Sprawozdanie z wyjazdu w ramach programu ERASMUS

Transkrypt

Sprawozdanie z wyjazdu w ramach programu ERASMUS
Sprawozdanie z wyjazdu w ramach programu ERASMUS
Ryszard Kopyciński
Elektrotechnika
Universidad de Jaén (Hiszpania)
Hiszpania
Jest to malowniczy i bardzo gorący kraj. Życie tutaj toczy się z pozoru w wolnym tempie, a szczególnie
jest to widoczne w codziennych siestach, gdzie w godzinach od 14 do 17 (lub czasem 18) prawie wszystko jest
zamknięte. W takich momentach najlepiej zwiedzać co tylko możemy, jeśli jesteśmy na wycieczce, pójść na
spotkania ze znajomymi lub wziąć przykład z innych i uciąć sobie małą drzemkę. Gdy już mowa o zwiedzaniu mamy
do dyspozycji cały szereg „atrakcji” nie tylko w wielkich i znanych miastach jak Madryt, Barcelona czy Malaga, ale
także w mniejszych, mniej znanych miejscach jak Cordoba, Granada, Alicante czy Jaén. Oczywiście jest tam też sporo
miejsc gdzie aktywniej wypocząć, np. na nartach w Sierra Nevada, lub na plaży nad morzem (tutaj do dyspozycji jest
całe hiszpańskie wybrzeże, szczególnie jego południowa część.
Jaén
“Capital mundial del aceite de olive” czyli światowa stolica oliwy z oliwek. Niezbyt wielkie miasto (bo
chyba ok. 120 tys. Mieszkańców) w którym studiowałem jest najważniejszym miejscem na świecie dla oliwek. Sady
oliwne rozciągają się tam po całej prowincji Jaén i jeszcze dalej. No ale na szczęście są tam też inne rzeczy na które
warto zwrócić uwagę. Znaleźć można też starą katedrę, piękny zamek na sporym wzgórzu, stare zabytkowe ulice na
starówce a także mnóstwo kawiarni, restauracji i oczywiście barów w których skosztujemy hiszpańskich piw (niestety
niedorównujące polskim wyrobom) wraz z przekąskami „tapasami”. Dla osób lubiących rozrywki są tutaj 3, całkiem
spore dyskoteki, zadbany park, gdzie można spokojnie wypocząć lub pograć w np. najpopularniejszy sport w
Hiszpanii, piłkę nożną. Jeśli chodzi o koszty utrzymania, to mieszkanie i rachunki to kwotę około 200 euro +
wyżywienie około 200. Jeśli chcemy jeździć i zwiedzać, lub po prostu bardziej szaleć to musimy się liczyć ze
zwiększeniem kosztów do około 500-600 euro… albo nawet w skrajnych przypadkach do 800-1000 (tak, byli i tacy co
tyle wydawali).
Uczelnia
Dość młoda, lecz nowoczesna i dobrze wyposażona jest głównym celem wyjazdu. Wielkością jest
porównywalna z Politechniką Lubelską, ale pod względem kształcenia oferuje znacznie więcej. Żeby nie było
niejasności to chodzi tu o dostępne kierunki, lub ich różnorodność. Nie ma tu bowiem podziału na uczelnię ogólną,
techniczną, a tym bardziej na jakiekolwiek inny podział. Znajdziemy tam zaczynając od elektrotechniki, mechaniki
przez chemię, prawo czy administrację a na filologiach językowych kończąc.
Studiowanie i zajęcia
Tutaj trzeba bardzo uważać. Otóż w Hiszpanii język angielski nie jest zbyt popularny i nie każdy
przedmiot ma takie wsparcie. Zajęcia są prowadzone w grupach 10-20 osobowych i przeważnie jest się wmieszanym
w lokalnych studentów. Jak nie trudny zgadnąć materiały są tu praktycznie tylko w języku hiszpańskim, więc z
mojego doświadczenia wiem że jest on więcej niż bardzo przydatny.
Podsumowanie
Wszystko co dobre zawsze się kończy. Najgorszy moment wyjazdu to pożegnanie. Na pewno na takich
wyjazdach poznaje się wielu wspaniałych przyjaciół i przyjaciółki i moment rozstania bywa dość przykry. Ja w 5
miesięcy poznałem sporo ponad 100 osób z różnych części świata, poznałem niestety tylko część Hiszpanii, i wiem, że
gdy tylko nadarzy się możliwość kolejnego wyjazdu nie będę się wahać by wyjechać.