48 Niewidomej dziewczynce z Lasek Pierwiosnki w Twoich oczach
Transkrypt
48 Niewidomej dziewczynce z Lasek Pierwiosnki w Twoich oczach
Niewidomej dziewczynce z Lasek Pierwiosnki w Twoich oczach zakwitły łzą zawilec skulił się gdy spadł deszcz i tak już zostanie – Lubię nade wszystko przyrodę, jej odcienie zieleni, lubię spacerować po lesie, tam szukam czułej samotności która koi, uspokaja. Nade wszystko lubię wrzosowiska, delikatne kołysanie się brzozy na wietrze i zapach mięty. A góry były i ciągle są moim umiłowaniem, a wiosną liliowe, majowe krokusy wykąpane w słońcu na tatrzańskich stokach. I jeszcze uwielbiam tęczę, która rozświetla duszę człowieka. – tak mówi o sobie Zofia Olek-Redlarska, adiunkt na wydziale Pedagogiki i Psychologii w Białymstoku. Jej poezję cechuje liryczno-refleksyjny charakter. Autorka tomików: „Dlaczego mam tyle pytań do świata”, „I tak już zostanie”, „Portrety imion dziecięcych”, uważana jest za osobę niezwykle otwartą, która nigdy nie przejdzie obojętnie obok człowieka. Uczestniczy w imprezach charytatywnych. Swoich studentów zabiera do różnych ośrodków w Polsce, które zajmują się wspieraniem dzieci i młodzieży niepełnosprawnej. Uświadamia im w ten sposób różny wymiar człowieczeństwa. 48 Dzień wyfrunął z gniazda lecz Ciebie ogarnął cień odtąd nazywasz dłońmi wszystko snując nimi marzenia patrząc prosto w oczy… Pierwsze wiersze Pani Zofii zostały wydrukowane w „Świerszczyku” w roku 1979. Od tamtej pory autorka poprzez poezję wyrażała silną potrzebą zaprezentowania swojego spojrzenia na rzeczywistość. Niezwykle osobiste wiersze mówią o ludziach związanych z życiem poetki, o miejscach, w których była. Jej utwory obfitują w bogatą metaforykę i zaskakujące porównania. Pozwala czytelnikowi odbyć podróż do krainy dzieciństwa, odradza nas, a swoim subtelnym gestem wydobywa przestrzeń dawno zapomnianą, niemal mityczną. Jak za pociągnięciem pędzla rodzą się obrazy przyjazne człowiekowi. Przenosimy się w góry, nad wodę, zadajemy pytania światu. Dlaczego smutek do szyby puka? Kto się przygląda księżycowi z bliska? Jaki jest uśmiech rosy? Autorka dostrzega wszystkie odcienie rzeczywistości. Nie unika pytań trudnych, nie omija kłopotliwych tematów. Wszystko, czego doświadcza opisuje słowem. I tak właśnie rodzą się osobliwe portrety ludzkie – samotnych, kalekich, starych, nad którymi warto się pochylić. Czas, istnienie, miłość stają się głównymi wyznacznikami tej liryki. – Staram się dostrzegać świat przez odczucia – mówi pani Zofia. Pisanie wierszy wynika z potrzeby ducha. Moje wiersze są jak obrazy, ukazują słowem malowniczość świata. Ukazują go w różnych odcieniach, przede wszystkim jednak w odcieniach radości. Są to liryki nasączone optymizmem, bo wierzę, że świat ma nam naprawdę dużo do zaoferowania. Musimy jedynie się nauczyć czerpać z jego piękna. Docenić to wszystko, co nas otacza i przede wszystkim odnaleźć spokój w sobie. W czasach współczesnych, którymi rządzą media, czasach zaniku wartości poetka ukazuje metafizyczną stronę życia, o której pod natłokiem spraw codziennych po prostu zapominamy. Miłość jest dźwiękiem naszych ust psalmem naszych rąk gorejącym piaskiem i krzewem szlakiem nieznanym na mapie marzeń konstelacją gwiazd łzą i poezją Gdzie się spieszysz? *** Popatrz jak tańczy wiatr na jezdni z białym papierkiem, który wturlał się między krawężnik, a buty przechodniów. Papierek rozgadany jak list z życzeniami. Biegnie pospiesznie, by zdążyć do wszystkich na czas powitań. Zdaje się, że pamiętał swoje imię uśmiechał się do wszystkich do Ciebie też na stopach miał miękkie kapcie nosił koszulę w kratę, w której było mu do twarzy nie słyszał dźwięków w dzień roznosił zupę gdy jedli, cieszył się Papierek wodzi rej między butami i walizami podróżnych, których radość stała się nowym, wesołym listem. A może i Ty zobaczysz uśmiechnięty papierek na szarej jezdni? lubił bawić się na strychu otwierał tajemnicze kufry i skrzynie huśtał się na koniu na biegunach wkrótce zginął za pajęczyną życia z tęsknoty To na pewno ten sam z moich podróży na dworzec. fot. Anna Worowska 49