Janov_JakUwalniacTraume
Transkrypt
Janov_JakUwalniacTraume
JAK UWALNIA SI OD TRAUMY OKRESU PèODOWEGO I NIEMOWL CEGO Arthur Janov's blog, posted: 08 Aug 2012 04:34 AM PDT tøum. Robert TULO Wa kiewicz Chc poruszy døugofalowe skutki urazów do wiadczanych w øonie matki i powiedzie , jak mo emy si od nich uwolni poprzez ponowne prze ywanie w terapii pierwotnej. Od razu zjawia si pytanie: jak w ogóle mo na dotrze do tak wczesnych prze y ? Do tego, co czuli my jako pøód gdy matka miaøa ataki paniki lub byøa w depresji, czy gdy upijaøa si , braøa narkotyki (w tym leki), nie od ywiaøa si jak nale aøo czy w inny sposób nie dawaøa nam wøa ciwej fizycznej opieki? Patrz c na ludzkie rozwojowe korzenie musimy zauwa y , e w pocz tkowych fazach wzrastania w naszym mózgu pojawiaj si kolejno ró ne grupy zwierz t: najpierw w , potem szympans, wreszcie czøowiek. Ka da nowo pojawiaj ca si i rosn ca struktura mózgu wchøania zachodz ce w tym czasie do wiadczenia, wdrukowuje je w siebie, a pó niej te niskie poziomy systemu nerwowego „opowiadaj ” o nich wy szym: re-prezentuj je. Dlatego mamy, jak w modelu koøa, promieniuj ce „szprychy”, które biegn z tych prymitywnych struktur nerwowych, via ukøad limbiczny, a na „obwód”, do kory i nowej kory, by informowa górne struktury mózgu o tym, co dzieje si w dolnych – „zgøasza ” im swój stan. Nikt nie jest w stanie przepracowa takich „zgøosze ”, nim nie stworzymy niemo liwych gdzie indziej warunków. Je li wi c w dorosøym yciu kogo dopada bezradno , mo e on teraz, na sesji pierwotnej, wej w do wiadczanie tego stanu. Czuje, e „nie ma nic, co mog zrobi , eby si przebi ”. Wtedy, wehikuøem odczuwania, pacjent zaczyna cofa si w przeszøo a do swoich pocz tków, kiedy uczucie to powstaøo. Osi stanu: „nie mam szans eby si przebi ” jest uczucie bezradno ci. Kiedy pacjent trwa w takim stanie i zanurza si we , to spomi dzy licznych przeszkód mo e zacz wyøania si jego prototyp: b d ce urazem zdarzenie pierwotne, zapisane na poziomie pierwszym. Jedn z cech tego stanu jest pot na walencja emocjonalna, co mo e grozi przeci eniem (przeøadowaniem). Zanim wi c dotrzemy do tego miejsca, podró ujemy wstecz najpierw przez møodo i dzieci stwo – przez kolejne, coraz wcze niejsze zdarzenia, które zapisaøy ów stan emocjonalny na poziomie drugim. Pacjent zaczyna na przykøad: „nigdy nie mog si do nich (rodziców) przebi ; nie widz mnie”. A wi c startujemy od tego stanu w tera niejszo ci i wchodzimy w obszar DMV (ukøadu limbicznego). Tu zaczynamy odczuwa niemo no przebicia si do rodziców w dzieci stwie. Uczucie bezradno ci ws cza si i wzbiera: „Wszystko jest beznadziejne, a ja jestem bezradny”. Mo emy utrzyma terapi na tym poziomie, albo te – z czasem – schodzi gø biej; dotarcie do prototypu i odczucie go stanowi ostatni przystanek na danej trasie. Uzdrowienie nast puje dopiero, gdy obejmie wszystkie cz ci zarówno naszej wiadomo ci jak nie wiadomo ci i poø czy je. Im gø biej schodzimy, tym prze ywane uczucia i stany s pot niejsze. Musimy za wszelk cen unika przeci enia. Dlatego caøy proces zajmuje wiele czasu. Z chwil kiedy zostajemy zamkni ci w jakim uczuciu, kontrol przejmuje mózg. Søucha on przekazu nadawanego przez prototyp, wi c musimy powstrzyma jakiekolwiek odgórne starania dotarcia do swojej przeszøo ci. Cofamy si w czasie nie na wøasne yczenie i wedøug z góry zaøo onego pomysøu, ale odwrotnie – odkøadamy „gøow ” na bok i powierzamy si uczuciom. W terapii, pacjent musi najpierw døugo „rozmawia ” z szympansem, który po miesi cach dostarcza ten przekaz w owi. Tam, na „dnie”, rozmowa jest czysto neurologiczna i fizjologiczna. Dlatego nadaje ona tak silnego „kopa” naszym reakcjom, cho my nie wiemy czemu tak strasznie walimy pi ciami. Czujemy si bezradni dzi , w tera niejszo ci, ale to nie jest uczucie normalne dla chwili obecnej, gdy niesie pot n siø pøyn c z pocz tków tego stanu emocjonalnego – z wdruku, z prototypu – gdy mogøa to by kwestia ycia lub mierci. Reagujemy na obecne zdarzenia z wielk przesad , ale przecie bezwiednie reagujemy przy tym na wøasn histori , która zapisaøa si w takich stanach. Kiedy prze yjemy dane uczucie w peøni, odkryjemy te automatycznie jego sytuacj macierzyst i mo emy zosta uwolnieni od jej szkodliwych skutków nawet bez zrozumienia, czego konkretnie dotyczyø ów pierwotny stan. Chc tu rozwia wszelkie niejasno ci, gdy jest to wa ny punkt: ka de wcze niejsze zdarzenie lub trauma jest rejestrowane – i metylizowane – wi c zmienia ono sposób, w jaki pracuj lub wyra aj si nasze geny. Wczesne do wiadczenia urazowe wdrukowuj si epigenetyczne. Nast pnie, w miar jak ro niemy, ka dy wczesny wdruk tworzy swoje reprezentacje informuj ce o nim na wy szych poziomach (systemu nerwowego). W informuje o tym szympansa, za szympans mówi dorosøemu czøowiekowi, ale ka da ze struktur mówi i rozumie na swój wøasny sposób. Problem wyst puje, gdy w próbuje skomunikowa si z ludzk neo-kor ; nie mamy poj cia, co próbuje nam opowiedzie , wiemy tylko, e czujemy si paskudnie, w strasznym l ku i przera eniu. Tak wøa nie „brzmi” j zyk w a; zmusza nas do lizgania si i ruchu, ale jeste my przykuci do pierwotnego stanu, zamkni ci w nim. Je li ten j zyk w a ugrz nie wewn trz, mo e wywoøa atak epilepsji, migren , nadci nienie, cokolwiek... Jest pot ny, gdy dziaøa tu archaiczny mózg warunkuj cy przetrwanie. Normalnie, gdy nast puje støumienie, blokuje ono uczucia lub odczuwanie zmysøowe i tworzy wiele symptomów z depresj wø cznie. Zachodz ce na poziomie pierwszym wyparcie urazów pøodowych prowadzi w pó niejszym yciu do katastrofalnych chorób. Ka dy tworz cy si poziom mózgu nast pnie dojrzewa. Teraz mo emy by w peøni informowani o zdarzeniach z naszego wcze niejszego ycia. Ka da informacja jest zakodowana neurofizjologicznie jako rodzaj uczucia, wi c podobne emocje wplataj si w podobne obwody nerwowe. W wieku lat trzydziestu pacjent mo e prze ywa na nowo poczucie bezradno ci, które wydaje si bra znik d, ale temperatura ciaøa spada mu do 35,5oC. Gdy w takim momencie sprawdzamy skan mózgu, widzimy aktywno pnia i wiemy, e pacjent zanurzyø si w przechowywanej tam traumie i dotyka urazów prewerbalnych. St d u niego spadek ciepøoty, któremu towarzyszy te spadek ci nienia krwi. Widzimy tu objaw reakcji ukøadu parasympatycznego – pacjent wchodzi w stan zamro enia i oszcz dza energi . Staje si niepewny i peøen wahania. Wycofuje si i wycofanie staje si w jego yciu motywem przewodnim, matrixem osobowo ci. A zacz øo si to zanim poznaø søowa i mow . Sk d to wszystko wypøywa? Na przykøad matka w ci y pali i pije. Dziecko nie mo e unikn zatruwania i w zwi zku z tym ogarnia je bezradno . W ten sposób instaluje si w nim dyskietka (wzorzec) wpøywaj ca na osobowo – dzisiejsza beznadzieja i bezradno zaczyna si jako dawne, nieuchronne przeczucie nadci gaj cej mierci, które zostaje zapisane na caøe ycie. Nie pochodzi ono z kory. Spójrzmy dokøadnie: pod ka dym obecnym do wiadczeniem zalegaj te dawne, zagra aj ce uczucia i tylko siøa systemu blokuj cego (gating system) trzyma je w ryzach. Z czasem napór ro nie, wi c blokady nieco przeciekaj . Gdy te odøamki bezradno ci i beznadziejno ci zbli aj si zanadto, zjawia si z odsiecz depresja. Wehikuø uczu nie wrzuci nas od razu zbyt gø boko. Nasz system wie, e to niebezpieczne. Ale automatycznie – na tyle, na ile pozwoli poziom bólu – cofnie nas przez dawne obrony do wcze niejszego okresu. Bie ca bezradno wyci ga na wierzch, rezonuj c z nimi, ni sze poziomy tego samego uczucia. Kiedy prze ywamy traum na nowo, wszystkie nasze poziomy mózgu wspóøpracuj i tworzy si bardzo silny stan emocjonalny. Dzisiejsze uczucie wydobywa analogiczne uczucie zapisane w ukøadzie limbicznym (DMV), a to z kolei „zasysa” z doøu jeszcze wcze niejszy ból, który te jest, razem i jednocze nie, prze ywany, a wszystko to dzieje si z o wiele wi ksza moc , gdy ka de zdarzenie dokøada swoj pierwotn walencj . Taki stan emocjonalny nasila si tak dalece, jak dalece system blokad pozwala na dost p do dawnych wdruków i mo e zaprowadzi nas a do pierwotnej bezradno ci powstaøej na przykøad z uwi zienia w øonie wskutek zapl tania si w p powin . Teraz nadci ga najci szy ból. Je li jeste zaawansowany w terapii, to dasz rad go prze y i zintegrowa , o ile terapia byøa prowadzona wøa ciwie. Je li nie byøa (prowadzona poprawnie) lub je li stosowane byøy narko-leki, to silne uczucia, które wybuchaj c gwaøtownie wdzieraj si na najwy szy poziom, zmuszaj nie przygotowan kor do tworzenia symbolicznych wyobra e i przekona , pozwalaj cych przystosowa si do tak wielkiego stresu. Idee te musz by symboliczne, bo nast piøo przeci enie. Je li system nie jest przeøadowany, uczucia mog zosta prze yte w peøni i zintegrowane: ból zostaje uwolniony, rozwiewa si . Je li wi c terapia przebiega w sposób zgodny z logik ewolucji, nie ma niebezpiecze stwa odsuni cia bólu przez kor w rejony symboliczne (co nie pozwala na integracj ), a pacjent zdrowieje. Je li jednak proces jest przyspieszany, mamy du e niebezpiecze stwo przeøadowania, które zawsze rodzi symptomy i cz sto mentalny chaos, a nawet obø kanie. Obwodowo mózgu to ulica dwukierunkowa: tre pami ciowa ni szych poziomów ma swoje wtórne reprezentacje wy szych, gdy jednocze nie otwarcie dost pu wy szych partii do uczu pozwala im na opuszczenie si wgø b, po øa cuchu bólu, a na jego dno, w zdarzenia z pocz tków rozwoju osobniczego. Mamy wtedy obwód zintegrowany, a nie przypadkowy, na chybiø-trafiø. Polegamy na rzetelno ci ewolucji – pozwalamy, by ona nas prowadziøa. Je li zignorujemy sekwencyjno ewolucji, zgubimy trop, wypadniemy z toru. Wøa ciwa droga prowadzi ladem ksztaøtowania si naszego mózgu, z przystankami coraz wcze niejszych prze y , zapisanych w kolejnych, coraz ni szych jego warstwach. Pie mózgu nie zna mowy werbalnej. Dlatego je li w prze ywaniu na nowo najwcze niejszych urazów pojawiaj si søowa, jest to znak, e mamy faøszywe do wiadczenie. O tym, e do wiadczenie jest prewerbalne wiadczy cho by temperatura 35.5oC. Musimy wi c pod a za prze ywaniem, za czuiem, bez u ywania søów. Je li próbujemy zach ci pacjenta, by opowiedziaø nam o swoich uczuciach lub do wiadczeniu, zwyczajnie „køadziemy” sesj . Dlaczego? Omawianie uczu , a do wiadczanie ich, to dwie caøkiem inne sprawy – dwa caøkiem ró ne obszary mózgu. Nie wolno nam prosi jednej struktury (tutaj: kory), by wykonaøa prac drugiej (ukøadu limbicznego, czy pnia). Mo emy zdrowie tylko w tych miejscach, w których doznali my zranienia. Je li uraz powstaø w okresie pøodowym, to musimy przedosta si do tego okresu, czyli miejsca w strukturze mózgu, i to w sposób jaki opisaøem – powoli, narastaj co, coraz gø biej i gø biej. Mo emy nawet nie wiedzie , e chodzi o okres pøodowy; reakcje z pierwszego poziomu s czysto fizjologiczne. Gdy uwalniamy co tak odlegøego w czasie, co zapisanego tak gø boko i zdawaøoby si nieszkodliwego, nasze t tno ogromnie przyspiesza. To jeden z bezsøownych aspektów takiego do wiadczenia. Je li wi c prze ywamy na nowo uraz spowodowany bezdusznym krytycyzmem nauczycieli w szkole, a nasza reakcja jest niewspóømiernie silna – jeste my wrzuceni w nie daj cy si nazwa stan l kowy i tylko np. dygoczemy caøym ciaøem – to znaczy, e przebili my si na najni szy, pierwszy poziom. Tutaj dziaøa mechanizm rezonansu. Zostaøy uwolnione dawne doznania i stany: otwiera si zapisana w nich pami i widzimy, jak to si dzieje, e jakie dzisiejsze banalne zdarzenie „odpala” caø w ciekøo lub pora aj cy terror z przeszøo ci. Pojmujemy te , co si dzieje, gdy kto traci nagle panowanie nad sob . W takich sytuacjach musimy powstrzymywa si od werbalnych wyja nie czy wøa ciwego korze intelektualizowania, poniewa ciaøo mówi caøkiem innym j zykiem. Je li szalone t tno lub wysokie ci nienie krwi normalizuje si po sesji, mo emy przyj , e zanurzyli my si w pradawne ródøo danego uczucia lub stanu i uwolnili my prototypiczny wdruk. Zauwa yøem, e taki rodzaj prze ywania traumy na nowo, prowadz cy do jej uwolnienia czy te wyparowania, uwa any jest przez du cz rodowiska naukowego za niewystarczaj cy – za anegdotyczny i niegodny specjalistycznej uwagi. Ostatnio jednak mamy a nadmiar bada , które obalaj ten punkt. Jednym z czoøowych postaci jest tu K.J.S. Anand ( “Can Adverse Neonatal Experiences Alter Brain Development and Subsequent Behavior?” Czy niepomy lne do wiadczenia prenatalne zmieniaj rozwój mózgu i pó niejsze, wynikaj ce z tego zachowania? Biology of the Neonate, 2000<77>:69-82). Anand z zespoøem daje nam kompendium wiedzy oparte na naukowych badaniach tego tematu. Zaczyna on søowami: „Istnieje silne wskazanie na to, i wdrukowane przy porodzie do wiadczenia predysponuj jednostki do pewnych wzorców zachowa , które, cho pozostaj zamaskowane w dorosøym yciu, mog si ujawnia w sytuacjach ekstremalnego stresu” (str, 70). Zdanie to brzmi jak dosøowny cytat z moich artykuøów.... Podobie stwo wynika z tego, e obaj opisujemy te same procesy: naukowcy z punktu przeprowadzanych bada , ja z punktu moich obserwacji klinicznych. Anand obserwuje nast pnie: „ W przypadku samobójstw popeønianych przy u yciu drastycznej przemocy (jak samospalenia, rzucanie si pod poci g, powieszenia, zaduszenia, etc.) znacz ce czynniki ryzyka s pochodzenia okoøoporodowego – s to zdarzenia wywoøuj ce u noworodka silny ból”. Szkodliwe czynniki, ø cznie z porodem kleszczowym i innymi wokóøporodowymi komplikacjami, a tak e bardzo wczesna trauma nadu y , s silne skorelowane z próbami samobójczymi w wieku dorosøym. Podawane rodz cej matce rodki uspokajaj ce i znieczulaj ce zwi kszaj prawdopodobie stwo narkomanii u dziecka w pó niejszym wieku. Tak e Karen Nyberg wykryøa, e podatno dorosøych czy dorastaj cych dzieci na narkomani wynika mi dzy innymi z przyjmowania narkotyków przez matki w ci y lub podawania im ich w czasie porodu. Caøkiem ostatnio Sonja Entringer z zespoøem dowiedli, e wewn trzøo yskowy stres dziecka powoduje skrócenie telomerów w wieku møodzie czym. (“Stress exposure in intrauterine life is associated with shorter telomere length in young adulthood.” Proc Natl Acad Sci USA, 108:33, E513-E518). Skrócenie telomerów u czøowieka wi e si z procesem przedwczesnego starzenia si oraz rozwojem raka. Krótko mówi c, do wiadczenia z macicy maj – co jako terapeuci pierwotni twierdzimy od kilkudziesi ciu lat – trwaøe skutki w caøym dalszym yciu. Je li chcemy zna przyczyny takich zachowa i postaw, jak skøonno ci samobójcze lub narkomania, to po odpowied powinni my cofn si w zamierzchø histori osobnicz . Anand wskazuje, e musimy bada u ludzi døugofalowe skutki zmian w mózgu wywoøane traumami pøodowymi. Wiemy na przykøad, e pewne rodzaje komórek, np. receptory MDMA, (narkotyku ekstazy) zostaj trwale zmienione je li miaøo miejsce niedotlenienie mózgu dziecka w yciu pøodowym i/lub przy porodzie. Wynika to st d, e okres prenatalny i postnatalny charakteryzuje si szczególnie gwaøtownym rozwojem i wzrostem systemu nerwowego. Opisaøem szeroko znaczenie tzw. okresów krytycznych (okien rozwojowych) – tych momentów naszej osobniczej ewolucji, w których nast puj nieodwracalne zmiany w systemie nerwowym i które pó niej tak trudno nadrobi i nie udaje si to w peøni mimo najwi kszych stara . Przestaøem uwa a , e gøównym okresem krytycznym jest dzieci stwo; uwa am, e nieodwracalne zmiany, wa ce na caøym dalszym yciu, zachodz po pierwsze w øonie matki, po wtóre przy porodzie, a dopiero potem we wczesnym niemowl ctwie – czyli okresie najbardziej dynamicznego wzrostu mózgu (urazy z pó niejszego dzieci stwa wpadaj w te wcze niej wy øobione „koleiny”). To wøa nie tu, w pocz tkowym okresie ycia, rozstrzyga si charakter obwodowo ci neuronalnej oraz stopie i jako ekspresji genów, a zmiany te utrzymuj si przez caøe dalsze ycie. Potwierdzaj to liczne badania na zwierz tach, gdy møode rodz ce si w bólach lub pozbawione po urodzeniu czuøej matczynej opieki wykazuj siln ch do picia alkoholu i wyra nie gorsze przystosowanie. Innymi søowy, pierwotny ból utrzymuje si w caøym pó niejszym yciu jako wdruk, prowadz c do wszelkiego rodzaju dysfunkcyjnych zachowa . Nie mam w tpliwo ci, e jakakolwiek terapia, je li ma odnie skutek, musi zaj c si tymi wczesnymi „programami” – korzeniami pó niejszych zaburze , z jakimi zgøasza si pacjent.