Słowo Marcia Baila
Transkrypt
Słowo Marcia Baila
D%ugo oczekiwana zima przyby%a wreszcie wraz ze !niegiem i mrozem. W te ch%odnie dni osobom, które nie mog# sp$dza( wolnego czasu )je!li nim w ogóle dysponuj#* w ciep%ych krajach, polecamy rozgrzewaj#ce artyku%y lutowego numeru „Gazety Uniwersyteckiej”. Do takich na pewno nale"y propozycja, zaprzyja+nionej z nasz# Uczelni#, 'rmy Gymnasion, która zaprasza studentów i pracowników U& na si%owni$, 'tness oraz do ta/ca. Dla odstresowania si$ sesj# zapraszamy tak"e w Góry Sowie – do schroniska górskiego „Bukowa Chata”. W styczniowym numerze „Gazety Uniwersyteckiej” ukaza%a si$ pierwsza cz$!( artyku%u prof. dr. hab. Marka Szczepa/skiego, po!wi$cona jego podró"y na Cejlon. W bie"#cym numerze zapraszamy do lektury drugiej cz$!ci, niestety, zaopatrzonej w postscriptum, w którym wspominamy o tragedii, jaka dotkn$%a Azj$ Po%udniowo-Wschodni#, w tym Sri Lank$, 26 grudnia ubieg%ego roku. Natomiast o przyczynach powstawania i konsekwencjach tsunami opowiada dr Antoni Winiarski w artykule Fale •mierci. W poprzednim numerze „Gazety...” wspominali!my tak"e o rozpocz$tym w%a!nie &wiatowym Roku Fizyki 2005. O inauguracji Roku w Uniwersytecie &l#skim informuje dr Jerzy Jarosz w artykule Najpi!kniejsze eksperymenty wszech czasów. Wzorem lat ubieg%ych przygotowali!my do bie"#cego numeru „Gazety...” dodatek dla maturzystów „Co-gdzie-kiedy” – opracowany we wspó%pracy z Dzia%em Nauczania U&. Zawiera on aktualne kryteria kwali'kacji, obowi#zuj#ce kandydatów na studia dzienne, zaoczne i wieczorowe w Uniwersytecie &l#skim na rok akademicki 200512006 oraz najwa"niejsze informacje dotycz#ce rodzaju dokumentów kandydatów na studia i terminów ich sk%adania. Redakcja 2 Najpi kniejsze eksperymenty wszech!czasów W poprzednim numerze „Gazety Uniwersyteckiej” informowali!my, "e zaczynaj#cy si$ w%a!nie rok 2005 obchodzony jest na ca%ym !wiecie jako &wiatowy Rok Fizyki. Przypominali!my, "e upami$tniono w ten sposób setn# rocznic$ opublikowania przez Alberta Einsteina w „Annalen der Physik” trzech bardzo wa"nych prac, które ca%kowicie zmieni%y nasze wyobra"enia o przyrodzie. Rozwój my!li i nauki mierzy si$ jednak nie tylko datami narodzin wielkich teorii, ale równie" datami wielkich eksperymentów, które wery'kuj# teorie i okre!laj# kierunki rozwoju nauki. Niedawno poproszono 'zyków o wytypowanie najpi$kniejszych i najwa"niejszych eksperymentów w historii nauk przyrodniczych. Powsta%# w ten sposób list$ najpi$kniejszych eksperymentów wszech czasów opublikowa%o czasopismo „Physics World”. Foto: Aneta Szczygielska ...!przysz"a!zima!z"a... Mgr Janina Pawlik i prof. dr hab. Jerzy Zio•o Patrz#c na eksperymenty, które znalaz%y si$ w pierwszej dziesi#tce, rzeczywi!cie trudno odmówi( im urody. Sk%ada si$ na ni# elegancka prostota i donios%o!( znaczenia ka"dego z nich. Na „top list$” tra'%y do!wiadczenia z trzech tysi#cleci. Jest tu zatem do!wiadczenie Eratosthenesa z 297 roku p.n.e., w którym, mierz#c d%ugo!( cienia ko%ka wbitego w ziemi$ w Aleksandrii, potra'% wyliczy( obwód kuli ziemskiej, s# a" dwa do!wiadczenia Galileusza dotycz#ce ruchu cia%, które pozwoli%y uwolni( ówczesn# nauk$ od kr$puj#cego j# autorytetu Arystotelesa i jest do!wiadczenie wielkiego Izaaka Newtona ukazuj#ce z%o"ono!( !wiat%a bia%ego. Wysokie miejsca zajmuj# wykonane w XIX wieku do!wiadczenia Younga z interferencj# !wiat%a i do!wiadczenie Foucaulta z wahad%em zawieszonym w paryskim Panteonie, www.gu.us.edu.pl Sprawcy tego zamieszania – pracownicy Zak•adu Dydaktyki Fizyki tem jest tak"e dokonywana na pocz#tku ka"dego 'lmu prezentacja uczelni, na której powsta% wyk%ad. Uczelni#, która zainaugurowa%a cykl Najpi!kniejsze eksperymenty wszechczasów jest Uniwersytet &l#ski. Pierwszy z wyk%adów, zatytu%owany Ewolucja koncepcji ruchu od Arystotelesa do Dave’a Scotta, nawi#zuj#cy do eksperymentów Galileusza, zosta% wyg%oszony w 5 dniu rozpocz$tego niedawno Roku Fizyki przez prof. zw. dr. hab. Jerzego Zio%o. Wyk%ad, przygotowany we wspó%pracy z Zak%adem Dydaktyki Fizyki, przyci#gn#% uczniów, studentów, pracowników naukowych i wielu mieszka/ców miasta, którzy wype%nili szczelnie sal$ audytoryjn# im. Andrzeja Pawlikowskiego w Instytucie Fizyki. Wyk%ad 'lmowa%a nie tylko ekipa Studia Filmowego z Poznania, ale tak"e ekipa „Aktualno!ci” regionalnego programu TV. Kolejny wyk%ad, zwi#zany z do!wiadczeniami Younga oraz Davissona i Germera zostanie wyg%oszony na Wydziale Fizyki, Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Dr JERZY JAROSZ Zapraszamy na inne imprezy zwi#zane z obchodami &wiatowego Roku Fizyki. Wi$cej informacji na stronach: http://www.us.edu.pl/dydaktyka•zyki/ Foto: Aneta Szczygielska które by%o pierwszym bezpo!rednim dowodem, "e Ziemia si$ obraca. Z ostatniego stulecia wybrano do grona najlepszych eksperyment Millikana, w którym niezwykle prosto wyznaczono warto!( %adunku elementarnego, eksperyment Rutherforda, który doprowadzi% do odkrycia j#dra atomowego )oba wykonane nied%ugo po annus mirabilis Einsteina* i wreszcie, najm%odszy z tej listy, zajmuj#cy pierwsz# pozycj$, pi$kny eksperyment Davissona i Germera z interferencj# wi#zek elektronów, pokazuj#cy falowe w%asno!ci cz#stek. Do tych w%a!nie dziesi$ciu najwa"niejszych eksperymentów nawi#zuje cykl wyk%adów zorganizowany przez Ogólnopolski Klub Demonstratorów Fizyki, zrzeszaj#cy wi$kszo!( wy"szych uczelni w Polsce. Ka"dy z wyk%adów )przygotowanych na jednej z pi$ciu wybranych uczelni* po wyg%oszeniu, zarejestrowaniu, zmontowaniu i uzupe%nieniu koniecznymi animacjami przez Uniwersyteckie Studio Filmowe Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, b$dzie dost$pny w internecie, a tak"e na kasetach wideo oraz na p%ytach DVD. Upowszechnienie swoistej biblioteki wyk%adów nawi#zuj#cych do wielkich eksperymentów, !wiadcz#cych o ich znaczeniu w rozwoju wiedzy o przyrodzie i ilustruj#cych niezwyk%y rozwój nauki w minionym stuleciu, z pewno!ci# przyczyni si$ zarówno do upami$tnienia roku 2005, jak i do lepszej edukacji spo%ecze/stwa, a zw%aszcza spo%eczno!ci szkolnych i akademickich. Istotnym elemen- Dr Jerzy Jarosz prezentuje doświadczenie udawadniaja!ce sk•onnoś" poruszaja!cych sie! cia• do kontynuacji ruchu (bezw•adnoś") luty!2005!nr!5!(125) 3 WYRÓ#NIENIE!DLA!VACLAVA!HAVLA 7 stycznia w Pradze Diamentowy Laur Kompetencji Umiej$tno!ci otrzyma% Vaclav Havel, by%y Prezydent Czech. Wyró"nienie nadawane przez Regionaln# Izb$ Gospodarcz# w Katowicach otrzyma% m.in. za rol$, jak# odegra% w przemianach w Europie. Drukujemy tekst laudacji wyg%oszonej podczas uroczysto!ci przez prof. Tadeusz S%awka. Foto: Internet red. Szanowni Pa/stwo3 Zgromadzili!my si$ dzisiaj, aby wyrazi( nasz szacunek dla Osoby, której dzisiejszy !wiat wiele zawdzi$cza, u której na swój sposób my wszyscy jeste!my zad%u"eni. Kredyt jest wyj#tkowo trudny do sp%acenia, bowiem si$ga kilku ró"nych dziedzin "ycia, rozmaitych rodzajów dzia%alno!ci. Zaci#gn$li!my zobowi#zania wobec Vaclava Havla – pisarza, którego sztuki, pocz#wszy od napisanej w 4968 roku Garden Party, nie schodz# ze scen teatrów, ale bez w#tpienia nie mo"emy zapomnie( o Vaclavie Havlu – sygnatariuszu Karty 77, dokumentu, który rzuci% wyzwanie w twarz komunistycznej w%adzy i ustanowi% prze%om w historii czeskiej i ca%ej !rodkowoeuropejskiej opozycji. Mamy d%ug wobec Vaclava Havla – wydawcy i redaktora literackiego pisma „Tvar”, w którym artysta pozostawa% wolny od dyspozycyjno!ci wobec w%adzy, ale pami$tamy tak"e o Vaclavie Havlu, który w 4975 roku odwa"y% si$ na napisanie listu otwartego do Husaka, którego to eseju przecie" nie partyjny wata"ka, lecz my byli!my g%ównymi czytelnikami. Lektury pism Havla uzmys%awiaj# nasze zobowi#zanie wobec 'lozo'i wywodz#cej si$ ze wspania%ych tradycji europejskiej fenomenologii humanistycznej Heideggera, Levinasa i Patocki; lecz ogarniamy tak"e wdzi$czno!ci# Vaclava Havla – autora listów wi$ziennych, która to forma wypowiedzi, jak trafnie zauwa"a Stanis%aw Bara/czak, ma w literaturze i historii XX wieku miejsce szczególne. Jest wreszcie, last but not least, Vaclav Havel – prezydent wolnej Republiki Czeskiej, Vaclav Havel – polityk. Co powiedziawszy, chcia%bym natychmiast poprawi( w%asne s%owa, bo przecie" nie chodzi tu o kogo!, kto by%by „politykiem” w tym sensie, jaki znamy z naszego do!wiadczenia. Je!li przyj#(, i" by( politykiem oznacza dzisiaj wykorzystywanie idei wspólnoty do gry w%asnej ambicji i karier swoich partyjnych popleczników, je!li by( politykiem dzisiaj, to igra( 4 Vaclav Havel z prawami, stawiaj#c siebie i swoich stronników ponad i poza nimi, je!li by( politykiem dzisiaj oznacza zaprzecza( przyzwoito!ci post$powania przebiegle i wytrwale broni#c w%asnego stanowiska, je!li to wszystko oznacza dzisiaj s%owo „polityk”, Vaclav Havel politykiem nie jest: jest m••em stanu. Terminowi temu chcia%bym nada( szlachetniejsze brzmienie ni" to, którym czasami pos%ugujemy si$ na co dzie/. Akcentuj$ szczególnie pierwsze s%owo: m#" stanu, to przede wszystkim „m#"”, a zatem cz%owiek „m$"ny”, ten, który rzuca i podejmuje wyzwania, czyni#c to w samotno!ci. Cz%owiek m$"ny ratuje wspólnot$, nie ogl#daj#c si$ na innych, nie szukaj#c popleczników, nie czyni#c tego dla stanowisk i kariery, lecz z poczucia nie daj#cej si$ stematyzowa( obyczajno!ci, na której opiera si$ godno!( egzystencji. M#" stanu, to cz%owiek m$"ny, który wbrew zaciemniaj#cej "ycie urz$dniczej inercji, wbrew partyjnym roszadom i przegrupowaniom, ratuje zasad$ prostej, lecz jak"e trudnej przyzwoito!ci istnienia. Cz%owiek m$"ny wyznaje pryncypium, które H.D. Thoreau sformu%owa% w s%ynnym zaleceniu: „Upraszcza(3 Upraszcza(3 Upraszcza(”. Zgromadzili!my si$ wi$c dzisiaj wieczorem, aby zazna( obecno!ci cz%owieka m$"nego, który – i przywo%am tu fragment wi$ziennego listu Vaclava Havla do "ony Olgi – „niczego nie udaje, nie prowokuje, nie kokietuje, ani niczego nie kalkuluje, a tylko broni, w warunkach, których sobie nie wymy!li%, w%asnej to"samo!ci, tej szczególnej materii duszy...” )s. 42<*. M$stwo to nie ma nic wspólnego z poczuciem zbiorowej si%y; „m#"” tym ró"ni si$ od „polityka”, i" stroni od ideologii i doktryny jako formy zdegenerowanej, zniekszta%conej prawdy, której partia jest jedynym powiernikiem. Partyjno!( jako forma organizowania si$ dla wzajemnego dzielenia korzy!ci jest zaprzeczeniem wszelkiego m$stwa, bowiem najcz$!ciej jest usankcjonowanym uchylaniem si$ od odpowiedzialno!ci. „Kryzys wspó%czesnego !wiata” – pisze Vaclav Havel w wi$ziennej korespondencji – „jest kryzysem ludzkiej odpowiedzialno!ci )jako odpowiedzialno!ci za siebie i odpowiedzialno!ci ‘wobec’*, a co za tym idzie – tak"e kryzysem ludzkiej to"samo!ci” )s. 4<5*. Cz%owiek m$"ny jest wi$c przede wszystkim cz%owiekiem odpowiedzialnym i to w sensie podwójnym. Najpierw musi przyj#( odpowiedzialno!( za siebie, to znaczy nie mo"e przysta( na siebie jako na byt gotowy, nie mo"e zadowoli( si$ sob#, cho(by nawet jak najlepiej i najskuteczniej funkcjonowa% w rzeczywisto!ci. Mówi#c inaczej, cz%owiek odpowiedzialny, porzucaj#c wszelkie samozadowolenie, u!wiadamia sobie, i" stanowi dla siebie problem, nie jest chlub# i koron# istnienia, lecz ran# w jego ciele. Zaczyna przeszkadza( sam sobie jako element ustanowionego porz#dku rzeczywisto!ci, który !wiadczy o d#"no!ci cz%owieka do !wi$tego spokoju i zgubnego poczucia pewno!ci. „Tragedia nowoczesnego cz%owieka” – czytamy w listach do Olgi – „nie polega na tym, "e wie on w%a!ciwie coraz mniej na temat sensu w%asnego "ycia, ale "e coraz mniej mu to przeszkadza” )s. <4*. Warunkiem podj$cia odpowiedzialno!ci jest zatem rozpoznanie pozornie tak wygodnie urz#dzonego !wiata i w%asnej w nim obecno!ci jako formy przeszkody. Cz%owiek m$"ny dostrzega, "e wspó%czesny !wiat, z jego ob'to!ci# produkcji i konsumpcji, niesie niebezpiecze/stwo sta%ego umniejszania poczucia sensu naszego bycia. Nie chodzi tu o brak sensu istnienia; ten mankament mo"na by próbowa( usun#( na wiele rozmaitych sposobów – gromadzeniem dóbr, poszukiwaniem przyjemno!ci, itp. Sprawa jest znacznie powa"niejsza: u!wiadamiamy sobie, "e niezale"nie od skali naszego „sukcesu” i zamo"no!ci, popularno!ci i w%adzy, niezale"nie od tego, co uczyniliby!my – nasze istnienie niesie w sobie coraz mniej sensu. Im bardziej usi%ujemy sens ów odtworzy( przy pomocy !rodków, jakie dostarcza nam ekonomia, rynek, polityka, wiedza, tym ostrzej widzimy jego kurczenie si$ i zanikanie. Polityka, tak jak uprawiamy j# obecnie jest jedynie schematem zabiegów, maj#cych zamkn#( nam oczy na ów podstawowy fakt kurczenia si$ sensu naszego bycia. Dlatego jest karygodnie nieodpowiedzialna, bowiem dopuszcza si$ zdrady wobec cz%owieka: ka"e mu fa%szywie wierzy( w sens, którego nie ma. Rzecz zatem nie w procedurach gromadzenia, maj#cych rzekomo przywróci( nam poczucie znaczenia, lecz przeciwnie – w redukowaniu po to, aby dotrze( do istoty problemu. Havel zdaje si$ postulowa( polityk$ radykalnej od- www.gu.us.edu.pl powiedzialno!ci, która nie wspiera si$ na zasadzie „gromadzenia” )g%osów, maj#tku, poparcia*, lecz która rodzi si$ z poczucia braterstwa ludzi, którzy krytycznie spogl#daj#c na rzeczywisto!( dostrzegaj# „wyciekanie” sensu z "ycia jednostek i spo%ecze/stwa, i od tego punktu rozpoczynaj# dzia%anie. To brak zdolno!ci krytycznego my!lenia dostrzega Havel jako jedno ze +róde% naszej niemocy: „To, "e Lennona zastrzeli% jaki! psychopata – o'ara nowoczesnej popkultury b$d#cej wytworem !rodków masowego przekazu – ma tak"e znaczenie symboliczne: bierna identy'kacja z idolem, zast$puj#ca aktywn# ‘czynn# wiar$’ osi#ga punkt kulminacyjny w schizofrenicznym ataku cz%owieka, który strzela do swego idola, aby dzi$ki temu móc odzyska( w%asn# to"samo!(...” )s. 5=*. Jest zatem cz%owiek tak"e odpowiedzialny wobec innych, bowiem przeznaczeniem cz%owieka jest wspólnota, której ró"norodne formy odnajdujemy wsz$dzie wokó% nas. Dla Havla-pisarza teatr jest aren# wspólnotowego prze"ycia, jakby (wiczeniem w sztuce ‘bycia razem’. Odpowiedzialno!( ta zak%ada niewysuwanie si$ na plan pierwszy, wycofywanie siebie, udost$pnianie miejsca innym. Gdy jestem odpowiedzialny wobec innych, wysuwam na przód !wiat, siebie za! utrzymuj$ w pewnej skryto!ci po to, aby nie zaciemnia( sob# wyrazisto!ci !wiata. W imi$ tej odpowiedzialno!ci cz%owiek m$"ny nie akceptuje do ko/ca !wiata jako systemu ustalonego porz#dku; m$stwo cz%owieka polega na gotowo!ci do sprzeciwu wobec gotowych formu% obja!niaj#cych rzeczywisto!( i ubóstwienia jej praw. Havel, podobnie jak wielki du/ski my!liciel Soeren Kierkegaard, wie, i" „ustalony porz#dek doprowadza do ubóstwienia samego siebie; wtedy jego zwyczaje i obyczaje staj# si$ w ko/cu artyku%ami wiary, wszystko staje si$ równie wa"ne; czyli regu%y, zwyczaje i obyczaje staj# si$ czym! istotnym”. Odpowiedzialno!( wobec siebie i innych musi zatem wywodzi( si$ z przekonania, i" za ludzkimi prawami i regu%ami porz#dkuj#cymi nasze "ycie jednostkowe i spo%eczne kryje si$ co! od nich wa"niejszego i – by tak rzec – „starszego”. Skoro, jak czytamy u Vaclava Havla „tajemnica cz%owieka tkwi w tajemnicy jego odpowiedzialno!ci” )s. =4* – oznacza to, i" w%a!nie w tajemniczym sercu odpowiedzialno!ci ods%ania si$ szerszy horyzont naszego istnienia. Cz%owiek staje w ko/cu u drzwi ostatnich, ale w trakcie "ycia, w ka"dym rozumnym i przemy!lanym powa"nie, powa"nie i odpowiedzialnym podj$tym zadaniu spotyka to, co niesko/czone, a co przenika i kszta%tuje sko/czono!( jego czynów i dzie%a. Jak czytamy w innym li!cie „nie ma przemijaj#cej egzystencji cz%owieka bez horyzontu nieprzemijania, na tle którego owa egzystencja rozwija si$ i do którego sama si$ zawsze odnosi...” )s. =8*. Dzia%ania m$"a stanu, tak jak uosabia go Vaclav Havel – polityk-artysta-'lozof, podejmowane s# zatem nie dla dora+nych partyjnych interesów, lecz w imi$ i z perspektywy luty!2005!nr!5!(125) „szerszego horyzontu”. Na pytanie, czym jest ów horyzont odpowiemy, i" wyznacza go !wiadomo!( tego, i" nasze wzajemne relacje z sob#, i nasze zwi#zki ze !wiatem nie tworz# si$ wy%#cznie na powierzchni rzeczywisto!ci, lecz zakorzeniaj# si$ w czym! – jak powiedzieli!my – „starszym”, czego nigdy nie obejm#, nie pomieszcz# i nie obja!ni# sfery ludzkiego interesu. Polityka m$"a stanu, w przeciwie/stwie do kompromituj#co powierzchownych i mia%kich zabiegów i uk%adów tych, którzy dzisiaj uchodz# za „polityków”, jest opisana przez „szerszy horyzont”, który – jak czytamy u Vaclava Havla – niczego nie „wyja!nia”, lecz „jest jednak jedynym +ród%em nadziei, jedynym ‘powodem’ wiary jako stanu ducha ... daje nadziej$, "e jednak ["ycie ma] jaki! sens oraz dodaje cz%owiekowi odwagi, pomagaj#c mu stawia( czo%a poczuciu beznadziei i ogólnemu bezsensowi, naporowi nico!ci” )s. 7<*. A gdyby próbowa( odczyta( owo zakorzenienie nas w czym! od nas „starszym” przez j$zyk Arystotelesa, powiedzieliby!my, i" chodzi tu o zbudowanie spo%ecze/stwa i praktyki politycznej na przyja+ni, która jest najbardziej podstawowym, najg%$bszym zwi#zkiem mi$dzyludzkim. Aby tak# polityk$ uprawia(, nale"y najpierw odczy!ci( przyja+/ z rdzy, jak# wprowadzi%o w ni# nasze rozumienie tego poj$cia jako nie wi$cej ni" wzajemnego wspierania si$, chronienia interesów, wzajemnego obdarzania si$ przywilejami i stanowiskami. To nie ma nic wspólnego z przyja+ni# i nasze praktyki "ycia publicznego dowodz# jaskrawo, jak dalece utracili!my sens tego s%owa. Nim by%y prawa, by%a przyja+/, pisze grecki m$drzec, podkre!laj#c g%$boki charakter tej relacji, a Thoreau powie jeszcze dramatyczniej: nim byli bogowie, by%a przyja+/. Powiemy zatem, i" m#" stanu to nie cz%owiek partii, stowarzysze/ i uk%adów, lecz cz%owiek odpowiedzialno!ci i przyja+ni. Czy jest w ogóle mo"liwa polityka przyja+ni i odpowiedzialno!ci? Osoba i dzia%alno!( Vaclava Havla dowodzi, "e tak, "e nic nie zwalnia nas z prób jej ustanowienia. Czytamy w listach „prawdziwa wiara nie czerpie swojej si%y z jakiego! konkretnego faktu, czy za%o"enia... Nie jest to "adne oczarowanie wywo%ane dzia%aniem jakiego! sugestywnego obiektu, lecz jest to egzystencjalny ‘stan ducha’, g%$boki ‘wymiar istnienia’, orientacja, któr# cz%owiek wybiera lub nie, i która – je!li j# wybierze – ca%e jego istnienie wynosi na jaki! wy"szy poziom egzystencji” )s. =6*. Polityka jako „stan ducha”, jako marzenie wyp%ywaj#ce z m#drej orientacji "ycia jest tym, co wyniós% Vaclav Havel z wielkiego prze%omu lat sze!(dziesi#tych. „Nie s#dz$, aby z up%ywem czasu okre!lone warto!ci i idea%y lat 60-tych okaza%y si$ tylko mrzonkami i pomy%kami; pewnych spraw nie mog# poda( w w#tpliwo!( ani czas, ani historia, poniewa" stanowi# one po prostu nieod%#czny wymiar ludzkiej egzystencji, a wi$c i historii, która jest wprawdzie histori# ucisku, mordów, g%upoty, wojen i przemocy, ale która jednocze!nie jest histori# pi$knych idea%ów, marze/ i pragnie/” )s. 5=*. Jeste!my tutaj dzisiaj po to, aby pochyli( si$ przed politykiem, który zrozumia% wielkie znaczenie rock’n’rolla jako przekazu nie tylko estetycznego, lecz przede wszystkim politycznego. Nie bez powodu przyja+ni si$ Pan, Panie Prezydencie, z wielkimi artystami rockowymi; to nie przypadek, "e dla Pana gra% Lou Reed z Velvet Underground, a Keith Richards, Mick Jagger i Rolling Stones byli Pana go!(mi. Plastic People of the Universe to dla Pana co! wi$cej ni" tylko czarny kr#"ek z g%o!nymi d+wi$kami. Gdy politycy budowali swe kariery na podzia%ach i wznoszeniu rozmaitych )a ile" ich by%o3* "elaznych kurtyn, rock’n’roll prze%ama% bariery mi$dzy czarnymi i bia%ymi, Wschodem i Zachodem sprawiaj#c, "e zacz$li!my si$ po prostu – nie tylko w sferze muzyki – zwykle i po ludzku s%ucha(. Gdy politycy ujmowali !wiat w formule, w najlepszym przypadku „zimnej”, wojny, o której tak przejmuj#co !piewali The Rolling Stones w wielkim psalmie wspó%czesno!ci, jakim jest „Sympathy for the Devil”, rock’n’roll proponowa% postaw$ lennowskiego g%upca na wzgórzu, krytycznie spogl#daj#cego na szale/stwo !wiata. Leninizm okaza% si$ wykalkulowanym barbarzy/stwem, lennonizm przyniós% powiew anarchicznej wolno!ci. „Mi%o!(, dobro(, wspó%czucie, tolerancja, zrozumienie, opanowanie, solidarno!(, przyja+/, poczucie wspó%przynale"no!ci i konkretne przyj$cie odpowiedzialno!ci za los bli+nich – s# to, jak my!l$, przejawy tej nowej »interegzystencji«, która to jedynie mo"e tchn#( nowy sens w istnienie form i grup spo%ecznych, wspó%tworz#cych losy wspó%czesnego !wiata” )s. 494*. Jeste!my wi$c tutaj, aby uhonorowa( m$"a stanu, który tchn#% w polityk$ ducha wolno!ci rodem tak"e z rock’n’rollowych pie!ni i hendrixowskich improwizacji na festiwalu w Woodstock. Szanowny Panie Prezydencie3 Kiedy jesieni# 499= roku odbiera% Pan w Uniwersytecie Stanforda wybitn# nagrod$ ameryka/sk# za wysi%ki na rzecz demokracji, mia%em zaszczyt znajdowa( si$ w!ród licznej, zgromadzonej w am'teatrze uniwersyteckim publiczno!ci. Na scenie siedzia% Pan, otoczony wa"nymi postaciami ameryka/skiego "ycia politycznego, ale znajdowa% si$ tam kto! jeszcze – Joan Baez, która za!piewa%a dla Pana swoje ballady, te same, które z takim entuzjazmem przyjmowano na pami$tnym festiwalu w Woodstock. Wówczas przysz%o mi na my!l, i" nie jest ca%kiem +le ze !wiatem, w którym artysta rockowy z w%asnej, nieprzymuszonej woli !piewa dla prezydenta wolnego kraju. Ale prawdziwe ol!nienie przysz%o na samym ko/cu: kiedy wszyscy opuszczali scen$, po zako/czonej ceremonii wyszed% Pan, Panie Prezydencie, dzier"#c w jednym r$ku statuetk$ nagrody, a w drugim gitar$ Joan Baez. I wtedy pomy!la%em: skoro prezydent wolnego kraju niesie z w%asnej i nieprzymuszonej woli gitar$ za rockmanem, jest jeszcze przed nami nadzieja. Jest szerszy horyzont. Prof. dr hab. TADEUSZ S>AWEK 5 malnym praktyki b$d# zorganizowane wed%ug za%o"e/ programowych praktyk Uniwersytetu &l#skiego. We wspó%prac$ zaanga"owane zostan# Wydzia%y: Prawa i Administracji, Pedagogiki i Psychologii, Nauk Spo%ecznych oraz Teologiczny. Na ka"dym z wydzia%ów odbywaj# si$ spotkania informacyjne dla wszystkich zainteresowanych prowadzone przez przedstawicieli Komendy Wojewódzkiej Policji. Profesorowie mianowani Profesor Wiktor Zipper przewodnicz cym Katowickiego Oddzia!u PTF Prof. zw. dr hab. Wiktor Zipper kieruj#cy Zak%adem Fizyki J#drowej i Jej Zastosowa/, Instytut Fizyki, Wydzia% Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu &l#skiego, zosta% nowym przewodnicz cym Katowickiego Oddzia!u Polskiego Towarzystwa Fizycznego. Wybory sk%adu zarz#du i Komisji Rewizyjnej odby%y si$ < grudnia. Nowe specjalno"ci studiów w ramach kierunku pedagogika Od semestru letniego roku akademickiego 200=12005 na Wydziale Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu &l#skiego zostan# uruchomione nowe specjalno"ci studiów w ramach kierunku pedagogika. Specjalno!ci: zintegrowana edukacja wczesnoszkolna i wychowanie przedszkolne oraz zintegrowana edukacja wczesnoszkolna i edukacja informatyczna zostan# uruchomione w ramach studiów zawodowych w systemie dziennym i zaocznym. Studia uzyska%y akceptacj$ Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu w konkursie na projekt wy"szych studiów zawodowych dwuspecjalizacyjnych dla nauczycieli. Wspólnie z Policj – praktyki i wolontariat Z inicjatywy Wojewódzkiej Komendy Policji w Katowicach Uniwersytet &l#ski w%#cza si$ w dzia%ania zwi#zane z pomoc# o'arom przest$pstw. Studenci zaanga"owanych we wspó%prac$ wydzia%ów b$d# uczestniczyli na zasadach praktyk studenckich i wolontariatu w pracach punktów konsultacyjnych dla osób poszkodowanych w wyniku przest$pstw. Obecnie pomoc tego rodzaju jest prowadzona przez ró"ne instytucje rz#dowe, samorz#dowe i pozarz#dowe. W wielu przypadkach okazuje si$ jednak niewystarczaj#ca. Studenci Uniwersytetu &l#skiego zdobywaj#cy do!wiadczenie zawodowe maj# mo"liwo!( w%#czenia si$ w tworzenie skuteczniejszego systemu pomocy. Praca w punktach konsultacyjnych b$dzie wykonywana pod kierunkiem opiekuna praktyki i obejmie czynno!ci zwi#zane z posiadan# przez studenta wiedz# i umiej$tno!ciami. Pod wzgl$dem for- 6 Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej postanowieniem z 46 listopada 200= r. nada% tytu%y naukowe: profesora nauk humanistycznych Panu dr. hab. Józefowi Olejniczakowi, Prodziekanowi ds. Kszta%cenia na Wydziale Filologicznym, profesora nauk humanistycznych Panu dr. hab. Marianowi Kisielowi, Dyrektorowi Instytutu Nauk o Literaturze na Wydziale Filologicznym, profesora sztuk muzycznych Panu Hilaremu Drozdowi, pracownikowi Instytutu Muzyki na Wydziale Artystycznym oraz profesora sztuk plastycznych Panu Józefowi Ho!ardowi pracownikowi Instytutu Sztuki na Wydziale Artystycznym. Uroczysto!( wr$czenia nominacji profesorskich odb$dzie si$ w Warszawie w ustalonym przez Prezydenta terminie. Akredytacja dla administracji Kierunek studiów administracja prowadzony na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu &l#skiego jest kolejnym kierunkiem, który otrzyma% pozytywn# ocen$ Pa/stwowej Komisji Akredytacyjnej. Pozytywnie oceniona zosta%a jako!( kszta%cenia na poziomie zawodowym i magisterskim kierunku. Decyzja oznacza, "e uczelnia spe%nia wymagania kadrowe, programowe i organizacyjne, a tak"e posiada odpowiedni# baz$ materialn# do prowadzenia studiów zawodowych i magisterskich na kierunku administracja, a poziom prowadzonych studiów odpowiada kryteriom jako!ciowym. Nast$pna ocena jako!ci kszta%cenia kierunku nast#pi w roku akademickim 200912040. II zimowa szko!a j•zyka polskiego w Republice Mo!dowy Na prze%omie listopada i grudnia 200= roku w stolicy Republiki Mo%dowy odby%a si$ II zimowa szko!a j•zyka polskiego prowadzona przez pracowników Szko%y J$zyka i Kultury Polskiej U&. W dwutygodniowym intensywnym kursie uczestniczy%o 2= Mo%dowian pochodzenia polskiego, którzy zapoznali si$ z podstawami j$zyka polskiego oraz polsk# sztuk# i tradycj# – kalendarzem !wi#t. Organizatorami kursów s#: Ambasada i Wydzia% Konsularny RP w Kiszyniowie oraz Uniwersytet &l#ski w Katowicach. U# w Orkiestrze Jak co roku Uniwersytet &l#ski w%#czy% si$ w akcj$ Wielkiej Orkiestry #wi tecznej Pomocy, której celem by%a zbiórka pieni$dzy na zakup sprz$tu medycznego potrzebnego dla ratowania "ycia i leczenia dzieci. Tematem tegorocznego 48. 'na%u przeprowadzonego w niedziel• 9 stycznia by%y nowoczesne metody diagnostyki i leczenia w neonatologii i pediatrii. Studenci U& poprzez Uczelnian# Rad$ Samorz#du Studenckiego wspó%pracowali ze sztabem WO#P przy Zespole Szkó! Fundacji „Elementarz”. Honorowy patronat nad akcj# obj#% prof. dr hab. Wojciech &wi#tkiewicz, Prorektor ds. Kszta%cenia. Jedn# z imprez wspó%organizowanych przez studentów by% koncert Renaty Przemyk. W klubie Straszny Dwór odby%a si$ aukcja przedmiotów podarowanych przez m.in. przez Premiera Marka Belk$ i JM Rektora U&. Honorowy tytu! dla profesora Les!awa Badury < stycznia 2005 roku na Uniwersytecie Warmi/sko-Mazurskim w Olsztynie odby%a si$ uroczysto"$ nadania tytu!u honorowego profesora tego uniwersytetu prof. zw. dr. hab. Les!awowi Badurze, emerytowanemu profesorowi Wydzia%u Biologii i Ochrony &rodowiska U&, nadal czynnie zaanga"owanemu w prace Wydzia%u. Prof. Les%aw Badura jest absolwentem Uniwersytetu Wroc%awskiego, gdzie tak"e uzyska% stopie/ naukowy doktora i habilitowa% w zakresie mikrobiologii grzybów. Z Uniwersytetem &l#skim jest zwi#zany od 4978 roku. Kierowa% najpierw Zak%adem, pó+niej Katedr# Mikrobiologii, Instytutem Biologii Molekularnej. Przez dwie kadencje, w latach 49<=–4990, pe%ni% funkcj$ Dziekana Wydzia%u. Mimo przej!cia w 4995 roku na emerytur$, pracowa% nadal na Wydziale Biologii i Ochrony &rodowiska do 2002 roku jako pe%noetatowy profesor zwyczajny. Do•nansowanie unijne dla U# Projekt budowy w Sosnowcu Centrum Dydaktyczno-Naukowego Neo•lologii Uniwersytetu #l skiego, b$d#cy wspólnym przedsi$wzi$ciem Urz$du Miasta Sosnowca i Uniwersytetu &l#skiego, zosta% zaakceptowany przez Zarz#d Województwa &l#skiego do do'nansowania z funduszy strukturalnych UE w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. Projekt uzyska% z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego maksymalne do'nansowanie, które wynosi 75@ ca%kowitego kosztu projektu. Pozosta%e 25@ 'nansowane b$dzie ze !rodków gminnych Sosnowca. Centrum Dydaktyczno-Naukowe Neo'lologii Uniwersytetu &l#skiego przy ulicy Grota Roweckiego w Sosnowcu b$dzie nowoczesnym, pi$ciokondygnacyjnym budynkiem, w którym prowadzona b$dzie dzia%alno!( badawczo-dydaktyczna Instytutów Neo'lologicznych Wydzia%u Filologicznego U&. W budynku mie!ci( si$ b$d# sale wyk%adowe i seminaryjne, laboratorium t%umacze/, Sala Rady Wydzia%u, pomieszczenia biurowe i gospodarcze oraz restauracja i parking. Aby umo"liwi( osobom niepe%nosprawnym dost$p do budynku zostan# zainstalowane m.in. d+wig osobowy oraz platforma zewn$trzna. Obecnie w Sosnowcu zloka- www.gu.us.edu.pl lizowanych jest 6 Instytutów Neo'lologicznych, które mieszcz# si$ w = budynkach zlokalizowanych przy ul. Qytniej i ul. Pu%askiego. Jan Pawe! II spotka! si• z przedstawicielami Uniwersytetu #l skiego „Obecno!( teologii obok innych dziedzin nauk, wyk%adanych na wy"szej uczelni, umo"liwia cenn# wymian$ my!li” – powiedzia% Jan Pawe% II przyjmuj#c 48 stycznia na audiencji delegacj$ Rektorów Uniwersytetu &l#skiego wraz z Arcybiskupem Metropolit# Katowickim Damianem Zimoniem oraz Prezydentem Katowic Piotrem Uszokiem. Zwracaj#c si$ do delegacji Uczelni Papie" mówi%: „W klasycznym rozumieniu uniwersytet nie móg% istnie( bez wydzia%u teologicznego – by% jakby niepe%ny. Dzi! to si$ zmieni%o. Okazuje si$ jednak, "e obecno!( nauk teologicznych po!ród innych dziedzin zg%$bianych na uniwersytecie, stwarza mo"liwo!ci cennej wymiany my!li. Fides et ratio spotykaj# si$ w poszukiwaniu m#dro!ci. Pos%uguj# si$ innymi narz$dziami i metodami, ale ubogacaj# si$ wzajemnie na drodze odkrywania wielorakich wymiarów prawdy”. Na zako/czenie Papie" "yczy%, „aby Uniwersytet &l#ski w Katowicach móg% cieszy( si$ ob'tymi owocami tej wspó%pracy, która rozpocz$%a si$ przed czterema laty”. Obecnych na spotkaniu poprosi% o przekazanie jego pozdrowie/ i b%ogos%awie/stwa wszystkim profesorom i studentom Uczelni. W spotkaniu wzi$li udzia%: JM Rektor U& prof. dr hab. Janusz Janeczek, prof. dr hab. Wies%aw Bany! – Prorektor ds. Nauki, Wspó%pracy i Promocji Uniwersytetu, prof. dr hab. Wojciech &wi#tkiewicz – Prorektor ds. Kszta%cenia, prof. zw. dr hab. Tadeusz S%awek – by%y Rektor U& oraz prof. zw. dr hab. Jacek Jania – Dziekan Wydzia%u Nauk o Ziemi i ks. prof. dr hab. Wincenty Myszor – Dziekan Wydzia%u Teologicznego. Bal przyjació! Uniwersytetu Stowarzyszenie Przyjació% Uniwersytetu &l#skiego oraz Instytucja Kultury „Estrada &l#ska” byli organizatorami uroczystego balu na rzecz budowy Biblioteki Akademii Ekonomicznej i Uniwersytetu #l skiego, który odby% si$ 15 stycznia w Gmachu Urz$du Wojewódzkiego w Katowicach. Bal tradycyjnie by% okazj# do spotkania z absolwentami i przyjació%mi Uniwersytetu &l#skiego, przedstawicielami !wiata polityki, sztuki, biznesu. W programie balu przewidziano aukcj$ prac artystów !l#skich – profesorów Akademii Sztuk Pi$knych w Katowicach oraz Wydzia%u Artystycznego U& w Cieszynie. Dochód z aukcji zostanie w ca%o!ci przeznaczony na rzecz budowy Centrum Informacji Naukowej i Biblioteki wspólnej dla Akademii Ekonomicznej i Uniwersytetu &l#skiego w Katowicach. Bal i aukcj$ poprowadzi% Miros%aw Neinert. Opraw$ artystyczn# i muzyczn# zapewni% Zespó% Wokalno-Instrumentalny Instytutu Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej im. K. Szymanowskiego w Katowicach. luty!2005!nr!5!(125) Prezentacja sprz•tu dla niedos!ysz cych 20 stycznia w Rektoracie U& w Katowicach odby%a si$ prezentacja sprz•tu wzmacniaj cego transmisj• d%wi•ku przeznaczonego dla studentów z dysfunkcj s!uchu zakupionego przez Uczelni$ przy znacz#cym wsparciu Pa/stwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepe%nosprawnych. Prezentacja by%a po%#czona ze szkoleniem studentów korzystaj#cych ze sprz$tu i dopasowaniem go do ich indywidualnych aparatów s%uchowych. Pa&stwowa Komisja Akredytacyjna – nowa kadencja Dwóch pracowników naukowych Uniwersytetu &l#skiego wesz%o w sk%ad powo%anej przez Ministra Edukacji Narodowej i Sportu Pa&stwowej Komisji Akredytacyjnej na kadencj• w latach 2005–2007. Prof. U& dr hab. Henryk Goik z Wydzia%u Prawa i Administracji b$dzie pracowa% w Zespole Kierunków Studiów Spo%ecznych i Prawnych a prof. zw. dr hab. Janusz Arabski z Wydzia%u Filologicznego w Zespole Kierunków Studiów Humanistycznych. Osoby niepe!nosprawne na otwartym rynku pracy Przedstawiciele Uniwersytetu &l#skiego wzi$li udzia% w roboczym spotkaniu uczelni uczestnicz#cych w projekcie IDOL (Inclusion of The Disabled in the Open Labour Market) 'nansowanym ze !rodków programu Leonardo da Vinci, dotycz#cym przygotowania studentów niepe%nosprawnych do odnalezienia si$ na otwartym rynku pracy. Spotkanie odby%o si$ 4= i 45 stycznia na Roehampton University w Londynie. Uniwersytet &l#ski uczestniczy w projekcie od stycznia 200= roku. Promotorem przedsi$wzi$cia, skupiaj#cego uczelnie z Niemiec, Austrii, Hiszpanii, Irlandii, Wielkiej Brytanii i Bu%garii jest Uniwersytet Jagiello/ski. Partnerzy projektu stawiaj# sobie za cel zapewnienie odpowiedniego wsparcia osobom niepe%nosprawnym chc#cym podj#( prac$ w miejscach innych ni" zak%ady pracy chronionej. Zadaniem naszej uczelni w ramach projektu jest przygotowanie programów szkole/ psychologicznych skierowanych do niepe%nosprawnych studentów oraz do ich rodziców. Szkolenia b$d# obejmowa%y tematyk$ autoprezentacji zawodowej, komunikacji, sporz#dzania dokumentów aplikacyjnych, natomiast rodzice tych studentów b$d# pracowali nad zmian# nastawienia osoby niepe%nosprawnej, jako niezdolnej do podj$cia zatrudnienia na ogólnodost$pnym rynku pracy. Przedstawiciele U&: dr Antoni Herbowski – Pe%nomocnik Rektora ds. Programów Mi$dzynarodowych, Anna Wandzel – konsultant ds. osób niepe%nosprawnych oraz Agnieszka Kurzywilk – konsultant Biura Promocji i Karier przedstawili opracowany wspólnie z partnerem hiszpa/skim modu% szkole/ psychologicznych. Ustalono równie" termin przeprowadzenia pilota"u tych szkole/ przez poszczególnych partnerów projektu. Opracowa%a: MA>GORZATA KRASUSKA-KORZENIEC Biuro Promocji i Karier U& Z g%$bokim "alem zawiadamiamy, "e 84 stycznia 2005 roku zmar% w Krakowie prof.!dr!hab.!Romuald!Turasiewicz !wiatowej s%awy 'lolog klasyczny, jeden z najwybitniejszych znawców literatury i kultury staro"ytnej Grecji, profesor zwyczajny Uniwersytetu Jagiello/skiego, a w latach 4997–2002 tak"e Katedry Filologii Klasycznej Wydzia%u Filologicznego Uniwersytetu &l#skiego w Katowicach. Wyrazy g%$bokiego wspó%czucia Rodzinie Zmar!ego sk%adaj# Rektor i Senat Uniwersytetu •l•skiego w Katowicach, Dziekan i Rada Wydzia u Filologicznego oraz pracownicy Katedry Filologii Klasycznej U• Pogrzeb odby% si$ w pi#tek = lutego br. na Cmentarzu Batowickim w Krakowie 7 ODKRYCIE!NA!OK ADK$!%!DWUOSIOWO&'!NEMATYKÓW Dendrymery reprezentuj# klas$ makromoleku% z idealnie powtarzaln# struktur# rozga%$zie/ w przeciwie/stwie do polimerów, gdzie rozga%$zienia pojawiaj# si$ w sposób bardziej przypadkowy. Swoj# idealnie powtarzaln# struktur# mog# przypomina( wzór p%atka !niegu. Synteza pozwala na niemal ca%kowit# kontrol$ istotnych parametrów projektowanej moleku%y, takich jak kszta%t, rozmiar, lepko!(, gi$tko!( i jej topologia. Badania te by%y cz$!ciowo 'nansowane przez projekt KBN kierowany przez prof. dr. hab. Antoniego Kocota )Instytut Fizyki U&* oraz projekt DENSOM Unii Europejskiej. W ramach tego ostatniego dr Katarzyna Merkel, dwaj doktoranci: Rafa% Korlacki i Rafa% Praniuk oraz prof. dr hab. Antoni Kocot wielokrotnie odwiedzali Uniwersytet w Dublinie oraz laboratoria w Yorku i Hull )Anglia*, Lizbonie, Strasburgu oraz w Atenach. W badaniach wzi$%y udzia% tak"e 8 osoby z Katedry Bio'zyki &l#skiej Akademii Medycznej wspó%pracuj#ce przy omawianym projekcie. Dzia%anie m%odych ludzi przy tak du"ych projektach pozwala im na szerszy rozwój naukowy, ponadto stwarza mo"liwo!( interesuj#cych kontaktów towarzyskich, sprzyjaj#cych utrzymywaniu d%ugotrwa%ej wspó%pracy. Badania dendrymerów koncentrowa%y si$ do tej pory na grupie materia%ów, które wykazuj# struktur$ warstwow#, kolumnow# i kubiczn#. Jednak"e, ostatnio równie" uk%ady wyst$puj#ce w fazie nematycznej z uwagi na ich znacznie lepsze w%asno!ci dynamiczne sta%y si$ obiektem naszego zainteresowania. Szerokie zastosowanie dendrymerów wynika z mo"liwo!ci uzyskiwania ró"nych w%asno!ci poprzez komponowanie w jednej molekule wielu charakterystycznych grup atomów )grupy funkcyjne*, które s# odpowiedzialne za ich przewidziane funkcje. Ulokowanie owych grup w jednej molekule zapobiega procesowi roz- 8 Foto: Rafa• Korlacki Wspó%praca europejska Zak%adu Bio'zyki i Fizyki Molekularnej w dziedzinie ciek%ych kryszta%ów trwa ju" ponad 45 lat. W tym czasie prowadzone by%y wspólne badania naukowe w ramach projektów Unii Europejskiej, a pracownicy, doktoranci i studenci odwiedzali europejskie o!rodki bior#ce udzia% w tych projektach. Jednym z tematów wspólnych bada/ w ostatnich kilku latach by%a architektura i badanie w%asno!ci dendrymerów. Prof. dr hab. Antoni Kocot dzielania komponentów. Wi$kszo!( zastosowa/ tych materia%ów wykorzystuje ich w%asno!ci optyczne, specy'czn# reakcj$ na zmiany pola elektrycznego, temperatury i ci!nienia. Mo"liwe jest równie" zastosowanie ich w farmakologii i medycynie, poniewa" umo"liwiaj# kontrolowane dozowanie leków. Charakterystyczne oddzia%ywanie wspomnianych powy"ej grup funkcyjnych )rozpoznanie molekularne* prowadzi do okre!lonego uporz#dkowania przestrzennego moleku%, czyli do powstania makroskopowej struktury )mezofazy*. W ten sposób mo"na uzyska( za%o"one struktury, tak"e i takie, których istnienie by%o dotychczas przewidywalne tylko teoretycznie. Ostatnie kilka miesi$cy bada/ zaowocowa%o odkryciem dwuosiowej fazy nematycznej )posiadaj#cej dwie wzajemnie prostopad%e osie optyczne* w termotropowych ciek%ych krysz- ta%ach, której istnienie by%o przewidziane ju" 80 lat temu. Stwarza to obecnie realne mo"liwo!ci budowy znacznie szybszych ekranów ciek%okrystalicznych i przetworników elektrooptycznych. Anizotropowe w%asno!ci optyczne tych materia%ów zosta%y wyznaczone wieloma metodami eksperymentalnymi. Zwery'kowano równie" aktualne modele teoretyczne opisuj#ce t$ faz$. Na ok%adce grudniowego numeru „Physical Review Letters” umieszczone zosta%y zdj$cia dokumentuj#ce to odkrycie, )K. Merkel, A. Kocot, J. K. Vij, R. Korlacki, G. H. Mehl and T. Meyer Phys. Rev. Lett. 98, 287<04, 200=*. Wi$cej informacji mo"na znale+( w internecie pod adresem: http://scitation.aip.org/prl/covers/93_23.jsp Dr KATARZYNA MERKEL Tekstura i obraz konoskopowy podczas zmiany z fazy jedno do dwuosiowej www.gu.us.edu.pl DZIECKO!W!KULTURZE!EUROPEJSKIEJ W dniach 2 i 8 grudnia 200= r. odby%a si$ kolejna sesja naukowa przygotowana przez Zak%ad Arteterapii Uniwersytetu &l#skiego oraz Bibliotek$ &l#sk# w Katowicach, zatytu%owana Dziecko w kulturze europejskiej. Opiek$ naukow# i artystyczn# nad ca%o!ci# projektu sprawowa%a Kierownik Zak%adu Arteterapii prof. U& dr hab. Miros%awa Knapik, przy wspó%pracy Dyrektora Biblioteki &l#skiej prof. zw. dr. hab. Jana Malickiego. Funkcje sekretarzy naukowych pe%ni%y dr Wies%awa A. Sacher i dr Gra"yna Szafraniec, z Zak%adu Arteterapii U&, przy wspó%pracy mgr Ma%gorzaty Król – Dyrektora Biblioteki Terapeutycznej w Katowicach. Projekt Dziecko w kulturze europejskiej jest kolejn# ju" propozycj# prezentacji naukowych oraz koncertów, warsztatów, spotka/ artystycznych, po!wi$conych ukazaniu roli edukacji kulturalnej i wychowania przez sztuk$ w "yciu cz%owieka, zw%aszcza we wczesnym jego okresie. Obecno!( dziecka w kulturze europejskiej, sztuka dziecka i sztuka dla dziecka, rozpatrywane by%y na tle czynników rozwojowych, wychowawczych, edukacyjnych, a przede wszystkim na tle czynników kulturowych. Tak szeroko postawiony temat, by% interpretowany w wielu ró"norodnych aspektach, wyznaczanych przez zaproszonych go!ci i uczestników projektu. Do wspó%pracy zaproszono specjalistów z zakresu pedagogiki kultury, artystów muzyków, plastyków, aktorów, rytmików i re"yserów, pedagogów, psychologów i wychowawców, którzy tworz# dla dzieci albo prowadz# z dzie(mi interesuj#ce zaj$cia artystyczne. Oprócz dyskusji naukowych, zaprezentowano rzeczywiste osi#gni$cia dzieci i ich opiekunów w dziedzinie edukacji artystycznej, ukazuj#c tym samym mo"liwo!ci wspó%tworzenia kultury polskiej, b$d#cej cz$!ci# kultury europejskiej. Cele realizacji projektu to integracja !rodowisk naukowych i twórczych, dzia%aczy kultury, organizatorów dzia%alno!ci kulturalnej, prezentacja wyników bada/ naukowych w zakresie proponowanej tematyki, umo"liwienie wymiany pogl#dów na forum dyskusyjnym, ukazanie dokona/ artystycznych grupowych i indywidual- luty!2005!nr!5!(125) nych, promocja ciekawych przedsi$wzi$( artystycznych, synteza wiedzy naukowej i diagnoza aktualnej sytuacji w dziedzinie edukacji kulturalnej i wychowania przez sztuk$, stworzenie mo"liwo!ci dalszych eksploracji naukowo – badawczych w kolejnych projektach zespo%owych i indywidualnych, realizowanych w przysz%o!ci przez organizatorów. 2 grudnia, w sekcji 4 nt. Wybrane aspekty funkcjonowania dziecka w procesach akulturacji i edukacji szkolnej g%os zabra%y: mgr Aldona Swoboda )POSM II st. w Katowicach*, dr Wies%awa A. Sacher )U& Katowice*, dr Gra"yna Szafraniec )U& Katowice*, dr Anna Stawiarska )WSP Cz$stochowa*, Mariola Sarnik )ZSO nr 7 w Katowicach, mgr Maria Sikora )POSM II st. Katowice*. Nast$pnie odby% si$ koncert w wykonaniu uczniów POSM II st. im. K. Szymanowskiego w Katowicach. Wyst#pi% chór "e/ski pod dyrekcj# Miros%awy Knapik oraz kwartet Xetowy z klasy kameralnej mgr Ma%gorzaty Komorowskiej. W interpretacjach ruchowo – przestrzennych przygotowanych pod kierunkiem mgr Ewy Nowak i mgr Anny Szczepa/skiej wyst#pi% tak"e Zespó% Wydzia%u Rytmiki. W Bibliotece Terapeutycznej przy ul. Ligonia 7, otwarta zosta%a wystawa rze+by i ceramiki twórców niepe%nosprawnych „•wiat kszta tem odkrywany”. Komisarzem wystawy by% mgr Marek Plura, otwarcia wystawy dokona%a Kierownik &l#skiej Biblioteki Terapeutycznej mgr Ma%gorzata Król. Odby% si$ tak"e koncert w wykonaniu Kwartetu smyczkowego POSM I i II st. im. F. Chopina w Bytomiu, z klasy kameralnej mgr Krzysztofa Batoga. Koncert prowadzi%a prof. U& dr hab. Miros%awa Knapik. Popo%udniu odbywa%y si$ warsztaty muzyczne, które prowadzi%y: mgr Aldona Swoboda )POSM II st. w Katowicach*: Tercjowo•! w strukturach akordowych trójd"wi!ku i czterod"wi!ku w kszta ceniu s uchu oraz dr Wies%awa A. Sacher )U& Katowice*: Przez muzyk! do samego siebie. Warsztaty terapeutyczne prowadzi%y mgr Ilona Kika – Ryszka, mgr Joanna Lach, )ZSS nr < w Katowicach*: Specy#czne zachowania osób autystycznych i wp yw tych zachowa$ na proces uczenia si! oraz dr Gra"yna Szafraniec )U& Katowice*: Kolory %ycia. W tym samym czasie toczy%y si$ obrady sekcji 2 nt. Kulturowe i artystyczne konteksty edukacji i terapii. Swoje wyst#pienia wyg%osi%y: dr Iwona Wendre/ska )U& Katowice*: Przygoda z Socratesem, dr Jadwiga Lach – Rosocha )ATH Bielsko-Bia%a*: Emancypacja kulturowa dziecka w perspektywie edukacyjnej, dr Anna >obos )U& Katowice*: Dziecko i jego j!zyk w •wiecie kultury ponowoczesnej, dr Anetta Pasternak )AM Katowice*: Znaczenie ruchu w metodzie rytmiki jako czynnika po•rednicz•cego w rozwoju wyobra"ni muzyczno – plastycznej, mgr Zo'a Dzierka )ZSS nr < w Katowicach*: Nauczyciel i ucze$ upo•ledzony – ich relacje w procesie edukacji. Sekcja 8 Edukacyjne aspekty kultury muzycznej dzieci i m odzie%y obradowa%a w POSM II st. im K. Szymanowskiego, ul. U%a/ska 7B Katowice. G%os zabrali kolejno: dr )kw. I st.* Barbara Gajek – Kraska )PSM I i II st. im. S. Moniuszki w Zabrzu*: Kryteria doboru repertuaru w pracy z chórem dzieci!cym, dr Szymon Bywalec )POSM II st. Katowice*: Utwory orkiestrowe dla s uchacza dzieci!cego w twórczo•ci kompozytorów XX wieku, mgr Sabina Balczarczyk )POSM II st. Katowice*: Pami!ciowy aspekt nauki gry dzieci na fortepianie, mgr Edyta Grybo! – Zabrze/ska )ZSS im. J. Korczaka Mys%owice*: Edukacja muzyczna w obowi•zuj•cym systemie o•wiaty w Wielkiej Brytanii, mgr Aleksandra Maciejczyk )POSM II st. Katowice*: Metoda rytmiki jako forma edukacji estetycznej, dr )kw. I st.* Beata Borowska )Akademia Muzyczna Katowice*: Formy animacji muzycznej w•ród uczniów ogólnokszta c•cych szkó podstawowych, dr Barbara Dutkiewicz )AM Katowice*: Rola improwizacji ruchowej w rozwijaniu wyobra"ni dziecka, mgr Oksana O. Gumi/ska )Uniwersytet w Równem, Ukraina*: Wychowanie muzyczne w szkoach ogólnokszta c•cych Ukrainy, st. wyk%. Maryna Smalko )Uniwersytet w Równem, Ukraina*: Zdrowie psychiczne jako g ówny aspekt pracy z dzie!mi uzdolnionymi muzycznie, Prof. Miko%a Korejczuk )Uniwersytet w Równem, Ukraina*: Organizacja i dzia alno•! zespo ów instrumentalnych w szko ach Ukrainy. 8 grudnia w Bibliotece &l#skiej, w sali Parnassos, odby%a si$ sesja plenarna: Dziecko w kulturze europejskiej. Sesj$ prowadzi%a prof. U& dr hab. Miros%awa Knapik. Po prezentacji wokalno – ruchowej Nad pi!knym modrym Dunajem w wykonaniu dzieci z Przedszkola nr =0 w Rudzie &l., )przygotowanie mgr Hermina Ogiermann*, g%os zabra%y: dr hab. Gra"yna Kempa )U& Katowice*: Polska pie•$ preferencj• w edukacji wychowanków w warunkach integruj•cej si! Europy oraz dr Romualda >awrowska )AP Kraków*: Wprowadzanie dziecka w kultur! przez aktywno•! muzyczn•. Po kolejnej prezentacji tanecznej Ekspresja emocji w wykonaniu uczestników WTZ PSOUU w Chorzowie oraz zespo%u „B%yskawica” z Domu Kultury w Chorzowie Starym, przygotowanej przez mgr Aleksandr$ Borowieck#, g%os zabra%y dr hab. )kw. II st.* Iwona Melson )AM Katowice*: Rola uczestnictwa w szkolnym zespole wokalnych form• kszta towania osobowo•ci dziecka – z obserwacji jurora chórów dzieci!cych oraz dr Marzena &niarowska – Witt )U& Katowice*: Taniec z dzieckiem we mnie. Na zako/czenie wyst#pili uczniowie ze Szko%y Podstawowej nr 87 w Katowicach )oddzia% dla dzieci niedos%ysz#cych*, w prezentacji „Zorba” przygotowanej przez mgr Gra"yn$ Kondzielnik i mgr Ann$ Brzozowsk#. Dr GRAQYNA SZAFRANIEC Zak%ad Arteterapii U& 9 NA!EGZAMINACYJNY!STRES!%! GYMNASION Codzienny stres, egzamin za egzaminem, mnóstwo zalicze&, pisanie prac do bia!ego rana, zm•czenie towarzysz ce wi•kszo"ci studentów, a tak•e egzaminuj cym ich pracownikom uniwersyteckim – to zwykle objawy sesji. Stres pozbawia si!, ch•ci do nauki, wyja!awia z koncentracji i wprawia studenck bra$ w nerwowy nastrój. Lekarstwem staje si• ka•da wolna chwila przeznaczona na odpoczynek. A najefektowniejszy relaks mo•na osi gn $, stosuj c za- sad• – ogie& zwalczaj ogniem, zm•czenie psychiczne zm•czeniem •zycznym. Mo•na wybra$ si• na narty, na w•drówk• po obsypanych bia!ym puchem górach, sp•dzi$ wolny czas na nocnych imprezach. Tym, którzy nie maj funduszy na dalekie wyjazdy, proponujemy czynny odpoczynek na ulicy Uniwersyteckiej. Tu" obok Instytutu Fizyki, w budynku ALTUS )ul. Uniwersytecka 48* zorganizowano si%ow- GÓRNO#L SKIE CENTRUM KULTURY 40-032 KATOWICE, PL. SEJMU #L. 2 TEL. 209 00 88, FAX 251 79 25 www.korez.art.pl e-mail: [email protected] LUTY 2005 W TEATRZE KOREZ = pt godz. 49.00 5 6 9 so n !r godz. 49.00 godz. 49.00 godz. 49.00 44 pt godz. 49.00 42 48 4= so n pn 45 wt godz. 49.00 godz. 49.00 godz. 4<.80 oraz 20.80 godz. 4<.00 46 49 20 !r so n 24 22 pn wt godz. 49.00 godz. 49.00 godz. 45.80 godz. 49.00 godz. 49.00 godz. 47.00 28 !r godz. 47.00 25 pt godz. 49.00 26 27 so n godz. 49.00 godz. 49.00 10 go!cinnie monodram w wykonaniu Piotra Warszawskiego K. Varga: Tequila Biesiada z premedytacj! wg W. Gombrowicza B. Schaeffer: Scenariusz dla 3 aktorów Odwieczne pie"ni. Odwieczne pytania. koncert sceniczny Kwartetu #l skiego Pie"# o mi$o"ci i "mierci. Czym jeste"my? go!cinnie Teatr Polski w Bielsku-Bia%ej A. Arbuzow: Staro"wiecka komedia w popisowych rolach: Gra•yna Bu!ka )&wi$tkowa z Cholonka), Kazimierz Czapla go!cinnie kabaret Formacja Chatelet w spektaklu Trójk!ty Cholonek wg Janoscha Ballady kochanków i morderców wg Nicka Cave’a Ballady kochanków i morderców wg Nicka Cave’a Krótki metra• w pe!nym metra•u czyli projekcje... Dwa 'lmy z Cammerimage 2004: „Nad jeziorem” re". Katarzyna Trzaska, oper. Maciej D%ugaj; „Nie wiem” re". Joanna Kaczmarek, oper. Mathias Kukielski; oraz „8 love” re". Agnieszka Smoczy/ska, oper. Kamil P%ocki; „Co! za co!” re". Rafa% Samosiuk; „Kamienica” re•. Magdalena Piekorz. Poza tym stare )ju" kultowe* i nowe )dopiero b$d# kultowe* •lmy Wytwórni A’YOY. Kabaretowa Scena Trójki – spotkanie trzecie A. Celi/ski: Homlet Cholonek wg Janoscha Cholonek wg Janoscha Cholonek wg Janoscha go!cinnie Teatr Bez Sceny Ingmar Villqist: Wernisa% monodram w wykonaniu Andrzeja Dopiera!y go!cinnie: II Wieczór Teatralny z wyj tkowym spektaklem „Babcia” )gospodarz wieczoru: Grzegorz Noras oraz Teatr Standard, Teatr Bezscenni i Teatr Niena"arty* go!cinnie MUMIO: Lutownica ale nie pistoletowa ale taka kolba B. Schaeffer: Scenariusz dla 3 aktorów B. Schaeffer: Kwartet dla 4 aktorów ni$ z prawdziwego zdarzenia – Fitness Klub Gymnasion. Sie( si%owni Gymnasion powsta%a w 4999 roku w Warszawie z inicjatywy czterech polskich sportowców i przedsi$biorców: Jacka Wszo%y, Ireneusza Weso%owskiego, Stefana Tatarka oraz Mariusza Czerkawskiego. Pomys% na stworzenie Gymnasiona zrodzi% si$ z ch$ci stworzenia si%owni nietuzinkowych, ze specy'cznym klimatem i nastawieniem na klienta – i uda%o si$ to znakomicie. W Gymnasionach panuje sympatyczna atmosfera, wystrój inspirowany jest sztuk# staro"ytn#, w której jednak !wietnie komponuj# si$ nowoczesne sprz$ty najwy"szej jako!ci. Ze wzgl$du na blisko!( z Uniwersytetem &l#skim Gymnasion postanowi% wystosowa( dla pracowników i studentów specjaln# ofert$ – czekaj# na Was o wiele ta/sze karnety i wej!ciówki. Studenci za 45 z%otych mog# )od rana do godziny 47* korzysta( ze wszystkich sprz$tów do (wicze/ si%owych, nie musz# tak"e martwi( si$ o sposób trenowania, poniewa" odpowiedni trening dobiera i opracowuje, do indywidualnych predyspozycji i potrzeb, do!wiadczony instruktor. Specjalnie dla "aków zorganizowano tak"e grupy, w których wspólnie mo"na uprawia( 'tness, aerobik, step, stretching, power bike a tak"e pota/czy( )salsa, funk*. Krzysztof Sak, mened"er Klubu, poleca w%a!nie (wiczenia zespo%owe, poniewa" wysi%ek 'zyczny w grupie mobilizuje do wi$kszej aktywno!ci, a (wiczenie, wed%ug niego, „to najlepszy sposób na odreagowanie, na zapomnienie o szarej codzienno!ci, nieudanych zaliczeniach, a tak"e jest to psychiczny odpoczynek przed kolejnymi”. Dodatkowym atutem (wicze/ grupowych jest to, "e gra'k zosta% dostosowany do potrzeb studentów, dla których (wiczenia, odbywaj#ce si$ zwykle popo%udniami, zorganizowano w godzinach przedpo%udniowych a" w trzech grupach. Wspó%praca Gymnasiona z Uniwersytetem zaowocowa%a równie" ulgowymi karnetami dla pracowników – cena miesi$cznego karnetu to wydatek 90 z%otych )normalnie karnet taki kosztuje 4=5 z%otych*. Po dawce (wicze/ 'zycznych warto zafundowa( sobie chwil$ relaksu w saunie, której koszt nie nadszarpnie zbytnio studenckiego bud"etu. Mo"na j# równie" wynaj#( dla kilku osób i w mi%ym gronie wypoci( sesyjne troski. Po takich atrakcjach mo"na rze!ko i ochoczo, emanuj#c pozytywn# energi# wkroczy( na kolejne zaliczenia lub podj#( si$ egzaminacyjnych wyzwa/. Wi$cej informacji mo"na znale+( na stronie: http://www.gymnasion.pl red. www.gu.us.edu.pl RELAKS!W!CZASIE!SESJI! Dla jednych ju" sko/czy%a si$ sesja zimowa, inni w%a!nie s# w trakcie zdawania egzaminów, jednak ju" teraz ka"dy z nas szuka miejsca, w którym cho( na chwil$ b$dzie mo"na zapomnie( o egzaminacyjnej gor#czce, zrelaksowa( si$ i zregenerowa( si%y. Doskona%ym sposobem na wypoczynek jest sp$dzenie kilku dni w, usytuowanym w malowniczych krajobrazach, górskim schronisku. Schronisko górskie „Bukowa Chata” przedsi$wzi$cia sprawia, "e schronisko oferuje swoim go!ciom niepowtarzalny klimat, którego ciep%o podtrzymywane jest bezustannie Foto: Elek Jedno z takich w%a!nie schronisk-azylów mie!ci si$ w Górach Sowich. „Bukowa Chata”, bo o niej mowa, jest wyj#tkowym budynkiem. Wykonano j# z daglezjowych bali wg tradycyjnej technologii. Oryginalno!( ca%ego Jedna! z atrakcji schroniska jest palenisko, nieprzerwanie p•ona!ce po środku g•ównej sali luty!2005!nr!5!(125) przez p%on#ce po!rodku sali ognisko. P%omie/ ogrzewa atmosfer$ wspólnie sp$dzonych mi%ych chwil. Ponadto „Bukowa Chata” jest doskona%# baz# wypadow# dla wycieczek krajoznawczych, mo"na st#d wyruszy( na wypraw$, w czasie której zwiedzimy m.in. podziemne miasto – Osówk$, twierdz$ w Srebrnej Górze, Zamek Ksi#" i Grodno oraz Wambierzyce zwane &l#sk# Jerozolim#. Dodatkow# atrakcj# jest to, "e „Bukowa Chata” sytuuje si$ na skrzy"owaniu wielu szlaków turystycznych, a obok niej znajduje si$ wyci#g narciarski, który w razie potrzeby jest odpowiednio do!nie"any. Miejsc i okazji do przyjemnego przep$dzania czasu jest zatem taka ob'to!(, "e chyba "aden z go!ci „Bukowej Chaty” nie b$dzie móg% narzeka( na nud$. Warto te" wspomnie( o atrakcjach przygotowanych dla amatorów dobrej kuchni. W „Bukowej Chacie” organizuje si$ przyj$cia, bankiety okoliczno!ciowe, biesiady po%#czone z pieczeniem barana, dzika lub prosi$cia, ogniska oraz grillowanie. Schronisko idealnie nadaje si$ do organizowania ró"nego rodzaju imprez )integracyjnych, szkole/ pracowniczych, rajdów studenckich*, których integraln# cz$!ci# jest rekreacja i wypoczynek. Atrakcj# uprzyjemniaj#c# sp$dzony w „Bukowej Chacie” czas s# przygotowywane w czasie zimy kuligi. „Bukowa Chata” jest zatem doskona%ym miejscem do odpoczynku w czasie sesji, imprez pracowniczych, w czasie !wi#t czy ferii. Warto tu zajrze( i na w%asn# r$k$ sprawdzi(, jak naprawd$ wygl#da schronisko przyjazne studentom. EWA SKRZYPEK 11 LIST DO REDAKCJI Katowice, 13 stycznia 2005 r. W zwi#zku z ukazaniem si$ w styczniowym = numerze „Gazety Uniwersyteckiej” artyku%u Pani Agnieszki >uczakowskiej pt. „Uroczysto!( nadania auli Wydzia%u Pedagogiki i Psychologii imienia profesora Józefa Pietera”, uprzejmie informuj$, i" artyku% ten zawiera szereg nie!cis%o!ci i usterek, które wprowadzi%y czytelników w b%#d. W zwi#zku z powy"szym wyja!niam, "e w dniu 47 grudnia 200= r. na Wydziale Pedagogiki i Psychologii mia%y miejsce dwie uroczysto!ci: Pierwsza uroczysto!( zwi#zana by%a z nadaniem Auli naszego Wydzia%u imienia Józefa Pietera i mia%a na celu uhonorowanie profesora Józefa Pietera, psychologa, pedagoga i 'lozofa, pe%ni#cego w przesz%o!ci funkcj$ Dyrektora Instytutu Pedagogicznego w Katowicach, a nast$pnie Rektora Wy"szej Szko%y Pedagogicznej w Katowicach, b$d#cego jednym z inicjatorów powo%ania do "ycia naszego Uniwersytetu. Drug# uroczysto!( stanowi%o spotkanie naukowe Rady Wydzia%u Pedagogiki i Psychologii z Mi$dzynarodow# Rad# Naukow# kwartalnika „The New Educational Review” oraz zaproszony Go!(mi )w tym dyplomatami z Republiki Czech i S%owacji, a tak"e Dziekanami i Prodziekanami Uniwersytetów w Ba/skiej Bystrzycy, Ostrawie i Nitrze* w celu oceny czasopisma po rocznym okresie jego funkcjonowania oraz omówienia wspólnych dzia%a/, maj#cych na celu wprowadzenie czasopisma na List$ Filadel'jsk#. Zarówno w pierwszej jak i drugiej cz$!ci uroczysto!ci udzia% wzi$li wszyscy cz%onkowie Rady Wydzia%u PiPs, a nie jak b%$dnie podano, jedynie przedstawiciele Wydzia%u. Nie podano tak"e powodu obecno!ci dziekanów wydzia%ów pedagogicznych z Czech i S%owacji oraz dyplomatów. Pi$ciokrotnie w artykule zamiast nazwiska „Pieter” podano nazwisko „Pietera”, zmieniaj#c w ten sposób nazwisko Profesora. Qa%ujemy, "e autorka przed opublikowaniem artyku%u nie skontaktowa%a si$ z organizatorami uroczysto!ci, ani te" nie przedstawi%a tekstu do ewentualnej korekty. Nie wiedzieli!my, "e na naszej podwójnej uroczysto!ci znajduje si$ redaktor „Gazety Uniwersyteckiej”. Pe%n# informacj$ o obu uroczysto!ciach przes%ali!my do Dzia%u Promocji i Karier oraz do rzecznika prasowego Uniwersytetu &l#skiego. Reasumuj#c stwierdzam, "e w zamieszczonym w „Gazecie Uniwersyteckiej” artykule zamieszczono nie!cis%e i b%$dne informacje, prowadz#ce do dezinformacji czytelników, b$d#cymi g%ównie cz%onkami spo%eczno!ci akademickiej Uniwersytetu &l#skiego. >#cz$ wyrazy szacunku Dziekan Wydzia%u Pedagogiki i Psychologii prof. dr hab. STANIS>AW JUSZCZYK Katowice, 20 stycznia 2005 r. 4. Przykro mi, "e w tek!cie znalaz%a si$ kilkakrotnie zniekszta%cona forma nazwiska Profesora Pietera. W imieniu kierowanej przez mnie redakcji i swoim w%asnym przepraszam za to Rodzin$ Pana Profesora, Pana Dziekana i wszystkich zainteresowanych. 2. W najbli"szym czasie planujemy rozpocz#( w „Gazecie Uniwersyteckiej U&” cykl tekstów dotycz#cych periodyków naukowych wydawanych lub wspó%wydawanych przez Uniwersytet &l#ski. Zwrócimy si$ wówczas do Pana Dziekana z pro!b# o pomoc przy szczegó%owej prezentacji czasopisma „The New Education Review”, którego powstanie odnotowali!my na %amach „GU”. Natomiast jeden z emerytowanych pracowników naszej Uczelni obieca% przygotowa( tekst wspomnieniowy, który b$dzie dotyczy% m.in. profesora Pietera, a który planujemy zamie!ci( w czerwcowym numerze „GU”. 8. Poniewa" w uroczysto!ci nadania auli Wydzia%u Pedagogiki i Psychologii imienia profesora Józefa Pietera uczestniczyli wed%ug naszej wiedzy i inni reprezentanci Wydzia%u )poza cz%onkami Wysokiej Rady Wydzia%u, którzy te" s# przedstawicielami Wydzia%u* postanowili!my zamie!ci( – zbyt mo"e lakoniczn# formu%$, "e w uroczysto!ci uczestniczyli przedstawiciele Wydzia%u. =. Przygotowuj#c tekst nasza dziennikarka wykorzysta%a informacje przekazane przez Wydzia% do Biura Promocji i Karier U&. 5. Mam nadziej$, "e w przysz%o!ci podobne usterki, które mog%y wprowadzi( Czytelników w b%#d i za które przepraszamy, nie b$d# si$ pojawia%y w naszym miesi$czniku. Licz$ jednak, "e redakcja „Gazety Uniwersyteckiej U&”, której celem jest m.in. dokumentowanie bie"#cego "ycia Uczelni i jej przesz%o!ci, b$dzie zapraszana do udzia%u w uroczysto!ciach i innych imprezach odbywaj#cych si$ na Wydziale Pedagogiki i Psychologii. Z wyrazami szacunku Redaktor Naczelny „Gazety Uniwersyteckiej U&” dr hab. DARIUSZ ROTT 12 Katowice! we!Francji Grudniowy rejs w pe!nym s!o&cu, wizyta w Radzie Europy, taniec na lodzie i romantyczne wieczorne spacery po o"wietlonym kolorami t•czy mie"cie – tak najkrócej mo•na scharakteryzowa$ pobyt Studenckiego Zespo!u Pie"ni i Ta&ca Katowice we Francji. Zespó! folklorystyczny Uniwersytetu #l skiego by! jedn z g!ównych atrakcji najwi•kszego w Europie Kiermaszu Bo•onarodzeniowego, który podsumowywa! obchody Roku Kultury Polskiej we Francji i odbywa! si• pod has!em Bo•e Narodzenie w Polsce. Pierwsze wra•enie Zm$czeni ca%onocn# jazd# ko%o po%udnia ujrzeli!my wy%aniaj#ce si$ z deszczu i przyci#gaj#ce wzrok kamienice – wje"d"ali!my do Strasburga. Do „miejsca przeznaczenia” – schroniska m%odzie"owego )które wbrew nazwie przypomina%o raczej hotel o wysokim standardzie* dotarli!my oko%o cztery godziny wcze!niej ni" planowano i nasze pokoje nie by%y jeszcze gotowe. Nie marnuj#c czasu, wi$kszo!( osób wybra%a si$ do miasta, w którym a" roi%o si$ od straganów, Miko%ajów, grajków ulicznych i kolorowych ozdób na budynkach. Oprócz tego na g%ównym placu sta%a pi$knie udekorowana dwudziestosze!ciometrowa choinka. Czas szybko up%yn#% – trzeba by%o wraca( do hotelu i uda( si$ na oczekiwan# z ut$sknieniem kolacj$. Na falach Kolejny dzie/ )oczywi!cie po typowym francuskim !niadaniu w stylu bagietka, jogurt, rogalik* rozpocz$li!my od rejsu stateczkiem wzd%u" okalaj#cych zabytkow# cz$!( miasta kana%ów. Na szcz$!cie woda nie zamarz%a i nawet !wieci%o s%o/ce, wi$c mogli!my podziwia( rozci#gaj#c# si$ wzd%u" brzegów architektur$ Strasburga. Widzieli!my te" z bliska Parlament Europejski, Rad$ Europy i Mi$dzynarodowy Trybuna% Praw Cz%owieka. Potrzeba matk wynalazków Pierwsze dwa dni w Strasburgu nie oby%y si$ bez dreszczyku emocji, a to za przyczyn# jednego „artysty”, który przypadkowo zostawi% strój beskidzki w... Katowicach, przy sobie mia% jedynie kapelusz, koszul$ i kierpce. Kto! doszed% do wniosku, "e przecie" ów delikwent: „mo"e za%o"y( spodnie ze &l#ska – s# podobne, ale problem z kamizelk#”. Wszyscy odetchn$li z ulg# i byli pe%ni podziwu dla Kasi, gdy w czasie popo%udniowej próby ujrzeli uszyt# przez ni# z czerwonej bluzki i kawa%ka czarnego szalika kamizelk$ do Beskidu, wygl#daj#ca niemal jak orygina%. www.gu.us.edu.pl Foto: Rafa• Romanowski Koncert w Strasburgu A wieczorem koncertowali!my w pobliskiej miejscowo!ci Barr, natomiast po powrocie zatroszczyli!my si$ o to, na co nie wszyscy mieli si%$ w dniu przyjazdu, czyli imprez$ do pó+na, po%#czon# ze !wi$towaniem debiutów najm%odszych cz%onków zespo%u... Zima z!a W niedzielny poranek nast#pi%a ca%kowita zmiana pogody. Mimo ob'to!ci !niegu, zespó% dobrn#% na Msz$ !w. odprawion# w j$zyku polskim, na któr# zostali!my zaproszeni przez naszego rodaka – miejscowego ksi$dza )który przy okazji zapewni% nam reklam$ w czasie og%osze/ duszpasterskich*. Wieczorny wyst$p by% inny ni" wszystkie. Zacz$%o si$ od trudno!ci z wypakowaniem ci$"kich waliz ze strojami, wynik%ych z konieczno!ci ulokowania autokaru w ogromnych !nie"nych luty!2005!nr!5!(125) zaspach. Nast$pnie zobaczyli!my, "e w%a!ciwie nie ma miejsca do ta/ca i wyst$p musieli!my ograniczy( do koncertu !piewanego. Qywio%owa reakcja publiczno!ci zach$ci%a nas, by po o'cjalnej cz$!ci dalej bawi( zebranych. Rozpocz$li!my od walczyków ta/czonych wraz z widzami, a potem, po kilku nadprogramowych !piewanych solówkach, spontanicznie i ku uciesze zebranych zata/czyli!my fragmenty •ywca. Zako/czyli!my piosenk# Szumi gaj i z "alem zabrali!my si$ za opuszczanie Barr. By ca%e wydarzenie prze"y( jeszcze raz, obejrzeli!my je pó+nym wieczorem z ta!my video. Katowice w Radzie Europy Rankiem, cz$!( ch%opaków ubra%a garnitury, by od!wi$tnie wygl#da( w czasie wizyty w sali Rady Europy. Rzeczywi!cie, niektórzy wygl#dali naprawd$ dostojnie, siedz#c przy mikrofonie i ze s%uchawkami na uszach w sali posiedze/3 Co najwa"niejsze, mieli!my nawet nieo'cjalny koncert – co prawda ogranicza% si$ do jednej przy!piewki dla pani przewodnik, która oprowadzi%a nas po ca%ym gmachu, ale to zawsze co! – nie ka"dy mo"e !piewa( w takiej instytucji3 „Gdzie jest moja halka?”, „W Lublinie koszula na wierzch czy do spodni?”, „Czy kto! widzia% moje kierpce?”... – takie okrzyki to znak, "e Zespó% Katowice przygotowuje si$ do koncertu, tym razem na wielkiej sali Palais des f tes w Strasburgu.. Wszystko by%oby pi$knie, gdyby nie wysoka, wypastowana, a wi$c bardzo !liska scena. Na szcz$!cie nikt z niej nie spad%, chocia" podczas wyst$pu zdarzy%o si$ tancerzom wykona( wiele ozdobników w postaci artystycznych po!lizgów. Po wieczornym spacerze w!ród ulic Strasburga, zebrali!my si$ w jednej sali, by wymieni( mi$dzy sob# wra"enia, po!piewa( i powspomina( to, co pami$taj# tylko najstarsi tancerze... Taniec na lodzie Zespó% zawsze ma wiele ciekawych pomys%ów, nic wi$c dziwnego, "e postanowili!my wybra( si$ na pobliskie lodowisko. Wprawni %y"wiarze zata/czyli nawet na lodzie ca%e Zag !bianki, Trojaka, pocz#tek Rzeszowa, nie wspominaj#c o licznych walczykach ta/czonych parami. Wieczorem, podczas koncertu w tej samej sali nikt ju" nie narzeka%, "e powierzchnia sceny jest !liska3 To by% ostatni koncert. Spakowani pogaw$dzili!my jeszcze do drugiej w nocy i, cho( "al by%o opuszcza( przesycone !wi#teczn# atmosfer# miasto, ch$tnie wsiedli!my do autokaru, aby na mi$kkich fotelach pogr#"y( si$ w b%ogim !nie, z którego zbudzi%y nas dopiero polskie „%aciate” drogi. RAFA> ROMANOWSKI 13 VIII!i!IX!Ogólnopolska!Konferencja!Limnologiczna Funkcjonowanie jezior i sztucznych zbiorników wodnych – zw!aszcza w obszarach o znacz cych wp!ywach antropogenicznych – wymaga!o podj•cia dyskusji i wymiany do"wiadcze& na temat ich u•ytkowania, rewitalizacji i ochrony. Szczególnie istotnym zagadnieniem – na tle do"wiadcze& z innych regionów Polski oraz zagranicy – by!o wytyczenie optymalnych kierunków zagospodarowania sztucznych zbiorników wodnych wyst•puj cych w granicach tzw. „pojezierzy antropogenicznych”. Doskona!ym przyk!adem terenu okre"lanego tym mianem jest Wy•yna #l ska. Na tym obszarze wyst•puje kilka tysi•cy sztucznych zbiorników wodnych (poeksploatacyjnych, w nieckach z osiadania, zaporowych i innych) o ! cznej powierzchni kilkudziesi•ciu km2. Ciekawy obszar, wa"ne i aktualne problemy !rodowiskowe oraz zaanga"owanie instytucji górno!l#skich i zag%$biowskich w badania wód stoj#cych, zaowocowa%y organizacj# konferencji limnologicznej, kolejnej z cyklu corocznych spotka/ organizowanych z udzia%em go!ci z zagranicy przez ró"ne o!rodki akademickie od 4995 roku. VIII Ogólnopolska Konferencja Limnologiczna odby%a si$ na Wydziale Nauk o Ziemi U& w Sosnowcu w dniach 45–47 wrze!nia 200= roku pod has%em Jeziora i sztuczne zbiorniki wodne – funkcjonowanie, rewitalizacja i ochrona. Konferencja zosta%a zorganizowana przez WNoZ U& we wspó%pracy z Oddzia%em Katowickim Polskiego Towarzystwa Geogra'cznego oraz Polskim Towarzystwem Limnologicznym dla ponad stu uczestników z Polski oraz Litwy, Bia%orusi, Czech, Rosji i Ukrainy. Finansowe wsparcie przedsi$wzi$cia zosta%o zapewnione przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu, Prezydenta Miasta Sosnowiec, Prezydenta Miasta B$dzin oraz W%adze Uniwersytetu &l#skiego. W pracach programowych komitetu organizacyjnego uczestniczyli m.in.: prof. dr hab. Adam Choi/ski, dr hab. Stanis%aw Czaja, prof. dr hab. Jan Drwal, prof. dr hab. Helena Gawro/ska, prof. dr hab. Ryszard Glazik, prof. dr hab. Andrzej T. Jankowski )przewodnicz#cy*, prof. dr hab. Jerzy Ja/czak, prof. dr hab. K$stutis Kilkus, prof. dr hab. W%adys%aw Lange, prof. dr hab. Konstanty Lossow, dr W%odzimierz Marszelewski, prof. dr hab. Zdzis%aw Michalczyk, dr Mariusz Rz$ta%a, dr Rajmund Skowron, prof. dr hab. Tadeusz Szczypek, dr Marek Turczy/ski oraz prof. dr hab. Ryszard Wi!niewski. Dzia%ania organizacyjne pozosta%y w gestii osób wchodz#cych w sk%ad tzw. steruj#cego komitetu organizacyjnego, m.in.: mgr Roberta Machowskiego, dr Mariusza Rz$ta%y, dr Tadeusza Molendy, dr Oimahmada Rahmanova, mgr Marka Rumana, mgr Anny Nitkiewicz-Jankowskiej, dr Grzegorza Jankowskiego, dr Martyny Rz$ta%y, mgr Wojciecha Smolarka. Sprawna organizacja konferencji by%a mo"liwa dzi$ki bardzo du"emu zaanga"owaniu przedstawicieli Studenckiego Ko%a Naukowego Geografów Uniwersytetu &l#skiego )ultra.cto.us.edu.pl1~skng*, m.in. >ukasza Tawkina – Prezesa SKNG U&, Jacka Krawczyka, Agnieszki Kot, Justyny Misiak, Lucyny Piekarczyk, Izabeli Wiktor. W trakcie konferencji wyg%oszono kilkadziesi#t referatów w ramach wyst#pie/ okoliczno!ciowych oraz sesji referatowych, których problematyka w odniesieniu do jezior i sztucznych zbiorników wodnych dotyczy%a m.in.: genezy, nowych metod oceny morfometrii, bilansu wodnego oraz warunków wymiany wód i odnawialno!ci zasobów, dynamiki 14 masy wodnej, 'zycznych i chemicznych oraz biologicznych w%a!ciwo!ci wód stoj#cych, procesów brzegowych i osadów dennych, rewitalizacyjnych aspektów rekultywacji, funkcji oraz nowych kierunków u"ytkowania zgodnych z zasadami zrównowa"onego rozwoju i przepisami ochrony !rodowiska, uwarunkowa/ oraz skutków zaniku jezior oraz likwidacji zbiorników wodnych, prawnych aspektów u"ytkowania, rewitalizacji i ochrony jezior oraz sztucznych zbiorników wodnych. W trakcie konferencyjnego studium terenowego przeprowadzono dyskusj$ wraz z prezentacj# dotychczasowych osi#gni$( aplikacyjnych i naukowych w obr$bie nast$puj#cych obiektów terenowych: zbiorniki w zlewni Pogorii i wyrobisko Ku+nica War$"y/ska, zbiornik Dzie(kowice, zbiorniki w Tychach Czu%owie, zbiorniki wodne w Knurowie Szczyg%owicach, Zbiornik Rybnicki, zbiornik P%awniowice, zbiorniki Dzier"no Du"e i Dzier"no Ma%e, Kana% Gliwicki, zbiornik Koz%owa Góra. Wyniki konferencji Jeziora i sztuczne zbiorniki wodne – funkcjonowanie, rewitalizacja i ochrona zosta%y upowszechnione w postaci monogra'cznej publikacji konferencyjnej pod tym samym tytu%em oraz w czwartym tomie Limnological review – obszernej, profesjonalnej, recenzowanej publikacji wy%#cznie angielskoj$zycznej, powsta%ej pod nadzorem Komitetu Redakcyjnego, w sk%ad którego wchodz# przedstawiciele ró"nych o!rodków akademickich z kraju oraz zagranicy. Opracowania dotycz# szeroko poj$tych zagadnie/ zwi#zanych z naturalnymi i antropogenicznymi przemianami jezior, a tak"e procesami prowadz#cymi do tych zmian. Obydwie publikacje rozes%ane zosta%y do blisko stu zagranicznych limnologicznych o!rodków naukowych oraz kilkudziesi$ciu instytucji naukowych, naukowo-badawczych i dydaktycznych na terenie Polski. Du"e zainteresowanie konferencj# oraz problematyk# dotycz#c# zbiorników wodnych w regionie górno!l#sko-zag%$biowskim by%y podstaw# rozwa"a/ nad mo"liwo!ci# zorganizowania kolejnego spotkania limnologicznego przez !rodowisko sosnowieckich hydrologów i geografów, a pocz#tkiem pa+dziernika 200= r. podj$to decyzj$ i wyznaczono organizatorów – Oddzia% Katowicki PTG, WNoZ U& oraz PTLim. Nast$pna, IX Ogólnopolska Konferencja Limnologiczna z udzia%em go!ci zagranicznych, odb$dzie si$ w Cieszynie w dniach 48–46 wrze!nia 2005 r. pod has%em Jeziora i sztuczne zbiorniki wodne – procesy przyrodnicze oraz znaczenie spo eczno-gospodarcze. W programie konferencji organizatorzy przewiduj#: sesje plenarne, sesje referatowe, spotkania okoliczno!ciowe, a tak"e sesje terenowe )Zbiornik Gocza%kowicki, „Qabi Kraj”, Kaskada So%y, elektrownia szczytowo-pompowa na górze Qar, zbiornik Racibórz, polder Buków, zbiorniki wodne w okolicach Ostrawy, stawy w dolinie Odry na po%udnie od Ostrawy i zbiornik Terlicko w Republice Czeskiej*. Informacje na temat tej konferencji znajduj# si$ na witrynach Oddzia%u Katowickiego PTG )ptg.wnoz.us.edu.pl* oraz Polskiego Towarzystwa Limnologicznego )www.ptlim.h2o.pl*, a wszelkie sugestie, zapytania i uwagi prosimy kierowa( do przedstawicieli organizatorów: dr Mariusz Rz$ta%a )mrz\wnoz.us.edu.pl* lub mgr Robert Machowski )rmachow\wnoz.us.edu.pl*. Mgr ROBERT MACHOWSKI Dr MARIUSZ RZ^TA>A Wydzia% Nauk o Ziemi U& www.gu.us.edu.pl Jerzy Parzniewski ZAWO AJCIE!FACHOWCA luty!2005!nr!5!(125) ne, bo mowa b$dzie o Tomaszu Lisie. W jego to autorskim programie – 28 grudnia, mo"na by%o podziwia( same tuzy naszego dziennikarstwa: Monika Olejnik, Piotr Najsztub, Jacek Qakowski, i oczywi!cie sam gospodarz. Cudny to by% program, oj cudny3 Jaka" lekcja dobrych manier, pokaz skromno!ci i wzajemnego szacunku. A przy tym telewizyjny luz i swoboda. Telewizja to niezwykle wdzi$czna klatka dla politycznych zwierz#t. W niejednym polskim domu pora"eni t# kultur# osobist# i elokwencj# widzowie, rzucali si$ na ekrany, by cho( r#bek sukni pani Moniki uca%owa(, lub w najgorszym razie mankiet koszuli pana Tomasza. Kiedy sko/czy%y si$ dusery, rozmowa wkroczy%a na do!( niebezpieczny, bo konfrontacyjny temat: Rys. Marek Rojek Wielki S ownik Wyrazów Wstydliwych )Wyd. Nietakt 2005* zaczyna si$ nieco niefortunnie, bo od „Aborcji”. Ale na tej samej stronie, tu" pod has%em „A%ganow”, mo"emy znale+( s%owo, którego obecno!( w tym miejscu dla wielu mo"e si$ wyda( zaskoczeniem: „Amator”. Jeszcze nie tak dawno „amator” – w rozumieniu: szlachetny mi%o!nik czego! – budzi% sympati$ )patrz K. Kie!lowski* i wywo%ywa% raczej pozytywne konotacje. Niestety, „amatorstwo” zosta%o obecnie ca%kowicie przy(mione i zdominowane przez takie kategorie jak: profesjonalizm i zawodowstwo. Dzi! nazwanie osoby publicznej „amatorem” traktowane jest niemal jak policzek. „Amatorszczyzna” za! to nic innego, jak pluni$cie komu! w twarz. Mo"na by pomy!le(, "e "yjemy w kraju zamieszka%ym jedynie przez wybitnych specjalistów, a ostatnim amatorem by% !p. Nikifor. Nic bardziej mylnego. Te wszystkie ogl#dane, na co dzie/ fumy, fochy, pozy to nic innego, jak przejaw zwyk%ego chciejstwa, a nie obraz rzeczywisto!ci. Najwdzi$czniejszym tego przyk%adem s# nasi pi%karze. I nie chodzi tu nawet o "a%osny poziom ich umiej$tno!ci – do tego ju" zd#"yli!my si$ przyzwyczai(, ale o równie nikczemny poziom ich ambicji. W rankingu FIFA zajmujemy miejsce gdzie! za Angol# i Kazachstanem. Ka"dy jednak, najmarniejszy I-ligowy pi%karzyna, nawet taki, któremu przed meczem trzeba przypomina(, "e spodenek nie wk%ada si$ przez g%ow$, z dum# )o ile wie w ogóle, co to* b$dzie si$ upiera% – Jestem profesjonalist#. Pi%ka no"na to mój zawód. Qyje jeszcze paru kibiców starej daty, którzy, kupuj#c bilet na mecz, naiwnie wierz#, "e w tych miernotach tkwi jeszcze jaka!, cho( minimalna, ch$( udowodnienia w%asnej warto!ci. Gdzie tam3 Co jest szczytem pi%karskich marze/ i fantazji? Rozbicie luksusowej bryki3 Nie, nie kupienie i paradowanie w drogim samochodzie, ale w%a!nie rozbicie go. To akurat w !rodowisku pi%karskim !wiadczy o klasie zawodnika. Szczytem za! tej wyra'nowanej intelektualnie rozrywki jest zrobienie tego po pijanemu, ze !wie"o ufarbowanymi w%osami na g%owie. I to w zasadzie wszystkie najwa"niejsze oznaki naszego pi%karskiego zawodowstwa. Je!li komu! ma%o, to odsy%am do artyku%u P. Iwa/czyka i J. Sarza%o, Jak si! toczy pi ka )„Gazeta Wyborcza”, dod. „Sport”, 27.42.200=*. Mie( jednak do polskich pi%karzy pretensje, to tak jakby )tu pos%u"$ si$ cytatem ze S%onimskiego* mie( "al do z%odzieja o to, "e ukrad% zegarek. Co innego np. dziennikarze. A zw%aszcza ci, którzy w swym zadufaniu przeszli ju" na drug# stron$ profesjonalizmu i mówi# o sobie nie inaczej tylko: „Jestem prawdziwie polityczne zwierz$”. To ostatnie zdanie jest nieco niezr$cz- ogl#dalno!ci programów prowadzonych przez uczestników spotkania. Tomasz Lis z udawan# obaw# )o Bo"e, jak on pi$knie udawa% tak, "e a" w niejednym polskim domu, twarze dziewcz#t w wieku gimnazjalnym pokry%y czerwone wypieki – objaw nieznanego im dot#d uczucia po"#dania* zapyta%: – A mo"e ty Moniko masz jakie! materia%y na Kwa!niewskiego? Pytanie nawet na miejscu, bo wyra+na to by%a aluzja do s%ynnego spotkania Kulczyk-Giertych, ale na tym nale"a%o sko/czy(. Niestety, Lisowi tak spodoba% si$ w%asny dowcip, "e postanowi% ci#gn#( go a" do wybrzmienia !miechu w ostatniej nadgranicznej wioszczynie. – Piotrze )do Najsztuba*, mo"e ty masz co! na Kwa!niewskiego? A ty Jacku )do Qakowskiego*, ty nie masz czego! na Kwa!niewskiego? Odpytywani udawali )o Bo"e, jak oni pi$knie udawali, tak "e a" w niejednym polskim domu, ojcowie swoim obsypanym tr#dzikiem synom kazali natychmiast (wiczy( pompki*, "e nie chc# si$ wypowiada(. – Jacku3 Gdzie kupi%e! ten krawat? To oczywi!cie taki dowcip Najsztuba unikaj#cego odpowiedzi. Oj, jak sympatycznie by%o i rado!nie. Mnie jednak ca%y czas prze!ladowa%a przykra my!l, czy czasem zaj$ty kon- trolowaniem swego spontanicznego )do 6 z$ba* u!miechu Tomasz Lis nie zdradzi% czasem kulis tej tzw. „wielkiej polityki”. Dajcie mi temat, a ja ju" znajd$ do niego cz%owieka. Jeszcze nie zmatowia% "el na misternie u%o"onych w%osach autora programu, a ju" w tajnych sztabach przysz%ych kandydatów na prezydenta rozdzwoni%y si$ telefony. – Co z tym Lisem? Nie macie czego! na Lisa? Co tu ukrywa(, natur$ mamy paskudn# i do tego okrutn#. Nic nas bardziej nie cieszy, jak wpadka cz%owieka, o którym mówi si$, b#d+ – co cz$stsze – który sam o sobie mówi, "e jest prawdziwym zawodowcem. Jak g%osi ludowa m#dro!(: kucharz pokrywa swoje wpadki majonezem, a lekarz ziemi#. Czym jednak ma pokry( swój b%#d artysta, skoro ju" publiczno!( pokry%a si$ rumie/cem wstydu? Najlepiej entuzjastyczn# recenzj#. Ba, to ju" nie te czasy, kiedy kariery bujnie wyrasta%y na glebie nawo"onej pochlebstwami i komplementami autorstwa dyspozycyjnych i niezale"nych )od w%asnej woli* recenzentów. Im wi$ksza gwiazda, tym wi$kszy k%opot i coraz bardziej enigmatyczne recenzje. Przyk%ad z ostatnich tygodni to Opera mleczana. Stanis%aw Radwan )niemal klasyk* napisa% swoje dzie%o na podstawie rysunków Andrzeja )posta( kultowa* Mleczki. Wyre"yserowa% to wszystko Miko%aj Grabowski )mistrz*, ku rozpaczy widzów i przera"eniu recenzentów. Ceremoni$ wyprowadzenia na powszechne po!miewisko sm$tnych szcz#tków pozosta%ych po rysunkach Mleczki transmitowa%a telewizja. Nad g%owami ogl#daj#cych t$ publiczn# egzekucj$ na dowcipie, nios%o si$ rozpaczliwe wo%anie: „Na Boga3 Dajcie tu jakiego! fachowca3 W%a!nie fachowca. Nie profesjonalist$, nie zawodowca, ale stoj#cego znacznie ni"ej w hierarchii fachowca.” Pi%karz zawodowiec, na dodatek obdarzony tzw. iskr# bo"# mo"e nie strzeli( do pustej bramki, i znajdzie si$ na to setk$ usprawiedliwie/: nierówna p%yta boiska, !liska pi%ka, nie ta noga itd. Dziennikarz profesjonalista, nie tyle nawet pracuj#cy, co wype%niaj#cy swe powo%anie mo"e pope%ni( gaf$, bo zawód to stresuj#cy, odpowiedzialny i naje"ony pu%apkami. Genialny artysta mo"e pope%ni( mord na sztuce, i b$dzie mu to wybaczone, jako "e pomy%ki s# wkalkulowane w cen$ biletu. Jedyny, którego na luksus takich b%$dów nie sta( to fachowiec, jako "e nikt wi$cej fachowcem by go ju" nie nazwa%. PS. Panu Zenkowi, który podczas pisania tego felietonu udra"nia mi rur$ pod wann# za pomoc# wielce niebezpiecznej i opornej spr$"yny, przyznaj$ wspó%autorstwo tego" tekstu. Honorarium si$ nie podziel$, bo on i tak za rur$ dostanie wi$cej. 15 Maciej!Giertych!o!Polsce!i!Europie Czo%owy polityk Ligi Polskich Rodzin odwiedzi% Uniwersytet &l#ski korzystaj#c z zaproszenia Niezale"nego Zrzeszenia Studentów. Celem jego wizyty by%o wyg%oszenie wyk%adu na temat „Polska, a Konstytucja Europejska”. Poniewa" Maciej Giertych znany jest ze swoich krytycznych pogl#dów wobec Unii Europejskiej, trudno si$ zatem dziwi(, "e jego wyst#pieniu przys%uchiwa%o si$ spore grono s%uchaczy. Ich podzia% by% do!( wyra+ny. Obok zwolenników eurodeputowanego na sali znalaz%o si$ te" wiele osób, które nie podziela%y jego do!( kontrowersyjnych pogl#dów. Wszyscy z du"ym zainteresowaniem przys%uchiwali si$ wyk%adowi Giertycha licz#c na to, "e przedstawi im oryginalne spojrzenie na procesy zjednoczeniowe Europy. Z ca%a pewno!ci# si$ nie zawiedli. Ju" na wst$pie swojego wyst#pienia go!( WNS-u stwierdzi%, "e obecno!( Polski w Unii Europejskiej jest dla nas szkodliwa. – Ta pozornie wolna organizacja jest w rzeczywisto!ci podporz#dkowana dwóm pa/stwom. Pierwszym z nich s# Niemcy, które od lat my!l# o stworzeniu Republiki Federalnej Europy. O podporz#dkowaniu sobie s#siednich 16 Foto: Micha• Wojak Unia Europejska jest rz•dzona przez Niemców i francuskich masonów. Ludzie ci chc• podporz•dkowa! sobie Europ!. Konstytucja Europejska ma im to u atwi! – przekonywa% na spotkaniu ze studentami eurodeputowany Maciej Giertych – go!( Wydzia%u Nauk Spo%ecznych. krajów wspomina% ju" pruski kanclerz Otton von Bismarck. Idea ta przy!wieca%a Niemcom w czasie pierwszej wojny !wiatowej, kiedy to rozwa"ano doprowadzenie do ogólnoeuropejskiego porozumienia handlowego. Mia%y do niego przyst#pi( formalnie niezale"nie pa/stwa, które faktycznie by%yby uzale"nione od polityki niemieckiej. Druga wojna !wiatowa by%a kolejn# prób# podboju Europy, prób# po cz$!ci udan#, bo przecie" w 49=4 roku Niemcy opanowali spor# cz$!( naszego kontynentu. Wojenna kl$ska Hitlera st%umi%a na pewien czas ich marzenia o hegemonii w Europie, które teraz odradzaj# si$ na nowo – stwierdzi% Maciej Giertych. Podobne pragnienia maj# francuscy politycy znajduj#cy si$ pod silnym wp%ywem organizacji maso/skich. – W 4947 na konferencji maso/skiej Wielkiego Wschodu, zdominowanej przez Francuzów, zastanawiano si$, w jaki sposób mo"na zjednoczy( i podporz#dkowa( pa/stwa europejskie. Przyk%ad niemiecki pokaza%, "e próba wykorzystania si%y zbrojnej jest pomys%em chybionym. Stwierdzono, "e trzeba powo%a( ponadeuropejsk# organizacj$, która b$dzie kierowa%a poczynaniami Europy. Mia%a ni# by( Liga Narodów, ale wbrew postulatom Francji nadano jej zbyt ma%e uprawnienia. O Stanach Zjednoczonych Europy my!leli cz%onkowie, zdominowanej przez masoneri$, organizacji Paneuropa, która przygotowa%a projekt wielonarodowej unii celnej i gospodarczej maj#cej zapewni( pokój na Starym Kontynencie. Za ojców zjednoczonej Europy uwa"a si$ Adenauera, Schumana czy Gasperiego, a w rzeczywisto!ci s# nimi ludzie zwi#zani z ruchem masonów – przekonywa% polityk Ligi Polskich Rodzin. Nie jest dzie%em przypadku, "e w Unii Europejskiej g%ówne role odgrywaj# Francuzi i Niemcy. Od lat zabiegaj# oni o podporz#dkowanie sobie Starego Kontynentu. Ju" teraz maj# decyduj#cy wp%yw na zwi#zane z jego losami decyzje. – Niemcy chc#, aby w wypadku utworzenia Armii Europejskiej jej centrum dowodzenia znajdowa%o si$ pod Berlinem. Ju" teraz w tym kraju znajduje si$ Europejski Bank Centralny, który ma decyduj#cy wp%yw na polityk$ pieni$"n# Unii. Co wi$cej, najwi$kszymi ugrupowaniami w Parlamencie Europejskim s# chadecy i socjali!ci. W nich za! najwi$cej przedstawicieli maj# politycy niemieckich partii CDU www.gu.us.edu.pl i SPD. Na co dzie/ znajduj# si$ w opozycji do siebie, ale kiedy przychodzi moment wa"nych rozstrzygni$( potra'# si$ porozumie(, by przeforsowa( korzystne dla swojego kraju rozwi#zanie – wyja!nia% Giertych. Pomagaj# im w tym francuscy politycy. W zamian za to mog# forsowa( swoje projekty dotycz#ce mniej wa"nych zagadnie/. Tak w%a!nie sta%o si$ w przypadku tworzenia konstytucji europejskiej. – Prezydent Chirac zawar% w 2002 roku umow$ z przedstawicielami organizacji maso/skich, w której zobowi#za% si$, "e w preambule nowej konstytucji nie b$dzie odwo%ania do tradycji chrze!cija/skich. Niemcy wsparli to stanowisko. Dzi$ki temu mogli wp%yn#( na zmian$ nicejskiego systemu podzia%u g%osów. Nowy sposób uchwalania unijnych ustaw da Niemcom, jako najwi$kszemu pa/stwu Unii, mo"liwo!( decydowania o przysz%o!ci innych krajów takich, jak Polska. Kiedy za! dojdzie do akcesji Turcji, równie du"ej i od lat zwi#zanej z Niemcami, wtedy ju" w nie b$dziemy mieli nic do powiedzenia – argumentowa% eurodeputowany. Zdaniem Giertycha Polacy nie mog# dopu!ci( do takiej sytuacji, dlatego musz# odrzuci( unijn# konstytucj$ w referendum. – To nie jest ustawa pasuj#ca do naszej tradycji. My zawsze walczyli!my o prawo do decydowania o sprawach wewn$trznych. Je!li si$ w por$ nie opami$tamy, zostanie nam ono odebrane – zako/czy% swoje wyst#pienie go!( WNS-u. Nietypowe spojrzenie eurodeputowanego na Uni$ Europejsk# sprowokowa%o studentów do wielu pyta/. Wi$kszo!( z nich dotyczy%a przysz%o!ci Polski w tej organizacji. Qacy zastanawiali si$, czy prawicowy polityk chcia%by, aby!my z niej wyst#pili. – Musimy walczy( o swoje, dba( o mocn# pozycj$ naszego kraju. Na razie jeste!my w Unii, wi$c trzeba broni( interesów Polski w tej organizacji. My!l$ jednak, "e nie b$dziemy musieli z niej wychodzi(, bo ona wkrótce sama si$ rozpadnie – odpowiedzia% pose%. Oprócz studentów sal$ wype%niali równie" zwolennicy Ligi Polskich Rodzin. Ich pytania, maj#ce form$ mini przemówie/, zaskakiwa%y nieraz samego Giertycha. Przyk%adem mo"e by( stwierdzenie, "e wyniki referendum w sprawie naszego przyst#pienia do Unii Europejskiej zosta%y sfa%szowane. – Nie posuwa%bym si$ do tak daleko id#cych wniosków. S#dz$ jednak, "e mo"na mówi( o manipulowaniu opini# publiczn# w kampanii przed referendum. Uwa"am, "e !rodki masowego przekazu nie by%y obiektywne w jej relacjonowaniu. Boj$ si$, aby ta sytuacja znowu si$ nie powtórzy%a – mówi% Maciej Giertych. Nie wszyscy podzielali pogl#dy pos%a. Spore by%o grono osób, które mia%o zastrze"enia do dzia%alno!ci eurodeputowanego. Jeden ze studentów zarzuci% mu, "e w czasach PRL-u by% doradc# genera%a Jaruzelskiego. – By%em cz%onkiem Rady Konsultacyjnej, która wyra"a%a opini$ o w%adzy. Ca%a moja dzia%alno!( w niej jest udokumentowana. Nie wstydz$ si$ jej – zarzeka% si$ pose%. Nie widzia% on te" niczego dziwnego w fakcie, "e cho( jest eurodeputowanym ze &l#ska to mieszka pod Poznaniem i robi niewiele na rzecz naszego regionu. – Stanowisko LPR-u w sprawie wyborów do Parlamentu Europejskiego by%o jasne. Byli!my przeciwni dzieleniu Polski na okr$gi wyborcze. Uwa"ali!my, "e Polska jest jedna i dla pokazania tego postanowili!my startowa( w innych regionach. Chc$ swoj# dzia%alno!ci# reprezentowa( interesy wszystkich Polaków. Nie oznacza to jednak, "e zapominam o ludziach, którzy mnie wybrali. Staram si$ przynajmniej raz w miesi#cu przyje"d"a( na Górny &l#sk. Je!li b$d$ móg% co! zrobi( na jego rzecz, na pewno to uczyni$ – zapewnia% Maciej Giertych. Nie wiadomo, czy potrzeba dzia%ania na rzecz !l#skich wyborców ograniczy%y czas go!cia WNS-u. Faktem jest, "e mia% go niewiele. Dla tych, którzy w nim uczestniczyli by%o to z pewno!ci# cenne do!wiadczenie. Mimo, "e jeste!my w Unii Europejskiej ju" od kilku miesi$cy, to wci#" nie ustaj# dyskusje, czy by%a to dobra decyzja. Dzi$ki takim spotkaniom mo"emy wys%ucha( ró"nych opinii i samodzielnie zadecydowa(, która z nich jest bli"sza naszym pogl#dom. < lutego, godz. 20.00 „By% kabaret, jest kabaret” 27 lutego INTERPRETACJE Sofokles „Król Edyp” )Teatr Ateneum z Warszawy* 40, 44 lutego, godz. 4<.00 oraz 49, 20 lutego, godz. 4<.00 Robin Hawdon „Wieczór kawalerski” 42, 48 lutego, godz. 49.00 Per Olov Enquist „Twórcy obrazów” 4= lutego, godz. 4<.00 Johann Strauss „Zemsta nietoperza” )Opera &l#ska z Bytomia* Repertuar Teatru !l"skiego luty 2005 46, 47, 4< lutego, godz. 40.00 William Shakespeare „Romeo i Julia” 4< lutego, godz. 49.00 wg „Wspomnie/” Johana Murrela „Kreatura” Du•a Scena 24 lutego, godz. 4<.00 Charles Gounod „Faust” )Opera &l#ska z Bytomia* 8 lutego, godz. 9.00, 42.00 oraz = lutego, godz. 4<.00 S%awomir Mro"ek „Tango” 22 lutego, godz. 4<.00 oraz 28 lutego, godz. 40.00 Juliusz S%owacki „Sen srebrny Salomei” 5, 6 lutego, godz. 4<.00 George Tabori „Mein Kampf” 2= lutego, godz. 4<.00 Karol Wojty%a ,,Hiob” )Lwowski Teatr Woskriesinnia* < lutego godz. 9.00, 42.45 oraz 9 lutego godz. 42.45 Adam Mickiewicz „Ballady i romanse” luty!2005!nr!5!(125) 25, 26 lutego, godz. 4<.00 Ray Cooney ,,Mayday” MICHA> WOJAK 2< lutego INTERPRETACJE Franz Kafka „Proces” )Teatr Polski z Poznania* Scena Kameralna 5 lutego, godz. 46.00 oraz 22, 2= godz. 40.00 Paul Maar i Knister „Zabawna historyjka o domku-cudomku” 44 lutego, godz. 4<.80 )PREMIERA*, 42 lutego, godz. 47.00 oraz 26, 27 lutego, godz. 4<.80 Paul Claudel „Zamiana” 45 lutego, godz. 9.00 i 42.80 Janusz G%owacki „Antygona w Nowym Jorku” 20 lutego, godz. 4<.80 oraz 25 lutego 9.00 i 42.45 Aleksiej S%apowski „Klincz” Scena w Malarni =, 5 lutego, godz. 49.00 Tankred Dorst „Pan Pawe%” 17 Uniwersytet!&l*ski!dla!studentów! z!uszkodzeniami!s"uchu Uniwersytet &l#ski jako jeden z pierwszych uniwersytetów w Polsce zakupi% jeszcze w 200= roku system urz#dze/ wspomagaj#cych s%yszenie. Zakup ten by% mo"liwy dzi$ki programowi pomocy osobom z uszkodzeniem s%uchu Pitagoras, uruchomionemu przez Pa/stwowy Funduszu Rehabilitacji Osób Niepe%nosprawnych. Cz$sto, na widok osoby posiadaj#cej przy uchu aparat s%uchowy, otoczenie reaguje z dziwnym niepokojem. To zachowanie jest zupe%nie niezrozumia%e, poniewa" owa osoba niczym nie ró"ni si$ od nas wszystkich. Niestety, likwidowanie barier mentalnych w!ród ludzi nie jest spraw# %atw#, wymaga czasu i zmiany sposobu my!lenia. Wiele codziennych zaj$( odbywa si$ w ha%a!liwym otoczeniu, tak"e na uczelni. Dystans pomi$dzy rozmówcami, odbite d+wi$ki, ha%as otoczenia obni"aj# znacznie jako!( d+wi$ku docieraj#cego do aparatu s%uchowego osoby niedos%ysz#cej. Z tych wzgl$dów, komunikowanie si$ osób z ubytkami s%uchu jest niezwykle utrudnione. Zakupiony system pozwala studentowi skupi( si$ na rozumieniu przekazywanych tre!ci, a nie na próbach us%yszenia tego, co mówi wyk%adowca czy prowadz#cy zaj$cia. Dzi$ki temu systemowi mo"liwe jest pe%ne uczestniczenie osoby niedos%ysz#cej w wyk%adach )nawet w du"ych salach*, konwersatoriach czy innego typu zaj$ciach. Ponadto urz#dzenie jest przeno!ne, dzi$ki czemu zarówno s%uchacz, jak i rozmówca mog# swobodnie si$ przemieszcza(, nie jest koniecznym te", by wyk%adowca by% zwrócony twarz# do studentów, którzy wtedy mog# go us%ysze( i zrozumie(. Takie udogodnienia umo"liwiaj# wyk%adowcy swobodne notowanie na tablicy, korzystanie z prezentacji multimedialnych czy te" prowadzenie zaj$( praktycznych bez konieczno!ci skupiania si$ na utrzymywaniu kontaktu wzrokowego ze studentem niedos%ysz#cym. Sprz$t zostanie udost$pniony 40 studentom Uniwersytetu &l#skiego, ucz#cym si$ na wydzia%ach: Nauk Spo%ecznych, Filologicznym, Informatyki i Nauki o Materia%ach, Nauk o Ziemi. Na podstawie specjalnego wniosku b$d# mogli oni korzysta( z urz#dzenia tak"e poza uczelni#, w "yciu codziennym, co ma pozwoli( na jego najefektywniejsze wykorzystanie. ANNA WANDZEL KRYSTIAN DUDEK Doktoraty: Wydzia% Filologiczny Dr Andrzej RABSZTYN Dr Marcin MAZUREK Wydzia% Matematyki, Fizyki i Chemii Dr S%awomir MICHALIK Wydzia% Biologii i Ochrony &rodowiska Dr Marcin LIPOWCZAN Wydzia% Etnologii i Nauk o Edukacji Dr Wies%awa WALKOWSKA Wydzia% Nauk Spo%ecznych Dr Krzysztof BIERWIACZONEK Habilitacje: Wydzia% Artystyczny Filia w Cieszynie Dr hab. Józef KNOPEK 18 System umo%liwia osobom s abo s ysz•cym wyra"ne s yszenie i rozumienie d"wi!ków dobiegaj•cych z otoczenia. Sk ada si! on z nadajnika, mikrofonu, odbiornika oraz stopki •cz•cej odbiornik z aparatem s uchowym. Przy pomocy mikrofonu nadajnik wy apuje sygna y mowy u ich "ród a i przesy a w postaci fal radiowych wprost do niewidocznego, zminiaturyzowanego odbiornika wielocz!stotliwo•ciowego. Dzi!ki temu sygna y przesy ane bezpo•rednio do ucha osoby niedos ysz•cej nie trac• intensywno•ci i zawieraj• minimalne ilo•ci szumów. www.gu.us.edu.pl X X X I ! O l i m p i a d a ! W i e d z y ! Te c h n i c z n e j Olimpiada Wiedzy Technicznej ma za zadanie budzi( i rozwija(, w!ród m%odzie"y szkolnej, zainteresowania zmierzaj#ce do pog%$biania wiedzy z zakresu przedmiotów technicznych takich jak: elektronika, elektrotechnika, automatyka, informatyka i in. M%odzie" województwa !l#skiego ch$tnie bierze udzia% w Olimpiadach Wiedzy Technicznej, w których musi wykaza( si$ znajomo!ci# wiedzy z ró"nych przedmiotów. I etap Olimpiady – zawody szkolne – uczniowie rozwi#zuj# testy i zadania z zastosowaniem matematyki, 'zyki, informatyki, elektroniki, mechaniki i optymalizacji w technice oraz dokonuj# wyboru grupy tematycznej, w której chcieliby bra( udzia% w zawodach okr$gowych. Zawody szkolne przeprowadzone zosta%y w roku 200= w 56 szko%ach ponadgimnazjalnych województwa !l#skiego; wzi$%o w nich udzia% 4=2< uczniów. Po sprawdzeniu prac, &l#ski Komitet Okr$gowy w Katowicach zakwali'kowa% do zawodów II stopnia 42< uczniów z 8= szkó%. Zawody II stopnia XXXI Olimpiady Wiedzy Technicznej odbywa%y si$ w dniu 24 stycznia br. w okr$gu !l#skim w Bielsku-Bia%ej i Sosnowcu. Inauguracja Zawodów II stopnia XXXI Olimpiady Wiedzy Technicznej w Sosnowcu odby%a luty!2005!nr!5!(125) si$ w auli Wydzia%u Informatyki i Nauki o Materia%ach Uniwersytetu &l#skiego. W inauguracji udzia% wzi$li m.in.: &l#ski Wicekurator O!wiaty mgr Jerzy Zawarczy/ski, Przewodnicz#cy &l#skiego Okr$gowego Komitetu Olimpiady Wiedzy Technicznej i dyrektor Instytutu Nauki o Materia%ach )WIiNoM U&* prof. dr hab. Eugeniusz >#giewka, Dziekan WIiNoM prof. U& dr hab. in". Zygmunt Wróbel, Prodziakan WIiNoM ds. Dydaktycznych prof. dr hab. Jan Ilczuk, &l#ski Komendant Chor#gwi ZHP hm. Andrzej Lichota, Dyrektor &l#skiej Rady Naczelnej Organizacji Technicznej Federacji Stowarzysze/ Naukowo-Technicznych w Katowicach mgr Tadeusz Zadro"ny, Koordynator d1s Wychowania Tech- nicznego Wojewódzkiego O!rodka Metodycznego w Katowicach mgr Iwona Reutowicz. W wyst#pieniu rozpoczynaj#cym Zawody XXXI Olimpiady Wiedzy Technicznej, Przewodnicz#cy &l#skiego Komitetu Okr$gowego Olimpiady Wiedzy Technicznej w Katowicach prof. dr hab. Eugeniusz >#giewka, przywita% zebranych go!ci i pogratulowa% m%odzie"y zakwali'kowania si$ do zawodów okr$gowych, "yczy% im wiele satysfakcji z udzia%u w Olimpiadzie oraz sukcesów. Podzi$kowa% tak"e nauczycielom za przygotowanie uczniów. Prodziakan Wydzia%u Informatyki i Nauki o Materia%ach prof. dr hab. Jan Ilczuk, przedstawi% najwa"niejsze informacje o Wydziale i mo"liwo!ciach podj$cia studiów na kierunkach prowadzonych przez Wydzia% Informatyki i Nauki o Materia%ach. Nauczycielom. Opiekunom m%odzie"y wr$czy% informatory o zasadach rekrutacji w Uniwersytecie &l#skim w 2005 roku W cz$!ci merytorycznej )90 min.*, m%odzie" rozwi#zywa%a zadania optymalizacyjne lub z zastosowania informatyki w technice. Po przerwie uczniowie rozwi#zywali przez 8 godziny zadania w, wybranych na etapie szkolnym, grupach tematycznych: elektryczno-elektronicznej i mechaniczno-budowlanej. Nad prawid%owym przebiegiem zawodów czuwa%a Komisja powo%ana przez Przewodnicz#cego &l#skiego Komitetu Okr$gowego Olimpiady Wiedzy Technicznej w Katowicach prof. dr. hab. Eugeniusza >#giewk$. W czasie gdy m%odzie" rozwi#zywa%a zadania, nauczyciele spotkali si$ z W%adzami O!wiatowymi, W%adzami Wydzia%u, Organizatorami zawodów i sponsorami. Na spotkaniu wymieniano pogl#dy o problemach o!wiatowych na poziomie szkolnictwa !redniego i wy"szego. Przyj$to, "e organizacja tego typu imprez w Uniwersytecie &l#skim przynosi korzy!ci zarówno m%odzie"y jak i nauczycielom i powinna by( kontynuowana Liczymy, "e uczniowie bior#cy udzia% w zawodach b$d# reprezentowali wysoki poziom )podobnie jak w latach ubieg%ych* i spora grupa zakwali'kowana zostanie przez Komitet G%ówny Olimpiady na zawody Centralne, które odb$d# si$ w tym roku w Zielonej Górze. Prof. dr hab. EUGENIUSZ >_GIEWKA Foto: Marek Czerwiec 24 stycznia br. w auli Wydzia%u Informatyki i Nauki o Materia%ach U&, w Sosnowcu )ul. Qeromskiego 8* odby%y si$ Zawody II stopnia XXXI Olimpiady Wiedzy Technicznej. W uroczystym otwarciu Olimpiady udzia% wzi$li: W%adze i pracownicy Wydzia%u Informatyki i Nauki o Materia%ach U& oraz licznie zaproszeni go!cie. 19 Studenci!U&! wspó"pracuj*!z!policj* Tego typu punkty pomocy dla osób poszkodowanych w wyniku przest$pstw maj# powsta( we wszystkich miastach województwa. Na pocz#tek powstan# w: Katowicach, Chorzowie, Siemianowicach &l#skich, Bytomiu, B$dzinie i Rudzie &l#skiej. Nie zostan# one jednak uruchomione w komendach, bo te, jak twierdzili policjanci, czasami odstraszaj# ludzi. Punkty konsultacyjne powstan# w urz$dach miast i w biurach organizacji pozarz#dowych. Uczniowie n$kani przez kolegów, bite przez m$"ów "ony czy o'ary napadów i z%odziei, które przyjd# do jednego z takich punktów dostan# konkretn# pomoc i wsparcie. Dla studentów b$dzie to okazja do zdobycia cennego do!wiadczenia zawodowego oraz mo"liwo!( w%#czenia si$ w tworzenie skutecznego systemu pomocy. Praca punktów konsultacyjnych b$dzie wykonywana pod kierunkiem opiekuna praktyk i obejmie czynno!ci zwi#zane z posiadan# przez studenta wiedz# i umiej$tno!ciami. We wspó%prac$ zosta%y zaanga"owane nast$puj#ce Wydzia%y U&: Pedagogiki i Psychologii, Prawa i Administracji, Nauk Spo%ecznych )studenci socjologii* oraz Teologiczny. Na ka"dym z Wydzia%ów odby%y si$ spotkania informacyjne prowadzone przez przedstawicieli policji dla wszystkich zainteresowanych t# propozycj#. Bogdan Lach, koordynator zespo%u psychologów w KWP nie kry% zadowolenia z tak t%umnego przybycia studentów. – Nie b$dziecie bra( udzia%u w po!cigach ani przes%uchaniach – uspokaja% studentów. – Ale niew#tpliwie macie misj$ do spe%nienia3 B$dziemy prekursorami takich punktów w kraju. w Katowicach )www.katowice.kwp.gov.pl*, a nast$pnie wype%niony odes%a( na adres: [email protected] lub [email protected]. Wype%niaj#c ankiet$ student sam mo"e zdecydowa(, kiedy dysponuje czasem i jaka miej- scowo!( najbardziej mu odpowiada. W trakcie praktyki, wszyscy studenci zaanga"owani w prac$ punktów konsultacyjnych, odb$d# konieczne szkolenia. ALICJA LIZUREJ Foto: Ma•gorzata Krasuska-Korzeniec Z inicjatywy Wojewódzkiej Komendy Policji w Katowicach Uniwersytet &l#ski w%#czy% si$ w dzia%alno!( zwi#zan# z pomoc# o'arom przest$pstw. Studenci zaanga"owani we wspó%prac$ b$d# uczestniczy( w pracach punktów konsultacyjnych na zasadzie praktyk studenckich i wolontariatu. Spotkanie na Wydziale Prawa i Administracji UŚ otworzy• prof. UŚ dr hab. Kazimierz Zgryzek, Dziekan Wydzia•u Wszyscy ch$tni, którzy nie byli na spotkaniu informacyjnym, a maj# zamiar wzi#( udzia% w takich praktykach, mog# pobra( kwestionariusz zg%oszeniowy ze strony internetowej Biura Promocji i Karier U& )www.bpik.us.edu.pl* oraz strony Wojewódzkiej Komendy Policji 20 www.gu.us.edu.pl VII!Ogólnopolski!Festiwal!Sztuki!Re+yserskiej ,INTERPRETACJEKatowice!27!lutego!%!5!marca!2005 Teatr #l ski im. S. Wyspia&skiego godz. 49.00 – „Król Edyp” Sofoklesa, re•. Gustaw Holoubek Teatr Ateneum im. S.Jaracza z Warszawy )spektakl mistrzowski* 2<.02.2005 )poniedzia%ek* godz. 49.00 – „Proces” F. Kafki, re•. Marek Fiedor Teatr Polski z Poznania )spektakl konkursowy* 4.08.2005 )wtorek* godz. 49.00 – „Lot nad kuku!czym gniazdem” K. Keseya, re•. Maja Kleczewska Teatr Dramatyczny im. J. Szaniawskiego z Wa%brzycha )spektakl konkursowy* 2.08.2005 )!roda* godz. 49.00 – „Rewizor” Miko!aja Gogola, re•. Jan Klata Teatr Dramatyczny im. J.Szaniawskiego z Wa%brzycha )spektakl konkursowy* 8.08.2005 )czwartek* godz. 49.00 – „Made in Poland”, scenariusz i re•. Przemys!aw Wojcieszek Teatr im. H.Modrzejewskiej z Legnicy )spektakl konkursowy* Spektakl prezentowany b$dzie w Galerii „Szyb Wilson” ul. Oswobodzenia 4 w Katowicach-Janowie. =.08.2005 )pi#tek* godz. 49.00 – „Kamie& i popio!y” D. Danisa, re•. I. Kempa Teatr Polski im. H. Konieczki z Bydgoszczy )spektakl konkursowy* 5.08.2005 )sobota* godz. 49.00 – „Narty Ojca #wi•tego” J. Pilcha, re•. Piotr Cieplak Teatr Narodowy z Warszawy )spektakl mistrzowski* 27.02.2005 )niedziela* Spektakle Teatru Telewizji Aula Wydzia%u Nauk Spo%ecznych U&, ul. Bankowa 44 2<.02. 2005 )poniedzia%ek* godz. 40.00 – „!ucja i jej dzieci” M. Pruchniewskiego, re•. S!awomir Fabicki )spektakl konkursowy* godz. 42.00 – „51 minut” I. Villquista, re•. !ukasz Barczyk )spektakl konkursowy* 4.08.2005 )wtorek* godz. 40.00 – „Fryzjer” M. Pieprzycy i B. Kurowskiego, re•. Maciej Pieprzyca )spektakl konkursowy* godz. 42.00 – „Podró• do wn•trza pokoju” M. Walczaka, re•. P. Mi"kiewicz )spektakl konkursowy* 2.08.2005 )!roda* godz. 40.00 – „Cicho” M. Bieli&skiego, re•. Adam Guzi&ski )spektakl konkursowy* godz. 42.00 – „K pielisko Ostrów” P. Huelle, re•. Maciej Englert )spektakl mistrzowski* 8.08.2005 )czwartek* godz. 40.00 – „Sceny z Powstania”, re•. zbiorowa Studentów Wydzia!u Radia i Telewizji im. K. Kie"lowskiego U# )pokaz specjalny* Jurorzy: Anna Augustynowicz Maciej Englert Miko%aj Grabowski luty!2005!nr!5!(125) Grzegorz Jarzyna W%adys%aw Kowalski Wojciech Marczewski Organizatorzy: Urz#d Miasta Katowice Instytucja Kultury „Estrada &l#ska” Uniwersytet &l#ski 21 Odkrywanie!Pragi! magicznej!i!codziennej Ko%o Naukowe Historyków Kultury Uniwersytetu &l#skiego zako/czy%o swoj# roczn# dzia%alno!( wypraw# do stolicy Czech. Przez ca%y ubieg%y rok, w ramach spotka/ Ko%a i pod kierunkiem dr Aleksandry Achtelik zajmowali!my si$ antropologi# miasta. Omawiali!my mi$dzy innymi teksty Boles%awa Szmidta, Waltera Benjamina, Haintza Paetzolda, Yi-Fu Tuana. Wyczuli%y nas one na znaczenia niesione przez przestrze/ miasta, sposoby mityzacji metropolii. Wyprawa do Pragi dla cz$!ci z nas by%a pierwsz# okazj# poznania tego miasta. Zaplanowali!my dwudniowy program zwiedzania, obejmuj#cy: dzielnic$ "ydowsk# – Josefov, Pra`ský hrad i !ródmie!cie. Okaza%o si$, "e szacowany przez przewodniki czas dla nas by% zdecydowanie niewystarczaj#cy... Cz•onkowie Ko•a Naukowego Historyków Kultury UŚ podczas wyprawy do Pragi Urokliwe zabudowania Z•otej Uliczki 22 Zaraz po przyje+dzie na miejsce, mimo zm$czenia wywo%anego d%uga podró"#, wybrali!my si$ na rekonesans. Przed!wi#tecznie udekorowane &ródmie!cie by%o niezwykle malownicze, uroku nie uj$%y mu ani t%umy zagranicznych turystów, ani przejmuj#cy zimowy ch%ód. Po przyjrzeniu si$ Placu Wac%awa udali!my si$ w stron$ Mostu Karola, podziwiaj#c w czasie spaceru neorenesansowe i secesyjne elewacje kamienic oraz nowoczesne gmachy, wci!ni$te pomi$dzy stylowe stare budynki i gryz#ce si$ ze starodawnym klimatem czeskiej stolicy. Tego samego wieczoru mieli!my te" przyjemno!( obejrze( rzadziej odwiedzane miejsca czeskiej Pragi, które prezentowa% nasz czeski kolega – student architektury. Pierwszy dzie/ wyprawy po!wi$cili!my na zwiedzanie Josefova – dzielnicy, któr# od X w. zamieszkuj# Qydzi. Jej nazwa pochodzi od imienia cesarza Józefa II, który w 47<4 roku zniós% restrykcje wobec Qydów i obowi#zek noszenia na ubraniu znaków odró"niaj#cych ich do chrze!cijan. Zabytkowe synagogi )Pinkasa, Klausov#, Maisela i Hiszpa/sk#* oraz Sal$ Obrz$dow# przekszta%cono w muzea prezentuj#ce kultur$ i histori$ "ydowsk#. Ekspozycje przedstawiaj# "ycie Praskich Qydów pocz#wszy od zwyk%ego codziennego trybu dnia po czas !wi#teczny, wiele miejsca po!wi$ca si$ historii prze!ladowa/ Qydów w Czechach www.gu.us.edu.pl i ca%ej Europie. W czasie okupacji niemieckiej hitlerowcy planowali za%o"y( w Josefowie Muzeum Wymar%ej Rasy, dzi$ki czemu okupanci nie zburzyli zabytkowych synagog, a w muzeach mo"na do dzisiaj podziwia( wspania%e zbiory "ydowskich naczy/ liturgicznych. Równie skrupulatnie zwiedzili!my Pra`ský hrad. Monumentalno!( budowli, klimat historii siedziby czeskich królów si$gaj#cej IX w., urok zabudowa/ Z%otej Uliczki i przepi$knych witra"y autorstwa Alfonsa Muchy w katedrze !w. Wita oczarowa%y wszystkich, do tego stopnia, "e musieli!my wzajemnie si$ pop$dza(, by zd#"y( zobaczy( wszystkie punkty wycieczki. Oczywi!cie nie tylko zwiedzanie by%o celem naszej wyprawy, chcieli!my te" zakosztowa( atmosfery Pragi – klimat tego miejsca poczuli!my wtapiaj#c si$ w t%um przechodniów, gubi#c si$ w w#skich praskich uliczkach, poszukuj#c s%ynnej piwiarni, kieruj#c si$ w stron$ Václavské nám{sti )Plac Wac%awa*, jedz#c knedliki w restauracji Szwejk i pod#"aj#c szlakiem prowadz#cym do domu Hrabala. Szkoda tylko, "e nie uda%o si$ nam przesta( by( turyst#. Nasza wizyta by%a na tyle d%uga, by da( si$ uwie!( praskiej magii, za krótka jednak, by ch%odnym okiem zbada( prask# codzienno!(. Po woja"ach przez Prag$ wiele czasu po!wi$cili!my na dyskusj$ o tym wspania%ym mie!cie. Oparli!my j# na tekstach zamieszczonych w „Zeszytach Literackich” i ksi#"ce Angelo Marii Ripellino Praga magiczna. Nasz kontakt z czesk# stolic# nie ko/czy si$ na tym przed!wi#tecznym wyje+dzie. Mamy nadziej$, "e jeszcze niejednokrotnie b$dziemy wraca( do jej przestrzeni, nie tylko namacalnie, ale tak"e poprzez teksty, równie" te napisane w%asnor$cznie. FILIP HERAMA AGNIESZKA KONDRAT luty!2005!nr!5!(125) I!FESTIWAL!HUMORU! %!zmiana!terminu/ Naukowe Ko%o Studentów Psychologii Uniwersytetu &l#skiego „Psychology in English” informuje, "e z przyczyn niezale"nych od organizatorów nast#pi%a zmiana terminu, w którym odb$dzie si$ Festiwal Humoru. Pocz#tkowa data zosta%a zmieniona na 5–6 kwietnia 2005 roku, jednocze!nie zmienia si$ termin nadsy%ania propozycji do konkursu na najciekawsz# i naj!mieszniejsz# anegdot$ dotycz#c# Uniwersytetu &l#skiego. Przypominamy, "e nad Festiwalem patronat obj#% prof. dr hab. Wojciech &wi#tkiewicz prorektor U& ds. kszta%cenia. Zapraszamy do udzia%u w konkursie wszystkich studentów, absolwentów i pracowników Uniwersytetu, którzy mog# pochwali( si$ wiedz# na temat szczególnie !miesznej sytuacji, która jest zwi#zana z "yciem naszej Alma Mater. Wyniki konkursu zostan# og%oszone podczas I FESTIWALU HUMORU w dniach 5–6 kwietnia 2005 roku na WYDZIALE PEDAGOGIKI I PSYCHOLOGII oraz w KINIE &WIATOWID. Anegdoty prosimy przesy%a( w terminie 25 marca 2005 roku na adres: anegdota\poczta.fm lub telefonicznie: 50=692=0=, 6066908=2. Przypominamy tak"e, "e „Gazeta Uniwersytecka” obj$%a patronat medialny nad konkursem. red. 23 STYL!PÓ:NY!W!KULTURZE Z entuzjazmem odnotowuj$ jedno z najwa"niejszych intelektualnych, akademickich i artystycznych wydarze/ 200= roku w Katowicach – konferencj$ STYL PÓ|NY W KULTURZE )MUZYKA, LITERATURA, SZTUKI WIZUALNE*, która odby%a si$ w Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach w dniach 48–45 grudnia 200=. Pi$kny gmach Akademii, jego wspania%e estetyczne wn$trze, przyj$%o go!cinnie nie tylko uczestników tej konferencji, lecz tak"e innych przyjació% muzyki i literatury. Wszyscy, którzy mieli ochot$ przyby( do gmachu s%ynnej katowickiej uczelni muzycznej i uczestniczy( w sesjach konferencji )a zach$ca% ich do tego znakomicie wykonany plakat widoczny w gablocie przed wej!ciem, a tak"e w wielu innych miejscach Katowic, Sosnowca i innych miast !l#skich* mogli to uczyni( i wzi#( udzia% w tym niezwyk%ym wydarzeniu muzyczno-literackim. Wspó%organizator konferencji, Uniwersytet &l#ski, a w szczególno!ci Wydzia% Filologiczny, za t$ niezwyk%# przygod$ z muzyk#, a tak"e za go!cin$ w murach Akademii, serdecznie dzi$kuje. Konferencj$ otworzy% JM Rektor Akademii Muzycznej w Katowicach, Prof. Eugeniusz Knapik, który w paru s%owach nawi#za% do poprzedniej konferencji o stylu pó+nym w muzyce, literaturze i sztukach wizualnych, cytuj#c s%owa dotycz#ce muzyki i sztuki tak Zbigniewa Herberta jak i Adama Zagajewskiego )poprzednia konferencja mia%a miejsce cztery lata wcze!niej i patronowa% jej oprócz JM Rektora Akademii, prof. dr hab. Wojciech Kalaga, Dyrektor Instytutu Kultury i Literatury Brytyjskiej i Ameryka/skiej Uniwersytetu &l#skiego*. To s%owo wst$pne, wypowiedziane bardziej od serca, ni" w formie s%owa czytanego, zach$ci%o wszystkich uczestników konferencji i znakomite audytorium do pe%nego otwarcia si$ na Innego1innego, by móc przez nast$pne trzy dni entuzjastycznie uczestniczy( w tym niezwyk%ym dialogu muzyczno-literackim. JM Rektor wypowiadaj#c s%owa powitania nie wiedzia%, i" w ostatnim dniu konferencji s%owa Jego ponownie powróc# w reXeksjach Ewy Borkowskiej na temat poezji i sztuki Zbigniewa Herberta i stylu pó+nego poety, którego przejawem sta% si$ ostatni tomik wierszy Epilog burzy. Zanim w paru s%owach opowiem o sesjach i ich estetycznym bogactwie, to najpierw chcia%am z%o"yc wyrazy wdzi$czno!ci pod adresem Akademii Muzycznej, nie tylko za udost$pnienie wspania%ych wn$trz, ale tak"e za zorganizowanie z tej okazji koncertów. Pierwszy odby% si$ 48 grudnia 200= roku, a wyst#pili tego wieczoru niezwykli i utalentowani soli!ci: Aleksandra Sza'r, sopran oraz Adam Szersze/, baryton. Akompaniowa%a artystom niezrównana prof. Maria Szwajger-Ku%akowska. Znam ten akompaniament od lat, pami$tam prof. Szwajger-Ku%akowsk# i Jej kunszt akompaniowania jeszcze z okresu moich lat dzieci/stwa, gdy b$d#c uczennic# gliwickiej szko%y muzycznej I i II stopnia, czynnie uczestniczy%am w "yciu muzycznym naszego regionu, ucz$szczaj#c na wiele koncertów, tak"e z udzia%em prof. Szwajger-Ku%akowskiej. Sukces solistów zale"y w du"ej mierze od subtelno!ci akompaniamentu, od tajemniczego i delikatnego t%a fortepianowego, z którego wynurza%y si$ tak sopran A. Sza'r jak i baryton A. Szerszenia. Wykonano wspania- 24 %e pie!ni z cyklu Frauen Liebe und Leben op. =2 Roberta Schumanna oraz pie!ni Gustava Mahlera Lieder eines fahrenden Gesellen; zarówno muzyka pie!ni jak i orygina% j$zyka niemieckiego wspó%brzmia%y w tym wykonaniu kunsztownie, by nie powiedzie( po mistrzowsku. Koncert ten by% niezwyk%y dzi$ki solistom i te s%owa kieruj$ pod adresem wykonawców. Byli znakomici, pokazali jednocze!nie swój wielki talent, ka"dy w swojej sztuce: wokalnej i instrumentalnej. We wtorek, 4= grudnia 200= roku, orkiestra symfoniczna Akademii Muzycznej pod batut# Maestro Jerzego Salwarowskiego wyst#pi%a z koncertem w Filharmonii &l#skiej; brak mi s%ów pochwa%y, by okre!li( mistrzowskie wr$cz wykonanie dzie% muzycznych zaproponowanego programu, "ywo i spontanicznie przyj$tego przez audytorium. Wyst#pi% tak"e znakomity oboista Piotr Pyc, który wykona% Koncert obojowy d-moll Tomaso Albibioniego. Z dum# patrzy%am na oko%o stu m%odych muzyków Akademii, studentów tej uczelni, którzy doskonale zgrani i przygotowani, stawiali czo%a genialnym dzie%om Boles%awa Szabelskiego )Toccata z Suity op. 40*, Piotra Czajkowskiego )trudna V Symfonia c-moll op. 6=* oraz wspomnianego ju" Albinioniego. Patrzy%am na rozpromienione i pe%ne muzycznej pasji twarze m%odych wykonawców, którzy dumnie wykonywali dzie%a mistrzów muzyki w%oskiej, rosyjskiej i polskiej. Pomy!la%am wtedy, i" za tym przepi$knym wykonaniem kryje si$ ci$"ka i d%uga praca (wicze/ i prób orkiestry oraz wielogodzinny interwa% czasu, który m%odzi ludzie po!wi$caj# tej jednej z najwi$kszych sztuk wszechczasów: MUZYCE. Wykonanie V Symfonii Czajkowskiego zako/czy%o si$ seri# bisów, gdy" rzeczywi!cie by%o to przedstawienie urzekaj#ce i ujmuj#ce. Podobnie entuzjastycznie przyj$to wykonanie Koncentu obojowego, w którym m%ody artysta Piotr Pyc pokaza% nie tylko znakomite brzmienie instrumentu, ale tak"e !wietne opanowanie warsztatu muzycznego. Pomin$ posta( samego dyrygenta, gdy" nie wypada chwali( Maestro Salwarowskiego, pod którego batut# orkiestra pokaza%a prawdziwy kunszt artystyczny, wykonuj#c z 'nezj# nie%atwy przecie" program. Powracam do sesji konferencji Styl Pó"ny, która przy takiej oprawie muzycznej nabra%a jeszcze pe%niejszego brzmienia i blasku. Odnios$ si$ tylko do tych kilku wyst#pie/, których by%am uczestnikiem, nie wszystkich, gdy" we wtorek 4= grudnia, odbywa%y si$ sesje równoleg%e i w zwi#zku z tym nie mog%am we wszystkich bra( udzia%. Konferencj$ otworzy% referat prof. dr. hab. Tadeusza S%awka. Profesor przedstawi% „kilka uwag o pó+no!ci”, jak sam nazwa% swoje wyst#pienie, a rzecz by%a o znu"eniu w czasie )a mo"e znu"eniu czasem?*, pó+no!ci istoty nieuchwytnej, stawaniu „twarz# w twarz” z wyzwaniem, o na-stroju )czy mo"e na-strojeniu?*, o wci#ganiu poprzez prawdziwy Byt, o redukowaniu cz%owieka poprzez styl, o „%asce pró"no!ci” i samotno!ci. Na ko/cu profesor S%awek nawi#za% do XXVI pie•ni Dantego z Piek a oraz do poematu Ulisses Tennysona, by wspomnie( o „prze!witach” pami$ci, perforacjach, o-pami$taniu, nietzschea/skim do!wiadczeniu pustki i prze-nic-owaniu. Ta niezwyk%a wizja stylu pó+nego sta%a si$ znakomit# introdukcj#, czy mo"e raczej preludium, do pó"niejszych albo raczej kolejnych rozwa"a/, które przez trzy dni, niczym w fudze, brzmia%y myzyczno-literackim echem w salach konferencyjnych debat i dyskusji. Profesor Roman Berger z Bratys%awy przedstawi% styl pó+ny jako przej!cie do nowego pocz#tku, jako swoist# re-habilitacj$ m#dro!ci oraz pewnych prawd takich jak niesko/czono!(, prawda, czy pi$kno, potrzeb$ lepszego i precyzyjnego rozró"niania tego, co istotne i tego, co mniej wa"ne; profesor wspomnia% o rozró"nieniach w 'lozo'i Tischnera, o meta'zyczno!ci w krytyce 'lozo'cznej i muzycznej Bogdana Pocieja, nawi#zuj#c przy tym do historii stylów a" po !redniowiecze. Podkre!li%, i" w stylu pó+nym mo"liwe jest przej!cie do nowego pocz#tku, ale nade wszystko zwróci% uwag$ na jego ewolucj$ i przemian$ !wiadomo!ci, któr# prowokuje. W swoim wyst#pieniu dr Dariusz Pestka z UMK w Toruniu poda% krótkie resume stylu modernistycznego, ale nawi#zuj#cego tak"e do pó"niejszych stylów literackich, dla których modernizm by% jedynie preludium, szczególnie na www.gu.us.edu.pl luty!2005!nr!5!(125) Przejd$ teraz do kunsztownie zaprezentowanej szko%y krakowskiej, czyli m%odych uczestników konferencji, którzy reprezentowali z Akademi$ Muzyczn# w Krakowie, pod batut# prof. Reginy Ch%opickiej. Nie b$d$ komentowa( inspiruj#cego wyst#pienia samej pani profesor, autorki monogra'i o Krzyszto'e Pendereckim wydanej w j$zyku angielskim )praca obszerna, doskona%a, napisana wspania%ym stylem, kunsztowne studium "ycia i twórczo!ci jednego [a mo"e najlepszego?] z najwi$kszych wspó%czesnych kompozytorów polskich*. Elegancja, ale tak"e szacunek dla pani profesor, podpowiadaj# mi, i" mog$ jedynie napomkn#( o tym, z czym zgadzam si$ w ca%ej mierze; zdaniem prof. Ch%opickiej, styl pó+ny to „muzyczny dialog z przesz%o!ci#”, ca%a gama gestów otwieraj#cych i zamykaj#cych wielkie formy muzyczne kompozytora. Có" mo"na doda( wi$cej? Profesor Ch%opic- badaczka tego wielkiego dzie%a muzycznego. Znakomicie przedstawione dzie%o Lutos%awskiego )w oparciu o teoretyczne teksty prof. M. Tomaszewskiego* mia%o opraw$ gra'czno-muzyczn#, opart# na najnowszych osi#gni$ciach akustyki, 'zyki i syntezy komputerowej; tak wi$c mogli!my nie tylko pos%ucha(, ale i w pe%ni podziwia( analiz$ wspó%czesnych kompozycji muzycznych w oparciu o najnowsze osi#gni$cia technologii przekazu wizualno-akustycznego. Obie prezentacje zas%uguj#, moim zdaniem, na wysokie oceny i wyró"nienie. Pokazuj# nie tylko kunsztowny styl szko%y krakowskiej, lecz tak"e bogactwo warsztatu badawczego i osobowo!ci wspania%ych m%odych akademików, którzy badania muzyczne traktuj# z pasj# i wielkim entuzjazmem. W kolejnej sesji bardzo mnie zainteresowa%a i zainspirowa%a prezentacja dr. Jaros%awa Foto: Archiwum AM w Katowicach drodze do postmodernizmu. Pokaza% fragmentaryczno!( rozhisteryzowanego stylu modernistycznego, chaos, zacieranie cech indywidualnych obecne w twórczo!ci Jamesa Joyce’a, a tak"e interwa%y ciszy u Samuela Becketta czy Johna Cage’a. Ciekaw# prezentacj$ przedstawi%a mgr Agata Knapik-Miko%ajczak, która dostrzeg%a !lady )czy te" tropy* spó"nienia w teorii pokolonialnej: krytyk$ ustalonych systemów konstrukcji !wiata, konwencjonalnych kultur, prób$ opisania wspó%czesnego !wiata, de-kolonizacji my!li i tym podobnych aspektów „pó+no!ci”. Ciekawie przedstawi%a koncepcje nie tyle pokolonialno!ci, co raczej „poza-kolonialno!ci”, ci#g%ego procesu wychodzenia poza granice i oczyszczania przestrzeni. Wskaza%a na t$ koncepcj$ jako model hybrydyczny, bez miejsca, czasu i historii, a wi$c na ustanowienie nowego obrazu !wiata, wznoszenie si$ ponad histori$, czas i pami$( )na przyk%adzie Rushdiego* i ucieczk$ )niczym fug$* w synkretyzm i wielowymiarowo!(. Wedle Agaty Knapik-Miko%ajczak symptom spó"nienia to niedostrzeganie ró"nicy i inno!ci kultury, a wszystko dlatego, i" teorie pokolonialne zaniedba%y histori$ i tradycj$, do których, jej zdaniem, powrót wydaje si$ konieczny. Z uwag# i zaciekawieniem wys%ucha%am tej bardzo dobrej i inspiruj#cej prezentacji. Uczestnicy konferencji mieli tak"e niecodzienn# okazj$ pos%ucha( wyst#pienia nestora muzycznej krytyki polskiej, pana Bohdana Pocieja, który styl pó+ny przedstawi% jako zm$czenie, znu"enie, ale tak"e syntez$ do!wiadczenia ca%ego "ycia, zamy!lenie nad w%asn# drog#, intuicj$ odchodzenia, intensy'kacj$ idiomów w%asnego stylu. Bogdan Pociej podawa% liczne przyk%ady muzyczne stylu pó+nego od Bacha po Mahlera. „Zm$czone serce”, muzyka w perspektywie transcendencji, motyw w$drowania, smutek przemijania, po"egnanie i te pami$tne s%owa Hansa Betke, i" „zm$czeni ludzie wracaj# do domu, by w snach na nowo uczy( si$ m%odo!ci”. U Schuberta, podkre!li% Bohdan Pociej, zm$czenie jest spragnione snu, sennego spoczynku, a cz%owiek znu"ony, jak u Iwaszkiewicza, staje si$ oboj$tny i spokojny zarazem. Pojawi% si$ tutaj tak"e jak"e Levinasowy motyw „zm$czenia erosem nigdy niespe%nionym”, „pragnienie niesko/czono!ci” )„pragnienie wolne od braku”, jak to okre!la Levinas, przyp. moje*, mi%o!( najwy"sza, która w tym !wiecie jest niespe%nieniem, ale wszystko rozja!nione zostaje przez nadziej$; chocia" jest to zm$czenie, to jednak meta-'zyczne, albo tak"e meta-foryczne. Bo jedynie meta-fora zdolna jest na-prowadza( i na-pomyka( i transformuje si$ w muzyk$. )Mo"e dlatego Walter Pater twierdzi%, i" „wszystkie sztuki aspiruj# do kondycji muzyki”? przypomnienie moje*. U Bohdana Pocieja muzyka to „czysta ekspresja metafory s%ownej”, „zm$czenie byciem”, a styl pó+ny to „subtelna my!l o zm$czeniu”. Przypomnienie nam o meta'zycznej jasno!ci i !wietlisto!ci w zako/czeniach utworów Mahlera by%o dla mnie rodzajem epifanii, któr# zaoferowa% nam na zako/czenie swojego wyst#pienia Bohdan Pociej. Od lewej: dr Pawe• Marcinkiewicz (Uniwersytet Opolski), mgr Agata Knapik-Miko•ajczak (UŚ), JM Rektor AM w Katowicach – prof. Eugeniusz Knapik, prof. UŚ dr hab. Ewa Borkowska, dr Krzysztof Koehler (Uniwersytet im. Kard. Stefana Wyszyńskiego) ka mistrzowsko przedstawi%a warsztat twórczy Krzysztofa Pendereckiego. Jej szko%a reprezentowana by%a przez m%odych asystentów )mgr A. Draus i mgr M. Strzelecki, a potem jeszcze mgr. K. P%oskonia*, którzy pokazali znakomite prezentacje, o Karlheinzie Stockhausenie i jego wielkim dziele muzycznym Licht )A. Draus* oraz o pó+nym stylu w twórczo!ci Lutos%awskiego )M. Strzelecki*. Obie prezentacje by%y nie tylko bardzo udane, ale nade wszystko interdyscyplinarne i znakomicie przygotowane. Stockhausen pokazany zosta% nie tylko muzycznie, lecz tak"e w kontek!cie wielu wyzwa/ literackich i 'lozo'cznych )Platon, Boecjusz, Milton, Biblia, itp.*, z którymi zmaga si$ intelektualnie sama Mianowskiego z Uniwersytetu A. Mickiewicza w Poznaniu, o historiozo'i opery. Przedstawi% on estetyczne paradygmaty dzie%a operowego w uj$ciu historycznym, od baroku po czasy wspó%czesne, od ornamentacji i kunsztu ludzkich emocji, a" po czasy estetycznej sprzeczno!ci dramatycznej u Wagnera i zniszczenia normatywnych konwencji u Nietzschego, a tak"e impresjonizm i psychoanaliz$ XX wieku. Prezentacje, zarówno dr. Mianowskiego, jak i kolejna, o stylu operowym Glucka, mgr Marleny Gnatowicz )tak"e z UAM*, by%y bogato ilustrowane przyk%adami tak muzycznymi jak i gra'cznymi, co sprawi%o, "e ich recepcja by%a klarowna, przejrzysta i zrozumia%a. Sesj$ zako/czy% 25 tak"e kunsztowny referat dr Violetty Kostki dotycz#cy stylu pó+nego Zygfryda Kasserna na przyk%adzie opery The Annointed; prezentacja ta wprowadzi%a wiele elementów nie tylko muzyczno-literackich, lecz tak"e wielokulturowych )"ydowskich i orientalnych*. Omawiana IV sesja prowadzona przez dr hab. Jolant$ Szulkowsk#Kulawik by%a udana i inspiruj#ca; wnios%a wiele nowych aspektów do muzycznej i literacko-kulturowej estetyki stylu pó+nego. Z kolejnej, V sesji chcia%abym odnotowa( interesuj#ce wyst#pienia dr Renaty Skupin z Akademii Muzycznej w Gda/sku oraz ciekawy spektakl-prezentacj$ muzyczn# mgr. Kazimierza P%oskonia, z Akademii Muzycznej w Krakowie. Dr Skupin przedstawi%a bogactwo duchowe twórczo!ci Casusa Giacinto Scelsiego w uj$ciu tematyki „toposu drogi”, wznoszenia materii d+wi$kowej, muzyki intuicyjnej, w kontek!cie !wiat%a, a tak"e 'lozo'i Plotyna. Bardzo mnie ta prezentacja uj$%a, gdy" pokaza%a niezwyk%# umiej$tno!( %#czenia wielu aspektów sztuki, a tak"e kultury i 'lozo'i. Nast$puj#ca po niej prezentacja mgr. P%oskonia, pokazuj#ca przemiany techniki tintinnabuli, zainspirowa%a mnie przede wszystkim niezwyk%ym bogactwem przyk%adów i oryginalno!ci# ich prezentacji. Zasady techniki tintinnabuli nawi#za%y ob'cie do kultury !redniowiecza, lecz g%ównym aspektem tej prezentacji by%o pokazanie, w jaki sposób poszukiwano nowe drogi wyra"ania poprzez materia% d+wi$kowy, który móg%by jak najpe%niej artyku%owa( mistyczne prze"ycia twórców. Nasycenie tej prezentacji przyk%adami by%o niezwykle cenne, albowiem dostarczy%o bogatej i jak"e inspiruj#cej ilustracji dla tej tak bardzo ciekawej tematyki muzycznej. Ostatnia, VI sesja ko/cz#ca konferencj$ Styl Pó"ny sta%a si$ okazj# do pokazania raz jeszcze bogatej gamy inspiracji literacko-muzyczno-kulturowych, które sk%adaj# si$ na pó+no!( stylu. Dr Krzysztof Koehler z Uniwersytetu im. Kard. Wyszy/skiego w Warszawie uj#% nas prezentacj# polskiej poezji pó+nego baroku. Z humorem i barokow# 'nezj#, czym! na kszta%t barokowego scherzo, przedstawi% style Fa%eckiego i Baki, które jego zdaniem mia%y zawsze obudzi(, czy te" pobudzi( uwag$ widza )barokowego czytelnika* swoj# humorystyczn#, ale tak"e zadziwiaj#co dekoracyjn# retoryk#. Mówi% o deformacjach, o gwa%tach stylistycznych i lingwistycznych o retorach pó+nego baroku, s%owem o tych aspektach, które bez w#tpienia ukszta%towa%y styl pó+ny. Z kolei dr Cezary W#s z Uniwersytetu Wroc%awskiego wniós% nowy aspekt do stylu pó+nego swoj# gra'czn# prezentacj# europejskich stylów architektury – od katedr anglika/skich po katolickie dzie%a sztuki, od architektury gotyckiej po jej na!ladowanie i deformacje w czasach wspó%czesnych. By% to bardzo ciekawie zilustrowany przegl#d stylów pó+nych w architekturze wspó%czesnej Europy i Polski. Z ciekawo!ci# wys%ucha%am tak"e prezentacji dr Bogumi%y Miki z Uniwersytetu &l#skiego o strategii cytowania i jej miejscu w stylu pó+nym. Mgr Justyna Humi$cka-Jaku- 26 Foto: Archiwum AM w Katowicach Prof. UŚ dr hab. Ewa Borkowska bowska )UAM w Poznaniu* przedstawi%a techniki awangardowe w drugiej po%owie XX wieku, nawi#zuj#c do tematyki prze%omu i schy%kowo!ci, atonalno!ci, metod komponowania, muzyki momentowej oraz nowych efektów akustycznych w technikach muzycznych wspó%czesno!ci. Mgr Piotr Podlipniak )tak"e z UAM* przedstawi% na koniec problematyk$ przemian w stylistyce muzycznej, wskazuj#c na ró"norodno!( i wielo!( stylów muzycznych wspó%czesnej teorii i estetyki. Nie musz$ dodawa(, "e po ka"dej sesji odbywa%y si$ dyskusje, które przekracza%y znacznie granice czasowe sesji i trzeba by%o przenosi( je w kuluary. ReXeksje powy"sze nie uwzgl$dni%y bogactwa ca%ej konferencji, gdy" uj$%am tylko te sesje, na których by%am obecna. Wspomniane uprzednio s%owo wst$pne, wyg%oszone przez JM Rektora Akademii Muzycznej w Katowicach, nawi#zywa%o do estetyki Herberta i Zagajewskiego, ale tak"e do wielu aspektów stylu pó+nego, którego tematyk$ i g%ówne nurty podj$li i rozwin$li w swoich referatach i wyst#pieniach poszczególni uczestnicy konferencji. Tak wi$c niejako akolad# sta%a si$ moja, czyli tak"e jedna z ostatnich prezentacji o stylu pó+nym u Beethovena, o teorii Adorna i poetyckiej estetyce Zbigniewa Herberta )moja prezentacja eseju Herberta „Martwa natura z w$dzid%em” wedle obrazu Torentiusa i Epilogu burzy w oparciu o obraz Burza Giorgione*. JM Rektor AM, prof. Eugeniusz Knapik, raz jeszcze, na zako/czenie przywo%a% s%owa, które zacytowa%am w swojej prezentacji, a by% to krótki fragment ze wst$pu do ksi#"ki Maynarda Solomona Pó"ny Beethoven: muzyka, my•l, imaginacja, pióra austriackiego pisarza Hermanna Brocha, wed%ug którego „styl pó%ny” to „dar, którym artysta zostaje obdarzony wraz z innymi darami, dar dojrzewaj#cy w czasie, cz$sto zakwitaj#cy przed czasem w cieniu !mierci”. Z entuzjazmem i zaciekawieniem obejrza%am tak"e przepi$knie urz#dzone muzeum organów w podziemiach Akademii Muzycznej, po którym byli!my oprowadzani przez samemu profesora Juliana G$balskiego, który z pasj# przedstawia% nam swoje osi#gni$cia w dziedzinie techniki organowej. Zarówno jego wykonania organowe jak i kompozycje na p%ytach CD, m.in. prof. Eugeniusza Knapika i Kwartetu &l#skiego jak i innych wykonawców, mo"na by%o codziennie zakupi( w przerwach pomi$dzy sesjami konferencji. Dla mnie II konferencja Styl Pó"ny w kulturze (muzyka, literatura i sztuki wizualne) by%a wielkim prze"yciem i wspania%ym intelektualnym do!wiadczeniem, tak muzycznym jak i estetycznym w ogóle. Pragn$%abym, aby ta forma spotka/ muzyczno-kulturowych by%a w dalszym ci#gu kontynuowana, gdy" „styl pó+ny” pozostaje nadal "ywy i tak b$dzie a" do sko/czenia czasu, albowiem „s%owo jest w ruchu, muzyka jest w ruchu, jedynie w czasie” )T.S. Eliot, Burnt Norton*. To niezwyk%e interdyscyplinarne wydarzenie, spotkanie z Innym poprzez muzyk$, literatur$, kultur$ i sztuki wizualne, jest dla mnie i pozostanie na zawsze „metronomem wszech!wiata, egzaltacj#..., medycyn# niebiesk#”, jak to wspaniale uj#% mówi#c o muzyce najwi$kszy z najwi$kszych polskich poetów, Zbigniew Herbert. Pragn$ na ko/cu raz jeszcze wyrazi( szczer# wdzi$czno!( Akademii Muzycznej w osobie JM Rektora, profesora Eugeniusza Knapika, za niezwyk%e przyj$cie i go!cinno!( udzielon# nie tylko nam, pracownikom akademickim i wspó%organizatorom konferencji, z Wydzia%u Filologicznego Uniwersytetu &l#skiego w Katowicach, ale tak"e wszystkim uczestnikom tego niezwyk%ego muzyczno-literackiego spotkania, które przez trzy dni mro+nego przed!wi#tecznego grudnia sta%o si$ dla mnie i mam nadzieje, dla nas wszystkich, niezwyk%ym prze"yciem. W kolejnej osobie, tym razem pani mgr Katarzynie Ple!niak z Akademii Muzycznej, dostrzegam uciele!nienie niezwyk%ej elegancji i organizatorskiego kunsztu, gdy" to ona w%a!nie zadba%a o stron$ organizacyjn# tego wspania%ego muzycznego wydarzenia. Tak"e obs%uga techniczna konferencji by%a niezwyk%a: !wietne wyposa"enie sal konferencyjnych, tak w aparatur$ d+wi$kow# jak i wizualn# oraz niezwyk%a wr$cz pomoc panów z obs%ugi technicznej, umo"liwi%y szybkie i precyzyjne przedstawianie prezentowanego w referatach materia%u muzycznego i wizualnego. Podzi$kowania kieruj$ tak"e w stron$ dr. Paw%a J$drzejki z IKiLBiA Uniwersytetu &l#skiego, którego zas%ugi w redagowaniu ca%ej konferencji, tak wy"ej opisanej jak i poprzedniej, s# nieocenione. Serdeczne podzi$kowania tak"e dla sponsorów: TVP 8, Polskiego Radia 2 oraz „Gazety Wyborczej”. Pragn$ z serca zach$ci( i zaprosi( do kolejnych takich spotka/ i prze"y(, do niezapomnianych do!wiadcze/ muzyczno-literackich, które maj# miejsce zawsze wtedy, gdy pami$tamy, i" pozostajemy stale „na progu tajemnicy Innego”. Prof. U& dr hab. EWA BORKOWSKA Instytut Kultury i Literatury Brytyjskiej i Ameryka/skiej www.gu.us.edu.pl Stypendia!do!rozdania Niebawem zako/czy si$ zimowa sesja egzaminacyjna. Studenci, którzy zako/cz# j# z wysokimi !rednimi, a ponadto spe%ni# kilka dodatkowych warunków mog# liczy( na stypendia, fundowane przez fundusze stypendialne dzia%aj#ce w naszym regionie. GU ju" po raz kolejny zach$ca do udzia%u w kolejnych edycjach programów stypendialnych organizowanych przez: Otwarty Zag%$biowski Fundusz Stypendialny oraz &l#ski Fundusz Stypendialny im. Adama Graczy/skiego. Stypendium w wysoko!ci 800 z% miesi$cznie )przez okres jednego semestru* ze !rodków Otwartego Zag%$biowskiego Funduszu Stypendialnego oraz &l#skiego Funduszu Stypendialnego mo"e by( przyznane s%uchaczom uczelni wy"szych wszystkich lat, którzy spe%niaj# poni"sze kryteria: – udokumentuj# trudn# sytuacj$ materialn# – dochód rodziny1opiekunów wspólnie zamieszkuj#cej w jednym gospodarstwie domowym z wnioskuj#cym o pomoc studentem, nie mo"e by( wy"szy ni" 600 z% )brutto* miesi$cznie na jednego jej cz%onka, – w terminie zaliczyli semestr, a ponadto uzyskali !redni# ocen egzaminacyjnych w przedziale =,5–5,0; – studiuj# na kierunku uznanym przez Rad$ Fundatorów za zgodny z preferencjami zawodowymi lokalnego rynku pracy. Do wniosku powinny by( za%#czone: – dokumenty stwierdzaj#ce wysoko!( dochodów rodziców lub opiekunów oraz pozosta%ych cz%onków rodziny wspólnie zamieszkuj#cych w jednym gospodarstwie domowym z wnioskodawc#, a w przypadku ich braku – za!wiadczenie z Urz$du Pracy o wpisaniu wskazanych wy"ej osób do rejestru bezrobotnych i pobieranym z tego tytu%u zasi%ku, – potwierdzone przez w%adze uczelni o!wiadczenie studenta o przyznanych lub nie, na okres najbli"szych pi$ciu miesi$cy od daty sporz#dzenia wniosku, stypendiach socjalnych i1lub naukowych, – za!wiadczenie wydane przez w%adze uczelni wy"szej stwierdzaj#ce wysoko!( uzyskanej przez wnioskodawc$ !redniej ocen egzaminacyjnych za poprzedzaj#cy z%o"enie wniosku semestr, – kserokopia dowodu osobistego stwierdzaj#ca fakt zameldowania wnioskodawcy na terenie województwa !l#skiego. Wnioski wraz z za%#czonymi dokumentami nale"y sk%ada(: do 28 lutego – do Zarz#du Fundacji Otwarty Zag%$biowski Fundusz Stypendialny na adres: =4-200 Sosnowiec, ul. Mo!cickiego 24 oraz do 10 marca – do Zarz#du Fundacji &l#ski Fundusz Stypendialny na adres: =0-009 Katowice, ul. Warszawska 8. Wi$cej informacji oraz formularze zg%oszeniowe dost$pne s# na stronach internetowych OZFS: www.stypendia-ozfs.com.pl oraz na stronie &FS: www.sfs.katowice.pl KRYSTIAN DUDEK luty!2005!nr!5!(125) NOWE KSI •KI Re"eksje feministyczne. Wyd. 2 popr. i uzup., bibliogr., s%ownik, indeks, fot., summ., Zsfg., 25 z% Prace naukowe BIBLIOTHECA: ALIA UNIVERSA „My som tutej”. Kilka szkiców o przestrzeniach l!ska. T. 40. Red. Wojciech K a l a g a, 45 z% Krzysztof M a l i s z e w s k i: Teoria wychowania moralnego w pedagogice kultury II Rzeczypospolitej, bibliogr., indeks, summ., Zsfg., 20 z% ZAPOWIEDZI POLITOLOGIA J^ZYKOZNAWSTWO Demokracja, liberalizm, spo$ecze#stwo obywatelskie. Doktryna i my"l polityczna. Red. Wojciech K a u t e, wspó%pr. Piotr & w i e r c z, tab., summ., Zsfg., 67 z% J^ZYKOZNAWSTWO Olga P r z y b y l a: Akty mowy w j!zyku nauczycieli, bibliogr., schem., tab., summ., Zsfg., 4< z% KULTURA, SZTUKA, MUZYKA „Neophilologica”. T. 46: Études sémantico-syntaxiques des langues romanes. Red. Wies%aw B a n y ! }•€• ‚ ƒ • … † ‡ ˆ ‰ † Š, ‹Œ••Œ•†€Œ Ž Œ • ƒ • “ – ‚ ƒ • … † ‡ ˆ ‰ Œ •, #$%&'(&. T. 4: )&*$+.(/$, 0%$120(3$+(&, %&'&12& 402.%&56&+(&. 7%$/.(/4* 02 %433/28 2%92:%$9(( ( :%$**$.(/&; T. 2: ;6<'( / =$>$+(?*; T. 8: [}•€• ‚ ƒ • … † ‡ˆ ‰ † Š] @(>$/.('&3/(8 3621$%B Granica w literaturze. Tekst – "wiat – egzystencja. Red. Stefan Z a b i er o w s k i, Leszek Z w i e r z y / s k i, summ., Zsfg., 8< z% Przemys%aw M a r c i n i a k: Greek Drama in Byzantine Times BIBLIOTEKOZNAWSTWO Wokó$ reporta%u podró%niczego. Red. El"bieta M a l i n o w s k a, Dariusz R o t t, wspó%udz. Agnieszka B udzy/ska-Daca Krystyna H e s k a - K w a ! n i ew i c z: „Taki to mroczny czas”. Losy pisarzy "l!skich w okresie wojny i okupacji hitlerowskiej, aneks, summ., Zsfg., 25 z% PRAWO „Problemy Prawa Karnego”. T. 25. Red. Kazimierz M a r s z a %, summ., Zsfg., 80 z% LITERATUROZNAWSTWO BIBLIOTEKOZNAWSTWO Kultura ksi!%ki ziem wschodniego i po$udniowego pogranicza Polski CXVI–XX wiekE. Paralele i ró%nice. Red. Jolanta G w i o + d z i k, Edward R ó " y c k i. CHEMIA PSYCHOLOGIA Zachowanie si! w sytuacji ryzyka. Red. Ryszard S t u d e n s k i, lit., rys., tab., summ., Zsfg., 20 z% Franciszek B u h l, Krystyna K a n i a, Barbara M i k u % a: Obliczenia rachunkowe z chemii analitycznej. Wyd. 8 zm. PEDAGOGIKA NAUKI O ZIEMI El"bieta G ó r n i k o w s k a - Z w ol a k: Szkic do portretu l!zaczki. „Geologia”. T. 46. Red. >ukasz K a rwowski 27 Uniwersytet!&l*ski!na!Ukrainie 26 grudnia odby%a si$ trzecia, powtórzona, tu- cze/stwa obywatelskiego robimy co! dla innych, ale równie" dla siebie. ra wyborów prezydenckich na Ukrainie. Przy- Pomoc Ukrai/com w demokratycznym wyborze, dawa%o nam tak# szans$ – dodaje dr Marek Migalski z Zak%adu Systemów Politycznych Pa/stw gl#da%o si$ jej kilka tysi$cy mi$dzynarodowych Europy &rodkowej i Wschodniej Wydzia%u Nauk Spo%ecznych. obserwatorów. W!ród nich znale+li si$ przedstawiciele Uniwersytetu &l#skiego. Podobnie, G!osowanie ze !zami w oczach Obserwatorzy z naszego regionu zostali oddelegowani do Kowla, jak reszta zagranicznych wys%anników, dbali studwudziestotysi$cznego miasta, po%o"onego ok. 200 km na pó%noc oni o to, aby proces wy%aniania nowego pre- od Lwowa. Na pocz#tku przyj$to ich do!( ch%odno. Miejscowa ludno!( do zagranicznych go!ci z du"# rezerw#. Szybko jednak zydenta naszego wschodniego s#siada prze- podchodzi%a obu stronom uda%o si$ prze%ama( dziel#ce ich bariery. bieg% prawid%owo. – Opowiedzieli!my o demonstracjach poparcia dla Ukrainy, które od#wi•ta poza domem Foto: Tomasz Pietrzykowski – Mieli!my !wiadomo!( ogromnego znaczenia wydarze/, jakie rozgrywa%y si$ na Ukrainie. Zdawali!my sobie spraw$, "e ich zryw ku niepodleg%o!ci b$dzie punktem zwrotnym w historii tego kraju. Chcieli!my przygl#da( si$ mu z bliska – mówi Daniel Jacent, student prawa. To w%a!nie dzi$ki jego staraniom kilkana!cie osób zwi#zanych z U&-em znalaz%o si$ w gronie !l#skich obserwatorów, którzy przygl#dali si$ grudniowym wyborom. Qadna z nich nie zastanawia%a si$ zbyt d%ugo nad wyjazdem na wschód, mimo "e wi#za% si$ on ze sp$dzeniem !wi#t Bo"ego Narodzenia z dala od rodziny. – Mam wielu przyjació% na Ukrainie. Nie chcia%em, aby w tak wa"nych dla nich chwilach, byli osamotnieni w walce o demokracj$ – t%umaczy swoj# decyzj$ o wyje+dzie dr Tomasz Pietrzykowski, pracownik Katedry Teorii i Filozo'i Prawa na Wydziale Prawa i Administracji. – Na jednym z prowadzonym przeze mnie konserwatoriów t%umaczy%em studentom, "e anga"uj#c si$ w dzia%ania spo%e- bywa%y w wielu miastach Polski. Mieszka/cy Kowla nie mogli uwierzy(, "e zrezygnowali!my ze !wi#t, aby im pomaga( w przeprowadzeniu wyborów. Byli nam za to bardzo wdzi$czni. Szybko wszelkie stereotypowe pogl#dy o Polakach i Ukrai/cach odesz%y w niepami$( – opowiada Maria Puls, studentka politologii )U&*. Dobre kontakty z miejscow# ludno!ci# u%atwi%y obserwatorem wykonywanie obowi#zków. Na szcz$!cie, nie mieli oni zbyt wiele pracy, bowiem Ukrai/cy sami pilnowali, aby kolejna tura wyborów prezydenckich odby%a si$ wreszcie zgodnie z prawem. Du"e znaczenie dla spokoju tego wydarzenia mia%o równie" po%o"enie Kowla, znajduj#cego si$ w zachodniej cz$!ci Ukrainy, która w przewa"aj#cej wi$kszo!ci popiera%a Wiktora Juszczenk$. – W naszym obwodzie uzyska% on dziewi$(dziesi#t dwa procent g%osów. Ca%a okolica ton$%a w pomara/czowych barwach opozycji – opowiada dr Migalski. Dla wi$kszo!ci Kowlan udzia% w wyborach by% niezwyk%ym wydarzeniem. Wielu z nich, aby pomaga( w ich organizacji zwalnia%a si$ z pracy Dr Marek Migalski i dr Tomasz Pietrzykowski na placu Niepodleg•ości w Kijowie 28 www.gu.us.edu.pl Foto: Micha• Wojak lub zaj$( w szko%ach i uczelniach. Nikogo nie dziwi% widok p%acz#cych ludzi podczas wrzucania g%osów do urn. – Wzruszali si$ zw%aszcza ci starsi. Byli !wiadomi, "e te wybory mog# by( pierwszymi, a zarazem ostatnimi w ich "yciu – wspomina dr Tomasz Pietrzykowski. Razem z dr. Markiem Migalski towarzyszy% on objazdowej urnie daj#cej mo"liwo!( g%osowania wszystkim tym, którzy z racji choroby nie byli w stanie dotrze( do lokali wyborczych. Dzi$ki obecno!ci w domach przeci$tnych Ukrai/ców wyk%adowcy Uniwersytetu &l#skiego mogli u!wiadomi( sobie, jak naprawd$ "yj# nasi wschodni s#siedzi. – By% to bardzo smutny widok. Warunki, w jakich egzystuj# s# dla nas nie wyobra"alne. Uw%aczaj# one ludzkiej godno!ci. St#d tak du"e znaczenie mia%y dla Ukrai/ców wybory. Dzi$ki nim poczuli si$ prawdziwymi obywatelami, którzy maj# istotny wp%yw na bieg wydarze/ w swoim kraju. By%a to dla nich prawdziwa nowo!( – twierdzi dr Miglaski. Dla Agnieszki Wosz i Marii Puls, studentek politologii, wyjazd na Ukraine! by• niezapomniana! przygoda! Niezapomniana przygoda Lekcja demokracji mo"e okaza( si$ jednak dla naszych wschodnich s#siadów bardzo gorzkim do!wiadczeniem. Oczekuj# oni bowiem, "e wraz ze zmianami w%adzy, poprawi si$ ich los i b$d# mogli wreszcie bez obaw spogl#da( w przysz%o!(. Dla nowego prezydenta takie zadania mog# okaza( si$ trudnymi do zrealizowania w krótkim okresie czasu. – Juszczenko nie mo"e zapomnie( o tym, "e wygra% niewielk# ró"nic# g%osów. W chwili obecnej ma przeciwko sobie po%ow$ kraju i Rosj$. Jego dzia%ania musz# zmierza( ku kompromisowi, a to mo"e uniemo"liwi( przeprowadzenie radykalnych zmian – uwa"a dr Marek Migalski. Nie oznacza to jednak, "e grudniowe wydarzenia nie mia%y "adnego znaczenia. Da%y one Ukrai/com mo"liwo!( suwerennego wyboru cz%owieka, który b$dzie kierowa% ich pa/stwem w najbli"szych latach. – Je"eli nie spodoba im si$ styl jego rz#dów to dadz# temu wyraz w nast$pnych wyborach. Gdyby wygra% Janukowicz, mogliby nie mie( takiego przywileju – stwierdza dr Tomasz Pietrzykowski. – Pr$dzej, czy pó+niej na pewno "ycie Ukrai/ców ulegnie poprawie. Jestem przekonana, "e wydarzenia, których byli!my !wiadkami, zostan# docenione przez ich przysz%e pokolenia – dodaje Maria Puls. Ju" teraz wyjazd na wschód doceniaj# !l#scy obserwatorzy. – Warto by%o tam pojecha(, "eby zobaczy(, jak dobrze jest u nas. Mi%o by%o us%ysze(, "e w Polsce mamy dobre drogi, a nasz kraj wypracowa% ju" pewne demokratyczne standardy, które tam dopiero si$ tworz# – uwa"a dr Marek Migalski. Niektórym ukrai/ska przygoda spodoba%a si$ tak bardzo, ze zamierzaj# ja powtórzy(. – Planujemy w lecie sp$dzi( troch$ czasu na Ukrainie. Mamy nadziej$, "e uda nam si$ dotrze( na wschód tego kraju, aby zaobserwowa(, jaki tam jest stosunek do nowej w%adzy. By( mo"e do tego czasu b$d# ju" widoczne pierwsze efekty obecnych zmian. Wyjazd na wschód by% niezapomnianym prze"yciem. Fajnie b$dzie jeszcze kiedy! go powtórzy( – zapewnia Agnieszka Wosz, studentka politologii )U&*. MICHA> WOJAK luty!2005!nr!5!(125) Stypendia!ministra! %!rekord!/ Minister Edukacji Narodowej i Sportu przyzna% stypendia za osi#gni$cia w nauce na rok akademicki 200=12005. Z rado!ci# zawiadamiamy, "e w!ród laureatów znalaz%o si$ 64 studentów Uniwersytetu &l#skiego. Stypendia otrzymaj# Pa/stwo: MI•DZYWYDZIA!OWE INDYWIDUALNE STUDIA HUMANISTYCZNE Marta Barciak Piotr Bogalecki Justyna Budzik Maciej Chowaniok Piotr —wikli/ski Aleksandra Dzik Dominik Gaw$da Katarzyna Gutkowska Edyta Janus Justyna Kijonka Agnieszka Kondrat Ewa Kucytowska Ma%gorzata Kuliszkiewicz Natalia >ukomska Martyna Markowska Beata Nowicka Agata Olszówka Przemys%aw Piwowarczyk Marta Ples Patrycja Szostok Agnieszka Turska Ma%gorzata Zdechlik WYDZIA! INFORMATYKI I NAUKI O MATERIA!ACH Wiktoria Szmajduch WYDZIA! MATEMATYKI, FIZYKI I CHEMII Qywilla Fechner Anna Gorczyca Dominika Idziak Agnieszka Klama Karolina Kozie% Romualda Kozie% Agata Nowak Adam Rej WYDZIA! FILOLOGICZNY Agata Bogda/ska Maja Chojnacka Maria Czempka Anna Stepowany Anna Wieczorek Katarzyna Wójcik WYDZIA! NAUK SPO!ECZNYCH Magdalena Buszek Karolina Czerwi/ska Tomasz —wienk Bo"ena Danielczyk Monika Doli/ska Anna Klamecka Ida Komorowska Agata Koszek-Pyka Marcin Koz%owski Ma%gorzata Krakowiak Anna Ligocka Micha% >yszczarz Andrzej Majewski Barbara Misiak Anna Orlikowska Kamil Pietrala Agata Piszczek Miros%aw Sikora Zbigniew Trzaskowski Barbara Wo%ek WYDZIA! PEDAGOGIKI I PSYCHOLOGII Agnieszka Mandal Izabela Surma WYDZIA! TEOLOGICZNY Izabela Bugdo% Ewa Pluta Serdecznie gratuluj#c wszystkim wyró"nionym, pragniemy podkre!li(, "e tegoroczny wynik jest zdecydowanie najlepszym w ca%ej historii Uniwersytetu. Dotychczasowy rekord wynosi%, bowiem =4 stypendystów. Nasi zwyci$zcy zostali wybrani spo!ród 7< kandydatów zg%oszonych przez uczelni$, co daje imponuj#cy wska+nik „skuteczno!ci” – 7<,2@. Wkrótce na uniwersyteckich stronach internetowych zostan# przedstawione sylwetki stypendystów. Specjalna uroczysto!( b$dzie zorganizowana po przes%aniu dyplomów przez ministerstwo. Wyp%ata stypendiów, z wyrównaniem od pa+dziernika, jest planowana na trzeci# dekad$ stycznia 2005. MAREK PIESTRZY˜SKI Dzia% Spraw Studenckich U& 29 Ze smutkiem przyj$li!my wiadomo!( o !mierci naszego Przyjaciela Jana Be%kota z Torunia. [red. „Gazety Uniwersyteckiej U&] W pierwszy dzie/ !wi#t Bo"ego Narodzenia zmar% dr Jan Be%kot, redaktor naczelny „G%osu Uczelni”, miesi$cznika Uniwersytetu Miko%aja Kopernika. Pismem kierowa% od kwietnia 4992 r. Pracowa% jeszcze przy grudniowym numerze „G%osu...”. Stworzy% czasopismo akademickie, które cieszy%o si$ popularno!ci# w !rodowisku UMK, a cenione by%o tak"e poza Toruniem. Dr J. Be%kot, absolwent 'lologii polskiej na toru/skim uniwersytecie, by% znakomitym wyk%adowc# akademickim. W UMK prowadzi% zaj$cia z bibliotekoznawstwa, a tak"e kulturoznawstwa, z dziennikarstwa w Wy"szej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej we W%oc%awku. Wyk%ada% te" w Letniej Szkole Kultury i J$zyka Polskiego przy UMK )dla obcokrajowców*. Przez blisko 8 lata by% tak"e lektorem Foto: Archiwum „G•osu Uczeli” UMK w Toruniu Wspomnienie j$zyka polskiego na Uniwersytecie w Bari we W%oszech. Na zawsze pozostanie w pami$ci wielu osób jako znakomity znawca teatru, 'lmu, ksi#"ki i mediów. Opublikowa% )czasem pod pseudonimem Andrzej Borycki* wiele artyku%ów po!wi$conych historii, kulturze i "yciu naukowemu Torunia. Jest autorem ksi#"ki o historii UMK )drugi tom jest praktycznie uko/czony* oraz wielu tekstów do ró"nego rodzaju albumów. Pod jego merytoryczn# opiek# ukaza%y si$ unikatowe wydania „Pana Tadeusza”, „™uo Vadis”, „Krzy"aków”, „Starej Ba!ni” i wielu innych dzie%. By% redaktorem i wspó%pracownikiem czasopism naukowych i literackich, a tak"e cz%onkiem licznych towarzystw i stowarzysze/. Jedn# z jego pasji by%y podró"e. Zna% !wietnie zarówno wszystkie zak#tki Polski, jak i Europy. Wszyscy, którzy mieli okazj$ go spotka( podziwiali jego erudycj$, a tak"e tolerancj$. Mia% 5< lat. Redakcja „G%osu Uczelni” UMK w Toruniu Dr Jan Be•kot Witold!Gombrowicz! oczami!Jean;Pierre<a!Salgasa 20 stycznia br. w O!rodku Dydaktycznym Uniwersytetu &l#skiego w Rybniku odby%o si$ spotkanie z Jean-Pierre’em Salgasem, autorem biogra'cznej ksi#"ki prezentuj#cej posta( Witolda Gombrowicza. Ukazanie si$ tej pozycji na polskim rynku w%a!nie teraz, ma zwi#zek z zako/czonymi przed miesi#cem obchodami Roku Gombrowiczowskiego. Wizyta Jean-Pierre’a Salgasa, krytyka literackiego, profesora historii i teorii sztuki w Ecole Nationale Superieure d’Art w Bourges by%a mo"liwa dzi$ki pomocy francuskiej ambasady, która obj$%a patronat nad spotkaniem, Alliance Française i „Czytelnika”. Wyk%ad, podczas którego zaprezentowana zosta%a ksi#"ka Witold Gombrowicz lub ateizm integralny, nie cieszy% si$ wielkim zainteresowaniem, czego powodem by% zapewne brak t%umacza, a spotkanie mia%o charakter wy%#cznie francuskoj$zyczny. 30 Nie zawiod%a, co prawda, 'lologia roma/ska, ale gdyby organizator pomy!la% o t%umaczu, mi%o!nicy literatury nieznaj#cy j$zyka francuskiego oraz studenci innych kierunków, z pewno!ci# przybyliby liczniej. Po nieznacznym spó+nieniu, zebrani w rybnickiej auli studenci wys%ucha( mogli przygotowanego dla nich wyk%adu. Autor ksi#"ki wskaza% najciekawsze momenty w "yciu Witolda Gombrowicza oraz wyja!ni%, jak dosz%o do powstania biogra'i, jak twierdz# znawcy „jednej z najciekawszych spo!ród tych, które o Gombrowiczu do tej pory napisali autorzy niepolscy”. A jest o kim pisa( i nie mo"na si$ dziwi( zainteresowaniu, jakim w!ród koneserów literatury nieprzerwanie od wielu lat cieszy si$ Witold Gombrowicz, który jako m%ody cz%owiek, podczas studiów, wysy%a% na wyk%ady swojego lokaja, twierdz#c, "e wygl#da on dostojniej ni" on sam. Ksi#"ka Salgasa to swego rodzaju przedstawienie „Gombrowiczów”. Autor wyja!ni% +ród%a ateizmu pisarza, który obecnie we Francji uwa"any za co! ca%kowicie normalnego, za! w Polsce wywo%uj#cy ci#gle jeszcze kontrowersje. &wiat pozbawiony jest Boga, czyli Formy &wiata, w ten sposób autor biogra'i rozumie ostateczne przes%anie Ferdydurke. Salgas porówna% dzia%alno!( Wi- tolda Gombrowicza z dzia%aj#c# wówczas we Francji grup# Tel-™uel, zajmuj#c# si$ analizowaniem j$zyka, zwracaj#c jednak uwag$, "e polski pisarz posun#% si$ w swojej j$zykowej pracy jeszcze dalej ni" grupa Francuzów. Salgas uwa"a, "e dzie%a Gombrowicza wchodz# w konXikt z ca%ym systemem 'lozo'cznym, który zdo%a% si$ ukszta%towa( od czasów Platona, poprzez Kartezjusza, po 'lozofów wspó%czesnych. Zestawi% Kartezja/skie my!lenie z Gombrowiczowskim szale/stwem. Posta( autora „Ferdydurke” mia%a niema%y wp%yw tak"e na samego Salgasa, który stwierdzi%, "e Gombrowicz pomóg% mu zrozumie(, o co chodzi w pracach Camusa, Solleusa czy Pereca. W swojej ksi#"ce stawia Gombrowicza obok Schulza i Witkacego, niedocenianych przez polskie podr$czniki „muszkieterów”. Jak stwierdzi% sam zaproszony: „celem ksi#"ki nie jest zdemaskowanie Gombrowicza, lecz próba za%o"enia mu takiej maski, która mog%aby zakry( jak najwi$cej twarzy”. Po wyk%adzie Jean-Pierre’a Salgasa, zgromadzeni w rybnickiej auli mogli zada( go!ciowi pytanie, jak równie" zaopatrzy( si$ w biogra'$ go!cia Witold Gombrowicz lub ateizm integralny. A.S. www.gu.us.edu.pl Jak!to!drzewiej!bywa"o luty!2005!nr!5!(125) kobiet$, a w ka"dym razie jest odpowiedzialna za jej równouprawnienie. Argumentowa%, "e pod koniec dziewi$tnastego stulecia, gdy pojawi%y si$ pierwsze maszyny w biurach, nie by%o komu ich obs%ugiwa(. M$"czy+ni albo zaj$ci na stanowiskach kierowniczych, albo te" byli za g%upi, "eby sobie poradzi( ze stukaniem w klawiatur$. I wtedy kapitali!ci si$gn$li po rezerwuar bardzo dobrze wykszta%conej si%y roboczej, która swoj# wiedz$ oddawa%a rodzinie. Do biur zacz$to przyjmowa( panie, które po latach z maszynistek przekszta%ci%y si$ w bizneswomanki, dyrektorki, ministry a nawet wicepremiery )by%y te" kobiety pe%ni#ce funkcje premiera, ale "adna dotychczas nie kaza%a zadanym wytwórcom papieru przebitkowego i kalek. Na szcz$!cie wprowadzono stan wojenny i rz#d zamkn#% urz#dzenia reprogra'czne na k%ódk$, wi$c papieru zu"ywano nieco mniej. Poza tym brakowa%o atramentu czy innego mazid%a, które teraz nazywa si$ tonerem. Przysz%y nowe czasy. Po rewolucji pa+dziernikowej Lenin, który nie chcia% by( gorszy od Einsteina, og%osi% swoje równanie: komunizm równa si$ elektry'kacja plus w%adza rad. Nikt si$ nie przyznaje do autorstwa równania charakteryzuj#cego nasz# epok$: nowoczesno!( równa si$ komputeryzacja plus tyrania biurokratów, jednak rozwi#zania tej równo!ci s# wdra"ane wsz$dzie i w ka"dym momencie. Zacz$%o si$ obiecuj#co dla lasów: komputery i dyskietki mia%y zast#pi( segregatory, szafy i rz$dy pó%ek, na których gromadzono druki, formularze, sprawozdania, projekty i takie tam pisemka. Jednak, jak to cz$sto w "yciu bywa, wysz%o ca%kiem na odwrót. Par$ lat temu z tego papieru mo"na by%o usypa( stosy, kopce albo wydmy. Teraz w ka"dej instytucji rosn# papierowe Himalaje, bo producentom komputerów nie ust$puj# pola wytwórcy drukarek i kopiarek. Okaza%o si$, "e komputer ma ró"ne wady: nie mo"na nim zmierzy( sznurka ani przeci#( kartki, nie jest te" %atwo przeczyta( tekst na ekranie. A wi$c klik, klik – drukuj3 O, pomy%ka w trzecim wierszu na drugiej stronie – szast, prast, poprawione, klik, klik – wydrukowane. Nie ma b%$dów – skserujemy w pi$tnastu egzemplarzach, z których trzyna!cie tra' do kosza przed przeczytaniem. A ile" wspania%ych nowych dokumentów mo"na stworzy( bez trudu. Albo z trudem, a wtedy tym bardziej trzeba je zachowa( na papierze, bo do pami$ci komputera trudno mie( zaufanie. I sterty zamiast run#( rosn# a" do chmur. To s# moje reXeksje po ujrzeniu nowej, ulepszonej i znacznie powi$kszonej karty egzaminacyjnej wydrukowanej przy u"yciu systemu USOS. Jest to jeszcze jeden wynalazek, dzi$ki któremu praca b$dzie %atwiejsza, czasu b$dzie wi$cej i w ogóle b$dzie lepiej i taniej. Szkoda, "e "aden z tych wynalazków nie jest w stanie zmieni( czasu przysz%ego w tera+niejszy. Rys. Marek Rojek Wiele, wiele lat temu, tak dawno, "e trudno znale+( kogo!, kto by to pami$ta%, nie by%o komputerów. Ani du"ych, ani ma%ych, ani nawet tych najmniejszych. Ludzie liczyli na liczyd%ach, albo – w najbardziej post$powych krajach !wiata – na ,,kr$cio%kach”, które tajemniczo mrucza%y, podaj#c po kilku lub kilkunastu obrotach korbki wynik dodawania, mno"enia lub odejmowania. Kalkulatory, które by%y obiektem po"#dania studentów politechnik, pojawi%y si$ tu" przed komputerami osobistymi: za pó+no, by pobi( rekord "ywotno!ci suwaka logarytmicznego. To urz#dzenie by%o nieod%#cznym atrybutem ka"dego in"yniera. Linijka z ruchom# wk%adk# w d%oniach sprawnego rachmistrza potra'%a udzieli( odpowiedzi na ka"de pytanie, jakie praktyka mog%a postawi(. Ponadto mo"na by%o ni# zmierzy( d%ugo!( sznurka oraz pomóc sobie przy przedarciu kartki na dwie, mniej wi$cej równe po%owy. Pewnym mankamentem by%o nadmierne nagrzewanie si$ przyrz#du wskutek tarcia, czemu jednak mo"na by%o zaradzi( poprzez jego zanurzanie w podstawionym uprzednio wiadrze z zimn# wod#. Wszystkie wyniki przeprowadzonych w ten sposób oblicze/ zapisywano w zeszytach: w kratk$, w linie lub g%adkich, jak kto wola%, albo jakie akurat by%y dost$pne w handlu. Zeszyty dzieli%y si$ te" na ,,drzewne” i ,,bezdrzewne”, w zale"no!ci od surowca u"ytego do produkcji papieru. Papier by% wtedy towarem strategicznym, a uczniowie od pierwszych klas byli wdra"ani do jego pozyskiwania metod# zbiórki makulatury. Cho( nie by%o jeszcze wtedy ,,zielonych” partii, has%a nawo%uj#ce do ochrony lasów by%y wypisane t%ustymi literami na kajetach – w miejscu, gdzie dzi! mo"na spotka( reklamy. Dawno, dawno temu, szczytem marze/ biuralisty oraz uczonego by%a sprawna maszyna do pisania. Maszyna zdawa%a si$ by( celem rozwoju ludzko!ci, urzeczywistnieniem marze/, cz$!ciowo zaspokojonych przez Gutenberga, ale zrealizowanych dopiero przez producentów ,,consuli”, ,,%uczników” czy ,,olivettich”. Pewien ameryka/ski pisarz, gdy par$ lat temu przysz%o mu rozsta( si$ z ulubion# maszyn#, któr# zdradzi% z komputerem, napisa%, "e maszyna do pisania ,,ucz%owieczy%a” si$ tytu%owa( ,,premier#”*. Produktem stukania w klawisze by%y kartki zapisanego papieru. Niektóre z nich pojawia%y si$ w kilku egzemplarzach, przy czym %atwo by%o pozna( ,,orygina%”, bo kopie na tzw. papierze przebitkowym charakteryzowa%y si$ sinym kolorem druku, zawdzi$czanym specjalnej kalce kopiuj#cej, któr# przek%adano papier niczym warstwy tortu mas#. Biada, je!li si$ kto pomyli%: rozwija%a si$ technologia wymazywania, ale wprawne oko zaraz poznawa%o miejsce ,,przeróbki”. Najcz$!ciej, aby nie psu( efektu, nale"a%o przepisa( ca%# stron$. By%o to niekiedy straszne marnotrawstwo papieru. Lasy j$cza%y i p%on$%y oburzeniem na nieuwa"nego ,,pisarza”; niekiedy spala%y si$ w tym oburzeniu do cna. Pod koniec ery ,,maszynowej” pojawi%y si$ prototypy kserokopiarek, co by%o pierwszym ciosem 31 Z=B!BUDDY!I!ZAPACH!KARDAMONU Cejlo•skie peregrynacje, cz••• 2 Zarówno biedni, jak i zamo"ni mieszka/cy przygotowuj# posi%ki proste, cho( kombinacje potraw bywaj# – trzeba to przyzna( – zastanawiaj#ce. Na porz#dku dziennym jest, bowiem banan ob'cie wzmocniony ostrym sosem curry, ogórek na ciep%o z curry, rzodkiewka z curry, banan z cebulk#, a panierowane orzeszki nerkowca cz$sto stanowi# g%ówne danie obiadowe, podawane równie" w eleganckich restauracjach. Króluje curry i dziesi#tki przypraw o nieznanych nazwach, sk%adzie i proweniencji. Dla zdeklarowanych hinduistów cejlo/skie krowy, nota bene wielko!ci bernardyna, s# !wi$te i na stó% nie tra'aj#. Te niskoros%e zwierz$ta o br#zowym, szarym czy %aciatym umaszczeniu spotka( mo"na prawie wsz$dzie – w d"ungli, na polach, poboczach ruchliwych dróg. Czasem wida( je tak"e na cmentarzach, które na Sri Lance s# ma%e, skromne i sprawiaj# wra"enie zapomnianych i opuszczonych. Zdumiewa fakt, "e w tym biednym i niedo"ywionym kraju ponad 4 milion obywateli posiada telefony komórkowe, jak g%osz# reklamy lokalnego potentata telekomunikacyjnego – 'rmy Dialog. Warto pami$ta(, "e instalacja telefonu stacjonarnego to tutaj ogromny wydatek 'nansowy, przekraczaj#cy 20000 lankijskich rupii )200 dolarów*. Ambitny rz#d zapowiada milion nowych abonentów w ci#gu ostatniego kwarta%u 200= roku i radykalne obni"enie op%aty instalacyjnej do 5000 rupii. By( mo"e wówczas u%atwiony zostanie dost$p do poczty elektronicznej i internetu, drogiego i zasadniczo ograniczaj#cego kr#g u"ytkowników. Za pó% godziny korzystania ze !wiatowej sieci w rzadkich tutaj kawiarenkach internetowych zap%aci( trzeba 2 dolary. Lankijczyków dziel# nie tylko pieni#dze i sposób ich zdobywania, ale równie" etniczne przynale"no!ci. Dominuj# zdecydowanie Syngalezi )7=@ mieszka/ców kraju*, co ósmy obywatel wyspy to Tamil lankijski )44,5@*, co dwudziesty – Tamil indyjski )5@*. Wci#" mieszkaj# tutaj Maurowie )7@* oraz przedstawiciele wielu innych grup etnicznych )4@*. W!ród tych ostatnich uwag$ zwracaj# malowniczy Veddahowie, czyli ludzie lasu, 250 rodzin cejlo/skich aborygenów, programowo odrzucaj#cych dobra cywilizacyjne. Za par$ dolarów, przyjmowanych przez nich bez najmniejszego obrzydzenia i wstr$tu, mo"na bez trudu fotografowa( t$ spo%eczno!( w jej naturalnym otoczeniu. W rubryce „inni” ulokowano tak"e wp%ywowych i zamo"nych Burghers – potomków lankijskich Portugalczyków, Holendrów czy Brytyjczyków. Wielu ich przodków opu!ci%o wysp$ w 4956 roku, po 32 wzro!cie nastrojów ksenofobicznych i nacjonalistycznych. Jeszcze dzisiaj us%ysze( mo"na baila – tradycyjn# muzyk$ Portugalczyków i zobaczy( kafarinya – ich historyczny taniec. Burghers, lankijscy chrze!cijanie, emigrowali w desperacji do Australii i Kanady, ci, którzy zostali wyró"niaj# si$ z tubylczego t%umu wzrostem, jasn# karnacj# i europejskim wygl#dem. Gin# jednak w spo%eczno!ci syngalezkiej i tamilskiej, a proces etnicznego rozmywania przy!piesza wysoki przyrost naturalny notowany w obu spo%eczno!ciach )4,=@*. Na marginesie warto odnotowa(, "e przeci$tna d%ugo!( trwania "ycia jest na wyspie – mimo biedy, s%abej opieki medycznej i codziennej walki o przetrwanie – stosunkowo wysoka: 70 lat dla m$"czyzn i 72 lata dla kobiet. Podzia%om spo%ecznym towarzyszy mozaika a'liacji religijnych. Najwi$ksza grupa lankijczyków to buddy!ci )69,8@*, ich !wi#tynie )dahaby* s# zazwyczaj bajecznie kolorowe, kiczowate, wyposa"one w plastikowe detale sne miejsca kultu – kowile, cz$sto sprawiaj#ce wra"enie niesprz#tanych, troch$ zaniedbanych i porzuconych. Na wyspie mieszka spora grupa muzu%manów )7@*, a w!ród nich zapewne niechlubny dla islamskiej wspólnoty Faruk, kompletnie pijany ju" w po%udnie, budz#cy zgorszenie tak"e buddystów pielgrzymuj#cych do swojej !wi#tyni ulokowanej 5 metrów od siedziby mi%o!nika lankijskiego araku. „Dzisiaj – powiada Faruk – wypi%em za du"o toddy”, czyli lankijskiej odmiany cydru, pozyskiwanego tutaj ze specjalnej odmiany palmy winnej. „Dla go!ci specjalnych – zaprasza Faruk – mam prawdziwy i najlepszy arak”, czyli sfermentowan# i ra'nowan# odmian$ toddy. Arak jest tutaj tani, wszak jeste!my zaledwie par$ kilometrów od Kalutara – sto%ecznego o!rodka tego trunku. Mozaik$ etniczn# Sri Lanki dope%niaj# chrze!cijanie )7,2@*, a dominuj#ce po!ród nich grupy wyznaniowe to katolicy, anglikanie, metody!ci, bapty!ci, prezbiterianie oraz wyznawcy holenderskiego ko!cio%a referowanego. Foto: Marek S. Szczepański Banan z cebulk Selekcja liści herbacianych i setki pretensjonalnych, jak mniema Europejczyk, z%oce/. Ale nawet malkontent nie mo"e przej!( oboj$tnie wobec zawrotnej liczby wa"nych oraz pomniejszych bogów i bóstw buddyjskich. Jest ich wszak 880 milionów i nikt nie jest w stanie sporz#dzi( pe%nego panteonu. Niemal co siódmy obywatel Sri Lanki, czyli pi$knej wyspy, to hinduista )45,5@*, s%abo dbaj#cy o w%a- Ma%o kto wie, "e na wyspie przetrwa% system kastowy. Mówienie o nim nie jest modne, a wykszta%ceni lankijczycy wyra+nie bagatelizuj# te podzia%y. Wystarczy jednak chwila nieo'cjalnej rozmowy, aby zrozumie( trwa%o!( tych zamkni$tych struktur i ich spo%eczne usankcjonowanie. Pami$ta( przy tym nale"y, "e kasty na pó%nocy kraju, w prowincji www.gu.us.edu.pl prawnicy i parlament, poniewa" Chandrika, tu" po ostatnim zwyci$stwie wyborczym, tylko cudem usz%a z "yciem po próbie zamachu i przez ca%y rok dochodzi%a do zdrowia. Powstaje konstytucyjne pytanie: czy mo"na uzna( ten rok za okres skutecznego wykonywania urz$du, czy te" Pani prezydent nale"y si$ jaki! rodzaj politycznego L-=? stylizuj#cy si$ na Commandante Che, zosta% wcze!niej pojmany i zamordowany )listopad 49<9 roku*. Rewolta Wijeweery kosztowa%a ponad 60 tysi$cy o'ar ludzkich i dziesi#tki tysi$cy okaleczonych. Ostatnim wielkim aktem terroru na wyspie by% atak Tamilów na mi$dzynarodowe lotnisko Katunayake. Uczestniczy%o w nim 47 zdeklarowanych wrogów jedno!ci wyspy, Foto: Marek S. Szczepański Jaffna zamieszka%ej przez Tamilów, s# inne ni" na po%udniowych rubie"ach wyspy i w jej centrum. Wspieraj#cy Tamilskich Tygrysów dziel# si$, bowiem na braminów, czyli szanowanych kap%anów, vellalas )w%a!cicieli ziemskich posiadaj#cych zró"nicowany area% i ró"n# liczb$ sta%ych robotników rolnych* oraz niedotykalnych, czyli pracowników w$drownych, cejlo/skich nomadów XXI stulecia, stale szukaj#cych szans pracy i przetrwania. Zupe%nie inaczej wygl#da straty'kacja w pozosta%ej, nietamilskiej, cz$!ci kraju, ulokowanej na po%udnie od rebelianckiej Jaffny. Tutaj spotykamy govigama )w%a!ciciele ziemscy i plantatorzy*, karava )rybacy*, hakurus )wytwórcy jaggery – naturalnego s%odziku uzyskiwanego z soku palmowego, posiadaj#cego du"e warto!ci od"ywcze i uchodz#cego za cukier leczniczy*, beravaya )tragarze*, radhu )pracze*, rodiya )"ebracy, w$drowni arty!ci*. Zupe%nie w poprzek tych podzia%ów kastowych, maj#tkowych, etnicznych i religijnych biegnie linia demarkacyjna mi$dzy mieszka/cami !wi$tego miasta Kandy, przekonanymi o swojej unikalnej roli w historycznych losach kraju i arystokratycznym pochodzeniu, a plebejsk# reszt# obywateli. Socjalistyczna i Demokratyczna Fundamentalny i krwawy konXikt etniczny mi$dzy Tamilami i Syngalezami ma wielowiekow# histori$. Szczególn# a zarazem wyj#tkowo z%# rol$ w jego zdynamizowaniu odegra%a decyzja premiera S.W.R.D. Bandaranaike z 495< roku o uznaniu syngalezkiego za o'cjalny j$zyk pa/stwa )Sinhala Only Law*. W dwa lata pó+niej, w 4960 roku, w%adz$ na wyspie obj$%a wdowa po SWRD Bandaranaike – Sirimao, reprezentuj#ca Parti$ Wolno!ci Sri Lanki )Sri Lankan Freedom Party*. Jednak nie uchyli%a ona niefortunnej decyzji m$"a, marginalizuj#cej j$zyk i kultur$ tamilsk#. Nna wyspie wiele rzeczy zmieni%o si$ dopiero wtedy, gdy w%adz$ obj#% w 4977 roku Junius Richard Jayewardene. To on zadecydowa% o utworzeniu w 497< roku urz$du prezydenta, traktowanego jako w%adza wykonawcza, dope%niaj#cego tym samym w%adz$ ustawodawcz# lankijskiego parlamentu. W tym samym roku ustanowiono now# i o'cjaln# nazw$ kraju: DemokratycznoSocjalistyczna Republika Sri Lanki )Democratic Socialist Republic of Sri Lanka*. Wybrany ponownie w 49<2 roku doprowadzi% do uznania j$zyka tamilskiego za o'cjalny i urz$dowy )Tamil as national language*. W maju 4998 roku dokonano skrytobójczego zamachu na wybranego w 4990 roku prezydenta Ranasighe Remadasa. W listopadzie 499= roku – Chandrika, córka Sirimavo, a wdowa po zastrzelonym w 49<< roku V. Kumaratunga, nacjonali!cie lankijskim, popularnym niegdy! aktorze, zosta%a prezydentem kraju. W grudniu 4999 roku, niewielk# przewag# g%osów, wygra%a wy!cig o reelekcj$ ze swoim kontrkandydatem Ranilem Wickremasinghe. Kolejne wybory prezydenckie odb$d# si$ w demokratycznym i socjalistycznym pa/stwie w 2005 lub 2006 roku. Dat$ rozstrzygn# luty!2005!nr!5!(125) Mocarny krab i jego w•aściciel Ponad dwadzie!cia lat temu, w 49<8 roku od"y% stary i wyniszczaj#cy wysp$ konXikt etniczny mi$dzy Tamilami i Syngalezami. W tym tylko roku zgin$%o od =00 do 2000 Tamilów i nieokre!lona, zapewne mniejsza, liczba Syngalezów. Velupillai Prabharakan, bohater Tamilów i zdeklarowany terrorysta dla Syngalezów, po raz kolejny poderwa% do wojny domowej parti$ Tygrysy Wyzwolenia Tamilskiego Ilamu )Liberation Tigers of Tamil Eelam LTTE*. Ugrupowanie to stworzy% jeszcze w latach siedemdziesi#tych, stawiaj#c jeden tylko cel – suwerenne pa/stwo tamilskie. Dzi!, przywódca Prabharakan, a jak powiadaj# niektórzy – wata"ka czy terrorysta, "yje na pó%nocy kraju, dysponuj#c blisko 6800 "o%nierzami. Jeszcze ca%kiem niedawno "#da% utworzenia pa/stwa tamilskiego obejmuj#cego pó%nocne i wschodnie prowincje Sri Laniki )Lanka Northern and Eastern Provinces*, czyli ponad 418 terytorium wyspy. Przypomnijmy, "e Tamile stanowi# dzisiaj nie wi$cej ni" 45–47@ lankijskiej populacji, wspieranej wprost lub po!rednio przez rz#dy indyjskie. Na prze%omie lat osiemdziesi#tych i dziewi$(dziesi#tych w%adze hinduskie interweniowa%y bezpo!rednio, wysy%aj#c na wysp$ korpusy ekspedycyjne. Suwerenno!( Sri Lanki zawis%a wtedy na w%osku, zagro"ona by%a ponadto dzia%alno!ci# partii marksistowskiej )w l. 49<7–49<9*. Jej przywódcy pragn$li powtórzy( rewolucj$ Czerwonych Khmerów, lecz lider, Rohan Wijeweera, którzy zniszczyli lub uszkodzili w 2004 roku po%ow$ Xoty powietrznej – narodowego przewo+nika Sri Lankan Airlines. Dzisiaj wida( wyra+nie, "e Xota zosta%a odbudowana, na lotniku stoj# w rz$dach nowe Boeingi, a stewardesy, ubrane w stylizowane stroje ludowe, kokietuj# pasa"erów uroczymi wa%eczkami t%uszczu, widocznymi pomi$dzy górn# i doln# cz$!ci# o'cjalnego ubioru. Co ciekawe, na pok%adzie us%ysze( mo"na wiele j$zyków, czasem nawet %amany j$zyk polski. To dawni, bardzo nieliczni rezydenci lankijscy z naszego kraju zapraszaj# do biesiady, oferuj#c pikantne podp%omyki, czyli powszechne w tej cz$!ci !wiata ciapati. Jeden z nich, pytany po co wraca na wysp$, powtarza% jak mantr$, "e jest czifem. Dopiero po jakim! czasie okazuje si$, "e jest szefem pot$"nej 'rmy indyjskiej, biznesowo zaanga"owanej na Sri Lance. Podzia%y spo%eczne, etniczne, religijne i polityczne na Sri Lance nabra%y nowego wymiaru po dramatycznych zamachach na World Trade Center we wrze!niu 2004 roku. W pi$( miesi$cy pó+niej, w lutym 2002 roku, wynegocjowano, dzi$ki po!rednictwu norweskich dyplomatów, rozejm i zawieszenie broni mi$dzy Tamilami oraz Syngalezami. Utrzymuje si$ ono do dzisiaj, cho( corocznie Tamilowie fetuj# !wi$to 5 lipca – nazywane tutaj dniem czarnego tygrysa )Black Tiger Day*, upami$tniaj#c w ten sposób pierwszy samobójczy atak tamilski 33 z 49<7 roku, wymierzony przeciw dominuj#cym demogra'cznie i politycznie Syngalezom. Pokoju i rozejmu strze"e, na co dzie/ 450 tysi$cy zawodowych "o%nierzy lankijskich, okopanych na sta%e w newralgicznych punktach pa/stwa, zw%aszcza w pobli"u najwi$kszych miast i prowadz#cych do nich dróg. Herbata i sza•ry Pierwsze plantacje herbaty, z której przyrz#dza si$ napar o niepowtarzalnym smaku i aromacie, powsta%y w XIX wieku. T$ popularn# dzisiaj u"ywk$ wprowadzi% na Cejlon w 4<67 roku James Taylor. Nostalgiczny Szkot za%o"y% pierwsz# plantacj$ herbaty w Lodecondera ko%o Kandy, inicjuj#c tym samym jej skromn# produkcj$. W roku 2008 na Sri Lance zarejestrowano 4<<,970 hektarów upraw herbaty, z których uzyskano 2<0 milionów kilogramów produktu. To g%ówny towar eksportowy wyspy, która zaspokaja 9@ !wiatowego exportu i 49@ globalnego zapotrzebowania. Mistrzowie parzenia herbaty wiedz#, "e u"ywka ta, jak wino, ma wiele tajemnic. W ka"dej fabryce, tak"e w Glenloch Faktory, w samym sercu Sri Lanki, najwy"ej cenione s# paczki opatrzone czterema literami: B.O.P.F. – Broken Orange Pekoe Fannings; nieco taniej sprzedaje si$ tutaj B.O.P., a niemal za bezcen – dobr# przecie" – B.P. Wszystko zale"y od procesu produkcji, wielko!ci li!ci, rodzaju plantacji, jej geogra'cznego ulokowania, sposobu suszenia, sortowania i renomy fabryki. &wietn# reputacj# cieszy si$ Hethersett, czynna fabryka herbaty, nosz#ca nazw$ ma%ej wioski ko%o Norvich i stanowi#ca wyraz nostalgii angielsko-szkockich ich za%o"ycieli. Jej pracownicy s# szcz$!liwi, maj# bowiem trwa%e i pewne zatrudnienie, a co najwa"niejsze – sta%# studolarow# pensj$, p%acon# za ci$"k#, wyniszczaj#ca prac$. Co ciekawe, o'cjalne enuncjacje lankijskie mówi# o <@ odsetku bezrobotnych, ale nikt w te radosne doniesienia nie wierzy. Takiego pogl#du nie zmienia powszechny tutaj widok czterech m$"czyzn, naklejaj#cych jeden plakat, czy taka sama liczba osób w Seylan Bank zaanga"owanych przez kwadrans w wymian$ 50 dolarów na lankijskie rupie. Pa/stwo toleruje nadzatrudnienie, a wr$cz do niego zach$ca, wychodz#c z za%o"enia, "e cz%owiek pracuj#cy, nawet na !mieciowej posadzie )junk job* i marnie op%acany jest lepszym obywatelem od cz%owieka pozostaj#cego bez pracy i spo%ecznego przydzia%u. Wiadomo przy tym, "e o'cjalne statystyki nie uwzgl$dniaj# rolników i farmerów, czyli najwi$kszej grupy zawodowej na wyspie. S# oni w%a!cicielami ziemi, która tutaj jest ca%kowicie sprywatyzowana, pa/stwo za! zachowa%o pe%ni$ w%adztwa nad d"ungl# i jej zasobami. W kraju nie istnieje system emerytalny, a dzieci moralnie zobowi#zane s# do opieki nad rodzicami zw%aszcza, gdy rodziciele s# niedo%$"ni i bez !rodków do "ycia. Wielkim bogactwem kraju s# kamienie szlachetne, pami$taj#ce er$ prekambryjsk#. Lankijczycy z emfaz# mówi# o narodowym dobrze, 34 zw%aszcza o sza'rach, akwamarynach, ametystach, aleksandrytach, topazach i rubinach. Pe%no tutaj klimatyzowanych i eleganckich sklepów jubilerskich, oferuj#cych wyroby gemmologiczne ciesz#ce oko pa/ i rujnuj#ce portfele oraz konta ich partnerów. Kamienie szlachetne, eksport herbaty, przekazy od <00 tysi$cy Lankijczyków pracuj#cych w krajach arabskich, g%ównie w Dubaju, Bahrajnie i Kuwejcie oraz turystyka – to +ród%a dochodów pa/stwa i jego obywateli. Coraz istotniejsze, stanowi#ce pi#t# pozycj$ bud"etu Sri Lanki, s# dochody z turystyki, mozolnie odbudowywanej po wyniszczaj#cym i krwawym konXikcie tamilskosyngalezkim. Geoffrey Bawa na zako&czenie Turystyka wymaga jednak piel$gnowania politycznej ciszy na wyspie. Dobrze wie o tym Geoffrey Bawa, mistrz architektury, dostojny Burgher otaczany tutaj niemal ponadziemsk#, panteonow# czci#, do"ywaj#cy dzisiaj swoich dni. Zaprojektowa% on niegdy! w sercu wyspy hotel Kandalama, zbudowany na planie skrzyde% or%a i certy'kowany jako Green Building. Z panoramicznych niezwykle licznych okien, wida( pi$kne pejza"e, d"ungl$, jeziora i w$druj#ce zwierz$ta. Nieuwa"nego turyst$, zostawiaj#cego otwarte okno pokoju, odwiedzi stado zbójeckich ma%p poszukuj#cych s%odyczy. Jednak nawet najpi$kniejsze widoki b$d# turystycznie martwe, je!li przerwany zostanie delikatny rozejm mi$dzy tamilsk# pó%noc# i syngalezkim po%udniem. Napi$cie wci#" jest odczuwalne, widoczne zarówno w debacie ulicy, jak i w monumentalnym gmachu nowego Parlamentu w Colombo – elemencie to"samo!ci Sri Lanki, wzniesionym równie" przez Baw$. Prof. dr hab. MAREK S. SZCZEPA˜SKI Instytut Socjologii, Wydzia% Nauk Spo%ecznych Postscriptum 26 grudnia 200= roku Azj$ Po%udniowoWschodni#, w tym Sri Lank$, dotkn#% kataklizm – tsunami. W wyniku niszczycielskiej dzia%alno!ci gigantycznej fali zosta%o zniszczonych wiele z opisywanych przez Autora miejsc. W Sri Lance, wed%ug ostatnich danych, w katastro'e spowodowanej przez trz$sienie ziemi i tsunami zgin$%o 80,5 tys. osób, prawie 5 tys. uznaje si$ za zaginione, a 46 tys. zosta%o rannych. W ca%ym rejonie obj$tym kataklizmem liczba !miertelnych o'ar przekroczy%a 456 tys. Polsk# pomoc dla Sri Lanki organizuje Polska Akcja Humanitarna )PAH*. Datki dla o'ar tsunami na Cejlonie mo"na wp%aca( na konto: 62 4050 42<5 4000 0022 <79= =066 Polska Akcja Humanitarna zebra%a dotychczas 4,5 mln PLN. Pieni#dze b$d# przeznaczone na odbudow$ zniszczonych budynków w Sri Lance, g%ównie szkó%, sieroci/ców i szpitali. red. Fale •mierci Pierwsze doniesienia o zniszczeniach spowodowanych falami tsunami nie wygl#da%y przera"aj#co. Wkrótce jednak, wraz z informacj#, "e grudniowe trz$sienie ziemi by%o jednym z najsilniejszych podmorskich trz$sie/ ziemi w ostatnich stu latach, zacz$%y nap%ywa( niepokoj#ce komunikaty ze wszystkich krajów le"#cych w basenie Oceanu Indyjskiego. Dzi! ju" wiemy, "e liczba o'ar tego kataklizmu przekroczy%a 450 tys. zabitych, setki tysi$cy rannych i miliony pozbawionych dachu nad g%ow#. Olbrzymie s# te" straty materialne. W!ród o'ar by%o wielu turystów, którzy przyjechali na s%oneczne pla"e Tajlandii. Fale tsunami przemieszcza%y si$ bardzo szybko. Po niespe%na godzinie zalane by%o wybrze"e Tajlandii. Bardzo ucierpia%a wyspa Phuket. Po dwóch godzinach fale dotar%y do Indii i Sri Lanki, a po siedmiu godzinach do wybrze"y Afryki po drugiej stronie Oceanu Indyjskiego przynosz#c !mier( w Somalii, Tanzanii i Kenii. Wiele osób nie zdawa%o sobie sprawy z zagro"enia. Cofaj#ce si$ morze traktowali jako ciekawostk$, a nie jako zapowied+ nadej!cia wielkiej fali. Zamiast ucieka( w miejsca wy"ej po%o"one, fotografowali to ciekawe zjawisko, potem na ucieczk$ by%o ju" za pó+no. Ca%y !wiat w poczuciu zwyk%ej ludzkiej solidarno!ci zjednoczy% si$ w oferowaniu ró"norakiej pomocy poszkodowanym krajom. S%owo „tsunami”, od wieków u"ywane w Japonii, zrobi%o mi$dzynarodow# karier$. W dos%ownym t%umaczeniu oznacza ono „fal$ portow#”. Zwykle nadej!cie fal tsunami poprzedza obni"enie si$ lustra wody nawet o = m – ocean si$ cofa. Po kilkunastu minutach woda zaczyna przybiera( i pojawia si$ czo%o fali. Spieniona !ciana wody o wysoko!ci kilku lub kilkunastu metrów wdziera si$ na l#d, niszcz#c wszystko, co napotka na swojej drodze. Po pierwszej fali, dochodz#cej nawet do 80 m wysoko!ci, w odst$pach kilkunastominutowych przychodz# nast$pne. O jej ogromnej sile !wiadczy wyrwanie i przesuni$cie 600 tonowego fragmentu rafy koralowej. Na l#dzie fala powoli traci impet, zalewaj#c kilkusetmetrowy pas l#du. &mierciono!ne fale docieraj# do miejsc oddalonych o tysi#ce kilometrów od epicentrum trz$sienia ziemi. www.gu.us.edu.pl Jak to si$ dzieje, "e fale, mimo przebycia tak du"ej odleg%o!ci, zachowuj# sw# niszczycielsk# si%$? Fale tsunami mog# powsta( w wyniku podmorskiego trz$sienia ziemi, wybuchu wulkanu – po%o"onego na ma%ej wyspie lub podmorskiego, du"ego osuwiska albo uderzenia meteorytu. Grudniowe trz$sienie ziemi u pó%nocnych wybrze"y Sumatry i zwi#zane z tym pionowe ruchy dna morskiego poruszy%y olbrzymie masy wody, wywo%uj#c fale nios#ce ze sob# olbrzymi# energi$. Fale zacz$%y rozchodzi( si$ promieni!cie z pr$dko!ci# przekraczaj#c# nawet 700 km1godz. Pr$dko!( fal tsunami zale"y od g%$boko!ci oceanu. Im g%$bszy ocean, tym wi$ksza pr$dko!( fal tsunami, która jest równa kwadratowemu pierwiastkowi z iloczynu przyspieszenia ziemskiego i g%$boko!ci oceanu. Fale tsunami s# falami bardzo d%ugimi. Ich d%ugo!(, mierzona odleg%o!ci# mi$dzy s#siednimi grzbietami fali, zwykle przekracza 400 km. Ró"ni# si$, wi$c one zasadniczo od znacznie krótszych, kilku lub kilkunastu metrowych fal, powstaj#cych pod wp%ywem wiatru w zbiornikach wodnych. Fala tsunami nie jest gro+na dla statków znajduj#cych si$ na pe%nym morzu, gdy" jej wysoko!( nie przekracza kilku metrów. Ze wzgl$du na du"# d%ugo!( fali, pasa"erowie statku mog# jej nawet nie zauwa"y(. Wysoko!( fali wzrasta, kiedy zbli"a si$ ona do wybrze"a, gdy" jej pr$dko!( maleje ze wzgl$du na malej#c# g%$boko!( morza, a energia nie zmienia si$. Na wysoko!( fali ma te" wp%yw kszta%t linii brzegowej oraz szybko!( podnoszenia si$ dna morskiego w stre'e przybrze"nej. W dogodnych warunkach, na p%askim terenie, fala mo"e dotrze( na spor# odleg%o!( w g%#b l#du. W Papui – Nowej Gwinei w 499< roku fala tsunami pokona%a dystans a" 50 km. Do najtragiczniejszych zalicza si$ wybuch wulkanu Kratakau 27 sierpnia 4<<8 roku, kiedy to fale tsunami wraz z trz$sieniem ziemi i wybuchem wulkanu spowodowa%y !mier( 86 tys. osób oraz dewastacj$ wysp Jawy i Sumatry. Najwy"sz# fal$ zanotowano 9 czerwca 495< roku na Alasce. Olbrzymie masy ska% obsun$%y si$ do zatoki Lituya i wywo%a%y fal$, która na przeciwleg%ym stoku dotar%a do wysoko!ci a" 52= m. Fale tsunami potra'# przemierzy( ca%y Ocean Spokojny. 22 maja 4960 roku zatrz$s%a si$ ziemia u wybrze"y Chile. Po 4= godzinach 40-metrowa fala dotar%a do portu Hilo na Hawajach, a po 22 godzinach 5-metrowe fale pojawi%y si$ u wybrze"y Japonii. Zniszczenia dokonane przez fale tsunami maj# znacz#cy wp%yw na gospodark$. 4 listopada 4775 roku w Lizbonie, w wyniku trz$sienia ziemi o sile 9 w dziewi$ciostopniowej skali Richtera, zniszczone zosta%o miasto, sk%ady towarów, statki i Xota wojenna. Niektórzy historycy w tej w%a!nie katastro'e upatruj# g%ówn# przyczyn$ upadku gospodarczego Portugalii w 2 po%owie XVIII w. i jej statusu jako mocarstwa kolonialnego. Czy fale tsunami mog# zagrozi( mieszka/com naszego wybrze"a? Ba%tyk jest niewiel- luty!2005!nr!5!(125) kim, zamkni$tym, stosunkowo p%ytkim morzem o !redniej g%$boko!ci <6 m. Nie le"y on w stre'e aktywno!ci sejsmicznej. Nie s#, wi$c mo"liwe niszczycielskie fale tsunami powsta%e w wyniku aktywno!ci sejsmicznej. Fale tsunami mog%yby powsta( jedynie po wpadni$ciu do Ba%tyku du"ego meteoru lub planetoidy. Prawdopodobie/stwo takiego zdarzenia jest znikome, chocia" nie mo"na go wykluczy( tym bardziej, "e w kwietniu 2029 roku na kursie Ziemi znajdzie si$ ma%a planetoida. Czy mo"na obroni( si$ przed tsunami? Najcz$stszym +ród%em fal tsunami s# podwodne trz$sienia ziemi, których nie mo"emy przewidzie(. Mo"na natomiast zbudowa( system ostrzegania. Najbardziej nara"one na fale tsunami s# wybrze"a Pacy'ku, gdzie wyst$puj# aktywne wulkany oraz liczne trz$sienia ziemi. Od szeregu lat w rejonie Pacy'ku rozbudowywany jest system wczesnego ostrzegania )DART – Deep-Ocean Assessment and Reporting of Tsunamis*. Tworz# go automatyczne stacje znajduj#ce si$ na powierzchni wody oraz stacje g%$binowe na dnie oceanu doko- nuj#ce pomiaru ci!nienia. Z dok%adno!ci# do 5 cm jest mierzony poziom wody w oceanie. Dane poprzez satelit$ GEOS dostarczane s# do centrum ostrzegania przed tsunami, automatycznie analizowane, a w przypadku przekroczenia dopuszczalnych standardów nast$puje emisja komunikatu o zagro"eniu, który po sprawdzeniu jest przekazywany odpowiednim s%u"bom. System DART ma na celu zmniejszenie o'ar i szkód materialnych w USA oraz eliminacj$ fa%szywych alarmów. Akcj$ informuj#c#, jak zachowa( si$ w czasie trz$sienia ziemi i nadej!cia fal tsunami, prowadzi si$ w Japonii. Da%a ona ju" pozytywny wynik w postaci mniejszej liczby o'ar !miertelnych. Tragiczne w skutkach grudniowe trz$sienie ziemi stanie si$ zapewne impulsem do budowy sieci ostrzegania przed tsunami w basenie Oceanu Indyjskiego, a przede wszystkim w rejonie Indonezji i po%udniowo-wschodniej Azji. Dr ANTONI WINIARSKI Instytut Fizyki U& ENGLISH LANGUAGE CENTRE UNIWERSYTET !L"SKI Centrum Egzaminacyjne British Council Katowice,Bankowa 14 TEL.359-22-11 e-mail: [email protected] http://www.ucet.pl OFERUJEMY: • kursy j!zyka angielskiego na wszystkich poziomach zaawansowania; • intensywne przygotowanie do egzaminów FCE, CAE; • zaj!cia: soboty/niedziele; • bezp"atne konsultacje; • pracownicy U# oraz doktoranci – zni$ka 50%; • testy kwali&kacyjne. NOWO••: TOLES Adv. (j!zyk prawniczy) MATURA 2005 Prosimy o kontakt telefoniczny ZAPRASZAMY 35 www.pretext.us.edu.pl Akrobaci!niech!+a"uj* Pracuj# do pó+na, posi%ki po%ykaj# w biegu, a potem i tak brakuje im czasu na wydawanie zarobionych pieni$dzy. Coraz wi$cej "yj#cych w po!piechu ludzi chce si$ zatrzyma( i wyciszy(. I od tego cz$sto zaczyna si$ zainteresowanie jog#. Z instruktorem jogi, Paw%em Kami/skim rozmawia%a Anna Czaja. ANNA CZAJA: Wiele osób my"li, •e joga to religia po! czona z gimnastyk . Czy s!usznie? PAWE> KAMI˜SKI: To jest, co prawda, sposób na "ycie, ale nie powinno si$ myli( tego z religi#. Joga jest my!l# przewodni# filozofii i religii Wschodu. Sam termin joga ma kilka znacze/. Mo"na go t%umaczy( mi$dzy innymi jako jednoczenie. Bo ta filozofia uczy patrze( na rzeczywisto!( ca%o!ciowo, pomaga zrozumie(, "e oprócz bycia jednostk#, cz%owiek jest te" wa"n# cz$!ci# !wiata. Jako ludzie patrzymy na siebie i na otoczenie w sposób uporz#dkowany, wszystko szufladkujemy, dlatego spojrzenie na !wiat jako ca%o!( jest ju" trudniejsze. Tego w%a!nie mo"e nas nauczy( joga. A jak dzia!a na zdrowie? Je"eli co! boli, warto si$ zastanowi(, czy ból nie bierze si$ z g%owy, to znaczy ze stresu albo ze z%ego sposobu my!lenia. Mo"na wtedy rozlu+ni( takie napi$cie przez masa" mi$!ni. Tu znowu pojawia si$ poj$cie ca%o!ci, bo wed%ug jogi, dusza jest w ka"dej komórce, a umys% jest po to, "eby opisywa(, co si$ dzieje z cia%em. Je"eli kto! chce si$ tym zajmowa(, powinien najpierw zada( sobie pytanie, jaki tryb "ycia prowadzi i jak si$ od"ywia. Tak przechodzimy do Hatha-Jogi, która przez specjalne (wiczenia, czyli asany pomaga usprawni( cia%o. Przyjmowanie odpowiedniej pozycji wzmacnia mi$!nie, poprawia kr#"enie i pomaga %agodzi( objawy chorób. Oprócz tego roz%adowuje st%umione emocje, a to jest szczególnie korzystne dla m%odzie"y. W jakim wieku s osoby $wicz ce jog•? Pytam o to, bo trudno sobie wyobrazi$ kilkuletnie dziecko, które cierpliwie przyjmuj• jak " karko!omn pozycj•. —wiczy( mo"e w%a!ciwie ka"dy, nie ma ogranicze/ wiekowych. Ale dziecko nie jest !wiadome swojego cia%a, nie wie, z czego ono si$ sk%ada ani jak pracuje, dlatego nie potrafi 36 sobie radzi( z bólem i stresem. Dopiero osoby, które znaj# swój organizm, mog# dba( o siebie !wiadomie i przez to skutecznie. Na zaj$cia cz$sto przychodz# ludzie maj#cy problemy z kr$gos%upem. Je"eli kolejne leki nie dzia%aj#, decyduj# si$ w%a!nie na (wiczenie Hatha-Jogi, Takie zaj$cia jak najbardziej wymagaj# dojrza%o!ci psychicznej i pracy nad sob#. Wielu ludzi zaczyna interesowa( si$ jog# po studiach, na pocz#tku pracy zawodowej. My!l# ju" wtedy samodzielnie i dochodz# do wniosku, "e nie chc# funkcjonowa( bezmy!lnie jak maszyny. Jog• uprawiaj znani arty"ci i wiele osób ich na"laduje. Czy nie uwa•a Pan, •e takie zainteresowanie, to tylko kolejna moda? Je"eli kto! decyduje si$ na jakie! (wiczenia, ma do wyboru: si%ownia albo joga. Ludzie, którzy wybieraj# to drugie, to najcz$!ciej osoby zabiegane, które chc# si$ wyciszy(. Szukaj# w ten sposób duchowo!ci, która w kulturze Zachodu gdzie! si$ zgubi%a. Zdarzaj# si$ i tacy, którzy chc# uprawia( jog$, bo jest modna, ale ci na ogó% szybko rezygnuj#. Chocia" musz$ przyzna(, "e nawet snobizm bywa zdrowy, bo czasem takie osoby trenuj# dalej i widz# w tym sens. Zreszt# zawsze znajd# si$ osoby, które b$d# si$ chcia%y rozwija(. Jak d!ugo trzeba $wiczy$, •eby opanowa$ asany? Tu nie ma regu%y. Kto! mo"e trenowa( przez 20 lat, ale je"eli skupia si$ tylko na (wiczeniach, zostanie akrobat# i tak naprawd$ nic nie b$dzie z tego mia%. A osoba, która (wiczy rok, ale rozumie sens treningów, mo"e z tego w pe%ni korzysta(. Poza tym ka"dy, kto uprawia jog$ jest dobry, bo tu nie ma rywalizacji, ka"dy (wiczy na swoim poziomie i nie powinien si$ z nikim porównywa(. Dzi$kuj$ za rozmow$ www.gu.us.edu.pl Uniwerek! wed"ug!Adama!Smitha Zak%ady, w których kszta%ci si$ m%odzie", mog# przynie!( dochód. Nawet tam, gdzie wynagrodzenie nauczyciela nie pochodzi w ca%o!ci z tego naturalnego +ród%a dochodu, nie jest konieczne, aby uzyskiwano je z ogólnego dochodu spo%ecze/stwa. Czy te publiczne dotacje przyczyni%y si$ do osi#gni$cia celu, na który zosta%y przeznaczone? Tam, gdzie konkurencja jest wolna, rywalizacja konkurentów, zmusza ka"dego z nich, by stara% si$ wykona( prac$ z pewn# doz# dok%adno!ci. Dotacje zmniejszy!y gorliwo"$ nauczycieli Je!li nauczyciel utrzymuje si$ z poborów, to p%yn# one oczywi!cie ze +ród%a, które jest ca%kowicie niezale"ne od jego osi#gni$(, reputacji i specjalno!ci. W tym przypadku jego osobisty interes jest tak diametralnie sprzeczny z obowi#zkami, jak to tylko mo"liwe. Je"eli wynagrodzenie ma by( dok%adnie takie samo niezale"nie od tego, czy wykonuje si$ jaki! uci#"liwy obowi#zek, czy te" go nie wykonuje, to oczywi!cie b$dzie le"a%o w jego interesie, by swe obowi#zki zaniedba% zupe%nie. Albo, by wywi#zywa% si$ z nich w tak lekcewa"#cy sposób, na jaki mu w%adza zezwoli. Je"eli jego w%adz# nadrz$dn# jest jakie! cia%o kolegialne, którego jest cz%onkiem, to jest prawdopodobne, "e w ich wspólnym interesie b$d# okazywa( sobie wzajemn# pob%a"liwo!(. Ka"dy z nich zgodzi si$ ch$tnie, aby s#siad zaniedbywa% swoje obowi#zki, byleby jemu wolno by%o czyni( to samo. Je"eli przywileje absolwentów wydzia%u mo"na uzyska( jedynie dzi$ki temu, "e przebywa%o si$ pewn# ilo!( lat na okre!lonych uniwersytetach, to studenci si%# rzeczy nap%ywa( b$d# do nich niezale"nie od zas%ug i reputacji nauczycieli, którzy tam wyk%adaj#. Gdyby zostawi( studentom swobod$ wyboru kolegium, mog%oby si$ to przyczyni( do wzbudzenia rywalizacji pomi$dzy poszczególnymi kolegiami. Je"eli nauczyciel jest cz%owiekiem rozumnym, przykro musi mu by(, gdy u!wiadamia sobie w czasie wyk%adów, "e to, co mówi lub czyta, jest pozbawione sensu lub posiada go bardzo niewiele. Nie musi mu by( tak"e przyjemnie obserwowa(, jak wi$ksza cz$!( studentów ucieka z jego wyk%adów lub, by( mo"e, ucz$szcza na nie z wyra+nymi oznakami lekcewa"enia, pogardy i szyderstwa. Mit szko!y dla ucznia Dyscyplina uniwersytetów jest na ogó% obmy!lona nie dla po"ytku studentów, lecz dla wygody nauczycieli. Ma ona zawsze na celu utrzyma( autorytet nauczyciela i niezale"nie od tego, czy zaniedbuje on czy te" wype%nia swe obowi#zki, zmusi( studentów do zachowania si$ wobec niego tak, jakby wykonywa% ten obowi#zek z najwi$ksz# gorliwo!ci# i umiej$tno!ci#. Nie trzeba ucieka( si$ do dyscypliny, aby studenci ucz$szczali na wyk%ady, których istotnie warto pos%ucha(. Nale"y stwierdzi(, "e najlepiej prowadzi si$ te dzia%y nauczania, w których nie istniej# "adne instytucje publiczne. Na uniwersytetach m%odzie" luty!2005!nr!5!(125) nie jest ani nauczana, ani te" nie kszta%ci si$ w tych dziedzinach wiedzy, których nauczanie jest obowi#zkiem tych instytucji. Gdyby nie by%o "adnych publicznych instytucji dla kszta%cenia m%odzie"y, nie wyk%adano by "adnego systemu ani przedmiotu, które nie by%y by poszukiwane, to jest takich, których opanowanie nie by%oby konieczne, korzystne lub przynajmniej modne. Prywatny nauczyciel nie móg%by nigdy wyj!( na swoim nauczaj#c przedmioty uwa"ane ogólnie za bezu"yteczne nagromadzenie so'zmatów i nonsensów. Tego rodzaju systemy i nauki mog# utrzyma( si$ jedynie w tych o'cjalnych instytucjach naukowych, których rozwój i dochody s# ca%kowicie niezale"ne od wk%adu pracy. Poniewa" nie ma "adnych publicznych instytucji dla edukacji kobiet, w programie ich wykszta%cenia nie ma nic bezu"ytecznego, absurdalnego lub fantastycznego. Naucza si$ tego, co ich rodzice uznaj# za konieczne lub po"yteczne i niczego poza tym. Wyjazdy na zgni!y Zachód Coraz szerzej rozpowszechnia si$ zwyczaj wysy%ania m%odych ludzi w podró" za granic$ bezpo!rednio po uko/czeniu szkó% bez skierowania ich na uniwersytet. Podobno nasza m%odzie" powraca zazwyczaj do domu wiele zyskawszy. M%ody cz%owiek powraca o trzy albo cztery lata starszy ni" w chwili, gdy wyje"d"a%. W czasie samych podró"y nabywa zazwyczaj pewnej ogólnej znajomo!ci jednego lub dwóch obcych j$zyków, która rzadko kiedy wystarcza, by w%ada% tymi j$zykami poprawnie w mowie i w pi!mie. Pod innymi wzgl$dami wraca zazwyczaj bardziej zarozumia%y, pozbawiony zasad, rozproszony i niezdolny do powa"nego po!wi$cania si$ czy to studiom czy interesom. Podró"uj#c w tak m%odym wieku i sp$dzaj#c w najbardziej lekkomy!lnej rozwi#z%o!ci najcenniejsze lata, zamiast utrwali( i umocni( wszystkie po"yteczne przyzwyczajenia, które pocz#tkowe wychowanie mog%o w nim rozwin#(, prawie nieuchronnie albo je os%abia, albo niweczy. Wysy%aj#c syna za granic$ ojciec uwalnia si$ od nieprzyjemnego widoku, jakim jest syn bez zaj$cia, zaniedbany i marnuj#cy si$ w oczach. Tekst pochodzi z ksi#"ki Adama Smitha, Badania nad natur• i przyczynami bogactwa narodów, tom 2, przek%. A. Prejbisz [i in.], Warszawa 495=, s. =98–529. Wybór, skróty i !ródtytu%y: KAMIL PIETRALA 37 Z dnia na dzie• smutniejemy W psychologii nie istnieje taka dziedzina badawcza, jak psychologia humoru. Nie ulega jednak w#tpliwo!ci, "e u!miech odgrywa ogromn# rol$ w "yciu zarówno dzieci, jak i doros%ych. Od pewnego czasu w!ród psychologów funkcjonuje trend zwany psychologi# pozytywn#. Ma ona wydobywa( z cz%owieka wszystko to, co jest w nim dobre. W tym kontek!cie poczucie humoru mo"e znale+( swoje istotne miejsce. O u!miechu i zainteresowaniu poczuciem humoru w psychologii z dr Bo"en# Makselon-Kowalsk# )Wydzia% Pedagogiki i Psychologii* rozmawia%a Magdalena Buszek. MAGDALENA BUSZEK: Jaki jest zwi zek psychologii z humorem? BOQENA MAKSELON-KOWALSKA: Psychologi$ z humorem %#czy bardzo wiele. Nasz organizm nie móg%by si$ obej!( bez !miechu i poczucia humoru. Rodzimy si$ ze sk%onno!ci# do okazywania rado!ci – u!miech jest jedn# z podstawowych reakcji niemowl$cia; rado!(, obok smutku, "alu i gniewu, jest jedn# z fundamentalnych emocji, rozwijaj#cych si$ w trakcie "ycia. &miech mo"na wykorzystywa( na wiele sposobów w ró"nych sytuacjach, np. gdy chcemy wywrze( na innych dobre wra"enie, roz%adowa( napi$cie w kontaktach z drug# osob#, a nawet kim! manipulowa(. Jak rozwija!o si• zainteresowanie "miechem w psychologii? Zwi#zki stanu ducha z poczuciem humoru s# zauwa"alne w psychologii od dosy( dawna, ale 38 bada/ na ten temat jest nie wiele, nie powsta%y te" spójne koncepcje dotycz#ce zagadnienia. Zygmunt Freud jako pierwszy zauwa"y%, "e humor mo"e s%u"y( cz%owiekowi, mo"e wp%ywa( na jego "ycie. Potem bardzo d%ugo nie zajmowano si$ tym problemem, gdy" psycholodzy podporz#dkowali si$ paradygmatowi poznawczemu. Od lat osiemdziesi#tych sytuacja zacz$%a si$ troch$ zmienia(, g%ównie ze wzgl$du na intensywne badania nad dobroczynnym wp%ywem !miechu na organizm. Psycholodzy na nowo odkryli rol$ poczucia humoru i rozpocz$li badania nad t# dziedzin#, tak"e w naszym kraju. Temat ten jest jednak traktowany troch$ z przymru"eniem oka. Jakie miejsce w swych rozwa•aniach wyznaczy! poczuciu humoru Zygmunt Freud? Zgodnie ze swoj# koncepcj# psychoanalityczn# stwierdzi% on, "e poczucie humoru ma cz$sto charakter mechanizmu obronnego. &miech umie!ci% w kontek!cie cz%owieka widzianego jako jednostka zagro"ona chorobami psychicznymi. Ludzie wy!miewaj# to, z czym sami nie potra'# sobie poradzi(. Jest to reakcja podobna do wyparcia, sublimacji, projekcji. Gdy jeste!my w bardzo trudnej sytuacji mo"emy albo histerycznie si$ !mia(, albo histerycznie p%aka(. Freud zwróci% uwag$ na zjawisko histerycznego !miechu, który nie jest !miechem normalnym, ale patologicznym. Ten mechanizm obronny wyst$puje tak"e wtedy, gdy radzimy sobie z fragmentem rzeczywisto!ci, którego nie akceptujemy lub kultura zabrania nam si$ nim zajmowa(. Tak powsta%y m.in. satyra i groteska, sk%aniaj#ce do !miania si$ z tego, co zakazane, obj$te tabu. Tre!ci przedstawione w krzywym zwierciadle zaczynaj# funkcjonowa( w !wiadomo!ci spo%ecznej. czucie humoru mo"e by( czym! pozytywnym i konstruktywnym w "yciu cz%owieka lub wr$cz przeciwnie – mo"e by( negatywne, destruktywne. Z pozytywnym znaczeniem poczucia humoru mamy do czynienia wtedy, gdy dzi$ki niemu lepiej radzimy sobie z trudnymi sytuacjami w naszym "yciu: !miej#c si$ roz%adowujemy napi$cie w kontaktach z lud+mi, poprzez humorystyczne podej!cie do !wiata nabieramy dystansu do siebie, otoczenia, innych ludzi. Istnieje tak"e inny aspekt !miechu, o którym zwykle si$ nie mówi. Dotyczy on destruktywnego poczucia humoru, wyst$puj#cego w sytuacji, gdy ludzie chc# za%atwi( porachunki mi$dzy sob#. S%u"y ono do tego, by powiedzie( uszczypliw# uwag$, wy!mia( s%abo!ci. Innym objawem negatywnego poczucia humoru jest „pajacowato!(”, czyli przyj$cie postawy polegaj#cej na wy!miewaniu samego siebie. Osoba taka ma problemy z budowaniem zdrowych relacji z lud+mi lub ma nisk# samoocen$. Wyg%upia si$, by zaistnie( w grupie i zwróci( na siebie uwag$. Sk d si• w nas bierze poczucie humoru, rodzimy si• z nim czy te• kszta!tuje si• ono w miar• dorastania? Rodzimy si$ z potrzeb# !miania, wyra"amy j# gdy jeste!my zadowoleni, jest nam dobrze. To, w jakim kierunku b$dzie ewoluowa( nasze poczucie humoru jest w du"ym stopniu uwarunkowane do!wiadczeniami "yciowymi. Pierwotna rado!( "ycia, któr# obserwujemy jeszcze u dzieci w wieku szkolnym i u m%odzie"y, cz$sto zniekszta%ca si$ w wyniku trosk. To, z czego !miej# si$ ludzie doro!li, jest uwarunkowane do!wiadczeniami. Sztuka polega na tym, by si$ nie poddawa( trudno!ciom "yciowym i piel$gnowa( w sobie pogod$ ducha. Nie jest to oczywi!cie %atwe i wymaga du"o !wiadomej pracy nad sob#. Jakie s oblicza humoru? Naukowcy doszli do przekonania, "e poczucie humoru nie jest poj$ciem jednorodnym. Nie sk%ada si$ na nie tylko spontaniczny !miech, wra"liwo!( na otaczaj#ce nas zabawne sytuacje. Oblicza poczucia humoru mog# by( bardzo ró"ne. Wed%ug ogólnego podzia%u po- Czy mo•emy si• „nauczy$” bycia weso!ym? W trakcie naszego "ycia kszta%tujemy pewien smak w odniesieniu do poczucia humoru. Ludzie ró"ni# si$ pod tym wzgl$dem, "arty roz!mieszaj#ce jedn# osob$ do %ez, dla innej www.gu.us.edu.pl mog# by( wr$cz "a%osne. To, jakie tre!ci nas !miesz#, mo"e ewoluowa( i mo"emy to w sobie kszta%towa(. Jednak to, czy mamy sk%onno!( do cz$stego u!miechania si$ jest te" uwarunkowane cechami temperamentalnymi. W pewnym stopniu mo"emy wykreowa( w sobie poczucie humoru, ale zawsze b$dzie ono nosi%o znamiona sztuczno!ci. Czy "miechem mo•na leczy$ cia!o i dusz• cz!owieka? Poza tym, "e !miech ma dobry wp%yw na nasz# psychik$, oddzia%uje na nasz uk%ad kr#"enia – „masuje” serce i dotlenia krew. W czasie spontanicznego !miania si$ wytwarzaj# si$ w organizmie przeciwcia%a chroni#ce nas przed wirusami i drobnoustrojami, zw%aszcza atakuj#cymi górne drogi oddechowe. Mówi si$, "e mo"na leczy( !miechem. U!mierza on ból poprzez wytwarzanie naturalnych !rodków przeciwbólowych – endor'n. Bardzo popularna jest koncepcja wp%ywu cia%a na psychik$ – zgodnie z ni#, skoro !miech dobrze wp%ywa na kondycj$ 'zyczn#, jest po"#dany tak"e dla ludzkiej psychiki. Medycyna coraz szerzej wykorzystuje !miech w terapiach, przyk%adowo w leczeniu dzieci z chorobami nowotworowymi. Tak"e zawa%owcom radzi si$, by !wiadomie podchodzili do stresuj#cych sytuacji z lekkim dystansem, próbowali je wy!mia( zamiast si$ nimi denerwowa(. Czy mo•emy poprawi$ sobie humor u"miechaj c si• do innych ludzi? Zdecydowanie tak. Cz$sto nie doceniamy roli u!miechu w naszym "yciu. Kanony kultury powoduj#, "e od dziecka systematycznie tracimy rado!( "ycia, spontaniczno!(, "yw# ekspresj$ emocjonaln#. To samo dzieje si$ z u!miechem – dzieci !miej# si$ w sytuacjach, które je !miesz#, doro!li natomiast s# powa"ni, ich "ywa reakcja jest niejednokrotnie postrzegana jako faux pas towarzyskie. Z dnia na dzie/, z roku na rok smutniejemy. U!miech mo"e sprawi( cuda. Wys%any u!miech na pewno zostanie odwzajemniony przez jego adresata. Przecie" niezr$cznie by%oby nie odpowiedzie( w ten sposób i odwróci( si$ na pi$cie. Jaka jest Pani recepta na szcz•"liwe •ycie i dobry humor? Jestem przeciwna has%om my!lenia pozytywnego i optymizmowi na si%$. Wed%ug mnie kluczem do "ycia szcz$!liwego jest "ycie !wiadome, oparte na kontakcie z samym sob# i podej!ciu do siebie samego z perspektywy obserwatora, nie tylko samego zaanga"owanego. Taka postawa u%atwia szczer# analiz$ w%asnych zachowa/, znalezienie odpowiedzi na pytania: kim jestem?, dok•d zmierzam?. Qycie szcz$!liwe to nie jest "ycie z wymalowanym na twarzy u!miechem od ucha do ucha przez ca%# dob$. Je"eli ludzie s# !wiadomi rzeczy przytra'aj#cych si$ im w "yciu i trzymaj# r$k$ na pulsie, wyrabia si$ w nich zdrowy dystans do siebie, do innych i do !wiata. Od tego dystansu jest ju" bardzo krótka droga do tego, aby !mia( si$ z pewnych rzeczy, traktowa( je "artobliwie, nie zamartwia( si$ tym, na co nie mamy wp%ywu. Dzi$ki temu "yjemy szcz$!liwie i z humorem. Dzi$kuj$ za rozmow$ Oferta!dla!nauki! FUNDACJI!NA!RZECZ!NAUKI!POLSKIEJ! w!roku!2005 Co roku Fundacja na Rzecz Nauki Polskiej realizuje kilkana!cie programów adresowanych do naukowców wszystkich dziedzin. Nasza oferta programowa obejmuje: konkurs o Nagrod$ FNP, uznawan# za najwa"niejsze w Polsce wyró"nienie za osi#gni$cia naukowe, ró"ne programy o charakterze stypendialnym skierowane przede wszystkim do m%odych uczonych oraz kilka innych programów wieloletnich, przeznaczonych dla zespo%ów i instytucji naukowych, poprzez które Fundacja stara si$ mo"liwie elastycznie reagowa( na ró"ne potrzeby !rodowiska naukowego. To ju" czternasty rok dzia%alno!ci FNP dla dobra nauki. Przypomnijmy, "e Fundacja nie korzysta ze wsparcia bud"etu pa/stwa, a !rodki luty!2005!nr!5!(125) na dzia%alno!( statutow# oraz na zabezpieczenie warto!ci swojego funduszu uzyskuje z dzia%alno!ci na rynku 'nansowym, tzn. z aktywnego lokowania w takie instrumenty 'nansowe, jak np. bony skarbowe, obligacje i akcje. Ze !rodków wypracowanych w ten sposób zamierza przeznaczy( na wspieranie nauki w 2005 r. kwot$ 22,5 mln z!otych. Wszystkie programy Fundacji maj# charakter konkursowy, za! dewiza, jak# si$ w swych dzia%aniach kieruje, to wspiera! najlepszych, aby mogli sta! si! jeszcze lepsi. Poni"ej zamieszczamy skrócony przegl#d tegorocznych propozycji programowych Fundacji. Pe na wersja oferty programowej FNP na rok 2005 dost!pna jest w postaci broszurki w biurze FNP lub jako plik pdf na stronie internetowej Fundacji: www.fnp.org.pl/publikacje/program_fnp.html. Wszystkie informacje o zasadach konkursów, formularze wniosków oraz dane kontaktowe zamieszczone s• w dziale Aktualne programy FNP na stronie internetowej Fundacji: www.fnp.org.pl/programy_aktualne/aktualne_programy.html 39 NAGRODY!I!STYPENDIA Nagroda FNP Indywidualna nagroda dla wybitnych polskich uczonych za szczególne osi#gni$cia i odkrycia naukowe, przyznawane w czterech g%ównych dziedzinach nauki. Kandydatów do Nagrody FNP – zgodnie z jej nowym, obowi#zuj#cym od roku 2005 regulaminem – maj# prawo zg%asza( dotychczasowi laureaci Nagrody FNP oraz wybitni przedstawiciele nauki zaproszeni imiennie przez Rad$ Fundacji. Procedura konkursowa podzielona jest na dwa etapy. Etap pierwszy obejmuje zg%aszanie kandydatów do Nagrody. Osoby uprawnione do zg%aszania powinny przedstawi( wnioski z krótkim omówieniem istoty osi#gni$cia naukowego kandydata oraz okre!li( jedn# z czterech dziedzin, do której nale"y wniosek zakwali'kowa(. Termin zg!aszania kandydatur do Nagrody FNP up!ywa 15 lutego. W kolejnym etapie procedury konkursowej Rada Fundacji zwraca si$ do osób nominowanych do Nagrody o wyra"enie zgody na udzia% w konkursie oraz prosi je o dostarczenie dodatkowych materia%ów i informacji, pozwalaj#cych na dokonanie wszechstronnej merytorycznej oceny osi#gni$cia. Odpowiednio uzupe%nione wnioski poddawane s# nast$pnie ocenie powo%anych przez Rad$ FNP niezale"nych recenzentów, wybitnych ekspertów w danych dziedzinach. Bior#c pod uwag$ ich opinie, Rada Fundacji podejmuje decyzj$ o wy%onieniu laureatów. Subsydia profesorskie Trzyletnie subsydia dla wybitnych uczonych umo"liwiaj#ce intensy'kowanie ju" prowadzonych prac lub podejmowanie nowych kierunków bada/ )jest to konkurs zamkni$ty*. W roku 2005 konkurs adresowany jest do przedstawicieli nauk technicznych. Przewiduje si$ przyznanie do 45 subsydiów o wysoko!ci 2=0 tys. z% )<0 tys. z% rocznie*. STYPENDIA!KRAJOWE Stypendia krajowe dla m!odych naukowców Roczne stypendium dla najzdolniejszych m%odych naukowców )do 80 lat, lub do 82 dla tych, którzy byli na urlopach wychowawczych* z dorobkiem naukowym udokumentowanym publikacjami. Corocznie Fundacja przyznaje ok. stu stypendiów; w 200= r. wysoko!( rocznego stypendium wynios%a 20 tys. z%. Stypendium mo"na przed%u"y( na drugi rok, na podstawie oceny rezultatów osi#gni$tych w pierwszym roku. Termin sk%adania wniosków o stypendia na rok 2006: do 31 pa%dziernika 2005. Mog# si$ o nie ubiega( tak"e osoby urodzone w 4975 r. Krajowe stypendia wyjazdowe Finansowanie kilkumiesi$cznych wyjazdów badawczych m%odych naukowców z tytu%em doktora )do 85 lat lub do 87 dla tych, którzy byli na urlopach wychowawczych* na sta"e do wiod#cych o!rodków naukowych w Polsce. Wysoko!( stypendium, przyznawanego na okres 40 od 4–8 miesi$cy, wynosi od 8000–=000 z% miesi$cznie. Na wniosek instytucji goszcz#cej stypendium mo"e zosta( przed%u"one, nie wi$cej ni" o 8 miesi#ce. Termin sk%adania wniosków: do 15 kwietnia. Program NESTOR Finansowanie kilkumiesi$cznych wyjazdów emerytowanych, lecz nadal aktywnych zawodowo uczonych do wybranych krajowych placówek badawczych w innym mie!cie. Z wnioskiem o przyznanie stypendium uczonemu powinna wyst#pi( jednostka zapraszaj#ca, po uprzednim uzgodnieniu z osob# zainteresowan# celu, terminu i okresu trwania stypendium. Wysoko!( stypendium wynosi 5000 z% miesi$cznie. Strona goszcz#ca zobowi#zana jest do pokrycia kosztów zakwaterowania osoby zapraszanej. Wnioski mo"na sk%ada( w 2 terminach: do 31 marca i do 15 listopada. STYPENDIA!ZAGRANICZNE Stypendia dla m!odych doktorów Stypendia dla m%odych polskich uczonych )do 85 lat lub do 87 dla tych, którzy byli na urlopach wychowawczych* na odbycie podoktorskich sta"y )od 6 do 42 miesi$cy* w najlepszych o!rodkach naukowych za granic#. Wysoko!( stypendiów odpowiada stypendiom typu postdoc na Zachodzie i wynosi !rednio 2200–8000 euro )lub równowarto!( tej kwoty w innej walucie* miesi$cznie. Fundacja b$dzie tak"e wyp%aca( dodatek rodzinny w wysoko!ci 500 euro miesi$cznie stypendystom pozostaj#cym w zwi#zku ma%"e/skim. Na mocy porozumienia mi$dzy FNP a Polsko-Ameryka/sk# Komisj# ds. Nauki i Technologii, jedno ze stypendiów jest 'nansowane z niewykorzystanych !rodków funduszu „Maria Sk%odowska-Curie Joint Fund II”. Stypendium to przeznaczone jest dla kandydata z dziedziny nauk !cis%ych, przyrodniczych lub technicznych na odbycie sta"u w wyró"niaj#cym si$ o!rodku naukowym w Stanach Zjednoczonych. W roku 2005 w ramach programu stypendiów zagranicznych mo"na równie" ubiega( si$ o stypendia na prowadzenie bada/ w zakresie studiów nad problematyk# polsk# w School of Slavonic and East European Studies Univesity College London )SSEES* lub tez bada/ zwi#zanych z problematyka europejska w European University Institute we Florencji. Po powrocie do kraju stypendy!ci mog# ubiega( si$ o przyznanie grantu wspomagaj cego w wysoko!ci do =0 tys. Termin sk%adania wniosków: do 15 marca. Stypendia na kwerendy za granic Finansowanie wyjazdów uczonych ze stopniem doktora na zagraniczne kwerendy biblioteczne i archiwalne, s%u"#ce realizacji oryginalnych prac badawczych. Wysoko!( stypendium zale"y od miejsca jego realizacji i wynosi !rednio 2400 euro miesi$cznie )lub równowarto!( tej kwoty w innej walucie*. Termin sk%adania wniosków: do 15 wrze"nia. www.gu.us.edu.pl Stypendia konferencyjne Do'nansowanie kosztów udzia%u polskich naukowców )w wieku do =0 lat* w zagranicznych konferencjach, sympozjach i kongresach naukowych. Wnioski nale"y sk%ada( w Towarzystwie Naukowym Warszawskim, zajmuj#cym si$ procedur# konkursow# 1www.tnw.waw.pl1 w terminach: do 28 lutego, do 30 kwietnia, do 30 czerwca, do 30 pa%dziernika. WSPIERANIE!WARSZTATÓW! NAUKOWYCH Program MILAB (modernizacja infrastruktury laboratoriów i pracowni) W jego ramach mo"na uzyska( subwencje na ko/cowe etapy inwestycji budowlanych, na modernizacj$ i remonty budynków i pomieszcze/ laboratoryjnych, na przeprowadzki oraz wyposa"enie techniczne i meblowe zmodernizowanych pomieszcze/. Konkurs przebiega w 2 etapach. Termin przyjmowania wniosków wst•pnych up!ywa 31 stycznia. Jednostki zakwali'kowane do 2. etapu s# zobowi#zane do uzupe%nienia wniosków, a nast$pnie zapraszane na rozmowy dotycz#ce spraw technicznych i kosztorysowych. PROGRAMY!WYDAWNICZE! I!KONFERENCYJNE Program MONOGRAFIE Sta%y konkurs Fundacji na oryginalne, nie publikowane wcze!niej monogra'e z dziedziny nauk humanistycznych i spo%ecznych. Prace do konkursu nadsy%a( mog# autorzy polscy, a tak"e zagraniczni, o ile monogra'a dotyczy tematyki polskiej i jest napisana w j$zyku polskim. Fundacja pokrywa koszty wydania najlepszych dzie% w serii Monogra#e FNP, a ich autorom zapewnia honorarium, które w 200= r. wynosi%o 950 z% za arkusz wydawniczy. Prace, wraz z wype%nionym formularzem wniosku, mo"na sk%ada( w Fundacji w dowolnym terminie. Program TRANSLACJE Celem programu jest pomoc w upowszechnianiu dorobku naukowego polskiej humanistyki poza granicami kraju. Autorzy polskich dzie% z dziedziny nauk humanistycznych i spo%ecznych mog# w ramach programu stara( si$ o do'nansowanie przek%adu swoich prac na wybrany j$zyk kongresowy, pod warunkiem, "e publikacj# i dystrybucj# dzie%a zainteresowane jest renomowane wydawnictwo zagraniczne. Subwencje przyznawane b$d# wy%#cznie na koszty t%umaczenia i nie mog# by( wykorzystane do pokrycia kosztów innych prac wydawniczych. Wnioski mo"na sk%ada( w Fundacji w dowolnym terminie. Program BIOS (ochrona zbiorów przyrodniczych) Adresowany jest do polskich placówek naukowych, posiadaj#cych cenne kolekcje i zbiory paleontologiczne, botaniczne i zoologiczne. W ramach programu mo"na stara( si$ m.in. o !rodki na ochron$ zbiorów przed ich biologiczn# i mechaniczn# degradacj#, na zabezpieczenie przeciwko kradzie"om, a tak"e na popraw$ warunków ich udost$pniania i ekspozycji. Preferowane b$d# wnioski sk%adane przez wspó%pracuj#ce ze sob# jednostki, posiadaj#ce zbiory przyrodnicze o ogólnopolskim znaczeniu. Wnioski nale"y sk%ada( do 1 marca. Program TECHNE (rozwój nowych technologii, produktów i us!ug) Wspieranie przedkomercyjnych prac nad zastosowaniem nowych technologii, produktów i us%ug, w tym m.in. prac technicznych i zakupów podzespo%ów, uruchamiania prototypów, testów pó%technicznych, uzyskiwania atestów i zezwole/. Pocz#wszy od edycji 2005 program stwarza te" mo"liwo!( cz$!ciowego pokrycia przez Fundacj$ kosztów uzyskania patentu zagranicznego. Termin sk%adania wniosków: do 15 lutego. Program SUBIN Zadaniem programu SUBIN jest elastyczne i szybkie reagowanie, w miar$ mo"liwo!ci 'nansowych Fundacji, na ró"norodne potrzeby nauki w nietypowych lub nag%ych przypadkach. W ramach tego programu placówki i zespo%y naukowe uzyska( mog# pomoc o charakterze interwencyjnym na wsparcie inicjatyw lub inwestycji o istotnym znaczeniu dla nauki w Polsce i jej mi$dzynarodowego presti"u, takich które nie mog# uzyska( 'nansowania z innych +róde% i nie s# obj$te pozosta%ymi programami Fundacji. Wnioski przyjmowane s# bez ogranicze& terminu. luty!2005!nr!5!(125) PROGRAMY!WSPÓ PRACY! MI$DZYNARODOWEJ Polskie Honorowe Stypendium Naukowe im. Aleksandra von Humboldta Stypendium dla wybitnych niemieckich uczonych na prowadzenie bada/ w Polsce. Stypendia przyznawane s# na okres od =–42 miesi$cy, na pobyt od w jednym lub – w uzasadnionych przypadkach – w wi$kszej liczbie o!rodków naukowych. Wysoko!( stypendium w 2005 r. wyniesie 8 tys. euro miesi$cznie. Pobyt w Polsce mo"e by( realizowany w kilku turach w ci#gu kolejnych trzech lat od daty przyznania stypendium. Kandydatów zg%asza( mog# tylko uczeni polscy, w terminie do 30 wrze"nia. Stypendia dla naukowców zagranicznych na badania w Polsce Przeznaczone s# dla naukowców z zagranicy, g%ównie z krajów Europy &rodkowowschodniej, zainteresowanych prowadzeniem bada/ w Polsce. Wnioski nale"y sk%ada( wy%#cznie w Kasie im. Mianowskiego 1www.mianowski.waw.pl1, która prowadzi konkurs, w terminie do 31 pa%dziernika. Adres Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej: 02-5=< WARSZAWA, ul. Gra"yny 44 tel.: )22* <=5 95 04, fax: )22* <=5 95 05 e-mail: fnp\fnp.org.pl Fundacja na Rzecz Nauki Polskiej Zespó% ds. Informacji i Promocji 41 Z!prac!Komisji!ds.!Stosunków!Polsko;Czeskich! i!Polsko;S"owackich!przy!Filii!Uniwersytetu! &l*skiego!w!Cieszynie!(rok!2004) W lutym roku 200=, w numerze pi#tym „Gazety Uniwersyteckiej,” zamieszczone zosta%o obszerne sprawozdanie z dzia%alno!ci Komisji ds. Stosunków Polsko-Czeskich i Polsko-S%owackich Oddzia%u Polskiej Akademii Nauk w Katowicach za rok 2008. Tak"e i w tym roku, wzorem ubieg%ego, zasadne wydaje si$ zapoznanie spo%eczno!ci akademickiej Uniwersytetu &l#skiego z dorobkiem istniej#cej przy Filii U& w Cieszynie komisji naukowej, kierowanej od stycznia 2008 roku przez ks. dr. hab. prof. U& Józefa Budniaka )z-ca przewodnicz#cego – dr Tadeusz Kania, sekretarz Komisji – dr Miros%awa Pindór*. Z form ubieg%orocznej aktywno!ci naukowej Komisji przywo%ania wymaga zorganizowana wraz ze Stowarzyszeniem Inteligencji Chrze!cija/skiej w Republice Czeskiej konferencja naukowa „Towarzystwo Jezusowe )Jezuici* na &l#sku Cieszy/skim” )Cieszyn, 2< X*. W!ród 42 referuj#cych osób )z polskiej i czeskiej cz$!ci &l#ska Cieszy/skiego* znale+li si$ zarówno katoliccy duchowni diecezjalni, ksi$"a jezuici, jak i duchowni ewangeliccy oraz !wieccy obu konfesji – historycy, pedagodzy, etnolodzy, bibliotekoznawcy, tak"e burmistrz Czechowic-Dziedzic. W obradach uczestniczy% ks. bp Tadeusz Rakoczy – ordynariusz diecezji bielsko-"ywieckiej. Na zako/czenie, maj#cej charakter ekumeniczny i transgraniczny konferencji, odprawiona zosta%a w ko!ciele jezuickim w Czeskim Cieszynie Msza !w. koncelebrowana by%a pod przewodnictwem ks. bpa Franciszka Lobkowicza – ordynariusza diecezji ostrawsko-opawskiej. W 200= roku odby%y si$ 8 posiedzenia Komisji, na których wyg%oszono dwa referaty: Ks. W%adys%aw Volny – biskup !l#skiego Ko!cio%a ewangelicko-augsburskiego Wyznania i przewodnicz#cy Czeskiej Ekumenicznej Rady Ko!cio%ów referowa% „Sytuacj$ wyznaniowa w Republice Czeskiej” )4= I 200=*, doc. PhDr. Jiší ›tefanides z Katedry Teorii i Historii Sztuk Dramatycznych Wydzia%u Filozo'cznego w O%omu/cu przedstawi% „&l#sk jako obszar teatralny. Uwagi do metodologii bada/ historii teatru w czeskiej cz$!ci &l#ska” )24 IV 200=*. 42 Na trzecim posiedzeniu Komisji )25 XI 200=* cz%onkowie Komisji dr Andrzej Murzyn i dr Stanis%aw Micha%owskiz z Filii U& zaprezentowali publikacj$ Wspólnota dziedzictwa kulturowego )Kraków 200=*. Prócz wymienionych, standardowych dla prac poszczególnych komisji naukowych, form aktywno!ci Komisja podj$%a dwie cenne inicjatywy. 9 maja w Czeskim Cieszynie, z inicjatywy Komisji, Stowarzyszenia Inteligencji Chrze!cija/skiej i Kongresu Polaków w Republice Czeskiej odby%o si$ ekumeniczne nabo"e/stwo biblijne, opatrzone mottem „Biblia nie zna granic”. Polsko-czesk# reXeksj$ nad perspektywami wspólnej przysz%o!ci w jednocz#cej si$ Europie podj$to z okazji &wiatowego Dnia Biblii i Dnia Europy. Modlitwom przewodniczy% Przewodnicz#cy Komisji ks. dr hab. prof. U& J. Budniak, kazanie wyg%osi% zwierzchnik katowickiej diecezji Ko!cio%a ewangelicko-augsburskiego ks. bp Tadeusz Szurman. Dyplomatów i polityków reprezentowali: konsul generalny RP w Ostrawie Andrzej Kaczorowski i senator Republiki Czeskiej Emil ›krabiœ, Fili$ Uniwersytetu &l#skiego w Cieszynie – prorektor dr hab. prof. U& Halina Rusek. Drug# z inicjatyw Komisji by%o obj$cie patronatem honorowym, wespó% z JM Rektorem Uniwersytetu &l#skiego w Katowicach prof. dr. hab. Januszem Janeczkiem oraz Mi$dzynarodow# Wspólnot# Ekumeniczn# Region Polski, mi$dzynarodowej serii wydawniczej „Dialog bez Granic” )w ramach serii, redagowanej przez cz%onków Komisji: dr hab. prof. U& Wies%aw$ Korzeniowsk#, dr. Andrzeja Murzyna, dr. Stanis%awa Cz. Micha%owskiego, ukaza%a si$ ksi#"ka Wspólnota dziedzictwa kulturowego*. Charakteryzuj#c prac$ Komisji, jej osi#gni$cia, wspomnie( nale"y tak"e o przyznanej, przez Marsza%ka Województwa &l#skiego Przewodnicz#cemu Komisji ks. dr. hab. prof. U& Józefowi Budniakowi, Nagrodzie im. Karola Miarki. Ksi#dz profesor nagrod$ otrzyma% za wybitny dorobek i dzia%alno!( wzbogacaj#c# warto!( kultury regionu )tak"e euroregionu* i kraju. Na dzia%alno!( Komisji sk%adaj# si$ nadto indywidualne osi#gni$cia jej 89 – reprezentuj#cych ró"ne dyscypliny naukowe i artystyczne – cz%onków, zwi#zanych z ró"nymi o!rodkami akademickimi )Uniwersytet &l#ski, Filia U& w Cieszynie, Uniwersytet Opolski, Politechnika Opolska, Akademia Techniczno-Humanistyczna w Bielsku-Bia%ej*, w tym wspó%pracowników z czeskiej cz$!ci &l#ska Cieszy/skiego oraz Uniwersytetu Ostrawskiego. Dotycz# one: dzia%alno!ci redakcyjnej, aktywno!ci pi!mienniczej )w zakresie publikacji zwartych i artyku%ów naukowych*, uczestnictwa w konferencjach naukowych )zarówno w charakterze organizatorów, jak i referentów*, wyg%aszania go!cinnych wyk%adów, udzia%u w mi$dzynarodowych projektach badawczych, podejmowanie partnerskiej wspó%pracy na poziomie wydzia%ów uniwersyteckich, wymienno!ci doktorantów, promotorstwa w zakresie prac awansowych i dzia%alno- www.gu.us.edu.pl !ci recenzenckiej, uczestnictwa w przewodach profesorskich, aktywizacji studentów do pracy na rzecz wspó%pracy transgranicznej, dzia%alno!ci artystyczno-koncertowej, dzia%a/ w funkcjonuj#cych na polsko-czeskim pograniczu w regionie &l#ska Cieszy/skiego stowarzyszeniach o charakterze ponadnarodowym. Nie wdaj#c si$ w zbytnie uszczegó%owienia, w zakresie dzia%alno!ci redakcyjnej przywo%a( nale"y przynajmniej przygotowanie i zredagowanie przez prof. zw. dr. hab. Czes%awa G%ombika oraz poprzedzenie przeze/ Wprowadzeniem ksi#"ki: Z prac badawczych wspó czesnych #lozofów s owackich )Wydawnictwo Uniwersytetu &l#skiego*, czy uczestnictwo dr. hab. prof. U& Zygmunta K%odnickiego w pracach Rady Redakcyjnej dwurocznika naukowego „Ethnologia. Europae.Centralis”, zainicjowanego przez grup$ czeskich etnologów z Brna. W zakresie za! pi!miennictwa naukowego wymieni( nale"y ks. dr. hab. prof. U& Józefa Kiedosa ksi#"k$ Jezuici na trenie •l•ska Cieszy$skiego )Skoczów 200=* oraz zakwali'kowanie do druku w ramach planu wydawniczego O1PAN pracy dr Miros%awy Pindór Polsko-czeskie i polskos owackie kontakty teatralne. Cieszyn – •eský T šín 1945–1999. Prócz publikacji zwartych )wydrukowanych b#d+ do druku przyj$tych* cz%onkowie Komisji og%osili szereg artyku%ów w pracach zbiorowych b#d+ czasopismach naukowych )m.in. dr hab. prof. U& W. Korzeniowska: Warto•ci •cz•ce pokolenia – na przyk adzie wk adu ziemia$stwa czeskiego, morawskiego i •l•skiego (monarchii Habsburgów) w przemiany kulturowe tych obszarów [W:] Wspólnota dziedzictwa kulturowego, tom I serii: „Dialog bez Granic”, Kraków 200=, dr hab. prof. U& Halina Rusek: „Swoi” i „obcy” w •wiadomo•ci mieszka$ców •l•ska Cieszy$skiego [W:] •wiadomo•! narodowa w Polsce i S owacji w XIX i XX wieku/ Národné vedome v Polsku a na luty!2005!nr!5!(125) Slovensku v XIX a XX storoci, Wroc%aw 200=, dr hab. prof. U& Robert Mrózek: Sk adniki subsystemów onimicznych we wspó czesnej praktyce komunikacyjnej [W:] Vlastné meno v komunikácii, red. P. •igo, M. Majtán, Bratislava 2008, prof. dr hab. Alojzy Suchanek: Próba analizy podr!czników do wychowania muzycznego wydanych dla szkó z polskim j!zykiem nauczania w Pa$stwowym Wydawnictwie Pedagogicznym w Pradze [W:] „Prace naukowe Uniwersytetu &l#skiego w Katowicach” 200=, nr 2455, dr Ewa Fonfara: Czytania ziemi. Szkic do pejza%u literackiego •l•ska Cieszy$skiego [W:] Teorii i Praktyki Dydaktycznej J!zyka Polskiego, red. H. Synowiec, Katowice 200=, Koncepcja wydoskonalenia obywatela kraju wed ug Gustawa Morcinka [W:] „&l#skie Miscellanea”, T. XVII, red. K. Heska-Kwa!niewicz, wyd. Komisja Historyczno-Literacka PAN, Oddzia% w Katowicach, dr Miros%awa Pindór: Pozaartystyczne czynniki uczestnictwa w %yciu teatralnym polsko-czeskiego pogranicza (na przyk adzie miast Foto: Archiwum Konferencja naukowa „Towarzystwo Jezusowe (Jezuici) na Śla!sku Cieszyńskim” Cieszyna i •eského T šína) [W:] Teatry w Europie. Teatr – otoczenie spo eczne, prawne i #nansowe, red. S. Flejterski, E. Roszkowska, Szczecin 200=, Czesko-cieszy$skie wybory repertuarowe wyznacznikiem identy#kacji z regionem [W:] Konference Oblastní divadlo a regionální identita, p%yta CD, žeský TŸœín 200=, Literatura •l•ska Cieszy$skiego w Scenie Polskiej T šínského divadla [W:] „&l#skie Miscellanea, T. XVII, red. K. Heska-Kwa!niewicz, Edukacyjna funkcja teatru w spo ecze$stwie na granicy dwóch pa$stw (na przyk adzie •l•ska Cieszy$skiego) [W:] Edukacja kulturalna-wybrane obszary, red. K. Olbrycht, Katowice 200=; dr Aleksandra Humel zrecenzowa%a ksi#"k$ Stanis%awa Zahradnika Ropice-Ropica )„Zwrot” 200=, nr 42*. W zakresie organizacji konferencji naukowych przywo%ania wymaga organizacja przez dr. hab. prof. U& Józefa Budniaka i Piotra Badur$ )SICh* konferencji „Towarzystwo Jezusowe na &l#sku Cieszy/skim”, w kwestii uczestnictwa w konferencjach natomiast m.in. dr hab. prof. PO Wandy Musialik referat: Problem nadmiaru czy niedoboru? Gasn•ce narody )mi$dzynarodowa konferencja „Procesy migracyjne grup narodowych )etnicznych* ludno!ci w Europie !redniej i w CR we wspó%czesnym jednocz#cym si$ spo%ecze/stwie europejskim”, Opava 5–6 X*, prof. U& dr hab. Haliny Rusek referaty: To%samo•! cz owieka pogranicza (mi$dzynarodowa konferencja „Wielokulturowo!( pogranicza”, Cieszyn 49 V*, Do•wiadczenie we wspó pracy Uniwersytetu •l•skiego Filii w Cieszynie z Uniwersytetem Ostrawskim )mi$dzynarodowa konferencja „Problemy zarz#dzania mi$dzynarodow# wspó%prac# szkó% wy"szych w regionach przygranicznych”, Pozna/ 42–4= XI*, dr. hab. prof. U& Roberta Mrózka referat Zadania wspó czesnej onomastyki )XVI Slovenská onomastická konferencia, Bratislava 46– 47 IX*, dr Edyty Korepty referat: •wiadomo•! poetycka nowego pokolenia twórców po roku 1989 )mi$dzynarodowa konferencja „Poezja czeska i polska po 49<9 roku”, Opava 40 XI *, dr Miros%awy Pindór referaty: Pozaartystyczne czynniki uczestnictwa w %yciu teatralnym polsko-czeskiego pogranicza (na przyk adzie miast 43 Cieszyna i •eského T šína) )mi$dzynarodowa konferencja „Teatry w Europie. Teatr – otoczenie spo%eczne, prawne i 'nansowe”, Mi$dzyzdroje 47–49 V*, Polsko-czeska i polsko-s owacka wspó praca kulturalna w latach 1945–2004. Wielo•! odmian (na przyk adzie •l•ska Cieszy$skiego) )mi$dzynarodowa konferencja „Wielokulturowo!( pogranicza”...*. Z wyg%aszanych go!cinnie przez cz%onków Komisji referatów wyszczególni( nale"y prof. dr. hab. Alojzego Suchanka wyk%ad Próba interpretacji utworów muzycznych oraz konsekwencje pedagogiczne poszczególnych form interpretacji, wyg%oszony dla studentów Katedry Wychowania Muzycznego Uniwersytetu Ostrawskiego oraz referat Pro! m l rock and roll takový vliv na mláde" celého sv ta/ Wp yw rock and rollu na m odzie% ca ego •wiata, wyg%oszony dla studentów Bohemistyki Uniwersytetu Warszawskiego. W kwestii wspólnych projektów naukowobadawczych przedstawienia wymaga dr. hab. prof. U& Zygmunta K%odnickiego wspó%praca z Instytutem Etnologii i Folklorystyki S%owackiej Akademii Nauk nad wspólnym projektem: Atlas S owia$szczyzny i zainicjowanie wraz z grup# brne/skich etnologów serii: „Dorobek karto- gra'czny Atlasów &rodkowoeuropejskich” oraz dr hab. prof. W. Korzeniowskiej, dr. S. Michalowskiego, dr. A. Murzyna uczestnictwo w seminarium naukowym w Instytucie Pedagogiki Uniwersytetu Ostrawskiego, po!wi$conym dyskusji wokó% wspólnego projektu Wspólnota dziedzictwa kulturowego. W kwestii inicjowania przez cz%onków Komisji studentów do dzia%a/ na rzecz wspó%pracy transgranicznej wymieni( nale"y kierowanie aktywizacj# studentów Animacji Spo%ecznoKulturalnej w zakresie realizacji zada/ uj$tych w perspektywicznej Strategii Rozwoju &l#ska Cieszy/skiego – na poziomie programów i strategii gminnych, regionalnych oraz transgranicznych )skorelowanie Zada/ Strategii ze Strategi# Rozwoju Pogranicza Polsko-Czeskiego oraz Strategi# Rozwoju Pogranicza Polsko-S%owackiego*, coroczne inspirowanie studentów do uczestnictwa w imprezach spo%eczno-kulturalnych, uj$tych w kalendarium wspólnotowych polsko-czeskich przedsi$wzi$( artystycznych, przede wszystkim Mi$dzynarodowego Festiwalu Teatralnego „Na Granicy” i kina „Na Granicy”. W zakresie dzia%alno!ci artystyczno-koncertowej przywo%ania wymaga przede wszystkim prof. dr. hab. A. Suchanka praca dyrygencka z Chórem Nauczycieli Polskich przy Zarz#dzie G%ównym Polskiego Zwi#zku Kulturalno-O!wiatowego w Czechach, udzia% w koncertach na rzecz !rodowiska polonijnego oraz szkolnictwa polskiego na Zaolzia/skim &l#sku, wyst$py z zespo%em Morawskich Nauczycieli z koncertami w Republice Czeskiej, udzia% w pracach jury w Mi$dzynarodowym Festiwalu Pie!ni Chóralnej „Svátky písní Olomouc”. Cz%onkowie Komisji wspó%pracuj# nadto z uniwersytetami czeskimi: Uniwersytetem Karola w Pradze )prof. UO dr hab. Z. Glaeser*, Uniwersytetem Palackiego w O%omu/cu )prof. UO dr hab. Z. Glaeser, dr M. Pindór*, Uniwersytetem w Ostrawie )prof. dr hab. D. Kad%ubiec, prof. U& dr hab. W. Korzeniowska, prof. U& dr hab. R. Mrózek, prof. E. Delekta, dr A. Murzyn, dr S. Micha%owski*, z Uniwersytetem &l#skim w Opawie )dr E. Korepta* i s%owackimi: Uniwersytetem im Cyryla i Metodego w Nitrze, Uniwersytetem im. Mateja Bela w Ba/skiej Bystrzycy, Uniwersytetem w Bratys%awie )prof. U& dr hab. Z. K%odnicki*. DR MIROS>AWA PINDÓR PRAWDA!W!SPORZE!O!TATRY Etnolodzy!U&!w!50.!rocznic ! otoczenia!Tatr!Polskich!ochron*! przez!powo"anie!Tatrza>skiego!Parku!Narodowego Z inicjatywy Ko%a Naukowego Etnologów Uniwersytetu &l#skiego w Cieszynie 47 stycznia br. odby%a si$ prezentacja zagadnie/ ochrony tatrza/skiej przyrody pt. PRAWDA W SPORZE O TATRY, przeprowadzona przez Pracowni$ na rzecz Wszystkich Istot. Program imprezy obejmowa% zaprezentowanie tak zatytu%owanej ksi#"ki, a tak"e pokaz slajdów pt. Kasprowy w XXI wieku )materia%u Rady Obszarów Chronionych Ligi Ochrony Przyrody* oraz projekcj$ 'lmu Dzikie Karpaty. Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot powsta%o w 4990 roku, uznaj#c za najwa"niejszy cel swej dzia%alno!ci obron$ dzikiej 44 przyrody. Pracownia funkcjonuje w nurcie g%$bokiej ekologii, stworzonym przez norweskiego prof. Arne Naessa, odwo%uj#c si$ do zasad biocentryzmu i bioregionalizmu. Prowadzi szereg kampanii na rzecz ochrony obszarów cennych przyrodniczo oraz zagro"onych gatunków. Tak np. w po%owie lat 90. Pracownia broni%a Puszczy Bia%owieskiej przed eksploatacj# przez przemys% le!ny, z sukcesem walczy%a o ca%kowit# ochron$ wilka i rysia )w Polsce nie wolno ju" polowa( na te zwierz$ta*, domaga%a si$ utworzenia Turnickiego Parku Narodowego na Pogórzu Przemyskim, a tak"e bra%a udzia% w blokadzie budowy autostrady przez park krajobrazowy na Górze !w. Anny. Od 40 lat Pracownia na rzecz Wszystkich Istot prowadzi kampani$ w obronie tatrza/skiej przyrody. W tym czasie skutecznie protestowa%a przeciw organizacji zimowej olimpiady w Tatrza/skim Parku Narodowym, m.in. z poparciem ze strony noblistów: Wis%awy Szymborskiej i Czes%awa Mi%osza. Spór o Tatry jednak wydatnie si$ zaostrza, skutkuj#c negatywnymi konsekwencjami dla ochrony przyrody w ca%ej Polsce. W ramach wspomnianej kampanii, w obliczu wci#" rosn#cej presji na Tatrza/ski Park Narodowy, z okazji 50. rocznicy jego utworzenia Pracownia wyda%a ksi#"k$ niezale"nego aktywisty ochrony przyrody, Tomasza Boruckiego, pt. Prawda w sporze o Tatry. Publikacja ta przedstawia dzieje ochrony przyrody Tatr od czasów najdawniejszych do chwili obecnej. Autor podj#% prób$ udokumentowania i oceny faktycznych kulisów tatrza/skiego konXiktu – z perspektywy historycznej, ekologicznej oraz etycznej. W ksi#"ce s# równie" omawiane problemy z pogranicza ekologii i etnologii. Z etnologicznego punktu widzenia interesuj#cym zagadnieniem mo"e by( kszta%towanie si$ !wiadomo!ci podhala/skich górali na temat zmian stosunków w%asno!ciowych w Tatrach, rzutuj#ce na obecny konXikt spo%eczny wokó% Tatrza/skiego Parku Narodowego. Dzi! zdarza si$, bowiem "e niejeden mieszkaniec Podhala gotów przysi#c, i" w dowód wdzi$czno!ci za uratowanie przed Szwedami, Jan Kazimierz nada% góralom ca%e Tatry na w%asno!(. Nawet w 'lmowej adaptacji Sienkiewiczowskiego www.gu.us.edu.pl „Potopu” uczniowie z zakopia/skiej budowlanki udawali górali broni#cych króla pod Giewontem. Fikcja ta zakorzeni%a si$ w umys%ach i sercach niektórych Podhalan, podobnie jak legendarne przekazy o brutalno!ci wyw%aszcze/ na rzecz Parku Narodowego, dokonywanych jakoby pod gro+b# milicyjnych pa%ek i pistoletów. Tymczasem w rzeczywisto!ci za królów polskich ch%opi nie posiadali gruntów w Tatrach w dzisiejszym sensie w%asno!ci, lecz przys%ugiwa%y im podda/cze uprawnienia w%asno!ciowe: moc# królewskich przywilejów u"ytkowali za czynszem hale, czyli wysokogórskie obszary wypasowe, b$d#ce wyodr$bnionymi jednostkami w%asno!ciowymi. Drog# podzia%ów spadkowych, sprzeda"y i wymiany wytworzy%y si$ na halach wspó%w%asno!ci. Hipotecznie by%y one okre!lane u%amkiem powierzchni ca%ej hali )bez jej terytorialnego podzia%u*, przypadaj#cym na danego wspó%w%a!ciciela – zwyczajowo za! obliczano je w sztukach pog%owia )ilo!ciach „ogonów”, „bydl$cych kopyt” i „owczych racic”*, do których wypasu mia% prawo dany gazda. Te idealne udzia%y w%asno!ciowe z czasem ulega%y coraz wi$kszemu rozdrobnieniu – tak, i" w ko/cu zdarzali si$ wspó%w%a!ciciele posiadaj#cy nieraz mniej ni" jedn# milionow# cz$!( danej hali, bez prawa wypasu nawet jednej ca%ej „owczej raci” )41= owcy – czyli 4 sztuki co = lata*. Wspó%w%a!cicielom hal i posiadaczom polan przys%ugiwa%y serwituty, czyli uprawnienia s%u"ebno!ciowe do ograniczonego korzystania z lasów tatrza/skich, które do rozbiorów w ca%o!ci pozostawa%y w%asno!ci# królewsk#. Z t# form# u"ytkowania wi#za%y si$ jednak rozliczne uci#"liwo!ci dla wielkiej w%asno!ci, tote" w latach 4<69–75 przeprowadzono regulacj$ serwitutów, czyli zniesiono s%u"ebno!ci, jakimi obci#"one by%y lasy dworskie – w zamian za przekazanie z ich obr$bu ekwiwalentów gruntowych góralom. Ale ju" od roku 4<=<, po uw%aszczeniu, górale nabywali dzia%ki le!ne z gruntów dominialnych )dworskich*. Najwi$kszy kompleks le!ny, nale"#cy do górali w Tatrach to Lasy Siedmiu Gmin )Gromad*, zwane obecnie Wspólnot# Le!n# Uprawnionych O!miu Wsi z siedzib# w Witowie. Ten zachodni fragment Tatr Polskich )rejon Doliny Chocho%owskiej* po wielu perypetiach w 4<69 r. uzyskali górale zrzeszeni w ch%opskiej wspólnocie w%asno!ciowej. Gdy w roku 495= w PRL-owskich realiach uda%o si$ urzeczywistni( w Tatrach ide$ parku narodowego )wywodz#c# si$ z USA, a zaszczepion# na ziemiach polskich w 4<<< roku za spraw# ks. B. Królikowskiego, i cz$!ciowo zrealizowan# przed II wojn# !wiatow#* – granicami Parku Narodowego obj$to ca%e Tatry Polskie i niewielkie fragmenty ich pó%nocnego przedpola )ogó%em 24 46= ha*. Owe wypustki i enklawy w momencie utworzenia TPN by%y w%asno!ci# pa/stwow#. Do skutecznego realizowania ochrony przyrody by%o )i nadal jest* niezb$dne utrzymanie integralno!ci w%a- luty!2005!nr!5!(125) sno!ciowo-terytorialnej Tatrza/skiego Parku Narodowego, a wi$c roztoczenie kontroli nad stanowi#cymi 89,8@ jego powierzchni, enklawami prywatnej w%asno!ci, których zagospodarowanie w praktyce mog%oby odbiega( od wymogów ochrony przyrody. Z tego wzgl$du w 4960 roku moc# uchwa%y nr =45160 Rady Ministrów w sprawie uregulowania stosunków w%asno!ciowych w TPN rozpocz$to akcj$ sukcesywnego wykupu, wymiany i wyw%aszczania na rzecz Parku zasadniczo ca%ej w%asno!ci prywatnej )z wyj#tkiem Lasów Siedmiu Gmin*, co trwa%o do 497< roku. Odbywa%o si$ to na podstawie ustawy z dn. 42 III 495< roku o gospodarce gruntami i wyw%aszczaniu nieruchomo!ci, w którym to trybie dokonywano równie" wyw%aszcze/ prywatnych gruntów w innych parkach narodowych, a tak"e pod inwestycje przemys%owe, komunikacyjne i na inne cele wy"szej u"yteczno!ci publicznej. Wyw%aszczenia w Tatrach przeprowadzono, wi$c w ramach powszechnie obowi#zuj#cego wówczas %adu prawnego, nie za! jako specjaln# akcj$ represyjn# wymierzon# w górali niepokornych wobec „w%adzy ludowej”. Wielce znamienne, "e akcja uporz#dkowania stosunków w%asno!ciowych w Tatrza/skim Parku Narodowym nie by%a wykonana do ko/ca konsekwentnie: ok. 8000 ha w obr$bie TPN to nadal lasy niepa/stwowe. W przewa"aj#cej cz$!ci nale"# one do Wspólnoty Le!nej Uprawnionych O!miu Wsi )ok. 2200 ha*, któr# nie obj$to wyw%aszczeniem z uwagi na fakt, i" za%o"enia statutowe Wspólnoty w znacznej mierze uwzgl$dnia%y postulaty ochrony przyrody, co umo"liwia%o zgodn# wspó%prac$ z Parkiem Narodowym w dziele ochrony Tatr. Ze wzgl$du na rozdrobnienie struktury wspó%w%asno!ci góralskich w Tatrach, posiadaczom znaczniejszych udzia%ów oferowano odpowiednio wysokie odszkodowania, natomiast drobniejsze udzia%y w%asno!ciowe rekompensowano relatywnie niewielkimi kwotami. W przypadku drobnych wspó%w%asno!ci przeprowadzanie dzia%ów spadkowych by%o, wi$c bardziej k%opotliwe dla górali i rokowa%o mniejsze korzy!ci. Jak podaje Adam Liberak – „ponad 90 procent w%a!cicieli wzi$%o pieni#dze”. Zatem tylko nieliczni wyw%aszczeni )najcz$!ciej z drobniejszych udzia%ów, przy których koszty post$powania spadkowego przewy"sza%y ewentualne zyski* nie podj$li wówczas rekompensat. Owi w%a!nie górale i ich spadkobiercy, a tak"e osoby nigdy niedotkni$te wyw%aszczeniami – obecnie najg%o!niej domagaj# si$ zwrotu gruntów, przej$tych ongi! na rzecz Tatrza/skiego Parku Narodowego, nadaj#c problemowi regulacji w%asno!ciowych wymiar polityczny. W ci#gu pó%wiecza wokó% funkcjonowania Parku Narodowego w Tatrach wytworzona zosta%a legenda z w#tkami folklorystycznej psedomartyrologii. W ten sposób heroizowane s# roszczeniowe postawy niektórych, spo!ród rzeszy by%ych w%a!cicieli gruntów upa/stwowionych na cele ochrony tatrza/skiej przyrody. Prawdziwe, czy te" urojone krzywdy wyw%aszczonych górali s# wyolbrzymiane i nag%a!niane, podczas gdy nawet jednym s%owem nie wspomina si$ o korzy!ciach z wymiany i wykupu tatrza/skich gruntów )z regu%y nieu"ytków*. Ca%kowicie przemilczane s# te" szlachetne postawy tych górali, którzy )jak np. rodzina Wojciecha G#sienicy-Byrcyna* dobrowolnie odst#pili swoje w%asno!ci w Tatrach na rzecz Parku Narodowego. Na Podhalu upowszechni% si$ mit o specjalnym pokrzywdzeniu górali przez utworzenie Parku Narodowego i realizacj$ ustawy wyw%aszczeniowej, co rzekomo mia%o by( form# stalinowskich represji. O ile taka selektywna percepcja rzeczywisto!ci historycznej jest poniek#d naturalna w mentalno!ci podhala/skiego ludu )jak dowodzi np. mit Janosika* – o tyle musi bulwersowa( u propagandzistów, którzy )jak Tadeusz Burgera w wydanej w 2002 roku broszurze pt. Wirtualna i prawdziwa wojna o Tatry i Zakopane* z cyniczn# bezkrytyczno!ci# owe folklorystyczne przekazy przekuwaj# na demagogiczne slogany, twierdz#c, "e powo%anie Parku Narodowego w Tatrach „stanowi%o swoist# zemst$ w%adzy ludowej za niepokorne postawy górali”. Nawet wiceburmistrz Zakopanego, Piotr B#k, wyzna%: „My, tu w zarz#- 45 dzie, uwa"amy, "e wyw%aszczenia nie by%y konieczne, "e by%a to zemsta polityczna” )cyt. za: „Gazeta Krakowska” z 4=–46 VIII 499<*. Na fali tak sztucznie podsycanego konXiktu powsta%o w 499< roku Stowarzyszenie By%ych W%a!cicieli i Wspó%w%a!cicieli Wyw%aszczonych Hal i Polan w Tatrach, pod wodz# Zo'i Stacho/-Bigos, która wprost stwierdzi%a, "e „jedyna droga to zlikwidowa( pa/stwowe parki i powo%a( na ich miejsce prywatne, rz#dzone przez prawowitych w%a!cicieli” )„Dziennik Polski”, nr 275 z 25 XI 4999*, a na walnym zebraniu 42 XII 4999 roku w zakopia/skim Urz$dzie Miasta rzuci%a has%o: „trzeba udrze( tyle ziemi, ile si$ da”3 W rzeczywisto!ci wyw%aszczenia na cele ochrony przyrody nie by%y wynalazkiem w%adzy ludowej, lecz umo"liwia%o je ju" przedwojenne ustawodawstwo, przy czym w ówczesnym projekcie powo%ania Parku Narodowego w Tatrach mo"liwo!( owych ekspropriacji ca%kowicie wykluczono. Natomiast dosz%o wówczas do wyw%aszcze/ pod bezprawnie przeforsowane inwestycje na Kasprowym Wierchu, przeciwko czemu górale protestowali wraz z w%adzami Polskiego Towarzystwa Tatrza/skiego, które „sta%o si$ wspó%w%a!cicielem niektórych hal tatrza/skich, odkupuj#c udzia%y od górali, robi#c to w znacznej cz$!ci za dotacje pa/stwowe, otrzymywane pod warunkiem przekazania tych udzia%ów parkowi tatrza/skiemu w chwili jego powstania” )cyt. za: Z. Radwa/ska-Paryska i W.H. Paryski, Wielka encyklopedia tatrza$ska*. Oczywiste, "e ka"da przymusowa regulacja stosunków w%asno!ciowych niew#tpliwie narusza podstawow# ze swobód obywatelskich, tj. prawo w%asno!ci. Góralom oferowano jednak odp%atno!ci, a wyw%aszczano za odszkodowaniem – w odró"nieniu od znacjonalizowania maj#tków wielkiej w%asno!ci ziemskiej w 49=5 roku, kiedy to prawem kaduka w%adza ludowa zagarn$%a bez jakiejkolwiek rekompensaty tatrza/skie dobra Jerzego Uzna/skiego. Obecne roszczenia cz$!ci górali mijaj# si$, wi$c z zasadno!ci# d#"e/ rewindykacyjnych posiadaczy ziemskich, przedsi$biorców czy grup wyznaniowych i narodowo!ciowych, których nieruchomo!ci upa/stwowiono w ca%ej Polsce w okresie stalinizmu. Park narodowy, stanowi najwy"sz#, instytucjonaln# form$ ochrony przyrody, b$d#c powszechnie przyj$t# norm# w cywilizowanym !wiecie, niezale"nie od systemów politycznych, w jakich przychodzi jej funkcjonowa(. Tatrza/ski Park Narodowy zmuszony by% dzia%a( w warunkach realnego socjalizmu, ale wyw%aszczenia na cele wy"szej u"yteczno!ci publicznej )w tym i ochrony przyrody* s# przeprowadzane bez wzgl$du na „model sprawowanej w%adzy”. Odbywa%o si$ to nie tylko w Tatrach i nie tylko w socjalizmie. Nacjonalizacj$ mienia prywatnego praktykuje si$ przecie" we wszystkich, nawet najbardziej praworz#dnych pa/stwach na !wiecie. Nie ulega najmniejszej w#tpliwo!ci, "e w%a!cicielom i wspó%w%a!cicielom gruntów w Ta- 46 trach nale"y si$ sprawiedliwe zado!(uczynienie za ograniczenia na%o"one na nich w zwi#zku z realizacj# przez Park Narodowy zada/ ochrony przyrody. Znamienne jednak, "e lokalni politycy oraz parlamentarzy!ci piastuj#cy stanowiska w Sejmie i Senacie III Rzeczypospolitej, tudzie" decydenci resortu ochrony !rodowiska nie zrobili nic, by stworzy( mo"liwo!ci legislacyjne, dla wyp%acania przez Tatrza/ski Park Narodowy rekompensat prywatnym w%a!cicielom gruntów w Tatrach. Czyni si$ natomiast wszystko, by ów problem rozj#trzy( antagonizuj#c lokalne spo%eczno!ci wzgl$dem Parku Narodowego. Taka eskalacja konXiktu spo%ecznego wokó% spraw w%asno!ciowych w Tatrach stanowi, bowiem u"yteczny !rodek nacisku na Park Narodowy, b$d#c populistycznym parawanem dla lobby inwestycyjno-samorz#dowego, które za wszelk# cen$ usi%uje przeforsowa( rozbudow$ zespo%u urz#dze/ narciarskich w rejonie Kasprowego Wierchu. Spraw$ rewindykacji w%asno!ci w Tatrach wykorzystuje si$, zatem jako propagandowy taran, s%u"#cy do rozbijania integralno!ci Parku Narodowego, by tym %atwiej wtargn#( na jego obszar z inwestycjami. Na szcz$!cie, wi$kszo!ci Podhalan obce s# zakusy, by rozparcelowa( Tatrza/ski Park Narodowy i utworzy( jego namiastk$ – „góralski park” w Tatrach. Dowodzi tego utworzenie w 4999 roku Stowarzyszenia Obrony Praw Obywateli Powiatu Tatrza/skiego, na czele z Mari# Gruszk#, która niejednokrotnie wyst$powa%a w obronie nienaruszalno!ci Parku Narodowego, jako gwaranta ochrony Tatr – przyrodniczego i kulturowego dziedzictwa wszystkich Polaków, w tym i Podhalan. W 2000 roku z „Apelem o ratowanie Tatr” zwróci%a si$ Helena Bukowska-Tyra%a, pisz#c w li!cie otwartym do ministra !rodowiska: „Tatry nie s# w%asno!ci# prywatn# Stowarzyszenia [By%ych] W%a!cicieli [i Wspó%w%a!cicieli] Wyw%aszczonych Hal, nie s# w%asno!ci# pani Bigosowej, która temu Stowarzyszeniu przewodzi. Nie jest to w%asno!( Starostwa Tatrza/skiego, czy te" grupy radnych z burmistrzem na czele. [...] Post$pu nie da si$ zatrzyma(, ale czy za post$p mo"na uzna( chore ambicje i prywat$? [...] Stowarzyszenie [By%ych W%a!cicieli i] Wspó%w%a!cicieli Wyw%aszczonych Hal to ludzie, którym w czasach PRL-u zrobiono krzywd$. Tych ludzi wykorzystuje grupa 'nansistów, która w imi$ wznios%ych hase% próbuje zrealizowa( swoje prywatne interesy. Jako by%a wspó%w%a!cicielka znacznych cz$!ci Hali G#sienicowej, które odziedziczy%am po przodkach i z których nas wyw%aszczono, a obecnie s# one w%asno!ci# Tatrza/skiego Parku Narodowego – zrezygnowa%am z uczestnictwa w Stowarzyszeniu pani Bigosowej. Nie chc$ swoich Tatr w przysz%o!ci wybetonowanych, nie chc$ ich skaza( na !mier( [...]” )cyt. za: „Tygodnik Podhala/ski” nr 4412000*. Niestety, w%adze robi# wszystko, aby obni"y( re"im ochronny Tatrza/skiego Parku Narodowego i umo"liwi( realizacj$ w Tatrach nowych inwestycji narciarskich. Znowelizowana 42 X 2000 r. i 4= IV 200= r. Ustawa o ochronie przyrody umo"liwia degradacj$ statusu ochronnego w parkach narodowych, gdzie na gruntach dot#d obj$tych ochron# cz$!ciow#, a pozostaj#cych w gospodarczym wykorzystaniu, wprowadza si$ ochron$ krajobrazow#, której wymogiem jest dostosowania sposobów gospodarowania oraz wznoszonych urz#dze/ i budowli – do ochrony krajobrazu. Stosowanie tego przepisu prowadzi m.in. do podejmowania ra"#co szkodliwych ustale/ przez urz$dników resortu ochrony !rodowiska, wychodz#cych naprzeciw bezzasadnym "#daniom podtatrza/skich samorz#dów, lobby inwestycyjnego i grup miejscowej ludno!ci. Ochron$ krajobrazow# wprowadzono m.in. na obszarze Doliny Chocho%owskiej i Lejowej, gdzie zadania ochronne by%y dotychczas z powodzeniem realizowane przez Wspólnot$ Le!n# < Uprawnionych Wsi w ramach prowadzenia ochrony cz$!ciowej, pod "yczliwym nadzorem Parku Narodowego. Stosowanie ochrony krajobrazowej na cz$!ci terenów TPN oznacza, wi$c mo"liwo!( zintensy'kowania eksploatacji gospodarczej i wprowadzenie nowych, agresywnych jej form – w stopniu znacznie przekraczaj#cym stan dotychczasowy, podyktowany rygorami ochrony przyrody, w%a!ciwymi dla parków narodowych. Poci#gnie to za sob# niepowetowane straty dla polskiej przyrody. Tak np. na obszarach, na których ochrona zosta%a zredukowana do krajobrazowej, bytuje wiele skrajnie rzadkich w Polsce i w Europie gatunków ro!lin i zwierz#t: m.in. nied+wied+, wilk i ry!. Ich siedliska zachowane i zregenerowane dzi$ki trwaj#cej od 50 lat ochronie !cis%ej i cz$!ciowej zosta%y zagro"one dewastacj#. Tak wi$c, w jednym z naszych najstarszych parków narodowych, b$d#cym zarazem Mi$dzynarodowym Rezerwatem Biosfery, nast#pi% katastrofalny regres statusu ochronnego )szerzej o alarmuj#cej sytuacji polskich parków narodowych mo"na przeczyta( w najnowszym numerze „Dzikiego Qycia” – czasopisma Pracowni na rzecz Wszystkich Istot*. W niniejszym artykule przybli"ony zosta% pokrótce tylko jeden z problemów ochrony tatrza/skiej przyrody, których szerokie spektrum przedstawia ksi#"ka wydana przez Pracowni$ na rzecz Wszystkich Istot w trosce o los Tatr – o zachowanie naszego wspólnego dziedzictwa przyrodniczego. TOMASZ BORUCKI Autor jest przewodnikiem tatrza/skim i mgr. in". le!nikiem Ksi •k• PRAWDA W SPORZE O TATRY mo•na naby$ wp!acaj c kwot• 12 z! (lub wi•ksz ) na konto: Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, BS Bystra, nr rachunku 158133 0003 0001 0429 2000 0001 (z dopiskiem: „Tatry – ksi •ka” i podaniem liczby egz.). Ca!y zysk ze sprzeda•y ksi •ki przeznaczony jest na •nansowanie kampanii w obronie Tatr. www.gu.us.edu.pl Unijny!grant!dla!Filii!U&!w!Cieszynie Projekt!Podania i legendy •l•ska Cieszy•skiego Uniwersytet &l#ski od dawna otrzymuje ró"ne dotacje z pieni$dzy unijnych, otrzymuj# je tak"e 'lie U&, w tym Filia w Cieszynie. Na pocz#tku stycznia br. Prorektor ds. Filii U& w Cieszynie pani prof. Halina Rusek z%o"y%a swój podpis na umowie ze Stowarzyszeniem „Olza” w Cieszynie reprezentuj#cym Euroregion &l#sk Cieszy/ski. Oznacza to, "e Uniwersytet przyst$puje do realizacji projektu pn. Podania i legendy •l•ska Cieszy$skiego, na który otrzyma% bezzwrotny grant w wysoko!ci ponad 45 tys. •. Pieni#dze zosta%y przyznane z programu Wspó%pracy Przygranicznej Phare CBC Unii Europejskiej. O czym? Gdyby chcie( w jednym zdaniu przedstawi( istot$ pomys%u, to mo"na powiedzie(, "e projekt b$dzie polega% na zebraniu, opublikowaniu i spopularyzowaniu poda/ i legend, jakie funkcjonuj# na &l#sku Cieszy/skim i to zarówno w jego polskiej, jaki i czeskiej cz$!ci. Do jego realizacji przyst#pi# etnolodzy z Filii, którzy ju" teraz planuj# „zapuszczenie si$” w najdalsze zak#tki regionu, aby „przeszpera(” ró"ne +ród%a i wydoby( na !wiat%o dzienne wszystkie najciekawsze podania i legendy, znane mieszka/com tej cz$!ci Polski. Na &l#sku Cieszy/skim funkcjonuje wiele poda/ i legend regionalnych, które do dzisiaj nie zosta%y zebrane w jedn# ca%o!ciow# kolekcj$ opublikowan# drukiem. Znane s# jedynie zbiory Gustawa Morcinka czy Zo'i Kossak-Szczuckiej, które nie wyczerpuj# zasobu poda/ i legend &l#ska Cieszy/skiego. Zebranie wszystkich - publikowanych i niepublikowanych – tekstów w jednym miejscu, najpierw w bazie danych, nast$pnie opublikowanie w formie ksi#"ki i p%yty CD oraz umieszczenie na stronie internetowej z pewno!ci# nie oka"e si$ marnotrawstwem energii czasu i pieni$dzy. Dla kogo? Zaktualizowana antologia regionalnych poda/ i legend pomo"e przede wszystkim uniwersyteckim etnologom w ich codziennych studiach. W planach jest te" wykorzystanie maj#cego powsta( zbioru w zaj$ciach ze studentami, my!li si$ tak"e o zorganizowaniu sesji naukowej po!wi$conej etnologiczno-historycznej interpretacji legend. Ale musimy wiedzie(, "e spo%ecznego projektu nie robi si$ tylko dla jednej grupy zawodowej. W zamy!le projektu tego typu dzie%o mo"e i powinno by( przydatne ró"nym innym grupom spo%ecznym. Mo"na tu wymieni( w pierwszej kolejno!ci pedagogów, czyli nauczycieli i wychowawców prowadz#cych zaj$cia z edukacji regionalnej. Taki zbiór przyda si$ zapewne animatorom kultury pracuj#cym z dzie(mi i m%odzie"#, b$dzie cenn# ksi#"k# dla rodziców, którzy zechc# poczyta( swoim pociechom nowe legendy; wreszcie, publikacja taka b$dzie cenn# ksi#"k# dla samych dzieci i m%odzie"y, którzy w ramach szkolnych b#d+ domowych lekcji edukacji regionalnej chc# poznawa( swoj# „ma%# ojczyzn$”. Nie mo"emy te" zapomnie( o turystach i go!ciach odwiedzaj#cych region &l#ska Cieszy/skiego, którzy pragn# lepiej pozna( jego to"samo!(. Podsumowuj#c, autorzy projektu chcieliby, aby przygotowana antologia podoba%a si$ wszystkim mieszka/com &l#ska Cieszy/skiego. Nie tylko etnolodzy Czy projekt spe%ni wszystkie oczekiwania – zobaczymy. W ka"dym razie, plan jest taki, "eby ta pierwsza antologia by%a bardzo dobrze wydana pod wzgl$dem edytorskim, zaopatrzona w ilustracje do poszczególnych tekstów, w ilustracje b$d#ce gra'kami stworzonymi przez plastyków Wydzia%u Artystycz- nego. Znaj#c inwencj$ twórcz# artystów i ich umiej$tno!ci, mo"na by( pewnym, "e ksi#"ka b$dzie prawdziwym skarbem, a "e b$dzie wydana zarówno w j$zyku polskim, jak i czeskim ucieszy czytelników z obu stron granicy. Kiedy publikacja? Dzia%ania zwi#zane z projektem zaplanowano na jeden rok, ale punktem kulminacyjnym powinien by( czas wakacji, kiedy to w Muzeum w Wi!le ma odby( si$ wernisa" wystawy zatytu%owanej Podania i legendy •l•ska Cieszy$skiego, gdzie zostan# zaprezentowane artystyczne wizerunki bohaterów poda/ i legend opublikowanych w ksi#"ce. Wa•ny test Projekt Podania i legendy jest drugim po projekcie Kontakty II*, przedsi$wzi$ciem Filli U& w Cieszynie, na które zosta% przeznaczony grant z Unii Europejskiej. Za ka"dym razem taki grant to wa"ny egzamin z zakresu zarz#dzania. Trzeba bowiem projekt w%a!ciwie zrealizowa(, potem rozliczy(, a okresowo nale"y przekazywa( raporty z wykonania. Pracy jest sporo, jednak bior#c pod uwag$, "e za stron$ merytoryczn# projektu odpowiadaj# tak kompetentne osoby, jak prof. Zygmunt K%odnicki reprezentuj#cy etnologów i prof. Ma%gorzata >uszczak szefuj#ca artystom, stosowny egzamin z pewno!ci# zostanie zdany, a zdobyte do!wiadczenia wykorzystane w nast$pnych projektach 'nansowanych z Unii. Nad kilkoma trwaj# w%a!nie prace przygotowawcze... LES>AW WERPACHOWSKI Koordynator projektu Program Kontakty II by% projektem Instytutu Sztuki Wydzia%u Artystycznego Filii U&, realizowanym z Phare CBC Polska-Czechy w roku 2008. MIESI•CZNIK Uniwersytetu •l•skiego w Katowicach Pismo ukazuje si! od 1992 roku za zgod• JM Rektora. ISSN 1505-6317 REDAGUJE ZESPÓ": Agnieszka Sikora ([email protected]), Aleksandra Kielak # sekretarz redakcji ([email protected]), Dariusz Rott # redaktor naczelny ([email protected]) ADRES REDAKCJI: ul. Bankowa 12, pokój 016, 40-007 Katowice, tel.: (32) 359 17 31, tel./fax (32) 359 19 49, e-mail: [email protected] lub [email protected] Jeste$my w Internecie: http://gu.us.edu.pl REDAKCJA CIESZY%SKA: Stanis&aw Pietroszek ([email protected]), tel. (33) 854 61 52 PROJEKT OK"ADKI: Grzegorz Ha'derek SK"AD I "AMANIE: Ireneusz Olsza DRUK: Zak&ad Poligraficzny M. Wioska, ul. 75 Pu&ku Piechoty 1, 41-500 Chorzów, tel. 604 633 490 Nak&ad: 600 egz. Redakcja zastrzega sobie prawo skracania, adiustacji i redagowania tekstów Materia&y (na dyskietce, lub e-mailem) przyjmujemy do 13-go dnia miesi•ca poprzedzaj•cego wydanie numeru Zach!camy do wspó&pracy. Czekamy na artyku&y, listy i sugestie. Materia&y nie zamówione staramy si! zwraca* Strony www opracowane przez Centrum Technik Informatycznych U• Redakcja nie identyfikuje si! ze wszystkimi przedstawionymi pogl•dami Autorów, niektóre z nich traktujemy jako zaproszenie do dyskusji luty!2005!nr!5!(125) 47