Analiza Techniczna sektora bankowego na GPW

Transkrypt

Analiza Techniczna sektora bankowego na GPW
Analiza Techniczna sektora
bankowego na GPW
Artykuł, który ukazał się w miesięczniku „Kapitałowy” 09/2010
Sektor bankowy jest silnie reprezentowany na GPW. Banki wchodzą w skład każdego z
indeksów w istotny sposób wpływając na ich zachowania. Najsilniej reprezentowana jest
bankowośd w indeksie blue chipów (5 banków - maksymalna ilośd podmiotów z jednego
sektora). Dwa z nich – PEKAO i PKO BP wraz z PKN, TP SA, KGHM tworzą umowny indeks WIG5
– w skład wchodzą największe podmioty, które decydują o zachowaniu indeksu i całej giełdy.
Dlatego parafrazując łacioskie przysłowie „nihil novi” – bez banków żaden ruch na GPW odbyd
się nie może, a umiejętne przewidywanie przyszłych zachowao może wpłynąd na podjęcie
optymalnych decyzji inwestycyjnych.
Indeks sektorowy WIG- Banki reprezentowany jest przez 11 podmiotów , z których jeden
notowany jest na zasadzie dual-listening (UNICREDIT). Większośd podmiotów należy do
zagranicznych grup bankowych. Wyjątek to PKO i GETIN. W najbliższym czasie dojdzie do
zmiany właścicielskiej BZWBK.
Porównanie indeksów WIG i WIG-Banki potwierdza silną korelacje rynkową. Na wykresie (JPG
korelacja) zaznaczone zostały lokalne dołki, które pokrywają się. Ruchy wzrostowe oraz korekty
(struktury fal) również są podobne. Dodatkowo widoczna jest większa siła względna sektora
bankowego w stosunku do rynku reprezentowanego przez WIG. Główna zasługa takiego stanu
rzeczy to notowania PKO i PEKAO. Dla porównania przedstawiono indeks WIG- Budownictwo.
Mimo silnego wpływu na gospodarkę, sektor budownictwa nie jest tak skorelowany z rynkiem
(przyczyną może byd rozłożony w dłuższym czasie efekt inwestycyjny oraz nieduży udział
procentowy w składzie indeksu WIG).
Wszyscy pamiętają kolejki roku 2004 podczas publicznej oferty akcji banku PKO BP. Historia
pokazała, że pięd lat później kurs ponownie wrócił do cen z debiutu. Lutowy dołek okazał się
byd początkiem nowej fali wzrostów zakooczonej w Kwietniu tego roku na poziomie 44 PLN.
Dodatkowo jest to poziom zniesienia 0,618 Fibo fali ostatniej bessy 2007-2009. Wskazuje to na
silny opór. Nastąpiło również przełamanie linii trendu kreślonej pod dołkami wzrostów 20092010. W rejonie maksimum zwyżki powstał również wysoki tygodniowy czarny korpus
charakteryzujący mocną wyprzedaż. Zatrzymał się na linii trendu jednak miesiąc później kolejny
czarny korpus zszedł poniżej wsparcia pokonując jednocześnie średnią 15-sto tygodniową .
Największa zniżka cen od 2009 roku zatrzymała się dopiero w obszarze średniej 200tygodniowej wyznaczając lokalny dołek konsolidacji z początku wakacji. Letnia fala wzrostów
doprowadziła ceny do 0,618 zniesienia Fibo wiosennej zniżki cen. Rynek zachował się podobnie
bo na tym poziomie zbudował czarny korpus, również podkreślając istotnośd tego miejsca. Te
dwa przypadki (wysokie czarne korpusy) są charakterystyczne dla podażowych zachowao rynku
i tworzą na wykresach formacje zwane Objęciem Bessy (amer. Reversal Day) – oznaczone
kółkiem na wykresie.
Spadek ceny akcji z 44 PLN do 36 PLN zburzył dotychczasowy „porządek” korekt rynkowych
(zaznaczonych kwadratami) które charakteryzowały ruch PKO BP. Oznacza to zaburzenie
czytelnej struktury, a tym samym wprowadzenie niepewności w najbliższej przyszłości. Na
korzyśd strony podażowej przemawiają opisane formacje Objęcia Bessy, a najbardziej ta z
początku Maja. Dopóki ceny nie wyjdą na nowe maksima (sygnał sprzedaży nie zostanie
zanegowany) kurs akcji może się męczyd w konsolidacji z wsparciem na poziomie 37 PLN.
Ostatnia bessa również była dostrzeżona na akcjach PEKAO S.A, a cieniem kładły się kłopoty
banku matki UNICREDIT. Kurs spadł do poziomów widzianych ostatni raz na początku wieku.
Odreagowanie w postaci dynamicznej zwyżki z zeszłego roku okazało się byd za szybkie i od
tamtego czasu kurs pozostaje w konsolidacji. Zauważyd można, że kurs nie dotarł nawet do
poziomu 0,618 zniesienia bessy, co było charakterystyczne dla PKO BP. Obecnie budowany
układ przypomina kształtem trójkąt, a jedna z fal podążała wzdłuż złamanej linii trendu, jednak
nie udało się powrócid ponad ten opór.
Nie widad na wykresie PEO tak ścisłego podobieostwa korekt natomiast zauważalne są okresy
wyprzedaży akcji, które pokreśliłem podczas opisu poprzedniej spółki. Podażowy korpus z
początku maja również odgrywa ważną rolę w układzie. Ceny już dwukrotnie zbliżały się do
oporu w celu negacji układu jednak bez skutku, za każdym razem rysując na wykresie
tygodniowym formację Objęcia Bessy.
Trójkąt w analizie technicznej określany jest jako formacja kontynuacji trendu. Tak więc kurs
powinien wyjśd górą z konsolidacji. Do tego potrzebne jest zanegowanie ważnego oporu jaki
rynek stworzył po długim majowym weekendzie. Poziom 170 PLN powinien byd pokonany
jeżeli akcjonariusze chcą zobaczyd nowe maksimum kursu. Średnie rynkowe nie stoją na
przeszkodzie w wykonaniu tego zadania. Przy czym jest to za skromny argument. Musi do tego
dojśd jeszcze chęd strony popytowej, potwierdzona zbudowaniem odpowiedniego elementu
prowzrostowego (wskazanie siły kupujących w postaci odpowiedniej struktury świec na
wykresie).
Pozostałym bankom notowanym na GPW również nie udało się pokonad oporów z początku
maja 2010 roku. Jedynym pozytywnym przykładem jest tutaj bank ING, który zanegował
podażową świecę i wyszedł górą z trójkąta (na wykresie dziennym widoczna jest formacja
Odwróconej Głowy z Ramionami, która zapowiadała taki scenariusz). Nie można się temu
dziwid, gdyż jest jednym z najsilniejszych banków notowanych na rynku. Potwierdza to układ
średnich oraz skala wzrostów liczona od dołka z lutego zeszłego roku – kurs zniwelował już
większośd spadku z lat 2009-2010.
W przypadku innych banków skala wyprzedaży była na tyle silna, ze dotychczasowe próby
popytu nie zdołały przeciwstawid się negatywnym oznakom płynącym z rynku. Powstałe
formacje podażowe kładą cieo na notowania. Dużym problem jest, że w wielu przypadkach
(BZWBK, GETIN, CITI HANDLOWY) podażowe układy powstały praktycznie przy maksimach
zwyżek i są traktowane przez większośd uczestników rynku jako szczytowe formacje
odwrócenia trendu.
Podsumowując, pozytywny obraz wróci dopiero kiedy zanegowany zostanie spadek z początku
maja. Kiedy się to stanie – na to pytanie odpowie sam rynek. Na obecną chwilę daje
podpowiedź, że od lutowego dołka 2009 roku obserwujemy kształtowanie się impulsu zgodnie
z założeniami Teorii Fal Elliotta.
Daniel Marcjanowicz
Infoinwestor.pl