Edudu.pl - Witalizm i biologizm w wierszach Tuwima
Transkrypt
Edudu.pl - Witalizm i biologizm w wierszach Tuwima
Ściąga eksperta
Witalizm i biologizm w wierszach Tuwima
Julian Tuwim urodził się 13 września 1894 roku w Łodzi, zmarł 27 grudnia 1953 roku w Zakopanem. Studiował prawo i filozofię na UW
(1916 – 1919) – czyli w miejscu i czasie, gdzie tworzyła się grupa literacka „Skamander”, Tuwim był jej współtwórcą. Przypomnij sobie
edukastu dotyczący „Skamandra”, bo aby właściwie zinterpretować któryś wiersz Tuwima trzeba po prostu mieć wiedzę o ich programie
poetyckim.
Twórczość Juliana Tuwima jest niejednorodna, tzn. możemy w niej wyodrębnić trzy zasadnicze okresy. Wczesna liryka,
obejmująca trzy tomy poezji z lat 1918 do 1923 to poezja wpisująca się mocno w program „Skamandra”. Wtedy publikuje
poeta tom debiutancki Czyhanie na Boga i trzy kolejne. Ta poezja wyrażała bunt przeciw Młodej Polsce, kult
powszedniości, ekspresjonizm, witalizm, czyli inspiracje Bergsonem, ale też W. Whitmanem. Równocześnie tworzy wtedy również teksty
www.edudu.pl - filmy edukacyjne on-line
Strona 1/8
Ściąga eksperta
piosenek i utwory satyryczne.
Życie? - - Rozprężę szeroko ramiona,
Nabiorę w płuca porannego wiewu,
W ziemię się skłonię błękitnemu niebu
I krzyknę, radośnie krzyknę:
- Jakie to szczęście, że krew jest czerwona!
To cały wiersz i pewnie nie przysporzy Ci trudności interpretacyjnych, nie ma w nim specjalnych pułapek… pierwsze słowo stanowi
retoryczne pytanie, podkreślone jeszcze trzema pauzami, o istotę życia. Odpowiedź, całkowicie pozbawiona patosu w stylu i treści każe
nam przyjąć, że zdaniem podmiotu lirycznego życie jest radosnym procesem, w którym ważną rolę odgrywa biologizm i witalizm.
Witalizm stanowi tutaj odzwierciedlenie koncepcji bergsonowskiej siły życiowej, czyli niematerialnego czynnika sprawczego, który
procesy życiowe powoduje. Pojawiająca się w utworze krew, symbolizuje życie, kontekst wypowiedzi podmiotu lirycznego każe
interpretować ja tu jako radosny symbol biologicznego istnienia.
Już inaczej rzecz się ma w wierszu Wiosna. Napisał go Tuwim w 1915 roku, a opublikował w trzy lata później w czasopiśmie "Pro arte et
studio", stanowi on nawiązanie do twórczości słynnego francuskiego poety modernistycznego Artura Rimbauda.
WIOSNA (dytyramb)
Gromadę dziś się pochwali,
Pochwali się zbiegowisko
I miasto.
Na rynkach się stosy zapali
I buchnie wielkie ognisko,
I tłum na ulicę wylegnie
Z kątów wypełznie, z nor wybiegnie
Świętować wiosnę w mieście,
Świętować jurne święto.
I Ciebie się pochwali,
Brzuchu w biodrach szerokich,
Niewiasto!
Zachybotało! -- Buchnęło - i płynie Szurają nóżki, kołyszą się biodra,
Gwar, gwar, gwar, chichoty,
Gwar, gwar, gwar, piski,
Wyglancowane dowcipkują pyski,
Wyległo miliard pstrokatej hołoty,
Szurają nóżki, kołyszą się biodra,
Szur, szur, szur, gwar, gwar, gwar,
Suną tysiące rozwydrzonych par,
- A dalej! A dalej! A dalej!
W ciemne zieleńce, do alej,
Na ławce, psiekrwie, na trawce,
Naróbcie Polsce bachorów,
Wijcie się, psiekrwie, wijcie,
W szynkach narożnych pijcie,
Rozrzućcie więcej "kawalerskich chorób"!
A!! będą później ze wstydu się wiły
Dziewki fabryczne, brzuchate kobyły,
Krzywych pędraków sromne nosicielki!
Gwałćcie! Poleci każda na kolację!
Na kolorowe wasze kamizelki,
Na papierowe wasze kołnierzyki!
Tłumie, bądź dziki!
Tłumie! Ty masz RACJĘ!!!
O, ty zbrodniarzu cudowny i prosty,
Elementarny, pierwotnie wspaniały!
Ty gnoju miasta tytanicznej krosty,
Tłumie, o Tłumie, Tłumie rozszalały!
Faluj, straszliwa maso, po ulicach,
www.edudu.pl - filmy edukacyjne on-line
Strona 2/8
Ściąga eksperta
Wracaj od rogu, śmiej się, wariuj, szalej!
Ciasno ci w zwartych, twardych kamienicach,
Przyj! Może pękną - i pójdziecie dalej!
Powietrza! Z swych zatęchłych i nudnych facjatek
Wyległ potwór porubczy! Hej, czternastolatki,
Będzie dziś z was korowód zasromanych matek,
Kwiatki moje niewinne! Jasne moje dziatki!
Będzie dziś święto wasze i zabrzęczą szklanki,
Ze wstydem powrócicie, rodzice was skarcą!
Wyjdziecie dziś na rogi ulic, o kochanki,
Sprzedawać się obleśnym, trzęsącym się starcom!
Hej w dryndy! Do hotelów! Na wiedeński sznycel!
Na piwko, na koniaczek, na kanapkę miękką!
Uśmiechnie się, dziewczątka, kelner wasz, jak szpicel,
Niejedna taką widział, niejedna serdeńko...
A kiedy cię obejmą śliskie, drżące łapy
I młodej piersi chciwie, szybko szukać zaczną,
Gdy rozedmą się w żądzy nozdrza, tłuste chrapy,
Gdy ci kto pocznie szeptać pokusę łajdaczną - Pozwól!!! Przeraź go sobą, ty grzechu, kobieto!
Rodzicielko wspaniała! Samico nabrzękła!
Olśnij go wyuzdaniem jak złotą rakietą!
"Nie w stylu" będziesz - trwożna, wstydliwa, wylękła...
Wiosna!!! Patrz, co się dzieje! Toć jeszcze za chwilę
I rzuci się tłum cały w rui na ulicę!
Zośki ze szwalni i pralni, "Ignacze", Kamile!
I poczną sobą samców częstować samice!
Wiosna!!! Hajda - pęczniejcie! Trujcie się ze sromu!
Do szpitali gromadnie, tłuszczo rozwydrzona!
Do kloak swe bastrzęta ciskaj po kryjomu,
I znowu na ulicę, w jej chwytne ramiona!!!
Jeszcze! Jeszcze! I jeszcze! Zachłannie! Bezkreśnie!
Rodźcie, a jak najwięcej! Trzeba miasto silić!
Wyrywajcie bachorom języki boleśnie,
By, gdy je w dół wrzucicie nie mogły już kwilić!
Wszystko - wasze! Biodrami śmigajcie, udami!
Niech idzie tan lubieżnych podnieceń! Nie szkodzi!
- Och, sławię ja cię, tłumie, wzniosłymi słowami
I ciebie, Wiosno, za to, że się zbrodniarz płodzi!
Podmiot liryczny w utworze przyjmuje rolę komentatora rzeczywistości, który zwraca się ze swoimi uwagami do tłumu, będącego
adresatem zbiorowym wiersza. Zwrot do odbiorcy macharakter żywy, dynamiczny, emocjonalny, o czym świadczą liczne wykrzyknienia,
apostrofy, wyliczenia ("O Tłumie, Ty masz rację", "O tłumie, tłumie rozszalały").
Podtytuł wiersza Tuwima odsyła nas do symboliki wiosny w kulturze biorącej swój początek w tradycji śródziemnomorskiej, w której ta
pora roku posiadała znaczenie szczególne ze względu na wiążący się z nią cykl wegetacyjny świata przyrody. W tym sensie wiosna staje
się również oznaką płodności, witalności, biologizmu, triumfu natury. Związane to było w starożytności z kultem greckiego boga
płodności, wina, życia - Dionizosa, któremu poświęcano pochwalne pieśni zwane dytyrambami, do czego nawiązuje właśnie podtytuł
wiersza. Dionizje - Święta, w czasie których oddawano cześć bogu poprzez rytualne śpiewy i taniec, miały charakter powszechny,
orgiastyczny i transgresyjny. Tłum idący za kapłanami Dionizosa wprowadzany był w rodzaj ekstatycznego uniesienia za pomocą owych
pieśni, by w ten sposób złączyć się z bóstwem. Dytyramb zatem ma nie tylko charakter pochwalny czy podniosły, jak wskazuje bardziej
współczesna, popularna interpretacja tego słowa, ale wręcz sakralny. W tym sensie wiersz Tuwima jest jednocześnie parodią tego
gatunku lirycznego, antydytyrambem, ale i - paradoksalnie - kontynuacją jego tradycji w pierwotnej postaci.
Wiosna jest zaprzeczeniem dytyrambu, ponieważ zamiast oddawać się radości, związanej z budzeniem się do życia sił natury, nastrój
wiersza jest raczej pesymistyczny. Biologizm, w którym Grecy doszukiwali się źródeł kontaktu z sferą sakralną, staje się przyczyną
moralnego upadku człowieka, co przynosi rozgoryczenie, nie zaś wyzwolenie. Z drugiej jednak strony Tuwim kontynuuje tradycje
www.edudu.pl - filmy edukacyjne on-line
Strona 3/8
Ściąga eksperta
ujmowania dytyrambu jako pieśni, w której człowiek przedstawiony jest w myśl naturalistycznej antropologii jako istota biologiczna,
cielesna, seksualna wręcz, nie tylko duchowa. Wiosna jest okresem wzmożonej aktywności, jest swoistym wybuchem
nieuświadomionych popędów, eksplozja zmysłowości. Tylko pozornie prowadzi to jednak do stworzenia "apoteozy" tłumu jako zjawiska,
które podobnie jak erotyka podszyte jest działaniem potężnej, pierwotnej sfery instynktu. Wiosna bowiem to znak biologicznego
www.edudu.pl - filmy edukacyjne on-line
Strona 4/8
Ściąga eksperta
rozpasania: Och, sławię ja cię tłumie wzniosłymi słowami i ciebie wiosno za to, że się zbrodniarz płodzi.
Ten swoisty naturalizm Tuwima każe spojrzeć na człowieka jako na istotę na wskroś biologiczną, zdeterminowaną przez swoją
cielesność i płciowość, ale jednocześnie już nieodwracalnie wykrzywioną, zdegenerowaną. Przyczyn upadku idei humanistycznych zdaje
się poeta upatrywać w postępującym procesie urbanizacji przestrzeni życiowej jednostek, które w rozrastających się molochach
zmuszone są do egzystencji jako masa, tłum. Miasto narzuca, jak twierdzi ironicznie Tuwim, swoje bezwzględne prawa mieszkańcom,
wykrzywiając ich i ograniczając ich indywidualność i czyniąc z nich w efekcie jedynie kopulujące zwierzęta.
W tym samym praktycznie czasie Tuwim tworzył teksty będące apoteozą biologizmu i witalizmu, ale także krytyczno – ironiczne
wobec nich. Wzbudził swego czasu niemało kontrowersji, przysparzając sławy jego autorowi. Pisano m.in.: "Julian Tuwim, reklamowany
wielce poeta, który miał rzekomo odrodzić poezję (...) spoufalił się z Panem Bogiem. Także i rasowego tupetu mu nie brak. Nic dziwnego,
że tego rodzaju poeta zajął się satanizmem". Wiersz Słowisień - czyli tekst o eksperymentach językowych. Odnajdziemy w nim etymologie, neologizmy, polisemie, eksperymenty w
www.edudu.pl - filmy edukacyjne on-line
Strona 5/8
Ściąga eksperta
zakresie fleksji i składni. Pochodzi on z 4 tomu wierszy poety, według Jadwigi Sawickiej próbował w nim Tuwim dotrzeć do słowiańskiego
prasłowia, przeczytaj tekst, który znajdziesz w ściądze, zrozumiesz o czym mówię, choć pewnie nie do końca zrozumiesz sam tekst…..
TEKST UTWORU:
W białodrzewiu jaśnie dźni słoneczno
Miodzie złoci białopałem żyśnie
Drzewia pełni pszczelą i pasieczną,
A przez liście kraśnie pęk słowiśnie.
A gdy sierpiec na niebłoczu łyście
W cieniem ciemnie jeno niedośpiewy
W białodrzewiu ćwirnie i srebliście
Słodzik słowi słowisieńkie ciewy.
Aluzyjność języka poetyckiego wobec kodu słownego wyznacza jednocześnie semantyke poetycką tego utworu, dlatego w 3 wersie
strofy drugiej czytamy i słyszymy to jednocześnie, że w drzewach ćwierkają, śpiewają ptaki i liście srebrzą się, zapewne w słońcu.
2 funkcje kodu poetyckiego (semiotycznego) Słowisień:
1. PRANAZYWANIE
2. PRENAZYWANIE
Język staje się polisemiczny w aspekcie „synchronicznym” i „diachronicznym”. Język poetycki „Słopiewni” przez swą aluzyjność
www.edudu.pl - filmy edukacyjne on-line
Strona 6/8
Ściąga eksperta
neguje język naturalny jako system rządzący się umownością i konwencjonalnością, zracjonalizowaniem, logiką i
arbitralnością. Wszystko to buduje język poetycki na wzór i podobieństwo prajęzyka i prejezyka. Sytuuje język poetycki tego wiersza
i całego cyklu w obszarze języka mitycznego. Taki język – wieloznaczny, istniejący poza systemową arbitralnością, pozbawiony
kategoryzacji - niesie w sobie określoną koncepcję świata. Świata powracającego do swych korzeni słowiańskich, świata muzycznego,
www.edudu.pl - filmy edukacyjne on-line
Strona 7/8
Ściąga eksperta
melodyjnego.
www.edudu.pl - filmy edukacyjne on-line
Powered by TCPDF (www.tcpdf.org)
Strona 8/8