01 - II Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej w Zamościu

Transkrypt

01 - II Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej w Zamościu
Reportaż literacki
Adriana Folusiewicz
II LO im. Marii Konopnickiej w Zamościu
,,Zapomniani ludzie – zapomniane historie.
Polsko – niemiecko – izraelska wymiana młodzieży”
A jeśli zawiodę?
Jest pierwszy lutego, niedziela. Niby dzień jak co dzień – ale nie dla Ady. Dziś
ich w końcu pozna. Budzik dzwoni już trzeci raz, a ona oczywiście ustawia
drzemkę i w sennym marzeniu przenosi się na spotkanie z gośćmi z Izraela
i Niemiec . W końcu przychodzi mama, ściąga z niej kołdrę krzycząc, że chyba
nie chce się spóźnić. Ada na jawie bierze szybki prysznic, pakuje ostatnie
rzeczy i już siedzi w busie do Zamościa. Nigdy nie była tak podekscytowana,
w głowie
tysiąc myśli na sekundę. Damian zapewniał: ,,Zobaczysz,
to sympatyczni ludzie” . Wszyscy mówili, że będzie dobrze. Ale Ada nie była
w Niemczech. Nikogo nie zna. Dołączyła do grupy, więc co będzie, jeśli jej nie
polubią?
Jeśli jej angielski nie jest wystarczająco dobry? A jeśli strzeli jakąś
gafę na temat historii? Wtedy na pewno spali się ze wstydu! Nie wie kiedy
przyjechała do miasta i dotarła do bursy. I oto stoi przed grupą młodych ludzi.
Krótka prezentacja. Nie, nie może być źle. Wszystko będzie dobrze.
To naprawdę sympatyczni ludzie. Damian mówił prawdę.
Ada,
uczennica
drugiej
klasy
liceum,
bierze
udział
w
realizacji
międzynarodowego projektu, w ramach którego młodzież spotyka się
z
kolegami
z innych państw.
Celem wymiany jest ukazanie
sytuacji
Niemców, Polaków i Żydów podczas II wojny światowej, a przede wszystkim
spisanie wspomnień świadków, którzy przeżyli czasy pogardy.
Dzień pierwszy
Pakujemy się do autokaru i jedziemy na Starówkę. Pierwszego dnia
zwiedzamy miasto, spacerujemy. Goście z Niemiec i Izraela są zachwyceni. Po
wizycie u prezydenta miasta zabieramy ich na gorącą czekoladę, przy której
rozmawiamy i lepiej się poznajemy, a po południu warsztaty historyczne
prowadzone przez pana Andrzeja Pogudza. Przybliżają
historię Zamościa
i jego mieszkańców podczas II wojny światowej.
Dzień drugi
Wywiady ze świadkami historii. Ada ma przyjemność przeprowadzić wywiad
z panem Tomaszem Kowalczykiem. Gdy wybuchła wojna miał 2 lata. Dziecko
dorastające w czasie wojny
wiele pamięta. Jego pierwsze wspomnienie
związane z wojną dotyczy dnia, w którym grupa jeńców rosyjskich prowadzona
przez żołnierzy niemieckich udawała się do obozu jenieckiego na Karolówce.
Jeden
z
wachmanów
(niemiecki
strażnik
w
więzieniu
lub
obozie
koncentracyjnym) zdjął z ramienia karabin i celował w pana Tomasza. ,,Nie
wiem, czy żołnierz chciał do mnie strzelić” – mówi drżącym głosem pan
Tomasz. W każdym razie to wspomnienie najbardziej utkwiło mu w pamięci,
ponieważ widział tę scenę z bardzo bliska. Wszyscy są rozemocjonowani, nie
tylko Ada. Panu Tomaszowi łamie się głos, Ada przełyka łzy. Nie chce być
beksą. Gdy tłumaczy na język angielski to co mówi pan Tomasz, na twarzach
kolegów z Niemiec i Izraela maluje się szok i niedowierzanie. „ Raz poszedłem
z mamą po zakupy. Ja niosłem
chleb, który
wypadł mi w kałużę. Nie
wróciliśmy się do sklepu po drugi bochenek , tylko ten umyliśmy, wysuszyli
i zjedli. Byliśmy głodni. Wszyscy cierpieli głód” - wspomina pan Tomasz.
Adzie chce się płakać. Oni ( goście ) chyba wiedzą, jaką wartość mają jego
słowa.
Dzień trzeci
Odwiedzamy miejsca pamięci. My oraz nasi koledzy z Izraela i Niemiec
razem jedziemy na zamojską Rotundę. Ada nie może przełamać się, by tam
wejść. Po prostu myśl, że tam gdzie teraz stoi ona ktoś zginął przeraża ją ,
dosłownie odbiera oddech, więc nie wyobraża sobie, co musi czuć Zew –
jej kolega z Izraela. ,,Jestem ateistą, ale moi rodzice są bardzo religijni – mówi nadali mi imię, które uniemożliwia
mi wejście na cmentarze i chodzenie
po miejscach, gdzie ginęli ludzie”. Wszyscy idą. Zew wciąż się zastanawia.
Patrzy na wchodzących za bramę i chodzi. Zwycięża szacunek dla rodziców .
Chłopak ostatecznie pozostaje za bramą Rotundy. Swoją drogą ciekawe, co
znaczy imię ,,Zew”?
Jedziemy dalej. Kolejny przystanek w Bełżcu. Zwiedzanie obozu zagłady
w Bełżcu oraz ceremonia religijna przeprowadzona tam przez młodzież
i nauczycieli z Izraela. Przed wyjazdem: ,,Dzwońcie na policję. Potrzebujemy
ochrony! ”- krzyczą Szula i Lidia. ,,U nas nic wam nie grozi” – tłumaczymy.
,,Trzeba zorganizować dla nas ochronę” - powtarzają bardzo niespokojne
opiekunki z Izraela. Nikt z nas tego nie rozumie. Przecież żyjemy w tej części
Europy, gdzie nie działają żadne terrorystyczne organizacje . Zadziwiające jest
to, iż Żydzi uważają tylko siebie za ofiary
II wojny światowej oraz cel
wszelkich zamachów, nie zauważając tego, iż Polaków spotkał w latach wojny
podobny los. Ada, Paulina i Damian zwiedzają obóz zagłady nie pierwszy raz,
ale wrażenie za każdym razem
to samo.
Ada
- morze wylanych łez,
przygnębienie i melancholia. Ale po kolegach z zagranicy nie widać, by wizyta
wywarła wielkie wrażenie . Może to tylko pozory, może tylko przypuszczenia.
Ich spokojne twarze, rozmowy. Nie pytamy.
Do zobaczenia w Izraelu!
Wizyta gości dobiega końca. Nieubłagalnie nadchodzi
dzień pożegnania.
Ostatniego wieczoru Ada, Paulina i Damian spotykają się , by się dobrze bawić
ze swoimi nowymi kolegami.
Wspomnienia wspomnieniami, ale jest też
teraźniejszość. Muzyka cieszy nas wszystkich, bez względu na wiek
i narodowość. Wszyscy świetnie się bawią
dzięki rockowemu zespołowi
z II LO. Wokalista Dominik daje z siebie wszystko.
Ideą wymiany jest przede wszystkim zebranie wspomnień ludzi, którzy
przeżyli II wojnę światową. Liczymy się z tym, że nikt nie żyje wiecznie –
ludzie umierają i zabierają do grobu swoje wspomnienia, a naszym zadaniem –
zadaniem młodszego pokolenia, jest te wspomnienia zebrać, uwiecznić.
To niesamowicie ważna
lekcja
historii. Spotkania
młodych
dają
niepowtarzalną szansę nawiązania znajomości, poznania innych kultur oraz
bogatej
historii
nie tylko Polski, ale też Niemiec i Izraela z różnych
perspektyw. I jeszcze umiejętności językowe. Porozumiewamy się przecież
po angielsku.
Ada z niecierpliwością czeka do 22 marca. Wówczas wylatujemy do Izraela.
Czeka też na efekt końcowy wymiany, czyli na nagrania wywiadów, które
przeprowadziliśmy ze świadkami historii. Nasze wspomnienia pozostaną nam
na zawsze. Ada ma nadzieję, że wywiad z panem Tomaszem dostarczy
wzruszeń jeszcze wielu ludziom, tak jak w dniu nagrania dostarczył jej.