Newsletter pomorskie travel

Transkrypt

Newsletter pomorskie travel
Interaktywny System Informacji Turystycznej Województwa Pomorskiego
pomorskie.travel / pomorskie.travel/ISIT / Facebook.com/pomorskie.travel
Sieć 245 Infomatów Digital Signage 42 - 46” w przestrzeni publicznej
Copyright © 2012 Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego Wszelkie prawa zastrzeżone.
Publikacja: Departament Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego
nr 4/05/2013
Newsletter
pomorskie.travel
Gdańsk 2013
Widok na Sea Towers, symbol miasta to również dobry kierunkowskaz dla biegaczy
GPX Gdyni w Biegach Ulicznych
Kolejny bieg z cyklu GPX Gdyni w Biegach Ulicznych 2013 przed nami. 11 maja 2013 roku Gdyński
Ośrodek Sportu i Rekreacji zaprasza wszystkich miłośników i pasjonatów biegania oraz Nordic Walking
na Bieg Europejski i Marsz Europejski pod Patronatem Prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka.
Zawody te będą uwieńczeniem XXI Igrzysk Miast
Bliźniaczych, w których startują młodzi sportowcy z
całej Europy. Zawody rozpoczną się o godzinie
09:30 Marszem Europejskim, czyli zdobywającym
coraz szerszą gamę zwolenników marszem „nordic
walking". Tuż po nich swoje zmagania rozpoczną
uczniowie szkół podstawowych, gimnazjalnych i ich
starsi koledzy ze szkół ponadgimnazjalnych. Trasa
Biegu Europejskiego posiadająca od kwietnia atest
Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, jak i pozostałych
biegów prowadzić będzie nową trasą, która została wytyczona na jednej, 10km pętli wiodącej zarówno tymi mniej jak i bardziej znanymi ulicami miasta.
Zawodnicy będą mogli na sportowo zapoznać się z
historycznymi gdyńskimi ulicami jak: ul. Janka
Wiśniewskiego, przebiec obok Pomnika Ofiar Grudnia 1970, z wiaduktu kolejowego na ul. Tadeusza
Wendy przyjrzeć się pracy portowych dźwigów,
zobaczyć z bliska Urząd Morski a także Miejską Halę
Targową, której powstanie sięga 1935 roku.
facebook.com/pomorskie.travel
Na trasie biegu nie zabraknie również lubianej ulicy
Świętojańskiej oraz Bulwaru Nadmorskiego, z którego przy dobrej widoczności rozpościera się widok
na Zatokę Gdańską oraz Półwysep Helski. Start,
podobnie jak meta zlokalizowane będą nieopodal
ORP Błyskawica, z którego o 13.30 salwa armatnia
da sygnał do startu dla wszystkich biegaczy. Centrum zawodów wzorem ubiegłego roku znajdować
się będzie w namiocie na samym szczycie Skweru
Kościuszki, gdzie po zakończeniu zawodów odbędzie się ceremonia dekoracji najlepszych zawodników i zawodniczek. Tradycyjnie na mecie dla
każdego, kto ukończy Bieg Główny na 10 km
czekać będzie pamiątkowy medal, pierwszy z czterech stanowiących układankę nawiązującą do
całego cyklu GPX, której motto w tym roku nawiązywać będzie do obiektów sportowych należących
do Gdyńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Najlepsi
na mecie zostaną dodatkowo uhonorowani nagrodami finansowymi, pucharami oraz nagrodami
rzeczowymi ufundowanymi przez sponsorów.
Więcej informacji na www.gdyniasport.pl
1
Czarne Wesele
Maj na wsi słowińskiej był przede wszystkim
czasem kopania torfu, który dla społeczności
słowińskiej miał duże znaczenie: był podstawowym
materiałem opałowym, służył do użyźniania gleb i
nierzadko pełnił rolę podściółki dla zwierząt w
pomieszczeniach inwentarskich. Pozyskiwanie torfu
było wspólną pracą wszystkich mieszkańców wsi, a
każdy dzień pracy kończył się świątecznym posiłkiem i biesiadą u poszczególnych gospodarzy. Cały
okres kopania torfu, czyli wspólny całodzienny trud i
wspólne wieczorne ucztowanie Słowińcy nazywali
czarnym weselem.
Czarne Wesele, odbywające się w Muzeum Wsi
Słowińskiej w Klukach jest nawiązaniem do tej
dawnej tradycji. Jego głównym założeniem jest
prezentacja prostej techniki wydobywania torfu,
stosowanej w XIX w. na bagnistych terenach położonych wokół jeziora Gardno i Łebsko. Na łące, w
pobliżu zagród można więc zobaczyć mężczyzn,
którzy po ściągnięciu motyką darni i wierzchniej
warstwy ziemi, nożem na długim trzonku kroją
ścianę torfu i odcinają z niej równe brązowoczarne
kostki. Te, gdy wyschną na słońcu, poukładane
zostaną w zagrodach pod okapami.
Kopanie torfu jest tematem wiodącym Czarnego
Wesela, ale ożywia się w tym czasie całą ekspozycję muzealną, rozumianą jako „wieś”, toteż w
poszczególnych zagrodach kobiety i mężczyźni
wykonują zajęcia związane z codzienną egzystencją, wynikające z potrzeb i warunków bytowania na
XIX-wiecznej wsi słowińskiej. W jednym gospodarstwie zatem przędzie się nici i tka krajki, w innym
wyplata kosze, szyje sieci i robi powrozy, a do
jeszcze innego przyciągają odgłosy piły tracznej i
chlust wody w czasie prania przy pompie. Czarne
Wesele jest doskonałą formą dopowiedzenia w
przekazie treści stałej ekspozycji Muzeum Wsi
Słowińskiej, nadaje jej wymiar autentyczności, bo
przedmioty ją budujące znajdują swoje zastosowanie: torfem pali się w piecu kuchennym, w żeliwnej
wafelnicy smaży się wafle, zresztą według receptury umieszczonej na jej pokrywie, dzwonem i tarą
pierze się bieliznę, z pompy leci woda, a koń
faktycznie chodzi w klumpach. Dzięki tym zabiegom wizyta w skansenie jest dla zwiedzających
podróżą w czasie i przestrzeni, a wrażenie to potęgują emocje związane z podjęciem próby samodzielnego wykonania niektórych prac, zobaczeniem wciąż funkcjonujących, nie używanych już
gdzie indziej, sprzętów i urządzeń, wywołujących u
najstarszej publiczności wspomnienia z dzieciństwa,
czy, w przypadku dzieci, poznanie czegoś zupełnie
nowego. Wokół zagród roznosi się zapach pieczonego chleba i smażonych drożdżowych wafli.
Wszystkiemu towarzyszy muzyka ludowa: zaproszone kaszubskie zespoły ludowe grają, śpiewają i
tańczą we wszystkich obejściach.
A po pracy, spacerze i wysiłku żur słowiński i chleb
ze smalcem podane na świeżym powietrzu smakować będą wyśmienicie. Dłużej pobiesiadować
można nieopodal, przy punktach gastronomicznych przy Słowińskim Centrum Kultury Regionalnej.
Tam też znajduje się kiermasz sztuki ludowej i amatorskiej oraz rękodzieła. Ta niezwykła impreza
odbywa się corocznie z początkiem maja. Klimat
dziewiętnastowiecznej wsi słowińskiej odnaleźć
można już tylko w Klukach.
M.P.
A w kalendarzu...
Kto się w maju urodzi, dobrze mu się
powodzi
01 maj - Święto Pracy
03 maj - Święto Konstytucji 3 Maja
12 maj - Wniebowstąpienie
19 maj - Zesłanie Ducha Świętego "Zielone świątki"
26 maj - Dzień Matki
31 maj - Boże Ciało
Kluki i atrakcje okolicy lokalizuj w www.pomorskie.travel/ISIT
2
Pierścień Zatoki Puckiej
Wskocz na szlak! pomorskie.travel/ISIT
Planuj aktywną majówkę razem z nami!
Na słoneczne majowe dni proponujemy rowerową przygodę, przemierzając Półwysep Helski
Szlakiem Pierścienia Zatoki Puckiej aż do Gdyni.
Ta unikalna w skali Polski trasa rowerowa, biegnie
niemal na całej długości bezpośrednio nad brzegiem morza. Obfituje w liczne atrakcje (m.in. fortyfikacje, zabytki sakralne, plaże), wspaniałe widoki na
Zatokę Pucką, daje też możliwość zapoznania się z
kulturą Północnych Kaszub. Dzięki bardzo dobrze
rozwiniętej bazie noclegowej, można zostać na
półwyspie nieco dłużej.
Szlak należy do łatwych tras i przebiega w dużej
części wydzieloną drogą rowerową (przez Półwysep Helski), drogami asfaltowymi oraz fragmentami
przez leśne dukty z szutrową nawierzchnią. Wycieczkę można przerwać w kilku miejscach (np. w Pucku)
i wrócić do Gdyni pociągiem. Z Pucka istnieje możliwość zmiany trasy w kierunku na Krokową (17 km
nowej drogi rowerowej po dawnej linii kolejowej)
lub na Rumię wzdłuż szlaku R10, po równym terenie
i dobrej nawierzchni.
Wsiadamy w Gdyni lub Redzie w pociąg i jedziemy prosto do Helu, by stamtąd już na rowerze przemierzyć cały Półwysep i wzdłuż zatoki dotrzeć do
Gdyni.
Dwudniowa trasa dostarczy nam wrażeń i atrakcji, których doświadczysz tylko na Kaszubach
Północnych.
W Helu zobacz koniecznie: latarnię morską pochodzącą z 1942 r.; fortyfikacje z czasów II wojny światowej na Cyplu Helskim; ul. Wiejską z tradycyjną,
rybacką zabudową; zawsze tętniący życiem port
rybacki i jachtowy; Muzeum Rybołówstwa mieszczące się w dawnym gotyckim kościele; fokarium
oraz Muzeum Obrony Wybrzeża obejmujące obiekty militarne z czasów wojny na czele z monumentalnym stanowiskiem artyleryjskim działa 406 mm z
baterii Schleswig-Holstein.
W Juracie przespaceruj się Promenadą Międzymorze łączącą Zatokę Pucką i Morze Bałtyckie, tam
na pewno spotkasz znane osobistości ze świata
telewizji, kina czy muzyki.
W Jastarni koniecznie zajrzyj do zabytkowej chaty
rybackiej z wystawą dawnych sprzętów rybackich;
zwiedź rybacki kościół, gdzie znajduje się ambona
w kształcie łodzi; pospaceruj po porcie rybackim i
jachtowym, w którym zobaczysz tradycyjne łodzie
kaszubskie zwane Pomerankami, a także spenetruj
schrony bojowe, pochodzące z czasów II wojny
światowej.
Porty rybackie znajdują się w wielu miejscowościach na szlaku, na zdjęciu Mechelinki
3
Weź koniecznie udział w Belonadzie, która odbywa
się w dniach 19-20 maja. Podczas imprezy zobaczysz występy zespołów ludowych, kupisz wyroby
ludowego rzemiosła artystycznego, ale przede
wszystkim obejrzysz zawody wędkarskie w puckiej
marinie.
Przed Gdynią zawitaj jeszcze do Rzucewa, w
którym wznosi się okazały pałac, będący niegdyś
własnością Jana III Sobieskiego, zaś nad samym
brzegiem zatoki zlokalizowana jest tajemnicza
Osada Łowców Fok z epoki neolitu. Podpatrz też
unikalne gatunki ptaków i posłuchaj ich śpiewu w
rezerwacie ornitologicznym Beka u ujścia rzeki Redy
do Zatoki Puckiej oraz podziwiaj malownicze klify w
Osłoninie i Mechelinkach. W większości nadmorskich miejscowości, które znajdują się na trasie
zlokalizowane są urokliwe przystanie i pomosty
cumownicze. Zobacz je i poczuj żeglarski klimat
Kaszub Północnych!
M.B.
Z notatnika pomorskiego turysty
Część 2: W krainie gotyckich zamków
i warowni
Barwne sieci rybaków z pewnością zwrócą
Twoją uwagę
W Kuźnicy czeka na Ciebie urokliwy port rybacki
i neogotycki kościół, natomiast w Chałupach z
bliska podejrzeć możesz
śmigających po
wodach zatoki amatorów windsurfingu i kitesurfingu.
Władysławowo to jeden z najpopularniejszych
nadmorskich kurortów nad Bałtykiem. Tutaj nie
będziesz się nudzić. Przejdź się Aleją Gwiazd
Sportu, zobacz największą w Polsce kolekcję
owadów w Muzeum Motyli, zwiedź port rybacki
i jachtowy, spójrz na panoramę Kaszub Północnych z wieży widokowej w Domu Rybaka, a na
koniec rozkoszuj się bałtycką plażą i zrelaksuj się
w SPA. Wieczorem zaś, wybierz się do kościoła
p.w. Wniebowzięcia NMP posłuchać koncertu
muzyki organowej. To tylko niektóre z propozycji
spędzenia tutaj czasu.
Jadąc już w stronę Gdyni, zatrzymaj się w Swarzewie, gdzie wyciszyć się możesz w Sanktuarium
Matki Bożej Królowej Polskiego Morza. Będąc w
Pucku udaj się do portu rybackiego, gdzie stoi
słupek zaślubinowy, upamiętniający Zaślubiny
Polski z Morzem w 1920 r.; wejdź do potężnej
puckiej fary, w której zwróć uwagę na cenny;
zabytkowy wystrój; przespaceruj się po odnowionym puckim rynku oraz zwiedź Muzeum
Ziemi Puckiej.
Kapryśna, wiosenna aura dała znać o sobie.
Pierwsze dni wiosny bez opadów śniegu okazały się
niestety za zimne aby wybrać się na zaplanowaną
rowerową wyprawę po Powiślu. Nie rezygnując z
tematyki zamków zlokalizowanych na tym terenie,
zamieniłem wyprawę rowerową na wycieczkę
samochodową. Skoro aura nie pozwala na uprawianie turystyki aktywnej warto skupić się tym
razem jedynie na turystyce kulturowej, bo przecież
gotyckie zamki na Powiślu (i nie tylko tam) to
znaczący element dziedzictwa kulturowego Pomorza, który każdy szanujący się turysta i mieszkaniec
regionu znać powinien. Planując wycieczkę samochodową uznałem, że skoro rowerem miałem
zaliczyć wszystkie zamki na Powiślu, to autem będę
w stanie zwiedzić przecież dwa razy tyle obiektów.
Trasę podzieliłem zatem na dwa dni i dołączyłem
jeszcze zwiedzanie warowni w Gniewie i Malborku.
W sumie to nawet dobrze, że tak się stało bo przeglądając materiały na pomorskie.travel naprawdę
zafascynował mnie ten temat. Nieocenionym
dobrodziejstwem dla turysty samochodowego
zwiedzającego nasz region (i nie tylko) jest autostrada A1, którą z Gdańska dotrzeć można w dowolne
miejsce dużo szybciej niż zwykłymi drogami krajowymi czy wojewódzkimi. Z Gdańska udałem się zatem
autostradą bursztynową do Gniewu, gdzie czekał
na mnie potężny krzyżacki zamek, jeden z najpiękniejszych tego typu zabytków w naszym kraju.
Budowla robi niesamowite wrażenie.
4
Wznosi się na planie czworokąta z wewnętrznym
dziedzińcem. U podnóża zamczyska odbywają
się turnieje rycerskie, są też stajnie. Tutaj naprawdę poczuć się można jak w średniowieczu. Zresztą na zamku działają liczne organizacje i stowarzyszenia krzewiące kulturę średniowiecza a
także grupy rekonstrukcyjne w tym najważniejsza Chorągiew Husarska Jego Mości Pana
Mieczysława Struka - Marszałka Województwa
Pomorskiego. Wszystko to tworzy wyjątkową
atmosferę, żywo przypominającą tamte czasy.
Chciałoby się nawet zostać tu na dłużej i choć
przez kilka dni pożyć jak dawni mieszkańcy
warowni. Namiastką tego może być nocleg w
zamkowym hotelu, gdzie obok iście królewskich
komnat znajdują się również skromne i ascetyczne izby w Dormitorium. Zwiedzając zamek,
utwierdziłem się w przekonaniu, że to magiczne
miejsce, do którego trzeba wracać. Najbliższą
okazją jest turniej rycerski Króla Jana III Sobieskiego, który odbędzie się w dniach 24-26 maja.
O, będzie się działo! Tam trzeba być!
Zauroczony średniowieczną atmosferą udałem
się do Malborka. Czym jest zamek krzyżacki w
Malborku wiedzą chyba wszyscy, którzy choć
trochę lubią zwiedzać. Malborska twierdza to
dawna stolica Państwa Krzyżackiego i jeden z
Zamek w Malborku - obiekt UNESCO
największych zamków średniowiecznej Europy,
przez wielu uznawany nawet za najpotężniejszy. Na
jego poznanie poświęciłem resztę dnia. Godzinami
spacerowałem zamkowymi ścieżkami i korytarzami
podziwiając najdrobniejsze szczegóły tego arcydzieła średniowiecznej architektury. Każda komnata i wystawa przykuwała moją uwagę na długie
minuty. Chłonąłem ten krzyżacki klimat niczym
spragniony człowiek wodę. I tak przez kilka godzin.
Żal było wyjeżdżać w dalszą drogę. Późnym popołudniem potężna sylwetka ceglanej twierdzy zaczęła ukazywać swoje nocne oblicze. Wspaniale
prezentowała się od strony Nogatu. Widok oświetlonego zamku i jego odbicia w leniwie płynącej rzece
jest imponujący. Tak – bez wątpienia zamek w
Malborku to największa perła gotyckiej architektury
w naszym kraju.
Jadę na południe do Barlewic pod Sztumem by
przenocować. Jednak wciąż przenosiłem się w
myślach do miejsc, które zobaczyłem. Drugi dzień
to najpierw wizyta w Sztumie. W porównaniu z
Malborkiem, sztumski zamek wygląda jak jego
miniaturka. Niemniej jednak jest to obiekt godny
uwagi. Szczególnie ciekawie wygląda od strony
jeziora. Niestety w jego wnętrzu nie mieści się żadne
muzeum, jak to jest w przypadku innych tego typu
zabytków, ale można wejść na dziedziniec i obejrzeć go od wewnątrz.
Ze Sztumu udałem się na wschód do Dzierzgonia.
Po drodze zwiedziłem piękny pałac w Waplewie
Wielkim, gdzie mieści się oddział Muzeum Narodowego w Gdańsku. W samym Dzierzgoniu na wzgórzu zamkowym obejrzałem relikty dawnej krzyżackiej warowni oraz zwiedziłem cenne kościoły zabytkowe w mieście. Stamtąd pojechałem do Przezmarku, leżącego tuż przy samej granicy województwa. Poznałem tam Państwa Pilachowskich, właścicieli pozostałości średniowiecznego zamku krzyżackiego, którzy odrestaurowali ruiny i udostępnili je
turystom. Pan Ryszard zabrał mnie nawet na szczyt
okazałej wieży, która jest najlepiej zachowanym
elementem całego założenia, a także opowiedział
o dziejach zamku i trudnościach związanych z jego
odbudową. Właściciele chcą stworzyć tu miejsce
tętniące życiem i sztuką. Trzymajcie kciuki, za to by
im się to udało, bo to wspaniali ludzie, a Przezmark
to magiczne miejsce.
Jak myślicie, w sąsiedztwie jakiego miasta położone
jest Jez. Dzierzgoń? Zagadka wydaje się być banalnie prosta i zapewne większość wskazałaby właśnie
na Dzierzgoń. A jednak jest inaczej. Jez. Dzierzgoń
znajduje się w okolicy Prabut, czyli miasta które jest
kolejnym etapem mojej wycieczki. Nie znajdziemy
tu okazałej średniowiecznej warowni, lecz podobnie jak w przypadku Dzierzgonia jedynie pozostałości średniowiecznego zamku biskupów pomezań
5
skich. Okazuje się, że nie tylko… Na terenie ruin,
zafascynowany historią miasta mieszkaniec Prabut
pan Włodzimierz Wiśniewski, wybudował makietę w
skali 1:16, odzwierciedlającą w najdrobniejszych
szczegółach dawny wygląd zamku!
Ta niezwykła atrakcja w 2010 r. została laureatem
konkursu Perła w Koronie Województwa Pomorskiego. Można zatem wyobrazić sobie, jak okazały był
to obiekt i jakie musiały dotknąć go nieszczęścia,
skoro do dzisiejszych czasów przetrwały jedynie
nikłe fragmenty. Fascynujące! Jednak do Prabut
przyjechałem głównie po to, by zwiedzić słynne
XVIII-wieczne wodociągi, które tworzą, usytuowane
3,5 m pod powierzchnią dawnego rynku, korytarze
o długości 120 oraz 42 i 45 m. Zwiedzanie dostarcza
niezwykłych wrażeń i naprawdę polecam tę trasę,
gdyż jest to jedyny taki obiekt w naszym Województwie. Ostatnim
etapem mojej wycieczki był
Kwidzyn, który był ukoronowaniem całej weekendowej wyprawy. Monumentalna bryła dawnego
zamku kapituły pomezańskiej widoczna jest z
daleka i zachwyca swoją osobliwą architekturą.
Szczególnie wyróżnia się potężny ganek wsparty na
czterech kolumnach, zakończony wieżą. Pełniła w
czasach średniowiecza funkcję …latryny (tzw. gdanisko). Przyjąć zatem można, że na kwidzyńskim
zamku znajduje się największa toaleta świata. W
zamkowych komnatach mieści się muzeum, zaś
przylegająca do budowli katedra to skarbnica
sztuki sakralnej, a także miejsce spoczynku wielkich
mistrzów krzyżackich, których krypty niedawno
odkryto w katedralnych podziemiach. Zwiedzanie
całego zespołu katedralno-zamkowego trwało do
późnego popołudnia. Długo jeszcze spacerowałem wokół zabytku, aby uzyskać jak najciekawsze
efekty na zdjęciach i uwiecznić warownię w
najdrobniejszych szczegółach.
1416 roku, kiedy to na samym Głównym Mieście
w Gdańsku było 378 browarów, a już na początku
wieku XVI zakładów produkujących „złoty trunek”
istniało ponad 400.
Kto pierwszy uwarzył piwo w Gdańsku? Na to
pytanie odpowiedzieć równie trudno jak na pytanie o to, kto i kiedy założył Gdańsk. Wiadomo, że
złocisty trunek był obecny nad Motławą od
najdawniejszych czasów i występuje często w
najstarszych zachowanych dokumentach dotyczących historii Gdańska. Piwne przywileje i podatki
piwne, piwowarskie rewolty, ulice Piwna, Browarna i
Słodowników, piwo jopejskie, browar Heweliusza,
piwne regulaminy Dworu Artusa, Baszta Browarna...
Historia Gdańska pełna jest piwa. Browarnicy gdańscy byli jedną z pierwszych grup zawodowych,
którą wyodrębniono i której nadano prawa,
tworząc cech. Nie dziwi to o tyle, że ich liczba w
średniowiecznym Gdańsku sięgała kilkuset osób.
Stanowili oni bardzo zamożną i liczącą się siłę
społeczną, a czasem przyjęli rolę "etatowej" opozycji względem kupieckiej Rady. Występowali oni
również przeciwko sprowadzaniu do miasta piw
spoza miasta. W 1387 r. doszło do pierwszego buntu
piwowarskiego, w 1416 r. nastąpił kolejny w którym
wśród 1032 osób skazanych, aż 376 było piwowarami.
Z wizytą u pomorskiego piwowara
W pamięci wciąż pozostają wszystkie magiczne
chwile naznaczone średniowiecznym, mrocznym
klimatem krzyżackich warowni.
Piwo pomorskie
Wśród wielu rzeczy, z których słynęło Pomorze,
było piwo, a raczej piwa, bowiem ważono je nie
tylko w Gdańsku, ale także w Tczewie, Malborku,
Pucku i innych miastach. Bywały okresy, że ilość
browarów liczono w setkach. Tak właśnie było w
6
Wśród rozmaitych gatunków piwa, jakie powstawały w gdańskich browarach od niepamiętnych
czasów, najsłynniejsze jest piwo jopejskie. Trunek to
mityczny, o którym każdy słyszał, a rzadko kto
próbował, który nadał nazwę dzisiejszej ulicy Piwnej
– niegdyś zwanej Jopejską, a który... do picia w
zasadzie się nie nadawał. Był bowiem gęstym
syropem, powstającym w skomplikowanym i
mocno odmiennym od standardowego procesie
produkcyjnym, a używany był jako... lekarstwo i
przyprawa do zup i sosów, a także dodatek do
lekkich piw w celu polepszenia ich smaku.
Wiadomo, że najlepszymi czasami dla gdańskich
browarników była pierwsza połowa XV wieku, kiedy
łączną roczną produkcję szacowano na około
ćwierć miliona beczek, po 126 litrów każda. Nieco
gorzej wiodło się browarnikom za czasów najsłynniejszego przedstawiciela tego zawodu w Gdańsku,
wielkiego Jana Heweliusza. Pamiętamy go jako
astronoma, ale mało kto wie, że to właśnie dzięki
produkcji piwa, zgodnej z rodzinną tradycją, mógł
inwestować w urządzenia do obserwacji nieba. W
1636 r. Jan Heweliusz stał się członkiem cechu
browarników, a po siedmiu latach został wybrany
starszym tego towarzystwa. XIX wiek przyniósł
Gdańskowi liczne zmiany gospodarcze, a wraz z
nimi między innymi rozpoczęcie przemysłowej
produkcji piwa, wytwarzanego odtąd w dużych
browarach, z których najsłynniejsze to Danziger
Actien Bierbrauerei w Kuźniczkach koło Wrzeszcza i
Browar Fischera w Nowym Porcie.
Po II wojnie światowej nadal z powodzeniem
warzono piwo w Gdańsku, aż przyszły zmiany lat 90.,
które pozbawiły Gdańsk browarów i własnego,
lokalnego piwa. Musiały minąć prawie dwie
dekady nim powrócono do tradycji browarnictwa
na Pomorzu.
Miejsc, w których waży się w Gdańsku piwo jest
zaledwie kilka i są to tzw. browary restauracyjne.
Niemniej jednak warto wybrać się do któregoś z
nich na prawdziwą degustację regionalnego
specjału. W sercu Gdańska warto odwiedzić
Browar Gdański, a także niedawno otwartą browarnie na ulicy Piwnej „Browar Piwna”. Wybierając się
na wycieczkę po regionie, szlakiem pomorskich
browarów nie można zapomnieć o Browarze
Amber w Bielkówku, a także Browarze „Kaszubska
Koruna” w Szymbarku, Pomorskim Browarze Tradycyjnym w Gościszewie czy Browarze Łebskim w
Łebie. To tylko niektóre z regionalnych wytwórni
produkujących regionalne specjały, jakich nie
można ominąć podczas weekendowego odpoczynku w Pomorskim.
Tradycyjne receptury podstawą regionalnego browarnictwa
Coraz większa popularność małych, lokalnych
browarów sprawia, że w planach jest otwarcie
jeszcze kilku tego typu wytwórni. Prawdziwą rewelacją dla smakoszy złocistego trunku jest natomiast
reaktywacja w Gdańsku warzenia piwa jopejskiego.
Piwo na Pomorzu istniało od dawien dawna,
dlatego nie dziwi nikogo fakt, że zostało docenione
przez znawców regionalnej kuchni i od 11 marca
2013r. znajduje się na prestiżowej liście Produktów
Tradycyjnych jako Piwo Pomorskie.
M.P.
WDA
Wda to jeden z najpopularniejszych szlaków kajakowych w Polsce. Rzeka nadaje się doskonale dla
początkujących kajakarzy i rodzin z dziećmi.
Sprzyja temu jej znaczna szerokość, brak trudnych do pokonania przeszkód w korycie rzeki oraz
wolny nurt. To wszystko pozwala na kontemplację
przyrody, wyciszenie się i skupianie się na uroku
zielonych krajobrazów.
7
Szlak Wdy jest znakomicie oznakowany i posiada
dobrze rozwiniętą infrastrukturę turystyczną. Na
trasie jej przebiegu leżą Wdzydzki i Wdecki Park
Krajobrazowy. Górny odcinek rzeki od Jeziora Wieckiego do Lipusza jest bardziej wymagający i nadaje
się raczej dla bardziej doświadczonych kajakarzy.
Najpopularniejszym, łatwym odcinkiem szlaku, na
który trzeba poświęcić około siedmiu dni, jest trasa
od Lipusza do Tlenia. Przebiega ona przez Kaszubskie Morze – zespół rynnowych Jezior Wdzydzkich,
jak również przez rozległy kompleks leśny Borów
Tucholskich. Od Tlenia potrzeba jeszcze dwóch dni
wiosłowania, by dotrzeć do ujścia rzeki w Świeciu,
skąd można kontynuować spływ Wisłą.
Spławnymi dopływami Wdy są Graniczna i łącząca się z nią Trzebiocha. Te niepozorne rzeki zachwycają swoją różnorodnością. Raz płyną szerokim
korytem, by za chwilę rozlać się w jezioro lub stać się
dużo węższymi rzeczkami. Podobnie urozmaicony
jest teren, który pokonują.
16 - 19 maja odbędzie się Gdyński Festiwal Kultury
Studenckiej "Delfinalia 2013"
18 maja na Hali Ergo Arena odbędzie się Koncert
Muzyki Filmowej
19 maja w ramach festiwalu Śledź Jazz w Gdyni
w klubie Ucho zagra Pink Freud
17 - 27 maja obchodzić będziemy Dni Kultury
Studenckiej "Neptunalia"
od 22 - 26 maja Sopot zmienia się w miasto muzyków podczas Międzynarodowy Festiwal Chóralny
Mundus Cantat
25 - 26 maja odbędą się pierwsze w historii regaty,
które odbędą się w trzech najważniejszych ośrodkach żeglarskich Zatoki Gdańskiej: Marinie Gdańsk,
Marina Sopot, Marina Gdynia
24 - 26 maja Międzynarodowy Turniej Rycerski
Jana III Sobieskiego w Gniewie
25 - 26 maja odbędzie się w Pucku BELONADA 2013
- Zawody w wędkarstwie morskim
26 maja - W Operze Bałtyckiej odbędzie się premiera spektaklu „Sen nocy letniej”
Szlak Wdy: 200 km
Rekomendowana trasa spływu: Jezioro Wieckie –
Świecie
Ilość dni: 10
Trudność: odcinek górny (do Lipusza) – średnio
trudny, odcinek środkowy i dolny – łatwy
Liczba przenosek: 16
Dopływy: Graniczna/Trzebiocha (szlak: 25 km/1
dzień/łatwy).
M.P.
Dzieje się w maju!
26 kwietnia - 05 maja Zapraszamy na Majówkę
z Radiem ZET w Łebie
1 - 3 maja Sopot Ulica Artystów w rytmie zumby z
barwnymi latawcami i piłkami plażowymi w tle
2 maja Muzeum Emigracji w Gdyni zaprasza na
wydarzenie związane z Dniem Polonii i Polaków
za Granicą - Polska zadaje szyku!
2 maja 2013 Oficjalne otwarcie zrewitalizowanego
Zamku w Człuchowie
3 maja wystąpi znany fanom muzyki elektronicznej
Modestep - lokalizacja: Centrum Stocznia Gdańska
4 maja w Scenie wystąpi Tede promujący swoją
nową płytę "Elliminati"
5 maja - Muzyczny Pchli Targ do Gdyni
6 - 11 maja odbywają się Technikalia - Festiwal
muzyczny studentów Politechniki Gdańskiej
10 - 11 maja w Gdańsku i Sopocie odbywać się
będzie Street Art Festival
Więcej o pomorskiej tradycji
na pomorskie.travel
w zakładce Odkrywaj!
Praca w warsztacie szkutniczym, Jastarnia
9
Kontakt do Nas
facebook.com/pomorskie.travel
go
orskie
a Pom 26 83 50,
w
t
z
83
wód
ki
Woje tel.: +48 5
rysty
nt Tu wskiego
,
e
7
m
rta
ko
g1
Depa Marszał Długi Tar
u
,
eu
Urzęd 8 Gdańsk 50
rskie.
2
83
omo
p
80 - 8 8 58 326
.
w
4
u, ww
fax. +
kie.e
mors
o
p
il: dt@
e-ma
l
liński
kcja
ał Bie
Reda skie.trave
h
ic
r
o
ki, M
pom
nows
ł Bara
a
f
a
ia: R
Zdjęc
IT
a
ium IS
tyczn
zytor
Turys
na:
z
ja
c
c
Repo
y
r
a
ryto Organiz
a me
łprac egionalna
ó
p
s
W
R
orska da.pl
Pom
t.g
o
r
p
.
www
wca
Wyda
G o s p o d a r z
konkursu:
INNOWATOR 2012
Najlepsza treść interaktywna
w kraju w 2012 roku (PDSA)
Skład: Departament Turystyki, nakład cyfrowy