praca magistrska, UMCS Lublin, Wydz. Filozofii, 2006
Transkrypt
praca magistrska, UMCS Lublin, Wydz. Filozofii, 2006
PEDAGOGIUM Wyższa Szkoła Pedagogiki Resocjalizacyjnej w Warszawie Studia Podyplomowe: Pedagogika resocjalizacyjna Marcin Kostyra Nr albumu PR-0342/07 Wychowawcze aspekty sztuk i sportów walki w kontekście twórczej resocjalizacji Praca napisana pod kierunkiem Dr prof. WSPR Ewy Kozdrowicz Warszawa 2009 Spis treści Wprowadzenie -4 Część pierwsza Sporty i sztuka walki -5 - 1.1 Sporty walki -6 - 1.2 Systemy walki -7 - 1.3 Sztuki walki -7 - 1.4 Agresja w sportach walki - 10 - 1.5 Symbolika - 12 - 1.6 Autorytet mistrza - 14 Część druga Twórcza resocjalizacja - 17 Część trzecia Elementy sztuki walki jako metody twórczej resocjalizacji - 21 Zakończenie - 26 Bibliografia - 27 2 Autor W 2006 ukończył stacjonarne studia z filozofii (specjalność filozofia kulturowa) na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Temat pracy magisterskiej – „Humanistyczna teoria dalekowschodnich sztuk walki” (opublikowana na stronie Internetowej www.tangsoodo.pl). Główne obszary zainteresowań skupiają się wokół filozofii praktycznej, etyki, estetyki i filozofii nauki, filozofii życia i filozofii egzystencjalnej, inspirowane filozofią Kanta, Nietzsche`go, Koła Wiedeńskiego, Sartre`a, Huizinga, Maslow`a oraz psychologii społecznej. Jednocześnie od 1994 roku zajmuje się sztukami walki – początkowo karate, następnie koreańską sztuką walki – tang soo do. W 2001 w Puławach założył i prowadzi do dziś klub sztuk walki – Centrum Tang Soo Do. Wyszkolił wielu Mistrzów Polski w kickboxingu, taekwondo i tang soo do. Jego podopieczni zdobywali trofea na międzynarodowych zawodach, m.in. w Mołdawii, Niemczech i Holandii. Sam Autor brał udział oraz zdobywał medale na turniejach w Holandii i USA. Jest licencjonowanym instruktorem kickboxingu i posiada 2 dan (II stopień czarnego pasa) tangsoodo. W 2007 roku założył ogólnopolską organizację sportową pod nazwą Polska Federacja Tang Soo Do, której jest prezesem. Od 2007 pracuje w Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii w Puławach. 3 Wprowadzenie Sporty i sztuki walki w powszechnej opinii budzą ambiwalentne odczucia. Z jednej strony sporty walki kojarzą się z zachowaniami destruktywnymi, agresywnymi oraz przemocą fizyczną, z drugiej strony sztuka walki jawi się jako twarda wojskowa dyscyplina, wdrażanie samurajskiego kodeksu etycznego, poczucia honoru, szacunku dla przeciwnika i wreszcie jako filozofia życiowa. Podobna sytuacja wiąże się resocjalizacją. Przeciwnicy na stoją stanowisku, że resocjalizacja jest fikcją, a przestępców należy izolować. Zwolennicy wiedzą i wierzą, że nie wszyscy skazani są pozbawieni wrażliwości etycznych. Niniejsza praca traktuje o tych, dla których istnieje nadzieja, że zostaną przywróceni do społeczeństwa i będą w nim normalnie funkcjonować. Bazą teoretyczną jest koncepcja twórczej resocjalizacji Marka Konopczyńskiego oraz sztuka walki jako jedna z metod twórczej resocjalizacji i pracy z nieprzystosowanymi społecznie. Bazą empiryczną dla tez wysnuwanych w niniejszym opracowaniu jest w głównej mierze praca Autora jako instruktora w klubach sportowych oraz praca w Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii w Puławach. Wychowawcze walory sztuk walki są podkreślane od dawna, jednak brakuje fachowej literatury z zakresu pedagogiki czy resocjalizacji poruszającej ten problem. Publikacje stricte traktujące o sztukach walki, nie wychodzą poza obręb opracowań popularno-naukowych czy wręcz popularyzatorskich. Jedna z nielicznych prac, która wychodzi poza obszar popularyzatorski to „Wychowawcze i utylitarne aspekty sportów walki” pod redakcją Romana Kaliny i Władysława Jagiełło. Na początku pracy zostaną zaprezentowane pokrótce główne założenia w szkoleniu i wychowaniu sztuk walki. W części następnej - główne tezy twórczej resocjalizacji. Trzecia część poświęcona będzie refleksjom Autora z pracy z młodzieżą. Jako że Autor z wykształcenia jest filozofem, to w pracy tej pojawiają się powiązania z filozofią zarówno twórczej resocjalizacji jak i filozofii sztuki walki. Niewykluczone, że na kanwie niniejszej pracy w przyszłości powstanie szersze opracowanie z tego tematu. 4 Część I Sporty i sztuki walki Metody resocjalizacji przez sport nie są nowe, prowadzone od dawna jako wychowanie fizyczne czy dodatkowe zajęcia. Szeroko pojęta rekreacja ruchowa daje pozytywne efekty wychowawcze. Rekreacja ruchowa rozumiana jest tu jako spontaniczna aktywność sportowa nacechowana elementami ludycznymi. „Ruch jako środek wychowawczy jest potężnym czynnikiem stymulującym, tj. pobudzającym dynamikę rozwojową, kształtującą osobowość. Nie mniej ważny jest utylitarny aspekt zabaw i ćwiczeń ruchowych. Poprzez rozszerzanie form i czynności ruchowych oraz nabieranie wprawy, wychowanek lepiej adaptuje się do życia, zdobywa wiarę we własne możliwości, pokonuje obawę i wewnętrzne opory, cieszy się osiągnięciami. W kontaktach z rówieśnikami uczy się oceniać własne siły, przystosowywać się do życia społecznego. Wyżycie ruchowe przynosi emocje i radość.”1 Sztuki walki doskonale spełniają postawione przez Marka Konopczyńskiego zadanie twórczej resocjalizacji: „[…] identyfikowanie i rozwijanie strukturalnych czynników i mechanizmów procesów twórczych nieprzystosowanej społecznie młodzieży. Rozwinięte jakościowo wspomniane struktury umożliwiają rozwijanie potencjałów wychowanków, które z kolei ukierunkowują ich indywidualną i społeczną aktywność oraz pozwalają uzyskać nowe kompetencje i umiejętności indywidualne i społeczne. Efektem tej aktywności stają się kreowane odmienne parametry tożsamości, które w wyniku procesu metodycznego „trenowania” autoprezentacji nieletnich, doprowadzają do internalizacji wizualizowanych cech.”2 Wspomniane we wstępie ambiwalencje w postrzeganiu sztuk, sportów walk biorą się z nie rozumienia różnicy między różnymi formami aktywności w obrębie sportów obronnych. Bez jasnego zdefiniowania tych różnic, nie można zrozumieć czym jest sztuka, sport walki a tym bardziej nie można stosować tej dziedziny sportu do resocjalizacji czy wychowywania młodzieży nieprzystosowanej społecznie. 1 2 Konopczyński M., Twórcza resocjalizacja, Warszawa 1996, s. 60. Konopczyński M., Metody twórczej resocjalizacji, Warszawa 2008, s 46. 5 W nomenklaturze sportowej używa się podziałów, które mają kategoryzować formy aktywności fizycznej w obrębie sportów obronnych na: 1) sztuki, 2) sporty, 3) i systemy walki. Granice między poszczególnymi tymi formami są dość płynne, ważne jest zatem zdefiniowanie tych pojęć ze względu na cel szkolenia i wychowania. 1.1 Sporty walki Często jest to sport wyczynowy. Celem szkolenia sportowego jest przygotowanie organizmu do osiągnięcia najlepszych wyników w określonym czasie i w określonych warunkach (czyli w chwili startu zawodnika na zawodach). Przygotowaniu sportowemu (treningowi) towarzyszy duży wysiłek fizyczny i psychiczny, który z czasem może przynieś poważne problemy natury zdrowotnej. Do najbardziej znanych sportów walki należą boks, zapasy, szermierka oraz wywodzące się tradycji dalekiego Wschodu – judo, taekwondo, mauy thai, kickboxing (choć ta ostatnia dyscyplina jest tylko pochodną azjatyckich sportów).3 W sportowym szkoleniu, jako jeden z podstawowych aspektów wychowawczych, akcentuje się ideę „fair play” – czystej gry. Fair play propaguje cnoty powściągliwości, umiaru, samokontroli i przestrzegania reguł, a nawet poniesienia ofiary. Rywalizować i walczyć można w sposób godny, otwarty i uczciwy. Idea „czystej gry” to idea uczciwej rywalizacji, bez fauli, bez dopingu, fałszu, wykorzystywania błędów ludzkich (wyniki oceniają sędziowie, a ci mogą niewłaściwie zinterpretować sytuacje). Sportowiec nie powinien wykorzystywać słabości rywala. Rywalizacja sportowa, oprócz ponadprzeciętnych umiejętności, to również uczciwość, honor, rycerstwo. Fair play jest kwintesencją sportu, a nawet bez słowa przesady można powiedzieć, że fair play to właśnie sport. Istotą sportu walki są zasady uczciwej rywalizacji, przepisy, regulaminy, które precyzują zakres technik, dozwolone obszary trafienia, długość czasu walki. Jednak istnieje pewne niebezpieczeństwo sportu wyczynowego, oczywiście patrząc przez pryzmat resocjalizacji, mianowicie na pewnym etapie sportu wyczynowego stymuluje się generowanie egoizmu, niekiedy nieuczciwości i bezwzględności. Gdy w grę wchodzą pieniądze, celem staje się perspektywa łatwego zarobku, często przez zaprzeczenie fair play. Poza tym na wysokim poziomie sportu wyczynowego praktyka wychowawcza schodzi na drugi plan, wszak ile to wybacza się 3 Baran M., Hebda J., Trening w walce wręcz, Tarnów 1995, s. 3. 6 reprezentantowi szkoły, który zdobył puchary, medale, itp. Istnieje dodatkowo niebezpieczeństwo instrumentalnego traktowania zawodnika, właśnie jako „maszynki” do zdobywania trofeów, na przykład dla szkoły. U nieletnich z dysfunkcjami społecznymi, niesie to wiele zagrożeń. 1.2 Systemy walki w Niedopuszczalnym żadnej postaci jest resocjalizacja przez sport z wykorzystaniem, tzw. systemów walki, określanych niekiedy jako combat (ang. walka). Szkolenie w systemach walki przechodzą służby mundurowe. Od żołnierza na polu walki wymaga się zdecydowanego działania, w które jest wliczone zadanie śmierci wrogowi. Sprawy nie można bagatelizować, bowiem od pewnego czasu taki sposób szkolenia, za sprawą komercji, wszedł na rynek cywilny. Jedno z ogłoszeń znalezione w Internecie zachęca – „Czas karate, fikołków w powietrzu i dziwnych filozofii minął bezpowrotnie! Teraz nadszedł czas napierdalania!”4 Ogłoszenie jest nasączone agresją, więc trudno oczekiwać, iż taki trening będzie przekazywał walory wychowawcze. Do najbardziej znanych systemów walki należy krav maga i tak na stronie Internetowej World Krav Maga Federation Polska5 czytamy: „W dżungli miejskiego gwaru i chaosu nie ma zasad, honorowych pojedynków i litości - jest tylko stereotypowy obraz przemocy poparty niekontrolowaną agresją.” Jedna z zasad krav maga mówi: „Tylko atak przerywa atak” […] „Atakuj tak, aby nawet dużo silniejszy napastnik poczuł się zagrożony - tego uczy KM - trafiaj w te miejsca, których żadne ćwiczenia nie są w stanie wzmocnić. Uderzaj i uciekaj. 6 I nigdy się nie poddawaj!” Dalszy komentarz tzw. systemów walki na poczet tej pracy jest zbędny. 1.3 Sztuki walki Trzecią formą aktywności w obrębie sportów obronnych są sztuki walki (SW), mimo że w tej dziedzinie istnieje rywalizacja sportowa, to raczej ta forma aktywności jest bliższa rekreacji ruchowej, niż sportowi wyczynowemu. M. Baran i J. Hebda sztuki walki charakteryzują „[…] mają nie tylko na celu przygotowanie swych adeptów do walki, lecz przede wszystkim nauczenie sztuki walki samej 4 www.sfd.pl z dn. 10.01.2009 http://kravmaga.lublin.pl, z dnia 26 marca 2006. 6 Ibidem. 5 7 w sobie, samodoskonalenia się przez tę sztukę, harmonii pomiędzy duchem i ciałem, czynienie dobra ogólnego, itp. Sztuki te są traktowane jako sposób na życie.”7 Trening, którego celem jest wykształcenie zamierzonych cech psychomotorycznych, jest wspólną cechą szkolenia sportów, systemów i sztuk walki, jednak szczególnie w sztukach walki akcentuje perfekcjonizm jako najważniejszy cel treningu, a nie samej walki jako fizycznej konfrontacji: „Dążeniu do osiągnięcia doskonałości w wykonywaniu chwytów obronnych, uderzeń, rzutów, itp. jest podporządkowana metodyka nauczania i trening. Chodzi więc przede wszystkim o wielokrotne powtarzanie w długich okresach ćwiczeń fizycznych, które bezpośrednio mają przygotować człowieka do walki. […] Osiąganie w ten sposób biegłości w walce wręcz ma prowadzić - co wynika, choć nie zawsze wprost, z wypowiedzi propagatorów tego typu szkolenia – do wewnętrznej (w domyśle: pozytywnej) przemiany trenujących osób. W przygotowaniu obronnym, […] akcentuje wprowadzanie równowagi między ćwiczeniami fizycznymi a innymi oddziaływaniami pedagogicznymi i wychowawczymi, bez których kształtowanie postaw rzeczywiście obronnych jest mało efektywne, albo wręcz niemożliwe. Jednocześnie wyraźnie akcentuję, iż nie sposób przecenić znaczenia ćwiczeń fizycznych jako zasadniczych środków walki w starciu bezpośrednim”.8 Według Romana Kaliny szkolenie obronne ma na celu: „[…] doskonalenie możliwości ruchowych i energetycznych; uodpornianie na stres związany z wysiłkiem i rozwiązywanie zadań ruchowych o różnym stopniu trudności i różnie rozłożonych w czasie; przezwyciężenie własnych słabości, lęków, kompleksów, próżności i skłonności do agresji; uczenie się współdziałania”.9 Sztuki walki kojarzone są z filozofią. Choć nie każdy trener musi być filozofem z wykształcenia, to ćwiczenia fizyczne niejako wymuszają refleksje teleologiczne. Podobnie jak w filozofii egzystencjalnej, czy w koncepcji twórczej resocjalizacji, tak samo w sztukach walki kładzie się nacisk na mentalno-fizyczny samorozwój. Wojciech Cynarski pisze: „Nowoczesny budoka10 to człowiek twórczy, aktywny fizycznie i intelektualnie, badacz tradycji i strażnik losu kultury wojowników, kontynuator osiągnięć dawnych rycerzy i filozofów. Przez doskonalenie swej sztuki i samodoskonalenie na duchowej drodze 7 Baran M., Hebda J., Trening ..., op. cit., s. 3. 8 Kalina R., Sporty walki i trening samoobrony w edukacji obronnej młodzieży, Warszawa 1997, s 12. 9 Ibidem, s. 43. 10 „bu” – wojownik, „do” – droga, filozoficzna droga samopoznania, samodoskonalenia. 8 dawnych mistrzów, staje się wartościowszym członkiem społeczeństwa. Człowiek budo aktywnie kieruje swoim życiem i samorealizacją, walcząc wytrwale z najtrudniejszym przeciwnikiem, własną słabością. Mistrz budo zasługuje na określenie homo creator [...], które szczególnie dotyczy pracy twórczej w zakresie sztuk walki. Dziełem tak rozumianego artysty budo jest on sam”.11 Tradycyjne wschodnie sztuki walki poprzez nazwę akcentują filozofię perfekcjonistyczną – aikido, tangsoodo, taekwondo, wyrażaną słowem „do” – droga, która w domyśle jest drogą do samodoskonalenia i przekraczania granic swoich możliwości. „Dziś masz być lepszy niż wczoraj, jutro masz być lepszy niż dziś” – tak zachęca mistrz ucznia do treningu. Mistrz sztuki walki, (ang. martial artist) jest artystą w sensie subiektywnym, tworzy dzieło ze swego ciała i psychiki. „Głównym celem sztuk walki jest samoperfekcja. Droga duchowego rozwoju, droga życia i autokreacji jest tu ważniejsza niż sama technika. Nie znaczy to, iż także w samej praktyce nie należy dążyć do mistrzostwa […]. W klasycznej sztuce walki (chiń. wushu, jap. bujutsu) dążono do optymalizacji wyników w zakresie: 1) walki, 2) dyscypliny, 3) moralności.”12 Fenomen popularności treningu dalekowschodnich sztuk walki można też tłumaczyć teorią potrzeb Maslow`a.13 Jedną z elementarnych potrzeb życiowych jest potrzeba ruchu. Trening sztuki walki doskonale spełniła tę funkcję. Potrzeba bezpieczeństwa – tu komentarz w kontekście sztuk walki również wydaje się zbędny. Potrzeba przynależności i miłości: trening sportów walki zawsze odbywa się w grupach, wspólne wyjazdy na zgrupowania czy zawody doskonale realizują te potrzeby. Potrzeba szacunku - od początku szkolenia w adeptach wyrabiany jest odruch ukłonu dla przeciwnika, który symbolizuje szacunek dla niego. Przeciwnik podczas walki, instruktor zawsze odwzajemniają się tym samym. Poza tym ktoś, kto jest biegły w sztuce walki, zyskuje w swoim otoczeniu szacunek, niekiedy wręcz podziw. Zaspokojenie potrzeby poznawczej jest realizowane na przykład przez samopoznanie: „[…] Walcząca osoba, zwłaszcza ścierająca się z przeciwnikiem bezpośrednio, najpełniej ujawnia różne strony swojej natury. Uczenie się więc praktyk obronnych umożliwia samopoznanie – unaocznienie, że lęk przed 11 Cynarski W., Teoria i praktyka dalekowschodnich…, Rzeszów 2004. s. 172. Ibidem, s. 176. 13 Psychologia – podręcznik akademicki, t. 2, red. Jan Strelau, Gdańsk 2000, s. 641. 12 9 porażką paraliżuje zdolność do prawidłowego, inteligentnego działania”. 14 Potrzeby estetyczne – sztuka walki ma wiele wspólnego z harmonią, kunsztem ruchów ludzkiego ciała, bo jeśli gimnastyka sportowa zaspokaja potrzebę estetyczną, to z pewnością sztuka walki też. Ostatnia z potrzeb, wg Maslowa, to samorealizacja. „Z naszego punktu widzenia celem treningu jest mistrzostwo, mistrzostwo pojęte jako ciągłe doskonalenie swoich umiejętności, nie zaspokajanie się tym, co jest, ale świadomość, że jeszcze należy dążyć do perfekcji. „Droga sztuk walki jest drogą ascezy i duchowego rozwoju. Doskonalenie lub samodoskonalenie jest tutaj w swej istocie pokrewne innym formom autokreacji lub, niekiedy, bliskie praktyce religijnej.”15 Podobnie jest w twórczej resocjalizacji: „Jedną z immanentnych cech osobowych każdego człowieka jest tendencja do samorealizacji. Proces wychowania powinien nie tylko uwzględniać tę tendencję, ale także ją stymulować. Tendencja do samorealizacji jest właściwa każdemu człowiekowi, bez względu na poziom jego przystosowania społecznego (Maslow 1959). Samorealizacja człowieka ma związek z twórczością rozumianą jako zdolnością do wykorzystania wszystkich możliwości do wyzwalania potencjalnych sił osobowości.” 16 1.4 Agresja w sportach walki Zwykła bójka, co jest zresztą oczywiste, jest negowana społecznie, jednak sportowa walka, z zasadami, przepisami spotyka się z aprobatą społeczną. Wielu osobom nie związanym ze sportami walki może wydawać się, że to tylko mocne bicie i kopanie, na szczęście tak też myślą i wychowankowie, dzięki temu wychowawca nie musi stosować dodatkowych zabiegów, by przekonać grupę do zajęć. Dopiero w trakcie procesu szkolenia jest możliwość kształtowania pozytywnych cech: uświadomienia, że walka nie zawsze jest przemocą i chęcią skrzywdzenia drugiego człowieka. Wydaje się, że umiejętność walki niejako zachęca do jej wypróbowania. A to znaczyłoby, że adepci SW chętniej od innych prowokują do zachowań agresywnych. Psychologowie sportu przyjrzeli się temu zagadnieniu i okazało się, że agresja w walce sportowej nie przekłada się na agresję w życiu prywatnym. Zwykłe chuligańskie zachowania nazwali „agresją wrogą” – jest to postępowanie z intencją wyrządzenia krzywdy. W sporcie nazywane jest to faulem: na przykład kopnięcie poniżej pasa lub celowe łamanie 14 Kalina R. M., Jagiełło Wł., Zabawowe formy walki…, op. cit., s. 23. Cynarski W. J., Teoria i praktyka …, op. cit., s. 192. 16 Konopczyński M., Metody ..., op. cit., s 45 15 10 przepisów danej konkurencji. „Agresja wroga” odróżnia się od „agresji instrumentalnej - ma ona miejsce, kiedy czyjeś zachowanie może wyrządzać krzywdę, jednak jego intencje są inne, na przykład uzyskanie punktu lub powstrzymać rywali przed zdobyciem przewagi”.17 Agresja instrumentalna jest to też, w pewnym sensie autoprezentacja, która na przykład w środowisku przestępczym pomaga przetrwać. W sporcie wykorzystuje się właśnie ten rodzaj agresji. Dlatego celem wychowawcy/trenera jest takie oddziaływanie na wychowanka, by agresję wrogą, niekontrolowaną, zmienić na instrumentalną, w pełni kontrolowaną. Sztuki walki poprzez swe założenia filozoficzne piętnują zachowania wynikające z „agresji wrogiej”, a w pewnym sensie stymulują rozwój kontrolowanej „agresji instrumentalnej” (jeden z przykazów tangsoodo brzmi: „W walce kieruj się rozsądkiem i honorem”). I dlatego właśnie „orientalne sztuki walki sportowej, wbrew potocznym mniemaniom, nie zachęcają do agresji” 18 – pisze ksiądz Stanisław Kowalczyk. W sztukach walki, jak w żadnym innym sporcie, jest rozwinięty system symboli, nakazów, ceremonii, to właśnie jest główna metoda do kształtowania charakterów. Świadomość własnych możliwości obronnych zmniejsza też poczucie lęku, daje pewność siebie. Amerykański psycholog E. Trulson badał zachowania dwu grup zawodników taekwondo, pierwsi byli szkoleni według wzorów sztuki walki z całą symboliką i tradycją – oprócz treningu technicznego dodano krótką chwilę skupienia przed i po treningu, rozmowy filozoficzne. W rozmowach nacisk kładziono na szacunek dla innych, cierpliwość, honor, zaufanie, poczucie własnej wartości i wartości własnego ciała. Druga grupa, taekwondoków, to typowi sportowcy trenujący tzw. metodami nowoczesnymi, skupiający się w treningu tylko na ćwiczeniach technicznych, taktyce - metody bliskie treningowi sportu wyczynowego. „Pod wpływem tradycyjnego treningu taekwondo u ćwiczących zmniejszyła się w sposób statystycznie istotny agresywność oraz natężenie lęku, a zwiększyły: odpowiedzialność oraz tolerancja i stopień respektowania tradycyjnych wartości. Poziom tych cech różnił się statystycznie istotnie w porównaniu z młodzieżą poddaną „nowoczesnemu” treningowi sztuki walki. Z kolei w tej grupie młodzieży bardzo wyraźnie wzrosły agresywność i poczucie lęku. Zmniejszeniu natomiast uległy: 17 18 Jarvis M., Psychologia sportu, Gdańsk 2003, s. 48. Kowalczk S., Elementy filozofii i teologii sportu, Lublin 2002, s. 16. 11 odpowiedzialność, jakość relacji interpersonalnych, akceptowanie norm, jakość społecznego funkcjonowania, tolerancja i stopień respektowania tradycyjnych wartości”. 19 Można wyciągnąć z tego wniosek, że osoby uprawiające sztuki i sporty walki bardziej przestrzegają zasady fair play. Jednak sporty walki, które oprócz umiejętności walki, mają w swych założeniach symbolikę i filozofię, mogą skutecznie oddziaływać na kształtowanie aksjologicznych postaw wychowanka. Roman Kalina podaje wartości dydaktyczne ćwiczenia walki wręcz jako pomocne w procesie wychowawczym, w odróżnieniu od innych środków kultury fizycznej: „- uczenie się współdziałania a zarazem wiary we własne możliwości. - uczenie się odpowiedzialności za innych i za własne czyny oraz niesienie pomocy w przypadku omdleń, urazów a także w chwilach zwątpienia i psychicznych załamań. - uodparnianie się na stres związany z wysiłkiem i rozwiązywaniem zadań ruchowych o różnym stopniu trudności i różnie rozłożonych w czasie. - przezwyciężanie własnych słabości, lęków, kompleksów, próżności i skłonności do agresji. - doskonalenie możliwości ruchowych i mechanizmów adaptacyjnych ustroju odpowiedzialnego za energetyczną stronę jego funkcjonowania”.20 R. Kalina wskazuje, że skutki edukacji obronnej są wręcz prospołeczne, pisze: „[…] uprawiający sporty walki lub ćwiczenia walki wręcz potrafią w sytuacji bezpośredniego zagrożenia spowodowanego przemocą lub agresją ludzi działać sprawnie, przestrzegając jednocześnie reguł walki szlachetnej i nie powodując okaleczeń i zniszczeń przekraczających konieczną obronę”.21 Dzięki sportom walki zwiększa się też odporność na ból fizyczny, na napięcia emocjonalne, wytrwałość, systematyczność. 1.5 Symbolika Sztuki walki są, jak żaden inny sport, nasycone elementami symbolicznymi. To właśnie te symbole sprawiają, że trening działa nie tylko na sferę fizyczną, ale i 19 Kalina R. M., Jagiełło Wł., Zabawowe formy walki …,op. cit., s. 16, por. też Trulson E. 1086: Martial arts trening: a novel „cure” for deliquency, [w:] „Human Relations”, nr 39. 20 Kalina R. M., Jagiełło Wł., Zabawowe formy…, op. cit., s. 10. 21 Kalina R. M. Sporty walki…, op. cit., s. 9. 12 intelektualną, pobudza wyobraźnię, tworzy wyjątkowy klimat podczas treningu. Jest to cała gama zachowań, gestów, zwrotów, stroje, w których się ćwiczy i w których występuje się na zawodach, pokazach (białe doboki w taekwondo, judogi w judo) czy kolory pasów. W końcu element świata zachodniego trofea, puchary, medale, które również są symbolami, zdobywane podczas rywalizacji sportowej zaświadczają o wysokiej wartości sportowca. Wojciech Cynarski o symbolice w SW pisze: „Sztuki walki są bardziej mitem, rytuałem i sztuką, niż sportem. Posiadają wartość antropologiczno-kulturową jako element stylu życia i symboliczną w społecznej świadomości. […] Istotna jest też dialektyczna współzależność między sztukami walki a kulturą Wschodu. Ceremoniał sztuk walki stanowi przejaw sfery sacrum, formę rytuału. Zawiera elementy sekretu, magii, tajemnicy życiowej mocy, egzotycznej poetyki. Sztuki walki ubrane są w szaty orientalnych kultur, terminologii, ideologii. Są przejawem zhumanizowanej tradycji kulturowej dawnych wojowników (cultura militum)”.22 Poniżej przyjrzymy się kilku najbardziej charakterystycznym symbolom w sztukach walki. Ukłon. Etykieta sztuk walki nakłada obowiązek oddania ukłonów w różnych sytuacjach: podczas wchodzenia i wychodzenia z dojang/dojo (czyli sali, w której praktykuje się sztuki walki), uczeń powinien ukłonić się nauczycielowi oraz starszym stopniem po każdej uwadze, wskazówce. Szczególne miejsce zajmuje ukłon oddany w stronę przeciwnika podczas walki. Jest to wówczas świadectwo szacunku dla niego. Jeśli wygrany kłania się przeciwnikowi, wówczas uzewnętrznia, że docenia jego odwagę. Przegrany zaś, kłaniając się swojemu przeciwnikowi okazuje tym samym, iż nie ma do niego żalu, a gest ten jest formą wdzięczności za to, że uświadomił mu własne braki. Stroje są przewiązane pasem, którego kolor jest zależny od stopnia zaawansowania. Aby adept danej sztuki walki mógł nosić kolejny w hierarchii pas, musi zdać egzamin techniczny oraz teoretyczny. Symbolika pasa jest szczególna i otacza się go wielkim szacunkiem, np. nie wolno rzucać go niedbale na podłodze (choćby podczas przebierania się przed i po treningu), nie wolno wchodzić z pasem do toalety, itp. „Gdy szanujemy pas, symbol naszej praktyki, staje się on świętym przedmiotem i można poprzez niego odnaleźć samą jej esencję. Wiara w pas sprawia, że praktyka jest szczera i silna. Biały pas jest symbolem czystości debiutanta, który z 22 Cynarski W. J., Teoria i praktyka…, op. cit., s. 165. 13 szacunkiem i koncentracją stawia swoje pierwsze kroki w dojo”. 23 Co daje symbol pasa w pracy resocjalizacyjnej? Kolor pasa jest to zewnętrzna oznaka doświadczenia, działa na zasadzie motywacji i nagrody. By zdobyć kolejny pas, uczeń musi zdać egzamin i wykazać się właściwą postawą wobec mistrza, współćwiczących i innych osób. Ćwiczenia formalne, czyli walka bez przeciwnika. Charakterystycznym elementem sztuk walki są formy, są to zestawy bloków, ciosów, kopnięć w tradycyjnych pozycjach ciała. Podczas praktykowania kata należy dokładnie wykonywać ustalone wcześniej sekwencje – właściwy czas napięcia mięśni skoordynowany z oddechem, skupienie, siła i dynamika wykonywanych elementów muszą być zgodne ze wzorem. Formy uczą koordynacji, myślenia przestrzennego, rozwijają wyobraźnię. Formy też wymuszają postawę perfekcjonistyczną. Stanisław Sterkowicz, pisze: „[…] ta grupa ćwiczeń daje najwięcej pozytywnych efektów zdrowotnych, których wskaźnikiem jest m.in. zsynchronizowany stan gotowości mózgu, minimalne ryzyko urazowe, zwiększenie maksymalnego minutowego poboru tlenu, obniżenie się poziomu tłuszczów we krwi i in. Stąd też ćwiczenia formalne, które zwykle rozpoczynają się od ruchów obronnych i - dzięki złożonej strukturze – rozwijają koordynacyjne i kondycyjne zdolności motoryczne, polecane są dla ludzi obu płci w każdym wieku. Mogą być traktowane jako atrakcyjny środek treningowy kształtujący postawę ciała u dzieci, wzbogacający ich potencjał ruchowy, jak również dostarczać wrażeń estetycznych kibicom oraz wiązać się z poczuciem męstwa, występującym w walce, czy samoobronie”. 24 1.6 Autorytet mistrza Młodzież, nie tylko niedostosowana społecznie, niechętnie podchodzi do jakichkolwiek autorytetów, inaczej jest w przypadku relacji mistrz – uczeń. Osoba prowadzącego zajęcia ze sztuk walki to mistrz, który jest eksponowany jak w niewielu innych sportach a relacje miedzy uczniem/wychowankiem a mistrzem/wychowawcą są bardziej bliskie. Mistrz sztuki walki ma od początku łatwiejsze zadanie niż, na przykład nauczyciel wychowania fizycznego. Samo słowo niesie już autorytet i szacunek. Mistrzowi sztuk walki jest łatwiej zaimponować, wzbudzić podziw „młodym gniewnym”, niż trenerom innych dyscyplin. W dojang 23 24 Mistrz Kaisen, Budodharma - droga samuraja, Katowice (bez roku wydania), s. 113. Sterkowicz S., ABC Hapkido, Kraków 1999, s. 49. 14 podczas treningu panuje feudalna atmosfera – to mistrz daje sygnał do rozgrzewki, to mistrz przerywa rozgrzewkę, wyjść można jeśli uzyska się zgodę od prowadzącego, jednak by uzyskać zgodę, należy przyjść do niego, ukłonić się i kulturalnie poprosić o pozwolenie. Kto nie stosuje się do panujących zasad, zostaje wykluczony z grupy ćwiczących. Nie zapominajmy, że młodocianym imponuje siła fizyczna, umiejętność walki, tego nie sposób wykorzenić, ale można ukierunkować na walkę honorową, pokazać kiedy można a kiedy nie można walczyć, innymi słowy należy nauczyć zasad. Istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że uczniowie zechcą „sprawdzić” mistrza, czy on jest naprawdę taki dobry? Tu może powstać dylemat dla prowadzącego – jak się zachować? Jeśli nie podejmie wyzwania – straci twarz, autorytet i może mieć pewność, że następni też będą chcieli sprawdzić mistrza. W opinii Autora, trener/wychowawca powinien podjąć wyzwanie, jednak przy założeniu, że nikt nikomu nie zrobi krzywdy. Dlatego też prowadzący musi wybrać taką formę konfrontacji, by była bezpieczna i co najważniejsze, nie poniżyła ucznia. Najlepszym sposobem takiej konfrontacji jest na przykład walka na zasadach brazylijskiego jujitsu lub judo – polegająca na łagodnym obezwładnieniu przeciwnika i zmuszeniu go do poddania się. Podczas takiej walki nie można uderzać, kopać, gryźć, drapać, można jedynie przytrzymywać i rzucać oraz zakładać dźwignie. Zaletą tej konfrontacji jest to, że jest bezpieczna, doświadczony trener powinien nie dać sobie ani przeciwnikowi zrobić krzywdy a zarazem może kontrolować walkę, by zmusić ucznia do poddania. Poza tym przegrany nie czuje się poniżony, bo dobrowolnie przyznał wyższość wygranego. Inną zaletą takiej konfrontacji jest to, że nadal jest zdolny normalnie funkcjonować, bowiem istnieje niskie ryzyko kontuzji. Co daje taka konfrontacja? Po pierwsze, uświadomienie, że walka nie zawsze musi kończyć się okaleczeniem, poniżeniem przegranego ani wyrządzeniem mu krzywdy. Po wtóre, konfrontacja jest pozbawiona zawiści, chęci zemsty. Ważne jest jednak, by prowadzący od początku konfrontacje nazwał „zabawą”, a po walce, by on pierwszy ukłonił się i wyciągnął rękę w geście pojednania i podziękowania za „dobrą walkę”. Po trzecie, taka konfrontacja od początku jasno określa hierarchię w grupie. Po czwarte, od początku wychowawca i wychowanek zbliżają się do siebie fizycznie, nie jest to już nauczyciel, który gwiżdże, każe robić ćwiczenia, ale jest równym partnerem, współuczestniczy w zajęciach. Po piąte, i najważniejsze, walka taka nie nosi w sobie agresji. Wychowawca powinien być przygotowany na kolejne konfrontacje, 15 choć z czasem ich częstotliwość powinna maleć, gdyż reszta grupy werbalnie i niewerbalnie będzie wskazywać lidera i przywódcę, mistrza. Co jeśli instruktor przegra (co jednak jest mało prawdopodobne)? Wówczas trzeba powiedzieć – masz talent, jesteś W w całym stanie procesie wygrywać szkoleniowym z sztuk najlepszymi, walki, pomogę również w ci. wychowaniu resocjalizacyjnym, najbardziej symboliczne i zarazem realne miejsce powinien zajmować nauczyciel, mistrz. Słynny gwiazdor filmowy a zarazem mistrz Chuck Norris w swojej autobiografii pisze: „Poczucie związku z instruktorem, czyli sensei, bardziej przypomina stosunki między surowym ojcem i posłusznym synem, który całkowicie podporządkowuje się jego przewodnictwu. Jest to integralna część więzi łączącej ucznia z nauczycielem, ponieważ nauczyciel jest tu jedynym źródłem wiedzy i autorytetu. Ma prawo do okazywania mu szacunku, ponieważ sobie na niego zasługuje”.25 Trener/wychowawca ma bardzo bliski kontakt z wychowankiem – werbalny, dotykowy, słuchowy, może dzięki temu oddziaływać na każdą ze sfer zachowania podopiecznego, od dbania o dietę, zaniechanie używania używek, właściwy sen, po kulturę języka i sposób wysławiania się. Taki układ zależności wymusza wręcz wzajemną empatię. Nic tak nie jednoczy grupy jak wspólny wysiłek, wspólny „przeciwnik”, czyli osoba prowadząca trening sportowy, która nakłada na grupę nowe zadania do wykonania. Mówi się o braterstwie krwi, podczas wspólnego treningu kolokwialnie można powiedzieć o braterstwie potu. Cześć II Twórcza Resocjalizacja Człowiek jest tym, czym siebie uczyni J. P. Sartre Koncepcja twórczej resocjalizacji (TR) Marka Konopczyńskiego jest złamaniem obecnie panującego paradygmatu w resocjalizacji. Jest to propozycja innego spojrzenia na nieprzystosowaną społecznie młodzież, nie przez pryzmat dotychczasowej historii (czyli de facto akt sprawy, notatek służbowych itp.) a przez pryzmat przyszłości i ukrytych potencjałów drzemiących w jednostce. Twórcza 25 Chuck Norris, Sekret wewnętrznej mocy, Poznań 1998, s. 36. 16 resocjalizacja budzi tyle samo fascynacji co sprzeciwów. Przeciwnicy TR trywializując, pytają – mamy uczyć skazanych szydełkować? Czytać im Shakespeare? W istocie ciężko jest mówić o skuteczności, jakiejkolwiek zmianie podejścia do świata, ludzi, wartości, norm społecznych u osób, które bądź co bądź mają ograniczone możliwości intelektualne, niską samoocenę i życie usłane porażkami, skoro osoby odpowiedzialne za „zmianę” sami nie zmienią podejścia do swojej pracy. W tradycyjnym ujęciu, resocjalizacja wymaga zmiany postaw życiowych, zmiany wyznawanych wartości i nawyków u młodocianego, nawet jeśli jest to wykonalne, to taka praktyka zostawia pustkę w tożsamości. Osoba resocjalizowana w tradycyjny sposób nadal nie posiada umiejętności do samodzielnego funkcjonowania w społeczeństwie, jednak podkreślmy, umiejętności nie praktycznych a mentalnych. Twórcza resocjalizacja różni się od tradycyjnej tym, że daje coś w zamian a nawet stymuluje zapełnianie „pustki” w tożsamości osoby resocjalizowanej. Koncepcja twórczej resocjalizacji czerpie z szeroko pojętej kultury, odwołuje się do wyższych potrzeb jednostki, często je dopiero odkrywa. „Głównym celem praktycznych zabiegów twórczej resocjalizacji jest przemiana tożsamości indywidualnej i społecznie nieprzystosowanej młodzieży przez wychowawcze stymulowanie rozwoju jej struktur poznawczych i twórczych oraz wyposażenie jej w nowe indywidualne i społeczne kompetencje.”26 Zadaniem wychowawcy jest pomoc w dotarciu do nieznanych, nawet samemu resocjalizowanemu, talentów, zdolności czy możliwości. Głównym zadaniem jest znalezienie pola do zaspokojenia potrzeby samorealizacji a może przede wszystkim, danie wiary we własną osobę. „Zabiegi te, przybierające metodyczną postać pracy teatralnej, sportowej, doświadczeń dramatowych, plastycznych czy muzycznych, mogą wykreować odmienne parametry osobowe młodego człowieka. […] Osiągnięcie tego celu jest możliwe nie tylko przez zmianę czy korektę jego dotychczasowych dewiacyjnych zachowań i postaw, lecz przede wszystkim przez jego wewnętrzny rozwój. Rozwój ten jest rozumiany, nie jako dostarczenie konkretnej wiedzy szkolnej czy dydaktyczne kształtowanie poprawnych społecznie postaw, ale odkrycie i rozwijanie jego potencjałów i talentów.”27 Nieprzystosowanie społeczne młodzieży często bierze się zwyczajnie z braku wychowania. Dziecko, które wychowuje rodzina dysfunkcyjna, nie ma szans na 26 Konopczyński M., Metody twórczej resocjalizacji, Warszawa s. 15 Ibidem, s.13 27 17 wyjście poza codzienne czynności życiowe nastawione, by przetrwać w aktualnych warunkach bytowych. Jeśli warunki egzystencji wymagają postaw aspołecznych, zachowań agresywnych, odbiegających od norm etycznych i prawnych, to takie cechy będą generowane przez środowisko i takie zostaną wykształcone u dziecka. Tak jak człowiek, który urodził się bez ręki musi poradzić sobie w życiu z jedną kończyną, tak samo dziecko od urodzenia wychowane w patologicznym środowisku musi się odnaleźć i dać sobie radę. W pewnym sensie takie dziecko już jest więźniem, więźniem w sensie struktur mentalnych, poznawczych, aksjologicznych i kulturowych. Wydaje się, że doskonałą filozoficzną analogię i idealnie pasującą do twórczej resocjalizacji skonstruował prawie 2,5 tysiąca lat temu Platon. "Wyobraź sobie ludzi żyjących w... jaskini... od dzieciństwa przykutych do miejsca... nie mogących obejrzeć się za siebie... dlatego za nimi płonie ogień, na którego tle poruszają się postacie... a więźniowie widzą tylko ich cienie na ścianie przed sobą". 28 Według Platona możliwe jest wyjście ze świata cieni i poznanie świata prawdziwych idei, każdy może tego dokonać poprzez edukację i odkrywanie w sobie tego, co boskie. Filozof zachęca, by edukować już od najmłodszych lat przez zabawę, bo wtedy nauka jest przyjemniejsza. Z pewnością zajęcia teatralne, sportowe, plastyczne czy muzyczne noszą znamiona zabawy, która powinna być nieskrępowaną ekspresją uczuć. W ten sposób stymuluje się rozwijanie zaufania do współuczestników zabawy i siebie samego a zarazem prowadzi do zamiany priorytetów. „W konsekwencji zmiana ta może prowadzić do uzyskania nowych kompetencji i umiejętności społecznych oraz wykreowaniu nowych tożsamości – indywidualnej i społecznej - młodych ludzi. Ci, przez to, że uwierzyli sami w siebie, uwierzą również w innych.”29 Filozoficznie można powiedzieć, że zadaniem wychowawcy twórczej resocjalizacji jest pomoc w szukaniu sensu egzystencji, poprzez realizację ukrytych lub stłamszonych potencjałów. Drogą do przemiany na prospołeczną postawę jest indywidualna, osobista zmiana. Jak wyżej napisano, mocno zakorzenione schematy mentalne nie pozwalają ot tak przejść metamorfozę aksjologiczną i tu właśnie, za pomocą metod twórczej resocjalizacji, dochodzi to tworzenia od nowa innych postaw i wartości. „Być twórcą, to wykracza poza to, co jest tu i teraz, przekraczanie granic samego siebie, w swej niesprawiedliwości, nieprzystosowaniu czy społecznej 28 29 Platon w Republika 7, sekcja 514. Konopczyński M., Metody twórczej resocjalizacji, Warszawa s. 15 18 marginalizacji. […] To współdziałać w tworzeniu siebie. Siebie lepszego mądrzejszego, dojrzalszego. Tworzyć, to znaczy kreować innych, pomagać im w stawaniu się lepszymi, mądrzejszymi, dojrzalszymi, wspierać w przekraczaniu barier, niemocy i rozpaczy.” 30 Tu znowu koncepcja TW jest zbieżna z myślą filozoficzną – Fryderyka Nietzsche i jego koncepcja woli mocy, nowej jakość człowieka, który bierze los we własne ręce, przełamuje swoje braki i słabości. Staje się Nadczłowiekiem, bynajmniej nie w sensie rasy a w sensie przekroczenia dziś tego, co było wczoraj, a jutro tego, co jest dziś. Tak jak człowiek bez dłoni, który gra na gitarze stopami, dokonuje Nadludzkiej możliwości, tak każdy, kto pokonuje własne słabości staje się nadczłowiekiem w sensie jednostkowym. W XX wieku egzystencjaliści powtórzyli nietzscheanizm w aspekcie homo creator, człowieka twórczego. Ale to, co warto podkreślić, kreacja swojego jestestwa ma ścisły związek z wolnością i odpowiedzialnością, stąd „człowiek jest tym, czym się uczyni”. „Wszyscy ludzie są potencjalnymi twórcami, trzeba tylko uruchomić warunki umożliwiające rozwinięcie ukrytych do tej pory, ich twórczych możliwości (Rogers, 1959). Tak pojmowana twórczość występuje w osobowym celu, a więc umożliwia i urealnia indywidualną i społeczną samorealizację jednostki. Można powiedzieć, że celem jest tu kreowanie przez każdego człowieka parametrów swojej tożsamości. W przypadku nieprzystosowanych społecznie nieletnich mamy do czynienia z tym samym procesem, z tą różnicą tylko, że przebiega on w niekorzystnych rozwojowo warunkach socjokulturowych. W związku z tym tożsamość nieletnich jest zubożała i pozbawiona tych parametrów, które ich poddawanym poprawnej socjalizacji rówieśnikom umożliwiają pełnienie adekwatnych i akceptowanych społecznie ról.” 31 30 31 Ibidem, s. 21. Ibidem, s. 45 19 Część 3 Elementy sztuki walki jako metody twórczej resocjalizacji Przez wiele lat zajmowania się sztukami walki miałem niespotykaną okazję poznać wiele niecodziennych osobowości, poznać losy dzieci i ich rodzin. Większość pochodzi z pełni funkcjonalnych rodzin. W pewnym sensie praca w Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii dała mi możliwość bliższego poznania dzieci często z rodzin dysfunkcyjnych i patologicznych. Właśnie u tej młodzieży widać silną potrzebę zwrócenia na siebie uwagi – często z wykorzystaniem agresji (instrumentalnej), potrzeby bycia docenionym a nieraz zwykłej przyjacielskiej rozmowy o „niczym”. Jak wcześniej pisałem, główne założenia twórczej resocjalizacji są zbieżne z filozofią sztuki walki. Wychowawca chyba powinien być dla wychowanka kimś takim, jak mistrz, który ma bliski kontakt wzrokowy, słuchowy, często dotykowy, musi asekurować, trzymać i demonstrować – trener pod względem fizycznym, mistrz/wychowawca pod względem mentalnym. Mistrz, który cieszy się razem z uczniem z sukcesów, na dobrą sprawę partycypuje w nich, pociesza po porażkach, motywuje, ale czasem też karci. W swej praktyce miałem sytuacje, które zapadają w pamięć – 17 letni chłopak, którego wychowywała matka, zadręczał mnie wieloma, często błahymi, pytaniami, zatrzymywał po treningu, prosił o rady. Szukał poparcia i aprobaty, chciał zwrócić na siebie uwagę, matka, nie bez racji, twierdziła, że brak mu wzorca męskiego. Pewnego razu, gdy toczył jedną z walk sparingowych, zaraz po tym jak trafił przeciwnika trudną techniką, podbiegł, wręcz wskakując mi na ręce. Uściskał mnie z pytaniem, czy widziałem to, co przed chwilą zrobił, jak ładnie wykonał kopnięcie. Kilka miesięcy temu podczas wyjazdu z grupą młodzieży z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Puławach zaproponowałem wychowankom walki na gąbkowe „kije” (zwane też po prostu „soft-stick”). Są to tzw. makarony używane do nauki pływania, przycięte na długość ok. 90 cm. Uderzenie, nawet bardzo mocne, nie powoduje żadnych urazów, ani nawet śladów. Walka sportowa polegała na tym, by uderzyć tymże kijem przeciwnika w nogi za jeden punkt, w korpus również za jeden punkt i w głowę za dwa punkty. Po każdym celnym trafieniu, sędzia przerywał walkę, kazał wrócić na miejsca startowe i przyznawał punkty. Uderzenia można blokować rękoma, wówczas nie przyznawano 20 punktu. Pojedynek kończył się wraz ze zdobyciem przez jednego z walczących pięciu punktów. Po nabraniu wprawy w posługiwaniu się soft-stick`em rozegraliśmy miniturniej (nagrodą był pluszowy miś). Obserwacje – młodzież, która zazwyczaj jest niechętna do aktywności, do ćwiczeń na w-f, łamiąca zasady, chętnie włączyła się w zabawę. Po niedługim czasie każdy wiedział, że należy ukłonić się sędziemu i przeciwnikowi, jeśli komuś zdarzyło się zapomnieć, to koledzy natychmiast nakazywali mu wrócić i stosować się do zasad. Jeśli sędzia nakazał przerwać walkę, nikt nie uderzał po komendzie „stop”. Słowo sędziego też było respektowane bez kłótni, choć nie zawsze było przyjmowane z entuzjazmem. Po turnieju zrobiłem eksperyment i pozwoliłem walczyć bez zatrzymywania walki, gdzie nie było punktacji, ale z zasadami, że nie wolno było uderzać, jeśli komuś wypadł kij, odwrócił się, czy upadł. Do kolejnych walk włączyli się niemal wszyscy wychowankowie i wychowawcy a nawet zakonnicy, którzy przez kilka dni byli razem z młodzieżą. Krajobraz po bitwie był imponujący – wszyscy uczestnicy byli zmęczeni, ale uśmiechnięci, nikt nie miał do nikogo żalu, ani pretensji. Walkom towarzyszyła niesamowita ekspresja emocji, krzyków, oklasków i śmiechu. W czerwcu 2008 roku kilkoro wychowanków MOS w Puławach wzięło udział w zawodach sportowych pod nazwą IV Turniej Taekwondo Młodzików i Juniorów o Mistrzostwo Okręgu Lublin w Puchaczowie k. Lublina, na których jedną z konkurencji były walki na miękkie kije. Jednej z wychowanek udało się zdobyć brązowy medal w tej konkurencji. Gdy nasza wychowanka wróciła do Ośrodka, na piersi niosła swój pierwszy medal i z dumą opowiadała o swoim wyczynie, chętnie pokazując trofeum. Pytałem: „Jak się czułaś, gdy zakładano ci medal ?– super! – odpowiedziała. Niemniej cieszyła się nasza wychowanka, gdy w lokalnej prasie ukazał się artykuł z relacją z zawodów, gdzie pojawiło się jej nazwisko i ona na zdjęciu. Czy można w jakiś sposób opisać, jakie emocje kryją się za słowem „super!”? Kto wie, co sobie myśli w tym momencie dziecko, któremu właśnie ktoś gratuluje, mówi – gratuluje ci, jesteś dobra, dziecku, którego rodzice zazwyczaj są pijani, zamiast gratulacji na co dzień słyszy wyzwiska i groźby? Ja nie wiem. W pracy wychowawczo-trenerskiej, którą prowadzę w założonym przez siebie klubie, fascynują mnie medale i tytuły zdobywane przez utalentowanych młodych ludzi, z tzw. normalnych domów. Prawdziwe moje „trofea” wykraczają poza symbole sportowe, bowiem słowa rodziców: „syn ciągle opowiada o panu” lub „mogę dać syna 21 (17 letniego) na zawody, ale jeśli pan pojedzie i weźmie go pod opiekę”, są miłe. Jednak moim najlepszym wojownikiem jest 26 letni Kamil, który posiada niepełnosprawność umysłową umiarkowaną i jest pod stałą opieką neurologa, od kilku lat jest na rencie inwalidzkiej. Kamil przyszedł do mnie po raz pierwszy na trening we wrześniu 2004 roku. Od początku widać u niego dysfunkcje psychiczne, ale nie na tyle, by mógł zagrażać komukolwiek. Kamil ćwiczył zawsze z grupą, choć znacznie odstawał pod względem koordynacyjnym, sprawnościowym od kolegów. Efekty przyszły bardzo późno, przez pierwsze lata mój uczeń nie był w stanie opanować dwóch technik powiązanych w schemat w podstawnej formie (przeciętny człowiek uczy się tego w ciągu dwu godzin), jego kopnięcia raczej błądziły w przestrzeni nim trafiły do celu. Przypadkowo od jego mamy dowiedziałem się, że Kamil zapisał się wcześniej na zajęcia karate, ale grupa śmiała się z niego a trener sugerował zmianę dyscypliny. To, jak wspomina matka, bardzo go zabolało i bał się, że w kolejnym klubie będzie podobnie. Na szczęście tu odnalazł swoje miejsce, koledzy przyjęli go do swojej społeczności. Obecnie mój mistrz ma zielony pas (4 stopień uczniowski), choć wg wymagań posiada umiejętności na 8 (w 10 stopniowej skali liczonej od tyłu). Jednak przez te kilka lat pokonał wiele: bariery społeczne, bowiem stawił czoło rzeczywistości, przezwyciężył swoją chorobę. Sportowe efekty widać dopiero po 4 latach, Kamil opanował nawet kilka schematów form, nauczył się wykonywać kopnięcia po obrocie na wysokość głowy. Do tej pory chwali się dwoma medalami, które dostał za udział w zawodach kilka lat temu. Poprosiłem mojego ucznia, by napisał z mamą coś o swoim życiu i sporcie: „trener musiał mnie trochę polubić, bo o mnie nie zapomniał” – tak opisywała powrót do zajęć po przerwie wakacyjnej. Jego matka dopowiada: „Jest podbudowany i dowartościowany, tak jakby nie mógł uwierzyć, że komuś na nim zależy”. Silna potrzeba przynależności, bezpieczeństwa i ich spełnienia dała Kamilowi możliwość poczucia się kimś lepszym dzięki uprawianiu sztuki walki. Chłopak, mimo dysfunkcji, wykroczył poza świat własnych możliwości, stał się twórcą siebie. Jestem pewien, że młodzież niedostosowana społecznie, dzięki odnalezieniu sensu i celu w życiu i wsparciu, również ma szanse zmienić swoje życie. We części I tej pracy pisałem o rozróżnieniach na sporty, system i sztukę walki, komentując je w kontekście wychowawczym. Mimo że sztuki walki mogą spełnić rolę 22 wychowawczą, to jednak należy uściślić też, które elementy sztuki walki nadają się, a których należy unikać w pracy z młodzieżą niedostosowaną społecznie. Niezależnie od dyscypliny, każdy trening sztuk walki powinien zawierać ćwiczenia poprawiające koordynację, elastyczność, szybkość oraz ćwiczenia siłowe i kondycyjne. Szczególnie te dwie ostatnie elementy treningu są ważne, bowiem dają możliwość wyżycia się, zmęczenia. Mocny trening, wysiłek fizyczny daje też poczucie wartości treningu, doskonale hartuje ciało, ale i uodparnia psychicznie. To właśnie podczas męczących ćwiczeń uczy się wytrwałości i systematyczności. Z pewnością należy stosować też wszelkie ćwiczenia poprawiające koordynację ruchową, gibkość, zwinność, siłę. Również nie powinno zabraknąć ćwiczenia form, czyli schematów bloków, ciosów powiązanych ze sobą w logiczną całość, które jak wcześniej napisałem, rozwijają przestrzenne i poniekąd abstrakcyjne myślenie. W szkoleniu nie powinno zabraknąć technik samoobrony i sposobów unikania zagrożenia przed napaścią. W mojej opinii należy też umożliwić wychowankom konfrontację sportową. Najlepszą konkurencją sportową w sztukach walki, jako metody twórczej resocjalizacji jest, oprócz konkurencji form, walka semi-contact, czyli walka z kontrolowaną siłą, przerywana po każdym trafieniu. Taktyka tej walki jest podobna jak w szermierce – kto trafi pierwszy, zdobywa punkt. Punkty przyznaje się za kopnięcie w korpus i w głowę oraz za uderzenia ręką w korpus i w głowę. Nie wolno kopać poniżej pasa, nie wolno atakować, jeśli sędzia przerwie pojedynek. Nie wolno pchać, przytrzymywać, wychodzić poza pole walki. Semi-contact jest bardzo ograniczoną i bezpieczną formułą walki (w odróżnieniu od np. full-contact, gdzie techniki należy zadawać pełną siłą i dąży się do tego, by znokautować przeciwnika). Ta formuła walki wymusza samokontrolę, wymusza taktyczne myślenie i daje możliwość konfrontacji fizycznej. Walka z realnym przeciwnikiem, w odróżnieniu od ćwiczeń bez partnera, czyli form, daje szansę poczucia realnego zagrożenia ze strony przeciwnika i wymusza doń pokorę. Wskazane jest, by wychowankowie mieli możliwość wzięcia udziału w rywalizacji sportowej. Jednak nie powinny to być rozgrywki między zakładami poprawczymi i podobnymi instytucjami, ale z młodzieżą ćwiczącą w klubach sportowych a to dlatego, że jeśli są to zawody dla zakładów i ośrodków wychowawczych, przekazuje się niewerbalnie komunikat dla zwycięzców – jesteś dobry, ale tylko wśród złodziei i innych. Otwarte zawody i zdobyty w nich medal ma inną wartość, bo jego zdobywca wygrał z tymi, którzy mają normalny dom, rodzinę. 23 Wówczas przekazuje się komunikat – nie jesteś gorszy od nich, stać cię na to, byś był lepszym człowiekiem, takim jak oni. Niezapomniane przeżycia towarzyszą, gdy konferansjer wyczytuje nazwisko wychowanka i zaprasza go na miejsce na podium, chwila na zdjęcia, uścisk dłoni, gratulacje od sędziów, rywali i założenie medalu na pierś. Stojąc na podium, gdzie wszyscy go widzą, wychowanek może pierwszy raz w życiu poczuć swoją wartość. Uczciwa praca, szczery wysiłek, nie cwaniactwo i kłamstwo zostają nagrodzone. Jeśli uda się doprowadzić w takie miejsce choćby jednego wychowanka, to warto. 24 Zakończenie Dlaczego sztuki walk są dobrym narzędziem wychowawczym? Co może dać wychowawca atrakcyjnego przestępcy lub osobie wychowanej w kręgu przestępczości? Jak można zaimponować człowiekowi, dla którego agresja i siła fizyczna jest argumentem do każdej wymiany zdań? Uważam, że sztuki walki, to dobry sposób, by znaleźć wspólny język z osobami niedostosowanymi społecznie. Większość z wychowanków może nie mieć predyspozycji do osiągnięcia dużych wyników sportowych, ale właśnie dlatego pasy jako stopnie wtajemniczenia w sztukach walki, mogą przyczynić się, że uwierzą we własne możliwości i będą czuć się zrealizowanym – podobnie jak Kamil. Poza tym właśnie sport daje możliwość spełnienia innych, akceptowanych społecznie ról. Sport jest doskonałym życiowym „poligonem doświadczalnym” – możesz popełniać błędy, ale masz szansę to zmienić, w życiu nie zawsze tak się udaje. Jeśli zapracujesz, dostaniesz nagrodę, jeśli nie chcesz się rozwijać, chcesz iść na skróty - odpadasz. I argument czysto finansowy sporty walki i sztuki walki nie wymagają dużych nakładów na bazę szkoleniową – wystarczy profesjonalny trener-mistrz. 25 Bibliografia Ambroży Tadeusz, Ambroży Dorota, Utylitarne i wychowawcze wartości 1. sportów jako realizacja potrzeby bezpieczeństwa, [w:] Wychowawcze i utylitarne aspekty sportów walki, red. R.M. Kalina, Wł. Jagiełło, Warszawa 2000. 2. Aronson Elliot, Człowiek istota społeczna, Warszawa 1997. 3. Cynarski Wojciech, Teoria i praktyka dalekowschodnich sztuk walk w perspektywie europejskiej, Rzeszów 2004. 4. Harasymowicz Jan Krzysztof, Od Sportu walki do sztuki życia, [w:] Wychowawcze i utylitarne aspekty sportów walki, red. R.M. Kalina, Wł. Jagiełło, Warszawa 2000. Huizinga Johan, Homo Ludens – zabawa jako źródło kultury, tłum. Maria 5. Kurecka i Witold Wirpsza, Warszawa 1985. 6. Jarvis Matt, Psychologia sportu, Gdańsk 2003. 7. Kalina Roman, Sporty walki i trening samoobrony w edukacji obronnej młodzieży, Warszawa 1997. Kalina Roman, Jagiełło Władysław, Zabawowe formy walki w wychowaniu 8. fizycznym i treningu sportowym, Warszawa 2000. 9. Kaisen, Budodharma – droga samuraja, Katowice, bez roku wydania. 10. Kondratowicz Krzysztof, Chwyty obronne. Samoobrona dla wszystkich, Warszawa 1997. 11. Kondratowicz Krzysztof, Ju - Jitsu. Samoobrona dla każdego, Warszawa 1977. 12. Konopczyński Marek, Twórcza resocjalizacja, Warszawa 196 13. Konopczyński Marek, Metody twórczej resocjalizacji, Warszawa 2008. 14. Kosiewicz Jerzy, Filozoficzne aspekty kultury fizycznej i sportu, Warszawa 2004. 15. Kosiewicz Jerzy, Kultura fizyczna i sport w perspektywie filozofii, Warszawa 2000. 16. Kostyra Marcin, Elementarz TSD, Puławy 2006. 17. Kowalczyk Stanisław, Elementy filozofii i teologii sportu, Lublin 2002. 18. Kraszewski Artur, Wychowawcze i utylitarne aspekty sportów walki, [w:] Wychowawcze i utylitarne aspekty sportów walki, red. R.M. Kalina, Wł. Jagiełło, Warszawa 2000. 26 19. Miłkowski Jerzy, Karate, Warszawa 1987. 20. Miłkowski Jerzy, Sztuki walki Dalekiego Wschodu, Warszawa 1987. 21. Norris Chuck, Sekret wewnętrznej mocy, tłum. Piotr Jankowski, Poznań 1998. 22. Psychologia – podręcznik akademicki, t. 2, red. Strelau Jan, Gdańsk 2000. 23. Ruszniak Ryszard, Zieniawa Ryszard, Judo – pomost pomiędzy tradycją a współczesnością, Gdańsk 2006. 24. Sikorski Wiesław, Tokarski Stanisław, Budo – japońskie sztuki walki, Szczecin 1988. 25. Stefaniak Tomasz, Problemy bytowe byłych sportowców, [w:] Sterkowicz Stanisław, Madejski Eugeniusz, ABC Hapkido, Kraków 1999. 26. Tokarski Stanisław, Sztuki walki – ruchowe formy ekspresji filozofii wschodu, Szczecin 1989. 27. Wychowawcze i utylitarne aspekty sportów walki, red. Kalina Roman, Władysław Jagiełło, Warszawa 2000. Internet: 1. http://www.sfd.pl z dn. 10 styczeń 2008. 2. http://kravmaga.lublin.pl, z dnia 26 marca 2006. 27