Jerzy Goliszewski — Works

Transkrypt

Jerzy Goliszewski — Works
Jerzy Goliszewski — Works
1
Golem (2015), 200x200x16 cm, painted aluminum.
2
Golem (2015), 200x200x16 cm, painted aluminum.
3
Dach (2015), 150x144x5 cm, painted stainless steel.
4
Dach (2015), 150x144x5 cm, painted stainless steel.
5
Tiger Käfer (2015), 108x108x3 cm, painted aluminum.
6
Tiger Käfer (2015), 108x108x3 cm, painted aluminum.
7
Alicja (2015), 200x200x3 cm, polished and anodized aluminum.
8
Alicja (2015), 200x200x3 cm, polished and anodized aluminum.
9
Kakerlake (2015), 120x60x11 cm, polished stainless steel.
10
Kakerlake (2015), 120x60x11 cm, polished stainless steel.
11
Lesson (2015), 500x500x50 cm, steel.
12
Warszawa (2013), 21x27,9x10,5 cm, polished and painted aluminum.
13
Gregor Samsa (2013), 100x200x20 cm, pine wood, 70×30×30 cm painted steel.
14
Gregor Samsa is an object inspired by Franz
Kafka’s short “Metamorphosis”. It resembles
a cockroache and is designed for maximum
portability. This is a troubled suitcase for
artists that spread like cockroaches.
•
Everyman, jak Gregor Samsa, budzi się nagle
i okazuje się że już nie jest sobą, że jego ciało
zamieniło się w robaka... Obiekt /rzeźba Jerzego Goliszewskiego jest zaispirowana opowiadaniem Franza Kafki pt. Przemiana. Praca
powstała z potrzeby stworzenia przedmiotu
który będzie łatwy w transporcie, można ją
łatwo złożyć w kompaktową skrzynię. Artysta,
tak jak Gregor Samsa jest komiwojażerem.
Projekt Goliszewskiego jest przewidziany jako
wieloletni, a pierwszy obiekt z drewna jest prototypem podobnych obiektów wykonanych z
innych materiałów. W założeniu autora obiekty
będą także pokzywane w większych “stadach” .
kuratorzy cyklu prezentacji:
Sarmen Beglarian, Sylwia Szymaniak
Biuro Wystaw.
Gregor Samsa (2013), 100x200x20 cm, pine wood, 70×30×30 cm painted steel.
15
Blackwater (2013), 1920x200x5 cm, black fabric with white undercoating.
16
Blackwater is a kinetic installation that is a
result of a two month residency in Sapporo,
Japan, run by S-AIR.
Installation is made out of 352 individual
pieces that are all the same hight but different
wide (from 20 cm to 140 cm). A very special
black fabric, that has a nice white undercoating
and is mostly used for manufacturing umbrellas, water resistant tents and rain jackets, was
used to produce this work. The shape of the
pieces are that of a simple pocket put upside
down with the front part a little longer and
loosened. The structure is kinetic, so it is sensitive to air currents and reacts to the strong
winds that are put in motion by approaching
and descending metro trains. The wind blows
back and forth through the corridor where
the work is hanged and it looks a bit like two
people arguing. But the most important thing
is, that this blowing wind is raising parts of the
structure to reveal what’s hidden. And for this
brief moment when the draft escalates there is
a chance to have a peak at things that are for
the most time concealed.
This work and exhibition was part of a 2013
S-AIR residency program. Supported by the
Agency for Cultural Affairs Government of
Japan in the fiscal 2013.
Blackwater (2013), 1920x200x5 cm, black fabric with white undercoating.
17
Collection (2013), three objects 55x32x4 cm, concrete, various stones, rocks and minerals, silver.
18
The work was realized during the Springhouse - a residency in Dresden curated by Anna
Bründl and Sven Christian Schuch.
Collection (2013), three objects 55x32x4 cm, concrete, various stones, rocks and minerals, silver.
19
Set up to fail (2012), various sizes, painted steel.
20
The exhibition, a product of the thinking of
both artists and designers, and reflecting a
combination of logical and magical formulae,
explores the processes that form the inner
life of objects. The results can be somewhat
unpredictable and impossible to control. They
belong to the realm of intuition, chance, and
chaos – breaking free of schematic ways
of thinking about oversight in projects and
design in objects.
•
Wystawa zrodzona z myślenia artystów
i projektantów, łączących formuły logiczne
oraz magiczne, odkrywa procesy tworzące
wewnętrzne życie obiektów. Rezultaty
mogą pozostawać w pewnym stopniu
nieprzewidywalne i nie poddawać się kontroli,
być również dziedziną intuicji, przypadku,
chaosu – wyłamując się tym ze wzoru
myślenia o nadzorowanym projekcie oraz
zaprojektowanym obiekcie.
Magdalena Popławska
curator at the Arsenał Municipal Gallery,
Poznań.
Set up to fail (2012), various sizes, painted steel.
21
Kai (2009-2013), 1400x400x10cm, vinyl, cardboard, foamboard.
22
Kai (2009) is a monumental relief based on three
paper modules of various size (each multiply
folded) that sprawls across the wall according
to a defined pattern, creating the impression of
a two-dimensional form. While the work
includes a passing reference to Andersen’s
fairy tale The Snow Queen and a specific,
emotionally charged narrative, its strong
formalism contributes to an amazing visual
result that brings to mind mosaic pieces from
the 1960s and 1970s.*
•
Kai (2009) to monumentalny relief wykonany
z trzech różnej wielkości papierowych
modułów, z których każdy, wielokrotnie zagięty
rozprzestrzenia się według określonego
systemu na ścianie, co tworzy efekt
dwuwymiarowej formy. Chociaż w pracy kryje się
inspiracja baśnią Andersena o Królowej Śniegu
i nacechowana emocjonalnie narracja, to
jednak wyjątkowy formalizm tej instalacji
buduje
niesamowity
efekt
wizualny,
w stylu mozaik z lat. 60. i 70.*
Maria Brewińska
Zachęta National Gallery curator
(excerpt from the catallog accompanying
“New Sculpture?” exhibition)
Kai (2013), 200x200x10cm, polished and painted aluminum.
23
fot. Marek Krzyżanek, Zachęta National Gallery of Art.
Kai (2012), 1400x400x10cm, vinyl, cardboard, foamboard.
24
Lake (2011), 390x368cm, stainless steel.
25
Built of plates, from stainless steel, whose
dimensions repeat the size of brick modules,
mounted to the wall opposite the entrance to
the building, with its organic shape it contrasts
with the geometric organization of the gallery
space. Secondly, the cold, steel surface of the
plates remains its distinct opposition to the
warm red colour of clinker brick. Thirdly, in
the dark interior, the spotlit sheet of the ‘lake’
seems an absolutely unique phenomenon.*
•
Wykonana z płytek, ze stali nierdzewnej,
o wymiarach powtarzających rozmiary
modułów ceglanych przymocowanych do
ściany naprzeciw wejścia do budynku, już
swoim organicznym kształtem kontrastuje
z geometryczną organizacją wnętrza galerii.
Po drugie, chłodna, stalowa powierzchnia
płytek pozostaje w wyraźnej opozycji
do ciepłego, czerwonego koloru cegły
klinkierowej. Po trzecie wreszcie, w mrocznym
wnętrzu oświetlona tafla “jeziora” wydaje się
zjawiskiem absolutnie wyjątkowym.*
Agnieszka Jankowska-Marzec
6TH YOUNG TRIENNAL : excerpt from the
exhibition catalogue
(Orońsko, Poland, 2011)
Lake (2011), 390x368cm, stainless steel.
26
We’re Going Out (2011), 202,5x248cm, semi-transparent vinyl, rear projection.
27
After more than 10 years, Art NEW media
Gallery is leaving Krakowskie Przedmieście
street. Especially for this occasion, Jerzy
Goliszewski prepared a project in the Gallery’s
display window.
The work’s form resembles revolving door
that we can often encounter in hotels, offices,
shopping malls. We don’t wonder about if the
door movement is at the same time way in and
way out depending on which side of the door
we are standing.*
•
Po ponad 10 latach Galeria Art NEW media
opuszcza Krakowskie Przedmieście. Specjalnie
z tej okazji Jerzy Goliszewski przygotował
projekt w witrynie Galerii.
Forma pracy nawiązuje do obrotowych drzwi,
jakie często spotykamy w hotelach, biurowcach
czy centrach handlowych. Nie zastanawiamy
się wówczas, że ten sam ruch jest jednocześnie
wejściem i wyjściem, zależnie od tego, z której
strony drzwi się znajdujemy.*
Zuzanna Sokalska
Director at Art NEW media Gallery.
We’re Going Out (2011), 202,5x248cm, semi-transparent vinyl, rear projection.
28
Obscure (2010), 1122x182x48cm, grey vinyl.
29
Goliszewski decided to use local architectural
vernacular in his project. which is visible from
outside SPACES. The larger front windows
have been skinned in a vinyl lattice that
mimics front porch lattice. This helps obscure
the view of the gallery’s interior from those
standing on the street. Inside the space, light
streams in and viewers get a mildly fettered
view of the street as if they had scampered
beneath a porch.*
•
Goliszewski zdecydował się na użycie
lokalnej architektury w swoim projekcie który
jest widoczny z zewnątrz galerii SPACES. Duże
frontowe okna zostały pokryte winylową folią
przypominającą kratkę którą można znaleźć
pod gankiem. Zasłania ona w ten sposób
wnętrze galerii dla tych którzy stoją na ulicy.
Widzowie w środku, dzięki temu że struktura
przepuszcza światło mogą obserwować to co
dzieje się na zewnątrz, tak jak by byli schowani
pod gankiem.*
Christopher Lynn
Executive Director at SPACES
Obscure (2010), 1122x182x48cm, grey vinyl.
30
Crash (2010) 160x120x50cm, painted steel, brown leather.
31
In Hobrechtstrasse in Berlin there is an
atelier Studio 54 where about 10 artists work
continually. They are separated from the street
by glass window sticking out from the wall
like a big aquarium. Jerzy Goliszewski covers
the window with the body of a car. The spectator can view this piece only from the street.
The piece „Crash” includes many embossments and foldings, thanks to which it
reminds of an ideal profiled body of a car,
which – perfected by the artist – is thus raised
to the rank of a monument.*
•
Na Hobrechtstrasse w Berlinie znajduje
się Studio 54, gdzie stale rezyduje około 10
artystów, od ulicy oddzielają ich wystające
na zewnątrz jak akwaria witryny. Jerzy Goliszewski zakrywa witrynę swoją karoserią. Widz
może obejrzeć pracę tylko z ulicy.
Praca „Crash” zawiera w sobie liczne wytłoczenia i zagięcia, dzięki czemu przypomina
idealnie wyprofilowaną karoserię, która
dopieszczona ruchami artysty zostaje przez
niego podniesiona do rangi pomnika.*
Marta Czyż
curator
Crash (2010) painted steel, brown leather.
fot. Kuba Dąbrowski.
32
Transit (2010), 60x230x120cm, steel, plexiglass, paint.
33
fot. Kuba Dąbrowski.
Installation by Jerzy Goliszewski, commenting
on hyper-dense temporary architecture in a
constant state of flux. On the ceiling of the Bęc
Zmiana venue tin plate roofs were supposed
to flourish – a part of the landscape, transferred here in real scale, which until recently
could be admired from the crown of the
Stadium or platforms of the Stadion railway
station: ocean of light roofs of various materials, just like in favelas and marketplaces all
over the globe.*
•
16-metrowy lokal Bęc Zmiany łączy funkcje
galerii, sklepiku, punktu informacyjnego, a
okazjonalnie bógwieczego. Właśnie tam, na
jedynym skrawku przestrzeni, który przypomina klasyczny galeryjny white cube, czyli
na suficie, powstać miała instalacja Jerzego
Goliszewskiego komentująca architekturę
hipergęstą, tymczasową, architekturę w
wiecznym stanie przejściowym.*
Grzegorz Piątek
curator
Transit (2010), 60x230x120cm, steel, plexiglass, paint.
fot. Paulina Skoczylas
34
Diving Bell (2009), 300x300x1cm, polished stainless steel.
35
Inspired by the architecture of the staircases in the two buildings on Solidarnosci
Avenue, Jerzy Goliszewski decided to extract
the forgotten and barely noticeable Compass
rose. The artist invites us to a journey into the
unknown.*
•
Jerzy Goliszewski, zainspirowany architekturą
klatek schodowych obu budynków przy alei
Solidarności, postanowił wydobyć zapomnianą
i niewidoczną Różę Wiatrów. Artysta zaprasza
nas w podróż w nieznane.*
Sylwia Szymaniak, Sarmen Beglarin
curators
Diving Bell (2009), 300x300x1cm, polished stainless steel.
36
Lac Bleu (2008), 100x50x775cm, pine wood, 150x100x3cm, ceramics.
37
Composed with thousends of little elements,
the perfectly elaborated form makes us think
about the vision of a series of collumns of a
giant radio equalizer, and seems to be equally
dynamic. The accompanying ceramic mosaic
referes to both Hockney’s swimmingpools
and Monet’s impressionist water lillies. The
vast, wooden construction finds its origins in
the mysterious title, „Lac Bleu”, which provides
a hint for interpretation: „Lac Bleu” is a
enchanting ”blue lake” in the Alps.
In its extremely geometric, monumental
form, „Lac Bleu” encloses the analysis of the
mountain landscape surrounding Chamonix.*
•
Rozległa drewniana konstrukcja, która
wypełni przestrzeń galerii posiada konkretne
osadzenie w tajemniczym tytule „Lac Bleu”.
Złożona z tysięcy drobnych elementów, perfekcyjnie wycyzelowana forma przypomina słupki
ogromnego radiowego equalizera i wydaje
się równie dynamiczna. Towarzysząca jej
ceramiczna mozaika odnosi się zarówno do
basenów Hockneya, jak i impresjonistycznych
nenufarów Moneta. „Lac Bleu” to urokliwy
„niebieski staw” w Alpach.
W skrajnie zgeometryzowanej, monumentalnej formie „Lac Bleu” kryje się analiza
górskiego pejzażu z okolic Chamonix.*
Justyna Kowalska
curator
Lac Bleu (2008), 100x50x775cm, pine wood.
38
Dynamo (2006), 100x100x250cm, pine wood.
39
Dynamo is not only movement and energy,
but also – from Greek dýnamis – force and
power. The block’s transparency removes the
monumental stableness and exposes the
rickety fragility of this house of cards. Dynamo
is an active form: spontaneous, developing
and plastic.*
•
Dynamo to nie tylko ruch i energia, ale też od greckiego dýnamis - siła i władza. Transparentność bryły odbiera jej monumentalną
statyczność i eksponuje chybotliwą kruchość
tego domku z kart. Dynamo to forma aktywna,
spontaniczna, rozwijająca się, plastyczna.*
Paweł Dobrowolski
Dynamo (2006), 100x100x250cm, pine wood.
40
Trajectories (2008), 120x15x40cm, moleskin, playwood.
41
The work derived from the reflections on the
word “happiness” and the object Moleskine. A
black notebook, blank pages, creamcoloured
paper. Black elastic band. Japanese style. I had
never used anything like it.*
•
Punktem wyjścia było słowo “szczęście” i
przedmiot Moleskine. Czarny notatnik, czyste
strony, kremowy papier. Czarna gumka. Styl
japoński. Nigdy wcześniej nie używałem
takiego przedmiotu. Nie złożyło się.*
Jerzy Goliszewski, October 2008.
Trajectories (2008), 120x15x40cm, moleskin, playwood.
42
Flow (2005), 160x80x50cm, HDF board, cardboard, acrylic paint.
43
Transit rysunek
Texts/Teksty
KAI
The installation was intended as a hermeneutic answer
to H.Ch. Andersen’s fairy tale “The Snow Queen”. Kai’s story
provided the artist with a pretext to consider his own
emotions. Men tend to build protective walls, facades to
hide and seperate themselves from others. The work refers
to the distance we create in our relations with other people.
The fractures, cuts, cracks and wounds allow us merely to
catch a glimpse of what remains concealed. We are unable
or unwilling to expose ourselves to other people. It is
impossible to know the real nature of things. This incessant
cognitive process is made up by consecutive interpretations,
with which we come up as the pieces of the artificial shell
fall of bit by bit. However we are still fascinated by what
we cannot discover: the incomprehensible, the unsaid, the
obscure.
The form of the installation has been inspired by structures
- such as the crumbling sheet of ice, the cracked ground or
the rough surface of a congealed lava river – created by the
destructive natural forces. But also the common sight of a
cracked layer of paint or peeling plaster shows the passage
of time which transforms the original shapes, giving them
a completely new look.
The work refers to the mirror which, as the fairy tale
tells, broke into pieces distortioning the world and making
it hideous and absurd.
•
Instalacja
jest
interpretacją
baśni
Andersena
„Królowa Śniegu”. Historia Kaia to dla artysty pretekst
do opowiedzenia o własnych emocjach. Człowiek buduje
mur, fasadę, za którą ukrywa samego siebie. Praca nawiązuje
do dystansu, który tworzymy w relacjach z innymi. Pęknięcia,
załamania, cięcia i rany pozwalają nam dostrzec jedynie
fragmenty tego, co ukryte. Nie chcemy lub nie możemy
całkowicie odsłonić się przed drugim człowiekiem. Nie
jesteśmy w stanie poznać prawdziwej natury rzeczy. Ten
nieustanny proces poznawczy to kolejne interpretacje, które
powstają na skutek odpadania kolejnych kawałków skorupy.
Wciąż jednak fascynuje nas i ciekawi właśnie to, czego nie
możemy zgłębić całkowicie, to co niedostępne, ukryte. Forma
pracy inspirowana jest strukturami kształtowanymi przez
destrukcyjne działanie natury, takimi jak kruszejąca tafla
lodu, spękana ziemia czy zastygła lawa. Nawet patrząc na
popękany tynk, odpadającą farbę, widzimy upływ czasu, który
przetwarza pierwotne kształty nadając im zupełnie nowy
wymiar.
Złożona, warstwowa
konstrukcja, składająca
się
z precyzyjnie wykonanych części, pokrywa ponad
sześciometrową ścianę galerii. Pierwszą warstwę tworzą
lustrzane kwadraty, na nią nałożone są białe, przestrzenne
elementy. Monochromatyczna na pozór praca pozwala
dostrzec w szczelinach i załamaniach odbicia kolorów
ukrytych między warstwami. To sprawia, że staje się
interaktywna, budzi chęć zgłębienia tego, co ukryte.
Instalacja nawiązuje do baśniowego lustra, które rozpadło
się na kawałki czyniąc świat szkaradnym, śmiesznym
i wykrzywionym.
Magdalena Dukiewicz, Anna Gazda.
••
This exhibition of sculpture informed by modernism
also includes work by Jerzy Goliszewski. Kai (2009) is
a monumental relief based on three paper modules of
various size (each multi- ply folded) that sprawls across the
wall according to a defined pattern, creating the impression
of a two-dimensional form. While the work includes a passing
reference to Andersen’s fairy tale The Snow Queen and
a specific, emotionally charged narrative, its strong formalism
contributes to an amazing visual result that brings to mind
mosaic pieces from the 1960s and 1970s. Although Robert
Morris (in his Notes on Sculpture, pt 1 from 1966) claimed
that a relief comes close to painting by virtue of the twodimensional character of its surface (contrary to sculptures
which call for a three-dimensional space and occupy the
floor rather than walls), certain features of Goliszewski’s
relief are undenia- bly sculptural.
•
Do wystawy o modernizującej rzeźbie włączona została
praca Jerzego Goliszewskiego Kai (2009), monumentalny
relief wykonany
z trzech różnej wielkości papierowych modułów,
z których każdy, wielokrotnie zagięty rozprzestrzenia się
według określonego systemu na ścianie, co tworzy efekt
dwuwymiarowej formy. Chociaż w pracy kryje się inspiracja
baśnią Andersena o Królowej Śniegu i nacechowana
emocjonalnie narracja, to jednak wyjątkowy formalizm tej
instalacji buduje niesamowity efekt wizualny, w stylu mozaik
z lat. 60. i 70. Co prawda, według Roberta Morisa (tekst Uwagi
o rzeźbie, cz. 1 z 1966 roku), relief bliższy jest malarstwu ze
względu na wykorzystywanie podobnej, dwuwymiarowej
powierzchni (w przeciwieństwie do rzeźb, które domagają
się trójwymiarowej przestrzeni i podłogi, a nie ściany), to
jednak trudno odmówić reliefowi Goliszewskiego wartości
rzeź- biarskich.
Maria Brewińska
Zachęta National Gallery curator (excerpt from the catallog
accompanying “New Sculpture?” exhibition)
LAKE
The special and exceptional character of the venue where
the Triennial is held, proved to be inspirational for a large
group of artists, among whom Jerzy Goliszewski’s site-specific
project deserves our particular attention. The artist decided
to base his work titled Lake on a few, clear oppositions
against existing space. Built of plates, from stainless steel,
whose dimensions repeat the size of brick modules, mounted
to the wall opposite the entrance to the building, with its
organic shape it contrasts with the geometric organization
of the gallery space. Secondly, the cold, steel surface of the
plates remains its distinct opposition to the warm red colour
of clinker brick. Thirdly, in the dark interior, the spotlit sheet
of the ‘lake’ seems an absolutely unique phenomenon. You
could ask why is it that The Lake inscribes so well into the
context of the place and space of the gallery? Apart from the
mentioned stylistic solutions, it conceals a ‘mystery’ which
inquisitive viewers may solve. This work is exhibited on the
wall, behind which, on the other side of the building there is
a little pond, which the artist discovered during his walks in
order to ‘tame’ the space of Orońsko.
•
Specyfika i wyjątkowość miejsca, w jakim odbywa się
Triennale, okazała się inspirująca dla sporej grupy artystów,
wśród których na uwagę zasługuje realizacja site-specific
Jerzego Goliszewskiego. Artysta postanowił oprzeć swoją
pracę zatytułowana Lake na kilku czytelnych opozycjach w
stosunku do zastanej przestrzeni. Wykonana z płytek, ze stali
nierdzewnej, o wymiarach powtarzających rozmiary modułów
ceglanych przymocowanych do ściany naprzeciw wejścia
do budynku, już swoim organicznym kształtem kontrastuje
z geometryczną organizacją wnętrza galerii. Po drugie,
chłodna, stalowa powierzchnia płytek pozostaje w wyraźnej
opozycji do ciepłego, czerwonego koloru cegły klinkierowej.
Po trzecie wreszcie, w mrocznym wnętrzu oświetlona tafla
“jeziora” wydaje się zjawiskiem absolutnie wyjątkowym.
Zapytać by można dlaczego właśnie Lake (jezioro) tak dobrze
wpisuje się w kontekst miejsca i przestrzeni galerii? Poza
wspomnianymi wyżej rozwiązaniami stylistycznymi, kryje
w sobie “zagadkę”, możliwą jednak do rozwiązania przez
dociekliwych widzów. Praca ta jest bowiem eksponowana na
ścianie, do której z drugiej strony budynku przylega niewielki
staw, który artysta odkrył podczas swoich wędrówek,
mających na celu “oswojenie” przestrzeni Orońska.
Agnieszka Jankowska-Marzec - 6TH YOUNG TRIENNAL : text
from the exhibition catalogue
(Orońsko, Poland, 2011)
WE’RE GOING OUT
After more than 10 years, Art NEW media Gallery is leaving
Krakowskie Przedmieście street. Especially for this occasion,
Jerzy Goliszewski prepared a project in the Gallery’s display
window.
We’re Going Out is the newest work by Jerzy Goliszewski
made specially to mark a gallery’s farewell to Krakowskie
Przedmieście. As with most of Goliszewski works, this one
as well was made using simple measures, which thanks to
artists imagination, create surprising, suggestive form. The
way out, in Goliszewski installation, is ambiguous, is at the
same time an end, beginning but also a process. The work’s
form resembles revolving door that we can often encounter
in hotels, offices, shopping malls. We don’t wonder about if
the door movement is at the same time way in and way out
depending on which side of the door we are standing.
•
Po ponad 10 latach Galeria Art NEW media opuszcza
Krakowskie Przedmieście. Specjalnie z tej okazji Jerzy
Goliszewski przygotował projekt w witrynie Galerii.
Wychodzimy to nowa praca Jerzego Goliszewskiego
przygotowana specjalnie na pożegnanie Galerii Art NEW
media przy Krakowskim Przedmieściu. Jak większość prac
Goliszewskiego także ta zrealizowana została za pomocą
prostych środków, które dzięki wyobraźni artysty tworzą
zaskakującą, sugestywną formę. U Goliszewskiego wyjście
jest niejednoznaczne, jest jednocześnie końcem, początkiem
ale także procesem. Forma pracy nawiązuje do obrotowych
drzwi, jakie często spotykamy w hotelach, biurowcach czy
centrach handlowych. Nie zastanawiamy się wówczas, że ten
sam ruch jest jednocześnie wejściem i wyjściem, zależnie od
tego, z której strony drzwi się znajdujemy.
Zuzanna Sokalska
Director at Art NEW media Gallery.
OBSCURE
Jerzy Goliszewski is interested in permeability or the
lack thereof. There are typically elements in his work that
invite the viewer into and through a surface or the viewer
is reflected or repelled by the surface. In his work Kai, 2009,
Goliszewski created a white surface over the entire area of
a wall. This white surface was divided into a grid structure
where occasional corners from the grid were lifted and bent
forward revealing bright, flat colors underneath—inviting the
viewers past the surface to a different discovery.
In a 2010 work entitled Crash (named after the 1996
David Cronenberg film), Goliszewski wrapped a corner of
a storefront window with an opaque metal sheet imprinted
with a repeated diamond shape. This metal sheet was
painted with a shiny, automotive paint for a work that
ultimately rejects permeability. Not only can the viewer not
see through the window—a notoriously transparent object
but the viewer’s gaze is reflected back onto herself.
After arriving in Cleveland, Goliszewski became very
interested in residential architecture—particularly in the
Tremont neighborhood where he has been staying. There
are many architectural tricks at work in residential homes,
mostly manifest as decorative flourishes. Goliszewski
was drawn to the lattice that frequently is found
ensconcing the lower portion of front porches. The lattice
is there to hide the basically unconsidered foundation
of the porch while still providing some visual access. The
lattice is visually and physically permeable.
Goliszewski decided to use this local architectural
vernacular in his projects. His first project is visible from
outside SPACES. The larger front windows have been
skinned in a vinyl lattice that mimics front porch lattice. This
helps obscure the view of the gallery’s interior from those
standing on the street. Inside the space, light streams in and
viewers get a mildly fettered view of the street as if they had
scampered beneath a porch.
44
The second project will launch in December on site at
a home in Cleveland. Goliszewski intends to replace the
lattice work on a home’s porch with new lattice that has
been chromed and polished to a pearly luster.
What these projects bring to the forefront is what is
selected to be obscured and what is revealedin our homes, in
our businesses and in our selves.
•
(Przysłonięte)
Po przyjeździe do Cleveland Goliszewski zainteresował
się architekturą mieszkaniową, w szczególności tą
w dzielnicy Tremont gdzie mieszkał podczas rezydencji.
Domy
mieszkalne
wykorzystują
wiele
sztuczek
architektonicznych które często są ukrywane pod postacią
dekoracji. Goliszewskiego przyciągnęła kratka która często są
instalowane pod gankami. Kratka ma za zadanie zasłonięcie
fundamentów domu i konstrukcji podtrzymującej ganek przy
jednoczesnym zachowaniu ażurowej form.
Goliszewski zdecydował się na użycie tej lokalnej
architektury w swoim projekcie. Jego pierwszy projekt jest
widoczny z zewnątrz galerii SPACES. Duże frontowe okna
zostały pokryte winylową folią przypominającą kratkę którą
można znaleźć pod gankiem. Zasłania ona w ten sposób
wnętrze galerii dla tych którzy stoją na ulicy. Widzowie
w środku, dzięki temu że struktura przepuszcza światło mogą
obserwować to co dzieje się na zewnątrz, tak jak by byli
schowani pod gankiem.
Projekt ten podkreśla to co chcemy pokazać i to co chcemy
ukryć w naszych domach, w naszej pracy, w nas samych.
Christopher Lynn
Executive Director at SPACES
CRASH
Vaughan - a character of the film „Crash” directed by
David Cronenberg - explains why he makes shows about
car crashes „it’s something in what we are all involved „transforming the ideal body by modern technologies” in
a word – converting the nature by artificial remedies. For
Goliszewski the inspiration by the film makes from his sitespecific object a metaphor about an artist.
In Hobrechtstrasse in Berlin there is an atelier Studio 54
where about 10 artists work continually. They function in
a closed circuit. They are separated from the street by glass
window sticking out from the wall like a big aquarium. Jerzy
Goliszewski covers the window with the body of a car and he
creates a work which divides those two worlds even stronger.
The spectator can view this piece only from the street. He is
deprived of the view from the other side.
The piece „Crash” includes many embossments and foldings,
thanks to which it reminds of an ideal profiled body of a car,
which – perfected by the artist – is thus raised to the rank of
a monument.
•
Bohater, filmu „Crash” Davida Cronenberga, Vaughan
mówi czemu zajmuje się robieniem show o wypadkach
samochodowych „to coś w czym wszyscy uczestniczymy przekształcanie idealnego ciała za pomocą nowoczesnych
technologii.”, mówiąc prościej - przetwarzanie/odtwarzanie
natury sztucznymi środkami. Dla Goliszewskiego inspiracja
filmem stwarza z jego obiektu site-specific, metaforę na
temat artysty.
Na Hobrechtstrasse w Berlinie znajduje się Studio 54,
gdzie stale rezyduje około 10 artystów. Funkcjonują oni w
zamkniętym obiegu. Od ulicy oddzielają ich wystające na
zewnątrz jak akwaria witryny. Jerzy Goliszewski zakrywa
witrynę swoją karoserią, tworzy pracę, która jeszcze bardziej
dzieli te dwa światy. Widz może obejrzeć pracę tylko z ulicy.
Zostaje pozbawiony możliwości poznania tej drugiej strony
w pełni.
Praca „Crash” zawiera w sobie liczne wytłoczenia i zagięcia,
dzięki czemu przypomina idealnie wyprofilowaną karoserię,
która dopieszczona ruchami artysty zostaje przez niego
podniesiona do rangi pomnika.
Marta Czyż
curator
TRANSIT
Closing down the marketplace at the 10th Anniversary
Stadium shifted Jarmark Europa from the real world to the
realm of ideas, myths and legends. We preserved a fraction
of the spontaneous architecture of the marketplace as
a readymade installation, a piece of architecture ‘in transit’,
conceived to emerge just for an instant. Pace of changes
in the city overwhelms even temporary structures. Like our
stall, which didn’t make it on time to the marketplace, they
can become useless before they are even built.
The stall accompanies the presentation, held at
Bęc Zmiana, of the installation by Jerzy Goliszewski,
commenting on hyper-dense temporary architecture
in a constant state of flux. On the ceiling of the Bęc
Zmiana venue tin plate roofs were supposed to flourish
– a part of the landscape, transferred here in real scale,
which until recently could be admired from the crown of the
Stadium or platforms of the Stadion railway station: ocean
of light roofs of various materials, just like in favelas and
marketplaces all over the globe.
The interior of the stall gives out the sounds of the
Radio Stadion broadcast – prepared within the Finissage
of the Stadium in April 2007. The stadium local radio was
transformed into weekend broadcasts, suspending for an
instant the causative force of official language and retrieving
the ‘invisible’ users of the public space of Jarmark Europa.
All output was created by an international community of
tradesmen in their mother tongues.
Transit is a part of the project Synchronicity_3 devoted
to micro spaces and ways inhabitants of large cities use
to synchronise their needs with the (im)possibilities of the
existing status quo. Small venue rented by Bęc Zmiana in
the centre of Warsaw is an inspiration and a challenge for
architects, artists and designers invited to cooperate. www.
synchronicity.pl
•
Warszawa jest miastem dziurawym, miastem szerokich
prospektów i nieoczekiwanych wyrw w zabudowie.
Spekulowanie na temat miasta hipergęstego może się
tu wydawać hiperfuturologią. Jednak na tyłach Hożej
i Mokotowskiej wciąż jest dużo ziemi, kamienica na rogu
placu Trzech Krzyży od lat czeka na rewitalizację, a zaraz obok
16-metrowy lokal Bęc Zmiany łączy funkcje galerii, sklepiku,
punktu informacyjnego, a okazjonalnie bógwieczego.
Właśnie tam, na jedynym skrawku przestrzeni, który
przypomina klasyczny galeryjny white cube, czyli na suficie,
powstać miała instalacja Jerzego Goliszewskiego komentująca
architekturę
hipergęstą,
tymczasową,
architekturę
w wiecznym stanie przejściowym.
Na suficie zakwitnąć miały blaszane dachy bazarowych
straganów, przeniesiony w skali 1:1 fragment pejzażu, który
do niedawna można było podziwiać z korony Stadionu
X-lecia albo peronów stacji Stadion: oceanu lekkich daszków
z różnych materiałów, taki sam jak w favelach i na bazarach
na całym świecie.
Likwidacja targowiska na Stadionie X-lecia spowodowała
przeniesienie Jarmarku Europa ze świata realnego na poziom
idei, mitu, legendy. Fragment spontanicznej architektury
bazaru przenieśliśmy więc na Mokotowską i umieściliśmy
w zaprzyjaźnionej kamienicy artystycznej 5-10-15 jako
readymade’ową
instalację
architektoniczną, kawałek
architektury “w tranzycie” wymyślony po to, by pojawił się
na chwilę. Szybkość zmian w mieście przerasta jednak
nawet tymczasowe obiekty. Mogą stać się bezużyteczne,
zanim zostaną wybudowane, podobnie jak Tranzytowy
stragan, który nie trafił na targowisko - nie zdążył. Jarmark
Europa został właśnie zburzony z powodu realizacji budowy
Stadionu Narodowego.
Cykl Synchronicity_3 poświęcony jest mikro przestrzeniom
oraz sposobom stosowanym przez mieszkańców dużych
miast na synchronizację swoich potrzeb z faktycznymi
(nie)możliwościami. Niewielki lokal wynajmowany przez
Bęc Zmianę w centrum Warszawy stanowi inspirację oraz
wyzwanie dla zaproszonych do współpracy architektów,
artystów i dizajnerów.
Grzegorz Piątek
curator
by Bogdan Lachert as a city-monument. Found building
material was used to build a new borough to commemorate
the destruction and revival.
The neighborhood came into being on the ruins of the
Warsaw Ghetto. The severity of Lachert’s concept was to
be overcome by the variety of the architecture. One of the
proposals was a project of two residential towers on the
intersection of John Paul II Avenue and Solidarnosci Avenue.
Instead of those, two shorter and semicircular buildings with
monumental staircases were built.
Lachert’s project was criticized. Muranow was supposed to
be a merry neighborhood. The buildings were plastered and
decorated with classical forms.
Inspired by the architecture of the staircases in the two
buildings on Solidarnosci Avenue, Jerzy Goliszewski decided
to extract the forgotten and barely noticeable Compass rose.
The motif was initially a figure on a map or nautical chart
used to display the orientation of the cardinal directions, —
north, south, east, and west.
Currently, the Rose of the Winds, an ancient version of
the compass, serves mainly decorative purposes. The artist
wanting to question this function invites us to a journey into
the unknown.
•
Aleja Jana Pawła II dzieli dwie dzielnice – Wolę
i Śródmieście. Po jej obu stronach, przy alei Solidarności 82
i 82a stoją dwa bliźniacze budynki z lustrzanymi założeniami
architektonicznimi. Budynki są częścią Muranowa, pierwotnie
zaprojektowanego przez Bogdana Lacherta jako miastopomnik. Dla upamiętnienia zniszczeń i odrodzenia nowej
dzielnicy zastosowano zastany budulec. Osiedle powstało
na gruzach i z gruzów Warszawskiego Getta. Surowość
koncepcji Lacherta postanowiono przełamać urozmaiceniem
architektury. Jedną z propozycji był projekt realizacji dwóch
wież mieszkalnych na skrzyżowaniu alei Jana Pawła II
i alei Solidarności. Zamiast nich w 1955r. zbudowano dwa
niższe, półokrągłe budynki z monumentalnymi klatkami
schodowymi. Projekt Lacherta został skrytykowany. Muranów
miał być wesołą i kolorową dzielnicą. Budynki zostały
otynkowane i ozdobione formami klasycystycznymi.
Jerzy Goliszewski, zainspirowany architekturą klatek
schodowych obu budynków przy alei Solidarności,
postanowił wydobyć zapomnianą i niewidoczną Różę
Wiatrów. Motyw pierwotnie był umieszczany na mapach
i służył do wskazywania kierunków wiatrów. Obecnie Róża
Wiatrów ma znaczenie czysto dekoracyjne. Artysta, chcąc
zanegować tę funkcję zaprasza nas w podróż w nieznane.
Sylwia Szymaniak, Sarmen Beglarin - curators
DIVING BELL
LAC BLEU
John Paul II Avenue divides two boroughs – Wola and
Warsaw City Centre. On each of its side, on Solidarnosci
Avenue 82 and 82a, there are two identical buildings
within mirror architectural guidelines. The buildings are
part of Muranow (a borough in Warsaw), formerly designed
Although the installations created by Jerzy Goliszewski are
evidently related to sculpture, they seem to have more to do
with paintings. Composed with thousends of little elements,
the perfectly elaborated form makes us think about the
45
vision of a series of collumns of a giant radio equalizer,
and seems to be equally dynamic. The accompanying
ceramic mosaic referes to both Hockney’s swimming-pools
and Monet’s impressionist water lillies. The vast, wooden
construction finds its origins in the mysterious title, „Lac
Bleu”, which provides a hint for interpretation: „Lac Bleu” is
a enchanting ”blue lake” in the Alps.
Two experiences converge in Jerzy Goliszewski’s structures.
Firstly, bionics, science dedicateted to the study of forms and
constructions created by nature. Secondly, the composition
of forms in space, structualist searches and abstract tradition
which constitute the fundament of the activities at prof.
Jacek Dyrzynski’s Studio of the Knowledge of Activities and
Visual Structures at Warsaw Academy of Fine Arts, where the
installation was created. „Lac Bleu” combines these praxis in
a poetic manner. Through reduction and multiplication the
artist constructs a harmonious panorama. In its extremely
geometric, monumental form, „Lac Bleu” encloses the
analysis of the mountain landscape surrounding Chamonix.
•
Formy tworzone przez Jerzego Goliszewskiego, choć
oscylują wokół rzeźby, to bliżej im do malarstwa. Rozległa
drewniana konstrukcja, która wypełni przestrzeń galerii
posiada konkretne osadzenie w tajemniczym tytule „Lac
Bleu”. Złożona z tysięcy drobnych elementów, perfekcyjnie
wycyzelowana forma przypomina słupki ogromnego
radiowego equalizera i wydaje się równie dynamiczna.
Towarzysząca jej ceramiczna mozaika odnosi się zarówno
do basenów Hockneya, jak i impresjonistycznych nenufarów
Moneta. „Lac Bleu” to urokliwy „niebieski staw” w Alpach.
W strukturach Jerzego Goliszewskiego splatają się
dwa doświadczenia. Bionika zajmuje się badaniem form
i konstrukcji stworzonych przez naturę. Kompozycja form
w przestrzeni, poszukiwania strukturalistyczne i tradycja
abstrakcyjna leżą u podstaw Pracowni Wiedzy o Działaniach
i Strukturach Wizualnych prof. Jacka Dyrzyńskiego na
warszawskiej Akademii, w której powstała praca dyplomowa
Goliszewskiego. Instalacja „Lac Bleu” łączy te praktyki
w poetycki sposób. Poprzez redukcję i multiplikację
Goliszewski konstruuje harmonijną panoramę. W skrajnie
zgeometryzowanej, monumentalnej formie „Lac Bleu” kryje
się analiza górskiego pejzażu z okolic Chamonix.
Justyna Kowalska
curator
TRAJECTORIES
The work derived from the reflections on the word
“happiness” and the object Moleskine. A black notebook,
blank pages, cream-coloured paper. Black elastic band.
Japanese style. I had never used anything like it.
I had about a month to complete the work, but most of
this time I spent getting used to this ‘thing’. I looked at it
and inside it, I opened it, I pulled the elastic, etc. I put it in
different positions. Closed, open, stretched, dangling...
I found a pocket. Stuck to the cover on the inside. I could
hide something in there.
But one can not hide happiness, people like to share it.
They throw it at others like stones, shoot those emotions like
rockets.
Rockets have their trajectories, just like so many other
things and phenomena. All of this can be drawn, represented
in columns, charts and graphs.
Trajectories are like metaphors – not of happiness, but of
something potential, where happiness might appear...this
place, this point (the resultant of X and Y), if it exists at all,
one has to find by himself.
Inspiration for this work came also from the contemplation
of one boy’s unruly (forever moving and constantly changing)
mop of hair.
•
Punktem wyjścia było słowo “szczęście” i przedmiot
Moleskine. Czarny notatnik, czyste strony, kremowy papier.
Czarna gumka. Styl japoński. Nigdy wcześniej nie używałem
takiego przedmiotu. Nie złożyło się.
Na realizację pracy miałem około miesiąca, ale większość
czasu poświęciłem na oswojenie się z tym czymś. Oglądałem,
zaglądałem, rozkładałem, ciągnąłem gumkę...itp. Układałem
w różnych pozycjach. Zamknięty, otwarty, rozciągnięty,
zwisający... itp.
Znalazłem kieszeń. Przyklejoną do okładki, wewnątrz.
Mogłem tam coś ukryć. Ale szczęścia nie da się ukryć, ludzie
lubią się nim dzielić. I rzucają nim w innych jak kamieniami,
wystrzeliwują te swoje emocje jak rakiety.
Rakiety mają swoje trajektorie, zresztą jak wiele innych
rzeczy i zjawisk. Wszystko można wyrysować, pokazać na
słupkach, wykresach i innych.
Trajektorie służą jako metafora - nie szczęścia, lecz czegoś
potencjalnego, gdzie to szczęście może się pojawić...to
miejsce, ten punkt (wypadkowe X i Y), jeśli w ogóle istnieje,
każdy musi znaleźć sam.
Inspiracją dla tej pracy była również niesforna (ciągle
w ruchu i nieustająco zmieniająca się) czupryna pewnego
chłopca.
Jerzy Goliszewski, October 2008.
DYNAMO
“Everything is really a can — canned food and excrement.”
- Gilles Deleuze
There is nothing more fragile than the surface. Even
looking from a slighty different angle is enough to expose
to the horrified viewer the fissures opening up in the
corrugated shell and make his eyes sink into the depths
of the fine wooden texture; and allows him to, like Alice in
Wonderland, touch the surface of the water and drown in
a pool of our own, just shed, tears. You should beware. It is
good to pay heed to all the shifts and gaps that give away
even the slightest differences. Here and there, under cover
of general similarities, traps await our perceptive habits. It
would be a pity to get caught.
The undulating block whose modules bend, fold and roll
up, articulates a new relation between the outside and the
inside; the horizontal and the vertical; the object and the
subject. It creates a dramatic spectacle of criss-crossing
perspectives and sequences. A visible edge suddenly escapes
from the eyeshot. Not because it is no more visible, but
because it does not belong to the order of the spectacle, to
the objective representation. The chopped up object can no
longer be viewed as an empirical fact, it becomes a product
of relations established in a conscious perception. If this
outwardness of relations should be taken as a leading thread,
what unfolds in front of us piece by piece is an alien world,
unique and relative, a patchwork created from plenitude
and emptiness, from blocks and ruptures, from links and
disjunctions, from disappearances and interweavings, from
sums of inconclusive calculations and differences whose
remainder is never constant. The gaze penetrates the folds,
examines the edges, seeks cracks and fills the crevices.
Following Deleuze consequently, let us assume that the
fold is a structure of continuity, and that in the material
world interruptions, deflections or tears do not exist. The
fold is situated outside the surface, but it is also a part of it.
It is in the fold where movement is created as a determined
point of view and where it congeals in a dynamic form.
The fold is not a singular wrinkle on the surface, nor even
a whole creased surface, but a moving surface-edge.
Dynamo is not only movement and energy, but also – from
Greek dýnamis – force and power. The block’s transparency
removes the monumental stableness and exposes the rickety
fragility of this house of cards. Its dismembered, dispersed
surface is a countless number of miniscule perforations and
cervices, which absorb everything into the gaping depths.
The surface does not exist; the inside and the innards, the
content and the recipient loose their set limits and in the
form of dismembered parts overlap each other and spin
around the decentralized core. Dynamo is an active form:
spontaneous, developing and plastic.
•
“Wszystko jest w sposób bezpośredni puszką, jedzeniem
w puszce i ekskremenem.” - Gilles Deleuze
Nie ma nic bardziej kruchego od powierzchni. Wystarczy
zmienić kąt patrzenia, by w pofałdowanej skorupie
z przerażeniem dostrzec rozrastające się szczeliny oraz
utopić wzrok w głębi kunsztownej tekstury drewna. Jak Alicja
w Krainie Czarów dotknąć tafli wody i zatopić się w sadzawce
własnych, dopiero co wypłakanych łez. Dlatego lepiej mieć
się na baczności. Dobrze jest zwrócić uwagę na wszelkie
przesunięcia i rozstępy zdradzające nawet najdrobniejsze
różnice. Na nasze nawyki percepcyjne tu i ówdzie czyhają
pułapki zastawione pod płaszczykiem ogólnych podobieństw.
Przykro byłoby dać się w nie złapać.
Pofałdowana bryła, której moduły zaginają się, składają
i zwijają, artykułuje nowy związek pomiędzy tym, co
wewnątrz, i tym, co na zewnątrz; tym, co horyzontalne,
a tym, co wertykalne; pomiędzy przedmiotem i podmiotem.
Tworzy pełen dramaturgii spektakl krzyżujących się
perspektyw i ciągów. Linia krawędzi zrazu dostrzeżona, po
chwili ucieka z pola widzenia. Nie dlatego że już nie jest
widoczna, lecz dlatego że nie należy do porządku spektaklu,
do obiektywnego przedstawienia. Pokawałkowany obiekt
przestaje być empiryczną daną, a staje się produktem relacji
ustalonych w świadomej percepcji. Jeśli tę zewnętrzność
relacji wziąć za nić przewodnią, widać jak kawałek po
kawałku rozpościera się obcy świat, jedyny i relatywny,
patchwork utworzony z pełni i z pustki, z bloków i zerwań,
z połączeń i rozłączeń, z zaników i przeplotów, z sum, których
rachunek nigdy nie jest zamknięty, i z różnic, których reszta
nigdy nie jest stała. Spojrzenie zanurza się w zagięcia, bada
krawędzie, poszukuje pęknięć, wypełnia szczeliny. Podążając
konsekwentnie za Deleuze’em, przyjmijmy, że fałda to
struktura ciągłości, a w świecie materii nie istnieją przerwy,
załamania i rozdarcia. Fałda jest na zewnątrz powierzchni,
ale równocześnie stanowi jej część. To w niej, jako określony
punkt widzenia kształtuje się ruch i zastyga w dynamicznej
formie. Fałda to nie pojedyncza zmarszczka na powierzchni,
lecz poruszająca się powierzchnia-krawędź.
Dynamo to nie tylko ruch i energia, ale też - od greckiego
dýnamis - siła i władza. Transparentność bryły odbiera jej
monumentalną statyczność i eksponuje chybotliwą kruchość
tego domku z kart. Jego poćwiartowana, rozproszona
powierzchnia, to niezliczona ilość maleńkich otworów
i szczelin, które wchłaniają wszystko w rozwartą głębinę.
Powierzchnia nie istnieje, wnętrze i wnętrzności, zawartość
i naczynie tracą określone granice i jako poćwiartowane
części nachodzą na siebie i krążą wokół zdecentralizowanego
środka. Dynamo to forma aktywna, spontaniczna, rozwijająca
się, plastyczna.
Paweł Dobrowolski
46
Jerzy Goliszewski was born in 1981 in Warsaw. He lives and works in Berlin.
Education
2001 - 2002 - Graphic design, Academy of Fine Arts in Warsaw.
2003 - 2008 - Master of Arts at Academy of Fine Arts in Warsaw.
Selected Solo Exhibitions
2015 - Bits and pieces, Bailly Gallery, Geneva.
2013 - Awakening, Biuro Wystaw, Warsaw.
2011 - We’re going out, Art NEW media Gallery, Warsaw.
2010 - Obscure, SPACES, Cleveland, OH.
2010 - Crash, Weissfaktor, Berlin.
2010 - Tranzyt, Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana, Warsaw.
2010 - Dynamo, Instytut Teatralny, Warsaw.
2009 - Kai, Pracownia Miejsce, Warsaw..
2008 - Lac Bleu, Le Guern Gallery, Warsaw.
Selected Group Exhibitions
2015 - Mere Formality, Galeria Labirynt, Lublin.
2014 - Shadow Architecture, Museum of Modern Art, Warsaw.
2014 - Another formula of image, Salon Akademii, Warsaw.
2014 - Wo meine sonne scheint, Art Rotterdam Week, Rotterdam.
2013 - Hole, Trafostacja Sztuki, Szczecin.
2013 - Small is big, Propaganda Gallery, Warsaw.
2013 - Inverted reality, Bailly Gallery, Genewa.
2013 - Traveling Art, 500m Gallery, Sapporo.
2013 - Springhause, Hause H, Dresden.
2012 - Basic life functions, Arsenał Municipal Gallery, Poznań.
2012 - New sculpture? Zachęta National Gallery of Art, Warsaw.
2011 - 6th Young Triennale, Centre of Polish Sculpture in Orońsko.
2009 - Wola Art Festival, public space, Warsaw.
2009 - Workshop nr 5, Pentagon Gallery, Radom.
2009 - Józef Szajna Award after-show exhibit, City Hall, Warsaw.
2008 - Wola Art Festival, public space, Warsaw.
2008 - Diplomas, Koneser, Warsaw.
2007 - Encounters with graphics, Przy Van Gogha Gallery, Warsaw.
2007 - Workshop 59, Galeria Działań, Warsaw.
2006 - Art Festival Warka – OKSiW, Warka.
Prizes, stipends and awards
2016 - Art Paris Art Fair.
2014 - Ministry of Culture scholarship - Young Poland.
2014 - Art Rotterdam Week, Rotterdam, Netherlands.
2013 - Residency S-AIR, Sapporo, Japan.
2013 - Residency Springhause, Dresden, Germany.
2010 - Residency The SPACES World Artists Program , Cleveland, OH, USA.
2010 - CEC ArtsLink Awards Recipient, New York, NY, USA.
2008 - First prize winner in the Józef Szajna Award.
Publications
Shadow architecture, Aleksandra Wasilkowska, Fundacja inna przestrzeń, Warsaw
2013, ISBN:978-83-927411-9-0
6TH Young Triennial, catalog edited by Kamil Kuskowski (2011)
31 SPACES World Artist Program “Jerzy Goliszewski”, Christopher Lynn (2011)
Le Guern Gallery Exhibitions June 2007- January 2011, edited by Izabela Kaszyńska
(2011).
Reduction/Micro-spaces. Synchronicity, edited by Bogna Świątkowska, Bęc Zmiana New
Culture Foundation, Warsaw 2010, ISBN:978-83-62418-06-0
The New Twenties, curated by Justin Cooper, IdN publishing (2010), ISBN: 978-98818470-4-1
47
Jerzy Goliszewski urodził się w 1981 w Warszawie. Mieszka i pracuje w Berlinie.
Edukacja:
2001 - 2002 - Grafika użytkowa, Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie
2003 - 2008 - Magister Sztuki, Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.
Wybrane Wystawy Indywidualne
2015 - Bits and pieces, Bailly Gallery, Genewa.
2013 - Przebudzenie, Biuro Wystaw, Warszawa.
2011 - Wychodzimy, Galeria Art NEW media, Warszawa.
2010 - Obscure, SPACES, Cleveland, OH.
2010 - Crash, Weissfaktor, Berlin.
2010 - Tranzyt, Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana, Warszawa.
2010 - Dynamo, Instytut Teatralny, Warszawa.
2009 - Kai, Pracownia Miejsce, Warszawa.
2008 - Lac Bleu, Le Guern Gallery, Warszawa.
Wybrane Wystawy Zbiorowe
2015 - Czysta formalność, Galeria Labirynt, Lublin.
2014 - Shadow Architecture, Museum of Modern Art in Warsaw
2014 - Inna formuła obrazu, Salon Akademii, Warsaw.
2014 - Wo meine sonne scheint, Art Rotterdam Week, Rotterdam.
2013 - Hole, Trafostacja Sztuki, Szczecin.
2013 - Small is big, Propaganda Gallery, Warszawa.
2013 - Inverted reality, Bailly Gallery, Genewa.
2013 - Traveling Art, 500m Gallery, Sapporo.
2013 - Springhause, Hause H, Drezno.
2012 - Podstawowe funkcje życiowe, Galeria Miejska Arsenał, Poznań
2012 - Nowa rzeźba? Zachęta Narodowa Galeria Sztuki,Warszawa.
2011 - 6TM Triennale Młodych, Centrum Rzeźby Polskiej Orońsko.
2009 - Festiwal Wola Art, Przestrzeń publiczna, Warszawa.
2009 - Pracownia nr 5, Galeria Pentagon, Radom.
2009 - Wystawa laureatów nagrody J. Szajny, Ratusz, Warszawa.
2008 - Festiwal Wola Art, przestrzeń publiczna, Warszawa.
2008 - Dyplomy, Koneser, Warszawa.
2007 - Spotkania z Grafiką, Galeria przy Van Gogha, Warszawa.
2007 - Pracownia 59, Galeria Działań, Warszawa.
2006 - Festiwal Sztuki Warka – OKSiW, Warka.
Nagrody, stypendia i wyróżnienia
2016 - Art Paris Art Fair.
2014 - Stypendium Młoda Polska.
2014 - Art Roterdam Week, Rotterdam, Holandia.
2013 - Rezydencja S-AIR, Sapporo, Japonia.
2013 - Rezydencja Springhause, Drezno, Niemcy.
2010 - Rezydencja The SPACES World Artists Program , Cleveland, OH, USA.
2010 - CEC ArtsLink Awards Recipient, New York, NY, USA.
2008 - Pierwsza nagroda w konkursie imienia Józefa Szajny.
Publikacje
Architektura cienia, Aleksandra Wasilkowska, Fundacja inna przestrzeń, Warszawa
2013, ISBN:978-83-927411-9-0
Spacer z wystawą w tle, Anna Szary- Cioczek, Orońsko - Kwartalnik rzeźby 4/2011
6 Trinnale Młodych, Katalog pod redakcją Kamila Kuskowskiego (2011)
31 SPACES World Artist Program “Jerzy Goliszewski”, Christopher Lynn (2011)
Galeria Le Guern Wystawy Czerwiec 2007 - Styczeń 2011, pod red. Izabeli Kaszyńskiej
(2011)
Redukcja/Mikroprzestrzenie. Synchronizacja, pod red. Bogny Świątkowskiej, Fundacja
Bęc Zmiana, Warszawa 2010, ISBN:978-83-62418-06-0
ArtsLink Fellows Pursue Innovative Projects During U.S. Visit, Ralph Dannheisser, www.
america.gov, 3 Listopad 2010.
The New Twenties, pod red. Justin Cooper, IdN publishing (2010), ISBN: 978-98818470-4-1
Rozmowy o Muranowie, wywiad, Beata Chomątowska, www.stacjamuranow.art.pl,
Marzec 2010.
Kwestia Proporcji, Michał Suchora, Take Me, numer 03, Luty/Marzec 2010.
Ilustracja do eseju Jakuba Żulczyka, Podróże, numer 2/Luty 2010.
Møtte Veggen, Thea Urdal, D2 (Dagens Næringsliv), numer 6 Listopad 2009.
If Walls Could Talk, Tong Chin Thing, Home Concepts, Wrzesień/Październik 2009.
Sztuka.pl, nr. 6 Czerwiec 2009.
Chatouiller l’oeil, entre autres… , Renart Léveillé, www.renartleveille.com, 24 Lipca 2009.
Ilustracja do okładki wydania nowojorskiego, Flavorpill, numer 459 Marzec 24, 2009.
Aspiracje, Zima 2007/2008.
47
48
contact
Jerzy Goliszewski
+48 600 473 953
[email protected]
fot. Paulina Skoczylas
www.jerzygoliszewski.com