KIEROWANIE STRON DO MEDIACJI

Transkrypt

KIEROWANIE STRON DO MEDIACJI
SKIEROWANIE SPRAWY DO MEDIACJI PRZEZ SĄD – ZA I PRZECIW
Tytułem wstępu wskazać należy, na dokonanie w tytule artykułu, pewnego rodzaju
skrótu myślowego. W powszechnym użyciu są sformułowania: „Sąd rozpoznaje sprawę”,
„wydaje wyrok w sprawie”, „kończy sprawę”. Ustawodawca formułując zapisy oddziału I
rozdziału I działu II części tytułu VI księgi pierwszej kodeksu postępowania cywilnego
traktującego o mediacji, nie używa jednakże sformułowania „skierowanie sprawy do
mediacji”. Zgodnie z zapisem art. 1838 § 1 k.p.c., Sąd aż do zamknięcia pierwszego
posiedzenia wyznaczonego na rozprawę może skierować strony do mediacji. Sąd kieruje do
postępowania mediacyjnego strony postępowania sądowego, jako nosicieli uprawnień i
obowiązków w danym stosunku zobowiązaniowym, legitymowanych czynnie i biernie do
prowadzenia sporu. To strony uczestnicząc w postępowaniu mediacyjnym, dążą do
zakończenia „ich sprawy” na drodze ugody. Celem mediacji jest bowiem rozstrzygnięcie
sporu w sposób inny niż poprzez uzyskanie orzeczenia Sądu. I już tym miejscu zasygnalizować
należy jedną z zalet mediacji. Strony w postępowaniu mediacyjnym mogą bowiem
zdecydować o podjęciu próby rozwiązania innych sporów istniejących pomiędzy nimi. Czy to
znajdujących się już na etapie postępowania sądowego, na etapie wcześniejszym bądź na
etapie postępowania egzekucyjnego (o czym bardziej szczegółowo poniżej). Założeniem i
celem artykułu jest wskazanie istotnych zalet zakończenia sporu na drodze ugody zawartej
przez strony przed mediatorem.
Punktem wyjścia do rozwiązania sporu jest rozpoznanie warunków decydujących o
jego zaistnieniu czyli ustalenie okoliczności, które są pomiędzy stronami sporne. Eksponuje
to ustawodawca w zapisie art. 212 § 1 k.p.c.: Sąd na rozprawie przez zadawanie pytań
stronom dąży do tego, aby strony przytoczyły lub uzupełniły twierdzenia lub dowody na ich
poparcie oraz udzieliły wyjaśnień koniecznych dla zgodnego z prawdą ustalenia podstawy
faktycznej dochodzonych przez nie praw lub roszczeń. W ten sam sposób sąd dąży do
wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy, które są sporne.
Zgodnie natomiast z zapisem art. 223 § 1 k.p.c. Przewodniczący powinien we
właściwej chwili skłaniać strony do pojednania, zwłaszcza na pierwszym posiedzeniu, po
wstępnym wyjaśnieniu stanowiska stron.
Wynik powyższych ustaleń zdecyduje o dalszym postępowaniu Sądu. W części
przypadków, strony nieprzejednane w swych stanowiskach i oczekiwaniach co do wyniku
postępowania, jako jedynego sposobu rozwiązania sporu, upatrywać będą w orzeczeniu
Sądu.
W części przypadków, strony w ramach pojednania, zawrą ugodę przed sądem.
Osnowę ugody zawartej przed sądem wciąga się do protokołu rozprawy albo zamieszcza w
odrębnym dokumencie stanowiącym część protokołu i stwierdza podpisami stron – art. 223
§ 1 k.p.c. zdanie drugie.
Podkreślić należy rolę sędziego w sformułowaniu oceny powyższych ustaleń.
Umiejętności „miękkie” sędziego, jego doświadczenie pozwolą mu na podjęcie decyzji o
skierowaniu stron do mediacji w sytuacji, kiedy strony nie są jeszcze gotowe zawrzeć ugody
przed Sądem, a jednocześnie wykazują skłonność do ustępstw i szukania kompromisu.
Spotkanie z mediatorem, osobą z założenia bezstronną, w warunkach umożliwiających
prowadzenie negocjacji bez sformalizowania narzucanego salą sądową, przyczyni się do
otwartego prezentowania oczekiwań i stanowisk, czego efektem może być zawarcie ugody.
Mediacja jest postępowaniem o odmiennej niż postępowanie procesowe specyfice.
Jej przebieg i efekt jest ściśle zależny od nastawienia stron, ich gotowości do prowadzenia
rozmów z drugą stroną. Istotnym czynnikiem jest też poziom skonfliktowania stron.
Sąd bada możliwość ugodowego rozstrzygnięcia sporu w każdym postępowaniu,
jednak nie każda sprawa nadaje się do ugodowego zakończenia właśnie ze względu na
charakter konfliktu oraz poziom otwartości stron. W niektórych sprawach historia sporu jest
tak rozległa, a strony tym tak skonfliktowane, że ugodowe rozwiązanie byłoby możliwe,
gdyby stronom zaproponowano takie rozwiązanie kilka, lub nawet kilkanaście lat wcześniej.
Natomiast przez lata zaostrzania konfliktu strony doszły już do takiego miejsca w którym nie
tylko nie są w stanie nawzajem się usłyszeć, ale nawet nie są w stanie się spotkać.
Kolejnym elementem istotnym na poziomie oceny szans na mediację jest osoba i
nastawienie pełnomocnika: adwokata, radcy prawnego bądź innej osoby uprawnionej do
reprezentowania strony zgodnie z zapisami art. 87 k.p.c. Pełnomocnik widzący sens w
pokojowym rozwiązaniu sporu może skutecznie wspierać stronę w konstruktywnym szukaniu
rozwiązań, proponowaniu zapisów ugody mediacyjnej. Z kolei pełnomocnik nastawiony
sceptycznie, swoimi słowami, postawą będzie skutecznie zniechęcał stronę do negocjacji,
będzie podsycał emocje i negatywne nastawienie do drugiej strony, a w każdym rozwiązaniu
znajdzie złe strony.
Ocenę powyższą odnieść należy także do etapu postępowania mediacyjnego. Zdarza
się bowiem, iż strony prowadzące rozmowy bez udziału swoich pełnomocników, z udziałem
mediatora, wykazują większą skłonność do ustępstw i kompromisu. Wynikać to może z
charakteru profesji fachowych pełnomocników zawodowo przygotowanych do prowadzenia
sporu.
Od doświadczenia Sądu zależy czy właściwie oceni poziom sporu i charakter
wzajemnych relacji stron oraz nastawienie pełnomocników i czy skieruje do mediacji sprawy
faktycznie mogące zakończyć się ugodą. Sądy niekiedy kierują do mediacji sprawy w których
z góry można przewidzieć, że strony nawet nie będą chciały przyjść na posiedzenie
mediacyjne, a z drugiej strony wielu sędziów zupełnie pomija postępowanie mediacyjne
wychodząc z założenia, że skoro sprawa trafiła na drogę sądową, to nie ma szansy na inne
rozstrzygnięcie. Ani jedno, ani drugie podejście nie służy postępowaniu, jednak aby trafnie
oceniać szanse na powodzenie postępowania mediacyjnego, nie ma innej drogi niż
kierowanie spraw na tę drogę i nabieranie w ten sposób wyczucia i doświadczenia wraz z
kolejnymi sprawami.
Przy ocenie spraw mogących potencjalnie zakończyć się ugodą wspomóc sędziego
może odpowiednie pouczenie stron i wysłuchanie ich stanowisk po pouczeniu. Jasne i
jednoznaczne pouczenie strony czym jest mediacja i na czym ona polega pozwala stronie
podjąć świadoma decyzję. Przy relatywnie niskim poziomie wiedzy społeczeństwa na temat
mediacji duża część podmiotów nie tylko nigdy nie zetknęła się z taką instytucją procesową,
ale nawet nie ma wiedzy co do tego, że taka istnieje. W tej sytuacji może się zdarzyć, że spór
można rozwiązać pozasądowo, co jednak nie nastąpiło przed skierowaniem sprawy na drogę
postępowania, z tej przyczyny, że strony nie znały alternatywy. Wówczas sama treść
pouczenia i zapoznanie stron z postępowaniem mediacyjnym może być wystarczającym
impulsem do tego, ażeby strony wybrały ten sposób rozstrzygnięcia sporu.
Z drugiej zaś strony brak szczegółowego i jednoznacznego pouczenia może
doprowadzić do sytuacji w której strony skierowane do mediacji nie do końca wiedzą na co
wyrażają zgodę , a gdyby od początku miały jasność co do tego, że mają prowadzić rozmowy
z drugą stroną, nigdy nie wyraziłyby zgody na mediację. Zatem Sąd kierujący strony do
mediacji powinien zwrócić szczególną uwagę na sposób informowania stron o tej instytucji i
charakterze postępowania. W ten sposób można bowiem zmniejszyć odsetek nieudanych
mediacji i kierować strony wyłącznie w sprawach, które rzeczywiście dają szanse na
pozytywne (ugodowe) zakończenie sporu.
Niekiedy trudno jednoznacznie stwierdzić, czy zgoda strony na mediację jest
faktycznie wyrazem woli ugodowego zakończenia sporu czy jedynie grą, mającą pokazać
sądowi, że strona ma wolę ugody i zrobiła wszystko w tym kierunku, a w rzeczywistości ma
na celu przeciągnięcie sporu. Jednak w każdej sytuacji, gdy strony wyrażają zgodę na
skierowanie do mediacji, pojawia się możliwość spotkania stron poza salą sądową i
dokonania uzgodnień, zatem bez względu na motywacje strony, o ile ma ona jasność na co
wyraża zgodę, warto z tej drogi skorzystać. Rolą zaś Sądu jest takie poprowadzenie
postępowania, żeby skierowania sprawy do mediacji nie przedłużyło okresu jego trwania, o
czym dalej.
Jak wyżej wskazano od doświadczenia Sądu w zakresie oceny gotowości stron do
rozmów i zawarcia ugody oraz od jasnego wytłumaczenia stronom na czym polega ich rola w
mediacji w dużym stopniu zależeć będzie skutek skierowania stron do postępowania
mediacyjnego.
Niezwykle istotnym czynnikiem decydującym o powodzeniu mediacji jest osoba
mediatora. Doświadczony, profesjonalny mediator będzie potrafił porozumieć się ze
stronami, ustalić obszary problemowe i znaleźć rozwiązanie konfliktu. W zakresie
postrzegania kandydatów na mediatorów w poszczególnych sprawach, dozwolona jest
analogia z sytuacją zlecania opinii biegłemu. Sędziowie dysponują listą sprawdzonych
biegłych, co do których mają pewność, że opinia zostanie opracowana w sposób kompletny i
co ważne, biegły będzie potrafił „obronić” swoją opinię w świetle zarzutów formułowanych
przez strony i ich pełnomocników. W tym miejscu wskazać można nadto na przykłady kiedy
biegli w toku opracowania opinii doprowadzali do zawarcia przez strony ugody. Było to
efektem ustalania okoliczności spornych w czasie spotkania stron z biegłym i proponowania
przez niego rozwiązania sporu.
Sprawdzony w toku współpracy mediator daje gwarancję właściwego podejścia do
stron. Sędzia może liczyć na to, że osoba ta dążyć będzie do zorganizowania spotkania stron i
rozwiązania sporu.
Kompetencje mediatora istotne będę także w formułowaniu zapisów ugody. Zgodnie
bowiem z art. 18314 § 3 Sąd odmawia nadania klauzuli wykonalności albo zatwierdzenia
ugody zawartej przed mediatorem, w całości lub części, jeżeli ugoda jest sprzeczna z prawem
lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa, a także gdy jest
niezrozumiała lub zawiera sprzeczności. W świetle powyższego przepisu, porozumienie stron
może okazać się niezaakceptowania przez Sąd. Rzeczą mediatora jest zadbanie o poprawną,
pod względem wymienionych wymogów, treść ugody.
Zachęcam więc do zapoznania się z listą mediatorów w okręgu sądu. Spotkania z
mediatorami, poznanie ich, pomoże w dokonaniu wyboru w czasie kierowania stron do
mediacji i osiągnięciu finalnego efektu w postaci zawarcia ugody.
Efekt mediacji nie może przy tym być rozumiany wąsko, jedynie jako zawarcie ugody
mediacyjnej. Z punktu widzenia Sądu orzekającego w sprawie, zawarcie ugody jest
oczywiście efektem najbardziej pożądanym. Sprawia to bowiem, iż Sąd umarza
postępowanie – art. 355 § 1 k.p.c. Tym samym zbędne będzie wykonanie szeregu czynności
procesowych. Stanowi to istotną oszczędność czasu składu orzekającego i pracowników
sekretariatu. W zależności od rodzaju sporu jest to kilku do kilkudziesięciu roboczogodzin.
Czas ten poświęcony być może na rozpoznanie istotnie spornych spraw. Doprowadzi to więc
do
przyśpieszenia
uzyskania
orzeczenia
przez
strony
w
pozostałych
sprawach
rozpoznawanych w danym wydziale sądu.
Jednak mediacja może też przynieść inny efekt, który korzystnie wpłynie na czas
postępowania sądowego i sposób jego prowadzenia. W toku postępowania mediacyjnego
strony dążą do wzajemnego zbliżenia stanowisk poprzez prowadzenie rozmów. Są w tym
wspierane przez mediatora – niezależną osobę trzecią, która nie oceniając zasadności
stanowiska żadnej ze stron, pomaga im wzajemnie się usłyszeć i zrozumieć. W toku rozmów
strony mają szansę wyjaśnić kwestie, o których trudno im było rozmawiać samodzielnie bez
wsparcia ze strony profesjonalnego mediatora. Wsparcie mediatora umożliwia też
wyciszenie emocji, uporządkowanie wzajemnych relacji stron. Negocjacje takie, co oczywiste
nie zawsze doprowadzą, do zawarcia ugody przed mediatorem. Jednakże w większości
przypadków konflikt pomiędzy stronami zostanie wyciszony, stąd też można oczekiwać, że
ich późniejsze zachowanie, w toku procesu, będzie spokojniejsze. Wzajemne pokazanie przez
strony, w toku mediacji, podejścia nacechowanego dążeniem do rozwiązania sporu, może
prowadzić, już na etapie postępowania sądowego,
do
bardziej wyciszonego sposobu
prowadzenia sporu. Taki efekt trudny będzie do osiągnięcia na sali sądowej, gdzie sama
atmosfera sporu, kontradyktoryjność procesu, „podgrzewają” emocje i prowadzą do
eskalacji konfliktu.
Jako kolejną zaletę skierowania stron do postępowania mediacyjnego można wskazać
możliwość istotnego ograniczenia postępowania dowodowego. Negocjacje prowadzone w
toku postępowania mediacyjnego prowadzą do zbliżenia stanowisk stron, także w zakresie
postrzegania okoliczności tworzących stan faktyczny będący bazą konfliktu.
Zgodnie z zapisem art. 1834 § k.p.c. bezskuteczne jest powoływanie się w toku
postępowania przed sądem lub sądem polubownym na propozycje ugodowe, propozycje
wzajemnych ustępstw lub inne oświadczenia składana w postępowaniu mediacyjnym.
Cytowana regulacja ma za zadanie zabiegać wykorzystaniu przez strony oświadczeń
przeciwnika składanych w toku mediacji. Jednakże za wzajemną zgodą strony mogą
„zawrzeć” przed mediatorem rodzaj umowy dowodowej. Na drodze dokonania uzgodnień,
osiągnięty zostanie efekt umożliwiający w istotny sposób zawęzić zakresu kwestii spornych.
Przejawi się to tym samym ograniczeniem kosztów procesu jak i istotnym przyspieszeniem
postępowania. Uznanie pewnych okoliczności za niesporne, pozwala bowiem zawęzić zakres
kwestii
wymagających
przeprowadzenia
dowodu
i
tym
samym
zbędne
będzie
przeprowadzenie dowodów z niektórych świadków, dokumentów czy opinii biegłego.
Przeprowadzenie dowodu ze źródeł osobowych i opinii biegłego wymagać może znacznych
nakładów pieniężnych. Przesuwa, wydłużając o kilka – kilkanaście miesięcy, czas wydania
orzeczenia. Tak więc mimo nawet nie zawarcia przez strony ugody przed mediatorem,
konsekwencją poczynionych w toku mediacji, wzajemnych ustępstw stron w zakresie
sporności
niektórych
elementów
sporu,
będzie
zmniejszenie
kosztów
uzyskania
rozstrzygnięcia przed sądem.
Zgodnie z art. 13 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach
cywilnych w sprawach o prawa majątkowe opłata od pozwu wynosi 5 % wartości przedmiotu
sporu, jednak nie mniej niż 30 złotych i nie więcej niż 100.000 zł.
Na sumę wydatków strony w postępowaniu sądowym składać się będzie nadto:
- wynagrodzenie fachowego pełnomocnika tj. kwota od 60 zł do 3.600 zł w zależności
od wartości przedmiotu sporu;
- koszty opinii biegłych, gdzie wynagrodzenie biegłego to kwota od kilkuset do kilku
tysięcy złotych;
- wydatki świadków, stron i ich pełnomocników.
Obowiązek zwrotu kosztów procesu w orzeczeniu kończącym postępowanie
nakładany jest na stronę przegrywającą spór.
Porównując
powyższe
koszty
uzyskania
rozstrzygnięcia
sporu
z
kosztami
postępowania mediacyjnego wskazać należy, iż w sprawach o prawa majątkowe
wynagrodzenie mediatora wynosi 1% wartości przedmiotu sporu, jednak nie mniej niż
30 złotych i nie więcej niż 1.000 złotych za całość postępowania mediacyjnego. W sprawach
o prawa majątkowe, w których wartości przedmiotu sporu nie da się ustalić oraz o prawa
niemajątkowe
wynagrodzenia
mediatora
za
pierwsze
posiedzenie
mediacyjne,
przeprowadzone w wyznaczonym przez sąd czasie mediacji wynosi 60 złotych, a za każde
następne posiedzenie – 25 złotych. Jeżeli sąd upoważnił mediatora do zapoznania z aktami
sprawy wówczas wynagrodzenie podwyższa się o 10 %. Art. 981 § 2 k.p.c. stanowi o
zaliczeniu kosztów mediacji prowadzonej na skutek skierowania sądu do niezbędnych
kosztów procesu. Z mocy art.1041 k.p.c. koszty mediacji na skutek skierowania przez sąd, a
zakończonej ugodą znoszą się wzajemnie, na podstawie zaś art. 79 ust. 1 pkt. 2 ustawy z
dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, sąd z urzędu zwraca
stronie trzy czwarte opłaty uiszczonej od pisma wszczynającego postępowanie w pierwszej
instancji, o ile w toku postępowania sądowego strony zawrą ugodę przed mediatorem.
Porównanie powyższych nakładów, uzasadnia stwierdzenie, iż koszty uzyskania
rozstrzygnięcia sporu na drodze ugody zawartej przed mediatorem są znacznie mniejsze niż
koszty odwoływania się do orzeczenia sądu.
Nieporównywalnie krótszy jest także czas uzyskania rozstrzygnięcia. Raport Banku
Światowego „Doing Business 2014” wskazuje, że średni czas postępowań sądowych w Polsce
wynosi 480 dni, zaś średni koszt procesu sądowego to 23,5 proc. wartości przedmiotu sporu.
Zakładany czas postępowania mediacyjnym to miesiąc, który to termin strony mogą
przedłużyć, ale tylko na drodze własnej decyzji – art. 18310 § 1 k.p.c. Szybkość uzyskania
orzeczenia z punktu widzenia jego egzekwowalności i skutków dla strony wygrywającej spór
jest często o wiele ważniejsza niż zasądzenie w wyroku pełnej kwoty roszczenia. Nie sposób
więc zgodzić się z poglądem, że bezskuteczna mediacja prowadzi do przewlekłości,
przedłużenia postępowania, co może rodzić negatywne skutki, zarówno dla stron, jak i Sądu.
W sprawnie zarządzanym postępowaniu, mediacja, nawet jeśli nie przyniosłaby
żadnego ze wskazanych wyżej efektów, nie prowadzi do przedłużenia postępowania.
Punktem wyjścia jest tu bowiem planowanie czynności procesowych z uwzględnieniem
realnych terminów wyznaczania terminów rozpraw oraz czasu trwania mediacji. Skierowanie
stron do mediacji, przy czasie trwania mediacji, przedłużonym nawet ponad ustawowy okres
miesiąca, nie musi oznaczać przedłużenia postępowania. Sąd kierujący sprawę do mediacji
ma zatem wiedzę co do zakładanego czasu postępowania mediacyjnego. Z uwzględnieniem
tej okoliczności może zaplanować czynności procesowe w taki sposób, aby mediacja odbyła
się pomiędzy poszczególnymi terminami rozpraw. Zakładając, że średni czas oczekiwania
pomiędzy rozprawami wynosi około 1 - 2 miesięcy (przy czym w dużych ośrodkach jest to
czas dłuższy około 6 miesięcy i więcej) kierując strony do mediacji, Sąd może wyznaczyć
kolejny termin rozprawy, informując o nim strony, wzywając świadków itp. Wówczas nawet
w przypadku niepowodzenia mediacji, na kolejnym terminie rozprawy, wykonane zostaną
czynności procesowe. Podjęcie próby zakończenia sporu na drodze postępowania
mediacyjnego nie wpłynie w żaden sposób na czas trwania postępowania. Aby to było
możliwe, konieczna jest jednak analiza czynności, które muszą być wykonane, aby mediacja
mogła się odbyć i zaplanowanie ich w taki sposób, aby techniczne usprawnić postępowanie.
Najistotniejszą kwestią jest zatem sprawność uzgodnienia terminu pomiędzy mediatorem a
stronami. Ta kwestia nie jest bezpośrednio związana z tokiem procesu, jednak aktywne
działanie Sądu może przyspieszyć postępowanie. W momencie kierowania spawy do
mediacji sędzia może za zgodą stron odebrać od nich informacje o ich numerach telefonów i
zgodę na ustalenie z mediatorem terminu mediacji drogą telefoniczną. Ustalenie ze stałymi
mediatorami sądowymi drogi komunikacji telefonicznej również nie nastręcza trudności.
Zatem już w dniu skierowania sprawy do mediacji mediator może zostać telefonicznie
poinformowany przez sekretariat sądowy o tym, że została do niego skierowana mediacja i
jeszcze w tym samym dniu może wstępnie ustalić ze stronami termin posiedzenia
mediacyjnego. Wskazać należy, iż w treści art. 18310 k.p.c. ustawodawca nakazuje
niezwłoczne ustalenie terminu i miejsca posiedzenia mediacyjnego. W małych ośrodkach
doręczenie mediatorowi postanowienia o skierowaniu do niego mediacji może nastąpić już
w dniu następnym (zważywszy na szybkie doręczenia, jak i możliwość osobistego stawienia
się mediatora w Sądzie w celu odbioru postanowienia). W większych ośrodkach będzie to
trwało dłużej, jednak o ile wykorzystana zostanie sprawnie droga komunikacji telefonicznej,
to już w momencie odbioru postanowienia mediator będzie umówiony ze stronami na
posiedzenie. Zatem zważywszy na miesięczny czas na mediację oraz biorąc pod uwagę
maksymalne usprawnienie i skrócenie czasu ustaleń terminów, realne jest, że zaplanowana
uprzednio rozprawa, w sytuacji nie zawarcia ugody przez strony, odbędzie się w terminie
wyznaczonym.
Mediacja, jak wskazano powyżej, może potrwać dłużej, jako, że kodeks postępowania
cywilnego przewiduje możliwość przedłużenia postępowania na zgodny wniosek stron.
Jednak fachowy i doświadczony mediator z dużym prawdopodobieństwem jest w stanie
przewidzieć w jakich sprawach wnoszenie o przedłużenie terminu jest zasadne i może
prowadzić do zawarcia ugody. Biorąc zaś pod uwagę ekonomikę procesu, z punktu widzenia
Sądu orzekającego, warto zaryzykować wydłużenie postępowania, o ile istnieje realna szansa
zgodnego i szybkiego zakończenia sprawy na drodze ugody. Zauważyć bowiem należy, iż
niektóre ze spraw wymagać będą kilkukrotnych spotkań, dla poruszenia wszystkich spornych
kwestii i przeprowadzenia negocjacji.
Zakończenie sprawy ugodą zawartą przed mediatorem oznacza sukces stron. Objawić
się on również może w daniu stronom szansy zakończenia innych konfliktów istniejących
pomiędzy nimi. Wzajemne roszczenia objęte istniejącymi pomiędzy stronami węzłami
zobowiązaniowymi, stanowić mogą element negocjacji zarówno w sprawie, która jest
przedmiotem postępowania mediacyjnego jako i innych sporów. Efektem tych rozmów może
być zawarcie w tych sprawach ugody pozasądowej, bądź zbliżenie stanowisk stron i
ograniczenie postępowania dowodowego. Zawarcie ugody w jednej sprawie może dać
asumpt do zawarcia ugód w kolejnych. Strony mogą być skłonne do kompromisu w
pozostałych sporach, skoro przeciwnik zaprezentował stanowisko koncyliacyjne.
Z drugiej zaś strony, trwanie w sporze, uwikłanie w procesy sądowe, formułowanie
kolejnych wniosków dowodowych, powoływanie świadków, prowadzi częstokroć do
zaostrzenia konfliktu między stronami. Wzajemna niechęć, podsycana latami procesu,
wzrasta, w toku postępowania wychodzą na światło dzienne fakty dotychczas nieznane, a
kwestie dotychczas nieistotne urastają do rangi problemu. Strony dążą już nie tylko do
rozwiązania konkretnego problemu, ale zmierzają też do maksymalnego utrudnienia
funkcjonowania drugiej stronie, co prowadzi do przedłużania postępowania, jak i wytaczania
kolejnych powództw i generowania kolejnych spraw, z różnych dziedzin prawa w tym
karnego. Powoduje to zarówno dalsze zaangażowanie środków, sił i czasu przez strony jak i
konieczność pochylenia się nad tymi sprawami przez organy wymiaru sprawiedliwości.
Bezpośrednią przyczyną takiego stanu rzeczy bywa jeden nierozwiązany konflikt.
To zagrożenie mnożeniem postępowań udaje się w dużym stopniu wyeliminować
poprzez mediację, nawet jeśli nie dojdzie do ugody, a jedynie do wzajemnego zrozumienia
perspektywy drugiej strony i wyciszenia emocji. Jest to skutek niebezpośredni, ale
długofalowy, pożądany zarówno z punktu widzenia wymiaru sprawiedliwości, stron, jak i
funkcjonowania społeczeństwa.
Reasumując, stwierdzić należy, iż przy zachowaniu przez Sąd wyżej opisanych zasad,
nie można wskazać żadnego rzeczowego argumentu przemawiającego przeciwko
skierowaniu stron do mediacji. Jeśli istnieje chociaż cień szansy na zawarcie przez strony
ugody przed mediatorem, Sąd powinien rozważyć czy szansy tej nie wykorzystać.
Przedstawiona powyżej, realna oszczędność czasu i środków przez strony i Sąd, powinna być
wystarczającą zachętą do wypróbowania tego alternatywnego sposobu rozwiązywania
sporów.