Dopuszczalność rozpoznawania przez KIO
Transkrypt
Dopuszczalność rozpoznawania przez KIO
ORZECZNICTWO KIO Ewa Sikorska Dopuszczalność rozpoznawania przez KIO odwołań na postanowienia zawarte we wzorach umów Postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego kończy się na ogół zawarciem umowy pomiędzy zamawiającym a wybranym wykonawcą. Jej autorem jest zamawiający, lecz wykonawcy podejmują próby wpływania na jej treść poprzez wnoszenie odwołań od poszczególnych postanowień umownych. Warto przyjrzeć się czy i kiedy takie odwołanie przyniesie oczekiwany przez wykonawcę rezultat. Ewa Sikorska Członek Krajowej Izby Odwoławczej, radca prawny, ekspert, praktyk i wykładowca zamówień publicznych i innych gałęzi prawa. Z zamówieniami publicznymi związana od 1999 roku, wykładowca na studiach podyplomowych z zakresu zamówień publicznych w Wyższej Szkole Zarządzania i Prawa im. Heleny Chodkowskiej w Warszawie. O dwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej – stosownie do art. 180 ust. 1 ustawy Pzp – przysługuje wyłącznie od niezgodnej z przepisami ustawy czynności zamawiającego podjętej w postępowaniu o udzielenie zamówienia lub zaniechania czynności, do której zamawiający jest obowiązany na podstawie ustawy. Dla każdego, kto zajmuje się zamówieniami publicznymi oczywistym jest, że do Krajowej Izby Odwoławczej można zatem wnieść od- wołanie od czynności lub zaniechania czynności przez zamawiającego, które narusza ustawę Pzp. Jednakże nierzadko zdarza się, że wykonawcy skarżą sporządzane przez zamawiających postanowienia przyszłej umowy, które właściwie reżimowi ustawy Pzp nie podlegają. Zarzuty wnoszonych odwołań dotyczą wówczas na ogół naruszenia przepisów Kodeksu cywilnego. W tej sytuacji rodzi się pytanie, czy art. 180 ust. 1 ustawy Pzp swą dyspozycją obejmuje również przypadki naruszenia przez zamawiających przepisów Ko- deksu cywilnego, a jeżeli tak, to jak daleko Izba może ingerować w przyszłe stosunki zobowiązaniowe pomiędzy zamawiającym a wykonawcą? Wzór umowy to element specyfikacji Aby odpowiedzieć na pierwsze z postawionych pytań należy zastanowić się, jaki status w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego ma projekt przyszłej umowy. Zgodnie z art. 36 ust. 1 pkt 16 ustawy Pzp specyfikacja istotnych warunków zamówieZAMAWIAJĄCY Wrzesień-Październik 2014 61 ORZECZNICTWO KIO nia (SIWZ) zawiera istotne dla stron postanowienia, które zostaną wprowadzone do treści zawieranej umowy w sprawie zamówienia publicznego, ogólne warunki umowy albo wzór umowy, jeżeli zamawiający wymaga od wykonawcy, aby zawarł z nim umowę w sprawie zamówienia publicznego na takich warunkach. Postanowienia umowne stanowią zatem integralną część specyfikacji. Zarzuty odwołania dotyczące postanowień umownych są więc w istocie zarzutami wobec treści SIWZ. Nie ulega zaś najmniejszej wątpliwości, iż odwołania (opóźnienie a nie zwłoka). Zamawiający przewidują także możliwość obciążenia karami umownymi za fakt samego wystąpienia wad w przedmiocie umowy, niezależnie od ich charakteru, rozmiaru czy możliwości usunięcia, a także próbują przerzucić na wykonawców odpowiedzialność za działania, których realizacja leży po stronie osób trzecich. Poza tym zdarzają się zarzuty dotyczące postanowień związanych z wypowiedzeniem i odstąpieniem od umowy, wynagrodzeniem ryczałtowym obejmującym również roboty nieprzewidziane w momencie zawierania umowy itp. Zarzuty odwołania dotyczące postanowień umownych są w istocie zarzutami wobec treści SIWZ. Zastanowienia wymaga kwestia, jaki zapis umowny będzie stanowił podstawę skutecznego zarzutu postawionego w odwołaniu. Wykonawcy skarżą bowiem nie tylko zapisy, które w sposób ewidentny naruszają prawo, lecz także i takie, które są dla nich niewygodne bądź stawiają ich w pozycji nierównorzędnej wobec zamawiającego. wobec treści SIWZ są nie tylko dopuszczalne, ale – jak wynika z praktyki orzeczniczej – stanowią jedną z najczęstszych kategorii spraw rozpoznawanych przez KIO. Krajowa Izba Odwoławcza wielokrotnie wypowiadała się w kwestii własnej kognicji w zakresie rozpoznawania zarzutów naruszania przez zamawiających przepisów Kodeksu cywilnego. W orzeczeniach zwracała uwagę, że do Kodeksu cywilnego ustawa Pzp odsyła – w zakresie uregulowanym w niej odmiennie – zarówno w art. 14, jak i 139. Ponieważ ustawa Pzp, poza przepisami działu IV, nie zawiera regulacji dotyczących postanowień umownych, kompetencja Izby, bazująca na zawartym w art. 14 i 139 ustawy Pzp odesłaniu do Kodeksu cywilnego, wydaje się być ograniczona, jednak z pewnością mieści się w niej ocena naruszenia zasad zawartych w art. 5 czy art. 3531 K.c., które odwołują się do kategorii zgodności z ustawą (czyli przepisami o charakterze iuris cogentis) czy zasad współżycia społecznego1. Stanowisko Izby znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądów powszechnych2. Najczęstsze zarzuty do postanowień umownych Najczęstszym zarzutem podnoszonym przez wykonawców w przypadku kwestionowania postanowień przyszłej umowy jest zarzut naruszenia art. 3531 K.c. Zarzut ten najczęściej powiązany jest z zarzutem naruszenia przepisów dotyczących kar umownych. Wykonawcy skarżą wysokość kar umownych, okoliczność, że karami na ogół obciążana jest tylko jedna strona (wykonawca), że mogą one być naliczane niezależnie do tego, czy wykonawca ponosi odpowiedzialność za wystąpienie okoliczności będących podstawą ukarania Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z dnia 25 października 2014 roku; sygn. akt: KIO 2397/14. 1 Wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 17 lipca 2011 roku; sygn. akt: XII Ga 314/11 oraz Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 14 kwietnia 2008 roku; sygn. akt: X Ga 677/08. 2 62 ZAMAWIAJĄCY Wrzesień-Październik 2014 Mimo niekwestionowanego uprawnienia zamawiającego do właściwie jednostronnego kreowania postanowień umownych podkreślić należy, że uprawnienie to nie jest nieograniczone. Zamawiający w szczególności ma obowiązek ukształtować stosunek prawny w granicach określonych treścią art. 3531 oraz art. 5 K.c., co oznacza, że postanowienia umowne nie mogą być sprzeczne z właściwością stosunku zobowiązaniowego, ustawą lub zasadami współżycia społecznego. Właściwość (naturę) stosunku należy rozumieć jako nakaz respektowania podstawowych cech stosunku kontraktowego, które stanowią o jego istocie. Sąd Najwyższy w uchwale podjętej w składzie 7 sędziów z dnia 22 maja 1991 roku podkreślił, iż „Natura umowy gospodarczej i generowanego przez nią stosunku sprowadza się generalnie do tego, że wyraża ona i pozwala realizować interes każdej ze stron, ponieważ zaś interesy te bywają przeciwstawne, istotę umowy stanowi uzgodnienie woli stron, wyrażające ich interesy. Zgoda obydwu stron jest oczywistym wymogiem tak przy zawarciu umowy, jak i przy zmianach jej treści, stąd też nawet przy najdalej idących ułatwieniach w realizacji inicjatywy zmian pozostawiona jest drugiej stronie możliwość odmowy zgody na zmiany. W tym stanie rzeczy za sprzeczne z naturą umowy gospodarczej należy uznać pozostawienie w ręku jednej tylko strony możliwości dowolnej zmiany jej warunków”. Treść lub cel mowy nie mogą być sprzeczne z ustawą, co oznacza, iż niedopuszczalne jest ustalenie treści lub celu stosunku zobowiązaniowego, w wyniku którego dochodziłoby do naruszenia przepisów o charakterze iuris cogentis, tj. Kodeksu cywilnego i ustaw szczególnych. Sprzeczność treści lub celu stosunku z ustawą, zgodnie z art. 58 K.c., prowadzi do nieważności umowy, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. I wreszcie – postanowienia umowne nie mogą być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Zasady współżycia społecznego to zasady mające na celu uelastycznienie przepisów prawnych w praktyce ich stosowania przez wprowadzenie oceny moralnej. Źródłem zasad współżycia społecznego są normy moralne, wg niektórych teoretyków prawa także obyczajowe, powszechnie akceptowane. Znaczenie zasad współżycia społecznego podkreśla przepis art. 5 K.c., zgodnie z którym nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem Dopuszczalność rozpoznawania przez KIO odwołań na postanowienia zawarte we wzorach umów tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Zamawiający nie mogą naruszać prawa Zamawiający, tworząc wzór lub ogólne warunki umowy, obowiązani są zatem przestrzegać powyższych zasad. W przypadku ich naruszenia Krajowa Izba Odwoławcza może orzec o naruszeniu przez zamawiających przepisów Kodeksu cywilnego i nakazać zmianę zakwestionowanych postanowień. I podkreślić należy, że orzeczenia uwzględniające tego rodzaju odwołania wcale nie należą do rzadkości. W przypadku kar umownych podkreślenia wymaga, że ich zastrzeżenie jest wiążące dla stron tylko wówczas, gdy kary związane są ze zobowiązaniem, którego niewykonania, względnie nienależytego wykonania, kara dotyczy. Tymczasem zamawiający czasami wiążą obowiązek zapłaty kary umownej z naruszeniem zobowiązań ubocznych w stosunku do przedmiotu świadczenia. Wyobraźnia zamawiających jest tutaj nieograniczona. Zdarzają się przypadki ustanawiania kar umownych z tytułu ustanowienia pełnomocnika, zmiany rachunku bankowego, nieuzasadnionego otwarcia odwłoka śmieciarki itp. Zamawiający wykorzystują również przepisy o karze umownej do osiągania dodatkowych dochodów, co jest całkowicie sprzeczne z ideą, jaka przyświeca stosowaniu tej instytucji. Zarówno Krajowa Izba Odwoławcza, jak i sądy powszechne stoją na stanowisku, że kara umowna, podobnie jak odszkodowanie, którego jest surogatem, nie może prowadzić do nieuzasadnionego wzbogacenia uprawnionego3. Aprobaty Izby nie zyskują postanowienia umowne uprawniające zamawiającego do wypowiadania umowy bez wskazania jakichkolwiek okoliczności uzasadniających rozwiązanie umowy w tym trybie. Umowy o zamówienie publiczne zawierane na czas określony zostały przez ustawodawcę skonstruowane jako źródło zobowiązań o charakterze trwałym, które, jeżeli tylko są wykonywane należycie, powinny istnieć aż do upływu terminu, na jaki zawarta została umowa. Cechą stosunku obligacyjnego, zawiązanego w wyniku zawarcia umowy o udzielenie zamówienia publicznego, jest jego trwałość, rozumiana w ten sposób, że brak jest możliwości dowolnego rozwiązywania tego stosunku przez jedną ze stron. Jest to podyktowane tym, że wykonawcy będą mogli racjonalnie skalkulować cenę, wysokość opłat oraz inne parametry finansowe, a także przewidzieć ryzyko związane z kontraktem (w tym ryzyko, czy poniesione przez nich nakłady zostaną zrekompensowane przychodami uzyskanymi w określonym okresie obowiązywania umowy), jedynie wówczas, gdy będą mogli przewidzieć czas, przez jaki strony umowy pozostaną nią związane4. Zgodnie z ustaloną linią orzeczniczą zakazane jest redagowanie postanowień umowy o zamówienie publiczne w taki sposób, że zakres czy wolumen zamówienia zależy w całości od zdarzeń przyszłych i niepewnych. Potwierdził to m.in. Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 13 września 2005 sygn. akt V Ca 1110/04, zgodnie z którym wykonawca: „Musi mieć zatem pewność, Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z dnia16 stycznia 2014 roku sygn. akt: KIO 2970/13, wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 17 grudnia 2008 r. (sygn. akt V ACa 483/08). 3 4 Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 22 stycznia 2014 roku KIO 24/14. że zrealizuje w przyszłości (...) zamówienie w pewnym minimalnym zakresie. Dlatego też sąd uznał, że zapisy projektu umowy winny być zmodyfikowane w taki sposób, aby dostawca, stosując zasadę pewności obrotu i możliwości zaplanowania sprzedaży na określonym poziomie, miał pewność, że zawarta umowa pozwoli mu sprzedać co najmniej określoną część zamówionej ilości towaru”. Wykonawca zamawiającemu nierówny Oprócz zarzutów naruszenia przez zamawiającego przepisów i zasad bezwzględnie obowiązujących, wykonawcy w odwołaniach podnoszą, że ich pozycja w przyszłym stosunku zobowiązaniowym jest słabsza niż zamawiającego. Wskazują, że mimo że rola zamawiającego w przetargach jest dominująca i jest on uprawniony do decydowania o postanowieniach umowy tak, aby w jak najszerszym stopniu uwzględniała ona jego potrzeby, to jednak pod uwagę powinien być brany także interes wykonawcy. Przeważające orzecznictwo Krajowej Izby Odwoławczej podkreśla jednak uprawnienie zamawiającego do takiego kreowania postanowień umownych, które w najpełniejszy sposób zabezpieczy jego uzasadniony interes. Mimo, że art. 139 ustawy Pzp stanowi, że do umów w sprawach zamówień publicznych stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego, jeżeli przepisy ustawy nie stanowią inaczej, w przypadku umów o zamówienie publiczne zasada swobody umów doznaje pewnego ograniczenia, albowiem to zamawiający w sposób dyskrecjonalny kształtuje większość elementów istotnych przyszłego zobowiązania (essentialiae i accidentaliae negotii) przygotowując własną SIWZ. Pewna nierówność stron umowy w sprawie zamówienia publicznego wynika expressis verbis z przepisów ustawy Pzp, zawierającej instrumenty prawne zastrzeżone wyłącznie na korzyść zamawiającego, np. zabezpieczenie należytego wykonania umowy przez wykonawcę (art. 147 i nast. ustawy Pzp), prawo odstąpienia przez zamawiającego od umowy (art. 145 ustawy Pzp)5. W innych natomiast przypadkach owa nierówność będzie spowodowana tym, że zamawiający zabezpiecza przede wszystkim swoje własne interesy i chce zawrzeć kontrakt jak najkorzystniejszy dla siebie. I może to zrobić, jeżeli nie narusza przepisów prawa. Dlatego też niełatwo będzie wykonawcy przekonać Izbę, że zamawiający ustalił kary umowne na zbyt wysokim poziomie lub też, że wykonawca również powinien mieć zagwarantowaną możliwość obciążenia karami umownymi zamawiającego. Przepisy Kodeksu cywilnego nie ustanawiają bowiem żadnego limitu kar umownych, nie wymagają również, by obie strony kontraktu miały dokładnie takie same instrumenty dyscyplinujące drugą stronę do należytego wykonywania swych obowiązków. Może się to wydawać wykonawcom niesprawiedliwe lub krzywdzące, lecz z formalnoprawnego punktu widzenia będzie jak najbardziej prawidłowe. Wskazać też należy, że (co nie tylko odpowiada zaspokojeniu potrzeb publicznych, ale mieści się już w kategoriach racjonalnych działań przedsiębiorców) zamawiający może starać się zwiększyć odpowiedzialność wykonawców za należyte wykonanie zamówienia i obciążyć Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 26 listopada 2009 roku; sygn. akt: KIO/UZP 1547/09. 5 ZAMAWIAJĄCY Wrzesień-Październik 2014 63 ORZECZNICTWO KIO Umowa o zamówienie publiczne może być uznana za sui generis umowę adhezyjną. ich dodatkowym ryzykiem. W granicach zakreślonych ramami swobody umów strony mają bowiem możność innego uregulowania odpowiedzialności i to zarówno w kierunku jej zaostrzenia, jak i złagodzenia. Jak daleko posunięta jest swoboda stron w ułożeniu łączącego je stosunku prawnego, w niektórych aspektach wprost wskazują przepisy Kodeksu cywilnego, gdzie np. art. 473 § 1 stanowi, iż dłużnik może przez umowę przyjąć (a więc druga strona może oczekiwać, że przyjmie i uzależniać od tego możliwość zawarcia z nim umowy) odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania z powodu oznaczonych okoliczności, za które na mocy ustawy odpowiedzialności nie ponosi. Oczywiście realizacja tego typu uprawnień podlegała będzie ocenie w świetle klauzul i zasad ogólnych K.c. Pewną pociechą dla wykonawców może być fakt, że zasada swobody kontraktowania z ich strony nie zostaje w ten sposób zupełnie wyłączona – przed terminem złożenia ofert mogą oni składać propozycje co do kształtu i brzmienia postanowień umownych, które zamawiający, zgodnie z własnymi interesami, zawsze może uwzględnić. Ponadto w przypadku, gdy postanowienia takie wykonawcy nie odpowiadają, może do tego stosunku umownego – co jest jego fundamentalnym uprawnieniem – w ogóle nie przystąpić (nie składać oferty w postępowaniu). W tym zakresie umowa o zamówienie publiczne może być uznana za sui generis umowę adhezyjną6. Wynika to jednak, co do zasady, nie z przewagi ekonomicznej jednej ze stron umowy, co jest regułą w przypadku umów adhezyjnych, a z faktu, iż zamawiający działa w interesie publicznym. Ponadto przez składanie ofert w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego to wykonawca kształtuje część przyszłych postanowień umownych (w tym zawsze cenę) i w ten sposób może dostosować swoją ofertę do warunków wykonania zamówienia narzuconych przez zamawiającego, np. tak skalkulować cenę, aby w jej ramach uwzględnić kompensację wszelkich ryzyk i obowiązków, które wynikają dla Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 16 czerwca 2009 roku; sygn. akt: KIO/UZP 694/09. niego z umowy w sprawie zamówienia. W orzecznictwie podkreśla się, że, jeśli wykonawca podejmuje decyzję o złożeniu oferty, winien, uwzględniając ciężar narzucanych zobowiązań i wynikające z nich ryzyko, odpowiednio zabezpieczyć swoje interesy, kalkulując cenę ofertową. Podział ryzyk nie narusza zaś zasady równości stron stosunku zobowiązaniowego7. Jak wskazał Sąd Okręgowy w Gdańsku w wyroku z dnia 17 lipca 2011 roku; sygn. akt: XII Ga 314/11 niezależnie od tego jak dużo ryzyka zostanie w umowie przypisane wykonawcy, to on dokonuje jego wyceny i ujmuje ich dodatkowy koszt w cenie oferty. Składając ofertę zabezpiecza zatem swoje interesy, kalkulując cenę ofertową. Zamawiający zaś po wyborze najkorzystniejszej oferty musi zawrzeć umowę na warunkach przedstawionych we wzorze umowy i zapłacić wskazaną przez wykonawcę cenę. Ważnym jest, by takie działanie nastąpiło poprzez zamieszczenie odpowiednich postanowień w specyfikacji w sposób jawny dla wszystkich wykonawców i przed upływem terminu składania ofert. Warto walczyć o swoje Dopuszczalność orzekania przez Izbę o postanowieniach umownych jest z całą pewnością zjawiskiem pozytywnym. Mimo to wykonawcy skarżą się, że zamawiający bezrefleksyjnie zamieszczają we wzorach umów niedozwolone postanowienia, a wykonawcy, aby doprowadzić do zmiany niezgodnego z prawem zapisu, muszą ponosić niemałe koszty wpisu od odwołania. Jeśli jednak wykonawca jest przekonany do słuszności własnego stanowiska powinien zawalczyć o usunięcie czy zmianę niekorzystnego zapisu. Często zamawiający uwzględniają zakwestionowane zapisy umowne przed wdaniem się w spór z odwołującym, a wykonawcy odzyskują całość wpłaconego wpisu. Zauważyć trzeba, że zamawiającym również powinno zależeć na tym, by postanowienia umowne nie były niekorzystne dla wykonawców. Zwiększa to bowiem szanse na należyte wykonanie przedmiotu umowy, co jest pożądane nie tylko z uwagi na interesy zamawiającego i wykonawcy, ale przede wszystkim – ze względu na interes publiczny. ■ 6 64 ZAMAWIAJĄCY Wrzesień-Październik 2014 7 Wyrok SO we Wrocławiu z 14 kwietnia 2008 r., X Ga 67/08, niepubl.