Sprawozdanie z wizyty czêstochowskich nauczycielek jêzyka niemi

Transkrypt

Sprawozdanie z wizyty czêstochowskich nauczycielek jêzyka niemi
W dniach 22.06- 04.07.2003 gościłyśmy w Pforzheim, nauczycielki
języka niemieckiego z Częstochowy: Marzena Duchnik, Ilona Dziuba, Ewa
Kozłowska, Joanna Pirecka, Małgorzata Skurzyńska, Joanna Tomżyńska,
Urszula Martyka – Wiecha i Małgorzata Wojtowicz.
Wizytę organizował Urząd Miasta w Pforzheim – miasto partnerskie
Częstochowy, przy wsparciu Towarzystwa Polsko- Niemieckiego działającego
w Pforzheim od 12 lat.
Spotkanie służyło zbliżeniu i zacieśnieniu współpracy oraz tworzeniu
dobrego
klimatu
dla
powstawania
nowych
inicjatyw
we
wszystkich
dziedzinach życia społeczno- kulturalnego obu miast.
W trakcie powitania gości w ratuszu burmistrz Gert Hager wyraził
zadowolenie ze współpracy z Częstochową, otrzymał również list od
prezydenta Częstochowy Tadeusza Wrony z podziękowaniem za zaproszenie
nauczycielek.
Goście z Częstochowy poznali zasady działalności Urzędu Miasta w
Pforzheim, uczestniczyli w oficjalnej części posiedzenia Komisji d/ s Kultury
oraz zwiedzili nowo wybudowaną bibliotekę.
Program
pobytu
w
Niemczech
obejmował
również
udział
w
kulturalnym życiu miasta poprzez zwiedzenie licznych muzeów, wizyty w
teatrze i kinie.
Podczas jednego z wieczorów nauczycielki gościły na dorocznym zebraniu
Polsko- Niemieckiego Towarzystwa, któremu przewodniczy Helmut Metzgerpastor i wielki przyjaciel Polaków.
Jednym
z
najważniejszych
punktów
programu
były
zajęcia
w Volkshochschule (VHS) prowadzone przez panią Helene Wiehn. Brałyśmy
udział w tych spotkaniach z wielką przyjemnością, była to dla nas doskonała
okazja do rozmowy na temat dręczących nas w codziennej pracy problemów,
na temat nowości w metodach uczenia języków obcych oraz warunków pracy
w szkole niemieckiej i polskiej.
Pani Helene Wiehn, nauczycielka języka niemieckiego i francuskiego,
okazała się osobą bardzo otwartą, serdeczną i wrażliwą. Posiada ogromne
doświadczenie w pracy nauczyciela i jednocześnie jest bardzo ciekawa opinii
i doświadczeń innych ludzi. Potrafiła przekazać nam bardzo wiele cennych
wskazówek i pomysłów, jednak ani przez chwilę nie czułyśmy się jak na
typowym szkoleniu dla nauczycieli. Już przy pierwszym spotkaniu doszłyśmy
wspólnie do wniosku, że „nadajemy na tych samych falach.”
Pierwsze zajęcia były poświęcone głównie tematowi badań PISA i
zmianom, jakie to badanie wywołało w szkolnictwie. Przeanalizowałyśmy
przykładowy test, jaki rozwiązują uczniowie w ramach badań PISA, oraz
omówiłyśmy artykuł o szkole „FUTURUM” w Szwecji. Uczniowie traktowani
są tam
w bardzo indywidualny sposób, pracują w grupach, które
sami tworzą zgodnie ze swoimi zainteresowaniami. Autorzy pomysłu
realizowanego w tej szkole wychodzą z założenia, że wszystkie dzieci chcą i
mogą nauczyć się praktycznie wszystkiego, trzeba im tylko stworzyć warunki
stymulujące ich rozwój. Podobnie wygląda koncepcja pracy w wielojęzycznej
szkole Albani-Schule w Niemczech. Opisałyśmy również warunki i metody
pracy w polskich szkołach i porównałyśmy je z sytuacją w szkołach
niemieckich. Okazało się, że metody pracy nauczycieli prawie wcale się nie
różnią a jedynie warunki
w jakich pracujemy nie są takie same. Z
jednej strony mamy gorsze wyposażenie szkół, z drugiej nasza młodzież jest
bardziej zdyscyplinowana
i grzeczna. Dużo czasu poświeciłyśmy na
dyskusję o problemach, jakie mają nauczyciele języków obcych w swojej
pracy. Okazuje się, mamy podobne trudności i staramy się je z równym
zapałem pokonywać. Mogłyśmy wymienić się doświadczeniami i poszerzyć
swoje umiejętności.
Na kolejnych zajęciach pani Wiehn przygotowała dla nas wiele ćwiczeń
na zastosowanie obrazka jako środka stymulującego do wypowiedzi na
lekcjach języka obcego, oraz sposoby zastosowania na lekcjach w grupach
zaawansowanych
tekstów
literackich.
Zapoznałyśmy
się
również
z technikami redukującymi stres stosowanymi przez panią Wiehn na
lekcjach,
przedstawiła
nam
wymierne
korzyści
Uczniowie łatwiej się uczą, robią mniej błędów,
z
ich
wprowadzenia.
szybciej komunikują się
w języku obcym, są bardziej kreatywni i mają lepszą motywację do pracy.
Poznałyśmy
też
formy pracy nad materiałem gramatycznym, które
w znacznym stopniu ułatwiają zapamiętanie wiadomości np. kolorowe kartki
– zakładki z zasadami gramatycznymi, czy plakaty ilustrujące zagadnienia
gramatyczne. Naturalnie wiele z tych pomysłów znamy i stosujemy na
lekcjach, ale także potwierdzenie, że nasze metody pracy są pierwszej
jakości, było dla nas niezwykle cenne.
Na zajęciach omawiane były również zmiany, jakie zachodzą w języku
potocznym, słowa i konstrukcje gramatyczne, które wychodzą z użycia
i takie, które się pojawiły w ostatnich latach; zwroty typowe dla języka
młodzieżowego oraz również charakterystyczne cechy dialektu, którym
posługują się mieszkańcy Baden – Würtemberg.
Pani Wiehn była tak miła i przygotowała dla nas ogromny zbiór
materiałów do wykorzystania na lekcjach. Znalazło się tam bardzo wiele
różnego rodzaju ćwiczeń leksykalnych i gramatycznych, teksty i historyjki
obrazkowe. Nad zabraniem takiej ilości materiałów pracuje się kilka lat, a my
dostałyśmy to wszystko w prezencie. Szczególnie wiele radości sprawił nam
list, jaki napisała do nas pani Wiehn po zakończeniu kursu. Jest w nim wiele
pochlebnych uwag na temat naszych umiejętności i podziękowania za
wspólnie spędzony czas.
Jedne z zajęć poświęcone były nowym zasadom pisowni w języku
niemieckim.
Prowadził
je
pan
Heiko
Weimer.
Prowadzący
bardzo
szczegółowo przedstawił zasady zmian w pisowni, ich podłoże historyczne i
funkcjonalne w języku. Omówione zostały również problemy, jakie powstają
w społeczeństwie i dyskusje, jakie wywołuje reforma pisowni. Otrzymałyśmy
bardzo dużo materiałów, które będą pomocne dla nas i dla naszych uczniów.
Bardzo podobały nam się zajęcia w Volkshochschule, mogłyśmy
zdobyć nowe wiadomości, udoskonalić nasz warsztat pracy i poznać
wspaniałych
ludzi.
Mamy
nadzieję,
że
wspominane przez pracowników tej placówki.
my
również
będziemy
miło
Głównym celem wizyty było również hospitowanie przez nie lekcji w
Gimnazjum im. Keplera. Działania te zaowocowały wymianą doświadczeń,
dyskusjami dotyczącymi metod nauczania, różnic i podobieństw w obu
systemach szkolnictwa oraz analizą wizji szkoły przyszłości. Wnioski, które
nasunęły się w czasie wizyty, dotyczą różnorodnych aspektów działania i
organizacji szkoły.
Szkoła niemiecka jest lepiej wyposażona w pomoce dydaktyczne. W wielu
salach lekcyjnych znajduje się ruchoma tablica, projektor, telewizor i video.
Każdy uczeń ma nieograniczony dostęp do internetu dzięki komputerom
umieszczonym w klasach i na korytarzach.
Metody stosowane na zajęciach przez nauczycieli niemieckich nie różnią się
od metod polskich nauczycieli. Zauważono ponadto, że zakres realizowanego
na lekcji materiału jest mniejszy niż w szkole polskiej.
Istnieją różnice między wymaganiami, jakim muszą sprostać nauczyciele
polscy i niemieccy. Niemiecki nauczyciel nie musi zdobywać poszczególnych
stopni awansu i gromadzić szczegółowej dokumentacji potwierdzającej jego
rozwój zawodowy. Ma on także większą swobodę w doborze kryteriów
oceniania- oceny stanowią prywatną notatkę nauczyciela. W dzienniku
notowane są tylko tematy, prace domowe i obecność uczniów na zajęciach.
Zarówno hospitacje, jak i rozmowy z niemieckimi nauczycielami zaowocowały
licznymi przemyśleniami dotyczacymi wychowania, kształcenia i kierunkiem
rozwoju szkół w Polsce i Niemczech.
Z inicjatywy pana Faas mogłyśmy odwiedzić państwowe seminarium
kształcące przyszłych nauczycieli w Eutingen i dowiedzieć się wielu
ciekawych informacji dotyczących kształcenia kandydatów na nauczycieli.
Kształcenie przyszłych nauczycieli w Niemczech przebiega inaczej niż w
Polsce. Różnice polegają przede wszystkim na tym, że w Niemczech tuż po
ukończeniu studiów nie można podjąć pracy w zawodzie nauczyciela. Po
ukończeniu studiów i zdaniu pierwszego egzaminu państwowego rozpoczyna
się druga część kształcenia zwana stażem przygotowującym do zawodu
nauczyciela. Kształcenie to obejmuje dwa etapy. W pierwszym okresie
kandydaci do zawodu nauczyciela spędzają 12 godzin tygodniowo w szkole.
W tym okresie kandydaci poznają zadania nauczyciela, nie prowadzą
samodzielnie zajęć, lecz pod kierunkiem opiekuna przeprowadzają pierwsze
zajęcia lekcyjne, biorą udział w życiu
szkoły. Poznają zadania, myśli
przewodnie, zasady i cele zajęć lekcyjnych. Na tej podstawie planują lekcje i
rozważają rezultaty. Aby ułatwić poznanie klas i pracy nauczyciela,
kandydaci na nauczycieli w tym okresie powinni hospitować i prowadzić
zajęcia nie tylko u przydzielonego opiekuna.
Drugi okres obejmuje wdrożenie do czynności wychowawczej i czynności
lekcyjnych w szkołach, udział w imprezach towarzyszących seminarium oraz
drugi egzamin państwowy. Na tym etapie kandydaci prowadzą samodzielnie
w szkołach z reguły 12 godzin zajęć tygodniowo. Instruktorzy hospitują
kandydatów na lekcji i omawiają z nimi hospitowane zajęcia.
Podczas
stażu
przygotowującego
grupy
seminaryjne
pracują
wraz
z
instruktorami w zakresie pedagogiki, dydaktyki zawodowej oraz prawa
szkolnego.
Pedagogika
ma
szczególne
znaczenie
w
seminarium
przygotowującym. Z tego powodu każdy kandydat na nauczyciela musi
uczestniczyć w zajęciach z pedagogiki, łączącej pedagogiczne hospitacje i
wywiady. Ponadto kandydaci wprowadzani są do zawodowych aspektów
pracy nauczyciela jako wychowawcy i intensywnie zajmują się zasadami
tworzenia zajęć lekcyjnych stosownie do uczniów i ich wieku. Poza tym
przyszli nauczyciele poznają metody, które pomagają ustabilizować własną
osobowość, aby móc sprostać późniejszym wyzwaniom na polu zawodowym.
Staż przygotowujący kończy się egzaminem, jego wynik decyduje o szansie
znalezienia pracy w zawodzie nauczyciela.
Wycieczka do Heidelbergu wywarła na nas szczególne wrażenie.
Na dworcu głównym, po przybyciu pociągiem, przywitał nas serdecznie pan
dr Ernst Lüdemann, który był naszym przewodnikiem podczas całodniowego
pobytu w mieście.
Dr E.Lüdemann zaprosił nas najpierw do Państwowego Instytutu Kształcenia
Politycznego, którego jest kierownikiem w Badenii-Wirtembergii. Tutaj
dowiedziałyśmy się o działalności, zadaniach i pracach centrali. Dr
E.Lüdemann poinformował nas, że instytut nie reprezentuje interesów
żadnej partii, natomiast co roku wydaje katalog, w którym przedstawia
szkołom, studentom, organizacjom emerytów i rencistów ofertę seminariów,
posiedzeń, wykładów i wycieczek dotyczących polityki, ekologii, turystyki i
aktualnego poszerzenia Unii Europejskiej.
Następnie wymieniliśmy poglądy dotyczące stosunków polsko- niemieckich,
przystąpienia nowych państw do UE i roli Polski w konflikcie irackim.
Po
obiedzie
zwiedzałyśmy
jedno
z
najpiękniejszych
miast
Niemiec,
Heidelberg. Dr E.Lüdemann opowiadał na m wyczerpująco o historii i
rozwoju Heidelberga. Romantyczną atmosferę miasta odczuwało się podczas
spaceru
po
starym
mieście,
poprzez
ruiny
zamku,
aż
do
ulicy
Philosophenweg, z której roztacza się wspaniały widok na miasto i rzekę
Neckar.
Niezapomniany
krajobraz
tworzą
ruiny
zamku,
który
został
zniszczony przez Francuzów w latach 1689-93.
Heidelberg to miasto, w którym znajduje się najstarszy uniwersytet założony
w 1386 roku przez księcia elekta Ruprechta I.
Dzisiaj
miasto
wypoczynkową.
przyciąga
miliony
turystów
bogatą
ofertą
kulturalno-
Mieliśmy niezwykłą okazję, aby wziąć udział w ekumenicznej mszy
odprawionej podczas letniego festynu zorganizowanego przez miejscowy
Ośrodek dla Niepełnosprawnych. Było to dla nas niesamowite przeżycie.
Festynowi
towarzyszyła
bardzo
miła
atmosfera.
Mogłyśmy
zwiedzić
pomieszczenia ośrodka, zjeść coś dobrego, a przy tym rozkoszować się
rozbrzmiewającą
muzyką.
Byłyśmy
pod
dużym
wrażeniem
tego,
co
zobaczyłyśmy, a szczególnie oczarowane byłyśmy wyposażeniem ośrodka.
Człowiek niepełnosprawny znajduje się tam rzeczywiście w centralnym
punkcie. Ma on możliwość osobistego rozwoju i jest przy tym wspierany.
Ośrodek
jest
jednocześnie
domem,
w
którym
się
można
odprężyć,
rozkoszować życiem, w którym pokonuje się codzienne problemy, zajmuje się
swoim hobby, obchodzi wspólne święta, ale i ciężko pracuje.
Zostałyśmy tam bardzo serdecznie przyjęte i z pewnością zachowamy na
długo w pamięci wspomnienia związane z tą wizytą.
Cały nasz pobyt w Pforzheim trwał dwa tygodnie, ale były to dwa
tygodnie niezwykle bogate w wydarzenia i nowe dla nas, niekiedy całkowicie,
doświadczenia. Choć każda z nas ma inny charakter i inny sposób
postrzegania świata, niewątpliwie wspólną dla wszystkich cechą było żywe,
wręcz intensywne chłonięcie tego wszystkiego, co miałyśmy okazję usłyszeć
i zobaczyć, a także aktywne uczestnictwo we wszystkich imprezach mimo
obezwładniającego upału w pierwszym, a burz i deszczów w drugim tygodniu
naszego pobytu. To wszystko było dla nas bardzo cennym doświadczeniem,
tym cenniejszym, że to, co nas otaczało i w czym tkwiłyśmy bardzo mocno,
docierało do nas za pośrednictwem języka, z którym, choć go na co dzień
uczymy, nieczęsty mamy kontakt – z jego żywą wersją, niekiedy potoczną,
nawet bliższa dialektowi, niekiedy oficjalną, wytworną, ale z tą formą języka
wymuszająca na uczestniku natychmiastową reakcję.
To przede wszystkim ten niesamowicie wprost intensywny kurs języka
na najwyższym poziomie trudności jest jedna z najcenniejszych rzeczy, jakie
może wynieść każdy nauczyciel języka obcego. Pozostaje to w ścisłym
związku z żywymi ludźmi osadzonymi w konkretnej rzeczywistości – nic nie
jest w stanie tego zastąpić.
To były refleksje z „językowego” punktu widzenia. Drugą, choć niemniej
ważną stroną, wynikającą z punktu pierwszego, jest sam kontakt z ludźmi,
w
których
my
Polacy
i
częstochowianie
mamy
naprawdę
szczerych
i oddanych przyjaciół – zapaleńców i absolutnych entuzjastów tego, czym się
na co dzień zajmują. Miałyśmy okazję przekonać się o tym niejednokrotnie.
Podsumowując nasz pobyt w Pforzheim możemy jedynie wyrazić nasz
zachwyt nad niesłychanie sprawna organizacją i inwencja, jaką wykazali się
niemieccy organizatorzy – specjalne podziękowania należą się pani Susanne
Schreck
i
panu
Helmutowi
Metzgerowi,
spiritus
movens
całego
przedsięwzięcia.
Możemy mieć tylko nadzieję, że nie była to impreza jednorazowa dla
częstochowskich nauczycieli, gdyż każdy nauczyciel języka obcego, choć raz
powinien mieć możliwość uczestniczenia w tak intensywnym treningu
językowym o tak wysokich walorach poznawczych zanim popadnie w
niebezpieczna rutynę codziennych zając lekcyjnych.
Jestem
pod
ogromnym
wrażeniem
niezwykle
bogatego,
interesującego programu oraz niezwykłych ludzi, dzięki którym nasz pobyt w
Pforzheim był możliwy. Pobyt w Pforzheim sprawił, iż jestem pełna nowych
pomysłów, które mam nadzieję wprowadzać do mojej pracy z uczniami.
Zdobyte nowe doświadczenia oraz moją wiedzę o Pforzheim i regionie będę
wykorzystywać na lekcjach języka niemieckiego.
Marzena Duchnik
Teraz zawsze, kiedy myślę o Pforzheim przypominam sobie
miejsca, które zwiedziłam, ludzi i przyjaciół, których poznałam. Atmosfera
otwartości i serdeczności, którą miasto rozciąga sprawia, że każdy czuje się
tam jak w domu. Dzięki pobytowi i szkoleniu wzbogaciłam swoje własne i
zawodowe doświadczenie.
Ilona Dziuba
Najcenniejsza w podróży do Pforzheim była dla mnie okazja
spotkania takich ludzi jak Helmut Metzger czy Helene Wiehn. Oni inspirują.
Bez nich Pforzheim byłby tylko kolejnym z wielu pięknych niemieckich
miast.
Ewa Kozłowska
Miałam możliwość poznać wielu ciekawych, serdecznych i
otwartych ludzi, to podobało mi się najbardziej. Wiele przeżyłam i wiele
nauczyłam się. Bardzo się cieszę, że nasze kraje są sobie bardziej bliskie, niż
wielu ludzi sądzi.
Joanna Pirecka
Do tej pory sądziłam, że tylko w Polsce oferuje się wspaniałą
gościnność, jakże uznaną przez obcokrajowców. Jednak po tej wizycie w
Niemczech wiem już, że również i Niemcy mogą szczycić się swoją naprawdę
wspaniałą gościnnością. Jestem pod wielkim wrażeniem wszystkich ludzi,
których tam spotkałam.
Małgorzata Skurzyńska
Cieszę się bardzo, że miałam możliwość wzięcia udziału w
szkoleniu organizowanym w mieście Pforzheim. Zebrane tam doświadczenie
pomoże mi w mojej pracy, zarówno w obszarze warsztatu metodycznego, jak i
w osobistym rozwoju. Również ludzie, których poznałam podczas pobytu, ich
serdeczność, otwartość i gościnność, są dla mnie prawdziwym świadectwem
przyjaźni miedzy naszymi państwmi, Polską i Niemcami. Mam nadzieję, że
współpraca miedzy Pforzheim i Częstochową dotycząca szkolenia polskich
nauczycieli języka niemieckiego będzie kontynuowana.
Urszula Martka - Wiecha