Włóczykij numer 1
Transkrypt
Włóczykij numer 1
Włóczykij S Z KO L N E KO Ł O T U RY S T Y K I - Z D O B Y W C Y M A R Z E Ń Grudzień 2015 Rok 1, numer 1 Zamiast wstępu Kim jesteśmy? Ważne tematy: Pasjonatami szukającymi przygód, przyjaźni, ciepła...odkrywcami otaczającego nas świata, poszukiwaczami i zdobywcami marzeń. POWITANIE KILKA SŁÓW O NAS Dokąd zmierzamy? Wciąż przed siebie, ścigamy wiatr i promienie słońca, wspieramy się na przyjacielu by złapać ulotną chwilę, zdobywamy marzenia po to by móc za chwilę nowych marzeń sobie namarzyć. Co nas łączy z Włóczykijem? Miłość do otaczającego świata, blask w oczach, poszukiwanie drogi, powroty do domu, plecak pełen marzeń,…. Na NOWY ROK SŁÓW kilka: Niech uśmiech trwa Niech szczęście trwa Niech przyjaźń trwa Zawsze patrzcie tak samo na swych bliskich niezależnie od zmieniającej się sytuacji - z miłością, czułością i zrozumieniem Realizujcie marzenia i siebie Tego życzą WAM—ZDOBYWCY MARZEŃ :) NASZ DEKALOG Zanim wyruszysz w drogę weź mapę, kompas, kamień szczęścia, rozejrzyj się za kosturem wędrowca, złap w locie ulotną chwilę i śmiało idź drogą wskazaną przez promień słońca ku wyśnionym marzeniom. ZAMIAST WSTĘPU— NA Miej oczy szeroko otwarte Wierz w siebie Realizuj marzenia Dąż do wyznaczonych celów Nie poddawaj się Krocz z uśmiechem na twarzy Słuchaj głosu serca Decyzje podejmuj rozważnie Bądź przygotowany na to co nieprzewidywalne Dziel się sobą z innymi Z PAMIĘTNIKA MARTYNY—STAŁA RUBRYKA OPISUJĄCA NASZE WSPÓLNE PODRÓŻOWANIE WIDZIANE OCZYMA SZÓSTOKLASISTKI NASZ SPECJALNY GOŚĆ—WYWIAD Z BOGDANEM KWIATKIEM, PODRÓŻNIKIEM , KTÓRY ŁĄCZY PASJE Z ŻYCIEM JESZCZE PRZED NAMI UWAGA KONKURS W tym numerze: ZAMIAST WSTĘPU 1 Z PAMIĘTNIKA MARTYNY 2 NASZ GOŚC—WYWIAD Z 5 PODRÓŻNIKIEM CZYM JEST WOLONTARIAT 5 JESZCZE TYLKO … FOTO- 6 KRONIKA I NASZE PLANY CZY WIESZ ŻE …. 8 KONKURS 8 Włóczykij Z pamiętnika Martyny :) Nazywam się Martyna Maćkiewicz. Lubię pisać. Mój obraz rzeczywistości jest całkowicie subiektywny. Na co dzień jestem zupełnie zwyczajna i niczym szczególnym się nie wyróżniam z tłumu na szkolnym korytarzu. I niech tak zostanie. Dorośli pasjonaci zarazili tych młodszych i tak już od kilku miesięcy podróżujemy bliżej lub dalej i odkrywamy ciekawe miejsca w doborowym towarzystwie. Chodziło to za mną już od uszczerbku, a byłaby to nosi właśnie nazwę kilku dni, a właściwie wi- szkoda. Przynajmniej dla „Zdobywcy Marzeń”. siało nad głową, jak topór mnie. Przede mną życie! Dorośli pasjonaci zarazili kata, jak ostrze gilotyny. Plany! Marzenia! No i wła- tych młodszych i tak już Napisać felietony z raj- śnie o te marzenia po- od kilku miesięcy podró- dów… Kompletnie nie szło… żujemy bliżej lub dalej i miałam pomysłu, jak to Od początku roku szkolne- odkrywamy ciekawe miej- zacząć. Pustka, pustka, go połączone siły uczniów sca w doborowym towa- pustka. Mam nadzieję, że naszego ZSO i ZS w Nie- rzystwie. nie odczuję tego stanu dźwiedziu, zdobywają ma- kiedyś na sprawdzianie, rzenia. bo moja psychika mogła- Utworzony w naszych by nie przetrwać tego szkołach klub podróżnika MM XVI Pielgrzymkowy Rajd Świętokrzyski Tego dnia wszelkie możli- ściło i wiele dzieci po pro- końcu, (…)musieliśmy zre- we znaki na niebie i ziem- stu przemokło „na wylot”. zygnować z zaplanowanej ni wskazywały na to, że ta (…) Parę osób miało oka- mszy w kościele. wyprawa nie może się zję poczuć się jak „Shrek” Dotarliśmy (…) do autobu- udać. Skłamałabym mó- wpadając w błoto. Szliśmy su. Rozebraliśmy się w wiąc, że świeciło wrze- i szliśmy z każdą chwilą zakresie możliwości z śniowe słoneczko i kropił bardziej mokrzy. przemoczonych ubrań. pierwszy, jesienny desz- Mimo, że pogoda wskazy- Panie szybko zareagowały czyk… Nic z tego!!! Lało!!! wała na nieudaną wy- i kazały nam, abyśmy od Zwyczajnie lało i to z każ- cieczkę, udało się nam razu po powrocie wypili da chwilą bardziej. wspólnie pośpiewać i do- witaminę C. Zadzwoniłam (…) Z nieba lały się już gadać z uczniami z towa- do rodziców, żeby przy- strumienie deszczu, a my rzyszącej nam szkoły w wieźli mi suche ubrania mieliśmy iść przez las. Niedźwiedziu. Pod koniec do przebrania w samo- Moja kurtka trasy w moich butach po- chodzie. „przeciwdeszczowa” i bu- wstało małe jeziorko i sa- Mimo niesprzyjających ty („firmowe córciu z cer- ma już nie wiedziałam, czy warunków pogodowych tyfikatem nieprzemakal- małe strumyczki na policz- uważam, że wyjazd się ności”…) zawiodły już po kach to łzy, czy deszcz! udał!!! Pielgrzymkowy kilku kilometrach. Pani Woda spływała mi z kap- cud był taki, że nikt po Natasza poratowała mnie tura na twarz, a ze spodni tym rajdzie nie zachoro- peleryną. Jednak nie do butów sprawiając, że wał! wszystkim się tak poszczę- było mi coraz zimniej. W Str. 2 MM Rok 1, numer 1 Ognisko w Zalesiu Iść na matematykę, czy mamy do wykonania kilka Nie wszystko poszło po na- nie? Tego dnia ja i moi ciekawych zadań. Taaa… szej myśli, ale cóż… Ważne, koledzy powinniśmy zo- ciekawych. Pomyślałam, że dobrze się bawiliśmy! stać po lekcjach na dodat- że będą to jakieś standar- (…) W mroku ogrzaliśmy się kowe, nieobowiązkowe - dowe zabawy integracyj- przy ognisku. Kto tylko miał obowiązkowe zajęcia z ne, za którymi szczerze ochotę, mógł zjeść kiełbasę. matematyki. Poszerzane mówiąc nigdy nie przepa- Kto nie lubił – miał już go- wiedzy i takie tam kosz- dłam. Kiedy pani przed- rzej… Musiał wysłuchiwać, tem spóźnienia na wy- stawiła je nam, okazało dlaczego jednak warto ją jazd… „Niestety”, ale chy- się, że wykonywanie ich zjeść?! A pani Nataszy jakoś ba sobie odpuszczę zaję- będzie fajną zabawą! dziwnie często wybierał się cia… Oczywiście grupy dobiera- numer telefonu mojej ma- Na miejscu zaczęło się od ne losowo. Na szczęście my i jeden za drugim SMS-ik zbierania drzewa. Potem nasza drużyna była bardzo „Nie je”! szedł w eter… Pani Marysia i Pani Nata- fajna. Zabawy były na- Wszyscy, nawet Ci, który nie sza udzielały nam prawdę udane. Musieli- byli fanatykami śpiewu, „Leśnego Chrztu” sztur- śmy zbudować procę, od- śpiewali standardowe pio- chając nas patykami i ła- powiedzieć na kilka pytań, senki ogniskowe. Uważam, skocząc listkiem paproci. uratować poszkodowane- że było całkiem fajnie!!! (…) Dowiedzieliśmy się, że go, czy zbudować szałas. IŚĆ NA MM Kraków Obronny W sobotni poranek poje- zwiedzanie bez niego. Co chciałam sprzedawać ob- chaliśmy do Krakowa. Ni- za ulga… Zwiedziliśmy razy. by zwykła wycieczka, a wiele miejsc, do których W ciągu mojego życia mnie przyniosła tyle nie chodzimy przy okazji udało mi się zwiedzić na- szczęścia… Lubię zwiedzać przyjazdu do Krakowa. prawdę wiele miejsc i po- ciekawe miejsca tak sa- Zobaczyliśmy Planty, Mały znać wielu przewodników, mo, jak moi rodzice. Nie- Rynek, Stare Mury, Bar- u których zawsze coś mi stety zawsze, kiedy razem bakan. Mieliśmy szczę- przeszkadzało. Tym razem z tatą gdzieś jedziemy, z ście, bo udało nam się pani Joasia Kuchta bardzo jego strony padają jakże zobaczyć korowód Brac- ciekawie opowiadała. ważne pytania w stylu: „Z twa Kurkowego, które Oczywiście mieliśmy rów- jakiego materiału został obchodziło właśnie swoje nież chwilę na posiłek zbudowany tenże strop?”, święto. Podczas naszej wspólny spacer. „jak działa mechanizm trasy przeszliśmy się w Osobiście uważam wy- tego urządzenia?”… Tym pobliżu Bramy Floriańskiej cieczkę za udaną! razem miałam jechać na pod, którą od zawsze MM Str. 3 MATEMATYKĘ, CZY NIE? Włóczykij Dwudniowy Rajd do Dolinki Będkowskiej Po drodze W piątek znowu nastce. Marzenie. Opieku- wać sobie jabłko bez po- szukaliśmy kostura „niestety” musiałam omi- nowie zobaczyli nasze mocy rąk. Później mieli- wędrowca, nąć zajęcia z matematyki, miny i pocieszali nas: śmy przygotować plakaty kamienia szczęścia, aby wyrobić się na wy- z przykładnymi turystami, ulotnej chwili i jazd. Przede mną jeszcze ułożyć piosenkę i logo dla promienia słońca pakowanie, więc no cóż… naszego koła i wiele in- Żegnaj matematyko… nych zadań. Wspólne in- Kiedy wyjeżdżaliśmy ze tegrowanie się Słomnik lał deszcz i wszy- (oczywiście w dobiera- scy modlili się, aby na tym nych losowo grupach) wyjeździe nie powtórzyła trwało do północy. się historia z pierwszego Zasnąć długo nie mogły- rajdu… Nasze schronisko śmy, ale mimo to obudzi- Znajdź: kostur wędrowca, kamień szczęścia, ulotną chwilę i promień słońca Jak to zadanie zostało wykonane? Kostur wędrowca - to człowiek, przyjaciel, który stanowi dla nas oparcie w chwilach trudnych a towarzystwo w tych przyjemnych, ulotna chwila - to liść uciekający z wiatrem i zmieniający kolory, to owoce śnieguliczki rozpryskujące się magicznie, to pstryknięcie migawki aparatu lub kropla deszczu kołysana wiatrem, promień słońca został zaklęty w pożółkłym źdźble trawy, w jaskrze złocistym, w naszych oczach, a kamień szczęścia - to kamień porosły mchem, by wskazać drogę właściwą nam zagubionym w świecie:) cóż… Nie przypominało „Integrujcie się!!! Może łyśmy się wcześnie i wy- żadnego hotelu pięcio- nawiążecie nowe przyjaź- spane. Tego dnia mieliśmy gwiazdkowego, ale to nie?...” iść na spacer do Dolinki przecież tylko na dwa dni Wieczorem czekało nas Będkowskiej. Po drodze – staraliśmy się pocieszać. to, co najlepsze… Zabawy szukaliśmy kostura wę- Do pokoju dobrałyśmy się integracyjne. Moje drowca, kamienia szczę- w osiem osób. Niestety… „ulubione”… Zaczęło się ścia, ulotnej chwili i pro- To nie hotel – pokoje od śpiewów i mienia Słońca zbierając dziesięcioosobowe. Miały- „zabawnych” zadań w przy okazji (jakże kreatyw- śmy takie szczęście, że stylu: przygotować nie) oryginalne liście i pa- wylądowałyśmy… w dwu- oświadczyny, czy poda- tyki. Str. 4 Rok 1, numer 1 Rozmowa z naszym specjalnym gościem Bogdan Kwiatek z wykształcenia: historyk filozofii - z doświadczenia: podróżnik i fotograf. Organizator i uczestnik wielu wypraw i podróży, w tym m.in. kilku podróży dookoła Europy i dookoła świata. Inicjator i uczestnik ok. 20 marszonów (100 km w 24 godz. non-stop) w Polsce i na 4 kontynentach. Dzień dobry, jesteśmy uczennicami ZSO w Słomnikach i zanim zacznie się oficjalne spotkanie, chciałybyśmy chwilkę porozmawiać. Czy zgodzi się Pan na krótki wywiad. BK – Witam Was bardzo serdecznie. Pytajcie. A&E - Od kiedy fascynuje się Pan podróżami? BK - Od najmłodszych lat. Lubię Małopolskę i Polskę, jednak co jakiś czas muszę wyjeżdżać. A&E - Proszę nam opowiedzieć o najbardziej ekstremalnej przygodzie jaką pan przeżył podczas swoich podróży. BK - Było ich wiele. Zdarzyło mi się zbyt blisko podjechać do niedźwiedzia, na jakieś 2-3 metry. Całe szczęście niedźwiedź dał nam znak ostrzegawczy i nas nie zaatakował. Mieliśmy wtedy dużo szczęścia. Nurkowałem też na wielkiej rafie koralowej z rekinami, a w trakcie jednej z podróży musiałem wypić krew węża. Cieszyłem się wtedy, że nie jestem lekarzem, gdyż mój przyjaciel kardiochirurg otrzymał do konsumpcji surowe serce tegoż węża. To chyba było jedno z bardziej ekstremalnych przeżyć w trakcie moich podróży. A&E - Jeżeli już o jedzeniu mowa, proszę nam zdradzić dania z której kuchni uważa Pan zza najsmaczniejsze. BK – Lubię Polskie jedzenie, jednakże nic nie przebije łososia z Alaski, oraz australijskich steków. A&E - Ile trwała najdłuższa podróż? BK - 2 lata i 23 miesiące. Była to podróż dookoła świata. A&E - Czego nauczyły Pana podróże? BK - Obcowania z innymi ludźmi i otwartości na świat i jego różnorodność. A&E - Jak łączy pan swoją pasję z życiem rodzinnym? BK – Moja pasja stała się moim sposobem na życie. Organizując podróże, pilotując wyprawy zarabiam na życie. W mojej rodzinie podróżowanie jest w tle, wszyscy mamy to we krwi. Kiedy tylko mogę zabieram ze sobą całą rodzinę. Razem z żoną objechaliśmy świat. A&E - Gdzie , w jakie miejsce chciałby powrócić? BK - Do Kalifornii i Nowej Zelandii. A&E - Gdzie spotkał najbardziej życzliwych ludzi? BK - W Małopolsce oczywiście i na Sri lance. Dlatego też Sri lancę polecam jako miejsce na niezapomniane wakacje. A&E - Czy ma Pan jeszcze jakieś niezrealizowane marzenie podróżnicze? BK – Tak, chciałbym odwiedzić Antarktydę. A&E - Życzymy zatem zrealizowania marzenia w nadchodzącym 2016 roku. Bardzo dziękujemy za rozmowę. BK—Dziękuję za rozmowę i zapamiętajcie— Macie szczęście żyć w dzisiejszych czasach, kiedy paszport jest w kieszeni, granice stoją otworem, nic tylko zbierać na bilet. Zanim jednak wyruszycie w daleką podróż poznajcie dobrze miejsce, w którym mieszkacie, poznajcie swój region, kraj a kiedy już się nim nasycicie pakujcie plecaki i w drogę… Wywiad przeprowadziły Angelika i Emilia Bożek JESZACZE TYLKO ... To już było Wrzesień Październik Listopad Grudzień Ognisko Obronny Kraków 2-dniowy rajd do Dolinki Będkowskiej Spotkanie z podróżnikiem A przed nami... Styczeń Luty Marzec Kwiecień Szlakiem SZOPEK KRAKOWSKICH Wieczorny koncert Ścianka wspinaczkowa Pierwsza Pomoc Maj Ognisko i gra erenowa Czerwiec 2-3 dniowy rajd Rajd 1 – dniowy I …… WAKACJE :) FOTOKRONIKA—WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK-LISTOPAD-GRUDZIEŃ 26.09.2015—ŚWIĘTOKRZYSKI RAJD PIELGRZYMKOWY. Przeszliśmy razem 17 kilometrów, wiemy kto poda nam rękę gdy wpadniemy w błoto a kto skwituje to śmiechem. Wiemy kto na nas zaczeka i podzieli się kanapką a kto nie. Wiemy też, że pogoda może płatać figle i jest nieprzewidywalna . Dnia 9.10.2015 udaliśmy się do Zalesia, by wspólnie spędzić czas Naszą leśną przygodę zaczęliśmy od „Leśnego chrztu” i powtórzenia zasad Pierwszej Pomocy. Kolejne etapy naszego szkolenia polegały na szybkim działaniu, pomysłowości i kreatywności a także na wykazaniu się znajomością lasu i panujących w nim zasad Musieliśmy między innymi zbudować szałas, nakarmić zwierzęta, zapolować, stworzyć totem i okrzyk drużyny. Po ukończeniu biegu zasiedliśmy dookoła ogniska by wspólnie upiec kiełbaskę i ziemniaki oraz wyśpiewać piosenki turystyczne. Z lasu wracaliśmy przy zapalonych latarkach, gdyż wokół nas panowała ciemność i ciszaJ Z pozdrowieniami dla: ŁOSI, LESNYCH DRWALI, WILKÓW, SZALONYCH KOJOTÓWI BANANOWYCH WYGNAŃCÓW 24.10.2015 roku w sobotni poranek udaliśmy się do Krakowa, by poznać Kraków Obronny. Naszą wędrówkę zaczęliśmy od Parku Strzeleckiego, gdzie swoją siedzibę ma Bractwo Kurkowe, dalej przeszliśmy na Planty i Plantami pod Bramę Rzeźniczą. Stąd już tylko kilka kroków i znaleźliśmy się najpierw w Małym Rynku a następnie w Rynku Głównym pod Kamienicą Szarą. Dalej nasz szlak wiódł pod Bramę Floriańską, tam przespacerowaliśmy się po flankach murów obronnych i z balkonu bramy obserwowaliśmy kolorowy korowód Bractwa Kurkowego. Zwieńczeniem naszego spaceru były mury Barbakanu Kraków jest piękny, kolorowy, pełen historii, tu każdy kamień ma swoje znaczenie i swoją historię. W dniach 20-21.11.2015 roku udaliśmy się na 2-dniowy rajd do Dolinki Będkowskiej. W piątkowe popołudnie dotarliśmy do schroniska PTSM w Łazach, grupa dyżurna przygotowała nam ognisko i kolację z grilla. Resztę wieczoru spędziliśmy w świetlicy pracując w zespołach zadaniowych. W sobotni poranek grupa dyżurna przygotowała dla wszystkich śniadanie i wyruszyliśmy Dolinką Bętkowską szukać promienia słońca, kamienia szczęścia, kostura wędrowca i ulotnej chwili. Znaleźliśmy wszystkie skarby W ramach rajdu odbyły się warsztaty z zakresu organizacji turystyki, stworzyliśmy model idealnego turysty, ułożyliśmy nasz dekalog, powstała piosenka rajdowa, pomysły na logo Koła, powitanie oraz dalsze działania. Nauczyliśmy się być ze sobą, dzielić wspólnie chwile, pracować i tworzyć razem. „To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.” Paulo Coelho S Z KO L N E KO Ł O T U RY S T Y K I - Z D O B Y W C Y M A R Z E Ń O NAS KONTAKT: ZSO w Słomnikach ZDOBYWCYMARZEŃ os. Świerczewskiego 2 sala 16n 32-090 Słomniki MAIL: [email protected] www. JUŻ WKRÓTCE :) WARTO WIEDZIEĆ Działamy od września 2015 roku Zrzeszamy uczniów klasy VI SP, oraz gimnazjalistów i licealistów Spotykamy się 1 x w miesiącu Prowadzimy stronę www, kwartalnik Włóczykij i gazetkę na II p.n. Stronę www prowadzą: Jakub Jędrychowski, Antoni Dulewicz, Antoni Jednaki, Filip Słota Włóczykija redagują: Martyna Maćkiewicz, Angelika Bożek, Emilia Bożek, Karolina Wolny, Weronika Motyczyńska Działamy pod opieką: p. N. Łączny, p. B. Waszuk, p. J. Waszuk, p. M. Szczepaniak, M. Maćkiewicz, G. Blarowską JEŚLI LUBISZ PODRÓZOWAĆ, ZWIEDZAĆ, POZNAWAĆ LUDZI , MASZ CIEKAWE POMYSŁY LUB PO PROSTU SZUKASZ NOWYCH WYZWAŃ ... Jeżeli chcesz zorganizować ognisko … DOŁĄCZ DO NAS—CZEKAMY :) w Zalesiu skontaktuj się z Nadle00 śnictwem w Miechowie, 41 382 50 Dolinka Będkowska—Dnem doliny pły-nie potok Będkówka, który tworzy naj-większy w Jurze Kra-kow-skiej wodo-spad „Szum”. PTSM— jeśli chcesz zorganizo- Kraków zaprasza—jest tak blisko wać tanio wycieczkę kilkud- a tak rzadko korzystamy z jego niową korzystaj z bazy nocle- atrakcji—podajemy link do strony gowej PTSM, noclegi można gdzie znajdziesz informację na znaleźć już od kilkunastu zło- temat bezpłatnego wstępu tych. do MUZEÓW KRAKOWA TU SZUKAJ INFORMACJI http://krakow.zaprasza.eu/ http://www.ptsm.org.pl/ artykuly/Article.php? PTSM—Polskie Towarzystwo KONKURS KONKURS KONKURS article_id=84 Ogłaszamy konkursy na: NAJPIĘKNIEJSZE ZDJĘCIE—SŁOMNIKI ZIMOWO-WIOSENNE Zrób zdjęcie promujące miejsca naszej gminy w aurze zimowo-wiosennej, do zdjęcia dołącz swoją „ZŁOTĄ MYŚL” przekaż zdjęcie pani Nataszy Łączny lub Barbarze Waszuk do 15 marca i czekaj na ogłoszenie wyników. TURYSTĘ ROKU 2015/2016— wystarczy stworzyć BLOGA, STRONĘ WWW, pisać PAMIĘTNIK ze swoich w roku szkolnym 2015/2016 lub aktywnie uczestniczyć w SKT ZDOBYWCY MARZEŃ., skontaktować się z opiekunami SKT w celu pochwalenia się swoimi dokonaniami do 15.06.2015 roku i czekać na nagrodę NAJCIEKAWSZĄ WYCIECZKĘ ROKU 2015/2016—klasa, która przygotuje najcie- kawszą prezentację MULTMEDIALNĄ lub napisz e interesujący ARTYKUŁ opisujący wycieczkę klasową do 15.06.2016 roku może spodziewać się ciekawej nagrody—szczegóły wkrótce:) W NASTĘPNYM NUMERZE Relacja z naszych działań Z „Pamiętnika Martyny” Rozstrzygnięcie konkursu na zdjęcie Kim jesteśmy—kilka słów o z nas Wywiad z Miguelem