Włóczykij numer 1

Transkrypt

Włóczykij numer 1
Włóczykij
S Z KO L N E KO Ł O T U RY S T Y K I - Z D O B Y W C Y M A R Z E Ń
Grudzień 2015
Rok 1, numer 1
Zamiast wstępu
Kim jesteśmy?
Ważne tematy:
Pasjonatami szukającymi przygód, przyjaźni,
ciepła...odkrywcami otaczającego nas świata,
poszukiwaczami i zdobywcami marzeń.

POWITANIE KILKA SŁÓW
O NAS
Dokąd zmierzamy?
Wciąż przed siebie, ścigamy wiatr i promienie
słońca, wspieramy się na przyjacielu by złapać
ulotną chwilę, zdobywamy marzenia po to by
móc za chwilę nowych marzeń sobie namarzyć.
Co nas łączy z Włóczykijem?
Miłość do otaczającego świata, blask w oczach,
poszukiwanie drogi, powroty do domu, plecak
pełen marzeń,….

Na NOWY ROK SŁÓW kilka:
Niech uśmiech trwa
Niech szczęście trwa
Niech przyjaźń trwa
Zawsze patrzcie tak samo na
swych bliskich niezależnie od
zmieniającej się sytuacji - z miłością, czułością i zrozumieniem
Realizujcie marzenia i siebie
Tego życzą WAM—ZDOBYWCY
MARZEŃ :)
NASZ DEKALOG
Zanim wyruszysz w drogę weź mapę, kompas, kamień szczęścia,
rozejrzyj się za kosturem wędrowca, złap w locie ulotną chwilę i
śmiało idź drogą wskazaną przez promień słońca ku wyśnionym
marzeniom.










ZAMIAST WSTĘPU— NA
Miej oczy szeroko otwarte
Wierz w siebie
Realizuj marzenia
Dąż do wyznaczonych celów
Nie poddawaj się
Krocz z uśmiechem na twarzy
Słuchaj głosu serca
Decyzje podejmuj rozważnie
Bądź przygotowany na to co nieprzewidywalne
Dziel się sobą z innymi
Z PAMIĘTNIKA MARTYNY—STAŁA RUBRYKA
OPISUJĄCA NASZE
WSPÓLNE PODRÓŻOWANIE WIDZIANE OCZYMA SZÓSTOKLASISTKI

NASZ SPECJALNY
GOŚĆ—WYWIAD Z
BOGDANEM KWIATKIEM, PODRÓŻNIKIEM ,
KTÓRY ŁĄCZY PASJE Z
ŻYCIEM


JESZCZE PRZED NAMI
UWAGA KONKURS
W tym numerze:
ZAMIAST WSTĘPU
1
Z PAMIĘTNIKA MARTYNY
2
NASZ GOŚC—WYWIAD Z 5
PODRÓŻNIKIEM
CZYM JEST WOLONTARIAT 5
JESZCZE TYLKO … FOTO- 6
KRONIKA I NASZE PLANY
CZY WIESZ ŻE ….
8
KONKURS
8
Włóczykij
Z pamiętnika Martyny :)
Nazywam się Martyna Maćkiewicz. Lubię
pisać. Mój obraz rzeczywistości jest całkowicie subiektywny.
Na co dzień jestem
zupełnie zwyczajna i
niczym szczególnym
się nie wyróżniam z
tłumu na szkolnym
korytarzu. I niech tak
zostanie.
Dorośli pasjonaci
zarazili tych
młodszych i tak już
od kilku miesięcy
podróżujemy bliżej
lub dalej i
odkrywamy ciekawe
miejsca w
doborowym
towarzystwie.
Chodziło to za mną już od
uszczerbku, a byłaby to
nosi właśnie nazwę
kilku dni, a właściwie wi-
szkoda. Przynajmniej dla
„Zdobywcy Marzeń”.
siało nad głową, jak topór
mnie. Przede mną życie!
Dorośli pasjonaci zarazili
kata, jak ostrze gilotyny.
Plany! Marzenia! No i wła-
tych młodszych i tak już
Napisać felietony z raj-
śnie o te marzenia po-
od kilku miesięcy podró-
dów… Kompletnie nie
szło…
żujemy bliżej lub dalej i
miałam pomysłu, jak to
Od początku roku szkolne-
odkrywamy ciekawe miej-
zacząć. Pustka, pustka,
go połączone siły uczniów
sca w doborowym towa-
pustka. Mam nadzieję, że
naszego ZSO i ZS w Nie-
rzystwie.
nie odczuję tego stanu
dźwiedziu, zdobywają ma-
kiedyś na sprawdzianie,
rzenia.
bo moja psychika mogła-
Utworzony w naszych
by nie przetrwać tego
szkołach klub podróżnika
MM
XVI Pielgrzymkowy Rajd Świętokrzyski
Tego dnia wszelkie możli-
ściło i wiele dzieci po pro-
końcu, (…)musieliśmy zre-
we znaki na niebie i ziem-
stu przemokło „na wylot”.
zygnować z zaplanowanej
ni wskazywały na to, że ta
(…) Parę osób miało oka-
mszy w kościele.
wyprawa nie może się
zję poczuć się jak „Shrek”
Dotarliśmy (…) do autobu-
udać. Skłamałabym mó-
wpadając w błoto. Szliśmy
su. Rozebraliśmy się w
wiąc, że świeciło wrze-
i szliśmy z każdą chwilą
zakresie możliwości z
śniowe słoneczko i kropił
bardziej mokrzy.
przemoczonych ubrań.
pierwszy, jesienny desz-
Mimo, że pogoda wskazy-
Panie szybko zareagowały
czyk… Nic z tego!!! Lało!!!
wała na nieudaną wy-
i kazały nam, abyśmy od
Zwyczajnie lało i to z każ-
cieczkę, udało się nam
razu po powrocie wypili
da chwilą bardziej.
wspólnie pośpiewać i do-
witaminę C. Zadzwoniłam
(…) Z nieba lały się już
gadać z uczniami z towa-
do rodziców, żeby przy-
strumienie deszczu, a my
rzyszącej nam szkoły w
wieźli mi suche ubrania
mieliśmy iść przez las.
Niedźwiedziu. Pod koniec
do przebrania w samo-
Moja kurtka
trasy w moich butach po-
chodzie.
„przeciwdeszczowa” i bu-
wstało małe jeziorko i sa-
Mimo niesprzyjających
ty („firmowe córciu z cer-
ma już nie wiedziałam, czy
warunków pogodowych
tyfikatem nieprzemakal-
małe strumyczki na policz-
uważam, że wyjazd się
ności”…) zawiodły już po
kach to łzy, czy deszcz!
udał!!! Pielgrzymkowy
kilku kilometrach. Pani
Woda spływała mi z kap-
cud był taki, że nikt po
Natasza poratowała mnie
tura na twarz, a ze spodni
tym rajdzie nie zachoro-
peleryną. Jednak nie
do butów sprawiając, że
wał!
wszystkim się tak poszczę-
było mi coraz zimniej. W
Str. 2
MM
Rok 1, numer 1
Ognisko w Zalesiu
Iść na matematykę, czy
mamy do wykonania kilka
Nie wszystko poszło po na-
nie? Tego dnia ja i moi
ciekawych zadań. Taaa…
szej myśli, ale cóż… Ważne,
koledzy powinniśmy zo-
ciekawych. Pomyślałam,
że dobrze się bawiliśmy!
stać po lekcjach na dodat-
że będą to jakieś standar-
(…) W mroku ogrzaliśmy się
kowe, nieobowiązkowe -
dowe zabawy integracyj-
przy ognisku. Kto tylko miał
obowiązkowe zajęcia z
ne, za którymi szczerze
ochotę, mógł zjeść kiełbasę.
matematyki. Poszerzane
mówiąc nigdy nie przepa-
Kto nie lubił – miał już go-
wiedzy i takie tam kosz-
dłam. Kiedy pani przed-
rzej… Musiał wysłuchiwać,
tem spóźnienia na wy-
stawiła je nam, okazało
dlaczego jednak warto ją
jazd… „Niestety”, ale chy-
się, że wykonywanie ich
zjeść?! A pani Nataszy jakoś
ba sobie odpuszczę zaję-
będzie fajną zabawą!
dziwnie często wybierał się
cia…
Oczywiście grupy dobiera-
numer telefonu mojej ma-
Na miejscu zaczęło się od
ne losowo. Na szczęście
my i jeden za drugim SMS-ik
zbierania drzewa. Potem
nasza drużyna była bardzo
„Nie je”! szedł w eter…
Pani Marysia i Pani Nata-
fajna. Zabawy były na-
Wszyscy, nawet Ci, który nie
sza udzielały nam
prawdę udane. Musieli-
byli fanatykami śpiewu,
„Leśnego Chrztu” sztur-
śmy zbudować procę, od-
śpiewali standardowe pio-
chając nas patykami i ła-
powiedzieć na kilka pytań,
senki ogniskowe. Uważam,
skocząc listkiem paproci.
uratować poszkodowane-
że było całkiem fajnie!!!
(…) Dowiedzieliśmy się, że
go, czy zbudować szałas.
IŚĆ NA
MM
Kraków Obronny
W sobotni poranek poje-
zwiedzanie bez niego. Co
chciałam sprzedawać ob-
chaliśmy do Krakowa. Ni-
za ulga… Zwiedziliśmy
razy.
by zwykła wycieczka, a
wiele miejsc, do których
W ciągu mojego życia
mnie przyniosła tyle
nie chodzimy przy okazji
udało mi się zwiedzić na-
szczęścia… Lubię zwiedzać
przyjazdu do Krakowa.
prawdę wiele miejsc i po-
ciekawe miejsca tak sa-
Zobaczyliśmy Planty, Mały
znać wielu przewodników,
mo, jak moi rodzice. Nie-
Rynek, Stare Mury, Bar-
u których zawsze coś mi
stety zawsze, kiedy razem
bakan. Mieliśmy szczę-
przeszkadzało. Tym razem
z tatą gdzieś jedziemy, z
ście, bo udało nam się
pani Joasia Kuchta bardzo
jego strony padają jakże
zobaczyć korowód Brac-
ciekawie opowiadała.
ważne pytania w stylu: „Z
twa Kurkowego, które
Oczywiście mieliśmy rów-
jakiego materiału został
obchodziło właśnie swoje
nież chwilę na posiłek
zbudowany tenże strop?”,
święto. Podczas naszej
wspólny spacer.
„jak działa mechanizm
trasy przeszliśmy się w
Osobiście uważam wy-
tego urządzenia?”… Tym
pobliżu Bramy Floriańskiej
cieczkę za udaną!
razem miałam jechać na
pod, którą od zawsze
MM
Str. 3
MATEMATYKĘ,
CZY NIE?
Włóczykij
Dwudniowy Rajd do Dolinki Będkowskiej
Po drodze
W piątek znowu
nastce. Marzenie. Opieku-
wać sobie jabłko bez po-
szukaliśmy kostura
„niestety” musiałam omi-
nowie zobaczyli nasze
mocy rąk. Później mieli-
wędrowca,
nąć zajęcia z matematyki,
miny i pocieszali nas:
śmy przygotować plakaty
kamienia szczęścia,
aby wyrobić się na wy-
z przykładnymi turystami,
ulotnej chwili i
jazd. Przede mną jeszcze
ułożyć piosenkę i logo dla
promienia słońca
pakowanie, więc no cóż…
naszego koła i wiele in-
Żegnaj matematyko…
nych zadań. Wspólne in-
Kiedy wyjeżdżaliśmy ze
tegrowanie się
Słomnik lał deszcz i wszy-
(oczywiście w dobiera-
scy modlili się, aby na tym
nych losowo grupach)
wyjeździe nie powtórzyła
trwało do północy.
się historia z pierwszego
Zasnąć długo nie mogły-
rajdu… Nasze schronisko
śmy, ale mimo to obudzi-
Znajdź: kostur
wędrowca, kamień
szczęścia, ulotną
chwilę i promień
słońca
Jak to zadanie
zostało wykonane?
Kostur wędrowca - to
człowiek, przyjaciel,
który stanowi dla nas
oparcie w chwilach
trudnych a
towarzystwo w tych
przyjemnych, ulotna
chwila - to liść
uciekający z wiatrem
i zmieniający kolory,
to owoce śnieguliczki
rozpryskujące się
magicznie, to
pstryknięcie migawki
aparatu lub kropla
deszczu kołysana
wiatrem, promień
słońca został zaklęty
w pożółkłym źdźble
trawy, w jaskrze
złocistym, w naszych
oczach, a kamień
szczęścia - to kamień
porosły mchem, by
wskazać drogę
właściwą nam
zagubionym w
świecie:)
cóż… Nie przypominało
„Integrujcie się!!! Może
łyśmy się wcześnie i wy-
żadnego hotelu pięcio-
nawiążecie nowe przyjaź-
spane. Tego dnia mieliśmy
gwiazdkowego, ale to
nie?...”
iść na spacer do Dolinki
przecież tylko na dwa dni
Wieczorem czekało nas
Będkowskiej. Po drodze
– staraliśmy się pocieszać.
to, co najlepsze… Zabawy
szukaliśmy kostura wę-
Do pokoju dobrałyśmy się
integracyjne. Moje
drowca, kamienia szczę-
w osiem osób. Niestety…
„ulubione”… Zaczęło się
ścia, ulotnej chwili i pro-
To nie hotel – pokoje
od śpiewów i
mienia Słońca zbierając
dziesięcioosobowe. Miały-
„zabawnych” zadań w
przy okazji (jakże kreatyw-
śmy takie szczęście, że
stylu: przygotować
nie) oryginalne liście i pa-
wylądowałyśmy… w dwu-
oświadczyny, czy poda-
tyki.
Str. 4
Rok 1, numer 1
Rozmowa z naszym specjalnym gościem
Bogdan Kwiatek z wykształcenia: historyk filozofii - z doświadczenia: podróżnik i fotograf. Organizator i uczestnik wielu wypraw i podróży, w tym m.in.
kilku podróży dookoła Europy i dookoła świata. Inicjator i uczestnik ok. 20
marszonów (100 km w 24 godz. non-stop) w Polsce i na 4 kontynentach.
Dzień dobry, jesteśmy uczennicami ZSO w Słomnikach
i zanim zacznie się oficjalne spotkanie, chciałybyśmy
chwilkę porozmawiać. Czy zgodzi się Pan na krótki
wywiad.
BK – Witam Was bardzo serdecznie. Pytajcie.
A&E - Od kiedy fascynuje się Pan podróżami?
BK - Od najmłodszych lat. Lubię Małopolskę i Polskę,
jednak co jakiś czas muszę wyjeżdżać.
A&E - Proszę nam opowiedzieć o najbardziej ekstremalnej przygodzie jaką pan przeżył podczas swoich
podróży.
BK - Było ich wiele. Zdarzyło mi się zbyt blisko podjechać do niedźwiedzia, na jakieś 2-3 metry. Całe
szczęście niedźwiedź dał nam znak ostrzegawczy i
nas nie zaatakował. Mieliśmy wtedy dużo szczęścia.
Nurkowałem też na wielkiej rafie koralowej z rekinami, a w trakcie jednej z podróży musiałem wypić
krew węża. Cieszyłem się wtedy, że nie jestem lekarzem, gdyż mój przyjaciel kardiochirurg otrzymał do
konsumpcji surowe serce tegoż węża. To chyba było
jedno z bardziej ekstremalnych przeżyć w trakcie
moich podróży.
A&E - Jeżeli już o jedzeniu mowa, proszę nam zdradzić
dania z której kuchni uważa Pan zza najsmaczniejsze.
BK – Lubię Polskie jedzenie, jednakże nic nie przebije
łososia z Alaski, oraz australijskich steków.
A&E - Ile trwała najdłuższa podróż?
BK - 2 lata i 23 miesiące. Była to podróż dookoła świata.
A&E - Czego nauczyły Pana podróże?
BK - Obcowania z innymi ludźmi i otwartości na świat i jego
różnorodność.
A&E - Jak łączy pan swoją pasję z życiem rodzinnym?
BK – Moja pasja stała się moim sposobem na życie. Organizując podróże, pilotując wyprawy zarabiam na życie. W mojej
rodzinie podróżowanie jest w tle, wszyscy mamy to we krwi.
Kiedy tylko mogę zabieram ze sobą całą rodzinę. Razem z żoną
objechaliśmy świat.
A&E - Gdzie , w jakie miejsce chciałby powrócić?
BK - Do Kalifornii i Nowej Zelandii.
A&E - Gdzie spotkał najbardziej życzliwych ludzi?
BK - W Małopolsce oczywiście i na Sri lance. Dlatego też Sri
lancę polecam jako miejsce na niezapomniane wakacje.
A&E - Czy ma Pan jeszcze jakieś niezrealizowane marzenie podróżnicze?
BK – Tak, chciałbym odwiedzić Antarktydę.
A&E - Życzymy zatem zrealizowania marzenia w nadchodzącym
2016 roku. Bardzo dziękujemy za rozmowę.
BK—Dziękuję za rozmowę i zapamiętajcie— Macie szczęście
żyć w dzisiejszych czasach, kiedy paszport jest w kieszeni, granice stoją otworem, nic tylko zbierać na bilet. Zanim jednak
wyruszycie w daleką podróż poznajcie dobrze miejsce, w którym mieszkacie, poznajcie swój region, kraj a kiedy już się nim
nasycicie pakujcie plecaki i w drogę…
Wywiad przeprowadziły Angelika i Emilia Bożek
JESZACZE TYLKO ...
To już było
Wrzesień
Październik
Listopad
Grudzień
Ognisko
Obronny Kraków
2-dniowy rajd do
Dolinki Będkowskiej
Spotkanie
z podróżnikiem
A przed nami...
Styczeń
Luty
Marzec
Kwiecień
Szlakiem SZOPEK
KRAKOWSKICH
Wieczorny
koncert
Ścianka
wspinaczkowa
Pierwsza
Pomoc
Maj
Ognisko i gra
erenowa
Czerwiec
2-3 dniowy
rajd
Rajd 1 – dniowy
I …… WAKACJE :)
FOTOKRONIKA—WRZESIEŃ-PAŹDZIERNIK-LISTOPAD-GRUDZIEŃ
26.09.2015—ŚWIĘTOKRZYSKI RAJD PIELGRZYMKOWY. Przeszliśmy razem 17 kilometrów, wiemy kto poda
nam rękę gdy wpadniemy w błoto a kto skwituje to śmiechem. Wiemy kto na nas zaczeka i podzieli się
kanapką a kto nie. Wiemy też, że pogoda może płatać figle i jest nieprzewidywalna .
Dnia 9.10.2015 udaliśmy się do Zalesia, by wspólnie spędzić czas Naszą leśną przygodę zaczęliśmy od „Leśnego
chrztu” i powtórzenia zasad Pierwszej Pomocy. Kolejne etapy naszego szkolenia polegały na szybkim działaniu,
pomysłowości i kreatywności a także na wykazaniu się znajomością lasu i panujących w nim zasad Musieliśmy
między innymi zbudować szałas, nakarmić zwierzęta, zapolować, stworzyć totem i okrzyk drużyny. Po ukończeniu biegu zasiedliśmy dookoła ogniska by wspólnie upiec kiełbaskę i ziemniaki oraz wyśpiewać piosenki turystyczne. Z lasu wracaliśmy przy zapalonych latarkach, gdyż wokół nas panowała ciemność i ciszaJ
Z pozdrowieniami dla: ŁOSI, LESNYCH DRWALI, WILKÓW, SZALONYCH KOJOTÓWI BANANOWYCH WYGNAŃCÓW
24.10.2015 roku w sobotni poranek
udaliśmy się do Krakowa, by poznać
Kraków Obronny. Naszą wędrówkę
zaczęliśmy od Parku Strzeleckiego,
gdzie swoją siedzibę ma Bractwo Kurkowe, dalej przeszliśmy na Planty i
Plantami pod Bramę Rzeźniczą. Stąd
już tylko kilka kroków i znaleźliśmy się
najpierw w Małym Rynku a następnie
w Rynku Głównym pod Kamienicą
Szarą. Dalej nasz szlak wiódł pod Bramę Floriańską, tam przespacerowaliśmy się po flankach murów obronnych i z balkonu bramy obserwowaliśmy kolorowy korowód Bractwa Kurkowego. Zwieńczeniem naszego spaceru były mury Barbakanu Kraków jest
piękny, kolorowy, pełen historii, tu
każdy kamień ma swoje znaczenie i
swoją historię.
W dniach 20-21.11.2015 roku udaliśmy się na 2-dniowy rajd do Dolinki Będkowskiej.
W piątkowe popołudnie dotarliśmy do schroniska PTSM w Łazach, grupa dyżurna
przygotowała nam ognisko i kolację z grilla. Resztę wieczoru spędziliśmy w świetlicy
pracując w zespołach zadaniowych. W sobotni poranek grupa dyżurna przygotowała
dla wszystkich śniadanie i wyruszyliśmy Dolinką Bętkowską szukać promienia słońca,
kamienia szczęścia, kostura wędrowca i ulotnej chwili. Znaleźliśmy wszystkie skarby
W ramach rajdu odbyły się warsztaty z zakresu organizacji turystyki, stworzyliśmy
model idealnego turysty, ułożyliśmy nasz dekalog, powstała piosenka rajdowa, pomysły na logo Koła, powitanie oraz dalsze działania. Nauczyliśmy się być ze sobą,
dzielić wspólnie chwile, pracować i tworzyć razem.
„To możliwość spełniania marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.” Paulo Coelho
S Z KO L N E KO Ł O T U RY S T Y K I - Z D O B Y W C Y M A R Z E Ń
O NAS
KONTAKT:
ZSO w Słomnikach ZDOBYWCYMARZEŃ
os. Świerczewskiego 2
sala 16n
32-090 Słomniki
MAIL: [email protected]
www. JUŻ WKRÓTCE :)
WARTO WIEDZIEĆ
 Działamy od września 2015 roku
 Zrzeszamy uczniów klasy VI SP, oraz gimnazjalistów i licealistów
 Spotykamy się 1 x w miesiącu
 Prowadzimy stronę www, kwartalnik Włóczykij i gazetkę na II p.n.
 Stronę www prowadzą: Jakub Jędrychowski, Antoni Dulewicz, Antoni Jednaki, Filip
Słota
 Włóczykija redagują: Martyna Maćkiewicz, Angelika Bożek, Emilia Bożek, Karolina
Wolny, Weronika Motyczyńska
 Działamy pod opieką: p. N. Łączny, p. B. Waszuk, p. J. Waszuk, p. M. Szczepaniak, M. Maćkiewicz, G. Blarowską
JEŚLI LUBISZ PODRÓZOWAĆ, ZWIEDZAĆ, POZNAWAĆ LUDZI , MASZ
CIEKAWE POMYSŁY LUB PO PROSTU SZUKASZ NOWYCH WYZWAŃ ...
Jeżeli chcesz zorganizować ognisko
… DOŁĄCZ DO NAS—CZEKAMY :)
w Zalesiu skontaktuj się z Nadle00
śnictwem w Miechowie, 41 382 50
Dolinka Będkowska—Dnem doliny
pły-nie potok Będkówka, który tworzy
naj-większy w Jurze Kra-kow-skiej wodo-spad „Szum”.
PTSM— jeśli chcesz zorganizo-
Kraków zaprasza—jest tak blisko
wać tanio wycieczkę kilkud-
a tak rzadko korzystamy z jego
niową korzystaj z bazy nocle-
atrakcji—podajemy link do strony
gowej PTSM, noclegi można
gdzie znajdziesz informację na
znaleźć już od kilkunastu zło-
temat bezpłatnego wstępu
tych.
do MUZEÓW KRAKOWA
TU SZUKAJ INFORMACJI
http://krakow.zaprasza.eu/
http://www.ptsm.org.pl/
artykuly/Article.php?
PTSM—Polskie Towarzystwo
KONKURS KONKURS KONKURS
article_id=84
Ogłaszamy konkursy na:
 NAJPIĘKNIEJSZE ZDJĘCIE—SŁOMNIKI ZIMOWO-WIOSENNE
Zrób zdjęcie promujące miejsca naszej gminy w aurze zimowo-wiosennej, do
zdjęcia dołącz swoją „ZŁOTĄ MYŚL” przekaż zdjęcie pani Nataszy Łączny lub Barbarze Waszuk do 15 marca i czekaj na ogłoszenie wyników.
TURYSTĘ ROKU 2015/2016— wystarczy stworzyć BLOGA, STRONĘ WWW, pisać
PAMIĘTNIK ze swoich w roku szkolnym 2015/2016 lub aktywnie uczestniczyć w
SKT ZDOBYWCY MARZEŃ., skontaktować się z opiekunami SKT w celu pochwalenia się swoimi dokonaniami do 15.06.2015 roku i czekać na nagrodę
NAJCIEKAWSZĄ WYCIECZKĘ ROKU 2015/2016—klasa, która przygotuje najcie-
kawszą prezentację MULTMEDIALNĄ lub napisz e interesujący ARTYKUŁ opisujący wycieczkę klasową do 15.06.2016 roku może spodziewać się ciekawej nagrody—szczegóły wkrótce:)
W NASTĘPNYM NUMERZE
 Relacja z naszych działań
 Z „Pamiętnika Martyny”
 Rozstrzygnięcie konkursu
na zdjęcie
 Kim jesteśmy—kilka słów
o z nas
 Wywiad z Miguelem