Nagonka Backlash - Strony Ocalenia
Transkrypt
Nagonka Backlash - Strony Ocalenia
Ellen Bass i Laura Davis Z ksi ki Courage to Heal (Odwaga Ocalenia) tøum. Robert TULO Wa kiewicz CZ SZÓSTA UZNANIE PRAWDY NAGONKA NA OFIARY I JEJ SKUTKI Rozdziaø UZNANIE PRAWDY to próba odpowiedzi na nasilaj c si ostatnio w spoøecze stwie nagonk na dorosøe ofiary wykorzystania seksualnego w dzieci stwie. Je li søuchasz radio, ledzisz telewizj i czytasz pras , to w ci gu ostatnich kilku lat na pewno zetkn øa si z okre leniem „syndrom faøszywej pami ci” zderzaj c si z fal ataków na wiarygodno ofiar i prawdziwo ich wspomnie . Postaramy si odpowiedzie na te ataki. Tak samo jak w caøej ksi ce, i w tym rozdziale cytujemy osobiste prze ycia ofiar, dodaj c wa ne informacje z zakresu samopomocy. Jednak e inaczej ni dot d - aby umie ci nagonk w perspektywie historycznej, spoøecznej i politycznej1 - wø czamy tutaj do wiadczenia terapeutów, badaczy naukowych, klinicystów i innych ekspertów, oraz ponad sto przypisów. Uznanie prawdy zostaøo przeczytane przez wiele ofiar i profesjonalistów w dziedzinie pomagania. Wi kszo z nich z uznaniem przyjmowaøa zawarte tu jasne informacje i analiz zjawisk zwi zanych z tematem. Jedna z ofiar napisaøa: „Jeszcze zeszøej jesieni czuøam spory zam t wskutek tej kwestii; teraz czuj si upewniona i uprawomocniona.” Wtóruje jej inna: „Po tej lekturze ju nie tak øatwo wsysaj mnie l ki i w tpliwo ci, jakie 1 Pisz c Odwag ocalenia wysøuchali my wielu dorosøych ofiar wykorzystania, by z poszanowaniem, jasno ci i øatwo ci praktycznego zastosowania przedstawi to, czego si nauczyøy my. Pisz c Uznanie prawdy ponownie søuchaøy my ofiar, ale te pracuj cych z nimi terapeutów, badaczy oraz innych specjalistów i dziaøaczy, których pogl dy znacznie ubogaciøy nasze my lenie. Dzi kujemy wszystkim, którzy zabierali cie gøos - publicznie czy prywatnie, pisemnie czy søownie. Dzi kujemy te tym osobom, których informacje i zwroty przyczyniøy si do powstania niniejszego rozdziaøu. Patrz te : „Podzi kowania” na str. ___ próbuje wzbudzi we mnie caøa ta nagonka.” Ta sama osoba przyznaje jednak, e byøo jej du o trudniej czyta ten rozdziaø ni si spodziewaøa: Gdybym przeczytaøa to w 1988, na pocz tku mojej drogi, doznaøabym silnego przera enia i l ków. Do diabøa! Przecie min øo ponad pi lat, a ja wci czuj si nieco przera ona. Trudno jest mi dowiadywa si , e istnieje caøa pr na organizacja zwrócona przeciwko mnie i mojemu zdrowieniu. Dla mnie, jest ono prac jak wykonuj w du ym stopniu sama z siebie. I dla siebie. To nie sprawa polityki, odpowiedzialno ci spoøecznej, ale po prostu mojego y albo nie y . Teraz jednak widz , e jest znacznie wi cej czynników. Po przeczytaniu tego rozdziaøu musiaøam zakwestionowa moj oddzielno i zamykanie si w izolacji. Istotnie, cz ta zawiera materiaø. który mo e tob mocno zachwia . Zamieszamy tu informacje o wzorcach zachowa i metodach dziaøania oprawców. Dokumentujemy te szeroko zakrojon fal ataków na lecz ce si i mówi ce ofiary. Wszystko to mo e by nowym stresem i budzi przera enie. Mog zosta poruszone w tobie uczucia i wspomnienia zwi zane z pierwotnym wykorzystaniem. Dlatego te jasno podkre lamy, e lektura tego rozdziaøu nie jest koniecznym elementem procesu leczenia. To, w jaki sposób go przeczytasz – i czy w ogóle przeczytasz – zale y tylko od twojego wyboru. Je li na codzie zmagasz si z trudno ciami w zachowaniu wewn trznej i yciowej równowagi, mo esz nie chcie dokøada sobie nowych obci aj cych wiadomo ci. Z drugiej strony jednak je li nagonka ci w jaki sposób dotyka, twoje poczucie zagro enia i podatno ci mo e zmale po lekturze tej cz ci ksi ki. Je li materiaøy rozpowszechniane przez rodowiska przeciwne ofiarom i ich zdrowieniu siej w tobie pewien zam t, zøo , l k lub utrapienie, mo esz chcie przej od razu do podrozdziaøu: „Strategie radzenia sobie z nagonk ” na str. ____ lub do ilustruj cej je Historii Rachel. Je li jednak próbujesz zrozumie spoøeczne, polityczne czy historyczne tøo powstania i dziaøania dzisiejszej nagonki, czytaj od pocz tku. Znajdziesz tu wiele informacji na temat specyfiki nadu y seksualnych, ich pami tania, wpøywu tej traumy oraz jej leczenia. Post puj tak samo jak z pozostaøym materiaøem ksi ki, to znaczy przymierzaj do siebie i filtruj przez twoje wøasne do wiadczenie. Gdyby podczas tej lektury dysocjowaøa lub prze ywaøa l ki, przerwij, odøó ksi k na pewien czas lub przejd do innej jej cz ci. Przeskakuj partie nios ce wi cej informacji ni jeste gotowa przyj . Mo esz poczyta troch teraz, a troch potem. Lub odøo y na przyszøo caøy ten rozdziaø. Wybór nale y do ciebie. NAGONKA – NARASTAJ CA „FALA ODBOJOWA” (BACKLASH) Od 1992 roku z coraz wi kszym niepokojem ledzimy prowadzon przez pewne wpøywowe kr gi nagonk na ofiary wykorzystania seksualnego w dzieci stwie, ich terapeutów i inne wspieraj ce je osoby. Ruch ten czyni zastraszaj cy spoøeczny progres. Prawda o kazirodztwie napotyka na ogie zaporowy artykuøów i wywiadów w prasie i na liczne programy typu talk-show w telewizji i radio. Atakuj one i podwa aj wiarygodno ofiar, ich terapeutów i ksi ek, takich jak Odwaga ocalenia. Tytuøy z pierwszych stron gazet, typu: „Wyparte wspomnienia dzieci, zrujnowani rodzice,” „Nie dajmy si wci gn w tryby dorosøych ofiar kazirodztwa” czy „Gdy faøszywa pami bierze w jasyr rodzin ” pojawiaj si regularnie w caøym kraju.2 Typowy artykuø zaczyna si tak: Docieramy do caøego szeregu osób twierdz cych, e co takiego jak wykorzystanie nigdy nie miaøo miejsca - do rodziców, których dorosøe dzieci po podj ciu terapii nagle wyst puj z oskar eniami o popeønianie na nich kazirodztwa czy nawet satanistycznych nadu y seksualnych. Mówi c w czasie przeszøym o swoich rodzinach, które byøy peøne harmonii, miøo ci i troski, a dzi zostaøy dosøownie rozerwane na strz py, osoby te s przekonane, e ich niezasøu one cierpienie jest wynikiem opacznie prowadzonych terapii tzw. odzyskiwania wspomnie .3 Inny typ artykuøów uderza w wy sze, emocjonalne rejestry, np.: Wychowaøa , je, hoøubiøa , chuchaøa i dmuchaøa ocieraj c øzy i nosy a w ko cu wprowadziøa je w dorosøo i mogøy pój w wiat. Teraz wracaj ... by oskar y ci o gwaøt.4 Wielu z tych, co staraj si podwa y wiarygodno ofiar, twierdzi z niezachwian pewno ci siebie, e wspomnienia te s nieprawdziwe, e znaczna cz rodziców jest faøszywie oskar ona i e ci, którzy mieni si ofiarami zostaj zwykle wprowadzeni w bø d przez niedouczonych, manipuluj cych terapeutów, autorów i wydawców -a nawet, e przeszli specjalne pranie mózgu. Z pocz tku my laøy my, e m drze b dzie zignorowa te ataki - e prawda o seksualnym wykorzystywaniu dzieci jest tak oczywista i przewa y w spoøecznej wiadomo ci. Jednak ku naszemu 2 The San Jose Mercury News, 11.10.1992 str. 21; The New York Times Book Rewiew, 03.01.1993, str. 1; The San Francisco Examiner, 04.04.1993, str. A-15. 3 The San Francisco Examiner, 04.04.1993, str. A-15. 4 The Cleveland Pain Dealer, 17.05.1992. rozczarowaniu w caøym kraju coraz cz ciej zacz øy zjawia si w prasie wysoce nieprzychylne, peøne uprzedze i wyrwane z historyczno-politycznego kontekstu artykuøy. Jeden w drugi posøuguj si one identycznymi historiami, a nawet identycznymi cytatami, przeinaczeniami i bø dn w istocie informacj . Urywki z Odwagi ocalenia czy innych ksi ek terapeutycznych z naszego zakresu s wyrywane z kontekstu, a badania nad specyfik pami ci przytaczane selektywnie, naginane i nadinterpretowane. Przedstawiane s tylko skrajnie drastyczne przypadki nadu y na dzieciach, co tym øatwiej wywoøuje niedowierzanie ogóøu, za relacje o dawnej idylli rodzinnej i obecnych dramatach pochodz od niemal wyø cznie osób oskar onych. Wi kszo tych sprawozda prasowych tchnie skrajn niech ci wobec ofiar i umniejszaniem, opisuj c je jako podatne na sugestie, manipulowane, m ciwe i niewdzi czne lub po prostu obø kane dzieci. Tak si niefortunnie skøada, e podobnymi opiniami ofiary wykorzystania byøy karmione od zawsze. Kiedy nagonka osi gn øa rozmiary ogólnokrajowego pierwszoplanowego tematu w mediach, zacz øy my søysze skargi od ofiar zaalarmowanych powszechn napa ci na ich integralno i dobro. Jedna z nich pisaøa: „Prze yøam szok i w ciekøo za te ataki na ofiary i na tych, którzy je wspieraj i lecz . Te publikacje niszcz to, co z takim trudem uzyskaøam i z czego czerpi moj siø .” Wskutek wyzieraj cej zewsz d wrogo ci cz ofiar prze ywa dotkliw udr k . Inne jednak, zwøaszcza te zaawansowane w procesie zdrowienia, nie czuj si tak mocno zachwiane i dotkni te. I cho lepiej zdaj sobie spraw z zagro e , jakie niesie taka powszechna krucjata, umiej zachowa równowag w po rodku tej burzy. Medialne ataki na wiarygodno ofiar i ich wspomnie dziaøaj szczególnie niszcz co na te z nich, które dopiero zaczynaj leczenie lub wci zmagaj si z rekonstrukcj wøasnej historii. Cierpie wskutek intruzywnych retrospekcji (wtargni ) i przera aj cych wspomnie , a jednocze nie podlega pomówieniom nie tylko ze strony rodziny ale i wiata, e s to urojenia czy wszczepione sugestie – takie obl enie mo e naprawd zaøama . Jedna z ofiar powiedziaøa krótko: „Wywleka tak bolesne wspomnienia przed spoøecze stwem, które ci za to kamienuje, to prawdziwy horror.” Kwestie podnoszone przez nagonk eruj na niepewno ci ofiar, która w procesie leczenia jest zjawiskiem normalnym. Wiele osób wykorzystanych w dzieci stwie przez caøe ycie udaje, e nic podobnego nie zaszøo, pragn c, by staøo si to prawd lub wysøuchuje od rodziny wywodów, e jest nienormalna. W tej sytuacji niezmiernie trudno przychodzi im uwierzy wspomnieniom i zaakceptowa , e dotkn øo je wykorzystanie. A teraz ofiary, bombardowane doniesieniami o faøszywych wspomnieniach, maj jeszcze wi kszy problem z zaufaniem sobie. To, e owe publiczne debaty nakøadaj si na cierpienia i w tpliwo ci znane ofiarom z ich rodzin pierwotnych, czyni ich leczenie procesem jeszcze bole niejszym, døu szym i trudniejszym. „Dla mnie to wszystko powiela moj sytuacj w dzieci stwie, gdy próbowaøam opowiada i nikt mi nie wierzyø” - mówi jedna z kobiet. Inna dodaje: To nowa karta w chorej historii mojej chorej rodziny. Ojciec tak si odwin ø, e zwoøaø rodzinny zjazd, na którym chce u y detektora køamstw. Niezøy art! Nie mieli my zjazdu rodzinnego od trzydziestu lat... Po prostu nigdy nie tworzyli my rodziny. Na wiele ofiar nagonka dziaøa tak, jakby wykorzystanie wci si powtarzaøo - z t ró nic , e tym razem rol atakuj cej i zaprzeczaj cej rodziny przejmuj media: radio, telewizja, gazety, lecz tak e s siedzi, a czasem nawet przyjaciele. Dawna trauma od ywa i powraca razem z uczuciami, jakie towarzyszyøy tym wczesnym nadu yciom. Obja nia to jedna z ofiar: Czuj si tak, jakby nad moj gøow wisiaø miecz Damoklesa, gotów spa w ka dej chwili, a lina, po której staram si przej nad przepa ci na stron ocalenia, strz pi si i przeciera. Wszystko to jest ogromnie niebezpieczne i przera aj ce, zupeønie tak samo jak pierwotne wykorzystanie. Wiele ofiar niepokoi si jaki wpøyw na ich zdrowienie b dzie miaøa ta „fala odbojowa” zaprzeczania spoøecznego. Skar si , jak rozdzieraj co dziaøa na nie fakt, e ci ko okupiony post p w leczeniu jest teraz podkopywane przez nagø zmian spoøecznego nastawienia. Oto gøos kolejnych dwóch ofiar: Ataki na ofiary i tych, co im pomagaj , wywoøuj we mnie l k. Przera a mnie perspektywa, e nasi terapeuci i inni wspieraj cy ludzie poddawani s takim naciskom – e w rezultacie nie b d w stanie døu ej wiadczy swych usøug. To wygl da na prawdziw wojn . Ostatnia fala napa ci mo e sprawi , e nie wiadomo jak wielka liczba ofiar zacznie znów cierpie w skryto ci, chroni c tym swoich oprawców... A w rezultacie spowodowa caøkiem niekontrolowany cykl seksualnego wykorzystywania dzieci w naszym kraju. Wiele ofiar kipi w ciekøo ci i pyta, co maj robi , aby si chroni . Inne prosz nas, jako autorki Odwagi ocalenia, o wsparcie i kierownictwo w tej walce: W sobot dostaøam list od ojca, w którym prosi mnie, bym odøo yøa na bok zøo i uprzedzenia i przeczytaøa zaø czony plik artykuøów o „syndromie faøszywej pami ci.” Otrzymanie od niego tych materiaøów jest dla mnie uczuciowo równoznaczne z seksualnym gwaøtem. Mam nadziej , e mo ecie da jaki odpór tej fali powszechnego zaprzeczania. Wøa nie z powodu podobnych listów, jak i obaw o wpøyw pot niej cej nagonki na wszystkie ofiary, zdecydowaøy my si zareagowa . Mamy czworaki cel. Po pierwsze, chcemy was utwierdzi i wesprze . Chcemy przypomnie , e mo ecie sobie ufa - mo ecie miaøo wierzy swoim spostrze eniom, wspomnieniom, jak i ciaøu. Powtarzamy raz jeszcze: nie jeste cie same. Po drugie, umieszczaj c nagonk w jej historycznym kontek cie i analizuj c taktyk , mamy nadziej da wam gø bsze rozumienie i wgl d w charakter tych ataków. Po trzecie, chcemy wam pomóc radzi sobie z ka dym rodzajem wpøywu, jaki osobi cie mo ecie odczuwa . Je li brak ci jasno ci, podwa asz swoje wspomnienia lub, czuj c zøo na te prze ladowania, chcesz wiedzie , co robi i jak dziaøa , mamy okre lone sugestie. Po czwarte, chcemy wyznaczy na przyszøo pewne kierunki post powania w pozytywny i szanuj cy si sposób. TROCH HISTORII Historia zaprzeczania faktom kazirodztwa ci gnie si od 1860 roku, od jego pierwszego odkrycia i ujawnienia. Od tej pory co trzydzie ci pi lat ka dy z najbardziej proroczych klinicystów swojej epoki stawaø przed alternatyw , e albo zatuszuje swoje odkrycia, albo - wyszydzony - popadnie w nieøask i zapomnienie.5 - Roland Summit Nie pierwszy raz w nowo ytnej historii ofiarom wykorzystania seksualnego wmawia si , e køami , bø dz , mszcz si , fantazjuj , same si o to prosiøy lub po prostu oszalaøy. W pocz tkach swojej kariery Zygmunt Freud rozpoznaø nadu ycia seksualne w dzieci stwie jako przyczyn wielu emocjonalnych i psychicznych zaburze w wieku dorosøym. Søuchaj c swoich pacjentów (co w tamtych czasach byøo rewolucyjnym przewrotem) dowiedziaø si , e wi kszo z nich doznaøa w dzieci stwie seksualnej traumatyzacji.6 W tej grupie wielu wykazywaøo wst pn amnezj tych zdarze , ale gdy tylko mogli przypomnie je sobie i swobodnie o nich mówi , ich histeryczne symptomy zanikaøy. Po opublikowaniu swoich odkry Freud byø krytykowany i o mieszany przez kolegów po fachu. Ostatecznie wycofaø si i zaprzeczyø prawdzie tworz c teori , wedøug której to jego pacjenci fantazjowali w dzieci stwie na temat seksu z rodzicem i po dali tego.7 Spowodowaøo to, e wiedza naukowa cofn øa si ekspresem wstecz, a wykorzystywane seksualnie dzieci – a nast pnie doro li jakimi si stawaøy – porzucone i wydane na pastw .8 Freud jednak nie jest jedynym pionierem, którego odkrycia o wykorzystywaniu dzieci zostaøy odrzucone. Jeszcze wcze niej, w 1860 roku, francuski lekarz s dowy Ambroise Tardieu publikowaø najpierw swoje wyst pienia w obronie maltretowanych dzieci, a potem te w sprawach o gwaøt i seksualne nadu ycia na dzieciach. Jego odkrycia i dowody zostaøy natychmiast ukryte i zaprzeczone przez wspóøczesnych mu badaczy. Tak e we Francji, Pierre Janet, niezale nie od Freuda, dokonaø takich samych odkry . Znalazø dowody, e ci kie fizyczne, mentalne i emocjonalne objawy na jakie cierpiaøy jego pacjentki pochodz z wczesnej traumy. I jemu nie udaøo si przekona rodowiska medycznego do tych odkry , chocia on sam nigdy si ich nie wyparø i, cho zepchni ty na boczny tor i zapomniany, do ko ca staraø si leczy osoby wykorzystane w dzieci stwie. Sandor Ferenczi, ucze Freuda, potwierdziø nie tylko, e wykorzystanie seksualne w dzieci stwie prowadzi do powa nych psychologicznych zaburze , ale i to, e søuchanie ofiar i wspóøbrzmienie z ich bólem dziaøa lecz co. Z determinacj wyst powaø w sprawie swoich pacjentów a do mierci w roku 1933, mimo, e jego wspaniaøe wgl dy nigdy nie zostaøy zaakceptowane. W 1870 roku Josephine Butler prowadziøa kampani przeciwko dzieci cej prostytucji, porównuj c ten proceder do zabronionego ju wówczas handlu niewolnikami. Byøa za to wielokrotnie nachodzona przez londy sk policj i napastowana przez wøa cicielki burdeli. I cho zarówno w Europie jak Stanach Zjednoczonych znalazøa 5 Roland Summit: „The Centrality of Victimization: Regaining the Focal Point for Recovery of Child Sexual Abuse,” w: Psychiatric Clinics of North America 12, no. 2 (czerwiec 1989) str. 427. (Roland Summit jest profesorem zwyczajnym psychiatrii klinicznej na UCLA School of Medicine.) 6 Freud opublikowaø swoje odkrycia w 1886 roku w pracy pt. Etiologia histerii. Opieraø si na wynikach døugofalowej pracy analitycznej z dwunastoma kobietami i sze cioma m czyznami. 7 Jean Goodwin, w „Credibility Problems in Multiple Personality Disorder Patients and Abused Children,” Childhood Antecedents of Multiple Personality (wyd. P. Kluft, Washington D.C.: American Psychiatric Press 1985), wskazuje, e Freud opublikowaø kilka przypadków, w których prawdziwo relacji o molestowaniu byøa potwierdzona przez inn wspóøofiar , wiadka lub dorosøego uczestnika. Nigdy za nie opublikowaø relacji o wykorzystaniu w dzieci stwie, o potwierdzonej faøszywo ci. Mimo to wyra aø pó niej zakøopotanie swoj øatwowierno ci i kajaø si , e uwierzyø takim fantazjom, jak uwodzenie dziecka przez rodziców i seksualne napastowanie go. 8 Pierwsz osob , która zareagowaøa na wyparcie si przez Freuda jego odkry , byøa Florence Rush (w artykule: „Freud a seksualne wykorzystywanie dzieci” w feministycznym czasopi mie Chrysalis z 1977 roku). Zarówno jej pó niejsza ksi ka: The best Kept Secret: Sexual Abuse of Children (Najlepiej strze ona tajemnica: seksualne wykorzystywanie dzieci), jak i Jeffrey Masson: The Assault on Truth: Freud Spuression of the Seduction Theory (Napa na prawd : støumienie Freuda poprzez jego teori uwiedzenia) oraz Judith L. Herman Trauma and Recovery (wyd. polskie przez GWP pt. Przemoc - uraz psychiczny i powrót do równowagi, 2002), szeroko opisuj t histori . sojuszników dla swojej kampanii, dopiero w 1910 roku doczekaøa si uchwalenia przez Kongres USA humanitarnego aktu zabraniaj cego transportowania przez stanowe granice kobiet i dzieci w celu ich seksualnego wykorzystywania.9 Kiedy w 1946 roku John Caffey odkryø za pomoc prze wietle rentgenowskich fizyczne dowody maltretowania dzieci, spoøecze stwo nadal nie chciaøo wierzy w te nadu ycia. Specjali ci woleli wymy la teorie o genetycznych skazach i dziedziczeniu uszkodze szkieletu ni uzna , e male stwa byøy niemiøosiernie bite. Dopiero w 1962 roku dzi ki naukowej publikacji: The battered Child Syndrome (Syndrom dziecka maltretowanego) zjawisko to zacz øo wreszcie znajdowa dost p do wiadomo ci ogóøu.10 Podobny, je li nie wi kszy opór napotyka prawda o wykorzystywaniu seksualnym. Nawet tam, gdzie mamy ewidentne medyczne dowody popeønionego kazirodztwa, lekarze unikaj ich diagnozy jako skutków seksualnego molestowania. Zamiast tego fabrykuj racjonalizacje w rodzaju „dzieci cego promiskuityzmu,” „nadmiernej masturbacji,” czy „problemów kogenitalnych,” jak np. „wrodzony brak” bøony dziewiczej.11 Do lat osiemdziesi tych zeszøego wieku pojawiaj ce si relacje o wykorzystaniu seksualnym w dzieci stwie spotykaøy si przede wszystkim z zaprzeczaniem, minimalizowaniem i obwinianiem ofiary. Przez pierwsze trzy wier wiecza tego stulecia win za seksualne molestowanie powszechnie obarczano dziecko. W 1907 roku Karl Abraham opisaø przypadek uprowadzenia dziewi ciolatki do lasu przez s siada, który usiøowaø j tam brutalnie zgwaøci . Dziecko broniøo si tak dzielnie, ze udaøo mu si wyrwa i zbiec. ale Abraham twierdziø, e dziewczynka najpierw „pozwoliøa si uwie ” napastnikowi i „pozwoliøa mu si podnieci i pozwoliøa na wiele zanim si wyrwaøa i uciekøa, nic wi c dziwnego, e ukrywaøa caøe zaj cie.”12 W 1937 roku Loretta Bender i Adam Blau pisali: „Dzieci te bez w tpienia nie zasøuguj na nimb niewinno ci w jaki chc spowi je morali ci, reformatorzy spoøeczni i ustawodawcy.” Powoøuj c si na dzieci c „niezwykle czaruj c i poci gaj c ... osobowo ” dochodz do wniosku, e „to dziecko cz sto jest rzeczywistym sprawc , a nie doro li, których niewinno uwiodøo.” 13 W 1953 roku Alfred Kinsey14 ze wspóøpracownikami udokumentowaø powszechno wyst powania seksualnych nadu y na dzieciach, jednocze nie jednak sprowadzaj c do minimum wpøyw na ycie ofiar. W losowo dobranej grupie ponad tysi ca kobiet co czwarta donosiøa o wykorzystaniu w dzieci stwie. Z tej grupy osiemdziesi t procent mówiøo o silnym l ku przed tymi kontaktami, jednak autorzy umniejszali ich skargi pisz c:: „Trudno poj , dlaczego, z innych powodów ni uwarunkowanie kulturowe, dziecko miaøoby si ba dotykania swoich genitaliów.” Id c tym tokiem, wyra ali dalej przekonanie, e kary dla oprawców s zbyt surowe: „W wielu przypadkach prawo, karz c napastnika, wyrz dza mu bez porównania wi ksz szkod ni ta, któr on wyrz dziø poprzez niedozwolon aktywno erotyczn .”15 W 1962 Eugene Rewitch i Rosalie Wiess pisali: „Wi kszo pedofilów to nieszkodliwi osobnicy, a ich ofiary to zwykle dzieci znane ze swej agresji i uwodzicielsko ci.”16 Nawet je li win za wykorzystanie nie obarczano ofiary, to obarczano ni matk , a nie ojca (uwa ano wtedy e sprawcami kazirodztwa mog by tylko ojcowie). W 1966 roku Noel Lustig z zespoøem twierdziø, e „w istocie to matki s odpowiedzialne za wykorzystanie, gdy odrzucaj c m ów seksualnie wywoøuj w nich gromadzenie seksualnej frustracji i napi cia i tym sposobem wyra nie kieruj ich zap dy w stron córek.”17 Liczni autorzy dochodzili w tych czasach do wniosku, e matki pod wiadomie pragn , by córki przejmowaøy ich seksualne obowi zki. W 1979 roku Blair i Rita Justice wyci gn li wniosek, e poprzez 9 Prac i odkrycia Butler, Tardieu i Ferenczi’ego przedstawia Roland Summit w artykule Hidden Victims, hidden Pain: Societal Aviodance of Child Sexual Abuse (Ukryte ofiary, ukryty ból: Spoøeczne unikanie prawdy o nadu yciach seksualnych wobec dzieci) w: Effects of Child Sexual Abuse wyd. przez Gail Elisabeth Wyatt & Gloria Johnson Powell (Newbury Park, CA: Sage 1988), str. 45-50. 10 C. H. Kempe, F. H. Silverman, B. F. Steele, W. Droegmuller & H. Silver: The Battered Child Syndrome, w: Journal of the American Medical Association 181, (1962 r.) str. 17-24. 11 Jean Goodwin: Rediscovering Sadism, w: Rediscovering Childhood Trauma (Washington D.C.: American Psychiatric Press. 1993) str. 90-91. 12 Karl Abraham The Experiencing Sexual Traumas as a Form of Sexual Activity w: Selected Papers (London: Hogarth, 1927) str. 50-53. Ten i nast pne przykøady podajemy za Ann C. Salter wg. Treating Sex Offenders and Victims: A Practical Guide (Leczenie seksualnych napastników i ofiar - przewodnik po praktyce, Newbury Park, CA: Sage Publications 1988, str. 22-40, na których autorka dokumentuje histori zaprzeczania, bicia w ofiary i obwiniania matek. 13 Loretta Bender & Adam Blau, The Reaction of Children to Sexual Relations with Adults, w: The American Journal of Orthopsychiatry (pa dziernik 1937, str. 514), cytowane za Ann Salter. 14 Zobacz pó niejsze ni data tej ksi ki publikacje o Kinsey'u, który sam byø pedofilem, biseksualnym, i na wspóøpracowników „naukowych” do swoich bada przyj ø kilku innych pedofilów. Wpisuje si idealnie w temat tego rozdziaøu, cho dziaøaø kilkadziesi t lat wcze niej. Patrz: artykuø WSTRZ S na Stronach Ocalenia. (przyp. tøum.). 15 Alfred C. Kinsey, et. al., Sexual Behavior in the Human Female (Philadelphia: Saunders, 1953) str. 121 i 20, cytowane za Ann Salter. 16 Eugene Rewitch and Rosalie Wiess, „The Pedofiliac Offender,” Diseases of Nervous System 23, (1962), str. 78, cytowane za Ann Salter. 17 Noel Lustig et. al., Incest: A Family Group Survival Pattern. Archives of General Psychiatry 14, (1966), str. 34, cytowane za Ann Salter. „zapraszanie córki do przej cia roli ony swojego ojca, matka sugeruje jej, e powinna by dla niego tak e partnerk seksualn .” My l c dalej tym torem, za kazirodztwo ojców autorki obwiniaj matki, gdy s one „søabe, zale ne, oboj tne, nieobecne, depresyjne lub rozwi zøe.”18 W ostatnich latach uwa ano, e za seksualne zachowania oprawcy odpowiedzialna jest caøa rodzina. Jeszcze w 1983 roku Adele Mayer pisaøa: „W kazirodztwo na linii ojciec-córka wci gni ta jest caøa rodzina i ka dy jej czøonek jest na swój sposób aktywny w dokonywanych nadu yciach.”19 Ciekawy jest równie fakt, e gdy jedni psychologowie winili wszystkich poza samym oprawc , to inni dalej upierali si , e wykorzystanie seksualne nie zdarza si wcale lub bardzo rzadko. Na uczelniach psychologicznych jeszcze w latach siedemdziesi tych uczono studentów, e kazirodztwo jest niezmiernie rzadkim zjawiskiem, dotykaj cym jedno dziecko na milion.20 Na takim tle historycznym nasza dzisiejsza zdolno dostrzegania i konfrontowania nadu y seksualnych na dzieciach graniczy z cudem. Post p zanotowany w ostatnim dwudziestoleciu jest w linii prostej pochodn wzrostu ruchów wyzwolenia kobiet, które doszøy do gøosu w latach siedemdziesi tych zeszøego wieku. Kobiety zacz øy odwa nie mówi o doznawanych gwaøtach i maltretowaniu, pisa ksi ki analizuj ce sposoby jakimi spoøecze stwo ochrania tak przemoc i tworzy o rodki interwencji kryzysowej dla ofiar przemocy. Równolegle nieliczni klinicy ci, zarówno m czy ni jak i kobiety, zaczynali bada zjawisko wykorzystywania seksualnego dzieci i tworzy modele terapii. To dzi ki temu wizjonerskiemu my leniu i entuzjastycznym dziaøaniom - mógø powsta dzisiejszy ruch d cy do poøo enia kresu seksualnym nadu yciom na dzieciach.21 Zacz li my silnie nalega na to, by dzieci obj øa ochrona, ofiary – wsparcie, a sprawców – odpowiedzialno za ich czyny. Ów kolosalny post p w naszej gotowo ci, przytomno ci, trosce i reagowaniu to kwestia ostatnich zaledwie dwudziestu lat, z których widoczniejsza jest ostatnia dekada. Po raz pierwszy w historii spoøecze stwo wierzy nieletnim i dorosøym ofiarom, søucha je i szanuje. Dorosøe ofiary wykorzystania seksualnego w dzieci stwie maj za sob gøos i poparcie ogóøu. Prowadz szkolenia dla lekarzy, psychiatrów, nauczycieli, pracowników aparatu cigania i mediów. Zmieniaj si przepisy prawne. Jako naród jeste my wstrz ni ci tym, e nasze dzieci tak masowo doznaj ci kich krzywd. Zacz li my burzy cian zbiorowego milczenia i zaprzeczania – cian tak oporn jak berli ski mur. Te rewolucyjne zmiany i przeøom jednak ma siln opozycj . Istnieje udokumentowana historia kontrreakcji na ka dy post powy ruch zmierzaj cy do rozszerzenia praw ludzi niewolonych i gn bionych. Ani jeden wa ny krok nie zostaø zrobiony bez ataków konserwatywnej opozycji. Mimo, e napa ci na ofiary wykorzystania seksualnego s dla nich skrajnie przykre, dowodz one, e post p idzie naprzód. Nasz ruch uzyskaø bowiem przyspieszenie, widzialno i przebicie wystarczaj ce by ci gn na siebie gromy chc cych zachowa dawn zakøaman sytuacj . Dzisiejsza nagonka jest bezpo rednim wynikiem aktywno ci i zdrowienia ofiar. Dopiero, gdy zacz øy one zmienia prawo i poci ga swoich oprawców do odpowiedzialno ci s dowej – dopiero wtedy ukuto nowy or : okre lenie „syndrom faøszywej pami ci.” Pod now nazw i w nowym przebraniu, powraca to samo dawne zaprzeczanie. Mówi Judith Herman, profesor zwyczajny psychiatrii klinicznej na Uniwersytecie Harvarda: Przez ostatnie dwadzie cia lat kobiety mówi gøo no o doznawanej seksualnej przemocy, a m czy ni zasøaniaj si unikami, zaprzeczaniem i usprawiedliwieniami. Wmawiano nam ju , e køamiemy, e wyolbrzymiamy, e fantazjujemy. Teraz wmawia si nam, e przeszøy my pranie mózgów. Kolejny raz podwa ana jest wiarygodno tych ofiar, które od lat na pierwszej linii walcz z publicznym oporem. Ciekawe ile jeszcze razy b dziemy przechodzi ten sam odcinek?22 18 Blair i Rita Justice, The Broken Taboo, (New York, Human Services, 1979), str. 34, cytowane za Ann Salter. Adele Mayer, Incest: A Treatment Manual for Therapy with Victims, Spouses and Offenders (Holmes Beach, FL.: Learning Publications, 1983), str. 22, cytowane za Ann Salter. 20 I. B. Weiner, Father-Daughter Incest: A Clinical Report. Psychiatric Quarterly 36, no. 1 (1962) str. 22, cytowane za Ann Salter. 21 Oto niektóre z pionierskich prac, na jakich opieraøo si powstanie naszego prewencyjnego ruchu: Diana Russell, The Politics of Rape (Polityka gwaøtu), 1975; Susan Brownmiller, Against Our Will (Wbrew naszej woli), 1975; Susan M. Sgroi, Sexual Molestation of Childern: The last Frontier in Child Abuse, (Molestowanie seksualne dzieci: Ostatnia granica ich wykorzystywania), 1975; Ann Burgess i Lynda Holmstrom. Sexual Trauma of Cildren and Adolescents (Seksualna trauma dzieci i møodzie y), 1975; A. Nicholas Groth (wspólnie z poprzednimi trzema autorkami), Sexual Assault of Children and Adolescents (Napa ci seksualne na dzieci i møodzie ), 1978; Sandra Butler The Conspiracy of Silence (Zmowa milczenia), 1978; Kee McFarlane Sexual Abuse of Children (Wykorzystywanie seksualne dzieci), 1978; Karen Mieselman, Incest (Kazirodztwo), 1978; Louise Armstrong, Kiss Daddy Goodnight (Pocaøuj tatusia na dobranoc), 1978; David Finkelhor, Sexually Victimized Children (Dzieci wiktymiziwane seksualnie), 1979; Florence Rush, The Best Kept Secret (Najbardziej strze ona tajemnica), 1980; Linda Sanford, The Silent Children (Milcz ce dzieci), 1980; Judith Herman, Father-Daughter Incest (Kazirodztwo ojciec-córka), 1981; Susan Griffin, Pornography and Silence (Pornografia i milczenie), 1981; Jean Goodwin, Sexual Abuse: Incest Victims and Their Families (Nadu ycia seksualne: Ofiary kazirodztwa i ich rodziny), 1982; Roland Summit. The Child Sexual Abuse: Accomodation Syndrome), 1983; Henry Giaretto, zaøo yciel instytutu Parents United w 1972 roku; oraz badaczka i klinicystka Lucy Berliner. 22 Judith Herman, Backtalk, Mother Jones (marzec/kwiecie 1993), str. 3. 19 KIM S OR DOWNICY NAGONKI? To bardzo ró ni ludzie. Niektórzy z nich zwracaj si przeciw ofiarom gdy zostali rzeczywi cie niewinnie oskar eni. Dla wielu innych caøa ta akcja jest wygodnym parawanem. Zwøaszcza ró ni napastnicy - co oczywiste b d gorliwie garn si do ka dej grupy, która ma za cel obron oskar onych o wykorzystanie seksualne. Tak samo jak pedofile i grupy broni ce ich „praw” do seksu z dzie mi, takie jak Towarzystwo Rene Guyon i NAMBLA, odnosz wielk korzy z uciszania i dyskredytowania ofiar.23 Pogl d, e wiele doniesie o wykorzystaniu jest faøszywych, lansuj tak e rodzice niezdolni do ud wigni cia prawdy, e ich wspóømaø onek molestowaø lub gwaøciø wøasne (i/lub cudze) dzieci. Tak e krewnym i przyjacioøom takich rodzin øatwiej jest wierzy w faøszywe wspomnienia i faøszywe oskar enia ni przyj do wiadomo ci, e osoba, któr kochaj , mogøa wykorzysta seksualnie dziecko. W ród psychologów i specjalistów propaguj cych teori „faøszywych wspomnie ” wi kszo nie ma za sob klinicznej praktyki w pracy z ofiarami lub ma bardzo sk p . Niektórzy z nich specjalizuj si w innych dziedzinach, nie zwi zanych z nadu yciami seksualnymi i/lub s niedoinformowani w zakresie traumy lub wzorców psychologicznych oprawców. Innych ujmuje cierpienie søusznie lub niesøusznie oskar onych rodziców, które jest jasno widoczne i demonstrowane. Jeszcze inni bior cy udziaø w nagonce pochøoni ci s badaniami nad ludzk sugestywno ci i na tej fali mylnie wci gn li si w podwa anie wiarygodno ci wszystkich ofiar, tak e tych, które zawsze pami taøy swoje wykorzystanie w dzieci stwie. Mamy te wreszcie, zaanga owan po stronie obrony ludzi oskar anych o molestowanie, grup ekspertów s dowych, którzy czerpi zawodowe i finansowe korzy ci z dyskredytowania ofiar. Du rol odgrywaj te dziennikarze. Przedstawiaj c wypaczone historie w klimacie sensacji, siej i umacniaj w spoøecze stwie niedowierzanie. Anna Salter, docent pediatrii na wydziale medycznym Uniwersytetu Dartmouth, która pracuje jako ekspert s dowy w zakresie wiktymizacji dzieci, jest wstrz ni ta nagminnie faøszuj c obraz prawdy dziaøalno ci mediów: Byøam na wielu rozprawach s dowych, których potem w aden sposób nie mogøam rozpozna w reporta ach. Tak samo ostatniego lata. Gdy dowiedziaøam si , e proces, który ogl dam w telewizji jest tym samym, w którym zeznawaøam jako terapeutka i ekspert, wprost nie mogøam w to uwierzy ! Reporterzy samowolnie uznali, e jest to przypadek nadgorliwo ci prokuratury i e ojciec zostaø faøszywie oskar ony. Milczeniem pomin li przedstawian w s dzie wieloletni histori molestowania dzieci przez oskar onego. Byli w tym tak sugestywni, e omamiliby ka dego z was. Problem tylko, e to co przedstawiaj media cz sto nie ma nic wspólnego z faktami i przebiegiem rozpraw.24 Dlaczego tak wielu dziennikarzy prezentuje jednostronne, faøszywe wersje? Bo temat jest dramatyczny i kontrowersyjny, a wi c nap dza koniunktur sprzeda y i emisji. Robi wra enie, emocjonuje i przyci ga. Dlatego propaganda prowadzona przeciw ofiarom znajduje w szerokich rzeszach odbiorców. Ludzie chøon artykuøy o „syndromie faøszywej pami ci” wi c odpowiednio zafaøszowany obraz w mediach przekonuje ich. Dlaczego? Bo zaprzeczanie prawdzie o seksualnym wykorzystywaniu dzieci speønia podstawow ludzk potrzeb : potrzeb zdystansowania si od ludzkiej ciemnej strony i okrucie stwa. Nikomu nie jest øatwo stan oko w oko i y z prawd , e tak wiele dzieci byøo - i nadal jest - gø boko okaleczanych psychicznie, a cz sto i fizycznie. Niektóre nadu ycia s tak przera aj ce, e z miejsca chcemy im zaprzeczy . Znacznie øatwiej jest nam uzna je za fantazje, manipulacj , umy lne spreparowanie; powiedzie , e ofiarom wszczepiono faøszywe wspomnienia lub przeszøy one pranie mózgów, w wyniku którego zacz øy wierzy , e s ofiarami. Du o trudniej uwierzy , e osoba, która stoi przed tob przeszøa w dzieci stwie gwaøty i tortury. Jednak wiemy - a uczy nas tego historia - e okropie stwa zdarzaj si . Wystarczy sobie przypomnie cho by ostatni histori : holocaust, obozy pracy, zagazowanie Kurdów, masakr w My Lai, gwaøcenie kobiet w Bo ni, by mie przed oczami zarówno obraz ludzkiego barbarzy stwa jak i nasz opór w przyznawaniu si do niego. Do dzi istniej grupy twierdz ce, e nie byøo obozów koncentracyjnych - e dokumenty takie jak dziennik Anny Frank, zostaøy sfabrykowane, a O wi cim, Dachau i Bergen-Belsen w czasie wojny nie istniaøy.25 O ile øatwiej jest zatrze prawd o cierpieniu i torturach jakie przeszøy miliony osób. Nie twierdzimy, e nasz ruch na rzecz ochrony ofiar jest bez zarzutu. Ka dy znacz cy post p okupiony bywa powa nymi i szkodliwymi omyøkami. Dzieci wielokrotnie byøy retraumatyzowane w salach s dowych i 23 Rene Guyon Society jest organizacj walcz c o prawo do seksu mi dzy dorosøymi a dzie mi. Ich hasøem jest: „Seks przed ósmym rokiem ycia, inaczej za pó no” (Sex before eight, or else it’s too late). NAMBLA to skrót od Norh American Man-Boy Love Association (Póønocnoameryka skie Stowarzyszenie na rzecz miøo ci mi dzy m czyznami a chøopcami). Mimo e jako caøo nagonka na ofiary nie popiera pedofilii, jednak przy ró nych okazjach ta orientacja prze wituje. Wi cej o tym piszemy na nast pnych stronach. 24 Wywiad z Ann Salter przeprowadzony 16 wrze nia 1993 przez Laur Davis. 25 Ankieta Ropera, sponsorowana przez U.S. Holocaust Memorial Council oraz B’nai B’rith Anti-Defamation League wykazaøa, e 22% dorosøych 1 20% møodzie y maturalnej dopuszcza mo liwo , e eksterminacji ydów ogóle nie byøo. Peøna i drobiazgowa analiza zaprzeczania holocaustowi znajduje si w ksi ce Deborah Lipstadt: Denying the Holocaust: The growing Assault on Truth and Memory (New York: The Free Press, 1993). pokojach przesøucha , gdzie nie przestrzegano procedury, rodziny gdzie doszøo do kazirodztwa przedwcze nie znów si ø czyøy. Niektórym terapeutom zdarza si naciska na klientów, by zobaczyli u siebie i uznali seksualne nadu ycia w dzieci stwie, lub przypisywa ich ró ne problemy wykorzystaniu, które nie miaøo miejsca. Zdarzaj si tak e faøszywe oskar enia. Te nieprawidøowo ci musz by konfrontowane i korygowane, ale nie umniejszaj one zarówno cierpie , jakich do wiadcza przytøaczaj ca wi kszo m czyzn i kobiet skar cych si , e byøy seksualnie traumatyzowane w dzieci stwie, jak i prawo ci specjalistów zaanga owanych po stronie ofiar. PRAWDA O NAGONCE Kiedy søyszysz, czytasz lub ogl dasz reporta e o tzw. faøszywych wspomnieniach, mo esz czu l k, zøo czy zdrad , nie wiedz c przy tym co robi i jak reagowa . Poniewa oprawa w jakiej toczona jest ta publiczna debata peøna jest wywiadów z dobrze uwierzytelnionymi ekspertami, sielankowych portretów oskar anych przez ofiary rodziców i rodzin, oraz naukowo brzmi cych wywodów na temat ludzkiej pami ci, mo e ci by naprawd trudno zachowa spokój i równowag . Bior c pod lup podstawy do stwierdze o „faøszywej pami ci” jak i organizacje stoj ce za nagonk , chcemy pomóc ci uzyska ja niejsze spojrzenie na te ataki i da narz dzia do radzenia sobie i zgodnego z twoim dobrem, skutecznego reagowania. Nie istnieje nic takiego jak „syndrom faøszywej pami ci.” D wigni obecnie trwaj cej nagonki jest reklama okre lenia „syndrom faøszywej pami ci.” W istocie jednak nic takiego nie istnieje, co wyja nia psychoterapeutka Karen Olio: Søowo „syndrom” oznacza udokumentowany zbiór zachowa i symptomów charakteryzuj cych dan abnormalno . W tym przypadku nie prowadzono adnych klinicznych debat, nie byøo adnych grup z symptomami ani grup porównawczych - adnych bada które udokumentowaøyby lub zmierzyøy to lansowane poj cie. Søowo „syndrom” jest tu u ywane bezpodstawnie - na wyrost, eby wywoøa u ludzi wra enie naukowo ci i uprawnienia. Stworzenie oficjalnej brzmi cej naukowo nazwy ma na celu uwiarygodnienie i podbudow zjawiska, którego istnienie nie zostaøo dot d stwierdzone.26 To samo mówi Mary R. Harvey, dyrektor kliniczny programu dla ofiar przemocy w Cambridge Hospital: Nie istnieje nic takiego, jak „syndrom faøszywej pami ci” Owszem, istniej psychozy. Istniej halucynacje i omamy. Istnieje te zwykøe køamstwo i oszczerstwo. Istniej bø dy kliniczne i le prowadzona terapia. Nie ma jednak zjawiska „syndrom faøszywej pami ci” (jak i „syndrom idealnej pami ci”) ani te adnych danych uzasadniaj cych ewentualne starania o wpisanie takiej jednostki do leksykonu psychiatrycznych diagnoz DSM-IV.27 Siedemnastu zajmuj cych si pami ci i traum , niezale nych badaczy naukowych z ró nych rodowisk akademickich, zostaøo poruszonych lansowaniem okre lenia „syndrom faøszywej pami ci” tak mocno, e wystosowaøo list do pisma Ameryka skiego Towarzystwa Psychologicznego, APS Observer: My, jako grupa naukowców z ró nych stron kraju, wyra amy szczere zaniepokojenie odpowiedzialno ci psychologii jako nauki ... O ile gor co popieramy badania nad wierno ci ludzkiej pami ci, to nalegamy na bardziej wywa one podej cie do tego tematu. W szczególno ci sprzeciwiamy si u ywaniu okre lenia „syndrom faøszywej pami ci” niepsychologicznego i nienaukowego zwrotu wymy lonego jako nazwa przez prywatn fundacj , której celem jest obrona oskar anych rodziców.28 Psychiatra Judith Herman dodaje: „Nazwa FMS (False Memory Syndrome - Syndrom Faøszywej Pami ci) jest tendencyjna i myl ca. Nie istnieje nic takiego, jak syndrom faøszywej pami ci i nie mamy adnych dowodów, e powracaj ce ofiarom wspomnienia nadu y s nieprawdziwe. Wiemy natomiast, e s podwa ane.”29 Jak widzimy, okre lenie „syndrom faøszywej pami ci” powstaøo nie w wyniku bada naukowych, ale odwoøywania si do wysoce emocjonalnych rejestrów i niepotwierdzonych doniesie , by uwiarygodni wizerunek fundacji FMS i uefektywni jej kampani . 26 Karen Olio, The Truth Behind the False Memory Syndrome, Minneapolis Papers: Selections from the 31st Annual ITAA Conference (pa dziernik, 1993), wyd. N. L. James, str. 295. Dost pne w Family Violence Sexual Assault Institute, 1310 Clinic Drive, Tyler, TX. 75701. Program of Children’s Hospital 27 Mary R. Harvey, Principles of Practice with Remembering Adults, - motto u yte przez Dziewi t Doroczn Konferencj nt. Nadu y i Wiktymizacji zorganizowan w 1993 roku przez Program Szpitala Dzieci cego na Wydziale Medycyny Uniwersytetu Harvard w Bostonie. 28 Listy do wydawcy, APS Observer, marzec 1993, str. 23. 29 Judith L. Herman, Adult Memories of Childhood Trauma: Current Controversies, materiaø prezentowany na dorocznych spotkaniach APA (American Psychiatric Association) w maju 1993. Pamela Freyd, prezes fundacji FMS (Syndrom Faøszywej Pami ci), w wywiadzie przeprowadzanym przez Davida Calofa dla Treating Abuse Today (Leczenie Nadu y Dzi ), nie umiaøa poda cho by zarysu definicji tytularnego „syndromu,” usprawiedliwiaj c si tym, e nie jest klinicystk . Gdy David Calof zauwa yø, e jako prezes fundacji o takiej nazwie powinna zna takie informacje, padøa nast puj ca wymiana zda : TAT: Gdybym rozmawiaø z prezesem Stowarzyszenia Atrofii Mi ni, najprawdopodobniej te nie klinicyst , zaøo si , e umiaøaby mi powiedzie , jakie s symptomy zaniku tkanki mi niowej. Jak to jest, e nie umie mi pani wyja ni syndromu faøszywej pami ci? PAMELA FREYD: Bo e! Zgadzam si z panem. S tutaj pewne delikatne obszary, które musz zosta wyja nione.30 Fundacja FMS (False Memory Syndrome Foundation - Syndrom Faøszywej Pami ci) jest adwokatur broni c osoby twieRdz ce, e zostaøy faøszywie oskar one o molestowanie dzieci. Organizacj , na któr najcz ciej powoøuj si osoby lansuj ce okre lenie: „syndrom faøszywej pami ci” jest Fundacja FMS. Pomimo naukowo brzmi cego szyldu, fundacja ta nie ma nic wspólnego z badaniami naukowymi. Jest zorganizowan grup broni c ludzi, którzy twierdz o sobie, e zostali niesøusznie oskar eni przez dorosøe dzieci o nadu ycia seksualne.31 Fundacja ta drukuje i rozpowszechnia dramatyczne wyznania kobiet, które opowiadaj o niekompetentnych terapeutach i le prowadzonemu leczeniu, jakiemu byøy poddawane. wiadectwa te przedstawiane s tak, aby sprawia wra enie, e le prowadzona praktyka terapeutyczna jest norm w rodowisku zajmuj cym si traum i wykorzystaniem. Fundacja uwøacza tym zarówno indywidualnym ofiarom, jak te osobom, które im pomagaj i wszystkim zawodowym psychoterapeutom. W wywiadach, audycjach i telewizyjnych talk-show czøonkowie FMS i jej doradcy naukowi niezmiennie i konsekwentnie podwa aj wiadectwa ofiar. FMS przedstawia informacje wyrwane z kontekstu i przeinaczone. Mówi o tym byøy przewodnicz cy mi dzynarodowego towarzystwa bada nad zjawiskiem dysocjacji i osobowo ci wielorak , Richard Lowenstein: Materiaøy drukowane przez FMS s selektywne, tendencyjnie nieprzychylne i wyrywkowe w skutek fragmentarycznego czerpania ich z wielu ródeø, artykuøów i ksi ek o dzieci cej traumie. Ich, tzn. ludzi tworz cych fundacj celem jest skierowana przeciw ofiarom medialna propaganda, ubrana w pozory naukowo ci.32 Fundacja FMS zatrudnia ciaøo doradcze zøo one ze specjalistów zwi zanych z renomowanymi uczelniami. Jednak Ralph Underwager, czøonek zaøo yciel ciaøa doradczego FMS (ostatnio zrezygnowaø z zasiadania w nim) stosowaø w tpliwe prawnie i nieetyczne praktyki, jak zastraszanie terapeutów i zagøuszanie debat naukowych.33 Do oskar onych rodziców Fundacja FMS rozsyøaøa broszury, ycz c sobie zbierania przez nich dyskredytuj cych informacji o terapeutach ich dorosøych dzieci.34 Sugeruje si w nich zbieranie dossieur ze 30 David L. Calof, A conversation with Pamela Freyd. Ph.D., Co-founder and Executive Director of False Memory Syndorme Foundation, Inc., Cz I, w: Treating Abuse Today 3, no. 3, str. 39. 31 Chocia do celów statutowych FMS nale y sponsorowanie bada naukowych i medycznych nad istnieniem i przyczynami syndromu faøszywej pami ci, to jedyne prowadzone przez t organizacj badania o jakich wiemy, polegaj na zapisywaniu i publikowaniu przez jej czøonków wøasnych wersji historii zgøaszaj cych si do FMS rodzin, ich statusu kulturowo-socjo-ekonomicznego, oraz obecnie rozgrywaj cych si zdarze i informacji na temat terapeutów lecz cych ich dorosøe dzieci. Psycholog kliniczny Pamela Birrell kwestionuje rzetelno takich bada : „Czy organizacja powoøana w celu udowadniania a priori nieprawdziwo ci wspomnie o molestowaniu daje gwarancj naukowej obiektywno ci? Ilu z was ufaøoby badaniom nad skutkami palenia prowadzonym przez zrzeszenie koncernów tytoniowych, ignoruj ce przy tym wyniki bada uniwersyteckich finansowane przez neutralnych sponsorów?” (Pamela J. Birrell, List Otwarty do zarz du Fundacji FMS, 01.09. 1993). 32 Richard Lowenstein, ISSMP&D (International Society for the Study of Multiple Personality and Dissociation) News, vol. 10, no. 6, grudzie 1992, str. 1-2. 33 Psycholog i terapeutka Anna Salter zostaøa pozwana do s du w Kalifornii i Wisconsin za krytyk byøego czøonka ciaøa doradczego FMS, Ralpha Underwagera (w obu przypadkach zarzuty oddalono jeszcze przed rozpraw ). Underwager zøo yø apelacj . W stanach Illinois, Wirginia i Maryland zostaøa przez niego pozwana tak e Patricia Toth i par dalszych osób zaanga owanych w krytykuj cy go telewizyjny program. Te procesy s w toku, czekaj c na wynik apelacji. W jednym z zezna opiasne jest jak Underwager wynaj ø prywatnego detektywa, by wydosta informacje z pisanej przez Ann Salter monografii: cisøo zezna ekspertów w sprawach o nadu ycia seksualne wobec dzieci: Opis przypadku Ralpha Underwagera i Hollidy Wakefield (Zeznania Ralpha Underwagera w sprawie No. 92-C-0229-S, Madison, WI, 15 kwietnia 1993, Ralph Underwager i Hollida Wakefield przeciwko Annie Salter i Partycji Toth). Ów prywatny detektyw zadzwoniø do Anny Salter podaj c si za prawnika w sprawie o odebranie praw rodzicielskich w zwi zku z powództwem o nadu ycia seksualne (transkrypcja nagranej rozmowy mi dzy Danem Lundy detektywem prywatnym, a Ann Salter 10/23/89. str. 1-9, dowód E). Ta m z tym nagraniem u ywaø Underwager jako dowód przeciw Annie Salter w sprawie o zniesøawienie. skargami na nich, doniesieniami do pa stwowych komisji licencyjnych, zwi zków zawodowych, towarzystw psychologicznych, a w Kalifornii nawet do Programu Ofiar Przest pstw.35 Cho ludzie dziaøaj cy w FMS stwierdzaj najpierw, e „rodzice nie powinni mie powodów do uprzedze wobec terapeutów,” to w dalszej cz ci broszury sugeruj jednak, e „ze wzgl du na rodzinn wi rodzic mo e mie powód do oszczerstw przeciw terapeutom i szkodz cych im dziaøa .” Jakby nam i ofiarom byøo tych przeszkód maøo, proponuj nast pnie, by rodzice d yli do przej cia kontroli prawnej nad caøym yciem swoich dorosøych dzieci: „W ko cu mo e on [rodzic] stan na prawnym stanowisku, e oskar aj ce go dziecko jest niepoczytalne i za da procesu ubezwøasnowolniaj cego.”36 Psychiatra Richard Kluft jest zdania, e taka taktyka dyskredytuje zainteresowanie Fundacji d eniem do dobra i naprawy: Moja walka z lud mi z FMS nie dotyczy ich zapatrywa . Dotyczy stosowania siej cych zøo i rani cych rodków naprawy. ... Grupa ta próbuje zastraszy osoby pomagaj ce ofiarom nadu y seksualnych, mówi c w skrócie tak: „ Je li dochodzisz z pacjentem do wniosku, e w jego dzieci stwie doszøo do seksualnych nadu y , a nie mówiø ci o nich od pocz tku, to ju po ciebie jedziemy - a proces zabierze ci kawaø ycia. ... Dlatego jestem „na no e” z caøa t grup .37 Fundacj FMS zaøo yøa pewna para, w reakcji na oskar enie ich przez córk o molestowanie seksualne w dzieci stwie.38 Fundacj FMS zainicjowaøo maø e stwo, Pamela i Peter Freyd, twierdz ce, i oskar enia ze strony ich córki, Jenifer Freyd, o seksualne wykorzystywanie jej w dzieci stwie s køamstwem. Jak zauwa a psychoterapeuta David Calof: „jest to przekonuj cy dowód, e ta organizacja wyrosøa na gruncie jednej rodzinnej wendetty, która wyszøa poza swój kr g, obejmuj c caø kultur masow .”39 Ju po tygodniu rozpocz tej terapii Jenifer Freyd, profesor psychologii na uniwersytecie Oregon, odkryøa wspomnienia nadu y seksualnych z dzieci stwa, jakich dokonywaø na niej ojciec. Skonfrontowaøa rodziców z doznanym kazirodztwem, a oni stanowczo zaprzeczyli. Póø roku pó niej matka, Pamela Freyd, opublikowaøa (pod pseudonimem Jane Doe)40 „Jak to mogøo si sta ? Radzenie sobie z faøszywym oskar eniem o kazirodztwo i gwaøt.” Artykuø zawieraø osobiste, intymne informacje na temat Jenifer - niektóre nieprawdziwe, a w wi kszo ci bardzo kr puj ce; matka, Pamela Freyd, rozesøaøa kopie Jane Doe do kolegów i kole anek córki, doø czaj c list nie pozostawiaj cy w tpliwo ci, kto jest prawdziw autork . W ród adresatów byli pracownicy naukowi wydziaøu uniwersytetu, na którym Jenifer miaøa otwarty przewód profesorski i oczekuj c katedr .41 W zimie 1991/92 Pamela Freyd zaøo yøa Fundacj FMS i od tego czasu przemierza Stany Zjednoczone wzdøu i wszerz, reklamuj c ide syndromu faøszywej pami ci i prowadz c odczyty o tym jak destrukcyjnie wpøywaj na rodzin tego rodzaju faøszywe zarzuty. W tym samym czasie Jenifer postanowiøa nie mówi publicznie o swoim wykorzystaniu w dzieci stwie przez ojca ani o roli matki w powstaniu FMS, maj c wci nadziej na prywatne zaøatwienie sprawy. Wreszcie, w 1993 roku, zøamaøa swoje milczenie, ujawniaj c swoj prawd i dodaj c: „Straciøam ju przez ten czas tak wiele mojej prywatno ci, w tak m tny i pokr tny sposób, e - zmuszona do wyboru mniejszego zøa z dwóch niechcianych sytuacji - zapragn øam publicznej jasno ci i ujawnienia historii mojego wykorzystania.” 34 Informacje o terapeutach, cz C kwestionariusza no. 92.1 rozsyøanego przez FMS w pa dzierniku 1992. W biuletynie z 6 kwietnia 1993 sugestia zbierania za ale na terapeutów traktowana jest jako niepisany wymóg dalszych kontaktów z Fundacj FMS w Kalifornii. 36 Prawne aspekty syndromu faøszywej pami ci, broszura napisana i rozprowadzana przez Fundacj FMS (czerwiec 1992, str. 3). 37 Richard P. Kluft, Advanced Treatment of Multiple Personality Disorder, odczyt w Instytucie Westword, Oakland, CA, 4-5 grudnia 1992. 38 Ich córka, Jennifer jest od lat profesorem na Uniwersytecie w Oregonie i pionierk w dziedzinie bada naukowych nad mechanizmami i odmianami ludzkiej pami ci, oraz autork tzw. teorii traumy zdrady. (przyp. tøum.). 39 David Calof, wyst pienie na Pi tej stanowej konferencji na temat seksualnego wykorzystania i osobowo ci wielorakiej, 3-8 czerwca 1993, Alexandria, VA. 40 Jane Doe, How Could This Happen? Coping with a False Accusation of Incest and Rape, w: Issues in Child Abuse Accusations (czasopismo wydawane przez Ralpha Underwagera) 3, no. 3, lato 1991, str. 154-165. 41 Peter Freyd twierdziø wobec córki, e pewne w tki w opowiadaniu Jane Doe s fikcyjne. W elektronicznym li cie do córki pisaø, e jego znajomy dziennikarz postanowiø „poø czy materiaø uzyskany od Jane Doe z kolumnami Darryl Sifford, do obu przypadków jednak zostaøy przez niego rozmy lnie dodane fikcyjne elementy.” Cytaty pochodz z referatu Jenifer Freyd Theoretical and Presonal Perspectives on the Delayed Memory Debate, wygøoszonego przez ni dla The Center for Mental Health at Foote Hospital’s Continuing Educational Conference w ramach dyskusji Controversies Around Recovered Memories of Incest and Ritualistic Abuse (Kontrowersje wokóø odkrywanych wspomnie kazirodztwa i nadu y rytualistycznych), 7 sierpnia 1993, w Ann Arbor, MI. Przedstawiona tutaj historia Jenifer pochodzi z tego jej referatu oraz z wywiadu jakiego udzieliøa stanowej gazecie The Oregonian, 8 sierpnia 1993. Informacje czerpaøy my równie od Stevena Frieda z War of Rmembrance (Wojna o pami ) z miesi cznika Philadelphia, stycze 1994. Peøny tekst wyst pienia Jenifer Freyd dost pny jest po napisaniu do Moving Foward, P.O. Box 4426, Arlington, VA 22204. 35 Jenifer Freyd opisuje, e byøa wykorzystywana seksualnie przez ojca w wieku od trzech/czterech lat a do szesnastego roku ycia. Mimo, e potem ustaøo fizyczne, kontaktowe molestowanie, nie ustaøy inne nadu ycia, jak spro ne komentarze i arty ojca na jej temat, øamanie granic prywatno ci i intymno ci czy inwazyjne zabiegi medyczne, co ci gn øo si do czasu gdy peønej dorosøo ci. W tym okresie ojciec pokazywaø jej wykonan z br zu replik swoich genitaliów - penisa i j der - któr na codzie trzymaø wystawion w salonie. Ze szczegóøami Jenifer wylicza te sytuacje i sposoby, w jakie byøa poni ana przed go mi przez seksualne komentarze ojca na jej temat. A kiedy próbowaøa opowiedzie rodzicom o swoich wspomnieniach seksualnego napastowania przez nich, usøyszaøa od matki, jak opisuje, e „te wspomnienia nie mog by prawdziwe, bo gdyby rzeczywi cie dziaøo si co takiego to przecie ich pies narobiøby strasznego haøasu” ... jako e psy zawsze wkraczaj w ludzkie zachowania seksualne, i to z gøo nym ujadaniem. W opisie Jenifer znajdujemy rodzin , w której zaprzeczanie, minimalizowanie i przekøamywanie jest na porz dku dziennym. Przez lata dorastania córki, ojciec byø te czynnym alkoholikiem, który w pocz tkach lat osiemdziesi tych ostatecznie trafiø z tego powodu do szpitala.42 Jenifer relacjonuje, e w jej dzieci cych czasach ojciec: „Omawiaø nieraz swoje wøasne do wiadczenia z bycia wykorzystanym z wieku jedenastu lat. Mówiø o tym jednak nie w kategoriach traumy i nadu ycia, ale wcze nie dojrzewaj cej seksualno ci, okre laj c siebie jako ‘chøopca, który dostaø [przez to] wi cej.”43 Pa stwo Freyd podj li wszelkie mo liwe kroki, by zdyskredytowa wiadectwo córki. Dla Jenifer nie byøo to wøa ciwie niczym nowym, gdy tak wspomina: Przez caøe moje dzieci stwo, dojrzewanie i dorosøo ojciec przy ró nych okazjach opowiadaø ró nym ludziom, e jestem nienormalna i mam uszkodzenie mózgu. W czasach gdy w ramach programu National Science Foundation Graduate Fellowship pisaøam moj prac dyplomow na Uniwersytecie Stanford, przypomniaø mi t teori „uszkodzenia mózgu” pewien przyjaciel rodziny, który nieraz j søyszaø od ojca.44 Trudno jest Jenifer zrozumie dlaczego ojciec opowiadaø o niej - i nadal opowiada - tak deprecjonuj ce rzeczy, ani te czemu tylu ludzi mu wierzy: Jestem zdumiona i zszokowana tym, e moja pami jest publicznie uznawana za „faøszyw ” i „chor ,” a pami mojego ojca alkoholika za prawdziw i zdrow . Czy mój ojciec jest bardziej wiarygodny przez to, e zdarzaøo mi si w yciu mija z prawd i nie sta mocno w rzeczywisto ci? Nie. Jestem naukowcem, którego empiryczna praca zostaøa potwierdzona i wdro ona przez wiele laboratoriów w USA i w Europie, a poza ostatnimi kilkoma latami rodzicielskich inwazji na mnie i kompromitowania w moim rodowisku, cieszyøam si w nim wy mienit opini gdzie nigdy nie ø czono mojego nazwiska z adnym skandalem... Czy mo e nie wierzy mi si dlatego, e jestem kobiet ? „Kobiet po trzydziestce,” co z sarkazmem i naciskiem podkre laj pewne gazety? Czy z tego wynika jakobym byøa nieuleczaln histeryczk ? ... Wøa ciwe z jakiego powodu zaprzeczanie moich rodziców jest dla ogóøu tak bardzo wiarygodne? Wychodzi na to, i dlatego tylko, e zostaøam wykorzystana seksualnie, mam teraz by dyskredytowana, pomimo odnoszenia osobistych i zawodowych sukcesów? Najbardziej niepoj ty dla Jenifer jest fakt, e rodzice zaproponowali jej udziaø i czøonkostwo w komisji doradczej ekspertów w swojej Fundacji – organizacji, której powstanie i dziaøalno obliczone s na negowanie jej rzeczywisto ci jako ofiary kazirodztwa. W li cie wyra aj cym zdumienie odmow córki, Peter Freyd okre la swoje stanowisko: „Nadal obstaj przy tym, e nasz Biuletyn (Newsletter), jak te caøy projekt, zostaø pomy lany przede wszystkim jako sposób porozumiewania z naszymi dzie mi.”45 My l, e FMS postrzegana jest przez zaøo ycieli jako instrument porozumiewania si z wøasnym dzie mi, jest alarmuj ca. Oto, co my li Jenifer: Za oszalaøym zaprzeczaniem przez matk mojej rzeczywisto ci stoi dzi olbrzymia masa propagandowa jej Fundacji. (...) Co do moich rodziców, mam nadziej e znajd kiedy sposób i zdob d si na wejrzenie w siebie by uzdrowi wøasne problemy zamiast wznieca zaciekø wojn na ogólnonarodowym szczeblu. 42 Zarówno Peter jaki i Pamela Freyd nie kryli tego faktu. mówi c publicznie o leczeniu odwykowym w 1982 roku. Jednak e Peter uparcie twierdzi, e jego alkoholizm nigdy nie wpøyn ø ujemnie na rodzin . (Memories of A Disputed Past, The Oregonian, 8 sierpnia 1993, str. L6). 43 Peter Freyd osobi cie potwierdza, e w wielu dziewi ciu lat miaø seksualne kontakty z pedofilem. W tym samym te wieku poznaø swoj przyszø on , Pamel , której matka wyszøa za m za ojca Petera, czyni c tym swoj córk i pasierba przybranym rodze stwem. Pisze o tym Stephen Fried w War of Remembrance, w mies. Philadelphia, stycze 1994, str. 151. 44 Nie tylko ojciec Peter Freyd oczernia inteligencj i równowag zmysøów córki, ale i jej matka. W dzie po publikacji w portlandzkim The Oregonian artykuøu ujawniaj cego histori Jenifer, dziennik ten cytuje (8 sierpnia 1993) nast puj c wypowied jej matki: „Dzi ki temu, e my l o Jenifer jako osobie okresowo obø kanej, udaje mi si zachowa w sercu uczucia miøo ci do niej.” 45 List od Petera Freyd’a wysøany do Jenifer poczt elektroniczn 11 listopada 1992 roku. Fundacja FMS jest tylko nowym wcieleniem – starej tak jak ujawnienie – nagonki na ofiary wykorzystania seksualnego w dzieci stwie. Chocia wyrosøa na gruncie cierpienia i dysfunkcji jednej tylko rodziny, Fundacja FMS nie powstaøa w zupeønej pró ni; odbita od ciany zaprzeczania i chronienia oprawców a skierowana przeciw ofiarom „fala odbojowa” ju od pewnego czasu przybieraøa na sile. W 1984 roku w Minneapolis powstaøo VOCAL (Victims of Child Abuse Laws), by broni praw osób oskar onych w procesach o wykorzystywanie dzieci. VOCAL podkre la, e oskar enia te s cz sto faøszywe i e dzieci nie mog by wiarygodnymi wiadkami.46 VOCAL powstaøo w rezultacie maj cej wielki rozgøos rozprawy w Jordan, w stanie Minnesota. Oskar enia o sadystyczne nadu ycia rytuaøowe popeøniane na dziesi tkach dzieci doprowadziøy do wyroku skazuj cego jedn osob , dwóch uniewinnie i wycofania zarzutów postawionych 21 pozostaøym osobom. Poniewa byøa to pierwsza w historii tak wielka rozprawa o nadu ycia seksualne na dzieciach, ledztwo wlokøo si i grz zøo, pozostawiaj c wiele pyta , nie byøo jednak w tpliwo ci, e dziesi tki dzieci zostaøo zbiorowo wykorzystane.47 W ksi ce: The Battle and the Backlash: The Child Sexual Abuse War (Fala i odbój - wojna wokóø nadu y seksualnych na dzieciach), David Hechler wi e pocz tek nagonki na ofiary z rozpraw w mie cie Jordan, a datuje j konkretnie na 19 wrze nia 1984 roku – dzie , w którym Lois i Robert Bentz zostali uniewinnieni w sprawie o wykorzystanie seksualnie ich syna i czworga innych dzieci.48 Po miesi cu VOCAL odbyøo swe pierwsze spotkanie organizacyjne w Minneapolis. W pierwszym skøadzie zarz du zasiedli Robert i Lois Bentz oraz trzecia osoba oskar ona w procesie w Jordan.49 W pierwszych spotkaniach organizacyjnych braø udziaø tak e, wyst puj cy w Jordan jako ekspert s dowy obrony pa stwa Bentz, psycholog Ralph Underwager, który dziaøaø w VOCAL jako pierwszy publiczny rzecznik50 i wygøaszaø referaty na pierwszych czterech ogólnokrajowych konferencjach tej organizacji.51 Underwager i jego ona, te psycholog, Hollida Wakefield zacz li wydawa Issues in Child Abuse Accusations ( - periodyk zamieszczaj cy przede wszystkim artykuøy propaguj ce tez , e wi kszo oskar e o nadu ycia seksualne wobec dzieci jest faøszywa. Underwager miaø te kluczowy udziaø w powstaniu Fundacji FMS. Jego zaøo ycielskie czøonkostwo wi e si z przekazaniem jej listy 202 rodzin, jakie wskutek oskar e o kazirodztwo kontaktowaøy si z nim poprzez Instytut Psychologii i Terapii.52 Underwager dziaøaø w FMS jako czøonek doradczej komisji ekspertów do lata 1993. (Okoliczno ci jego rezygnacji podajemy na dalszych stronach). Obie organizacje przyj øy zbli one stanowisko. VOCAL – e dzieci nie s wiarygodnymi wiadkami, bo s za møode i maj skøonno do fantazjowania, a Fundacja FMS – e dorosøym ofiarom nie mo na wierzy , bo zostaøy wprowadzone w bø d przez manipuluj cych nimi terapeutów. VOCAL oskar a przesøuchuj cych, e zadaj dzieciom pytania sugeruj ce „przyznanie si ” do nadu y , które nigdy nie miaøy miejsca, a Fundacja FMS twierdzi, e terapeuci poddaj klientów tak samo tendencyjnemu praniu mózgów. VOCAL oskar a pracowników søu b ochrony praw dziecka (dzieci cych ratowników, jak ich nazywa) o niekompetencj i obarcza ich odpowiedzialno ci za rozpad rodzin, a Fundacja FMS oskar a terapeutów dorosøych ofiar – jak i ksi ki samopomocowe – o to samo. Obie grupy szermuj zwrotami: „polowanie na czarownice” i „histeria na punkcie molestowania dzieci” twierdz c, e w atmosferze zakøadania z góry i doszukiwania si winy zamiast niewinno ci, nie s mo liwe uczciwie prowadzone rozprawy. Obie te twierdz , e w równym stopniu co na obronie niewinnych zale y im na skazywaniu winnych, ale publikuj wyø cznie materiaøy na temat faøszywych oskar e ich 46 Biuletyny VOCAL zawieraj informacje na temat rozpraw, prawników, obrony, ksi ek, doniesie z konferencji jak i pism osób oskar onych i skazanych za nadu ycia na dzieciach - nadsyøane tak e z wi zie . Poza tym VOCAL regularnie rozsyøa swoje biuletyn do wi zie . Pisze o tym David Hechler w The Battle and the Backlash: The Child Sexual Abuse War (Fala i odbój - wojna wokóø nadu y seksualnych na dzieciach), Lexington, MA: d. c. Heath 1988, str. 118-119. 47 Badaj ca potem przebieg procesu komisja stanowa uznaøa, e gdyby nie zarzucono post powania, to pewne zarzuty mogøy by niepodwa alnie dowiedzione i doprowadzi do skazania dalszych osób. W swoim raporcie komisja pisaøa: „Jedni oskar eni, winni sadystycznych gwaøtów na dzieciach, wyszli wolni, a inni, nie maj cy nic na sumieniu, nie mieli nawet okazji odzyska dobre imi . Dzieci, które byøy ofiarami, staøy si ofiarami ponownie. Komisja stwierdza, e uwolnienie od zarzutów 21 oskar onych byøo bezpodstawne.” (Raport dla gubernatora Rudy’ego Perpich’a. No.85-10, Kancelaria prawnicza Kathleen Morris i Scott County, str. 52-53). Cytowane przez Davida Hechlera, str. 115. 48 David Hechler podaje, e sze cioletni syn pa stwa Bentz zeznaj c przed s dem potwierdzaø, e zostaø wykorzystany seksualnie przez swojego ojca: „Na pytanie adwokata rodziców, czy baø si , e jego tata mo e zgwaøci go analnie, chøopiec zwróciø si w stron ojca i rzekø: ‘Nie b dziesz mi ju wi cej tego robiø, tato, dobrze?’” (Hechler, Fala i odbój, str. 111) 49 Hechler, Fala i odbój, str. 119. 50 „Defense Advocates Visit,” Update, American Prosecutors Research Institute, National Center for Prosecutions of Child Abuse, vol. 1, no. 4 (sierpie 1988). 51 Glenn Cooly, Disavowing Memory, w: NOW: Toronto’s Weekly News and Entertainment Vioce 12, no. 5 (1-7 pa dziernika 1992, str. 18). 52 Biuletyn Fundacji FMS, 29 luty 1992. podbudowy. adna z tych grup natomiast nie jest w stanie powiedzie , którzy z jej czøonków zostali niewinnie oskar eni, a którzy naprawd s winni wykorzystywaniu.53 Zarówno VOCAL jak i Fundacja FMS wysuwaj pewne uzasadnione dania. Faøszywe oskar enia zdarzaj si czasem, niektórzy ledczy zadaj naprowadzaj ce pytania, niektórym terapeutom zdarza si bø dnie zrekonstruowa histori klienta. Jednak cz stotliwo tych zjawisk zostaøa ogromnie zawy ona przez ka d z tych grup, które nast pnie wyci gaj z tego obrazu faøszywe wnioski, by manipulowa opini publiczn . Chocia organizacje tego rodzaju mog powstawa i upada , to godz ca w ofiary nagonka b dzie nadal przechodzi swoj ewolucj – i znajdowa or downików – w swoich kolejnych wcieleniach. Dopóki wszyscy, jako cywilizacja, nie spojrzymy w oczy prawdzie o wykorzystywaniu seksualnym dzieci, nasze zbiorowe zaprzeczanie b dzie karmiøo – i wci potrzebowaøo – takich grup jak VOCAL i Fundacja FMS.54 Zarówno VOCAL jak i Fundacja FMS jest powi zana z lud mi, których pogl dy na seksualne molestowanie dzieci s alarmuj ce. LeRoy G. Schultz, który byø gøównym mówc na pierwszych dwóch krajowych konferencjach VOCAL oraz wydawc pisma Ralpha Underwagera Issues in Child Abuse Accusations (Kwestie wokóø oskar e o wykorzystywanie dzieci), pisze o mo liwo ci konsensualnego (z obopóln zgod ) seksu z mi dzy dorosøymi i dzie mi.55 O dzieciach LeRoy Schultz pisze: „Ich kooperacja konieczna jest cho by do tego, by mógø zacz si seksualny akt, je li nie speøni do ko ca.” Nast pnie posuwa si do stwierdzenia, e policyjne i inne raporty „niewøa ciwie przedstawiaj øadunek winy, jaka mo e by przypada na dan ofiar .” Na koniec Schultz 53 David Hechler podaje, e kalifornijska koordynatorka VOCAL, Leslie Wimberly, przyznaje, e jej grupa faktycznie broniøa w s dach osoby, którym jednoznacznie zostawaøo potem udowodnione seksualne molestowanie dzieci. Zaznacza przy tym, e przecie VOCAL usuwa ze swojego towarzystwa osoby wcze niej skazane za takie czyny. Jednak zapytana o to czy jej organizacja ma sposób stwierdzania, czy jej czøonkowie s „czy ci” czy nie, Lesie Wimberly mówi: „Nie s czy ci ani harcerze, ani grupy ko cielne, ani ludzie z ogóøu. Mam na my li to, e równie dobrze pan mo e okaza si pedofilem, prawda? A widzi pan... Takie pytanie jest mieszne, nieprawda ?” Wedøug Hechlera, Gerald Maloney søu cy jako koordynator VOCAL w stanie Waszyngton, byø pedofilem po wyroku (Hechler, Fala i odbój, str. 124-125). Wspóøzaøo ycielka i prezes FMS, Pamela Freyd, wielokrotnie mówiøa, e jej Fundacja nie ma sposobu sprawdzenia, czy jej czøonkowie zostali rzeczywi cie faøszywie oskar eni. Zapytana o to, czy mog oni okaza si sprawcami nadu y seksualnych na dzieciach, odparøa: „Ale oczywi cie. Nie jeste my jasnowidz cy” (Lana Lawrence: Backlash: A Look at the Abuse Related Amnesia and Delayed Memory Controversy, w: Moving Foward 2, no. 4, str. 14). W wywiadzie dla Treating Abuse Today Pamela Freyd mówiøa: „:Od pocz tku twierdz , e nie dysponujemy danymi o prawdziwo ani faøszywo ci jakiejkolwiek historii... Nie mamy sposobu weryfikacji zdarze , przy których nas nie byøo.” W tym samym wywiadzie dla TAT, gdy wypøyn ø temat anonimowej listy 2000 „rodzin dotkni tych faøszyw pami ci ,” wywi zaøa si poni szy dialog: TAT: Ale w tym momencie czy mo e pani mie cho lad pewno ci co do jakiejkolwiek osoby z tej anonimowej listy czy jest ona seksualnym oprawc , czy nie? FREYD: Nie lubi u ywa okre lenia „oprawca.” TAT: A co je li osoby te maj na sumieniu seksualne napastowanie dzieci? Tego przecie nie mo e pani zagwarantowa . FREYD: Bez jakiego potwierdzenia – nie. TAT: Dokøadnie. A wi c nie wie pani na pewno w tym momencie. FREYD: Teraz ja zapytam: A sk d pan mógøby wiedzie ? Sk d ja mogøabym wiedzie , czy np. przestaø pan maltretowa swoj babci ? Jak pan to sprawdza lub okazuje negatywy? TAT: Nie mówi o negatywach. Mówi o testach pod k tem wyst powania u tych ludzi zamrocze alkoholowych, zaburze dysocjacyjnych, socjopatologii. To nie s negatywy. FREYD: Absolutnie. Ma pan racj . (David Calof, Rozmowa z mgr Pamel Freyd, wspóøzaøo ycielk i prezesem Fundacji FMS, Inc. Part I, w: Treating Abuse Today 3, no. 3, str. 34-39). 54 Bardziej radykalna od tych organizacji jest CCCS (The Coalition of Concerned Citizens in Seattle). Jej zaøo ycielka, Marilyn Gunther, w wywiadzie Davida Hechlera mówi: „Gøównym naszym celem nie jest troska o to, czy ci ludzi s winni czy nie, ale o to, by mogli mie wøa ciwy proces i wszelkie mo liwe szanse obrony.” Z o miuset ledzonych przez ni spraw o molestowanie dzieci, Marilyn Gunther, jak twierdzi, nie przypomina sobie cho by jednego przypadku gdy oskar ony by køamaø, cho dopuszcza tak mo liwo . Zapytana o seksualnych napastników, mówi: „Nieraz s najlepszymi rodzicami. Jest mnóstwo ludzi, którzy napastuj seksualnie swoje dzieci i s najlepszymi rodzicami pomimo tej jednej drobnej skazy. Nie napastuj bez przerwy. To mo e by dwa lub trzy razy w tygodniu przez pewien wydøu ony okres.” Nast pnie Marilyn Gunther posuwa si dalej, twierdz c, e „Dzieci niekoniecznie doznaj uszczerbku przez te do wiadczenia. A je li nawet, to wystarcza jak potem usøysz : ‘Hej, to nie twoja wina. Zobaczysz, e to si wi cej nie stanie. Zapomnij o tym i ju .’” (David Hechler, Fala i odbój, str. 125-126). 55 (Hechler, Fala i odbój, str. 126-127). stwierdza: „Rola ofiar w napa ciach seksualnych mo e by tak wielka, e to wiele z nich powinno by uznane za napastników.”56 W telewizji, propaguj c ide „syndromu faøszywej pami ci,” wielokrotnie pojawia si Richard Gardner, który cz sto wyst puje te jako ekspert s dowy obrony w procesach o seksualne wykorzystywanie dzieci. W artykule drukowanym przez Underwagera w jego Issues in Child Abuse Accusations Richard Gardner pisze: Wspóø ycie seksualne mi dzy dorosøymi i dzie mi jest zjawiskiem powszechnym. (...) Tego rodzaju kontakty pøciowe niekoniecznie s traumatyczne. Czynnikiem decyduj cym o ich ewentualnym destrukcyjnym wpøywie lub jego braku, jest nasza spoøeczna postawa wobec tego typu relacji i stosunków. Wedle søów Hamleta: „Nie istniej rzeczy dobre ani zøe; to nasze my lenie czyni je takimi.” Chodzi wi c o gøoszenie przez wielu terapeutów przekonania, e kontakt seksualny mi dzy dorosøym i dzieckiem – niewa ne jak krótki i ulotny, niewa ne jak nami tny, peøen miøo ci i bezbolesny – automatycznie i nieodwoøalnie oznacza dla dziecka psychologiczn traum . To przekonanie ma uzasadnia konieczno døugoterminowych, trudnych terapii. ... Jasne, e je li terapeuci nie b d obstawali przy takim stanowisku, nie b d mogli cieszy si ekwiwalentem pieni nym za jego promocj .57 Z psychologami Ralphem Underwagerem i jego on , Hollid Wakefield, przeprowadziø i wydrukowaø wydawany w Holandii dziennik PAIDIKA: The Journal of Paedophilia. Na pytanie: „Czy wybór pedofilii jest wedøug pana odpowiedzialnym wyborem dla czøowieka?” Underwager odpowiedziaø: Oczywi cie, e jest odpowiedzialny. Co mnie uderzyøo, gdy zacz øem poznawa i rozumie ludzi decyduj cych si na wybór pedofilii, to zjawisko, e w zbyt du ej mierze pozwalaj oni, by inni okre lali to za nich. I zwykle jest to wtedy zasadniczo negatywna opinia. Pedofile trac mnóstwo czasu i energii na obron swojego wyboru. Ja nie uwa am, by musieli si tym zajmowa . Mog oni miaøo i odwa nie afirmowa ten swój wybór. Mog otwarcie mówi , e chc znale najlepsz form miøo ci. Jestem równie teologiem i jako teolog wierz , e wol Boga jest blisko i intymno , zjednoczenie ciaø, mi dzy lud mi. Pedofil mo e powiedzie : „Ta blisko jest dla mnie mo liwa w ramach wyboru, którego dokonuj . (…) My l , e pedofile mog domaga si uznania, e ich wybór jest d eniem do wypeønienia przykazania blisko ci i miøo ci. miaøo mog powiedzie : „Wierz , i to jest cz ci woli Boga.”58 Kiedy wywiad ten zostaø zauwa ony przez ofiary wykorzystania w dzieci stwie oraz osoby, które je wspieraj czy lecz , a nast pnie przez mass media, latem 1993 roku, Underwager zrezygnowaø z czøonkostwa w doradczej komisji ekspertów Fundacji FMS. Jego ona jednak e zasiada w niej do tej pory. Gøównym celem nagonki jest zapewnienie osobom oskar anym o molestowanie dzieci rodków i sposobów obrony przed prawem. Przez ostatnie dziesi lat ofiary wykorzystania seksualnego naciskaøy legislatury we wszystkich 50 stanach na wprowadzenie przepisów umo liwiaj cych im zakøadanie swoim oprawcom z lat dziecinnych spraw z powództwa cywilnego.59 Z chwil jednak gdy tylko zacz to wprowadza po dane zmiany prawne, zewsz d podniosøy si gøosy o „syndromie faøszywej pami ci.” Judith Herman jest zdania, e wøa nie owe rozprawy - jak i aktywizm polityczny, który do nich doprowadziø - pomogøy tym gøosom zaistnie i s siø nap dzaj c „fal odbojow ” dzisiejszych sporów na temat pami ci: Jestem przekonana, e intensywne spoøeczne i profesjonalne zainteresowanie pytaniami o pami inspirowane jest nie przez nagøy i powszechny wybuch zaciekawienia badaniami naukowymi. To raczej owe badania nap dzane s batali prawn . Jeste my wiadkami walki o wiarygodno . Jeszcze do caøkiem niedawna napa seksualna generalnie, a seksualne wykorzystanie dziecka w szczególno ci, byøy zasadniczo „zbrodniami doskonaøymi.” Ofiarom skutecznie blokowano dost p do wymiaru sprawiedliwo ci, a oprawcy mogli by praktycznie pewni bezkarno ci. W wyniku ruchu feministycznego i rosn cej wiadomo ci spoøecznej kobiet, oraz reform prawnych, w ostatnich czasach niektórym ofiarom udaje si poci gn napastników do odpowiedzialno ci za ich przest pstwa. A to 56 LeRoy G. Schultz, Interwieving the sex offender Victim (Wywiad z ofiar napastnika seksualnego), w: The Journal of Criminal Law and Police Science (Dziennik prawa karnego i nauk policyjnych) 50, str. 448-452. Cytowane za Accuracy of Expert Testimony in Child Abuse Cases: A Case Study of Ralph Underwager and Hollida Wakefield, Anny C. Salter, str. 8. 57 Richard A. Gardner: Belated Realization of Child Abuse by an Adult, (Opó niona realizacja wykorzystania seksualnego przez osob dorosø )” w: Issues in Child Abuse Accusations, 4, no. 4 (jesie 1992, str. 191). 58 Wywiad: Hollida Wakefield i Ralph Underwager, jaki w czerwcu 1991 w Amsterdamie przeprowadziø Joseph Geraci. Wywiad ten zostaø opublikowany w pedofilskim czasopi mie PAIDIKA: The Journal of Paedophilia 3, no. 1, zim 1993 roku. 59 Wi cej informacji na str. ___ w podrozdziale: Rozwa aj c proces s dowy i w Przewodniku po ródøach wsparcia na ko cu ksi ki. stanowi bardzo realne zagro enie dla oprawców seksualnych ciesz cych si dot d wøadz i przywilejami. To naturalne spodziewa si ich kontrataków.60 Batalia o wiarygodno ofiar nie jest niczym nieznanym ani nowym. Historia nagonki („fali odbojowej” ang. backlash) koresponduje ci le z ewolucj argumentów obrony u ywanych w danym czasie w procesach o nadu ycia seksualne wobec dzieci. Dyrektorka Narodowego Centrum ds. oskar e o nadu ycia wobec dzieci, Patricia Toth, mówi: „Dwadzie cia lat temu niewiele przypadków nadu y - zarówno fizycznych jak i seksualnych na dzieciach trafiaøo do prokuratury. Zdarzaøo si tu i ówdzie ujawni wykorzystanie, ale spraw przekazywano opiece spoøecznej, która zabieraøa nieszcz sne dziecko z domu. Rodziców nie oskar ano w tych czasach o molestowanie i gwaøty, ale gro ono im utrat praw rodzicielskich.”61 Patricia Toth zauwa a, e do wi kszego zainteresowania nadu yciami seksualnymi wobec dzieci przyczyniøo si powstawanie o rodków pomocy dla ofiar gwaøtu oraz rosn ca uwaga psychologów kierowana na rozprawy o gwaøty na osobach dorosøych. „Dzieci zacz to postrzega jako ofiary. Dziesi , najwy ej pi tna cie lat temu zaobserwowali my pierwsze powstaj ce przy prokuraturach i komisariatach policji o rodki specjalizuj ce si w sprawach wykorzystywania seksualnego dzieci. Zacz øy si mno y programy ochrony zeznaj cych ofiar i coraz wi cej troski po wi cano krzywdzonym seksualnie nieletnim. Wszystko si odwróciøo, gdy sprawy o seksualne molestowanie zacz li my traktowa na powa nie. Wobec rosn cej liczby oskar e ko cz cych si udwodnieniem winy i wyrokami, ludzie, którzy poczuli si na zagro onej pozycji – i z których wielu miaøo pot ne rodki – rozp tali masowy, zorganizowany kontratak.” Pocz tkowo w sprawach o nadu ycia seksualne wystarczaøa prosta i naiwna taktyka. „Pierwsze linie obrony przebiegaøy nast puj co: ‘jestem dobrym czøowiekiem, nie zrobiøbym czego takiego.’ Pó niej, gdy mieli my ju lepsze rozeznanie i wiadomo byøo, e sprawca nie musi wygl da jak potwór, obrona si gaøa po inne argumenty. Starano si udowodni , e ofiara ma jaki osobisty powód, by m ci si na oskar onym.” Poniewa jednak wypøywaøo coraz wi cej spraw, gdzie zarzuty dotyczyøy wykorzystania caøej grupy dzieci, upadaø i ten argument. „Kiedy wiele dzieci, nie znaj cych si nawzajem i niezale nie od siebie opowiadaøa o takich samych sposobach omotywania i takich samych praktykach seksualnych, nie dawaøo si przekona s du, e wszystkie one uwzi øy si z jakiego powodu na sprawc . Obro cy przerzucili si wi c na lini : ‘Te pomysøy i wspomnienia zostaøy jako sztucznie zasiane w gøowach dzieci.’ Albo dorosøych ofiar. Dzieci ca podatno na sugesti jest gøówn taktyk obecnie trwaj cej nagonki.” Laurie Braga, wspóøkieruj ca z m em Josephem Pa stwow Fundacj na rzecz Dzieci, obja nia nam, w jaki sposób rozwój retoryki faøszywej pami ci - i rozwój Fundacji FMS - jest logicznym przedøu eniem ci gøej batalii o nieuznawanie dzieci cych zezna w sprawach o seksualne nadu ycia: Osoby zabiegaj ce o uznawanie przez s dy wiarygodno ci zezna wykorzystanych dzieci z rado ci przyj øy rosn c liczb dorosøych ofiar zakøadaj cych sprawy swoim oprawcom. Czuli my, e ich historie uprawomocniaj opowie ci dzieci. Druga strona czuøa to jeszcze lepiej, wi c najgwaøtowniejsze ataki zacz øa przypuszcza na prawdziwo wspomnie w ród dorosøych ofiar.62 Oczywi cie, dla ratowania oskar onych dozwolony jest ka dy mo liwy zabieg prawny. Jednak Patricia Toth mówi: „Nie wszystkie uwzgl dniane ekspertyzy s rzetelne. My l , e jest spore grono osób, które traciøy na nieostro nym prowadzeniu ledztwa i preparowaniu spraw. Ludzie chadzaj na skróty - s w ko cu ekspertami. Potrafimy na przykøad ‘wyczu ’, czy dane dziecko byøo wykorzystane, a skoro tak, to czemu oni nie mieliby by zdolni do opiniowania w ten sam sposób. To prowadzi ich do pomyøek. Musimy wtedy cofn si i powiedzie : ‘Chwileczk , co robimy? Czy nie musimy tu czego u ci li ? A je li eksperci si myl , musimy to wykaza nie na poziomie reakcji emocjonalnych czy intuicji, ale faktów, bada i solidnych wiadectw.”63 Chocia uzasadnione prawa obrony musz by uwzgl dniane, nie mo e to jednak odbywa si kosztem dzieci. Stanowczo nie zgadzamy si z filozofi tych ekspertów obrony, którzy sympatyzuj z zasad , e „lepiej jest uniewinni stu zbrodniarzy ni skaza jednego niewinnego.”64 Osoba skazana niesøusznie to bezsporna tragedia. 60 Judith Herman, Adult Memories of Chilhood Trauma (Dorosøe wspomnienia dzieci cej traumy), str. 7 Patricia Toth, w wywiadzie nagranym 16 wrze nia 1993 przez Laur Davis. 62 Laurie Braga, w wywiadzie nagranym 13 wrze nia 1993 przez Laur Davis. 63 Przykøad na to, jak pewne zeznanie eksperta zostaøo zakwalifikowane i podwa one podajemy na str. ___ (512) 64 Richard A. Gardner, w: The Parental Alienation Syndrome and the Dyferentiation Between Fabricated an Genuine Child Sexual Abuse (Cresskill, N.J.: Creative Therapeutics, 1987), str. 175-176, pisze, e z dwóch powodów jest zwolennikiem tej zasady. „Po pierwsze, mam sympati do wymienionej wy ej ameryka skiej zasady prawnej. Po drugie ... wi kszo oprawców doznaje wskutek oskar enia i przesøucha na temat ich seksualnych preferencji i zachowa tak silnego szoku i otrze wienia, e one ‘cofaj si i zanikaj ,’ razem z dalszym molestowaniem dzieci przez nich, nawet je li s d oczy ciø ich z zarzutów. To drugie zaøo enie i przekonanie Gardnera – e pedofilscy napastnicy przestaj molestowa dzieci wskutek przesøucha i post powania prawnego – nie znajduje potwierdzenia u znakomitej wi kszo ci specjalistów lecz cych t grup ludzi. Przeciwnie, statystyki dowodz , e bez skazania i s downie zaordynowanej w wi zieniu terapii, zaprzestanie przez nich tych zachowa jest wysoce nieprawdopodobne. Nawet maj ce najlepsze wyniki programy leczenia pedofilów wykazuj wci wysoki odsetek recydywy. 61 Jednak stu pedofilów puszczonych wolno, by trumatyzowali kolejne, id ce w dziesi tki tysi cy, ofiary, to tylekro wi ksza tragedia.65 Pogwaøcenie dobra dzieci musimy traktowa przynajmniej tak samo serio, jak pogwaøcenie praw dorosøych. Dzieci, poniewa s o wiele bardziej podatne na zranienie ni doro li, potrzebuj i zasøuguj na najlepsz z mo liwych ochron . Bezsprzecznie, czynimy post p, zarówno w ochronie dzieci, jak i w tworzeniu mo liwo ci prawnych dla dorosøych ofiar. „Gdyby te sprawy nie zacz øy by traktowane jak powa ne przest pstwa, nie byøoby nagonki. To miara naszego sukcesu” - zauwa a Patricia Toth. Faøszywe doniesienia o wykorzystaniu s , w istocie, niezwykle rzadkie Podobnie jak w przypadku innych przest pstw, i tutaj faøszywe oskar enia zdarzaj si du o rzadziej ni faøszywe zaprzeczanie - a co grosza, faktycznie popeøniane na dzieciach nadu ycia seksualne s wci du o cz stsze ni si spodziewamy. Wedøug najbardziej miarodajnych z istniej cych bada , co trzecia dziewczynka i co szósty chøopiec doznaje seksualnego wykorzystania w dzieci stwie. Ankieta przeprowadzona przez Dian Russell w ród dziewi ciuset losowo dobranych kobiet w San Francisco daje wynik 38 procent wykorzystanych lub zgwaøconych przed osiemnastym rokiem ycia, a 28 procent powa nie wykorzystywanych przed czternastym rokiem ycia.66 Bud Levis, redaktor dziaøu bada opinii publicznej Los Angeles Times, przytacza podobne wyniki ankiety(dane te nie uwzgl dniaj ofiar, które wymazaøy doznane krzywdy ze wiadomej pami ci) w ród 2627 m czyzn i kobiet: 22 procent pytanych (27 % kobiet i 16 % m czyzn) mówiøo, e doznali wykorzystania seksualnego w dzieci stwie.67 Je li odniesiemy te liczby do caøego narodu ameryka skiego, otrzymujemy 38 milionów dorosøych ofiar yj cych w ród nas.68 Mimo czynionych stara wci wi kszo nadu y seksualnych wobec dzieci nie jest ujawniana. Mniej ni 10 procent przypadków trafia na biurko opieki spoøecznej czy policji.69 A mimo to powszechnie søycha rozdmuchane o wiadczenia o faøszywych zarzutach, bazuj ce wøa nie na owej „ciemnej liczbie” wykorzystywanych dzieci i nieprzeprowadzonych ledztw. Tymczasem tzw. ciemna liczba pedofilskich przest pstw nie dowodzi wcale, e ujawnienia i procesy o nie s faøszywe. „Niewykryty znaczy tylko tyle, e - z jakichkolwiek przyczyn - nadu ycie nie mogøo zosta udowodnione” - zauwa a Patricia Toth: „Niewykryty” czy „nieudowodniony” nie znaczy „faøszywy.” Mo e by wiele innych opcji. W wi kszo ci søu by ochrony praw dziecka wkraczaj jedynie w nadu ycia popeøniane przez rodzin czy osoby sprawuj ce opiek . Je li napastnik nie mie ci si w tej kategorii, przechodzi do kategorii „niewykryty.” Je li mamy przed sob dziecko z wykrytymi plemnikami w jamie ustnej, które jeszcze nie umie mówi , i adnego naocznego wiadka ani te - co typowe - napastnika przyznaj cego si do gwaøtu na dziecku, to cho by my nie wiem jak mocno byli pewni, e doszøo do wykorzystania, przypadek jest niewykryty. Nierzadko spotykamy pracownika przytøoczonego nawaøem pi dziesi ciu zgøosze na miesi c, który aby si „wyrobi ” jest w stanie tylko zadzwoni by spyta : „Mamy tu zgøoszenie, e pan (pani) wykorzystaø seksualnie dziecko. Czy to prawda?” i usøysze : „Ale to jaka bzdura! Sk d e.” ko cz c: „Có , w takim razie dzi kuj .” Przypadek zostaje niewykryty, bo brak nam czasu, zdolno ci, sprytu i rodków by odpowiednio przeprowadzi dochodzenie. Albo gdy dociera doniesienie, rodziny nie da si ju skonfrontowa , bo przeniosøa si do innego stanu, tzn. pod inn jurysdykcj . I znów notujemy: niewykryty.70 Ralph Underwager, w wypowiedzi zamieszczonej przez Los Angeles Times 11 lutego 1985, posuwa t lini obrony oskar onych jeszcze dalej: „Du o bardziej po dane jest, aby nie zostaøo wykrytych tysi c dzieci podlegaj cych sytuacji wykorzystania, ni aby jednego czøowieka niewinnie skaza na wi zienie.” 65 Wi cej informacji na temat liczb ofiar, jakie potrafi notowa na swoim koncie pedofilscy napastnicy, podajemy w przypisie 83 na str. __. 66 Diana E. H. Russell, The Incidence and Prevalence of Intrafamilial and Extrafamilial Sexual Abuse of Female Children,” w: Child Abuse and Neglect: The Internationa Journal 7, no. 2 str. 133-139. Przedrukowane te przez: Sexual Exploitation: Rape, Child Sexual Abuse and Workplace Harassment (Beverly Hills: Sage Publications, 1984). 67 Dziaø bada opinii publicznej Los Angeles Times, 25 lipca 1985, str. 1: „Jedna trzecia osób wykorzystanych w dzieci stwie nigdy nikomu o tym nie powiedziaøa - pierwszy raz dopiero odpowiadaj c na omawian ankiet . Spo ród ofiar, które ujawniaøy, w ponad 70 % nie prowadziøo to do adnych wyja niaj cych dziaøa . 68 Dogø bn analiz przewa aj cej wi kszo ci bada nad wykorzystywaniem seksualnym dzieci podaj : David Finkelhor, A Sourcebook on Child Sexual Abuse (Newbury Park, CA, Sage Publications, 1986; Anna C. Salter, Treating Child Sex Offenders and Victims oraz Transforming Trauma (Thousand Oaks, CA, Sage Publications, Inc., w druku) - wyd. polskie: Pokonywanie traumy. Jak zrozumie i leczy dorosøe ofiary wykorzystywania seksualnego w dzieci stwie,, Media Rodzina, Pozna , 2003); D. G. Kilpatrick, C. M. Edmunds i A. K. Seymour, Rape in America: A Report to the Nation (National Victim Center, Arlington, VA, 1992). Tak e: John Crewdson, By Silence Betrayed: Sexual Abuse of Children in America (Boston: Little & Brown, 1988). 69 Wedøug dziaøu bada opinii publicznej Los Angeles Times tylko 3 % ofiar zgøasza doniesienie na policj czy do innej instytucji spoøecznej. Wedøug opracowania Diany Russell z 1984 roku zgøaszanych zostaje mniej ni 5 % przypadków. 70 Patricia Toth, w wywiadzie nagranym 16 wrze nia 1993 przez Laur Davis. Jest oczywistym bø dem logicznym uzasadnianie istnienia domniemanej liczby faøszywych oskar e znan szacunkowo liczb niewykrytych przypadków wykorzystania dzieci. Podobne przekøamanie czynione jest wobec dorosøych ofiar - to, e dany przypadek nie zostaø udowodniony w s dzie - lub prokurator wycofaø oskar enie - niekoniecznie oznacza, e nie doszøo do nadu ycia; oznacza tylko, e nie byøo wystarczaj cych dowodów lub rodków, by s d mógø je stwierdzi . (Wi cej o tym znajdziesz na dalszych stronach w podrozdziale: Przepisy prawne nie maj przeøo enia na zdrowienie, str.___). Nie wynika z tego jednak e e nie ma faøszywych oskar e . Istniej . Ale nie s cz ste ani nie s norm , co sugeruje nagonka. John Briere, profesor zwyczajny psychiatrii z University of Southern California School of Medicine, pisze: „Uwa am, e – ze wzgl du na zranienia, zam t wewn trzny lub rozpacz – pewna niewielka liczba ludzi mo e mówi nieprawd .”71 Ka da jednostka ludzka mo e okaza si podatna na ró ne ludzkie przypadøo ci, jakie znajdujemy w caøej populacji, a w tym psychozy, zam t, rozpacz i faøszywe przedstawianie faktów.72 Ludzie, którzy chc zdyskredytowa skar ce si ofiary i wzbudzi wobec do nich niedowierzanie, uchwycili si tych kilku przypadków, gdzie wspomnienia w istocie mogøy by nieprawdziwe, jako sposobu udowadniania opinii publicznej – poprzez publiczne nagøa nianie – e nie mo na wierzy nikomu kto zgøasza wykorzystanie w dzieci stwie.73 Faøszywe oskar enia istniej naprawd , ale w porównaniu z astronomiczn liczb ofiar wykorzystanych seksualne w dzieci stwie, stanowi zaledwie uøamek procenta skøadanych przez nie doniesie . Nawet je li wszystkie z pi ciu tysi cy rodzin, jakie zgøosiøy si do Fundacji FMS, zostaøy naprawd faøszywie oskar one, to i tak stanowiøyby one zaledwie 0,01 procenta – søownie: jedn setn procenta lub jedn dziesi t promila – szacunkowej liczby dorosøych ofiar kazirodczych nadu y , jakie mamy w Stanach Zjednoczonych.74 Sprawcy nadu y seksualnych niezmiernie rzadko mówi prawd o swoich czynach O ile prawdopodobne jest znalezienie w grupie ludzi utrzymuj cych, e s niewinni i zostali faøszywie oskar eni, takich osób, które faktycznie mówi prawd , to pedofile i inni napastnicy maj wiele do stracenia przyznaj c si , a wiele do zyskania, køami c. Nie da si stwierdzi lub wykluczy winy na podstawie wygl du opinii czy deklaracji. Lawrence Klein, dyrektor kliniczny z Wood County Mental Health Center w Bowling Green, stan Ohio, wyja nia: W przypadku napastników seksualnych przera aj ce jest to, e ogromna wi przera aj co. Przeciwnie ni skøonni jeste my oczekiwa , nie odznaczaj si cechami jakie wyró niaøyby ich spo ród reszty ludzi. Wygl daj tak wspóøpracownicy, czøonkowie naszych rodzin... Najcz ciej funkcjonuj oni na normalny, nieodznaczaj cy si sposób. Jednak e rutynowo popeøniaj akty dreszczem niewra liwo ci, egocentryzmie i destrukcji.75 kszo z nich nie wygl da oni adnymi widocznymi samo jak nasi s siedzi, zewn trz w jak najbardziej o przeszywaj cej zimnym Ludzie ci wywodz si ze wszystkich mo liwych rodowisk, o czym mówi Brian Abbott, dyrektor naczelny Giaretto Institute:76 „Napastnicy seksualni tworz caøy przekrój spoøeczny - socjoekonomiczny, kulturowy, etniczny. Widziaøem w tej grupie kopaczy rowów i chronicznych bezrobotnych, jak te filary naszego spoøecze stwa - znanych prawników, lekarzy i ludzi niezwykle zamo nych.”77 Wielu napastników jakich znamy to na codzie czaruj cy, ujmuj cy, „kontaktowi” ludzie.78 Gdyby my nie znali prawdy i faktów, powtórzyliby my razem z innymi: „On (lub ona) nigdy by nie mógø zrobi czego takiego.” Wi kszo pedofilskich napastników nie ma cech potwora, takich jakie mu zwykle przypisujemy. Nawet ci dopuszczaj cy si najbardziej przera aj cych i sadystycznych czynów pozostaj w swoim otoczeniu lubiani i 71 Margo Silk Forest, Wywiad z Johnem Briere, publikowany w: Treating Abuse Today, 3, no.1, str. 22. John Briere, Adult Memories of Childhood Trauma: Current Controversies,” str. 3, przejrzanej i uzupeønionej wersji odczytu wygøoszonego przez autora do Ameryka skiego Towarzystwa Psychiatrycznego, 26 maja 1993 roku w San Francisco, CA. 73 Forest: Wywiad z Johnem Briere. 74 Wedøug stanu na sierpie 1993 roku, z Fundacj FMS skontaktowaøo si 5000 rodzin (Biuletyn Fundacji FMS z 21 wrze nia 1993). 75 Lawrence Klein, Perpetration Issues in the Treatment of Survivors of Child Sexual Abuse, materiaø przedstawiony na Ósmej Regionalnej Konferencji nt. traumy, dysocjacji i osobowo ci wielorakiej (Eight Regional. Conference on Trauma, Dissociation nad Multiple Personality) Cuyahoga Falls, Ohio, kwiecie 1993, str. 6. 76 Giaretto Institute jest siedzib ogólnokrajowej organizacji Parents United, zajmuj cej si leczeniem napastników, ich rodzin i molestowanych dzieci, jak te dorosøych ofiar wykorzystania w dzieci stwie. 77 Brian Abbott, w wywiadzie dla Laury Davis, 09 wrze nia 1993 roku. 78 To jeden z argumentów jakim posøu yøa si Pamela Freyd, zaøo ycielka Fundacji FMS, w odpowiedzi na pytanie, sk d czerpie pewno , e w jej organizacji nie zadomowili si sprawcy seksualnych nadu y . 72 cenieni. Podkre la to Anna Salter: „Wiele razy widziaøam, jak ludzie pisali zbiorowe listy i podpisywali si pod petycjami przekonuj cymi policj , e zøapali niewinnego czøowieka, gdy ‘znaj go z jak najlepszej strony,’ by prze y potem szok jego przyznania si do winy.”79 Szeroko nagøo nionym przykøadem jest Sol Wachtler, sze dziesi ciodwuletni byøy s dzia naczelny S du Apelacyjnego stanu Nowy Jork. W kwietniu 1993 przyznaø si do postawionego mu zarzutu porwania czternastoletniej córki swojej poprzedniej partnerki, znanej i wpøywowej dziaøaczki republika skiej. W czasie ledztwa prowadzonego przez FBI wyszøy na jaw liczne listy i telefony, w których Wachtler opisywaø z detalami seksualne perwersje jakich zamierzaø dokona na dziewczynce. Wszystko to Wachtler robiø sprawuj c równolegle funkcj cenionego s dziego i ubiegaj c si w kampanii wyborczej o fotel senatora USA.80 Jak to mo e by ? Jak kto powszechnie znany, peøni cy wysokiej rangi søu b pa stwow i ubiegaj cy si o fotel senatora mo e jednocze nie dokonywa aktu fizycznego i seksualnego terroru na nieletniej? T ludzk - i zarazem nieludzk - zdolno do prowadzenia podwójnego ycia wyja nia nam Robert Jay Lifton, psychiatra i historyk medycyny, u ywaj c poj cia „dublowanie.” Lifton zajmowaø si badaniem dziaøa lekarzy hitlerowskich, bior cych udziaø w Holokau cie. Usilnie chciaø zrozumie , jak czøowiek mo e, w imi „eksperymentów medycznych,” zabija i torturowa innych ludzi, decydowa o tym kto ma y a kto umrze , i równocze nie mieszka z rodzin , by m em i ojcem, bawi si z dzie mi i chodzi do ko cioøa. Z pomoc w wyja nianiu tej niewyobra alnej zagadki przyszøo Liftonowi poj cie dublowania – dysocjacyjnego mechanizmu obronnego, jaki sprawiaø, e równolegle do w peøni czøowieczego funkcjonowania na forum rodzinnym i spoøecznym lekarze ci mogli popeønia barbarzy skie, nie mieszcz ce si w gøowie zbrodnie.81 W podobny sposób t zdolno do podwójnego ycia u seksualnych napastników, zwøaszcza molestuj cych dzieci, wyja nia Lawrence Klein. Mówi on, e ka dy z nich ma w swoim umy le pewne „królestwo” - miejsce, które „uprawnia” go do jego nieludzkich, dewiacyjnych zachowa : Tzw. KRÓLESTWO to po prostu miejsce w umy le oprawcy, w którym mo e on, jako jego absolutny wøadca, robi co mu si ywnie podoba - kiedy, gdzie jak i z kim zechce. Jako Król, to on okre la prawo i rzeczywisto . On tworzy reguøy sprawowania rz dów. Inni staj si dla niego przedmiotami istniej cymi po to, by mógø je mie i czerpa z nich przyjemno . Z perspektywy swojego Królestwa oprawca nie dostrzega ich potrzeb... Oprawca yje podwójnym yciem. Prowadzi na zewn trz jedno ycie, w Realnym wiecie - wiecie, który dla niego od dawna wyzuty jest z peønego znaczenia, gø boko ludzkiego, prawdziwego kontaktu. I ma tez drugie ycie, w Zrewidowanym wiecie czy te wøasnym Królestwie. Poprzez lata do wiadcze oprawca uczy si przekracza w obie strony, niepostrze enie, granic mi dzy tymi dwoma pa stwami. I zazwyczaj postrzegany jest przez swoje otoczenie jako nie rzucaj cy si w oczy spokojny i posøuszny prawu obywatel. Oprawca nie jest zdolny do zaprzestania swoich dewiacyjnych zachowa nim nie zaprze si i nie wyrzeknie swojego wewn trznego, ukrytego „królestwa” - nim nie zapragnie i nie zdob dzie si na wysiøek, by wzi w ramiona i piel gnowa czøowiecze stwo. Je li to tego dochodzi, to niemal we wszystkich przypadkach dopiero po aresztowaniu, procesie i skazaniu. Jedynie tak silny cios, jakim jest proces i gro ba zamkni cia w wi zieniu oraz wszystkie straty jakie si z tym ø cz , jest w stanie pokona n c c go pokus zdobywania swoich samotnych gratyfikacji - pokus , jaka musi sta si udziaøem ka dego kto utraciø wiar w ywo i czysto mi dzyludzkich wi zi.82 83 Do Briana Abbotta, psychologa znanego z intensywnej pracy klinicznej w leczeniu seksualnych napastników, a szczególnie sprawców kazirodztwa, dziewi dziesi t procent pacjentów zgøasza si wskutek uwi zienia, wyroku w zawieszeniu, nakazu s dowego lub zwolnienia za kaucj . Wi kszo z nich nigdy nie byøa oskar ona o jakiekolwiek przest pstwo, ale na podstawie wøasnych obserwacji Abbott stwierdza, e zwøaszcza w tej dziedzinie faøszywe oskar enia nale do rzadko ci. Do rzadko ci nie nale y natomiast ich zaprzeczanie: 79 Anna C. Salter, Transforming Trauma: A Guide to Understanding Treating Adult Victims of Child Sexual Abuse (Thousand Oaks, CA, Sage Publications, Inc., w druku). Wyd. polskie: Pokonywanie traumy. Jak zrozumie i leczy dorosøe ofiary wykorzystywania seksualnego w dzieci stwie, Media Rodzina, Pozna , 2003. 80 Dane z raportu Lawrece’a Kleina W razie w tpliwo ci, przedstawionego 7 sierpnia 1993 w Center of Mental Health at Foote Hospital’s Continuing Education Conference, w Ann Arbor, MI, na: Controversies Around Recovered Memories of Incest and Ritualistic Abuse, oraz artykuøu Lucindy Franks: To Catch the Judge: How FBI Tracked Sol Wachtler (Zøapa s dziego: Jak FBI wpadøo na trop Sola Wachtlera), zamieszczonego w: The New Yorker, 21 listopada 1992, str. 58-66. 81 Lawrence Klein, When in Doubt. Wi cej o zjawisku „dublowania” - w jego ksi ce: The Nazi Doctors, (New York: Basic Books, 1986). 82 Lawrence Klein, Therapists’ Page, w: Many Vioces, grudzie 1989, str. 3-4. 83 Dokøadnie taki opis rozszczepienia osobowo ci podaje Patrick Carnes w ksi ce Od naøogu do miøo ci (Pozna 2000) dla scharakteryzowania erotomana – czøowieka uzale nionego od seksu. Lecz c od lat w swojej klinice erotomanów, wymienia on pedofili jako jeden z najbardziej uporczywych wzorców tego naøogu. (przyp. tøum.). Zaprzeczanie, jakim posøuguj si oprawcy seksualni przebiega od totalnego zaprzeczania: „Ja tego (ani niczego podobnego) nie zrobiøem” na jednym biegunie, poprzez ró nego rodzaju minimalizowanie: „to nie byøo nic powa nego” albo „to byøo tylko raz,” a po racjonalizacje, e „dziecko mnie sprowokowaøo” czy „byøem pijany / na pany.” Je li rozumiem zaprzeczanie w tak szeroki sposób, odnajduj je u ka dego kto przest puje mój próg.84 Nawet w zderzeniu z jasnymi i niepodwa alnymi dowodami, wielu napastników dalej zaprzecza swoim czynom, nieraz z zaskakuj co wielkim przekonaniem emocjonalnym i zacietrzewieniem.85 I cz sto ich zaprzeczanie trwa nadal tak e po zapadni ciu prawomocnego wyroku i osadzeniu w celi za tzw. czyn lubie ny wobec osoby nieletniej.86 Brian Abbott zauwa a e napastnicy seksualni cz sto tak silnie psychologicznie anga uj si z zaprzeczanie, e s w stanie sami uwierzy w podawane przez siebie wersje wypadków: S w stanie przekona wa ne osoby w swoim yciu – wspóømaø onków, dalsz rodzin pracodawców, duchownych – e nie popeønili zarzucanych im przest pstw. Obecnie maj za sob caøy chór gøosów powtarzaj cych: „Wiemy, e on (ona) na pewno tego nie zrobiø.” Maj c tak silne poparcie sprzymierze ców w zaprzeczaniu, jest im jeszcze trudniej uzna , e zrobili cokolwiek zøego. Formuøka; „Wiem, e tego nie zrobiø” powtarzana jest tak cz sto, e napastnik sam zaczyna wierzy w realno takiej sytuacji.87 S te inne powody dla których pedofile zaprzeczaj temu, co robi . Nie s w stanie spojrze w oczy prawdzie na wøasny temat, czuj wstyd, maj nadziej , e ujdzie im to bezkarnie lub po prostu nie widz w tym zøa. Wielu te si boi. Jedna z ofiar przytacza tak histori : Ojciec wykorzystaø mnie seksualnie gdy miaøem jedena cie lat. Kiedy, ju jako dorosøa, skonfrontowaøam go, z pocz tku wszystkiemu zaprzeczaø. Jednak po kilku latach przyznaø si do tego co mi zrobiø i ujawniø kilka informacji na temat wykorzystania, których nie znaøam. Ten pocz tek umo liwiø nam zacz cie uzdrawiania i odbudowy wspólnej relacji. Na jednej z sesji terapeutycznych zapytaøam go, czemu nie przyznaø si od pocz tku. „Baøem si ” - odpowiedziaø. Nagonka (fala odbojowa) wzmacnia spoøeczne zaprzeczanie Mary Jo Barrett, dyrektorka programowa treningów w Center for Contextual Change w Skokie, stan Illinois, wyró nia cztery fazy zaprzeczania jakie ka dy napastnik musi przepracowa , zanim zdob dzie si na 84 Brian Abbott, w wywiadzie dla Laury Davis, 09 wrze nia 1993 roku. W ksi ce Pokonywanie traumy (Pozna , 2003, str. 34) Anna Salter przytacza histori pewnego czternastolatka, który caøkowicie zaprzeczaø brutalnej napa ci seksualnej na dziewczynk , mimo e dowody przeciw niemu byøy niepodwa alne. Postawiono mu zarzut napa ci seksualnej na szkoln kole ank , któr „zaci gn ø w krzaki, zdarø z niej bluzk , powaliø na ziemi i przyøo yø do twarzy nó , markuj c cios i wbijaj c go w ostatniej chwili w grunt przy jej uchu.” wiadkiem zaj cia byø kolega napastnika, który zeznaø przeciw niemu. Pewna liczba dzieci ujawniøa podobne napa ci doznane z jego strony. Anna Salter pisze: „W sumie na biurku kuratorki znalazøy si 34 dokumenty wiadcz ce o uprzednich dewiacyjnych zachowaniach seksualnych jej podopiecznego oraz o jego skøonno ci do posøugiwania si no ami. Chøopiec przyznaø si do posiadania 28 sztuk.” A mimo to „zaprzeczaø, e napadø na kole ank w drodze ze szkoøy, zaprzeczaø jakimkolwiek innym swoim dewiacyjnym zachowaniom, twierdziø. e nigdy nie miaø adnych dewiacyjnych fantazji seksualnych, a nawet ani jednej niedewiacyjnej my li seksualnej i e nigdy si nie masturbowaø. Sam z siebie ochoczo zapewniaø, e nigdy nie dotyka swojego czøonka r k , nawet przy oddawaniu moczu.” (przyp. tøum.). 86 W opracowaniu z 1983 roku J. S. Wormith przebadaø 205 napastników seksualnych z których jedn trzeci stanowili pedofile molestuj cy. Nawet po skazaniu i aresztowaniu, tylko dwie trzecie przyznawaøo si do udowodnionego przest pstwa. Ale tylko do tego jednego, zaprzeczaj c by mieli „na koncie” jakiekolwiek inne nadu ycia seksualne. Je li jednak napastnikom zapewniona zostawaøa anonimowo i bezkarno , liczba ujawnianych przez nich dewiacyjnych aktów gwaøtownie wzrastaøa. W 1991 roku Mark Weinrott i Maureen Saylor przeprowadzili wywiad z 67 napastnikami gwaøc cymi lub molestuj cymi dzieci, którzy aktualnie odbywali kary za te udowodnione czyny. è cznie przyznawali si oni do 136 dewiacyjnych nadu y . Kiedy jednaø zagwarantowano tej grupie bezkarno , przyznali si oni do ponad o miu tysi cy przest pstw seksualnych na blisko tysi cu dzieci. W warunkach gwarantuj cych napastnikom zarówno bezkarno , jak anonimowo i peøn nierozpoznawalno , ich wyznania na temat wykorzystanych dzieci i dewiacyjnych czynów przynosiøy liczby wr cz astronomiczne. W 1987 roku G. G. Abel z zespoøem przebadaø blisko 600 pedofilskich napastników w warunkach zapewniaj cych im bezpiecze stwo znacznie przekraczaj ce kryteria peønej nieuchwytno ci i nierozpoznawalno ci i uzyskaø nast puj ce wyniki: 377 pozarodzinnych pedofili molestuj cych ujawniaøo 48 297 aktów wykorzystania przeciw 27 416 dzieciom, a 203 napastników kazirodczych - 15 668 aktów wykorzystania na 361 ofiarach. Abel ustaliø te , e szansa przyøapania napastnika na molestowaniu dzieci wynosi zaledwie 3 procent. Te i inne badania opisywane s szczegóøowo przez Ann Salter w ksi ce Pokonywanie traumy. 87 Brian Abbott, w wywiadzie dla Laury Davis, 09 wrze nia 1993 roku. 85 wewn trzne przyj cie swojej odpowiedzialno ci za dokonane nadu ycia i zabezpieczy przed dokonaniem nast pnych: Pierwsza faza zaprzeczania dotyczy faktów: „Nie zrobiøem tego. To nie miaøo miejsca. Ona (lub on) køamie.” Druga faza dotyczy pami ci- wiadomo ci: „Mo e co tam si staøo, ale nie pami tam.” Trzecia jest zaprzeczaniem skutkom czynu: „Nie skrzywdziøo jej to.” Czwarta, ostatnia - to zaprzeczanie wøasnej odpowiedzialno ci: „To ona (lub on) skøoniøa mnie do tego.”88 W stopniowym procesie terapeutycznym, jaki w optymalnej wersji obejmuje caø rodzin , Mary Barrett i jej zespóø pomaga sprawcom kazirodztwa przeøama si przez kolejne stadia zaprzeczania: Zaprzeczanie zawsze søu y napastnikowi ochronie przed bólem jaki rodzi wiadomo jego czynów i skutków - jest prób stworzenia sobie w obliczu prawdy pewnego komfortu psychicznego. Kiedy napastnik zaprzecza faktom, nie skupiam si podczas sesji na faktach, ale na jego korzeniach socjologicznych, politycznych, kulturowych, religijnych i ekonomicznych. Robi to pod k tem szukania odpowiedzi na pytanie: „Czy kiedy byøe dzieckiem, w twojej rodzinie i/lub w twoim do wiadczeniu, miaøa miejsce trauma? Czy czuøe si emocjonalnie porzucony, byøe bity, etc.?” Badam czy wyznaje on patriarchalny system przekona , odbieraj cy prawa i znaczenie dzieciom i kobietom? Badam z klientem ró ne czynniki, jakie mogøy popchn go w stron seksualnego napastowania dzieci. Kiedy wyjd na wierzch, mówi : „Na podstawie tego, co usøyszaøam, my l , e mogøe sta si podatny na seksualne wykorzystywanie dzieci.” W ten sposób klient czy klientka staje si zdolny dopu ci my l, e mogøy si zdarzy nadu ycia. Kiedy nast pnie zaprzeczanie przenosi si na poziom pami ci- wiadomo ci, Barrett pyta klienta: „Co by si staøo, gdyby odkryø, e zrobiøe co takiego? Co miaøby do stracenia gdyby sobie przypomniaø? A czy istnieje co , co mógøby zyska ?” Zauwa enie zysków jest czym , co – jak podkre la Barrett – daje sprawcy kazirodztwa po raz pierwszy poczucie siøy: ...siøy, która pøynie z posiadania gø boko ludzkich wi zi zamiast izolacji i ranienia innych; z dobrodziejstwa jakim jest zainteresowanie si pierwszy raz dobrem i pomoc swojemu dziecku; z dobrodziejstwa nie bycia wi cej totalnie odtr conym i osamotnionym; z dobrodziejstwa zrzucenia strasznej tajemnicy, by nie musie zabiera jej do grobu. Pytamy tak e leczone osoby: „Co twoje dziecko miaøoby do zyskania przez wymy lenie takiej historii? Dlaczego twoja córka lub syn miaøaby po obudzeniu si z koszmarnego snu uwierzy , e to staøo si jej naprawd ? Gdyby mnie przytrafiø si taki sen, to przetarøabym oczy i powiedziaøa: „Bo e, co za horror! Uff, jak dobrze, e si obudziøam!” Z trzecim poziomem zaprzeczania u napastnika radzimy sobie poprzez konfrontacj z jego ofiar , aran owan w momencie, gdy staje si on gotów søucha i rozpoznawa ból, jakim j obarczyø (i gdy ofiara jest na etapie swojej odpowiedniej gotowo ci). Uznanie przez oprawc wøasnej odpowiedzialno ci za wykorzystanie nast puje zwykle blisko po tym, jak zaczyna on odczuwa empati dla jej cierpie . „To bardzo powolny proces - mówi Barrett - ale widziaøam ju niesamowite metamorfozy gdy przebiegaø wøa ciwym torem.” Mniej wi cej w poøowie drogi ofiary odzyskuj integralno i staj si zdolne j utrzyma – wiedz c, e ulegøy traumatyzacji – a jeszcze wci zachowuj jakie kawaøki wi zi rodzinnych. To jest moment, gdy mo na zacz pracowa uzdrawianiem caøej rodziny. Taki przebieg leczenia jest dla terapeutów szczególnie wynagradzaj cy, co potwierdza Barrett: „To niesamowite, cudowne uczucie widzie rodziny zmieniaj ce si i zdrowiej ce razem.” W zeszøym roku jednak e Barrett pracowaøa z kilkoma rodzinami, które zacz øy terapi z pozycji przekona promowanych przez nagonk i z tymi rodzinami praca przebiegaøa du o wolniej i oporniej. Wcze niej przychodzili do mnie rodzice i caøa sprawa z zaprzeczaniem sprowadzaøa si do ich rodziny i faktów z ich ycia. Teraz sprowadza si do tego, e na sesjach z zacietrzewieniem atakuj swoje dzieci dowodz c, e: „zrobiono wam wod z mózgu.” Co by si nie dziaøo, z uporem powtarzaj : „Jeste pod wpøywem swojego terapeuty; omotaø ci ; trafiøa do sekty wyznaj cej jakie Dwana cie Kroków; wszystko dlatego, e czytasz ksi ki jak ta Odwaga Ocalenia. A byøa takim cudownym, szcz liwym dzieckiem, zanim ci w to wci gni to.” Rodzice ci sami robi dokøadnie to, o co oskar aj swoje dzieci - kupuj propagand pewnych ugrupowa i karmi si ni . Taka polaryzacja stanowisk stopuje zdrowienie i szalenie utrudnia nam prac . Barrett zauwa a, e najtragiczniejsz rzecz jest to, i doktryna faøszywych wspomnie retraumatyzuje ofiary: „Brak w niej elementarnej ludzkiej empatii dla uczu i cierpienia ofiar. Ten sam brak empatii staø si 88 Mary Jo Barrett, w wywiadzie dla Laury Davis, 11 wrze nia 1993 roku. Barrett podkre la, e przez podobne fazy zaprzeczania przechodz wszyscy pozostali czøonkowie rodziny, nie tylko sprawca. Równie ofiara mo e zaprzecza , e wykorzystanie miaøo miejsce; mogøa wyprze je z pami ci lub zdysocjowa (odø czy si ) od niego; mo e minimalizowa jego znaczenie, ból i wpøyw na swoje ycie; mo e racjonalizowa , usprawiedliwia napastnika i obwinia sam siebie zamiast odnie caø odpowiedzialno do osoby, która faktycznie j ponosi. gøównym powodem ich seksualnego i nieseksualnego wykorzystywania.”89 Dyrektor jednego z programów Masters and Johnson Sexual Trauma and Compulsivity, Mark Schwartz, równie zauwa a, e propagowanie „syndromu faøszywej pami ci” wzmacnia zaprzeczanie w ród pedofilskich napastników: Wielu uczestnicz cych w naszym programie sprawców, którzy ju przyznawali si do swoich czynów i uznawali ich tragiczne skutki, zacz øo teraz skupia si na artykuøach o „faøszywej pami ci” powracaj c do dawnego zaprzeczania, co zaowocowaøo popeønianiem przez nich nowych nadu y seksualnych na nowych ofiarach.90 Konieczne jest stworzenie takiego klimatu, w którym ludzie dopuszczaj cy si nadu y mogliby przyj do siebie prawd o swoich czynach i wzi odpowiedzialno za nie, a nie klimatu podpierania ich i osøaniania retoryk wzmacniaj c ich zaprzeczanie. Doniesienia o „rodzinach zniszczonych przez faøszywe oskar ania” ukazuj tylko jedn stron – marginaln wobec ofiar zniszczonych przez kazirodztwo. Typowy obraz ofiary prezentowany przez nagonk to dobrze wyksztaøcona kobieta, która miaøa zasadniczo szcz liwe dzieci stwo i nagle, po trzydziestce, zmy la histori wykorzystania, by wyja ni swoje okresowe trudno ci i naskoczy na swoich rodziców. Jedynym ródøem gøosz cym wersj , e dzieci stwo ofiary byøo szcz liwe, s jednak e oskar eni rodzice. Wyci gaj z albumów rodzinnych zdj cia swoich u miechni tych dzieci, rozpøywaj c si we wspomnieniach, jakim to ich córka - albo syn - byøa søodkim, cudownym dzieckiem zanim nie dostaøa si w øapy nikczemnego terapeuty, by pod wpøywem nagle wyst pi z oskar eniami „wyssanymi z palca.” Przedstawianie terapeutów jako chytrych manipulatorów, pozwala rodzicom obwinia za ich bie ce przykro ci kogo innego ni siebie i ni wøasne dziecko. Pozwala zachowa nieskazitelny obraz rodziny, przedstawiaj c j jako ofiar , a nie przyczyn problemu. A pokutuj ce pytanie: „Dlaczego nasze cudownie szcz liwe, dobrze uøo one i przystosowane dziecko wywleka tak ci kie armaty przeciw nam?” pozwala zostawi bez odpowiedzi. Tymczasem gøos dorosøych dzieci jest ledwie søyszalny w tym medialnym, propagandowym szumie. Jednak e wiele z nich dzwoni i pisze do nas, opowiadaj c swoje historie nie tylko w gabinetach, i wcale ich dzieci stwo nie wygl da ró owo.91 Przeciwnie, opisuj nam lata prze ywanej traumy - któr w wielu wypadkach udaje si potwierdzi - i lata wewn trznych cierpie w próbach ycia i radzenia sobie z ni . Wiele z tych osób twierdzi - odwrotnie ni ich rodzice - e uprzytomniøy sobie wykorzystanie wcze niej, bez pomocy terapeuty, lub e pami taøy je przez caøe ycie: Doprowadza mnie do obø du to, jak moi rodzice chodz i naokoøo opowiadaj , e te pomysøy zaszczepiøa mi w gøowie moja samopomocowa grupa wsparcia - Dorosøe Dzieci Kazirodztwa. A po co ja bym tam szøa, gdybym nie wiedziaøa wcze niej, e mnie wykorzystywali? Nie potrzebowaøam terapeutów do przekonywania mnie o doznanych nadu yciach; sama je pami taøam. To z ich powodu musiaøam szuka pomocy. A te wszystkie cmokania nad tym, jak dobrze mi byøo w dzieci stwie, s po prostu aøosne. Zawsze funkcjonowaøam bez zarzutu, niczego po sobie nie pokazuj c. Zawsze dobrze wygl daøam. Ale w moim dawnym pami tniku od dziesi tego roku ycia pisaøam, e chc umrze , a pierwsz prób samobójcz podj øam w wieku jedenastu lat... Przepisy prawne nie przekøadaj si na zdrowienie Ofiary s powszechnie krytykowane za to, e nie maj c dowodów wystarczaj cych by udowodni to w s dzie o mielaj si twierdzi , e byøy wykorzystane. Pot pia si je dlatego za publikowanie ich historii, za ograniczanie lub zrywanie kontaktów w kazirodczymi rodzicami i za chronienie przed nimi wøasnych dzieci. Zirytowani rodzice, jak i broni cy ich specjali ci, opieraj si na przepisach prawa, jak ten, który mówi: „Jeste niewinny dopóki nie udowodniono ci winy.” narzekaj , e ich dorosøe dzieci nie chc im dokøadnie mówi , jakie stawiaj zarzuty, nie chc ich dopuszcza do swojej terapii, e nie chc ich widywa . Jednak e ludzkie wybory yciowe nie s dyktowane paragrafami; wszyscy mamy prawo y takim yciem, jakie nam pasuje i wybiera to, co jest dla nas dobre, bez tøumaczenia si komukolwiek z tych decyzji. 89 Po ytecznym podr cznikiem dla terapeutów stykaj cych si zawodowo z rodzinami, w których doszøo do kazirodztwa, jest ksi ka Mary Jo Barrett i Terry’ego S. Treppera: Systemic Treatment of Incest: A Therapeutic Handbook (Systemowe leczenie kazirodztwa - podr cznik terapeutyczny). Opisuje pozytywn i skuteczn metod pomagania sprawcom i ich wspóømaø onkom w przeøamywaniu ich zaprzeczania, i wprowadzaniu koniecznych zmian by poøo y kres molestowaniu dzieci. Jednak je li pewne stwierdzenia w niej zawarte wyrwa z kontekstu b d one myl ce. Dlatego wa ne jest traktowa jako caøo t prace i opisywany w niej proces leczenia. 90 Mark F. Schwartz, False Memory Blues, w: Masters and Johnson Report 2, no. 1, str. 3 (lato 1993 roku). 91 Jak cho by wcze niej przytoczona historia Jenifer Freyd. (przyp. tøum.). Zdrowienie - i po prostu prze ywanie wøasnego ycia - jest czym caøkiem innym ni sprawa w s dzie. Jednak cz sto ta ró nica jest zacierana przez szum medialny, jaki tworzy nagonka, jak i przez niektóre zawodowe kr gi. W s dzie konieczny jest niepodwa alny standard dowodów. Nasz system prawny stara si gwarantowa ka dej ze stron prawa dochodzenia sprawiedliwo ci. I søusznie. Jednak e poza aren s downictwa ludzie doro li maj prawo bada swoj wøasn histori , nie musz c nikomu dostarcza dowodów ani nawet wyja nie , dlaczego to robi . W zdrowych relacjach ludzie w sposób naturalny pragn dzieli si swoimi motywami, rozterkami i uczuciami, zwøaszcza gdy planowane zmiany dotycz te innych. Ale w relacjach ska onych wykorzystaniem seksualnym, taka otwarto jest bardzo cz sto niemo liwa. Wi kszo ofiar wielokrotnie i latami próbuje przepracowa dawn traum ze swoimi bliskimi, licz c na przyznanie, pojednanie i uzdrowienie wi zi. Dopiero dzi ki wydobyciu i zrozumieniu opornych na zmian mechanizmów zaprzeczania, minimalizowania i retraumatyzacji decyduj si na wprowadzenie dystansu – zerwanie kontaktów lub postawienie granic swoim toksycznym rodzinom. Je li powstaøy p kni cia, których nie sposób sklei , zawsze oznacza to strat i mas bólu w procesie od aøowywania. Niektóre z ofiar przekonuj si , e utrzymywanie kontaktów z rodzicami czy innymi krewnymi jest zabójcze dla ich zdrowia psychicznego oraz zdolno ci funkcjonowania w yciu w pozytywny, twórczy i daj cy satysfakcj sposób. Bycie ofiar kazirodztwa nie daje powodów, eby dobija si o przynale no do tego „klubu.” Ludzie d cy do zdyskredytowania ofiar gøosz pogl d, e wst pienie do klubu wykorzystanych w dzieci stwie to atrakcyjna perspektywa. Bo osoby takie mog zwróci na siebie uwag , uzyska sympati , empati , aprobat swoich terapeutów i/lub wytøumaczenie swoich okresowych lub staøych problemów yciowych. W rzeczywisto ci jednak ofiary zazwyczaj minimalizuj doznane krzywdy, staraj si udawa , e nie miaøy one miejsca lub e nic si wielkiego nie staøo, a nie wymy la zdarzenia jakich nie byøo lub wyolbrzymia je i epatowa nimi wiat. Wiadomo o doznaniu tak pot nej zdrady ze strony najbardziej kochanych, zaufanych i potrzebnych osób jest zawsze upokarzaj c udr k . Wi kszo ofiar nie pali si do wydobywania i nazywania seksualnych krzywd. Wr cz przeciwnie - dopóki tylko mo na, unikaj one raczej stani cia w prawdzie i przyj cia rygorów, jakie nakøada na nie zdrowienie z tej traumy. Judith Herman i Mary Harvey dobrze wiedz , jak agoni wewn trzn oznacza odkrywanie wspomnie i ich znaczenia i nie dziwi si , e ofiary trzymaj si zaprzeczania tak døugo jak tylko to mo liwe: Kiedy wspomnienia traumy wdzieraj si do wiadomo ci, dyskomfort psychiczny jest nieopisany. Ofiary ... maj skøonno chwyta si w tpliwo ci i zøudze bardziej uparcie i døu ej ni postronny obserwator, który søuchaj c tych historii wcze niej jest przekonany. Dlatego wi kszo terapeutów i ksi ek samopomocowych zach ca osoby wykorzystane, by w wi kszym stopniu ufaøy swoim odkryciom i podejrzeniom.92 Christine Courtois, psycholog i psychoterapeutka, podkre la, e wi kszo dzieci ce wykorzystanie, pragnie, aby to nie byøa prawda: ofiar które pami taj swoje Osoby maj ce dost p pami ciowy do swojego wykorzystania zazwyczaj nie ustaj w wysiøkach, by o nim zapomnie , uniewa ni je, støumi , przeinterpretowa czy zminimalizowa . Inne, dla których ta pami jest niedost pna, mglista lub fragmentaryczna, niemal obsesyjnie chc sobie wszystko przypomnie . Ale tylko do momentu, gdy te obrazy i uczucia zaczynaj powraca . Wtedy przechodz na pozycj tych pierwszych, które zawsze pami taøy - i pragn zapomnie .93 Zidentyfikowanie si jako ofiary kazirodztwa czy pozarodzinnego wykorzystania w dzieci stwie daje naprawd nikøe przywileje. Nazywa i tøumaczy ródøo cz sto kompleksowego i przyprawiaj cego o zawrót gøowy splotu yciowych problemów, jednak znalezienie i nazwanie ich korzenia to zaledwie pocz tek døugiej, bolesnej i wymagaj cej drogi. Odpowiedzialno za napraw krzywd i odbudowanie si ze spustosze spada nieuchronnie na ofiar . Nikt nie mo e wykona tej pracy za ni , prze y okropnych uczu ani resztkami siø wprowadza zmian id cych w stron poprawy bie cego ycie. I cho w ostatecznym rachunku zdrowienie okazuje si opøacalne i warte tych nakøadów, nie jest ono rzecz zach caj c lecz wymuszan dopiero przez spi trzenie chaosu, kryzysu i wewn trznego cierpienia. Zarzuty, jakoby uznanie si za ofiar wykorzystania w dzieci stwie i zdrowienie z tych zranie byøo czym atrakcyjnym, jest nie tylko absurdalne ale i bolesne dla tych, którzy tego do wiadczaj . Jedna z kobiet od lat zmagaj ca si ze swoj seksualn traum , mówi: „To pomawianie nas o masochizm i brak pi tej klepki! Dlaczego miaøabym si dobija o co , co pragn øam, by nigdy si nie zdarzyøo?” 92 Judith L. Herman and Mary R. Harvey: The False Memory Debate: Social Silece of Social Backlash, w: The Harvard Mental Health Letter, 9, no. 10 (kwiecie 1993, str. 5). 93 Christine A. Courtois: The Memory Retrieval Process in Incest Survivor Therapy,” w: The Journal of Child Sexual Abuse, 1, no. 1, (1992, str. 15-16). Propagowanie teorii „faøszywej pami ci” wzmacnia stare, pot ne i destrukcyjne stereotypy Pierwszym takim stereotypem jest my lenie o kobietach jak o „puchu marnym:” osobach søabych, naiwnych, chwiejnych i nie maj cych wøasnego zdania do tego stopnia, e przeczytanie ksi ki o nadu yciach seksualnych czy zapytanie o to przez terapeutk prowadzi je do uznania sugestii za wøasn prawd . Taki stereotyp jest nie tylko faøszem, ale i obelg dla kobiet, mówi nam bowiem, e nie mamy wewn trznej wøadzy ani wøasnego rozeznania, by móc stwierdzi , co si dziaøo w naszym yciu. Nie wierzymy, e mo na nas tak øatwo omami lub zmanipulowa . Poplecznicy nagonki cz sto mówi o zbiorowej „histerii” na punkcie nadu y seksualnych w dzieci stwie. Do czasów Freuda „histeria” byøa søowem oznaczaj cym konkretny wachlarz emocjonalno-mentalno-fizycznych zaburze . Od tego czasu termin ten obrósø mnóstwem negatywnych konotacji i w odniesieniu do kobiet przybraø obel ywe znaczenie, z którego ma wynika , e „histeryczek” nie mo na traktowa powa nie ani im wierzy . Rzecz jasna poplecznicy nagonki si gn li po to søowo dla jego zniesøawiaj cego efektu. Innym bø dnym stereotypem jest my lenie, e kazirodztwo nie zdarza si w zamo nych rodzinach biaøej rasy. Zgodnie z tym Fundacja FMS podaje w informatorze z czerwca 1992, e redni roczny dochód rodzin, które si do niej zgøaszaj wskutek oskar e o molestowanie swoich dzieci, przekracza 60 000 $, i e ponad poøowa tych rodziców ma uko czone wy sze studia, a 25% tytuøy naukowe.94 W jednym z biuletynów zaøo ycielka fundacji, Pamela Freyd, odnosi si do zarzutów, e w jej organizacji mog si chroni pedofilscy napastnicy: Sk d wiemy, e nie reprezentujemy pedofili? To pytanie ci gle do nas powraca i porusza bardzo wa n spraw dla naszego wizerunku i skuteczno ci dziaøania. ... Jedna z osób zasugerowaøa mi, abym braøa na zebrania kamer i filmowaøa nasze wyst pienia, aby my, gdy nadarzy si okazja upublicznienia, mogli wybra uczestników o najlepszym image. Gdybym miaøa kamer na którymkolwiek z naszych trzech dotychczasowych spotka , tu, w stanie Philadelphia, miaøabym dylemat, kogo filmowa . Jeste my gronem wietnie prezentuj cych si ludzi. Zdrowi, u miechni ci, przyprószeni nobliw siwizn , zamo ni, wyksztaøceni, zadbani, dobrze ubrani. Podobie stwo naszych historii jest tak uderzaj ce, e rozwiewa uprzedzenia ka dego sceptyka i formalisty ju po rozmowie z paroma rodzinami. Ka da osoba z naszego grona ma tak du e walory, e na pewno chcieliby cie mie takich przyjacióø.95 Wniosek z tego øatwo wysnu taki, e dobrze prosperuj cy i dobrze wygl daj cy ludzie nie mog molestowa wøasnych dzieci. Tymczasem sprzeciwia si to prawdzie, jak znamy z bada na temat pedofilskich napastników.96 Oni bardzo cz sto tacy wøa nie s , cho tworz zró nicowan grup . Poniewa rodziny prezentuj ce si w mediach jako ofiary køamliwych oskar e nale bez wyj tku do rasy biaøej, sugerowane przesøanie brzmi: „rzeczywiste nadu ycia mog si zdarza tylko w ród ludzi biednych i kolorowych, natomiast „syndrom faøszywej pami ci” odpowiedzialny jest za niszczenie tylko zamo nych rodzin rasy biaøej. Taki wniosek jest zarówno rasistowski jak i nieprawdziwy. Wykorzystywanie seksualne dzieci zdarza si w ka dym rodowisku, w ka dej kulturze i w ka dej rasie ludzi.97 Niespotykane jest, by terapeuci przekonywali klientów o wykorzystaniu, którego nie byøo. Osiowy argument nagonki maj cy uzasadnia teori „faøszywej pami ci” gøosi, e nadgorliwi, manipuluj cy lub dni pieni dzy terapeuci, którzy stosuj techniki wmuszania i kontroli umysøu, implantuj w gøowy pacjentów fikcyjne wspomnienia wykorzystania seksualnego w dzieci stwie. Odpowiedzialni terapeuci jednak nie pracuj w ten sposób. Podstaw dobrej psychoterapii jest peøna szacunku, nieinwazyjna wi z klientem, jaka daje bezpieczn przestrze , doskonaø trosk i wsparcie w stron jego samodzielno ci. Taki terapeuta nikogo nie prowadzi. On pod a za klientami - pozwala im dociera do tych bolesnych i trudnych miejsc, do jakich potrzebuj i s gotowi dotrze . W tak prowadzonej pracy wzmacniana jest ich siøa do wewn trznego wzrostu i do odkrywania wøasnej historii, wøasnej prawdy o sobie i ich yciu. „Psychoterapia to wspólny wysiøek dwóch ludzi (lub grupy), a nie totalitarna indoktrynacja jednego przez drugiego” - podkre la Judith Herman.98 Gdyby naprawd terapeuci byli w stanie tworzy nowe wspomnienia i wszczepia je swoim klientom, ofiary wykorzystania seksualnego w dzieci stwie zapewne pierwsze by si po nie zgøosiøy - jak zauwa a jedna z 94 Dane na temat rodzin dziaøaj cych w Fundacji FMS podaj , e 92.2% mie ci si w przedziale: „klasa rednia,” „wy sza klasa rednia” lub „klasa wy sza;” 7,2% to rodziny, które ich status socjoekonomiczny lokuje w „ni szej klasie redniej,” a zaledwie 0,6% w „klasie ni szej” (biuletyn Fundacji FMS z maja 1993 roku, str. 9). 95 Biutetyn Fundacji FMS z 29 lutego 1992 roku. 96 W pierwszym rozdziale ksi ki: Pokonywanie Traumy, (wyd. polskie Media Rodzina, Pozna , 2003), Anna Salter gø biej analizuje kwesti kim s napastnicy seksualni, odnosz c si specjalnie do czøonków Fundacji FMS. (przyp. tøum.). 97 Dokumentacj uniwersalno ci nadu y seksualnych na dzieciach podaj David Finkelhor i Larry Baron w: HighRisk Children i Finkelhor w: Sourcebook on Child Sexual Abuse, str. 60-88. 98 Judith Herman, Backtalk, str. 4. kobiet: „Skoro tak øatwo zmienia czy nawet implantowa nam nowe wspomnienia i je li tak cz sto to si zdarza, powiedzcie mi prosz , gdzie i u kogo mogøabym sobie takie zaøatwi ? Moje wøasne s zbyt okropne i bolesne i krótko mówi c, jestem nimi wyko czona.” To nie znaczy e nie ma terapeutów zøych lub popeøniaj cych nadu ycia. S . Tacy wymuszaj na klientach hospitalizacje, aplikuj im niepotrzebne leki lub ko skie dawki, wchodz z nimi w romanse czy seks i dokonuj wielu innych nadu y . Ale nie s oni reprezentatywni dla caøego rodowiska zawodowego.99 Wszyscy terapeuci, tak e ci najlepsi, popeøniaj czasem bø dy. Nie wszyscy jednak si do nich przyznaj . W przeszøo ci bø dy te - przynajmniej w zakresie pracy z ofiarami - polegaøy bardziej na niedostrzeganiu nadu y i zaprzeczaniu im ni na dostrzeganiu ich na wyrost - Jeszcze i dzi wielu profesjonalistów opiera si i unika badania historii nadu y seksualnych u swoich klientów.100 W miar jednak jak rosøa wiadomo powszechno ci tych nadu y i ich skutków, zacz li si zdarza terapeuci robi cy odwrotne pomyøki - wyci ganie wniosku, e dana osoba byøa wykorzystana seksualnie, zanim mogøa do tego sama doj i stwierdzi : tak lub nie. Ale nawet w takich wypadkach klienci prawie nigdy nie przyjmuj takich sugestii terapeuty. Oto wypowied pewnej kobiety, wychowanej w peønym przemocy domu alkoholików, która nie byøa molestowana: Dotychczas byøam na dwóch terapiach, gdzie mówiono mi, e mam wszystkie symptomy wykorzystania seksualnego w dzieci stwie. Jedna z tych terapeutek naciskaøa, co doprowadzaøo mnie do szaøu. Po wi ciøam badaniu tego tematu mnóstwo czasu i energii i wiem, e to mnie omin øo. Wiele innych ci kich nadu y miaøo w moim yciu miejsce, ale seksualne - na szcz cie nie. W ko cu powiedziaøam terapeutce, e ma to zostawi w spokoju, i wycofaøa si . Gdy terapeuta niesøusznie si upiera, e kto jako dziecko byø wykorzystany seksualnie, jego bø d mo e mie niewyobra alne konsekwencje - mo e uszkodzi zarówno pacjenta, jak i jego rodzin . Bliscy, których udziaøem staø si taki rodzaj cierpienia, zasøuguj na ich dostrzeganie i empati . Osoby, które na terapii zostaøy wprowadzone w taki bø d, mówi o swojej „konwersji.” Wiele takich „konwertytów” przeszøo te inne formy zøego leczenia i nadu y , jak zamykanie w szpitalach, nadmierne lub zb dne dawki narkotyzuj cych leków i inne autorytarne, inwazyjne metody „leczenia,” bezmiernie przekraczaj ce szkodliwo ci pytania zawieraj ce sugesti : „Czy byøa (byøe ) molestowana(y) seksualnie w dzieci stwie?” lub silniej naprowadzaj ce: „Masz wszelkie objawy wykorzystania dzieci cego,” czy wr cz wciskaj ce: „My l , e to musiaøo ci spotka .” Konwertyci z kazirodztwa mówi , e byli naciskani nie tylko na uznanie wykorzystania, o którym nie mówili, ale i na publikowanie swoich historii. Niektórzy nawet konfabulowali, by zadowoli terapeut lub móc pasowa do danej grupy. Dopiero z czasem zaczynali sami w to wierzy . Niektórzy konwertyci, poniewa byli poddawani kontroli my lenia, czuli si potem tak, jak osoby dochodz ce do siebie po pobycie w religijnej sekcie lub grupie kultowej. Zastanawiaj ce jest jednak, e znaczna liczba tych osób miaøa we wcze niejszych okresach do wiadczenia przynale no ci do sekt i grup kultu. W jednym z artykuøów drukowanym w biuletynie dla konwertytów z kazirodztwa, opisuj oni swoje wspólne elementy osobowo ciowe i yciorysowe: Cz sto ø czy nas identyczna, wysoka podatno na cisøy idealizm, uzale niaj ca nas od innych søabo , wewn trzny opór przed przemian , oraz duchowy gøód. Zbiorowe do wiadczenia kultowe oferowaøy nam kusz c ucieczk od zøowrogiego cierpienia, zdecydowane czarno - biaøe odpowiedzi i sztywne stanowisko: „my przeciw nim.” Mieli my wi c rozpaczliwie woøaj c struktur wewn trzn podatn na wci gni cie w wojn przeciw domniemanym „oprawcom” i „napastnikom.”101 Takie do wiadczenia s bolesne i musimy przyznawa , e istniej . Omijaj jednak zdecydowan ludzi którzy podczas terapii docieraj do wspomnie wykorzystania seksualnego w dzieci stwie. W biuletynie z lipca 1993, Fundacja FMS podaje, e dotarøa a do sze dziesi ciu kobiet twierdz cych, e seksualne nadu ycia z czasów dzieci stwa, jakie wcze niej odkryøy i opisaøy, nigdy nie byøy ich udziaøem. Je li nawet wszystkie sze dziesi t osób jest obiektywne - tzn. nie wzi øo góry ich zaprzeczanie - i tak stanowi to nieporównywaln mniejszo wobec wielu milionów autentycznych ofiar. Konfrontacja z napastnikiem i rodzin jest jedn z najbole niejszych i przeszywaj cych strachem rzeczy, przed jakimi staj zdrowiej ce ofiary. Podobnie jak w przypadku dzieci cych zaprzecze niektóre przypadki konwersji mog wynika z olbrzymich nacisków, gró b i szanta u ze strony rodziny, a nie z bø dnego oskar enia. Warte odnotowania jest równie to, e pewna liczna konwertytów z kazirodztwa nadal ma wiadomo , e byøa molestowana seksualnie; mówi tylko, e min øo si z prawd samo oskar enie danej osoby. wi kszo 99 Jak radzi sobie z wykorzystywaniem przez terapeutów piszemy w Przegl dzie ródeø pomocy na ko cu ksi ki. Niestety opór ten wci ro nie. W obliczu masowych ataków na swoje profesjonalne kwalifikacje oraz gro enia procesami przez rozszalaøych rodziców i zarzutów øamania etyki, coraz wi ksza liczba terapeutów wpada mi dzy møot a kowadøo: trawi ich dylemat, czy maj dalej i za dobrem swoich klientów, czy te broni samych siebie. (przyp. tøum.). 101 The Retractor: Newsletter for Survivors of Recovered Memory Therapy (jesie 1993, str. 2). 100 Wcale nie musi by rozøamu mi dzy ofiarami i konwertytami. Jest jednak konieczno ci , by ci drudzy te mieli gøos i mogli przedstawia swoje historie. Tak samo, jak wa ne jest, by robi c to, konwertyci nie atakowali ogóøu ofiar - by nie podwa ali prawdziwo ci ich wspomnie i nie zarzucali, e czerpi z nich przywileje. Terapia rzadko jest jedynym lub gøównym wyzwalaczem wspomnie wykorzystania Propagatorzy „syndromu faøszywej pami ci” gøosz przekonanie, e wi kszo ofiar odzyskuje wspomnienia w gabinetach terapeutycznych. To nieprawda. Wiele ofiar w ogóle nigdy nie trafia na psychoterapi . Najlepiej jak umiej , same borykaj si z yciem i konsekwencjami tych nadu y , nigdy prawdziwie nie zdrowiej c, albo przebijaj si przez odkrywany ból bez towarzyszenia przez terapeut . Spo ród tych, które przychodz po profesjonaln pomoc, wiele ju wie o swoim seksualnym wykorzystaniu w dzieci stwie, bo albo caøy czas yøy z t wiadomo ci i dopiero teraz dojrzaøy do przyj cia pomocy, albo jaki zewn trzny bodziec spowodowaø napøyw obrazów i uczu (retrospekcji), wymagaj cy fachowej pomocy. Kiedy osoba dorosø lub dorastaj ca zaczyna przypomina sobie wyparte ze wiadomo ci wykorzystanie, bior w tym udziaø zazwyczaj trzy czynniki: Wyra ny dystans czasowy do odkrywanego nadu ycia, okoliczno ci yciowe doprowadzaj ce do odrzucenia dotychczasowych „ rodków znieczulaj cych” i obron, oraz jakie zewn trzne zdarzenie lub bodziec, który dziaøa restymuluj co na dany obszar pami ci.102 Te czynniki mog zaistnie w zdrowej terapeutycznej wi zi, i niektóre ofiary docieraj do prawdy w ten sposób. Równie dobrze jednak, i znacznie cz ciej, czynniki te zaczynaj dziaøa w innych okoliczno ciach. Cz stymi czynnikami uwalniaj cymi zablokowane wspomnienia s okresy i zdarzenia zachodz ce z biegiem ycia - okres dojrzewania, zawarcie staøego zwi zku, narodziny dziecka, mier rodzica, przej cie na rent , przeprowadzka, menopauza, rozwód, starzenie si , wyprowadzka dzieci, lub inne prze ycie czy strata. Tak samo odstawienie naøogów i uzyskanie trze wo ci. Do napøywu retrospekcji mo e te przyczyni si wizyta u dentysty, badanie ginekologiczne czy urologiczne b d inne inwazyjne procedury lekarskie. Tak e do wiadczenie wiktymizacji w wieku dorosøym - gwaøtu, rabunku, wyrzucenia z pracy - mo e odgrzeba dost p do wspomnie wcze niejszych urazów. Nieraz które z rodziców przypomina sobie wøasne wykorzystanie w chwil , gdy dziecko ujawnia, e jest b d byøo molestowane, lub gdy osi ga wiek, w którym rodzic zacz ø doznawa seksualnych nadu y . Ofiarom cz sto te pierwsze wspomnienia powracaj w czasie i wskutek kochania si z partnerem, wicze gimnastycznych lub masa u - wtedy, gdy zaczynaj u ywa ciaøa w jaki nowy sposób. Ka de z tego rodzaju zdarze mo e zaj w czasie gdy ofiara chodzi na jak terapi . Lub trafia na terapi z powodu danego zdarzenia, by sobie z nim poradzi . Jednak pytanie przez psychoterapeut o dawne wykorzystanie, czy nawet jego sugestia, e mogøo ono mie miejsce, rzadko jest znacz cym czy jedynym powodem wypøyni cia na wierzch tego rodzaju wspomnie . Trzeba du o wi cej ni jedno wspomnienie, by stwierdzi , e byøo si wykorzystanym. Argument „faøszywej pami ci” bazuje te na my leniu, e badanie pod k tem wykorzystania seksualnego w dzieci stwie oparte jest wyø cznie lub gøównie na pami ci. To jednak nieprawda. Trauma daje døugoterminowe znane i opisane efekty w yciu wi kszo ci ofiar. U jednych rana jest oczywista: cierpienie widoczne wskutek powa nych i podkopuj cych siøy symptomów przez wiele lat. Inne maj permanentne zaburzenia psychiczne, które bezspornie maj korzenie w traumie.103 Jeszcze innym udaje si odnosi sukcesy i sprawnie funkcjonowa na wysokich obrotach, lecz ich wewn trzny wiat peøen jest nienawi ci do siebie i bólu; intymne zwi zki i bliskie relacje po kolei si rozpadaj , nie daj satysfakcji i rani . Zjawiska te s cz sto widoczne latami, zanim do wiadomo ci zapukaj pierwsze wspomnienia i nie mog by wytworem gabinetu terapeutycznego. Rekonstrukcja historii wykorzystania seksualnego w dzieci stwie to proces zøo ony, opieraj cy si na caøej konstelacji symptomów i potwierdze - wiadoma pami jest tylko jednym z nich. Fobie, retrospekcje (wtargni cia), intruzywne obrazy, chroniczne wzorce zaprzeczania i dysocjacji, nagøe ruminacje uczu , spontaniczne regresje, wstrz sowe introspekcje, odr twienie ciaøa, terror seksu (od promiskuityzmu przez kompulsje po anoreksj ) i inne ci kie uzale nienia - wszystkie te objawy mog wskazywa na histori seksualnej traumy w dzieci stwie.104 Osoby gøosz ce, e wspomnienia nadu y seksualnych mog by implantowane klientom przez terapeutów lub ksi ki o tej tematyce, zapominaj wyja ni obecno pozostaøych symptomów u ofiar. Nikt nie mo e „zaindukowa ” drugiej osoby tak, by opuszczaøa swe ciaøo (dysocjowaøa), ilekro kto za ni stanie. „Faøszywe wspomnienia te nie tøumacz , dlaczego niektóre osoby w chwili orgazmu widz nad sob møodsz o kilkadziesi t lat twarz swojego ojca (jak np. opisuje Rachel w swojej historii na str. __); dlaczego panicznie boisz 102 Czynniki te zostaøy omówione przez Karen Olio i Williama Conrella w artykule: Therapeutic Relationship as the Foundation for Treatment with Adult Survivors of Sexual Abuse (Relacja terapeutyczna jako fundament leczenia dorosøych ofiar wykorzystania seksualnego w dzieci stwie), w: Psychotherapy 30, no. 3 (w druku), dost pnym w Family Violence Sexual Assault Institute, 1310 Clinic Drive, Tyler, TX 75701. Zobacz te : Christine Courtois, Healing the Incest Wound (Leczenie ran kazirodztwa), New York: W. W. Norton, 1988. 103 Porównaj z histori Benjamin na str.____. 104 Wedøug Karen Olio, The Truth Behind the False Memory Syndrome (Prawda ukryta za syndromem faøszywej pami ci), str. 299. si jecha metrem (historia Evie Malcolm na str. ___); dlaczego dokonujesz samookalecze (historia Michelle i Artemis na str. ___); lub dlaczego co dzie o czwartej rano budzisz si z przera enia (Alicia Mendoza, str. ___). Te, i setki innych alarmuj cych dysfunkcji, nie daj si wytøumaczy teori „faøszywej pami ci,” ale - co du o smutniejsze - cz sto daj si wytøumaczy a nazbyt realn histori napastowania seksualnego w dzieci stwie. Dla uwiarygodnienia „syndromu faøszywej pami ci” badania naukowe s naci gane i przedstawiane w faøszywy sposób. Badania naukowe cytowane w celu uwiarygodnienia „syndromu faøszywej pami ci” w wi kszo ci opieraj si na testach opracowanych pod k tem funkcjonowania normalnej, nie zaprzeczanej nigdy pami ci i stopnia jej zgodno ci z obiektywnymi zdarzeniami, jak zapami tywanie ró nych incydentów, np. wypadków drogowych. Takie badania stwierdzaj , e nasza pami nie jest dokøadna i e ludzie cz sto mijaj si z detalami opisuj c widziany wypadek. Badania te jednak nie stosuj si do potraumatycznej amnezji. Twierdzenie, e bø dy normalnej pami ci dowodz mo liwo ci implantowania ludziom faøszywych wspomnie wykorzystania seksualnego, to pogwaøcenie podstawowych zasad nauki. Odkrycia odnosz ce si do jednych okre lonych okoliczno ci czy populacji nie mog by uwa ane za miarodajne dla innych okre lonych warunków i innych populacji.105 Jednym z najcz ciej cytowanych ródeø w celu uwiarygodnienia „syndromu faøszywej pami ci” s badania Elisabeth Loftus z Uniwersytetu w Waszyngtonie, która jest te czøonkiem ciaøa doradczego ekspertów Fundacji FMS. Udaøo si jej, z pomoc rodzin wmawiaj cych swoim dorosøym dzieciom, e dane zmy lone zdarzenie - zgubienie si dziecka w centrum handlowym - jest prawdziwe, przekona o tym pi cioro z tych dzieci. Jednak e zgubienie si na krótko jest powszechnym wydarzeniem dzieci stwa. Nie stanowi dowodu na to, by co dla nas niecodziennego, traumatycznego i tak odpychaj cego jak wykorzystanie seksualne dziecka, mogøo w wieku dorosøym zosta przez nie podobnie przyswojone. Zastanawia si nad tym pytaniem psychiatra Richard Kluft: Mo e nam si wydawa , e to punkt dla akademików... Jednak e mamy pewne powody do sceptycyzmu na temat sceptycyzmu wobec oskar e o nadu ycia seksualne. Musimy odpowiedzie sobie na takie pytania: Czy laboratorium pani Loftus jest wøa ciwym odpowiednikiem domowej sypialni? Czy bycie wiadkiem wypadku samochodowego jest tej samej natury, co widok sztywnego penisa nacieraj cego prosto na twoj twarz? Czy siedzenie w jasnej, klimatyzowanej sali uniwersyteckiej jest do wiadczeniem o tym samym charakterze, co doznanie brutalnego gwaøtu, noc , w swoim dzieci cym øó ku? Bo mo e jest tak, e ró ne rodzaje prze y zapisujemy w pami ci w ró ny sposób, odpowiednio do ich kategorii?106 W li cie do Karen Olio, jaki Loftus sama napisaøa na temat dopasowania swoich bada do ofiar wykorzystania seksualnego, czytamy: „Zgubienie si w centrum handlowym jest do wiadczeniem kompletnie innym ni molestowanie seksualne. Ja nigdy nie twierdziøam, e to jest równoznaczne.”107 Maj ce søu y jako dowód søuszno ci teorii „faøszywych wspomnie ,” badania Loftus cytowane s wi c faøszywie, maj c zdaniem ich autorki niewiele wspólnego z zapami tywaniem doznawanego kazirodztwa. Wyniki bada nad pami ci naginaj cz sto tak e s dowi eksperci, powoøywani przez obron w sprawach o nadu ycia seksualne. Anna Salter prze ledziøa ksi k Hollidy Wakefield i Ralpha Underwagera Acusations of Child Sexual Abuse (Oskar enia o nadu ycia seksualne wobec dzieci) jak i s dowe zapisy opinii biegøego Underwagera – i... doznaøa szoku: Przejrzaøam te zapisy i wpadøam w przera enie. Uderwager powoøywaø si w s dzie na badania i na ksi ki, które ja wietnie znam. I twierdziø takie rzeczy, jak: „Wszystkie badania podawane w tym tomie mówi , e dzieci s bardzo podatne na sugesti ,” gdy tymczasem tylko cz cytowanych bada dotyczyøa sugestywno ci i pami ci. I tylko niektóre z tej cz ci mówiøy, e dzieci s bardziej podatne na sugesti ni doro li. Inne tego nie stwierdzaøy. A kilka ródeø podawaøo, e to doro li s bardziej sugestywni od dzieci. Jedna z autorek cytowanych w tej ksi ce stwierdza na koniec: aden zwi zek pomi dzy wiekiem a sugestywno ci ludzkiej pami ci nie zostaø jeszcze udokumentowany.” To, co jako biegøy s dowy mówiø Underwager staøo w jawnej sprzeczno ci z ksi k , na któr si powoøywaø. 105 Zagadnienie omawia Karen A. Olio i William F. Cornell w pracy: Making Meanig, Not Monsters: Reflections on the Delayed Memory Controversy (Znale sens, nie potwora: Refleksje na temat kontrowersji wokóø pami ci odraczanej), drukowanej w: Journal of the Child Sexual Abuse, Vol. 3 (3), 1994. Dost pne tak e w: Trauma, Amnesia and the Denial of Abuse, wydawanej przez Roberta Falconera. Mo esz sprawdzi list w Przegl dzie ródeø pomocy na str. ___ lub zamówi bezpo rednio w Hayworth Press, tel. (800) 342-9678. 106 Richard Kluft, Advanced Treatment of Multiple Personality Disorder (Zaawansowane leczenie zaburzenia osobowo ci wielorakiej). 107 Elisabeth Loftus, w rozmowie prywatnej z Karen Olio, nagranej 1 listopada 1992 roku, cytowana za Olio i Cornellem wedøug: Making Meanig, Not Monsters: Reflections on the Delayed Memory Controversy (Znale sens, nie potwora: Refleksje na temat kontrowersji wokóø pami ci odraczanej), w: Journal of the Child Sexual Abuse, Vol. 3 (3), 1994. W tym momencie u wiadomiøam sobie, e s dowi mo na wmówi wszystko – e nikt nie b dzie wracaø, by sprawdza zgodno opinii biegøych z cytowanymi pracami naukowymi.108 Pod auspicjami New England Association of Child Welfare Directors and Commissioners (Stowarzyszenie dyrektorów i komisarzy Nowej Anglii na rzecz dobra dziecka), Anna C. Salter napisaøa monografi : Acuracy of Expert Testimoy in Child Sexual Abuse Cases: A Case Study of Ralph Underwager and Hollida Wakefield (Trafno opinii biegøych w sprawach o nadu ycia seksualne wobec dzieci: Przypadek zezna Ralpha Underwagera i Hollidy Wakefield). W opracowaniu tym Salter analizuje ponad pi set artykuøów z ksi ki cytowanej przez Underwagera w zeznaniach s dowych i znajduje bez liku mniejszych bø dów i powa nych zafaøszowa , jakich si dopu ciø:109 W swojej ksi ce Accusations of Sexual Abuse Underwager i Wakefield powoøuj si na przykøad na pewne badania „møodszych i starszych dzieci,” gdy w istocie byøy one przeprowadzane na studentach college’u. Tego rodzaju bø dy biegøych s dowych zeznaj cych w sprawach, które rozstrzygaj o bezpiecze stwie i dobru dzieci, s przera aj ce... Wyroki w procesach o pedofilskie nadu ycia seksualne nieraz zapadaj na podstawie opinii takich ekspertów.110 Eksperci s dowi maj zwyczaj przychodzi na rozprawy bez materiaøów naukowych, na które si powoøuj . Zanim druga strona zd y prze ledzi zgodno ich zezna ze ródøami, nieraz ju zapadnie wyrok. Salter pisze: Je li oskar ony zostanie uniewinniony na podstawie nie cisøych zezna biegøych, to nie ma apelacji od wyroku. Od skazuj cego wyroku obrona mo e si odwoøywa , ale oskar yciel od uniewinnienia - nie. To bardzo wa na wiadomo dla psychologów, psychiatrów i pracowników socjalnych, gdy musz oni by czujni i zeznawa w tych sprawach jak naj ci lej. Nie b dzie przesady, je li powiem, e od tego zale y sprawiedliwo .111 CO WIEMY O PAMI CI, A CZEGO NIE Nie znamy odpowiedzi na wiele pyta , ale wiemy na pewno, e istnieje zjawisko potraumatycznej amnezji. Fakt do wiadczania jej przez ludzi wskutek silnej traumy psychicznej, jest – lub powinien by – poza dyskusj . Udowodniono wyst powanie tej amnezji nie tylko w ród ofiar wykorzystania seksualnego w dzieci stwie, ale i w ród weteranów wojennych, u maltretowanych kobiet, je ców obozów, ofiar katastrof i innych osób, które prze yøy ci ki lub przewlekøy uraz.112 Psychoterapeuta David Calof, który pracowaø ju z ponad czterystoma ofiarami nadu y , mówi: Charakterystyczne dla wi kszo ci tych przypadków byøy objawy wspólne z objawami ofiar innych rodzajów traumy, ø cznie z takimi publicznymi horrorami jak bombardowanie Drezna, obozami zagøady, masakrami wiosek w Wietnamie, Gwatemal , Bo ni , polami mierci w Kambod y czy torturami w Brazylii. Podobnie jak osoby, którym udaøo si prze y te publiczne horrory, moi klienci tak samo wykazywali objawy dysocjacyjne, jak chodzenie i dziaøanie we nie, zaburzenia pami ci i PTSD (Posttraumatic Stress Disorder - zespóø stresu pourazowego), retrospekcje (wtargni cia), zakøócenia snu i koszmary nocne. Chcieli pozosta anonimowi, gdy doznawali spoøecznego odrzucenia. Cierpieli na depresje i inne 108 Wywiad z Ann Salter przeprowadzony 16 wrze nia 1993 przez Laur Davis. Monografia ta dost pna jest u Anny Salter w Midwest Center for Psychoterapy and Sex Therapy, 426 Yellowstone Dr., Suite 225, Madison, WI 53719, tel. (608) 829-3880; fax (608) 829-1422. 110 Wywiad z Ann Salter, 16 wrze nia 1993. W ostatnich dziewi ciu rozprawach z udziaøem Underwagera s d cz ciowo lub caøkowicie oddalaø jego opinie. W rozprawie State v. Deloch, 1990 WL48536 (Minn. 1990) S d Apelacyjny stwierdziø: „Zeznanie biegøego nie wiadczy o tym, e naukowe podstawy dla tej teorii (Underwagera o faøszywej pami ci) s rzetelne i szeroko akceptowane w rodowisku akademickim.” W rozprawie Oregon v. Herrick (decyzja s du rewizyjnego) s d przyj ø stanowisko, e „Dr Underwager niewøa ciwe dobraø badania naukowe. Przygotowaø si nierzetelnie i dlatego nie mo na si opiera na tych jego argumentach.” A w sprawie People v. Chuck (Stan Nowy Jork, 26 kwietnia 1988) s d rewizyjny uznaø, e dr Underwager „nie ma kwalifikacji, by wydawa opinii o tym, czy (ofiara) byøa molestowana w dzieci stwie czy nie.” 111 Anna Salter, Accuracy of Expert Testimony... (Trafno opinii biegøych...) str. 3. 112 Pisz o tym Joel Olser Brende i Erwin Randolph Parson: Vietnam Veterans: The Road to Recovery (New York Plenum Press, 1985); Judith Lewis Herman; Przemoc - uraz psychiczny i powrót do równowagi (Trauma nad Recovery) Gda skie Wydawnictwo Psychologiczne, 2002); Bessel van der Kolk: Psychological Trauma (Washington, D.C. American Psychiatric Press, 1987); Jean Goodwin: Rediscovering Sadism, w: Rediscovering Childhood Trauma (Washington, D.C., American Psychiatric Press, 1993), oraz Credibility Problems in Multiple Personality Disorder Patients (Wiarygodno problemów w zaburzeniu osobowo ci wielorakiej) jak i Abused Children, w: Childhood Antecedents of Multiple Personality Disorder (wyd. Richard Kluft, Washington, D.C., American Psychiatric Press, 1985); oraz Frank W. Putnam jr.: Dissociation as a Response to Extreme Trauma (Rozszczepienie osobowo ci jako reakcja na skrajn traum ), równie w: Childhood Antecedents of Multiple Personality Disorder. 109 zaburzenia nastroju. Cz sto mieli skøonno do minimalizowania i racjonalizowania bolesnych prze y bie cych i cierpieli te z powodu uczucia odr twienia, pustki i nierealno ci. Inaczej jednak ni ofiary zbiorowo prze ytych i publicznie uznawanych nieszcz , ofiary wykorzystania seksualnego w dzieci stwie nie wiedziaøy dlaczego czuj si i funkcjonuj w taki sposób. Ich wspomnienia tych zdarze byøy na ogóø fragmentaryczne, tworz c dziuraw mozaik , lub brakowaøo ich caøkiem. Cz sto ofiary te byøy weteranami zajadøych domowych wojen i tragedii, toczonych za zamkni tymi drzwiami pokojów i zasøoni tymi oknami sypial , lub w stodoøach, piwnicach, na strychach i innych miejscach izolowanych przed obcym wzrokiem. O ich obra eniach, ranach i cierpieniu nie pisaøy gazety; nie mówili o nich nawet wiadkowie z rodziny. Rzadko zreszt byli jacy inni wiadkowie poza samymi katami. Prze yte w dzieci stwie gwaøty, lania i egzekucje kodowaøy si wi c w pami ci tych maøych osób we fragmentach, w stanie skrajnego l ku zagro enia i bólu, kiedy ich serca waliøy jak oszalaøe z napøywu adrenaliny. Lub kiedy swoj psychik musiaøy przebywa poza ciaøem. Nie pami taøy wi c potem tych zdarze tak, jak si pami ta spacer po lesie czy dzie w przedszkolu, w tpi c w te fragmenty, do których zachowaø si dost p.113 Dokumentacja potraumatycznej amnezji w ród ofiar wykorzystania seksualnego w dzieci stwie wci ro nie. W gøo nym przypadku ojca Jamesa Portera, mamy ksi dza katolickiego, który przyznaø si do molestowania od pi dziesi ciorga do setki dzieci. Wiele z jego ofiar do wiadczaøo potem amnezji tych faktów, jak cho by Frank Fitzpatrick, pierwszy m czyzna jaki wyst piø przeciw Porterowi do s du.114 Psycholog John Briere i terapeuta Jon Conte przebadali 450 ofiar (420 kobiet i 30 m czyzn) pod k tem ich amnezji doznanych nadu y seksualnych. Pi dziesi t dziewi procent rozpoznawaøo u siebie przed osiemnastym rokiem ycia jaki znaczny okres, w którym nie miaøo adnych wspomnie swojego wykorzystania. Amnezja byøa cz stsza w przypadkach gdy molestowanie miaøo miejsce we wczesnym lub bardzo wczesnym dzieci stwie, gdy powtarzaøo si przez døu szy czas, gdy pochodziøo od wielu napastników i gdy byøo sadystyczne b d brutalne.115 Linda Meyer Williams, pracuj ca na Uniwersytecie w New Hampshire profesor przy katedrze Laboratorium Bada nad Przemoc w Rodzinie, ankietowaøa potraumatyczn amnezj u 129 kobiet, które jako dzieci, ujawniwszy swoje wykorzystanie, przechodziøy pod tym k tem badania w szpitalu, na pogotowiu, w gabinecie terapeutycznym czy w post powaniu s dowym. W owym czasie z tymi dzie mi i ich rodzinami przeprowadzono przesøuchania i zgromadzono dokøadn dokumentacj . Po siedemnastu latach, trzydzie ci osiem procent badanych ofiar - czyli ponad jedna trzecia - nie pami taøa swojego wykorzystania (lub postanawiaøa go nie ujawnia ).116 Psychiatra Judith Herman i psychoterapeutka Emily Schatzow, badaj c grup pi dziesi ciu trzech klientów których wi kszo odkryøa zapomniane wykorzystanie seksualne w dzieci stwie, stwierdziøy, e 74 % z nich - niemal trzy czwarte - znajdowaøo zewn trzne potwierdzenie tych nadu y . Najcz ciej potwierdzaøy to relacje czøonków rodziny pami taj cych te fakty. W innych przypadkach byø to pami tnik, fotografie, rozmowy z innymi ofiarami tego samego napastnika lub przyznanie si samego oprawcy (w kilku przypadkach nawet konfrontowany napastnik próbowaø znów zainicjowa seks!) Dziewi procent znajdowaøo silne poszlaki nie daj ce jednak peønej pewno ci, a jedena cie procent w ogóle nie staraøo si szuka potwierdzenia.117 Tylko sze procent 113 David Calof, Facing the Truth About False Memory, w: The Family Therapy Networker 17, no. 5 (wrzesie pa dziernik 1993, str. 40-41). 114 Dokøadny opis oskar enia ksi dza Jamesa Portera znajdziesz u Elinor Burkett i Franka Bruni w: A Gospel of Shame: Child Sexual Abuse and Catholic Church (Pie wstydu: Ko cióø Katolicki i seksualne nadu ycia na dzieciach), New York, Viking, 1993. 115 John Briere i Jon Conte, Self-Reported Amnesia for Abuse in Adults Molested as Children (Rozpoznawana przez siebie amnezja wykorzystania u dorosøych molestowanych jako dzieci), w: Journal of Traumatic Stress 6, no. 1 (1993, str. 2131). 116 Linda Meyer Williams, Recall of Childhood Trauma: A Perspective Study of Women’s Memories of Child Sexual Abuse, w: Journal of Consulting nad Clinical Psychology 62(6), str. 1167-1176. Autorki s zdania, e z charakteru przeprowadzanych bada wynika, i wi kszo z kobiet, które nie identyfikowaøy swojego udokumentowanego wykorzystania, rzeczywi cie go nie pami taøa: „Wi kszo badanych ujawniaøa zbieraj cej dane osobie intymne szczegóøy ze swego ycia seksualnego oraz i z innych dziedzin, jak przypadki powa nych nadu y fizycznych i emocjonalnych doznanych w dzieci stwie. Nieprawdopodobne jest wi c, aby skr powanie mogøo by u nich powodem zatajania znanych sobie bolesnych faktów. Spo ród tych, które nie przypominaøy sobie nadu y sprawiaj cych, e zostaøy odnalezione w celach tej ankiety, sze dziesi t osiem procent – ponad dwie trzecie – opowiadaøo ankietuj cym o innych seksualnych napa ciach doznanych w dzieci stwie (oznaczaj cych te innych napastników i inne okoliczno ci). Cytowany artykuø, jak i inne zajmuj ce si odkryciami z tego zakresu, mo na zamówi u: Linda Meyer Williams, Director of Research, The Stone Center, 106 Central Street, Wellesley, 61 Roseland St., Somerville, MA 02143. 117 Judith Herman i Emily Schatzow, Recovery and Verification of Memories of Childhood Sexual Trauma (Zdrowienie a weryfikacja wspomnie dzieci cej traumy seksualnej), w: Psychoanalytic Psychology 4. no. 1 (1987, str. 114). Po kopi tego artykuøu mo esz pisa do: Women’s Mental Health Collective, 61 Roseland St., Somerville, MA 021433. Opisuj c przeprowadzone badania Judith Herman dodaøa nast puj ce zastrze enie: „Chc wyra nie podkre li , e wszelkie decyzje o wøa ciwym szukaniu potwierdze i o sposobach, nale aøy do samych klientów i nikogo innego. Nie ofiar, które szukaøy nie znajdowaøo dowodów. W ich zdolno ci do znajdowania potwierdzenia nie byøo wida ró nic mi dzy osobami, które zawsze pami taøy swoje wykorzystanie i tymi, które støumiøy swoje wspomnienia.118 Bolesne jest to, e odkryte przez dorosø ofiar wspomnienia stanowczo za cz sto znajduj potwierdzenie w postaci nowych, bie cych nadu y popeønianych przez tego samego napastnika na innym, nowym dziecku - i to zwykle na wøasnym dziecku dorosøej ofiary.119 Bardzo cz sto te , dopiero owo tragiczne nast pstwo zdarze pozwala reszcie rodziny przyj do wiadomo ci, e dorosøa ofiara mówiøa prawd : Mówiøam matce. Mówiøam braciom. Mówiøam przyrodnim siostrom. Wrzeszczaøam na nich wszystkich by trzymali moj siostrzenic z dala od ojca. Wszyscy my leli, e jestem oszalaø lunatyczk . Matka wprawdzie najpierw mi uwierzyøa, ale po dwóch tygodniach wycofaøa si w zaprzeczanie. Nie umiaøa tego unie . I nikt oczywi cie palcem nie kiwn ø. A teraz jest za pó no. Dopiero teraz, gdy wszystkie nowe dzieci w naszej rodzinie zostaøy wykorzystane przez dziadka, a on sam siedzi, rodzina wreszcie mi uwierzyøa. Nie twierdzimy, e pami wykorzystania jest trafna w stu procentach. Wiemy, e nie jest. Na przykøad Ulric Niesser i Nicole Harsh stwierdzili w swoich badaniach, e wielu ludzi myliøo si lub nie byøo pewnych, gdzie byli i co robili w chwili gdy rozbiø si statek kosmiczny Challenger. Nikt jednak e nie miaø w tpliwo ci, e Challenger si rozbiø, ani e zaøoga zgin øa.120 Podobnie jest ze wspomnieniami wykorzystania w dzieci stwie. Niemo liwe jest aby ofiary mogøy pami ta dokøadnie wszystkie szczegóøy i okoliczno ci. Czas i miejsca mog si miesza ze sob , wiele incydentów molestowania o podobnym przebiegu mo e zogniskowa si w jedno zdarzenie, partii innych nadu y mo e w ogóle brakn , a zdarzenia przed i po mog by niejasne. Jednak rdze tej pami ci, emocjonalna prawda i przekonanie o doznaniu tych nadu y , zachowuje swoj autentyczno (zajrzyj do: Istota prawdy tkwi ca we wspomnieniach w rozdziale Odzyskiwanie wspomnie , str. 37). Jedna z ofiar tak to opisuje: Jest mnóstwo materiaøu, którego nigdy nie poznam. Przecie to zacz øo si jeszcze zanim w ogóle mogøam pami ta . To znaczy, w moim yciu nigdy nie byøo okresu przed wykorzystaniem... Tak wi c wiele jest zakryte i, uczciwie rzecz bior c, szczegóøów nigdy si nie dowiem. Ale mam absolutn jasno co do istoty prawdy - i to mi wystarcza do zdrowienia i budowy nowego ycia. Znam gøówne postacie tego dramatu: znam moich oprawców. Znam rozmiary spustosze , jakie we mnie uczynili. Mo liwe e z czasem odzyskam wi cej fragmentów, ale je li nawet nie, to nie ma znaczenia. Wyøo yøam karty na stóø - co za ulga! ALE JAK MOGèABY ZAPOMNIE TAK RZECZ? Nawet je li intelektualnie ogarniasz zwi zek mi dzy wykorzystaniem seksualnym a potraumatyczn amnezj , mimo to wci mo esz w tpi , aby mogøa zapomnie na kilkadziesi t lat co tak wa nego i strasznego, jak gwaøt prze yty w dzieci stwie. W tpi w to mog tak e te ofiary, które przez caøy czas dokøadnie pami taøy kazirodztwo - im te potrafi nie mie ci si w gøowie, jak mo na zapomnie tak ogromne pogwaøcenia. Jedna z takich kobiet stoczyøa ze sob batali , by uwierzy historiom tych ofiar, które wcze niej nie pami taøy o dawnych nadu yciach: Chodz c do ró nych grup wsparcia typu Dorosøe Dzieci Kazirodztwa, przez lata zastanawiaøam si jak si czuj osoby w procesie odzyskiwania wspomnie . Przecie ja zawsze mogøam pami ta moje wykorzystanie, i to w caøo ci. Czemu im nie udaje si opisa go tak dokøadnie? Ja na przykøad niezwykle dokøadnie pami tam wzór na sukience jak miaøam na sobie, gdy tato pchn ø mnie na øó ko gdy miaøam dziewi lat. I cho chciaøam wesprze te kobiety, byøo mi trudno. Jednak e nast pnego dnia po tym jak skonfrontowaøam ojca z jego molestowaniem, przypomniaø mi si nagle podobny incydent z ojcem, gdy miaøam pi lat. I wróciø do mnie wraz z tak samo ywymi detalami, jak poprzednie, zawsze pami tane fakty molestowania. Dzi jestem absolutnie pewna, e istniej wyparte wspomnienia, ale my l , e bardzo trudno jest przyj to komu , kto sam nigdy tego nie do wiadczyø. wolno nam nakøada na nich obowi zku szukania dowodów, cho niektórzy sugeruj , i robimy tak, by zaspokoi nasz wøasn potrzeb pewno ci.” 118 Judith Herman, „Adult Memories of Childhood Trauma, str. 5. 119 O tym, jak nieujawnione lub zaprzeczone wykorzystanie seksualne mo e z czasem zniszczy wielopokoleniow rodzin , pisze Barbara Smith Hamilton w: The Hidden Legacy: Confronting and Healing Three Generations of Incest (Ukryte dziedzictwo: konfrontacja i leczenie trzech pokole kazirodztwa), Fort Bragg CA: Cypress House, 1992. Istotny w tej relacji jest (znany te z innych przypadków) fakt, e jedne z ofiar zawsze pami taøy - jak autorka b d ca babci opisywanej rodziny - inne odzyskiwaøy wspomnienia zdrowiej c, a jeszcze inne wci w miejscu potwierdzonego wykorzystania maj w pami ci biaøe plamy. 120 Ulric Niesser i Nicole Harsh, Phantom Flashbulbs: False Recollections on Hearing News About Challenger (Zjawisko „lampy bøyskowej:” Faøszywie pami tane okoliczno ci usøyszenia o katastrofie Challengera), w: Affect and Accuracy in Recall: Studies of „Flashbulb” Memories (Afekt a poprawno wspomnie : badania nad zjawiskiem „lampy bøyskowej”), wyd. Eugene Winograd i Ulric Niesser (New York: Cambridge University Press, 1992). WSPOMNIENIA A SPRAWCY WYKORZYSTANIA W naszej debacie mówimy przede wszystkim o wspomnieniach ofiar, a bardzo maøo o pami ci oprawców. Poniewa tak wiele jest niewiadomych na temat pami ci, to dlaczego ludzie twierdz cy, e zostali faøszywie oskar eni, nie zakwestionuj swoich wspomnie z przeszøo ci? Jedna z ofiar pisze: Byøoby rzecz absolutnie racjonaln przyj , e rodzice, którzy dopuszczaj si nadu y , mog tøumi czy wypiera te zdarzenia, jak i zaprzecza im. Wiele ze zøo ci wyzieraj cej z opowie ci oskar onych rodziców brzmi w moich uszach jak zøo kogo , kto zostaø przyøapany, a nie jak ból osoby niesøusznie obwinianej za nie popeønione grzechy.121 Oprawcy seksualni maj siln i zrozumiaø motywacj , by ukrywa tego rodzaju czyny. Na temat takiej ewentualno ci spekulowaø psycholog John Rhead w swoim li cie do Fundacji FMS: Ostatnio m czyzna, klient z którym pracowaøem, przypomniaø sobie w swoim yciorysie zdarzenie, kiedy molestowaø seksualnie pewne dziecko. U wiadomiøem sobie, o ile wi cej powodów do faøszowania wspomnie maj napastnicy ni ich ofiary. Kiedy usiøowaøem wyobrazi sobie sytuacj , w której miaøbym y ze wiadomo ci , e wykorzystaøem seksualnie jedno z moich dzieci, ciarki mnie przechodz i nie umiaøbym nawet opisa tych koszmarnych uczu ... My l , e udr ka psychiczna wynikaj ca z dokonywania takich nadu y , jest przynajmniej tak wielka jak udr ka ich ofiar... Rodzic, który zapewne te kocha swoje dzieci gø bok miøo ci , wykorzystawszy je seksualnie, mo e mie tak wielkie trudno ci w zintegrowaniu tej miøo ci i koszmaru popeønionego nadu ycia, e b dzie d yø do odø czenia si od tych ostatnich... Domy lam si , e taki rodzic b dzie szczególnie podatny na wzmacnianie i hodowanie w sobie wspomnie o szczególnie dobrej, ciepøej i peønej troski relacji ze skrzywdzonym dzieckiem lub dzie mi i nie b dzie chciaø zakøóca tego obrazu pami ci o molestowaniu i zdradzie.122 Wielu seksualnych napastników jest zarazem ofiarami wykorzystania w dzieci stwie. W pewnych wypadkach dokonywane przez nich potem nadu ycia seksualne na dzieciach stanowi , pøyn ce z tzw. przymusu powtarzania, uaktywnienie czy odtworzenie na nowo ich dawnej traumy. Mog oni by , lub nie by , wiadomi swojej wczesnej wiktymizacji i jej zwi zku z bie cym napastowaniem, jednak e wzorce zaprzeczania, tøumienia a nawet zupeønej amnezji, które pomagaj im radzi sobie z ich dzieci c traum , mog tak samo pracowa na rzecz ograniczania ich zdolno ci do dostrzegania i zapami tywania pedofilskich pogwaøce , jakich aktualnie dokonuj . Wi kszo terapeutów zajmuj cych si leczeniem seksualnych napastników stwierdza u nich cz ciej skøonno do zaprzeczania dokonywanym nadu yciom, ni do tøumienia i wypierania tych czynów z pami ci. W niektórych przypadkach jednak støumienie wiadomo ci jest u nich tak silne, e dany oprawca naprawd wierzy, e nie molestowaø. Psycholog Brain Abbott pisze: Wi kszo napastników ma wiadomo tego, co robi , popeøniaj c seksualne przest pstwa, jednak przynosz im one w konsekwencji odraz do siebie oraz poczucie wstydu i winy. Tak wi c, aby zachowa jakie resztki poczucia wøasnej warto ci i szacunku dla siebie, oprawca po prostu wymazuje swoje czyny z pami ci. Nie pami taj c ich, nie musi on (lub ona) doznawa wstydu i odrazy do siebie wi cej si z molestowaniem dzieci. Czasem napastnicy chowaj przed samym sob te zachowania tak gø boko, e przestaj by ich w ogóle wiadomi.”123 Tøumaczy to, dlaczego nawet ci, którym bezapelacyjnie udowodniono ich czyny i skazano za nie, dalej mog wierzy w swoj niewinno i przekonywa o niej. SADYSTYCZNE NADU YCIA KULTOWE Je li istnieje cho maøa szansa, by tylko jedno ujawnione satanistyczne nadu ycie kultowe byøo prawd , to wszystkim potencjalnym ofiarom jeste my døu ni zbadanie i ujawnienie problemu rytualnego sadyzmu seksualnego. - Margaret Smith 124 Jednym ze sposobów, jakimi propaganda „fali odbojowej” usiøuje podwa y wiarygodno doniesie o nadu yciach seksualnych wobec dzieci, jest wykpiwanie najbardziej drastycznych historii ofiar, gdzie mówi one o 121 Mairi Mc Fall, Mama Bears News nad Notes, vol. 10, no. 3, kwiecie /maj 1993. John Rhead, list do Pameli Freyd, adresowany na Fundacj FMS, 1 czerwca 1992. 123 Wywiad z Brianem Abbottem, 9 wrze nia 1993. 124 Margaret Smith, Ritual Abuse: What It Is, Why It Happens and How to Help (Nadu ycia rytuaøowe: Czym s , czemu søu i jak pomaga ), San Francisco: HarperSanFrancisco, 1993, str. VII. 122 torturowaniu i sadystycznych gwaøtach w oprawie parareligijnego rytuaøu.125 Zrozumiaøe bowiem jest, e jako spoøecze stwo nie chcemy wierzy w realno dokonywania, i to bez logicznego powodu, tak niewyobra alnych okropie stw. To wøa nie nasza niezdolno do przyj cia ich za rzeczywisto nara a na nie dzieci, jak i odmawia wspóøczucia dorosøym ofiarom. Ostatnio wywiad z Elie Wiesel, renomowan pisark i ofiar holokaustu, przeprowadziøa Oprah Winfery. W odpowiedzi na zadziwienie dziennikarki tym, jak bardzo „nie do wiary” s jej obozowe prze ycia, Elie Wiesel odrzekøa: „Wøa nie na tak niewiar wiata najbardziej liczyli nasi wrogowie.”126 Stoimy dzisiaj wobec identycznej psychologicznie sytuacji, a zagro enie naszym zbiorowym zaprzeczaniem ma wymiar miertelny. Susan Van Benschoten, psycholog, mówi: Aby zda sobie spraw z zagro enia, jakim jest nie branie powa nie opowiada pacjentów o doznanych w dzieci stwie satanistycznych nadu yciach seksualnych, musimy spojrze na te udokumentowane przypadki, w których ujawniane przez ofiar fakty byøy przez nas najpierw zaprzeczane, a potem znajdowaøy potwierdzenie. Przykøadem tego z dwudziestego wieku jest sekta Johnstown, w Gujanie. Podobnie jak w przypadku holokaustu, informacje o horrorze, jaki dokonywaø si w d ungli, przedostawaøy si do wiata na døugo przed ostateczn tragedi i nie znajdowaøy wiary.127 Chocia historie o sadystycznych nadu yciach rytuaøowych przera aj swoim nagromadzeniem zøa, perwersji i horroru, tak naprawd nie s niczym niemo liwym je li we miemy pod uwag wyst powanie w kronikach kryminalnych ka dego elementu zøa, jakim si posøuguj . O takich przest pstwach søyszymy ka dego dnia. W ksi ce: Bezpieczne przej cie do ocalenia – podr cznik dla ofiar nadu y kultowych, Chrystine Oksana pisze: Wszystkie elementy zøa, jakie satanistyczne i inne kultowe nadu ycia zbieraj razem – nadu ycia fizyczne, nadu ycia seksualne, nadu ycia emocjonalne, kazirodztwo, sadystyczn przemoc, tortury, morderstwa, oszukiwanie, poni anie, manipulacj , warunkowanie oparte na strachu i karach, oraz rozpasan cze dla absolutnej wøadzy – wszystkie te zjawiska mamy w spoøecze stwie pojedynczo. Wiemy równie , e tragicznie cz sto ludzie ø cz si w przest pcze organizacje, by krzywdzi innych z pozycji uzyskanej w ten sposób mocy (od Ku-Klux-Klanu, przez NKWD i SS, po zwykøe i jak e liczne gangi uliczne). Nadu ycia kultowe ø cz tylko te elementy w jedno skupisko. S to organizacje przest pcze, tworzone potajemnie przez grupy, aby móc sprawowa absolutn , szata sk wøadz . Zadawane ofiarom cierpienia maj na celu zniszczy je duchowo, by oprawcy mogli uzyska niesko czon wøadz nad ludzk istot .128 Nie znaczy to, e ka dy opisywany szczegóø jest wiernie pami tany przez ofiary. W istocie gdy mamy do czynienia z tak gø bok , skrajn traum , raczej na pewno spotkamy si z niejasno ciami, znieksztaøceniami czy nawet opisami zdarze , które nie s dosøown prawd . Jedna z ofiar satanistycznego kultu opowiadaøa na przykøad swojej terapeutce, e gdy j molestowano, zostaøa przy niej zabita jaka kobieta. Terapeutka oczywi cie nie miaøa mo no ci wiedzie , co tam si dosøownie dziaøo, ale wiedziaøa, e jej klientka opisuje sw histori najlepiej i najwierniej jak umie. Z czasem, gdy klientka ta poczuøa si zdolna ud wign wi cej odkry , znalazøa do informacji, by zrozumie , e w czasie gdy doznawaøa seksualnego gwaøtu, oprawcy wy wietlali przed jej oczami scen z filmu, w której mordowano kobiet . W jej dzieci cej gøówce - zwøaszcza, e wobec skrajnego zagro enia i bólu - obrazy z ekranu mogøy bez trudu miesza si z dziej c si straszn rzeczywisto ci . Znieksztaøcenia tego rodzaju pochodz te cz ciowo ze sposobu funkcjonowania pami ci w sytuacjach silnego bólu i l ku. Ale te bywaj z rozmysøem stwarzane przez oprawców. Iluzja to cz sty trik w sadystycznych nadu yciach rytuaøowych, maj cy na celu zastraszenie ofiary, wymuszenie milczenia, b d uzyskanie innego typu wøadzy nad ni ; ale te oprawcy stosuj iluzj nieraz dla podwa enia wiarygodno ci jej ewentualnych zezna lub odci cia jej od szukania pomocy. Jednej z dziewczynek zapowiedziano, e b dzie zoperowana, a w jej oø dku zostanie zaszyta bomba. Dziecko milczaøo potem z obawy, e gdy zacznie mówi , bomba wybuchnie i j zabije. 125 W ksi ce Rediscovering Childhood Trauma (Odkrywanie na nowo dzieci cej traumy), str. 95-111, Jean Goodwin proponuje u ywanie poj cia „wykorzystanie sadystyczne” (sadistic abuse) dla okre lenia „ekstremalnie powa nych aktów interpersonalnej przemocy, które jeszcze w latach osiemdziesi tych zeszøego wieku nazywano nadu yciami kultowymi (ritual abuse).” Omawiaj c historyczn ewolucj poj cia „sadyzm,” Goodwin dochodzi do wniosku, e poj cie wykorzystania sadystycznego jest szersze i pozwala na umieszczenie w nim nie tylko nadu y dokonywanych przez sekty satanistyczne czy inne, ale i tych, które ju dobrze rozpoznali my. Autorka pisze: „Je li rozumiemy nadu ycia kultowe jako jedn z form wykorzystania sadystycznego, wtedy inne szerzej dost pne dane podstawowe stan si bardziej u yteczne, jak np. statystyki seksualnych przest pstw sadystycznych, studia nad u ytkownikami sadomasochstycznej pornografii, studia nad przest pcami wojennymi czy opisy sprawców skrajnie gø bokiej przemocy domowej.” 126 Oprah, 16 lipiec 1993. 127 Susan C. Van Benschoten, Multiple Personality Disorder nad Satanic Ritual Abuse: The Issue of Credibility (Zaburzenie osobowo ci wielorakiej a satanistyczne nadu ycia rytuaøowe - kwestia wiarygodno ci), w: Dissociation 3, no. 1 (marzec 1990, str. 25) 128 Chrystine Oksana, Safe Passage to Healing: A Guide for Survivors of Ritual Abuse, (New York: HarperCollins, 1994, przedmowa). Powiedziano jej tak e, i na sam my l o ujawnieniu b dzie bolaø j brzuch i dozna nudno ci. Potem podano jej narkotyk i naci to brzuch, a gdy si obudziøa z ran i we krwi, musiaøa straci nadziej , e to nieprawda. Psycholog Mark Schwartz wyja nia: Dzieci patrz na wiat dzieci cym wzrokiem. Ale bez wzgl du na to, co si dziecku przydarzyøo i co oznaczaøo - zawsze to, co zakodowaøo si w percepcji i pami ci dziecka b dzie okre la , czy dane do wiadczenie byøo dla traumatyczne. Na przykøad je li dziecko jest przekonane, e widziaøo jak zabijano czøowieka, to nawet je li ten czøowiek prze yø, nawet je li nic mu si nie staøo, trauma dziecka b dzie taka jakby na jego oczach nast piø mord.129 W warunkach terroru i tortur ludzie dysocjuj aby chroni swoj psychik przed dostrzeganiem horroru, jakiemu s poddani. Ów ból, l k i rozszczepienie osobowo ci (dysocjacja), w poø czeniu z podawaniem narkotyków, intencjonalnym praniem mózgu i stosowaniu iluzji, sprawia, e nieuknikniony jest tu pewien stopie znieksztaøce pami ci. Jednak e, co podkre la Susan Van Benschoten, znieksztaøcenia te nie umniejszaj ani ci kich przej ofiary, ani ich zasadniczej prawdy kiedy je ujawnia, ani bestialstwa doznanych nadu y : Traumatyczne do wiadczenie nie staje si mniej destrukcyjne przez to, e pami o nim nie jest dosøowna. Ani te aktów oprawczych nie mo emy uzna za mniej brutalne czy nieludzkie dlatego, e posøugiwaøy si technikami iluzji i zmuszania ofiary do patrzenia na cudze cierpienie.130 Niektóre ze sprawozda w mediach na temat sadystycznych nadu y kultowych s szczególnie myl ce, gdy podsycaj powszechne przekonanie, e takich przest pstw nie ma. Przykøadem mo e by gøo na niegdy sprawa McMartin, przeciw której dzieci z jej przedszkola zeznawaøy, e w byøy zabierane do podziemnych tuneli i tam wykorzystywane seksualnie w sadystyczny sposób przez ni i kilka innych osób z personelu. S d uniewinniø wszystkich oskar onycha, a prasa rozdmuchaøa fakt nie znalezienia w budynku przedszkolnym adnych korytarzy, o jakich mówiøy dzieci. Media wylewaøy øzy nad zmarnowanymi na jaøowe ledztwo milionami pa stwowych dolarów, twierdz c, e nie znaleziono dowodów na seksualne przest pstwa w przedszkolu McMartin, bo takich po prostu nie mogøo by . Jednak w 1990 roku, døugo po zako czeniu rozprawy i wyroku (co wykluczaøo mo liwo apelacji) i po tym jak budynek szkolny zostaø sprzedany i zburzony, rodzice wynaj li archeologa, wykøadowc na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, by rozkopaø dziaøk . Gary Stickel, stosuj c si do kierunków podawanych przez dwójk dzieci, odkryø zasypany tunel dokøadnie w przewidzianym miejscu. Odkopany tunel, biegn cy mi dzy dwoma pomieszczeniami klasowymi, zostaø wydr ony po 1967 roku, wkrótce po otwarciu przedszkola McMartin, i mniej wi cej w czasach ledztwa zostaø wypeøniony gruzem i zamaskowany.131 Odkrycie tunelu rzuciøo caøkiem nowe wiatøo na dawn rozpraw i zeznania dzieci. Jak wyja nia Gary Stickel: „Obrona opieraøa si na tym, e w ledztwie nie odnaleziono adnych korytarzy, co stworzyøo koronny argument dla zdyskredytowania zezna i wiarygodno ci dzieci. Istnienie tunelu diametralnie zmieniøo sytuacj . Je li dzieci mówiøy prawd , e byø korytarz, to najpewniej te prawd byøy wszystkie inne zeznania, jakie podawaøy w ledztwie.”132 Jednak e odkrycie tunelu zostaøo ledwie zauwa one przez pras , a zaprzeczanie pewnych osób dochodziøo do takich absurdów, jak np. sugestie, i : „rzekomy tunel okazaø si nork królików!” Sceptycy podnosz krzyk, e nie ma dowodów na istnienie sadystycznych nadu y kultowych. Tymczasem dowody s . Tunele zasypane gruzem i kontenerami z pewno ci nie s królicz nork . Istnieje natomiast okaleczanie zwierz t w celach kultowych. S d najwy szy USA uznaø ostatnio, e takie po wi canie ofiar jako cz praktyk religijnych jest legalne.133 Dzieci ca pornografia i dzieci ca prostytucja przynosz jej producentom i propagatorom dochód roczny w wysoko ci dwóch i póø miliarda dolarów.134 Dzieci s filmowane i fotografowane w czasie dokonywania na nich peønych przemocy, sadystycznych aktów seksualnych.135 129 Mark Schwartz, False Memory Blues, str. 3 Susan Van Benschoten, Multiple Personality Disorder nad Satanic Ritual Abuse (Zaburzenie osobowo ci wielorakiej a satanistyczne nadu ycia kultowe). 131 Tunel biegø w poprzek póønocnego skrzydøa budynku szkoøy pomi dzy klas #4 a klas #3 i dochodziø a do wej cia pod zachodni cian budynku. Zostaø zapeøniony gruzem i zøomem - kawaøkami tablic, pøyt chodnikowych, betonu, puszek, rur i garnków. Gary Stickel podaje, e najdziwniejszym znaleziskiem w tunelu byøy cztery wielkie kontenery, o wysoko ci od póøtorej do dwóch stóp (ok. 50 - 70 cm), jeden z porcelany, dwa z metalu, a czwarty byø czarnym eliwnym kotøem, jaki wedøug søów odkrywcy „byøby wietnym rekwizytem na maskarad halloween.” Wszystkie cztery staøy w pozycji pionowej, w poøowie døugo ci tunelu i najwyra niej musiaøy by tam przez kogo specjalnie wstawione. 132 Gary Stickel, w wywiadzie dla Laury Davis, 17 wrze nia 1993 roku. 133 Ko cióø Lukumi Babalu Aye, Inc. et al. vs. City of Hialeah. Decyzj podj to 11 czerwca 1993 roku (93 Daily Journal D.A.R. 7368). 134 Sadystyczne nadu ycia kultowe s jedn z najefektywniejszych metod takiego kontrolowania dzieci by zmusi je do lepego posøusze stwa i aby mo na je byøo wykorzystywa do prostytucji i produkcji pornografii. Porównaj z histori S. R. Benjamin na str. ___. 135 Kenneth J. Herrmann, Jr., i M. J. Jupp, A Request for Concern: The Sexual Exploitation of Children, testimony before U.S. Attorney General’s Commisssion on Pornography ( danie zainteresowania: seksualna eksploatacja dzieci zeznanie przed ameryka sk komisj prawnicz ds. pornografii) 29 listopada 1985. Tak e Kenneth Herrmann w: Children 130 Wiemy, e przera aj ce akty s dokonywane na dzieciach, ale ta wiedza jest dla nas tak trudna do przyj cia, e próbujemy inaczej wyja nia stwierdzone fakty, by nas nie dr czyøy. Na przedmie ciach Rupert w stanie Idaho znaleziono ciaøo dziewczynki, jeszcze niemowl cia. Wedøug danych policyjnych cytowanych przez Los Angeles Times, dziewczynka byøa po wiartowana, wypatroszona, obdarta ze skóry i spalona.” Kiedy mieszkaj cy w okolicy dziewi ciolatek opisywaø - w zwi zku z ujawnianiem wøasnego wykorzystania seksualnego, któremu towarzyszyøo cz ste wymawianie imion szatana - e byø przy tym wiadkiem okrutnego po wi cenia diabøu maøej dziewczynki i spalenia jej, realna mo liwo sadystycznych nadu y kultowych byøa oczywista. Jednak wøadze uznaøy, e chøopiec zmy la i sfabrykowaøy wøasne „wyja nienie” mierci dziewczynki, która ich zdaniem „zmarøa na zapalenie pøuc, a potem zostaøa po wiartowana i spalona przez oszalaø ze strachu rodzin imigrantów, która trafiøa do USA nielegalnie i pracowaøa 'na czarno' w rze niach Idaho”. Jeden z urz dników wysun ø nawet wersj , e „dziewczynk mogøy okaleczy zabijane tam przez nich zwierz ta.”136 Jednak e sadystyczne zbrodnie, ø cznie z ró nymi grupami satanistycznych kultów, istniej naprawd . Larry Jones, porucznik policji w Biose, stan Idaho, przypomina nam: Nieraz zdarzaøo si nam przesøuchiwa seryjnych morderców, którzy zeznaj c tøumaczyli, e zabijaj dlatego, i czcz szatana. Tak samo mieli my pedofilów twierdz cych, e molestuj i okrutnie gwaøc dzieci, gdy system przekona satanistycznych uwa a torturowanie ich za pozytywn warto . Ka dy detektyw wie, e tzw. zagadkowe morderstwa zdarzaj si w ka dej jurysdykcji i w ka dym stanie.137 Stany Idaho i Illinois wprowadziøy zapis prawny definiuj cy czym jest wykorzystanie kultowe i ustalaj cy specjalne prowizje za ich tropienie, zgøaszanie i stawianie w stan oskar enia.138 I nadu ycia sadystyczne zacz øy by tam skutecznie cigane. Jeden z takich przypadków, udokumentowany przez Jana Hollingswortha w Unspeakable Acts (Niewysøowione akty) ujrzaø wiatøo dzienne w procesie Franka i Iliany Fuster z o rodka opieki dziennej nad dzie mi w Country Walk. Proces zako czyø si udowodnieniem winy obojgu i wyrokami skazuj cymi. Chocia Frank Fuster, mimo mnóstwa niezbitych dowodów, zaprzeczaø wszystkiemu do ko ca i nie przyznaø si nawet w wi zieniu, to jego ona, Iliana, potwierdziøa w zeznaniach, e dzieci byøy przez nich oboje molestowane seksualnie, ø cznie z penetracj waginaln , oraln i analn . Oprawcy je narkotyzowali, oddawali na nie mocz, zmuszali do zjadania odchodów, wi zali, niewolili i poddawali licznym perwersyjnym rytuaøom. Cz zezna dzieci brzmiaøa z pocz tku jak absurdalne fantazje, ale wszystko to znajdowaøo potem wstrz saj c zgodno . Na przykøad niektóre z ofiar mówiøy, e Frank nosiø ”moniaki w pupie”. W czasie rozprawy Iliana ujawniøa, e pudrowaøa m owi genitalia i owijaøa go w pieluch , wkøadaj c mu do odbytu czopki z drobnymi miedzianymi monetami owini tymi kolorow foli .139 Nikt z nas nie chce wierzy w takie fakty, ale dla dobra ofiar SNR - musimy. yj w ród nas dorosøe ofiary sadystycznych nadu y rytuaøowych nosz ce trwaøe uszkodzenia ciaøa na skutek torturowania i maltretowania ich ciaø w dzieci stwie - uszkodzenie tak gø bokie, e dzisiejsi lekarze s najpierw zdezorientowani, a nast pnie przera eni zostawionymi w ciele ladami.140 - obok ogromu spustosze emocjonalnych, mentalnych i duchowych. Sadystyczne nadu ycia rytuaøowe istniej naprawd . Nie wiemy jeszcze jaki maj zasi g, i nie wiemy, czy ka de takie doniesienie ma rzeczywist podstaw . Ale wiemy na pewno, e jest wiele dorosøych i nieletnich ofiar Sexually Exploited for Profit: A Plea for a New Social Work Priority, w: Social Work (listopad/grudzie 1987, str. 523). Herrmann donosi: „W Stanach zjednoczonych jest od stu do trzystu tysi cy dzieci zatrudnianych przymusowo do prostytucji. Wiele kolejnych tysi cy jest wiktymizowanych przez producentów pornografii. [Na caøym wiecie] dzieci s porywane, kupowane od rodziców, opiekunów lub po redników, zabierane z ulicy i adoptowane – legalnie i nielegalnie – w celach wiadczenia usøug seksualnych. Wykorzystywane s najcz ciej do prostytucji i produkcji pornografii. Dla tych potrzeb, a tak e w imi parareligijnych kultów, s te torturowane i mordowane...” 136 Reporta Leslie Bennetts, Nightmares on Main Street (Koszmary na gøównej ulicy), w: Vanity Fair (Targowisko Pró no ci), czerwiec 1993, str. 62. 137 Jak wy ej. Jednym z najcz stszych argumentów osób broni cych si przed prawd o sadystycznych nadu yciach kultowych jest pytanie: „Gdzie w takim razie s ciaøa?” Opieraj c si na wynikach bada P. E. Dietz’a, R. R. Hazelwooda i J. Warrena nad sadystycznymi napastnikami seksualnymi, Jean Goodwin omawia to zjawisko w: Rediscovering Childhood Trauma (Odkrywanie na nowo traumy dzieci cej), str. 106-107: „Ze wzgl du na powszechn trudno w odnajdowaniu ciaø ofiar nadu y kultowych, warto zwróci uwag na fakt, e na 30 badanych [sprawców sadystycznej przemocy], a 20 przyznawaøo si co caøkowitego unicestwiania zwøok swoich zadr czonych ofiar.” Goodwin pytaøa dalej: „Jak bardzo niebezpiecznych jest tych trzydziestu sadystycznych oprawców?” Oto fakty: „Zaledwie 22 z nich zabijaøo, ale tych 22 miaøo na sumieniu 187 wykrytych i udowodnionych sadystycznych mordów... a pi ciu z nich - 122 morderstwa. A 43 procent z nich to sadystyczni pedofile torturuj cy dzieci. Techniki tortur obejmowaøy: bro paln , bolesne penetracje, bicie, ra enie pr dem, przypalanie, amputacje, naci cia, straszenie dzikimi zwierz tami.” Spo ród napastników z tej grupy, b d cych rodzicami, 60 % przyznawaøo si tak e do kazirodztwa. A 30 % miaøo „nieskaziteln opini szanowanych i dobrych obywateli.” 138 Ustawa House Bill No. 817 zostaøa przegøosowana w Idaho w 1990 roku. Publiczny akt #87-1167 zostaø wpisany do kodeksu prawnego Illinois 18 wrze nia 1992 roku. Zapisy prawne przeciw nadu yciom kultowym wprowadzono ju tak e w stanach Louisiana i Missouri, a Kalifornii s one wøa nie pod obradami. 139 Jan Hollingsworth, Unspeakable Acts (New York: Congdon & Weed, 1986). 140 Historia Benjamin na str. ___. cierpi cych wskutek tych przest pstw. Stani cie przed tak prawd i przyj cie jej jest trudne, bolesne i rujnuj ce. Jednak dopóki si na to nie zdob dziemy, b dziemy dalej pozwala na te zbrodnie. Talmud pyta: „Nie dostrzega zøa: czy to nie gøówny grzech dobrych ludzi?” SPOSOBY RADZENIA SOBIE Z NAGONK Poznawanie mechanizmów i sposobów dziaøania nagonki mo e by pomoc i umocnieniem. Je li jednak równolegle czujesz zøo , l k, zranienie czy zdrad przyda ci si z pewno ci pomoc w lepszym zaopiekowaniu si sob w ogniu zewn trznej wrogo ci. Podobnie jak w ka dym aspekcie zdrowienia, i tu rz dzi podstawowa zasada: ty jeste najwa niejsza: twoje uczucia, twoje potrzeby i twoje wybory. W sumie - twoje dobro. Je li jeste zdezorientowana, czujesz l k lub masz w tpliwo ci, na najbli szych stronach dajemy ci asyst przy porz dkowaniu uczu . Je li wzbiera w tobie zøo i chciaøaby zawalczy , znajdziesz sugestie jak zrobi to najskuteczniej. Na pocz tek kilka ogólnych uwag pomocnych w zachowaniu wewn trznej równowagi: Zapewnij sobie wsparcie Propagowane przez nagonk postawy i opinie mog w tobie wywoøywa reminiscencje uczu pierwotnego wykorzystania. Nawet ofiary mocno zaanga owane w procesie zdrowienia bywaj wstrz ni te pomówieniami, wrogo ci , atakami i wpøywami tych rodowisk i nieraz ten materiaø restymuluje w nich dawn traum . Je li tak jest i u ciebie, wzmacniaj swoj sie wsparcia i korzystaj z niej, by móc przepracowa powstaj ce uczucia. Chro sam siebie Nie musisz czyta ka dego artykuøu ani ledzi wszystkich programów mówi cych o „syndromie faøszywych wspomnie .” Je li materiaø w takich audycjach jest dla ciebie zbyt trudny, zrób sobie przerw i unikaj go. Wci opowiadaj swoj histori zaufanym bliskim, których kochasz Nie pozwól by ktokolwiek mógø ci uciszy . Twoje do wiadczenia yciowe s prawomocne i domagaj si dzielenia z innymi, rozumiej cymi osobami, które potrafi søucha z szacunkiem i empati . JE LI W TPISZ W SAM SIEBIE Miej cierpliwo dla wszystkiego, co jest w tobie jeszcze nierozwi zane i ... staraj si kocha same pytania. - Rainer Maria Rilke141 Kiedy przez caøe ycie rodzina ci powtarzaøa, e jeste zøa, zepsuta, w obø dzie i chorych zmysøach, i kiedy - zaledwie zacz øa odrzuca te køamstwa i uczy si sta po wøasnej stronie - co dzie prasa bombarduje ci tymi samymi pomówieniami, podwa aj c twoj pami i zdolno poznania krzywd, jakie przeszøa w dzieci stwie, to mo e ci by ogromnie trudno obroni swój teren. Autentyczno i wa no twojego do wiadczenia, a nawet sama wiara w prawo do wøasnych docieka na temat przeszøo ci, mog by wtedy naprawd zagro one: Jednak wolno w rozumieniu i badaniu wøasnej historii jest najbardziej podstawowym prawem ofiar - na równi z innymi lud mi: Masz w sobie zdolno rozeznawania i nazywania wszystkich wøasnych do wiadcze . Z pewno ci ty wiesz o nich najwi cej, nikt inny - to ty osobi cie je przetrwaøa i yjesz. aden autor, adna terapeutka, specjalista, biegøy, psycholog ani kontratakuj ca grupa, aden artykuø, program ani konsylium rodzinne, nie ma prawa decydowa o tym, czy byøa wykorzystana w dzieci stwie i czy twoje wspomnienia s trafne. Tylko ty mo esz by ekspertem od wøasnego ycia. Twoja prawda zasøuguje na twoje uhonorowanie. Je li odzywa si w tobie mechanizm podkopywania wøasnych wspomnie i samej siebie, mog ci dopomóc nast pne akapity. Wiedz, e w tpliwo ci zwykle s cz ci zdrowienia Cykliczne nawroty i ust powanie zaprzeczania s w procesie leczenia naturalnym objawem.142 Okresowo zalewaj ce ci fale w tpliwo ci nie znacz jeszcze, e twoje wspomnienia s nieprawdziwe; mo esz mie zrozumiaø trudno z trwaøym uwierzeniem w nie. Nawet osobom, które dotarøy do mocnych zewn trznych potwierdze doznanej w dzieci stwie traumy seksualnej zdarzaj si chwile ponownego zaprzeczania jej. Bardzo nieliczne s przypadki, gdy kto na serio my li najpierw, i byø molestowany, by ostatecznie móc cieszy si , e 141 142 Rainer Maria Rilke, Listy do møodego poety. Zobacz rozdziaø: Wychodzenie z w tpliwo ci, str. 39. omin øa go ta tragedia. Pomimo tej mo liwo ci, du o prawdopodobniejsze jest to, e napadowe zaprzeczanie oznacza przejaw powracania do zdrowia. Badaj w jakich sytuacjach od ywa w tobie zaprzeczanie Je li w tpienie zjawia si po przeczytaniu szczególnie wrednego artykuøu, lub po wizycie w domu rodzinnym, lub zaraz po intensywnym napøywie nowych wspomnie , jest to wska nik, e najprawdopodobniej wi si one z tymi zdarzeniami. Je li utrzymuj si døugi czas, w okresach gdy trwasz w równowadze, spokoju wewn trznym i dobrym kontakcie z sob , mo e to oznacza powód do podejrze , e jaka cz twojej historii mija si z prawd . Je li jednak nawet zdarzy ci si odkry , e pewne traumatyczne wydarzenia, o jakich byøa przekonana, nie zaszøy naprawd , nie przekre la to jeszcze wiarygodno ci reszty twoich wspomnie . Mo emy si myli co do pewnych incydentów, a inne pami ta wøa ciwie (zajrzyj do: Istota prawdy tkwi ca we wspomnieniach, na str. 37). Wiedz, e jest powód twojego cierpienia Je li poziom twojego udr czenia jest podobny jak u ofiar molestowania w dzieci stwie, wiedz, e to cierpienie ma jaki gø boki i uzasadniony powód. Nie musi to by zaraz wykorzystanie seksualne, cho mo e. Ale na pewno zalega w twojej duszy co , co nale y zidentyfikowa i zaj si tym. Na pewno nie jeste szalona dlatego, e jest w tobie tyle bólu. Zdrowiej z tego, co ju wiesz Je li na przykøad jeste pewna, e doznaøa nadu y emocjonalnych i porzucenia, a nie wiesz czy byøo seksualne kazirodztwo, skup si na tych pierwszych nadu yciach. B dziesz robi post py w zdrowieniu tak e nie maj c jeszcze sposobu namierzenia i nazwania pozostaøej mo liwej traumy. Je li nie wiesz, to te jest w porz dku Chocia mo esz by niecierpliwa i chcie dokøadnie zna wszystko, co ci wyrz dzono, mo e to wymaga wiele czasu. To kopalnia odkrywkowa; co jest pod spodem, nie ucieknie ci. Daj sobie czas i przyzwolenie na niewiadome. Jest w porz dku, jak czego nie wiesz lub nie jeste pewna. JAK WPèYN LA NA MNIE NAGONKA: HISTORIA RACHEL Rachel jest trzydziestoletni ofiar kazirodztwa, wykorzystywan przez ojca. Mimo e caøe ycie pami taøa pewne aspekty doznanych nadu y , gdy sze lat temu odstawiøa alkohol, zacz øy napøywa jej nowe wspomnienia. Nagonka rozsierdziøa Rachel tak bardzo, e zdecydowaøa wyst powa publicznie. Przez wiele lat yøam zdewastowana kazirodztwem. Czuøam si jakby zostawiøo ono jaki potworny osad na mnie i na moim yciu. Stale próbowaøam go zmy lub zakry , ale byø jak stara farba, co zawsze przebija na wierzch. Zacz øam pi w wieku dwunastu lat. Braøam ka dy narkotyk jaki wpadø mi w r ce - kokain , crack, speed. Paliøam traw , zarzucaøam kwas, kradøam recepty rodzicom. W wieku siedemnastu lat wst piøam do wojska by uciec jak najdalej od domu i rodziny. Cale tamto ycie sp dzaøam w barach. yøam jak kameleon. Zale nie od sytuacji, adaptowaøam si do ka dego otoczenia i ludzi, aby pasowa . Mogøam by kimkolwiek kto zapragn ø - tak bardzo nie miaøam poj cia kim sama jestem. Wchodziøam w dziki, rozpasany seks. Nie byøam wybredna. Ale niech tylko pojawiøo si we mnie uczuciowe zaanga owanie, nie mogøam si podnieci . Albo uprawiaøam seks i wymiotowaøam potem. Albo gdy prze ywaøam orgazm, widziaøam nad sob twarz ojca, albo jego posta w pokoju. Nie rozumiej c dlaczego. Nigdy nie miaøam amnezji na temat tego, e ojciec byø erotomanem uzale nionym od pornografii. Zawsze pami taøam jak nakøaniaø do ogl dania tych spro no ci lub czytaø mi je. Miaø te nagrane pornofoniczne teksty, które mi puszczaø z kaset. Kiedy zamykaø si w øazience z r cznikiem i tymi pismami, nie miaøam w tpliwo ci, co tam robi. Ale to, e nieraz byøam z nim wtedy w øazience - kompletnie wyparøam. Wytrze wiaøam w wieku dwudziestu czterech lat. wiat zacz ø si dla mnie zmienia diametralnie. Po roku abstynencji pojawiøo mi si ywe wspomnienie incydentu seksualnego z ojcem. Dotykaø moich rosn cych piersi. Niesøychanie wyra nie wdziaøam na sobie jego r ce - jeden paznokie miaø nadøamany i mogøabym policzy ka dy wøos na jego palcach. Obraz byø niesamowicie ostry, ywy. Przez nast pne póø roku dostawaøam kolejne retrospekcje. Wypøywaøy na wierzch niemal bez ustanku. Czuøam mnóstwo fizycznych przypomnie , w ciele. Nie miaøam najmniejszych w tpliwo ci, e to prawdziwe do wiadczenia, Wiedziaøam to - z gø bi, z wn trza. Po kilku latach trze wienia, zdrowienia i terapii pojechaøam go zobaczy . Ci gle jeszcze nikomu z rodziny nic nie powiedziaøam, ale my l , e wyczuø, e co si ze mn dzieje. Posadziø mnie przy stole w kuchni i zacz ø opowiada o swoim dzieci stwie - o tym jak byø wtedy krzywdzony. Jak ojciec praø go i wsadzaø mu r czki do ognia. Jak po mierci matki musiaø spa z nim w jednym øó ku. Wymieniaø caø litani krzywd, ale cho o seksualnych nie wspomniaø, wiedziaøam, e to go najbardziej dr czy. Takiego nigdy go dot d nie widziaøam. Zreszt w ogóle z nim wcze niej nie rozmawiaøam, ani razu przez caøe ycie. Mniej wi cej w tym samym czasie zadzwoniøa do mnie starsza siostra, pytaj c, czy przyjad na obiad w wi to dzi kczynienia. Wci nic ode mnie nie wiedziaøa - nic o odkryciach ani zmianach, jakie nast piøy. Powiedziaøam jej: „Nie dam rady przyjecha ; nie wyrabiam si po spotkaniu z ojcem.” Nie byøo tajemnic mi dzy nami, e nas raniø emocjonalnie i l yø, przeszywaj c bluzgami na wylot. Ka da z nas w jakim okresie ycia próbowaøa odebra sobie ycie. Przypomniaøam jej to. Rzekøa: „Tak, wiem... Mam z powodu starego straszliwy ból w dupie.” I rozszlochaøa si do søuchawki. „Wiesz, jest co , co byøo mi dzy mn a ojcem, o czym nikt nie wie” tylko tyle powiedziaøam, a ona wtedy støumiøa szolch, pytaj c: „Wykorzystywaø ci seksualnie?” Nie mogøam uwierzy , e to ona mnie zapytaøa, pierwsza. Rozpøakaøam si . „Tak, robiø mi to.” „I mnie tak samo, te ” usøyszaøam w odpowiedzi. DLACZEGO CHC ZBURZY MOJE ZDROWIENIE? Jak pierwszy raz usøyszaøam o „syndromie faøszywej pami ci” poczuøam si na wskro dotkni ta. Nie mogøam uwierzy w bezczelno tych ludzi! Oto próbuj mi teraz wmówi , e moje do wiadczenia nie s prawdziwe lub prawomocne... Mówi mi, okre la za mnie, czym one s a czym nie s ... Zalaøa mnie fala zøo ci. Potem chwyciøa mnie fala strachu. Do tej pory waham si mi dzy l kiem i w ciekøo ci . W gø bi, w trzewiach poczuøam: „Ci ludzie chc uj odpowiedzialno ci za to, co sami robili. Dlatego chc zrobi ze mnie klamczuch .” Co chwil czuøam si jakbym miaøa znów osiem lat, to wraca przez ostatnie dziewi miesi cy. Dlatego ta nagonka tak mnie rozwala. Znów czuj si jak maøa dziewczynka, która musi komu powiedzie i nikt jej nie søucha. Ka dego dnia staram si j w sobie odnale i ukoi , wysøucha . A to takie trudne, gdy musi si y dorosøym yciem, gra samodzieln i dorosø , gdy w rodku boj si jak wyrzucone z domu dziecko. Natomiast dorosøa ofiara we mnie, wkurzona, gotowa jest na wszystko, by dorwa tych ludzi - by odwróci przeciw nim wszystko co przeciw mnie wygaduj , pokaza czym naprawd jest ta ich filozofia. Ale nie wtedy, gdy zraniona dziewczynka we mnie wije si i szuka bezpiecze stwa - miejsca, gdzie mogøaby schowa si przed tym caøym ujadaniem. To naprawd trudne. Dopóki nie zacz li swojej propagandy, radziøam sobie caøkiem nie le. Doszøam do stanu, w którym nie czuøam si ju taka maøa. Zamieszkaøam moje ciaøo zamiast przebywa gøównie poza nim. Przestaøam dysocjowa . Miaøam kontakt z moimi emocjami. Przestaøam ba si tego, co wi cej mo e tkwi we mnie nierozpoznane. Lada dzie miaøam sko czy terapi . To byøo dla mnie jak otwarcie na nowo rany, która si pi knie zabli niøa. Wszy ciutko tak øadnie zdrowiaøo, a tu trach... Te wywody i szczucie przez FMS skutecznie wszystko zniweczyøo. CZYNI ICH ODPOWIEDZIALNYMI Dynamika w mojej rodzinie opieraøa si na zasadzie: „pokonuj i rz d ” - ka d z nas ojciec trzymaø z dala od pozostaøych, w izolacji. W efekcie nie ufaøy my jedna drugiej i byøy my sobie obce. Nagonka stosuje te same metody. Ka da w naszej wielkiej rodzinie ofiar zdrowiej cych z kazirodztwa i dzieci cych nadu y seksualnych otwieraøa si przed innymi. Dzieliøy my si wzajemnie wszystkim co wiemy i co nowego odkrywaøy my. Prawda ma niesamowit siø . Gdy wszystkie razem j wypowiadaøy my, nie byøo ju tajemnic. A im bardziej zbli aøy my si do prawdy, tym bardziej ci ludzie rozsiewali zasøon dymn , by wiat jej nie ujrzaø, by nie uwierzyø. A rozmiary, rodki i mo liwo ci tej nagonki naprawd mnie przera aj . W sumie, poniewa przeszøam ju kawaø drogi, nagonka nie dotkn øa mnie tak mocno jak inne z nas. I dlatego czuj si zobligowana by wychodzi z pomoc do tych, którzy tak daleko nie zaszli. Jak cho by moja siostra, której powiedziaøam. Lub, ci, którym chc powiedzie , a nie mog . Matka sama jest ofiar kazirodztwa; powiedziaøa to siostrze dziewi miesi cy temu. Te nigdy wcze niej nikomu nie mówiøa, a teraz, w tym klimacie, nie wiem czy powie. I za to czyni odpowiedzialnym ka dego, kto bierze udziaø w nagonce. Za uciszenie mojej matki. Wierz , e s w kr gach nagonki niewinne osoby. Statystycznie musi tak by . Ale moralnie, uwa am, e te niewinne osoby powinny zastanowi si , co teraz robi ofiarom. Temu S winne. Sk d te mog wiedzie , e ci, co siedz obok, to nie zamaskowani pedofile. A sk d w ogóle taka pewno , e liderzy tej organizacji s „czy ci?” Wydaje mi si , e osoby te, je li maj troch rozumu, to musz gdzie ukradkiem si zastanawia : „OK, ja wiem e jestem czysty, ale jak bym si czuø, gdyby si okazaøo, e ten siedz cy obok na zebraniu FMS jest oprawc , który powinien siedzie w celi za molestowanie wøasnych dzieci? Bez wzgl du na to, czy osoby dziaøaj ce w takich ugrupowaniach s oprawcami, czy nie, to ø cz c si ideowo z Fundacj FMS wszyscy dokonuj nadu y , psychicznych emocjonalnych i duchowych, na wcze niej skrzywdzonych ofiarach. To z czym wychodz , zieje nienawi ci . Czemu nie stwierdz po prostu: „Niektórzy ludzie zostali oskar eni faøszywie, ale nie zamierzamy przez to dyskredytowa caøego ruchu ofiar na rzecz ocalenia.” NAGONKA WYSTAWIA DZIECI NA ZAGRO ENIE Na szcz cie „fala odbojowa” nie zasiaøa we mnie w tpliwo ci na temat moich wspomnie . Nie zacz øam my le : „Nic takiego mi si nie zdarzyøo” ale zrodziøa we mnie inn niepewno : „Mo e powinnam nigdy tego nie mówi ?” Moja siostra ma si z tym gorzej, bo cho lepiej pami ta, pow tpiewa, czy to j naprawd skrzywdziøo. Jej m jest alkoholikiem i nie wierzy jej w „takie historie.” Poza tym mieszka dwie przecznice od naszych rodziców, wi c matka regularnie karmi j tekstami w stylu: „Wszyscy mówi , e to terapeutka tak ci namieszaøa w gøowie.” Siostra wci jednak chce mie z nimi kontakt, bo matka pomaga jej przy wnuczkach. A ja køad jej do uszu: „Søuchaj, matka nie chroniøa nas przed ojcem. Jak masz gwarancj , e ochroni twoje dzieci?” I co? Siostra wpadøa nagle którego dnia, zastaj c ojca przy stole, jak czytaø jej maøym dziewczynkom Playboy’a... Tak, ona chce chroni swoje dzieci, ale jej „trudno i nie zawsze si udaje.” A teraz, pod naporem teorii „faøszywych wspomnie ,” ojciec gra na jej w tpliwo ciach. To powa nie zagra a moim siostrzenicom. Wszystkie trzy mieszcz si dokøadnie w przedziale wieku, który mój ojciec, pedofil, lubi najbardziej. Czuj trwog i zøo , e nagonka daje staremu tak przykrywk . Zøo, jakie sieje, widz na przykøadzie wøasnej rodziny - wystawia dzieci na molestowanie. Dzieci s w naszej kulturze i tak strasznie dyspozycyjne; najcz ciej traktujemy je jak mieci. A nagonka chroni i ugruntowuje istniej cy system ich wykorzystywania. Dlatego my l , e wsz dzie daleko jest jeszcze do powstrzymania nadu y . Dlatego my l , e ofiary musz si organizowa i wspiera - i indywidualnie w osobistych kontaktach, i jako solidarna spoøeczno . Musimy by silne, bo to nie tylko kwestia tego, co mnie spotkaøo w dzieci stwie. Chodzi o znacznie wi cej. Chodzi o to co mo e si sta wszystkim naszym dzieciom, je li nie zadbamy. Chodzi o ich ocalenie. Nie afirmuj sobie niczego, na co nie jeste gotowa Je li nie jeste pewna, czy byøa wykorzystana seksualnie, nie zmuszaj si do wyrokowania przedwcze nie. Rozstrzygni cie jest tylko dla ciebie. Mo esz potrzebowa wi cej czasu i przestrzeni. Osoby, które w jakikolwiek sposób ci naciskaj - czy to terapeutki, czy ludzie z grupy wsparcia, czy krewni i bliscy - nie pomagaj ci tym, a szkodz . Ogranicz kontakt z nimi do niezb dnego minimum. Zamiast tego rozmawiaj z lud mi, którzy søysz twoje pytania, szanuj twój wysiøek docieka , i daj ci czas na nie. Oceniaj swoje terapeutyczne zwi zki Je li chodzisz na terapi , omawiaj swoje w tpliwo ci z psychoterapeutk . Je li jest ni osoba prawdziwie wspieraj ca, otwarta na twoje dopytywanie i nie stara si wymóc na tobie konkretnej odpowiedzi, mo esz ufa , e dostajesz etyczn zawodowo pomoc w badaniu wøasnej historii. Na grupowej terapii z kolei, powinna mie poczucie, e jest tam te dla ciebie miejsce, czas i przestrze na dzielenie si wøasnym do wiadczeniem, tak jak ono przebiega, bez „obrabiania” go na t czy inn modø . Nie powinna nigdy czu przymusu naginania swojej prawdy do czyich historii lub oczekiwa jako warunku bycia przyj t i akceptowan w grupie. Twoje dzieci ce do wiadczenia powinny by szanowane i traktowane powa nie, jakiekolwiek by byøy. A kiedy nie jeste pewna, co zaszøo w twoim yciu, jakie zdarzenia gdy byøa dzieckiem, nie powinno by adnych nacisków ze strony grupy na przedwczesne i „na wyrost” uznawanie si za ofiar . Je li nigdy nie braøa pod uwag , e mogøaby okaza si ofiar nadu y seksualnych w dzieci stwie, a twoja terapeutka wciska ci, e ni jeste , albo w wypadku gdy musiaøa dorabia do swojej historii jakie fragmenty, które okazaøy si nieprawd , zwró si po fachow pomoc od kogo naprawd do wiadczonego. Upewnij si , czy wybierasz osob nie maj c wøasnego interesu ani w utwierdzaniu ci , e jeste ofiar , ani w utwierdzaniu ci , e twoje wspomnienia nie s pewne. Pracuj tylko wtedy, gdy wspiera ci kto o otwartym umy le, kto nie wyrokuje, zanim odkryjesz swoj prawdziw histori . Pewna kobieta, rozbita seri prasowych artykuøów na temat teorii „faøszywej pami ci,” w nast puj cy sposób wspomina swoj drog do znalezienia wøasnej prawdy: Poszøam na moj grup dorosøych ofiar kazirodztwa i powiedziaøam: „Te publikacje doprowadzaj mnie do obø du. Czuj si jak wkr cana w drzwi obrotowe. Sama ju nie wiem, czy tu jest moje miejsce, czy nie. Nie wiem, czy to, co mi si przypomina, byøo seksualnym wykorzystaniem i czy w ogóle te wspomnienia miaøy miejsce.” Chciaøam ju odej z tej grupy, ale poniewa nadal napøywaøy mi retrospekcje, postanowiøam zosta do czasu, a mi si to wyja ni. Zaskorupiøam si . Zatrzasn øam. Nie wiedziaøam co mam robi z moimi uczuciami. Du o medytowaøam i nastawiøam si na to, e utkn øam i b d yøa w poznawczym paradoksie. Wreszcie dojrzaøam do uznania, e najwa niejsze dla mnie jest przedrze si przez te w tpliwo ci. Musiaøam rzuci terapi , wi c poszøam do nowego psychoterapeuty. Powiedziaøam mu na wst pie: „Od czterech lat odkrywam w sobie traum , jak prze yøam w dzieci stwie. Wszystko to wygl da mi na wykorzystanie seksualne. Wszystko to odczuwam jak wykorzystanie seksualne. Równolegle zmagam si z tym, co ludzie wsz dzie gadaj o owym „syndromie faøszywych wspomnie .” Chciaøabym, aby uznaø to moje ycie w paradoksie. Oczekuj pomocy, abym mogøa doj do tego, czy naprawd byøam molestowana. Jestem gotowa rozbabra gø biej ten mój zam t, ale potrzebuj twoje pomocy. Nie chc od ciebie opinii, e byøo tak lub siak, ani przypuszcze jak mogøo by . Chc sama doj do tego, co mi si przytrafiøo. Chc , aby pomógø mi obj w posiadanie te moje wspomnienia i do wiadczenia.” Szukaj potwierdze tylko wtedy, gdy sama tego chcesz Nawet je li nigdy nie znajdziesz dla swoich wspomnie niepodwa alnych dowodów, to jaki inny rodzaj potwierdzenia jest zwykle osi galny. W rodzinie Rachel na przykøad, wszyscy wiedzieli, e ojciec popeønia nadu ycia emocjonalne, jest erotomanem i podsuwa swoim dzieciom pornografi (tzw. seksualne nadu ycie bezkontaktowe). Cho nie mógø to by dowód bezpo redniego, kontaktowego jej molestowania, to utkwiø Rachel w pami ci, daj c zewn trzne uwiarygodnienie innych powracaj cych wspomnie . Weryfikacja wykorzystania seksualnego to nie zawsze jest proces bezpo redni. Bardzo niewielu napastników przyznaje si do winy. Cz sto te rodzina nie zdawaøa sobie sprawy z dziaøa oprawcy, lub wiadkowie nadu y nie chcieli dopu ci do siebie tej prawdy. Jednak je li spojrzysz uwa nie na swoj histori , zapewne znajdziesz w niej informacje pomagaj ce ustali , co tam si naprawd dziaøo. Przegl danie starych albumów ze zdj ciami, pami tników, wyci ganie opowie ci rodzinnych - to wszystko mo e ci da lady prowadz ce do sedna. Rozmowy z czøonkami rodziny, którzy byli wtedy blisko, z przyjacióømi domu, nauczycielami, s siadami, psychologiem szkolnym - te mog da jakie wiatøo i informacje. Tak samo kartoteki medyczne. Takie zbieranie informacji niesie jednak pewne ryzyko. Mo esz nie trafi na nic wa nego i pomocnego, a za to narazi si emocjonalnie; takie powroty do domu dzieci cego, kontakty z dawnymi opiekunami i odwiedziny miejsc dawnego bólu mog zachwia tob do gø bi. Dlatego wa ne jest, aby decydowaøa si na takie ledztwo tylko wtedy, gdy jeste gotowa i naprawd chcesz - a nie dlatego, e czujesz czyje naciski lub nie umiesz døu ej wytrzyma bez „solidnych dowodów.” Takie poszukiwania ledcze nie s koniecznym fragmentem leczenia.143 Dopóki nie planujesz pozwa oprawcy do s du, wystarcz ci takie potwierdzenia, które usatysfakcjonuj ciebie; nie musisz mie dowodów w sensie prawnym, zdolnych wytrzyma krytyk i manipulacje adwokatów. (Zajrzyj do: Przepisy prawne nie przekøadaj si na zdrowienie, na poprzednich stronach). Je li rodzina wywleka temat „faøszywych wspomnie ” Je li twoja rodzina wywleka temat „faøszywych wspomnie ”, masz prawo ograniczy , a nawet zerwa z nimi kontakt. Masz prawo - i moralny obowi zek - chroni sam siebie. Gdy nadal przysyøaj ci artykuøy o „nie maj cych swojego zdania kobietach,” którym terapeuci robi „wod z mózgu,” nie musisz ich czyta , je li nie chcesz; mo esz wyrzuca je prosto do kosza. Je li nie masz ch ci lub boisz si rozmawia z bliskimi o swoich wspomnieniach i emocjach, zmieniaj temat, ko cz dyskusj lub wychod . Zawsze znajdziesz kilka opcji. Nauka wøa ciwego dobierania ich do okoliczno ci, tak e jest cz ci leczenia. Nawet je li nie masz pewno ci, czy i co ci wyrz dzono w dzieci stwie, i tak masz prawo stawia granice i uszczupla kontakt z rodzin w takim stopniu jakiego potrzebujesz. Cho mo e to nieraz by trudne - i dla ciebie, i dla nich - nie wiktymizujesz nikogo stawiaj c przed nim granice, nawet gdy caøkiem si od niego odseparujesz. Rób to, co najlepsze dla ciebie; twoje dobro to twoje prawo. Daj sobie tyle czasu ile ci trzeba.144 (Wi cej na temat separowania si od rodziny znajdziesz powy ej, w: Przepisy prawne nie przekøadaj si na zdrowienie). Powstrzymaj si , je li ujawnienie lub konfrontacja mo e wywoøa w nich skrajnie wrogie reakcje Nie rozmawiaj z rodzin na temat wykorzystania, je li nie jeste jeszcze gotowa. Je li nie masz pewno ci co wtedy zaszøo, i je li wci sortujesz i przesiewasz opcje, najlepiej jest odøo y jakiekolwiek konfrontacje. Poczekaj, a zyskasz wi ksz jasno - wtedy trafniej zdecydujesz, czy konfrontacje to dla ciebie najlepsza droga.145 Je li opowiedziaøa rodzinie o swoim wykorzystaniu lub skonfrontowaøa je z napastnikiem, a teraz masz w tpliwo ci, uczciwo nie przynosi wstydu. Zale nie od tego, co dla ciebie najlepsze, mo esz powiedzie zainteresowanym, e przestaøa by caøkiem pewna, ale te mo esz to odøo y , aby si lepiej podbudowa przed t rozmow . Od ciebie te zale y, czy w tym czasie b dziesz podtrzymywa kontakt, czy odsuniesz si by w spokoju zyska wi ksz jasno . Kiedy znajdziesz ju wøasn prawd , omów j najpierw i z lud mi, którym ufasz. Je li wcze niejsza wersja byøa bø dna, sprostuj to przed nimi. Mimo, e nieraz tak trudne, uczciwe dzielenie si i otwarto to zawsze wiatr w agle zdrowienia. Ruch na rzecz ocalenia ofiar nie spoczywa caøy na twoich barkach Je li w efekcie døu szej i gø bszej eksploracji przekonasz si , e nadu ycia seksualne ci omin øy, w porz dku b dzie ogøosi t prawd . Nikomu nie zrobisz przykro ci tym, e nie dzielisz z nim takiego samego typu traumy. Ruch na rzecz ocalenia ofiar nie spoczywa caøy na twoich barkach. 143 Szerzej o poszukiwaniu potwierdze pisz Lana Lawrence i Mary Anne Reilly w: Corroboration nad Evaluation of Delayed Memories of Abuse (Potwierdzenie i oszacowanie powracaj cych wspomnie wykorzystania)” Moving Forward 2, no.4, str. 15-16, oraz w: Research Your Childhood, The Courage to Heal Workbook (Zeszyt roboczy Odwagi Ocalenia). W obu pracach s wskazówki, jak trze wo oceni mo liwe po ytki i szkody z przeprowadzania ledztwa, jak si do niego przygotowa , znale wsparcie, chroni siebie, a tak e w jaki sposób zbiera informacje. 144 Szczegóøy jak radzi sobie z rodzin pierwotn zawarte s w rozdziaøach: Ujawnienie i konfrontacja, na str. ___ i: Rodzina pierwotna, na str. ___. Tak e w: The Courage to Heal Workbook (Zeszyt roboczy Odwagi Ocalenia). 145 Je li jednak w gr chodzi zagro enie dzieci, b dziesz musiaøa jako wywa y mi dzy ich ochron a wøasn . (wi cej danych w ramce na str. ). Tego rodzaju twoje do wiadczenie nie podwa a ani nie uniewa nia do wiadcze osób naprawd molestowanych. To, e ty si pomyliøa , nie znaczy, e myl si one. Jest wi c miejsce i dla ich do wiadcze i dla twoich. Szanuj ich odwag i integralno i oczekuj, e one uszanuj twoj . Pami taj, e mo esz sobie ufa Przede wszystkim ufaj swojemu poczuciu, mówi cemu ci kim jeste i jakie s twoje do wiadczenia. Proces zdrowienia, je li czego dotyczy, to nauki wierzenia samej sobie - wøasnym uczuciom i wøasnej rzeczywisto ci. JE LI CHCESZ Wè CZY SI DO AKCJI Wiele zdrowiej cych ofiar martwi si tym, e obecny klimat niedowierzania mo e zaburzy i wiktymizowa inne ofiary i aktualnie wykorzystywane dzieci. Je li chcesz wø czy si do wspólnej akcji przezwyci ania zaprzecze i lansowanego przez medialn nagonk negatywnego wizerunku ofiar, oto kilka sugestii. Zdobywaj informacje Mimo, e twoje osobiste do wiadczenie wa ne jest samo przez si , przyda ci si mog informacje z innych ródeø - zwøaszcza je li masz do czynienia z mediami. Istniej obszerne materiaøy, analizy i wyniki bada , które mog poprze twoje stanowisko w odpieraniu nagonki. Wiele z nich podajemy w przypisach. Kolejne - w Przegl dzie ródeø pomocy na ko cu ksi ki. Odpowiadaj na listy Czøonkowie ugrupowa tworz cych „fal odbojow ” z pasj l listy, wydzwaniaj do mediów, organizuj si . Maj dy ury telefoniczne, utrzymuj kontakt z mediami, pisz artykuøy, udzielaj wywiadów. Dlatego wa ne jest by ofiary i wspieraj cy je ludzie równie licznie wyst powali. Za ka dym razem gdy w gazecie uka e si jaki znieksztaøcaj cy prawd czy napastliwy artykuø, na redakcj powinna spa lawina naszych listów, prostuj cych i oprotestowuj cych. Hojnie wi c u ywaj pióra lub edytora tekstu. Mo esz dzwoni do rozgøo ni i programów TV lokalnych i ogólnokrajowych - czy to w odpowiedzi na materiaø dyskredytuj cy ofiary, czy z ofert , by teraz z nami zrobili audycj , daj c gøos tak e naszej prawdzie o seksualnej traumie. Wyst puj publicznie Propagatorzy i inspiratorzy nagonki licz przede wszystkim na to, e zamkn nam usta. W naszym interesie jest pozostawa widzianymi i nie da si zakrzycze . Musimy opowiada wiatu prawd o naszym yciu i do wiadczeniach. Je li czujesz si wystarczaj co mocno osadzona w sobie i pewna, by wyst powa ze swoj histori publicznie, masz pot ne narz dzie odporu. Ale nie czuj si w obowi zku korzysta z niego, je li nie jeste przekonana, e to ci pomo e, wzmocni. Wø czaj si w lokalne grupy Spotykaj si w gronie innych ofiar i osób które je popieraj . Ustalajcie wspólne strategie reagowania na dane publikacje i dzielcie si zadaniami. led cie na bie co aktywno i dziaøania grup tworz cych nagonk w waszym regionie - jakie cele atakuj i po jakiej linii. Burza mózgów zaradzi temu w najlepszy sposób. Wymieniajcie ze sob informacje i idee. Mniej l ku, a wi cej siøy, masz do dyspozycji, je li czujesz za sob poparcie i moc grupy. Wst p do organizacji daj cej odpór nagonce Odpieraniem ataków na ofiary zajmuje si wiele organizacji - lokalnych i ogólnokrajowych. Grupy peøni ce søu b pomocy ofiarom, oferuj ce informacje i rodki, dobijaj ce si o reformy prawne i wspieraj ce wiele innych wysiøków na rzecz rozpoznawania zagro e i prewencji dzieci cych nadu y seksualnych - wszystkie te formacje s dobrym narz dziem konfrontowania si z nagonk . Je li pragniesz doø czy do tej pracy swoj cz stk energii i wysiøków, zøap kontakt z ugrupowaniem wybranym ze spisu na ko cu ksi ki. Pami taj: jest w porz dku równie gdy si nie wø czysz Wiele ofiar dostrzega potrzeb dziaøania i czuje ch , ale ze wzgl du na wcze niejsze fazy procesu leczenia s one jeszcze zbyt podatne na zranienie i musz da priorytet ochronie siebie. Jest jak najbardziej w porz dku je li si nie przyø czasz; ochrona samej siebie to najwa niejsza twoja odpowiedzialno . Kiedy si umocnisz, b dziesz miaøa moc, by si ni dzieli . Dlatego podstaw jest zawsze twoje dobro. Pisarka i dziaøaczka Sandra Butler mówi: „Dla dzisiejszej kobiety w naszej kulturze, branie odpowiedzialno ci za siebie sam i wøasne ycie jest najwy szym aktem politycznym.”146 PERSPEKTYWA NA PRZYSZèO 146 Sandra Butler, rozmowa osobista, 10 pa dziernika 1993. Kroki jakie w ostatnich pi tnastu latach zrobili my w rozpoznawaniu nadu y seksualnych na dzieciach i radzeniu sobie z nimi, s i pozytywne, i dalekosi ne. Jako spoøecze stwo zacz li my broni praw dzieci do ycia i wzrastania w rodowisku wolnym od przemocy, maltretowania, wykorzystywania emocjonalnego oraz tajnego seksualnego terroryzmu. Podwa yli my odwieczne status quo - dzieci jako przedmiot podda czej wøasno ci - i w rezultacie nasze z trudem wywalczone zdobycze staøy si celem ataków. Obecna „fala odbojowa” bij ca w ofiary wykorzystania seksualnego w dzieci stwie, stanowi destrukcyjn , podkopuj c siø , której u ycie jest rozmy lne. Jeste my na rozdro u. Jako spoøecze stwo i cywilizacja mo emy albo kontynuowa walk o integralno ka dego dziecka i ka dej dorosøej ofiary, by w ko cu uleczy obecn sytuacj - lub podda si z powrotem zbiorowemu zaprzeczaniu, kolejny raz grzebi c prawd pod gruzami sumienia. Tak wi c post p i wyzwolenie zale y od tego, aby my wci na nowo afirmowali nasze zaanga owanie w spraw ocalenia skrzywdzonych seksualnie ofiar i powstrzymania nadal trwaj cych masowych pedofilskich nadu y . Przeszli my od milczenia na ich temat do mówienia o nich i wiadomo ci. Przed nami jednak wci ogrom pracy. Dzieci nadal s wykorzystywane, w zastraszaj co wysokich liczbach, dorosøe ofiary nadal cierpi i s dyskredytowane, a rodziny nie mog si upora z tymi pogwaøceniami. Aby temu sprosta , musimy kontynuowa wytrwaøe ksztaøcenie kadr - psychoterapeutów, pracowników socjalnych, policji i s downictwa. Uczelnie o profilach od medycznego, przez psychologiczne, pedagogiczne i resocjalizacyjne, a po wydziaøy prawa, musz wø czy do programu zjawisko wykorzystywania seksualnego dzieci i sposoby zaradzania mu.147 Psychoterapeuci i inni specjali ci musz by szkoleni w takim towarzyszeniu leczonym ofiarom, które opieraøoby si na wierze i szacunku dla ich prawdy, autentycznej empatii i profesjonalnym podej ciu. Musimy stworzy warunki rodowiskowe, w których ofiary WSD (wykorzystania seksualnego w dzieci stwie) b d mogøy bezpiecznie wyst powa , ich historie b d przyjmowane serio, a ochrona dzieci przed nadu yciami b dzie miaøa priorytet. Musimy stworzy klimat zach caj cy do otwierania si i uczciwo ci, a nie do postaw obronnych i zaprzeczania - klimat, w którym ludzie b d cy sprawcami wykorzystania b d mogli si przyzna i wzi na siebie odpowiedzialno , zamiast podø cza si do organizacji wzmacniaj cych ich zøo na prawd i zaprzeczanie. Musimy zbudowa programy, w których sprawcy znajd dla siebie pomoc w zaprzestaniu swych seksualnych napa ci na dzieci i leczeniu tego dewiacyjnego, kompulsywnego wzorca. To jest najwa niejsze: leczenie napastników. Edukacja spoøeczna, pomoc ofiarom w leczeniu, penitencjarne rodki zapobiegawcze - to wszystko konieczne i wa ne rzeczy, ale musimy te zmniejsza i w ko cu zatrzyma dokonywanie dalszych seksualnych nadu y i przest pstw na dzieciach. W tym celu konieczne jest rozwini cie wøa ciwego, szeroko zakrojonego leczenia sprawców, zwøaszcza tych jeszcze nieletnich.148 Na arenie s downictwa musimy znale zabezpieczenia gwarantuj ce trafno opinii ekspertów s dowych jak i to, aby ewaluacje, przesøuchania i wyroki wolne byøy od uprzedze i niech ci wobec ofiar. Nale y u ci li granic mi dzy aren prawn , a potrzebuj c prywatno ci aren terapii. Proces uzdrawiania ma swoj integralno , która nie mo e podlega s dowym ocenom czy dywagacjom. Potrzebujemy wi cej bada nad pami ci , potraumatyczn amnezj i sposobami najefektywniejszego leczenia ofiar, które prze yøy wykorzystanie seksualne w dzieci stwie. Potrzebujemy pewno ci, e badania te b d bezstronne i otwarte na szukanie prawdy, a nie manipulowane w stron jakiej politycznej opcji. Potrzebujemy te nade wszystko wdro enia tych bada do rozbudowy sieci o rodków specjalizuj cych si w leczeniu napastników. Musimy stale podkre la , e ofiary zdrowiej ce z WSD s najlepszymi ekspertami od swoich do wiadcze . Wielu specjalistów wypowiada si w ich imieniu, m drze i zawile, wielu te lekcewa y je, obra a, etykietuje, patologizuje i rewiktymizuje. W epicentrum tych burzliwych debat na temat ofiar WSD musimy pami ta , e najgø bsze zrozumienie i najbardziej odkrywcze wgl dy dostajemy wøa nie od nich - od søuchania ich do wiadcze , a nie wywodów naukowych. Mówi o tym psychiatra Roland Summit: Ofiary prowadz nas, a nie my - je. Przypadek po przypadku, post pujemy za nimi w zapomniane obszary ich przeszøo ci - je li tylko jeste my na to gotowi. ... Musimy dopu ci fakt, e wspomnienia kogo , kto prze yø i sam przeszedø drog powrotn do nich, nawet znieksztaøcone i niekompletne, s pewniejszymi drogowskazami, ni nawet najlepsza mapa, wykre lona bez znajomo ci terenu.149 ZIEMIA SI ROZST PUJE 147 Dopiero w ostatnich paru latach niektóre uniwersytety zacz øy przekazywa studentom instrukcje w tej dziedzinie. Jeszcze w 1989 roku, kiedy w ró nych miejscach prowadzili my odczyty dla psychologów, psychoterapeutów, doradców maø e skich, rodzinnych i dzieci cych, pracowników socjalnych, piel gniarek a nawet nielicznych psychiatrów, zadawali my im pytanie: „Kto z was w swojej dotychczasowej edukacji miaø kiedykolwiek zaj cia zwi zane z pomoc ofiarom WSD (wykorzystania seksualnego w dzieci stwie)?” Je li tego dnia dopisaøo szcz cie, na czterysta osób uniosøy si cztery r ce. 148 The Safer Society Program (Program: bezpieczniejsze spoøecze stwo) wydaø wspaniaø seri ksi ek i podr czników do pracy z seksualnymi napastnikami - szczegóøy w Przegl dzie ródeø pomocy na ko cu ksi ki. 149 Roland Summit, Hidden Victims, Hidden Pain: Social Aviodance of Child Sexual Abuse, wyd. Gail Elisabeth Wyatt i Gloria Johnson Powell (Newburry Park, CA: Sage Publications, 1988, str 52). Gdy prawda zostaje raz ujawniona, to bez wzgl du na to, jak usilnie kto próbuje j znów zakopa , wiat nie pozostanie ju taki sam. Ofiary maj dzi odwag mówi to, co od wieków byøo obwarowane najgrubszymi murami milczenia. „Co by si staøo, gdyby cho jedna kobieta opowiedziaøa sw prawd ? ... Ziemia rozst piøaby si nam pod nogami” - mówi Muriel Rukeyser.150 I rzeczywi cie. Ziemia si rozst puje, odsøaniaj c miliony dzieci miliony pogrzebanych milczeniem ofiar wykorzystania seksualnego wszelkich typów. Te, które prze yøy, staj si dorosøymi dzie mi, które - cho cierpi i nierzadko przekazuj to cierpienie dalej - kryj w sobie niespotykan siø d enia do wewn trznej integralno ci i wzrostu. Nie pozwolimy zatka sobie ust. Psycholog John Briere mówi: Moj nadziej czerpi z tego, e wyzwala nas mówienie prawdy. Kiedy kobiety upomniaøy si o prawa wyborcze, czy kiedy niewolnicy zacz li czyta i pisa , czy - na dowolnym przykøadzie - ludzie, którzy byli w jakikolwiek sposób krzywdzeni i pozbawiani praw, zaczynali publicznie mówi o swej krzywdzie i zdobywa narz dzia, nasza kultura ju nie mogøa potem wróci do poprzedniego stanu wyparcia i zaprzeczania. Dlatego, e dzi tyle ofiar wykorzystania seksualnego w dzieci stwie ujawnia swoje krzywdy i sytuacj wiatu, zajd w nim trwaøe zmiany. Wierz , e nie uciszy ich ju adna pow tpiewaj ca i neguj ca propaganda, jaka jest teraz modnym trendem.151 Uczymy si , jako kultura, warto ci odkrywania, po wiadczania i upami tniania prawdy. Ci gle tworzymy pomniki pozwalaj ce nam uzna tragedie, przechodzi ich od aøowanie i uczy si z nich. Mamy Vietnam Veterans Memmorial jak i Name Project’s AIDS. Mamy Ameryka skie Muzeum Holokaustu, na którego otwarciu 22 kwietnia 1993 roku Elie Wiesel mówiøa: Esencj tej tragedii jest to, e nigdy nie zostanie w peøni wypowiedziana. ... Mimo to spoczywa na nas obowi zek próbowania. Nie mówi , znaczyøoby zapomnie . Zapomnie , znaczyøoby zabi ofiary raz jeszcze. ... Pami to nie tylko zwyci stwo nad czasem. To zwyci stwo nad niesprawiedliwo ci .152 Poetka Marge Piercy pisaøa: „Pami jest najprostsz form modlitwy.”153 Mo e wøa nie dlatego, e pami jest tak integraln cz ci naszego istnienia, zdrowienia, przemiany spoøecznej, a nawet naszej modlitwy, ataki na ni tak mocno nas dotykaj . I dlatego na ni s kierowane. Nie mo na post pi naprzód nie czuj c oporu. Wszystkie post powe zmiany spoøeczne wymagaj czasu i zaanga owania wielkiej liczby ludzi po stronie dobra. Nie ma jednak sensu patrze na to optymistycznie lub pesymistycznie. Wa ne jest tylko skupia si na wøa ciwym wøasnym wysiøku, bo gdy dobrze piel gnujesz swój ogród, plony same urosn . Taka jest rzeczywisto ; reszta jest bez znaczenia. Wa ne jest pami ta , e to nie søowa przesuwaj góry, ale nasza praca - wøa ciwa, nakierowana na prawd , praca. Ofiary wykorzystania seksualnego w dzieci stwie, jak i ci, którzy je wspieraj , s gotowi i pal si do niej. Zaszli my zbyt daleko, eby chcie si zatrzyma . __________ 150 151 152 153 Wyj tek z Kathe Kollowitz, w: The Collected Poems of Muriel Rukeyser (New York: McGraw-Hill, 1982). Forest, Wywiad z Johnem Briere, str. 21. Elie Wiesel, For the Dead and the Living We Must Bear Witness, w: Bostonia, 2 (lato 1993, str. 15). Marge Piercy, Black Mountain, w: Avaliable Light (New York: Knopf, 1988).