Czytaj fragment - Publikatornia.pl

Transkrypt

Czytaj fragment - Publikatornia.pl
Kami1ski Lech
Szatniarz
Szatniarz miał oczy ukośne
to spowodowało
że zamienił się w kota
i powiesił się jak palto
- na wieszaku.
1
34567811111119ABC5DECFB1
123456789A8B6C6
EDEBC16ECC1CDE1CDC11B1DE1 !141
!E!"CDC1 CDE1 1 "1 CE!"E1 EDD41 !#1 FF!6$
!"CDC%1!"ECDC1CDE1!B454"CDC1"1F!C&16$
EBD'!1FBCB61B1E D1B'!4165!FC(1
)4!D4"CDE1 !EE1 5!*1 F!'FC+EBD*%1 +!5!'FC$
+EBD*%1 C1 5C1 !E!"CDE1 E*E1 DC1 D!DE61 +E !$
"4 %1 C'D54BD4 161EDD4 1!"!61DCF6BDE1
FC"1C65!FE&1DEDEB16ECE(1
1
)4CDE1,(1
-!D5C51B1C65!F 1FBB1B.C (1
/!54"1'FC+EBD41!7CE10191'DE5415C%11
C65!F1-FB4B5!+1FC&C !"EB11
1
21
1
Halinka Surmacz
Szatniarz- ten niezwykły cykl wierszy Leszka Kami1skiego zafascynował mnie od pocz2tku i sprawił ze zainteresował mnie równie3 Autor. Pierwszy wiersz najpierw wywołał zdumienie, potem u4miech, potem fascynacj5. Jak
mo3na fantazjuj2c co nieco, napisa6 wspaniały wiersz.
Byłam zdumiona, 3e ludzie nie rozumiej2 o co chodzi, to3
to wszystko takie proste, trzeba tylko si5 wczyta6, trzeba
tylko uruchomi6 wyobra7ni5. Co4 odmiennego, innego,
co4 co kazało mi si5 zatrzyma6, co intrygowało, było ciekawe. Oto krzesło, zwykłe krzesło mo3e sta6 si5 potworem tym z rodzaju tylnych.
Szatniarz w swojej szatni przechodził wiele przeobra3e1,
ale tak jak w 3yciu realnym nie zawsze szatniarz ma tylko
do wydania płaszcze, nieraz musi zajmowa6 si5 wieloma
innymi sprawami. I tak w naszej szatani było wiele niespodziewanych zdarze1. A to mróz opanował szatnie, bo
zwyczajnie palacz zaspał. A to znów szatniarz czuł si5
jak robot. Szatniarz był równie3 zegarmistrzem . Pi5kno
tego wiersza odkryłam dopiero niedawno. Przedtem wydawał mi si5 jaki4 nie dla mnie( bo czas niby dla mnie
inaczej ju3 bije). Ale dzi4 inaczej bym napisała. W Zegarmistrzu jest ta przepi5kna zwrotka, pełna poezji. Nie
czytałam dawno tak pi5knej zwrotki jak ta poni3ej.
„Na dworze skakała burza,
taka co wygłupia si5 deszczem ,
i jak dzieci wali piorunami ,
kupionymi na wysprzeda3y
zazdroszcz2c z Olimpu Bogom..”
Prawda… bolesna prawda o czasie który nieraz chciałoby si5 zabi6. W Zegarmistrzu po prostu mistrzostwo 4wiata opisuj2ce czas nie banalnie tylko poprzez pryzmat
21
1
1
pracy szatniarza. Albo nast5pne pi5knie namalowane
piórem nocy bezgwiezdnej z Szatniarza Elektryka:
„Była czarna noc...
ksi53yc po3arły chmury
gwiazdy pochowały si5 po k2tach”.
Jego perypetie z najzwyklejsz2 wymiana bezpiecznika.
Gdzie:
” elektrony swobodnie latały wsz5dzie naigrawaj2c si5
z wieszaków i ludzi.”
Z tych zwykłych niby czynno4ci Autorowi udało si5 stworzy6 wiersz, poezj5. Nie wiem czy kto4 zwrócił uwag5 na
te pi5kne metafory, porównania które w małej mierze tu
cytuje. W jednym z Szatniarzy była zabawna sytuacja
kiedy czytelnik (ja ) zrozumiał zupełnie inaczej to co Autor
miał do przekazania:
„W szatni panował spokój
wieszaki dalej gryzły si5 z paltami
a szatniarz interesuj2cym d7wi5kiem
usiłował u4pi6 stół,
przytulaj2c go delikatnie do policzka,
spokój po szatni roztaczał swój zapach..”
Po przeczytaniu tej zwrotki pomy4lałam: jaki ten szatniarz
wra3liwy nawet ten drewniany stół traktuje z czuło4ci2 ,
przytulaj2c do policzka. A autorowi chodziło o to, 3e
szatniarz po prostu zasn2ł, z policzkiem na stole. Ile miałam z tego 4miechu, dzi4 jeszcze si5 4miej5 gdy to
wspomn5.
1
31
1
Tak wiec nie zawsze do ko1ca rozumiemy wiersz tak jak
miał na my4li autor. Ale my4l5, 3e to bardzo dobrze Cykl
Szatniarzy wprowadził na profilu Jadwigi i Bernardyny
poruszenie. Du3a grupa czytelników nie rozumiała o co
chodzi. Cze46 twierdziła ze to nie jest poezja, ze pod publik5 itd., ale byli i wierni zafascynowani fani tego typu
poezj2. Bo dla mnie to poezja. Nie jest sztuk2 napisa6
wiersz o wio4nie, miło4ci, przemijaniu nawet. Sztuk2 jest
napisa6 na przykład cos takiego jak cykl Szatniarzy. Jest
tu troch5 fantazji, potworów niby nierealnych... w rzeczywisto4ci jednak wszystko jest jak najbardziej realne
i prawdziwe. To na pewno poezja. Ile pi5knych porówna1
, metafor, martwe przedmioty(jak wieszaki )o3ywione
przez autora maj2 tez w sobie cechy ludzkie. No i poza
wszystkim w ka3dym prawie z wierszy du3a doza humoru:). Czekałam zawsze i czytałam z ogromna przyjemno4ci2 i zainteresowaniem. Czytaj2c i analizuj2c dokładnie
ten cykl równie3 wiele mo3na powiedzie6 o Autorze. Dziwiły mnie komentarze niektóre pod innymi wierszami
Leszka w stylu :” no prosz5 jaki Leszek wra3liwy, kto by
po Szatniarzach przypuszczał... itd.” Kto czytał z uwaga
Szatniarza widział i w nim na pewno ogromn2 wra3liwo46
i delikatno46 poety. I na koniec jeszcze jeden cytat ujmuj2cy:)
"Pozbierał gar46 promieni słonecznych
i ulepił z niej kul5,
kul5 wprawił w ruch obrotowy,
niech s2 pory dnia."
Niech s2 nast5pne pi5kne wiersze spod pióra Autora.
Pozdrawiam serdecznie:)
41
1
1
Szatniarz
1
51
1
Szatniarz I...
I...
Szatniarz miał oczy ukośne
to spowodowało
że zamienił się w kota
i powiesił się jak palto
- na wieszaku.
kolczyki...
zaczęły świecić blaskiem
jednostajnie zmiennym rubinów
w nich odwrotnie
usadowionych.
Więc szatniarz...
postanowił obliczyć
całkę hiperbolizacji
nachyloną pod kątem oczywistym
do drugiej pochodnej urojonej
dzielonej przez zero.
Wynikiem było...
zatrzymanie się wszechświata
co spowodowało pewne komplikacje
w II sferze życia!
61
1
1
Szatniarz II
W szatni gryzła nuda...
szatniarz wykręcał się na suficie
a palta zjadały wieszaki,
więc wstał
i ujrzał potwora,
potwory mają wielkie oczy,
był straszny,
miał cztery nogi
rozczapierzone...
na cztery strony świata
piąta była nieobecna.
Z warunku równowagi środka ciężkości
wynika - ze służy do ważnych celów,
a celów było nieskończenie wiele,
lecz gdy się je podzieli przez
nieskończenie wiele zadań,
szatniarz otrzymał jeden podstawowy cel
- usiąść!
Lecz wykazał
się istotną nieumiejętnością,
gdyż potwór należał do tylnych,
a to co z tyłu przecież się nie liczy,
nie ma głosu
i jest niewidoczne.
A potwór był,
i zapraszał drewnianą duszą,
przepełnioną drewnem,
1
71
1
i nim wyścieloną.
......................
Uwaga: gdy potwór utraci swe potworności
należy przeznaczyć go - na spalenie!
81
1
1
Szatniarz – robotem.
W szatni był Ruch..
wielki sobą i nieopanowalny,
płaszcze gryzły się wzajemnie,
nawet wieszaki nie mogły zapanować nad pogodą...
Więc szatniarz został robotem...
daj, wydaj, masz - to słowa zaprogramowane z języka yeti...
komendy do wykonania,
zabroniono - inne słowa i czyny, jako niewskazane,
nawet spacer po suficie, został zakazany.
Więc szatniarz z systemu binarnego przeszedł od
razu na heksagonalny
w tym systemie nic nie jest sobą
9 =11, to świadczy o złożoności umysłu i sprzężeniu
zwrotnym indukcji prostej.
O niespójności uwagi...
To poważnie przyśpieszyło pracę i zezwoliło na pozbycie się niepotrzebnych płaszczy.
Wieszaki wiernie potwierdziły tezę
..........................................................................
I tak odkryto przyczynę ocieplenia się klimatu!
1
91
Kami1ski Lech
ur. 8-12- 1946
Koszalin
[email protected]
Szatniarz miał oczy uko1ne
to spowodowało
2e zamienił si3 w kota
i powiesił si3 jak palto
- na wieszaku.