Szef BBN w "Rozmowie Rymanowskiego"
Transkrypt
Szef BBN w "Rozmowie Rymanowskiego"
Źródło: http://www.bbn.gov.pl/pl/wydarzenia/2219,Szef-BBN-w-quotRozmowie-Rymanowskiegoquot.html Wygenerowano: Czwartek, 9 marca 2017, 02:03 Szef BBN w "Rozmowie Rymanowskiego" W środę, 5 maja br., minister Stanisław Koziej był gościem programu Bogdana Rymanowskiego na antenie telewizji TVN24. Szef BBN Stanisław Koziej prosił, żeby wyrozumiale podchodzić do informacji o leżących w okolicy smoleńskiego lotniska osobistych rzeczach ofiar katastrofy i szczątkach Tu-154. - Każdy popełnia błędy, także ci, którzy tam odpowiadają za zabezpieczenie - mówił w "Rozmowie Rymanowskiego". Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego zwra uwagę, że jest to sytuacja bezprecedensowa zarówno dla strony polskiej jak i rosyjskiej. Stanisław Koziej przyznał jednak, że w tej sytuacji ktoś popełnił błąd. - Nie powinno się tak zdarzyć, aby tak duża jeszcze część resztek z tego samolotu znajdowała się na wierzchu. To znaczy, że nie wszystko zostało zebrane - przyznał i dodał: - Błąd niewątpliwy, ale szybko naprawiony. Szef BBN podkreślał, że teraz najważniejsze jest, żeby wszystkie szczątki pozbierać tak, aby bliscy ofiar katastrofy nie mieli poczucia, że coś nie zostało zrobione i że jakieś osobiste rzeczy zostały pod Smoleńskiem. Jego zdaniem dobrze się stało, że to strona rosyjska prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu. Zwracał on uwagę, że przede wszystkim lot Tupolewa był lotem cywilnym, mimo tego, ze był wykonywany przez pułk wojskowy. W tej sytuacji mają zastosowanie ustalenia międzynarodowe. Według szefa BBN słusznie postąpiono opierając się na sprawdzonych procedurach. - Tutaj, jak rozumiem, zostało zastosowane cywilne prawo międzynarodowe i sądzę, że dobrze, że tak się stało, żeby nie improwizować w sytuacji kiedy wszyscy jesteśmy w szoku - i państwo jedno, i państwo drugie, bo przecież Rosja także przeżyła ogromny szok podkreślił. Stanisław Koziej powiedział także, że w tej sytuacji polskie instytucje działają właściwie i "w miarę operatywnie". Minister Miller, który odpowiada za całość operacji ze strony polskiej, jest bardzo konsekwentnym, spokojnym człowiekiem, rozważnym, a jednocześnie zorganizowanym. Zdaniem szefa BBN nie należy teraz wywierać nadmiernej presji na komisję, ponieważ najważniejsze jest, żeby zadania przed nią postawione zostały wykonane dobrze i dokładnie. Zaznaczył przy tym, że komisja i tak działa już pod wystarczająco dużą presją ze względu na wagę wydarzenia, jakie musi zbadać. Źródło: www.tvn24.pl Generuj PDF Drukuj Powiadom znajomego Tweetnij