żart bd

Transkrypt

żart bd
Sygn. akt VII K 126/13
UZASADNIENIE
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 07 czerwca 2012 r w godzinach popołudniowych na schodach do salonu (...) przy ul. (...) siedział pokrzywdzony
P. D. w towarzystwie kolegi R. W.. W tym czasie od strony centrum miasta nadszedł B. S. w towarzystwie (...).
Kierowali się oni w stronę miejsca zamieszkania B. S.. Około rok wcześniej B. S. pożyczył pokrzywdzonemu kwotę 50
zł i od tego czasu bezskutecznie domagał się jej zwrotu. Oskarżeni B. S. i B. D. gdy dostrzegli P. D. podeszli do niego.
Wówczas pokrzywdzony wstał. B. S. zapytał go czy ma dla niego 50 zł. Gdy P. D. odpowiedział , że nie ma pieniędzy
został uderzony w twarz przez B. D.. Na skutek uderzenia P. D. upadł na schody. Następnie podniósł się i pospiesznie
oddalił się w kierunku znajdującej się obok klatki schodowej prowadzącej do jego mieszkania. Oskarżeni szli za nim
wykrzykując , że zostanie pobity jeszcze nie raz. Gdy P. D. wszedł do mieszkania obecni tam członkowie jego rodziny
dostrzegli , że z rozbitej wargi leci mu krew. Pokrzywdzony poinformował ojca A. D. i brata S. D. (1) , że na dole czekają
na niego oskarżeni. Ojciec i brat pokrzywdzonego zeszli na dół i zastali czekających na klatce schodowej oskarżonych.
W związku z tym, że obaj oskarżeni byli agresywni A. D. i S. D. (1) używając siły wyrzucili ich z klatki schodowej na
zewnątrz . Odchodząc B. S. odgrażał się A. i S. D. (1) , że im tego nie daruje i zostaną pobici. Groźbami tymi wymienieni
mężczyźni mocno się nie przejęli.
Upadając na schody P. D. doznał stłuczenia kości V śródręcza lewego , które to obrażenie naruszyło czynności narządu
ciała na czas poniżej 7 dni.
Przypisanego mu przestępstwa oskarżony B. D. dopuścił się w warunkach recydywy określonej w art.64 § 1 kk przed
upływem 5 lat od odbycia kary pozbawienia wolności w wymiarze ponad 6 miesięcy będąc skazanym za umyślne
przestępstwo podobne. B. D. był między innymi karany na mocy wyroku Sądu Rejonowego w Piszu z dn.16.06.2003r w
sprawie sygn. II K 119/03 za czyn z art.280 § 1 kk na karę 2 lat i 6 m-cy pozbawienia wolności. Wymienionym wyrokiem
skazany został też za inne przestępstwa i orzeczono wobec niego karę łączną 4 lat pobawienia wolności. Wymienioną
karę skazany odbywał w okresie 21.06.2005 r – 21.01.2008 r z zaliczeniem okresu 09.01.2004 r -10.06.2005 r.
/dowód: zeznanie P. D. – k.9v-10v,63v-64,133v-134; zeznanie S. D. (1) k. 6v-7,61v-62,134-134v; zeznanie A.
D. k.3-3v,59-60,134v-135; zeznanie L. D. k.16v-17,135v; zeznanie A. D. k. 18v-19,135v-136; zeznanie K. W.
k.156v;zeznanie R. W. k.156v-157; zeznanie M. W. k.163v; zeznanie M. P. k.17-17v akt postępowania II Ko 1852/13 SR
w Olsztynie; dokumentacja medyczna dot. leczenia P. D. k.26-31; opinia sądowo lekarska k.33; odpis wyroku k.78-79;
informacja KPP w P. ; wyjaśnienia oskarżonego B. S. k.132v-133; wyjaśnienia oskarżonego B. D. k.133 /
Oskarżony B. S. nie przyznał się do popełnienia stawianych mu zarzutów. W swych wyjaśnieniach podał , że
od roku 2011 był winny kwotę 50 zł P. D.. Gdy przechodził w towarzystwie (...) obok zakładu fryzjerskiego D. ,
pokrzywdzony upomniał się o dług. Doszło wówczas między nimi do wymiany słów. Następnie P. D. pobiegł do swego
mieszkania. Oskarżeni w towarzystwie (...). W. ruszyli w kierunku miejsca zamieszkania B. S.. Gdy przechodzili obok
klatki schodowej , gdzie mieszka rodzina D. wybiegli stamtąd A. D. wraz z synami S. i P.. Rzucili się oni na oskarżonych
i bili ich pięściami , kopali oraz wciągali ich do klatki schodowej aby ludzie nie widzieli. Następnego dnia w mieszkaniu
B. S. zjawili się policjanci , którzy widzieli u niego ślady pobicia. Oskarżony zaprzeczył że komukolwiek groził (zob.
wyjaśnienia k.132v-133).
Oskarżony B. D. nie przyznał się do popełnienia stawianych mu zarzutów. W swych wyjaśnieniach podał , że
dokładnie nie pamięta przebiegu zdarzenia , gdyż w tym czasie był pod wpływem alkoholu. Zaprzeczył temu , że groził
P. D. i go uderzył (zob. wyjaśnienia k.50,133).
Sąd zważył, co następuje:
Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom nie przyznających się do winy oskarżonych. Przede wszystkim nie uwierzył
twierdzeniom B. S. , że to on był winien pieniądze pokrzywdzonemu P. D.. Według jego wyjaśnień to P. D. miał powód
aby zaatakować przechodzących oskarżonych , zaś powodu takiego nie mieli oskarżeni. W świetle zeznań członków
rodziny P. D. , którym to zeznaniom Sąd dał wiarę , pokrzywdzony ma problem z alkoholem. W związku z tym zaciąga
różnorodne zobowiązania aby zdobyć pieniądze na jego zakup. Osoby najbliższe dla pokrzywdzonego odnoszą się z
dezaprobatą wobec takiego postępowania P. D.. Trudno zatem uwierzyć , że stateczni ojciec i brat pokrzywdzonego
wyszli z mieszkania aby biciem egzekwować rzekomy dług od B. S. , jak sugerował ten oskarżony. Według Sądu to
pokrzywdzony był od dłuższego czasu dłużny pieniądze B. S. i to była rzeczywista przyczyna wydarzeń. Sąd nie dał
również wiary B. S. twierdzącemu, że został wciągnięty do klatki i dotkliwie pobity przez A. D. i jego synów. Zdaniem
Sądu doszło do szarpaniny między oskarżonymi a A. i S. D. (1) . W trakcie tego zajścia mogły zostać zadane uderzenia,
natomiast w wyniku tego oskarżeni nie zostali pobici tak dotkliwie jak przedstawił to B. S.. Według Sądu okoliczności
spowodowania obrażeń ciała u oskarżonych nie potwierdza żaden wiarygodny dowód. Oskarżeni nie zawiadomili
Policji oraz nie zgłosili się do lekarza. Opisywana przez B. S. wizyta policjantów w jego mieszkaniu w dniu następnym
nie miała miejsca , co wynika z informacji KPP w P. (zob. k. 144) . Sąd nie dał również wiary depozycjom B. S., że oprócz
A. i S. D. (1) w pobiciu oskarżonych brał również udział P. D.. Podzielając zeznania członków rodziny D. Sąd ustalił ,
że P. D. pozostał w domu gdy jego ojciec i brat zeszli na dół. Zdaniem Sądu B. S. twierdził w ten sposób aby wywołać
w Sądzie mylne przekonanie ,że stłuczenie lewej dłoni pokrzywdzonego powstało w czasie gdy bił on oskarżonych. W
związku z poczynionymi ustaleniami Sąd nie miał żadnych podstaw aby dać wiarę wyjaśnieniom oskarżonego B. D.
twierdzącego, że nie uderzył on pokrzywdzonego.
Jak wyżej wskazano Sąd obdarzył zaufaniem zeznania pokrzywdzonego P. D. (k.9v-10v,63v-64,133v-134) oraz
członków jego najbliższej rodziny S. D. (1) (k. 6v-7,61v-62,134-134v) , A. D. (k.3-3v,59-60,134v-135), L. D.
(k.16v-17,135v) oraz A. D. (k. 18v-19,135v-136). Zeznanie pokrzywdzonego koresponduje z innymi dowodami w postaci
dokumentacji medycznej (k.26-31) , opinii sądowo lekarskiej (k.33) jak również częściowo z zeznaniami świadka
R. W. (k.156v-157). Ponadto nie stwierdzono istotnych rozbieżności między zeznaniami wskazanych świadków co
nakazywałoby wątpić w ich szczerość. Wersja wydarzeń wynikająca z powyższych dowodów jest logiczna i spójna ,
czego nie da się powiedzieć analizując wyjaśnienia oskarżonych.
Sąd jedynie częściowo podzielił zeznanie świadka R. W. (k.156v-157). Świadek ten zeznawał w sposób mocno
zachowawczy wielokrotnie zasłaniając się tym , że dokładnie nie widział przebiegu zajścia. Trudno w to uwierzyć
zwłaszcza ,że jak sam świadek przyznał , stał w odległości 3 metrów od P. D.. Według świadka po uprzednim
przywitaniu się z oskarżonymi , P. D. zaczął szamotać się z B. D.. Jak twierdził R. W. P. D. nie upadł na ziemię.
Sąd dał wiarę świadkowi co do tego , że w początkowej fazie zajścia doszło do aktu przemocy, czemu zaprzeczali
oskarżeni. Natomiast nie dał wiary co do opisu przebiegu zdarzenia. Nie jest logicznym w świetle pozostałych dowodów
twierdzenie świadka,że P. D. kłócił się z B. D. a następnie złapał go za ubrania. Pokrzywdzony nie miał żadnego powodu
aby tak uczynić. Zdaniem Sądu świadek z uwagi na fakt zamieszkiwania w najbliższym sąsiedztwie pokrzywdzonego
i oskarżonych nie chciał angażować się zbytnio w sprawie po którejkolwiek ze stron. Dlatego zeznawał pokrętnie oraz
tłumaczył , że wielu szczegółów nie widział ,co oczywiście nie polega na prawdzie.
Z dużą dozą ostrożności Sąd podszedł do zeznań świadków M. W. (k.163v) K. W. (k.156v) oraz M. P. (k.17-17v akt
postępowania II Ko 1852/13 SR w Olsztynie). Relacja M. W. zbieżna jest z wyjaśnieniami oskarżonego B. S.. Sąd nie dał
wiary wyjasnieniom tego oskarżonego a zatem z tych samych powodów nie uwierzył również M. W.. Świadek jest bliską
znajomą oskarżonych dlatego swym zeznaniem chciała ich wspomóc przed Sądem. M. W. twierdziła ,że ojciec i bracia
D. wciągnęli oskarżonych do klatki schodowej a następnie „strasznie ich pobili”. Jak wyżej wskazano A. i S. D. (1) nie
mieli wyraźnego powodu aby tak dotkliwie bić oskarżonych.Poza tym nie istnieją przekonywające dowody świadczące
o tym ,że oskarżeni doznali obrażeń ciała. Dowodem takim nie są zeznania K. W. oraz M. P.. K. W. twierdziła ,że B.
S. miał twarz pobitą do tego stopnia ,że nie widział na oczy. Również świadek M. P. miał widzieć dotkliwie pobitych
oskarżonych wracających do domu. Byli zakrwawieni i mieli podarte ubrania. Budzi zdziwienie ,że po dokonanej na
nich napaści i ich dotkliwym pobiciu , oskarżeni nie zawiadomili Policji ani nie skorzystali z pomocy medycznej. Sąd
dostrzegł ,że K. W. to przyjaciółka B. S. , natomiast M. P. zamieszkuje w sąsiedztwie tegoż oskarżonego. Najwyraźniej
bliskie relacje łączące świadków z oskarżonym były dla nich przeszkodą w obiektywnym zeznawaniu przed Sądem.
Zdaniem Sądu podczas szarpaniny A. i S. D. (1) z oskarżonymi , mogły paść uderzenia , natomiast nie spowodowały
one większego szwanku dla B. S. i B. D.. Podczas zajścia to oskarżeni byli napastnikami inicjującymi jego przebieg,
także nie byli zainteresowani tym aby na miejsce wzywać Policję.
Sąd dał wiarę pozostałym dowodom zawartym w aktach sprawy , w szczególności opinii sądowo lekarskiej (k.33). W
świetle opinii stłuczenie V kości śródręcza lewego , jakiego doznał P. D. , mogło powstać w wyniku upadku i uderzenia
ręką o schody. Sąd nie miał zastrzeżeń do wiedzy i fachowości biegłego K. Z.. Sformułowane przez niego wnioski są
logiczne oraz niesprzeczne z danymi zawartymi w aktach sprawy. Strony nie składały zastrzeżeń co do treści opinii.
Reasumując zebrany materiał dowodowy Sąd nie miał wątpliwości co do sprawstwa B. S. w zakresie obu zarzuconych
mu czynów. Jak wynika z karty karnej oraz odpisów wyroków załączonych do akt (k. 80-81) nie zachodzą podstawy
aby w stosunku do tego oskarżonego przyjąć działanie w warunkach recydywy określonej w art.64 § 1 kk jak wynika to
z aktu oskarżenia. B. S. odbywał karę 1 roku i 8 m-cy pozbawienia wolności orzeczoną na mocy wyroku łacznego Sądu
Rejonowego w Piszu z dnia 12.12.2005r w sprawie sygn. II K 261/05 . Zakończył odbywanie kary w dn. 25.09.2008r .
Karę orzeczoną w wyroku łączym orzeczono za zbiegające się kary za popełnienie występków z art.284 § 2 kk , art. 286 §
1 kk i art. 270 § 1 kk (k.81). Przestępstwa te z uwagi na przedmiot ochrony (mienie , wiarygodność dokumentów) nie są
podobne do przestępstw , których popełnienie zarzucono aktualnie oskarżonemu (wolność). B. S. był ponadto skazany
na mocy wyroku Sądu Rejonowego w Piszu z dnia 21.03.2005r sygn.II K 174/04 za popełnienie czynu z art. 13 § 1 kk
w zw. z art.282 kk na karę 1 roku i 4 miesięcy pozbawienia wolności. Karę orzeczoną tym wyrokiem skazany zakończył
odbywać w dn.25.01.2007r (k.80). Zatem od czasu opuszczenia przez B. S. Zakładu Karnego do dnia 07.06.2012 r
minęło ponad 5 lat.
Sąd również nie miał wątpliwości co do sprawstwa B. D. w zakresie zarzuconych mu czynów. Przyjęto jednak, że oba
zarzucone temu oskarżonemu czyny stanowią w rzeczywistości jeden czyn zabroniony kwalifikowany z art. 191 § 2 kk
w zb. z art.157 § 2 kk w zw. z art.11 § 2 kk w zw. z art.64 § 1 kk. Zdaniem Sądu brak jest podstaw aby zachowanie B. D.
polegajace na wypowiedzeniu gróźb wobec P. D. wyodrębnić jako osobny czyn zabroniony. Między użyciem przemocy
przez oskarżonego a wypowiedzeniem przez niego gróźb minęła krótka chwila. Oba zachowania skierowane były wobec
tego samego pokrzywdzonego. Ponadto tożsamy był cel z jakim działał oskarżony. Jego działanie nakierowane było
na wyegzekwowanie od pokrzywdzonego wierzytelności na rzecz B. S..
Orzekając w przedmiocie kary Sąd kierował się zasadami i dyrektywami sądowego wymiaru kary określonymi w
art.53 § 1 i 2 kk. Sąd miał na uwadze przede wszystkim to ,że zdarzenie z dnia 07.06.2012 r zarówno w przebiegu
jak i w skutkach było w istocie dość błahe. Jako błahe ocenili je również pokrzywdzeni w niniejszej sprawie. Nie
mogąc przez około rok czasu odzyskać swych pieniędzy B. S. uciekł się do gróźb karalnych wobec nierzetelnego
dłużnika jakim okazał się być P. D.. Nieterminowość pokrzywdzonego w niczym nie usprawiedliwiała zachowania
oskarżonego .Mimo tego , kara pozbawienia wolności za czyn tego oskarżonego to reakcja zbyt surowa i nieadekwatna
do stopnia jego winy , której stopień nie jest znaczny. Agresja oskarżonego spotkała się z reakcją ze strony ojca i
brata pokrzywdzonego , którzy używając siły wyrzucili natrętnych oskarżonych z klatki schodowej . A. i S. D. (1) nie
zaprzeczyli temu ,że mogli zadawać ciosy obu oskarżonym. Należy zatem przyjąć ,że oskarżony ucierpiał w wyniku
zajścia , choć nie w takim stopniu jak usiłował to wmówić Sądowi. Sąd uznał ,że adekwatną do stopnia zawinienia i
stopnia szkodliwości społecznej przypisanemu B. S. czynu z art.191 § 2 kk jest kara ograniczenia wolności. Dlatego
przy zastosowaniu art.58 § 3 kk wymierzył temu oskarżonemu karę 6 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem
wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cel społezny w wymiarze 24 godzin w stosunku miesięcznym
(pkt I wyroku). Wykonywanie pracy w ramach orzeczonej kary zadziała wychowawczo na oskarżonego , przyniesie
również pożytek społeczeństwu. Oskarżony B. S. był wprawdzie wielokrotnie karany sądownie na kary pozbawienia
wolności (k.171) , co jednak nie odwiodło go od zachowania niezgodnego z porządkiem prawnym. Sąd ma jednak
nadzieję ,że w czasie wykonywania pracy na cel społęczny oskarżony będzie miał sposobność do przemyślenia swego
zachowania i wyciągnięcia właściwych wniosków na przyszłość. Odnośnie drugiego zarzuconego oskarżonemu aktem
oskarżenia czynu Sąd stanął na stanowisku,że z uwagi na minimalny ładunek społecznej szkodliwości , nie jest on
godny kary. Oskarżony wypowiedział groźby pobicia wobec A. i S. D. (1) w odpowiedzi na użycie przez nich siły wobec
jego osoby. Biorąc pod uwagę kontekst sytuacyjny , wypowiedź oskarżonego zabrzmiała raczej jako żart. Mniej więcej
tak słowa oskarżonego odebrał A. D. ,który określił je jako „rzucone na wiatr” ( k.134v). Pokrzywdzeni po wyrzuceniu
oskarżonych z pomieszczenia klatki schodowej nie zawiadamiali o zdarzeniu Policji uznając ,że sytuacja tego nie
wymagała. A. D. uczynił to dopiero w dn.29.06.2012r po tym jak nieustalony mężczyzna wszedł w dniu 24.06.2012r na
teren jego posesji przy ul. (...) i wypowiadał wobec niego groźby karalne. Pokrzywdzony sądził ,że zaistniały incydent
ma związek z wydarzeniami z dnia 07.06.2012r i stoi za nim B. S.. Nie ma jednak dowodów na istnienie takiego
powiązania , czego wyrazem jest postanowienie Prokuratora o umorzeniu postępowania w zakresie zdarzenia z dnia
24.06.2012r (k.73). Oceniając czyn zarzucony B. S. jako drugi pod kątem okoliczności wymienionych w art.115 § 2
kk Sąd zdecydowal postępowanie w tym zakresie umorzyć na zasadzie art.17 § 1 pkt 3 kpk w zw. z art.1 § 2 kk (pkt
II wyroku) .
Za popełnienie przypisanego B. D. występku z art. 191 § 2 kk w zb. z art.157 § 2 kk w zw. z art.11 § 2 kk w zw. z art.64 §
1 kk Sąd wymierzył temu oskarżonemu na podstawie art.191 § 2 kk w zw. z art.11 § 3 kk karę 6 miesięcy pozbawienia
wolności (pkt III wyroku). Należy zauważyć ,że B. D. zastosował przemoc wobec P. D. uderzając go w twarz a
następnie groził mu pobiciem. Sąd uznał ,że stopień zawinienia tego oskarżonego jest wyższy niż w przypadku B. S.
,który nie stosował przemocy wobec pokrzywdzonego. W wyniku upadku na schody pokrzywdzony doznał stłuczenia
lewego śródręcza. Poza przemijającymi dolegliwościami bólowymi obrażenia doznane przez P. D. nie wiązały się z
poważniejszymi konsekwencjami (zob. karta informacyjna k.28). W trakcie wizyty w Pogotowiu (...) pokrzywdzony
otrzymał skierowanie do (...) , jednak nie zdecydował się na podjęcie dalszego leczenia (k.12). W czasie zajścia od
ciosów zadawanych przez A. i S. D. (1) ucierpiał również oskarżony B. D.. Podczas zdarzenia B. D. znajdował się pod
działaniem alkoholu , jego działanie było impulsywne i nieprzemyślane. Na jego niekorzyść świadczy również jego
wielokrotna karalność i działanie w warunkach recydywy. Sąd uznał ,że wymierzona oskarżonemu kara pozbawienia
wolności jest adekwatna do stopnia jego zawinienia oraz stopnia szkodliwości społecznej przypisanego mu czynu.
Mimo uprzedniej karalności oskarżonego B. D. Sąd dopatrzył się po jego stronie pozytywnej prognozy uzasadniającej
warunkowe zawieszenie kary pozbawienia wolności. Po zwolnieniu go w dn.12.04.2013 r z Zakładu Karnego oskarżony
przebywa w miejscu swego zamieszkania i przestrzega porządku prawnego. Wprawdzie był on wielokrotnie karany ,
jednak nie jest to okoliczność wykluczająca zastosowanie wobec niego instytucji z art.69 § 1 i 2 kk. Dlatego Sąd w
oparciu o przepisy powołane w pkt IV wyroku zdecydował warunkowo zawiesić wykonanie orzeczonej wobec B. D.
kary pozbawienia wolności na maksymalny okres próby 5 lat i na podstawie art.73 § 1 kk oddał go w tym okresie pod
dozór kuratora sądowego. Mimo uprzedniej karalności oskarżonego zdecydowano dać mu szansę na trwałą poprawę
postępowania.
Na podstawie art. 46 § 1 kk Sąd orzekł wobec tego oskarżonego zadośćuczynienie w kwocie 100 zł na rzecz P. D.
(pkt V wyroku). Za zadośćuczynieniem w symbolicznym wymiarze przemawiało to , że obrażenia ciała doznane przez
pokrzywdzonego były powierzchowne a nadto to, że w czasie zajścia ucierpiał również oskarżony.
Na podstawie art.630 kpk Sąd wydatkami postępowania w części umarzającej postępowanie wobec B. S. obciążył
Skarb Państwa (pkt VI wyroku).
W oparciu o przepisy powołane w pkt VII wyroku Sąd zasądził wynagrodzenie na rzecz adw. J. G. za obronę z urzędu
oskarżonego B. D..
Z uwagi na trudną sytuację majątkową oskarżonych Sąd zwolnił ich od obowiązku ponoszenia kosztów sądowych
przejmując je na rachunek Skarbu Państwa.
Zarządzenie:
- odnotować;
- odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć PR w P.;
- za 14 dni lub z apelacją.
P., dnia 17.03.2014 r