Korytarz II - Muzeum Narodowe we Wrocławiu
Transkrypt
Korytarz II - Muzeum Narodowe we Wrocławiu
Płaską pokrywę naczynia z puklowanym środkiem wieńczy mosiężna gałka. Okrągła dźwignia przy uchwycie dzbana umożliwiała wygodne unoszenie pokrywy kciukiem podczas nalewania. Szeroka, kolista stopa z podwiniętymi krawędziami zapewniała naczyniu stabilność. Na rytym kartuszu poniżej wlewu wypisano datę fundacji – „”, nazwiska i imiona sześciu fundatorów naczynia – starszych cechu rzeźników oraz godło cechu – dwa skrzyżowane topory i narzędzie do wyrobu kiełbasy. TKANINY Tapiseria, WROCŁAWSKI WARSZTAT KOTLARSKI, Dzban cechu wrocławskich rzeźników z Nowych Jatek, 150 zwoje wici akantowej wykonane w technice repusowania i podkreślone rytem. Gęsto punktowane tło ornamentu roślinnego uwydatnia jego lśniącą powierzchnię. Wełna, jedwab, len; × Dawniej (od ) w Szkole Książęcej w Brzegu, od jako depozyt w Śląskim Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności (Schlesisches Museum für Kunstgewerbe und Altertümer) Nr inw. III- Tapiseria (z fr. tapisserie – obicie ścienne, Korytarz II meblowe; tapis ‘dywan’, ‘kobierzec’) to jednostronna tkanina dekoracyjna, wyrabiana na krosnach tkackich i przypominająca obraz. W czasach renesansu na tapiseriach (nazywanych inaczej arrasami lub gobe- ZŁOTNICTWO linami) przedstawiano najczęściej sceny W gablocie umieszczono zabytki złotnictwa o tematyce biblijnej, mitologicznej lub (wyroby ze srebra i złota) okresu manieryalegorycznej. Popularne były także wy- zmu i baroku. Ustawione zostały w dwóch obrażenia zwierząt i krajobrazów oraz grupach jako sprzęty kościelne przeznaczomotywy heraldyczne. Na prezentowanej ne do sprawowania kultu (np.: kielich mszaltkaninie, wśród stylizowanych kwiatów, ny, puszki na komunię, ampułki, kadzielnica) umieszczono dwie tarcze herbowe Jerzego oraz wyroby świeckie (np.: puchary, kufel, II (-), księcia legnicko-brzeskie- kubki, dzbanek, kociołek, łyżki, waza). Ilugo z rodu Piastów, oraz jego żony Barbary strują one zjawisko rozkwitu złotnictwa na (-), margrabianki brandenbur- Śląsku, jakie dokonało się między . poł. XVI skiej. Gobelin został utkany w warsztacie w. a połową wieku XVIII. zamkowym w Brzegu. Jego kwieciste Na wystawie znalazły się dzieła znanych, tło przywodzi na myśl słynne w owym często wybitnych złotników, w większoczasie francuskie wyroby gobeliniarskie ści śląskich, identyfikowanych dzięki po(fr. mille fleurs ‘tysiąc kwiatów’). Napisy wszechnie przyjętemu systemowi znakona tkaninie informują, że w roku wania wyrobów. Znakowanie, zwane też wspomniana para książęca z łaski Bożej puncowaniem, to wybijanie specjalnym wzniosła szkołę. stemplem (puncyną) znaku miejskiego Gimnazjum Książęce (Gimnasium Illu- i mistrzowskiego danego złotnika (zastrae – znakomitą uczelnię humanistycz- zwyczaj jego inicjałów). Zaprezentowaną) Jerzy II zbudował dzięki dochodom ne dzieła to wyroby mistrzów, głównie odebranym brzeskiej kolegiacie św. Ja- z Wrocławia, Nysy, Głogowa i Oławy, dwigi oraz podatkowi na ten cel nałożo- m.in.: Caspara Pfistera, Euchariusa Rihera, nemu na wszystkich poddanych. Władca Jacoba Hedelhofera, Gottfrieda Vogla mł., podarował szkole bogaty księgozbiór, miał Gottfrieda Heynera, Christiana Mentzla także wpływ na program nauczania, dbał, mł., Johanna Christopha Müllera. zatrudniając wybitnych pedagogów, o jej Prace złotników śląskich umieszczono należyty poziom. Rządy Jerzego II trwały również w eksponowanych na wystawie prawie czterdzieści lat i należały do naj- zespołach zabytków związanych z obypomyślniejszych w dziejach księstwa. Za czajami miejscowych cechów rzemieśljego czasów Brzeg zyskał nie tylko okazały niczych (wilkomy, tarcze trumienne). gmach uczelni, ale i ratusz miejski. Jerzy Prezentowane wyroby złotnicze czasów maII rozbudował też własną siedzibę. Zamek nieryzmu i baroku świadczą o tym, że także brzeski, zachowany do dzisiaj, należy do na Śląsk docierały wyraźne wpływy czołonajciekawszych renesansowych rezyden- wych ośrodków złotnictwa europejskiego cji na Śląsku. – Niderlandów, Norymbergi i Augsburga. Abraham I Lotter (?), złotnik (ur. w Augsburgu, zm. tamże) Puchar zwany „pucharkiem św. Jadwigi”, - Tapiseria, Srebro repusowane, odlewane, złocone, szkło; , × , Pochodzi z Augsburga 151 Nr inw. V- mi w punktach połączeń. Zamierzoną Relikwie oraz przedmioty pamiątko- orientalizującą formę ma ryty w złocowe związane ze świętymi oraz innymi nym podniebiu przykrywy ornament sławnymi postaciami zawsze budziły wstęgowy wzorowany na podobnych mopowszechne zainteresowanie. Obiekty tywach zaczerpniętych ze sztuki arabskiej. tego rodzaju wchodziły w skład pre- Powiązanie szesnastowiecznego pucharu cjozów przechowywanych w skarbcach z osobą św. Jadwigi ma charakter legenkościelnych, prywatnych lub publicznych darny i zostało podkreślone przez wtórne gabinetach osobliwości, skarbcach ratu- umieszczenie na spodzie naczynia daty szowych. Popularną na Śląsku postacią „MCCXXXVII” (), odnoszącej się do związaną z historią tego regionu była czasu życia świętej. Dwa bardzo podobne księżna z Trzebnicy – św. Jadwiga. Żyjąca puchary w zbiorach Kremla w Moskwie, na przełomie XII i XIII w. (ok. -) z których jedno naczynie zawiera sygnażona księcia wrocławskiego Henryka Bro- turę autora, pozwalają przypisać wrocławdatego była wzorem idealnej żony, bole- ski eksponat złotnikowi augsburskiemu śnie doświadczonej przez los matki i cie- Abrahamowi I Lotterowi. szącej się autorytetem wśród poddanych władczyni. Księżna Jadwiga – po śmierci Johann Christoph Müller, złotnik męża w i zgonie syna Henryka II Po(ur. we Wrocławiu, zm. bożnego w r., po śmierci większości tamże) z dziewięciorga swoich dzieci – wstąpiła Kielich mszalny, do klasztoru trzebnickiego, gdzie spędziła Srebro częściowo złocone, trybowaresztę życia i została pochowana, a wkrótce ne, wycinane; wys. (w ) kanonizowana. Pochodzi ze Śląska Jednym z bardziej oryginalnych przeNr inw. V- jawów popularności patronki Śląska Do najważniejszych naczyń w obrzędach w czasach nowożytnych były tzw. pu- liturgicznych Kościoła katolickiego nacharki św. Jadwigi – szklane naczynia leżą kielichy mszalne. Od średniowiecza wiązane z osobą świętej. (W kolekcjach śląskich zgromadzono około sztuk). Część z nich ma cechy pucharków syryjskich z XIII i XIV wieku. Naczynie prezentowane na wystawie pochodzi z . poł. XVI w. i powstało w jednym z najlepszych ośrodków złotnictwa europejskiego – Augsburgu. Renesansowy puchar składa się ze szklanego cylindra zamkniętego w złotniczej oprawie z esowatym uchwytem i puklowaną przykrywą na zawiasie. Przejawem aktualnej mody są repusowane, odlewane i ryte manierystyczne ornamenty groteskowe (cokół podstawy z nagimi postaciami mężczyzn i kobiet), ornamenty wstęgowo-cęgowe, maszkarony, wicie roślinne (wlew) i popiersie (zwieńczenie uchwytu). Ażurowy kosz osłaniający środkową część naczynia składa się z gęstych zwojów srebrnego JOHANN CHRISTOPH MÜLLER, ZŁOTNIK, Kielich filigranu w postaci kół i rozet z kulka- mszalny, 152 ABRAHAM I LOTTER ?, ZŁOTNIK, Puchar zwany „pucharkiem św. Jadwigi”,- 153 154 nadawano im charakterystyczne kształty oraz zdobienia podkreślające specjalne przeznaczenie. Większość dawnych kielichów mszalnych miała trzy części: okrągłą lub wieloboczną stopę – podstawę naczynia, trzon z guzem pośrodku, tzw. nodusem do chwytania kielicha, oraz okrągłą czarę do nalewania wina i wody podczas mszy. Były to naczynia ze srebra lub miedzi pokrywane częściowo bądź w całości złotem. Rytowane, wytłaczane lub odlewane ozdoby ornamentalne w stylu danej epoki oraz symboliczne lub narracyjne przedstawienia figuralne przypominały wiernym naukę Kościoła katolickiego dotyczącą Eucharystii. Źródłem tych przedstawień była Biblia i żywoty świętych. Barokowy kielich wystawiony w gablocie ma proporcje oraz dekorację ornamentalną, typową dla lat dwudziestych i trzydziestych XVIII wieku. Jest ozdobiony motywami wstęgowo-cęgowymi, czworoliśćmi oraz uskrzydlonymi główkami anielskimi, wyciętymi i wykutymi z blachy srebrnej, i w formie ażurowej nakładki zdobiącymi wypukłą stopę naczynia oraz ujętą w ornamentalny kosz czarę. Gottfried Vogel mł., złotnik (ur. we Wrocławiu, zm. tamże) Puszka na hostie, Srebro odlewane, repusowane, ryte; , × , Pochodzi ze Śląska Nr inw. V- Niewielkie owalne pudełko z dekorowaną przykrywką i boczną powierzchnią należy do przedmiotów nazywanych paramentami liturgicznymi. Są to różnego rodzaju naczynia i sprzęty służące sprawowaniu obrzędów kultowych, w tym wypadku związanych z wyznaniem katolickim. W gablocie oprócz puszki na komunikanty są też inne paramenty: kielich mszalny, srebrne ampułki (dzbanuszki) na wodę i wino mszalne, srebrne zakręcane buteleczki na wino i oleje święte. GOTTFRIED VOGEL MŁ., ZŁOTNIK , Puszka na hostie, Puszka na hostie należała do wyposażenia kapłana udzielającego komunii i namaszczenia chorych podczas odwiedzin w domach parafian. W takich sytuacjach ksiądz zabierał ze sobą niewielką liczbę komunikantow. Paramenty przechowywano zazwyczaj w zakrystii kościelnej w specjalnych szafach lub sejfach. Ukazana na wystawie puszka ma bogate zdobienia reliefowe. Pokrywają one boczną powierzchnię naczynia (motywy liści akantowych i kwitnących pąków różanych) oraz czoło owalnej pokrywy z przedstawieniem siedzących pod drzewem kobiety i mężczyzny. Długie laski w rękach modnie ubranej damy i siedzącego obok długowłosego młodzieńca w antycznej zbroi są atrybutami pasterzy. Zarówno wypukły relief ornamentalny, jak i zagadkowa scena figuralna mają formę typową dla dojrzałej fazy baroku . połowy XVII wieku. w Wirtembergii, rzeźbiarza i snycerza osiadłego tu w roku. Caspar został mistrzem cechowym i obywatelem Wrocławia w i w tym samym roku mężem córki złotnika Ludwika Vicke – Krystyny. Zaszczytny urząd mincerza miejskiego w mennicy wrocławskiej złotnik pełnił w latach -. Zmarł po długiej chorobie w r. jako starszy cechu. Spośród około szesnastu zidentyfikowanych dotychczas dzieł Pfistera (obecnie rozproszonych lub zaginionych) na wystawie muzeum wrocławskiego znalazło się niezwykle oryginalne i tajemnicze naczynie zrobione ze specjalnie przyciętej i oprawionej skorupy strusiego jaja. Materiał, z którego je wykonano, stał się popularny w epoce manieryzmu i baroku. W tym czasie w złotnictwie panowała moda na naturalia – koral, muszle, skorupy orzechów tropikalnych oraz skorupy strusich jaj. Wykorzystanie tych surowców w produkcji fantazyjnych pucharów, pater na owoce, sosjerek, solniczek, sztućców i innych przedmiotów nastręczało złotnikom wielu problemów technicznych rozwiązywanych dzięki ta- Jacob Hedelhofer, złotnik (ur. we Wrocławiu, zm. tamże) Kufel, ok. Caspar Pfister, złotnik (ur. we Wrocławiu, zm. tamże) Kociołek ze strusiego jaja, - Srebro, skorupa strusiego jaja, złocenia; wys. ,; sygnatura: WCP Pochodzi z dawnego wrocławskiego kościoła św. Barbary Nr inw. Jedną z ciekawszych postaci w gronie złotników wrocławskich przełomu XVI i XVII w. był Caspar Pfister. Urodził się w rodzinie Jerzego z Heilbronnu lentowi i mistrzowskiemu opanowaniu zawodu. W kociołku Pfistera obcięte w górnej części strusie jajo zostało ujęte u dołu ażurową rozetą, do której przymocowano trzy kule w ptasich szponach, stanowiących podstawę kociołka. Gładka metalowa obręcz z wywinięciem, tzw. wargą, jest ozdobną, zabezpieczającą oprawą krawędzi skorupy jaja. Obie metalowe części zostały połączone trzema pionowymi, srebrnymi taśmami, pokrytymi reliefem z przedstawieniem maszkaronów, kucharzy zaopatrzonych w atrybuty swego zawodu i psów. Bezpieczne przenoszenie naczynia umożliwia ruchomy uchwyt kabłąkowy przymocowany do górnej, zdobionej wolutami obręczy kociołka. Naczynie ma charakter świecki i być może zostało wykonane dla wrocławskiego bractwa kurkowego z okazji zwycięstwa Pfistera w zawodach strzeleckich w roku. Złotnik, którego nazwisko w dialekcie bawarskim oznacza kucharza, mógł w wizerunkach kucharzy na taśmach kociołka zawrzeć humorystyczną pamiątkę, a jednocześnie uczynić z nich oryginalną sygnaturę swego dzieła. CASPAR PFISTER, ZŁOTNIK, Kociołek ze strusiego jaja, - Srebro repusowane, kute, rytowane, częściowo złocone; × Pochodzi ze Ślaska, własność Muzeum Narodowego w Warszawie Nr inw. Powszechnie używanymi w Europie od . poł. XVI w. naczyniami do picia piwa, rzadziej wina, były kufle. Te cylindryczne lub kulistogruszkowe naczynia z uchem do chwytania i połączoną z nim na zawiasach nakrywą robiono z różnych materiałów: drewna, kamionki, fajansu, cyny. Kufle dla bogatych odbiorców wytwarzano ze srebra złoconego, kości słoniowej, kamieni półszlachetnych i porcelany. Wyjątkowo ozdobne były kufle barokowe. Wykonywa- 155 no je w warsztatach złotniczych. Płaszcze i nakrywy tych naczyń zdobiono wypukłymi reliefami wykuwanymi w srebrnej, często złoconej, blasze bądź płaskorzeźbami z kości słoniowej i kamieni półszlachetnych. Szczególną popularnością cieszyły się tematy biblijne, mitologiczne lub rodzajowe. Luksusowe kufle zdobiono również wmontowywanymi w ich ścianki monetami lub medalami. Prezentowany kufel należy do kategorii drogocennych naczyń wykutych z blachy srebrnej, częściowo złoconej. Jego powierzchnię pokrywa wypukły, repusowany ornament wstęgowo-cęgowy, liście akantu oraz palmety. Na ich tle występują wykonane tą samą techniką trzy owalne medaliony z popiersiami antycznej damy w diademie, mężczyzny oraz króla w koronie. Nawiązywały one do mody na zdobienie drogocennych naczyń starożytnymi monetami i medalami. 156 JACOB HEDELHOFER, ZŁOTNIK, Kufel, ok. ZABYTKI CECHOWE Gottfried Heyner, złotnik (czynny we Wrocławiu, od mistrz, zm. tamże w ) Wilkom cechu rzeźników wrocławskich ze Starych Jatek, EUCHARIUS RIHER, ZŁOTNIK, Łyżka, ok. Eucharius Riher, złotnik (ur., zm. we Wrocławiu) Łyżka, ok. Srebro odlewane, rytowane; , × , Pochodzi ze Śląska Nr inw. V- Złote i srebrne sztućce należały do reprezentacyjnych elementów zastaw stołowych. Wśród nich szczególnie ozdobne egzemplarze miały uchwyty zrobione z koralu, kości słoniowej, kamieni szlachetnych, a w VIII i XIX w. z porcelany. W XVI i XVII stuleciu sztućce dekorowano herbami właścicieli, w wypadku łyżek rytymi zazwyczaj na dnie lub odwrociu czerpaka. Na sztućcach umieszczano też często sentencje oparte na popularnych przysłowiach lub cytatach biblijnych. Tradycyjnym, najstarszym elementem zestawu sztućców były łyżki. Wykonywano je powszechnie z drewna, rogu, kości lub cyny. Kosztowniejsze wytwarzali złotnicy ze srebra i złota. Herby oraz sentencje znajdują się na dwóch srebrnych łyżkach wystawionych w gablocie. Łyżka oznaczona sygnaturą wrocławskiego złotnika Rihera prócz obniżonego, owalnego czerpaka ma charakterystyczny dla renesansu prosty, graniasty trzonek stylizowany na kolumienkę koryncką. Na wierzchniej stronie trzonka wyryto biblijną sentencję utrzymaną w duchu teologii ewangelickiej: „GOTT * GIBTS * CHRISTUS * VORDIENTS” („Bóg daje przez zasługi Chrystusa”). Srebro złocone, kute, repusowane, rytowane, mosiądz, emalia; wys. Pochodzi z Wrocławia, własność Muzeum Narodowego w Warszawie Nr inw. MN Wilkomy – ozdobne szklanice lub puchary – zawdzięczają swą nazwę niemieckiemu słowu „willkommen” („witamy”), wypowiadanemu podczas wznoszenia toastów powitalnych na uroczystych zebraniach członków cechów rzemieślniczych. Naczynia, o wielkich zazwyczaj rozmiarach, wyposażone w pokrywy, służyły do wznoszenia toastów piwem, winem, czasem też wódką. Obyczaj ten przeszedł do obrzędów cechowych z kultury szlacheckiej w XVI w. i stał się nieodzownym elementem ważnych zebrań (np. promocja mistrzów i czeladników, święta kościelne). Wyrób wilkomów rozwinął się w . poł. XVI w. w Niemczech, a w XVII i XVIII w. rozpowszechnił się w całej Europie. Wykonywano je w warsztatach szklarskich, konwisarskich (z cyny) oraz złotniczych (srebro, złoto, emalie). Wilkom rzeźników wrocławskich został nabyty – jak głosi napis na stopie naczynia – w r. przez Adama Raszdorfa (), Andreasa Pliesckge (), Andreasa Hallera (), Hansa Susecke (), Heinricha Bohma () – ustanowionych starszymi cechu w wymienionych latach. Puchar ma bogatą, reliefową dekorację. Wtórnie nabyty i w niewielkim stopniu przekształcony zachował oryginalną dekorację z krajobrazami i scenami batalistycznymi, pokrywającymi puklowaną nakrywę oraz płaszcz naczynia. Ponadto jego powierzchnię zdobi relief ornamentalny z liśćmi akantu, kwiatami, ulistnionymi maskami, popiersiami starożytnych mężów oraz wiązkami broni i zbroi – tzw. 157 GOTTFRIED HEYNER, Wilkom cechu rzeźników wro- cławskich ze Starych Jatek, panopliami. Jakość drobiazgowo wykutej, podkreślonej rytem dekoracji, jej różnorodność każą wysoko ocenić dzieło wrocławskiego mistrza Heynera. Wśród innych, skromniejszych wilkomów cynowych prezentowanych w gablocie, opisany puchar zajmuje szczególne miejsce. TKANINY Dywan dziany, Wełna, wzorzysta dzianina o splocie pończoszniczym; × Pierwotnie przeznaczony do nakrycia stołu w ratuszu wrocławskim. Ok. roku przekazany do kościoła św. Elżbiety we Wrocławiu, a od w zbiorach Śląskiego 158 Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności (Schlesisches Museum für Kunstgewerbe und Altertümer) Nr inw. III- Prawdopodobnie prace dziewiarskie poprzedzone zostały tutaj wykonaniem barwnego projektu całości. Dywan zrobiono ściegiem pończoszniczym, pojedynczą nitką przy użyciu drutów dziewiarskich. Zastosowano w nim aż osiemnaście kolorów i odcieni na tle z naturalnej, jasnej wełny. W końcowym etapie produkcji poddano go spilśnieniu. Zabieg ten usztywniał dzianinę, zwiększając jej wytrzymałość. W środkowej części dywanu odtworzono pięciopolowy herb Wrocławia z r. z orłem Piastów Śląskich, lwem – symbolem korony czeskiej, popiersiem Jana Ewangelisty (patrona kaplicy Ratuszowej i radnych miejskich) oraz głową Jana Chrzciciela na tacy (opiekuna wrocławskiej katedry). Litera „W” (Wratislavia) odnosi się do imienia legendarnego założyciela miasta. Poniżej w mniejszym owalu znajduje się herb przewodniczącego Rady Miejskiej. W bordiurze (ozdobnym obramieniu) umieszczono dwadzieścia medalionów heraldycznych rajców miejskich, w takiej kolejności, w jakiej zasiadali na obradach. Znane są ich nazwiska oraz funkcje, które sprawowali. Wokół ornamentu o motywach kwiatowych umieszczono napis w języku niemieckim, będący cytatem z fragmentu XIII rozdziału Listów św. Pawła do Rzymian. Ta część tekstu mówi o obowiązku posłuszeństwa każdego chrześcijanina wobec rządów świeckich: „…kto się przeciwstawia władzy – przeciwstawia się porządkowi Bożemu”. Dywan ten – nakrycie stołu w sali posiedzeń wrocławskiego Ratusza – głosi więc jednoznacznie chwałę ówczesnej Rady Miejskiej. W inskrypcji podano także czas powstania dzieła. Mistrzowie dziewiarscy: S.G. Strauss i G.H. Schaffer przeprowadzili jego konserwację w r. (ich nazwiska oraz datę renowacji zaznaczono w dolnych medalionach.). Ta monumentalna praca, o wyjątkowo skomplikowanym, niezwykle finezyjnym ornamencie należy do szczytowych osiągnięć ręcznego trykotarstwa na Śląsku. TŁOKI PIECZĘTNE Śląski warsztat złotniczy Tłok pieczętny hrabiego Hansa Antona Schaffgotscha, po roku Dywan dziany, Srebro odlewane, kute; × × Pochodzi ze Śląska Nr inw. XIV- Tłoki pieczętne zaopatrzone w napisy i obrazy (np. herb, godło cechowe lub zakonne) służyły do uwierzytelniania dokumentów i pism. Odciskane za ich pomocą w masie plastycznej – laku, wosku, ołowiu, farbie lub papierze – pieczęcie pełniły ważną funkcję znaków własnościowych, rozpoznawczych osób fizycznych lub prawnych. Spośród wielu rodzajów pieczęci najczęściej spotykanymi ze wzglę- MEBLE Szafa ubraniowa, Śląsk, . poł. XVIII w. ŚLĄSKI WARSZTAT ZŁOTNICZY , Tłok pieczętny hrabiego Hansa Antona Schaffgotscha, po roku du na rodzaj przedstawień są pieczęcie piesze, konne, majestatyczne, popiersiowe, monumentalne, kultowe, emblematyczne, pismowe, monogramowe i herbowe. Prezentowany na wystawie tłok pieczętny należy do ostatniego z wymienionych rodzajów. Jego owalną powierzchnię pokrywa wklęsły relief z herbem Schaffgotschów w pełnym ujęciu. Wokół kartusza herbowego widnieje ozdobny łańcuch z orderem Złotego Runa. Trzy rzędy napisów w lustrzanym odbiciu wymieniają zaszczytne funkcje i tytuły Hansa Antona Schaffgotscha. Jego ród – znanych śląskich arystokratów – wywodził się z ziemi miśnieńskiej. Już w XV i XVI w. stał się jednym z najbogatszych w regionie rodów rycerskich, który w XVII i XVIII stuleciu wydał wiele ważnych dla Śląska osobistości. Hans Anton () noszący tytuł barona, kawalera Orderu Złotego Runa, był tajnym radcą cesarskim, starostą w Świdnicy i w Jaworze, a w latach - dyrektorem wrocławskiego Urzędu Zwierzchniego, reprezentującego habsburskich cesarzy w stolicy Śląska. Po aneksji Śląska przez Prusy skonfliktowany z królem Prus – Fryderykiem II opuścił Wrocław i osiadł w swych śląskich dobrach. Drewno dębowe, sosnowe, malowane na czarno, podpalane, wycinane, fornir orzechowy, mahoniowy, intarsja, okucia żelazne, mosiężne, żelazne ocynkowane; × × Przekazana ze Składnicy Muzealnej w Narożnie w Nr inw. IV- We Wrocławiu w połowie XVIII w. działało warsztatów stolarskich. Z zachowanych dokumentów cechowych wynika, że przez długi czas obowiązującą w nich pracą mistrzowską było wykonanie określonego typu szafy – nazywanej dzisiaj „wrocławską” bądź „śląską”. Ten nieznacznie modyfikowany mebel miał ściśle określony fason. Prezentowany zabytek należy do dość licznej grupy tej kategorii przedmiotów znajdujących się w zbiorach wrocławskiego muzeum. Dwudrzwiowa szafa w kształcie prostopadłościanu o ściętych narożach, zwieńczona jest wyłamanym do góry, bogato profilowanym gzymsem. Wysoki cokół zaopatrzony został w dwie szuflady, a całość wspiera się na pięciu kulistych nogach.W drzwiach Szafa ubraniowa, Śląsk, . poł XVIII w. 159 szafy zastosowano fornir (okleinę) orzechowy, a także ozdobiono je przedstawieniami wojowników z włóczniami na koniach, ujętymi ornamentem wstęgowym. Dwa ptaki w odbiciu lustrzanym umieszczone w polu wyłamania gzymsu dopełniają dekorację szafy. Posłużono się tutaj, bardzo popularną w baroku, techniką intarsji, polegającą na pokrywaniu powierzchni mebli ornamentami z różnych gatunków drewna. Sekretera, Śląsk, ok. 160 Drewno sosnowe, świerkowe, malowane, barwione, fornir orzechowy, gruszy, wiśniowy, mahoniowy, intarsja, okucia mosiężne; × × Przekazana ze Składnicy Muzealnej w Narożnie w Nr inw. IV- Na Śląsku, podobnie jak w całej Europie, w latach czterdziestych XVIII w. powszechne stały się sekretery. Nazwą tą określa się różne odmiany wielofunkcyjnych mebli skrzyniowych przeznaczonych głównie do pisania. Omawiany eksponat Sekretera, Śląsk, ok. to typowa sekretera, czyli komoda z trzema szufladami, z nastawką z odchylanym blatem i licznymi schowkami na przybory piśmienne i listy. Front mebla dekorowany jest intarsjowanym ornamentem wstęgowym. Wytwory śląskich stolarni były głównym wyposażeniem domów mieszczańskich. W pałacach i majątkach ziemskich natomiast współistniały na równi z meblami sprowadzanymi nie tylko z innych części Niemiec, ale i z całej Europy. Dzisiaj trudno z całą pewnością określić, skąd dokładnie pochodzą poszczególne obiekty należące do muzealnej kolekcji. Pozyskiwano je, nie licząc zakupów w antykwariatach, z magazynów utworzonych przez Niemców w czasie drugiej wojny światowej oraz z urzędów i instytucji rozsianych po całym regionie. MALOWANE EMALIAMI SZKŁO PAMIĄTKOWE I CECHOWE, XVIXVIII W. Początki wytwórczości szklarskiej na Śląsku sięgają czasów średniowiecza. Pierwsze huty powstawały w Kotlinie Kłodzkiej i Jeleniogórskiej w okolicy Szklarskiej Poręby. Do najstarszych zachowanych obiektów ze szkła w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu należą malowane szklanice cechowe i herbowe, powszechne na Śląsku od XVI do XVIII wieku. Są to proste naczynia o cylindrycznych kształtach, zdobione nieprzezroczystymi farbami emaliowymi. (Emalię sporządzało się ze sproszkowanego, łatwo topliwego szkła ołowiowego i tlenków metali. I tak np. tlenek kobaltu nadawał dekoracji kolor niebieski, zieloną i czerwoną barwę uzyskiwano z tlenków miedzi). Farby emaliowe nie tylko zdobiły ściany naczyń, ale też ukrywały niedoskonałości zanieczyszczonego szkła. Wówczas nie potrafiono jeszcze wyprodukować idealnie bezbarwnej masy szklanej, naczynia miały lekko żółtawy lub zielonkawy odcień. Powierzchnia prezentowanych eksponatów prawie w całości pokryta jest malaturami. Tematyka tych dekoracji jest dość różnorodna. Obok motywów religijnych, symbolicznych i heraldycznych widzimy – szczególnie interesujące dla współczesnego odbiorcy – przedstawienia rodzajowe, ukazujące obyczaje cechowe. Odmienną grupą naczyń są szkła żartobliwe o dziwacznych kształtach beczułek, dzbanków-syfonów o spiralnie skręconych szyjach, instrumentów muzycznych, pistoletów i zwierząt. Ozdobione niewybredną dekoracją miały zabawiać ucztujących. Ku uciesze innych biesiadników naczynia żartobliwego albo nie można było w ogóle opróżnić, albo piło się z niego przy akompaniamencie donośnych bulgotów. Szkła te, niewyróżniające się walorami artystycznymi, są przede wszystkim dokumentem ówczesnej obyczajowości. Wśród eksponowanych przedmiotów na szczególną uwagę zasługują wyroby wykonane w technice eglomisé. Ten sposób zdobienia szkła polegał na grawerowaniu motywów dekoracyjnych w złotej lub srebrnej folii położonej na odwrotnej stronie szyby i wypełnianiu rytu farbą. Do najcenniejszych zachowanych zabytków tego rodzaju z początku XVII w. należy przenośny ołtarzyk tablicowy z pięcioma scenami biblijnymi, wyrytymi w złotej folii oraz drewniana kasetka ze szklanymi okładzinami, wyobrażającymi apostołów. Szklanica, Szkło nitkowe, malowane barwnymi malaturami; wys. , Dawniej w Śląskim Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności (Schlesisches Museum für Kunstgewerbe und Altertümer) Nr inw. II- W XVI w. pojawiły się na Śląsku pierwsze próby naśladowania szkieł weneckich. (Wyroby z Murano, ośrodka pod Wenecją, należały do najznakomitszych w Europie). Szklanica, Tutejsi wytwórcy starali się zgłębić m.in. tajniki produkcji szkła filigranowego, nawiązując do znanej weneckiej techniki zdobniczej. Przykładem tego jest eksponowane naczynie. Pionowy układ białych szklanych nitek, na przemian gładkich i siatkowo splecionych, tworzy niezbyt finezyjne tło dla malarskiej dekoracji szklanicy. Na jej przedniej ścianie widoczny jest herb Hansa Engelhardta (przedstawiciela rodziny wrocławskiej, której członkowie zasiadali w Radzie Miejskiej w latach ) oraz napis: HANNS ENGELHARTT DER IUNGER, . Przeciwległą stronę tej herbowej szklanicy zdobi malatura barwna w postaci bukietu kwiatów. Szklanica, Szkło bezbarwne, malowane barwnymi malaturami; wys. , Dawniej w Muzeum w Środzie Śląskiej Nr inw. II- Szklanica średzkiego bractwa kurkowego należy do grupy wilkomów (niem. willkommen ‘witamy’). Naczynia te rozpowszechnione w całej siedemnasto- 161 SZKŁO BAROKOWE I ROKOKOWE RYTOWANE I SZLIFOWANE 162 Szklanica, wiecznej Europie, a w Niemczech znane już w drugiej połowie XVI stulecia – były używane przy uroczystościach cechowych. Zachowany zabytek ma, charakterystyczne dla tego typu przedmiotów, znaczne rozmiary oraz cylindryczny korpus. Pokryty jest dwoma poziomymi rzędami przedstawień figuralnych, tematycznie związanych z obyczajowością bractw strzeleckich. W górnym pasie naczynia widoczne są sceny z zawodów o godność króla kurkowego, zdobywcy pierwszego miejsca w corocznej rywalizacji. Umieszczony powyżej wiersz jest rodzajem inwokacji, wezwania do zabawy i picia, z jakim do średzkiego bractwa zwraca się kielich. Postacie strzelców namalowane w dolnym rzędzie opatrzone są tarczami herbowymi oraz inskrypcją zawierającą sześć nazwisk osób szczególnie zasłużonych dla organizacji, wpisanych na pamiątkę września . Śląskie szkło barokowe odznacza się wybitnymi walorami artystycznymi i nie ustępuje ono poziomem cenionym wyrobom czeskim, produkowanym po drugiej stronie Karkonoszy. W wynaleziono nową recepturę szkła potasowo-wapniowego, tzw. kryształu czeskiego, zwanego także szkłem kredowym. Dzięki zastosowaniu topnika w postaci kredy stało się ono bardziej przejrzyste, twardsze i nadawało się do szlifowania i grawerowania. Wzorem hut czeskich produkcję nowego gatunku szkła podjęły także wytwórnie śląskie, podnosząc jakość swoich wyrobów i rozwijając dekorację grawerowaną. Jako pierwszy ten rodzaj zdobnictwa wprowadził Caspar Lehman, szlifierz szlachetnych kamieni na dworze cesarza Rudolfa II w Pradze. Technika grawerowania polega na wycinaniu ornamentów na powierzchni naczynia za pomocą niewielkich metalowych tarczek. W ten sposób uzyskuje się zarówno elementy wklęsłe, jak i wypukłe. Zazwyczaj szlif wklęsły pozostaje matowy, a wypukły poddaje się polerowaniu. W okresie baroku wiele śląskich szkieł zdobiono techniką tzw. szlifu wypukłego (niem. hochschnittu). Polegało to na wydobyciu motywów zdobniczych w reliefie przez wgłębne wycięcie tła. Inicjatorem tej techniki był Friedrich Winter, który przez dwadzieścia lat (od ) pracował dla hrabiego Leopolda Christopha Schaffgotscha w Sobieszowie i Piechowicach. Uzyskawszy od swego mecenasa wyłączny przywilej na rytowanie szkła, zbudował pierwszą wodną szlifiernię w okolicach Piechowic. W połowie XVIII stulecia w sztuce rytowania i szlifowania osiągnięto na Śląsku prawdziwe mistrzostwo. Warsztaty grawerów szkła i kamieni czynne były w Jeleniej Górze, Piechowicach i Cieplicach. Cieszyły się dużą renomą. Naczynia szklane do zdobienia pochodziły nie tylko z huty w Szklarskiej Porębie, ale sprowadzano je także z sąsiednich wytwórni czeskich. Najwybitniejszym wówczas rytownikiem szkła działającym w Kotlinie Jeleniogórskiej był Christian Gottfried Schneider (-). Z warsztatu tego artysty pochodzą dwa prezentowane na wystawie pucharki, a dekoracja innych wyraźnie nawiązuje do stylu mistrza. Powierzchnię naczyń zdobi finezyjna dekoracja rytowana, wypełniająca całą wolną przestrzeń zdobionego szkła. Charakteryzuje się ona bogatym ornamentem wiciowo-wstęgowym połączonym z różnorodnymi przedstawieniami. Są to motywy alegoryczne, sceny rodzajowe, pejzaże, emblematy cechowe oraz architektoniczne widoki miast. Widzimy księcia Eugeniusza Sabaudzkiego na pędzącym koniu, alegorię handlu lądowego i morskiego, scenę produkcji płótna, panoramę Wrocławia. Dekoracje te – zrobione z niezwykłą precyzją, dopracowane w najdrobniejszych szczegółach, w których wyraźnie dostrzegamy barokowy lęk przed pustym tłem (łac. horror vacui) – są bardzo charakterystyczne dla śląskiego zdobnictwa szkła. Kielich, ok. Szkło bezbarwne, szlifowane, rytowane matowo; wys. Dawniej w Śląskim Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności (Schlesisches Museum für Kunstgewerbe und Altertümer) Nr inw. II- Po kształcie i dekoracji kielicha można rozpoznać czas jego powstania. Prezentowane szkło wykonane zostało w jednej z hut karkonoskich i jest utrzymane w stylu późnobarokowym. Świadczy o tym zarówno wygląd czaszy, jak i – złożony z trzech kulistych gałek z czerwono-złotą spiralą nitkową wewnątrz – tralkowy trzon. Przy zdobieniu kielicha zastosowano obróbkę fasetową, polegającą na zeszlifowaniu w specjalny sposób jego ścianek. Technika ta potęguje walory estetyczne szkła dzięki załamywaniu i rozszczepianiu się promieni świetlnych na jego powierzchni. Czasza naczynia z jednej strony ozdobiona jest herbem Wrocławia, ujętym z boków liśćmi laurowymi, z drugiej natomiast pokryta jest Kielich, ok. dekoracją w formie dwugłowego orła Habsburgów z mieczem i berłem oraz herbem na piersi. Na stopie wyryte są skrzyżowane proporce i motywy roślinne. Pucharek, ok. Cieplice, pracownia Chrystiana Gottfrieda Schneidera Szkło bezbarwne, szlifowane, rytowane matowo, polerowane, złocenia; wys. , Zakupione w Nr inw. II- Ten typ pucharu stał się powszechny na Śląsku w czasach rokoka. Matową dekorację grawerowaną dopełniają złocenia pokrywające krawędź czaszy oraz reliefowo ukształtowane palmety wysuwające się poza brzeg naczynia. Powierzchnię szkła zdobią trzy rodzajowe scenki chińskie otoczone ornamentem rokokowym (w sztuce europejskiej moda na motywy chińskie, tzw. chinoiserie, była najbardziej rozpowszechniona w XVIII w.). Rytowane 163 164 Pucharek, ok. z boku drzewko iglaste i towarzyszący mu napis: „Aucun temps ne le change” („Żaden czas tego nie zmieni”) odnoszą się do herbu i dewizy Schaffgotschów.Wydaje się więc, że pucharek ten powstał w hucie w Szklarskiej Porębie, będącej własnością tego rodu. CECHOWE TARCZE TRUMIENNE Do zabytków, które są świadectwami bogatej kultury i obyczajów cechów rzemieślniczych na obszarze Śląska, należą tarcze trumienne. Dwanaście wybranych eksponatów tego rodzaju wystawiono w galerii wrocławskiej. Reprezentują one najbogatszą w Polsce kolekcję tarcz trumiennych śląskich cechów rzemieślniczych ( tarcze, w tym par). Inne tarcze śląskie znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie ( tarczy, w tym par) oraz w Germanisches Nationalmuseum w Norymberdze (tarcza wrocławskich tokarzy drewna z r.). Tarczom trumiennym nadawano kształty owalne lub koliste, były zrobione z haowanej tkaniny (najstarsza z r.), blachy miedzianej lub mosiężnej (od schyłku XVI do poł. XVII w.) oraz srebrnej, czasem częściowo pozłacanej (od ok. poł. XVII w. do pocz. XX stulecia). Materiałami najrzadziej stosowanymi do wyrobu tarcz trumiennych były: skóra, drewno i żelazo. Pary tarcz łączonych ozdobnym sznurem lub rzemieniem, wieszano podczas pogrzebu na trumnach okrytych czarnym całunem z krzyżem. Zwisały one po obu stronach wieka trumny. Dekorowały trumny zmarłych rzemieślników lub członków ich rodzin. Egzekwie pogrzebowe odbywały się na cmentarzu przykościelnym lub, rzadziej, w kaplicy cechowej w kościele. W tych ostatnich grzebano starszyznę rzemieślniczą. Po zakończeniu uroczystości pogrzebowych, przed złożeniem trumny do grobu, tarcze zdejmowano i wkładano do specjalnych futerałów, przechowywanych w kaplicy, siedzibie cechu lub mieszkaniu starszego cechu. Obyczaj zdobienia trumien zmarłych rzemieślników ozdobnymi tarczami z godłem rozpowszechnił się w krajach obszaru niemieckojęzycznego. Wykształcił się jako oryginalny przejaw naśladowania uroczystych pogrzebów szlachty i patrycjatu, których nieodzownym atrybutem, podkreślającym szlachetne urodzenie zmarłego, był jego herb. Malowano go na tarczach herbowych dekorujących trumny, wykuwano na kamiennych płytach nagrobków oraz umieszczano na zbrojach, tarczach i proporcach lokowanych pierwotnie nad grobami rycerzy. Tarcze trumienne rzemieślników świadczyły o profesji zmarłego oraz o znaczeniu cechu, do którego należał. W haowanych, wytłaczanych, odlewanych, rytowanych lub malowanych dekoracjach tarcz łączono godło cechu z symbolami religijnymi oraz sentencjami filozoficznymi lub cytatami biblijnymi, odnoszącymi się do życia wiecznego. Dodatkowymi elementami pojawiającymi się na powierzchni tarcz były daty ich wykonania, nazwiska fundatorów i aktualnych starszych cechu, symbole znikomości i przemijalności życia ludzkiego – vanitas, herby miast oraz współczesne motywy ornamentalne, tworzące obramienie tarczy. Umieszczane w centrum godło cechu, nadrzędny element, składało się zasadniczo z emblematów narzędzi, wyrobów lub surowców danej specjalności rzemieślniczej. Rzadziej spotykane były rozbudowane herby, tzw. rzemieślnicze, złożone z narzędzi, elementów heraldycznych i religijnych, nadane cechowi przez władze zwierzchnie – króla, lub cesarza. W wykształceniu się obyczaju uroczystych pogrzebów cechowych z użyciem reprezentacyjnych tarcz trumiennych w . poł. XVI w. niebagatelną rolę odegrały idee reformacji. Nobilitowała ona pracę oraz jej przedstawicieli jako tych, którzy realizują boże powołanie. Tym samym miejscowi rzemieślnicy, zazwyczaj protestanci, chcąc wyrazić swą dumę z wykonywanego zawodu, pragnęli publicznie zamanifestować ją w postaci reprezentacyjnych tarcz trumiennych z godłem cechowym. Wrocławski warsztat kotlarski Tarcza trumienna cechu introligatorów z Wrocławia,, Blacha miedziana, malowana olejno, złocona; × , Pochodzi z Wrocławia Nr inw. V- Spośród dwunastu eksponowanych na wystawie tarcz trumiennych jedną z najstarszych jest tarcza wrocławskich introligatorów. Wykonana z wykuwanej niewielkimi młoteczkami, czyli repusowanej, częściowo malowanej i złoconej blachy miedzianej. Przedstawiono na niej prasę introligatorską ze ściśniętą oprawioną księgą, a powyżej anioła z otwartą książką, na której stronach umieszczono wanitatywny napis: „Heute / Mir – Morgen / Dir. (Dziś mnie, jutro ciebie) /F. PF – A. ST”, a u dołu datę „ – ”. Poniżej prasy widnieje wytłoczona, pozłocona data „”. Owalną powierzchnię tarczy ujmuje wieniec laurowy z kiśćmi owocowo-kwiatowymi – symbol wieczności i chwały, a od zewnątrz obramienie z ornamentem zwijanym, typowym dla WROCŁAWSKI WARSZTAT KOTLARSKI, Tarcza tru- mienna cechu introligatorów z Wrocławia,, stylistyki manierystycznej. Data dotyczy fundacji zabytku dokonanej lipca tegoż roku przez starszych cechu – Friedricha Waltera i Hansa Danigela. Inicjały w otwartej księdze wykonane w r. należały do ówczesnych starszych cechu introligatorów: Friedricha Pfeffera i Andreasa Straussa. Oprócz wrocławskiej zachowała się druga – niemal identyczna, przechowywana obecnie w warszawskim Muzeum Narodowym. George Nitsch, złotnik (ur. we Wrocławiu, zm. tamże ) Tarcza trumienna cechu mosiężników, ludwisarzy i konwisarzy z Wrocławia, Srebro, złocenia; , × , Pochodzi z Wrocławia Nr inw. XV- Przykładem długotrwałego utrzymywania się na Śląsku estetyki manierystycznej jest wysokiej klasy artystycznej srebrna tarcza wspólnego cechu mosiężników, ludwisarzy i konwisarzy z Wrocławia. Dzieło to przedstawia umieszczone w godle cztery wyroby reprezentujące wymienione specjalności 165 rzemieślnicze. Wytłoczone w pozłoconej blasze nakładki wyobrażają konew – cynowe naczynie odlewane przez konwisarzy, butlę podróżną wykonywaną przez mosiężników oraz dzwon i poziomo ułożoną armatę, odlewane z metalu przez ludwisarzy. Data „” przypomina czas fundacji zabytku, a zachowany na odwrociu napis: „GEORGE KIHEN/ GEORGE HESSELER/ IEREMIAS BIEDER/ MANN/ZV/ DERZEIT/ ELSTEN” upamiętnia jego fundatorów. Najbardziej kunsztownym elementem tarczy jest jej szerokie, reliefowe obramienie. Z zewnątrz ujęte jest tradycyjnym symbolem wiecznej pamięci – wieńcem laurowym, zawiera przedstawienia aniołów podtrzymujących godło oraz gałązki palmowe – symbole chwały. Uskrzydlona główka putta, ornament małżowinowy oraz fantazyjny maszkaron – maska złożona z małżowin i wolut – dopełniają bogactwo motywów zdobiących obramienie tarczy. Christian Mentzel st., złotnik (ur. we Wrocławiu, zm. tamże) Tarcza trumienna cechu powroźników z Wrocławia, 166 GEORGE NITSCH, ZŁOTNIK , Tarcza trumienna cechu mosiężników, ludwisarzy i konwisarzy z Wrocławia, CHRISTIAN MENTZEL ST., ZŁOTNIK , Tarcza tru- mienna cechu powroźników z Wrocławia, Srebro, złocenia, miedź, aksamit; , × Pochodzi z Wrocławia Nr inw. V- Cech powroźników – wytwórców różnego rodzaju sznurów, należy do najstarszych cechów wrocławskich odnotowanych już w roku. Prezentowana na wystawie para tarcz trumiennych jest interesującym przykładem złotnictwa barokowego. Rzemiosło powroźników reprezentują złocone haki powroźnicze – narzędzia używane do skręcania sznurów – przedstawione w godle dookoła złoconego serca z krzyżem i z głową św. Jana Chrzciciela na misie. Głowa św. Jana – patrona katedry wrocławskiej stanowi centrum rozmieszczonych na obramieniu tarczy pozostałych czterech pól herbu Wrocławia. Godło cechowe ujęte w wieniec akantowy przytrzymują stojący po bokach dwaj aniołowie. W owalnym kartuszu poniżej godła umieszczono rytą inskrypcję w języku niemieckim, zawierającą cytat z Księgi Hioba: „Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni” (Hi ,), imię i nazwisko starszego cechu Georga Starcka oraz datę fundacji – rok. Ażurowa struktura srebrnych i pozłacanych reliefów, ukazanych na czarnym tle aksamitu, podkreśla malarski charakter dzieła. Dzięki takiemu rozwiązaniu 167 GOTTLIEB BENIAMIN FELBRICH , Dywan dziany z przedstawieniem Trójcy Świętej, tarcze sprawiały wrażenie drogocennych klejnotów, połyskujących na czarnym tle obicia trumien, a przez to manifestujących bogactwo i prestiż cechu. TKANINY Gottlieb Beniamin Felbrich Dywan dziany z przedstawieniem Trójcy Świętej, Wełna, wzorzysta dzianina; × Pierwotnie w kościele św. Elżbiety we Wrocławiu, od w zbiorach Śląskiego Muzeum Rzemiosła Artystycznego i Starożytności (Schlesisches Museum für Kunstgewerbe und Altertümer) Nr inw. III- Dywany dziane produkowano we Wrocławiu od pierwszej połowy XVII wieku. Statut tutejszego cechu dziewiarzy z określał dokładnie czas wykonania, wymiary, a także liczbę kolorów wełny, które muszą być użyte, aby dywan uznano za pracę mistrzowską. Stworzenie majstersztyku było sprawdzianem umiejętności zawodowych, warunkiem zdobycia tytułu mistrza cechowego. Prezentowany dywan był właśnie taką sztuką mistrzowską – na dolnej krawędzi bordiury widoczne są inicjały autora pracy. Data jej powstania wiąże się z okresem największego rozkwi- tu wrocławskiego cechu dziewiarzy, który liczył wówczas warsztatów. Dywan jest gruby, sztywny, silnie spilśniony i wydaje się, że od początku przeznaczony był do zawieszania na ścianie. Scena główna ukazuje Trójcę Świętą adorowaną przez aniołów. Otacza ją inskrypcja: „Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Św. w Trójcy bądźcie pochwaleni. Wychwalają Cię zastępy aniołów, a my wraz z nimi Alleluja.” Na narożach przedstawiono czterech Ewangelistów z ich atrybutami: Łukasza z wołem, Marka z lwem, Jana Ewangelistę z orłem oraz Mateusza z wyobrażeniem anioła. Dopełnieniem tego barokowego majstersztyku jest bordiura o stylizowanej wici kwiatowej z goździków, róż i tulipanów. BROŃ MYŚLIWSKA Z WARSZTATÓW CIESZYŃSKICH 168 Warsztat rusznikarski, Cieszyn Strzelba „Cieszynka” z zamkiem kołowym, . poł. XVII w. Drewno orzechowe, stal, kość wołowa, masa perłowa, mosiądz; dł. Pochodzi ze Śląska Nr inw. IX- Luksusową bronią myśliwską, słynącą z niezwykłej ozdobności i dokładności wykonania, były strzelby kołowe i skałkowe wytwarzane w Cieszynie, zwane „Cieszynkami”. Były one specjalną, lekką odmianą strzelb małego kalibru (- mm), przeznaczonych do polowania na ptactwo siedzące i drobną zwierzynę. Broń ta cechowała się charakterystycznym kształtem kolby – tzw. „sarniej nóżki”, delikatnym, precyzyjnie wykonanym zamkiem kołowym o specjalnej konstrukcji lub, rzadziej, zamkiem skałkowym, oraz wielobarwną, dekoracyjną formą ozdób pokrywających drewniane i metalowe części broni. Ten oryginalny rodzaj strzelb, znanych i cenionych w kolekcjach myśliwskich na całym świecie, wytwarzały liczne cieszyńskie warsztaty rusznikarskie, począwszy od . ćwierci XVI w. po schyłek wieku XVIII. Cieszynki zdobyły największą popularność w XVII stuleciu, kiedy wykształcił się specyficzny styl cieszyńskiej ornamentacji – zarówno rytej, jak i inkrustowanej w mosiądzu, złocie, kości wołowej i słoniowej, masie perłowej, w drewnie jasnym i ciemnym. Stylizowane motywy zdobnicze – ornament geometryczny, roślinny, motywy zwierzęce, związane z myślistwem – odwoływały się do uproszczonego stylu sztuki ludowej regionu. Tak też jest w wypadku zabytków broni cieszyńskiej zestawionej na ścianie korytarza – trzech toporków z pistoletami (broń kombinowana) z . poł. XVII w., dwóch inkrustowanych kością i masą perłową prochownic z workami na kule, pary pi- WARSZTAT RUSZNIKARSKI, CIESZYN, Strzelba „Cieszynka” z zamkiem kołowym, . poł. XVII w. Korytarz III stoletów kołowych z ok. i czterech strzelb kołowych z . poł. XVII wieku. W wybranym eksponacie – trzeciej od dołu strzelbie – mamy do czynienia KAMIONKA: BOLESŁAWIEC z charakterystyczną, jasną dekoracją – inkrustowanymi w kości wołowej, stylizowa- KONIEC XVII. POŁ. XIX W. nymi sylwetkami ptaków, psów polujących Na Dolnym Śląsku już od średniowiena zwierzynę łowną – zające i jelenia, ba- cza w obrębie Bolesławca rozwijało się śniowych stworów – skrzydlatego smoka garncarstwo. Tamtejsze okolice, po obu i splecionych ogonami syren. Figury, ujęte stronach rzeki Bóbr i jej dopływu Kwisy, w gęste sploty wici, oczek z masy perłowej obfitują w złoża glin z dużą zawartością i perełek wypełniających pola, pokrywają tlenków krzemu i glinu. Po wypaleniu w całą długość drewnianego łoża pod lufą wysokich temperaturach (do °C) oraz powierzchnię kolby. Udekorowano glinki nadają naczyniu, tak charakteteż metalowe części broni: ośmioboczną rystyczną dla wyrobów z Bolesławca, lufę – rytowanym ornamentem roślin- szklistą powłokę o barwie brązowej nym oraz powierzchnię zamka – wiciami – zwaną szkliwem ziemnym. Rozkwit roślinnymi i zwierzętami z fantazyjnym kamionki bolesławieckiej przypada na kurkiem w kształcie koguciej głowy. Sto- wiek XVIII. Obok butli i dzbanów kusunkowo dużą precyzję strzału tego swo- listych pojawiły się wówczas naczynia istego sztucera zapewniały: gwintowana o spiralnie żłobkowanych brzuścach, wewnątrz lufa małego kalibru ( mm) przypominające swym kształtem melony. oraz proste przyrządy celownicze – celow- Prawie wszystkie miały oprawę cynową, nik szczerbinkowy w osłonie oraz stalowa pokryte były ciemnobrązowym szkliwem muszka na końcu lufy. Ładowaniu i wy- ziemnym bądź, rzadziej, turkusowoziegodnemu trzymaniu strzelby służą: wyżło- lonym, który to kolor uzyskiwano dzięki biony na dnie łoża rowek na stempel oraz obecności w glinie tlenków miedzi. Do metalowe okucie spustu z wrębami na trzy połowy XVIII w. w warsztatach Bolepalce strzelca. Urozmaiceniem broni jest sławca produkowano prawie wyłącznie osłonięty drewnianą zasuwką schowek na dzbany na piwo, wino i wodę. Później, kule w kolbie. kiedy w Europie nastała moda na picie kawy i herbaty – również zestawy naczyń do tych napoi. W tym czasie zaczęto pokrywać ciemnobrązowe powierzchnie naczyń białymi nakładkami odciskanymi w formach. Ten nowy rodzaj dekoracji stał się typowy dla Bolesławca na ponad sto lat. Motywami zdobniczymi były rośliny, emblematy religijne, herby, czasem przedstawienia figuralne. Pod koniec XVIII stulecia kształty naczyń i dekoracje nakładkowe zmieniły się na klasycystyczne. Przyczynił się do tego dyrektor Szkoły Sztuki we Wrocławiu Carl Daniel David Friedrich Bach (), który, zgodnie z zaleceniami rządu Prus, zajął się promowaniem nowego wzornictwa w warsztatach garncarskich Bolesławca. 169