Pieśń OBE Zwycięzców

Transkrypt

Pieśń OBE Zwycięzców
Pieśń OBE Zwycięzców
muzyka: Radosław Orłowski
tekst: Dariusz Sugier
Ref:
x2
Wstęp:
Dm Dm7 | B A7
Ref:
F Gm F Gm F Gm Dm C
Zwr. 3
Co jeden w dół, gdy spać się nie chce
Co trzy, gdy morzą Morfeusza ręce
Umysł odpływa, współpracy odmawia
Co pięć w umyśle na głos powtarzaj
Zwr. 1
Czwarta nad ranem cóż za godzina
Głębokim snem śpi naród śpi też rodzina
Przemyka do kuchni kawę nastawia
Stoi na nogach choć coś podpowiada:
Ta OBE Mantra jest bogom zabrana
JESTEM ŚWIADOMY PAMIĘTAM
Jeśli zaśniesz, ockniesz się w Poza
Mantra tak mocna, że o zgroza
„Idź spać, nie dzisiaj, nie teraz, potem
Po co to wszystko niepłatne złotem
Odpocznij sobie, po co się trudzisz
Wyro Twe ciepłe i tak tym się znudzisz
W OSPUO jesteś, choć było urwanie
Utrata świadomości, jej nieposiadanie
A teraz Cię czeka praca do wykonania
Po co wyszedłem? Jakie zadania?
No dalej wracaj, wyłącz ten czajnik
I ten pieprzony radionadajnik
Mówię do ciebie, a ty nie słyszysz
Zdrowie swe przegrasz, zakład? Zobaczysz!”
W boskim folderze wszystko PAMIĘTAM
Plan działania zapisany przed startem
Więc dalej do dzieła leć z ducha hartem
JESTEM ŚWIADOMY PAMIĘTAM!
Odcięty, skupiony, jak saper na minie
Kawę wysiorbał, nic go nie złamie
Wraca do wyra na OBE Spotkanie
Walka o WOLNOŚĆ to jest zadanie
Ref:
x2
Ref:
Tysiące po Nas pójdą bez kajdan, bez nędzy
Wolni Ludzie wpatrzeni w oczy Zwycięzcy
Kochamy was jesteście boscy, wspaniali
Bez was bylibyśmy wciąż tacy mali
x2
Cóż to za naród, że się nie lęka
Nie chyla głów swych, omamić się nie dał
Za nic ma system, przed nim nie klękał
To potomkowie husarii, Polacy
Uśpiona lawa, oj będzie się działo
Od 7-go Maja stanowią prawo
To jaźnie głodne WOLNOŚCI
OBE Maniacy - nadzieja Ludzkości
Zwr. 2
Leży i nie śpi w coś się wpatruje
Oczami zamkniętymi ciemność świdruje
Czeka cierpliwie, nie spieszy wcale
Wie co go czeka - OBE Doznanie
„Świata nie zmienisz” - nie jest to pewne!
Będzie Nas Trzystu coś w końcu pęknie
Dziurę wykujem w Termopilskiej skale
Jak boga kocham będzie wspaniale
Kurcze, nic z tego, nic się nie dzieje
Ciężka to sprawa z tym dostrojeniem
Po tylu latach, a mózg się wzbrania
Potrzebuje większego wytrenowania
Wszyscy jak Jedno jak jeden organizm
Złożony z OBE Gliny tysięcy części
Niech ktoś podejdzie pod nasze pięści
Jedności nas łączy, idea, mesjanizm
Dobra, do dzieła zacznijmy trening
Niechaj trwa wieki i tak jestem King
Spokojnie, luźniutko, oddech wyrównać
W zamknięte powieki patrzeć, odliczać
Ref:
x2
Od stu lub tysiąca, to bez znaczenia
W górę czy w dół, to też się zmienia
Umysł przechytrzyć, dawać mu zmiany
Niech nie wprowadza się w homeostany