Sprawozdanie z przeprowadzonego I etapu rekultywacji Jeziora

Transkrypt

Sprawozdanie z przeprowadzonego I etapu rekultywacji Jeziora
Sprawozdanie z przeprowadzonego I etapu rekultywacji Jeziora Wolsztyńskiego.
Jezioro Wolsztyńskie, związane nierozłącznie z Wolsztynem, spełnia ważną rolę rekreacyjną
dla mieszkańców miasta i przybywających do nas gości. Tymczasem, pogarszająca się jakość jego
wód i zakwity glonów prawie cały rok, znacznie ograniczają tę funkcję. Dotychczasowe zabiegi –
odcięcie dopływu ścieków bytowych, zwiększenie objętości zbiornika poprzez spiętrzenie wód,
sukcesywne oczyszczanie brzegów jeziora - wspomagające samooczyszczanie się wód, okazały się
niewystarczające. Wyliczone na podstawie wieloletnich badań obciążenie roczne jeziora biogenami
(azot i fosfor) wykazało wielokrotne przekroczenie tzw. ładunków niebezpiecznych powodujących
przyspieszoną eutrofizację. Głównym źródłem dopływu zanieczyszczeń jest zlewnia pośrednia
odwadniana przez rzekę Dojcę, w tym leżące poza granicami naszej gminy stawy hodowlane.
Jezioro Wolsztyńskie osiągnęło poziom troficzny, od którego samooczyszczenie się wód
stało się niemożliwe, stąd konieczność zastosowania radykalniejszych metod. Zadania ratowania
jeziora podjęła się grupa specjalistów w dziedzinie oczyszczania wód z Uniwersytetu Warmińsko –
Mazurskiego w Olsztynie pod kierunkiem prof. Konstantego Lossowa i prof. Heleny Gawrońskiej.
Po analizie stanu fizykochemicznego wód, warunków terenowych i ekonomicznych,
zaproponowali metodę inaktywacji fosforu, polegającą na związaniu go z toni wodnej i
zablokowaniu w osadach dennych w postaci nierozpuszczalnych, ciemnych cząsteczek, zwanych
kłaczkami (obojętnych dla ludzi i zwierząt wodnych), nie ograniczających dotychczasowych form
korzystania z jeziora, zwiększając właściwości sorpcyjne osadów.
Zawartość fosforu w wodzie limituje rozwój glonów, stąd zablokowanie go w osadach dennych
powoduje, że glony pozbawione substancji odżywczych nie mogą się rozwijać.
I etap rekultywacji jeziora przeprowadzono w dniach 4 – 15 kwietnia br.
Przed zabiegiem pobrano próby wody na 4 stanowiskach w jeziorze, po jednej na dopływie i
odpływie rzeki Dojcy, badania ilościowe i jakościowe fitoplanktonu na 4 stanowiskach w jeziorze
oraz badania wód nadosadowych, śródosadowych i osadów dennych na 6 stanowiskach w jeziorze.
Koagulanty, których dostawcą była firma SAS-POL z Pniew, stosowano w ilościach ok. 8
ton dziennie, za pomocą urządzeń dozujących, które zamontowane były na złączonych ze sobą
dwóch aluminiowych łodziach. Jednocześnie na jeziorze pracowały dwa zestawy łodzi z
urządzeniami dozującymi. Preparaty wprowadzane były w obliczonych dawkach kilka centymetrów
pod lustrem wody. W celu zachowania precyzyjnego dawkowania koagulantów, miejsca
dozowania rejestrowano za pomocą urządzenia GPS i nanoszono na mapę jeziora. Jako pierwszy
dawkowany był koagulant PIX 113 (wodny roztwór siarczanu żelazowego), następnie PIX 18
(wodny roztwór chlorku poliglinu). Razem użyto: 50 ton PIX 113 i 50 ton PAX 18. Na zakończenie
prac pobrano ponownie próby do badań.
Opierając się na dotychczasowych doświadczeniach, autorzy wybranej metody oczyszczania jeziora
przewidują znaczną poprawę jakości jego wód już w tym sezonie letnim.