Zapanuj nad domowym budżetem

Transkrypt

Zapanuj nad domowym budżetem
Zapanuj nad domowym budżetem
Zarządzanie funduszami rodziny nie jest łatwym zadaniem, chociaż codziennie miliony kobiet w Polsce radzą
sobie z tym wyzwaniem. Nie zawsze z dobrym efektem. Jeśli i ty masz poczucie, że co miesiąc cześć pieniędzy
„cudownie” znika z twojego budżetu, skorzystaj z kilku prostych rad. Zapanuj nad domowym budżetem jak
najszybciej!
Tekst: Marta Siudak, Marcelina Czorny
Fot.: Fotolia.com
Korzyści z racjonalnego zarządzania pieniędzmi odczujesz nie tylko ty; do tego będą one miały wymiar
namacalny – nie tylko poprawią twoje samopoczucie, że opanowałaś kolejny obszar życia, ale także przyniosą
konkretne finansowe korzyści. Brakuje ci pieniędzy na przyjemności? Planujesz jakiś zakup od dłuższego czasu i
nie możesz znaleźć środków? Najprawdopodobniej, jeśli nie masz nawyku kontrolowania swoich wydatków, nie
wiesz nawet, ile razy straciłaś szansę na zrealizowanie swoich mniejszych lub większych marzeń.
Jak najlepiej zabrać się za porządkowanie domowych finansów? Przyglądając się im, czyli analizując i notując
każdą złotówkę. To banalnie proste, bo w każdym sklepie otrzymujesz paragony, z których wynika wprost, ile
pieniędzy wydajesz (lub wydajecie) na dane produkty i usługi.
1. Przejrzyj rachunki i nie marnuj zasobów
Czy wiesz, że w przypadku rachunków masz szansę oszczędzać? Zacznijmy od czynszu – jeśli w jego skład
wchodzą opłaty za gaz, wodę lub ogrzewanie, masz ogromne „pole do popisu”. Ogranicz ilość zużywanej wody
(badania wykazują wprost, że jesteśmy narodem marnującym wodę; kto z nas nie ma na sumieniu grzechu lania
wody podczas mycia zębów?), nie przegrzewaj mieszkania i zakręcaj kaloryfery podczas wietrzenia. Zobacz też,
ile wynoszą rachunki za energię elektryczną – zapalone bez potrzeby światła, grający na okrągło telewizor – to
mogą być potencjalni wrogowie twoich pieniędzy!
2. Na co wydajesz?
Czy zastanawiałaś się kiedyś, na co wydajesz najwięcej pieniędzy? Zrób krótki miesięczny test – notuj każdą
złotówkę wydaną na zakupy. Podziel wszystkie zakupy na kategorie: jedzenie (tu wpisuj tylko produkty, które
faktycznie składają się na posiłki), napoje (wysoko-kaloryczne bąbelki oraz słodzone soki sporo kosztują; ile?
przekonasz się sama), „puste kalorie” (tu notuj wszystko, co wydajesz na tzw. przejadanie, czyli przekąski,
słodycze), chemia domowa, kosmetyki, odzież i obuwie, rozrywka (kino, prasa itp.), dodatkowe (kursy językowe,
fryzjer). To pomoże ci oszacować, która grupa wydatków pochłania zbyt wiele pieniędzy i należy ją wziąć pod lupę.
3. Nie przejadaj wakacji ani innych marzeń!
Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile pieniędzy przejadamy, marnujemy, wydając je na chipsy, drogie
napoje, jedzenie, którego nie jesteśmy w stanie zjeść, zakupy, które może i wnoszą coś nowego do garderoby,
ale nie odbierają uczucia „pustej szafy” (czyli ciągle masz ochotę zakrzyknąć – Nie mam co na siebie włożyć!), za
to piętnasta bluzka w tym samym kolorze na pewno uszczupla portfel. Jeśli wiesz, ile miesięcznie wydajesz na
jedzenie, wykorzystaj szacunkowe obliczenia, z których wynika, że prawie 1/3 jedzenia wyrzucamy. Ile to w skali
miesiąca, a ile w skali roku? Dodaj to, co przejadasz i znajdziesz jedną z wielu luk w budżecie, którą wypływają
pieniądze.
4. Potrzebne, niepotrzebne
Jeśli przeszkadza ci brak gotówki, koniecznie oceń, czy na pewno wydajesz pieniądze na potrzebne rzeczy,
wykorzystaj do tego listę, o której przeczytałaś w punkcie powyżej. Nie mówimy o zupełnej rezygnacji z
przyjemności, ale warto zastanowić się, czy rosnący stos ubrań, których nigdy nie założysz, kolejne cienie do
powiek, setne kolczyki na pewno są tobie potrzebne? I czy są bardziej potrzebne niż np. wizyta u kosmetyczki, na
którą od dwóch lat nie możesz uzbierać? Ciekawe dlaczego …
5. Planuj wydatki
Robisz zakupy? Przygotuj najpierw listę potrzebnych produktów i ćwicz silną wolę, kupując tylko to, co wpisałaś.
Nie ulegaj nadmiernie promocjom, akcjom specjalnym, bo ich głównym zadaniem jest przyciągnąć twoją uwagę i
zachęcić do wydania dodatkowych kilku, kilkunastu złotych. Pamiętaj, że twoim celem jest ograniczyć wydatki nie oddalaj się od niego!
Jeśli zbyt łatwo ulegasz pokusom w supermarketach, unikaj zakupów w nich – wybierz osiedlowe sklepy, być
może na krótki czas pozwoli ci to ograniczyć koszty, bo mniejszy wybór asortymentu to mniejsza szansa na
zbędne produkty w koszyku. Niektóre sieci otwierają również sklepy internetowe z dowozem do domu, więc to
doskonała opcja dla oszczędnych – poruszanie się po stronach internetowych supermarketu bardzo różnią się od
spaceru pomiędzy kolorowymi półkami.