Historia parafii św. Trójcy, Lawrence, MA
Transkrypt
Historia parafii św. Trójcy, Lawrence, MA
Historia Parafii Św. Trójcy, Lawrence, MA Golden Jubilee (1905-1955) Holy Trinity Church, Lawrence, MA W ostatnich latach ubiegłego wieku tysiące a tysiące Polaków opuściło Ojczyznę swoja aby w szerokim świecie szukać szczęścia i dobrobytu którego nie mogli znaleźć w rodzinnych stronach swego kraju rozdzielonego miedzy Rosj ą, Austrią i Niemcami. Większość emigrantów skierowała swe kroki ku Ameryce, kraju bogatemu w obszarach ziemi jako też i w okazjach zarobku na kawałek chleba. Z tych tysięcy, którzy opuścili swe strony rodzinne, trzydzieści piec rodzin osiedliło się w Lawrence, Massachusetts, w mieście w Nowej Anglii, sławnemu już wtedy z swych fabryk płótna Około roku 1900 owa garstka rodzin na wygnaniu zadecydowała przywieźć kawałek Polski do Lawrence, więc zebrali się owi Polanie do domu Michała Dziadosz, i tam postanowili założyć towarzystwo Polski i kościelne, które by w imieniu Polonii Lawrenckiej mogło działać i przemawiać. Na tym zebraniu obrali na prezesa Michała Dziadosz; na sekretarza, Adama Winiarskiego; na sekretarza finansowego, Franciszka Dydek; na skarbnika, Wojciecha Warszylo Towarzystwo owe Polski i kościelne oddali pod opiekę Św. Josefa. Na tym samym zebraniu uchwalono wysłać zaproszenie do Ks. Jana Chmielińskiego, Proboszcza w South Boston by się wstawił na następne zebranie w sprawie założenia parafii katolickiej dla Polaków w Lawrence i okolicy. Od owego czasu Księża z South Boston przyjeżdżali z pomocą duchowna, miedzy którymi byli Ks. Jan Chmieliński, Jan Duda, Jan Rotherburger, Jezuita, i Ks. Ogonowski. Już od sierpnia 1902 roku komitet zbierał ofiary dobrowolne na nowy kościół i z listy pierwszych poznać szczodrobliwość i hojność pierwszych parafian. W roku 1905 stanął Kościół Św. Trójcy na rogu Avon i Harvard — dzisiaj Trinity — ulicy. Przed ukończeniem świątyni przybył do Lawrence pierwszy proboszcz, Ks. Franciszek Wojtanowski z Trenton, New Jersey i pod bacznym jego okiem ukończono budowę kościoła tak ze dnia 5-go lutego, 1905 roku Ks. Kardynał Bostonski osobiście kościół poświecił. Dwa lata później stanęła plebania tuż za kościołem, albowiem przez kilka lat Ks. Woitanwoski mieszkał na Fitz i Lawrence ulicy. Mieli Polacy w Lawrence swój kościół, mieli i pomieszkanie dla swego proboszcza Teraz pod kierownictwem swego duszpasterza zaczęli myśleć o przyszłości swych dzieci. Czyż ich dzieci rodzone w tym kraju miały zapomnieć język ojców? Któż im miał opowiadać o bohaterstwie Mieszka, Bolesława, Krzywoustego, Sobieskiego, Pułaskiego i Kościuszki? Nie dali im wykształcenia 1 w Polsce, ale ich dzieci muszą mieć wyszkolenie, by nabrać tej wiedzy tak bardzo potrzebnej do szczęścia i pomyślności w tym życiu. Rozumieli dobrze, że bez szkoły nie masz przyszłości dla Polaków w Ameryce Wiec dobrowolnie przyjęli na siebie wielki dług pieniężny i już w roku 1915 rozpoczęto budowę pierwszego piętra szkoły. Mieli szkole, była i wielka liczba dzieci. Potrzeba nauczycielek. Za wstawiennictwem Ks. Chmielińskiego w Bostonie zgodziły się Siostry Felicjanki objąć nauczycielstwo w szkole parafialnej św. Trójcy. W roku 1917 Ks. Wojtanowski zakupił dom na rogu ulic Avon i Harvard, dal go przerobie na klasztor dla zakonnic, który to budynek wraz z kościołem, plebania i szkoła stoją jako pomnik ku czci silnej woli, hojności i ofiarności pierwszych parafian. Nie na długo jednak cieszyli się parafianie obecnością ulubionego pasterza Zachorował ciężko Ks. Wojtanowski i dnia 25 sierpnia roku 1919 opuścił ten padół płaczu i stanął przed swym Bogiem, by otrzymać nagrodę za prace podjęta dla Boga i dla Polonii Lawrenckiej Z powodu swej choroby, Ks. Wojtanoski nie mógł dalej kierować parafią, a wiec Ks. Kardynał oddał parafię OO. Franciszkanom, którzy musieli opuścić swe mury klasztorne, by się oddać całkowicie pracy pasterskiej miedzy Polakami w Ameryce. Pierwszym proboszczem był O. Wojciech Topolinski, który przez dwa lata wraz z O. Michałem Drzewuckim gorliwie pracował nie tylko nad postępem duchownym ludu ale nad spłaceniem długu wielkiego, który ciążył na barkach parafian. W roku 1921 po zakończeniu roku szkolnego Siostry Felicjanki opuściły Lawrence, a kierownictwo nad szkoła objęły Siostry Franciszkanki. Pierwsza Przełożona była Siostra Hieronima. W roku 1920 O. Bonawentura Santor objął probostwo. Liczba dzieci w wieku szkolnym rosła szybko. Z księgi parafialnej okazuje się, że od początku parafii aż do roku 1914 było aż 2,006 chrztów. Rozpoczęto więc dobudowanie dwóch pięter. W między czasie dzieci chodziły do sali Sw. Michała, i używały salę parafialną jako klasy. Szkoła ukończona była w roku 1921. W roku 1923 przybył do Lawrence O. Antoni Witkowski jako proboszcz. A w roku 1928 zastąpił go jako proboszcz O. Piotr Hajna. W latach depresji zmniejszyła się liczba dzieci szkolnych. W roku 1929 było 30 chrztów, a w roku 1930 tylko dwadzieścia dziewięć. Połączono wiec klasy, tak ze zamiast osm i dziewięć klas używano tylko cztery i nawet te nie były przepełnione. Lecz kiedy ulżyła się depresja, powiększała się i liczba dzieci szkolnych. Rozpoczęto Kindergarten. 2 Po 20 latach pracy, po spłaceniu długu, O. Hajna opuścił Lawrence, zostawiając ładną sumę pieniędzy w kasie aby objąć placówkę w Peabody, jako proboszcz tamtejszej parafii polskiej, Sw. Józefa. Jego miejsce zajął O. Metody .Szymański, obecny proboszcz, pod kierownictwem którego rosła i rośnie liczba parafian, liczba dzieci szkolnych, także dzisiaj już nie cztery ale sześć klas jest w użytku w szkole naszej. Za obecnego Proboszcz kościół był pięknie odmalowany. Także nowa stoi ambona w sanktuarium, a stare balaski dały miejsce swoje nowym. Teraz ludzie po całym kościele dobrze mogą słyszeć wszystko co kapłan im mówi z ambony albo z ołtarza, bo w kościele teraz znajduje się aparat, który wzmacnia i rozszerza glos mówiącego. Nowe i tez stacje obecny proboszcz wprowadził do kościoła. Oto w krótkości zarys historyczny parafii Sw. Trójcy w Lawrence, Massachusetts. Słowa nie zdołają opisać trudności, ciężkiej pracy i poświecenia pierwszych parafian. Im się naprawdę należy cześć i chwała, że pracując rzetelnie z Ojcami i Zakonnicami sprawili, że parafia Sw. Trójcy nie jest najmniejsza i nie najuboższa między parafiami polskimi w Nowej Anglii. 3