ODSTĄPIĘ LODÓWKĘ W DOBRYM STANIE
Transkrypt
ODSTĄPIĘ LODÓWKĘ W DOBRYM STANIE
NR 18 (308)/5 PO GÓRACH, DOLINACH... Z Ŝycia parafii - PrzeŜywaliśmy Wielki Tydzień. Od piątku wieczora przez całą sobotę przy BoŜym Grobem adoro-waliśmy Chrystusa. StraŜ stanowili między innymi harcerze. Czuwali takŜe ministranci. Dzieci adorowały BoŜy Grób o godz. 15.00 po poświęceniu pokarmów. W sobotę wieczorem, po ceremonii poświęcenia ognia i wody oraz po odnowieniu przyrzeczń Chrztu św. uczestniczyliśmy w uroczystej Mszy rezurekcyjnej. Po Mszy św. szliśmy w procesji dookoła kościoła śpiewając Alleluja. - We wtorek, 25 kwietnia po Mszy św. o godz. 7.00 modliliśmy się przy krzyŜu na placu kościelnym, prosząc św. Marka, patrona dnia, o wstawiennictwo u Pana o urodzaje. O godz. 11.00 w Ustroniu Polanie odbył się Konwent wielkanocny dekanatu wiślańskiego, w którym uczestni-czyli nasi duszpasterze oraz parafianie. Wieczorna Msza św. została odprawiona w intencji Apostolatu Maryjnego. Po Mszy św. Apostołowie Maryjni spotkali się w salce. Nastrój spotkania był świąteczny. Przy kawie i ciastach omawiano aktualne sprawy oraz zastanawiano się nad współpracą Apostolatu z innymi grupami, szczególnie z Zespołem charytatywnym. HOMILIA WYGŁOSZONA PRZEZ KS. PROBOSZCZA W CZASIE MSZY REZUREKCYJNEJ ... poszły skoro świt do grobu... A przedtem panowała ciemność... Światło i ciemność. Ciemność i światło. Gdy wsłuchujemy się, albo wczytujemy, w karty Pisma św., to bardzo często słyszymy o świetle; ale takŜe często słyszymy o ciemności. Naród Wybrany był prowadzony przez słup obłoku. I dla Narodu Wybranego ten słup obłoku był jasnością, a dla ścigających go - był ciemnością. Dla Narodu Wybranego był tym, który wskazywał drogę, dla ścigających był zatraceniem. 30 kwietnia 2000 r. zmartwychwstanie przywrócił kaŜdego z nas Bogu. Dlatego moŜemy kroczyć w jasności łaski uświęcającej, bo odrzuciliśmy w ten sposób ciemność. A łaska uświęcająca jest dla nas jasnością płynącą od Boga. I w tej jasności, BoŜej jasności, chodzić moŜemy. Przystąpiliśmy do Sakramentu pojednania; wyciągnięta dłoń kapłana oznajmiła nam, Ŝe odpuszczone są nasze grzechy, Ŝe oto powróciliśmy do Boga i na łono Kościoła. I oto w naszym sercu zajaśniał Chrystus. Odrzuciliśmy ciemność i w jedności z Chrystusem Euchary-stycznym chcemy dalej iść przez Ŝycie, bo Chrystus jest Światłem. Chrystus jest Tym, Który daje światło Ŝycia na przyszłość. Nie tylko w tym symbolu świecy. Ale jakŜe jest ona wymowna. Gdy zabraknie prądu, zapalamy świecę i przy bardzo nikłym płomyku jesteśmy w stanie dojrzeć zarysy przedmiotów i dzięki temu iść bezpiecznie; i dzięki temu dostrzegać to, co chcemy dostrzec. Światło. Nawet to migotliwe i małe jest drogowskazem. Światło - dla tych, którzy przychodzą z daleka i dla tych, którzy są blisko. To światło stawia się na brzegu morza, aby oznaczało drogę statkom. To światło zabiera górnik, aŜeby rozproszyć mroki czeluści podziemi. Tym światłem posługujemy się w kaŜdej innej sytuacji. Ale to tylko znak i symbol. Prawdziwym Światłem jest zawsze i pozostanie Chrystus - On, nasze Zbawienie. Ten, Który umarł i zmartwychwstał. Bo przez Swoje zmartwychwstanie daje nam właśnie to światło, które nazywamy Światłem Wiekuistym. Dlatego, gdy dzisiaj wsłuchujemy się w opis ewangelijny i słyszymy o niewiastach, które “poszły o świcie” to widzimy to rozpromienione słońce puszczające pierwsze promyki i w tym świetle idące niewiasty, a potem biegnącego Jana, aby takŜe ten Cud zobaczyć i o Nim potem oznajmić, to widzimy to wszystko oczami wiary. Ale widzimy to takŜe w opisie ewangelijnym, bo na jego podstawie budujemy naszą wiarę. Chrystus prawdziwie umarł na krzyŜu i prawdziwie zmartwychwstał. Chrystus dał Ŝycie kaŜdemu z nas przez to, Ŝe przeszedł ze śmierci do Ŝycia. Dlatego niech ta Liturgia Soboty wielkanocnej będzie dla nas moŜliwością pogłębienia naszej wiary, a przez to wzmocnieniem naszej jedności z Bogiem, a przez jedność z Bogiem - umocnieniem naszej miłości braterskiej. Bo tylko w Światło i ciemność. Dramat, który dotyka kaŜdego człowieka; dramat, który widzimy przy zdradzie Judasza; dramat, który widzimy w czasie ukrzyŜowania. Ciemność. Bo tam, gdzie zło, tam gdzie grzech - tam jest ciemność. Bo tam jest zatracenie, bo tam nie ma Boga, bo tam nastąpiło od Niego odejście, tam nastąpiło zapomnienie o Bogu, nastąpiło odtrącenie Boga dlatego nastała ciemność, dlatego nastał mrok. Ale tam, gdzie jest Bóg, tam jest światło. Dzisiaj na początku Liturgii wielkosobotniej poświęciliśmy ogień. Od niego zapaliliśmy świecę wielkanocną, zwaną paschałem - symbol Chrystusa Zmartwychwstałego. W uroczystej procesji wnieśliśmy tę świecę do kościoła śpiewając światło Chrystusa. Od tego światła zapaliliśmy nasze świece. To wszystko odbywa się w symbolach. Ale to takŜe ma prawo, i powinno, się odbywać w naszym wnętrzu. Nie moŜemy pozostawać tylko na znakach, symbolach. To Światło ma zagościć w naszym sercu. Bo tym Światłem jest Chrystus i On ma zagościć w nas. Bo On zmartwychwstał - prawdziwie zmartwychwstał, a przez KS. ZYGMUNTOWI SIEMIANOWSKIEMU Z OKAZJI IMIENIN DUśO ZDROWIA ORAZ OPIEKI ŚWIĘTEGO PATRONA NA KAśDY DZIEŃ Ŝyczą: WSPÓLNOTA OAZOWA ORAZ REDAKCJA “PO GÓRACH, DOLINACH...” ODSTĄPIĘ LODÓWKĘ W DOBRYM STANIE WIADOMOŚĆ W REDAKCJI LUB POD TELEFONEM NR 854 -25 - 38 NR 18 (308)/6 PO GÓRACH, DOLINACH... POZNAJEMY PARAFIAN I... NIE TYLKO Ludwik Rycko - był jednym z naszych kościelnych. Pochodził z rodziny wielodzietnej; miał dwie siostry i kilku braci. Mieszkał w Hermanicach w małej chatce. Ukończył siedmioklasową szkołę powszechną w Ustroniu, gdzie był pilnym uczniem. Atmosfera jego domu rodzinnego była przepełniona miłością do Boga. On sam, jako katolik ufał Bogu i wszystko, co robił, powierzał opatrzności BoŜej. JuŜ jako dziecko chętnie chodził do kościoła i pilnie uczestniczył we Mszy św. i innych naboŜeństwach; do kościoła szedł ok. 40 minut. WyróŜniał się pięknym głosem i zawsze uczestniczył w śpiewach przed Mszą św. Był kiedyś taki zwyczaj w naszej parafii, Ŝe na 20 minut przed Mszą św. schodziło się kilku wiernych i oni śpiewali pieśni, aby wciągać schodzących się do wspólnego śpiewu. Śpiewano przez cały rok, wybierając pieśni zaleŜnie od okresu liturgicznego; jedną z chętniej śpiewanych była pieśń postna pod tytułem Wielka to miłość Boga Ojca była, która znajdowała się w starych kancynałach (śpiewnikach). Prywatnie Ludwik pracował w fabryce dawnej Kuźni Ustroń i tam teŜ chętnie apostołował wśród tych, którzy lekcewaŜyli wiarę. OŜenił się z panną Marią Latoszanką, siostrą księdza Alfonsa Latochy. Zawsze wierny Bogu, pomagał proboszczowi w róŜnych sytuacjach, a kiedy ks. Zielasko zaproponował mu pracę kościelnego, chętnie przyjął ten obowiązek. Był kościelnym przez kilka lat i dopiero choroba układu krąŜenia i schorzenia reumatyczne doprowadziły do tego, Ŝe musiał z tej słuŜby Bogu zrezygnować. Pod koniec swojego Ŝycia musiał korzystać z wózka inwalidzkiego, jednak nie zrezygnował z obecności na niedzielnej Mszy św., prawie do ostatnich dni moŜna go było zobaczyć w kościele. W TEN MILENIJNY CZAS... Pośpiech i roztargnienie, myśl mocno w codzienności tkwi. Dom BoŜy, zaproszenie szeroko otwarte drzwi. W skupieniu przyklękam w kościele, w hymnie hosanna brzmi. Myśl zwalnia, wzrok łagodnieje, obfite w łaski dni. Pozwól mi, Panie, docenić w ten milenijny czas, ogrom ojcowskiej dobroci Maryjo, Matko Boga, do Syna prowadź nas. 30 kwietnia 2000 r. W ZDROWIU I W CHOROBIE... JAK W WARUNKACH DOMOWYCH PRZECHOWYWAĆ LEKARSTWA Zwykle w domu gromadzi się wiele leków. Nie zawsze zuŜywamy całe opako-wanie z przepisanej kuracji, często kupujemy leki na zapas np. na przeziębienie, p/bólowe, witaminy... W ten sposób apteczka z roku na rok powiększa się. Do tego dochodzą specyfiki i materiały słuŜące udzielaniu I pomocy. Od nich naleŜałoby rozpocząć “kompletowanie” apteczki domowej. Będą wśród nich środki stosowane wewnętrznie i zewnętrznie. W pierwszej grupie powinny się znaleźć: - środki p/bólowe i p/gorączkowe np. Paracetamol, Pyralgin - krople uspokajające np. Neospamina, Walerianowe - środki na przeziębienie np. Polopiryna C i Rutinoscorbin - śr. na niestrawność np. krople Ŝołądkowe, miętowe - środek na biegunkę: węgiel leczniczy, suszone borówki. Ze środków stosowanych zewnętrznie opatrunkowych warto mieć w apteczce: i materiałów - bandaŜ elastyczny potrzebny przy skręceniach - 2 opaski bawełniane - szersza i węŜsza do umocowania opatrunku z gazy - plaster z gazą i bez gazy - kilka małych jałowych kompresów gazowych - duŜą gazę do większych opatrunków - wodę utlenioną do dezynfekcji skaleczeń, jodynę czy fiolet do wysuszania otarć - Altacet czyli tabletki na tzw. kwaśną wodę, na obrzęki. Ku wygodzie domowników dobrze, jeśli środki do uŜytku zew. nie będą wymieszane z tymi do wewnątrz. Wszelkie leki powinny być przechowywane w miejscu niedostępnym dla dzieci, dobrze aby było to miejsce chłodne, ciemne i przewiewne. Warunki te spełnia szafka wisząca dość wysoko na ścianie - najlepiej jeśli jest zamykana na klucz. W szafce tej naleŜy teŜ umieścić zakraplacz, termometr i aparat do mierzenia ciśnienia. Niewskazane jest umieszczanie apteczki w łazience, gdyŜ wilgoć i wysoka temp. nie sprzyjają przechowywaniu leków. Niektóre wręcz wymagają niskich temperatur, dlatego czopki, krople do oczu, antybiotyki w zawiesinie czy injekcjach naleŜy umieścić w lodówce z boku albo na najniŜszej półce. Nigdy w zamraŜalniku. Jeśli leków jest w domu duŜo, moŜna na drzwiach apteczki umieścić kartkę co czemu słuŜy - ułatwi to posługiwanie się nimi w chwilach zdenerwowania czy osobom z gorszą pamięcią. Wszystkie leki pozostawiamy w oryginalnych opakowaniach, z czytelną etykietką. Raz w roku koniecznie trzeba całą apteczkę przejrzeć i usunąć medykamenty przeterminowane - powie o tym data waŜności umieszczona na kaŜdym opakowaniu. Jeśli lek zmienił barwę, zapach czy konsystencję nie wolno go stoso-wać gdyŜ grozi to alergią lub zatruciem. Przy kłopotach z pa-mięcią moŜna ułatwić sobie dawkowanie leków, dzieląc je na cały dzień lub tydzień w specjalnie oznaczonych kasetkach dostępnych w aptekach. Ułatwi to regularne zaŜywanie leków osobom starszym, zapominalskim, zapracowanym, ale moŜe być zagroŜeniem dla małych dzieci, jeśli pozostawi się je w zasięgu ich rączek. Zaciekawi je kolor, znęci słodki smak polewy. W przypadku podejrzenia dziecka o spoŜycie leku nie dla niego przeznaczonego naleŜy bezwzględnie skontaktować się z lekarzem domowym. Pewne specyfiki są w domu niezbędne, ale nie ma