Krystyna Mirek o szczęściu

Transkrypt

Krystyna Mirek o szczęściu
Krystyna Mirek o szczęściu
W niedzielne popołudnie 26 października br., w Gminnej Bibliotece Publicznej w
Radostowie odbyło się spotkanie z pisarką, Krystyną Mirek. Autorka literatury kobiecej
opowiadała o drodze jaką przebyła, by dojrzeć do pisania, dzielenia się swoją twórczością z
szerszą publicznością.
Pisarka sama przyznała, że gatunek literacki wybrała z premedytacją. Uważa, że pisząc powieści
obyczajowe ku pokrzepieniu serc spełnia swego rodzaju misję. Dzięki jej książkom czytelniczki mogą
złapać oddech od szarej codzienności, uświadomić sobie, że nawet te z pozoru trudne problemy
można rozwiązać , a przynajmniej zawsze spróbować. Jak podkreślała pisarka w trakcie spotkania, jej
bohaterowie nie uciekają od problemów , oni stawiają im czoła, są swego rodzaju drogowskazem jak
radzić sobie z trudnościami losu. Jest to jasny przekaz dla czytelniczek , by się nie poddawać!
„ Póki masz dwie zdrowe ręce, dasz sobie radę ze wszystkimi przeciwnościami losu”- to myśl będąca
wstępem do warsztatów, które odbyły się w drugiej części spotkania. Ich tematem była próba
odpowiedzi na niezmiernie ważne pytanie - jak być szczęśliwą żoną, matką, kobietą? Podczas
warsztatów pisarka podzieliła się z uczestnikami swoja wiedzą i doświadczeniem, podkreślała, iż
niezbędna jest harmonia między strukturami takich dziedzin życia jak praca, finanse, rodzina,
zdrowie , sumienie - to elementy układanki, bez których nie możemy osiągnąć pełni szczęścia.
Na zakończenie spotkania czytelniczki ustawiły się w długiej kolejce po dedykację z autografem pani
Krystyny Mirek. Była to również okazja do zamienienia kilku zdań z pisarką, do wyrażenia swojej
opinii na temat książek , odbytego spotkania oraz warsztatów. Obserwując zachwycone spojrzenia,
atmosferę całego spotkania, mogę z całą śmiałością stwierdzić, iż było ono owocne i niezwykle udane.
Czytelnicy opuszczali mury biblioteki zachwyceni autorką powieści tak chętnie przez nich czytanych.
Możliwość osobistego poznania pisarki była dla nich nie lada gratką.
I.J.