Powiat Staszowski-Starostwo Powiatowe w Staszowie
Transkrypt
Powiat Staszowski-Starostwo Powiatowe w Staszowie
POWIAT STASZOWSKI PISMO RADY I ZARZĄDU POWIATU STASZOWSKIEGO Nr 51 / czerwiec 2013 ISSN 1641-82-12 W NUMERZE: Staszów Połaniec Osiek Bogoria Łubnice Oleśnica Ł Rytwiany Szydłów 1 • Wizyta wicepremiera na Ziemi Staszowskiej • Jednogłośne absolutorium dla Zarządu Powiatu • Prace planistyczne obwodnicy Staszowa trwają • Odsłonięto pomnik bitwy komorowskiej • Współpracy z Ukrainą ciąg dalszy • Kolejne Szklarki ze Ścieżką Huculską • Z działalności Drużyn Strzeleckich • Wydarzenia kulturalne powiatu staszowskiego • 488. rocznica nadania praw miejskich Staszowa • Z obchodów Konstytucji 3 Maja STAROSTA STASZOWSKI oraz BURMISTRZ MIASTA I GMINY STASZÓW serdecznie zapraszają na POLSKO - UKRAIŃSKO - MO£DAWSKI KONCERT pod patronatem honorowym Pana Markijana Malskyego - Ambasadora Nadzwyczajnego i Pełnomocnego Ukrainy w Polsce Pana Iurie Bodruga - Ambasadora Nadzwyczajnego i Pełnomocnego Republiki Mołdawii w Polsce Wystąpią: 14 lipca (niedziela) - godz. 17:00 „ZALEW NAD CZARN¥” w STASZOWIE ARTYCI TULCZYŃSKIEJ SZKO£Y KULTURY - UKRAINA CHRISTIAN BUTNARU I VICTOR BOTNARU - REPUBLIKA MO£DAWII ZESPÓ£ „FOLK’n ROLL” oraz WOKALISTKI STASZOWSKIEGO ORODKA KULTURY Wstęp wolny 2 Z prac Rady i Zarządu Powiatu... Podczas 43. sesji Rady Powiatu w Staszowie, jaka odbyła się w dniu 12 czerwca br., radni przegłosowali 11 projektów uchwał, w tym najważniejszy, w sprawie udzielenia absolutorium dla Zarządu Powiatu, za 2012 rok. Absolutorium jednogłośnie Przewodniczący Rady Powiatu w Staszowie Damian Sierant, otwiera 43. obrady, z lewej: wiceprzewodniczący Jerzy Chudy, z prawej wiceprzewodnicząca Lucyna Kozoduj. Głosowanie projektu uchwały absolutoryjnej poprzedziło przyjęcie uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego wraz ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2012 rok. Uchwałę Składu Orzekającego Regionalnej Izby Obrachunkowej w Kielcach, w sprawie opinii o sprawozdaniach z wykonania budżetu wraz z informacją o stanie mienia jednostek samorządu terytorialnego, odczytała skarbnik powiatu Jolanta Piotrowska. Pozytywne opinie w sprawie udzielenia absolutorium za 2012 rok dla Zarządu Powiatu, wygłosili: Lucyna Kozoduj – wiceprzewodnicząca Komisji Budżetu i Rozwoju Gospodarczego, Andrzej Poniewierski – przewodniczący Komisji Oświaty, Wychowania, Kultury, Sportu i Tury- styki, Marek Chyla – przewodniczący Komisji Infrastruktury, Rolnictwa i Promocji oraz Janina Złotnik – przewodnicząca Komisji Zdrowia, Opieki Społecznej i Polityki Prorodzinnej. Wniosek Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu w sprawie udzielenia absolutorium, odczytał przewodniczący tej komisji Wacław Słodkowski. W nawiązaniu do zaprezentowanych opinii, dotyczących pracy Zarządu Powiatu w minionym roku i podejmowanych decyzji, w szczególności w obszarze inwestycji, udzielenie absolutorium Zarządowi Powiatu w Staszowie za 2012 rok było czystą formalnością. Uchwałę w tej sprawie przyjęto jednogłośnie. Starosta staszowski Andrzej Kruzel, w związku z tak pozytywną oceną pracy władz powiatu w minionym roku, serdecznie podziękował: członkom Zarządu Powiatu, radnym powiatu, dyrektorom jednostek organizacyjnych powiatu, skarbnik powiatu Jolancie Piotrowskiej i naczelnikom Wydziałów w Starostwie staszowskim za konstruktywną i fachową współpracę podczas całego minionego roku, podczas którego wykonano szereg inwestycji, głównie w staszowskim szpitalu, na drogach powiatowych, w oświacie oraz na rzecz sportu, czego symbolicznym przykładem było oddanie w listopadzie ubiegłego roku Powiatowego Centrum Sportowego. Obecni na obradach: burmistrz Staszowa Romuald Garczewski i burmistrz Połańca Jacek Tarnowski serdecznie podziękowali staroście Andrzejowi Kruzlowi, Zarządowi Powiatu i radnym za wspólną realizację szeregu inwestycji w minionym roku i finansowe wsparcie, jakie te miasta i gminy otrzymały od powiatu. Pozostałe również jednogłośnie przyjęte, projekty uchwał, dotyczyły: • zatwierdzenia rocznego sprawozdania finansowego Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Staszowie za 2012 rok, • zmian w planie wydatków budżetowych na 2013 rok, • zwolnienia dyrektora LO im. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego w Staszowie od realizacji tygodniowego obowiązkowego wymiaru zajęć, • zwolnienia dyrektora ZS im. Sta- W nawiązaniu do zaprezentowanych opinii dotyczących pracy Zarządu Powiatu w minionym roku i podejmowanych decyzji, w szczególności w obszarze inwestycji, udzielenie absolutorium Zarządowi Powiatu w Staszowie za 2012 rok, było czystą formalnością. 3 nisława Staszica w Staszowie od realizacji tygodniowego obowiązkowego wymiaru zajęć, • zatwierdzenia do realizacji w latach 2013-2015 projektu pt. ,,Bezpośrednie wsparcie rozwoju szkół i przedszkoli poprzez wdrożenie zmodernizowanego systemu doskonalenia nauczycieli w powiecie staszowskim” w ramach Priorytetu II ,,Wysoka jakość systemu oświaty”, działanie 3.5: Kompleksowe wspomaganie rozwoju szkół, Program Operacyjny Kapitał Ludzki. • udzielenia pomocy gminom: Staszów, Rytwiany i Osiek, w łącznej 17 841,62 zł na unieszkodliwianie odpadów zawierających azbest, ( 3 odrębne uchwały ), • zmiany uchwały nr XL/13/13 w sprawie ustalenia trybu udzielania i rozliczania dotacji dla niepublicznych szkół i placówek oświatowych oraz zakresu i trybu kontroli prawidłowości ich wykorzystania. W czasie obrad, przewodniczący Rady Damian Sierant i starosta Andrzej Kruzel, słowa uznania skierowali pod adresem dyrektora staszowskiego szpitala dr. n. med. Marka Tombarkiewicza, za sprawne zarządzanie, podnoszenie standardu usług medycznych i wprowadzenie do oferty nowych procedur medycznych, jak chociażby ostatnio, badań rezonansem magnetycznym. Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Staszowie zamknął swoją działalność za 2012 rok, nadwyżką w kwocie 1 341 067,15 zł, która zostanie przeznaczona na częściowe pokrycie strat z lat ubiegłych, które wynoszą 11 3234 949,63 zł. W punkcie ,,wolne wnioski” poruszano sprawę odbudowy drogi wojewódzkiej Staszów-Osiek i planowany remont na odcinku od Staszowa do Połańca. Pod koniec obrad starosta Andrzej Kruzel, w pokazie multimedialnym zaprezentował podstawowe dane dotyczące inwestycji oraz finansów powiatu za lata: 2011 i 2012. Struktura finansowa wydatków na inwestycje w w/w okresie przedstawiała się następująco: środki pozyskane bezzwrotnie – 40,7 mln zł, tj. 71 %, środki własne 9,8 mnl zł, tj. 17% i kredyty – 6,8 mln zł, tj. 12%. Tak więc jedna pożyczona złotówka na wkład własny, umożliwiła pozyskanie ,,bezzwrotnych” 6 zł na realizację poszczególnych inwestycji. Powiat od 4 lat, corocznie pozyskuje 20 mln zł rocznie ze źródeł zewnętrznych. Inwestycje drogowe w latach 2011-2012 to: 76,4 km wyremontowanych dróg o łącznej wartości 20,4 mln zł, z czego ze źródeł zewnętrznych pozyskano 16,2 mln zł. W staszowskim szpitalu, całkowity koszt inwestycji wyniósł 21 mln zł, z czego źródła zewnętrzne to: 13,9 mln zł. Budowa Powiatowego Centrum Sportowego kosztowała 25,3 mln zł, dofinansowanie ze źródeł zewnętrznych wyniosło 13,5 mln zł. Na remonty w szkołach ponadgimnazjanlych wydano 1,2 mln z czego środki zewnętrzne to 466 tys. zł. W minionych dwóch latach zrealizowano projekty edukacyjne o wartości 2,4 mln zł, natomiast na zadania z obszaru ochrony środowiska wydano 4,033 mln zł. Powyższe dane potwierdzają generalny sukces osiągnięty przez władze samorządowe powiatu staszowskiego, którym jest zajęcie 5. miejsca, na 314 powiatów ziemskich w kraju, w rankingu ogólnopolskiego tygodnika ,,Wspólnota”, oceniającego wydatki samorządów na budowę infrastruktury w przeliczeniu na 1 mieszkańca. Rezultat ten został osiągnięty, między innymi dzięki umiejętnemu planowaniu strategicznemu, z uwzględnieniem współpracy z samorządami różnych szczebli. Tekst i foto: Jan Mazanka Skarbnik powiatu Jolanta Piotrowska odczytuje uchwałę Składu Orzekającego RIO w Kielcach, w sprawie opinii o sprawozdaniach z wykonania budżetu wraz z informacją o stanie mienia jednostek samorządu terytorialnego. … Andrzej Poniewierski – przewodniczący Komisji Oświaty, Wychowania, Kultury, Sportu i Turystyki, … Janina Złotnik – przewodnicząca Komisji Zdrowia, Opieki Społecznej i Polityki Prorodzinnej. Starosta staszowski Andrzej Kruzel podziękował za tak pozytywną ocenę pracy Zarządu Powiatu w minionym roku. Z lewej: wicestarosta Michał Skotnicki, z prawej: skarbnik powiatu Jolanta Piotrowska. Pozytywne opinie w sprawie udzielenia Zarządowi Powiatu w Staszowie absolutorium za 2011 rok, wygłosili: Lucyna Kozoduj - wiceprzewodnicząca Komisji Budżetu i Rozwoju Gospodarczego, … ... Marek Chyla – przewodniczący Komisji Infrastruktury, Rolnictwa i Promocji oraz… Wniosek Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu w sprawie udzielenia absolutorium dla Zarządu, odczytał przewodniczący tej komisji Wacław Słodkowski. Staroście staszowskiemu Andrzejowi Kruzlowi, członkom Zarządu Powiatu oraz radnym pogratulowali i podziękowali za współpracę w minionym roku: burmistrz Staszowa Romuald Garczewski i burmistrz Połańca Jacek Tarnowski. 4 ,,Polityka powinna służyć ludziom, a najlepiej służy wtedy, gdy sprzyja gospodarce”, z wystąpień wicepremiera Janusza Piechocińskiego w Połańcu i Staszowie. Wicepremier w powiecie się wicepremier, minister gospodarki i prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Janusz Piechociński. Pierwsze spotkanie miało miejsce w Połańcu. Już o godz. 1100, w towarzystwie m.in. marszałka województwa świętokrzyskiego W sali widowiskowej Połanieckiego Centrum Kultury wicepremiera powitał burmistrz Jacek Tarnowski, siedzą od lewej: przewodniczący Rady Miejskiej Połańca Adama JarubaStanisław Lolo, wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński i marszałek sa, wicestarosty województwa świętokrzyskiego Adam Jarubas. staszowskiego W piątek, 5 lipca br., z samorzą- Michała Skotnickiego oraz gospodarzy dowcami, przedsiębiorcami i mieszkań- miasta: burmistrza Jacka Tarnowskiego cami powiatu staszowskiego, spotkał i przewodniczącego Rady Miejskiej Sta- Po zakończeniu spotkania, od lewej: przewodniczący Rady Miejskiej Połańca Stanisław Lolo, marszałek województwa świętokrzyskiego Adam Jarubas, wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński, burmistrz Połańca Jacek Tarnowski oraz członek Zarządu Województwa Świętokrzyskiego Kazimierz Kotowski i wicewojewoda Grzegorz Dziubek. Kolejny obszar inwestycyjny zaprasza inwestorów. Drugi z lewej: starosta staszowski Andrzej Kruzel. Powiat staszowski w latach: 2010 – 2011 dofinansował tworzenie kompleksowych terenów inwestycyjnych na terenie gminy Połaniec kwotą 1mln 150 tys. zł. Przed symbolicznym otwarciem obszaru inwestycyjnego konferencja prasowa z dziennikarzami. nisława Lolo, wicepremier udał się na krótki spacer po terenie targowym i na osiedle położone blisko Połanieckiego Centrum Kultury, tak aby zdążyć na zaplanowane spotkanie z mieszkańcami. W sali widowiskowej Centrum, wicepremiera Janusza Piechocińskiego powitał burmistrz Jacek Tarnowski, dzieci z przedszkola zatańczyły ,,Kalinkę” a jedna z młodych połanieckich piosenkarek zaśpiewał piosenkę z repertuaru Whitney Houston. Wicepremier Janusz Piechociński w swoim 30-minutowym wystąpieniu omówił obecny stan polskiej gospodarki i najbliższe jej perspektywy w odniesieniu do stanu gospodarki europejskiej i światowej. Odnosząc się do ostatnich wydarzeń w takich państwach jak: Grecja, Włochy i Brazylia, uznawanych do niedawna za gospodarczo stabilne, przestrzegł przed pochopnymi i nieodpowiedzialnymi decyzjami, jakie mogłyby spowodować podobne problemy w Polsce. Janusz Piechociński poinformował, że w najbliższym czasie, w trosce o nowe miejsca pracy i utrzymanie już istniejących, zostanie ustawowo przedłużony, z 2020 do 2025 roku, okres funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych. Obecnie w strefach funkcjonuje 240 tys. miejsc pracy, a wysokość zaangażowanych środków przekroczyła 80 mld zł. Wicepremier wskazywał na wzrastający kryzys postaw u Polaków i brak chęci współpracy ze sobą, co między innymi spowodowane jest złym przykładem ciągłych kłótni na najwyższych szczeblach władzy. Namawiał do konsolidacji sił i środków ponad podziałami, w tworzeniu lepszych warunków dla rozwoju przedsiębiorczości, szczególnie na terenach ,,małych ojczyzn”, w czym szczególną rolę odgrywają samorządowcy i przedsiębiorcy. Po spotkaniu w Połanieckim Cen- 5 Podczas spotkania w sali posiedzeń Rady Miejskiej Staszowa. Specyfikę gospodarczą i społeczną miasta i gminy Staszów przybliżył burmistrz Romuald Garczewski. Za stołem prezydialnym, od lewej: poseł Marek Gos, prowadzący spotkanie starosta staszowski Andrzej Kruzel, wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński, marszałek województwa świętokrzyskiego Adam Jarubas i poseł Jarosław Górczyński. Wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński omówił stan naszej gospodarki. Podkreślił znaczenie handlu z krajami zza wschodniej granicy, szczególnie z Ukrainą i Białorusią. Wzrost polskiego eksportu do tych państw, w stosunku do roku ubiegłego ocenił na 16%. Wicepremier z uznaniem odnosił się do samorządów, które nawiązują współpracę z krajami byłego bloku wschodniego. trum Kultury, wicepremier Janusz Piechociński wspólnie z towarzyszącymi mu osobami otworzył jeden z trzech obszarów inwestycyjnych, jakie władze Połańca przygotowały dla inwestorów. Po wizycie w elektrowni GDF SUEZ i zwiedzeniu tamtejszego ,,zielonego bloku”, wicepremier Janusz Piechociński przyjechał na spotkanie do Staszowa. Tym razem debata odbyła się w sali posiedzeń Rady Miejskiej Staszowa, prowadził ją starosta staszowski Andrzej Kruzel. Czas oczekiwania na przyjazd wicepremiera wypełniło wystąpienie posła Marka Gosa, który poinformował o aktualnie toczących się w Sejmie procesach legislacyjnych. Na początku spotkania burmistrz Staszowa Romuald Garczewski przybliżył wicepremierowi Januszowi Piechocińskiemu specyfikę miasta i gminy oraz perspektywy rozwoju, a także występujące ograniczenia, jak również i zagrożenia. Po wystąpieniu wicepremiera Janusza Piechocińskiego, podobnie jak w Połańcu, obecni na spotkaniu zadawali pytania i zgłaszali swoje postulaty, m.in.: w sprawie złagodzenia nadmiernych kontroli hamujących rozwój przedsiębiorczości, doprowadzenia do odtworzenia kształcenia zawodowego, złagodzenia niekorzystnego dyktatu banków w stosunku do samorządów w obszarze kredytowania inwestycji, czy potrzeby zmian zasad finansowania samorządów. Wicepremier Janusz Piechociński szczegółowo odpowiadał na zadawane pytania, a przed odjazdem obiecał złożenie ponownej wizyty, w nieodległym czasie. Tekst i foto: Jan Mazanka Podobnie jak w Połańcu, wicepremier Janusz Piechociński odpowiedział na szereg pytań. Wśród uczestników spotkania m.in.: członek Zarządu Województwa Świętokrzyskiego Kazimierz Kotowski, wicewojewoda Grzegorz Dziubek i wicestarosta staszowski Michał Skotnicki. Przed odjazdem ze Staszowa, krótka rozmowa z paniami. 6 dalszy ciąg str. 3 Znaczące inwestycje powiatu staszowskiego minionych 2 lat, w nawiązaniu do wystąpienia starosty staszowskiego Andrzeja Kruzla podczas 43. sesji Rady Powiatu w Staszowie, w dniu 12 czerwca 2013 roku. Powiatowe Centrum Sportowe w Staszowie. Obiekt służy mieszkańcom ziemi staszowskiej, a także organizacji zawodów szczebla: powiatowego, wojewódzkiego i krajowego. W skład Powiatowego Centrum Sportowego wchodzą między innymi 2 baseny o wymiarach 12,5x25 m i 8x12,5 m oraz zjeżdżalnia o długości 60 m. Hala sportowa Powiatowego Centrum Sportowego w Staszowie o wymiarach: 20x40 m. Blok operacyjny przy staszowskim szpitalu za ponad 15 mln zł, wraz z wyposażeniem, oddany w październiku 2011 roku. W czasie otwarcia bloku, w jednej z sal operacyjnych przedstawiciele różnych szczebli samorządów, a także Sejmu RP i Ministerstwa Zdrowia. Podczas oddania do użytku nowego lądowiska dla helikopterów, w październiku 2012 roku. W środku: wicemarszałek Sejmu Eugeniusz Grzeszczak. 7 Inwestycje drogowe w latach 2011-2012 to: 76,4 km nowej nawierzchni dróg o łącznej wartości 20,4 mln zł. Droga powiatowa do Strzegomia wyremontowana dzięki funduszom Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Przykładem zjednoczenia sił i środków: samorządu wojewódzkiego, 3 powiatów: kieleckiego, buskiego i staszowskiego oraz 4 gmin: Chmielnik, Gnojno, Szydłów i Staszów jest przebudowa drogi wojewódzkiej o dł. 35 km od Chmielnika do Staszowa. W ciągu drogi znalazła się nowa obwodnica Kurozwęk, zdjęcie z września 2012 roku. Pierwszą z ważniejszych umów, dotyczących budowy mostu przez Wisłę, w zakresie uchwalenia planów zagospodarowania przestrzennego po obydwu stronach rzeki, podpisano w Starostwie Powiatowym w Staszowie, w marcu 2005 roku. Kolejną w lutym 2009 roku, w sprawie wykonania projektu budowlanego mostu i dróg dojazdowych. Budowa mostu przez Wisłę, stan prac na 9 czerwca 2013 roku. W strategii odbudowy dróg planowane są także inwestycje w oparciu o Fundusze Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, na likwidację skutków klęsk żywiołowych. Most w gminie Bogoria odbudowany po zniszczeniach powodziowych. Fragment odbudowanej drogi między Szydłowem a Kurozwękami. Budowa drogi dojazdowej do mostu w budowie. Stan prac w dniu 5 lipca 2013 r. 8 W dniu 21 czerwca br., w Starostwie staszowskim odbyło się kolejne spotkanie dotyczące realizacji zadania pn.: „Opracowanie koncepcji programowo przestrzennej układu obwodnicowego miejscowości Staszów wraz z uzyskaniem w imieniu inwestora decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia dla wybranego wariantu”. W sprawie planowania obwodnic Staszowa W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele: Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego, Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Kielcach, Starostwa Powiatowego w Staszowie, Rady Powiatu, Zarządu Dróg Powiatowych w Staszowie, Urzędu Miasta i Gminy Staszów oraz Promost Consulting T. Siwowski Spółka Jawna - projektanta obwodnic. Starosta Staszowski Andrzej Kruzel powitał zaproszonych gości oraz poinformował, że została złożona w Starostwie, w terminie do 31 maja br., koncepcja obwodnic Staszowa zgodnie z ustaleniami podjętymi na poprzedniej naradzie roboczej. Przedłożona koncepcja wymaga uzupełnienia w części ruchowej, ekonomicznej i geologicznej, co zostanie wykonane w możliwie najkrótszym czasie. Projektant Andrzej Kasprzyk, przedstawił zebranym obecny stan zaawansowania prac projektowych i poinformował, że został założony wniosek do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Kielcach, o wydanie decyzji środowiskowej, zaś w dniu 29 maja br., zostało wszczęte postępowanie w sprawie wydania przedmiotowej decyzji. Pan Andrzej Kasprzyk dodał także, że RDOŚ wyznaczył termin załatwienia sprawy na dzień 4 września 2013 roku, jak również wystąpił do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Staszowie o opinię co do potrzeby przeprowadzenia oceny oddziaływa- Spotkanie prowadził starosta staszowski Andrzej Kruzel, z prawej: projektant Andrzej Kasprzyk z Promost Consulting w Rzeszowie, z lewej dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Staszowie Rafał Suska. W spotkaniu udział wzięli, od lewej: burmistrz Miasta i gminy Staszów Romuald Garczewski, kierownik Wydziału Inwestycji, Planowania Projektów i Pozyskiwania Środków Finansowych w UMiG Dorota Lipińska, wicestarosta Michał Skotnicki, radny powiatu staszowskiego Andrzej Poniewierski, Katarzyna Alzak z Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Kielcach i Karol Rożek – zastępca dyrektora ds. przygotowania inwestycji w ŚZDW w Kielcach. Od lewej: Rafał Suska - dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Staszowie, starosta Andrzej Kruzel, projektant Andrzej Kasprzyk, Agnieszka Zapała z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego oraz naczelnik Magdalena Fila i Justyna Wojtasiewicz z Wydziału Tworzenia, Realizacji Projektów i Inwestycji w Starostwie staszowskim. Podczas sesji Rady Miejskiej Staszowa w dniu 25 czerwca br. starosta staszowski Andrzej Kruzel poinformował o stanie prac projektowych obwodnic. Foto: Hubert Gawłowicz. nia na środowisko i podanie zakresu ewentualnego raportu o oddziaływaniu przyszłej inwestycji na środowisko. Ponadto zostały złożone wnioski o wydanie warunków w zakresie przebudowy urządzeń infrastruktury technicznej kolidującej z projektowanymi obwodnicami oraz w sprawie odstępstw od warunków technicznych. W terenie zostały rozpoczęte prace geologiczne. Przed zakończeniem spotkania ustalono, że starosta Andrzej Kruzel, na najbliższej sesji Rady Miejskiej Staszowa, poinformuje radnych i obecnych na obradach o aktualnej sytuacji w realizacji projektu obwodnic. Tekst: Justyna Wojtasiewicz Foto: Jan Mazanka 9 W dniu 11 kwietnia br., w sali widowiskowej Staszowskiego Ośrodka Kultury odbyła się uroczysta sesja Rady Miejskiej. Spotkanie, zorganizowane w ramach obchodów 488. rocznicy nadania praw miejskich dla Staszowa, zgromadziło w największej z sal staszowskiego SOK-u liczną widownię. 488. rocznica nadania praw miejskich dla Staszowa. Uhonorowani tytułem ,,Zasłużony dla Miasta” z władzami miasta i województwa. Uroczystego otwarcia sesji dokonali: Kryspin Bednarczyk przewodniczący Rady Miejskiej w Staszowie. Następnie wszyscy zebrani obejrzeli wystąp artystyczny, przyjęty gromkimi owacjami widowni, w wykonaniu dzieci z Przedszkola nr 8 im. H. Ch. Andersena w Staszowie. W dalszej części uroczystości głos zabrał burmistrz miasta i gminy Staszów Romuald Garczewski, który w okolicznościowym przemówieniu przedstawił m.in., dotychczasowe osiągnięcia inwestycyjne miasta i gminy Staszów przy współpracy z władzami województwa i powiatu staszowskiego. Władze wojewódzkie, powiatowe i miejskie na czwartkowej sesji reprezentowali: wojewoda świętokrzyski Bożentyna Pałka-Koruba, członek zarządu Województwa Świętokrzyskiego Kazimierz Kotowski, starosta staszowski Andrzej Kruzel, wicestarosta Michał Skotnicki, Henryka Markowska i Tomasz Fąfara zastępcy burmistrza Staszowa. Następnie przewodniczący Kryspin Bednarczyk omówił krótko historię Staszowa i odczytał treść uchwał, na podstawie których przystąpiono do wręczenia okolicznościowych medali „Zasłużony dla miasta”. Uhonorowanym wręczono dodatkowo puchary wyprodukowane w Hucie Szkła Gospodarczego Tadeusza Wrześniaka. Otrzymali je: Jadwiga Klaja, szefowa Cechu Rzemiosł w Staszowie, Mariusz Zdeb, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Staszowie, oraz gen. dyw. dr hab. Julian Maj - dziekan Wydziału Mechanicznego Wojskowej Akademii Technicz- nej, pod patronatem której w Liceum Ogólnokształcącym im. kard. Stefana Wyszyńskiego funkcjonują klasy o profilu wojskowym. W czasie uroczystości wystąpiła Eliza Tutak z klubu piosenki „RYTM” Staszowskiego Ośrodka Kultury, prezentując trzy utwory wokalne. W dalszej kolejności wręczono okolicznościowe dyplomy i puchary, które przyznano wyróżniającym się sołtysom przewodniczącym Rad Osiedli, instytucjom, jednostkom organizacyjnym, organizacjom pozarządowym oraz parafiom św. Bartłomieja i św. Barbary w Staszowie, Ochotniczym Strażom Pożarnym, a także Radzie Powiatu Staszowskiego. Następnie list gratulacyjny, napisany z okazji czwartkowych obchodów rocznicowych od rektora-komendanta Wojskowej Akademii Technicznej gen. bryg. prof. dr hab. inż. Zygmunta Mierczyka, odczytał dr inż. Wojciech Kocańda. W dokumencie czytamy, m.in.: „Z wielkim zadowoleniem przyjąłem informację o nadaniu przez Radę Miejską w Staszowie honorowej odznaki „Zasłużony dla Miasta” Panu gen. dyw. dr. hab. Julianowi Majowi. Jest to niewątpliwie wielkie wyróżnienie dla Pana Generała, który jest związany z ziemią staszowską od urodzenia… Pan Generał uczestniczy w wielu inicjatywach i stowarzyszeniach działających na rzecz ziemi kieleckiej i staszowskiej… Wyróżnienie Generała Juliana Maja to również nobilitacja dla Wojskowej Akademii Technicznej, w której Pan Profesor pracuje od lat i pełni w Akademii wiele ważnych funkcji. Obecnie jest członkiem Senatu Wojskowej Akademii Technicznej i prodziekanem ds. kształcenia Wydziału Mechanicznego. W związku z uroczystą sesją Rady Miejskiej z okazji 488. Rocznicy Nadania Praw Miejskich dla Staszowa, składam serdeczne gratulacje i życzenia wszystkim odznaczonym i nagrodzonym. Włodarzom Miasta Staszowa życzę wielu sukcesów i pomyślności w realizacji przedsięwzięć dla dobra jego mieszkańców”. Dodatkową atrakcją czwartkowej sesji była wystawa prac plastycznych autorstwa Józefa Juszczyka ze Staszowa. Liczne prace ukazują dawny Staszów i jego dzisiejsze oblicze. Tekst i foto: Michał Skrętek Pamiątkowe grawertony z rąk burmistrza Romualda Garczewskiego odebrali: wojewoda świętokrzyski Bożentyna Pałka-Koruba oraz członek Zarządu Województwa Świętokrzyskiego Kazimierz Kotowski. 10 W dniu 7 czerwca br., w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Staszowie, odbyło się posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, które zostało zwołane w związku z przekroczeniem stanów ostrzegawczych na rzece Wiśle i Czarnej Staszowskiej i wprowadzeniem w dniu 5 czerwca 2013 roku pogotowia przeciwpowodziowego na terenie powiatu. Obradował Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego W piątkowym posiedzeniu uczestniczyli: starosta Andrzej Kruzel, wicestarosta Michał Skotnicki, Powiatowy Lekarz Weterynarii Zofia Słomka, Powiatowy Inspektor Sanitarny Bożena Głaz, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych Rafał Suska, Komendant Powiatowy PSP bryg. Grzegorz Ciepiela, Komendant Powiatowy Policji insp. Tomasz Śliwiński, Anna Ogórek z Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, dowódca JRG Staszów st. kap. Grzegorz Rajca, dyrektor Powiatowego Centrum Sportu Andrzej Walczowski, zastępca dyrektora SPZZOZ w Staszowie Tomasz Zych, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Elżbieta Skrzypek, naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich i Zarządzania Kryzysowego Ryszard Stachura, Stanisław Batóg naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Rolnictwa i Leśnictwa oraz Andrzej Sałata inspektor ds. Zarządzania Kryzysowego. W obradach Zespołu uczestniczyli także przedstawiciele władz samorządowych z terenu powiatu staszowskiego: burmistrz miasta i gminy Staszów Romuald Garczewski, burmistrz miasta i gminy Osiek dr Włodzimierz Wawrzkiewicz, wójt gminy Łubnice Anna Grajko, wójt gminy Rytwiany Grzegorz Forkasiewicz oraz Stanisława Błażejewska radna Rady Powiatu. Posiedzenie rozpoczął starosta Andrzej Kruzel, który powitał zebranych i przedstawił cel posiedzenia oraz jego program. W punkcie „Ocena zagrożenia przed powodzią opadową Tekst i foto: Michał Skrętek Podczas posiedzenia Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w dniu 7 czerwca br. Rada i konwent W dniu 19 czerwca, w Starostwie staszowskim odbyło się posiedzenie Społecznej Rady ds. Staszowskiego Szpitala, podczas którego m.in. jednogłośnie przyjęto 3 uchwały dotyczące: na obszarze powiatu staszowskiego” przedstawiciele władz samorządowych przedstawili aktualną sytuację, dotyczącą zagrożenia powodziowego w swoich gminach, a także podejmowane przez siebie przeciwdziałania w tym zakresie. Następnie w punkcie „Omówienie stanu przygotowania służb, inspekcji i straży na wypadek wystąpienia powodzi” ich przedstawiciele kolejno zrelacjonowali stan działań w zakresie przeciwdziałania zagrożeniu powodziowemu. Na zakończenie posiedzenia starosta staszowski Andrzej Kruzel dokonał podsumowania dyskusji i podziękował za liczne przybycie. nej sytuacji szpitala i prowadzonych inwestycjach, w tym o dobiegającym końca remoncie pomieszczeń Oddzia- łu Neurologicznego, co związane jest z zakupem nowych mebli i wyposażenia. Planowane jest uruchomienie 26 – łóżkowego Oddziału Geriatrycznego oraz Oddziału Endoprotez, po przeniesieniu rehabilitacji na ul. Wschodnią. Ofertę szpitala i jego prestiż na rynku me- • rozszerzenia działalności szpitala o oddział: rehabilitacji neurologicznej, geriatryczny oraz chirurgii ,,1 dnia” z zakresu okulistyki, • dzierżawy pomieszczeń dla potrzeb Ośrodka Badań Klinicznych, • wyrażenia zgody na zakup sprzętu i aparatury medycznej dla aktualnie remontowanych oddziałów. Dyrektor Marek Tombarkiewicz szczegółowo poinformował o aktual- Podczas obrad Konwentu Wójtów i Burmistrzów Powiatu Staszowskiego, od lewej: starosta Andrzej Kruzel i wójt gminy Rytwiany Grzegorz Forkasiewicz, przewodniczący Konwentu. 11 dycznym, podniesie aktualnie tworzony Ośrodek Badań Klinicznych, który umożliwi darmowy dostęp do najnowszych i najdroższych leków. Czynione są również starania o zwiększenie kontraktu usług, obecnie limity na poszczególnych oddziałach przekraczane są o około 30%, a w chirurgii ogólnej o 50%. Rozstrzygnięto przetarg na badania metodą rezonansu magnetycznego, z użyciem nowego, najnowocześniejszego aparatu Simensa. Na przełomie września i października br., planowany jest odbiór techniczny pomieszczeń pracowni, a od listopada usługa powinna wejść do oferty świadczeń szpitala. Bezpośrednio po obradach Rady, rozpoczęto posiedzenie Konwentu Wójtów i Burmistrzów Powiatu Staszowskiego, które zdominowała problematyka odbioru odpadów komunalnych od mieszkańców, w związku z wejściem od 1 lipca br. nowych zasad odbioru odpadów. O sytuacji w poszczególnych gminach poinformowali burmistrzowie i wójtowie. Z wypowiedzi wynikało, że podobnie przebiega zbieranie deklaracji od mieszkańców (na poziomie 80 – 90% ), a także zbliżone są stawki proponowane za odbiór śmieci: posegregowanych - około 5 zł/ 8 września br,. w Bogorii, a także zaosoby/miesiąc, natomiast odpady nie- gadnienia, dotyczące wojewódzkiego segregowane odbierane będą za około święta policji w Staszowie, w dniach 8 – 9 zł od osoby. Ogólnie 4-osobowa 24 i 25 lipca br. rodzina za odbiór odpadów niesegreTekst i foto: Jan Mazanka gowanych powinna zapłacić około 32 zł miesięcznie. Drugi, ważny problemem na terenie powiatu, jaki został poruszony podczas obrad, dotyczył transportu zbiorowego, w szczególności w zaW czasie posiedzenia Rady Społecznej Szpitala, o aktualnych inwestycjach kresie dowozu dziei sytuacji w staszowskim szpitalu szczegółowo poinformował dyr. Marek Tombarkiewicz, drugi z prawej. ci do szkół w roku szkolnym 2013/14, a także wykluczenia komunikacyjnego osób nie posiadających samochodu, co ma już miejsce w niektórych miejscowościach powiatu. Omówiono również podstawowe sprawy związane z organizacją dożynek Od lewej: zastępca burmistrza Staszowa Tomasz Fąfara, burmistrz Staszowa województwa święRomuald Garczewski, wójt gminy Szydłów Jan Klamczyński, wójt gminy Oleśnica Leszek Juda i burmistrz Osieka Włodzimierz Wawrzkiewicz. tokrzyskiego, w dniu „Złoty Żuraw 2012” dla Powiatowego Centrum Sportowego w Staszowie W piątek, 5 kwietnia br., w Hotelu Kongresowym w Kielcach, odbyła się gala, podczas której wręczono nagrody i wyróżnienia w konkursie „Złoty Żuraw 2012”, zorganizowanym przez „Echo Dnia”, Targi Kielce oraz portal inwestycje.kielce.pl. Celem konkursu, już od 3 lat, jest uhonorowanie realizatorów najbardziej funkcjonalnych inwestycji w województwie świętokrzyskim. Najlepsze i najładniejsze obiekty otrzymały nagrodę ,,Złotego” i ,,Srebrnego Żurawia” oraz ,,Żurawia Specjalistów”. Nominowanymi inwestycjami były przede wszystkim obiekty oświaty: boiska szkolne, hale sportowe, przedszkola, szkoły, ale także: zbiorniki wodne, rynki, deptaki i parki. Powiatowe Centrum Sportowe w Staszowie, jako jedyny obiekt z powiatu staszowskiego, otrzymało wyróżnienie w kategorii ,,Złoty Żuraw 2012”. Nagrodę z rąk kapituły konkursu odebrał starosta staszowski Andrzej Kruzel. PCS to nowoczesny obiekt o powierzchni użytkowej ponad 15 tysięcy metrów kwadratowych, w którym znajduje się pełnowymiarowa hala sportowa z boiskiem wielofunkcyjnym oraz basen pływacki o wymiarach 12,5 na 25 m. W części halowej znajduje się największa w województwie ścianka wspinaczkowa. W części basenowej atrakcją jest brodzik dla dzieci oraz zjeżdżalnia. Dodatkowo w ofercie obiektu polecana jest sauna, solarium oraz jacuzzi i bicze wodne. Tekst i foto: Paulina Majczak-Tarka Starosta staszowski Andrzej Kruzel ,,Złotego Żurawia” odebrał z rąk redaktora naczelnego ,,Echa Dnia” Stanisława Wróbla. Laureaci ,,Złotych Żurawi” województwa świętokrzyskiego za 2012 rok. 12 Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o nagłej śmierci starosty pińczowskiego Z największym smutkiem pożegnaliśmy naszych drogich Kolegów, śp. w dniu 16 kwietnia br., inspektora policji Jana Moskwy śp. Artura Bielca lat 46, byłego pracownika Wydziału Spraw Obywatelskich i Zarządzania Kryzysowego, w dniu 28 kwietnia br., śp. Jerzego Makułę, W imieniu władz powiatu staszowskiego, a także jego mieszkańców, wyrazy najgłębszego współczucia przekazujemy Rodzinie Zmarłego, współpracownikom oraz przyjaciołom i znajomym. Powiat pińczowski utracił znakomitego samorządowca i patriotę, dla którego dobro ziemi pińczowskiej i jej obywateli zawsze stało na pierwszym miejscu. Cześć Jego Pamięci! lat 52. podinspektora w Wydziale Tworzenia, Realizacji Projektów i Inwestycji Żonom zmarłych, córkom i synom, a także rodzinie i przyjaciołom składamy wyrazy najgłębszego współczucia. Śp. Artur i śp. Jerzy pozostaną w naszej pamięci jako najserdeczniejsi koledzy i najlepsi współpracownicy, na których zawsze można było liczyć w potrzebie. Rada i Zarząd Powiatu Staszowskiego W dniu 7 czerwca 2013 r. na cmentarzu parafialnym w Niemirowie odbył się pogrzeb Mariana Stawiarza – nauczyciela i wieloletniego dyrektora Szkoły Podstawowej w Pułaczowie. Pożegnanie Dyrektora dyr. Marian Stawiarz (1930 - 2013) Marian Stawiarz był bardzo dobrym nauczycielem, świetnym kierownikiem – dyrektorem, a przede wszystkim wspaniałym człowiekiem. Zawsze pogodny, serdecznie ustosunkowany do ludzi. Kochający dzieci. Emanowała z Niego dobroć, przyjaźń dla ludzi. Był lubiany i szanowany przez uczniów i wychowanków, ich rodziców, przez lokalną społeczność. Cieszył się Cześć Ich Pamięci! Rada i Zarząd Powiatu Staszowskiego, pracownicy Starostwa oraz Jednostek Organizacyjnych Powiatu. dużym szacunkiem nauczycieli i okolicznych dyrektorów szkół. Marian Stawiarz urodził się w Gieraszowicach w okolicach Klimontowa. Pracę nauczycielską rozpoczął w 1950 r. w Szkole Podstawowej w Niedźwiedziu. W 1954 r. powołany został na stanowisko kierownika szkoły w Pułaczowie. Była to szkoła niepełna 5-klasowa. Zabiegając o podwyższenie stopnia organizacyjnego szkoły, uzyskał zgodę władz i w roku szkolnym 1957/58 była już szkołą pełną siedmioklasową. Troszczył się nie tylko o prawidłowe kształcenie i wychowanie dzieci, ale także o organizowanie różnych form oświaty dorosłych. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku organizował kursy ogólnokształcące w zakresie ukończenia szkoły podstawowej. Dzięki temu dziesiątki osób dorosłych z Pułaczowa i okolicy uzyskało wykształcenie podstawowe. A potrzeby w tym zakresie były wówczas na tych terenach duże. Wiele osób z różnych powodów nie posiadało podstawowego wykształcenia. Kol. Marian żył skromnie. Nie oczekiwał zaszczytów, awansów. Kiedy w latach siedemdziesiątych otrzymał z 13 Inspektoratu Oświaty w Staszowie propozycję przeniesienia na inną placówkę oświatową - może bogatszą, może położoną bliżej szlaków komunikacyjnych – podziękował. Powiedział mi wówczas „Ja się z Pułaczowa nie mam zamiaru nigdzie przenosić. Chyba, że będę musiał. Tu mi jest dobrze i myślę, że i ze mną też nie jest źle”. Po prostu pokochał tę miejscowość położoną wśród lasów i łąk. Był w środowisku lubiany, szanowany. Wysoko był ceniony przez władze oświatowe. Świadczyły o tym liczne nagrody, wyróżnienia i odznaczenia państwowe i związkowe. Był człowiekiem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Dyrektor Stawiarz posiadał rodzinę. W roku 1955 zawarł związek małżeński z Janiną Sikorą ze Szczeki – nauczycielką szkoły w Niedźwiedziu. Byłem na ich ślubie. Kilka lat po śmierci żony ożenił się ze Stanisławą Piotrowicz z Pułaczowa. Pozostawił sześciu synów – Krzysztofa z pierwszego małżeństwa i pięciu z drugiego małżeństwa. Na uwagę zasługuje ciepłe, serdeczne pożegnanie Dyrektora Mariana przez kapłana z Niemirowa, proboszcza ks. dr. Jerzego Bisztygę, wygłoszone w kościele. Wypowiedział w czasie kazania pod adresem Zmarłego wiele serdecznych i trafnych zdań. Rzadko to się zdarza w czasie pogrzebów. Zmarłego pożegnała również w imieniu nauczycieli pani Dyrektor Zespołu Szkół w Rakowie. Po likwidacji szkoły w Pułaczowie przez kilka lat pracował w Rakowie. Pogrzeb Mariana Stawiarza był swego rodzaju manifestacją uczuć. Uczestniczyło w nim bardzo dużo ludzi z Pułaczowa i okolicznych miejscowości. Dużo było przyjezdnych – z Kielc, Starachowic, Ostrowca, Ożarowa, Opatowa, Tarnobrzega i Staszowa, Osieka i Połańca. Świadczyło to o dużym uznaniu i szacunku dla osoby Zmarłego. W ponad 70-letniej historii kościoła w Niemirowie był to pierwszy pogrzeb nauczyciela – dyrektora szkoły z terenu Pułaczowa i Niedźwiedzia. W prawdzie w 1987 r. odbył się pogrzeb Jerzego Zuchowicza, ale był on dyrektorem szkoły w Wierzbce. Jestem przekonany, że postać nauczyciela Stawiarza – Mariana, Dyrektora, Przyjaciela długo pozostanie w naszej pamięci: uczniów, wychowanków i przyjaciół. Niechaj Mu ta ziemia niemirowska, ziemia pułaczowska lekką będzie. Spoczywaj Drogi Marianie w spokoju. Antoni Banasiewicz Staszów, czerwiec 2013 r. „Profilaktyczny program w zakresie przeciwdziałania uzależnieniu od alkoholu, tytoniu i innych środków psychoaktywnych” W dniu 28 czerwca 2012 r. w ramach Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy (SPPW) podpisane zostało porozumienie nr 2/P/SPPW/KIK/68 w sprawie realizacji Projektu „Profilaktyczny program w zakresie przeciwdziałania uzależnieniu od alkoholu, tytoniu i innych środków psychoaktywnych” pomiędzy Biurem do Spraw Zagranicznych Programów Pomocy w Ochronie Zdrowia, pełniącym funkcję Instytucji Pośredniczącej, a Głównym Inspektoratem Sanitarnym – Instytucją Realizującą. Projekt będzie realizowany w całej Polsce od 1 lipca br. do 31 grudnia 2016 r., w partnerstwie 4 instytucji: • Instytutu Medycyny Wsi im. Witolda Chodźki w Lublinie, • Instytutu Medycyny Pracy im. Prof. J. Nofera w Łodzi, • Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych • Krajowego Biura do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii. Głównym celem projektu jest ograniczenie używania tytoniu, alkoholu i innych substancji psychoaktywnych przez kobiety w wieku prokreacyjnym, tj. między 15 a 49 rokiem życia. W ramach projektu realizowane będą następujące działania: 1. Szkolenia dla kadry medycznej. 2. Programy edukacyjne w zakładach pracy i w szkołach ponadgimnazjalnych. 3. Kampania społeczna. 4. Badania ankietowe kobiet w ciąży. 5. Platforma internetowa - System Elektronicznego Monitorowania i Promocji Zdrowia. W ramach Projektu w szkołach ponadgimnazjalnych od II kwartału w roku szkolnym 2013/2014, będzie realizowany program edukacyjny pt. „ARS, czyli jak dbać o miłość?”. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Staszowie serdecznie zaprasza wszystkie szkoły ponadgimnazjalne powiatu staszowskiego do wzięcia udziału w/w programie. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Staszowie Bożena Głaz 14 Tradycyjnie, przedostatni weekend czerwca, kilka tysięcy gości z całego powiatu staszowskiego, a także z innych rejonów naszego kraju, spędziło w Sielcu, koło Staszowa. Podobnie jak w latach ubiegłych, tegoroczne ,,Szklarki” połączone z zawodami koni huculskich, mogły zaspokoić gusta nawet najwybredniejszych bywalców podobnych imprez. W programie znalazły się występy miejscowych zespołów, na czele z Orkiestrą Hut Szkła Gospodarczego prezesa Tadeusza Wrześniaka, artystami staszowskiego Ośrodka Kultury i gośćmi z województwa na czele z ,,Kapelą Świętokrzyską” z Kielc. ,,Szklarki ze ścieżką huculską” już po raz 8. Kiełbaski z grilla i pieczenie bezpłatnie serwował Cezary Żak z małżonką Katarzyną. Imprezę oficjalnie otwarto w niedzielę 23 czerwca br., o godz. 1500, licznie przybyli goście honorowi, wśród nich m.in.: wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Staszowa Bonifacy Wojciechowski, zastępca burmistrza Staszowa Henryka Markowska, wojewoda świętokrzyski Bożentyna Pałka-Koruba, burmistrz Staszowa Romuald Garczewski z małżonką Małgorzatą, starosta staszowski Andrzej Kruzel, członek Zarządu Województwa Świętokrzyskiego Kazimierz Kotowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Beata Oczkowicz, gospodarz spotkania prezes Tadeusz Wrześniak i eurodeputowana Joanna Senyszyn. Oficjalnie imprezę otwarto w niedzielę 23 czerwca o godz. 1500, witając gości honorowych wśród których byli m.in.: eurodeputowana Joanna Senyszyn, poseł Jarosław Górczyński, poseł Lucjan Pietrzczyk, wiceminister obrony narodowej Beata Oczkowicz, wojewoda świętokrzyski Bożentyna Pałka-Koruba i członek Zarządu Województwa Kazimierz Kotowski. Nie zabrakło także przedstawicieli lokalnych władz, na czele ze starostą staszowskim Andrzejem Kruzlem i burmistrzem Staszowa Romualdem Garczewskim. Jak co roku, wokół ,,Domu z bali”, liczni wystawcy z różnych stron Polski prezentowali swoje wyroby, które można było nabyć po atrakcyjnych cenach, podobnie jak różnorodne kulinaria: potrawy regionalne, miody pitne, nalewki. Nie brakowało również: słodyczy, wypieków i owoców. Kiełbaski i pieczenie z grilla bezpłatnie serwowali państwo Katarzyna i Cezary Żakowie, co było nie lada atrakcją. Wójt gminy Wilkowyje Paweł Kozioł nikomu z licznych chętnych nie odmówił wspólnej fotografii. Jak co roku, poniżej miejsca głównej imprezy, odbywał się czempionat - ocena pod względem poprawności budowy oraz ruchu koni huculskich, a także zawody, pomyślane dla tej rasy, jako forma oceny i klasyfikacji hodowlanej. Poszczególne konkurencje, jak każdego roku, były punktowane przez komisję sędziowską składającą się z kierowników Okręgowych Związków Hodowców Koni z: Krakowa, Lublina, Rzeszowa i Kielc. Wyniki ocen poszczególnych konkursów, przekazane następnie do Polskiego Związku Hodowców Koni, stanowią cenny materiał dla prowadzenia hodowli koni huculskich w Polsce. Jest to bardzo ważny wkład w prace hodowlane dla zachowania wysokiej jakości użytkowej, poprawności budowy i urody koni rasy huculskiej. Ocena budowy i poprawności ruchu, rozpoczęła się w sobotnie przedpołudnie, 22 czerwca. Wybrano czempiona ogierów, a został nim ciemnomyszaty ,,Widok”, wyhodowany przez Andrzeja Pelca z Małkowic k/Przemyśla. Wśród klaczy zwyciężyła ,,Galera” wyhodowana w Stadninie Koni Huculskich ,,Gładyszów” Sp. z o.o. w Regietowie, woj. małopolskie. Następnie rozpoczęto rozgrywki ścieżki eliminacyjnej i sportowej, polegające na pokonywaniu różno- O godz. 1600 rozpoczął się koncert zespołu ,,Feel” z Piotrem Kupichą. Wiceminister Beata Oczkowicz podjęła próbę wydmuchania pucharu. 15 rodnych przeszkód w terenie. Widowiskowo rozegrano zawody w skokach przez przeszkody i w konkursie powożenia. Część huculską imprezy, zakończono wręczeniem pucharów i nagród ufundowanych przez prezesa Tadeusza Wrześniaka oraz efektowną defiladą zawodników i zaprzęgów, przy dźwiękach marsza Radeckiego Johanna Straussa. Tegoroczne gwiazdy imprezy: Piotr Kupicha z zespołem ,,Feel” oraz Beata Kozidrak z zespołem ,,Bajm” zgromadziły ponad 10-tysięczną widownię. Obydwa koncerty ufundowane przez prezesa Tadeusza Wrześniaka były dla publiczności bezpłatne, co w obecnej rzeczywistości nie często się zdarza. Tekst i foto: Jan Mazanka Od lewej: wicestarosta Michał Skotnicki, poseł Jarosław Gorczyński, wiceminister w Ministerstwie Obrony Narodowej Beata Oczkowicz oraz prezes i właściciel Hut Szkła Gospodarczego Tadeusz Wrześniak. Tegorocznym czempionem ogierów, po ocenie na płycie, został ciemnomyszaty ,,Widok”, hodowca i właściciel: Wojciech Pelc z Małkowic k/Przemyśla. Na płycie klacz ,,Pasjonata-O”, hodowli Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki PIB w Odrzechowej, woj. podkarpackie W tego rodzaju konkurencjach świetnie radzą sobie dziewczęta, być może to wstęp do Wszechstronnego Konkursu Konia Wierzchowego, w którym panie również odnoszą światowe i olimpijskie sukcesy. Super gwiazdą tegorocznych ,,Szklarek” była Beata Kozidrak z zespołem ,,Bajm”. Foto: Sławomir Rakowski. Jak każdego roku, wokół ,,domu z bali” ustawiono stoiska z różnych branż. cd. na następnej stronie 16 Podczas sobotniej oceny poprawności budowy i ruchu zgłoszonych koni, stawka klaczy młodszych. Jeźdźcy i powozy podczas ceremonii zamknięcia zawodów. W czasie zawodów ,,Ścieżki Huculskiej”, zawodnik pokonuje kładkę. W konkurencji powożenia startowało 14 ekip, I i II miejsca zajęły zaprzęgi ze ,,Stajni Galicja” z Bieździedzy w woj. podkarpackim, powożący: Bartłomiej Woźnica, luzak: Stanisław Stasiowski. Po dekoracji. Podczas konkursu skoków. Jeźdźcy defilowali przy dźwiękach ,,Marsza Radeckiego” Johanna Straussa. 17 W dniu 12 kwietnia br., w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Staszowie odbyło się posiedzenie komisji Oświaty, Wychowania, Kultury, Sportu i Turystyki Rady Powiatu w Staszowie. Statuetki dla najlepszych podczas posiedzenia komisji Powiedzenie otworzył i prowadził przewodniczący komisji Oświaty, Wychowania, Kultury, Sportu i Turystyki Rady Powiatu w Staszowie Andrzej Poniewierski. Rozpoczynając piątkowe posiedzenie, przewodniczący komisji Andrzej Poniewierski serdecznie podziękował za przybycie licznemu gronu pedagogów i dyrektorów szkół powiatu staszowskiego. W obradach komisji uczestniczyli także, m.in.: starosta staszowski Andrzej Kruzel, wicestarosta Michał Skotnicki i Henryka Markowska zastępca burmistrza miasta i gminy Staszów. Jako pierwszy głos zabrał dr Sławomir Maj wicedyrektor Zespołu Szkół im. Stanisława Staszica, pełniący także funkcję koordynatora Powiatowego Zespołu Doradców Metodycznych w Staszowie. W swoim wystąpieniu dr Sławomir Maj przedstawił także uwarunkowania podnoszenia kwalifikacji zawodowych nauczycieli w kraju i regionie, a także obecną sytuację w tym zakresie. Następnie głos zabrała Elżbieta Pawelec edukator, zajmujący się szkoleniem nauczycieli, która przedstawiła m.in. zagadnienie podnoszenia motywacji uczniów w procesie zdobywania wiedzy. W kolejnym wystąpieniu Tadeusz Kardynał naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu w starostwie staszowskim, omówił również zagadnienie rekrutacji uczniów do szkół ponadgimnazjalnych powiatu staszowskiego. W dalszej części spotkania przewodniczący Andrzej Poniewierski przedstawił założenia projektu pt. „Bezpieczne wsparcie rozwoju szkół w powiecie staszowskim poprzez wdrożenie zmodernizowanego systemu doskonalenia nauczycieli” . Jest to projekt systemowy, skierowany do powiatów za pośrednictwem Ośrodka Rozwoju Edukacji, jako Instytucji Pośredniczącej II dla Priorytetu III Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Program jest w 100% finansowany ze środków zewnętrznych Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, Priorytetu III Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki: Wysoka jakość kształcenia, Działania 3.3.1 Efektywny system kształcenia i doskonalenia nauczycieli-projekty systemowe oraz budżet państwa. Celem projektu jest wsparcie rady pedagogicznej szkoły w organizacji doskonalenia zawodowego nauczycieli poprzez organizowanie szkoleń, spotkań, konferencji w obszarze wskazanym przez szkołę na podstawie przeprowadzonej diagnozy. Do projektu zostanie rekrutowanych: 5 przedszkoli, 12 szkół podstawowych, 10 gimnazjów, 3 licea ogólnokształcące, 1 zasadnicza szkoła zawodowa. Wartość projektu to około 1 450 000 zł, a okres jego realizacji planowany jest od 1 sierpnia 2013 do 30 czerwca 2015 roku. Na zakończenie uroczystości dyrektorom i przedstawicielom szkół powiatu staszowskiego, które w wynikach egzaminów gimnazjalnych i maturalnych, w rankingu szkół uzyskały najlepsze lokaty wręczono pamiątkowe statuetki. Wyróżnienia i gratulacje otrzymały następujące placówki: - w rankingu gimnazjów: Gimnazjum nr 2 w Staszowie, Gimnazjum w Rytwianach i Gimnazjum w Szydłowie. - w rankingu liceów: Liceum Ogólnokształcące w Zespole Szkół Ogólnokształcących w Bogorii, Liceum Ogólnokształcące w Zespole Szkół im. Stanisława Staszica w Staszowie, Liceum Ogólnokształcące w Zespole Szkół im. Oddziału Partyzanckiego AK „Jędrusie” w Połańcu. - w rankingu techników: Technikum w Zespole Szkół Ekonomicznych im. Jana Pawła II w Staszowie, Technikum w Zespole Szkół im. Stanisława Staszica w Staszowie, oraz Technikum w Zespole Szkół im. Oddziału Partyzanckiego AK „Jędrusie” w Połańcu. Tekst i foto: Michał Skrętek Na temat sytuacji demograficznej, a także wyników egzaminów gimnazjalnych i maturalnych uczniów szkół powiatu staszowskiego mówił naczelnik Tadeusz Kardynał. 18 W dniu 23 czerwca br., w 150. rocznicę jednej z najkrwawszych bitew powstania styczniowego, jaka rozegrała się w Komorowie i Gacach Słupieckich, odsłonięto pomnik ku czci poległych. Napis na pomniku głosi: ,,Pamięci bohaterów powstania styczniowego, którzy 20 czerwca 1863 roku, pod dowództwem gen. Zygmunta Jordana, na polach Gac i Komorowa stoczyli nierówną walkę z carskimi wojskami o wolną Polskę. Mieszkańcy, czerwiec 2013 roku”. Odsłonięto pomnik Kwiaty składają przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości powiatu staszowskiego, od lewej: dyr. Biura senatora Mieczysława Gila w Staszowie Józef Małobędzki, Stanisław Batóg i Tadeusz Żmuda. Przemawia senator Mieczysław Gil, pomysłodawca i główny realizator budowy pomnika. Składanie kwiatów rozpoczęli posłowie na Sejm RP, od lewej: prof. dr hab. Włodzimierz Bernacki, wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński i Krzysztof Lipiec. List od prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego odczytał wicemarszałek Sejmu RP Marek Kuchciński. Znicze zapalił starosta staszowski Andrzej Kruzel. Zapowiedź tego podniosłego wydarzenia, miała miejsce 14 sierpnia 2011 roku, podczas wmurowania kamienia węgielnego pod budowę pomnika, którego pomysłodawcą i głównym realizatorem był senator Mieczysław Gil. Bitwa, która rozegrała się w dniu 20 czerwca 1863 roku, od wczesnych godzin porannych do późnego popołudnia, kosztowała daleko więcej niż 100 ofiar i tyle samo rannych. Dokładniejsze liczby niemożliwe do ustalenia. 72 poległych powstańców leży w zbiorowej mogile na cmentarzu w Beszowej. Wśród nich znalazł się 23-letni hrabia Juliusz Tarnowski, który parę miesięcy później został ekshumowany przez swojego brata Jana Dzierżysława Tarnowskiego i pochowany w podziemiach klasztoru Ojców Dominikanów w Tarnobrzegu. Trudno jest ustalić ilu walczących utonęło w nurtach Wisły w czasie przeprawy obydwu grup liczących razem ponad 700 powstańców. Niedzielne uroczystości osłonięcia pomnika zgromadziły licznie przybyłych gości, a także mieszkańców Gacy Słupieckich i okolicznych wsi. Mszę świętą odprawił, homilię wygłosił i pomnik poświęcił biskup pomocniczy diecezji Sandomierskiej ks. dr Edward Frankowski. Pomnik odsłonił pomysłodawca i realizator senator Mieczysław Gil. Obecni byli posłowie: wicemarszałek Sejmu Marek Kuchciński, prof. dr hab. Włodzimierz Bernac- Przemawia marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl. Przemawia wójt gminy Łubnice Anna Grajko. 19 ki i Krzysztof Lipiec. Władze samorządowe województwa podkarpackiego reprezentował marszałek Władysław Ortyl, powiatu staszowskiego - starosta Andrzej Kruzel, a gminy Łubnice: wójt Anna Grajko oraz przewodniczący Rady Gminy Marian Komasara. Po zakończeniu części oficjalnej miały miejsce prezentacje artystyczne w wykonaniu: uczniów Szkoły Podstawowej w Gacach Słupieckich, Orkiestry Dętej ze Szczucina, zespołu ,,Pacanowianki” i ,,Żuawów Śmierci” z BuskaZdroju. Tekst: Jan Mazanka. Foto: Grzegorz Niziałek Przemawia starosta staszowski Andrzej Kruzel. Przemawia poseł Krzysztof Lipiec. Bitwa pod Komorowem i Gacami Słupieckimi, w 150. rocznicę wydarzeń „Ruch w 1863 roku - to nie było powstanie, to nie była rewolucja, to był desperacki krwi przelew, by ranę rozbioru utrzymywać zawsze broczącą”. Paweł Popiel - (1807 - 1892 ), ojciec mjr. Jana Popiela . gen. Zygmunt Jordan ( 1824 – 1866 ). Organizacja oddziału powstańczego w Galicji trwała od wiosny 1863 roku. Generał Zygmunt Jordan, w kwietniu mianowany dowódcą, za Wisłę wyruszył dopiero w połowie czerwca. Dla wkroczenia do Królestwa, obrał okolicę Szczucina, z powodu dość wąskiego w tym miejscu koryta Wisły, niskiego stanu wody oraz mniejszej, jak sądził, czujności nieprzyjaciela. Długie przygotowania Jordana, gromadzenie się ochotników, zapasów i broni, nie uszło jednak baczności rosyjskich władz wojskowych. Już na parę tygodni przed wkroczeniem Jordana, carski naczelnik wojenny w Stopnicy, major Ragoza był powiadomiony o wszystkim i wzdłuż Wisły ustawił szereg placówek kozackich. Wobec tego potajemne przejście do lasów staszowskich i w ogóle w głąb kraju, stawało się wprost niemożliwe. Prócz tego po obu skrzydłach zamierzonego punktu przeprawy znajdowały się załogi rosyjskie: w Połańcu - szwadron dragonów Pułku Noworosyjskiego, w Stopnicy - batalion piechoty Pułku Halickiego, a od czoła - w Staszowie, reszta Pułku Dragonów Noworosyjskich. Termin przejścia Wisły i wkroczenia do Królestwa wyznaczono w nocy z 19 na 20 czerwca. Ustalono, że przeprawiać się będą dwa odrębne oddziały w dwu miejscach, oddalonych od siebie o 3 km; pierwszy - około 350 ludzi, powyżej Szczucina, naprzeciw wsi Żabiec, pod dowództwem mjr. Edwarda Dunajewskiego, drugi - około 430 powstańców w okolicach Maniowa pod komendą samego gen. Zygmunta Jordana i jego zastępcy mjr. Jana Popiela. O mającej nastąpić przeprawie, dzięki szpiegom, a może i usłużności władz austriackich, komendant załogi rosyjskiej w Stopnicy, major Ragoza, otrzymał wiadomość wieczorem 19 czerwca. Nie tracąc więc czasu, natychmiast wysłał do Komorowa na podwodach chłopskich, jedną kampanię Pułku Halickiego piechoty i zawiadomił dowódcę szwadronu dragonów stacjonujących w Połańcu, żądając pomocy. W pierwszym oddziale powstańczym Dunajewski podzielił zebranych na jednostki taktyczne, uzbroił w lekkie belgijskie sztucery, umundurował, zaopatrzył w naboje, ale przez zapomnienie, władze cywilne dostarczyły tak małą ilość kapiszonów, że ledwie po kilka wypadło na żołnierza, a byli i tacy, co ani jednego nie otrzymali. Na tym upłynęła krótka noc czerwcowa i o świcie 20 czerwca ruszono wpław przez Wisłę. W gęstych zaroślach nadwiślańskich pogubiło się sporo ochotników, a dodatkowo oddział huzarów austriackich, który nadciągnął z Tarnowa ostrzelał przeprawiających się powstańców salwą ognia karabinowego. Od strony Królestwa ukazali się też kozacy i poczęli dawać ognia, przy czym kilku powstańców zabito i raniono. Wskutek tego Dunajewski, stając na lewym brzegu Wisły z pewnością nie liczył więcej jak 300 ludzi, na pół zdemoralizowanych i zniechęconych pierwszymi stratami. Sam dowódca, jak się zdaje stracił wiarę w powodzenie, zwłaszcza, że po kozakach ukazała się piechota, owa kompania wysłana dziewiętnastego wieczorem ze Stopnicy i zasiadłszy za wałem ochraniającym okolicę od wylewów rzeki, gęstą palbą razić zaczęła powstańców, którzy osłonięci zaroślami też odpowiadali ogniem. Na początku zmusili Rosjan do odwrotu, ale gdy wysunięto się na otwarte pole i gdy ogień rosyjski się wzmógł, nastąpiło zamieszanie i rozpoczęła się ucieczka ku Wiśle. Na próżno Dunajewski i oficerowie czynili wysiłki aby przywrócić jakiś ład, na próżno jeden z oficerów powalił strzałem z rewolweru żołnierza, który buntował innych, nic to nie pomogło. Wśród głośnych skarg, że niema kapiszonów, a zatem bronić się nie można, posuwano się jakiś czas w zbitej gromadzie wśród zarośli na prawo, zapewne w chęci połączenia się z Zygmuntem Jordanem i Janem Popiciem. Gdy jednak ukazali się dragoni pędzący cwałem z Połańca, dotąd dość ospale i lękliwie bijąca się kompania rosyjska ze Stopnicy, rzuciła się śmiało naprzód, czego następstwem był popłoch w szeregach powstańców, którzy zaczęli uciekać 20 przez Wisłę z powrotem do Galicji. W tej przeprawie pod ogniem nieprzyjaciela wielu padło, wielu trafiwszy na głębię utonęło wraz ze swym dowódcą Edwardem Dunajewskim i jego adiutantem Wojciechem Szymanowiczem. Reszta dostawszy się na drugi brzeg, została rozbrojona przez patrzących na to wszystko huzarów austriackich i przewieziona do Tarnowa. Taki był tragiczny los pierwszego oddziału i Jordan już na jego pomoc liczyć nie mógł, zwłaszcza, że i jego o wiele krwawsza i o wiele straszniejsza czekała przeprawa. Całą piechotą w drugim oddziale dowodził mjr Jan Popiel, niegdyś oficer austriacki i papieski, pełen nieustraszonej, spokojnej odwagi. Jazdą, złożoną z około siedemdziesięciu koni, dowodził Stojanowski. Była godzina 7 rano 20 czerwca, gdy oddział ten znalazł się nad brzegiem Wisły. Pierwsza przeszła jazda, potem piechota, następnie ruszono pospiesznie w kierunku Komorowa, lecz niebawem kawaleria, wysłana na rekonesans doniosła, że przed wsią stoi w szyku bojowym kompania piechoty rosyjskiej. Była to druga kompania Pułku Halickiego, z którą major Ragoza wyruszył w nocy ze Stopnicy, w ślad wysłanej z tego pułku kilka godzin wcześniej pierwszej kompanii, która od rana biła się z oddziałem Dunajewskiego. Chcąc dostać się w głąb kraju i połączyć się z Dunajewskim, o którego losie jeszcze nic nie wiedziano, Jordan i Popiel musieli pobić kompanię rosyjską w Komorowie. Szybko uszykowano piechotę powstańczą do ataku. Dowódca tejże, mjr Jan Popiel przemówił do żołnierzy,: „...nieprzyjaciel w pobliżu, bitwa niebawem nastąpi i może niejeden z was zginie, klęknijmy przeto, pomódlmy się za dusze konające i prośmy Boga o zwycięstwo". Następnie dwie kompanie ruszyły do ataku, a dwie zostały w odwodzie. Z obu stron rozpoczyna się żwawy ogień karabinowy, który tym się kończy, że nieprzyjaciel nie może go wytrzymać, opuszcza pozycję przed wsią i kryje się po jej chałupach, opłotkach i stodołach i broni uparcie. Powstańcy, korzystając z bujnego zboża, i zarośli nie przestają strzelać, ale większość nie umiała się z bronią obchodzić i jak wspomina 16-letni wówczas powstaniec Józef Ożegalski: „...ażeby się nie wystawiać na strzały nieprzyjacielskie, powstańcy leżeli na ziemi, odwracając się przy nabijaniu broni na plecy (karabiny nabijane były jeszcze wówczas od przodu). Mimo to kule moskiewskie, puszczane dołem, raziły mocno. Były wypadki, że ci z po- mjr Jan Popiel, ps. Chościakiewicz, foto z ok. 1780 roku. wstańców, którzy nie byli wyćwiczeni w strzelaniu, zakładali nabój odwrotnie, tj., najpierw kulę, a następnie proch, więc zagważdżali karabin, i w bitwie nie było z nich żadnego pożytku. Tylko kilkunastu odważniejszych chodziło między nimi, robiąc użytek z karabinów i posyłając celne strzały na nieprzyjaciela, a sam dowódca mjr Popiel był ciągle między nami, zsiadł z konia i dla przykładu wziął karabin do ręki i bił się dzielnie. …”. Wśród takiej walki, prowadzonej bez stanowczego rezultatu, zachodzi epizod, który zmienia sytuację na niekorzyść powstańców. Generał Jordan, pragnąc nawiązać kontakt z Dunajewskim, nie znając jego tragicznego losu, zaraz na początku walki, wysłał wszystką swą jazdę wzdłuż Wisły na lewo, z poleceniem dotarcia do Dunajewskiego i oddania mu rozkazu, by spiesznie połączył się z główną siłą. Jazda polska, na nieszczęście w drodze napotyka dragonów, którzy, przyczyniwszy się do przerzucenia Dunajewskiego za Wisłę, teraz cwałem pędzili na pomoc majorowi Ragozie, broniącemu się w Komorowie. Ułani powstańczy, naparci przez dragonów, których był cały szwadron, zbyt nieliczni i płochliwi, zawrócili i wpław przez Wisłę umknęli do Galicji. Kawaleria więc rosyjska ruszyła teraz na pomoc bijącej się w Komorowie piechocie rosyjskiej. Wielkie chmury kurzu, podnoszącego się z pod kopyt stu kilkudziesięciu koni, do szwadronu z Połańca dołączył szwadron ze Staszowa, zwróciły na siebie uwagę Jordana. Z początku myślał, że to jego ułani wracają, ale odgłos trąbki, dającej sygnał do ataku, przekonał go, że nowy nieprzyjaciel zwala się na kark powstańców. Wobec tego stojące w odwodzie dwie kompanie sformowano w czworobok i dobrze utrzymanym ogniem dwukrotnie odparto szarże rosyjskie: ,,.. atakujących dragonów major Popiel dopuszczał na bliski dystans i skutecznie odpierał salwami karabinowymi". Odtąd poprzestali oni bezpośrednich ataków, ale wisząc na skrzydłach polskich, tym samym paraliżowali każdy śmielszy ruch powstańców, a przy tym podczas szarży dragońskich, piechota rosyjska kryjąca się dotąd w głębi wsi, posunęła się naprzód, zajęła skrajne chałupy i stodoły i rozpoczęła tak dokuczliwy ogień karabinowy, że powstańcy gęsto padali, a sztabowi wystrzelała wszystkie konie. Pod samym Jordanem dwa zabito. Prócz tego, jak się zdaje, wiedziano już o porażce Dunajewskiego, oraz że na polu walki zjawi się niebawem jeszcze jedna kompania rosyjska, upojona świeżym tryumfem nad pierwszą partią polską. Chcąc więc skutecznie stawić czoło temu nowemu nieprzyjacielowi, należało skończyć z kompanią ukrytą w Komorowie, rozbić ją i pójść dalej. Niestety, podjęte w tym celu działania nie odniosły skutku. „..Heroiczny atak kilkudziesięciu młodzieńców, pomnożył tylko liczbę ofiar, a nieprzyjaciela z Komorowa nie wyparł. Atak ten, na czele 30 ochotników, poprowadził Jan Popiel ze swymi przyjaciółmi: Juliusz hr. Tarnowskim z Dzikowa i baronem Zygmuntem Brackhausenem z powiatu sandomierskiego. Moskale, widząc atakujących, sypnęli do nich gęstymi strzałami, co tak zmieszało i osłabiło ducha, że tylko siedmiu płot przeskoczyło, reszta haniebnie uciekła. Tych siedmiu, pomimo opuszczenia przez towarzyszów, nie cofnęło się i z bagnetem szli dalej. Doszedłszy pod szopę znaleźli się śród kilkunastu Moskali, których rozpaczliwym uderzeniem na bagnety wyparli za drugą ścianę stodoły, a sami zajęli ich miejsce. Usiłowano stodołę podpalić, ale się nie zajęła. To dało czas Moskalom do opamiętania się. Oficer rosyjski nie mogąc napędzić swoich, żeby rzucili się na tych kilku śmiałków, wyskoczył z poza węgła sam jeden, wystrzelił i zabił Tarnowskiego i biegnącego poza nim młodzieńca. Na widok tego wysunęło się z poza szopy ze dwudziestu Moskali i z odległości kilkunastu kroków dali ognia do pozostałych pięciu. Trzech na miejscu poległo, ocalał mjr Popiel i por. Michał Piotrowski”. Pojawiająca się z lewej strony nowa kolumna rosyjska zmusiła powstańców do bezładnego odwrotu ku wsi Gace Słupieckie. 16-letni powstaniec Józef Ożegalski tak wspomina 21 najtragiczniejsze godziny bitwy: ,,W kilka chwil od zaczęcia bitwy, już mieliśmy w naszej kompanii kilku zabitych i rannych, między ostatnimi pewien mielecki mieszczanin, już w starszym wieku człowiek, miał szczękę urwaną kulą tak, że mu broda opadła na piersi, było mu widać zęby i całą jamę ust. Męczył się biedak i straszny przedstawiał widok. Jakiemuś młodemu Czechowi kula strzaskała obydwie nogi w kostkach, tak przeraźliwie krzyczał z bólu, że go wsadzono na jucznego konia z amunicją i odprowadzono na bok, aby innych nie przerażał swym krzykiem. …Idąc dalej łąką, usłyszałem tuż za sobą, jakby mocne puknięcie młotkiem w deskę, obróciwszy się szybko ujrzałem na ziemi zabitego dotykającego głową moich nóg. Leżał skurczony do góry plecami, został ugodzony kulą w sam krzyż pacierzowy pomiędzy łopatkami. Z rany tryskała mu na parę cali wysoko krew jak z fontanny. Gdyby on nie był zasłonił mnie swymi plecami, to ja byłbym zginął od tej kuli. O pierwszej godzinie dochodzimy do lasu. Tu przynoszą kilkunastu rannych i składają ich w cieniu pod drzewami, między nimi był znajomy felczer z Częstochowy. Temu kula przeszyła na wylot obydwie nogi, powyżej kolan strzaskawszy kości. Spodnie miał zdjęte, ale nogi od dołu do góry zbroczone krwią. Ryczał biedak tak przeraźliwie z bólu jak wół. W kilka dni po bitwie umarł na gangrenę w lazarecie wojskowym w Stopnicy. …Dragoni tymczasem na swych karych, dużych, jak wielbłądy koniach, z dobytymi pałaszami, po kilku lub kilkunastu razem wpadają na nas i rąbią jednego po drugim. Widzę, że lada chwila i na mnie przyjdzie kolej, nie mając już czym strzelać upadam na ziemię, udając zabitego. Ledwo to uczyniłem, przelatują tuż, że o mało co nie stratowały mnie ich konie. Ze strasznym krzykiem i wyciem pędzą na Krajewskiego, który zaledwie uszedł ode mnie kilkanaście kroków, ale on mając jeszcze nabity karabin odwraca się i strzela do nich nie na próżno ostatnim ładunkiem, bo jeden dragon, chłop jak dąb, z ogromnymi rudymi wąsiskami i bokobrodami, zwala się na wznak z konia tuż koło mnie i jest moim najbliższym sąsiadem. Westchnął głęboko kilka razy jak miech kowalski i wyzionął ducha. Nogi jego w ogromnych buciskach wysmarowanych dziegciem, leżały mi tuż koło nosa i mocno dusiły swym smrodem. Leżałem obrócony do góry plecami, nieznacznie podniosłem głowę, aby widzieć co się koło mnie dzieje. Po strzale Krajewskiego, obskoczyli go dragoni i z dzikimi okrzykami zaczęli rąbać. Widziałem tylko ich ręce z błyszczącymi szablami szybko podnoszone do góry i słyszałem brzęk odbijanych cięć o bagnet, którym się Krajewski do ostatka bronił jak bohater. Po chwili ucichł koło niego ten piekielny wrzask i dragoni popędzili dalej ku Wiśle, aby jeszcze gonić tych co byli na przedzie. Uniosłem ostrożnie głowę, a nie zobaczywszy nikogo blisko siebie, wczołgałem się z łączki na której leżałem do pobliskiej pszenicy i tą przysunąłem się do Krajewskiego, aby zobaczyć co się z nim dzieje. Ujrzałem go leżącego wznak, okropny i bolesny przedstawiał dla mnie widok, obydwie przy dłoniach miał obcięte ręce, twarz tak porąbana i zmasakrowana, żeby go nie poznała własna matka, nosa i uszu nie miał, zalany cały krwią, nie dawał znaku życia. Widząc, że mu nic pomóc nie mogę odsunąłem się od niego i schowałem na powrót w pszenicę. Ci co byli na dali powiedział i odjechał. Odprowadzono mnie kilkadziesiąt kroków do piechoty, powtarzając rozkaz oficera, aby mi nic złego nie robiono… .” Zniechęceni, zmęczeni (dzień był upalny) i rozproszeni po nadwiślańskich nizinach, nigdzie już prawie nie stawiali oporu, ginęli dziesiątkami, pokrywając pola swymi trupami. Koło 4 godziny po południu pozostała z całego oddziału już tylko mała garstka, a resztki te broniły się bądź w drobnych kupkach, obróciwszy się plecami do siebie, i dając odpór na wszystkie strony, bądź pojedynczo. Na jednego broniącego się, godziło już kilku i kilkunastu atakujących. Jednocześnie wśród ogromnego upału dziennego ukazały się szeroko na horyzoncie groźne, czarne chmury, i zaczęła się straszna błyskawica i grzmoty. Wnet pociemniało i spadła ogromna nawałnica deszczu, która rozerwała i rozpędziła walczących. Dzięki tej ulewie wielu oca- przedzie, zdążyli dojść do Wisły, ale nie trafiwszy na bród, jedni się potopili, drudzy zaś zostali jak kaczki wystrzelani przez dragonów na wodzie. …Wrzaski sołdactwa ciągle mnie dochodziły, nie wątpiłem, że będę odkryty. Wtem słyszę bardzo blisko stąpanie koni. Spostrzeżono mnie, bo się zwołują i zbliżają, po czym staje nade mną kilku konno tak blisko, że słyszę oddech ich koni, przewiduję już teraz niezawodną śmierć. Jeden z nich zsiada z konia, a nachyliwszy się, chwyta mnie mocno za ramię, krzycząc mi prawie do ucha: Szto, ty żiwiosz!?...Wtem słyszę tętent konia i po chwili widzę oficera dragonów z rewolwerem w ręku. Zobaczywszy mnie krzyknął do nich – Co wy robicie?! Wzięliśmy go do niewoli - odpowiedzieli. -To dobrze, tylko nie róbcie mu nic złego, bo co dziś jego trafiło, to was jutro może spotkać! Żebyście go zdrowo i cało od- lało, wśród nich kilku towarzyszy Juliusza Tarnowskiego „... Ludwik Czerwiński otrzymał ciężką ranę w głowę i miał posiekane w walce z dragonami obie ręce. Po bitwie wzięty był z pobojowiska przez jakichś dobrych ludzi i leczył się u nich; dopiero jesienią niezupełnie jeszcze wyleczony wrócił do Tarnobrzega. Stanisław Zderski, walcząc do ostatniej chwili i w grupie z innymi posuwając się ciągle w głąb kraju, uszedł z życiem dzięki gwałtownej nawałnicy, zdążał sam ku Wiśle. Napotykał wielu poległych, którzy miejscami wskutek ulewy leżeli zupełnie w wodzie. Zwłoki powstańców były przeważnie całkiem obdarte z ubrania, a nawet z bielizny, tylko polegli Moskale mieli na sobie odzienie”. Cała okolica od Komorowa do Gac Słupieckich i Budzisk, pokryta była zabitymi lub rannymi, których Moskale mordowali bez litości. Z całego 22 oddziału ledwie część przeprawiła się do Galicji. Sam gen. Jordan z czterema ludźmi, po różnych przygodach, zdołał się w nocy przedostać do Galicji. Major Jan Popiel, który oddał konia rannemu powstańcowi, walczył pieszo do zbawiennej burzy. Później ukrytego w zbożu zobaczył ,,…kozak zamierzający się kolbą w jego głowę. Popiel dobywa z kieszeni imperiałów dziesięć i ruble w bilonie, daje żołnierzowi, który mówi: budiesz żyw - i woła na kolegów, że ten już umarły i obrany". Nie była to jedyna próba włączenia się mjr. Jana Popiela do walki powstańczej. Minio tragicznych doświadczeń spod Komorowa, w nocy z 5 na 6 sierpnia, na czele około 100 jazdy Jan Popiel ( 1836 - 1911), był młodszym bratem Marcina Popiela pradziadka obecnego właściciela Kurozwęk Jana Marcina Popiela. Foto z około 1905 roku, z okresu gospodarowania w Wójczy. JAN POPIEL - urodzony w 1836 roku w Kurozwękach, pseud. ,,Chościakiewicz", właściciel ziemski, powstaniec styczniowy, polityk konserwatywny. Był drugim synem Pawła i Emilii z Sołtyków. W 1847 r. ojciec oddał go do niemieckiego katolickiego gimnazjum w Nysie, chcąc go odseparować od spiskowej atmosfery krajowej. W 1851 roku przeszedł do Akademii Inżynierii Wojskowej w Brück, a po jej ukończeniu został oficerem armii austriackiej. Walczył w wojnie austriacko-francuskiej 1859 roku, brał udział w bitwie pod Solferino. Przegrupowany następnie na Węgry i ,,żywiąc do wszystkiego co austriackie antypatię” podał się do dymisji. Latem 1860 r. zgłosił się na ochotnika do armii papieskiej, brał udział przy fortyfikowaniu Ankony, rangę oficerską (kapitana) przyznano mu 20 września, na kilka dni przed wybuchem wojny z Piemontem. W jedenastodniowym oblężeniu Ankony kierował artylerią obronną jednej z bram miasta. przekroczył on granicę Królestwa koło Gorenic i dotarł do Wolbromia. Dalsza trasa: Kępie - Uniejów - Czaple Małe, była wytyczona ucieczką przed rosyjskim pościgiem, ruszającym z trzech stron: od Żarnowca, Olkusza i Miechowa. Oddział dał się unieść panice. „Żołnierze idący na przedzie, pojawieniem się Rosjan wystraszeni, cwałem uciekać poczęli, a za ich przykładem poszła kolumna. Rzucano lance i karabinki. Pod Uniejowem oddział znalazł się przez kwadrans pod ogniem Moskali i znów straż przednia dała przykład do ucieczki. Bez większych strat oddział powrócił do Galicji. Konie i broń ukryto”. Janowi Popielowi towarzyszył tym razem młodszy od niego o 3 lata brat W następstwie kapitulacji dostał się do niewoli, wkrótce zwolniony, otrzymał od Piusa IX Krzyż Św. Grzegorza. Wrócił do kraju i pomagał ojcu w prowadzeniu majątku w Kurozwękach. W kwietniu 1863 roku, przystąpił do powstania, co u schyłku życia skomentował: „Skakał mój kraj przez okno, to i ja z nim razem, choć iluzji nie miałem ani chwili”. Dowodził pod Komorowem oraz w wyprawie wolbromskiej. Z powodu udziału w powstaniu styczniowym nie miał, jak niegdyś ojciec - uczestnik powstania listopadowego, wstępu do Królestwa. Przez 12 lat dzierżawił w Galicji folwark Łaszki w dobrach swego przyjaciela hrabiego Stefana Zamoyskiego. Uzyskawszy prawo powrotu do Królestwa, otrzymał od ojca, w roku 1873, sąsiadującą o kilka kilometrów od Komorowskiego pobojowiska Wójczę. Osiadłszy tam na stałe poświęcił się gospodarstwu, był dość aktywny w akcjach obwałowania Wisły, jak również w kieleckim oddziale Towarzystwa Rolniczego. W dobrze Prawnuk Jana Popiela Michał Popiel mieszkający w Gdyni (z prawej), odwiedził Kurozwęki w maju 2003 roku. Zdjęcie zrobione w kaplicy pałacu w Kurozwękach. Wacław, który w czasie ucieczki zaginął a Jan Popiel „Straciwszy konia, goniony przez kozaków, w domu szczególnie przetrząsanym cudem ocalał”. O tej wyprawie synów: Jana i Wacława, pisał później Paweł Popiel w pamiętniku: „Opuszczeni przez oficerów, należących do ich wyprawy, zaledwie z życiem i honorem powrócili. Rzadko w życiu wycierpiałem, jak w tych dniach, a może nigdy tyle nie doświadczyłem miłosierdzia Bożego”. Po tych wydarzeniach Jan Popiel ponownie wyjechał do Włoch, natomiast Wacław Popiel, który także szczęśliwie powrócił z wyprawy wolbromskiej, zmarł w Kurozwękch w 1868 roku, w wieku 29 lat. Jan Mazanka Prof. Stanisław hrabia Tarnowski - rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, brat Juliusza Tarnowskiego. Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, przyjaciel Jana Popiela, o którym mawiał: ,,to pół rycerza a pół księdza, miał rycerza naturę, gotowość poświęcenia, miłość spraw dobrych i wolę walki w ich obronie. Z księdza miał wiarę i gorliwość u świeckich rzadką”. Portret namalował Jan Matejko. prowadzonym majątku przyjmował młodzież ziemiańską na praktykę. Zmarł 1 maja 1911 roku w Wójczy. Na grobie swym, na cmentarzu w Biechowie, kazał umieścić napis, w którym za jedynie godną pamięci uznał swą służbę papieską: „Haeres in Wojcza, Pontificiae quondam tormentatiorum cohortis centurio caeterum peccator pessimus ut pro eo oretur humillime rogat”, „Dziedzic Wójczy, niegdyś kapitan artylerii wojsk papieskich, poza tym najgorszy grzesznik, pokornie prosi o modlitwę". Żonaty (od 1872 r.) z Jadwigą z Dunin-Borkowskich (1846 - 1917). Pozostawił 2 córki: niezamężną Teresę (1882 - 1974) i Różę (1887 - 1971) - żonę Karola Huberta Rostworowskiego (pisarza) oraz syna Michała (1884 - 1955). 23 Śmierć hr. Juliusza Tarnowskiego, według relacji Jana Popiela ( spisanej w 1868 roku, wersja oryginalna ) ,,...Ja ochotników do szturmu na inną chałupę zbierałem, ale wtedy Julka z nami nie było. Dopiero gdyśmy ruszyli pełnym biegiem na Moskali ujrzałem raptem Julka przy sobie. Ja twierdzę, że się od reszty oddziału, który przy gen. Zygmuncie Jordanie został, odłączył, poleciał za nami, a że był zwinny, dogonił nas. Po przeskoczeniu jednego i drugiego płotu spotkaliśmy się z Moskalami twarzą w twarz, padło z ich strony kilkadziesiąt strzałów z bardzo bliska, dym nas ogarnął, a po chwili widzę tylko jednego Piotrowskiego przy sobie. Julek, który się mego lewego boku trzymał, a prawdę powiedziawszy był o jakieś 5 kroków przede mną, leżał plecami do góry z głową na bok Nazajutrz po bitwie pod Komorowem. Trzeci - najstarszy z braci Tarnowskich - Jan Dzierżysław, przeprawił się przez Wisłę na stronę Królestwa, aby szukać wiadomości o Juliuszu. Nie umiano, czy też nie chciano powiedzieć mu prawdy. Wreszcie dotarł na cmentarz w Beszowej, gdzie leżały rzędami całkiem nagie i przeważnie zmasakrowane ciała poległych powstańców, dla których przygotowano wspólną mogiłę. Jan Dzierżysław Tarnowski, w swojej relacji z roku 1868, napisał: „Zaraz w pierwszym rzędzie znalazłem go. Odarty był zupełnie z odzienia, w miejscu lewego oka miał otwór od kuli, zresztą całe ciało czyste i nie pokaleczone, inne nad którymi się widać pastwiono, wyglądały okropnie. Klęknąłem przy nim na chwilę, wziąłem za rękę, myśli plątały się w głowie. O wzięciu ze sobą ciała nie mogło być mowy, już i tak ktoś obecny ciągnął mnie za rękaw, nazywając nieostrożnością, że nad jego zwłokami klęczałem. Poszedłem w końcu do miejscowego proboszcza i prosiłem o pochowanie w osobnej trumnie, którą by później rozpoznać można było". W jakiś czas potem zwłoki Juliusza przewieziono do Dzikowa i tam pochowano w podziemiach kościoła dominikańskiego, a obok wielkiego ołtarza bracia Jan i Stanisław Tarnowscy postawili pomnik, na którym jest wyryty napis wzięty z Ksiąg Machabejskich „I wzmogła się bitwa, aż zapadło słońce i poległ dnia onego". JULIUSZ TARNOWSKI *26 XII 1840 †20 VI 1863. przechyloną ku Moskalom, tak żem najdokładniej widział grubiej niż palec tryskającą krew z lewego, jeśli dobrze pamiętam, oka. Zdało mi się, kula która przeszyła głowę Julka, że wystrzelona z bliska, zabiła jeszcze drugiego ochotnika biegnącego za nim. Julek został na placu, bo jedno, że pod lufami Moskali leżał, a po wtóre myślałem, że jak się jakiś ranny nawinie to należy go zabrać i tak też razem z Piotrowskim wracając wynieśliśmy półżywego Brockhausena, który jednak później zmarł. O śmierci Julka nie mówiłem zaraz, bom wiedział, że to odwagi ujmie nawet tym, co ją mieli... Byłem świadkiem rozmowy kiedy jeszcze przed wyprawą starszy brat Juliusza, Stanisław nalegał na niego aby się wycofał lub dołączył do oddziału w głębi Królestwa, Juliusz odpowiadał wybiegami, czasem zdawał się mięknąć. Raz przyparty do muru powiedział - ,,nie zobowiązałem się formalnie do niczego, mimo to czuję, że zaangażowany jestem i muszę przynajmniej raz z bliska prochu powąchać. Jak raz się wycofam - dodał, to drugi raz na pewno się nie zdecyduję..." Jan Dzierżysław Tarnowski, znalazł swego brata Juliusza na cmentarzu w Beszowej. Pomnik Juliusza Tarnowskiego wystawiony przez braci: Jana i Stanisława w tarnobrzeskim kościele ojców dominikanów. Juliusz Tarnowski, w wieku 23 lat poległ pod Komorowem. Maria Moszyńska z Łoniowa, narzeczona Juliusza Tarnowskiego, 7 lat chodziła w żałobie, później wyszła za mąż za Zygmunta Pusłowskiego. Opracowano na podstawie materiałów dostarczonych przez pana dr. Janusza Dulębę, a także archiwów rodzinnych Państwa Tarnowskich i Państwa Popielów, za co serdecznie dziękujemy. Wykorzystano także: 1. Józef Orzegalski, ,,Wspomnienia krwawych czasów, rok 1863”. Wydano w Tarnowie w 2006 roku. 2. Emanuel, Mateusz Rostworowski, ,,Popioły i korzenie”. Wydawnictwo Znak, Kraków 1985. Redakcja. Dr Janusz Dulęba przy zbiorowej mogile powstańców styczniowych na cmentarzu w Beszowej. 24 Od 5 lat, w trzecią sobotę maja, na terenie całej Ukrainy organizowane są festyny ,,Dni Europy”. Z pewnością, zaraz po Kijowie, z największym rozmachem imprezy te przebiegają w Winnicy, z którą powiat staszowski od 10 lat prowadzi ożywioną współpracę. Z wizytą na Ukrainie Przemawia prezydent Winnicy Vołodymyr Grojsman. W Filharmonii Winnickiej, przed rozpoczęciem konferencji poświęconej planowaniu strategicznemu w samorządach, piątek 17 maja br. Tegoroczna promocja dążeń Ukrainy do pełnego członkostwa w strukturach Unii Europejskiej była okazją do zaproszenia przez prezydenta Winnicy Vołodymyra Grojsmana, delegacji powiatu staszowskiego, na czele ze starostą Andrzejem Kruzlem i podpisania przedłużenia umowy na kolejne lata, tym razem już bez określenia terminu ważności. Był to trzeci z kolei aneks do pierwszej umowy, podpisanej w Staszowie w 2003 roku. Uroczyste podpisanie umowy miało miejsce w sobotę 19 maja br., w sali posiedzeń Winnickiej Rady Miejskiej, w obecności m.in. konsula generalnego Rzeczypospolitej Polskiej Krzysztofa Świderka, radnych powiatu staszowskiego i burmistrza Staszowa Romualda Garczewskiego, który również na zaproszenie prezydenta Vołodymyra Grojsmana, przebywał w tym czasie w Winnicy. Dzień wcześniej, w piątek 18 maja br., delegacja samorządowców staszowskich wzięła udział w międzynarodowej konferencji pt. ,,Zbilansowany rozwój samorządów terytorialnych – podstawą formo- Przemawia dr n. prawnych Marina Stawnijczuk, doradca prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza ds. reformy konstytucji i ustroju Ukrainy. Starosta staszowski Andrzej Kruzel, wygłosił referat pt. ,,Planowanie strategiczne w powiecie staszowskim”, poparty prezentacją 30 zdjęć inwestycji powiatowych, z opisami w języku ukraińskim. Drugim z Polaków, który wystąpił na konferencji był wicemarszałek województwa łódzkiego Marcin Bugajski. ( Całość wystąpienia starosty Andrzeja Kruzla, w języku polskim i ukraińskim, na www. staszowski.eu ) Delegacja powiatu staszowskiego na tle Hotelu ,,Savoy” opisywanego w pamiętniku Stanisławy z Kosseckich-Deskurowej, z którego czerpaliśmy informacje do naszych projektów wymiany młodzieży. 25 wania państwowej strategii rozwoju regionalnego do 2020 roku”. O ważności konferencji i jej międzynarodowym znaczeniu, świadczą przesłania, jakie do jej uczestników skierowali: prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz i premier Mykoła Azarow. W międzynarodowym gronie prelegentów z Polski znaleźli się: wicemarszałek województwa łódzkiego Marcin Bugajski i starosta staszowski Andrzej Kruzel, który wygłosił referat pt. ,,Planowanie strategiczne w powiecie staszowskim”, poparty prezentacją 30 zdjęć inwestycji powiatowych, z opisami w języku ukraińskim. O randze tegorocznego winnickiego festynu, świadczy fakt obecności m.in. ambasadorów nadzwyczajnych i pełnomocnych na Ukrainie, takich państw jak: Belgia, Szwecja, Mołdawia, Rumunia i Serbia. Ambasadora Polski Henryka Litwina reprezentował konsul generalny RP w Winnicy Krzysztof Świderek. Dużym zainteresowaniem winniczan, cieszyło się stoisko promocyjne, jakie Starostwo Powiatowe w Staszowie, wspólnie z Urzędem Miasta i Gminy Staszów przygotowało na ul. Sobornej, naprzeciwko tablicy upamiętniającej pobyt w Winnicy marszałka Józefa Piłsudskiego, w maju 1920 roku. Kulturalną promocję powiatu staszowskiego podczas tegorocznych ,,Dni Europy w Winnicy”, wziął na siebie zespół ,,Staszicówka Band”, który w listopadzie ubiegłego roku, także koncertował w Winnicy i Tulczynie realizując program wymiany młodzieży z Ukrainą, sfinansowany przez Narodowe Centrum Kultury w Warszawie. Ukraińscy młodzi artyści z Tulczyńskiej Szkoły Kultury, którzy wtedy podejmowali 40-osobową delegację staszowskich uczniów, przyjadą z rewizytą do Staszowa, w połowie lipca br., także dzięki pozyskaniu dofinansowania tegorocznego projektu z NCK. Planowany jest wspólny staszowsko-ukraiński koncert, na który już teraz wszystkich serdecznie zapraszamy. Oprócz delegacji samorządowców powiatu staszowskiego, w tegorocznych winnickich dniach Europy uczestniczyła 40-osobowa grupa wójtów i burmistrzów z naszego województwa, którym wyjazd zorganizował Związek Miast i Gmin Regionu Świętokrzyskiego. Do prezydium konferencji, oprócz starosty Andrzeja Kruzla i wicemarszałka Marcina Bugajskiego, z naszego kraju zaproszono jeszcze konsula generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w Winnicy Krzysztofa Świderka, pierwszy z prawej. Umowę na kolejne lata współpracy podpisują: prezydent Winnicy Vołodymyr Grojsman i starosta staszowski Andrzej Kruzel. Z tyłu: burmistrz Staszowa Romuald Garczewski, który jako starosta staszowski w latach 2006 – 2010 zrealizował szereg inicjatyw we wzajemnej współpracy, obok burmistrza konsul generalny RP w Winnicy Krzysztof Świderek. Starosta staszowski Andrzej Kruzel wręcza prezydentowi Winnicy Vołodymyrowi Grojsmanowi pamiątkowy puchar z okazji 10-lecia współpracy powiatu staszowskiego z miastem Winnica i obwodem Winnickim, dar od prezesa Tadeusza Wrześniaka. Tekst i foto: Jan Mazanka Jeden z pucharów otrzymał konsul generalny RP w Winnicy Krzysztof Świderek. 26 Przed uroczystym otwarciem ,,Dni Europy w Winnicy w środku delegacja powiatu staszowskiego. Rozpoczęcie ,,Dni Europy w Winnicy”, na scenie przedstawiciele władz obwodowych i miasta oraz osoby reprezentujące parlament oraz prezydenta i premiera Ukrainy. Delegacja samorządowców powiatu staszowskiego przy stoisku promocyjnym. Solistki ,,Staszicówki Band” śpiewały po ukraińsku popularne piosenki biesiadne Podola. Spotkanie z przewodniczącym Rady Obwodu Winnickiego Sergejem Tatusjakiem. Puchar 488-lecia miasta Staszowa wręcza burmistrz Romuald Garczewski. ,,Staszicówka Band” w czasie festynu ,,Dzień Europy” zagrał na 2 scenach. ,,Staszicówka Band” podczas koncertu dla gości władz obwodowych. W drodze powrotnej przez Kamieniec Podolski, spotkanie z księdzem Romanem Twarogiem, pochodzącym ze Szczucina – proboszczem katedry pw. świętych Piotra i Pawła. Ksiądz Roman Twaróg, opowiedział nam o losach miasta, parafii i różnych problemach, z jakimi musi się borykać w codziennej pracy duszpasterskiej. Staszowianie złożyli stosowną ofiarę. 27 Podczas ,,I Regionalnego Forum Gospodarczego w Wyszkowie”, jakie odbyło się w dniu 29 maja br., zaprezentowano nie tylko argumenty za celowością inwestowania na Ukrainie, ale także umożliwiono nawiązanie bezpośrednich kontaktów biznesowych z partnerami zza wschodniej granicy. Wyszków zaprasza do współpracy z Ukrainą W całodniowym spotkaniu zorganizowanym przez władze miasta Wyszków, ze strony ukraińskiej udział wzięli nasi ,,starzy znajomi”: Taras Tokarski – radca-minister ds. handlowych Ambasady Ukrainy w Polsce, Oleksander Borysenko – I sekretarz Ambasady, Sergej Tatusjak – przewodniczący Rady Obwodu Winnickiego, Maksym Borowski – I zastępca przewodniczącego, Valerij Korowij i Valentyna Balitska – zastępcy prezydenta Winnicy, a także osoby prowadzące polsko-ukraińske interesy: Ivan Zvonariow – reprezentujący ,,Agrochimzbut” Sp. z o.o. oraz Anna Awdiejewa z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Polską stronę w czasie Forum reprezentowali: Olgierd Dziekoński – minister w Kancelarii Prezydenta RP, Jacek Kozłowski – wojewoda mazowiecki, Krzysztof Strzałkowski – wicemarszałek województwa mazowieckiego, Jacek Piechota – prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej oraz gospodarze spotkania: Grzegorz Nowosielski – burmistrz Wyszkowa, Adam Mróz – zastępca burmistrza i Zbigniew Kruszewski – rektor Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica, która użyczyła swojej siedziby pod potrzeby obrad. Spotkanie plenarne otworzył burmistrz Grzegorz Nowosielski, który po powitaniu wszystkich uczestników, przedstawił swoje miasto, prezentując walory i wizję Od lewej: konsul generalny RP w Winnicy Krzysztof Świderek, burmistrz Wyszkowa Grzegorz Nowosielski, prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej Jacek Piechota, minister w Kancelarii Prezydenta RP Olgierd Dziekoński, przewodniczący Rady Obwodu Winnickiego Sergej Tatusjak, I zastępca przewodniczącego Maksym Borowski i wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski. rozwoju Wyszkowa. Uznanie dla organizatorów spotkania wyrazili kolejni mówcy, na czele z wojewodą Jackiem Kozłowskim i ministrem Olgierdem Dziekońskim, zachęcając do podejmowania wysiłków inwestowania na Ukrainie. Swoją pomoc dla wszystkich potencjalnych inwestorów zadeklarował Jacek Piechota, który od kilku lat, pełniąc funkcje prezesa Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, z sukcesami wspiera prowadzenie działalności gospodarczej po obydwu stronach granicy. Na Ukrainę zapraszali kolejni w/w goście z Winnicy, popierając swoje tezy konkretnymi przykładami. Podobne pozytywne opinie ze W Szkole Wyższej im. Pawła Włodkowica w Wyszkowie, przed rozpoczęciem Forum, od lewej: Wasilij Sasjuk ze Stowarzyszenia ,,Ukraina-Polska-Niemcy”, Jacek Kozłowski – wojewoda mazowiecki, Sergej Tatusjak – przewodniczący Rady Obwodu Winnickiego, Valentyna Balitska – zastępca prezydenta Winnicy, Jan Mazanka – naczelnik Wydziału Promocji i Współpracy z Zagranicą w Starostwie Staszowskim i Valerij Korowij – zastępca prezydenta Winnicy. swej działalności na Ukrainie wyrazili polscy przedsiębiorcy obecni na konferencji. Tekst i foto: Jan Mazanka i Veronka Krawczuk. Pomoc dla polskich przedsiębiorców, którzy zamierzają wejść na rynki obwodu winnickiego zadeklarował konsul generalny RP w Winnicy Krzysztof Świderek, który podał kilka przykładów sukcesów inwestorskich na terenie obwodu. Dotychczasowy dorobek we współpracy gospodarczej Polski i Ukrainy pozytywnie ocenił Taras Tokarski – radca-minister ds. handlowych Ambasady Ukrainy w Polsce. 28 W niedzielę, 26 maja br., uczniowie klas wojskowych staszowskiego Liceum złożyli swoje wojskowe ślubowanie. Uroczystość, z zachowaniem wojskowego ceremoniału, odbyła się w mokrzańskim lesie przed kapliczką postawioną kilka lat temu w miejscu gajówki Grzybów, gdzie w latach 1940-44 mieściła się Komenda Armii Krajowej Podobwodu Szydłów ,,Słonecznik”, Okręgu Radomsko-Kieleckiego ,,Jodła”. Podobwodem dowodził były przedwojenny oficer Korpusu Ochrony Pogranicza kpt. Piotr Kabata ps. ,,Wujek”. Obecność córki kapitana dr Aliny Kabaty-Pendias, w czasie niedzielnego ślubowania, również nabrało symbolicznego wymiaru, historycznie łącząc lata II wojny światowej z dniem obecnym. Ślubowano w miejscu symbolicznym. Przemawia wicemarszałek województwa świętokrzyskiego Kazimierz Kotowski. Dyrektor Liceum Anna Karasińska podziękowała wszystkim, którzy pomogli zorganizować tę podniosłą uroczystość. W hołdzie walczącym za wolność ojczyzny, zapalono znicze i złożono kwiaty. W pierwszym szeregu, o lewej: wicestarosta staszowski Michał Skotnicki, burmistrz Staszowa Romuald Garczewski, wicemarszałek województwa świętokrzyskiego Kazimierz Kotowski i starosta staszowski Andrzej Kruzel. W drugim szeregu: córka kpt. Piotra Kabaty ps. ,,Wujek” dr por. Alina Kabata-Pendias i mjr Bieganik ze środowiska Armii Krajowej ,,Jodła”. Przesłanie do młodzieży wygłosił kpt. Wojciech Targowski z Sandomierza. Uczniowie wyróżnieni ślubowaniem na sztandar szkoły. Swoje wojenne lata wspominał córka kpt. Piotra Kabaty dr Alina Kabata-Pendias. 29 Uroczystość zgromadziła liczne grono zaproszonych gości: kombatantów z różnych formacji partyzanckich, weteranów walk niemalże ze wszystkich frontów II wojny światowej na terenie Europy, członków stowarzyszeń strzeleckich z całego województwa, rodziców uczniów, a także przedstawicieli władz samorządowych, na czele z: wicemarszałkiem województwa świętokrzyskiego Kazimierzem Kotowskim, radnym Sejmiku Województwa Izydorem Grabowskim, starostą staszowskim Andrzejem Kruzlem i burmistrzem Staszowa Romualdem Garczewskim. Mszę świętą polową odprawił ks. kan. Jerzy Rybusiński - proboszcz kurozwęckiej parafii, w koncelebrze z ks. prałatem seniorem Henrykiem Kozakiewiczem i ks. prefektem Grzegorzem Maruszakiem. Tekst ślubowania, powtarzany przez uczniów, odczytał starosta staszowski Andrzej Kruzel. Pododdział reprezentacyjny Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, z którą od 4 lat współpracuje staszowskie Liceum, wykonał salwę honorową. Po zakończeniu oficjalnej części ślubowania, staszowscy strażacy poczęstowali wszystkich obecnych tradycyjną wojskową grochówką. Tekst i foto: Jan Mazanka Ślubowanie złożyli uczniowie klas wojskowych staszowskiego Liceum im. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Przemawia Kazimiera Dorosińska. W imieniu uczniów podziękował Radosław Grabka. Marszałek byłby dumny W dniu 12 maja br., 30 strzelców z Szydłowa, Rytwian i Rębowa, uczciło 78. rocznicę śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego. Dzień rozpoczęto od konkursu na strzelnicy Szydłowskiego Towarzystwa Strzeleckiego. Strzelano z kbks, na 50 m, do tarczy ,,popiersia”, wygrał Daniel Dziedzic z Jabłonicy, który wszystkie 5 pocisków ulokował w ,,10”. Przed domem w Oglądowie, w którym w latach 1914 i 1915 kwaterował marszałek Józef Piłsudski. Marsz na dystansie 14 km, rozpoczęto w Szydłowie, miejscem docelowym był dom państwa Skalskich, na ścianie którego w 1936 roku wmurowano tablicę z napisem: ,,W tym domu kwaterował Komendant I Brygady Legionów Józef Piłsudski, I Marszałek Polski, w czasie walk Legionów o niepodległość Polski w 1914 i 1915 roku”. Po drodze maszerujący strzelcy zatrzymali się przy kapliczce Armii Krajowej w mokrzańskim lesie, gdzie zaciągnięto warty honorowe i zapalono znicze. Podobnie uczyniono w Oględowie. Przed tablicą, którą kilka lat temu własnoręcznie odrestaurował komendant szydłowskich strzelców Marian Lesiak, dodatkowo ustawiono portret Marszałka i jego maskę pośmiertną. Po posiłku sporządzonym przy ognisku, strzelcy powrócili do swych domów. Tekst: Jan Mazanka Foto: archiwum STS 30 Pamięci powstańców styczniowych W niedzielę, 14 kwietnia br. w Kurozwękach, odsłonięto tablicę poświęconą pięćdziesięciu ośmiu powstańcom styczniowym, poległym w bitwach na terenie ziemi świętokrzyskiej lub zmarłym z ran w miejscowym szpitalu przyklasztornym. Uroczystości przed mogiłą powstańczą w Kurozwękach rozpoczął starosta staszowski Andrzej Kruzel. kiestry strzeleckiej przemaszerowano do kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Augustyna. Mszę świętą odprawił i homilię wygłosił dziekan Dekanatu Staszowskiego ks. kan. Andrzej Wierzbicki, wspólnie z ks. prałatem seniorem Henrykiem Kozakiewiczem i ks. kan. Jerzym Rybusińskim. Po zakończeniu liturgii, ks. kan. Andrzej Wierzbicki po- święcił tablicę z 58 nazwiskami poległych i zmarłych z ran powstańców, które udało się ustalić na podstawie zachowanego archiwum z klasztoru, przy którym w XIX wieku funkcjonował szpital dla ubogich, dziś jest to Dom Opieki Społecznej prowadzony przez Siostry Miłosierdzia Bożego Wincentego á Paolo. Znicze i kwiaty złożyli: senator RP Mieczysław Gil, starosta staszowski Andrzej Kruzel, burmistrz miasta i gminy Staszów Romuald Garczewski i dyr. Grzegorz Borzęcki - przedstawiciel fundatora tablicy prezesa Tadeusza Wrześniaka. Uroczystości zakończyła akademia w miejscowej Szkole Podstawowej im. Stefana Żeromskiego, podczas której z montażem słowno-muzycznym, poświęconym walkom powstańczym, wystąpiła grupa uczniów pod kierunkiem pedagogów. Tekst i foto: Jan Mazanka Przed mogiłą powstańców poległych pod Kurozwękami. Uroczystości, z udziałem: władz samorządowych, członków Stowarzyszenia Przyjaciół Kurozwęk, kombatantów, policji, druhów OSP, drużyn i stowarzyszeń strzeleckich z całego województwa, młodzieży szkolnej oraz mieszkańców ziemi staszowskiej, rozpoczęto od poświęcenia odnowionej mogiły powstańczej, położonej na zboczu przy drodze z Kurozwęk do Staszowa. Po powitaniu zgromadzonych, krótkie przemówienie wygłosił starosta staszowski Andrzej Kruzel, który powiedział m.in.: ,,…Stajemy dziś do apelu, w 150. rocznicę wybuchu powstania styczniowego i potyczki pod Kurozwękami, aby przywołać pamięć tych wszystkich, którzy walczyli o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej, zwłaszcza tych, którzy ofiarą swego życia zaświadczyli, że ,,Jeszcze Polska nie zginęła”. W 1863 roku, wojsko powstańcze stoczyło nierówny, heroiczny bój z Rosjanami pod Kurozwękami, którego kulminacyjnym momentem była obrona budynku owczarni, położonego na tzw. Sadzawkach. Dzisiaj, my – spadkobiercy polskiej tradycji niepodległościowej, sięgamy do skarbnicy dokonań naszych walecznych przodków…”. Nauczyciel staszowskiego LO Tomasz Bielecki odczytał ,,Apel Poległych”, po czym odnowioną mogiłę powstańczą poświęcił proboszcz kurozwęckiej parafii ks. kan. Jerzy Rybusiński. Po złożeniu kwiatów i zapaleniu zniczy, w zwartym szyku przy dźwiękach or- Krótkie przemówienie przez rozpoczęciem liturgii mszy św. wygłosił starosta staszowski Andrzej Kruzel. Mszę świętą odprawił dziekan Dekanatu staszowskiego ks. kan. Andrzej Wierzbicki wspólnie z ks. prałatem seniorem Henrykiem Kozakiewiczem i ks. kan. Jerzym Rybusińskim. Ks. kan. Andrzej Wierzbicki poświęcił tablicę z 58 nazwiskami poległych i zmarłych z ran powstańców, które udało się ustalić na podstawie zachowanego archiwum z kurozwęckiego klasztoru, przy którym w XIX wieku funkcjonował szpital dla ubogich. 31 Przedszkolaki nad morzem W dniach od 15 do 30 maja br., sześcioro dzieci z niepełnosprawnością z Przedszkola Nr 8 im J. Ch. Andersena z Oddziałami Integracyjnymi w Staszowie wraz z rodzicami oraz nauczycielkami Wiesławą Czerwiec i Małgorzatą Wojtczak uczestniczyło w turnusie rehabilitacyjnym w Sarbinowie. Celem turnusu była ogólna poprawa psychofizycznej sprawności, rozwijanie umiejętności społecznych uczestników, udział w zabiegach rehabilitacyjnych oraz kulturalno-oświatowych. Podczas turnusu dzieci i ich opiekunowie korzystali z zabiegów leczniczo-rehabilitacyjnych takich jak: hydromasaże, nagrzewanie lampami sollux, krioterapia, masaże klasyczne, gimnastyka i inhalacje. Nauczycielki prowadziły zajęcia edukacyjne w oparciu o wcześniej przygotowany program. Uczestnicy turnusu mieszkali w Ośrodku Rehabilitacyjno Wypoczynkowym „Violetta” usytuowanym blisko morza. Na turnusie dopisała pogoda, co umożliwiło plażowanie i długie spacery nad brzegiem Bałtyku. Dzieci z zapałem bawiły się na plaży, budowały zamki i babki z piasku, brodziły w morzu, zbierały muszelki i kamyki, wsłuchiwały się w szum fal i głosy mew. Nadmorski klimat i codzienna rehabilitacja sprzyjały dobremu samopoczuciu. Ośrodek realizował wiele zajęć o charakterze rekreacyjnym i kulturalno-oświatowym. Organizowana była nauka tańców, dyskoteki, bale, konkursy, koncerty, ogniska i śpiew karaoke. Wielką atrakcją była podróż kolejką „Retro” do Mielna. Wydarzeniem była również wycieczka do Kołobrzegu i rejs statkiem po morzu. Przedszkolaki zwiedziły port, Stare Miasto i Muzeum Oręża Polskiego. Podczas wycieczek podziwiały piękne widoki nadmorskiego krajobrazu i wdychały świeże powietrze nasycone jodem. Długie spacery i relaks nad morzem sprawił, że wszyscy wrócili wypoczęci. Wspólne zabawy, wycieczki, zabiegi rehabilitacyjne, przebywanie ze sobą na co dzień stworzyły bardo przyjazną atmosferę wśród dzieci, rodziców i nauczycieli. Wspomnienia i zdjęcia na długo pozwolą zachować ten wyjazd w pamięci i wracać do wspólnie przeżytych chwil. Wobec ogromu korzyści rewalidacyjnych pragniemy kontynuować ideę organizowania turnusów rehabilitacyjnych i obejmować tą formą pracy nasze dzieci w przyszłości. Ta niezapomnia- W Mielnie przed Ratuszem. Na spacerze promenadą w Serbinowie. na wyprawa nad morze była możliwa dzięki przychylności i wsparciu finansowemu: starosty staszowskiego Andrzeja Kruzla, naszego burmistrza Romualda Garczewskiego, którym za to serdecznie dziękujemy, a także Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie oraz sponsorów: Mirosława Misterkiewicza, Łukasza Drzymalskiego i Władysława Dyla. Serdeczne podziękowania składamy dyrektor Przedszkola Nr 8 Alicji Misiak i rodzicom za zaangażowanie i wsparcie. Tekst i foto: Wiesława Czerwiec i Małgorzata Wojtczak. Koniemłoty triumfują Ministranci z Parafii Wniebowzięcia NMP w Koniemłotach pod opieką ks. Damiana Dziuby, w sobotę 15 czerwca br., zajęli pierwsze miejsce w Sandomierzu w ramach diecezjalnych rozgrywek piłkarskich o Puchar Sandomierskiego Gościa Niedzielnego. Podziękowanie dla Miasta i Gminy Staszów oraz Wydziału Oświaty za pomoc w organizowaniu tych rozgrywek. Podziękowanie dla ministrantów angażujących się w życie parafialne i za udział w diecezjalnych rozgrywkach ministranckich w piłkę nożną. fot. ks. Damian Dziuba ks. Paweł Cygan 32 W dniu 12 kwietnia br., w staszowskim Liceum Ogólnokształcącym im. ks. kard Stefana Wyszyńskiego odbyło się spotkanie promujące zdrowy styl życia. Zebrana młodzież z uwagą wysłuchała prezentacji przygotowanych przez kardiologa Andrzeja Janika oraz panią Halinę Męcińską z Sanepidu. Atrakcją obchodów była degustacja zdrowych przekąsek przygotowanych przez uczniów liceum. Obchody Światowego Dnia Zdrowia w staszowskim ogólniaku Tegorocznym obchodom Światowego Dnia Zdrowia przyświecało hasło: „Zdrowe bicie serca”. Nawiązując do niego, organizatorzy pragnęli podnieść świadomość uczniów na temat przyczyn i skutków nadciśnienia tętniczego. Wyczerpującą wiedzę na ten temat przekazał kardiolog Andrzej Janik podczas prelekcji na temat: ,,Wpływ zdrowego stylu życia na prawidłowe funkcjonowanie układu krążenia’’. Doktor zwrócił uwagę m.in. na ryzyko wystąpienia poważnych powikłań w wyniku prowadzenia niezdrowego stylu życia (nadwaga lub otyłość, niezdrowa dieta, palenie tytoniu, nadmierne spożycie alkoholu oraz brak aktywności fizycznej). Z kolei przedstawiciel Sanepidu, pani Halina Męcińska, udzieliła istotnych wskazówek na temat zdrowego i racjonalnego odżywiania się. Zachęcała również do wprowadzania warzyw i owoców do codziennej diety. Pod koniec prezentacji młodzież nie mogła skupić uwagi, gdyż suto zastawione stoły, kusiły smakowitymi przekąskami ze zdrowej żywności. Uczestnicy przedsięwzięcia mogli przekonać się, czy zdrowa dieta oprócz walorów zdrowotnych, posiada również wartości smakowe. Właśnie zbliżała się pora drugiego śniadania, więc młodzież z dużym apetytem degustowała zdrowe sałatki i surówki z warzyw i owoców. Edukacja zdrowotna jest istotnym filarem Szkolnego Programu Profilaktyki, której celem jest podniesienie świadomości młodzieży na temat zdrowego stylu życia. Uczniowie chętnie angażują się w działania profilaktyczne związane ze zdrowiem, zwłaszcza, jeśli mogą aktywnie w nich uczestniczyć - uważa pani Ewa Markiewicz koordynator ds. profilaktyki. Tekst: A. Gach, A. Górna z klasy II A Foto: J. Żukowski z klasy II F Pani Ewa Markiewicz ocenia przygotowane posiłki. Lek. med. Andrzej Janik podczas swojej prezentacji. Prezentacja przykładowych zestawów śniadaniowych. Pani Halina Męcińska podczas prezentacji pt. ,,Jak zdrowo się odżywiać”. Przygotowane zdrowe przekąski czekają na degustację. 33 W dniach: 24-30 kwietnia br., uczniowie Liceum Ogólnokształcącego im. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego w Staszowie uczestniczyli w wycieczce do Paryża. przejeżdżając przez jedne z najpiękniejszych stolic Europy – Pragę i Brukselę. Organizatorem wyjazdu był Edward Drózd, uczący w naszej szkole, natomiast naszymi opiekunami byli Mariusz Ziętarski i Marek Morawski. Licealiści w podróży po stolicach europejskich Zwiedzanie zaczęliśmy od Pragi, stolicy Czech. Miasto zaskoczyło nas bogatą historią i wspaniałą architekturą. Przewodnik oprowadzał nas po znakomitych zakamarkach tego miasta. Zwiedzaliśmy takie miejsca jak: Mały Rynek, Cmentarz Żydowski, Plac św. Wacława, Złotą Uliczkę, natomiast największe wrażenie zrobił na nas Most Karola, z którego rozciągały się przepiękne widoki. Gdy opiekunowie znaleźli dla nas odrobię czasu, wykorzystaliśmy go kupując pamiątki. Na zakończenie wieczoru poszliśmy na spacer po Pradze. Stolica Czech pięknie się prezentuje nocą. Następnego dnia dotarliśmy do celu naszej wycieczki, do Paryża. W ciągu czterech dni spędzonych we francuskiej stolicy młodzież miała okazję poznać największe i najznakomitsze zabytki oraz atrakcje miasta; Katedrę Notre-Dame, Pantheon, Łuk Triumfalny, Dzielnicę Łacińską, Centrum Pompidou. W programie nie zabrało też miejsca na zwiedzanie Wersalu, który jest jedną z najznakomitszych budowli baroku klasycznego i stanowił inspirację dla architektów i artystów późniejszych lat. W 1682 r. pałac stał się oficjalną rezydencją króla Francji. Duże zainteresowanie wzbudziło zwiedzanie dawnego pałacu królewskiego, który jest położony w centrum historycznym Paryża – między prawym brzegiem Sekwany a ulicą Rivoli oraz ogrodami Tuilerie a kościołem Saint German I’Auxerrois, a obec- nie jednego z największych muzeów świata – Luwru. Uczniowie mogli podziwiać dzieła światowego dziedzictwa jak: Nike z Samotraki, Venus z Milo, kodeks Hammurabiego, dzieła Michała Anioła, Rafaela, Rubensa, Leonarda da Vinci (Mona Lisa, Madonna w Grocie), Delacroix i inne. Wiele emocji wzbudził wjazd na najbardziej znany obiekt architektoniczny Paryża, rozpoznawany również jako symbol Francji – Wieżę Eiffla i możliwość podziwiania panoramy miasta z wysokości ponad 324 metrów, a także zwiedzanie Musee de l’Armee (Muzeum Armii). Po wejściu do środka muzeum ukazało nam się w pełnej krasie. Dzieli się ono na dwie sekcje: pierwsza przedstawia oręża i zbroje powstałe między XIII, a XVII wiekiem. Druga sekcja przedstawia broń pojazdy i inne eksponaty, dotyczące I i II wojny światowej. W pomieszczeniach znajdowały się historyczne działa, opancerzone wozy, broń palna i wiele innych. Następnym punktem naszego programu była stolica Belgii oraz Unii Europejskiej – Bruksela. Miasto jest siedzibą króla i parlamentu belgijskiego, a ponadto siedzibą instytucji Unii Europejskiej, NATO i Euroatomu. To ważny ośrodek, bankowofinansowy i kulturalno-naukowy kraju. Naszą przygodę w Brukseli zaczęliśmy od Grand Place. Następnie odwiedzili- Pałac Inwalidów w Paryżu. Muzeum Armii w Paryżu. śmy Europarlament, który był niezwykle nowoczesny, bogato wyposażony w multimedialne urządzenia. Mieliśmy również przyjemność poznać oraz porozmawiać z polskim politykiem, byłym posłem oraz eurodeputowanym Czesławem Siekierskim. Byliśmy także w Parlamencie Europejskim, który jest organem wykonawczym Unii Europejskiej będący instytucją odpowiedzialną za bieżącą politykę Unii, nadzorując prace wszystkich jej agencji i zarządzając jej funduszami. Nie zabrakło również czasu na słynne belgijskie gofry i gorącą czekoladę. Wyjazd był dla nas niezapomnianą okazją do poznania obyczajów, kultury i dziedzictwa narodowego Francji, dowiedzieliśmy się wielu interesujących rzeczy. Zobaczyliśmy mnóstwo ciekawych miejsc i zabytków. Były to wspaniale spędzone dni w doskonałej atmosferze. W imieniu wszystkich uczestników zachęcamy do wzięcia udziału w wycieczce w kolejnych latach Nikoletta Kot 34 Tradycyjnie rozpoczęto od mszy świętej w kościele parafialnym pw. Przemienienia Pańskiego i Świętego Ducha w Wiśniowej, w którym spoczywa serce Hugona Kołłątaja. Mszę świętą odprawił proboszcz parafii ks. Krzysztof Barański, wspólnie z proboszczem parafii św. Barbary w Staszowie ks. kan. Edwardem Zielińskim, który wygłosił homilię. 222. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja świętowano w Staszowie W kościele pw. Przemienienia Pańskiego i Świętego Ducha w Wiśniowej, przed tablicą z sercem Hugona Kołłątaja, kwiaty składają: starosta staszowski Andrzej Kruzel, radna powiatu Stanisława Błażejewska i wicestarosta Michał Skotnicki. Centralne uroczystości, jak co roku organizowane przez władze powiatu staszowskiego oraz miasta i gminy Staszów, miały miejsce przed pomnikiem Tadeusza Kościuszki na staszowskim Rynku. Okolicznościowe przemówienie wygłosił starosta staszowski Andrzej Kruzel, który powiedział: ,,Szanowni Państwo! Dni Świąt Narodowych upamiętniają najjaśniejsze karty w historii polskiego narodu. Kolejna 222. rocznica uchwalenia Konstytucji 3-go Maja, przywodzi pamięć o podjęciu największej w dziejach Polski reformy ustroju państwa. Składamy dziś hołd twórcom Konstytucji 3 Maja, zwanej przez nich samych ,,ostatnią wolą i testamentem gasnącej Ojczyzny”. Z tego wzoru jakim jest Konstytucja 3 Maja, możemy i powinniśmy czerpać nauki także dzisiaj. Od dziewięciu lat jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, do której wstąpiliśmy z wielkimi nadziejami na poprawę naszego bytu. Dzisiaj spoglądając na ten czas ciężkiej pracy i niełatwych decyzji, obserwując zmiany jakie zaszły w naszym otoczeniu, jak choćby: wyremontowane drogi, powstająca infrastruktura komunalna, hale sportowe, kryta pływalnia, nowoczesne oddziały szpitalne, czy też nowy blok operacyjny, uważam, że dobrze wykorzystaliśmy szanse, by zapewnić lepsze warunki życia mieszkańcom ziemi staszowskiej. Z okazji dzisiejszego Święta chciałbym serdecznie podziękować wszystkim Państwu za udział w naszych obchodach, bowiem także tutaj - w naszym powiecie i naszym mieście - jesteśmy cząstką polskiego Państwa i Narodu. W imieniu własnym, a także zgromadzonych w tym miejscu przedstawicieli samorządu powiatowego z Panem Przewodniczącym Rady, Panem Wicestarostą, członkami Zarządu, Radnymi, przedstawicielami powiatowych służb i administracji, dziękuję Panu Burmistrzowi i przedstawicielom samorządu miejskiego za współorganizację uroczystości. Wyrazy podziękowania za uświetnienie tegorocznych obchodów kieruję pod adresem: naszych gości, pocztów sztandarowych, orkiestry, kombatantów i żołnierzy, drużyn strzeleckich, oficjalnych delegacji oraz dzieci i młodzieży z opiekunami. Z okazji dzisiejszych obchodów uchwalenia Konstytucji 3 Maja, składam najlepsze życzenia wszystkim mieszkańcom powiatu. Druhom OSP i Państwowej Straży Pożarnej życzę samych sukcesów w niełatwej służbie, w związku z przypadającym jutro Dniem Świętego Floriana, waszego patrona. Dziękuję Państwu za uwagę”. Mszę świętą w intencji Ojczyzny Na staszowskim Rynku, podczas głównych uroczystości okolicznościowe przemówienie wygłosił starosta staszowski Andrzej Kruzel. Warta honorowa przed pomnikiem T. Kościuszki i poczty sztandarowe. 35 W pierwszej ławce, od lewej: starosta staszowski Andrzej Kruzel, zastępca burmistrza Staszowa Henryka Markowska, Małgorzata Garczewska, eurodeputowany dr Czesław Siekierski i burmistrz Staszowa Romuald Garczewski. odprawiono w Sanktuarium Błogosławionego Jana Pawła II. Homilię wygłosił proboszcz parafii św. Bartłomieja w Staszowie ks. kan. Szczepan Janas. Po zakończeniu mszy św. kolumna marszowa przeszła pod Staszowski Ośrodek Kultury, gdzie komendant Grzegorz Kwietniewski złożył burmistrzowi miasta i gminy Staszów Romualdowi Garczewskiemu meldunek o zakończeniu uroczystości. Burmistrz serdecznie podziękował wszystkim obecnym za udział w obchodach i zaprosił na tradycyjny poczęstunek. Tekst i foto: Jan Mazanka W Sanktuarium Błogosławionego Jana Pawła II mszę św. odprawili: ks. kan. Szczepan Janas, ks. kan. Edward Zieliński i ks. senior prałat Henryk Kozakiewicz. Obchody Światowego Dnia Poezji w Staszowskim Ośrodku Kultury W dniu 13 kwietnia br., w Staszowskim Ośrodku Kultury odbyły się obchody XIII Światowego Dnia Poezji. Sobotnią uroczystość otworzył Dominik Rożek ze Staszowskiego Ośrodka Kultury, który serdecznie powitał gości przybyłych z kraju i zagranicy. Wśród nich znaleźli się m.in. poeci z Rosji, Jakucji, Wielkiej Brytanii oraz przedstawiciele Kieleckiego Oddziału Związku Literatów Polskich. Uczestnicy sobotniego spotkania mieli okazję poznać utwory polskich i zagranicznych literatów, odczytywane w oryginale przez autora oraz w przekładzie, na język polski, przez Aleksandra Nawrockiego redaktora naczelnego miesięcznika „Poezja dzisiaj", poetę i tłumacza. Władze samorządowe na spotkaniu reprezentowali: starosta staszowski Andrzej Kruzel oraz burmistrz miasta i gminy Staszów Romuald Garczewski, którzy żywio- Tradycyjne kazachskie nakrycie głowy dla poety Benedykta Kozieła. łowo nagradzali brawami recytatorów, a także wszystkim gościom wręczyli upominki promujące ziemię staszowską. Akcentem kończącym sobotnie obchody Światowego Dnia Poezji w Staszowskim był koncert w wykonaniu niemieckiego zespołu d’Bänd z Bawarii. Tekst i foto: Michał Skrętek 36 Żyliśmy jak jedna rodzina Żydów ze Stopnicy, woj. świętokrzyskie, wspomina Krystyna Radosz. - Julia Poniewierska: Pani Krystyno, urodziła się Pani w 1926 r. w Stopnicy, czy chodziła Pani do szkoły razem z dziećmi żydowskimi? - Krystyna Radosz: Tak chodziłam z nimi do czasu wybuchu wojny. Pamiętam dobrze na przykład stopnicką rodzinę Pinchesów. Mieli dwie piękne córki, które miały na imię: Hana i Haja oraz dwóch synów Welwela i Joska. Często się razem bawiliśmy. Nie było znaczących różnic między dziećmi. Wszyscy, zarówno dzieci jak i dorośli, żyliśmy w zgodzie. - J.P.: Jak pani sądzi, dlaczego jednak niektórzy Polacy odnosili się nieprzychylnie do Żydów? - K.R.: Moim zdaniem dlatego, że Żydzi byli mądrzejsi i zdolniejsi. Może jako Polka nie powinnam tak mówić, ale tak było. Sądzę, że to była po prostu zazdrość. Pamiętam, że chodziłam do klasy z Ickiem. Był bardzo inteligentny i miał najlepsze oceny, dlatego inne dzieci po prostu mu dokuczały. W życiu codziennym najczęściej żyli- śmy w zgodzie. Nasze stosunki były bardzo przyjazne, pomagaliśmy sobie nawzajem. Wspomnę na przykład taką sytuacje, którą często wspominała moja mama. U nas w domu była służąca, która się mną opiekowała, byłam wtedy jeszcze niemowlakiem. Pewnego dnia służąca ukradła coś z naszego domu i uciekła razem ze mną pod pretekstem pójścia na spacer. Kiedy się ściemniło zostawiła mnie na kirkucie tzn. żydowskim cmentarzu i po prostu uciekła. Niedługo potem przez cmentarz przechodziły dwie Żydówki, które usłyszawszy płacz dziecka, przybiegły do mnie i rozpoznały mnie, gdyż mieszkaliśmy niedaleko siebie. Nasze rodziny często się odwiedzały. Był już wieczór, więc moi rodzice zaczęli się martwić i niepokoić. Jak wiadomo, przed wojną krążyły takie plotki, że Żydzi porywają dzieci, zabijają je aby potem wytoczyć z nich krew, która rzekomo była im potrzebna do zrobienia mac. Oczywiście światlejsi lud z i e w te bzdury nie wierzyli. Na- gle do rodziców przybiegły te dwie Żydówki trzymając mnie na rękach i powiedziały, że znalazły mnie na kirkucie. Moja mama od razu chciała mnie nakarmić, ale one oznajmiły, że tak głośno płakałam, że już to zrobiły, bo akurat same mają niemowlaki. Jeszcze po wojnie moi starsi bracia dokuczali mi czasami mówiąc: „tyś taka mądra, bo jesteś wykarmiona żydowskim mlekiem”. - J.K.: Jacy byli Żydzi w życiu religijnym? - K.R.: Na pewno bardzo dobrze znali swoją Biblię. Słyszałam nieraz, jak podczas swoich rozmów przytaczali jej fragmenty. To mi imponowało, a nawet im trochę tego zazdrościłam. Nigdy nie zapomnę, w jaki sposób obchodzili szabat. Każdego piątku, gdy zachodziło słońce wyznaczeni do tego Żydzi chodzili od domu, do domu i w specjalny sposób pukając do drzwi, przypominali, że czas zacząć świętować szabat. Wcześniej Żydówki przygotowywały już pyszne chałki i mace. Wieczorem, po zapaleniu przez matkę szabasowych świec, cała rodzina zasiadała do stołu. W sobotę rano Julia Poniewierska z Szydłowa ze swoją rozmówczynią Krystyną Radosz z Buska Zdroju. Julia, uczennica szydłowskiego Gimnazjum, zdobyła pierwsze miejsce w tegorocznym konkursie pt. Nasi Sąsiedzi – Żydzi, zorganizowanym przez Świętokrzyski Sztetl, przy współpracy Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Na pracę złożyło się w sumie 5 wywiadów z różnymi osobami pamiętającymi przedwojennych polskich Żydów. 37 szli na nabożeństwo do synagogi. Pamiętam, że w Stopnicy oprócz synagogi był jeszcze dom modlitwy w budynku Barucha. Po zakończeniu modlitw całymi rodzinami udawali się na długi spacer w kierunku Buska-Zdroju. Oczywiście wszyscy byli odświętnie ubrani, nawet ci najbiedniejsi, bo trzeba dodać, że wśród Żydów wbrew panującej opinii, było dużo biedoty. Podczas szabasu wszystkie żydowskie sklepy były całkowicie zamknięte. W niektórych wypadkach, gdy ktoś przyszedł aby u nich coś kupić, pokazywali gdzie są klucze, ponieważ sami nie mogli po nie sięgnąć i pozwalali, aby Polak poszedł, otworzył sklep, wziął potrzebne rzeczy, a zapłacił za nie przy najbliższej okazji. Świadczy to nie tylko jak poważnie traktowali odpoczynek szabasowy, ale także o tym, o czym wspominałam na początku rozmowy, że relacje między Polakami, a Żydami były przyjazne i pełne zaufania. Inny przykład ich głębokiej wiary, przypominam sobie już z czasów okupacji. Pewnego wieczoru przyszedł do nas młody Żyd, który ukry- wał się w pobliskich lasach. Zapukał bardzo delikatnie w okno i poprosił o coś do jedzenia. Był bardzo głodny, wychudzony i ledwo żył. Akurat mieliśmy kartoflankę, mama nalała ją na talerz i chciała mu podać, a on się wtedy zapytał czy ta zupa jest ze słoniną. Gdy usłyszał, że tak, zasmucił się bardzo i powiedział, że pomimo wielkiego głodu, on tego nie może zjeść. W tym przypadku również widać, jak bardzo przestrzegali swoje religijne zasady. - J.P.: Wspomniała Pani o okupacji. Wiadomo, że przed wojną Żydzi stanowili 2/3 społeczeństwa Stopnicy, a dokładnie mówiąc w 1937 roku było ich 4038 osób. Kiedy i w jaki sposób wspólnota żydowska bezpowrotnie zniknęła z ziemi stopnickiej? - K.R.: To są bardzo dramatyczne wspomnienia. Trudno o nich mówić. Likwidacja getta zaczęła się 5 listopada 1942 roku. Wszystkich Żydów spędzono na rynek. Niemcy i Ukraińcy bezkarnie do nich strzelali i wielu zabili. Widziałam, jak jeden Niemiec wyrwał dziecko z rąk młodej Żydówki i trzymając je za nogi roztrzaskał mu główkę o betonowy słupek. Matka pół przytomna jęczała z bólu, ale cóż mogła zrobić? Nawet nie mogła się schylić po swoje dziecko. Po południu kolumna Żydów wyruszyła w stronę Szczucina. Ci, którzy nie mogli iść, byli rozstrzeliwani na miejscu. My Polacy widząc to, bardzo to przeżywaliśmy. Słyszałam, że w Szczucinie odbyła się selekcja. Młodych i zdrowych Żydów wysłano do Skarżyska-Kamiennej, do fabryki zbrojeniowej. Pozostałych ładowano do pociągów towarowych i kierowano do obozu śmierci w Treblince. Warto wspomnieć, że zagładę Żydów stopnickich dobrze opisuje były jej mieszkaniec Bogumił Hetnarski w książce pt. „Ze Stopnicy do Itaki”. - J.P.: Jak podsumowałaby Pani relacje polsko-żydowskie w przedwojennej Stopnicy? - K.R.: Muszę powiedzieć, że pomimo różnic, a czasami nawet i sporów żyliśmy, jak jedna, wielka rodzina. Pomimo upływu czasu brakuje mi ich obecności. Po prostu czuję po nich wielką pustkę. - J.P.: Dziękuję za rozmowę. Z wystawy obrazów Jana Karola Żukowskiego We wtorek, 30 kwietnia br., w Powiatowym Centrum Sportowym w Staszowie odbyła sie wystawa malarska pt: "Rejs dookoła Europy i Camino 2012 - podróż Szlakiem Jakubowym", autorstwa Jana Karola Żukowskiego. Wystawa zgromadziła w PCS wielu gości, w tym przedstawicieli władz samorządowych z terenu po- wiatu staszowskiego, dyrektorów placówek oświatowych i kulturalnych oraz pasjonatów malarstwa. Patronat honorowy nad wystawą objęli: starosta staszowski - Andrzej Kruzel, burmistrz miasta i gminy Staszów - Romuald Garczewski oraz dyrektor Powiatowego Centrum Sportowego w Staszowie - Andrzej Walczowski. Autor obrazów Jan Karol Żukowski, w środku. Zaprezentowane działa powstały podczas podróży artysty w roku 2012. Tekst: Paulina Majczak-Tarka Foto: Sławomir Rakowski Gratulacje autorowi obrazów składa starosta staszowski Andrzej Kruzel. 38 W dniu 28 czerwca br., w Powiatowym Centrum Sportowym, swoje umiejętności prezentowali tancerze ze staszowskiego zespołu tanecznego „KLEKS”. Impreza była podsumowaniem tegorocznych działań młodych tancerzy. Jako pierwsza głos zabrała choreograf zespołu Małgorzata Szmyrgała, która powitała zaproszonych gości. Następnie przedstawiła najważniejsze sukcesy swoich podopiecznych. Serdecznie podziękowała władzom miasta i powiatu staszowskiego oraz dyrekcji Staszowskiego Ośrodka Kultury za dotychczasowe wsparcie i znaczącą pomoc. Podczas imprezy wystąpiło sześć zespołów tanecznych w następujących kategoriach wiekowych: KLEKSIKI IV 5-6 lat, KLEKSIKI III 6-7 lat, KLEKSIKI II 8-10 lat, KLEKSIKI 9-11 lat, KLEKS II 11-13 lat oraz KLEKSY 14-18 lat. Piątkowa impreza zgromadziła w hali staszowskiego Centrum liczną widownię, wśród której byli przedstawiciele władz samorządowych m.in. starosta staszowski Andrzej Kruzel, wicestarosta Michał Skotnicki, burmistrz miasta i gminy Staszów Romuald Garczewski oraz Henryka Markowska i Tomasz Fąfara zastępcy burmistrza miasta i gminy Staszów. Na zakończenie wszyscy młodzi tancerze otrzymali gromkie brawa i podziękowania. Występy dzieci i młodzieży były niezwykle barwne i spontaniczne. Jak co roku bardzo podobały się publiczności. Choreograf Małgorzata Szmyrgała odebrała z rąk starosty Andrzeja Kruzla i burmistrza Romualda Garczewskiego gratulacje, życzenia i okolicznościowy wazon z wyrazami uznania. Tekst: Michał Skrętek Foto: Ireneusz Kapusta Koncert ,,Kleksów” przed wakacjami Jako pierwsza wystąpiła młodzież z grupy tanecznej „KLEKSY”. Następnie widzowie mogli podziwiać umiejętności taneczne dzieci z młodszych grup wiekowych. Podziękowania od burmistrza Romualda Garczewskiego i starosty Andrzeja Kruzla. Na scenie wystąpiły również najmłodsze tancerki staszowskiego zespołu. 39 To nasz świat… Od lat piszę o Matce, zawsze wielką literą, bo to słowo szczególne, ciepłe, pełne miłości, inne niż wszystkie, najpiękniejsze, najpierwsze i ostatnie w naszym życiu. W nim zwiera się to, czego trudno innym słowem wypowiedzieć. A tu zbliża się Dzień Ojca. Postawiłam więc napisać o Ojcach. (W Polsce, podobnie jak w Nikaragui, święto to obchodzone jest 23 czerwca od 1965 roku). Będzie trudno, bo to pierwszy mój tekst na ten temat. Przeczytałam literaturę specjalistyczną o miłości ojcowskiej i o dziwo, wcale nie wiem więcej ponad to, co czułam, wiedziałam, przeżyłam. W tym miejscu… jedno osobiste, prywatne wyznanie, z moim Ojcem przeżyłam całe 60 lat od chwili urodzenia. Noszę imię Jego Matki, mojej Babci, którą pamiętam jak przez mgłę, ale miałam radość jako dziecko spędzić z Nią jeden, jedyny miesiąc wakacji. Miałam też szczególny dar od losu, a także moje rodzeństwo… nasz Ojciec długo był przy swoich dzieciach, tak dosłownie i uczuciowo bardzo długo. Ojcowie. Nawet liczba mnoga tego słowa brzmi dostojnie, jakby uroczyście. Mama… powiemy częściej niż Matka. I ten wyraz jest ciepły, słoneczny, tkliwy. Poza tym o matkach pisze samo serce, bo i ona kocha sercem, a ojciec? Ojciec kocha inaczej. Mówią, że kocha rozumem. Podobno Matka kocha dziecko dlatego, że jest, ojciec za to, kim ono jest. Nie wiem, pewnie tak się zdarza. Miłość ojca jest jednak bezpieczna, odpowiedzialna, trwała i mądra. Matczyna zaś bardziej emocjonalna, niespokojna, opiekuńcza, przewidująca i często zaślepiona marzeniami, czy też jakimiś często nierealnymi wyobrażeniami o możliwościach własnego dziecka. Jeśli zdarzy się, że obydwa te uczucia połączy właśnie rozum i wspólne działania wychowawcze, wtedy owoc i obiekt ich miłości „jest w dobrych rękach”. Ma szczęście, spokojny dom i miłość dwojga rodziców. Ojciec- tata – tatuś i… jeszcze długo można mnożyć zdrobnienia. Ojciec. Jego spokój i rozwaga dają dziecku tarczę chroniącą je przed każdym złem, nawet w dorosłym już jego życiu. Imponuje, szczególnie synowi, właściwym zachowaniem w trudnych sytuacjach, mądrym rozstrzyganiem, nie tylko rodzinnych, sporów, stosowną do okoliczności radą, najrozsądniejszą wskazówką. Córka widzi w nim ideał mężczyzny, którego poszukuje potem dla siebie na wspólne życie. Potrafi dostrzegać zalety ojca, których często nie zauważa, albo nie chce widzieć, matka. Ojciec w jej oczach nie ma wad, a jeśli, bo przecież ma je na pewno, to one wcale nie przeszkadzają ukochanej córeczce. I tutaj przypomina mi się moja ulubiona anegdota. „Zapytano taką ukochaną dziewczynkę taty , co najbardziej podoba jej się u tatusia? Bez zastanowienia odpowiedziała: „ Mamusia”. Coś w tej hierarchii miłości dziecka jednak musi być ! A przecież Tatuś podniesie wysoko, ku słońcu niesforne dziecko. Posadzi je na kolana i mocno przytuli, ucałuje, ukoi niepokój. Poprowadzi za rączkę w nieznany, daleki świat. Pokaże nowe dziwy i odkryje nieznane przestrzenie w wyobraźni dziecka. Czasem Tata okaże niezadowolenie, ale z uśmiechem. Spokojnie zgani, jednak użyje tylko parlamentarnych słów. Zmarszczy brwi i jedynie groźnym spojrzeniem nakaże spokój. Spróbuje tłumaczyć nie podnosząc głosu. Taki jest Tata. Napisałam to ostatnie zdania i … pomyślałam. Nie zawsze przecież tak jest. Napiszę więc „taki bywa tata”. Ale znowu chwila zwątpienia i namysłu… czy zawsze jego mocne ramię ochrania dziecko. Nie! szybko odpowiadam sobie, bo przecież … Nie dokończę tej natrętnej myśli. Dzisiaj nie. Chciałam bowiem, żeby to był świąteczny tekst z okazji Dnia Ojca, a więc ciepły, serdeczny, taki pean na cześć Ojców, tych którzy wprowadzają dziecko w świat. Towarzyszą mu, gdy zdobywa niezbędną wiedzę o nim. Obserwują, jak dorasta. Doświadczają jego samodzielności i dojrzałości. Przeżywają wraz z nim sukcesy i porażki. Taka odpowiedzialna miłość staje się wówczas źródłem szczęścia ojców i radości dzieci. Wszystkim Ojcom, u których dzieci znajdują oparcie i schronienie przed złem tego świata, Ojcom mądrym, kochającym bezwarunkowo jak matki, takim, którzy ojcostwo uważają za najważniejszą rolę swojego życia…. dedykuję z okazji Ich święta wiersz „Ojciec” jednego z najwybitniejszych polskich poetów, Tadeusza Różewicza: „Idzie przez moje serce stary ojciec nie oszczędzał w życiu nie składał ziarnka do ziarnka nie kupił sobie domku ani złotego zegarka jakoś nie zebrała się miarka Żył jak ptak śpiewająco z dnia na dzień ale powiedzcie czy może tak żyć niższy urzędnik przez wiele lat Idzie przez moje serce ojciec w starym kapeluszu pogwizduje wesołą piosenkę I wierzy święcie że pójdzie do nieba” z życzeniami odwzajemnionej miłości Ich dzieci, ojcowskiej dumy i radości z dobrze wypełnionego obowiązku wobec siebie i rodziny. W Dzień Ojca 23 czerwca 2013 Jadwiga Szyszka Przedruk z „Monitora Staszowskiego” WE ZRZES ST ASZOW ZE PO WI ZS E L AT O NI 40 W IE „Mała piłkarska kadra czeka!” W dniu 13 czerwca br. na boisku przy Ośrodku Sportu i Rekreacji w Staszowie rozegrano finał wojewódzki Turnieju w Piłce Nożnej Dziewcząt i Chłopców „Mała Piłkarska Kadra Czeka”. W rozgrywkach, w kategorii wiekowej szkół podstawowych, wzięło udział 3 drużyny dziewczęce oraz 3 drużyny chłopięce. I miejsce i awans do ogólnopolskich rozgrywek, które odbędą się 10 lipca br. w Opolu wywalczyła drużyna dziewcząt z Samorządowej Szkoły Podstawowej Nr 3 w Staszowie. Drużynę prowadzi nauczyciel, wychowania fizycznego w staszowskiej „trójce” – Wiesław Grosicki. Wśród drużyn chłopięcych I miejsce zajęła drużyna SP Łopuszno, natomiast miejsce II wywalczyli piłkarze PSP w Mostkach, których trenerem jest pan Jan Krupa. Drużyny uczestniczące w finale otrzymały puchary, dyplomy i sprzęt sportowy, ufundowany przez Świętokrzyskie Zrzeszenie LZS w Kielcach. Finałowe zmagania młodych zawodniczek i zawodników obserwowali: Jerzy Kula – przewodniczący Rady Wojewódzkiej Świętokrzyskie- go Zrzeszenia LZS w Kielcach, Andrzej Kruzel – starosta staszowski, Romuald Garczewski – burmistrz Staszowa, Tomasz Fąfara – wiceburmistrz, Henryk Miśkiewicz – wiceprzewodniczący Rady Powiatowej Zrzeszenia LZS w Staszowie oraz Roman Karaś – przewodniczący Rady I miejsce i awans do ogólnopolskich rozgrywek, które odbędą się 10 lipca br. w Opolu, wywalczyła drużyna dziewcząt z Samorządowej Szkoły Podstawowej Nr 3 w Staszowie, z trenerem Wiesławem Grosickim. Miejsko Gminnej Zrzeszenia LZS w Staszowie. Zwycięskim drużynom gratulujemy i życzymy samych sukcesów w sportowych zmaganiach, oczywiście w duchu współzawodnictwa fair play! Puchar za zajęcie I miejsca wśród chłopców na ręce kapitana drużyny SP Łopuszno, przekazują: starosta staszowski – Andrzej Kruzel i burmistrz Staszowa Romuald Garczewski. Pamiątkowe zdjęcie uczestników finałowych zmagań. POWIAT STASZOWSKI PISMO RADY I ZARZĄDU POWIATU STASZOWSKIEGO Nr 50 / marzec 2013 ISSN 1641-82-12 Staszów Połaniec Osiek Bogoria Łubnice Oleśnica Ł Rytwiany Szydłów Tekst: Paulina Majczak-Tarka Foto: archiwum LZS , Aleksandra Konefał, Paulina Majczak-Tarka i inni. Korekta: .
Podobne dokumenty
Nr 52 / wrzesień 2013 - Powiat Staszowski
w/w państw wchodzili zarówno policjanci, jak i samorządowcy i biznesmeni. Z Ukrainy przyjechali: płk Mykoła Zagorulko - zastępca komendanta
Nr 29 / grudzień 2007 - Powiat Staszowski
nieczystości płynnych. Zakup zostanie dofinansowany
kwotą 50 000 zł ze środków Powiatowego Funduszu
Ochrony Środowiska. Piąty projekt uchwały zgłoszony
przez wicestarostę Andrzeja Kruzla, również z...