Pobierz gazetkę - Parafia Najświętszej Maryi Panny w Przygodzicach
Transkrypt
Pobierz gazetkę - Parafia Najświętszej Maryi Panny w Przygodzicach
Wieści Parafialne 2016 Maj Rok XV Nr 5 (161) Parafia p.w. Najświętszej Marii Panny Nieustającej Pomocy w Przygodzicach Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa 26 maja 2016 roku Msze św. o g.7.00, 8.30, 11.00, Apel Jasnogórski g.21.00 Procesja eucharystyczna: Pl. Powstańców Wielkopolskich i PTR. I stacja „Eucharystia jest ofiarą” - przy Internacie (mieszkańcy PTR) „Jedno wspólne imię – chrześcijanie” Za cenę swojej Boskiej Krwi uczynił nas Jezus swoją własnością, do Niego należymy przez sakrament chrztu św., On nas obdarza godnością dzieci Bożych. Wspólne nasze imię to chrześcijanie – ludzie Chrystusa, Jego uczniowie, Jego przyjaciele, Jego bracia i siostry – najbliższa rodzina. Nie wstydzę się Jezusa, szczycę się tym, że do Niego należę duszą i ciałem, świadczę o Nim moim życiem wobec ludzi i świata. II stacja „Eucharystia jest pokarmem duszy” - przy ZSP CKU (nauczyciele i pracownicy) „Poznaj swoją godność chrześcijaninie” Jestem obrazem Boga i Jego podobieństwem, to mnie wywyższa wobec całego stworzenia. Ale nada wszystko w Jezusie Chrystusie mogę wołać do Boga „Abba, Ojcze” – jestem synem umiłowanym, powołanym i przeznaczonym do życia wiecznego. Dzięki sakramentom świętym, szczególnie Eucharystii, powstaje niezwykła i tajemnicza więź człowieka z Bogiem. Narodzeni na nowo w nowym Adamie, którym jest Jezus Chrystus, stajemy się świątynią Boga, odblaskiem chwały nieba. III stacja „Eucharystia jest zadatkiem życia wiecznego” - przy Gimnazjum (rodziny gimnazjalistów) „Tajemnica sakramentu chrztu św.” „Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” – tymi słowami i przez gest polania wodą Kościół włącza człowieka w zbawcze dzieło Chrystusa. Woda związana z zanurzeniem i obmyciem jest symbolem źródła wytryskującego ze śmierci krzyżowej, z przebitego boku Zbawiciela. Chrzest zatem jest śmiercią starego człowieka, a narodzeniem nowego przez Zmartwychwstanie Chrystusa. Jestem nowym człowiekiem przez nowe stworzenie, mam w sobie nowe życie – nadprzyrodzone, boskie. IV stacja „Eucharystia jest sakramentem jedności Kościoła” - przy Urzędzie Gminy (rodziny I-komunijne) „1050 lat – dziedzictwo wiary” Zrozumieć naszą polską historię możemy tylko w Chrystusie. To On jest DNA naszej tożsamości. Wiara w Niego i powiązanie z Nim naszego życia osobistego i publicznego niesie w sobie prawdę o naszym narodzie i jest żywą nadzieją, że dobrze idziemy, że budujemy na skale. Chrześcijaństwo to nasza forma bycia, Ewangelia to nasza konstytucja, prawo miłości nadane przez Chrystusa to moralne zobowiązanie. W tym się 1 wychowywały pokolenia, za to oddawali życie rodacy, tym karmiły matki swoje dzieci. Poszanowanie tego dziedzictwa wiary chrześcijańskiej jest gwarancją naszej suwerenności, mocą w obronie tego, co Polskę stanowi. Błogosławieństwo Eucharystyczne na cztery strony świata na placu przed Urzędem Gminy Zakończenie procesji w kościele „Ciebie Boga wysławiamy”, błogosławieństwo. „Boże, co Polskę przez tak liczne wieki otaczał blaskiem potęgi i chwały, coś ją osłaniał tarczą swej opieki od nieszczęść, które przygnębić ją miały, przed Twe ołtarze zanosim błaganie: Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie!” I Komunia Święta 08.05.2016 r. Pan Jezus nauczył swoich uczniów modlitwy. Mówił: „Tak się módlcie – Ojcze nasz, któryś jest w niebie…”. Tę modlitwę przekazali wam rodzice ucząc was od samego początku, abyście rozpoznali, że Bóg Ojciec jest w niebie i do nieba nas zaprasza. Na każdej Mszy św. słyszymy tę modlitwę, bo chcemy pamiętać, że ojczyzna jest tam, gdzie Ojciec. Tak jak ojciec i matka pokazują nam ojczyznę ziemską, tak Ojciec niebieski pokazuje nam ojczyznę wieczną, abyśmy chcieli do Niego wrócić, bo to od Niego pochodzimy i On nam dał życie. Bóg nas uświęcił przez chrzest i zaprasza, żeby po latach pielgrzymowania na ziemi osiągnąć niebo czyli zjednoczyć się z Bogiem. Dlatego Bóg staje się człowiekiem i zamieszkał między nami, przez 33 lata był na tej ziemi jako jeden z nas nauczał ludzi, oddał swoje życie na krzyżu i zmartwychwstał. Dzisiaj świętujemy Wniebowstąpienie Pana Jezusa, o po tej ziemskiej wędrówce cały z duszą i ciałem wstąpił do nieba i jest zjednoczony ze swoim Ojcem. Z nieba przyszedł i do nieba wrócił, a przyszedł po to, żeby nas zaprosić, abyśmy chcieli być w niebie na zawsze. Wszystkim mówi Pan Jezus, „jeśli chcesz, pójdź za Mną”. Dlatego dzisiejsza uroczystość jest takim potwierdzeniem chrztu św., na nowo wybieramy Pana Jezusa i chcemy Mu powiedzieć: Jesteś moim życiem i pragnę dzięki Tobie dotrzeć do nieba i zjednoczyć się z Ojcem. Zostawił Pan Jezus swoich uczniów na ziemi, żeby głosili słowo Boże. Ich było tylko dwunastu, a potem były miliony. Głosili całemu światu przez wszystkie wieki nawrócenie i odpuszczenie grzechów, że niebo jest naszą ojczyzną, bo nasza ojczyzna jest w niebie. Stamtąd oczekujemy przyjścia naszego Pana Jezusa Chrystusa, aby nas zabrał na zawsze. Pan Bóg jest wieczny i chce nas zachować na wieczność, bo miłość Boga jest wieczna i Bóg nas kocha wieczną miłością, nie chce, żebyśmy zginęli, chce nas mieć u siebie. Dlatego tu na ziemi musimy się dobrze przygotować. Dzisiaj się zaczyna dla was droga waszego udziału w tym, co Pan Jezus nam zostawił, abyśmy to dobrze wykorzystali i doszli do nieba. Pełny udział we Mszy św. Msza św. to łamanie chleba. Apostołowie spełniają to, co się dokonało na Ostatniej Wieczerzy, że Pan Jezus jest obecny i staje się dla nas pokarmem. 2 Kiedy Pan Jezus Wniebowstąpił, apostołowie oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do do Jerozolimy, gdzie przebywali w Świątyni wielbiąc i błogosławiąc Boga. Tak powinno być. Teraz powinniśmy pragnąć przebywać w świątyni, wielbić i błogosławić Boga, żeby ta nasza obecność na świętej liturgii była zapowiedzią liturgii w niebie, chwały Bożej, której nawet nie możemy sobie wyobrazić, by była przygotowaniem do życia w niebie. Dziś kościół pięknie przybrany, tak wybielony dekoracją, bo to I Komunia św., wy też jesteście na biało ubrani – jest to piękna symbolika nieba. To piękno, które jest tutaj na ziemi naszym udziałem przypomina nam, że Bóg jest najpiękniejszy i przygotował nam pełnię piękna życia w niebie. Do tego powinniśmy dążyć. Kiedy będziecie oglądać film z I Komunii św., sięgniecie po różaniec czy książeczkę i to wszystko, co z I Komunią św. jest związane, zawsze sobie przypominajcie, że trzeba iść za Jezusem, przebywać w świątyni, że mówiąc dzisiaj „Ojcze nasz” modlimy się o to, by być zbawionym, żeby niebo było dla mnie, że Bóg jest Ojcem naszym i będziemy w niebie na zawsze. Ks. prob. Marcin Taisner Święto 3 Maja (Z wystąpienia pod Pomnikiem Powstańców Wielkopolskich w Przygodzicach w dniu 3 maja br.) Szanowni Mieszkańcy Przygodzic i Goście! Przyszliśmy w to symbolicznie miejsce w 225. rocznicę uchwalenia przez Sejm Wielki Konstytucji 3 Maja, by uczcić to ważne w naszej historii wydarzenie i oddać hołd jej twórcom. Uchwalona 3 maja 1791 roku konstytucja była pierwszą w Europie, a drugą po amerykańskiej z 1787 roku. Obie opierały się na tych samych fundamentach - ideach Oświecenia i były do siebie podobne. Przede wszystkim wprowadzały monteskiuszowski trójpodział władzy na: ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Polska konstytucja wzorowana na amerykańskiej dostosowana została do warunków polskich. Konstytucja amerykańska obowiązuje do dnia dzisiejszego, z tym że w okresie prawie 230 lat jej funkcjonowania dołączono do niej ponad 20 poprawek. Świadczy to o jej jakości, ale też o jakości Konstytucji 3 Maja, która obowiązywała jednak bardzo krótko. Jan Matejko, Konstytucja 3 Maja 1791 roku, 1891 3 Rzeczpospolita Obojga Narodów, która powstała po zawarciu Unii Lubelskiej między Polską i Wielkim Księstwem Litewskim w 1569 roku, stała się mocarstwem i największym terytorialnie państwem w Europie. Była państwem atrakcyjnym dla wielu narodów Europy, silnym gospodarczo, tolerancyjnym, zamieszkiwanym przez różne narody. Jednak już w XVI wieku światli obywatele zdawali sobie sprawę z potrzeby reformy tego państwa. Kanclerz Jan Zamoyski, mimo że był magnatem, postulował m.in. ograniczenie przywilejów magnaterii, które osłabiały państwo i były źródłem zagrożeń dla jego przyszłości. Jego przewidywania powoli się spełniały. W II połowie wieku XVIII Rzeczpospolita była już państwem słabym, uzależnionym politycznie od sąsiadów, przede wszystkim Rosji, która od czasu I rozbioru w 1772 roku została jej protektorem. Wykorzystując zaangażowanie się Rosji w wojnę z Turcją i Szwecją oraz Austrii w wojnę z Francją podczas Sejmu Wielkiego, obóz patriotyczny postanowił przeprowadzić niezbędne reformy i przyjąć konstytucję. Próbowano też zawrzeć sojusz z Prusami. Twórcy projektu konstytucji zakończyli prace w końcu kwietnia 1791 r. W porozumieniu z królem zadecydowano o jak najszybszym jej uchwaleniu. Nadchodziły święta Wielkanocy, posłowie opuścili stolicę. Postanowiono wykorzystać tę okoliczność i zgłosić projekt pod obrady, gdy posłowie z opozycji nie zdążyli powrócić do stolicy. 3 maja w Warszawie od rana panowała podniosła atmosfera. Był to swoisty zamach stanu - nowy ustrój został nadany Rzeczypospolitej przez świadomą celu mniejszość z zachowaniem jednak prawa większości. Tryumfalny pochód z Zamku Królewskiego do katedry św. Jana uwiecznił Jan Matejko na obrazie „Konstytucja 3 Maja”. Przyjęta konstytucja wzmacniała państwo: zniosła Unię Polsko-Litewską tworząc z dwóch państw jedno – monarchię konstytucyjną, likwidowała wolną elekcję i demokrację szlachecką. Przyjęcie Konstytucji 3 Maja spowodowało sprzeciw części magnatów, którzy nie mogli pogodzić się z utratą swoich przywilejów oraz sprowokowało wrogo nastawioną wobec reform Rosję, która nie chciała pogodzić się ze wzmocnieniem Rzeczypospolitej. W wojnie w obronie konstytucji Polska została zdradzona przez pruskiego sprzymierzeńca. Gdy jeden ze współautorów Konstytucji 3 Maja, Ignacy Potocki, szukał wsparcia w Berlinie, usłyszał, że Prusy nie mogą poprzeć Polski, ponieważ po reformach przeprowadzonych w Rzeczypospolitej za 20 lat byłaby ona silniejsza od Prus. Magnaci, przeciwnicy konstytucji, zwrócili się z prośbą o pomoc w jej obaleniu do carycy Katarzyny II, która bez ich prośby i tak wystąpiłaby przeciwko Rzeczypospolitej. Konfederacja zawiązana w Targowicy miała przykryć zdradę, która nastąpiła wcześniej w Petersburgu. Według targowiczan konstytucja likwidowała „złotą wolność” – idealny ustrój. Własny egoizm stanowy tej grupy okazał się ważniejszy od dobra wspólnego, jakim była Rzeczpospolita. W maju 1792 roku targowiczanie z ponad 20-tu tysięcznymi oddziałami swojego wojska i prawie stutysięczną armią rosyjską wkroczyli do Polski. Obrońcy konstytucji wojnę przegrali. Konstytucja obowiązywała tylko przez 14 miesięcy. W listopadzie 1793 roku Sejm zwołany do Grodna, opanowany przez targowiczan, uznał Sejm Wielki za niebyły i uchylił wszystkie ustanowione na nim akty prawne, w tym Konstytucję 3 Maja. Ku zaskoczeniu targowiczan Rosja z Prusami dokonała kolejnego rozbioru Polski. Potem nastąpił rozbiór trzeci i Rzeczpospolita przestała istnieć. Zdaniem współautorów konstytucji, Ignacego Potockiego i Hugona Kołłątaja, była ona „ostatnią wolą i testamentem gasnącej Ojczyzny”. 4 Podczas rozbiorów świętowanie rocznic jej uchwalenia było niedozwolone. Świętowali je Polacy w USA, Kanadzie, Brazylii, Argentynie i innych krajach. Po odzyskaniu niepodległości po I wojnie światowej, w 1919 roku, rocznicę uchwalenia Konstytucji 3Maja ustanowiono świętem narodowym. Po II wojnie światowej obchodzono ją do 1946 roku, kiedy w wielu miastach doszło podczas jej świętowania do demonstracji antykomunistycznych. W 1951 roku święto zdelegalizowano przeciwstawiając jemu obchody 1 maja. Po długiej przerwie świętowano je w 1981 roku. Jako Święto Narodowe Trzeciego Maja przywrócono je w 1990 roku. Szanowni Mieszkańcy i Goście! Przyszliśmy pod Pomnik Powstańców Wielkopolskich, by uczcić rocznicę Konstytucji 3 Maja. Uczcić także tych, którzy realizowali „testament gasnącej Ojczyzny”, przede wszystkim Jana Mertkę, ale też innych obywateli, których nazwiska uwiecznione są na pomniku. Edmund Radziszewski Zesłanie Ducha Świętego Ks. Aleksy Sobaszek, prefekt gimnazjum. Gniezno maj 1925. „Jak dobrze, że święta nadchodzą. Mogę sobie odpocząć po trudach i pracy i pracach, „ mówi niejeden. Człowiek myślący powie: "Święta nie są tylko dniami wypoczynku. Mają one dla mnie głębsze znaczenie”. Kiedy dzwony sie odezwą z wież kościołów, poznaje człowiek, że nie jest tylko ciałem, czyli materią, lecz czuje i duszę. W święta każdy pragnie zapomnieć o swoich kłopotach, o zajęciach codziennych, chce opuścić ten ziemski realizm uciec ze świata materii w krainę ideału. Kiedy dzwony się odezwą z wież kościołów, słyszy człowiek wierzący i nie wierzący – jak gdyby wołanie z innego świata, wtedy poznaje, że oprócz tego świata materialnego jest jeszcze inny świat, świat ducha. Pojmuje wtedy, że i on należy do tego świata ducha, że w umyśle, w rozumie, w duszy człowieka rozpościera się królestwo ducha. Ilekroć otworzy człowiek bramy tego królestwa, ilekroć do głębin duszy swojej, tylekroć wyczyta w niej te same zawsze pytania o cel i treść życia ludzkiego. Rozum ludzki silił się i sili, by tę zagadkę rozwiązać, ale odpowiedź jego jest chwiejna, niepewna, dzisiaj taka jutro inna. Kierunki filozoficzne zmieniają się ustawiczne. Czy niema wcale prawdy stałej, niezmiennej, nieomylnej? Człowiek dać jej nie może. Tę prawdę przyniósł z nieba Chrystus, Bóg wcielony. Nauka Boskiego Nauczyciela zawiera odpowiedz prostą, jasną, obowiązującą na wszystkie zagadnienia i pytania, jakie dręczą serce człowieka. Chrystus nie objawił tej prawdy Bożej w Atenach w Aleksandrii ani w Rzymie przed forum mężów uczonych nie powierzył jej filozofom Ukazał się jak meteor na wschodnich rubieżach państwa rzymskiego, w ziemi żydowskiej, z dala od środowisk kultury i sztuki. Rzucił ziarno Boże na ziemię i odszedł. A ziarno padło na glebę podatną, na serca rybaków galilejskich. Apostołowie otrzymali rozkaz, roznosić prawdę im objawiona po całym świece. Już gotowi, już wyposażeni w władzę, ale kto tych prostych rybaków uzbroi w męstwo i odwagę, kto w udzieli ducha poświęcenia, kto ich ustrzeże od błędu, kto da skuteczność ich słowom? Czyni to Duch 5 Święty, który zstępuje aa nich w dzień Zielonych Świątek. Łódź Piotrowa kołysze się na modrych falach jeziora Genezaret, już żagle rozpięte. Wtem wicher się zrywa. Duch Beży porusza żagle i łódź Piotrowa wyrusza na szerokie morze tego świata na połów dusz ludzkich. Łódź Piotrowa - to obraz Kościoła. Dzień Zielonych Swiątek - to narodziny Kościoła. Dziś po 19 wiekach patrzymy na ten cud dziejowy, jak to ziarno Boże wyrosło na drzewo olbrzymie, które swymi konarami cały świat obejmuje. Dzisiaj podziwiamy wielkie dzieło Ducha św., którym jest Kościół Katolicki. Kościół może upaść, zginąć w jednym kraju, ale zniszczyć go zupełnie żadna potęga nie jest w stanie. On ciągle się rozwija, ciągle postępuje, ciągle rośnie. Jak przed wiekami Duch Boży unosił się nad wodami, tak i dzisiaj unosi się nad Kościołem, nim rządzi i kieruje, w nim żyje. Każdy z nas przedstawia małą świątynię. Ciało nasze ożywia i przenika duch. Jest on jednak tylko słabym odblaskiem wielkiego Ducha Bożego. Ducha naszego ludzkiego urabiać. Kształtować na modłą Ducha Bożego, oto zadanie życia naszego. Nie tyko wartość jednostki, ale także wartość narodu zależy od ducha, który go ożywia. Duch nasz po odzyskaniu wolności stanął w obliczu nowych zadań. Duch nasz polski jest miękki, przelotny, zmienny, łatwo nadużywa wolności, nie lubi trwałych wysiłków. I nam, podobnie jak apostołom w przeddzień Zielonych Świąt, potrzeba ducha, męstwa i odwagi. Brak nam stanowczego wystąpienia i rycerskiej postawy tam gdzie sie wyszydza nasze święte przekonania, gdzie się bezlitośnie krytykuje szlachetne poczynania. Więcej męstwa i odwagi, by prawda tryumfowała! Nam potrzeba ducha ofiary i poświęcenia. Słyszy się często narzekanie, że za wiele składek, za wiele kwest. Najczęściej ci, co tak mową, chcieliby uniknąć wszelkich ofiar, żyć wygodnie i spokojnie. Wielkie chwile wymagają wielkich ofiar a do takich chwil należą te, które my przeżywamy, boć nam przypadło w udziale zaszczytne zadanie, kłaść fundamenty materialne i duchowe pod budowę wielkiej, niepodległej Polski. Nam potrzeba przede wszystkim ducha zgody i miłości. Niezgoda i nienawiść są dziećmi ducha ciemności. Miast podnosić obalają, miast budować, rujnują, miast jednoczyć rozdzielają. Więcej wyrozumiałości i miłości! Nam potrzeba wreszcie ducha przezwyciężenia samych siebie. Kto pokonuje w sobie bierność i lenistwo, kto zwalcza demona, co wiecznie nienasycony szuka złota, wygód, rozkoszy - słowem, kto sam siebie zwycięża, ten największe odnosi zwycięstwo. Duch ma prawo, panować nad ciałem, światem duchowy nad swatem materialnym. Wyszukał i przygotował Wacław Kieremkampt 60 rocznica I Komunii św. W „Wieściach Parafialnych” 2008/4 opublikowany został życiorys ks. prob. Feliksa Brysiewicza oraz zdjęcie dzieci komunijnych z 17 czerwca 1956 roku. Była to ostatnia I Komunia św. pod jego przewodnictwem w Przygodzicach. Uczestnikami tej uroczystości były następujące osoby: Joanna Rossa, Władysława Nawrocka, Wiesława Wojciechowska, Mieczysława Zawidzka, Barbara Niziołek, Anna Kempa, Bożena Żurawska, Maria Nowacka, Zdzisława 6 Zawidzka, Irena Kobierowska, Wanda Sujkowska, Edmund Pieczyński, Wojciech Wiatr, Ferdynand Magdański, Ryszard Osiewała, Henryk Pałatyński, Zygmunt Lesiewicz, Edward Walczak i zmarli: śp. Marian Bednarczyk, śp. Kazimiera Jajko, śp. Eugeniusz Sztok, śp. Zofia Niziołek, śp. Mieczysława Dembska. W związku z tym w dniu 17 czerwca 2016 r. (piątek) w kościele parafialnym pe. NMP Nieustającej Pomocy w Przygodzicach o g.18.30 odprawiona zostanie Msza św. dziękczynna za I Komunię św. i w intencji żywych i zmarłych uczestników tej diamentowej rocznicy. Zygmunt Lesiewicz (62 5926767) Obraz św. Anny z pierwszego kościoła w Przygodzicach Pierwszy kościół w Przygodzicach został postawiony około 1500 r. Wystawił go prawdopodobnie Andrzej Gołuchowski, kanonik poznański. Drewniany kościół skierowany ołtarzem na wschód, postawiono w najwyższym punkcie Przygodzic w miejscu gdzie teraz stoją bloki przy ul. Wysockiej. Przygodzice wówczas wraz z 18 innymi wsiami należały do rozległej parafii w Wysocku zarządzanej jednocześnie przez dwóch proboszczów, którzy nie zawsze żyli wzajemnie w zgodzie. W 1508 r. ostatni z Gołuchowskich – Cherubin z Gołuchowa sprzedaje Przygodzice wraz z innymi wsiami Rafałowi Leszczyńskiemu. Dobra te odziedziczył po nim w 1527 r. jego brat Jan Leszczyński podkomorzy kaliski, a następnie jego jedyny syn Rafał. Rafał Leszczyński, starosta radziejowski był jednym z najbogatszych magnatów w Wielkopolsce, ale też najbardziej aktywnym działaczem reformacji w Polsce. Był opiekunem innowierców, Braci Czeskich, którzy przybyli na te tereny po wypędzeniu ich w 1547 r. przez króla Czech Ferdynanda I. W Wielkopolsce znaleźli wśród możnych posłuch i opiekę. W tym okresie w województwie kaliskim powstało 30 kościołów braci czeskich. Nasz kościół zaniedbywany przez parafię w Wysocku został wówczas przekazany przez właściciela Przygodzic innowiercom. Po śmierci Rafała Leszczyńskiego w 1600 r. właścicielem Przygodzic i wielu innych dóbr stał się jego syn, kanclerz koronny Wacław Leszczyński, który w 1598 r. przeszedł na katolicyzm. Wacław Leszczyński, kościoły położone w jego dobrach a zajęte przez innowierców przywraca katolikom. Do drewnianego kościoła w 7 Przygodzicach dobudował murowaną zakrystię. W celu ożywienia działalności kościoła w Przygodzicach występuje on z prośbą do władz kościelnych o utworzenie parafii w Przygodzicach. Biskup Jan Wężyk przychyla się do jego prośby i 14 stycznia 1626 r. i ustanawia parafię w skład, której weszły wsie; Przygodzice, Wysocko Małe, Janków Topola Wielka i Mała, Zębców i Dębnica. Uposażenie parafii potwierdził w tym samym roku król Zygmunt III. Na utworzenie parafii nie godził się proboszcz z Wysocka. Właściciel dóbr też nie zdążył, jak obiecał biskupowi, właściwie uposażyć parafii, gdyż zmarł w maju 1628 r. a jego zadłużone dobra przeszły do Donhoffów. Kościół stał się filialnym kościołem Wysocka. O całkowitym braku zainteresowania ze strony proboszcza w Wysocku kościołem w Przygodzicach świadczy wpis z wizytacji ks. Ignacego Glińskiego z 1683, Nie ma w pamięci, że był tu proboszcz lub komentarz, że kościół miał jakąś dotację lub prowizję. W tym czasie obok kościoła była również kaplica w pałacu właściciela zwanym obecnie „dworkiem Przebendowskiego”. Biskup poznański Jan Joachim Tarło w swoim rozporządzeniu z roku 1724 pisze o zburzeniu świątyni niekatolickiej w dobrach przygodzickich. Jedyną zachowaną pamiątką z kościoła stojącego w Przygodzicach od początku XVI wieku jest obraz, wystawiany raz do roku w konkatedrze ostrowskiej w dzień św. Anny. Obraz św. Anny namalowany na płótnie przyklejonym do deski pokryty koszulką z blachy koloru srebrnego przedstawia św. Annę z Matką Boską i Dzieciątkiem Jezus. Obraz po zburzeniu kościoła w Przygodzicach został przekazany przez ostatniego Leszczyńskiego lub też Jana Jerzego Przebendowskiego do kościoła w Ostrowie. Jest on wymieniony w wyposażeniu pierwszego kościoła ostrowskiego, który został rozebrany w 1782 r. Obraz wystawiany w konkatedrze w dzień św. Anny jest bez koszulki. O szczegółach dotyczących historii kościoła, kaplic i parafii w Przygodzicach można się dowiedzieć z mojej książki Przygodzickie rocznice wydanej w 2008 r. Książka znajduje się w naszej bibliotece. Wacław Kieremkampt Redagują członkowie Rady Parafialnej Oprawa graficzna i przygotowanie do druku Wacław Kieremkampt 8