chcesz płacić tylko jeden podatek i czuć się bezpiecznie jak w

Transkrypt

chcesz płacić tylko jeden podatek i czuć się bezpiecznie jak w
8
ABC PROWADZENIA FIRMY
Prawnik radzi
CHCESZ PŁACIĆ
TYLKO JEDEN PODATEK
I CZUĆ SIĘ BEZPIECZNIE
JAK W SPÓŁCE Z O.O.
– ZAŁÓŻ SPÓŁKĘ KOMANDYTOWĄ
W i e l u p r z e d s i ę b i o r c ó w , n i e t y l k o z b r a n ż y b u d o w l a n e j , m a d y l e m a t – prowadzić działalność
w formie spółki kapitałowej (z o.o./akcyjnej) i płacić podwójny podatek dochodowy (od zy sków spółki i d y w i d e n d y ) c z y p r o w a d z i ć d z i a ł a l n o ś ć i n d y w i d u a l n ą , w f o r m i e s p ó ł k i c y w i l n e j
albo handlowej spółki osobowej (najczęściej jawnej) i – płacąc pojedynczy podatek – narażać
się na osobistą odpowiedzialność za zobowiązania spółki. W ten sposób, w czasach kryzysu,
m u s z ą w y b i e r a ć m i ę d z y w i ę k s z y m z y s k i e m ( d z i ę k i m n i e j s z e m u p o d a t k o w i ) a bezpieczeństwem
swoim i swojej rodziny.
I
stnieje jednak rozwiązanie prawne, które pozwoli uniknąć tego wyboru. Łączy
ono najlepsze cechy różnych form prowadzenia działalności gospodarczej: pojedyncze opodatkowanie, charakterystyczne dla
indywidualnej działalności i spółek osobowych, z ograniczeniem odpowiedzialności
wspólników (właścicieli) zbliżonym do spółek kapitałowych. Rozwiązaniem tym jest
prowadzenie działalności w formie spółki
komandytowej.
Spółki takie są niezwykle popularne w Niemczech, ale i w Polsce cieszą się coraz większym zainteresowaniem. Spółka komandytowa polega na tym, że ma dwa rodzaje
wspólników (dla przykładu przedstawię
spółkę, która ma po jednym wspólniku
z każdego rodzaju).
Komandytariusz i komplementariusz
Za długi spółki, w razie jej niewypłacalności, odpowiadają wspólnicy. Jednak jeden
wspólnik (komandytariusz) odpowiada tylko do kwoty wymienionej w umowie spółki (sumy komandytowej), którą można ustawić na dowolnym poziomie. Niech będzie
wrzesień–październik 2010
to więc 10 tysięcy złotych. W przypadku
niewypłacalności spółki nie będzie można
dochodzić od tego wspólnika większej sumy, a jeżeli już ją wpłacił do spółki – nie będzie można dochodzić niczego.
Drugi wspólnik (komplementariusz) odpowiada jednak za długi spółki całym swoim
majątkiem. Wobec niego to kwotowe ograniczenie nie działa.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której komplementariuszem, czyli tym wspólnikiem,
który za długi spółki odpowiada całym
swoim majątkiem jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Obecnie minimalna wysokość kapitału zakładowego takiej
spółki wynosi 5 tysięcy złotych. Spółka ta
nie musi mieć żadnego innego majątku.
Co więcej, ta spółka z ograniczoną
odpowiedzialnością może należeć w całości do komandytariusza, czyli tego wspólnika, którego odpowiedzialność jest ograniczona do wspomnianych wyżej 10 tysięcy
złotych.
Idźmy dalej. Podział zysku spółki komandytowej, czyli tej która prowadzi działalność wygląda np. następująco: 95% zy-
sków spółki komandytowej przypada komandytariuszowi, a zaledwie 5% komplementariuszowi (tak zapisano w umowie
spółki).
Opodatkowanie takiej spółki będzie następujące: od znacznej większości zysków
(95%) przedsiębiorca zapłaci pojedynczy
podatek (jego stawka waha się między
18–19%). Podwójny podatek będzie zapłacony od zaledwie 5% zysków, które przypadną spółce z o.o. (będącej własnością
komandytariusza).
W ten sposób osiągamy podwójny efekt.
Po pierwsze, odpowiedzialność przedsiębiorcy jest ograniczona do kwoty 10 tysięcy złotych, które i tak wnosi do spółki.
Po drugie, niemal całość zysków spółki
(95%) jest opodatkowana pojedynczo, co
przynosi duże oszczędności.
Od razu rozwieję nasuwające się wątpliwości. Jest to całkowicie zgodna z prawem forma prowadzenia działalności gospodarczej.
Respektują ją tak notariusze, sporządzający
umowę spółki, jak i sądy.
Korzyści wynikające z tej konstrukcji nasuwają się same. Została ona wybrana przez
ABC PROWADZENIA FIRMY
takie wielkie spółki jak koncern LUKOIL,
sieć supermarketów REAL oraz sklepów LIDL. Nadaje się również do wykorzystania w drobnej działalności handlowej
i budowlanej dzięki niskim kosztom księgowym oraz rejestracyjnym.
Długa historia i dobre perspektywy
Spółka komandytowa jako konstrukcja
prawna ma długą historię. Już we wczesnym średniowieczu korzystali z niej włoscy kupcy. Jednakże największą popularność zyskała w Niemczech, które są ojczyzną spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. To właśnie niemieccy przedsiębiorcy wpadli na pomysł połączenia tych
dwóch spółek w jedną. Dzięki sprzyjającym
przepisom podatkowym, daje ona nie tylko bezpieczeństwo, ale i znaczne oszczędności. W Polsce pierwsze spółki komandytowe pojawiły się po zmianie ustroju,
w latach dziewięćdziesiątych. Początkowo
było ich zaledwie kilka. Ze względu na pozornie skomplikowaną konstrukcję i brak
dostępu do wykwalifikowanej kadry prawniczej przedsiębiorcy rzadko decydowali się
na takie przekształcenie swojej działalności.
Obecnie spółek komandytowych, w których
komplementariuszami są spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest bardzo dużo. Ciągle liczba ta wydaje się jednak zbyt
mała w świetle korzyści oraz stosunkowej
łatwości przekształcenia.
Jak założyć spółkę komandytową
– uwagi ogólne
Tryb założenia spółki komandytowej może
być trojaki i zależeć będzie od dotychczasowej formy działalności. Inaczej będzie ten
proces przebiegał w stosunku do przedsiębiorców indywidualnych i wspólników
spółek cywilnych, inaczej zaś wyglądać
będzie przekształcenie spółek osobowych
– jawnych. Zupełnie inaczej natomiast
osiągnie się ten sam cel, jeżeli punktem
wyjścia jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością.
Opisywanie szczegółowego trybu przekształcenia jest, z uwagi na ramy tego artykułu, niemożliwe. Dlatego ograniczymy
się do podstawowych zagadnień.
Przyjmijmy najpierw, że przedsiębiorca
prowadzi indywidualną działalność gospo darczą. W takiej sytuacji powinien założyć
jednoosobową (czyli taką, w której będzie
jednym wspólnikiem) spółkę z ograniczoną
odpowiedzialnością. W następnej kolejności on, jako osoba fizyczna i jego spółka
z o.o. – jako osobny podmiot prawa zawrą
umowę spółki komandytowej. W tej spółce
komandytowej nasz przedsiębiorca zostanie
komandytariuszem, a jego spółka z o.o.
– komplementariuszem. Dotychczasowe
przedsiębiorstwo wejdzie do spółki komandytowej, która przejmie całość praw i obowiązków przedsiębiorcy.
W w a r i a n c i e d r u g i m m a m y d o czynienia ze
spółką cywilną albo spółką jawną. Podstawową różnicą będzie to, że udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością obejmą wszyscy dotychczasowi wspólnicy,
którzy po utworzeniu spółki z o.o. zawrą
z nią, jako osoby fizyczne w przypadku
spółki cywilnej bądź jako spółka jawna
– umowę spółki komandytowej.
Wśród klientów Kancelarii Adwokackiej
„OBLIGO” Kappes i Spółka ponad tysiąc
stanowią podmioty działające w ramach
szeroko rozumianej branży budowlanej
– firmy wykonawcze i projektowe, producenci materiałów budowlanych, hurtownicy, deweloperzy.
Sprawy tej grupy klientów rozkładały się
w przybliżeniu następująco:
# 55% – sprawy o zapłatę należności;
# 15% – procesy związane z gwarancją oraz rękojmią jakości oraz gwarancją zapłaty za roboty budowlane
dotyczące budynków, komponentów, zespołów instalacyjnych itp;
# 10% – procesy odszkodowawcze,
opinie, negocjacje, sporządzanie
umów związanych z procesem budowlanym oraz prawnym otoczeniem procesu budowlanego;
# 10% – zakładanie, przekształcanie,
łączenie i dzielenie spółek handlowych, obsługa zgromadzeń wspólników oraz walnych zgromadzeń;
# 5% – opinie w zakresie prawa podatkowego;
# 5% – inne.
W przypadku, w k t ó r y m p r z e d s i ę b i o r c a
lub przedsiębiorcy mają już spółkę z ograni czoną odpowiedzialnością powinni zawrzeć
z nią umowę spółki komandytowej. Niezbędne będą jednak wcześniejsze działania
dotyczące przedsiębiorstwa spółki z o.o.
W każdym z opisanych wyżej układów osiągnie się podobny cel. Spółka z ograniczoną
odpowiedzialnością uzyska istotne zmniejszenie wysokości płaconych podatków,
a osoba fizyczna, wspólnicy spółki cywilnej
i jawnej płacący już niskie podatki, ograniczą do minimum swoją odpowiedzialność.
Kluczowe jest takie rozporządzanie majątkiem spółki by dotychczas prowadzona
działalność – przedsiębiorstwo – zostało
wniesione do spółki komandytowej przez
przedsiębiorcę jako osobę fizyczną. W ten
sposób odpowiedzialna za zobowiązania
spółki komandytowej – spółka z o.o. nie ma
żadnego prawa do przedsiębiorstwa, które
zostało wniesione de facto przez innego
wspólnika.
Jedna spółka, dwie umowy
Przejdźmy teraz do kwestii samej umowy
spółki komandytowej, pamiętając oczywiście, że taka umowa musi być poprzedzona umową będącą podstawą funkcjonowania spółki z o.o. Umowa spółki komandytowej musi po pierwsze odpowiednio
kształtować udział wspólników (komandytariusza i komplementariusza) w zyskach spółki komandytowej. Po drugie,
musi przewidywać właściwy system zarządzania spółką. Zasadą jest bowiem, że
spółką komandytową zarządza komplementariusz, a komandytariusz nie ma takich uprawnień. O ile przedsiębiorca będzie
w zarządzie spółki z o.o., będzie reprezentował spółkę komandytową jako prezes zarządu spółki z o.o., która jest wspólnikiem
spółki komandytowej, co przejawi się
głównie w zmianie jego pieczątki. Jeżeli natomiast przedsiębiorca nie będzie chciał być
w zarządzie spółki z o.o., będzie mógł reprezentować spółkę komandytową jako
pełnomocnik albo prokurent. W ten sposób
uniknie ewentualnej osobistej odpowiedzialności za zobowiązania spółki komandytowej, a zachowa prawo do osobistego
reprezentowania tej spółki.
Co ciekawe, nazwisko komandytariusza
nie może być jako takie umieszczone w nazwie spółki komandytowej (a ściślej mówiąc
– w jej firmie). Nic nie stoi natomiast
na przeszkodzie, aby przedsiębiorca nazwał
swoim nazwiskiem spółkę z o.o. Dzięki temu,
cała nazwa spółki komandytowej brzmiała
będzie np.: „Kowalski” sp. z o.o. sp. kom.
W tym miejscu słowo „Kowalski” nie jest
wskazaniem nazwiska przedsiębiorcy, lecz
nazwy spółki z o.o. Ta bowiem może ujawnić się w nazwie spółki komandytowej.
Przedstawione wyżej informacje stanowią
zaledwie zarys możliwości, jakie w konkretnej konfiguracji może dać spółka komandytowa. Także omówiony pokrótce sposób
jej funkcjonowania jest oczywiście pewnym
uproszczeniem.
Przedsiębiorca, którego zainteresują pożytki, jakie mogą płynąć z działalności w formie spółki komandytowej, może skorzystać
z fachowej wiedzy wyspecjalizowanych
prawników.
Andrzej Jakubiec
aplikant adwokacki w Kancelarii
Adwokackiej „OBLIGO” Kappes
i Spółka sp. kom. w Łodzi
wrzesień–październik 2010
9