wrzesień 2015

Transkrypt

wrzesień 2015
Niedziele, Uroczystości i Święta
wrzesień 2015
6 września - Dwudziesta Trzecia Niedziela Zwykła
Pierwsze czytanie:
Psalm responsoryjny:
Drugie czytanie:
Iz 35,4-7a
Ps 146(145)
Jk 2,1-5
Nie bójcie się przygarnąć Chrystusa i przyjąć Jego władzę, pomóżcie Papieżowi i
wszystkim tym, którzy pragną służyć Chrystusowi, służyć człowiekowi i całej
ludzkości. Nie bójcie się, otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi. Dla Jego
zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych,
szerokie dziedziny kultury, cywilizacji, rozwoju! Nie bójcie się! Chrystus wie, co nosi w
swoim wnętrzu człowiek. On jeden to wie!
(22 października 1978)
Ewangelia
Jezus opuścił okolice Tyru i przez
Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie,
przemierzając posiadłości Dekapolu.
Przyprowadzili Mu głuchoniemego i
prosili Go, żeby położył na niego rękę.
On wziął go na bok, osobno od tłumu,
włożył palce w jego uszy i śliną dotknął
mu języka; a spojrzawszy w niebo,
westchnął i rzekł do niego: «Effatha»,
Mt 7,31-37
to znaczy: Otwórz się! Zaraz otworzyły
się jego uszy, więzy języka się
rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.
Jezus przykazał im, żeby nikomu nie
mówili. Lecz im bardziej przykazywał,
tym gorliwiej to rozgłaszali. I pełni
zdumienia mówili: «Dobrze uczynił
wszystko.
Nawet
głuchym
słuch
przywraca i niemym mowę».
Przedstawiono Mu głuchoniemego, prosząc Go, żeby położył na niego rękę. Jezus
natomiast wykonuje przy nim różne gesty: bierze go na bok, wkłada palce w uszy,
dotyka mu języka. Po co to wszystko? Ponieważ warunkiem, jakiego Jezus zawsze
wymaga od cierpiących i od chorych, jest wiara, o którą ich pyta lub do niej zachęca,
stosownie do przypadku. Otóż w przypadku głuchoniemego, dotknięcie Jego
nieczynnych zmysłów odpowiada właśnie temu celowi: nawiązania łączności z tym,
który nie może słyszeć ani mówić, i wzbudzeniu w nim odruchu wiary.
(9 września 1979)
CHRYSTUS LEKARZ
Głęboko przekonani o cudownej mocy Chrystusa, powinniśmy iść do Niego, aby
uleczył nas z naszych słabości i z naszych grzechów: otrzymamy od Niego, w stopniu i
według miary naszej wiary, nadzieję, moc i zbawienie. ( 9 września 1979)
8 września – Święto Narodzenia N M P
Pierwsze czytanie:
Psalm responsoryjny:
Drugie czytanie:
Mi 5,1-4a
Ps 96(95)
Rz 8,28-30
To święto maryjne jest głęboko zakorzenione w pobożności i sercach wiernych,
którzy patrzą na Najświętszą Maryję Pannę z gorącą ufnością i głęboką nadzieją,
świadomi, że w zamysłach Bożych narodzenie Najświętszej Maryi Panny dało
konkretny początek tym zbawczym wydarzeniom, w których Maryja miała być ściśle
związana z Synem.
(9 września 1981)
Ewangelia dłuższa
Ewangelia krótsza
Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było
tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z
Józefem, wpierw nim zamieszkali razem,
znalazła się brzemienną za sprawą Ducha
Świętego. Mąż Jej, Józef, który był
człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał
narazić Jej na zniesławienie, zamierzał
oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę
myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we
śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie
bój się wziąć do siebie Maryi, twej
Małżonki; albowiem z Ducha Świętego
jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi
Mt 1,1-25
Mt 1,18-25
Syna, któremu nadasz imię Jezus, On
bowiem zbawi swój lud od jego
grzechów». A stało się to wszystko, aby
się wypełniło słowo Pańskie powiedziane
przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i
porodzi Syna, któremu nadadzą imię
Emmanuel, to znaczy: "Bóg z nami".
Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak,
jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją
Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do
Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał
imię Jezus.
Wyjątkowość Maryi wynika także z rodowodów, o których mówią Mateusz i
Łukasz. Ewangelia według Mateusza rozpoczyna się – zgodnie ze zwyczajem
żydowskim od rodowodu Jezusa i wychodząc od Abrahama podaje kolejne pokolenia
w linii męskiej. Mateusz w istocie stara się uwydatnić, poprzez ojcostwo Józefa, w
świetle prawa, pochodzenie Jezusa od Abrahama i Dawida, a co za tym idzie –
udowodnić, iż przysługuje Mu tytuł Mesjasza. Jednakże wyliczenie przodków kończy
się następująco. „Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus
zwany Chrystusem”. Tak więc uwydatnione zostaje nie ojcostwo, ale samo
macierzyństwo.
(28 stycznia 1987)
ŚWIETLANY ZNAK BOŻEGO MIŁOSIERDZIA
Specjalny przywilej przyznany przez Boga „całej świętej” pozwala nam podziwiać
wspaniałe rzeczy, jakich dokonała w Jej życiu łaska. Przypomina nam on również, że
Maryja zawsze i w pełni należała do Pana oraz że żadna niedoskonałość nie naruszyła
nigdy doskonałej harmonii pomiędzy Nią a Bogiem. Jej ziemski los znamionuje stały i
głęboki wzrost wiary, nadziei i miłości. Dlatego też Maryja jest dla wiernych
świetlanym znakiem Bożego Miłosierdzia i bezpiecznym przewodnikiem ku szczytom
doskonałości ewangelicznej i świętości.
(19 czerwca 1996)
13 września - Dwudziesta Czwarta Niedziela Zwykła
Pierwsze czytanie:
Psalm responsoryjny:
Drugie czytanie:
Iz 50,5-9a
Ps 116A(114)
Jk 2,14-18
Eucharystia karmi i kształtuje Kościół: „Ponieważ jeden jest chleb, przeto my,
liczni, tworzymy jedno Ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba”.
Dzięki tej żywotnej więzi z Sakramentem Ciała i Krwi Pańskiej właśnie w Eucharystii
można tę tajemnicę Kościoła najdoskonalej głosić, doświadczać i przeżywać.
(Dies
Domini, 32)
Ewangelia
Jezus udał się ze swoimi uczniami do
wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze
pytał uczniów: «Za kogo uważają Mnie
ludzie?» Oni Mu odpowiedzieli: «Za
Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze
inni za jednego z proroków». On ich
zapytał:
«A
wy
za
kogo
Mnie
uważacie?» Odpowiedział Mu Piotr: «Ty
jesteś Mesjasz». Wtedy surowo im
przykazał, żeby nikomu o Nim nie
mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn
Człowieczy musi wiele cierpieć, że
będzie odrzucony przez starszych,
arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że
będzie zabity, ale po trzech dniach
Mk 8,27-35
zmartwychwstanie. A mówił zupełnie
otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go
na bok i zaczął Go upominać. Lecz On
obrócił się i patrząc na swych uczniów,
zgromił Piotra słowami: «Zejdź Mi z
oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co
Boże, ale
o
tym, co
ludzkie».
Potem przywołał do siebie tłum razem
ze swoimi uczniami i rzekł im: «Jeśli kto
chce pójść za Mną, niech się zaprze
samego siebie, niech weźmie krzyż swój
i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce
zachować swoje życie, straci je; a kto
straci swe życie z powodu Mnie i
Ewangelii, ten je zachowa.
Każdy z nas winien odnieść do samego siebie pytanie Jezusa: A ty za kogo Mnie
uważasz? Ty, który słyszysz, jak o mnie mówią, powiedz, kim Ja naprawdę jestem dla
ciebie? Piotr został oświecony przez Boga i znalazł odpowiedź wiary dopiero po długim
okresie przebywania z Jezusem, słuchania Jego słowa, obserwowania Jego życia i
Jego posługiwania. W pytaniu Jezusa o własną Jego tożsamość wyraża się subtelna
pedagogia Tego, który nie ufa pochopnym odpowiedziom, lecz oczekuje odpowiedzi
dojrzałej, poprzedzonej długim niekiedy czasem refleksji i modlitwy oraz uważnym i
intensywnym wsłuchiwaniem się w prawdę wyznawanej i głoszonej przez Kościół
wiary chrześcijańskiej.
(7 stycznia 1987)
ŻYCIE EUCHARYSTYCZNE
Głoszenie śmierci Pana „aż nadejdzie” zakłada, iż wszyscy uczestniczący w Eucharystii
podejmą zadanie przemiany życia, aby w pewnym sensie stało się ono całe
„eucharystyczne”. ( Ecclesia de Eucharystia, 20)
14 września – Święto Podwyższenia Krzyża Świętego
Pierwsze czytanie:
Psalm responsoryjny:
Drugie czytanie:
Lb 21,4b-9
Ps 78(77),1-2.34-35.36-37.38
Flp 2,6-11
Liturgia dzisiejsza zachęca nas byśmy patrzyli na krzyż. Jest on „miejscem
szczególnym”, w którym objawia się i ukazuje miłość Boga. Na krzyż z niezachwianą
wiarą spoglądali święci. Na krzyżu spotykają się nędza człowika i Boże miłosierdzie.
Wielbienie tego bezgranicznego miłosierdzia jest dla człowieka jedyną drogą,
pozwalającą otworzyć się na tajemnicę, którą krzyż objawia.
(14 września 2003 )
Ewangelia
Jezus powiedział do Nikodema: „Nikt
nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który
z nieba zstąpił - Syna Człowieczego.
A jak Mojżesz wywyższył węża na
pustyni, tak potrzeba, by wywyższono
Syna Człowieczego, aby każdy, kto w
Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak
J 3,13-17
bowiem Bóg umiłował świat, że Syna
swego Jednorodzonego dał, aby każdy,
kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał
życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał
swego Syna na świat po to, aby świat
potępił, ale po to, by świat został przez
Niego zbawiony.
Zbawcze wywyższenie Syna Bożego na Krzyżu ma swe odwieczne źródło w miłości.
Jest to miłość Ojca, który posyła Syna, daje Syna dla zbawienia świata. Jest to
równocześnie miłość Syna, który „nie potępia” świata, ale daje siebie z miłości Ojcu
dla zbawienia świata. Dając Siebie Ojcu przez ofiarę Krzyża, daje siebie zarazem
światu: każdemu człowiekowi i całej ludzkości.
(14 września 1984)
PALEC WYCELOWANY W NIEBO
Krzyż jest osadzony w ziemi i mogłoby się wydawać, że korzeniami tkwi w złu
człowieka, jednak wznosi się on ku górze, jak palec wskazujący wycelowany w niebo,
znak przypominający dobroć Boga. Za sprawą krzyża Chrystusa został pokonany
szatan, przezwyciężona śmierć, przekazane życie, przywrócona nadzieja życia, dane
światło.
(14 września 2003)
18 września - Święto św. Stanisława Kostki Zakonnika
- Patrona Polski
Pierwsze czytanie:
Psalm responsoryjny:
Drugie czytanie:
Mdr 4,7-15
148
1 J 2,12-17
Historia pisana jest nie tylko wydarzeniami, które rysują się niejako "od zewnątrz"
- jest ona przede wszystkim pisana "od wewnątrz": jest historią ludzkich sumień,
moralnych zwycięstw lub klęsk. Tutaj też znajduje podstawę istotna wielkość
człowieka: jego prawdziwie ludzka godność. To jest ów wewnętrzny skarb, w którym
człowiek stale przekracza siebie w kierunku wieczności. Jeśli prawdą jest, że
"postanowione człowiekowi raz umrzeć" - to prawdą jest również, że skarb sumienia,
depozyt dobra i zła, człowiek przenosi poprzez granicę śmierci, aby w obliczu Tego,
który jest samą Świętością, odnalazł ostateczną i definitywną prawdę o całym swoim
życiu. (Parati Semper, 6)
Ewangelia
Rodzice Jezusa chodzili co roku do
Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał
lat dwanaście, udali się tam zwyczajem
świątecznym.
Kiedy
wracali
po
skończonych uroczystościach, został
Jezus w Jerozolimie, a tego nie
zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając,
że jest w towarzystwie pątników, uszli
dzień drogi i szukali Go wśród krewnych
i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili
do
Jerozolimy
szukając
Go.
Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w
świątyni,
gdzie
siedział
między
nauczycielami, przysłuchiwał się im i
zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy
Go słuchali, byli zdumieni bystrością
Łk 2,41-52
Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten
widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka
rzekła do Niego: «Synu, czemuś nam to
uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem
serca szukaliśmy Ciebie». Lecz On im
odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali?
Czy nie wiedzieliście, że powinienem
być w tym, co należy do mego Ojca?»
Oni jednak nie zrozumieli tego, co im
powiedział. Potem poszedł z nimi i
wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A
Matka Jego chowała wiernie wszystkie
te wspomnienia w swym sercu. Jezus
zaś czynił postępy w mądrości, w latach
i w łasce u Boga i u ludzi.
Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek dostąpił rzeczywistego uczestnictwa w życiu
Boga, aby więc człowiek poniekąd „stał się Bogiem”. Już starożytni Ojcowie Kościoła
mieli tego jasną świadomość. Wystarczy przypomnieć słowa św. Ireneusza, który
wzywając do naśladowania Chrystusa, jedynego prawdziwego i pewnego mistrza,
mówił: „W swej bezgranicznej miłości On stał się tym, czym my jesteśmy, abyśmy
mogli stać się tym, czym On jest”. Ta prawda otwiera przed nami szerokie horyzonty,
w których należy umieścić konkretny wyraz naszego chrześcijańskiego życia w świetle
wiary w Chrystusa, Syna Bożego, Słowa Ojca. (2 września 1987)
20 września - Dwudziesta Piąta Niedziela Zwykła
Pierwsze czytanie:
Psalm responsoryjny:
Drugie czytanie:
Mdr 2,12.17-20
54(53)
Jk 3,16-4,3
Eucharystia, będąc źródłem miłości, znajdowała się i znajduje zawsze w samym
środku życia uczniów Chrystusa, Ma ona postać chleba i wina czyli pokarmu i napoju,
jest więc tak bliska człowiekowi, tak ściśle związana z jego życiem, jak pokarm i
napój. Uwielbienie Boga, który jest Miłością, wyrasta w kulcie eucharystycznym z
owego rodzaju obcowania, w którym – podobnie jak pokarm i napój – wypełnia On
naszą duchową istotę i zabezpiecza jej życie.
(Dominicae cenae, 7)
Ewangelia
Jezus i Jego uczniowie podróżowali
przez Galileę, On jednak nie chciał,
żeby kto wiedział o tym. Pouczał
bowiem swoich uczniów i mówił im:
«Syn Człowieczy będzie wydany w ręce
ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech
dniach zmartwychwstanie». Oni jednak
nie rozumieli tych słów, a bali się Go
pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy
był w domu, zapytał ich: «O czym to
rozprawialiście w drodze?» Lecz oni
milczeli, w drodze bowiem posprzeczali
Mk 9,30-37
się między sobą o to, kto z nich jest
największy.
On
usiadł,
przywołał
Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli kto
chce być pierwszym, niech będzie
ostatnim
ze
wszystkich
i
sługą
wszystkich!». Potem wziął dziecko,
postawił je przed nimi i objąwszy je
ramionami,
rzekł
do
nich:
«Kto
przyjmuje jedno z tych dzieci w imię
moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie
przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz
Tego, który Mnie posłał».
Jak ważne jest dziecko w oczach Pana Jezusa! Można by wręcz powiedzieć, że
Ewangelia jest głęboko przeniknięta prawdą o dziecku. Można by ją nawet w całości
odczytywać jako „Ewangelię dziecka”. Czyż Pan Jezus nie stawia dziecka za wzór
także ludziom dorosłym? Jest coś takiego w dziecku, co winno się odnaleźć we
wszystkich ludziach, jeżeli mają wejść do królestwa niebieskiego. Niebo jest dla tych,
którzy są tak prości jak dzieci, tak pełni zawierzenia jak one, tak pełni dobroci i
czyści. Tylko tacy mogą odnaleźć w Bogu swojego Ojca i stać się za sprawą Jezusa
również dziećmi Bożymi.
(List do dzieci 1994)
PRAWDZIWI WYZNAWCY CHRYSTUSA
Dla każdego z nas Eucharystia jest wezwaniem do coraz większego wysiłku, abyśmy
żyli jako prawdziwi wyznawcy Chrystusa: prawdomówni w słowach, szlachetni w
swoich czynach, uważni, pełni szacunku dla godności i praw wszystkich, niezależnie
od ich rangi i ich dochodów, gotowi do osobistej ofiary, uczciwi i sprawiedliwi,
wielkoduszni, roztropni, współczujący i opanowani, mający na względzie dobro
naszych rodzin, naszej młodzieży, naszego kraju, Europy i świata. (29 września 1979)
27 września - Dwudziesta Szósta Niedziela Zwykła
Pierwsze czytanie:
Psalm responsoryjny:
Drugie czytanie:
Lb 11,25-29
19(18)
Jk 5,1-6
Jak bardzo dzisiejszy świat potrzebuje Bożego miłosierdzia! Na wszystkich
kontynentach z głębin ludzkiego cierpienia zdaje się wznosić wołanie o miłosierdzie.
Tam, gdzie panuje nienawiść, chęć odwetu, gdzie wojna przynosi ból i śmierć
niewinnych, potrzeba łaski miłosierdzia, które koi ludzkie umysły i serca i rodzi pokój.
Gdzie brak szacunku dla życia i godności człowieka, potrzeba miłosiernej miłości
Boga, w świetle której odsłania się niewypowiedziana wartość każdego ludzkiego
istnienia. Potrzeba miłosierdzia, aby wszelka niesprawiedliwość na świecie znalazła
kres w blasku prawdy.
(17 sierpnia 2002)
Ewangelia
Jan powiedział do Jezusa: «Nauczycielu,
widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami,
jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i
zabranialiśmy mu, bo nie chodził z
nami».
Lecz
Jezus
odrzekł:
«Nie
zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda
w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle
mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest
przeciwko nam, ten jest z nami. Kto wam
poda kubek wody do picia, dlatego że
należycie
do
Chrystusa,
zaprawdę,
powiadam wam, nie utraci swojej
nagrody. Kto by się stał powodem
grzechu dla jednego z tych małych,
którzy wierzą, temu byłoby lepiej
uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić
Mk 9,38-43.45.47-48
go w morze. Jeśli twoja ręka jest dla
ciebie powodem grzechu, odetnij ją;
lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do
życia wiecznego, niż z dwiema rękami
pójść do piekła w ogień nieugaszony. I
jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem
grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie,
chromym wejść do życia, niż z dwiema
nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli
twoje oko jest dla ciebie powodem
grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie
jednookim wejść do królestwa Bożego,
niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do
piekła, gdzie robak ich nie umiera i ogień
nie gaśnie.
Każdy jest wezwany głosem Bożej prawdy do realistycznego czytania w swym
sumieniu i do wyznania, że narodził się w przewinieniu, jak mówimy w Psalmie
Miserere. Ludzie współcześni, zagrożeni lękiem i rozpaczą, mogą jednak czuć się
pokrzepieni Bożą obietnicą, dającą im nadzieję pełnego pojednania. Tajemnica
pobożności od strony Boga to owo miłosierdzie, w które nasz Pan i Ojciec jest
nieskończenie bogaty.
(Reconciliatio et paenitentia, 22)
EUCHARYSTIA I ŚWIAT
Eucharystia jednoczy niebo z ziemią. Zawiera w sobie i przenika całe stworzenie. Syn
Boży stał się człowiekiem, aby w najwyższym akcie uwielbienia przywrócić całe
stworzenie Temu, który je uczynił z niczego. I w ten sposób On - Najwyższy i Wieczny
Kapłan - wchodząc do odwiecznego sanktuarium przez swoją krew przelaną na
Krzyżu, zwraca Stwórcy i Ojcu całe odkupione stworzenie. Czyni to przez posługę
kapłańską Kościoła, na chwałę Najświętszej Trójcy. Doprawdy jest to mysterium fidei,
dokonujące się w Eucharystii: świat, który wyszedł z rąk Boga Stwórcy, wraca do
Niego odkupiony przez Chrystusa.
29 września - Święto świętych Archaniołów
Michała, Gabriela, Rafała
Pierwsze czytanie:
Psalm responsoryjny:
Drugie czytanie:
Dn 7,9-10.13-14
138(137)
Flp 2,1-11
Wspominamy dziś archaniołów: Michała - walczącego z szatanem; Gabriela przekaziciela Bożego Orędzia; oraz Rafała - opiekuna chorych i podróżujących. Ci
trzej słudzy Boga pomagają nam dostać się do nieba. Na krętych drogach naszego
życia przeprawiamy się wśród zawiłości tego świata. Bo każdy z nas skazany jest na
walkę z pokusami grzechu, ale wezwany też do głoszenia Ewangelii potrzebującym,
tych w ludzkiej doli i niedoli, naznaczonej często chorobami i bólem.
Trzej archaniołowie mają być dla chrześcijan pomocą w ziemskim dążeniu do
świętości. Obyśmy mając opiekę tych z nieba, wspomagali innych w ich szukaniu woli
Boga tu na ziemi. Możemy to uczynić dobrym słowem i czynem, których nigdy nie
było, nie ma i chyba nigdy za dużo tu na ziemi nie będzie. Dlatego zacznijmy mówić i
działać już od teraz...
Ewangelia
Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do
Niego, i powiedział o nim: «Patrz, to
prawdziwy Izraelita, w którym nie ma
podstępu».
Powiedział
do
Niego
Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł
mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię
zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem
figowym». Odpowiedział Mu Natanael:
«Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty
J 1,47-51
jesteś Królem Izraela!» Odparł mu Jezus:
«Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem
ci: Widziałem cię pod drzewem figowym?
Zobaczysz jeszcze więcej niż to». Potem
powiedział
do
niego:
«Zaprawdę,
zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie
niebiosa otwarte i aniołów Bożych
wstępujących i zstępujących na Syna
Człowieczego».
Jezus nazwał Natanaela "prawdziwym Izraelitą, w którym nie ma podstępu", ponieważ
widział coś, co on uczynił, a co świadczyło o jego szlachetności. Jezus nie ukrywa, że
widzi nasze dobre czyny. Nigdy natomiast Jezus nie "chwalił się" wiedzą o jakiś złych
czynach człowieka, które stawiałyby tego człowieka w złym świetle. Nie oznacza to, że
On nie widzi grzechu, ale można odnieść wrażenie jakby go nie wiedział.
Bóg nie ma upodobania - w odróżnieniu do człowieka - w dostrzeganiu naszych
grzechów. Za to ma wielkie upodobanie w dostrzeganiu dobra. Byłoby to z wielkim
pożytkiem dla nas, gdybyśmy ukształtowali nasze upodobania na wzór Boga.
A kiedy zobaczymy „niebiosa otwarte”? Już widzimy. Krzyż i zmartwychwstanie
Jezusa mówią nam o otwartym Niebie. A otwarte Niebo powoduje lepszy kontakt
mieszkańców Nieba z mieszkańcami ziemi. Aniołowie przede wszystkim „wstępują i
zstępują” na Syna Człowieczego, którym jest Jezus, ale przychodzą też do nas i nam
pomagają. Wszak Niebo jest otwarte dla nas i jesteśmy jego obywatelami i
potencjalnymi mieszkańcami. Aniołowie tęsknią za nami, dlatego przychodzą na ziemię i
pomagają nam iść do Nieba.
Herb Papieski Jana Pawła II