Bzdury kontra fakty - Nowa Gazeta Jaworska
Transkrypt
Bzdury kontra fakty - Nowa Gazeta Jaworska
Bzdury kontra fakty
Wpisany przez redakcja
sobota, 31 marca 2012 18:48
Szanowny Panie Redaktorze, czytając artykuł „Obiecanki kontra fakty" po prostu nie wierzę, ale
wyraźnie jest napisane, że autorem jest Pan, czyli Józef Noworól. Wiem, że Pańska gazeta
często mija się z prawdą lub przeinacza fakty, ale chyba nie tym razem.
Zazdrość, o której Pan pisze dotyka na pewno Czesława Drąga, który nie może przeżyć, że
wójt Ulbin uzyskał tak duże poparcie. Należy zauważyć, że Czesław Drąg tylu głosów nigdy, w
żadnych wyborach nie uzyskał i już zapewne nie uzyska. A Pan zazdrości, że to nie Pan jest
głównym doradcą Jerzego Ulbina. No cóż, widać zmiana pokoleniowa. Taki z Pana wytrawny
polityk a nie wiedział Pan, kiedy zmienić stronę. Mógł Pan przecież partyjne barwy zmienić
przed wyborami, a dziś byłby Pan w innej sytuacji. Ale rozumiem, wiek nie ten, więc i refleks
słaby, a szczerze powiedziawszy to już Pan go w ogóle nie ma. Tak jak i brak Panu wyczucia,
co w polityce jest bardzo ważne.
Nie jest Pan mieszkańcem gminy Dobromierz, ani powiatu świdnickiego, zrzekł się Pan funkcji
honorowego sołtysa Czernicy (a tak na marginesie tytuł ten sam sobie Pan nadał). Więc po co
ma Pan mieć zaufanie do Jerzego Ulbina? To my mieszkańcy mamy je mieć i zapewniam, że
mamy, jeszcze większe niż przed wyborami! Panie Józefie, nie pamiętam już, bo dawno nie
było okazji porozmawiać, dlatego pozwoli Pan, że w dalszej części będę się zwracał do Pana,
per Pan, ale również na Ty.
Moim zdaniem, to nie czas na ocenianie obecnej ekipy, a i opozycja poza pisaniem interpelacji
nie zrobiła nic, by zmienić o niej zdanie. Piszesz, że „zdewastowano" kadry. Czy powołanie na
stanowisko wicewójta magistra inżyniera to dewastacja? Wicewójt, z tego co się orientuję,
zajmuje się inwestycjami, więc wykształcenie inżynierskie jak najbardziej jest wskazane.
Sekretarzem gminy została wieloletnia urzędniczka, awansowana również za czasów Drąga,
która zna urząd najlepiej, jest młoda, kreatywna i energiczna. Cóż więcej trzeba! Skarbnikiem
została zaś wieloletnia wiceskarbnik. Sprawowała ona kilka lat swoją funkcję bardzo dobrze, a
za czasów Czesława Drąga pełniła tymczasowo obowiązki skarbnika. To są te dewastacje
kadr?
Ośrodek kultury jest widoczny i to bardzo. Chociażby organizacja finału WOŚP. Poprzednia
władza tego nie robiła. Wystarczy obserwować stronę internetową gminy Dobromierz.
Szanowny Panie, chyba inaczej postrzegamy kulturę. Wielkie i niby huczne koncerty odbywały
się za Pana czasów 4-5 razy w roku, zapewne za spore sumy. A co z resztą roku? Teraz w
GOK-u ciągle się coś dzieje, każdy jest mile widziany i zawsze może przyjść do ośrodka, bo on
po prostu jest otwarty. Jak było za Pana czasów - jakoś nie pamiętam. Zakład Komunalny, który
nic nie robił, poza pożeraniem naszych pieniędzy. Cieszę się, że ekipa pod wodzą Jerzego
Ulbina odważyła się na taki krok. Z moich informacji wynika, że wiele osób zazdrości wójtowi
Dobromierza takiej odwagi i rozsądku, w tym chociażby wójt Paszowic czy burmistrz
Strzegomia. Z zapewnień wójta, a nie mam powodów mu nie wierzyć, jasno wynika, że
1/4
Bzdury kontra fakty
Wpisany przez redakcja
sobota, 31 marca 2012 18:48
wszystkie dotychczasowe działania ZOK-u przejmie jeden z referatów urzędu gminy. Po co
więc likwidacja? A już Ci tłumaczę drogi kolego, jeżeli Ty i Twoje ugrupowanie nie możecie tego
zrozumieć. Przede wszystkim chodzi o oszczędności. Nie potrzebne będzie stanowisko
dyrektora, głównej księgowej i kadrowej chociażby, że o sekretarce nie wspomnę. Wszystkie te
kompetencje przejmą obecni pracownicy. Po drugie tańsze będzie utrzymanie, bo biura będą
się mieścić w UG.
Piszesz, że brak gwarancji nowych inwestycji. Proponuję Tobie i Twojemu radnemu Andrzejowi
Błaszczakowi lepiej zapoznać się z budżetem na rok 2012. Jasno jest napisane, że rozpoczęta
zostanie budowa świetlic w Kłaczynie i Borowie. W Gniewkowie będzie wodociąg i szereg
mniejszych rzeczy. To mało? Pan Drąg, gdy urzędował, nie potrafił przez 4 lata skończyć
remontu zaledwie jednej świetlicy. Nie potrafił ukończyć wodociągowania Dzierzkowa i
Dobromierza. A na gwałt kończył budowę kanalizacji, by przed wyborami skończyć, więc choć
tego nie wiem, ale wydaje mi się, że to obecna władza rozliczała tę inwestycję i - jak widać poradziła sobie. Jaką efektywnością wykaże się wójt Ulbin okaże się za 3 lata. Póki co wszystko
wskazuje, że na bardzo dobrą ocenę zasłuży. Gmina miała być przyjazna i jest przyjazna
inwestorom. W gminie Strzegom blisko 10 lat trwało ściągnięcie pierwszego inwestora do strefy
ekonomicznej. Wcześniej na uzbrojenie terenów wydali kilkadziesiąt milionów. A Pan żąda od
wójta Jerzego Ulbina pozyskania inwestorów w ciągu niespełna roku. Przecież Dobromierz nie
jest nawet w żadnej strefie. Dla mnie inwestor to każda osoba, która w jakikolwiek sposób
lokuje swoje pieniądze w gminie. A tych jest mnóstwo! Wystarczy zobaczyć ilość nowo
wybudowanych domów, np. w Szymanowie czy Czernicy. Budowano za Jaworskiej i za Drąga,
ale dziś jest ich jeszcze więcej. Kupione działki czy mieszkania komunalne to też inwestycja.
Przecież doskonale wiesz, sam o tym pisałeś na łamach NGJ, że jest światowy kryzys
ekonomiczny, więc nie wymagaj cudów od wójta Ulbina. Poza tym Dobromierz to nie „zielona
wyspa” na niebezpiecznym oceanie.
Czesław Drąg nie skarżył się na poprzedników? A na co szanowny Panie miał się skarżyć?
Wszyscy doskonale wiemy, że wójt Maria Jaworska pozostawiła ponad 400 tys. zł w gminnej
kasie. A Drąg pozostawił kredyt, niezapłacone faktury i na zakończenie jakieś l00 tys. wyciągnął
z gminnej kasy na swoją odprawę, a przecież urlop powinien wykorzystać wcześniej. Skoro miał
tak wspaniałych współpracowników to dlaczego nie korzystał z urlopu. Być może spodziewał się
od dawna przegranej...
Jeździł, jeździł i co wyjeździł? Jedynie chyba paliwo. Cztery lata zajęła mu budowa kanalizacji.
Nie skończył praktycznie nic, więc pieniądze miał tylko, ale to tylko obiecane. A „obiecanki
cacanki a głupiemu radość". Wójt Ulbin w ciągu kilku tygodni załatwił prawie l mln zewnętrznych
środków na budowę kompleksu „Orlik". To są fakty! Faktem jest, że Drąg „Orlika" budować nie
chciał. Dlaczego? Należy jego o to zapytać. Po co to Czesław Drąg jeździł do Warszawy za
nasze pieniądze? Znam warszawskie klimaty i wiem doskonale, że drzwi ministerstw otwierają
się jedynie przed parlamentarzystami, a nie przed jakimiś szeregowymi wójtami. Czy wójt Ulbin
jeździ do Warszawy? Tego nie wiem, na pewno często bywa we Wrocławiu. Ale bywając często
w Dobromierzu można zauważyć, że częstymi gośćmi wójta są lokalni parlamentarzyści,
posłowie i senatorowie. Z takimi znajomościami o przyszłość pozyskania dotacji nie muszę się
martwić. Należy zauważyć, że znajomość, o którą zapewne chodzi, czyli Czesława Drąga z
Markiem Dyduchem jest nic nie znacząca. Marek Dyduch wtedy nie był u władzy i nic na
szczęście nie mógł pomóc. Pytam się, jakie pieniądze za czasów Drąga spłynęły do gminnej
kasy? Konkretnie, bo ja opieram się tylko na faktach.
Jerzego Ulbina poznałem w 2005 r., wtedy był sołtysem wsi Dzierzków. Jako pierwszy
2/4
Bzdury kontra fakty
Wpisany przez redakcja
sobota, 31 marca 2012 18:48
opracował plan odnowy swojej wsi i z uporem walczył o budowę świetlicy wiejskiej w
Dzierzkowie Jak widać, zrealizował obietnicę złożoną mieszkańcom, zdecydowana większość
do dziś go chwali. Dziś ta świetlica jest najpiękniejszą w gminie. Obecnie jako wójt zaczął
chociażby remont świetlicy w Czernicy, budowę chodnika w Borowie ukończył, podobnie
wspomniany „Orlik", dokończenie wodociągowania to mało jak na pierwszy rok rządów. Z całą
oceną poczekamy do końca kadencji.
To, że zmalała ilość pracowników odbija się tylko pozytywnie dla nas, mieszkańców. Urząd
gminy to nie poczekalnia dla bezrobotnych, a zmniejszenie administracji zmniejsza koszty, więc
więcej pieniędzy będzie w budżecie na inwestycje. Wójtowi nie brakuje odwagi cywilnej. Jeżeli
ma kogoś zwolnić to robi to osobiście, jak na prawdziwego męża stanu przystało. Widać nie boi
się nawet tych najtrudniejszych decyzji. Przecież doskonale wiesz, że dyrektor Zespołu Szkół w
Roztoce wygrał konkurs i chyba przez kolejne 4 lata nie ma o co się martwić. Podatki wzrosły
jedynie o stopę inflacji, a podatek rolny ustala GUS. Nasza gmina i tak zastosowała największą
ulgę.
Izolacja urzędu od gminy? Co Ty piszesz człowieku? Wójt osobiście stara się być na każdym
organizowanym zebraniu wiejskim, jest też na każdej uroczystości w danej wsi. W każdy wtorek
każdy może do niego przyjść. Osoby, które lubią często przesiadywać pod sklepem w
Dobromierzu (wiadomo o kogo chodzi) byli zaskoczeni jak wójt nie dość, że im odpowiedział
„dzień dobry” to jeszcze podał rękę. Podobno poprzedni nigdy by tak nie zrobił. Moim zdaniem,
pracownicy nie mogą wynosić informacji na zewnątrz. Jakaś tajemnica służbowa przecież
obowiązuje! A za dialog społeczny odpowiedzialny jest wójt i jego najbliżsi współpracownicy, a
nie przeciętny pracownik UG.
„Wiejskie Integracje" były strzałem w 10. I tu pojawia się Twoja zazdrość. Ty nigdy byś na coś
takiego nie wpadł. Ludzie w końcu się zintegrowali, wszyscy byli zadowoleni. Z tego co mi
wiadomo to rodzina wójta Jerzego Ulbina mieszka w Dzierzkowie, więc mają takie same prawo
do brania udziału w gminnych imprezach jak każdy inny. Co oni robili za publiczne pieniądze?
Tak jak Czerwone Gitary czy Krawczyk chciał zapłaty za koncert tak i zespoły występujące na
festynach muszą z czegoś żyć. Zapewne są to kilka razy tańsze koszty. Każdy mógł przyjść i
się pobawić. Nie trzeba było mieć zaproszenia w porównaniu do imprez organizowanych przez
Pana.
Wydaje mi się, że obecna ekipa będzie bardziej efektywna i remont świetlicy w Roztoce
wreszcie skończy, a kiedy? Być może w tym roku, mam taką nadzieję. A jakie kompetencje ma
Paweł Prostak do oceniania wójta? Być może jest zazdrosny przeprowadzenia tak dobrej
kampanii wyborczej, jaką przeprowadził Jerzy Ulbin i jego sztab. Prostak nie dość, że zdobył
zaledwie 111 głosów w wyborach na posła, to w dodatku dwukrotnie nie wszedł do Rady
Powiatu. Jak widać, jego i pana Głodka stać jedynie na wygranie wyborów do rady sołeckiej.
Aby kogoś oceniać należy mieć do tego podstawy, a tych Prostakowi brak. Paweł Prostak nie
wykazał się żadnym, ale to żadnym działaniem na rzecz nas, mieszkańców gminy Dobromierz!
Piszesz, że Jerzy Ulbin nie był przygotowany do pełnienia tej funkcji. Czy pełnione przez 15 lat
stanowisko wiceprezesa w spółce z o.o. nie jest idealnym przygotowaniem? Rozwinął on i jego
przełożony naturalnie swoją firmę jak mało kto w Jaworze. Zarządzanie spółką jest sto razy
trudniejsze niż rządzenie gminą, ale to zrozumie człowiek tylko i wyłącznie wychowany w duchu
wolnorynkowej gospodarki.
Porażka wójta? Co jest tą porażką, bo na pewno nie jest to mijający rok jego rządów. Część
wyborców! Blisko 70 proc. wyborców! Część myśląca błędnie głosowała na Drąga, niestety.
Proszę nas nie obrażać i pozostawić nam decyzję o tym, czy ponieśliśmy porażkę czy nie. W
3/4
Bzdury kontra fakty
Wpisany przez redakcja
sobota, 31 marca 2012 18:48
moim mniemaniu odnieśliśmy sukces, jak mało kto. Nikt się nie nabrał, bo nikt nie obiecywał
cudów. Jerzy Ulbin szczerze mówił, co chce zrobić, a my wyborcy byliśmy świadomi, że po 20
latach zaniedbań we wszystkich dziedzinach życia wójt Ulbin nie nadrobi tych zaległości w
ciągu roku. I w końcu się zgodzę z Tobą, Drogi Józefie. Wójt Ulbin będzie długo rządził dla
dobra naszej, mojej gminy, chyba że na ministerialne stanowisko zechcą go wziąć. Tego jemu i
sobie życzę, ale dopiero za dwie, może trzy kadencje.
PS. Drogi Kolego, celowo się nie podpisuję, by sprawdzić Twój polityczny refleks i wyczucie,
może tym razem będzie lepiej. Podpowiem jedynie po starej znajomości, że kiedyś mieliśmy z
sobą „na pieńku”. Na szczęście, później nasze drogi się rozeszły a po wielu latach spotkaliśmy
się właśnie w Dobromierzu. Dziś jestem już pełnoprawnym mieszkańcem gminy Dobromierz i
mam nadzieję zostać tu do końca moich dni. Serdecznie Cię pozdrawiam. Twój stary znajomy.
{jcomments on}
4/4