Dwójka

Transkrypt

Dwójka
JESTEŚM Y LAUR EATAM I II M IEJSCA W KON KUR SIE GAZET SZKOLN YCH
O „L AUR G ĘSIEG O PIÓR A ”
Nasza
“Dwójka”
DWUMIESIĘCZNIK SZKOLNY
NR 2/ rok szkolny 2013/2014 listopad – grudzień 2013 Nakład 50 egz.
Szkoła Podstawowa nr 2 im. Św. Kingi w Sanoku
W numerze:
* Wasze wielkie serca – akcje charytatywne uczniów „Dwójki” *
* Konkursy *
* Andrzejki i katarzynki *
* Świąteczny konkurs – opowiadanie *
* Wszyscy wszystkim ślą życzenia *
* Mały poliglota *
* Poradnik dobrych manier *
* Boże Narodzenie w Europie *
* Forum Mistrzów Pióra *
* Bliżej natury *
* Recenzja *
* Wynalazki, które zmieniły świat *
* Maniak Komputerowy *
* Krzyżówki *
* Kalendarz świąt nietypowych *
* Humor *
2
WASZE WIELKIE SERCE – AKCJE CHARYTATYWNE
„Szlachetna Paczka”
Ta piękna akcja organizowana jest w naszej szkole przez siostrę
Irenę Paluch już od czterech lat. Kiedy po raz pierwszy wzięliśmy
w niej udział, wszyscy uczniowie okazali duże zainteresowanie
i wielkie serca, przynosząc dary. Zbieranie darów trwa półtora
tygodnia, a celem jest pomoc potrzebującym rodzinom z Sanoka
i okolic. Często proszą o konkretne rzeczy, jak odzież, środki
czystości, sprzęt AGD, słodycze i zabawki dla dzieci. Oprócz
produktów spożywczych
i gospodarczych zbieramy
także pieniądze, które
przeznaczane są na zakup
sprzętów elektrycznych,
np. lodówki. W tym roku,
rodzina,
której
pomagaliśmy,
potrzebowała pralki.
Każdego
roku
podejmujemy
starania,
żeby
wspomóc
przynajmniej
jedną
rodzinę. Dzięki hojności i ofiarności uczniów, ich rodziców, a także
pracowników szkoły, liczba paczek zawsze jest większa niż
zgłoszone przez rodzinę potrzeby. Wszyscy ludzie, którym
zdołaliśmy pomóc, byli bardzo wdzięczni. W tym roku
zaopiekowaliśmy się jedną rodziną, w ubiegłym - dwiema. Jestem
pełna podziwu dla tych, którzy co roku przynoszą dary na tę akcję.
Pamiętajcie hasło „Szlachetnej paczki”: „Jest jedna Polska”. Znaczy
to, że nie ma Polski bogatej ani biednej, ale wszyscy staramy się
pomagać biedniejszym od siebie.
3
WASZE WIELKIE SERCE – AKCJE CHARYTATYWNE
„Ciasteczko pomocy”
W listopadzie klasa VIa, zorganizowała na terenie szkoły akcję
„Ciasteczko pomocy”. aby pomóc ludziom, którzy w wyniku
tajfunu na Filipinach stracili swoje domy. Pomysłodawczynią była
wychowawczyni klasy, pani Agnieszka Kopiec. Zanim zaczęliśmy
akcję, wykonaliśmy plakaty informujące o jej celu – chcieliśmy
zebrać pieniądze na budowę domów, z zebrane fundusze wysłać
przez „CARITAS” na Filipiny. Nasza akcja nie bez powodu miała
w tytule wyraz „ciasteczko” - uczniowie wspólnie z rodzicami
upiekli: marmoladki, rurki, ciasteczka owsiane, wafle z masą,
muffinki oraz wiele innych.
Postanowiliśmy
je
sprzedawać innym uczniom.
Akcja prowadzona była przez
dwa dni – 21 i 22 listopada.
Po
pierwszym
dniu
zebraliśmy ponad 400zł, co
było znakiem, że pomysł
spodobał się pozostałym.
Postanowiliśmy
więc
przygotować kolejną partię
ciastek i następnego dnia
znów je sprzedawaliśmy.
Okazało się, że zainteresowanie uczniów przeszło nasze oczekiwania
i ciasteczka rozeszły się błyskawicznie. W sumie zarobiliśmy około
640zł. Zebrana kwota została przekazana do „Caritasu”
z przeznaczeniem dla poszkodowanych.
Pomysł pieczenia ciastek i ich sprzedaży znalazł już swoich
naśladowców w naszej szkole. Klasa Vb również przygotowała
mnóstwo ciasteczek do sprzedaży. Zebrane w ten sposób pieniądze
przeznaczyła na „Szlachetną paczkę”. Zaangażowanie uczniów
„Dwójki” w akcje charytatywne dowodzi, że mają oni czułe serca
i chętnie pomagają potrzebującym.
Zuzanna Zarzyka
4
KONKURSY
V MIĘDZYSZKOLNY TURNIEJ EKOLOGICZNY „EKODZIECIAKI”
W turnieju, organizowanym przez naszą szkołę, drużyna trzecioklasistów
w składzie: Daria Drożdż, Anna Gorczyńska, Anna Klimaszewska,
Zuzanna Kornecka, zajęła I miejsce
KONKURS PLASTYCZNY „85 LAT LIGI OCHRONY
PRZYRODY”
W kategorii klas I – III – drugie miejsce
zajęły uczennice klasy 2 „b” Amelia
Kobiałka i Nikola Maślanka, w kategorii
klasy IV-VI - drugie miejsce zajęła
uczennica klasy 4 „c”
Julia Dudek,
natomiast wyróżnienia otrzymały: Anna
Filipczak z kl.6„b” i Anna Milczanowska
z kl.5„b”.
MIĘDZYSZKOLNY KONKURS
HISTORYCZNO-PATRIOTYCZNY
Drużyna z naszej szkoły w składzie: Paweł Zatwarnicki (3d), Mateusz
Polański (3c), Maciej Zagórda (3a) – zajęła zaszczytne I miejsce.
I MIĘDZYSZKOLNY KONKURS RECYTATORSKI POLSKIEJ
POEZJI PATRIOTYCZNEJ „KTO TY JESTEŚ?”
W konkursie, organizowanym przez naszą szkołę, uczeń klasy 4 a, Łukasz
Pilecki, otrzymał specjalne wyróżnienie.
KONKURSY
5
I ETAP KONKURSÓW PRZEDMIOTOWYCH,
ORGANIZOWANYCH PRZEZ PODKARPACKIEGO KURATORA
OŚWIATY
Do kolejnego etapu zakwalifikowali się: Katarzyna Sworst
(matematyka),oraz Radosłąw Fedak i Zuzanna Zarzyka (historia).
SZKOLNY ETAP DIECEZJALNEGO KONKURSU BIBLIJNEGO
Zuzanna Zarzyka, Jakub Jankiewicz i Maria Kozimor zakwalifikowali
się do kolejnego etapu tego konkursu.
MIKOŁAJKOWY TURNIEJ PIŁKARSKI
„EKOBALL”
Drużyna klas trzecich w składzie: Rafał
Langenfeld, Mateusz Bolanowski, Michał
Pacławski, Kuba Pałasiewicz, Filip Futyma,
Kacper Izdebski, Maciek Zagórda, Olek
Uluszczak, Casper Morzy, Mikołaj Kędziora
zajęła II miejsce.
Reprezentacja klas drugich wystąpiła w dwu
składach: I skład - Kuba Hott, Maciek Szczepański, Konrad Jasiński,
Aleksander Lisowski, Piotrek Kurkarewicz, Dawid Nowosielski, Miłosz
Balazs, II skład: Kuba Pytlowany, Wiktor Fic, Mateusz Gawron, Miłosz
Mleczko, Ksawery Szul, Alan Szymański, Szymon Szmyd, Arek
Sokołowski i zajęła odpowiednio: V i VI miejsce.
MIEJSKIE ZAWODY W UNIHOKEJU
Drużyna dziewcząt w składzie: Zuzia Zarzyka, Zuzia Lubas, Patrycja
Gawron, Ania Milczanowska, Patrycja Mazur, Justyna Bogaczewicz,
Gosia Rudy, Aneta Kopczyk
zajęła IV miejsce.
6
KATARZYNKI I ANDRZEJKI
PRZEDADWENTOWE ZABAWY DLA KAWALERÓW
I PANIEN
W listopadzie swoje imieniny obchodzili bardzo popularni
solenizanci: Katarzyna i Andrzej. Dzień św. Katarzyny i dzień św.
Andrzeja, potocznie znane jako katarzynki i andrzejki, w naszym
kraju świętowane są nie tylko przez Kasie i Andrzejów .
Pierwsza polska wzmianka literacka o św. Andrzeju pojawiła
się w 1557. Tak naprawdę, święty Andrzej jest patronem Szkocji,
Grecji i Rosji. Jak by nie było, andrzejki zyskały sobie szczególne
miejsce i charakter świętowania w Polsce.
Według przesądów, noc andrzejkowa z 29
na 30 listopada jest czasem magicznym. Jest
to noc wróżb i ostatnia okazja, żeby
zorganizować huczną zabawę przed
adwentem.
W
Polsce
jednym
z najpopularniejszych
zwyczajów
związanych z andrzejkami jest wróżenie
z wosku. A jak to nietypowe święto
obchodzone jest w innych krajach?
Andrzejki obchodzone są na całym świecie
w różny sposób.
W Niemczech wróżby i przepowiednie andrzejkowe dotyczą
głównie okoliczności związanych ze znalezieniem przyszłego
małżonka. Znaczenie ma szczekanie psów. Jeśli kobieta wskaże,
skąd dobiega, dowie się, skąd przybędzie jej przyszły wybranek.
Panuje tam przekonanie, że o szybkie zamążpójście kobiety miały
prosić właśnie św. Andrzeja.
Na Ukrainie dzień świętego Andrzeja przypada 13. grudnia.
Dzieje się tak dlatego, że Ukraińcy ok. 2 tygodnie po nas zaczynają
czas przygotowań do Bożego Narodzenia. Andrzejki przypadają
więc u nich również przed czasem zadumy, tak jak i u nas, a tym
KATARZYNKI I ANDRZEJKI
7
czasem zadumy jest adwent. Na andrzejkowych zabawach królują
wróżby oraz naleśniki i cukierki wykorzystywane do gier, które mają
pomóc dziewczętom w znalezieniu męża. Nietypowe jest to, że
organizuje się również różne żarty i figle sąsiadom. Jedna z tradycji
mówi o tym, że gdy sąsiad zorientuje się, że ktoś splatał mu figla,
w przyszłości czeka go szczęście i dostatek, natomiast według innej,
oznacza to, że panna mieszkająca w domu wyróżnionym jakimś
figlem szybko wyjdzie za mąż.
Rumuni wierzą, że w andrzejki można oczyścić duszę
i pozbyć się złych duchów. W noc poprzedzającą Dzień św.
Andrzeja zjada się oraz układa pod drzwiami i oknami czosnek,
który ma za zadanie odstraszyć nachodzące ludzi duchy.
Bułgarzy nazywają andrzejki Świętem Niedźwiedzia, czyli
Edrei. Według bułgarskiej legendy św. Andrzej narzekał, że nie
obchodzi się w trakcie roku jego święta. Bóg powiedział mu, że
każdy, kto nie będzie świętował dnia świętego Andrzeja będzie
musiał nosić niedźwiedzia. A związane jest to z pewną legendą,
według której zła macocha została ukarana przez tajemniczego
starszego człowieka z siwą brodą. Za złe traktowanie pasierbicy ów
człowiek zamienił jej córkę w niedźwiedzia. Gospodynie wrzucają
do ognia ugotowane kolby kukurydzy, aby odgonić od ich córek złe
moce.
Katarzynki
Katarzynki, męski odpowiednik
Andrzejek, obchodzone były w nocy
z 24 na 25 listopada, to jest w wigilię św.
Katarzyny Aleksandryjskiej. W tym
czasie wypadało, by panowie powróżyli
sobie, czy w tym roku znajdą swoją
miłość i szczęśliwie się ożenią.Zwyczaj katarzynek, powszechnie
znany w Polsce i żywo obchodzony jeszcze pod koniec XIX wieku,
podobnie jak Andrzejki, przypadał na okres schyłku jesieni,
zakończenia prac polowych, porę długich jesiennych wieczorów,
8
KATARZYNKI I ANDRZEJKI
przesilenia jesiennego uważanego za czas najwłaściwszy nawiązaniu
kontaktu z zaświatami i ostatnich zabaw przedadwentowych.
Kawalerowie przed wszelkimi wróżbami
zgodnie recytowali wierszyk ku pomyślności
wróżb:
Hej! Kasiu, Katarzynko,
Gdzie szukać Cię dziewczynko?
Wróżby o Ciebie zapytam,
Czekaj – wkrótce zawitam!
Bawmy się więc w Katarzyny
Szukajcie chłopaki dziewczyny,
Zapytać więc trzeba wróżby A nuż potrzebne już drużby?
Wiele wróżb na katarzynki związanych jest ze
snem. W tę noc, przed zaśnięciem,
kawalerowie wkładali pod poduszkę karteczki
z imionami dziewcząt, po to, by rano wylosować imię przyszłej
żony. Jeśli kawalerowi w noc przed dniem świętej Katarzyny coś się
przyśni, należy ten sen przeanalizować, bowiem znajdujące się we
śnie symbole zapewne są wskazówką, gdzie szukać panny. I tak na
przykład:środki lokomocji będą wskazywały, że panna nie jest z tej
okolicy. Płot i zagroda będą zaś symbolizować, że panna mieszka
niedaleko. Oczywiście, każdy sen w wigilię świętej Katarzyny trzeba
rozpatrywać indywidualnie i zastanowić się nad symbolami, jakie się
tam pojawiły.Nie jest to jednak proste, a poza tym może się zdarzyć,
że sen się nie przyśni. Aby temu zapobiec, panowie pod poduszkę
wkładali części damskiej garderoby oraz ptasie piórka, które miały
go zapewnić. Kolejny sposób na pewny sen, to: umytą przed snem,
mokrą twarz, koniecznie wytrzeć damską koszulą lub spódnicą.
Prawowite męskie "święto" zostało zapomniane na rzecz
spopularyzowania andrzejek. W 19 wieku tradycja ta zniknęła prawie
całkowicie, warto jednak o niej pamiętać.
Opracowała: Zuzanna Morawska
9
ŚWIATECZNY KONKURS
Różne konkursy widziałam w swoim dziesięcioletnim życiu,
lecz w takim jak ten nie brałam udziału nigdy wcześniej.
Wszystko zaczęło się od ogłoszenia w gazecie. Jego treść brzmiała
następująco:
Uwaga!! Świąteczny konkurs dla dzieci i młodzieży!.
Zadaniem uczestników będzie odgadnięcie różnych zagadek
i stworzenie własnej zagadki o tematyce świątecznej. Konkurs
odbędzie się w Sanoku, przy al. Stokrotek 8, 20 grudnia 2013 r.
o godz.16.00. Zapraszamy wszystkich chętnych.
Organizatorzy”
Bardzo się tym zainteresowałam. Od razu powiedziałam
o konkursie babci.
-Babciu, patrz! Pójdziemy?- zapytałam
podniecona.
-Jestem teraz zajęta- odpowiedziała mi na
to.
Zasmuciłam się bardzo, ale potem
pomyślałam sobie, że pójdę do taty.
-Tato, popatrz, świetny konkurs.
Chciałabym wziąć w nim udział!
Pójdziemy?
-Kochanie, nie mam teraz czasu. Wrócę za godzinę - rzekł i pobiegł
do pracy.
Już myślałam, że guzik z tego będzie, ale przecież jeszcze została mi
mama. Poszłam do kuchni, skąd dochodził smakowity zapach
pierniczków.
-Mamo, czy pójdziesz ze mną?- zapytałam i podsunęłam jej gazetę
pod nos.
Mama zaczęła czytać. Nagle cała się rozpromieniła.
10
ŚWIATECZNY KONKURS
-Oczywiście, że pójdę! Wszyscy pójdziemy.- przytaknęła
uradowana.
Od tej pory odliczałam godziny: 30, 29, 28, 27...
-Jeszcze tylko godzina!- zawołałam w końcu, kiedy skończyliśmy
jeść obiad.
Kiedy przybyliśmy na miejsce, nie mogłam uwierzyć
własnym oczom. Wszędzie były kokardy, serpentyny i kolorowe
wstążki. Jednym słowem, wyglądało to jak ogromna impreza
urodzinowa. Podeszłam do sceny, gdzie było mnóstwo dzieci.
Słuchałam zagadek, zadawanych przez pana w peruce. Każdy, kto
znał odpowiedź, podnosił rękę
i jeśli został wybrany, to mógł
zgadywać. Jeżeli podał poprawną
odpowiedź, to klaun wręczał tej
osobie cukierek. Oczywiście
dorośli nie mogli brać w tym
udziału.
Nagle padło pytanie: „Kiedy
zaczyna się kalendarzowa zima?”
i w tym właśnie momencie za oknami zaczął padać śnieg. To było
niesamowite! Wszyscy tak się ucieszyli, że zapomnieli o konkursie.
W żadnej zagadce klaun nie wybrał mnie do odpowiedzi, więc
szybko skorzystałam z tego, że wszyscy byli zajęci padającym
śniegiem i podniosłam rękę. Na szczęście klaun mnie zauważył.
-Kalendarzowa zima rozpoczyna się 22 grudnia!- krzyknęłam,
starając się przekrzyczeć zwariowany tłum. No i oczywiście
dostałam cukierka!
Druga część konkursu okazała się dla mnie szczególnie
szczęśliwa. Moja zagadka okazała się najlepsza. W nagrodę dostałam
wielkie pudło ozdób choinkowych. Do domu wracaliśmy szczęśliwi,
brnąc przez dziesięciocentymetrową warstwę śniegu.
Nigdy nie zapomnę tego dnia!
Inga Kowalik
11
WSZYSCY WSZYSTKIM ŚLĄ ŻYCZENIA
Jak wszyscy wiemy, zbliżają się święta Bożego Narodzenia,
czas rodzinnych spotkań, śpiewania kolęd i składania sobie
życzeń. Dlatego też w tym roku postanowiłyśmy łamy naszego
kącika, w którym zwykle publikujemy sondę dotyczącą
bieżących tematów, udostępnić naszym Czytelnikom
i umożliwić im złożenie świątecznych życzeń.
A OTO ŻYCZENIA:
Najserdeczniejsze życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia
dla kochanej Mamy składa Klaudia.
Dużo zdrowia, szczęścia, dużo prezentów na Mikołajki dla
najlepszej koleżanki Kasi K. życzy Ala.
Przemiłych chwil podczas Wigilii, marzeń
spełnienia w dniu Bożego Narodzenia,
wrażeń moc w Sylwestrową noc, dużo
uroku w Nowym 2014 Roku dla klasy 6,,c’’
życzy
E. Florko.
Koleżance Klaudii życzę dużo śniegu,
smacznej rybki, lekkiej i niegroźnej chrypki, uśmiechu od ucha
do ucha i pogody ducha w nadchodzące Święta.
Karina
Panu Gorczńskiemu życzymy, aby zawsze był taki
uśmiechnięty i żeby w Nowym Roku spełniły się jego
marzenia.
Martyna, Oliwia, Nikola
12
WSZYSCY WSZYSTKIM ŚLĄ ŻYCZENIA
Wszystkiego najlepszego w Dzień Narodzenia Bożego,
zdrowia, szczęścia, pomyślności tyle, ile ryba ma ości i niech
Mikołaj u Ciebie zagości i prezentów 3 worki przyniesie.
Życzenia dla Dominika Sz. od
Patrycji N.
Aleksandra pani dyrektor Marii Harajdzie
życzy spokojnych, zdrowych, radosnych świąt
Bożego Narodzenia, spędzonych
w serdecznym gronie rodzinnym, oraz
wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.
Dla pani Doroty Myćki:
Pachnącej choinki, cynamonowych pierników, bombek
kolorowych i bakaliowych serników, brzmienia kolędy,
prezentów bez końca, w Wigilię białych płatków
śniegu, w Nowym Roku tylko promieni słońca
życzą:
Wiktoria i Monika
Michał składa najserdeczniejsze życzenia dla
pani Pecki:
Zdrowych, pogodnych, radosnych Świąt oraz wielu
matematycznych zadań.
Dla wszystkich czytelników „Naszej Dwójki”:
Pięknych, radosnych i szczęśliwych świąt Bożego
Narodzenia, smakowitości na świątecznym stole,
cudownych prezentów pod choinką i mile spędzonych
chwil w rodzinnym gronie Wszystkim Czytelnikom życzy
Redakcja „Naszej Dwójki”
Życzenia zebrały: Małgorzata Wosik, Maria Kondyjowska
MAŁY POLIGLOTA
13
BRITISH CHRISTMAS
Christmas cards
The custom of sending Christmas cards started in
Britain in 1840 .Over a billion Christmas cards are
now sent every year in the United Kingdom.
Christmas decorations
Holly, ivy and mistletoe these are symbols of Christmas. The
custom of kissing beneath a sprig of mistletoe is also in Poland
Christmas Stocking
The custom of hanging a stocking on the bed post
on Christmas Eve filled with presents the next
morning, started about 400 years ago in Holland .
Christmas tree
Was popularized by Prince Albert, husband of Queen Victoria, who
introduced one to the Royal Household in 1840.
Christmas Eve
In Britain children leave out a glass of milk for Santa and a carrot
for Rudolph and the other reindeer in front of the fire.
MAŁY POLIGLOTA
14
Christmas dinner
Consists traditionally of a roast turkey,
goose or chicken with stuffing and roast
potatoes. This is followed by mince pies and
Christmas pudding.
Christmas Pudding
This pudding, it is a very rich steamed
pudding crammed with fruit.
Christmas Cake
A rich baked fruit cake started around 1870 in
Victorian England. Sometimes with marzipan, icing
and sugar frosting.
Christmas crackers
On the dinner table on Christmas Day. Invented by
a London baker in 1846, a cracker is a brightly
coloured paper tube, twisted at both ends, which
contains a party hat, riddle and toy. When it is
pulled by two people it gives out a crack .
SO…. MERRY CHRISTMAS AND A HAPPY NEW YEAR 2014
15
PORADNIK DOBRYCH MANIER
Nikt nie wyobraża sobie świat Bożego Narodzenia bez
choinki. Ale zastanawialiście się kiedyś, skąd wziął się
zwyczaj ustawiania drzewek? Dlaczego to robimy?
Dlaczego choinka?
Zwyczaj ten przybył do Polski z Niemiec. Taki przystrój
świąteczny wymyślił według legendy
św. Bonifacy, misjonarz, nawracający
pogan, którzy czcili święte dęby.
Chciał, aby zawsze zielona choinka
kojarzyła im się z wiecznym życiem
i Chrystusem. U nas choinki pojawiły
się pod koniec XVIII w.
Chociaż rzadko o tym pamiętamy,
choinki są nie tylko dekoracją, ale
podobnie jak kiedyś podłaźniki,
symbolem energii, siły życiowej
i wiecznego trwania. Nasi przodkowie
wierzyli, że wiecznie zielone i żywe
gałązki iglastych drzew mają magiczną życiodajną moc, a
przyniesione do domu przekażą swoją energię i siłę
domownikom oraz hodowanym przez nich zwierzętom.
Co wieszamy na choince i dlaczego?
Czy przyszło Wam kiedyś do głowy, żeby ozdobić choinkę
główkami czosnku i cebulą? A czy jest dla Was
zaskoczeniem informacja, że m.in. takie ozdoby zawieszali
16
PORADNIK DOBRYCH MANIER
na świątecznych drzewkach i podłaźnikach nasi
przodkowie? Dzisiaj traktujemy choinki wyłącznie jako
tworzące świąteczny nastrój dekoracje, więc ozdabiając je
kierujemy się własnym gustem i fantazją, a czasem
również modą. Jak we wszystkich sferach życia, także
i w kwestii ozdób choinkowych moda się zmienia. Zawsze
też dekorujemy drzewka światełkami, które dawniej miały
chronić przed złymi mocami. Na choinkach zawiesza się
też często najpopularniejsze kiedyś ozdoby jadalne:
pierniczki,
cukierki,
małe
czerwone
jabłuszka
i malowane orzechy. Jabłka
powinny
zagwarantować
urodę, zdrowie, długą młodość
i szczęśliwą miłość; orzechy –
mądrość i cierpliwość; cebula
– rozmnażanie się zwierząt
i roślin,
a czosnek
miał
ochronić dom przed złymi duchami. Ozdoby słomiane
zawieszano by sprowadzić urodzaj i zapewnić Boże
błogosławieństwo. Polską specjalnością były dawniej
ozdoby wykonywane z opłatków misternie wycinanych
i sklejanych śliną nazywane światami. Były one symbolem
władzy nad światem nowonarodzonego Dzieciątka Jezus.
Dzwoneczki oznaczają radosne wydarzenia i wiadomości,
łańcuchy mają wzmacniać rodzinne więzi, a gwiazdka na
czubku choinki jest pamiątką Gwiazdy Betlejemskiej.
Jedna zasada obowiązuje zawsze: ozdób na choince musi
być dużo, bo to, jak wierzyli nasi przodkowie, zapewni
domowi bogactwo i pomyślność.
Aleksandra Jaklik
17
BOŻE NARODZENIE W EUROPIE
Każdy z nas zna polską tradycję świąt Bożego Narodzenia: co
roku zasiadamy do wigilijnej wieczerzy, łamiemy się opłatkiem,
śpiewamy kolędy, idziemy na Pasterkę… A jak wygląda Boże
Narodzenie w innych krajach?
W HISZPANII
odpowiednikiem polskiego opłatka jest chałwa. Przed Bożym
Narodzeniem każda rodzina hiszpańska zaopatruje się w nową
szopkę.
Wigilijna
wieczerza
rozpoczyna
się
po
pasterce.
Następnie wszyscy wychodzą na
ulice oświetlone tysiącami barwnych
żarówek, śpiewają kolędy, tańczą
i bawią się do rana. Głównym
daniem jest pieczona ryba oraz
"ciasto Trzech Króli", w który
zapieka się drobne upominki.
Prezenty rozdawane są 6 stycznia,
w święto Trzech Króli, na pamiątkę
darów, które Jezus otrzymał od
mędrców ze Wschodu.
W WIELKIEJ BRYTANII
wigilijny posiłek zaczyna się
w południe, w ścisłym gronie rodzinnym. Obiad, bo trudno tu mówić
o wieczerzy, składa się z pieczonego indyka i " płonącego
puddingu". Wieczorem, w Wigilię, angielskie dzieci wywieszają
swoje pończochy za drzwi, by nazajutrz rano odnaleźć je wypełnione
prezentami. Tu narodził się zwyczaj pocałunków pod jemiołą
wiszącą u sufitu. Taki pocałunek przynosi szczęście i spełnienie
życzeń. Londyn jest ojczyzną pierwszych kartek z życzeniami.
W SZWECJI ś
18
BOŻE NARODZENIE W EUROPIE
święta Bożego Narodzenia rozpoczynają się w pierwszą niedzielę
adwentu. Tradycyjna szwedzka uczta składa się z iutfisk, czyli
rozmoczonej suszonej ryby o dość mdłym smaku. Potem podaje się
galaretkę wieprzową, głowiznę i chleb, a na deser pierniczki. Nie
stawia się wolnego nakrycia na stole, ale za to odwiedza się
samotnych. Szwedzi nie śpiewają kolęd, lecz tańczą wokół choinki.
W NIEMCZECH
Boże Narodzenie obejmuje trzy dni: 24 grudnia -Wigilię, pierwszy
dzień świąt Bożego Narodzenia, narodziny Jezusa Chrystusa (25.12.)
i drugi dzień świąt Bożego Narodzenia (26.12.). W Wigilię,
w chrześcijańskich rodzinach, przed lub po
uczestnictwie w Mszy Świętej, zapala się
świece na choince i wtedy rozpoczyna się
"gwiazdka" tzw. "Bescherung". Śpiewa się lub
słucha kolęd i członkowie rodziny obdarowują
się wzajemnie prezentami. W pierwszym
i drugim dniu świąt Bożego Narodzenia wielu
ludzi udaje się do kościoła na świąteczne msze.
25 i 26 grudnia są dniami świątecznymi
wolnymi od pracy.
W GRECJI
Boże Narodzenie jest spokojnym, uroczystym okresem. Gorący
okres rozpoczyna się 6 grudnia, w dniu Świętego Mikołaja, kiedy to
wszyscy wymieniają się podarunkami, i trwa aż do 6 stycznia święta Trzech Króli. Na dzień przed Bożym Narodzeniem i Nowym
Rokiem dzieci śpiewają coś na wzór kolęd, chodząc od domu do
domu. Te kolędy mają błogosławić domostwa. Często kolędy te są
śpiewane przy akompaniamencie małych metalowych trójkącików i
małych glinianych bębenków. Za śpiew dzieci często nagradzane są
słodyczami i suszonymi owocami. Na prawie każdym stole można
znaleźć Christopsomo (Chleb Chrystusa). Jest to okrągły bochenek
ozdobiony na szczycie krzyżem, wokół którego ludzie stawiają
symbole z ciasta, przedstawiające wszystko to, co oznacza
długotrwałość. Jeśli biesiadnicy pochodzą z wyspy i są rybakami, na
19
BOŻE NARODZENIE W EUROPIE
ich stole zobaczysz chleb z rybą. Choinki nie są powszechnie
używane w Grecji, a prezenty są wręczane 1 stycznia.
WE FRANCJI
świąteczną atmosferę wyczuwa się już na kilka tygodni przed Bożym
Narodzeniem. Wszystkich opanowuje gorączka zakupów.
Właściciele sklepów prześcigają się w pomysłach dekorowania
wystaw. Ulice miast przystrojone są kolorowymi lampkami
i gwiazdkami.
Święta Bożego Narodzenia pełnią
we Francji bardzo ważną rolę. Są
to święta rodzinne. Francuzi
wręczają sobie ręcznie robione
kartki świąteczne oraz kupują
prezenty.
We
Francji,
w przeciwieństwie do Polski, nie
ma Wigilii. Francuzi biorą udział
we mszy, a 25 grudnia siadają do
wspólnego obiadu. W ten dzień je się indyka nadziewanego
kasztanami i pije dużo szampana. We Francji dzieci wierzą, że to
mały Jezus przynosi im prezenty, które w wigilijną noc wkłada do
bucików ustawionych przy kominku.
W REPUBLICE CZESKIEJ
Święta są czasem wzajemnych spotkań rodzinnych oraz dniem
wolnym, w którym można się dobrze zabawić. Już kilka tygodni
przed Bożym Narodzeniem, zarówno w Czechach, jak i na Słowacji,
wystawy sklepowe przyciągają klientów specjalnymi promocjami
i kolorowymi świecidełkami.
Prawdziwy okres świąteczny rozpoczyna się jednak dopiero 24
grudnia. Ludzie wierzący przez cały ten dzień zachowują post,
następnie składają sobie życzenia i obdarowują się prezentami.
W prawie każdym domu stoi choinka, wokół której gromadzą się
domownicy, zasiadający do wspólnej kolacji, gdy na niebie ukaże się
pierwsza gwiazdka.
20
BOŻE NARODZENIE W EUROPIE
Na stole nie może zabraknąć "vánočky" - tradycyjnego białego ciasta
przypominającego wyglądem i smakiem polską słodką chałkę
z bakaliami. Pierwszą spożywaną potrawą są, podobnie jak w Polsce,
opłatki. Następnie na stół wędruje zupa grzybowa oraz obowiązkowo
ryba, a najlepszą oczywiście jest karp. Na Słowacji, a przede
wszystkim w okolicach Bratysławy, w miejsce zupy grzybowej
często podawany jest kapuśniak. Czesi i Słowacy przywiązują też
ogromną wagę do suszonych owoców oraz jabłek, które służą nie
tylko do jedzenia, ale także do świątecznych wróżb.
W
okresie
bożonarodzeniowym
nasi
południowi sąsiedzi śpiewają oczywiście
również kolędy, a ludzie nawiedzają kościoły,
które w Czechach w ciągu roku świecą
pustkami.
WE WŁOSZECH
święta Bożego Narodzenia mają tysiącletnią
tradycję. Włosi wysyłają wiele kartek
z życzeniami do rodziny i przyjaciół. 8 grudnia ubiera się choinkę
oraz budowane są żłobki w kościołach, a 24 grudnia obchodzona jest
Wigilia - uroczysta kolacja, podczas której jedzone są typowe
włoskie ciasta - penettone i pandoro, a także nugat, migdały
i orzechy laskowe. Włosi biorą udział w Pasterce. W czasie Bożego
Narodzenia rozdają prezenty. Centralne ulice Rzymu zdobią wielkie
choinki.
W ROSJI
bardziej uroczyście, niż Boże Narodzenie, świętowana jest noc z 31
grudnia na 1 stycznia. To czas prezentów, które w Rosji przynoszą
Dziadek Mróz i jego wnuczka Śnieżynka. Boże Narodzenie jest
obchodzone po świętach Nowego Roku, 7 stycznia. To święto bardzo
radosne, wiele osób udaje się wtedy do cerkwi, wszyscy składają
sobie życzenia. Rozpoczyna je uroczysta, rodzinna kolacja, czyli
Wigilia. Przygotowuje się postne danie z ziaren pszenicy, miodu
i kaszy zmieszanych z migdałowym lub makowym mlekiem. Do
21
BOŻE NARODZENIE W EUROPIE
kaszy dodaje się orzechy lub mak. Takim daniem rozpoczyna się
Wigilia. Na rosyjskim stole wigilijnym obowiązkowo powinno
znaleźć się 12 dań - zgodnie z liczbą apostołów - m.in. bliny, ryba
i mięsa w galarecie, pieczyste i pierniki miodowe. Wieczerzę
wigilijną poprzedza ścisły post, który przestrzegany jest, aż do
pojawienia się pierwszej gwiazdki, symbolizującej Gwiazdę
Betlejemską.
Do tradycji świąt Bożego Narodzenia należy m.in. zapalanie świec
w oknach i ognisk na ulicach, które mają rozgrzać w zimową,
mroźną noc narodzone Dzieciątko. Dzieci
z papierowymi gwiazdami i lampionami w rękach
pukają do tych domów, w których zapalono
świece, aby złożyć życzenia domownikom,
zaśpiewać kolędy, a nawet odegrać całe
przedstawienia. Gospodarze zapraszają ich do
domu, do swojego stołu lub nagradzają
świątecznymi smakołykami.
NA WĘGRZECH
w czasie Świąt organizuje się wielkie bale dla dzieci. Najważniejszy
z nich odbywa się w stolicy kraju, Budapeszcie, w budynku
Parlamentu. Uczestniczą w nim znani aktorzy i artyści. Pod obrus
leżący na stole wkłada się sianko. Wyciągnięcie najdłuższego źdźbła
wróży długie życie. W czasie Wigilii i świąt Bożego Narodzenia
Węgrzy jedzą pieczonego indyka, zupę rybną oraz rosół z kury. Na
stole nie może zabraknąć ciasta z makiem, bo mak zapewnia rodzinie
miłość.
W DANII
na Wigilię podaje się słodki ryż z cynamonem i pieczoną gęś
z jabłkami. Tradycyjnym daniem jest budyń z ryżem, w którym
gospodyni ukrywa migdał. Kto go znajdzie, ten dostaje świnkę
z marcepanu, która zapewnia szczęście przez cały rok.
Zebrała: Judyta Wielgosz
22
FORUM MISTRZÓW PIÓRA
Mateusz Putyra, kl. 4 a
Nazywam się Mateusz i opowiem wam o mojej klasie.
W klasie jest 17 chłopców i 12 dziewczyn. O każdym z nas, można
powiedzieć coś interesującego.
Na przykład: Alex jest szybki jak auto, a Łukasz pływa jak ryba.
Kacper jest silny jak słoń, ma ciągle wilczy apetyt i jest chodzącą
encyklopedią. Emila, Paulina i Judyta są pracowite jak mrówki, bo zawsze
mają coś do zrobienia. Judyta jest chuda jak patyk, waży chyba najmniej
z całej klasy. Paula i Weronika są jak dwie papużki nierozłączki, wszystko
i zawsze robią razem. Jasiek to mól
książkowy, bo „pożera” książki.
Patryk jest zawsze uśmiechnięty jak
słoneczko, robi zabawne miny, które
wszystkich rozśmieszają. Naszym
klasowym błaznem jest Kacper. Maks
kojarzy mi się z Panem Robótką, bo
ciągle coś skleja i wycina. Marysia jest
łagodna jak baranek, zawsze cicha
i skromna. Podobna do niej jest
Dominika, która jest nieśmiała. Inga
jest mądra jak sowa, bo lubi się uczyć.
Julka ma świetne pomysły, jest jak
Pomysłowy Dobromir. Natalka jest wysoka jak żyrafa, a z Pauliną tworzą
zgrany duet. Szymon jest przebiegły jak lis i jest jak żywe srebro, ciężko
mu usiedzieć w jednym miejscu. Łukasz jest powolny jak żółw, zawsze ma
na wszystko czas. Szymon i Benek są zwinni jak małpy, świetni z nich
sportowcy, a szczególnie Benek, który przepada za piłką nożną. Kuba
ubrany jest jak spod igły, zawsze ma włożoną koszulę w spodnie. Wiktoria
jest zdrowa jak ryba, prawie nigdy nie opuściła zajęć w szkole. Z Bartkiem
świetnie mi się rozmawia. Łukasz ma zdolność naśladowania różnych
głosów. Krystian ma zawsze dobry humor, nigdy nie widziałem go
23
FORUM MISTRZÓW PIÓRA
smutnego. Ja jestem uparty jak osioł, bo zawsze chcę robić wszystko po
swojemu.
Lubię swoich kolegów i koleżanki. Jesteśmy fajną klasą. Cieszę
się, że w klasie nie ma nikogo dumnego jak paw i złego jak osa!
Kacper Filipczak, kl. 4 b
Na wakacje
Adrian miał pojechać
z rodzicami w góry.
Dwa tygodnie przed
wyjazdem, wszystkim
opowiedział o tym
wyjeździe.
- Mama kupiła mi już
specjalne buty do
chodzenia po górach mówił.
- A w jakie góry
pojedziesz? - pytali
inni.
- W Tatry! - odpowiedział.
- A jakie buty masz w góry? - dopytywał Damian.
- Raki. Dziwna i śmieszna nazwa, co nie?! - ze śmiechem odpowiedział
Adrian.
- No, a na jak długo jedziesz w góry? - Tomek pytał z bardzo dziwną miną.
- Na trzy tygodnie.
Nadszedł dzień, kiedy Adrian miał jechać w Tatry. Spakował
wszystkie potrzebne rzeczy do samochodu i ruszył! Droga była tak długa,
że Adrian przespał większość czasu. Wieczorem wreszcie dojechał do
zimowej stolicy Tatr - Zakopanego. Mieszkał w hotelu o nazwie „Czarny
Wierch”, który był według Adriana: „Super!”. Pierwszgo dnia chodził
w góry i spotkał tam bardzo wielu turystów. Od drugiego do piętnastego
dnia zwiedzał Zakopane, a od szesnastego do dwudziestego pierwszego
chodził w góry i często przebywał na Krupówkach. Jednego dnia wciąż
robił swoim aparatem zdjęcia:
FORUM MISTRZÓW PIÓRA
24
- Będę miał dużo zdjęć dla przyjaciół – powtarzał rodzicom . - Gdy tylko
wrócę, pójdę do kolegów i pokażę wszystkie zdjęcia!
- Dobrze - zgodzili się rodzice – Kiedy wrócimy, będziesz miał dużo do
opowiadania.
Ostatni dzień był
dla Adriana smutny, bo
musiał wyjechać już
z Zakopanego.
- Szkoda, że to już
koniec wakacji – smucił
się.
- Ale pokażesz kolegom
zdjęcia – tata pocieszał
syna.
- Fakt, pokażę zdjęcia
i wrócę do przyjaciół –
odpowiadał sobie, aby się pocieszyć.
Gdy wrócił do domu, pochwalił się przyjaciołom swoimi zdjęciami.
- Łał! - wszyscy krzyknęli chórem – Też chcemy pojechać na takie
wakacje!
- To porozmawiajcie z rodzicami, może pojedziecie - odpowiedział na
krzyki przyjaciół.
Zadowolony z minionych wakacji Adrian śnił o górach prawie
każdej nocy!
Izabela Brejta, kl. 5 b
Fileas Fogg to główny bohater powieści J.Verne „W 80 dni
dookoła świata”. Poznajemy go, gdy ma około 40 lat. Mieszka w Londynie.
Ma lokaja, który nazywa się Obieżyświat. Jest domatorem i nigdy nie
wychodził z domu. Czyta dużo książek. Wyrusza w podróż dookoła świata,
aby wygrać zakład. Posiada duży majątek. Nikt nie wie, skąd go miał.
Nie mamy dużo informacji o jego wyglądzie. Ale wiemy, że był to
mężczyzna o szlachetnej twarzy. Fileas to blondyn o jasnych faworytach,
z czołem gładkim i szerokim. Ma bladą cerę i wspaniałe zęby. To spokojny
flegmatyczny człowiek, o jasnym, badawczym spojrzeniu. Był typowym
Anglikiem, zawsze zachowującym zimną krew.
25
FORUM MISTRZÓW PIÓRA
Pan
Fogg
był
uosobieniem
ścisłości
i równowagi. Mówił krótko,
zwięźle i na temat. Nigdy się
nie spóźniał się.
Nie
przychodził ani zbyt późno,
ani za wcześnie. Miał
ogromną wiedzę o świecie.
Nie
wiadomo,
skąd
wynikała, czy z własnych
doświadczeń,
czy
też
z przeczytanych książek. Był perfekcjonistą i wszystko, co robił, było
idealne. Słynął ze swej pedanterii.
Fileas odznaczał się małomównością i skrytością. W podróży
chciał oddać połowę swojego majątku młodej Hindusce. Szanował ludzi
z wyższych sfer i ludzi z niższego stanu. Nie robił wyrzutów lokajowi,
który narażał go na kłopoty. Przez niego zostali aresztowani i spóźnili się
na statek do Jokohamy. Bardzo dbał o swój honor. Ratował swojego lokaja
wiedząc, że przegra zakład. Nie był zarozumiały. Łatwo przebaczał winy.
Swą dobroć i poświęcenie traktował jako zwykły obowiązek.
Moim zdaniem Fileas Fogg to bardzo szlachetna osoba.
Zachwyciło mnie to, że był tak bogaty, a mimo to dobrze traktował służbę
i ludzi biednych.
Anna Milczanowska, kl. 5b
Dawno, dawno temu, jak głosi legenda, istniało królestwo położone
niedaleko dzisiejszego Sanoka. Zamieszkiwał je król Victor II razem z żoną
Victorią. W państwie panował ład i porządek. Ludzie żyli spokojnie,
a czasami organizowane były festyny i bale na zamku. Wszystko to jednak
trwało niedługo.
Pewnego pochmurnego dnia, książę Victor postanowił
zorganizować przyjęcie z okazji urodzin jego żony. Przygotowaniom do
wielkiego wydarzenia nie było końca. Pozapraszano wszystkich
mieszkańców, zatrudniono najlepszych kucharzy w kraju, kupowano
dekoracje i wiele, wiele innych spraw musiało zostać załatwionych.
26
FORUM MISTRZÓW PIÓRA
Wreszcie, pod wieczór, rozpoczęła się uroczystość. Wszyscy się
bawili, jedli najlepsze potrawy i rozmawiali. Nagle niebo zagrzmiało,
zrobiło się ciemno jak w nocy, a do sali wszedł niski człowieczek. Był to
krasnal Waldemar – największy łotr w całej okolicy. Lud karła miał
większe zdolności techniczne i umiejętność budowania różnorodnego
sprzętu. Przybysz zaśmiał się szyderczo, a następnie rzucił tysiąc malutkich
piłeczek pod nogi balujących, i uciekł. Wszyscy byli bardzo zezłoszczeni,
ponieważ Waldek zniszczył im przyjęcie. Najbardziej przeżywała to
Victoria, która rozpłakała się i pobiegła
do swojej komnaty. Wściekły Victor
przyrzekł, że dopadnie krasnala i wtrąci
do lochów na dożywotnie męki.
Następnego dnia, król uważnie
przyjrzał się leżącym na podłodze
piłeczkom, które pozostawił przybysz.
Monarcha wpadł na pomysł, że
odwdzięczy się łotrowi tym samym.
Niestety, państwo było w tyle z nową
technologią i nie odkryto jeszcze takich
rzeczy. Victor ogłosił więc konkurs: „Kto
wynajdzie przedmiot kulisty, podobny do
tego, który pod nasze nogi sprowadził
łotr, tego mianuję najważniejszym
rycerzem.” Od razu w królestwie wieść
o nagrodzie zaczęła się roznosić. Król jeździł od domu do domu, aby
wysłuchać propozycji. Były one najróżniejsze: kamienne trójkąty, które
w ogóle się nie turlały, węgiel, a nawet głowa krowy, której właściciel
twierdził, że jest idealna. Niestety, Victor nie znalazł idealnego sprzętu.
Następnego dnia, monarcha rzeźbił w lodzie podobiznę żony. Nagle
odłamała się średniej wielkości kula. Zdziwiony król zaczął obracać
w palcach ową rzecz. Była idealna!
Natychmiast kazał sporządzić ich miliardy, a gdy wszystko było
gotowe, ruszył na podbój ludu krasnali. Siedząc w saniach wykonanych ze
złota, Victor i służba sypali tysiące lodowych piłeczek na nieszczęsnych
karłów.
Monarcha zwyciężył. Od tej pory zawsze, kiedy jakiś naród bądź
miasto, zdenerwuje króla, wysyła swych poddanych ze srebrnymi kulami
27
FORUM MISTRZÓW PIÓRA
na wojnę. Władcy zależy również na dyskrecji, ponieważ wmawia
wszystkim, że to zjawisko atmosferyczne, nazywane gradem.
Zuzanna Zarzyka kl. 6 a
Jednym z niewielu filmów, które wywarły na mnie wrażenie, jest
obraz pt. „Oskar i pani Róża”. Opowiem o nim pokrótce.
Jego reżyserem jest Eric- Emmanuel Shmitt. Napisał on również
scenariusz. Film trwa około 100 minut. Opowiada o dziesięcioletnim
Oskarze, chłopcu, który jest chory na raka. Wydaje mu się, że nikt go nie
lubi, kłóci się z rodzicami. Kiedy poznaje panią Różę, rozwozicielkę pizzy,
jego życie zmienia się na lepsze.
Kobieta, po trudnych początkach,
odnajduje z dzieckiem wspólny język.
Zachęca, żeby pisał listy do Boga,
w których mówiłby o swoich uczuciach.
Ten film podoba mi się,
ponieważ jest pięknie wyreżyserowany
i ukazuje znaczenie dobra w życiu ludzi.
Jest o miłości, zrozumieniu i empatii.
Zarówno Oskar, jak i pani Róża, pod
wpływem znajomości, zmienili swój
charakter. Przyjaźń jest w życiu bardzo
ważna i doświadczył tego chłopiec.
W poszczególnych kadrach filmu ujęto,
jak stopniowo rozprzestrzenia się miłość.
Oskar, z początku obojętny, powoli
akceptuje panią Różę. Kobieta, która
brzydzi się chorób, wręcz boi się ich, nie
zważa na to, że chłopiec jest dotknięty jedną z nich. Cierpliwie pomaga mu
w radzeniu sobie z problemami.
Warto obejrzeć ten film, ponieważ dowodzi on tego, że wszyscy
ludzie mogą się bardzo zmienić. Trzeba im tylko dać trochę czasu. Są jak
kwiaty. Kiedy będziemy z nimi przebywać, staną się coraz piękniejsi,
czyniąc dobro. Film przekazuje ważne wartości, którymi powinien
kierować się każdya z nas. Opowiada o akceptacji drugiego człowieka. To
28
FORUM MISTRZÓW PIÓRA
bardzo ważne, aby nie odrzucać innych tylko dlatego, że są odmienni.
Może właśnie to czyni ich wyjątkowymi?
Klaudia Mazur, kl. 6 b
Pewnego dnia moja siostra wróciła ze szkoły i zaczęła opowiadać
o tajemniczym jeziorze. Zaciekawiła mnie jej relacja. Włączyłam komputer
i zaczęłam wyszukiwać informacje na temat tego miejsca. Przeczytałam
wiele ciekawostek o Świtezi. Zdaniem naukowców jest to
najzwyczajniejsze na świecie jezioro. Większość ludzi uważa tak jak
zakonnik z Wrocławia, że na dnie spoczywa diabeł. Byli też tacy, którzy za
dziwne zjawiska nad jeziorem obwiniali kosmitów lub duchy.
Ja sama nie wiedziałam, co mam o tym myśleć. Może na dnie
mieszkają duchy? Jednak innym razem dochodziłam do przekonania, że
naukowcy mają rację.
Mój
brat
postanowił wybrać się
tam i na własne oczy
obejrzeć owo jezioro. Ja
i moja siostra, aby
dowieść swej odwagi,
wybrałyśmy się z nim.
Pojechał też z nami tato.
Wyprawę
zaplanowaliśmy
na
sobotę.
Dzień
wcześniej, w piątek,
wszystko
przygotowaliśmy, więc
mogliśmy ruszać po
obiedzie. Jechaliśmy samochodem ponad godzinę. W końcu tato
oświadczył, że jesteśmy na miejscu. Pierwsza wysiadła Patrycja, była
bardzo rozemocjonowana. Pozostali, wraz ze mną, zachowali spokój,
jakbyśmy po raz setny znaleźli się nad Świtezią
Tato nas zaskoczył. Powiedział, że nad jezioro pójdziemy
wieczorem (dla większych emocji),a na razie zwiedzimy miasto.
29
FORUM MISTRZÓW PIÓRA
Gdy zaczęło się ściemniać, ciekawi nowych przygód dotarliśmy
nad jezioro. Słychać było rechot żab i trzepot skrzydeł odlatujących
ptaków. Stałam nad wielką, gładką taflą wody. Nie bałam się niczego.
Nagle coś usłyszałam i chciałam się upewnić, czy pozostali odczuli to, co
ja. Dźwięk z minuty na minutę stawał się coraz głośniejszy. Okazało się, że
to odgłosy nawołujących się ludzi. Coś mi tu nie pasowało, ponieważ
byliśmy na obrzeżach miasta…
Po chwili z jeziora zaczął wydobywać się dym. Moje zdziwienie
przerodziło się w strach. Do naszych uszu dobiegły odgłosy walki! Zaczęły
bić dzwony i rozlegały się przeraźliwe krzyki kobiet. Stanęłam jak
skamieniała i powoli spoglądałam na twarze rodzeństwa. Byli
przestraszeni. Tylko tato zachował spokój. Coraz wyraźniej dało się słyszeć
chrzęsty zbroi i rżenie koni. Teraz z jeziora buchał jeszcze ogień. Miałam
duszę na ramieniu, a na mojej twarzy malował się nieopisany strach.
Nagle - wszystko ucichło. Do moich uszu dobiegły jedynie, ledwo
słyszalne,
głosy
modlących się ludzi.
Zaniemówiłam
z przerażenia.
Ogarnął
mnie paniczny strach.
Cisza
bardziej
mnie
przerażała niż odgłosy z
jeziora. Spojrzałam na
pozostałych.
Tato
zachował zimną krew.
Mateusz,
który
jest
najdzielniejszy z całej
trójki, przestraszył się nie
na
żarty.
Patrycja
pobladła ze strachu, miała
gęsią skórkę. Tak się bała, że chciała uciec, gdzie pieprz rośnie, jednak nie
zamierzała narazić się na oskarżenie o tchórzostwo. Ja podeszłam bliżej
taty, ponieważ czułam się przy nim bezpieczniej. Wiatr z trudnością
poruszał gałęzie jodeł. Cisza nie trwała długo. Tafla wody stała się
niespokojna, wiatr zaczął się wzmagać, jodły poczęły głośno szumieć. Na
powierzchni Świtezi powstawały coraz większe fale. Z wody zaczęło się
coś wynurzać. Chciałam rzucić się do ucieczki, jednak powstrzymałam się
i postanowiłam jednak zostać jeszcze chwilę. W ciemnościach ujrzałam
30
FORUM MISTRZÓW PIÓRA
z wielkim trudem wyłaniającą się z wody postać. Miała jasne włosy
i czerwone usta. Ciarki przeszły mi po plecach. Wtedy tato zawołał głośno
i stanowczo: „Wracamy do domu! Już! Do samochodu!” Drugi raz nie
trzeba nam było tego powtarzać. Rzuciłam się pędem w stronę auta. Nagle
jednak zwolniłam, by nie dać po sobie poznać, jak bardzo się boję. Stałam
się głucha na szum jodeł i fal. Słyszałam tylko głośne i szybkie bicie
mojego serca. Wprost waliło jak oszalałe. Zebrałam się na odwagę
i rzuciłam okiem na nieznana postać z jeziora. Teraz dostrzegłam piękną
kobietę. Ostrożnie stąpałam po trawie. Księżyc oświetlał mi drogę. Szłam
równo z innymi. Zaschło mi w gardle na myśl, że pójdę przodem.
Wydawało mi się, że w krzakach i pobliskich zaroślach są dziwne stwory
z zaświatów.
Wreszcie dotarliśmy do samochodu i wyruszyliśmy w drogę do
domu. Nie mogłam się doczekać powrotu do domu. Dopiero po bardzo
długiej chwili strach opadł i doszłam do siebie. W domu opowiedziałam
całą historię babci i mamie, ale one uwierzyły dopiero wtedy, gdy tato
potwierdził wszystko.
Ja sama nie potrafię sobie tego wytłumaczyć. Wiem jedno:
naukowcy mylili się co do Świtezi. Coś spoczywa na jego dnie. Ciekawi
mnie, kim była dziewczyna z jeziora, którą nazwałam Świtezianką. Pragnę
zgłębić jej tajemnice. Jeszcze kiedyś wybiorę się w to tajemnicze miejsce.
Następnym razem będę odważniejsza i zamierzam porozmawiać ze
Świtezianką. Może dowiem się czegoś o pochodzeniu tajemniczych
odgłosów?
31
BLIŻEJ NATURY
Cześć! Mam na imię Kacper i poprowadzę w tym roku kącik
przyrodniczy. W moim pierwszym gazetowym artykule chciałbym
Wam opowiedzieć o zimowych zwyczajach zwierząt
.
Zima zbliża się do nas wielkimi krokami.
Jest coraz chłodniej, spadł już pierwszy
śnieg, na który tak bardzo czekały
wszystkie dzieci. Jednak dla zwierząt zima
jest ciężkim do przetrwania okresem.
Jednym ze sposobów na chłody jest
ochrona ciała przed utratą ciepła. Wiąże się
ona ze specyficzną budową skóry. Głęboko
położona jej warstwa, nazywana warstwą
podskórną, zawiera zazwyczaj duże ilości
tłuszczów, które stanowią „kołderkę”,
skutecznie chroniąca przed utratą ciepła.
Podobną funkcję pełni u większości
ssaków również owłosienie. Wiele
gatunków zmienia je zwykle dwa razy w roku – przed zimą oraz po
jej upływie (nazywamy to linieniem). Ssaki żyjące w chłodnej strefie
klimatycznej wytwarzają przed zimą specjalną sierść. Pomiędzy
włosami ościstymi wyrastają delikatne włoski wełniste (puchowe).
Zawarte między nimi powietrze stanowi wspaniałą izolację przed
chłodami i mrozem. Szczególnie zwierzęta zmuszone do
wytrzymywania dużych chłodów i działania silnego wiatru
odznaczają się wspaniałym futrem. Dla przykładu możemy
wymienić tu. niedźwiedzie polarne lub woły piżmowe.
Dla utrzymania organizmu w dobrej kondycji, konieczna jest
wystarczająca ilość pokarmu, a zima zwykle jest niesprzyjającym
okresem do jego zdobywania. Część gatunków gromadzi więc
32
BLIŻEJ NATURY
zapasy pokarmu przed nastaniem chłodów. Jako przykład możemy tu
podać naszą wiewiórkę. Na pewno widzieliście, jak w jesieni zbiera
orzechy i znosi je do dziupli.
Niektóre ssaki przed zimą jedzą duże ilości pokarmu, aby gromadzić
w skórze zapasy tłuszczu. Przykładem mogą tu być niedźwiedzie,
borsuki, świstaki.
Zapasy te zostaną zużyte w okresie chłodów, kiedy zdobywanie
pokarmu jest utrudnione.
Z
nastaniem
chłodnej
pory,
niedźwiedź
brunatny
zapada w lekki sen
zimowy, w schronieniu
zwanym
gawrą,
mieszczącym
się
w rozpadlinie skalnej,
wykrocie, wygrzebanej
norze lub w gęstwinie leśnej. Podczas lżejszych zim sen może zostać
przerwany. Długość snu związana jest również z wielkością zapasów
tłuszczu, zgromadzonych przez niedźwiedzia brunatnego podczas
intensywnego żerowania jesienią.
Nietoperze zapadają w dużo dłuższą drzemkę zwaną hibernacyjną –
ich temperatura ciała znacznie spada (u niektórych nawet poniżej
0 stopni Celsjusza.), a procesy fizjologicznie ulegają spowolnieniu.
Te zwierzęta, które nie zapadły w sen zimowy ani nie
zgromadziły odpowiedniej ilości zapasów w okresie zimowym,
tworzą większe grupy, co ułatwia im obronę przed drapieżnikami
i pozwala skuteczniej poszukiwać pokarmu. Takim zachowaniem
charakteryzują się sany i jelenie.
Człowiek nie pozostaje obojętny na los dzikich zwierząt.
Dokarmiając je, należy jednak pamiętać, że taka pomoc jest
konieczna tylko w trudnych warunkach atmosferycznych, gdyż
karmione bez przerwy, zwierzęta zatraciłyby instynkt poszukiwania
pożywienia .
Kacper Kondrat
33
RECENZJE
Cześć, fani książek! Tym razem polecam Wam gorąco „CzarLę.
Poszukiwaczy.” Jest to powieść przygodowo- fantastyczna. Jeśli
uwielbiacie dreszcz emocji, zachęcam do lektury!
Kto nie przeczyta, wiele
straci!!!
Eva Dziewięć od najmłodszych lat była wychowywana pod
ziemią. Nigdy nie widziała
deszczu,
słońca,
chmur.
Towarzystwa dotrzymywał jej
robot. Eva marzyła o tym, żeby
choć raz wyjść na powierzchnię
i zobaczyć, jak tam jest.
Pewnego dnia do jej domu
wtargnął groźny stwór Bestiil. Eva
musi uciekać, by ratować życie.
Na zewnątrz okazuje się jednak,
że cały świat jest zupełnie inny,
niż jej się wydaje. Spotyka ją
wiele przygód i niebezpieczeństw.
Na szczęście nie jest sama.
Dlaczego warto przeczytać tę
książkę?
Moim zdaniem warto przeczytać
książkę,
ponieważ
zawiera
niesamowite zwroty akcji, ma
niezwykle wciągającą fabułę i cały
czas trzyma w napięciu. Jest świetna na długie, jesienne wieczory.
Wybierając coś do czytania, tym razem postanowiłam przenieść się
w inne klimaty literackie. Polecana przeze mnie w andrzejkowo –
34
RECENZJE
świątecznym numerze gazetki książka ma w sobie coś z romansu... .
Szczególnie polecam ją dziewczynom, ale jeśli chłopcy bardzo chcą
to przeczytać, nie zniechęcam!
Czternastoletnia Skye nie jest taka, jak większość nastolatek.
Ma pewną nadzwyczajną zdolność. Jaką? Tytuł chyba mówi sam za
siebie. Skye widzi duchy i stara
się im pomóc. Pogodzenie
zwykłego, szkolnego życia oraz
(nie)życia
jej
astralnych
przyjaciół, czasami wydaje się
prawdziwą torturą.
Dom
ciotki
Skye
zamieszkuje
duch
XIVwiecznej czarownicy Marty.
Wiadukt, którym jeździ szkolny
autobus
dziewczyny,
jest
nawiedzany przez Isobel, a na
dodatek dusza czternastolatka
Dontaya nie daje jej chwili
wytchnienia.
Nico, obiekt westchnień
nastolatki, wreszcie zwrócił na
nią
uwagę!
Dziewczyna
postanawia wyjawić mu swój sekret o tym, że jest medium. Ma
nadzieję, że Nico nikomu nie zdradzi tajemnicy.
Czy może mu zaufać?
Czy Skye zdoła pomóc duchom?
Ja wam tego nie zdradzę, sami musicie się dowiedzieć!
Gorąco polecam!
Zuzanna Zarzyka
35
WYNALAZKI KTÓRE ZMIENIŁY ŚWIAT
Drodzy Czytelnicy!
Mam na imię Maks i chciałbym Wam zaprezentować pierwszy artykuł
w nowej, redagowanej przeze mnie, rubryce „Naszej Dwójki”. Chciałbym
w niej przedstawiać najważniejsze wynalazki, dzięki którym świat został
zmieniony. Postaram się wybierać takie, które zainteresują wszystkich.
Zacznijmy od tego, kto to jest wynalazca. To osoba, która tworzy rzeczy
wcześniej zupełnie nieistniejące.
Dzisiaj zajmiemy się telefonem.
Dawniej, gdy nie było telefonów, ludzie komunikowali się za pomocą dymu,
bębnów, dzwonów kościelnych i odbicia światła w zwierciadle. Później zaczęli
pisać do siebie listy, ale musiały one podróżować długo, np. z Europy do
Australii aż parę miesięcy. Następnie powstały maszyny, które nazywano
telegrafami. Wykorzystywały one impulsy elektryczne do kierowania igłą
w odbiorniku, gdzie były zapisywane odpowiednie litery tworzące
wiadomości.
pierwszy
igiełkowy
telegraf
Potem powstał alfabet
Morse’a. To taki kod
telegraficzny, w którym
każda litera alfabetu ma
odpowiednik w postaci
kropek i kresek. Używa się
go do dziś, np. w lotnictwie
czy marynarce wojennej.
Niestety,
ludziom
nie
wystarczały tylko impulsy,
bo
chcieli
ze
sobą
porozmawiać na odległość i słyszeć siebie nawzajem. W 1876 roku, Szkot
Alexander Graham Bell i jego asystent Thomas Watson skonstruowali
urządzenie, które składało się z przekaźnika (mikrofonu) i odbiornika
36
WYNALAZKI KTÓRE ZMIENIŁY ŚWIAT
(słuchawki). Przekaźnik zmieniał głos w impulsy elektryczne. Byłe one
przesyłane po linii do słuchawki, która zmieniała je w głos. W pierwszej
rozmowie telefonicznej Bell powiedział do kolegi: „Panie Watson, czy może
Pan natychmiast przyjść? Potrzebuję Pana.”
Mijały lata, telefon był ulepszany technicznie, zmieniał się też jego wygląd.
Telefon z 90 lat XIX wieku był na korbę, póżniej wystarczyło podnieść
mikrofon z uchwytu i od razu zgłaszał się operator. W drugiej połowie XX
wieku pojawiły się telefony, w których wystarczyło podnieść słuchawkę
i wykręcić numer, np. do kolegi.
Wreszcie doczekaliśmy telefonów
przenośnych i bezprzewodowych
dzięki którym mogliśmy rozmawiać
z różnych miejsc w domu.
W dzisiejszych czasach prawie
wszyscy posługują się telefonami
komórkowymi. Są one lepsze od
telefonów
np.
przenośnych,
ponieważ można je zabrać ze sobą
wszędzie i można się komunikować
za pomocą smsów. Możemy sobie
też zafundować megawypasione
komórki, które mają super aparaty
fotograficzne, odtwarzacze mp4,
dostęp do Internetu czy najnowsze
gry.
Ciekawe, czy moglibyśmy jeszcze żyć bez telefonu?
Na koniec mam dla Was zadanie. Odszyfrujcie temat następnej mojej
prezentacji (3 słowa). Jest on zaszyfrowany alfabetem Morse’a. Powodzenia
i do następnego razu.
Maks Łonyszyn
∙─∙ ∙─ ─∙∙ ∙∙ ───
∙∙
─ ∙
∙─∙∙ ∙ ∙── ∙∙ ──∙∙
∙───
∙─
37
MANIAK KOMPUTEROWY
Witam ponownie.
Mam nadzieję, że zajrzeliście na TANKI ON LINE
i spróbowaliście swoich sił w tej grze.
Dzisiaj chcę polecić Wam kolejną grę. Jest to NEED FOR
SPEED MOST WANTED. Niestety, tutaj potrzebna jest płyta. W tej
grze bierzecie udział w wyścigach samochodowych. Możecie
modyfikować swój wóz tak, aby pokonywać rywali. Zdobywacie
reputację w nowych trybach wyścigów, np. podczas prób czasowych
i prób prędkościowych. Możecie zmieniać wygląd swoich pojazdów,
ponieważ wtedy łatwiej zmylić pościg, który może za Wami jechać,
jeżeli poruszacie się zbyt
szybko. Ale jeśli złamiecie
zasady ruchu drogowego,
może złapać Was policja,
co grozi utratą pieniędzy,
które musicie wydać na
mandat. Jeżeli wygracie
jednak wyścig z kierowcą
z tak zwanej „ czarnej
listy”,
dostajecie
dodatkowe pieniądze i możecie wybrać dwie karty bonusowe, które
umożliwiają zakup cennych części do samochodu, albo dają
zwolnienie z więzienia, gdybyście się tam znaleźli przez
nieprzestrzeganie zasad ruchu drogowego.
Życzę powodzenia. Spróbujcie i przekonajcie się sami, czy
wartą w nią grać.
Szymon Bryndza
KRZYŻÓWKI
38
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
Z kapustą lub z grzybami.
Wypatrywana przed rozpoczęciem wieczerzy
Sprawiają radość każdemy dziecku.
Ozdoba wykonana z gałązek choinki.
Śnieżny człowiek.
Zakłada się go na czubek choinki.
Czerwona zupa na Wigilię.
Składamy je sobie podczas wieczerzy
Wkładamy je po obrus.
Cieszymy się kiedy pada na Święta.
KRZYŻÓWKI
39
1
2
3
4
5
6
7
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
Przy stole wigilijnym dla nieznajomego
Jedna z ozdób choinkowych.
Śpiewane podczas wieczerzy wigilijnej.
Wschodnia potrawa wigilijna.
Inaczej nazwa świeżych gałęzi jodły.
Robi się go z suszu.
Niejedna na choince.
40
KALENDARZ ŚWIĄT NIETYPOWYCH
KALENDARZ ŚWIĄT
NIETYPOWYCH
STYCZEŃ
4 stycznia – Urodziny króla Samoa
7 stycznia – Dzień Dziwaka
8 stycznia – Dzień Elvisa Presleya
11 stycznia – Dzień Wegetarian
13 stycznia – Dzień Wzajemnej Adoracji
14 stycznia – Dzień Ukrytej Miłości, Dzień Osób Nieśmiałych
15 stycznia – Dzień Wikipedii
16 stycznia – Dzień Pikantnych Potraw
18 stycznia – Dzień Kubusia Puchatka
23 stycznia – Dzień bez Opakowań Foliowych
31 stycznia – Międzynarodowy Dzień Przytulania
LUTY
2 lutego – Dzień Pozytywnego Myślenia, Światowy Dzień Mokradeł,
Dzień Świstaka (w USA)
5 lutego – Światowy Dzień Nutelli
9 lutego – Międzynarodowy Dzień Pizzy
13 lutego – Urodziny Dziadka Mroza, Dzień Carlosa Santany
15 lutego – Dzień Singla,
21 lutego – Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego,
23 lutego – Dzień Mężczyzn (Rosja), Dzień bez Łapówki
24 lutego – Dzień Niespodziewanego Całusa
26 lutego – Dzień Spania w Miejscach Publicznych, Dzień
Dinozaura
27 lutego – Dzień Niedźwiedzia Polarnego
28 lutego – Dzień Kibica Cracovii
29 lutego – Dzień Roku Przestępnego
30 lutego – Międzynarodowy Dzień Dni, Które Nie Istnieją
Red.
HUMOR
41
HUMOR
- Mamo, z mego listu do św. Mikołaja wykreśl kolejkę
elektryczną, a wpisz łyżwy.
- A co, nie chcesz już pociągu?
- Chcę, ale jeden już znalazłem w waszej szafie.
Jasio z kanistrem przybiega na stację benzynową:
- Dziesięć litrów benzyny, szybko!
- Pali się, czy co?
- Tak, moja szkoła... ale już zaczyna przygasać!
Nauczyciel pyta dzieci w klasie:
- Czy wiecie dzieci, jaki ptak nie buduje gniazd?
- Zgłasza się Jasio: Tak! To kukułka!
- Nauczyciel: A czemu nie buduje?
- No bo mieszka w zegarach.
Małgosia i Jaś spostrzegają na spacerze w parku całującą
się parę.
- Dlaczego oni to robią? - pyta Małgosia.
- Nie wiesz? On jej chce ukraść gumę do żucia!
42
HUMOR
Dzieci wybierają zawody aktorek, piosenkarzy, strażaków,
policjantów itp.
Tylko Jaś mówi, że chciałby zostać św. Mikołajem.
- Czy dlatego Jasiu, że roznosi prezenty? - pyta
nauczycielka.
- Nie. Dlatego, że pracuje raz w roku.
Mama tłumaczy Jasiowi:
- Trzeba być grzecznym, żeby pójść do nieba!
- A co trzeba zrobić, żeby pójść do kina?
Jasio przychodzi do domu ze szkoły i krzyczy:
- Mamo, mamo dzisiaj zrobiłem dobry uczynek.
- No, mów.
- Koledzy podłożyli pinezkę szpicem do góry na krześle
nauczyciela... Już miał siadać, kiedy ja odsunąłem
krzesło...
Jasio do mamy:
- Mamusiu, to prawda, że dzieci przynosi bocian?
-Tak synku.
-A Święty Mikołaj przynosi prezenty?
-Tak Jasiu.
-A ty gotujesz, sprzątasz i robisz zakupy?
-Tak skarbie.
-To właściwie po co trzymamy tatę?
43
HUMOR
- Jasiu, dlaczego masz w zeszycie te same błędy, co twój
kolega z ławki?
- Bo mamy tego samego nauczyciela od języka polskiego...
Pani pyta dzieci, jaki zawód chciałyby wybrać.
- Lekarz, aktorka, modelka, policjant... odpowiadają dzieci.
A ty Jasiu, kim chcesz zostać? - pyta pani
- Emerytem!
Wieczór wigilijny. Cała rodzina gotowa, stół zastawiony,
czekają tylko na pierwszą gwiazdkę. Oczywiście przy stole
jedno dodatkowe, puste miejsce. Nagle pukanie do drzwi.
- Kto tam?
- Strudzony wędrowiec, czy jest dla mnie miejsce?
- Jest.
- A mogę skorzystać?
- Nie.
- Ale dlaczego?!
- Bo tradycyjnie musi być puste!
NASZA DWÓJKA
44
NASZA DWÓJKA – dwumiesięcznik szkolny
Nr 2/rok szk. 2013/14, listopad - grudzień 2013,
stron 32, nakład 50 egz.
Szkoła Podstawowa nr 2 im. św. Kingi w Sanoku, ul. Rymanowska 17,
tel. 4632756
Zespół redakcyjny uczniów:
Szymon Bryndza, Alex Florczak, Aleksandra Jaklik, Maria Kondyjowska,
Inga Kowalik, Zuzanna Morawska, Jakub Orybkiewicz, Laura Patronik,
Małgorzata Wosik, Zuzanna Zarzyka
Opieka: Joanna Twardak.
Skład drukarski i opracowanie graficzne:
Andrzej Pakosz
Wydawca: Szkoła Podstawowa nr 2 w Sanoku.
Uwagi i spostrzeżenia, dotyczące naszej szkoły, można kierować na
szkolny adres pocztowy oraz adres e-mail: [email protected]