tygodnik warszawski Warto rozmawiać

Transkrypt

tygodnik warszawski Warto rozmawiać
tygodnik warszawski
najważniejsze pozarządowe wiadomości tygodnia
15.12.2008 - 22.12.2008
SPIS TREŚCI
Warto rozmawiać
Migawki z Warszawy
Urzędnicy nastawieni na pozytywne zmiany
Społeczna Strategia Warszawy uchwalona
Ekipa od Mikołaja
SGH czyli Scena Główna Handlowa
Specjalista ds. pozyskiwania funduszy
Warto rozmawiać
O sztuce dialogu i doświadczeniach wyniesionych z projektu reAnimator opowiada Grzegorz
Lewandowski, lokalny aktywista, jeden z pomysłodawców cyklu debat o warszawskiej
kulturze niezależnej.
autor(ka): Paulina Capała
Paulina Capała: Startując z cyklem debat reAnimator podkreślaliście, że warto rozmawiać. Z kim i
na jaki temat debatujecie?
Grzegorz Lewandowski: W codziennej pracy napotykam na tysiące małych problemów. Rozmawiam o nich
ze znajomymi, którzy działają w sferze warszawskiej kultury niezależnej i okazuje się, że mają podobne
doświadczenia. W pewnym momencie uznaliśmy, że stwierdzenie, że "coś jest źle" po prostu nam nie
wystarcza. Dlatego powołaliśmy reAnimatora. Jesteśmy przekonani, że bardzo wiele zależy od nas. Wytworzył
się doskonały klimat do zmiany systemu zarządzania kulturą w mieście. Chcemy włączyć się do dyskusji.
Chcemy zainicjować zmiany. Jesteśmy przekonani, że to jest możliwe tylko we współpracy z Ratuszem, z
urzędnikami. Chcemy wypracowywać wspólne stanowisko na zasadzie dialogu, uwzględniając specyfikę
urzędniczego środowiska.
Jaka ta specyfika jest?
GL: Warszawscy aktywiści pisząc projekt myślą ideowo i tak ten projekt opisują. Urzędnicy - to przecież należy
do ich kompetencji; muszą sprawdzić ten projekt pod względem formalno- prawnym. Kultura jest dla takiego
urzędnika jedną z tysiąca innych, codziennie załatwianych spraw. Jeśli projekt jest na tyle innowacyjny i
nieszablonowy, że wykracza poza sprawdzone już schematy grozi mu "odłożenie na półkę". Tu chodzi o
nieprzystawalność przepisów. O przestarzały system i potrzebę zmiany prawa. To w tym miejscu zaczyna się
problem. Mówiąc o potrzebie prowadzenia dialogu, mam na myśli wypracowanie takich sposobów komunikacji,
które staną się solidną podstawą do usprawnienia współpracy w perspektywie najbliższych pięciu lat. Sam się
tego uczę, na przykład biorąc udział w spotkaniach Komisji Dialogu Społecznego.
A doświadczenia reAnimatora czegoś uczą?
Strona 1 z 15
GL: reAnimator jest swoistą burzą mózgów. Nie wiem, czy ustalenie wspólnego stanowiska jest zawsze
możliwe i konieczne. Chcemy to sprawdzić. Zależy nam na integracji tych, którzy chcą działać w Warszawie i
dla Warszawy. Zależy nam na przyciągnięciu ich do miasta. Chcemy pokazać urzędnikom bogactwo kryjące się
w tych ludziach.
Czego w takim razie najbardziej spodziewasz się po spotkaniach w gronie aktywistów,
przedstawicieli organizacji pozarządowych, artystów i urzędników?
GL: Chciałbym, żeby urzędnicy myśleli o organizacjach pozarządowych, jak o silnym partnerze. Żebyśmy
przestali dzielić się na my i oni - żeby połączyła nas wspólna idea. Idea wspólnego miasta. Naszego miasta.
Nieważne, że urzędnik nosi garnitur, a ja nie. Ważne, że chcemy zbudować piaskownicę na jakimś osiedlu i że
razem uda się to zrobić sprawniej. Chciałbym, żebyśmy nawzajem doceniali swoje potencjały.
Doceniasz potencjał urzędników?
GL: Tak. Wierzę na przykład w Marka Kraszewskiego [dyrektora Biura Kultury - przyp. red.]. Wiem, że jak
mówi o potrzebie zmian systemowych w Warszawie, to mówi to poważnie. Wiem, że to samo mówi podczas
spotkań z organizacjami pozarządowymi i z miejskimi radnymi. Z drugiej strony wiem, gdzie ma biuro i co go
ogranicza. Wiem jak wygląda polityka kadrowa w ratuszu - jak trudno przyciągnąć i znaleźć etat dla
profesjonalistów. Istotny jest też problem nieprzystawalności przepisów do wyzwań współczesnego świata.
Rzeczywistość stawia wyzwania, którym ustawa sprzed kilku, czy kilkunastu lat nie jest w stanie sprostać.
Biuro Kultury wychodzi z inicjatywą, są konsultacje społeczne i środowiskowe, ale wydaje mi się, że Biuro nie
traktuje tego do końca poważnie. Myślę, że Biuro nie do końca ufa pozarządowcom i nie zawsze wszystkimi
swoimi planami chce dzielić się z aktywistami. Z drugiej strony wiem, że niektóre spotkania pozarządowców
(beneficjantów pieniędzy miejskich) trudno traktować poważnie - jako prawdziwe konsultacje.
Dlaczego tak uważasz?
Myślę, że winne są tu trochę organizacje. Chodzę na spotkania Komisji Dialogu Społecznego, a tam pięć tych
samych osób. Aktywiści są zajęci. Tworzą, szarpią się z systemem, nie mają czasu go zmieniać. Spotkania
komisji nie są reprezentatywne. Nie można winić Biura Kultury, za to że pozarządowcy sobie odpuszczają.
Trochę zamknięte koło. Reanimatorzy mają już pomysł jak to koło przerwać?
Profesjonalizacja.
Kogo? Animatorów, czy urzędników?
Jednych i drugich. Warszawie brakuje menedżerów kultury. Ekspertów, którzy zajmą się rozwojem
infrastrukturalnym kultury. Brakuje ekspertów, którzy pomogą planować działania w sferze kultury w długim
okresie czasu. Dużo się robi, ale to są działania doraźne.
Proponowaliście, żeby Miasto zatrudniło takich ekspertów?
Tak, problemem jest znalezienie na ten cel oddzielnych środków. Ekspertom w Warszawie płaci się mało i
bardzo rzadko. Jak taki ekspert ma dobrze pracować, jeśli musi się szarpać, bo ze względów finansowych
angażuje się w kilka projektów na raz? Fachowców i znawców dziedziny powinno się doceniać. Zrezygnujmy z
finansowania pojedynczych koncertów, jednorazowych imprez. Przeznaczmy więcej środków na poprawienie
jakości systemu. To się w perspektywie najbliższych lat bardzo opłaci. Marzy mi się, żeby na przykład Bogna
Świątkowska mogła być takim ekspertem. Inna sprawa, czy by tego chciała. Chodzi mi o to, że mamy w
Strona 2 z 15
mieście ogromny niewykorzystany i niedoceniony potencjał. Dziesięciu ekspertów działających dla
warszawskiej kultury...
Obawiam się, że pojawiłyby się głosy, że takie "eksperctwo" nie jest przejrzyste...
Zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego uważam, że w długotrwałej perspektywie ważna jest nie tylko
profesjonalizacja, ale też ewaluacja i audyt. Pierwszą potrzebą jest podnoszenie kwalifikacji działaczy
pozarządowych i urzędników. Później konieczne będzie wypracowanie mechanizmów oceniania efektywności i
słuszności przeprowadzonych zmian. Wiem, że to jest praca na najbliższe pięć lat. Wszystkiego od razu nie
można przewidzieć i zmienić.
Będziesz za pięć lat w Warszawie i dla Warszawy?
Na pewno. Co jakiś czas mam kryzys i wydaje mi się, że wiele podejmowanych przeze mnie działań nie ma
sensu. Z drugiej strony wiem, że tylko takie wahania i kryzysy mogą pchnąć nas dalej. Widzę, że wokół mnie
są ludzie, którzy też to czują. W końcu mam z kim o tym pogadać [śmiech].
OSTATNIA debata reAnimatora :17 GRUDNIA godz.19 Muzeum Sztuki Nowoczesnej ul. Pańska
debata 3
spotkanie grupy roboczej 20 grudnia, godz. 11:00, Towarzystwo Inicjatyw Twórczych ę, ul. Mokotowska 55
lok.50
więcej o projekcie na: reanimator.waw.pl
źródło: inf. własna
strona: http://wiadomosci.ngo.pl/strona/422680.html
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w
portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Strona 3 z 15
tygodnik warszawski
najważniejsze pozarządowe wiadomości tygodnia
15.12.2008 - 22.12.2008
Migawki z Warszawy
Spotykali się przez trzy miesiące. Rozmawiali z twórcami polskiej fotografii dokumentalnej i
reportażowej. Podglądali Warszawę okiem aparatu.
autor(ka): Paulina Capała
Organizatorzy projektu zapraszają na wystawę kończącą projekt - Obraz w działaniu. Wernisaż poprzedzi
jednodniowa akcja uliczna przygotowana i realizowana przez uczestników projektu zgodnie z ich koncepcją.
Akcja będzie miała charakter animacyjno-społecznego happeningu promującego wystawę. Dodatkową atrakcją
wernisażu będą pocztówki z reprodukcjami najlepszych zdjęć wykonanych przez uczestników projektu.
- Przez kilka miesięcy przyglądaliśmy się Warszawie. Tropiliśmy tkankę miejskiego życia używając własnej
wyobraźni i aparatu - wyjaśnia Krzysztof Pacholak z Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę". - Sami
fotografujemy i pomysł na projekt wypłynął z naszych osobistych pasji. Świetnie było stworzyć grupę młodych
ludzi, którzy za pomocą obrazu chcą opisywać otaczającą rzeczywistość. Fotografowaliśmy warszawskie ulice,
staraliśmy się znaleźć i utrwalić miejsca niedostępne. Szukaliśmy rzeczy i osób dla nas najważniejszych. Na
zdjęciach są nasi rodzice i przyjaciele - dodaje Agnieszka Pajączkowska z ę.
Grupa warsztatowiczów spotykała się w klubokawiarni Chłodna 25 z uznanymi fotografami min: Tomaszem
Tomaszewskim, Tadeuszem Rolke, Anną Bedyńską, Rafałem Milachem. Mistrzowie prezentowali swoje sposoby
rozumienia fotografii, prezentowali swój dorobek, proponowali uczestnikom tematy do fotograficznych
realizacji oraz konsultowali ich prace. Uczestnicy projektu pod okiem specjalistów zgłębiali tajniki fotografii
reportażowej i ulicznej, sztuki portretu, odpowiedzialności fotografa oraz technik i sprawdzonych sposobów na
udane zdjęcia.
W ramach Migawek powstało kilkaset zdjęć. Najlepsze z nich będzie można zobaczyć podczas wernisażu w
Klubokawiarni Chłodna 25, 19 grudnia o godz. 18.00.
Chcesz zobczyć więcej? Wejdź na migawki.e.org.pl
Projekt jest finansowany ze środków Biura Kultury Urzędu m. st. Warszawy.
źródło: inf. własna
strona: http://wiadomosci.ngo.pl/strona/422624.html
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w
portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Strona 4 z 15
tygodnik warszawski
najważniejsze pozarządowe wiadomości tygodnia
15.12.2008 - 22.12.2008
Urzędnicy nastawieni na pozytywne zmiany
Urzędnicy z całej Polski spotkali się w Warszawie w dniach 11-12 grudnia 2008 r. na
konferencji "Nowocześni z Urzędu", której organizatorem był serwis internetowy publiczni.pl.
Wydarzenie rozpoczęła debata na temat poselskiego projektu Ustawy o specjalnej
odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa.
autor(ka): publiczni.pl
Projekt przewiduje odpowiedzialność finansową urzędników sięgającą nawet wysokości 12 średnich pensji. W
przypadku jeśli działanie podjęte przez urzędnika z rażącym naruszeniem prawa spowoduje konieczność
wypłaty przez urząd (a w praktyce przez skarb Państwa) odszkodowania obywatelowi, instytucja będzie mogła
dochodzić zwrotu poniesionych kosztów od osoby odpowiedzialnej za złą decyzję.
Prof. Michał Kulesza zauważył że pojawienie się projektu Ustawy jest bezpośrednim następstwem złej sytuacji
kadrowej polskiej administracji, a także zaniedbania tematu etyki w działaniu urzędników. - W praktyce,
urzędnik stojąc nawet na gruncie prawa może swobodnie nękać obywatela i utrudniać mu działanie. stwierdził prof. Kulesza.
Mecenas Grzegorz Wlazło, doradca Wiceministra Gospodarki Adama Szejnfelda, stwierdził że wiele problemów
wynika z mętnego prawa, nie tylko w Polsce ale także w Unii Europejskiej. To pozwala urzędnikom
interpretować prawo często na niekorzyść obywateli.
Piotr Smoczyński, wiceburmistrz Białołęki zauważył, że urzędnicy mogą czasem próbować naginać prawo w
interesie publicznym, blokując działania wynikające z wcześniejszych decyzji innych organów, noszących
znamiona naruszenia prawa lub szkodzenia interesowi publicznemu. Nie ma o tym mowy w omawianej
Ustawie. Prof. Michał Kulesza podkreślił jednak, że urzędnicy nie mogą brać na siebie odpowiedzialności za
naprawianie błędów popełnianych przez innych. - W interesie publicznym - zauważył Michał Kulesza - leży to,
aby obywatel posiadając tytuł prawny był pewien, że kolejny urząd go nie zakwestionuje.
Zdaniem Jarosława Małolepszego, sekretarza Federacji Związków Zawodowych Pracowników Skarbowych
urzędnicy powinni mieć w przypadku wejścia w życie dyskutowanej Ustawy wykupioną przez państwo polisę
ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. - Urzędnicy skarbowi są przeciążeni ilością spraw, które często są
bardzo skomplikowane.
Dagmir Długosz, dyrektor Departamentu Służby Cywilnej i Państwowego Zasobu Kadrowego w Kancelarii
Prezesa Rady Ministrów przedstawił dane dotyczące sytuacji kadrowo-płacowej w polskiej administracji,
przyłączając się do zdania Prof. Michała Kuleszy o kiepskim stanie urzędowych kadr. - Rozpowszechnione w
społeczeństwie twierdzenia o wysokich zarobkach urzędników nie znajdują odzwierciedlenia w danych Strona 5 z 15
zauważył Dagmir Długosz. - Urzędy maja problemy z przyciągnięciem dobrych specjalistów i walczą o nich
także między sobą. Kryzys kadrowy nie sprzyja wysokiej jakości pracy administracji i wydawanych przez nią
decyzji.
Po debacie uczestnicy konferencji wzięli udział w 15 zajęciach tematycznych ujętych w 3 bloki: Kadry,
Perspektywy oraz Marketing.
Ogromnym zainteresowaniem podczas bloku Kadrowego cieszyły się zajęcia Krzysztofa Kotapskiego
zatytułowane "Przywództwo w procesie zarządzania zmianą w oparciu o ludzi". Krzysztof Kotapski wskazywał
uczestnikom jak wprowadzać zmiany w organizacji w oparciu o ludzi, słuchając głosu pracowników i
minimalizując dzięki temu opór ludzi wobec tego, co nowe oraz rozładowując ich stres. Prowadzący zajęcia
zachęcał aby liderzy zmian dla poprawy efektywności działania instytucji, pracowali nad zaangażowaniem ludzi
w procesy przekształceń.
Tradycyjnie wiele pytań ze strony uczestników konferencji budziły zagadnienia analizy i opisu stanowiska pracy
(zajęcia prowadzone przez współpracującą z firmą Apexnet Ilonę Węgłowską) oraz czasu pracy (panel
współpracownika Wolters Kluwer Polska- dr Łukasza Pisarczyka). Renata Kaczyńska Maciejowska przybliżyła
kadrowcom temat zarządzania kompetencjami w urzędach.
W bloku Perspektywy urzędnicy mogli dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy m.in. na temat zunifikowanej
komunikacji w urzędach i obsługi obywateli przez multimedialne contact center (prelegenci firmy Siemens), a
także koncepcji e-usług w urzędach oraz zapewnienia odpowiedniej infrastruktury IT wspierającej realizację eusług (Microsoft). Na koniec bloku Perspektywy Patryk Pniewski i Grzegorz Ziętek, przedstawiciele serwisu
hot.spots.pl przybliżyli urzędnikom zagadnienie instalowania przez samorządy punktów dostępu do
bezpłatnego Internetu.
W bloku marketingowym specjaliści ds. promocji i osoby odpowiedzialne za politykę informacyjna brały udział
w zajęciach na temat stosowania narzędzi PR w instytucjach (Ciszewski PR) i tworzenia przyjaznych oraz
łatwych w zarządzaniu stron internetowych urzędów (przedstawiciele firmy ECS S.A. oraz UM Zakopane).
Podczas zajęć z prawa prasowego (Monika Brzozowska, współpracownik MJ Training) uczestnicy konferencji
dyskutowali m.in. o tym jak reagować na naruszenie prawa przez przedstawicieli mediów oraz czy urzędnik
zawsze ma obowiązek udzielania informacji prasie. Sporo kontrowersji wzbudziło pytanie czy przedstawiciele
administracji muszą udzielać informacji publicznych w odpowiedzi na zapytanie bez względu na jego formę.
Konferencję zakończyło tradycyjnie losowanie cennych nagród wśród uczestników - m.in. szkoleń, voucherów
hotelowych oraz publikacji specjalistycznych.
Partnerami Konferencji byli: Siemens Enterprise Communications, Microsoft, Międzynarodowa Platforma
Szkoleniowa.
Szczegółowe informacje nt. konferencji: www.publiczni.pl/konferencja/
organizator: publiczni.pl
Strona 6 z 15
strona: http://wiadomosci.ngo.pl/strona/422697.html
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w
portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Strona 7 z 15
tygodnik warszawski
najważniejsze pozarządowe wiadomości tygodnia
15.12.2008 - 22.12.2008
Społeczna Strategia Warszawy uchwalona
Dziś Rada Warszawy przegłosowała przyjęcie społecznej Strategii Warszawy - dokumentu
wyznaczającego kierunki rozwoju Warszawy do 2020 roku. W jej tworzenie było
zaaangażowanych około 100 osób, w tym wielu ekspertów i ekspertek z organizacji
pozarządowych.
autor(ka): redakcja ngo.pl
Więcej o strategii: http://www.strategia.waw.pl/
Już wkrótce wywiad z szefem zespołu, który pracował nad strategią, Krzysztofem Herbstem.
strona: http://wiadomosci.ngo.pl/strona/423373.html
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w
portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Strona 8 z 15
tygodnik warszawski
najważniejsze pozarządowe wiadomości tygodnia
15.12.2008 - 22.12.2008
Ekipa od Mikołaja
- Dzień dobry! Zastałem Tomka i Olę?
- Przepraszam, a Pan w jakiej sprawie?
- Ja od Świętego Mikołaja.
Szkołę przy Bednarskiej przejęła ekipa Św. Mikołaja.
autor(ka): Paulina Capała
Magazyn I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego przy Bednarskiej przed Bożym Narodzeniem zmienia swoją
funkcję. Obok zakurzonych dekoracji, złożonego stołu do pin-ponga leżą miśki, kosmetyki, słodycze. Uwaga:
szkołę przejęła Ekipa Św. Mikołaja.
Wstążki - czyli kolory logistyki
Zaczęło się piętnaście lat temu, kiedy Wojciech Onyszkiewicz zainicjował Pogotowie Świętego Mikołaja. Akcja
przekształcała się na przestrzeni lat, zmieniali się organizatorzy i nazwa. Nie zmieniła się jedna rzecz: chęć
niesienia radości innym.
Pracy organizacyjnej jest mnóstwo. Przygotowania do akcji trwają od października. - Dlaczego to robię? To
może zabrzmi banalnie, ale dla tych kilku chwil, kiedy roznosimy prezenty i wszystkich uśmiechniętych
dzieciaków. Warto - wyznaje Maciej Bulanda, absolwent Bednarskiej, świeżo upieczony student socjologii UW.
Zanim jednak prezenty trafią, do dzieci, które ich najbardziej potrzebują wszystko trzeba dobrze zorganizować,
obmyślić logistycznie i PR-owo. Dla młodych organizatorów to świetna lekcja przedsiębiorczości.
Po pierwsze patronaty, newsy w prasie i telewizji. Z informacją o zbiórce prezentów trzeba dotrzeć do jak
największej liczby osób. Po drugie własna sieć zbieraczy i zapraszanie do udziału innych warszawskich szkół,
firm i darczyńców prywatnych. Zgromadzone prezenty trzeba podzielić na kategorie: dla małych dzieci, dla
chłopców, dla dziewczyn. Każdą paczkę przewiązuje się wstążką innego koloru. Kolor pomoże trafić jej pod
właściwy adres.
Święta pachną pomarańczą
- Od 4 lat opracowujemy listę adresów, które Ekipa Św. Mikołaja powinna odwiedzić przed Świętami, nasi
Mikołajowie aktualizują ją każdego roku. Informacje o dzieciakach, które potrzebują naszej pomocy może
zgłosić każdy. Każdy też może przynieść paczkę na Bednarską lub w weekend do siedziby Gazety Wyborczej na
Czerską. Dyżurują tam nasi wolontariusze. Skład w Gazecie już się zapełnia - cieszy się Michał Zamencki,
uczeń III klasy I SLO.
Licealistom pomagają nauczyciele. Osobą, o której organizatorzy mówią szczególnie ciepło jest Agata
Jabłońska-Stryjek: - To ona nas w to wciągnęła. Zbierała prezenty ze swoją rodziną i zaraziła nas swoim
Strona 9 z 15
entuzjazmem. Zresztą, co tu dużo mówić. Jesteśmy szkołą społeczną. Sami wychodzimy z różnymi
inicjatywami. Jesteśmy wolontariuszami, pomagamy innym i rozwijamy przy tym swoje pasje - wyjaśnia
Maciek.
Ekipa młodych Mikołajów chętnie korzysta z pomocy rodziców. To oni pomagają przewozić prezenty i wożą
młodych na zakupy. Podróży jest sporo: - Jeździmy na giełdę do Bronisz. Dyrektor giełdy bardzo nas wspiera.
W giełdowym radiowęźle informuje o naszej zbiórce. Dostajemy całe skrzynki owoców! - chwali Maciek.
Pomarańcze, mandarynki, banany trafiają później do domów z przygotowanej listy: - Trudno może w to
uwierzyć, ale część dzieci ma szansę zjeść taki rarytas po raz pierwszy w roku. No, a Święta bez pomarańczy i
prezentów, to smutne Święta przecież! - przekonuje Michał.
I Ty możesz zostać Świętym Mikołajem
Dwa dni przed Wigilią świetlica "Bednarskiej" zamienia się w wielką pakowalnię prezentów. Przyjeżdżają ludzie
z całego miasta, żeby włączyć się w akcje. Specjalna drużyna odpowiedzialna za wydawanie prezentów liczy
paczki i dzieli je według kategorii. Inny zespół opracowuje adresy i koordynuje prace związane z
przyjmowaniem do Ekipy nowych Mikołajów. Chętnych nie brakuje. Mikołaje wyposażeni w instrukcje i
obładowani prezentami wyruszają 23 grudnia w miasto. - Największe wrażenie zrobiła na mnie kamienica przy
ulicy Wilczej - wspomina Maciek - centrum miasta, centrum stolicy... a tam nie ma kanalizacji. Rozwożąc
paczki zobaczyłem zupełnie inny obraz Warszawy. Byłem zaskoczony jak wiele dzieciaków bez pomocy innych
ludzi miałoby smutne Święta - wyznaje.
Świąteczny duch nie udziela się jednak wszystkim: - W zeszłym roku zbieraliśmy pieniądze w centrach
handlowych. W tym roku zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Prestiżowe centra nie chcą naszych puszek i
wolontariuszy. Trudno. Poradzimy sobie bez nich - żalą się organizatorzy - Widzimy, duże zainteresowanie
akcją. Liczymy, że w tym roku dotrzemy do kolejnych domów. W zeszłym roku prezenty trafiły do prawie 4
tys. dzieciaków z ubogich rodzin.
Chcesz zostać św. Mikołajem? Zgłoś się 22, 23 i 24 grudnia na ul. Bednarską 2/4, odbierz paczki i zawieź pod
wskazany adres. Pieniądze potrzebne na dokupienie artykułów do paczek z dopiskiem "Ekipa św. Mikołaja"
można wpłacać na numer konta: 56 1240 1037 1111 0010 0849 4901.
Jeśli wiesz o dziecku, które czeka na prezent, a bez pomocy Ekipy go raczej nie dostanie możesz to zgłosić na
adres mailowy: [email protected].
Więcej o akcji na www.ekipaswietegomikolaja.pl
źródło: inf. własna
strona: http://wiadomosci.ngo.pl/strona/421948.html
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w
portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Strona 10 z 15
tygodnik warszawski
najważniejsze pozarządowe wiadomości tygodnia
15.12.2008 - 22.12.2008
SGH czyli Scena Główna Handlowa
Prawie rok temu powstała w Warszawie nowa scena studencka. Studenci SGH zainspirowani
innymi warszawskimi uczelniami postanowili, że nie mogą być gorsi - powstała Scena
Główna Handlowa, a było to tak...
autor(ka): Marlena Moździńska
Początki
Grudzień 2007, Natalia Słoma - studentka SGH pomaga jako wolontariuszka w Teatrze Konsekwentnym
podczas obchodów 10-lecia teatru. Poznaje świat teatru od kulis, rozmawia z widzami, podgląda pracę
aktorów, jest zaangażowana jak mało który wolontariusz. Adam Sajnuk - założyciel, reżyser i aktor Teatru
Konsekwentnego - nie jest więc zdziwiony, gdy Natalia przychodzi i proponuje współpracę. Opowiada o swej
pasji teatralnej i o tym, iż SGH mogłoby dużo zyskać dzięki projektowi założenia grupy teatralnej, a Teatrowi
Konsekwentnemu proponuje rolę opiekuna i mentora. - Wiele młodych ludzi przychodzi do nas, proponując
współpracę i prosząc o nasze zaangażowanie. Wiadomo, iż nie możemy przyjmować wszystkich propozycji.
Natalia Słoma przekonała nas swoim profesjonalizmem i tym "czymś" w oku, co kazało wierzyć, że nazwisko
Słoma, nie oznacza "słomianego zapału" - śmieje się Sajnuk.
Zarówno Politechnika Warszawska jak i Uniwersytet Warszawski mają grupy artystyczne, gdzie studenci mogą
realizować swoje pasje. Ich twórczość jest już znana na festiwalach i scenach Polski i Europy. Szkoła Główna
Handlowa w swej ponad stuletniej historii nie doczekała się takiej grupy. Pojawili się wreszcie ludzie, którzy
postanowili to zmienić.
Natalia wraz z kilkoma innymi osobami z uczelni szybko, ale w sposób przemyślany zorganizowała kampanię
informacyjną dla studentów SGH. Ich artystyczny zapał w połączeniu z umiejętnościami managerskimi, które
zdobywają podczas codziennej nauki, przełożył się na prawdziwy happening i poruszenie w gmachu SGH. Po
korytarzach przechadzały się postacie w strojach z epoki, rozdając ulotki i informując o powstaniu nowej
formacji. Zainteresowanie było ogromne, bo czegoś takiego jeszcze na esgiehu nie widzieli. Mimo iż
organizatorzy byli z siebie zadowoleni, nadal obawiali się pierwszego spotkania informacyjnego.
- Bardzo przeżywaliśmy nasz debiut - mówi Ola Wójcik, współorganizatorka Sceny Głównej Handlowej pragnienie utworzenia grupy teatralnej niekoniecznie musiało iść w parze z marzeniami innych
studentów, jednak frekwencja na spotkaniu informacyjnym przerosła nasze oczekiwania. Spodziewaliśmy się
dwudziestu pięciu, może trzydziestu osób, a okazało się, że zainteresowani nie zmieścili się w sali.
Na spotkaniu zjawiło się ponad stu chętnych. Adam Sajnuk i Jurek Łazewski - opiekun Sceny Głównej
Handlowej - w sposób humorystyczny, ale i szczery próbowali nieco "zniechęcić" przybyłych. Opowiadali o
ciężkiej pracy, o zaangażowaniu i odpowiedzialności za wspólne dzieło - wyszły pojedyncze jednostki, ale sala
nadal była pełna.
Strona 11 z 15
Casting
Niezbędne okazało się zorganizowanie castingu w postaci krótkiej i prostej rozmowy kwalifikacyjnej. O
zakwalifikowaniu się do grupy wcale nie decydowało doświadczenie na scenie. Równe szanse mieli zarówno
debiutanci, jak i ci, którzy swoją historię z teatrem rozpoczęli już wcześniej. - Nie będę ukrywał, że
zwracaliśmy uwagę na dykcję i ogólne predyspozycje, jednak nie były to najważniejsze czynniki decydujące mówi Jurek Łazewski. - Zależało nam na ciekawych osobach, przez które przemawia pasja i chęć tworzenia
czegoś nowego. Z perspektywy czasu, jestem pewien, że dokonaliśmy prawidłowego wyboru.
Jurek ma świadomość , że odrzucili też wiele osób, które z pewnością sprawdziłyby się na scenie, ale nie mogli
przyjąć wszystkich.
Władze uczelni mówią "tak"
Najważniejszym dniem w tygodniu studenckim dla członków grupy stała się środa. O godzinie 17:00 sala
kolumnowa w gmachu SGH zmienia się w scenę teatralną i miejsce wzajemnego skupienia, rozmów,
interpretacji tekstów, analizy postaci. Fama na temat Sceny Głównej Handlowej rozeszła się po uczelni bardzo
szybko i już po kilku tygodniach pierwszych spotkań grupa dostała od Biura Informacji i Promocji propozycję
wystąpienia w trakcie Dnia Święta Uczelni. Z okazji 102 rocznicy SGH wydało pamiętniki pierwszego rektora Bolesława Miklaszewskiego. Zainspirowało to grupę do stworzenia etiudy teatralnej. Łukasz Kucharski w roli
Miklaszewskiego czytał wspomnienia, a pozostała cześć młodych artystów wystąpiła na scenie z kilkoma
scenami - ilustracjami. Pierwszy spektakl został bardzo ciepło przyjęty przez widzów, a władze uczelni
postanowiły nawiązać ścisłą współpracę.
Kolejne propozycje
Biuro Informacji i Promocji również zachęcone pierwszym sukcesem młodej grupy, we współpracy z
Mazowieckim Centrum Zdrowia Publicznego i Stowarzyszeniem MANKO, zaproponowało udział w kolejnym
wydarzeniu. Tym razem była to akcja pt "RyzyKochania" - edukacyjna kampania społeczna na temat HIV. Przy
stacji metra Centrum w maju 2008 roku został zorganizowany Flash Mob. Członkowie Sceny Głównej
Handlowej wbiegli w tłum i tańczyli w kolorowych koszulkach, sygnalizując tym samym, że problem HIV
dotyczy nas wszystkich.
Największym wydarzeniem do tej pory był jednak występ na pikniku naukowym organizowanym przez Polskie
Radio i Centrum Nauki Kopernik na Podzamczu w czerwcu 2008. Etiuda "W rytmie SGH" to gra dźwięku i ruchu
scenicznego, w konwencji przypominająca zespół STOMP. Studentów wspomógł profesjonalny perkusista.
- Za każdym razem, gdy pokazujemy to, co wspólnie z Jurkiem tworzymy na zajęciach, utwierdzamy się w
przekonaniu, że nasza praca nie idzie na marne - mówi Natalia Słoma. - Spotykamy się z bardzo pozytywnym
przyjęciem i wielokrotnie zdziwieniem, że "umysły ścisłe", z jakimi kojarzona jest nasza uczelnia, potrafią
stworzyć coś tak "humanistycznego".
Finanse
Humanistycznie czy ściśle rzecz ujmując, jedno jest pewne - na tego typu projekty potrzebne są pieniądze. Bez
nich niestety wielokrotnie nawet najfajniejsze pomysły nie dochodzą do skutku. Scena Główna Handlowa
zapracowała sobie już na zaufanie swej uczelni i nowy rok akademicki rozpoczęła, mając wsparcie
finansowe. Kanclerz uczelni postanowił pomóc i znalazł w budżecie pieniądze na stały rozwój grupy, opłacenie
Strona 12 z 15
osoby prowadzącej zajęcia, pomoc w organizowaniu scenografii czy kostiumów.
Dzięki wsparciu ze strony uczelni można było zaplanować repertuar na najbliższe miesiące, który zapowiada się
dość intrygująco. Obecnie grupa pracuje nad tekstami Edgara Lee Mastersa ze zbioru poezji "Umarli ze Spoon
River". Premiera planowana jest na styczeń 2009 roku w siedzibie Teatru Konsekwentnego. Planują też
przygotowanie trzech jednoaktówkek Samuela Becketta. Dość ambitnie jak na amatorów, ale wszyscy z
niecierpliwością czekają na efekty.
Jak sierota
- Grupa teatralna zmieniła moje studenckie życie. Zanim powstała snułem się po gmachu jak przysłowiowa
"sierota" - uśmiecha się Łukasz Kucharski - czułem wielką anonimowość, nawet swego rodzaju alienację.
Przecież po naszej uczelni przewijają się codziennie setki osób.
Wśród członków trupy teatralnej nawiązały się znajomości. Razem chodzą do teatru, uczestniczą we wspólnych
imprezach i przyjaźnią się.
W minioną niedzielę wrócili z pierwszego wyjazdu warsztatowego do Puław. Podczas tych paru dni grupa
zrobiła duży postęp. Codziennie zajęcia rozpoczynały się warsztatami, a następnie była praca nad tekstem. Wyjazd był bardzo inspirujący. Pierwszy raz mieliśmy do dyspozycji więcej niż parę godzin na jednych
zajęciach tygodniowo - cieszy się Jurek, opiekun grupy i prowadzący warsztaty - pobyliśmy razem, lepiej się
poznaliśmy, co z pewnością wpłynie na ostateczny efekt na scenie. SGH, Scena Główna Handlowa, to takie
moje dziecko, z którego jako aktor i prowadzący warsztaty jestem bardzo dumny - dodaje Łazewski.
Członkowie grupy są przekonani, że teatr na uczelni wpisze się na stałe w życie uczelni. Ciągle są pytani o to,
w jaki sposób można dołączyć do zespołu. Z tego powodu na początku roku akademickiego musieli
zorganizować dodatkową rekrutację. - Jedni odchodzą, inni przychodzą - podsumowuje liderka zespołu Natalia
Słoma - staramy się jednak o to, aby nowi członkowie godnie naśladowali nasze poczynania, podchodzili do
tematu z pasją i zaangażowaniem.
Bliższe informacje o Scenie Głównej Handlowej można znaleźć na stronie
http://www.sgh.waw.pl/organizacje/teatrsgh/.
źródło: inf. własna
strona: http://wiadomosci.ngo.pl/strona/422061.html
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w
portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Strona 13 z 15
tygodnik warszawski
najważniejsze pozarządowe wiadomości tygodnia
15.12.2008 - 22.12.2008
Specjalista ds. pozyskiwania funduszy
Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji poszukuje chętnych, w tym osoby niepełnosprawne na
stanowisko specjalista ds. pozyskiwania funduszy (nr ref.: FUN 12.08)
autor(ka): Dorota Jagielak
Do zakresu obowiązków na w/w stanowisku należeć będzie m.in.:
• Planowanie i tworzenie nowych projektów i wniosków o dotacje
(w tym poszukiwanie źródeł finansowania, przedstawienie propozycji nowego projektu, opracowanie wniosku
merytorycznego i budżetu...)
• monitorowanie nowych źródeł finansowania projektów
Wymagania:
• wykształcenie wyższe
• dobra znajomość języka angielskiego w mowie i piśmie
• sprawna obsługa komputera - pakiet Ms Office
• doświadczenie w opracowywaniu projektów finansowanych ze źródeł publicznych w tym ze środków EFS
• doświadczenie w pisaniu projektów
• znajomość metodyki zarządzania projektami
• wiedza na temat dostępnych źródeł finansowania działalności organizacji pozarządowych
• zdolności analityczne
• wysoko rozwinięte umiejętności komunikacyjne
• dobra organizacja pracy
• samodzielność i inicjatywa
• umiejętność pracy w zespole
Dodatkowym atutem będzie:
• doświadczenie zawodowe w sektorze pozarządowym przy realizacji projektów lub w instytucji finansującej
sektor pozarządowy,
• doświadczenie w rozliczaniu grantów
Zachęcamy osoby niepełnosprawne do składania aplikacji!
Kontakt
Osoby zainteresowane ofertą i spełniające wymienione kryteria, prosimy o przesłanie cv wraz z listem
motywacyjnym, do 31 grudnia 2008, na adres:
[email protected]
Strona 14 z 15
Prosimy o dopisanie klauzuli: "Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w ofercie
pracy, dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r o ochronie
danych osobowych - Dz. U. nr 133 poz.883)".
Informujemy, że skontaktujemy się wyłącznie z wybranymi kandydatami.
organizator: Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji
adres: ul.Dzielna 1 00-162 Warszawa
tel.: 022 536 01 11, faks: 022 635 11 82
e-mail: [email protected]
www: http://www.integracja.org
strona: http://wiadomosci.ngo.pl/strona/423343.html
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w
portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Redakcja ngo.pl
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu
www.ngo.pl
lub wysyłanych przez portal - w innych mediach, w innych serwisach internetowych lub rozpowszechnianych w inny sposób
wymaga zgody Redakcji portalu!
Redakcja portalu www.ngo.pl:
Alina Gałązka, Magda Bogdaniuk, Paulina Capała, Iza Dembicka, Darek Mól, Piotr Plenik, Patryk Szajer.
Redakcja portalu www.ngo.pl
ul. Szpitalna 5/5, 00-031 Warszawa
Tel. (+48 22) 828 91 28, w. 127, 156
Fax (+48 22) 828 91 29
www.ngo.pl
Redakcja: [email protected]
Pomoc techniczna: [email protected]
Serwis warszawa.ngo.pl powstał w ramach projektu, finansowanego przez UM st.Warszawy
Strona 15 z 15