Papież wieku - prof. Dr hab. Piotr Liszka CMF

Transkrypt

Papież wieku - prof. Dr hab. Piotr Liszka CMF
o. prof. Dr hab.
Piotr Liszka CMF
o. prof. Dr hab. Piotr Liszka CMF
51-611 Wrocław, ul. Wieniawskiego 38
www.piotr-liszka.strefa.pl
+ Papież wieków pierwszych sprzeciwiali się karze śmierci za herezję,
ustanowionej przez władze państwowe. Inkwizycja odpowiedzią na
ingerowanie władzy świeckiej w życie Kościoła. „Chrześcijańscy cesarze,
uważając się za stróżów ortodoksji, a przede wszystkim za obrońców jedności
państwa, zwalczali przy pomocy ustawodawstwa państwowego heretyków,
apostatów, schizmatyków i pogan. Edykt cesarza Gracjana zakazywał
arianom i donatystom sprawowania kultu pod groźbą kary wywłaszczenia.
Cesarz Teodozjusz Wielki, który uznał chrześcijaństwo za religię państwową,
groził
karami
konfiskaty
majątku,
wygnaniem,
a
przywódcom
manichejczyków śmiercią na stosie. W Codex Theodosianus (438)
porównywano herezję do zbrodni obrazy majestatu, karanej śmiercią. W
podobnym duchu wypowiadało się prawodawstwo cesarza Justyniana I
Wielkiego, zebrane w tzw. Corpus iuris civilis. W starożytności prawa te w
wyniku sprzeciwu Kościoła nie znalazły szerszego zastosowania, a nabrały
znaczenia w średniowieczu. Stosowanie kary śmierci za herezję budziło
sprzeciw ówczesnych papieży, m.in. Syrycjusza, Gelazego I, oraz innych
autorytetów kościelnych – Ambrożego, Marcina z Tours, Atanazego Wielkiego,
Hilarego z Poitiers, Jana Chryzostoma. Część jednak pisarzy (np. Firmicius
Maternus, Optat z Milewy) zakładała możliwość stosowania kar cielesnych za
błędy w wierze. Szczególne znaczenie miały poglądy Augustyna, który
początkowo przeciwny zmuszaniu kogokolwiek do jedności siłą,
doświadczywszy zła od donatystów, zgadzał się na stosowanie wobec nich
przymusu, z wyjątkiem kary śmierci. Jego opinie znalazły się w Dekrecie
Gracjana (Corpus iuris canonici) i inspirowały średniowieczne ustawodawstwo
skierowane przeciw kacerstwu” A. Weiss, Inkwizycja, w: Encyklopedia
Katolicka, T. VII, red. S. Wielgus, TN KUL, Lublin 1997, 239-247, kol. 23940.
+ Papież wieków pierwszych sprzeciwiali się poglądowi, że ludność imperium
rzymskiego jest nowym „narodem wybranym”. Idea narodu wybranego
przeszła od Izraela do różnych środowisk i kultur. Na zachodzie pojawiły się
w pierwszych wiekach tendencje, żeby ludność imperium rzymskiego uważać
za nowy „naród wybrany”. Przeciwstawili się temu papieże, głosząc, tak jak
Leon I, że każdy chrześcijanin jest „kapłanem” i „królem”, czyli cały lud Boży
jest „kapłański” i „królewski”. Ale cechy te odnoszą się w sposób szczególny
do ludu rzymskiego czyli Kościoła Miasta Rzymu /Tamże, s. 81/. Wierni
Rzymu są w jakimś sensie „pierwszymi chrześcijanami”, ich wiara wpływa na
cały Kościół. Z czasem utrwaliło się przekonanie, że prymat społeczny jest
wtórny wobec prymatu indywidualnego, przekazanego Piotrowi bezpośrednio
przez Jezusa Chrystusa. „Ośrodek rzymski prawdę o Piotrze jako
fundamencie Kościoła brał dosłownie: prymat konstytuuje doczesną
egzystencję Kościoła, bez niego nie byłoby Kościoła. Prymat jest źródłem
„skuteczności” chrześcijaństwa” /Cz. S. Bartnik, Fenomen Europy, Lublin
1998, s. 82/. Prymat Piotra dotyczy władzy spełnianej nad całym Kościołem.
„Pisma papieskie coraz wyraźniej podkreślały, że papież jest kompetentny we
wszystkich sprawach całego Kościoła (in omnibus causis), a praktycznie
1
o. prof. Dr hab.
Piotr Liszka CMF
muszą być do niego przesyłane „sprawy najważniejsze” (causae maiores).
Leon Wielki, który sformułował dosłownie określenie „pełnia władzy”
(plenitudo potestatis), chciał powiedzieć, że każdy chrześcijanin jest związany
z jego urzędem: nic nie przychodzi na nikogo od Chrystusa bez współudziału
Piotra. […] W teoriach wyprowadzających prymat ze źródeł naturalnych
władza ta posiada charakter doczesny, choćby była prerogatywą
jurysdykcyjną, a nie tylko honorową. Dla ośrodka rzymskiego władza
prymatu jest pewną konsekwencją wcielenia się Chrystusa w dzieje doczesne
i należy do istoty Chrystusowego Kościoła. […] Władza Piotra jest
uczestnictwem we władzy samego Chrystusa, a kto jest poza władzą Piotra,
jest poza Ciałem Chrystusa i poza ekonomią zbawienia” /Tamże, s. 83.
+ Papież wieku II zbliżeni do tez monarchianistycznych, M. Simonetti. G.
Uríbarru Bilbao za najlepsze wydanie Adversus Praxean uważa wydanie z r.
1985, którego wydawcą jest G. Scarpat. Nawiązał on do takich
komentatorów, jak Peterson, Evans i Verhoeven. Wypowiedział się o
charakterze apologetycznym terminu monarchia w walce z politeizmem i
gnostycyzmem oraz o trudnościach Tertuliana wynikających z stosowania
tego terminu w sensie kosmologicznym. Termin ten znany był powszechnie w
Kościele na przełomie II i II wieku. A. Orbe w recenzji tego wydania, która
ukazała się w Gregorianum w r. 1987 zarzucił, że Scarpat nie wszedł zbyt
głęboko w studium monarchianizmu i monarchii. Orbe dostrzegł konieczność
dalszych studiów na ten temat. Dla Arystotelesa monarchia oznaczała unius
imperium, podczas gdy Tertulian definiuje ją jako unicum imperium. Na
podstawie Prax. 3, 2 A. Orbe dostrzega, że istnieją trzy interpretacje terminu:
żydowska, praxeańska i tertulianowska. Trzeba też rozwiązać niejasności
związane z zanieczyszczeniem konceptu prostego i koniecznego monarchii z
odniesieniem pozytywnym i wolnym do ekonomii” (Orbe). Wydaje się, ze
Tertulian zafałszował ten termin, a przynajmniej dokonał w sposób
tendencyjny akomodacji jej znaczenia, w walce z innymi możliwymi
interpretacjami. Sam Orbe jednak tego pogłębienia nie dokonał, pomimo
tego, że zajmował się później kontrowersja między Tertulianem a
Prakseaszem /G. Uríbarri Bilbao SJ, Monarquia y Trinidad, Publicaciones de
la Universidad Pontificia Comillas. Madrid, serie I: Estudios 62. wyd. UPCO
(Universidad Pontificia Comillias), Madrid 1996, s. 15. M. Simonetti w serii
artykułów z lat 1986-1989 na temat Boga u pisarzy starożytnego Kościoła
opowiada się za tym, że u apologetów koncepcja monarchii była spójna z ich
wiarą trynitarną. Termin monarchianizm nie służył nigdy Kościołowi
starożytnemu dla wskazania i określenia jakiejś grupy herezji. Według niego
termin ten był stosowany w polemice z teologami Logosu. Dlatego można
mówić o istnieniu grupy monarchianistów umiarkowanych. Bronili oni
ortodoksji. Byli jednak zbliżeni do tez monarchianistycznych. W tej grupie
sytuuje Simonetti większość wiernych Kościoła Rzymskiego, czyli ludzi
prostych, a także Kaliksta i Dionizego Rzymskiego /Tamże, s. 16/. S. del
Cura w Diccionario teológico. El Dios cristiano (1992) umieścił artykuł pt.
Monarchia, w którym zarzucał modalistom heretyckie rozumienie tego
terminu. Natomiast obie tradycje ortodoksyjne – wschodnia i zachodnia –
interpretują ten termin poprawnie, widząc w Ojcu źródło i zasadę ostateczną
boskości /Tamże, s. 17.
2
o. prof. Dr hab.
Piotr Liszka CMF
+ Papież wieku V koniec czasu widzieli w dalekiej przyszłości. „Gdy znaczna
ilość pisarzy chrześcijańskich poza Rzymem głosiła, iż imperium przysłużyło
się wielce chrześcijaństwu przez stworzenie długotrwałej na początku ery
pokoju, to Leon pogląd ten odwrócił: to właśnie pokój duchowy, jako
podarowało chrześcijaństwo imperium, poszerzył duchowe władania Rzymu
bez porównania dalej niż wojny i podboje” /Cz. S. Bartnik, Fenomen Europy,
Lublin 1998, s. 50/. Sytuacja duchowa, według Leona I, była
nieporównywalnie lepsza niż za czasów Rzymu pogańskiego. „Na miejsce
różnorakich bajań Piotr przyniósł prawdziwą naukę: na miejsce kultu
demonów i czci gwiazd – kult Boga miłującego Rzymian i dającego im
duchową wolność; na miejsce chaosu praktyk pseudo-wyzwalających – jedną
czystą ofiarę najwyższego kapłana i na miejsce wszelkich ideologii – jedną,
prawdziwą naukę o zbawieniu każdego człowieka i całego świata. W
rezultacie, według ośrodka papieskiego, przeszłość i teraźniejszość Rzymu
nie oznacza tragedii ani całkowitego upadku, ale raczej jakiś tajemniczy
moment boskiej ekonomii świata. Moment ten można będzie tłumaczyć w
świetle teologii chrześcijańskiej” Tamże 51. W okresie zmierzchu cesarstwa
zachodniego większość teologów tłumaczyła ówczesną sytuację jako znak
przyszłego końca świata, który miał nadejść niebawem. „Jest jednak rzeczą
znamienna, że papieże nie tylko milczeli o końcu świata, ale wyraźnie termin
ten odsuwali w czasy odległe. Świadczy to o wielkim optymizmie i rozwadze
naukowej tego ośrodka” /Tamże, s. 52/. Leon I pisał, że życie imperium
rzymskiego nie kończy się, lecz zmienia, że Bóg zsyła jakąś tajemniczą łaskę
doświadczenia wiernych. Papież przyjął postawę wypośrodkowaną. Odrzucił
poglądy o końcu Rzymu, ale też nie był zwolennikiem „wiecznego Rzymu”.
Zwrot Urbs Aeterna został użyty po raz pierwszy przez Tibullusa,
współczesnego Wergiliuszowi, według którego to Jowisz miał przyobiecać
Rzymianom wieczne trwanie na ziemi. Również pod koniec IV w., na przekór
faktycznej sytuacji, podkreślano dewizę Invicta Roma Aeterna (Tamże, s. 54).
Tak sądziło również wielu pisarzy chrześcijańskich, tak głoszona na obydwu
dworach cesarskich. „Jednakże ośrodek papieski zajął stanowisko odrębne.
Papieże nie stosowali tej terminologii wcale” /Tamże, s. 55.
+ Papież wieku VII pisali Listy do Kościoła w Hiszpanii Julian z Toledo głosił
wizję Pontyfikatu Rzymskiego, którą nie zrozumieli do końca ani jego
krytycy, ani jego obrońcy. Sprawa rozpoczęła się po ogłoszeniu w Hiszpanii
uchwał soboru Konstantynopolskiego III (680-6810). W tym celu pisali do
Hiszpanii swe listy papież Leon II (682-683) i Benedykt II (684-685). Leon II
komunikował biskupom hiszpańskim decyzje soboru w formie syntezy. Listy
jego nadeszły wtedy, gdy skończył się już synod w Toledo XIII (683). Nie było
czasu na natychmiastowe zwołanie następnego synodu obejmującego
wszystkich biskupów hiszpańskich. Zwołany naprędce synod w Toledo XIV
zebrał tylko część hiszpańskiego episkopatu. Julian z Toledo zredagował
uchwały synodu pod tytułem Liber responsionis fidei nostrae i Apologia.
Uchwała synodu Toledańskiego XIV Liber responsionis fidei nostrae,
zredagowana przez Juliana z Toledo według wszelkich rygorów formuł
dogmatycznych, skierowana była do całego Kościoła. Apologia obejmowała
cztery
punkty:
istnienie
duszy
duchowej
Chrystusa,
przeciwko
apolinarystom, sposób obecności Chrystusa w stworzeniach, przechodzenie
orzeczeń z jednej natury Chrystusa na drugą (communicatio idiomatum) i
3
o. prof. Dr hab.
Piotr Liszka CMF
ilość substancji w Chrystusie. Krytyka ze strony Stolicy Apostolskiej
dotyczyła tej czwartej kwestii. Opinia Rzymu znana jest nam jedynie z
odpowiedzi Juliana z Toledo zawartej w II Apologii, która została włączona w
akta synodu w Toledo XV W1.2 290.
+ Papież wieku X mianowani przez możnowładców. Europa wieku X
pogrążona była w ciemnościach. „W chrześcijaństwie europejskim upadła
godność kapłana i proroka. Nie byli to już wybrańcy Boży, ani powołani. Nie
mieli przygotowania do swojej misji i urzędu. Zostawali nimi ludzie z
przypadku lub nawet z „ulicy”. Stanowiskami zawładnął chciwy laikat. Ba
papieży, biskupów i opatów różni władcy mianują swoich, niekiedy członków
swojej rodziny, przeważnie niewykształconych i często niemoralnych. Po
epoce walki wędrówki ludów nastała epoka próby moralnej, po epoce czasu,
czyli ruchu plemion, przyszła epoka przestrzeni, czyli urządzania życia w
wymiarze państwowotwórczym. Mimo to w głębi Kotła Europejskiego
występują pewne nurty scalające. Nadal żyje starożytna idea Galilea gentium
(Iz 9, 1-2; Mt 4, 15-16), co Vetus Latina przetłumaczyła w duchu rzymskim
jako populus gentium – „naród ludów” lub civitas gentium – „państwo ludów”,
a eklezjalnie jako populus Dei gentium – „Boży naród ludów” lub „naród
Bożych ludów” (św. Hieronim; ośrodek papieski). Była więc kontynuacja,
odwiecznej prawie, kategorii jedności społecznej: jedność rodzaju ludzkiego
we wszystkich ludach świata” /Cz. S. Bartnik, Fenomen Europy, Lublin
1998, s. 108/. Dwa nurty cywilizacji łacińskiej: Hellada i Roma przerodziły
się w nurt wschodni i nurt zachodni, generujące Europę, ale i rywalizujące
między sobą. Parły one na północ, „zgodnie zresztą z prawem jakiejś ogólnej
prewalencji mocniejszego nad słabszym. W tym parciu na północ na
Zachodzie chciano przede wszystkim przeskoczyć nieciągłość między starym
Rzymem a współczesnością i utworzyć wielkie państwo, imitujące dawne
imperia. […] I tak na zachodzie ta mnogość ludów, krajów i kultur koaguluje
w nowe państwa, naśladujące, choć nieudolnie, dawne Imperium Romanum:
Królestwo Italii pod niebem władzy papieskiej, Królestwo Franków zachodnie
(Francja) z Kościołem dworskim Karolingów, Królestwo Wschodnie –
Frankońskie, czyli Germania z Kościołem prywatnym książąt, Królestwo
Wielkiej Brytanii z Kościołem państwowym i wyspiarskim, czyli tendencja
niezależności od Kościoła Europy. Do tego dołączyło się i państwo polskie z
Kościołem raczej ludowym, gdyż nie mieliśmy miast, które były „państwamiKościołami” w kulturze śródziemnomorskiej. Nad całością wszakże wznosiło
się Ottonowe i Henrykowe Cesarstwo Rzymskie narodu Niemieckiego:
Renovatio Imperii Romanorum” /Tamże, s. 109.
+ Papież wieku XIV w niewoli Awiniońskiej. Zniszczenia społeczne,
polityczne, ekonomiczne, religijne i edukacyjne, jakie w XIV wieku
spowodowane zostały przez Czarną Śmierć i Papiestwo Awiniońskie były
kolosalne. Wydarzenia te spowodowały w zachodniej Europie rewolucję tak
wielką, jak ta za czasów starożytnych, kiedy to podboje Aleksandra Wielkiego
spowodowały przejście od greckich polis do świata kosmopolitycznego. Aby to
właściwie zrozumieć, wystarczy tylko zastanowić się nad ogólnym skutkiem
faktu, że w ciągu zaledwie dwóch lat populacja traci nagle trzecią swoją część
albo nawet i połowę. To wyniszczenie poważnie nadwątliło średniowieczny
porządek feudalny. Porządek ten zbudowany był w oparciu o hierarchię
społecznych, ekonomicznych i politycznych warstw, w której kler katolicki
4
o. prof. Dr hab.
Piotr Liszka CMF
odgrywał rolę wielce doniosłą. W starej hierarchii był władca, panowie
ziemscy i kler, rzemieślnicy w cechach, które ich chroniły, oraz chłopi
pańszczyźniani, którzy pozostawali zależni od panów, ale cieszyli się
własnymi prawami, jakie ustanowiła tradycja a których strzegł Kościół.
Hierarchia ta została poważnie nadwerężona przez okrutną zarazę.
Szczególnie dotkliwie dała się ona we znaki klasztorom. Przez całe
średniowiecze pan mógł być głową jakiejkolwiek jednostki kościelnej –
klasztoru, fundacji, szpitala czy innych instytucji /P. A. Redpath, Odyseja
mądrości. Od filozofii do transcendentalnej sofistyki, (Wisdom's Odyssey.
From Philosophy to Transcendental Sophistry, Copyright by Editions Rodopi
B. V., Amsterdam-Atlanta, 1997), Lublin 2003, s. 126-127.
+ Papież wieku XIV zależni od królów francuskich Kler średniowieczny nie
miał w swoich rękach całego majątku Europy, posiadał jednak znaczne
wpływy z dzierżaw i innych należności, co stanowiło niemalże czwartą część
całkowitych dochodów Europy. Tak było przed nadejściem Czarnej Śmierci.
Po epidemii pozostały przy życiu kler koncentrował w swoich rękach więcej
bogactw, większą władzę i większą odpowiedzialność. Dużo mniejsza ilość
kleru, proporcjonalnie do całej populacji, zarządzała teraz dużo większą
ilością dóbr i pieniędzy. I to ci właśnie ludzie – stosunkowo nieliczni na tle
całej populacji – mieli zadbać o duchowy i ekonomiczny dobrobyt swoich
poddanych. Wśród kleru byli bowiem również panowie. Owo przesunięcie
odpowiedzialności miało miejsce w czasie Niewoli Babilońskiej papiestwa w
Awinionie, która spowodowała głęboki kryzys zachodniej Europy osłabiając
autorytet moralny papiestwa oraz jedność świata chrześcijańskiego. Przez
siedemdziesiąt lat Awinion był siedzibą papieży. W tym czasie papieże w
widoczny sposób stali się przedmiotem wpływów francuskich, kulturowych i
politycznych do tego stopnia, że – gdy Francja znalazła się w stanie wojny z
Włochami – przeciwna frakcja zgłosiła własnego kontrkandydata do tytułu
papieża, co znane jest jako Wielka Schizma. Skandal ten, w połączeniu ze
zniszczeniami poczynionymi przez Zarazę zaskutkował dramatycznymi
zmianami kulturowymi i politycznymi w całej zachodniej Europie /P. A.
Redpath, Odyseja mądrości. Od filozofii do transcendentalnej sofistyki,
(Wisdom's Odyssey. From Philosophy to Transcendental Sophistry, Copyright
by Editions Rodopi B. V., Amsterdam-Atlanta, 1997), Lublin 2003, s. 127.
+ Papież wieku XIV. Klemens V, Francuz, który przeniósł stolicę papieży do
Awinionu, „zgodził się w 1312, wbrew ojcom soboru w Vienne, z powodów
politycznych i finansowych, na rozwiązanie zakonu templariuszy, […] za
Jana XXII (1316-1344) […] powstał podział Niemiec na dwa obozy, obniżył
się jeszcze bardziej autorytet papieża i wzrosła niemiecka świadomość
narodowa w konfrontacji z „papieżem francuskim”. Ludwik zajął Rzym w
1328 i mianował tam papieżem Włocha, Pietro Rainalducciego, jako Mikołaja
V (1328-133), oczywiście antypapieża. Samemu Janowi zarzucał kacerstwo
za popieranie Fratricellich i za pogląd, że umarli nie oglądają Boga przed
sądem ostatecznym, a jedynie człowieczeństwo Jezusa oraz zaapelował do
soboru powszechnego, który miał mieć władzę najwyższą w Kościele (początki
koncyliaryzmu). Cesarza poparli liczni franciszkanie, niechętni teologii,
obiektywizmowi życia religijnego i instytucji Kościoła, a wśród nich słynny
nominalista angielski, Wilhelm Ockham (zm. 1349), protoplasta wiklefizmu,
husytyzmu i protestantyzmu. Za Benedykta XII (1334-1342) Ludwik ogłosił,
5
o. prof. Dr hab.
Piotr Liszka CMF
że król rzymski i cesarz nie potrzebuje żadnych potwierdzeń ze strony
papieża. Klemens VI (1342-1352) nakłonił Karola IV Luksemburskiego, by
został królem, co istotnie stało się w roku 1349. Ale Karol ogłosił Złotą Bullę
w 1356, która ustaliła procedurę elekcji cesarskiej bez wpływu papieża, z
elektorów tworzyła stałą radę i elektorom-prałatom (Kolonii, Trewiru i
Moguncji) dawała autonomię. W ten sposób ci i inni biskupi, jako wielcy
właściciele ziemscy, zyskali na znaczeniu w państwie i Kościele
(republikanizm, koncyliaryzm, prowincjonalizm, episkopalizm)” /Cz. S.
Bartnik, Fenomen Europy, Lublin 1998, s. 129-130.
+ Papież wieku XV gorszyli humanistów renesansowych. „W roku 1476,
podczas panowania papieża Sykstusa IV, Ficino uznał, że w tych dniach kler
stał się ignorantem jeśli idzie o rzeczy boskie i ludzkie, oddzielając w sobie
mądrość od cnoty. Drogi Pallas i Temis, to jest mądrości i cnoty rozeszły się.
I wtedy właśnie Ficino zatęsknił za jutrzenką nowego dnia /Ch. Trinkhaus,
In Our Image and Likeness: Humanity and Divinity in Italian Humanist
Thought, Chicago: University of Chicago Press 1970, tom 2, s. 735/. Tak jak
to widział Ficino, prawdziwa ludzka natura, która leży w ukryciu – jako
tajemna, prefiguratywna, uniwersalna – w rzeczywistości jest jedna. W niej w
sposób doskonały intelekt identyczny jest z czystą dobrą wolą. Prawdziwa
natura człowieka jest zarówno prawdziwą naturą człowieka jak i naturą
prawdziwej religii. Łączą się one w niebiańskim człowieku, który jest Słowem
posłanym przez Ojca. Jak zauważa Trinkhaus, według Ficina,
chrześcijańskie Wcielenie jako unia człowieczeństwa i boskości jest
analogicznym przetworzeniem tego, co w ogólnym zarysie odnalazł on już u
filozofów pogańskich, a szczególnie u starożytnych teologów (prisci Theology)
i późnych platoników /Tamże, s. 739/. Ficino sądził zatem, że poprzez
stworzenie świata za sprawą Słowa tajemnica chrześcijańska została
częściowo objawiona wszystkim ludziom we wszystkich czasach i we
wszystkich miejscach na świecie. Myśl neoplatońską odnalazł on jako
alegoryczny sposób przekazu jego poglądów swoim współczesnym. Ponadto
sądził on, że całość starożytnej pogańskiej religii zawarta jest w ukryty
sposób w pracach Platona. Zdaniem Ficina, każda prawda na temat rzeczy
boskich i ludzkich, jaka stała się udziałem starożytnych pogan, w istocie
wykradziona została z Pism Żydowskich /Tamże, s. 741/. – żeby się o tym
przekonać, wystarczy tylko dość uważnie czytać autorów pogańskich. Prawdę
realną odnaleźć można w pełni tylko tam, gdzie w naturze ludzkiej zachodzi
pełna zgodność pomiędzy intelektem i wolą, a tak jest w Słowie Wcielonym,
poprzez które Bóg stworzył nasz skończony świat” P. A. Redpath, Odyseja
mądrości. Od filozofii do transcendentalnej sofistyki, (Wisdom's Odyssey.
From Philosophy to Transcendental Sophistry, Copyright by Editions Rodopi
B. V., Amsterdam-Atlanta, 1997), Lublin 2003, s. 198.
+ Papież wieku XVIII zaniepokojeni rozszerzeniem się masonerii.
Historiografia niemiecka starsza wyrażała pogląd o zasadniczym znaczeniu
protestantyzmu dla powstania i rozwoju wolnomularskiej dogmatyki. Pogląd
o niesprzeczności, czy nawet tożsamości myśli wolnomularskiej z teologią i
etyką protestancką, uznanie jej za ezoteryczną czy tez mistyczną formę
chrześcijaństwa posiada swój odpowiednik na gruncie katolickim, zwłaszcza
we Francji. Autor wielu prac na temat masonerii, Alec Mellor, podkreśla, iż
czysto etyczne cele l‘art royale nie były nigdy sprzeczne z doktryną Kościoła
6
o. prof. Dr hab.
Piotr Liszka CMF
katolickiego, i że ten ostatni po początkowym zaniepokojeniu faktem
rozszerzenia się tajemnego związku (antymasońskie bulle Klemensa XII i
Benedykta XIV z 1738 9 1751 r.) pogodził się z nim całkowicie. Dowodzi tego
bulla Inscrutabili z 1755 r. wydana przez Piusa VI. Dokument papieski
wyliczając filozoficzne błędy XVIII w. masonerię pomija zupełnym
milczeniem. Zdaniem Mellora, antyklerykalizm wolnomularski zrodził się
dopiero w okresie Rewolucji Francuskiej” T. Cegielski, „Ordo ex chao”.
Wolnomularstwo i światopoglądowe kryzysy XVII i XVIII wieku, t. I,
„Oświecenie różokrzyżowców i początki masonerii spekulatywnej 1614-1738,
Studia Latimorum 1, Wyd. Bellona i Wyd. Fundacji „Historia pro futuro”,
Warszawa 1994, s. 11.
+ Papież wieku XX Polityka wieku XX według encykliki Pascendi Piusa X (1).
Pius X, w encyklice Pascendi, koncentruje się na pięciu kwestiach
politycznych, które były szczególnie aktualne na początku ubiegłego wieku.
a) Pierwsza kwestia dotyczy źródła autorytetu i legitymizacji władzy.
Modernizm popełnia błąd mówiąc, że w Kościele i w społeczności politycznej
autorytet nie powinien pochodzić „z zewnątrz, czyli bezpośrednio od Boga”,
lecz powinien być „emanacją” kolektywnej świadomości. Łączy się to z
usprawiedliwianiem władzy poprzez odnoszenie się do źródeł. Moderniści
łączą sprawowanie władzy politycznej z wolą ogółu społeczeństwa. Racją
władzy nie jest uzasadnienie rozumowe, jakiś dyskurs intelektualnym, lecz
upodobania większości obywateli. Ostatecznie to obywatele powinni rządzić
rządem, a w rodzinie dzieci powinni rządzić rodzicami. b) Druga kwestia.
Demokracja nie jest formą rządów, lecz fundamentem rządu i rządzenia. Nie
jest to jakaś dialektyczna konfrontacja zmierzająca do prawdy (per plures
melis veritas inquiritur; Sinibaldo de Fieschi). Demokracja prezentuje sama
siebie jako prawdę, aczkolwiek ulegającą zmianom, gdyż zależy ona od woli
państwa, od obywateli. Prawda demokracji (demokracja jako prawda) jest
zmienna, ewolucyjna, utożsamiona z życiem codziennym. Jest to „prawda
żyjąca”. Rozum nie jest zależny od prawd metahistorycznych, powinien być
zgodny jedynie sam z sobą /D. Castellano, El problema del modernismo
social: apuntes para una „lectura” de la experiencia política italiana
contemporánea, tł. C. García, w: „Verbo” 423-424 (2004) 197-216, s. 200/.
+ Papież wieku XX wpłynęli na rozwój badań nad pokojem. Irenologia.
„Tradycyjna irenologia operując negatywnym i statycznym pojęciem pokoju
(brak wojny lub zorganizowanej przemocy strukturalnej), skupiała się
bardziej na analizie skutków niż przyczyn konfliktów, pomijając
problematykę
relacji
wewnątrzpaństwowych
(podejście
selektywne).
Opierając
się
na
teorii
równowagi
politycznej
w
stosunkach
międzynarodowych i teorii konkurencji (zwanej także wyścigiem zbrojeń)
wraz z zasadą si vis pacem para bellum („jeśli chcesz pokoju, gotuj się do
wojny”) poszukiwała naukowych sposobów kontrolowania konfliktów i
kierowania nimi w celu utrzymania status quo, umożliwiającego przeżycie
ludzkości, w perspektywie globalnego konfliktu przy użyciu broni masowej
zagłady. Pod wpływem szkoły frankfurckiej, a także międzynarodowych
konferencji pokojowych [...], zrodziła się krytyczna refleksja nad pokojem (D.
Senghaas, J. Galtung), dając początek odrębnej dyscyplinie naukowej
(Friedensforschung). [...] W polskich badaniach nad pokojem w okresie
międzywojennym zajmowano się głównie zagadnieniem ładu wersalskiego i
7
o. prof. Dr hab.
Piotr Liszka CMF
historia myśli pokojowej. W ramach prac (utworzonego w roku 1947)
Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, podjęto, w duchu ideologii
marksistowsko-leninowskiej, problematykę pokojowego współistnienia,
bezpieczeństwa międzynarodowego i rozbrojenia. W roku 1985 powołano
Komitet Badań Pokoju PAN, a w roku 1987 Polską Radę Pokoju. Istotny
wpływ na rozwój badań nad pokojem miały wypowiedzi nauczycielskiego
urzędu Kościoła, szczególnie encykliki papieża Jana XXIII Mater et magistra i
Pacem in terris, Pawła VI Populorum progressio i list apostolski Octogesima
adveniens, dokumenty Soboru Watykańskiego II (zwłaszcza KDK) i papieskiej
komisji Iustitia et Pax oraz Deklaracja powszechna praw człowieka czy
helsiński Akt końcowy Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie
(1975)” /F. Mazurek, Irenologia, w: Encyklopedia Katolicka, T. VII, red. S.
Wielgus, TN KUL, Lublin 1997, 455-457, kol. 456.
8