Ekonomika Kolei
Transkrypt
Ekonomika Kolei
Casta placent superis; pura cum veste venite, et manibus puris sumite fontis aquam Ekonomika Kolei Publikacja jest kontynuacją Biuletynu Instytutu Rozwoju i Promocji Kolei Kwartalnik, 30 października 2003, numer 2/2003 (209), Rok III. REDAKCJA OTRZYMAŁA PRZEGLĄD PRASY SPIS TREŚCI str. 3 3 I. ROLA URZĘDÓW ANTYMONOPOLOWYCH… TŁO DECYZYJNE ODEBRANIA KONCESJI DLA CONNEX-U PRYWATYZACJA KOLEI W ESTONII KOLEJE ŁOTEWSKIE KOLEJE DUŃSKIE I KONKURENCJA MONOPOL KOLEJOWY ODCHODZI DO LAMUSA EKONOMISTA O KOLEJACH W JAPONII KONKURENCJA NA KOLEJACH (CZ. I-II) ORGANIZACJA TRANSPORTU PUBLICZNEGO W SZWECJI 5 9 12 17 21 23 26 28 39 II. REFORMA KOLEI I ROLA KONKURENCJI- RECENZJA KSIĄŻKI KONKURENCJA W SIECIACH- RECENZJA KSIĄŻKI POLSKIE KOLEJE NA ŚLEPYM TORZE 42 43 44 III. PRZEWOZY WZROSŁY NIESŁYCHANIE BIBLIA PAUPERUM PRZEROSTU ZATRUDNIENIA DYSKUSJE NA TEMAT INTERESUJĄCY- O ZATRUDNIENIU 45 45 46 IV. DO ABONENTA WYKWITY TEACHERYZMU (DO PAPROCKICH) 49 49 V. STATYSTYKI Pod redakcją Adama Fularza z Centrum Statystyki Kolejowej 52 EKONOMIKA KOLEI 2/2 003 WITAMY ! Ekonomika Kolei® Czasopismo poświęcone ekonomice kolei Redaktor naczelny: Adam Fularz wydawca: Centrum Statystyki Kolejowej Publikacja dostępna tylko w prenumeracie ISSN 1640 –XXXX (publikacja w trakcie rejestracji i organizacji) ________________________________________ nakład 55 egzemplarzy. Publikacja na charakter niekomercyjny, niedochodowy i nie zamieszcza reklam. Centrum Statystyki Kolejowej Szanowni Państwo, Witam w drugim numerze kwartalnika. Mam nadzieję iż poruszane w nim tematy i sposób podejścia do analizy problemu są dla Państwa interesujące. Zamierzamy publikować jeszcze dokładniejsze analizy, przeplecione dokładnymi danymi statystycznymi. www.stat.fuli.net ul. Spychalskiego 13 pok. 10, 45-716 Opole tel./fax 47 42 437 w.34, lub skr. pocztowa 30, 02-741 Warszawa 121 Nr KRS 0000014282 NIP 521-31-37-613 REGON: 016413994 Konto: PBK S.A. VIII o/w Warszawie nr: 11101037-401030206765 Nadsyłanie tekstów do publikacji Mamy przykrą wiadomość dla firm sektora okołokolejowego- na „Ekonomika Kolei”, horyzoncie wyraźnie majaczy kolejny głęboki kryzys tej branży, red. A. Fularz, a z perspektywy naszej redakcji widzimy wyraźnie nowy kryzys ul. Makowa 10, 69-100 Słubice kolei w Polsce, oczywiście jeszcze głębszy niż ten Poczta elektroniczna: [email protected] dotychczasowy. To producenci taboru i zakłady naprawcze tel. red. nacz. 0604 44 36 23 będą przez najbliższe lata cierpieć z powodu niepowodzeń tel/ fax 77/ 47 42 437 w. 34 pseudoreform PKP. To te firmy poniosą największe koszty nieudanych reform, bowiem kolejarze, chronieni przez parasol Redakcja nie zwraca materiałów nie polityki socjalnej, chwilowo są bezpieczni, choć oczywiście do zamówionych. Redakcja zastrzega sobie prawo do zmian redakcyjnych. Artykuły publikowane w czasu głębszego kryzysu. Tak więc Panowie Producenci- czasopiśmie mogą być cytowane pod warunkiem proponujemy zacisnąć mocniej zęby, paski (i pięści). podania źródła. Prosimy o zamieszczanie przypisu Prosimy o żywsze włączenie się do komentowania rzeczywistości na łamach kwartalnika. Gwarantujemy Państwu wolność wypowiedzi, co jest bardzo dużą zaletą w polskim środowisku czasopism zajmujących się tym tematem, wydawanych w większości przez osoby związanie z PKP, tak więc nie mogą one sobie pozwolić na luksus bezstronności. To dzięki Państwa reakcjom to czasopismo będzie żywsze, lepsze i ciekawsze, wobec czego zapraszamy do żywszej współpracy, wszak drukujemy je dla Państwa. Z poważaniem Adam Fularz, redaktor naczelny „Ekonomiki Kolei” w momencie gdy długość cytatu przekracza trzy kolejno po sobie następujące słowa.. JAK OTRZYMYWAĆ PUBLIKACJĘ DROGĄ ELEKTRONICZNĄ Warunkiem otrzymywania publikacji drogą elektroniczną jest przesłanie informacji na adres [email protected] jeśli Państwo zamierzają zapisać się lub wypisać z listy subskrybujących. JAK OTRZYMYWAĆ PUBLIKACJĘ DROGĄ POCZTOWĄ Warunkiem otrzymywania publikacji drogą pocztową jest przesłanie na adres redakcji znaczków pocztowych o nominale 3,60 zł w liczbie odpowiadającej liczbie zamówionych numerów. Np. 4 numery = 4 znaczki. Proszę pamiętać o podaniu dokładnego adresu, na który publikację należy przesyłać oraz o poinformowanie, od którego numeru prenumerata ma zostać rozpoczęta. 2 EKONOMIKA KOLEI 2/2 003 { REDAKCJA OTRZYMAŁA Redakcję odwiedził … Redakcję odwiedził Pan Andrzej Siedlecki. Jest on byłym maszynistą i autorem racjonalizatorskiego pomysłu usprawnienia przewozów towarowych na polskiej sieci kolejowej. Ciekawa była jego relacja jako maszynisty czułego na marnotrawstwo i nieracjonalną organizację przewozów towarowych na PKP. Mimo iż nie posiada wykształcenia w tym kierunku, nie mógł się pogodzić z panującym tu bałaganem i stworzył własny projekt racjonalizatorski „WISTT”, będący próbą rozwiązania nieracjonalnej jego zdaniem organizacji przewozów towarowych. Miejmy nadzieję iż jego uwagi jako długoletniego maszynisty pozwolą ocenić i zrozumieć pandemonium bałaganu w organizacji przewozów towarowych na PKP i być może zostaną wykorzystane przez nowych właścicieli po prywatyzacji spółki. PRZEGLĄD PRASY CZY ZŁ AMA NIE MONOPO LI SIĘ UDA ? za: Gazeta Prawna, 28 października 2003 Parlament Europejski poparł radykalny plan otwarcia transportu kolejowego dla konkurencji. Projekt idzie dalej niż zamiary rządów państw członkowskich, gdyż deputowani udzielili poparcia pełnej liberalizacji przewozów towarowych do 2006 r. i przewozów pasażerskich do 2008 r. Państwa członkowskie najpewniej nie udzielą zgody na liberalizację usług pasażerskich, ponieważ obawiają się, że prywatni przewoźnicy przedłożą swoje zyski ponad inwestycjami i bezpieczeństwem serwisu, jak to było np. w Wielkiej Brytanii. Dlatego ministrowie transportu krajów Unii Europejskiej opowiedzieli się za uwolnieniem rynku na kolejowy transport towarowy do 2008 r., czyli dwa lata później niż chcą parlamentarzyści. Taka decyzja zmusiłaby linie kolejowe, w tym francuskie SNCF i niemieckie Deutsche Bahn, do otwarcia swych szlaków dla konkurencyjnych firm klejowych. Ministrowie nie zajęli stanowiska w znacznie bardziej dotkliwej kwestii przewozów pasażerskich wobec zdecydowanego sprzeciwu Francji, Belgii i Luksemburga. Rządy krajów Piętnastki oraz deputowani mają obecnie dwa miesiące na znalezienie kompromisu w ramach prac komitetu Parlamentu Europejskiego. Fiasko oznaczać będzie konieczność zredagowania całego planu od nowa, co odroczy liberalizację sektora kolejnictwa na całe lata. PKP Z RO BI ZYSKI NA ST RA JK U za: PAP, MFi /2003-11-05 09:06:00 (…) Obecny na konferencji prasowej szef związku zawodowego maszynistów PKP Kazimierz Gontarczyk podkreślił, że kolejowy ruch pasażerski jest niedochodowy i paradoksalnie - strajk przyniesie tu zysk. "W tym roku szacuje się, iż straty w ruchu pasażerskim wyniosą około 1,4 mld zł. Jeżeli więc pociągi pasażerskie nie będą jeździć, to będą zyski. Wagony będą stały, energii nie stracimy, a więc to będą zyski eksploatacyjne" powiedział Gontarczyk (…) RO ZW ÓJ KON K URE NCJI W SE KT O RZE T OWA RO WYM za: Puls Biznesu 4 listopada 2003 O przyznanie licencji upoważniających do przewozu towarów starają się: krakowski Kolhut, szczecińska Kolej Bałtycka (KB) oraz Asso Oil z Gdyni. Kolej Bałtycka otrzymała już koncesję w 2002 r., jednak z powodu różnych kłopotów musiała przesunąć termin uruchomienia przewozów. Spółka jest częścią konsorcjum towarowego Heavy Haul Power International w Niemczech. 10 proc. jej akcji należy do Portu Handlowego Świnoujście, operatora portu, który m.in. chce obsługiwać KB. Prezes firmy Rafał Mielczarski mówi, że KB zamierza jeździć na terenie Polski i poza jej granicami oraz że ma odpowiednia lokomotywy i certyfikaty bezpieczeństwa dopuszczające do ruchu w Niemczech. Kolhut ma na razie obsługiwać głównie Polskie Huty Stali, które są jego właścicielem, wiec firma musi robić to czego sobie życzą. Kolhut zacznie od drobnych przewozów. Nowych przewoźników na rynku będzie coraz więcej -Rynek się liberalizuje. Na zwiększenie zainteresowanie wpływa też zmiana przepisów. Licencję uzyskuje się łatwiej niż koncesję - uważa Andrzej 3 EKONOMIKA KOLEI 2/2 003 Harkot, dyrektor departamentu regulacji rynku i licencji w Urzędzie Transportu Kolejowego (UTK). Nowi przewoźnicy są przede wszystkim zagrożeniem dla największej firmy na rynku - PKP Cargo. - Nie wyobrażamy sobie braku współpracy z Cargo. Jednak w przyszłym roku udział tej spółki w przewozach grupy będzie niższy niż w 2002 r., kiedy obsłużyła 94 proc. naszego transportu - mówi Marcin Zachowic, rzecznik Grupy Lotos, której spółka Lotos Kolej otrzymała licencję. Konkurencja pozwala wynegocjować lepszą cenę. - Wymusza wyższy poziom usług. Przewaga Cargo wynika z długoletniej obecności na rynku, ale spółka ma też spore zapóźnienia w restrukturyzacji i wymianie taboru - mówi Henryk Klimkiewicz, szef zespołu doradców gospodarczych Tor. OME AT AKUJE SZCZE CIN za: Kurier Szczeciński, 5 września 2003 Od 2005 r. Szczecin może mieć bezpośrednie połączenie kolejowe z Lubeką i Hamburgiem, a od grudnia tego roku do nadgranicznych miast Niemiec,zamiast państwowego Deutsche Bahn (DB), będą jeździć nowoczesne pociągi prywatnej Wschodniomeklemburskiej Spółki Kolejowej OME. Prężnie rozwijająca się OME, która od 1998 r. ma siedzibę w Neubrandenburgu, jest filią spółki Connex Regiobahn z Poczdamu, powiązanej z potężnym francuskim holdingiem Connex. Poza przewozami regionalnymi zajmuje się też transportem autobusowym, zatrudnia 150 osób i ma 10-proc. udział w rynku w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. W zeszłym roku na trzech obsługiwanych przez siebie regionalnych liniach, na których jeździło 13 zestawów pociągów, przewiozła 1,2 mln pasażerów. Dysponuje dwoma typami pojazdów o wdzięcznych nazwach Talent i Desiro, z których każdy ma klimatyzację, toaletę, także dla osób niepełnosprawnych, bar lub restaurację i osiąga prędkość do 120 km na godzinę. Ulrike Wildt, szefowa Wydziału Ruchu Kolejowego OME, twierdzi, że nie ma trudności technicznych w przejęciu przez spółkę połączeń ze Szczecinem. - Wszystko zależy od tego, czy rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego zamówi u nas te przewozy. Stanie się tak, jeśli nasza oferta będzie atrakcyjniejsza niż przewoźnika państwowego. Decyzja rządu ma być znana do końca września - dodaje. Strona polska (PKP-Przewozy Regionalne) zaakceptowała ewentualną zmianę przewoźnika. - PKP zapewnia, że będzie nas traktować na równych prawach z Deutsche Bahn - mówi Michael Holtz, szef Działu Marketingu OME. Co OME oferuje polskim podróżnym? Jak mówi Dirk Zabel, szef Wydziału Obsługi Klienta, nie zmieni się rozkład jazdy i ceny biletów, jednak zdecydowanie lepszy będzie standard usług, bo OME ma tylko nowoczesne pociągi. Centrum Obsługi Klienta zatrudni osobę biegle mówiącą po polsku. Będzie tam można zarezerwować bilet na dowolną trasę OME, zamówić bilety przez Internet i kupić (bez dodatkowych opłat) u opiekuna pasażerów. Taki opiekun jest nie tylko kontrolerem i kelnerem. Zajmuje się także sprzedażą pamiątek, może bezpłatnie zamówić taksówkę, transport dla większej grupy turystów, a na "polskich liniach" będzie znał choć podstawowe zwroty po polsku i zamawiał polskie gazety. Co z linią Szczecin-Hamburg? Będzie ona opłacalna tylko wtedy, jeśli czas podróży nie przekroczy pięciu godzin. Jeśli OME uzyska zamówienia rządów Meklemburgii-Pomorza Przedniego, Szlezwiku-Holsztyna i Hamburga, w 2005 r. pierwsze pociągi z Hamburga i Lubeki wjadą na dworzec Szczecin Główny. OPŁ AT Y PO RA Z WT Ó RY za: Puls Biznesu, 3 listopada 2003 Operatorzy kolei wąskotorowych chcą przekonać ministra infrastruktury do zmiany przepisów określających zasady świadczenie usług przewozowych. Mają nóż na gardle, bo brak zmian będzie skutkował ich likwidacją. Tworząc warunki licencjonowania przewoźników kolejowych ustawodawca zapomniał o operatorach wąskotorowych. Aby otrzymać licencję na przewozy - dokument zgodny z prawem UE, który zastąpi obowiązujące do końca tego roku koncesje - będą musieli spełnić dokładnie takie same warunki jak duży przewoźnik towarowy lub pasażerski. Opłata za licencję jest jednakowa dla wszystkich niezależnie od charakteru usług - 1750 euro. Do tego dochodzą drogie opłaty za świadectwa bezpieczeństwa, dopuszczenie do eksploatacji infrastruktury oraz pojazdów. - W sumie musielibyśmy wyłożyć ponad 40 tys. euro, podczas gdy średni dochód mojej firmy wynosi 400 tys. zł. Zarabiamy tylko przez sześć miesięcy w sezonie turystycznym. Z tego opłacamy pracowników, remonty itd. Inni mają jeszcze trudniej. Kolejki często działają jako stowarzyszenia i fundacje, zatrudniają pasjonatów pracujących za darmo - twierdzi Andrzej Poturalski, prezes Żnińskiej Kolei Powiatowej. Od opłat za nowe pozwolenia nie zwalnia fakt posiadania licencji. - W marcu dostaliśmy koncesję, za którą zapłaciliśmy 6 tys. zł. Procedurę trzeba rozpocząć od nowa i znowu zapłacić mówi Andrzej Poturalski. MI obiecuje, że w przygotowywanym rozporządzeniu weźmie pod uwagę sytuację wąskotorówek.- Stawki dla tych operatorów będą wynosić 20 proc. stawek przyjętych dla dużych przewoźników. Ale opłata za samą licencję nie jest zbyt wygórowana. Zastanawiamy się, czy trzeba ją obniżać wyjaśnia Wiesław Jarosiewicz, dyrektor Departamentu Kolejnictwa w MI. 4 EKONOMIKA KOLEI 2/2 003 I ANALIZY . ROLA URZĘDÓW ANTYMONOPOLOWYCH W ZWALCZANIU MONOPOLI NA KOLEJACH Adam Fularz Reformy kolei, jakie miały miejsce przez ostatnie dekady w Europie, miały za zadanie stworzenie warunków dla zaistnienia konkurencji na torach. Jednak pomiędzy stworzeniem możliwości prawnej a rzeczywistym zaistnieniem na rynku leży tak wiele przeszkód, iż często wymaga to ogromnych interwencji ze strony instytucji powołanych w celu zwalczania monopoli. W tym artykule analizie poddane zostaną działania Unii Europejskiej oraz urzędów antymonopolowych w Szwecji i RFN. 1. Rola konkurencji Konkurencja na rynku kolei ma te same zalety, co na innych rynkach. Dzięki niej powstaje zróżnicowana oferta, która w większości odpowiada różnorodnym potrzebom klientów. Stymuluje innowacje i zmusza przedsiębiorstwa, by potrzeby klientów stały się wytycznymi ich działania. Konkurencja zmusza do wydajnej alokacji zasobów, podczas gdy monopol prowadzi do zminimalizowanej ilości produktów i innowacji oraz do niewydolności. Konkurencja prowadzi zazwyczaj do niższych cen dla użytkowników. Jeśli na rynku nie ma już konkurencji, to pozostawione w monopolistycznej pozycji przedsiębiorstwo może zaniechać wysiłków, by wprowadzać na rynek nowe wysokojakościowe usługi za przystępne ceny. Może wykorzystywać pozycję rynkowa, jaką uzyskał. W tej sytuacji przedsiębiorstwa nie są już zmuszone do pozostania konkurencyjnymi na rynku. Tracą motywy do wprowadzania innowacji i redukcji kosztów. W efekcie oferują coraz bardziej przestarzałe produkty po zawyżonych cenach. Klient nie ma już wyboru pomiędzy różnorodnymi produktami i jest skazany na usługi o nieatrakcyjnym stosunku jakości do ceny. Długofalowo przedsiębiorstwa te popadają w sytuację, gdzie wejście na rynek nowego oferenta może je wepchnąć w głęboki kryzys, który może prowadzić do zwolnień lub likwidacji przedsiębiorstwa. Także dostawcy, pośrednicy, pracobiorcy są dotknięci przez ten kryzys. Ta sytuacja odbija się także na odbiorcach usług, którzy ponoszą wyższe koszty z powodu blokującego konkurencję zachowania ich usługodawców. Przez to hamowana jest dynamika tych przedsiębiorstw lub całych branż. To wszystko najbardziej dotyka konsumenta końcowego poprzez droższe produkty i usługi, małą różnorodność wyboru i brakujący postęp techniczny i gospodarczy. Pozycja monopolistyczna jest tak wysoce szkodliwa dla niektórych branż na rynku, iż upoważnia ona do wkroczenia na plac boju instytucji publicznych. Nadużycie pozycji monopolistycznej oznacza iż przedsiębiorstwo posiada na rynku tak silną pozycje, iż może postępować na nim bez zwracania uwagi na reakcję konkurentów, odbiorców usług lub konsumentów końcowych. W tym wypadku przedsiębiorstwo może próbować nadużywania swej pozycji, poprzez osłabianie swych dotychczasowych konkurentów lub ograniczania dostępu nowych konkurentów na rynek. Wspólnotowa polityka antymonopolowa stawia sobie za cel chronienie wydajnej konkurencji na europejskim rynku. Konkurencja jest głównym elementem gospodarki rynkowej, przeciwstawiającej sobie popyt i podaż. Oferenci wprowadzają swoje produkty na rynek, by te odpowiadały popytowi klientów, którzy dążą do znalezienia najlepszego dla nich stosunku ceny i jakości produktu lub usługi. Aby to umożliwić, konieczna jest konkurencja pomiędzy oferentami. Wymusza ona na podmiotach gospodarczych, by te szukały możliwości jak najlepszego zapewnienia stosunku cena/jakość w swych produktach lub usługach, tak by najpełniej zaspokoić żądania klientów. Jest to prosty i niebywale wydajny instrument, by za umiarkowaną cenę zapewnić wysokiej jakości usługi i produkty ich użytkownikom. Ponadto instrument ten skłania przedsiębiorstwa, by te kierowały się ku lepszej wydajności ekonomicznej w celu zapewnienia sobie konkurencyjności na rynku. To wzmacnia pozycję europejskiej gospodarki wobec głównych partnerów handlowych w handlu światowym. Na mocy aktu tworzącego Unię Europejską, Komisja Europejska zyskała szereg uprawnień do prowadzenia aktywnej polityki antymonopolowej, takie jak: • zabronienie karteli ograniczających konkurencję lub nadużywania pozycji 5 EKONOMIKA • • • monopolistycznej na rynku (np. zmowy cenowe pomiędzy konkurentami), kontrola fuzji i przejęć przedsiębiorstw, liberalizacja gałęzi gospodarki opanowanych przez monopole (np. otwarcie dla wolnej konkurencji sektora telekomunikacyjnego), kontrola subwencji dla podmiotów gospodarczych z pieniędzy podatników (np. wstrzymanie pomocy finansowej dla przedsiębiorstwa, którego sytuacja nie rokuje poprawy oraz surowe egzekwowanie zasady iż nieprawidłowo przyznane pomoce finansowe dla przedsiębiorstw w krytycznym stanie muszą zostać zwrócone, jeśli przyznano je niezgodnie z przepisami i uderzyło to w konkurentów danych firm). W celu egzekucji swoich postanowień komisja ma szereg możliwości karania opornych przedsiębiorstw lub złych praktyk krajów członkowskich. Są to głównie surowe kary finansowe, których wysokość uwarunkowana jest od okoliczności zaostrzających lub łagodzących (takich jak np. współpraca winowajcy z Komisją). 2. Dekada reform kolei Reformy kolei w Europie rozpoczęły się 12 lat temu, gdy wydana została dyrektywa 91/440, nakazująca oddzielenie działalności przewozowej na kolejach od zarządzania infrastrukturą i systemami bezpieczeństwa i kontroli ruchu. Intencją było przekazanie tej kosztowej działalności, która znacznie obciąża przewoźników kolejowych, na rzecz Państwa. Niezależny przewoźnik kolejowy występuje o przyznanie trasy przejazdu z punktu A do B w zamian za zwykłą opłatę za wykorzystanie infrastruktury. Dostęp do infrastruktury zakłada neutralność podmiotu przyznającego trasę przejazdu na torach, która może być tylko zagwarantowana przez instytucję niezależną prawnie i organizacyjnie od działalności przewozowej na kolejach. Przewoźnik kolejowy (nawet narodowy) nie będzie nigdy przyznawał dostępu do torów w sposób nie dyskryminujący konkurentów. Jako że reformy kolei w wielu krajach Unii Europejskiej wciąż nie stworzyły instytucji gwarantujących nieograniczony dostęp do infrastruktury, pojawia się tu szereg zaburzeń i problemów polegających na próbach blokowania wolnej walki konkurencyjnej ze strony istniejących podmiotów o ustabilizowanej pozycji rynkowej. Jest to sprzeczne z podstawowymi postanowieniami leżącymi u podstaw utworzenia Unii Europejskiej. Gwarantują one system gospodarczy broniący praw KOLEI 2/2 003 wolnego rynku, na którym panuje wolna walka konkurencyjna. Komisja Europejska podejmuje działania na rzecz umożliwienia wolej walki konkurencyjnej na tym rynku. Wydano kolejne dyrektywy 2001/12, 2001/13 i 2001/14. Ponadto Komisja podjęła w sierpniu 2003 fundamentalną decyzję dla rozwoju wolnej konkurencji w przewozach pasażerskich, nakazując włoskiemu monopoliście Ferrovie dello Stato (FS), by dopuścił jednego z 260 licencjonowanych przewoźników niemieckich, firmę Georg Verkehrorganisation (GVG) do świadczenia usług przewozowych z RFN przez Bazyleę do Mediolanu. Mario Monti, komisarz UE ds. konkurencji zapewnia iż ta decyzja to zielone światło dla innych podobnych przedsięwzięć, np. z Malmö w Szwecji do Niemiec, czy nawet w połączeniach do Polski. Konsumenci będą mieli większy wybór, a przewozy kolejowe staną się atrakcyjniejsze wobec innych środków transportu – oświadcza komisarz na łamach prasy codziennej4. Do tej pory trasę Bazylea-Mediolan obsługiwało 10 pociągów w ramach konsorcjum Cisalpino, będącego efektem współpracy włoskiej FS i szwajcarskiej SBB (kurs trwa ponad pięć godzin). GVG od 24.09.2000 obsługuje we współpracy ze szwedzkim przewoźnikiem SJ, powstałym po rozpadzie kolei państwowej na szereg spółek nocne połączenie Berlin - Saßnitz Fährhafen - Malmö. Od roku 2002 GVG nie wynajmuje już innych przewoźników do prowadzenia lokomotywy, lecz wykonuje to zadanie samodzielnie. Spółka od 1995 r. starała się o prawo obsługi trasy pasażerskiej z Niemiec do Mediolanu, planując dwa pociągi dziennie, które kursowałyby o godzinę krócej niż obecnie, gdyż między Bazyleą a Mediolanem nie miałyby przystanków. Pomimo zgody strony szwajcarskiej, włoski monopolista FS odmówił jakichkolwiek rozmów z GVG. W odpowiedzi na skargę mniejszego przewoźnika Komisja Europejska nakazała zaniechanie praktyk monopolistycznych wg dyrektywy unijnej z 1991 r., grożąc w przeciwnym razie FS bardzo wysoką karą. 3. Walka konkurencyjna na sieci niemieckiej W ramach reformy kolei niemieckich od dnia 1 stycznia 1994 przyznano prawo wszystkim licencjonowanym przedsiębiorstwom przewozowym (a działa tam obecnie 260 przewoźników) do wykorzystywania sieci kolejowej publicznych zarządów kolei (głównie kolei federalnych DB). Umożliwiło to rozwój konkurencji na szynach. Wraz z otwarciem sieci kolejowej dla wszystkich podmiotów pojawiły się liczne problemy. Pierwszy z nich dotyczy odpłatności za infrastrukturę 6 EKONOMIKA kolejową, drugi obejmuje problematykę sprawiedliwego rozdziału tras przejazdu pomiędzy poszczególnych przewoźników. Dodatkowy problem występuje w momencie, gdy sieć kolejowa jest obsługiwana przez przedsiębiorstwo, które wobec innych oferentów jest dostawcą i jednocześnie ich konkurentem, co dotyczy DB Netz AG- niemieckiego monopolu sieci kolejowych, prawnie i organizacyjnie uzależnionego od DB AG. KOLEI 2/2 003 mozaika ponad dwustu przedsiębiorstw kolejowych powoduje iż koleją interesuje się co czwarty Niemiec, a czasopisma poświęcone tematyce kolejowej zajmują w salonach prasowych niewiele mniej miejsca niż te poświęcone motoryzacji. Jedno można stwierdzić z całą pewnością- to wolny rynek i innowacyjność 260 podmiotów pozwala na tak intensywny rozwój rynku kolei. 4. Nieuczciwa walka konkurencyjna w Szwecji Urzędem nadzorującym poprawność procesu deregulacji rynku i przyznawania tras przejazdu jest niemiecki Urząd Kolei- das Eisenbahn-Bundesamt, pełniący funkcję regulatora rynku (Regulierungsbehörde). Urząd ten za pomocą wydziału dostępu do sieci (Referat Netzzugang) sprawdza cały czas poprawność walki konkurencyjnej, np. czy trasy przejazdu i warunki dostępu dla przewoźników nie dyskryminują mniejszych oferentów. Od 1994 roku przeprowadzono 150 spraw, i w trzech czwartych wina leżała po stronie kolejowego monopolu DB AG. Jednak już w roku 2003 było nieco lepiej. Zamówienia na przyznanie tras przejazdu złożyło ponad 100 niezależnych przewoźników, z czego 98 % przyjęło zaproponowane im warunki. Na kolejach niemieckich jest niedyskryminowany dostęp do infrastruktury kolejowej- odpiera zarzuty na łamach prasy1 rzecznik kolei niemieckich p. Pietschmann- bez tego nie działałoby tutaj około 250 przewoźników- mówi on na łamach 'Financial Times Deutschland’. Niemniej spory kończą się sądownie, czego przykładem może być problem z dostępem do sieci największego konkurenta DB AG, przewoźnika Connex z francuskiego koncernu Vivendi. Największy niemiecki przewoźnik kolejowy, wciąż krytykowana kolej państwowa DB otrzymała tytuł „Marketingflop 2002“ przyznany przez grono 7500 ekspertów od marketingu za wypowiedzi szefa kolei DB AG Hartmuta Mehdorna, które przeczyły podstawowym prawom marketingu. Ogromną falę krytyki spowodowała zmiana systemu sprzedaży biletów w ruchu dalekobieżnym. Jak donosi niemiecki "Die Zeit" (15.05.2003), "potentat" Deutsche Bahn AG stał się, według ankiety Instytutu Badania Rynku Inra, najbardziej nielubianym przedsiębiorstwem RFN. Na szczęście, stosowany w Niemczech model konkurencji prowadzi do coraz bardziej wyrównanego rozkładu sił rynkowych i szala przechyla się w kierunku oligopoli. Największy przewoźnik DB przewozi rocznie 1,7 miliarda pasażerów, dziennie kursują 30552 pociągi tej firmy, która ma wciąż 94 % udział w obsłudze kolejowego ruchu towarowego na terenie RFN, 93 % udział w rynku pasażerskim i aż 99,5 % w segmencie ruchu dalekobieżnego. Poza tym cała Niezwykle interesujące z ekonomicznej perspektywy zajścia miały miejsce podczas wejścia na rynek fali nowych operatorów prywatnych zaraz po pełnej liberalizacji rynku kolejowego w Szwecji w 1988 roku. W tym kraju po raz pierwszy w Europie odseparowano prawnie i organizacyjnie zarządzanie infrastrukturą kolejową od działalności przewozowej. Utworzono Narodową Administracje Kolei Banverket, co stworzyło podwaliny do walki konkurencyjnej na sieci. Szczególnie ciekawa jest historia tej walki i jej efekty dla szwedzkiego regionu Jönköping, słabo zaludnionego obszaru mającego wiele podobieństw ze nisko zaludnionymi regionami Polski północnej. Zarząd transportu regionalnego z tego regionu utworzył spółkę JLT, której zadaniem było zarządzanie siecią transportu publicznego w regionie oraz kontraktowanie przewoźników do realizacji połączeń autobusowych i kolejowych. Walka konkurencyjna, jaką stoczył nowy przewoźnik BK Tåg z koleją państwową podczas swego wejścia na rynek przewozowy w tym regionie 14 lat temu, jest interesującą ilustracją zagrożeń występujących podczas demonopolizacji już istniejącego rynku. Kłótnia dwóch przewoźników dotyczyła przetargu na obsługę połączeń regionalnych. W roku 1989 do przetargu na obsługę połączeń kolejowych w tym regionie stanęło 3 oferentów: koleje SJ, BK Tåg oraz Linjetåg. Przetarg wygrało BK Tåg, kończąc tym samym monopol SJ w regionie. Wejście na rynek nie obyło się bez drobnych nieprzyjemności ze strony pracowników kolei SJ odpowiedzialnych z obsługę systemów informacyjnych oraz kontroli ruchu. W Nässjö perony odjazdu zmieniono bez informowania pasażerów z megafonów i ci wsiedli do złych pociągów. Pociągi konkurenta dostawały bardzo niski priorytet gdy zbliżały się do stacji węzłowych w tym samym czasie co pociągi SJ. Te złe praktyki zakończyły się w momencie zwrócenia się przez konkurencyjnego przewoźnika oraz zamawiającej usługi spółki JLT do zarządu kolei SJ ze skargą na te praktyki. Konflikt nasilił się najbardziej w grudniu 1990, kiedy to spór skończył się nawet czasowym zawieszeniem przewozów na okres dwóch tygodni, bowiem kolej SJ odebrała wagony 7 EKONOMIKA motorowe przekazane wcześniej samorządowi do obsługi tej linii. Sytuacja unormowała się, gdy JLT zawarł umowę o leasingu tych pojazdów od kolei SJ. Nowy przewoźnik zaczął się rozwijać na rynku, wprowadził nawet dodatkowe pociągi konkurujące z koleją SJ na głównej linii regionu NässjöJönköping, stając się pierwszym szwedzkim operatorem rywalizującym równoległymi kursami z koleją państwową na głównych liniach. Cios dla nowego przewoźnika przyszedł 10 lat temu, podczas przetargu jesienią 1993, kiedy to kolej SJ wygrała wszystkie usługi w regionie, a BK Tåg stracił nawet kursy konkurujące z SJ, których nie uwzględniono w przetargu. BK Tåg oskarżył kolej SJ o zaniżenie ceny na przetargu poniżej kosztów własnych, by odebrać rynek konkurentowi i złożył oficjalną skargę do urzędu antymonopolowego Konkurrensverket, zarzucając nadużycie dominującej pozycji na rynku. KOLEI 2/2 003 Konflikt zaowocował sporem zakończonym procesem sądowym w szwedzkim urzędzie antymonopolowym Konkurrensverket. Kolej państwową oskarżono o praktyki monopolistyczne i zaniżanie cen na przetargach broniąc się przed wejściem nowych firm tak, aby nowe firmy ponoszące na początku wyższe koszty stałe niż monopolista nie były w stanie osiągać przez dłuższy czas zysku na tym rynku. Autorzy opracowań na ten temat2 używają wprost określenia: predatory monopolistic behaviour. Proces ciągnął się dwa lata i urząd antymonopolowy doszedł do tej samej konkluzji co pokonany konkurent: nie wszystkie koszty kolei SJ zostały uwzględnione w ofercie z jaką stanęła ona do przetargu i zastosowała ona dumping cenowy subwencjonując go z pieniędzy podatników. Zakończyło się to pozwaniem kolei SJ do sądu przez Konkurrensverket (dobry przykład pozwania instytucji państwowej przez inną instytucję państwową mimo protestów tej pierwszej) i skazaniem tej kolei w 1998 roku na 8 mln koron kary, od której kolej SJ złożyła apelację. Fot. Ruch pociągów wg przewoźników na państwowej infrastrukturze kolejowej w czerwcu 2001 (za: The Swedish Rail Sector 2001) 8 EKONOMIKA Wejście nowego operatora zrewolucjonizowało praktyki obsługi pociągów, bowiem BK Tåg zmuszało swych pracowników do większego zakresu obowiązków niż kolej państwowa (np. maszyniści napełniali paliwo i sprzątali pojazdy szynowe). Wprowadzono także wiele cennych innowacji w dziedzinie obsługi i techniki, które zostały później podjęte przez innych operatorów. Na linii Länstågen liczba pasażerów, mierzona tygodniowo, wzrosła z 10500 w roku 1990 do 21 tysięcy w październiku 1996 roku, i była powiązana z dwukrotnym wzrostem liczby usług przewozowych oferowanych na tej trasie, co było wywołane trzema przetargami (1989, 1993,1998) na wykonywanie przewozów na tej trasie. Przetargi spowodowały obniżenie kosztów wykonywania usług (mierzonej stawką za pociągokilometr) o 21 % w przypadku pierwszego przetargu i o 25 % w przypadku drugiego (dane JLT). Konfliktowa sytuacja unormowała się w momencie gdy w 1998 roku na linie tego regionu wszedł trzeci przewoźnik, BSM Järnväg, a kolej SJ AB zaczęła nawet współpracować z koleją BK Tåg w sytuacjach awaryjnych użyczając nowemu operatorowi swego taboru! Obecnie SJ ma bardziej przyjazny stosunek wobec konkurentów, naśladuje ich innowacje i stara się unikać otwartych konfliktów. KOLEI Niemałą rolę do odegrania mają tutaj urzędy antymonopolowe, pełniące rolę „wybijania cegieł z muru”. To ich zadaniem jest sprawowanie pieczy nad poprawnością walki konkurencyjnej i surowe karanie odchyleń od uczciwej rywalizacji na rynku. Przykładem takich srogich decyzji może być decyzja niemieckiego urzędu antymonopolowego o ukaraniu kolei niemieckich DB AG kilkusetmilionową grzywną za zawyżanie stawek za infrastrukturę w okolicach portów i przejść granicznych. Dotkliwa kara znacząco poprawiła stosunek federalnych kolei niemieckich wobec licznych konkurentów, choć silnie wepchnęła ich bilans w strefę czerwonych liczb. Podobnie, nie mniej bezwzględnie i surowo, jak w Niemczech i w Szwecji trzeba postępować i u nas z tą branżą, która wciąż opiera się zasadom wolnego rynku. Mimo iż brutalna i bezlitosna, jest to jedyna znana ekonomiście metoda, by zapewnić jej zrównoważony rozwój w jednoczącej się Europie. Źródła: 1. Bahn muss beim Wettbewerb noch Hausaufgaben machen, w 'Financial Times Deutschland’ ftd.de, 13.2.2003 2. „Changing Trains. Railway reform and the role of competition, The experience of six countries”, Edited by D. van de Velde, wyd. Ashgate 2001-2002 3. Günther Knieps, “Wettbewerb In Netzen: Reformpotentiale in den Sektorem Eisenbahn und Luftfahrt”, Walter-Eucken Instytut, wyd. JCB MOHR Tuebingen, 1996 4. Przełom w europejskim transporcie kolejowym, Gazeta Wyborcza, 28 sierpnia 2003 4. Podsumowanie Wprowadzenie pod koniec ubiegłego wieku konkurencji na sieć kolejową zrewolucjonizowało dotychczasowy obraz kolejnictwa i skierowało rozwój sytuacji w korzystnym kierunku dla klienta. Wrogie nastawienie wobec konkurencji, jakie mają zakodowane w głowach managerowie wiecznie reformowanych kolei państwowych, jest zaporową barierą dla rozwoju tej branży, który możliwy jest właśnie poprzez korzystne dla stron współzawodnictwo przewoźników na rynku. 2/2 003 TŁO DECYZYJNE ODEBRANIA KONCESJI DLA CONNEX-U Adam Fularz Dokonując korekty artykułów do anglojęzycznego czasopisma fachowego „Railvolution” trafiłem na artykuł Mike’a Bent’a (Connex Transport) traktujący o odebraniu koncesji przewozowej dla polskiej filii tego międzynarodowego przewoźnika. Wypadałoby więc poruszyć ten temat nie tylko na forum międzynarodowym, ale także i na naszym, polskim, zwłaszcza że u jego podstaw stoją ciekawe procesy decyzyjne. Niestety, nie po raz pierwszy z krajowego rynku przewozów pasażerskich zniknął kolejny zalążek potencjalnej konkurencji mogący uzdrowić patową i kompletnie nienormalną sytuację w obszarze kolejowych przewozów pasażerskich. Nowy przewoźnik stracił koncesję, zanim zdążyła wejść w życie. Jest to już piąta porażka poniesiona przez przewoźnika usiłującego wejść na kompletnie zmonopolizowany rynek (poprzednicy to m.in.: Lubuska Kolej Regionalna, Nederlandse Spoorwegen, Maczki- Bór, PTiGK Rybnik etc). 9 EKONOMIKA Sytuacja taka to bardzo niekorzystny sygnał dla wszystkich inwestorów obserwujących nasz zdegenerowany układami politycznymi rynek kolejowy, gdzie brak jest nawet podstawowych praw ekonomicznych. Decyzja ta to kolejny cios dla prób reform kolejowych przewozów regionalnych. Nieoficjalnie jako przyczynę odebrania koncesji podaje się naciski związków zawodowych z PKP. Connex jest prywatnym operatorem transportu publicznego, obsługującym w 22 krajach świata wszystkie rodzaje i środki transportu lądowego: autobusy, autokary, pociągi, tramwaje, trolejbusy oraz metro. Connex jest także znanym światowym przewoźnikiem kolejowym. Connex Polska sp. z o.o. jest polską spółką zależną międzynarodowej grupy kapitałowej Vivendi Environment. Connex zainwestował w komunikację autobusową na Podkarpaciu (m.in. KOLEI 2/2 003 PKS Connex Łańcut i PKS Connex Sanok sp. z o.o.) oraz w autobusową komunikację miejską w Warszawie i Tczewie. Spółka straciła koncesję na przewozy pasażerskie na kolejach 31 marca 2003 r. Connex obsługuje nawet jedną linię przebiegającą przez terytorium Polski. Ostatnio przetarg na linię Zittau- Krzewina Zgorzelecka- Görlitz- Cottbus na polsko-niemieckim pograniczu wygrała Lausitzbahn (Kolej Łużycka) grupy Connex, i pociągi regionalne jeżdżą co 60 minut także przez terytorium Polski, i zatrzymują się na polskiej stacji Krzewina Zgorzelecka. Co ciekawe, na dalszej części tej linii występuje bezpośrednia konkurencja dwóch naprzemiennie kursujących przewoźników. Na odcinku z Spremberg do Cottbus zażarte boje o pasażera toczy Lausitzbahn oraz DB Regio. Jak widać, tylko w Polsce władze są tak miłe dla kolejarzy i utrzymują nieefektywnie ekonomicznie struktury rynku. Fot. Pociąg Connex-u na terytorium Polski (Trzciniec na linii Zittau- Krzewina Zgorzelecka- Görlitz). Autor. J. Malewski/ M. Altmann Tabela 1: Zaangażowanie grupy Connex na rynku kolejowych przewozów pasażerskich Kraj Linie Udział w rynku pasażerskich przewozów kolejowych (szacunki) Czechy Šumperk – Kouty nad Desnou w Jesionikach < 0,5 % Słowacja Udziały (13 %) w nowej kolei regionalnej b.d. Bratislavska regionalna kolajova spolocnost (BRKS) RFN 20 linii o łącznej długości ponad 1.300 kilometrów, regionalny ok. 1-3 % 16 mln podróżnych rocznie. Szybka Kolej Miejska w dalekobieżny 0,5% Duesseldorfie 10 EKONOMIKA Szwecja Francja Wlk. Brytania Hiszpania Australia KOLEI Kinnekullebanan Linie dalekobieżne: Stockholm/Göteborg do Luleå/Narvik Metro w Sztokholmie 9 sieci kolejowych, m.in. Chemin de fer de la Provence z Nicei do Digne Carhaix-Guingamp- Paimpol Longueville- Provins Chemin de Fer de la Muer Chemin de Fer de la Rhune Kolej podmiejska w Nicei Dwie koncesje: Connex South Central oraz Connex South Eastern. 100 mln podróżnych rocznie, 1500 pociągów dziennie (czyli ok. 60 % przewozów PKP) Kolej miejska w Barcelonie, przewoźnik DETREN Kolej podmiejska w Melbourne 2/2 003 regionalny ok. 2 -3 % dalekobieżny 4-5% <1% 10-15 % b.d. 1,5 - 3 % Źródło: Opr. własne Spółka jako pierwsza firma prywatna z kapitałem zagranicznym wystąpiła z wnioskiem o przyznanie koncesji na wykonywanie kolejowych przewozów osób. Decyzją TK5-483-57/02 z 25 maja 2002 r. otrzymała zgodę na okres 50 lat na podjęcie działalności przewozowej na obszarze południowej i wschodniej części Polski (osiem województw). Spółka próbowała już przejąć linie kolei wąskotorowychPrzeworską KD oraz Gnieźnieńską Kolej Dojazdową, jednak powierzono je innym operatorom. Connex Polska wyraził gotowość wykonywania kolejowych przewozów pasażerskich w województwie małopolskim, wskazując w pierwszej kolejności zamiar obsługi linii Kraków Główny-Wieliczka Rynek od lipca 2003. Spółka miała także zamiar przejąć przewozy na linii Tarnobrzeg- Mielec- Dębica. Jednak odebranie koncesji przekreśliło te plany. Minister Infrastruktury pod presją związków zawodowych PKP, decyzją TK5-483-25/03 z dnia 31 marca 2003 r. cofnął koncesję, która miała obowiązywać od 1 lipca 2003 r, rzekomo z uwagi na niespełnienie przez przedsiębiorcę warunków niezbędnych do otrzymania koncesji. Aby odnaleźć przyczyny kolejnej porażki nowego operatora na polskim rynku, zacytujmy fragmenty wypowiedzi przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury oraz związkowców na temat tego przewoźnika: "Na pytanie o Connex, który tez ma koncesję na pomorskie, dyr. Jarosiewicz z Ministerstwa Infrastruktury odpowiedział, ze Connex ma nieaktualną już umowę na zakup taboru, zawartą z kredytobiorcą. Dlatego ministerstwo chce cofnąć koncesję Connexowi i chce w tej sprawie wystąpić do Urzędu Zamówień Publicznych. Wywołało to zadowolenie zebranych na sali przedstawicieli związków zawodowych” 1 „Dyskusja zaczęła się przy woj. małopolskim. Samorząd, reprezentowany przez dyr. Jastrzębskiego, nie zgodził się na zawieszenie kursowania pociągów w takiej ilości. Samorząd podaje nie poszczególne pociągi do zawieszenia, ale ich ilość, gdyż jego zdaniem zawieszenie niektórych kursów wymusza zmianę rozkładu jazdy innych. I tak na linii Kraków-Wieliczka proponuje zostawienie 8 par, zapewniających dojazdy do pracy i szkół z powrotami. Spowodowało to natychmiastową ripostę p. Wacha, przedstawiciela związków Solidarności z Krakowa, który personalnie zaatakował dyrektora, oskarżając go o niszczenie kolei i sprzyjanie Connexowi.” 2 Wypowiedzi pracowników ministerstwa na łamach prasy3 przedstawiały całą sytuację jako zaistniałą z winy przewoźnika. „Connex nie dopełnił warunków koncesji. Zgodnie z umową i deklaracjami, do 1 lipca inwestor powinien kupić tabor i zdobyć stosowne uprawnienia do używania go na terenie Polski. Już w lutym prosiliśmy o potwierdzenie, ale nie przedstawiono nam żadnych informacji, jak i kiedy ten warunek zostanie spełniony” wyjaśniał w prasie Wiesław Jarosiewicz, dyrektor Departamentu Kolejnictwa w MI3. Zawiniły także samorządy, bowiem tylko w jednym z ośmiu województw ogłoszono przetarg na kolejowe przewozy regionalne, i to jeszcze wymagając posiadania koncesji już od stycznia 2003 r. Dyrektor Dep. Kolejnictwa wspominał także, iż samorządy chciały współpracować z nowym przewoźnikiem, nie wiedziały jednak czy 11 EKONOMIKA będzie on posiadał tabor. Każdy urząd marszałkowski otrzymał od Connex-u konkretną ofertę, wraz z obietnicami obsługi linii mniej rentownych, jednak wg wypowiedzi Mike’a Bent’a nie otrzymał odpowiedzi na swoją ofertę do dziś. W opinii jednego z pracowników jednego z urzędów marszałkowskich nowy przewoźnik chciał obsługiwać tylko linie rentowne. Samorządowy wspominali też na łamach prasy, iż boją się "urazić" PKP, które zacznie zamykać nierentowne połączenia i ze względów społecznych nadal wolą przekazywać dotacje PKP. KOLEI 2/2 003 Dodatkowo kryzys zaufania do PKP jako organizacji, jaki nasila się wśród sfer rządzących, powoduje ograniczanie wydatków na kolej. Jest on wywołany bardzo złymi praktykami zarządczymi w tym przedsiębiorstwie, czego przykładem są afery wybuchające po każdej kontroli NIK. Powstała w ten sposób patowa sytuacja, wyrażająca się ograniczaniem wydatków na PKP jako organizację w momencie gdy ta jest jedynym przewoźnikiem pasażerskim może oznaczać tylko jedno- dalszy upadek kolei pasażerskiej w Polsce. Źródła: Brakuje też stabilności rynku. W tej branży umowy na obsługę przewozów zawiera się na okres kilkuletni, a dotacje do wykonywania tych usług muszą być pewne i stabilne. Tymczasem samorządy nawet nie mają pewności, ile pieniędzy dostaną z budżetu na kolej. W tak zdegenerowanych warunkach rynkowych normalna egzystencja przewoźnika jest niemożliwa. 1. cytat w oparciu o notatkę służbową IRiPK ze spotkania w dniu 18 marca 2003 w Warszawie z udziałem władz PKP, strony rządowej, związków zawodowych, przedstawicieli urzędów marszałkowskich, sporządzoną 21 marca 2003 2. cytat w oparciu o notatkę służbową IRiPK ze spotkania w dniu 28 marca 2003 w Warszawie z udziałem władz PKP, strony rządowej, związków zawodowych, przedstawicieli urzędów marszałkowskich, sporządzoną 31 marca 2003 3. Puls Biznesu, 24 czerwca 2003, Katarzyna Kosińska PRYWATYZACJA KOLEI W ESTONII Adam Fularz Estonia wyprzedziła wszystkie kraje postkomunistyczne pod względem szybkości reform. Średnioroczny wzrost PKB wg danych Banku Światowego wynosił w tym kraju w latach 19962000 aż 4,9 % i był zbliżony do polskiego (5,1 %). W latach 2001-2002 estońska gospodarka dalej rozwijała się w tempie przekraczającym 5 % wzrostu rocznie, podczas gdy w tym okresie w Polsce zanotowano ogromny spadek do 1- 1,3 % wzrostu rocznie. Estonia stała się niekwestiono- wanym liderem wśród państw Europy ŚrodkowoWschodniej w restrukturyzacji gospodarki oraz szybkości przemian politycznych, dzięki m.in. przeprowadzeniu prywatyzacji wielu sektorów ekonomii. Niemały wpływ na rozwój estońskiej gospodarki miała prywatyzacja sektora kolei. Co ciekawe, do czasu ukończenia procesu prywatyzacji kolei, jednym przemysłem który pozostał kontrolowany przez państwo, było wytwarzanie i dystrybucja energii elektrycznej. Rys. Mapa sieci kolejowej Estonii 12 EKONOMIKA Prywatyzacja kolei narodowych Estonii, EVR, jest pierwszą całkowitą prywatyzacją w tej części Europy. W lutym 1999 parlament estoński Riigikogu zaaprobował decyzje o przeprowadzeniu restrukturyzacji i prywatyzacji kolei estońskich AS Eestii Raudtee w oparciu o ustawę o prywatyzacji. Ambitny program prywatyzacyjny majątku państwowego na rok 2000 zakładał sprzedaż 51-66 % udziałów kolei AS Eesti Raudtee dla inwestora strategicznego. Zadecydowano, iż model prywatyzacji zostanie opracowany we współpracy z doradcami o międzynarodowym doświadczeniu i ze przedsiębiorstwo nie może być prywatyzowane bez rekomendacji doradców. Struktura prywatyzacji, stworzona z pomocą międzynarodowych konsultantów (brytyjski doradca GIBB Ltd.), wyglądała tak: •Sprzedaż udziałów, w przeciwieństwie do sprzedaży lub koncesjonowania składników przedsiębiorstwa, •Pionowo zintegrowana struktura, bez obowiązku prowadzenia przewozów pasażerskich, •Zachowanie przez rząd jednej trzeciej akcji, z opcją ich późniejszej sprzedaży dla posiadacza pozostałych dwóch trzecich, •Wolny dostęp dla przewoźników pasażerskich i towarowych, za cenę pozwalającą EVR osiągniecie zysku. Dnia 17 kwietnia 2000 Estońska Agencja Prywatyzacyjna ogłosiła dwustopniowy przetarg na prywatyzację 66 % akcji kolei AS Eestii Raudtee. Miesiąc później rząd zdecydował o pozostawieniu własności publicznej gruntów pod infrastrukturą kolejową. Po zarejestrowaniu jako własność państwowa, użytkownik kolei na podstawie ius superficie skorzysta z tych budowli. W listopadzie 2000 rząd postanowił o wyłączeniu z procedury prywatyzacyjnej tallińskiej kolei podmiejskiej Elektriraudtee AS (jest ona obecnie pod kontrolą Ministra Transportu i Telekomunikacji). W przetargu wygrało konsorcjum amerykańskie „Rail Estonia” , które jednak wycofało się w okresie późniejszym, nie mogąc wywiązać się ze wstępnych umów z powodu braku potrzebnych środków finansowych. Wobec tego drugi z kolei najlepszy oferent, konsorcjum „Baltic Rail Services”, uzyskał prawo do sfinalizowania transakcji. BRS sfinalizował umowę 31 sierpnia 2001. BRS zapłacił początkową cenę zaoferowaną na przetargu, czyli 1 miliard koron estońskich (57 KOLEI 2/2 003 milionów dolarów USA) za 66 % udziałów nabytych od rządu estońskiego. Udziałowcami konsorcjum BRS są: amerykański operator Rail World Inc (25.5%), Railroad Development Corp. (5 %), brytyjska spółka infrastrukturalna Jarvis plc (25,5%), estońska grupa inwestycyjna Ganiger Invest (44 %). Pod koniec 2001 grupa BRS powiększyła się o londyński fundusz AIG Emerging Europe. Według Edwarda A. Burkhardta, przewodniczącego Rady Nadzorczej Kolei Estońskich, celem prywatyzacji w opinii rządu estońskiego było przyciągnięcie zagranicznych inwestorów w celu stworzenia kolei na wysokim światowym poziomie, zarządzanej zgodnie z najlepszymi międzynarodowymi doświadczeniami, oraz odciążenie skarbu państwa od obowiązku nadzoru i finansowania tej branży. Rządzący doskonale wiedzieli, jak wielkie znaczenie mają przewozy tranzytowe pomiędzy Rosją a portami bałtyckimi dla całej gospodarki estońskiej. W opinii Burkhardta, opinia publiczna była w większości przeciwna przedsięwzięciu (jak to bywa w przypadku wielu prywatyzacji), a opozycja polityczna była bardzo silna. Kolej estońska EVR przypomina bardzo towarowe koleje północnoamerykańskie, jeśli chodzi o jej strukturę. Jest pionowo zintegrowana z infrastrukturą i zapewnia otwarty dostęp dla trzech przewoźników pasażerskich i towarowych, takich jak konkurencyjny Oil Link. Za funkcje publiczne (licencjonowanie, regulacje dot. bezpieczeństwa itd.) odpowiada Estońska Administracja Kolei Raudteeamet, która podlega Ministerstwu Transportu i Komunikacji. Przyznawanie tras przejazdu przewoźnikom wykonywane jest przez EVR, jednak zatwierdzane przez Estońską Administrację Kolei Raudteeamet. Reforma kolei estońskich początkowo poprawiła nieco przewozy pasażerskie, które w tym 1.4milionowym kraju wynosiły 7.3 mln pasażerów w 2000 r. i od 1999 do 2000 wzrosły o 7.5 procenta. Liczba pasażerokilometrów wzrosła w okresie 1999-2000 o 9.7 procenta do sumy 261 mln pasażerokilometrów, by w 2001 spaść na 183 mln. W okresie prywatyzacji i sprzedaży kolei 20002001 (ostateczna decyzja -sierpień 2001), nastąpił ogromny spadek przewozów pasażerskich o 24.6 %, z 7.3 miliona na 5.5 miliona pasażerów. Kolej miała w 2001 roku zaledwie 2,2- procentowy udział w ogólnej liczbie przewiezionych pasażerów i 7procentowy w liczbie kilometrów przejechanych przez ludność tego kraju. Tabela: Przewozy kolejowe w Estonii 13 EKONOMIKA Rok Przewozy kolejami w mln podóżnych Przewozy kolejami w milionach pasażerokilometrów Przewozy towarowe w mln ton KOLEI 2/2 003 1992 15,80 1993 16,70 1994 11,60 1995 8,80 1996 6,70 1997 5,60 1998 6,70 1999 6,80 2000 7,30 2001 5,48 2002 5,18 950 722 537 421 309 261 236 238 263 182,7 177,7 20 41,8 40 41,2 44,6 48,6 53 58,3 63,9 64,7 71,1 Za: Statistikaamet 2003 Tabela: Przewozy towarowe w Estonii Rok Miesiąc Przewozy towarowe ogółem, w tysiącach ton 2001 Suma roczna 64560 Styczeń 5800 Luty 5283 Marzec 5929 Kwiecień 5134 Maj 5217 Czerwiec 5462 Lipiec 5599 31 sierpnia : Sierpień 5688 prywatyzacja EVR 2002 2003 Wrzesień Październik Listopad Grudzień Suma roczna Styczeń Luty Marzec Kwiecień Maj Czerwiec Lipiec Sierpień Wrzesień Październik Listopad Grudzień Suma poniżej* Styczeń Luty Marzec Kwiecień Maj Czerwiec Lipiec 5117 5000 4692 5639 71021 5905 5315 6042 5726 6274 5814 5592 5941 5545 6349 6247 6271 36778 6357 5963 6678 6097 6003 5680 .. Przewozy towarów w tysiącach tonokilometrów 8525708 662046 643379 733546 711144 745723 763620 778764 786980 692804 659644 605633 742425 9736061 786856 718744 840041 859085 884743 794511 770756 819228 756495 840921 818104 846577 4822101 779973 764124 907714 808851 805824 755615 .. *W polu "Suma poniżej" tylko dane przedstawione w tabeli (pierwsze półrocze) zostały podliczone. Za: Statistikaamet 2003 Tabela: Przewozy pasażerskie w Estonii- dane miesięczne Rok Miesiąc Pasażerowie przewiezieni w tysiącach 2001 Suma 5478 roczna Styczeń 578 Ruch pasażerski w tysiącach pasażerokilometrów 182375 19858 14 EKONOMIKA 2002 2003 Luty Marzec Kwiecień Maj Czerwiec Lipiec Sierpień Wrzesień Październik Listopad Grudzień Suma roczna Styczeń Luty Marzec Kwiecień Maj Czerwiec Lipiec Sierpień Wrzesień Październik Listopad Grudzień Suma poniżej* Styczeń Luty Marzec Kwiecień Maj Czerwiec KOLEI 516 428 410 455 432 451 457 478 463 430 380 5187 17479 13281 12696 14166 15939 16652 15510 15207 14567 13747 13273 177693 412 385 420 446 485 451 461 449 456 439 411 372 2435 13034 11910 13770 13998 15741 16856 17632 16760 15381 14451 13854 14306 84232 388 366 392 410 448 431 12581 11988 13722 13778 15365 16798 2/2 003 *W polu "Suma poniżej" tylko dane przedstawione w tabeli (pierwsze półrocze) zostały podliczone. Za: Statistikaamet 2003 Uczestnicy rynku kolejowego: 1. Edelaraudtee AS Koleje Południowozachodnie Edelaraudtee AS rozpoczęły niezależną działalność w styczniu 1997 po wprowadzeniu ustaw o prywatyzacji kolei. W roku 2000 koleje Edelaraudtee AS, obsługujące ruch pasażerski na wielu liniach Estonii, zostały sprzedane brytyjskiemu przedsiębiorstwu GB Railways poprzez firmę GB Railways Eestii AS, w zamian za obietnice znacznych inwestycji przez okres 5 lat. Wkrótce po tym, gdy okazało się, iż dotacje do przewozów nie są pewne, zaczęto skreślać pociągi osobowe. Dyskusje toczyły się przez cały 2001 rok. W 2001 roku kolej przewiozła 1,67 mln podróżnych, wykonując 82 mln pasażerokilometrów. Jest to połowa przewozów z roku 200, kiedy to przewieziono 3,5 mln podróżnych wykonując 160 mln pasażerokilometrów. Edelaraudtee AS obsługuje linie regionalne Tallin- Lelle- Parnu oraz Tallin- Lelle- Viljandi oraz Tallin- Tartu, Tallin- Jõhvi, Tartu- Valga i TartuOrava. Kolej Edelraudtee prowadzi na swoich liniach Tallin- Lelle- Viljandi oraz Lelle- PärnuMõisaküla ruch towarowy. 2. Elektriauraudtee AS Kolej Elektriraudtee to spółka wydzielona przed prywatyzacją z kolei estońskich EVR i pozostajaca pod kontrolą rządu. Zapewnia ruch podmiejski wokół Tallina i w regionie Haarju na 132 kilometrach zelektryfikowanej sieci kolejowej. Rozpoczęła niezależną działalność 1 stycznia 1999 w odpowiedzi na ustawę o prywatyzacji kolei, przegłosowaną przez parlament w 1997 roku. Obecnie, od końca 2000 roku jest własnością państwową i znajduje się pod kontrolą Ministra Transportu i Telekomunikacji. Obsługa transportu publicznego odbywa się na podstawie kontraktów z państwem dotyczących liczby pociągokilometrów. 15 EKONOMIKA Kolej przewiozła w 2001 roku 3 mln 557 tys. podróżnych, wykonując 75 252 tys. pasażerokilometrów. 3.AS Eestii Raudtee- EVR Przewozy towarowe na infrastrukturze EVR to około 60 % przewozów towarowych w Estonii i w 2002 roku wyniosły 42.07 milionów ton (wobec 71 mln ton przewiezionych ogółem w Estonii), co oznacza wzrost o 3.6 mln ton lub o 14 procent od roku 2001. Kolej zatrudnia ok. 3300 pracowników (spadek z poziomu 4 498 zatrudnionych w okresie przed prywatyzacją). Z tego sama kolej EVR Eesti Raudtee zanotowała wzrost o 14% z poziomu 32.5 mln ton rok wcześniej, natomiast operator Linkoil przewiózł na jej sieci 9.6 milionów ton, co oznacza spadek o 3 % od roku 2001. Baltic Rail Services w umowie o prywatyzacji było zobowiązane do kontynuacji prac nad poprawą jakości infrastruktury (w większości jednotorowych linii kolejowych, warsztatów itd.) które rozpoczął rząd jako właściciel kolei, ale przy pomocy prywatnego finansowania. Wg opinii E. Burkhardta, dzięki zintegrowaniu pionowemu zarządzania przewozami jak i infrastrukturą kontroli menedżerskiej udało się zoptymalizować wyniki ekonomiczne dla klientów EVR. Możliwość podwyższenia dopuszczalnego nacisku na torowska aby przystosować je do nowych jednostek napędowych i wprowadzić cięższe lokomotywy pojawiła się tylko dzięki temu, że EVR, miał kontrolę menedżerską zarówno nad działalnością przewozową jak i infrastrukturą. Główny właściciel, konsorcjum Baltic Rail Services miało za cel wymianę całego parku lokomotyw z ery radzieckiej na zmodernizowane lokomotywy pochodzące z USA. Wkrótce po zakończeniu procesu prywatyzacji oraz zdobyciu finansowania, EVR złożyła zamówienie w General Electric Company na 77 używanych lokomotyw typu C367i oraz C30-7Ai. Zostały one zmodernizowane w zakładach GE w Meksyku i przesłane drogą morską do Estonii. W celu ich wprowadzenia, (co znakomicie podwyższyło rentowność działalności) konieczne było zwiększenie dopuszczalnego nacisku na oś z 22.5 do 30.5 ton, co byłoby prawdopodobnie dużo bardziej skomplikowane, gdyby kolej nie była pionowo zintegrowana z infrastrukturą. 4. EVR- Ekspress EVR Ekspress zaczął swą działalność 1 kwietnia 1999. Po międzynarodowym przetargu, EVR Ekspress został w 49 % własnością kolei EVR, a w 51 % własnością grupy kapitałowej Fraser, (później majątek ten przejęła prywatna firma Best Marketing OÜ). Pod koniec 2002 roku kolej EVR AS Eestii Raudtee odsprzedała swoje udziały na rzecz Best KOLEI 2/2 003 Marketing OÜ, której właścicielem jest Tiit Pruuli. Spółka posiada wszystkie pociągi pasażerskie kursujące pomiędzy Tallinem i Moskwą i przewozi rocznie 44 tys. podróżnych. W I połowie 2001 przyniosła zysk w wys. 540 tys. koron. Spółka obsługiwała kiedyś także pociągi Tallin- Sankt Petersburg kolei Październikowej (Oktober Railway) na terytorium Estonii, ale prawdopodobnie już nie odpowiada za to połączenie. EVR Ekspress zajmuje się także sprzedażą kolejowych biletów dalekobieżnych na całą Europę i terytorium byłego ZSSR. 5. Link Oil Konkurencyjny operator pociągów towarowych, używa prawa wolnego dostępu. Jego siedziba znajduje się w St. Petersburgu. Na sieci EVR przewozi oleje, około 9,6 mln ton rocznie. 6. Inni OÜ Haapsalu Raudteevoed to linia RiisipereHaapsalu, która została sprzedana dla niezależnego właściciela, lokalnego businessmana. Ponadto koleją prywatną jest także AS Põlevkivi Raudteed oraz AS Valga Depoo. Podsumowanie W tym małym kraju liberalna w założeniach reforma kolei zaowocowała prywatyzacją narodowego przedsiębiorstwa kolejowego wraz z infrastrukturą kolejową i wydzieleniem szeregu spółek pasażerskich. Przetarg na sprzedaż 66 % udziałów kolei narodowej wygrało konsorcjum Baltic Rail Services. Kolej narodowa EVR stała się pionowo zintegrowaną prywatną koleją towarową, udostępniającą infrastrukturę przewoźnikom pasażerskim: podmiejskiemu Elektriraudtee, przewoźnikowi Edelaraudtee obsługującemu pociągi typu Intercity oraz międzynarodowemu przewoźnikowi EVR Ekspress. Prywatyzacja EVR spowodowała wzrost przewozów towarowych o 14 % oraz przyniosła akcjonariuszom zyski w wysokości 160 mln koron w 2001 r. oraz ponad 300 mln koron w 2002 roku. Także spowodowała ona, iż estońska kolej wygrała w konkurencji z kolejami litewskimi i łotewskimi o dostęp do rynku rosyjskiego i przyczyniła się do tego, iż port morski w Tallinie jest w tej chwili największym pod względem przeładunków portem wśród republik bałtyckich (37.831 mln ton przeładunków cargo w 2002). Tranzyt pomiędzy estońskimi portami a granicą z Rosją przez ostatni rok wzrósł o prawie 20%, co przypisuje się wprowadzeniu przez kolej EVR do ruchu nowych lokomotyw GE, które nowy właściciel wprowadził zamiast nieopłacalnych i przestarzałych lokomotyw z czasów radzieckich, które stopniowo wycofywano. 16 EKONOMIKA Reforma ta doprowadziła do sporego spadku przewozów pasażerskich. Ogromna konkurencja autobusów i ciecia w dotacjach (460 mln koron estońskich rocznie) tworzą złe warunki dla funkcjonowania kolei pasażerskiej, o której zresztą coraz mniej słychać, poza ogromnym spadkiem z 7.3 miliona pasażerów w 2000 roku na 5.5 miliona w 2001 (24.6 % spadku). Z reformy kolei estońskich można wyciągnąć wnioski: sektor prywatny nie toleruje strat i służby publicznej, jeśli koszty nie zostaną wyrównane. Przewozy pasażerskie mogą mocno ucierpieć w czasie szybkiej reformy. Obecnie kolej pasażerska jest na poziomie mniej więcej równym kolejom polskim: liczba podróży na mieszkańca rocznie wynosi 5,21 (w odniesieniu do 6,29 w Polsce). Wskazać można kilka błędów: sprywatyzowano infrastrukturę kolejową, i obecnie pojawiają się nawoływania do jej renacjonalizacji, czemu przewodniczy Aadu Luukas, jeden z właścicieli przewoźnika Link Oil, który chciałby łatwiejszego dostępu do infrastruktury i możliwości pełnejszego wpływu na cenę dostępu do niej. Renacjonalizacji infrastruktury życzy sobie także Marcel Vichmann, właściciel kolei Edelaraudtee, gotów odsprzedać państwu infrastrukturę kolei poniżej jej ceny w bilansie spółki (100 milionów koron). Odebraniu prywatnym właścicielom torowisk sprzeciwia się stanowczo kadra zarządcza kolei EVR, wskazując na fakt zainwestowania ok. 370 milionów koron w poprawę jakości infrastruktury kolejowej EVR. Ponadto widać sporą nieudolność zarządczą: oto pozostawiono duchy gospodarki planowej w sektorze przewozów pasażerskich, a roszczeniowa wobec państwa praktyka zarządcza wyniesiona z poprzedniej epoki doprowadziła do degradacji kolei regionalnej. Z reformy kolei estońskich można wyciągnąć wnioski: nie pozostawiamy duchów zeszłych epok w żadnym z segmentów rynku, a zmiany na kolejach muszą być pełne i definitywne. KOLEI 2/2 003 Przewozy pasażerskie mogą mocno ucierpieć w czasie szybkiej reformy, zwłaszcza jeśli dojdzie do prywatyzacji nomenklaturowej, noszącej znamiona pozostawienia niezmienionego status-quo, co jest może najłatwiejsze, jednak długofalowo fatalne w skutkach dla ekonomii. Być może wina leży w braku know-how, lecz zdaje się iż bardziej jest to zasługą ducha przeszłości, który nakazuje postkomunistycznemu managementowi roszczeniową pozycję i żądanie dotacji zamiast uprzedniego wysiłku. Mało kto się na to nabiera i wolny rynek powinien w szybkim tempie utemperować butę ongiś etatystycznych kolejarzy, którzy, osądzając po ich dotychczasowych wysiłkach, byli mało reformowalni. Teoria ekonomiczna mówi, że po prywatyzacji na kolejach estońskich będzie następowała stała poprawa i optymalizacja wyników ekonomicznych, także w dziedzinie przewozów pasażerskich, które przy dobrym zarządzaniu powinny się odrodzić nawet w tym słabo zaludnionym kraju, jeśli pozbędą się wyniosłego z komunizmu marnotrawstwa energii i infrastruktury poprzez wykorzystywanie energochłonnego taboru. Być może, wzorem sąsiedniej Finlandii, wprowadzą do ruchu wagony motorowe na liniach regionalnych, co jest zalecane przy słabej gęstości zaludnienia. Wzrost przewozów towarowych na sieci EVR mówi sam za siebie. Mimo niepowodzeń należy uznać, iż w Estonii zrobiono wszystko, co było w mocy władz, by kolej uzdrowić i polepszyć. W końcu, ilu operatorów kolejowych można zmieścić w kraju wielkości małego polskiego województwa i mającym zaledwie 968 km linii kolejowych? Źródła: Edward A.Burkhardt : Koleje estońskie - rok później ("European Railway Review" - nr.8, wyd.4, 10/2002.) http://www.evr.ee/ KOLEJE ŁOTEWSKIE Adam Fularz Kraje bałtyckie rozwijają się często dużo szybciej od Polski. Przykładem kraju, który przoduje z reformami w tym regionie, jest Estonia, która np. już sprywatyzowała większą część kolei. Sąsiednie kraje bałtyckie nie pozostają daleko w tyle, i nawet już wyprzedziły Polskę w wielu procesach reform. Spójrzmy na Łotwę i proces reform kolei, jaki się tam dokonał. Fot. Mapa sieci kolejowej na Łotwie 17 EKONOMIKA KOLEI 2/2 003 Źródło: opr. własne na podst. materiałów LDZ 2003 Łotwa ma 2.4 mln mieszkańców, przy czym gęstość zaludnienia (36.5 mieszk./km2) jest 3,5 krotnie mniejsza niż w Polsce. Długość sieci linii kolejowych wynosi 2304 km, z czego zelektryfikowanych jest 258 km linii podmiejskich wokół Rygi. Koleje na Łotwie przewiozły w 2001 roku 20,1 mln pasażerów oraz 40,1 mln ton, czyli czwartą część tego co PKP Cargo. Koleje na Łotwie przewożą relatywnie więcej podróżnych niż w Polsce, ich wskaźnik popularności, wyrażony w liczbie podroży koleją na mieszkańca rocznie wynosi 8,37, podczas gdy ten współczynnik na PKP przed ostatnimi spadkami wynosił 6,29. Kolej na Łotwie to młode, powstałe w latach 90tych firmy- państwowa kolej LDZ i prywatny przewoźnik Latvijas Ekspresis oraz jedna kolej prywatno-samorządowa, która okazała się bardzo dobrym gospodarzem przekazanej jej lokalnej linii Gulbene – Aluksne. Działają trzy przedsiębiorstwa przewozów towarowych. Także w dziedzinie zarządzania liniami kolejowymi pojawili się nowi przedsiębiorcy. Obecnie działające na Łotwie przedsiębiorstwa przewozowe: • Latvijas dzelzcelš - ruch pasażerski i towarowy • Baltijas Express - kolej towarowa • Liepajas tranzita ekspresis - kolej towarowa, bez świadectwa bezpieczeństwa • SIA BO "Gulbene - Aluksne banitis" - kolej pasażerska Gulbene - Aluksne • Baltijas tranzita serviss - kolej towarowa • Pasažieru vilciens - kolej pasażerska • • Latvijas Expresis - kolej pasażerska oraz “ILDC” (zarządca infrastruktury linii kolejowej Skulte - Ipiki). Kolej państwowa, obecnie spółka akcyjna VAS “Latvijas dzelceļš” powstała w 1992 roku po rozpadzie ZSSR. Firma przygotowuje się na częściową prywatyzację, w roku 2001 wydzielono 6 jednostek zarządczych: przewozy towarowe, podmiejski ruch pasażerski z trakcją elektryczną “Elektrovilciens” (16,9 mln przewiezionych podróżnych), regionalny ruch pasażerski w trakcji spalinowej “Dīzeļvilciens” (2,7 mln przewiezionych podróżnych), tabor, infrastrukturę i nieruchomości. W roku 2002 utworzono jednego przewoźnika pasażerskiego, spółkę akcyjną „Pasažieru vilciens” oraz przewoźnika międzynarodowego „SJSC LDz”. Wydzielone spółki-córki przewozowe, z których każda obsługuje jeden segment rynku, będą prywatyzowane, podczas gdy spółka-matka będzie zarządzała infrastrukturą kolejową i pozostanie własnością państwową. Już obecnie wprowadzone są rozwiązania prawne umożliwiające pojawienie się konkurencji nie tylko w przewozach towarowych, ale także w sektorze pasażerskim, która mogłaby oferować usługi konkurując na liniach z spółkami-córkami LDZ. Oddzielono infrastrukturę od prowadzenia ruchu na poziomie księgowym i stworzono warunki do korzystania z infrastruktury dla wszystkich operatorów. W grudniu 2000 weszła w życie nowa ustawa o transporcie kolejowym. Koleje łotewskie LDZ zostaną przekształcone w holding, spółka matka będzie spełniała funkcje zarządcze publiczną 18 EKONOMIKA KOLEI infrastrukturą kolejową. Spółki córki będą prowadziły działalność przewozową w swoich segmentach jednostki. 2/2 003 rynku, jako niezależne odrębne Tabela 1: Przewozy towarowe na kolejach łotewskich w tysiącach ton W tys. ton Roczne I-XII Kwartalne I-III 1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002 35264 41019 37856 33208 36413 37884 40100 7644 9350 9239 7535 9275 9650 IV-VI VII-IX X-XII Miesięczne I 9027 8866 9727 10025 10224 11420 9572 9622 9423 8909 8465 8299 8739 9128 9271 10396 9555 8284 2209 3055 2959 2633 2767 2989 II 2251 2893 3019 2220 3098 3140 III 3184 3402 3261 2682 3409 3520 IV 2948 3409 3040 2882 2978 3270 V VI VII VIII IX X XI XII 3267 2812 3061 2913 2892 3259 3251 3217 3272 3344 3432 3286 3506 3755 3943 3722 3436 3096 3240 3300 3081 3356 3270 2798 3161 2866 2861 2897 2707 2617 2722 2960 2956 2804 3275 3050 2802 3001 2974 3297 3797 3328 3453 3295 2808 2859 2637 2788 9449 11529 8579 10543 2611 2986 3852 3878 4390 3261 2800 2905 2874 3526 3275 3742 2003 12161 12725 3972 3854 4335 4056 4484 4184 4104 4031 Źródło: Centrālā statistikas pārvalde, The Central Statistical Bureau of Latvia 2003 Tabela 2: Przewozy towarowe na kolejach łotewskich w milionach tonokilometrów 1996 1997 1998 1999 2000 2001 Przewozy w milionach tonokilometrów rocznie 13970 12210 13310 14179 12995 I-XII 12412 I-III 2791 IV-VI VIIIX X-XII 3252 2971 I 794 II 856 1085 1065 795 1181 1227 III 1141 1247 1126 980 1282 1359 IV 1070 1211 1048 1066 1051 1229 V VI VII 1164 1018 1032 1145 1126 1122 1180 1006 1140 1031 1049 1052 1037 1238 1433 1237 1281 VIII 972 1067 1118 1063 1097 1211 IX 967 1112 1018 1037 X 1076 1197 3398 Przewozy w milionach tonokilometrów kwartalnie 3426 3236 2744 3487 3729 3482 3301 3234 3250 3237 3104 3141 3352 3898 3530 2002 15020 3639 4421 3088 3761 3275 3125 3330 3022 3872 Przewozy w milionach tonokilometrów miesięcznie 1094 1045 970 1023 1144 988 1030 1102 1163 992 966 1040 1061 2003 1172 1479 1501 1697 1223 1010 4670 4788 1526 1489 1655 1527 1701 1561 1485 1044 1034 1307 19 EKONOMIKA XI 1135 1315 XII 1187 1249 KOLEI 1123 989 1021 1052 1138 1239 2/2 003 904 1057 1166 1399 Źródło: Centrālā statistikas pārvalde, The Central Statistical Bureau of Latvia 2003 Wykres 1. Przewozy towarowe na kolejach, dane kwartalne w milionach ton 12,5 12.5 10.0 10,0 7.5 7,5 5.0 5,0 2.5 2,5 0.0 0,0 I II III IV 1998 I II III IV 1999 Suma I II III IV 2000 I II III IV I II III IV I 2001 2002 2003 Ruch tranzytowy Źródło: Report “Economic Development of Latvia”, Ministry of Economy, Riga 2003 W transporcie publicznym subsydia państwowe dla ruchu pasażerskiego kolei LDZ nie uległy zmianie i wynosiły 300 tysięcy latów (LVL) w 2001 roku, a ceny biletów są ustalane przez rząd. Liczba pasażerów, po wcześniejszym spadku z 144 mln w roku 1991 do 18,2 mln w roku 2000 znów wzrosła i wynosi 22 mln pasażerów rocznie (2002). Pasażerski ruch międzynarodowy na kolei zmalał w 2002 roku aż o 18.6 %. Spadki przewozów pasażerskich są wynikiem niedostosowania oferty przewoźników pasażerskich do rosnących wymagań pasażerów i powstania konkurencji prywatnych przedsiębiorstw autobusowych oraz zmian w strukturze podróży, do których kolej się niezadaptowała. W regionie podmiejskim Rygi kolej podmiejska przewozi rocznie 17,5 mln podróżnych i planuje się tu wprowadzenie związku komunikacyjnego łączącego tramwaje, trolejbusy, autobusy i kolej w jeden system transportu zbiorowego z jednolitą taryfą. Ruch pasażerski spowodował stratę w wysokości 3.7 latów (LVL) i został pokryty subsydiowaniem skrośnym z przewozów towarowych. Przewozy towarowe rosną, i 85 % całości przewozów na kolejach łotewskich odbywa się w tranzycie do portów bałtyckich (Liepaja, Ventspils, Ryga). Koleje odgrywają niezwykle istotną rolę w obsłudze łotewskiego uchu tranzytowego, ponieważ aż połowa towarów przeładowywanych w portach dowożona jest koleją. Udział kolei LDZ w obsłudze bałtyckiego tranzytu do portów morskich wynosi 47 % i wzrósł od 2000 roku o 3 %, głównie kosztem kolei litewskich, gdzie spadł on o 4.3%. W roku 2002 ruch towarowy wzrósł o 5,9 %. LDZ płaci prawie największe podatki na Łotwie, w 2001 roku odprowadziło do budżetu państwa 26.1 mln latów w podatkach. Zysk netto po opodatkowaniu wyniósł 2,57 mln latów. Kolej LDZ subsydiowała skrośnie transport pasażerki sumą 3,7 mln latów. Raport roczny zawiera bilans i niezależny audyt, co w odróżnieniu od pozbawionych bilansów i audytu raportów PKP, jest europejską normą, znajdującą zastosowanie także w przedsiębiorstwach kolejowych krajów bałtyckich. Podsumowując: mimo swojego niewielkiego rozmiaru, koleje łotewskie są jednak sporo dalej w reformach niż koleje polskie. Sprywatyzowano niektóre linie lokalne, wprowadzono niewielką konkurencję w przewozach pasażerskich - Latvijas Expresis, który to przewoźnik płaci za wykorzystanie infrastruktury, a koleje LDZ są spółką akcyjną już od 1993 roku. Prywatyzacja kolei towarowej musi nastąpić, choćby z tego powodu, iż presja konkurencyjna estońskiej kolei prywatnej EVR jest zbyt duża i może to oznaczać zmniejszenie udziału kolei łotweskich w tranzycie do łotewskich portów bałtyckich, będących główną osią konkurencji. Ruch pasażerski zapewne odżyje, jeśli wyzwoli się z wyniosłego z komunizmu wykorzystywania energochłonnego taboru i związanego z tym nadmiernego zużycia energii i infrastruktury. Patrząc na wyższy wolumen przewozów niż w Polsce (zarówno w przewozach towarowych, jak pasażerskich) oraz bardziej zaawansowany stan rynku kolejowego niż w 20 EKONOMIKA Polsce, należy zauważyć, iż tamtejsze władze dużo bardziej od polskich orientowały się, co robią. Zresztą, mają wzór w postaci energicznych działań swego sąsiada- Estonii, która swoje koleje w większości sprywatyzowała. KOLEI 2/2 003 Materiały źródłowe: CEMT, La Restructuration des Chemins de fer en Europe, Paris 1998. Raport “Economic Development of Latvia”, Ministry of Economy, Riga 2003 Serwis www: http://www.ldz.lv/ Raport roczny: http://www.ldz.lv/en/data/report/index.htm KOLEJE DUŃSKIE I KONKURENCJA Adam Fularz Za każdym razem, gdy podróżuję kolejami duńskimi, zastanawiam się nad powodem ich sukcesu. Jaki jest powód tego, iż w Danii koleje, w tym nawet państwowa DSB, są tak zaawansowana technicznie, tak niezawodne, tak popularne (29,14 podróży na mieszkańca rocznie)? Kolej państwowa DSB przewozi rocznie 155.5 mln podróżnych przy zatrudnionych 7442 pracownikach (DSB 2002), co w porównaniu np. z Polską i jej 145,8 tys. pracowników przewożących 244,1 mln podróżnych robi szokującą różnicę wydajności. Powodem tego jest fakt, iż kolej DSB ma ogromną konkurencję. W tym niewielkim, 5.3- milionowym kraju istnieje ponad 19 kolei prywatnych. Warunki konkurencji pomiędzy przewoźnikami wciąż ulegają poprawie i intencją jest stworzenie sprawiedliwego rynku na torach. Już 6 lat temu, 1 stycznia 1997 wydzielono z państwowych kolei duńskich infrastrukturę, powierzając ją w gestię narodowej agencji zarządzającej siecią kolejową "Banestyrelsen", strukturalne oddzielonej od kolei duńskich DSB i ministerstwa transportu. Wprowadzono ustalany przez duńskie ministerstwo transportu system opłat za infrastrukturę bazując na dyrektywie 95/19/CE. Pobieranie opłat na całej sieci rozpoczęto od 1999 roku. System pobierania opłat jest dość skomplikowany i rozbudowany. Składa się z opłaty za dostęp do sieci, uiszczanej corocznie w proporcji do długości wykorzystywanej sieci, opłaty za pociągokilometry wykonane na sieci, gdzie rozróżnia się pomiędzy liniami głównymi i pobocznymi, oraz opłaty za wykorzystywanie przepustowości głównej linii pomiędzy Kopenhagą i Snoghoj koło Fredericii w godzinach 6.00 -19.00. Czynnik opłaty jest zależny od odstępstwa pociągu od średniej prędkości 100 km/h na tym odcinku, tak więc pociągi wolniejsze lub szybsze płacą więcej. Ten czynnik jest używany w obliczaniu opłat także dla innych linii głównych. Opłaty są kalkulowane na podstawie kosztów krańcowych (marginal costs). Dodatkowo występują liczne opłaty specjalne za przejazd przez płatne mosty, przykładowo za tunel i most przekraczający Wielki Bełt lub cieśninę Oeresund, realizowanej przez Oeresundkonsortiet, odpowiadający za inwestycje infrastrukturalne. Koleje państwowe DSB obsługujące większość głównych linii zostały oddłużone i usamodzielnione od Ministerstwa Transportu. Projekty aktów prawnych z roku 1998 zapowiadały wprowadzenie kontraktów na wykonywanie usług przewozów pasażerskich od stycznia 1999. Kolej DSB zawarła taki kontrakt w grudniu 1999 roku na okres 5 lat. W roku 2003 przeprowadzono przetargi na obsługę 15 % ruchu pasażerskiego, i pojawili się nowi przewoźnicy (np. Arriva Tog w Jutlandii). Inna ustawa przewidywała oddzielenie od kolei DSB spółki S-tog, obsługującej system kolei miejskiej i podmiejskiej wokół Kopenhagi. Spółka ta obsługuje ruch podmiejski na podstawie 5-letniego kontraktu. Cztery lata temu, 1 stycznia 1999 roku zagranicznych przewoźników towarowych dopuszczono do wykonywania wewnątrzkrajowych przewozów towarowych w Danii, a od 1 stycznia 2000 mają oni także możliwość obsługi krajowych połączeń pasażerskich. Koleje prywatne Na rynku kolejowym działa kilkanaście kolei prywatnych, Warto je poznać, by zorientować się w jakości duńskiego rynku kolejowego, który, choć mały, jest niebywale sprawny. Jest to przyczyną niebywale efektywnego wykorzystania funduszy przeznaczanych na transport kolejowy. 1. Privatbanernes Faellesrepraesentation Jest to zrzeszenie kolei prywatnych, jednoczące większość przewoźników niepaństwowych. Istnieje tutaj m.in. 13 mniejszych kolei prywatnych, realizujących 5 procent ruchu pasażerskiego, czyli 12 milionów podroży rocznie i przewożących 400 tysięcy ton ładunków. Całkowita długość ich sieci kolejowej wynosi ponad 500 km. Są one wspierane przez państwo sumą 150 milionów koron duńskich rocznie w celu dotowania przewozów pasażerskich. W roku 1994 stowarzyszenie przeprowadziło w imieniu kolei prywatnych przetarg na nowe 21 EKONOMIKA pociągi- 13 dwuwagonowych składów spalinowych Flexliner, które zostały dostarczone w 1997 roku, kosztując średnio 18 mln koron za sztukę i zostały rozdzielone pomiędzy niektóre koleje. 2. Hads-Ning (Aarhus- Odder) Herreders KOLEI 2/2 003 przewieziono 1.7 miliona pasażerów i wykonano 37.1 miliona pasażerokilometrów. HFHJ obsługuje także znaczny ruch towarowy-okolo 189 tys. Ton (4.9 mln tonokilometrów). Tabor to 3 Flexlinery i inne pojazdy szynowe. Jernbanen HHJ obsługuje normalnotorową linię kolejową o długości 26.5 km w pobliżu drugiego co do wielkości miasta w Danii, Aarhus i łączącą je z położonym w kierunku południowym miastem Odder. HHJ posiada 6 autobusów szynowych Duewag i inny tabor. 3. Ostbanen (Koleje Wschodnie) Koleje Wschodnie obsługują normalnotorową linię kolejową o długości 49.6 km z Koege (połączenie z podmiejską koleją SKM do Kopenhagi) w kierunku Harlev, gdzie rozdziela się na linie do Fakse Ladeplats na południu Zelandii i na linie do Roedvig. Każda z linii obsługiwana jest w takcie 60 minutowym, co daje ruch cykliczny co 30 minut na wspólnym odcinku. Koleje posiadają 8 autobusów szynowych Duewag i inny tabor. 4. Gribskovbanen Koleje Gribskov prowadzą przewozy na normalnotorowej linii o długości 42 km wychodzącej z węzła kolejowego Hilleroed (połączenie z koleją podmiejską SKM do Kopenhagi) i prowadzącej do Kagerup gdzie dzieli się na dwie odnogi : do nadmorskich miast Tisvildeleje i Gilleleje. W roku 1999 przewieziono 1.8 mln podróżnych, wykonując 30 mln pasażerokm i przewieziono 2 tys. ton ładunków. Kolej jest spółką- córką kolei HFHJ. Tabor to 3 wspomniane wyżej Flexlinery i inne pojazdy szynowe. 7. Hjorring Privatbaner Ta kolej obsługuje linię normalnotorową o długości 16.5 km ze stacji kolei DSB w Hjoerring na północy Jutlandii do miasta portowego Hirsthals, skąd wypływają promy do Norwegii (Kristiansand). Linia ta jest fragmentem Scan Link ze Skandynawii przez Jutlandię na kontynent. Kolej posiada 3 lokomotywy spalinowe i 4 spalinowe składy pasażerskie. 8. Hong-Tollose Jernbane AS Kolej HJT jest operatorem na 50- kilometrowej linii normalnotorowej w zachodniej Zelandii pomiędzy dwoma głównymi liniami obsługiwanymi przez państwową DSB. Łączy stacje Hoeng i Slagelse. Niektóre pociągi kursują po sieci DSB z Hoeng do Holbaek. W roku 1995 HJT odkupiła 12.5 km linii kolejowej należącej do DSB, po której jednak kursowały tylko pociągi HJT. Stosuje się autobusy szynowe. 9. Lollandsbanen AS Kolej Lolland obsługuje 66-kilometrową linię na wyspie Lolland ze stacji Nykoebing Falster na głównej linii DSB - Kopenhaga- Hamburg przez Roedby, i prowadzi do Nakskov, przemysłowego miasta na zachodzie. Kolej także posiada 7.5kilometrowy mało uczęszczany odcinek, użytkowany jako kolej turystyczno-muzealna. Tabor to 4 Flexlinery i inne rozmaite pojazdy szynowe, m. in. 11 lokomotyw spalinowych. 10. Lyngby- Naerum Jernbane 5. Helsingoer-Hornbaek-Gilleje Banen Kolej bierze swój początek w Helsingoer (koniec nadbrzeżnej linii DSB) i prowadzi przez kilka nadbrzeżnych miast do Gilleje, końcowej stacji kolei Gribskov. Ilość pasażerów w roku 1998 to 1,075 miliona (12 mln pasażerokilometrów), co wskazuje na wzrost od roku 1997, gdy przewieziono 1,067 mln pasażerów. Stosuje się autobusy szynowe. 6. Jernbane Hilleroed-Friedriksvaerk-Hundested Kolej HFHJ obsługuje normalnotorową linię kolejową o długości 39 kilometrów. Linia łączy stację kolei państwowej DSB w Hilleroed z Friedriksvaerk i Hundested. W roku 1999 Kolej LNJ prowadzi ruch niezwykle intensywnyco 10 minut-na swej 8- kilometrowej linii normalnotorowej łączącej Naerum ze stacją kolei podmiejskiej SKM w Jaegersborgu, gdzie jest możliwość przesiadki do Kopenhagi. W roku 1996 przewieziono 1.2 miliona pasażerów, wykonując 7.2 mln pasażerokilometrów. Użytkuje się nowoczesne wagony motorowe (autobusy szynowe). 11. Odsherreds Jernbane AS OHJ użytkują 50-kilometrową linię normalnotorową z Holbaek (węzeł z kolejami DSB na linii Kopenhaga- Kalundborg) do Nykoebing Sjaelland na północnym wybrzeżu Zelandii. Kolej jest zarządzana wspólnie z koleją Hoeng- Toeloese. 22 EKONOMIKA Jako iż Hykoeping to popularne miejsce wakacyjnych podroży, istnieją bezpośrednie pociągi sezonowe do Kopenhagi. Zakupiono Flexliner’y do lepszej obsługi tej linii. 12. Privatbanen Soenderylland ApS PSB została utworzona jako reakcja na zawieszenie obsługi części linii kolejowych w zachodniej Danii i od razu stała się pierwszym operatorem towarowym, który wykorzystał nowe zasady dostępu do sieci. Od 1998 wprowadzono nazwę handlową EuroRail. Kolej PSB blisko współpracuje z prywatnym niemieckim przewoźnikiem NVAG. PSB zakupiło cały swój tabor od kolei państwowej DSB. 13. Skagensbanen Koleje Skagen obsługują 39.7- kilometrową linię od węzła kolejowego Friedrikshavn na północy Jutlandii do atrakcyjnego turystycznie Skagen, portu rybackiego na samym czubku Jutlandii. W roku 1999 z usług kolei Skagen skorzystało 519 tysięcy pasażerów (wykonano 15.4 mln pasażerokilometrów). Przewieziono 35 tysięcy ton. 14. Vemb-Lemvig-Thyborøn Jernbane Kolej ta obsługuje 58-kilometrową linię z Vemb do Thyborøn na odległym wybrzeżu Jutlandii. Obsługuje także ruch towarowy generowany przez zakłady chemiczne w Thyboroen. 15. Vestbanen AS Koleje Zachodnie obsługują 38-kilometrową linię normalnotorową z węzła kolejowego w Varde na zachodniej Jutlandii do Nørre Nebel. Baza wojskowa generuje ruch towarowy na tej linii. Koleje posiadają dwa starsze szwedzkie autobusy szynowe, dwa składy spalinowe oraz inny tabor pasażerski. KOLEI 2/2 003 16. Inni przewoźnicy W związku z uwolnieniem duńskiego rynku przewozowego od regulacji w 1999 roku i liberalizacją europejskiego rynku kolejowego od 15 marca 2003, sieć kolejowa jest wykorzystywana przez innych europejskich przewoźników kolejowych, których wymienienie jest zgoła syzyfową pracą. Ponadto, w związku z wystawieniem 15 % usług przewozowych do procedury przetargowej na obsługę linii, pojawili się nowi przewoźnicy (np. Arriva Tog, Flex, NOB). Wnioski Podsumowując, sposobem, który powoduje wspaniałe wyniki ekonomiczne kolei duńskich jest silna konkurencja na rynku. Mechanizm rynkowy, decydujący o horrendalnie wysokim poziomie usług, jest oparty konkurencji. Teoria ekonomiczna mówi o tym, iż różnica poziomów usług i kosztów przewoźników nie może przewyższać koszów transakcji polegającej na zrezygnowaniu z usług jednego przewoźnika i zastąpieniu go drugim. Tak więc przewoźnicy muszą pozostawać nawzajem w silnej równowadze, cały czas doskonaląc ofertę i redukując koszty do średniego poziomu na rynku. Jakiekolwiek drastyczne odstępstwa od poziomu kosztów innych przewoźników jak ma to miejsce np. w Polsce, są niemożliwe. Na kolejach duńskich brak jest wyłącznych praw kolei państwowej do obsługi danej linii, zaś mechanizm tych świetnych kolei okazał się oparty być na bardzo wysokim poziomie konkurencji i zdrowym kapitalizmie. Nie jest to może rynek idealny (jak np. w pracy K. Bobińskiej, wyjaśniającej działanie rynku w public utilities, uznawanych ongiś za monopole naturalne), przetargi przeprowadzono tylko na 1/7 rynku usług, ale mimo wszystko jest to rynek o niebo bardziej rozwojowy niż agonia fatalnie zreformowanych PKP. MONOPOL KOLEJOWY ODCHODZI DO LAMUSA Adrian Burchard W dobie ogromnych długów PKP i zamykania kolejnych nierentownych linii warto przeanalizować rozwiązania, które sprawdziły się na świecie, a i naszemu krajowi mogłyby przynieść olbrzymie oszczędności i wzrost efektywności usług przewozowych. Na całym świecie ruszyła machina prywatyzacyjna kolei. W wielu krajach Europy funkcjonują już prywatni przewoźnicy, często obok państwowego giganta. Schemat jest tutaj dość typowy: w rękach państwowych pozostawia się infrastrukturę kolejową (tory, dworce, telekomunikację, informatykę) natomiast w pełni udostępnia się tory, tak by przewoźnicy mogli z nich korzystać. Z reguły funkcjonuje kilku operatorów przewozów towarowych, kilkudziesięciu operatorów regionalnych i podmiejskich i kilku przewoźników międzyregionalnych i międzynarodowych. Przykład idzie ze Wschodu 23 EKONOMIKA Japońskie koleje państwowe (JNR) jeszcze w 1985 roku wygenerowały deficyt rzędu 13 mld USD. Dwa lata później rozpoczął się proces prywatyzacji. JNR podzielono na sześć geograficznie zorientowanych prywatnych przewoźników pasażerskich (każdy z przewoźników posiadał infrastrukturę, możliwości transportu pasażerów), do tego jeden przewoźnik towarowy (JR Freight). Po 15 latach zysk samej JR East (jednego z sześciu wydzielonych podmiotów) wyniósł 822 mln USD. Kolej ta przewiozła 3,5-krotnie więcej pasażerów niż cała kolej niemiecka przy 3-krotnie mniejszej sieci torów. Koleje typu JR East zajmują się głównie transportem międzyregionalnym i regionalnym w obszarach silnie zurbanizowanych. Prawie 3.400 km linii kolejowych jest z kolei własnością nowopowstałych prywatnych kolei (mintetsu) i kolei “trzeciego sektora” - prywatnych kolei finansowanych z prywatnych i samorządowych pieniędzy, operujących głównie na wiejskich, słabo zaludnionych terenach. W Japonii funkcjonuje około 40 tego typu kolei. Liczni mali przewoźnicy operują na rynku przewozów podmiejskich. Japońska kolej jest też jedną z najnowocześniejszych, najbardziej punktualnych i niezawodnych na świecie. Wolność mieszka w Estonii W połowie 2001 r. zakończono prywatyzację kolei estońskich. Narodowy przewoźnik EVR przeszedł w ręce konsorcjum Baltic Rail Services. Pozostawiono pionową integrację, co oznacza, że EVR oprócz przewozów pasażerskich i towarowych zajmuje się też infrastrukturą kolejową (tory). Istnieje jeszcze kilku konkurencyjnych przewoźników towarowych i pasażerskich m.in. Edelraudtee czy Link Oil, oprócz tego Elektriauraudtee - kolej podmiejska, która pozostała w rękach państwowych. Pionowa integracja głównego przewoźnika spowodowała, że dość szybko pojawiły się problemy. Odkąd przewóz towarowy daje gwarancje dość szybkiego zwrotu nakładów, EVR nie jest zainteresowana budową nowych, szybkich linii i rozwojem przewozów pasażerskich o niskiej rentowności. Pojawiły się głosy o renacjonalizacji infrastruktury, co pozwoliłoby na skorzystanie z pieniędzy unijnych i rozwój linii ekspresowej Tallinn - Tartu. Myli się jednak ten, kto myśli, że EVR nie dbają o infrastrukturę - w tym roku inwestycje w tym obszarze mają sięgnąć 23 mln USD. Pomysły o renacjonalizacji są w rzeczywistości poparte jedynie dużymi szansami na wsparcie ze strony UE. Przewozy pasażerskie są wciąż deficytowe. Wymagają wsparcia ze strony państwa w wys. ok. 460 mln koron est. (33 mln USD) rocznie. Jest to KOLEI 2/2 003 spowodowane w dużej mierze małą gęstością zaludnienia. Z kolejami wygrywa transport samochodowy - szybszy i tańszy. Ameryka się uczy W Ameryce sytuacja wygląda nieco inaczej niż w większości krajów. Tam prywatni przewoźnicy towarowi (ok. 500 firm) są zyskowni, natomiast przewoźnik pasażerski Amtrak jako firma państwowa jest wysoce deficytowy. Jego udział w transporcie pasażerskim spadł do 0,3%1, natomiast udział przewoźników towarowych w transporcie towarowym jest jednym z najwyższych na świecie i wynosi 49%. W lutym tego roku Amtrak przedstawił wreszcie plan ratunkowy, który zakładał zamknięcie nierentownych linii, dołożył do niego prośbę o kolejne 1,2 mld USD dotacji. Rząd federalny w sytuacji wysokiego deficytu budżetowego i konieczności redukcji wydatków zdecydował się na prywatyzację przewoźnika. Prywatne firmy podzielą między siebie tabor, ale infrastruktura pozostanie państwowa. Unijna różnorodność Koleje niemieckie zostały w połowie lat 90. zrestrukturyzowane: Deutsche Bahn AG podzielono na pięć spółek: przewozów międzyregionalnych, regionalnych, towarowych, sieci kolejowej i dworce (odpowiednio: DB Reise + Touristik, Regio, Cargo, Netz, Station). Prywatni operatorzy mogą świadczyć przewozy towarowe jak i pasażerskie, mogą posiadać swoją własną sieć kolejową, czy też jeździć po liniach DB. Obecnie w każdym landzie funkcjonuje od 4 do 8 kolei prywatnych kolei. Na obsługę poszczególnych linii rozpisuje się publiczne przetargi, których 60% wygrywa państwowy DB, a 40% przypada innym przewoźnikom. Konkurencję zaostrzył fakt, że na części tras kursuje dwóch przewoźników. Tak stało się np. na trasie Kolonia - Berlin, którą oprócz DB obsługuje teraz prywatna francuska firma Interconnex. Wynik? Ceny biletów spadły do 31,5 EUR. Jednocześnie DB konsumując 9 mld EUR rządowych subsydiów (2001 r.) nie jest w stanie zaoferować takich cen. Z kolei przykład Hiszpanii udowadnia, że restrukturyzacja bez prywatyzacji nie ma sensu. Pod koniec lat 90. przeprowadzono tam reformę, która podzieliła kolej na segmenty: koleje podmiejskie, regionalne, dalekobieżne i szybkich prędkości. Nie udało się jednak zintegrować tych systemów tak, by umożliwić podróżnym wygodne przesiadki. Brak integracji doprowadził do ograniczenia przewozów pasażerskich międzyregionalnych. Pociągi kursują tu niezwykle rzadko, do tego cała kolej kumuluje dużą stratę finansową. 24 EKONOMIKA Bardzo dobrze funkcjonuje natomiast kilka kolei regionalnych na północy kraju, jak i koleje podmiejskie (Cercanías) funkcjonujące we wszystkich większych aglomeracjach, gdzie stosuje się dużą częstotliwość przejazdów, zmodernizowany tabor, duże prędkości. Z reguły są one podporządkowane samorządom. Podobnie koleje funkcjonują we Francji Unia Europejska dokłada swoje trzy grosze do problemu liberalizacji rynku kolejowego w Europie. 15 marca wszedł w życie pakiet tzw. Dyrektyw Infrastrukturalnych, otwierający wolny dostęp do zasadniczej części europejskiej sieci kolejowej liczącej 50 tys. km. Zaostrzy to konkurencje na narodowych rynkach. Jest to konsekwencja Dyrektywy 91/440 z 1991 roku zalecającej oddzielne rozliczanie kosztów infrastruktury kolejowej i samych przewozów. Liberalizacja rynku niemieckiego jest wynikiem dostosowywania się do woli UE - nie jest też tajemnicą, że preferowane jest pozostawienie infrastruktury w rękach państwa. Uczmy się od najlepszych Jakie wnioski dla Polski można z tego wyciągnąć? Nasz rynek kolejowy powinien charakteryzować wolny dostęp do linii kolejowych (sukces Niemiec). Powinna funkcjonować spółka, która zajmowałaby się infrastrukturą kolejową (problemy Estonii). Nie ma powodów, by była ona państwowa. Przedsiębiorstwo, które sprzedawałoby możliwość przejazdu po swoich torach, byłoby zainteresowane zwiększeniem wolumenu przejazdów - a ten uzależniony jest w dużej mierze od jakości torów (szybkość przejazdu). Poza tym małe organizmy gospodarcze są efektywniejsze od molochów (Hiszpania). Nie należy więc prywatyzować giganta, tylko wyspecjalizowane spółki. Prywatne powinny być również dworce - właściciel dbałby o to, żeby stawały się one centrami handlu i rozrywki (przykład Japonii). Nade wszystko powinniśmy jednak odejść od myślenia o kolei w charakterze narodowego dobra. Załóżmy, że po deregulacji pojawi się kilkanaście podmiotów kolei regionalnej, podobna liczba kolei podmiejskiej i kilka podmiotów kolei międzyregionalnej i międzynarodowej. Załóżmy też, że z jakichś względów nie okażą się one tak innowacyjne i efektywne, by stać się zyskownymi bez jednoczesnego podwyższania (a w długim okresie raczej obniżania) cen biletów (co jest mało prawdopodobne). Na rynku już funkcjonują alternatywni przewoźnicy drogowi - ich cenowy próg rentowności będzie wyznacznikiem dla kolei prywatnych. Jeśli wymuszony przez rynek brak możliwości podwyższania cen biletów doprowadzi KOLEI 2/2 003 przewoźnika do upadłości, pojawią się inne firmy kolejowe ewentualnie dodatkowi przewoźnicy samochodowi. Efektywniejsi będą wypierać słabszych, korzystać będzie na tym klient. Specjaliści nie kwestionują konieczności prywatyzacji PKP. Fakty mówią bowiem same za siebie. PKP opłaca się puścić pociąg dopiero od 300 pasażerów, natomiast polska prywatna kolej SKPL osiąga próg rentowności przy 14 (!) pasażerach. Do tego, by było to możliwe, konieczne jest spłaszczenie struktur organizacyjnych, ograniczenie postojów, uelastycznienie pracy kolejarzy, tak by wykonywali kilka funkcji, a nie jedną i wiele innych kroków. Po prostu konieczny jest najzwyklejszy rachunek ekonomiczny, bazujący na zysku, a nie społecznych nastrojach. A taki rachunek może przeprowadzić jedynie prywatny operator. Tymczasem Unia Europejska stara się wpływać na właściwy kierunek reform. Na początku lipca Komisja Europejska ogłosiła, że chce, by Polska już od 2006 roku udostępniła bez żadnych ograniczeń rynek kolejowy. Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza jednak ustąpić, wychodząc z założenia, że utrzymanie status quo jest niezbędne do poprawienia konkurencyjności krajowych przewoźników. Historia jednak nie zna przykładu firmy, która nauczyła się konkurencji funkcjonując w systemie monopolistycznym. Ministerstwo planuje za to stopniowe zwiększanie dotacji do kolei. W 2004 roku każdy pracujący obywatel Polski dołoży do tego worka bez dna w przybliżeniu 32 PLN. Oczywiście nie zaklei to dziury. Tak naprawdę koszty będą więc znacznie większe: firmy, którym PKP nie zapłaci, przesuną obciążenia na innych konsumentów. Tak więc zapłacimy więcej za elektryczność, gaz, ZUS, świadczenia zdrowotne i wreszcie - zapłacimy wyższe podatki. Jednak wolny rynek powoli wkracza na tory PKP, czy tego ministerstwo chce czy nie. Jedyne, co trzeba zrobić w krótkim okresie, to zmusić PKP, by pozwoliło korzystać ze swojej infrastruktury, a to może zrobić jedynie rząd czyli - niestety Ministerstwo Infrastruktury. artykuł ukazał się na stronach Gazety Politycznej Korespondent.pl www.korespondent.pl Źródła: miesięcznik “Rynek Kolejowy” 06/2003, 05/2003 John H Winner “Railways and the role of government”, 2002 www.jreast.co.jp www.evr.ee www.connex-gruppe.de www.pc.gov.au www.kelwww.kellogg.northwestern.edu 1 Poprawiono błąd – zamiast 3 % winno być 0,3 % 25 EKONOMISTA O KOLEJACH W JAPONII Adam Fularz Wiele osób zastanawia się nad przyczyną tego, iż w niektórych państwach koleje wciąż tkwią w niedorozwoju lub wręcz upadają (jak w Polsce), natomiast w niektórych krajach stanowią bardzo popularny i niezawodny środek transportu. Na świecie najlepszymi kolejami są koleje japońskie, i to właśnie tam powinniśmy się zwrócić w poszukiwaniu wydajnych metod na zarządzanie tym przyjaznym środowisku środkiem transportu. Te sposoby to głównie zdrowa, liberalna organizacja rynku, zlikwidowanie monopolu kolei państwowej oraz wysoki poziom konkurencji, która widziana jest jako metoda na wyeliminowanie negatywnych efektów monopolu naturalnego, jaki przez lata cechował branżę kolejową. Koleje japońskie zadziwiają pod każdym względem i stanowią wyzwanie dla analizującego ten temat ekonomisty. Są niemalże w całości prywatne, a bardzo wysoka liczba przewoźników (146 pasażerskich) powoduje ogromną innowacyjność, konkurencję i silny rozwój rynku. Rząd w okresie postępującego interwencjonizmu znacjonalizował koleje dalekobieżne, tworząc w roku 1949 monopolistycznego przewoźnika Japońskie Koleje Narodowe (JNR). Stan ten utrzymywał się do roku 1987, kiedy to kolej tą sprywatyzowano i rozbito na szereg spółek, w tym 6 przewoźników pasażerskich. Te spółki przewozów pasażerskich (JR Hokkaido, JR East, JR Central, JR West, JR Shikoku, JR Kyushu) są właścicielami infrastruktury kolejowej, i udostępniają ją odpłatnie przewoźnikowi towarowemu JR Freight. W roku 1998 koleje JR miały tylko 40 % rynku, przewożąc 8,7 miliarda podróżnych spośród 22,1 miliarda podróży ogółem, resztę obsłużyły inne koleje prywatne. Koleje prywatne obsługują w większości wysokodochodowy ruch miejski, obsługując połowę długości sieci kolejowej będącej we władaniu sektora prywatnego. Te prywatne koleje miejskie przewiozły aż jedną trzecią (7,3 miliarda podróży) całości pasażerów kolei japońskich, lecz były to przewozy przede wszystkim na krótkie dystanse. Udział kolei w liczbie podróży wykonywanych przez Japończyków wynosi 26 % wg liczby Tabela 1: Statystyka Liczba ludności kraju Powierzchnia Gęstość zaludnienia Długość linii kolejowych pasażerów i 27 % w pasażerokilometrach. Koleje wciąż mają silną pozycję w miastach i przewożą ponad 49 % ruchu pasażerskiego w trzech największych aglomeracjach japońskich- Tokio, Osaka, Nagoja, a więc oznacza to udział w całości ruchu równy udziałowi samochodu! Szczególnie w Tokio koleje dominują, mając 54 % całości ruchu ! Niemalże całkowita dominacja ruchu pasażerskiego na sieci kolejowej zepchnęła ruch towarowy na margines przewozów kolejowych, a koleją towarową przewozi się dziś poniżej 1 % towarów przewożonych ciężarówkami. Jeśli zbadamy bilanse i rachunki zysków i strat to okazuje się iż koleje japońskie zarabiają na siebie, a wpływy przeważają koszty średnio o 18 %. Najbardziej rentowne były największe prywatne koleje miejskie w dużych aglomeracjach (122 % pokrycia kosztów), później koleje JR wydzielone z byłej kolei państwowej JNR (120 % średnio, ale wahały się od 74 % do 145 %), następnie duże koleje prywatne (109 %) i komunalne (101 %), oraz średnie i mniejsze koleje prywatne w mniejszych miastach, które odnotowały jedynie 99 % pokrycia kosztów. Aby pozycję kolei japońskich uzmysłowić polskim czytelnikom, możemy zestawić ich wyniki ekonomiczne z kolejami polskimi. W Japonii liczba podróży koleją na mieszkańca rocznie, czyli podstawowy miernik jakości systemu kolejowego, sięga liczby 175. W Polsce natomiast liczba podróży koleją wynosi 6,29 rocznie, czyli aż 28krotnie mniej. W polskich aglomeracjach kolej ma znikomy udział w rynku, np. w Zagłębiu ŚląskoDąbrowskim PKP przewozi zaledwie 4 % pasażerów transportu zbiorowego i mniej niż 1,5 procenta podróżnych ogółem (wraz z motoryzacja indywidualną), i jest to aż 32- krotnie mniejszy udział w rynku niż udział kolei w obsłudze aglomeracji Japonii! Produktywność pracowników kolei pasażerskiej, mierzona liczbą kilometrów przebiegu pociągów na jednego zatrudnionego wyniosła 31 600 km (wzrost z 7300 km w 1965 roku), podczas gdy w Polsce na jednego zatrudnionego w PKP przypada 938 km przebiegu pociągów pasażerskich, a więc… 34- krotnie mniej! 126 mln 377 tys. km2(o ok. 20% większa od Polski) 335 osób /km2 20165 km EKONOMIKA z czego linii dwutorowych z czego linii zelektryfikowanych Infrastruktura we władaniu sześciu kolei pasażerskich JR Przewozy pasażerskie w roku 1998 Liczba przedsiębiorstw kolejowych z czego liczba przewoźników pasażerskich z czego liczba operatorów przewozów towarowych Podzał spółek KOLEI 2/2 003 9946 km 12080 km 74 % długości sieci kolejowej 22,1 miliarda podróżnych 103 w roku 1986, 136 w roku 1993, obecnie 188 146 15 I. JR Pasażerskie- sześć spółek wydzielonych ze sprywatyzowanej kolei JNR. II. kolej EIDAN III. 15 dużych kolei prywatnych IV. 6 średnich kolei prywatnych V. 13 kolei we władaniu publicznym VI. 13 małych kolei prywatnych obsługujących regiony, VII. 36 kolei obsługujących ruch regionalny w formie publiczno- prywatnej (quasiprywatnej). źródło: na podstawie danych UIC oraz wg pracy Kazushige Terada (Japan Railway and Transport Review JR&TJ nr. 27, czerwiec 2001, str. 49) Wykres 1. Efekty konkurencji oraz praw własności oraz wydajność Środowisko konkurencyjne bardziej wydajne 6 spółek pasażerskich JR konkurencja monopole Operatorzy publiczni Duże koleje prywatne Quasi-prywatne (III sektor) Małe koleje prywatne Byłe JNR mniej wydajne Forma własności publiczne prywatne (bardziej wydajne) Za: „Changing Trains. Railway reform and the role of competition, The experience of six countries”, Edited by D. van de Velde, wyd. Ashgate 2002, str. 277 Tabela 2: Klasyfikacja przewoźników pasażerskich Przewoźnicy Forma prawna Forma własności Rodzaj usług Duże prywatne Przewozy miejskie Spółka prywatna Prywatna Obsługiwane obszary Duże aglomeracje 27 EKONOMIKA KOLEI 2/2 003 Średnie prywatne Małe prywatne Spółka prywatna Spółka prywatna Prywatna Prywatna Przewozy miejskie Przewozy miejskie Quasi-prywatne Spółka prywatna Prywatno-publiczna Przewozy miejskie JR Ustanowiona i regulowana specjalnym prawem Przewozy międzyregionalne, dalekobieżne i miejskie Eidan Ustanowiona i regulowana specjalnym prawem Przedsiębiorstwo publiczne Publiczna, częściowo prywatna, w procesie prywatyzacji Publiczna Przewozy miejskie Tokio Publiczna- wł. samorządowa Przewozy miejskie Tokio, Osaka, Nagoja i 6 innych większych miast Publiczne Duże aglomeracje Duże i mniejsze obszary zurbanizowane Duże i mniejsze obszary zurbanizowane 6 regionów w Japonii Za: „Changing Trains. Railway reform and the role of competition, The experience of six countries”, Edited by D. van de Velde, wyd. Ashgate 2002, str. 265 Schemat 1. Klasyfikacja i liczba przewoźników kolejowych (stan na wrzesień 1996) Operatorzy kolejowi (160) Towarowi (14) JR Freight (1) Małe koleje prywatne (15) Operatorzy pasażerscy (144) lokalni publiczni Obsługujący duże aglomeracje Małe prywatne (67) Eidan (1) Quasi-prywatne(36) Duże prywatne (15) Spółki JR (6) Średnie prywatne Za: „Changing Trains. Railway reform and the role of competition, The experience of six countries”, Edited by D. van de Velde, wyd. Ashgate 2002, str. 264 28 EKONOMIKA KOLEI 2/2 003 KONKURENCJA NA KOLEJACH Adam Fularz Od zawsze ciekawiło mnie, dlaczego w jednych krajach koleje są nieporównanie lepsze niż w innych (por. wykres powyżej). Dla przykładu: na polskim odcinku pewnej linii kolejowej, na której zdarzało mi się kilkakrotnie kontrolować frekwencję, pociągi regionalne kursują 3 razy dziennie i są relatywnie opustoszałą, często pomalowaną wraz z szybami ruchomą wystawą sztuki graffiti, a na dalszej części tej samej linii kolejowej, przebiegającej już na terytorium RFN pociągi regionalne kursują z zegarkową częstotliwością 30 minut i są relatywnie pełne podróżnych. Stanowiło to dla mnie przez pewien czas zagadkę, lecz jak się okazało, odpowiedzią jest poziom konkurencji na rynku niemieckim- rodzaj regulowanego wolnego rynku kolejowego z instytucją regulatora rynku, który nie dopuszcza do przypadków nieuczciwej walki i niesłychanie srogo karze ciosy poniżej pasa. Wyniki bojów z tego frontu walki o pasażera i o towary opisywane są w kilkuset rozmaitych periodykach poświęconych kolejom, które cieszą się takim popytem, iż w wielu salonach prasowych istnieją stoiska tylko z czasopismami o kolejach, oprócz stoisk z czasopismami o sporcie czy o muzyce. CZĘŚĆ I Zajmując się tą branżą, ekonomista analizuje bariery dla zastosowania praw ekonomicznych charakterystycznych dla innych dziedzin ekonomii. Jako barierę należy wskazać monopol naturalny. Według definicji, monopol naturalny występuje wówczas, gdy jedyny oferent na rynku może oferować swe usługi taniej niż wielu oferentów, co ma postać następujących własności funkcji kosztów: F(K1 + K2 + ...+ Kn ) > F(K1) + F(K2) + ...+F(Kn) Na kolejach monopol naturalny występuje tylko w zapewnieniu infrastruktury. Tylko tutaj zapewnienie równolegle biegnącej drogi szynowej jest ekonomicznie nieefektywne i jest barierą dla rozwoju. Sytuacja ta występuje także w transporcie drogowym, wystarczy pomyśleć, co by się stało, gdyby dla każdego samochodu należałoby budować oddzielną drogę. Mimo to taka sytuacja 29 EKONOMIKA „konkurencji linii” występuje w wielkich powierzchniowo krajach (USA, Argentyna) i jest uwarunkowana historycznie konkurencją towarzystw kolejowych, która była korzystna dla ekonomii mimo nieefektywnej alokacji środków na pokonanie bariery monopolu naturalnego. W działalności przewozowej na kolei brak jest stricte monopolu naturalnego. Jeden przewoźnik może mieć kilkukrotną przewagę kosztową nad innym tylko dlatego, iż używa bardziej wydajnego taboru. Dla przykładu kolej CD ma aż trzykrotnie niższe koszty od PKP w ruchu na liniach regionalnych, ponieważ aż połowę pracy przewozowej wykonują tam lekkie wagony motorowe. Miałaby ona więc w przypadku jej dopuszczenia na polską sieć istotną przewagę i przejęłaby całość popytu w wypadku poprawnego działania rynku zamawiania usług przez organizatora przewozów. Podobna sytuacja występuje w przewozach towarowych, gdzie funkcja kosztów zależy głównie od wysiłku managerów, energochłonności taboru i wydajności personelu. Liberalny w poglądach ekonomista analizując temat kolei szuka przede wszystkim tego elementu, który powoduje wzrost przewozów. Ekonomista, po oddzieleniu problemu monopolu naturalnego i zaburzeń z powodu egzystencji moopolu naturalnego w tym sektorze, wychodząc z teorii neoklasycznej wiąże wzrost przewozów na kolejach z poziomem konkurencji. Udowadnia, iż jakość kolei, mierzona liczbą podróży koleją rocznie na mieszkańca danego kraju zależy przede wszystkim od gęstości przewoźników kolejowych na sieci kolejowej danego kraju i jest proporcjonalna do ich terytorialnego zagęszczenia. Krótko mówiąc: im więcej działa przewoźników intensywnie ściśniętych na małej powierzchni, tym lepsze są koleje w danym kraju. Istnieje wiele prac teoretycznych, formalnie dowodzących sensu i celu konkurencji na szynach. Niestety, są one trudno dostępne w językach narodowych, a naukowcy najczęściej ograniczają KOLEI 2/2 003 się do sporządzenia wersji angielskojęzycznej swych prac, np. rozprawa habilitacyjna o konkurencji w public utilities autorstwa polki Krystyny Bobińskiej z PAN (K. Bobińska, “Regulation and Restructuring of Utilities”; INE PAN 1997), która dobrze zmierzyła się z tym tematem, jest angielskojęzyczna. Monopole są niestety najczęstszą formą organizacyjną kolei w krajach rozwijających się. Teoretycznie ich egzystencja wydaje się główną przyczyną szybko spadającego udziału kolei w rynku. Monopol jest z punktu widzenia efektywności ekonomicznej skrajnie nieefektywny. F. Hayek wyraził nawet opinię iż od monopolu prywatnego jeszcze gorszy jest monopol państwowy. Monopol występuje na rynku wówczas gdy występuje tylko jeden oferent i wielu zamawiających, których udział w rynku jest znikomy. Oferent nie ma preferencji co do zamawiającego oraz zna całkowity popyt na swoją usługę. Jest monopolistą podaży. Do tej sytuacji dochodzi, gdy występują korzyści skali (scale economies) w dostarczaniu usług przewozowych. Gdy koszty przeciętne wykonania usługi spadają wraz z wykonywaną ilością, wówczas duże przedsiębiorstwo ma mniejsze koszty niż dwa małe przedsiębiorstwa. Oznacza to iż duże przedsiębiorstwo urośnie w siłę i wyprze z rynku mniejszych oferentów. Dodatkowo monopolistą może stać się innowacyjne przedsiębiorstwo, które posiada przewagę technologiczną nad innymi podmiotami. Jak działa monopolista na rynku? Ustala cenę i zakres usług, które wykona. Na funkcji całkowitego popytu wybiera dowolny punkt, dla którego dostosowuje ofertę. Może sobie pozwolić na wewnętrzną niewydajność (internal inefficiency), przykładem tego może być przerost zatrudnienia na PKP. Monopolista nie zaspokaja całego popytu na daną usługę, ponieważ dobiera sobie dowolny punkt, do którego dostosowuje swoją wydajność (external inefficiency). Warunki ekonomiczne w jakich działa przewoźnik na rynku, czyli poziom konkurencji, determinują ilość usług, jakie dostarcza. Przypadek: Liniowa funkcja ilości usług i ceny p = a − by 30 EKONOMIKA KOLEI 2/2 003 Założenie: brak kosztów produkcji → K' = 0 a E = y (a − by ) E' = E' dE = a − 2by dy p0 Funkcja ilości usług i ceny y= ⇒ y = a 2b y a b a 2b jest optymalnym poziomem usług monopolu, znacznie mniejszym od K' = 0 a b w przypadku konkurencji. p0 = a − b ⋅ a a = 2b 2 jest optymalną ceną usług monopolisty. Straty dobrobytu, które występują w monopolu, są mierzone przez sumę renty konsumenckiej i producenckiej Renta konsumencka Strata dobrobytu Popyt p0 Zysk = Renta producencka MC (GK) E' y0 y* x 31 EKONOMIKA KOLEI 2/2 003 p a Monopol a 2 a 3 Duopol (Cournot) Konkurencja a 2b 2a 3b a b Naiwny liberalizm mówi iż najwyższa wydajność będzie osiągnięta przy perfekcyjnie zdecentralizowanych decyzjach i nieregulowanych rynkach konkurencyjnych. W rzeczywistości decyzje nie są perfekcyjnie zdecentralizowane, x p = Mc = 0 koszty pozyskania informacji i koszty transakcji są znaczne, a konkurencja jest niepełna. Dodatkowo występują efekty zewnętrzne. W celu przeciwdziałania należy obniżać koszty transakcji i zwiększać zakres konkurencji. a -Relatywny koszt usługi a Monopol, przykład: PKP a 2 a 3 Duopol, przykład: Estonia Oligopol, przykład: Niemcy, Szwecja Yardstick competition: Niepełna konkurencja poprzeczki, przykład: Japonia a 2b 2a 3b a b Pełna konkurencja na rynku kolejowym nie występuje. Teoretycznie jest to możliwe wówczas x- ilość usługi gdy występuje wielu przewoźników i równie wiele podmiotów zamawiających (najbliższe tej sytuacji 32 EKONOMIKA KOLEI 2/2 003 jest RFN oraz Szwecja). Każdy z przewoźników oraz zamawiających jest relatywnie niewielki wobec pozostałych. Nie występują żadne obszarowe, rzeczowe oraz personalne preferencje co do wyboru oferenta. Uczestnicy rynku muszą dopasować zamawiane ilości oraz oferowane ilości usług do panującej na rynku jednolitej ceny. Działają na rynku dopasowując ilość. Występuje pełny dostęp do informacji (przezroczystość rynku). Wejście firm na rynek oraz ich wyjście nic nie kosztuje (teoria contestable markets). W długofalowej perspektywie zysk przedsiębiorstw dąży do zera. Bazując na danych empirycznych, spostrzegamy iż teoria ta ulega potwierdzeniu. Badając strukturę kolei japońskich i europejskich, obserwujemy tendencje zależności liczby podróży koleją rocznie od średniej długości sieci obsługiwanej przez przewożnika, które ilustrują poniższe wykresy: Jeśli zbadamy rynki kolejowe w Europie i Japonii (por. wykresy), to zauważymy iż wraz ze spadkiem długości sieci kolejowej przypadającej na jednego przewoźnika rośnie liczba przewożonych pasażerów, wyrażona liczbą podróży koleją na mieszkańca rocznie. Analizę przeprowadzono na podstawie danych UIC, Litra, VDV oraz JR&TR, zestawiając średni obszar działalności przewoźników (w setkach kilometrów torów) i liczbę podróży na mieszkańca rocznie. Najlepsze wyniki osiągnięto tam, gdzie na sieci kolejowej działa najwięcej przewoźników. 33 EKONOMIKA KOLEI 2/2 003 34 EKONOMIKA Szczególnie dobre efekty osiągane są w krajach, gdzie pozycja rynkowa najsilniejszego przewoźnika jest najsłabsza i ma on wokół siebie ogromną konkurencję. Wskaźnikiem tego może być procentowy udział najsilniejszego przewoźnika w obsłudze przewozów i procentowy udział konkurencji. W Japonii, gdzie największego przewoźnika JNR rozbito na sześć spółek JR i sprywatyzowano, w roku 1998 spółki JR miały tylko 39.4 % rynku, przewożąc 8,7 miliarda podróżnych spośród 22,1 miliarda podróży ogółem, resztę obsłużyły koleje prywatne. Liczba podróży na mieszkańca rocznie sięga tam maksymalnej na świecie cyfry 175 ! W Szwecji konkurencyjne wobec przewoźnika narodowego koleje prywatne przewożą już większość podróżnych, mając 45 % pociągokilometrów. W Niemczech, gdzie proces liberalizacji rynku rozpoczął się na dobre dopiero w 1994 roku, przewoźnicy konkurencyjni wobec KOLEI 2/2 003 rynkowego potentata mają 6 % ruchu towarowego i 8,7 % rynku regionalnych przewozów pasażerskich i ich udział wciąż się zwiększa, ponieważ wygrywają ok. 40 % przetargów na obsługę linii regionalnych. Koleje brytyjskie, gdzie monopol BR zlikwidowano, rozparcelowując go początkowo na 25 przewoźników pasażerskich, zanotowały pięć lat po rozbiciu wzrost liczby pasażerów o 28 %, natomiast liczba kilometrów przejechanych przez pasażerów (pasażerokm) wzrosła o 28,5 %. Na kolejach szwajcarskich, gdzie działa aż 57 przewoźników, liczba podróży na mieszkańca jest najwyższa w Europie i wynosi ona 41 rocznie, jeśli uwzględnić tylko kolej federalną SBB, lub 62,8, jeśli uwzględnić wszystkich 57 przewoźników. Koleje prywatne („niefederalne”) mają tam 32,7 % rynku, a stosunek liczby pasażerów kolei państwowej do kolei prywatnych przedstawia się następująco: Podróżni przewiezieni w milionach Przedsiębiorstwo/ Rok Koleje federalne Schweizerische Bundesbahnen (SBB) Koleje prywatne 1975 210 93 1995 20012) 253 3) 304 3) 124 3) 148 3) 2) Dane wstępne 3) od 1991 roku inaczej liczono abonament na nieograniczone podróże oraz uwzględniono dzieci podróżujące bezpłatnie za: www.litra.ch Innym przykładem może być stosunek podziału infrastruktury kolejowej pomiędzy przewoźników. W Japonii, gdzie kolej państwową rozbito i sprywatyzowano, infrastruktura we władaniu wydzielonych po prywatyzacji kolei państwowej JNR sześciu pasażerskich kolei JR obejmuje 74 % długości japońskiej sieci kolejowej1. W Niemczech ok. 10 % sieci kolejowej jest we władaniu 166 innych zarządców infrastruktury (EIU) niż kolej 35 EKONOMIKA KOLEI federalna. Stan rynku niemieckiego, gdzie wykonany przez panią dr Heike Höhnscheid spis nazw przewoźników i zarządców infrastruktury Przedsiębiorstwo użytku publicznego zajmuje aż 8 stron pozycji spisanych drobnymi literami, przedstawia się następująco: Koleje niefederalne (tzw. Nichtbundeseigene Eisenbahnen) 278 Koleje federalne Przewoźnicy (EVU: Eisenbahnverkehrsunternehmen) pasażerscy towarowi Zarządcy infrastruktury (EIU: Eisenbahninfrastruktur-unternehmen) Suma przedsiębiorstw 2/2 003 26 25 14 7 212 212 166 31 308 339 Za: Dr. H. Höhnscheid Eisenbahnen des öffentlichen Verkehrs 2003: Verzeichnis der öffentlichen Eisenbahnen Znaczny procent infrastruktury kolejowej kontrolowanej przez innych przewoźników niż ten dominujący występuje w: Danii, Holandii, Hiszpanii, Austrii, Węgrzech, Czechach, Szwecji, Estonii. Jest to spowodowane względami historycznymi (w niektórych krajach nie przeprowadzono pełnej nacjonalizacji kolei) , lub też wywołane reformami kolei narodowych, w trakcie których przekazywano fragmenty sieci samorządom, które wyszukiwały nowych przewoźników. Podział infrastruktury kolejowej na najlepszych kolejach Europy, czyli szwajcarskich, ma tło historyczne. Koleje prywatne posiadają aż 40,3 procenta ogółu sieci kolejowej. Stosunek ten ilustruje tabela: Długość sieci kolejowej przedsiębiorstw w km Przedsiębiorstwo /Rok Koleje federalne Schweizerische Bundesbahnen (SBB) Koleje prywatne 1975 2933 2044 1995 20012) 3007 3008 2034 2033 2) Dane wstępne za: www.litra.ch Podsumowanie części I Aby podsumować pierwszą czesc naszego wywodu, należy podkreślić tezę, iż szczególnie dobre efekty osiągane są w krajach, gdzie pozycja rynkowa najsilniejszego przewoźnika jest najsłabsza i ma on wokół siebie ogromną konkurencję. Wskaźnikiem tego może być procentowy udział najsilniejszego przewoźnika w obsłudze przewozów i procentowy udział konkurencji. W Japonii, gdzie największego przewoźnika JNR rozbito na sześć spółek JR i sprywatyzowano, w roku 1998 spółki JR miały tylko 39.4 % rynku, przewożąc 8,7 miliarda podróżnych spośród 22,1 miliarda podróży ogółem, resztę obsłużyły koleje prywatne. Liczba podróży na mieszkańca rocznie sięga tam maksymalnej na świecie cyfry 175! W Szwecji konkurencyjne wobec przewoźnika narodowego koleje prywatne przewożą już większość podróżnych, mając 45 % pociągokilometrów. W Niemczech, gdzie proces liberalizacji rynku rozpoczął się na dobre dopiero w 1994 roku, przewoźnicy konkurencyjni wobec rynkowego potentata mają 6 % ruchu towarowego i 8,7 % rynku regionalnych przewozów pasażerskich i ich udział wciąż się zwiększa, ponieważ wygrywają ok. 40 % przetargów na obsługę linii regionalnych. Koleje brytyjskie, gdzie monopol BR zlikwidowano, rozparcelowując go początkowo na 25 przewoźników pasażerskich, zanotowały pięć lat po rozbiciu wzrost liczby pasażerów o 28 %, natomiast liczba kilometrów przejechanych przez pasażerów (pasażerokm) wzrosła o 28,5 %. Na kolejach szwajcarskich, gdzie działa aż 57 przewoźników, liczba podróży na mieszkańca jest najwyższa w Europie i wynosi ona 41 rocznie, jeśli uwzględnić tylko kolej federalną SBB, lub 62,8, jeśli uwzględnić wszystkich 57 przewoźników. Koleje prywatne („niefederalne”) mają tam 32,7 % rynku. CZĘŚĆ II 1. Rodzaje konkurencji Najlepszym sposobem na dobrą kolej jest oczywiście odpowiednie zastosowanie wszystkich poniżej opisanych metod. Analizując konkurencję na kolejach europejskich, wyszczególnić można liczne jej rodzaje: 1.1. Konkurencja poprzeczki- yardstick competition Tutaj podstawowym czynnikiem są wyniki 36 EKONOMIKA ekonomiczne przewoźników kolejowych, które są porównywane przez odpowiednie instytucje i upubliczniane. Dla przykładu, japoński minister transportu porównuje wyniki ekonomiczne przewoźników kolejowych. Jeśli z jakiegoś powodu są one niezadowalające, wówczas karze przewoźnika obniżając okresowo cenę biletów kolejowych i przewoźnik ma zmniejszone wpływy. Rodzajem podstawowego kryterium determinującego rozwój tego rodzaju konkurencji jest liczba przewoźników kolejowych. Według nowych danych Eurostatu z 1999 roku, na terenie Unii Europejskiej liczba przewoźników kolejowych wyniosła 497 przedsiębiorstw. Belgia Dania Niemcy Grecja Hiszpania Francja Irlandia Włochy Luxemburg Holandia Austria 4 22 132 b.d. 6 27 2 131 1 5 17 KOLEI 2/2 003 Portugalia 1 Finlandia 3 Szwecja 30 Zjedn. Królestwo 116 W ostatnich latach, na skutek postępu liberalizacji rynku sytuacja uległa znacznej zmianie i liczba przewoźników wzrosła. Dla przykładu, w RFN W ostatnich 8 latach, na skutek postępu liberalizacji rynku sytuacja uległa znacznej zmianie i liczba przewoźników wzrosła. Dla przykładu, w RFN do 2003 wydano 260 koncecji dla przewoźnikówkolei użytku publicznego, a wg obliczeń dr. Höhnscheid w 2003 roku na kolejach RFN działało aż 339 przedsiębiorstw. Najwcześniej rynki kolejowe całkowicie zliberalizowano w Szwecji i Wielkiej Brytanii, co skutkowało szybkim zwiększeniem liczby przewoźników. Japonia ma aż 159 przewoźników, i konkurencja jest powodem ogromnego sukcesu: przewozy pasażerskie wynoszą tu aż 21 miliardów podróżnych rocznie (1998), a udział kolei w rynku przewozowym trzech największych aglomeracji wynosi 49 % i jest równy udziałowi samochodu osobowego. Jak widać, kolej może sobie dać radę w warunkach konkurencji z transportem drogowym, i to często radzi sobie wcale niezgorzej. Tabela. Wzrost przewozów po liberalizacji rynku kolejowego w RFN i przejęciu linii DB AG przez regionalne przedsiębiorstwa kolejowe1. - Eisenbahnen und Verkehrsbetriebe Elbe-Weser GmbH Buxtehude-Bremervörde: 300-procentowy przyrost pasażerów - Dürner Kreisbahn GmbH Heimbach-Düren: 121-procentowy przyrost pasażerów (1989-1997) Düren-Juelich: 390-procentowy przyrost pasażerów (1989-1997) - Westerwaldbahn GmbH Daadetalbahn: 854-procentowy przyrost pasażerów (1994-1998) - Hessische Landesbahn GmbH Taunusbahn: 473-procentowy przyrost pasażerów (od września 1993) - Württembergische Eisenbahngesellschaft mbH Schönbuchbahn: 112-procentowy przyrost pasażerów (niż prognozowany, 5300 pasażerów dziennie) Wieslauftalbahn: 277-procentowy przyrost pasażerów (4900 pasażerów dziennie) Wiele zarzutów pod adresem zliberalizowanych kolei dotyczy systemu biletowego. W Szwajcarii liczba przewoźników wynosi 57, w Japonii 159 i mimo tego wspólny system kolejowy jest świetny, mimo że przewoźników jest aż tak wielu. W Szwajcarii wspólny system biletowy ma także kartę stałego klienta kolei uprawniającą do 50 % zniżki (Halbtax) oraz kartę sieciową obejmującą wszystkie koleje (Generallabonament), która nota bene jest tańsza niż podobna karta w Polsce (sic!) 1 1.2. Przetarg- Competitive tendering Najbardziej rozpowszechniny typ walki konkurencyjnej. Podstawą jest przetarg na obsługę linii kolejowej. W Niemczech w ostatnich latach miały miejsce przetargi na 97 linii kolejowych o pracy przewozowej równej połowie kolei polskich (ponad 63 mln pociągokilometrów). 40 % tych przetargów wygrywali niezależni przewoźnicy, 60 % spółki koncernu kolei federalnej DB. Tutaj przewoźnik wygrywa przetarg oferując najniższą za: Ralf Busch, Heike Hoehnscheid, "Wettbewerb im Eisenbahnverkehr", w: "Der Nahverkehr" 10/2000 37 EKONOMIKA cenę pociągokilometra lub całości usługi przewozowej. Kryterium ceny stanowi zazwyczaj kluczowy czynnik decydujący o wyborze danego oferenta (w planowanym polskim rozwiązaniu prawnym jest to co najmniej 40 % punktów w ogólnej ocenie oferenta). Bardzo ważne jest doświadczenie danego przewoźnika. Potknięcia i ewentualne wpadki są odnotowywane przez innych uczestników rynku i mogą zostać później wykorzystane przeciwko konkurentom. Tego typu zmiany przewoźników dotyczą także linii tramwai podmiejskich. Przykładem może być casus władz Pabianic, które starają się zmienić przewoźnika tramwajowego na swojej linii (MKT zamiast MPK), mimo że tamtejszy rynek liczy zaledwie trzech przewoźników. W RFN samorząd kraju związkowgo BadeniiWirtembergii do obsługi linii regionalnych zatrudnia aż 9 przewoźników (WEG, HzL, Breisgau-S-Bahn, Ortenau-S-Bahn, Bodensee Oberschwaben Bahn,Albtal- Verkehrsgesellschaft, Mittelthurgaubahn, Suedwestdeutsche VerkehrsAG, DB Regio). Niezwykle wysoka jakość usług, 30- % wzrost liczby pociągokilometrów do 55 mln rocznie (1999) oraz liczba nowootwartych po latach upadku linii ewidentnie wskazuje, gdzie leży metoda. Dla mnie głównym kryterium jest sprawiedliwość ekonomiczna. Jeśli istnieje lepszy przewoźnik od danego operatora obsługującego linię, to system powinien być na tyle liberalny, iż w każdym momencie obsługi linii lepszy operator mógłby zgłosić swoją lepszą ofertę i przejąć daną część rynku. Taki w pełni uwolniony rynek przewozowy trzymałby przewoźników w ryzach ekonomii tak mocno, iż jakiekolwiek zaniedbanie i zacofanie techniczne kończyłoby się nieodwracalną klęską w interesie. 1.3. On-track competition Bardzo ciekawy przykład konkurencji pomiędzy dwoma przewoźnikami na jednej linii. Istotą tego pomysłu jest to, by na jednej linii działało dwóch operatorów kolejowych i konkurowało aktywnie o pasażera. Ma to często miejsce na liniach objętych wspólnym systemem biletowym danego regionu, bowiem dla podróżnego mogą wystąpić niedogodności jeśli przyjdzie mu nabyć np. dwa bilety miesięczne. Ciekawy przykład tego typu konkurencji występuje w Szwajcarii, gdzie przewoźnicy rozliczają się między sobą wykonanymi pociągokilometrami na swoich obszarach i dbają o zbilansowanie zazębiających się na jednej linii kursów. Podobna sytuacja ma miejsce w Japonii. W miejskich sieciach autobusowych tego typu rozwiązania problemów monopoli naturalnych mają miejsce np. w KOLEI 2/2 003 Oxfordzie, gdzie bardzo dobre efekty są osiągane na liniach miejskich obsługianych przez dwóch współzawodniczących o pasażera przewoźników. Przy polskiej granicy można wskazać tylko kilka przykładów konkurencji na jednej linii. Ma ona miejsce głównie w ruchu podmiejskim Berlina oraz relacjach subregionalnych, np. pomiędzy Straussbergiem a Berlinem S-Bahn Berlin konkuruje z pociągami regionalnymi DB Regio. Nieco na północ, kolej OME także konkuruje na jednej linii z koleją DB Regio (przewoźnicy kursują naprzemiennie co godzinę). Ten nowy trend ostatnio dotknął nawet jedną linię przebiegającą przez terytorium Polski! Chodzi o linię ZittauKrzewina Zgorzelecka- Goerlitz- Cottbus, gdzie na odcinku z Spremberg do Cottbus (Chociebuża) zażarte boje o pasażera toczy Lausitzbahn grupy Connex oraz DB Regio. Inne przykłady spod polskiej granicy to ekspansja przewoźnika UBB, który w ramach programu "Kolej Pomorza Przedniego" kursuje ze stacji Ahlbeck Grenze przy polskim przejściu granicznym do Stralsundu, a od Zuessow konkuruje na jednej linii z DB Regio. Atutem UBB są niższe o 25 % ceny biletów. Co ciekawe, kolej UBB jesst 100/% spółką-córką kolei DB. Jak widać, podejście do konkurencji na kolejach w Niemczech jest odmienne i jest to możliwe nawet wewnątrz jednego koncernu. 1.4. Wolny dostęp- Open access To dość trudny segment rynku dla nowych przewoźników pasażerskich, bowiem tutaj dotacji do regionalnych przewozów pasażerskich już nie ma, ale przy dużym wypełnieniu pojazdu szynowego osiągnięcie rentowności w ruchu regionalnym i dalekobieżnym jest możliwe. Przykłady tego typu zachowań przewoźników przy polskiej granicy to pociągi Interconnex łączące Zittau (a także polską Krzewinę Zgorzelecką) z Berlinem i Stralsundem oraz Gerę z Rostockiem i Kolonią. Podstawowym kryterium rozwoju tego rynku jest sprawiedliwy dostęp do torów dla wszystkich przewoźników, głównie jeśli chodzi o sprawiedliwą odpłatność za torowiska. 1.5. Konkurencja linii- Line competition Opowiadano mi, iż w jednej z encyklopedii okresu komunizmu, dla zobrazowania niewydolności i marnotrawstwa gospodarki kapitalistycznej użyto przykład dwóch konkurencyjnych linii kolejowych prowadzących do jednego miasta. Mnóstwo tego typu sytuacji występuje w USA, gdzie konkurujące ze sobą towarzystwa kolejowe często prowadziły linie kolejowe równolegle w korytarzach transportowych. Tym encyklopedycznym 38 EKONOMIKA przykładem są dwie linie kolejowe z Exeter do Londynu, obsługiwane także dziś przez dwóch różnych przewoźników (Great Western i South West Trains). No cóż, przykład marnotrawstwa krytycy kapitalizmu wyszukali wyśmienicie, lecz dziś, po długiej metodzie prób i błędów w krajach Zachodu wypracowano obecne, wydajne ekonomicznie inne typy konkurencji. 2. Podsumowanie części II To właśnie ta różnorodność pomysłów, idei i rozwiązań, jaką wnosi na ten rynek każdy nowy przewoźnik kolejowy, jest przyczyną rozwoju kolei. Znakomitym tego przykładem jest sytuacja w Polsce- kolej upada, ponieważ brak jest innowacji, różnorodności i postępu. Widać rządzący kompletnie nie umieją kolejami zarządzać i utrzymują monopole, co powoduje bardziej upadek niż rozwój. W Polsce brak jest nawet mechanizmów powodujących postęp i zmiany. Proces zarządzania kolejami odbywa się poprzez ocenianie ich rezultatów i wzajemne porównywanie ich wyników (znakomitym przykładem tej metody zarządzania kolejami jest Japonia z tamtejszą yardstick competition). W Polsce jest tego elementu brak. W Europie kolej jest bardzo popularnym środkiem transportu, wszak ilość przewożonych pasażerów stale rośnie. Ale dlaczego? Odpowiedź brzmi: ponieważ kolej to czekający na deregulację monopol naturalny, jak telekomunikacja albo sieci energetyczne. By przełamać upadek na rynku, potrzebna jest zdrowa konkurencja i urząd regulatora rynku. Oczywiście najlepsze koleje są tylko w tych krajach, gdzie liczba przewoźników kolejowych jest największa. Koleje szwajcarskie, gdzie działa 57 przewoźników kolejowych są doprowadzone na szczyt absolutnej perfekcji, i przewożą relatywnie najwięcej podróżnych na świecie. Tak samo dzieje się w najlepszej części Europy: Austrii, Danii, Szwecji, RFN, Anglii i Holandii- tutaj monopole są dawno przełamane, a na sieci kolejowej jest wielu przewoźników. Im więcej działa przewoźników, tym lepsze są koleje w danym kraju. W Polsce natomiast wciąż utrzymuje się monopol PKP, mimo że jest to całkowicie sprzeczne z teorią ekonomiczną. Dużo w tej dziedzinie zależy od samorządowców, którzy mogą odpowiednią polityką ekonomiczną spowodować wzrost liczby przewoźników i przełamać trend upadku, zwłaszcza iż ustawodawca wyposażył ich w środki na zakup autobusów KOLEI 2/2 003 szynowych, których wcale nie muszą przekazywać upadającym PKP. By zapewnić konkurencyjność i innowacyjność na europejskim poziomie, w Polsce powinno działać co najmniej 80 przewoźników kolejowych. Dopiero tyle podmiotów na rynku spowoduje jego szybki rozwój i nadgonienie opóźnienia. Możliwości są oczywiście ogromne. Konkurencja na torach linii Warszawa- Łódź mogłaby przybrać formę trzech konkurujących przewoźników: pospiesznych pociągów Kolei Warszawsko- Łódzkiej i Łódzkiej Kolei Fabrycznej, kursujących na przemian co godzinę. Inny przewoźnik albo kolej komunalna obsługiwałaby co 2 godziny tani pociąg osobowy przyspieszony typu ekspres regionalny. Na podmiejskiej sieci kolejowej Warszawy zmieścić możnaby aż czterech prywatnych przewoźników. Większość głównych relacji regionalnych powinna być obsługiwana przez dwóch przewoźników, kursujących na przemian. Ruch regionalny powinien być organizowany tylko poprzez mechanizm przetargów na obsługę linii a każde odchylenie od praw wolnego rynku należałoby karać jako nadużycie pozycji monopolistycznej. Linie lokalne, nieco deficytowe można przekazać wraz z infrastrukturą stowarzyszeniom i gminom. Takie przypadki już istnieją w Polsce (koleje KrKD, ZKP, GKP i ŚKD) i efekty są nadzwyczaj zadowalające- na ŚKD (Śmigielskiej Kolei Dojazdowej) - lokalnej linii w okolicach Śmigla przewoźnik SKPL zwiększył przewozy o 270 % w porównaniu z okresem PKP i odbudował zamkniętą od 10 lat linię do Wielichowa. Jakiekolwiek reformy należy przeprowadzać z bezwzględnym zapewnieniem największej konkurencji i różnorodności przewoźników, oferując podróżnym maksimum walki konkurencyjnej, różnorodności i możliwości wyboru- „the maximum of competition, diversity and choice", jak podsumowali kierunek reform obrany przez polityków brytyjskich dziennikarze z The Economist w 1993 roku (nr 20). Źródła: Ralf Busch, Heike Hoehnscheid, "Wettbewerb im Eisenbahnverkehr", w: "Der Nahverkehr" 10/2000 Knieps, Günter, “ Wettbewerb in Netzen” 1996 Rahmeyer,Fritz, “ Privatisierung und Deregulierung Deutschen Bundesbahn”, 1996 Laaser, Claus-Friedrich. “Wettbewerb im Verkehrswesen : Chancen für eine Deregulierung in der Bundesrepublik”, Tübingen : J.C.B. Mohr (Paul Siebeck), 1991. Seria Kieler Studien Inst. für Weltwirtschaft an der Univ. Kiel. der ORGANIZACJA TRANSPORTU PUBLICZNEGO W KRÓLESTWIE SZWECJI Adam Fularz Transport publiczny ma to do siebie, iż musi zostać zorganizowany i nie zorganizuje się sam z siebie. W Europie podstawą systemu transportu publicznego jest działalność organizacyjna władz, które tworzą 39 EKONOMIKA związki komunikacyjne organizujące system komunikacyjny i wybierające w drodze przetargu najlepszych przewoźników na linie autobusowe i kolejowe. Ujednolica się w jeden system taryfy za przewóz pasażerów, tak by wyeliminować negatywne efekty wielu różnych systemów biletowych oraz wprowadza się spójny system informacyjny. W krajach Zachodu normalnym jest, iż istnieją instytucje organizujące transport publiczny i wybierające przewoźników do obsługi poszczególnych linii, zarówno kolejowych, jak i autobusowych oraz ujednolicające taryfy przewozowe wszystkich przewoźników w jeden system. Taka sytuacja organizacji transportu w krajach rozwiniętych ma też miejsce w sąsiadujących z Polską krajach: Niemczech, Czechach, Słowacji, gdzie także działają bardzo liczne związki taryfowe i komunikacyjne. Wzorowo działa opisany tu system szwedzki, gdzie zarządy transportu regionalnego rozdzielają obsługę linii autobusowych i kolejowych w drodze przetargu oraz ustalają rozkłady jazdy dla przewoźników. Królestwo Szwecji (Konungariket Sverige) ma 8.9 milionów mieszkańców i bardzo małą gęstość zaludnienia- 19.8 mieszkańca na km2 (6.5-krotnie mniejsza niż w Polsce), ale mimo to transport publiczny znakomicie sobie tutaj radzi. Podział rynku w transporcie dalekobieżnym wynosi 6 % dla przewozów autobusowych, 15 % dla kolei, 10 % dla lotnictwa i 68 % dla samochodu. W transporcie lokalnym udział autobusów to 9 %, transportu szynowego 6 % i samochodu 76 %. W porównaniu europejskim dane te ukazują dość duże znaczenie innych środków transportu niż samochody osobowe. Jest to efektem świadomie prowadzonej polityki wspierania transportu publicznego. Jej wyrazem jest wzorcowy system organizacji komunikacji regionalnej za pomocą związków komunikacyjnych oraz najlepiej w Europie zreformowany system kolejowy. 24 lata związków komunikacyjnych Ta forma organizacji transportu publicznego w Szwecji została wprowadzona ustawą o transporcie z roku 1979, która wprowadziła obowiązkową strukturę instytucjonalną w organizacji przewozów regionalnych, tworzącą Regionalne Związki Transportu Publicznego. Każdy region ma własny związek komunikacyjny (länstrafihuvudmän), czyli organizm publiczny odpowiedzialny za organizację publicznego transportu autobusowego, kolejowego i czasami wodnego (jak na przykład komunikacja regionalna z wykorzystaniem promów w regionie Göteborga) Te związki komunikacyjne pokrywają wszystkie razem (jest ich 24) całą powierzchnię kraju. To one ustalają rozkłady jazdy i taryfy. KOLEI 2/2 003 Według szwedzkiego rozwiązania prawnego, odpowiedzialność za utworzenie związku komunikacyjnego spoczywa na władzach regionu oraz na samorządach. Te jednostki administracyjne najczęściej zorganizowały swoje związki komunikacyjne w formie spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, w których posiadają udziały. Rady nadzorcze tych spółek składają się z lokalnych polityków, reprezentujących właścicieli. Obecnie jest 25 takich organizacji w 23 regionach Szwecji, a ich liczba może się zmniejszyć z racji na połączenie się niektórych regionów w większe jednostki. Legislacja wymaga, by związki komunikacyjne zapewniały dobry jakościowo transport publiczny, ale nie precyzuje minimalnych standardów obsługi. Tak więc związki stwarzają własne standardy (czasem niezwykle ambitne) i realizują swe własne cele. Należy przy tym zauważyć iż usługi oferowane przez związki komunikacyjne przynoszą aktualnie straty, i tyczy się to zarówno przewozów autobusowych jak i kolejowych. Deficyty te pokrywane są z pieniędzy podatników przez każdego z udziałowców oraz z subwencji przekazywanych przez rząd centralny. Stopień pokrycia kosztów w przewozach autobusowych waha się od 50 do 60 %, natomiast w regionalnych przewozach kolejowych od 30 do 40 %. Związki komunikacyjne są odpowiedzialne za planowanie usług przewozowych. Decydują o taryfach oraz pobierają całość wpływów ze sprzedaży biletów. Przewoźnicy państwowi oraz prywatni tylko wykonują usługi zakontraktowane u nich przez związki. Ruch regionalny jest kontraktowany na okres kilku lat (okresy są różne) od końca lat 70-tych, lecz dopiero od 1 lipca 1989 roku wprowadzono na dużą skalę mechanizm rynkowy opierający się na procedurze przetargowej. Tyczy się to zarówno przewozów autobusowych jak i kolejowych. Od momentu przejęcia odpowiedzialności za regionalne przewozy kolejowe przez związki komunikacyjne rozpoczęła się era koordynacji i dopasowywania rozkładów jazdy kolei i autobusów. O ile za czasów kolei państwowej rolą pociągów regionalnych było utrzymywanie połączeń z resztą sieci kolejowej, o tyle związki komunikacyjne przekształciły kolej w jeden z podstawowych szkieletów sieci transportu regionalnego. Dziś w większości regionów związki wprowadziły bilety okresowe uprawniające do nieograniczonej liczby podróży na wspólnej sieci kolejowo-autobusowej regionów. Również ponadgraniczne uzgodnienia pomiędzy różnymi regionami stały się częstsze. Aż 10 regionów w południowej części Szwecji wprowadziło jednolity 40 EKONOMIKA KOLEI wspólny system biletowy. Od 1991 roku wszystkie związki komunikacyjne i największy przewoźnik kolejowy, narodowa SJ współpracują na poziomie ogólnokrajowym w organizacji zwanej Samtrafiken, której celem jest koordynacja autobusowych i kolejowych rozkładów jazdy na poziomie ogólnokrajowymi umożliwienie zakupu biletów ważnych na całą podróż od jednego punktu początkowego do miejsca docelowego, bez względu na to czy korzystają z pociągu, czy z autobusu na poszczególnych częściach trasy. 2/2 003 Podsumowanie Wprowadzona w szwedzkim modelu struktura instytucji organizacyjnych (por. Schemat 1), tworząca podwaliny dla organizacji transportu zbiorowego ma podstawowe znaczenie według założeń Nowej Ekonomii Instytucjonalnej (new institutional economics, por. www.isnie.org).Teoria ta uważa za kluczowy czynnik zaistnienie instytucji, które dopiero umożliwią wprowadzenie mechanizmów rynkowych w branżach ekonomii, gdzie ich dotychczas brakowało. Schemat 1: Założenia Nowej Ekonomii Instytucjonalnej Instytucje Indywidualne Działania Rezultaty Zasady gry (Rules of the game) Gracze (Players of the game) Efekty ich działalności (Results of the game) Źródło: opr. własne Szwedzki model transportu publicznego jest typowy dla krajów wysoko rozwiniętych. Opiera się na poprawnej strukturze instytucji tworzących warunki do zaistnienia walki konkurencyjnej w sektorze przewozowym, zarówno w sektorze autobusowym, jak i kolejowym. Mechanizmy rynkowe powodują innowacje przewoźników, co szczególnie było widać na przykładzie działalności prywatnych przewoźników na sieci kolejowej, którzy bardzo szybko wprowadzili liczne innowacje organizacyjne, które zaniedbano w okresie monopolu kolei państwowej. Odpowiedzią na odpowiednią strukturę rynku jest wzrost przewozów oraz rozwój rynku i działających na nim podmiotów gospodarczych. Natomiast w krajach trzeciego świata brak jest odgórnej organizacji transportu publicznego. Nikt nie przeprowadza przetargów na linie, nikt nie ustala standardów obsługi, nikt nie dba o wyeliminowanie negatywnych efektów ekonomicznych takich jak monopole lub różnorodne systemy biletowe wielu przewoźników. W krajach III świata transport publiczny organizuje się spontanicznie, dominuje komunikacja busowa, zazwyczaj nie mająca stałego rozkładu i jeżdżąca bez żadnych uzgodnień. Najbardziej charakterystyczną cechą transportu w krajach trzeciego świata są busy, czyli niezorganizowany, bezrozkładowy transport samochodowy (tzw. jittney vans). Nie gwarantuje on stałości obsługi komunikacyjnej ani przestrzegania rozkładu jazdy, bowiem brak jest mechanizmów kontroli jego jakości. Standardem krajów rozwijających się jest brak efektywnych mechanizmów prawnych umożliwiających władzom samorządowym wprowadzenie przetargów na obsługę linii i liberalizację monopoli państwowych w przewozach kolejowych lub autobusowych oraz ujednolicenie taryf i systemu zarządzania transportem regionalnym. Która z tych sytuacji występuje w Polsce, odpowiedzcie sobie Państwo sami. 41 EKONOMIKA KOLEI II . OPINIE 2/2 003 REFORMA KOLEI I ROLA KONKURENCJI- RECENZJA KSIĄŻKI Adam Fularz Podczas mojej praktyki zawodowej na pytanie o najlepszą i najciekawszą książkę na temat konkurencji na kolejach wetknięto mi w dłoń grube dzieło o roli konkurencji w reformowaniu kolei. Autorom wyjaśnienie tego tematu zajęło 364strony, co jest już przytłaczające wzrokowo, nie mówiąc już o treści. Jest to kolejna publikacja z serii Oxford Studies in Transport, wydawanej już od 1983 roku. Ten tom jest kontynuacją głównego nurtu badawczego Transport Studies, czyli deregulacji i, podobnie jak pozostałe publikacje z tej serii, poświęcone reformie autobusowych przewozów dalekobieżnych i lokalnych, opisuje efekt deregulacji na jakość usług przewozowych. Pewną wadą tej ogromnej objętościwo publikacji jest pominięcie części teoretycznej tego procesu. Nie znajdziemy tu wzorów ani definicji procesów ekonomicznych, jest natomiast aż siedem case studies - przypadków szczególnych. Mimo to zagadką pozostaje dla mnie pominięcie zagadnień formalnych, które dla ekonomisty są często bardziej przekonywujące niż najlepsze studia przypadków szczególnych. Choć tych akurat nie brakuje, a w rolę konkurencji na kolejach uwierzy każdy, kto przeczyta choćby świetnie napisane case study dla szwedzkiego regionu Jönköping, słabo zaludnionego obszaru mającego wiele podobieństw z niskozaludnionymi regionami europejskimi. W sześćdziesięciostronnicowej analizie dokładnie opisano niezwykle pasjonujące zajścia, jakie miały miejsce podczas wejścia na rynek fali nowych operatorów prywatnych zaraz po liberalizacji rynku kolejowego w Szwecji w 1988 roku. Walka konkurencyjna, jaką stoczył nowy przewoźnik BK Tåg z koleją państwową podczas swego wejścia na rynek przewozowy w tym regionie, jest interesującą ilustracją zagrożeń występujących podczas demonopolizacji już istniejącego rynku. Analiza ta jest dokonana z perspektywy kilkunastu lat. Pokazana jest kłótnia dwóch przewoźników kończąca się nawet czasowym zawieszeniem przewozów i sporem zakończonym procesem w szwedzkim urzędzie antymonopolowym Konkurrensverket. Kolej państwową oskarżono o praktyki monopolistyczne i zaniżanie cen na przetargach broniąc się przed wejściem nowych firm tak, aby nowe firmy ponoszące na początku wyższe koszty stałe niż monopolista nie były w stanie osiągać przez dłuższy czas zysku na tym rynku. Autorzy książki używają wprost określenia: predatory monopolistic behaviour. Proces ciągnął się dwa lata i urząd antymonopolowy doszedł do tej samej konkluzji co pokonany konkurent: nie wszystkie koszty kolei SJ zostały uwzględnione w ofercie z jaką stanęła ona do przetargu i zastosowała ona dumping cenowy subwencjonując go z pieniędzy podatników. Zakończyło się to pozwaniem kolei SJ do sądu przez Konkurrensverket (dobry przykład pozwania instytucji państwowej przez inną instytucję państwową mimo protestów tej pierwszej) i skazaniem tej kolei w 1998 roku na 8 mln koron kary, od której kolej SJ złożyła apelację. Wejście nowego operatora zrewolucjonizowało praktyki obsługi pociągów, bowiem BK Tåg zmuszało swych pracowników do większego zakresu obowiązków niż kolej państwowa (np. maszyniści napełniali paliwo i sprzątali pojazdy szynowe). Wprowadzono także wiele cennych innowacji w dziedzinie obsługi i techniki, które zostały później podjęte przez innych operatorów. Konfliktowa sytuacja unormowała się w momencie gdy na linie tego regionu wszedł trzeci przewoźnik, BSM Järnväg, a kolej SJ AB zaczęła nawet współpracować z koleją BK Tåg w sytuacjach awaryjnych użyczając nowemu operatorowi swego taboru! Obecnie SJ ma bardziej przyjazny stosunek wobec konkurentów i stara się unikać konfliktów. Na tą pracę składają się nie tylko badania z University of Oxford i Szwecji, ale także prace badaczy z Francji, Niemiec, Japonii, Holandii. Dla każdego z tych krajów znajdziemy dokładne przypadki szczególne opisujące kształt, jaki przybrała walka konkurencyjnych przewoźników na rynku. Jest to niezwykle pouczająca publikacja, bez wątpienia obowiązkowa dla każdego polityka starającego się zapanować nad pandemonium bałaganu na polskich kolejach. Publikację tą, z uwagi na jej dogłębność, powinno się traktować jako jeden z podręczników dla osób odpowiedzialnych za reformy kolei. Natomiast dyletantów, którzy nie przeczytawszy tej publikacji zabierają się za jakiekolwiek reformy kolei, powinno się przegonić i traktować tak samo jak oszustów, którzy podają się za ekspertów, a nie posiadają dogłębnej wiedzy specjalistycznej z danej branży. 42 EKONOMIKA Gdy pokazując ta książkę na Forum Dyskusyjnym pt. "Koleje Regionalne w Polsce w drodze do Unii Europejskiej", 75 MTP "Transporta", Poznań, 10 czerwca 2003 r. zebranym tam osobom mówiłem o konkurencji na kolejach, pan Adam Wielądek, szef rady Nadzorczej PKP S.A. publicznie nazwał problem konkurencji „szerzeniem fermentu”. Panie Wielądek, cóż Pan KOLEI 2/2 003 powie na 364 strony świetnie napisanego „szerzenia fermentu?” „Changing Trains. Railway reform and the role of competition, The experience of six countries”, Edited by D. van de Velde, wyd. Ashgate KONKURENCJA W SIECIACH- RECENZJA KSIĄŻKI Adam Fularz Ostatnio w ręce wpadła mi ciekawa publikacja Günthera Kniepsa pt. „Konkurencja w sieciach: Potencjał reform w sektorach kolejnictwa i lotnictwa”, wydana w 1996 roku przez WalterEucken Instytut z Fryburga Bryzgowijskiego (RFN). Na połowie ze 150 stron (druga cześć należy do lotnictwa) autor szuka możliwości deregulacji monopoli w kolejach, mając na względzie sytuację panującą w Niemczech po uchwaleniu w grudniu 1993 roku (a więc 10 lat temu) dalekoidącej reformy kolei, polegającej na przeprowadzeniu oddłużenia, regionalizacji i rozdzielenia infrastruktury od działalności przewozowej (tzw. Das Gesetz zur Neuordnung des Eisenbahnwesens). Autor zwinnie porusza się po temacie deregulacji, tworząc nawet swój własny zestaw uproszczonych pojęć. Tak więc trasa przejazdu pociągu (train path) u niego nazywa się slot, mimo iż jest to termin z lotnictwa. Wdzięcznie i szybko porusza się po ogromnym temacie, używając niezwykłej dla nieobeznanego czytelnika ilości teorii ekonomicznych. Już na pierwszych stronach autor lokalizuje problemy przy wprowadzaniu walki konkurencyjnej w tym sektorze. Rozdziela kolej na 3 poziomy: I. oferty przewozowej, II. systemów sterowania ruchu i III. infrastruktury. Następnie bada techniczne możliwości pionowej dezintegracji (rozdzielenia kolei pionowo zintegrowanej z infrastrukturą na oddzielne przedsiębiorstwa infrastruktury, systemów strowania ruchem i przewozów w celu wyeliminowania pozycji monopolistycznej). Według niego, rozdzielenie tych działalności ma bogatą historię, np. już w pruskiej ustawie o kolejach z roku 1838 przewidziano pobieranie tzw. Bahngeld, czyli opłat za infrastrukturę. Możliwość rozdzielenia działalności przewozowej od pozostałych jest wg niego nie podlegająca dyskusji. Skupia się także na oddzieleniu, wzorem lotnictwa, systemów nadzoru i organizacji ruchu od zarządzania infrastrukturą, co jest ciekawą, dotychczas pomijaną tezą. Bada, czy korzyści ekonomiczne z rozdzielenia infrastruktury od działalności przewozowej przewyższają korzyści skali wynikające z zarządzania całością z poziomu jednego zintegrowanego przedsiębiorstwa. Według przytoczonych definicji, monopol naturalny występuje wówczas, gdy jedyny oferent na rynku może oferować swe usługi taniej niż wielu oferentów*. Lokalizuje siłę rynkową (Marktmacht) bazując na teorii contestable markets. Wylicza warunki, jakie muszą być spełnione by konkurencja w tym sektorze mogła zaistnieć: -Wolny dostęp do rynku, -Brak irreversible costs, tzn. kosztów nieodwracalnych, utopionych (sunk costs). By rynek zaistniał, musi pojawić się możliwość odsprzedania taboru innym przewoźnikom przy wycofaniu się z rynku (możliwość leasingu, rynek taboru kolejowego). -Spełnienie warunku Bertrand- Nash’a, czyli możliwość oszacowania szans i konieczność posiadania danych na temat struktur kosztów dotychczasowych oferentów. Już małe zmiany w cenie spowodują przesuniecie się popytu do wydajniejszego kosztowo oferenta. Jako iż funkcje podaży przewoźników kolejowych są relatywnie homogeniczne, porównania są możliwe. Autor pokazuje iż dyscyplinujące działanie potencjalnych konkurentów powoduje, iż nie powstają żadne zyski powyżej oszacowanego poziomem ryzyka i stopy zwrotu z zainwestowanego tu kapitału na rynku finansowym. Jednak centralna teza teorii contestable markets polega na tym, iż irreversible costs występują w połączeniu z korzyściami skali (effects of scale). To powoduje powstawanie zawiedzeń rynku (Marktversagen) i do tego obszaru powinny ograniczyć swą działalność instrumenty regulacji. Koszty utopione irreversible costs nie są istotnie dla działających już na rynku podmiotów, lecz stanowią zaporową często barierę dla nowych podmiotów, które muszą zadecydować, czy ten rodzaj kosztów muszą ponieść by wejść na rynek. Tak więc działające już na rynku podmioty mają pole do nadużywania swej siły rynkowej, wobec 43 EKONOMIKA czego nieefektywna produkcja lub zyski nie zawsze prowadzą do wejścia nowych oferentów na rynek. Według badań autora, prawdziwy naturalny monopol występuje dopiero w infrastrukturze kolejowej, której budowa pochłania irreversible costs. Regulacja siły rynkowej stąd wynikającej pozostaje sprawą otwartą także długo po otwarciu sieci kolejowej dla konkurentów. Autor krytykuje mocno niemiecką reformę kolei uchwaloną w grudniu 1993r. Pokazuje on braki w polityce regulacji ze strony ministerstwa i urzędu kolejnictwa. Wskazuje na rosnącą stertę skarg ze strony konkurencyjnych wobec DB AG kolei regionalnych oraz cudzoziemskich. Bez wnikania w szczegóły sporu monopolu kolejowego DB AG z ponad 200 innymi przewoźnikami z terytorium RFN, uwidacznia ogólne przyczyny niepowodzeń. Są to: różnicowanie cen dostępu do infrastruktury od ilości zamówionej usługi, co powoduje preferowanie dominujących uczestników rynku, ponieważ głównie spółki- córki monopolu DB AG mogą osiągnąć udziały w rynku pozwalające na uzyskanie rabatów. Podział cenowy na gatunki pociągów jest zorientowany na potrzeby status-quo monopolu DB AG i nie odpowiada innowacyjności pozostałych konkurentów. Autor odnosi wrażenie, iż ceny dostępu do sieci tworzone przez DB AG są wewnętrznymi cenami rozrachunkowymi pomiędzy spółkami-córkami i działami monopolu, natomiast obcy oferenci nie są mile widziani. Nawet jeśli kolejne etapy reform przekształcą monopol w osobne spółki akcyjne, to pozostawienie „panującego” DB AG jako holdingu spowoduje pozostawienie możliwości dyskryminacji innych jego uczestników. Dopiero po całkowitym rozwiązaniu holdingu i organizacyjnym i prawnym rozdzielaniu powiązań pomiędzy poszczególnymi częściami monopolu KOLEI 2/2 003 znikną motywy zarządcy infrastruktury do dyskryminowania i wypychania z rynku innych przewoźników. Żądanie całkowitego wydzielenia infrastruktury i dworców z monopolu DB AG i utworzenia spółki Infrastruktur- AG pojawia się coraz częściej w kontekście dyskusji na temat dyskryminowania innych przewoźników. Mimo iż część argumentów autora została już uwzględniona przy kolejnych reformach, a nieuczciwe stopniowanie cen wyeliminowano, to wciąż pozostają ogromne pola nieuregulowanego rynku, co widać przy np. podróży pociągiem dalekobieżnym prywatnej kolei InterConnex z Berlina do Kolonii, który czeka ponad 20 minut na lokalnym dworcu, podczas gdy pociągi DB AG suną bez zatrzymania… Podsumowując to dzieło, należy pogratulować autorowi gibkości w temacie. Szkoda, iż nie zajął się kolejami polskimi, gdzie nie tylko niemalże nie ma innych przewoźników poza monopolem kolei państwowej (a już na pewno nie jest ich 260, jak w RFN), ale także kolej państwowa pozostała bronionym przez Państwo monopolem z wciąż nieobecną otwartą walką konkurencyjną. Przypuszczalnie nie miałby tu wiele do roboty- w porównaniu z RFN kolei w Polsce niemalże nie ma, tak więc pole do popisu dla dobrych ekonomistów jest niewielkie. Günther Knieps, “Wettbewerb In Netzen: Reformpotentiale in den Sektorem Eisenbahn und Luftfahrt”, Walter-Eucken Instytut, wyd. JCB MOHR Tuebingen, 1996 *czyli funkcja subaddytywna. kosztów tego fragmentu popytu jest POLSKIE KOLEJE NA ŚLEPYM TORZE Adam Fularz Jeśli na torach szybko nie pojawi się konkurencja, pociągi znikną z naszego krajobrazu. A to, przy tragicznym stanie dróg, doprowadzi do komunikacyjnej i cywilizacyjnej katastrofy, gdyż Polska jest zepsutym ogniwem europejskiej infrastruktury transportowej czerwonych ekspresów regionalnych odjedzie za chwilę pociąg do Polski. Ogromna lokomotywa i wielkie wagony, a w środku kilku pasażerów i konduktor. Ten pociąg jest dziwny. Wszystkie inne mają komplet pasażerów, a większość z nich to lekkie autobusy na szynach. Dworzec Warszawa-Śródmieście. Brud i smród. Co kilkanaście minut między perony z łoskotem wtacza się wyprodukowany przed trzydziestu laty podmiejski pociąg elektryczny, równie brudny jak dworzec. Dodatkowo jest całkowicie zabazgrany graffiti. Przenieśmy się kilkaset kilometrów na zachód. Olbrzymi dworzec we Frankfurcie nad Odrą, nakryty wielką szklaną halą. Z chmary Pociągi PKP są wyjątkowe w Europie. Tak nie pasują do reszty europejskich kolei, że chyba wkrótce znikną. Znikną, bowiem reforma PKP okazała się całkowitą porażką i skończyła klęską finansową. Zadłużenie firmy sięgnie na koniec 2003 r. sumy 13 mld zł, czyli średnio 335 zł na każdego Polaka. 44 EKONOMIKA Rozwój, technologie i ekonomia po prostu koleje ominęły, a pasażerowie w większości odeszli. Przewozy (także towarowe) są na najniższym poziomie w powojennej historii. Liczba pasażerów PKP spadła z 789,9 mln w 1990 r. do 244,1 mln w 2002 r. Nic dziwnego, że tak się dzieje, skoro PKP raz po raz ograniczają ofertę pociągów. Ostatnio opinią publiczną wstrząsnął fakt, że kolej planuje wycofać 30 proc. pociągów regionalnych i skurczyć swoją sieć do 9 tys. kilometrów (26 tys. w 1990 r.!). To bardzo mało. Już po cięciach z lipca 2003 roku polski podróżny może korzystać zaledwie ze 115 mln kilometrów przewozów rocznie. Dla porównania: czterokrotnie mniej liczebne Czechy mają rocznie 101 mln tzw. pociągokilometrów. Niedaleko nam do Zimbabwe Likwidowanie linii kolejowych nakręca negatywną spiralę: im mniej pasażerów, tym niższe dochody; im niższe dochody, tym gorsze usługi i mniej pasażerów. Likwidacja jednej linii pociąga za sobą następną i już wkrótce pozostaną tylko połączenia dalekobieżne między aglomeracjami. Taka atrofia kolejnictwa przypomina model transportu występujący w krajach Trzeciego Świata, gdzie kolej ma niewielkie znaczenie. To w Kenii w latach 1970-1990 zmniejszono linie kolejowe z 6900 do 2600 km, a w Zimbabwe z 3200 do 2700 km. W krajach Unii Europejskiej regułą jest zagęszczanie kolejowej sieci. Potwierdzają to dane. Udział kolei w rynku przewozowym jest w Polsce trzykrotnie niższy niż w krajach europejskich i wynosi ok. 1,6 proc. ogółu podróży. Liczba podróży koleją na mieszkańca wynosi 6,29, czym nie dorównujemy krajom sąsiednim. Na przykład: w Czechach jest to 18,46, w Słowacji - 11,76, RFN - 23,69, na Węgrzech - 19,36. W Europie transport autobusowy w ruchu dalekobieżnym i regionalnym prawie nie występuje, gdyż jest obsługiwany w całości przez kolej. Ale kolej konkurencyjną - w UE działa prawie 500 przewoźników. Tymczasem po polskich torach jeżdżą w zasadzie wyłącznie pociągi spółekcórek PKP. I to na absurdalnych warunkach: spółki nie płacą za wykorzystanie linii kolejowych dla przewozów regionalnych. Za inne przewozy dostają nawet 40-proc. zniżkę w zakupie dostępu do infrastruktury. Za to mizerna konkurencja PKP, w postaci 17 niezależnych przewoźników kursujących po polskiej sieci, musi występować do ministerstwa o rozszerzenie koncesji, gdyby chciała obsłużyć nową relację. O rzeczywistej walce o klienta oczywiście nie ma mowy. By zapewnić konkurencyjność na europejskim poziomie, w Polsce powinno działać 50-80 przewoźników. Możliwości są ogromne. Konkurencja na linii Warszawa-Łódź mogłaby KOLEI 2/2 003 przybrać formę dwóch lub trzech rywalizujących ze sobą operatorów pociągów pośpiesznych, np. Kolei Warszawsko-Łódzkiej i Łódzkiej Kolei Fabrycznej, kursujących na przemian co godzina. Inny przewoźnik wypuszczałby w trasę co dwie godziny tani pociąg osobowy przyśpieszony (ekspres regionalny). Na podmiejskiej sieci kolejowej Warszawy zmieścić można by aż czterech prywatnych przewoźników. Przykłady takiej konkurencji można wskazać tuż przy polskiej granicy. Jedna z linii przebiega nawet przez terytorium Polski! Chodzi o trasę Zittau-Krzewina Zgorzelecka-GöerlitzCottbus, gdzie zażarte boje o pasażera toczy Lausitzbahn grupy Connex i DB Regio. Inne przykłady spod polskiej granicy to przewoźnik UBB, który kursuje ze stacji Ahlbeck Grenze (wyspa Uznam) do Stralsundu, a od Züssow konkuruje na jednej linii z DB Regio. Atutem UBB są niższe o 25 proc. ceny biletów. Co ciekawe, kolej UBB jest spółką-córką kolei DB. Jak widać, w Niemczech konkurencja jest możliwa nawet wewnątrz jednego koncernu. U nas także tak może być. Wystarczy rozpisać uczciwe przetargi, a znajdą się chętni na obsługę linii eksploatowanych dziś przez PKP. Należy tylko dbać potem, by żaden z przewoźników (…) nie dominował. Bez armii biurokratów będzie lżej Wszystkie reformy powinny zmierzać w kierunku umożliwienia powstania konkurencji, która będzie walczyła o rynek. "The Economist" w 1993 r. podsumował sprawę prywatyzacji kolei następująco: "Jeśli koleje British Rail byłyby sprywatyzowane w roku 1985, byłyby sprzedane jako jeden kloc. Jeśli, jak energetyka, byłyby sprywatyzowane w roku 1988, podzielono by je na oddzielne regionalne spółki kolejowe, każda z pozycją monopolistyczną. Prywatyzatorzy z roku 1993 myślą bardziej radykalnie. Oni chcą maksimum konkurencji, różnorodności i możliwości wyboru". Dlatego nie opłaca się reformować PKP. Podtrzymywanego sztucznie przy życiu monopolistę trzeba postawić w stan upadłości i rozparcelować między samorządy, które poszukają nowych, kompetentnych operatorów lub też stworzą ich same, jak to się stało w Szwajcarii. Likwidacja PKP przyniesie korzyści nie tylko społeczeństwu, ale i kolejarzom, którzy znajdą pracę w nowych, normalnie działających spółkach. Co najwyżej straci posady cała armia biurokratów z PKP, zajmujących się nie wiadomo czym, ale na pewno nie koleją. Artykuł ukazał się w czasopiśmie Profit 10/03 na stronie 118 45 EKONOMIKA III . KOLEI 2/2 003 MISCELLANEA PRZEWOZY WZROSŁY NIESŁYCHANIE! Adam Fularz Czytelnik nudnych na ogół statystyk UIC spostrzeże małą sensację. W rubryce, gdzie od niepamiętnych już lat (bodajże od początku lat 80tych ubiegłego wieku) alarmująco krzyczały czerwone cyfry spadku przewozów, mające przestraszyć zarządzających tymi kolejami, nastąpiła dziwna odmiana. Oto PKP zgłosiło do statystyk tego stowarzyszenia przewoźników à but non-lucratif wyższe przewozy pasażerów. Tak o, sobie zgłosiło. Wzrosły o 21 procent przez pierwsze 3 miesiące 2001 roku, zmieniając swój kolor przypuszczalnie po raz pierwszy od 30 lat. była. W raportach rocznych smutną regułą jest, iż dane w treści tekstu są odmienne od tych na wykresach. Dla przykładu, liczba przewiezionych pasażerów opisana w raporcie rocznym z roku 2000 jest nad wyraz niejasna, waha się od 360.7 mln pasażerów rocznie w wypowiedzi prezesa Celińskiego na stronie 5, poprzez 360.15 mln pasażerów w tabeli na stronie 9, do 291.9 według danych UIC. Po przejrzeniu tych ostatnich statystyk „wzrostów” straciłem resztki zaufania, jakim darzyłem dane przedstawiane przez PKP. Kogo chcecie oszukać? Może naukowców? Oni przecież się połapią, bo największe w Europie wzrosty przewozów nie są realne w polskich warunkach. A może polityków? Ci, jeśli raz stracą zaufanie do PKP jako organizacji, to w zasadzie jest to koniec działalności kolei i pogrzeb żywcem dla firm sektora okołokolejowego. Patrząc na to, co się wyprawia w statystykach, potrafię sobie dopisać resztę. Panowie, czy do danych finansowych też macie takie podejście? Jeśli tak, to wypada odwrócić się od nierzetelności, żegnając was i organizację, którą zarządzacie. Au revoir et bonne continuation! Statystyki te mają pewną wadę, co stwierdziłem podczas praktyki zawodowej właśnie w miejscu, gdzie się je przygotowuje. Otóż one polegają na uczciwości raportujących dane. A z tą bywa różnie, szczególnie w krajach rozwijających się, gdzie przedsiębiorstwa państwowe nie podlegają audytowi zewnętrznemu ani obiektywnym kontrolom. Czy ktoś zauważył znaczącą poprawę oferty na PKP w ciągu tych 3 miesięcy 2003 roku? Zdaje się, iż było wręcz przeciwnie. I to jeszcze po cięciach w rozkładzie jazdy z grudnia 2002. Wiarygodność danych statystycznych PKP jest znikoma, i zawsze 63,1 PKP 76,4 3 3 923 21,0 4 597 3 17,2 BIBLIA PAUPERUM PRZEROSTU ZATRUDNIENIA Adam Fularz Niektórym wtórnym analfabetom przerost zatrudnienia należy przedstawić w postaci obrazkowej składającej się na swoistą biblię pauperum, lub przynajmniej do takiej postaci tą sytuację doprowadzić, by jej złożoność widoczna była gołym okiem. Jednym słowem: namalować. Tak więc PKP zatrudnia 145 tys. osób, z czego 108 tysięcy przy obecnych przewozach jest zupełnie zbyteczne. d <98 metrów> d Aby to unaocznić, rozstawimy pracowników PKP wzdłuż 14 400 km linii używanych jeszcze przez pociągi pasażerskie, a więc tych, na których wciąż jeszcze coś się dzieje i nie są one jedynie sporadycznie odwiedzane przez przecierające zarośla składy towarowe. Gdyby wzdłuż tych linii kolejowych rozstawić pracowników PKP, każdy stałby w odległości 98 metrów od siebie. <98 metrów> d <98 metrów> d 46 EKONOMIKA Gdyby wzdłuż stojących przy torach pracowników PKP przejeżdżał pociąg pasażerski z prędkością 60 km/h, podróżni dostrzegaliby twarze tych osób równo co 5,9 sekundy! Po tej podróży trzeba by ich skierować zapewne do sanatorium lub skierować do domu dla psychicznie chorych! Tak, tak, oto PKP z KOLEI 2/2 003 bliska- twarzą do pasażera. Żeby było zabawniej, z pociągu jadącego 160 km/h widać by było tylko jeden ciąg twarzy i niekończący się rząd oczu patrzących na pasażera. Zaiste, niezwykły byłby to widok! 111111111111111111 Gdyby porozstawiać wzdłuż linii tylko tych wszystkich, którzy są przy obecnych wielkościach przewozów zbyteczni, otrzymalibyśmy nieco d <133 metry> d <133 metry> Rozstawienie natomiast wszystkich „przydatnych” kolejarzy spowodowałoby iż staliby oni co 390 b większe rozrzedzenie, które mimo to doprowadziłoby podróżnych tego pociągu do rozstroju nerwowego. <390 metrów> d <133 metry> d metrów. I nie mieliby rąk w kieszeniach, tak jak ci pozostali… b <390 metrów> b DYSKUSJE NA TEMAT WIELCE INTERESUJĄCY- O ZATRUDNIENIU Czwartego września 2003 miała miejsce emisja programu telewizyjnego pt. „Sprawa dla reportera”, w trakcie którego podałem wielkość przerostu zatrudnienia na PKP. Po emisji programu wybuchła spora kłótnia wewnątrz organizacji, której poglądy miałem reprezentować, a których nie reprezentowałem, bowiem moja własna opinia na ten temat opiera się na solidnych teoriach ekonomicznych i rozmija się z lewicującymi poglądami moich współpracowników. Wkrótce po tej wypowiedzi wewnątrz organizacji w której przez długi okres pracowałem, nad moją głową przetoczyła się spora burza i ucierpiałem nieco przez moją odważną wypowiedź. Niemniej, jako iż temat ten budzi wiele emocji, wielce interesujące są wnioski dyskutantów zamieszczone na jednym z forów internetowych poświęconych transportowi. (af) -Jedyną w miarę normalną osobą w tym gronie był p. Fularz (…), który stwierdził, że w PKP jest za duże zatrudnienie o 100 000 osób. Znając życie tyle pewnie pracuje na stanowiskach biurowych. Facet chyba miał rację... Uśmiałbyś się gdybyś widział w Poznaniu pięciu panów w pomarańczowych kamizelkach podłączających pociąg. Z tego dwóch pracuje a reszta pali papierosy... Chyba trzeba kiedyś zrobić porządek... -Jak dla mnie Adam Fularz wypowiadając, wydaje się za każdym razem gdy jest w mediach, tą kwestię o przeroście zatrudnienia o xx ludzi na PKP, atakuje poniekąd nie do końca tego co trzeba i dlatego naraża się i opinię o IRiPK na szwank. Może nie interesuje go opinia PKP o IRiPK a raczej dobra diagnoza i terapia? Wypowiedź tego typu, na dodatek od IRiPK, wiecznego wojownika z PKP, jest przyjmowana przede wszystkim przez przedstawicieli PKP, władz spółek i holdingu, i ludzi związanych z przedsiębiorstwem, jako kolejny zarzut o złe (i to jeszcze jak złe, przerost prawie 2x) zarządzanie firmą. 47 EKONOMIKA Mówi to otwartym tekstem. Chodzi nie tylko o zatrudnienie, ale i o absolutnie nieczytelną strukturę ekonomiczną. PKP nie publikuje, być może nawet nie zna pewnych danych o sobie, które są np. wymagane przy ubieganiu się o unijną dotację, o wejściu na giełdę nie wspomnę. Nie bronię tutaj PKP-u i sądzę, że mogliby zaoszczędzić wiele pieniędzy racjonalizując zatrudnienie, ale to nie ta skala i z tego powodu ta opinia jest przyjmowana jako opinia ludzi nieznających się (..) na rzeczy. Ale nie racjonalizuje i nie oszczędza. Skala jest oczywiście dyskusyjna, ale to nie znaczy, ze porównania z z innymi krajami są całkowicie bez sensu, do czego zdajesz się zmierzać. Owy zarzut o przeroście zatrudnienia powinien być ubrany troszkę w inne słowa i skierowany do kolejnych rządów, bo nie da się zmniejszać zatrudnienia w takiej skali przy niemalże zerowej pomocy budżetu dla kolei. Raczej kolejność powinna być odwrotna, naprzód redukcje potem ratunek. Jest to jedyna realna kolejność. PKP nikt nie ufa, a zaufanie jest konieczne do zbudowania i przeprowadzenia jakiegokolwiek rozsądnego programu. Jedną przyczynę braku zaufania już wskazałem, absolutna nieprzejrzystość ekonomiczna, drugą są gierki na różnych szczeblach i z otoczeniem tej firmy. Nic dziwnego, ze Fularz nie ma zamiaru w nich uczestniczyć, a w gruncie rzeczy do tego go namawiasz. Największe oszczędności kraje zachodnie poczyniły inwestując duże pieniądze w kolej, w scentralizowane systemy sterowania ruchem, wymagające o wiele mniejszej obsługi, gdy na KOLEI 2/2 003 kilkaset kilometrów przypada kilkunastu ludzi (w PKP na jedną, stację tyle przypada), w nowoczesny tabor, wymagający o wiele mniej napraw i konserwacji, czy też nawet prób hamulcowych z udziałem rewidentów, w tor, który u nas się sypie i co chwilę trzeba coś przy nim dłubać, a także w nowoczesne maszyny utrzymania toru itd. W końcu trzeba by pozamykać wbrew ludziom linie na których ruch jest minimalny. To wszystko prawda, ale do projektów i decyzji w tym kierunku jest niezbędna prawidłowa ekonomia, a ta na PKP jest księżycowa. Należałoby chyba także porównać ile w krajach zachodnich robót wykonywanych u nas tylko przez pracowników grupy PKP, jest zlecanych firmom zewnętrznym - po prostu z pewnością są jeszcze bardziej "podzieleni", na mniejsze firmy, świadczące usługi, jedna drugiej. W gruncie rzeczy chodzi Ci o osłabienie dość wyraźnej diagnozy Fularza. Pewnie, ze można czepiać się szczegółów, byle one nie przesłoniły istoty sprawy. Bez tego wszystkiego możemy sobie tylko pomarzyć porównywalnym stosunku poziomu zatrudnienia do długości kilometrów linii. No i co, poczułeś sie lepiej? Stan PKP nie jest żywotnym problemem Fularza i nie sądzę, by chciał zrezygnować ze swoich zasad tylko po to, by być lepiej odbieranym przez PKP. To raczej ten holding powinien być zainteresowany określeniem swojej przyszłości, bo na razie potrafi tylko wyciągać rękę. Anonimowe wypowiedzi, forum pl-misc-kolej, 4-5.09.03 48 EKONOMIKA IV . KOLEI 2/2 003 POLEMIKI DO ABONENTA Adam Fularz Jeden z abonentów wersji papierowej „Ekonomiki…” nie wykazał się należytą cierpliwością. Widać nie nauczył się zbyt wiele w czasach komunizmu i tasiemcowych kolejek, bowiem moje opóźnienie w dostarczaniu publikacji zaowocowało niemiłą uwagą w momencie, gdy zamierzałem wykorzystać ową osobę celem realizacji zadania bojowego nr 1 czyli pomocy w publikacji kontrowersyjnego artykułu o roli urzędów antymonopolowych w rozwoju kolei w jednym z nudnych opracowań konferencyjnych przeznaczonych dla dyrektorów z PKP, co z pewnością wywołałoby niemałe poruszenie (lub też obruszenie, jeśli wspominanie tematu konkurencji uznano by za niegrzeczność, co jest normą wśród członków polskiego środowiska kolejowego). Artykuł celowo jest kontrowersyjny, bowiem zamierzałem w ten sposób wywołać szerszą dyskusję na interesujący mnie temat. Problem ten jest zdaje się bardzo nielubiany przez szefów PKP, czego przykładem może być już przytaczana przeze mnie wypowiedź szefa rady nadzorczej PKP, nazywająca proces omawiania tematu konkurencji w tej branży „rozprzestrzenianiem fermentu” (hi,hi). Ów wyzwolony z nawyków komunizmu i wlokącej się za nim „mañany” prenumerator mej publikacji wykazał się wyjątkowo znikomą cierpliwością. Na moją prośbę pomocy w zadaniu bojowym nr 1 odpisał mi jak następuje: „przestałem Pana traktować poważnie odkąd okazał się Pan niesłowny w deklaracji przesyłania papierowej wersji "Ekonomiki Kolei". Szanowny Prenumeratorze. Proszę o wybaczenie. Wykonuję bardzo wiele czynności i obowiązków, o „Ekonomice..” bynajmniej nie zapominam. Tylko ślamazarnie nie spieszę się z jej wydawaniem i rozsyłaniem abonentom, mając na uwadze jej jakość, która mogłaby, nie daj boże, ucierpieć. Mam też inne obowiązki, a temat kolei nie jest, broń Boże, jedynym w którym się udzielam, uciekając od jednostajności. Tak więc proszę Pana o wyrozumiałość. Pana ponaglenia świadczą o Pana zainteresowaniu tematem, co bardzo cenię. Obawiam się także, iż owa riposta mogła zostać wywołana treścią zadania bojowego nr 1. Tak, poruszenie i podenerwowanie odbiorców jest tu celowo zamierzone. To jest przecież zadanie dobrego pisarza- spowodować, by czytelnik poczuł emocje, nawet jeśli czyta nudne prace o konkurencji i monopolach. Celem jest zmiana sposobu myślenia, pokazanie innych perspektyw obserwacji problemu, po prostu zmiana perspektywy spojrzenia na problem. I bez otwartej dyskusji o tym czy owym się nie obejdzie. I Pan to dobrze wie. WYKWITY TEACHERYZMU (DO PAPROCKICH) Adam Fularz Z ogromną ciekawością zainteresowałem się treścią wykładu „Udział transportu kolejowego w tworzeniu PKB” prof. dr hab. Wojciecha Paprockiego z Katedry Transportu Szkoły Głównej Handlowej, który to referat został wygłoszony na międzynarodowej konferencji pt. ”Renesans kolei kluczem zrównoważonego rozwoju” 11 września 2003r. Jakżeż Pan mnie rozczarował! Stwierdził Pan, iż udział transportu kolejowego w tworzeniu PKB jest wartością niewymierną! Nieprawda! Wszystko można zmierzyć. Według ostatniego z Raportów Banku Światowego 1 ( a szczególnie jego 98 strony) transport tworzy 2,1 % polskiego PKB. Na stronie 99 jest już bardziej dokładnie. Tutaj kolej upchnięto w rubryczce „wszystko inne”. Wynika z niej, iż w owym 2,1 procenta kolei przypadła jakaś część z 0,2 % wydatków Państwa na sektor „wszystko inne” (inf.. lotnicza, rurociągi, koleje, inne). Lwią część wydatków Państwa zgarnęła sieć drogowa (1,8 % PKB). Z tego co pamiętam, to kolejarze obnosili na transparentach iż od Państwa dostawali tylko 0,08 % PKB. Istnieje też inna, dokładna metoda obliczeń. PKB jest sumą dochodów przedsiębiorstw i płac pracowniczych. Możliwe jest więc dokładne wyliczenie udziału kolei w tworzeniu PKB, czego Pan nie zrobił. 49 EKONOMIKA Pan to w ogóle jest niezwykle egzotycznym ekonomistą. Stroni Pan od teorii ekonomicznych, należąc do tych, którzy mówią o sobie "ekonomiści transportu", choć znają się co najwyżej na zarządzaniu, a o ekonomii rynkowej mają tak dziwne i blade pojęcie, że wcale o niej nie wspominają, całe jej zasady kwitując milczeniem. Zabierają publicznie głos, choć ich poglądy postępowy ekonomista określiłby wzgardliwie "neomarxist heteroeconomics", które to według tego, co mnie uczono, są szkodliwe. Niech Pan nie zapomina, że profesorów z byłego NRD odsunięto od wpływów i władzy w RFN, w Polsce oni pozostali ze swoją wiedzą, a raczej jej brakiem. Przebicie się przez mur ich poglądów i dotarcie z czymś nowym jest niemożliwe inaczej jak argumentami o ich niekompetencji. Żeby nie być gołosłownym w swej ocenie przypomnę kilka zdań, jakie wyszły spod Pana pióra. Zresztą wiara prof. Paprockiego w gospodarkę rynkową jest chyba powłoczką, w swoich pracach on sam przeczy założeniom walki rynkowej (kwiatki z jego prac to np. stwierdzenie iż: "zwalczanie konkurencji stanowi zasadnicze zadanie prawa w gospodarce rynkowej" (vide strona 3 referatu "Nowoczesne przedsiębiorstwo kolejowe CARGO - zakres działania oraz formy własności, współautor: J. Pieriegud, "Studia i Prace" KZiF SGH z. 24, Warszawa 2002, s. 143153.) W tej samej pracy nie potrafi nawet nazwać poprawnie epoki thatcheryzmu, pisząc "teacheryzmu". Za takie coś natychmiast wylatuje się na bruk z liczącej się uczelni, Panie Profesorze, bo to są błędy niegodne studenta! A odnośnie dzieła pt. " Teoria katastrof a ocena transportu kolejowego (na przykładzie regionalnych przewozów pasażerskich)” w "Problemach Ekonomiki Transportu" nr 1-2/2002, s. 7-22" to jestem zdruzgotany, ponieważ jedyna teoria, na jaką się Pan powołuje w przeglądniętych przeze mnie pracach, jest, o niebiosa, teorią katastrof! Zapomina Pan o dorobku wielu ekonomistów, którzy przecież dokładnie udowadniają, jakie mechanizmy muszą zostać wprowadzone. Widać nie szuka Pan ich prac i nie interesują Pana mechanizmy bazujące na teorii neoklasycznej lub choćby ekonomii rozwoju. A do tych prac powinien Pan dotrzeć, jeśli zajmuje się Pan tym tematem w kraju rozwijającym się! I nie jest to bynajmniej trudne- Bank Światowy udostępnia najważniejsze opracowania nawet w sieci Internet, gdzie są one dostępne dla wszystkich chętnych, tak więc nie może się Pan wytłumaczyć nawet brakiem środków na pomoce naukowe. W mojej ocenie, wiedza prof. Paprockiego to szkodliwa marxist economy z minionej epoki, a wnioskom wielu z jego prac naukowych nie można w pełni zaufać. Brak jest nawet bardzo skąpych odwołań do zagranicznej literatury z tego tematu, brak jest powiązań z pracami teoretyków w tym zakresie. Nie są to prace KOLEI 2/2 003 na światowym poziome, to pewne. Obawiam się, iż bazując na tak niepewnych wnioskach można tylko stoczyć się na samo dno, lub też udać się w ostatnią podróż, co zresztą niektóre przedsiębiorstwa państwowe czynią. Mają one do tego prawo, więc nie przeszkadzajmy im. Patrząc na Pana prace jestem przekonany, iż dzięki Pana tezom (vide: Katastrofa…) kolej w Polsce będzie upadać szybciej, szybciej, coraz szybciej. Jest Pan niezdolny do zmiany czegoś na lepsze, ponieważ nie jest Pan nawet tym zainteresowany. Obawiam się iż Pańskie koneksje personalne w tym środowisku są tak silne, iż odbierają Panu możliwość otwartej krytyki i niezależności. Pana nie razi to, iż kolej w Polsce się rozlatuje w oczach, ponieważ nie ma Pan nawet porównania, nie stosując w swoich pracach żadnych analiz komparatywnych. Potrafię odróżnić ziarna od plew. Tym ziarnem są dla mnie odwołania do teorii ekonomicznych, opieranie się w swych tezach na założeniach ekonomii rozwoju, lub choćby teorii neoklasycznej. Prace takich naukowców pełne są wykresów funkcji, wzorów, dowodów teoretycznych lub badań empirycznych. Także, a może przede wszystkim, używają porównań jako metody oceny rzeczywistości. U Pana nic takiego nie znalazłem. Mówiono mi, iż pisał Pan o konkurencji na kolejach. Tego jednak także nie znalazłem w Pańskich pracach (poza kilkoma uwagami na marginesie pańskich autorytarnych wniosków). Zresztą Pan tego, co się stanie, wcale nie ukrywa i mówi Pan publicznie kolejarzom, iż będzie coraz gorzej, co istotnie jest prawdą jeśli spojrzeć w Pańskie prace. Na forum w Poznaniu (tytuł; "Zależność zakresu i wielkości przewozów towarowych od aktywności przewoźników pasażerskich, Forum Dyskusyjne pt. "Koleje Regionalne w Polsce w drodze do Unii Europejskiej", 75 MTP "Transporta", Poznań,10 czerwca 2003 r") stwierdził Pan, iż przewozy pasażerskie będą dalej spadać i będzie jeszcze gorzej, natomiast już w kilkanaście dni później, na sławetnej konferencji prasowej (bodajże w "Victorii") stwierdził, iż przewozy podróżnych mogą wzrosnąć do 500 mln podróżnych rocznie. W świetle tych dwóch wypowiedzi zauważam, iż zmienia Pan zdanie z prędkością chorągiewki na wietrze. Jeśli tak, to za całą wiedzę P. Profesora bardzo dziękuję, bo zdaje się że mówi to, co mu każą, nie posiadając własnego zdania lub zmieniając je zbyt szybko, by zasługiwać na szacunek. Pan jest przypadkiem z kilku powodów szczególnym. Mówiąc bez ceregieli, nie jest Pan ekonomistą – przynajmniej nie należy Pan do tych „niebezpiecznych i uzbrojonych ekonomistów z ich 50 EKONOMIKA niewidzialnymi rękoma rynku”. Pan jest dla mnie … politykiem. Ekonomiści w swoich pracach używają teorii, wzorów i wykresów funkcji, a u Pana ich w ogóle nie ma (za wyjątkiem… teorii katastrof, oczywiście). Jest za to bardzo dużo słów i autorytarne wnioski. A może to jest kulturoznawstwotak na niektórych zachodnioeuropejskich uczelniach traktuje się rosyjską szkołę ekonomii, uczącą studentów na kursach handlu światowego nie funkcji i wzorów, ale regułek o tym, czym i z kim handluje Rosja, co oczywiście w niczym handlu światowego nie poprawia. Ekonomista zajmujący się tym tematem życzyłby sobie jednego- żeby niefunkcjonujaca kolej, z której epok dawnej świetności pozostał jedynie przerost zatrudnienia, nie była brzemieniem na społeczeństwie, pasąc z zaciągniętych kredytów bandę nicnierobów. Pan widocznie pozbawiony jest nawet podstaw etyki, ponieważ tego iż bezrobotni kolejarze są ciężarem dla innych, nawet Pan nie chce dostrzec. A tego wymaga się od ekonomisty, którego celem działania ma być przecież interes ogółu, a nie interes prywatny jakiejkolwiek grupy! Patrząc na jakość Pana działalności, należy machnąć ręką na jakiekolwiek nadzieje na poprawę. Pan je bowiem rozwiewa, zastępując ekonomię słowotokiem a funkcje zdjęciami. I to czasem śmiesznymi. W swym wystąpieniu w Poznaniu pokazał Pan np. fotografię torów z napisem: „Podstawowym elementem systemu transportowego w Polsce była jest i będzie kolej”. To chyba krotochwila i mitomania, bowiem patrząc na jej zmasowany upadek w ostatniej dekadzie to mija się Pan zbyt mocno z rzeczywistością. Zaskakiwało mnie, iż raport roczny PKP ma tak ogromne błędy i braki (dane różnią się na różnych stronach, 1000-ktotne różnice w tabelach i wykresach, brak rachunków i bilansów itd.), co wskazuje na czyjś skrajny dyletantyzm. Teraz, gdy dostrzegłem jakość pracy naukowców, którzy tematem kolei przez długie lata się zajmowali, przestało mnie to dziwić. Pan to tolerował, nie krytykując tego, więc jest Pan tak samo winny jak ci, których brak wiedzy spowodował tak żenująco niski poziom pełnego błędów raportu rocznego w r. 2000. Pan Paprocki nie jest sam, o nie, i nie tylko do niego jest ta polemika! Za nim są miliony innych mu podobnych, ciągnących się szarą masą aż za Ural i głoszących wyższość słowotoku nad ekonomią, śmiele i otwarcie zwalczających rozwój i konkurencję, niebędących w żadnym calu ekonomistami mimo zajmowania stanowiska, które takiej wiedzy wymaga. To stanowisko wymaga kogoś uporządkowanego, dokładnego, i przede wszystkim mającego świetne rozeznanie w prawach ekonomii. W biednych krajach rozwijających się takich osób zazwyczaj brak, wobec czego brak jest KOLEI 2/2 003 też kolei. Karą za dyletantyzm, etatyzm i nepotyzm jest zmasowany atak biedy i bezrobocia każdą dziurą wciskającego się w rozpadające się statusquo. I te elementy są aż w nadmiarze w krajach III świata, natomiast nie ma tam świetnie wykształconych ekonomistów, bo niby skąd by mieli się wziąć, przecież wykształcili się w gospodarce planowanej, kiedy czegoś takiego uczono raczej potajemnie. Przed zajęciem się Pańskim problemem radziłem się kilku osób spoza tzw. środowiska kolejowego. Wszystkie nakazywały mi brak litości w ocenie, jednocześnie zauważając, iż w przyszłości mogę być zmuszony do współpracy z osobami, które krytykuję. No cóż, bywa, i tak mnie już Pan zapewne nienawidzi po tym jak dwukrotnie przerwałem Panu Pana referat w Poznaniu. Proszę mi to wybaczyć- po raz pierwszy w życiu przerwałem czyjeś wystąpienie, ale po prostu wówczas jakoś nagle straciłem do Pana szacunek i pokorę należną luminarzowi wiedzy. Inne złote myśli, jakie pragnę Panu na pożegnanie przekazać, są to myśli jak następuje. Proszę na to nie liczyć, że z kolejami w Polsce coś się poprawi. Nie z taką kadrą naukową i nie z takimi teoriami ekonomicznymi, a raczej ich brakiem. Życzę miłego upadku. Źródła: 1 Report No. 25033-POL, Poland: Toward a Fiscal Framework for Growth, A Public Expenditure and Institutional Review, January 21, 2003 W. Paprocki, Zależność zakresu i wielkości przewozów towarowych od aktywności przewoźników pasażerskich, Forum Dyskusyjne pt. "Koleje Regionalne w Polsce w drodze do Unii Europejskiej", 75 MTP "Transporta", Poznań,10 czerwca 2003 r. Scenariusze katastrofy i jej następstw w zakresie przewozów koleją (W Paprocki, J. Pieriegud), Ogólnopolskie Forum Samorządowe na rzecz ratowania przewozów kolejowych przed katastrofą, Warszawa 19 kwietnia 2002 r. Teoria katastrof a ocena transportu kolejowego (na przykładzie regionalnych przewozów pasażerskich) (W. Paprocki, J. Pieriegud), "Problemy Ekonomiki Transportu" nr 1-2/2002, W. Paprocki, Znaczenie oferty prywatnych przedsiębiorstw kolejowych CARGO na europejskim rynku transportowych [w:] Warunki funkcjonowania polskich przewoźników na międzynarodowym rynku usług transportowych, Konferencja Naukowa TRANSLOG 2002, Szczecin, 18-19 września 2002, s. 197-202. W. Paprocki, Prywatne przedsiębiorstwo kolejowe CARGO (procedury działania), "Przegląd Komunikacyjny" nr 5/2002, s. 14-20. Nowoczesne przedsiębiorstwo kolejowe CARGO - zakres działania oraz formy własności (W. Paprocki, J. Pieriegud), "Studia i Prace Kolegium Zarządzania i Finansów" z.n. 24, SGH, Warszawa 2002, s. 143-153 W. Paprocki, Wpływ przewozów towarowych na warunki wykonywania przewozów pasażerskich na liniach lokalnych [w:] Kolej lokalna w Polsce, II Ogólnopolskie Seminarium, Klonowo nad Brdą, 1-3 października 2001 r., s. 50-52 W. Paprocki, Model rozwoju przedsiębiorstwa gałęzi schyłkowej, "Problemy Ekonomiki Transportu" nr 2/1989, s. 8393 51 EKONOMIKA V. KOLEI 2/2 003 STATYSTYKI TRANSPORT I PRACA PRZEWOZOWA Tabela 1. Transport pasażerski. Modal split w pasażerokilometrach: Obliczenia dla 2001, w miliardach pasażerokilometrów, dane za GUS, UIC, StBA, IGKM. 79,9 % 5,82 % 9,91 % 2,30% 2,05% 0,001% suma -Motoryzacja indywidualna 249,76 mld pasażerokilometrów* -Kolej 18,2 mld pasażerokilometrów (dane UIC) -Transport samochodowy (autobusy PKS etc.) 30,99 mld pasażerokilometrów (dane GUS) -Komunikacja miejska 7,20 mld pasażerokilometrów (obliczenia na podstawie IGKM) -Transport lotniczy 6,41 mld pasażerokilometrów (dane GUS) -Transport morski i śródl. 0,02 mld pasażerokilometrów (dane GUS) -312,58 mld pasażerokilometrów *- dane za 1999, obliczenia na podst. 178,4 mld wozokilometrów wg Statistisches Jahrbuch 2002 fuer das Ausland (average transport distance/ średnia odległość przewozu 22 km, occupancy rate/ zajętość pojazdu 1,4 os/pojazd). Inne źródło podaje pracę przewozową 113.4 mld pasażerokm (za E.Menesem, ITS, ok. 1999). Tabela 2. Transport pasażerski. Modal split w liczbie podróży: Obliczenia dla 2001, w milionach pasażerów, za GUS, UIC, StBA, IGKM: 65,34% 1,52% 5,13% 27,96% 0,02% 0,004% 0,009% Motoryzacja indywidualna 11 428 mln* Kolej 266,3 mln (dane UIC), Transport samochodowy (autobusy PKS etc.) 898,7 mln (dane GUS), Komunikacja miejska 4 890 mln (szacunki, za IGKM), Transport lotniczy 3,4 mln (dane GUS), Transport morski 0,7 mln (dane GUS), Transport wodny śr-. 1,6 mln (dane GUS). suma 17 miliardów 488,7 milionów pasażerów * obliczenia na podst. Statistisches Jahrbuch 2002 fuer das Ausland, dane za 1999 oraz GUS. Tabela 3. Praca przewozowa i ruch 99.3 % Transport samochodowy: 178 400 milionów wozokilometrów (1999) 0,5 % Komunikacja miejska: 841 mln wozokilometrów (2001) 0,2 % Koleje: 266.8 milionów pociągokilometrów (dane UIC za rok 2000) Opr. A. Fularz (1) Railway Statistics, Synopsis 2001, Union Int. des Chemins de fer, Paris 2001 (2) Statistisches Jahrbuch 2002 fuer das Ausland, Statistisches Bundesamt, Berlin 2002 (3) Statistisches Jahrbuch 2002 fuer die BRD, Statistisches Bundesamt, Berlin 2002 (4) Rocznik Statystyczny GUS 2002, Główny Urząd Statystyczny, Warszawa 2002 WORLDBANK RAILWAYS DATA FOR PKP, 1980-2000 YEAR Total route-km 1996 1997 1998 1991 1992 1993 1994 1995 26 228 25 848 23 399 24 926 24 313 23 986 22 285 22 285 1990 1999 2000 22 891 Route-km by gauge NG (<1000 mm) 2 235 1 996 1 855 1 614 1 418 1 388 1 388 1 388 985 MG (1000mm - 1067mm) SG (1435mm) BG (>1435mm) 23 993 23 193 22 740 22 656 22 243 21 951 21 951 21 951 647 647 659 659 656 652 647 21 347 559 52 EKONOMIKA KOLEI 2/2 003 Route-km by type Single track Double track Electrified Total track-km 11 439 13 242 14 509 15 987 15 380 15 081 15 081 15 081 14 789 12 606 14 509 9 685 8 933 8 905 8 905 8 905 11 387 11 510 11 496 11 482 11 613 11 627 11 627 11 627 41017 38454 32441 35357 33246 32891 32891 31315 11 967 Locomotives Locomotives - Number Locomotives - Availability (%) 5454 4612 4103 4270 4420 4428 4428 4428 64,4 75,8 74,3 70,3 69,0 66,6 64,4 64,4 303 168 77 70 41 54 54 54 13,0 13,0 13,0 2589 2589 2589 55,3 4148 Locomotives by type Steam - Number Steam - Availability (%) Main Line Diesel - Number 35,0 3099 31,0 2588 16,9 2264 41,4 2363 22,0 2529 Main Line Diesel - Availability (%) 74,9 72,1 67,1 64,9 60,5 55,3 55,3 Main Line Electric - Number 2052 1856 1762 1837 1850 1785 1785 1785 79,1 Main Line Electric - Availability (%) 83,1 81,3 76,8 75,3 75,8 79,1 79,1 1341 1267 1266 1192 1160 1160 1160 88,9 8 MU passenger fleet MU passenger fleet - Number 1347 MU passenger fleet - Availability (%) 83,3 85,8 84,6 83,6 87,8 88,9 88,9 MU factor 8 8 8 8 8 8 8 8058 7725 7030 6807 6792 6572 6572 6572 71,8 70,6 70,6 70,6 91655 95960 95960 95960 76,7 76,7 76,7 1277 8 8 Passenger coaches Passenger coaches - Number Passenger coaches - Availability (%) 74,1 72,4 69,6 71,3 10069 Freight wagons Freight wagons - Number Freight wagons - Availability (%) 128400 110788 100463 91867 70,8 60,5 56,4 60,7 68,8 96026 Passengers [000] Suburban 203995 141584 Short distance 378355 351589 Long distance 69641 Total 56129 787500 650200 548100 539900 493700 465100 433100 416638 400784 395159 291900 Passenger-kilometers [000,000] Suburban 3752 2640 Short distance 13506 11592 Long distance 22857 18339 40700 32600 32800 27600 26600 26600 25795 25651 26187 19700,00 Total 50373 Freight tons [000,000] 281,70 227,80 201,60 214,20 214,70 225,30 223,50 226,23 205,84 186,37 187,20 Freight ton-km [000,000] Total 83500 65100 57700 64320 65800 69100 68300 68632 61747 55460 54477,80 Passenger revenue [000,000] Suburban Short distance Long distance 1102,0 1347,7 1474,7 1733,2 1891,2 Total 1617,6 3043,3 4623,4 6889,7 7913,9 969,0 Total constant 2000 17665,1 18807,4 19660,7 21406,2 18452,6 1764,2 1674,5 1779,4 1742,7 1908,8 1891,2 4064,6 4327,5 4523,8 4925,4 4245,8 405,9 385,3 409,4 401,0 439,2 435,2 Total constant 2000 Dollars 504,5 Freight revenue [000,000] Total Total constant 2000 Total constant 2000 Dollars 14948,3 19508,1 19714,6 27090,6 34443,4 3924,0 4596,0 5648,7 5531,9 5404,5 5554,2 163241,2120559,783834,3 84170,2 80310,4 7144,0 6983,5 7458,2 6537,5 5951,9 5554,2 37560,6 27739,9 19289,7 19366,9 18478,8 1643,8 1606,9 1716,1 1504,2 1369,5 1278,0 Total revenue [000,000] Total constant 2000 16565,9 22551,4 26880,9 34232,0 43623,0 5368,0 7093,0 8472,0 8649,0 8642,0 180906,3139367,2114308,4106358,4101714,19772,9 10777,6 11186,0 10221,29517,3 0,0 Total constant 2000 Dollars 41625,2 32067,4 26301,5 24472,3 23403,7 2248,7 2479,9 2573,8 2351,8 2189,9 0,0 Total Train-kilometers [000,000]: Passenger 234,5 216,6 187,1 183,0 185,9 173,6 Freight 125,7 99,6 91,2 98,0 105,1 107,9 53 EKONOMIKA Total 360,2 KOLEI 316,1 288,2 291,1 301,5 292,4 3032 2719 2893 2992 3083 2/2 003 279,3 Rolling stock-kilometers [000,000]: Passenger Freight Staff (total number of rail employees): Total 336614 308890 275113 261053 248761 240792 235000 225677 211985 204000 Estimated non-rail employees 22922 18862 13354 13334 14172 13240 Total wages [000,000] Total 9580,0 13358,0 19638,4 25355,5 3232,0 3054,0 3441,0 4178,0 Total constant 2000 0,0 4032,3 4066,5 4601,2 0,0 Total constant 2000 Dollars 0,0 59204,3 56803,8 61016,3 59120,5 5884,2 0,0 13622,5 13070,1 14039,4 13603,2 1353,9 0,0 927,8 935,7 1058,7 0,0 FINANCIAL DATA Total receipts [000,000] 21219,0 27058,0 32321,9 44584,7 55831,9 7524,0 Net receipts [000,000] 17684,0 23304,7 27528,1 42931,5 46670,2 6362,0 Operating costs [000,000] 21472,0 30113,2 32924,7 46048,6 57421,4 7367,0 Working costs [000,000] 21472,0 23128,4 26514,7 39557,1 50739,6 6132,0 Net income [000,000] Total -253,0 Total constant 2000 -2762,9 -44878,6 -6209,2 -6503,3 -2553,2 -189,3 0,0 0,0 0,0 0,0 0,0 -635,7 0,0 0,0 0,0 0,0 0,0 Total constant 2000 Dollars -7261,9 -1460,2 -2093,1 -1095,0 -104,0 -10326,2 -1428,7 -1496,4 -587,5 -43,6 Total value of: Assets [000,000] 22987,0 97720,3 94697,3 98968,9 103103,521189,0 Locomotives, cars, and plant [000,000] 87774,8 82708,1 81425,6 81760,8 18658,0 Total debt outstanding [000,000] 12490,1 10322,3 9757,7 11691,1 1597,0 Operating ratio (%): With normalization 101,2 111,3 101,9 103,3 102,8 97,9 Without normalization 121,4 129,2 119,6 107,3 123,0 115,8 With normalization 101,2 85,5 82,0 88,7 90,9 81,5 Without normalization 121,4 99,2 96,3 92,1 108,7 96,4 Average lead, freight (km) 296,41 285,78 286,21 300,28 306,47 306,70 305,59 303,37 299,98 297,59 291,01 63,97 62,60 59,48 60,75 55,90 57,19 61,42 61,91 64,00 66,27 83,10 Working ratio (%): Average lead, passenger (km) Freight revenue per ton-km (Current, Local Currency) Passenger revenue per pass-km (Current, Local Currency) Freight ton-km per wagon [000] 0,18 0,30 0,34 0,42 0,52 0,06 0,03 0,07 0,14 0,21 0,29 0,04 0,07 0,08 0,09 0,10 0,10 0,04 0,05 0,06 0,07 0,08 Employee productivity 577,55 650,31 587,61 574,34 700,14 717,91 720,09 711,75 715,21 ! 397,70 342,52 328,23 372,03 375,46 397,44 403,83 418,42 412,28 400,23 Employee per km of line 11,96 11,22 11,19 9,94 9,65 9,49 10,55 10,13 Total wages as % of total revenues 0,00 0,42 0,50 0,57 0,58 0,60 0,00 0,36 0,40 Ratio of Passenger fares to freight rates 0,18 0,25 0,42 0,50 0,55 0,64 0,62 0,63 0,64 8,91 Traffic density [000 of TU per km] 5104,20 4093,16 3859,14 3896,33 3841,57 3989,83 4258,47 4237,24 3440,25 3336,14 Coach productivity 5355,98 4489,30 3929,13 4062,93 3456,91 3440,25 [000 of Pkm per Coach +MU] 20752,2420648,81 Loco productivity 23810,7622135,6321190,3421931,9120442,1120927,18 [000 of TU per Loco + MU/MU Factor] 711,75 715,21 Wagon productivity 650,31 587,61 574,34 700,14 717,91 720,09 [000 of Tkm per wagon] 0,032 0,035 0,035 PPP passenger revenue per pass-km 0,178 0,235 0,307 0,332 0,340 0,034 [ICP], 2000 0,052 0,055 0,054 PPP freight revenue per 0,994 0,941 0,739 0,665 0,620 0,053 ton-km [ICP], 2000 0,015 0,016 0,016 Official exchange dollars 0,083 0,109 0,143 0,154 0,158 0,016 passenger revenue per pass-km, 2000 0,024 0,026 0,025 Official exchange dollars 0,462 0,438 0,344 0,309 0,289 0,024 freight revenue per ton-km, 2000 Source: Worldbank 0,48 0,68 0,76 3566,77 2308,04 18954,06 577,55 0,037 0,040 0,055 0,052 0,017 0,018 0,025 0,024 Railways data 1980- 1989 YEAR 1980 1982 1984 1985 1986 1987 1988 1989 SYSTEM LENGTH 54 EKONOMIKA Total route-km 27 185 KOLEI 27 158 27 070 2/2 003 27 092 27 064 26 637 26 545 26 644 Route-km by type Single track 18 358 18 287 18 056 18 104 18 078 17 647 12 238 17 647 Double track 8 827 8 871 9 014 8 988 8 986 8 990 14 307 8 997 Electrified 6 868 7 410 8 307 8 902 9 452 9 998 10 508 11 015 36012 36029 36084 36080 36050 35627 40852 35641 7762 7762 Total track-km ROLLING STOCK Locomotives Locomotives - Number 5194 Locomotives - Availability (%) 7762 7762 6560 0,0 0,0 71,6 1241 840 Locomotives by type Steam - Number 1132 1904 1643 Steam - Availability (%) 552 36,8 Main Line Diesel - Number 2576 4171 4182 4249 3892 Main Line Diesel - Availability (%) 3726 69,1 Main Line Electric - Number 1486 2111 2206 2272 2301 Main Line Electric - Availability (%) 2282 84,1 MU passenger fleet MU passenger fleet - Number 1400 1386 1369 1377 MU passenger fleet - Availability (%) MU factor 1368 80,2 8 8 8 8 8 8 8 8 9000 9000 9000 9000 8164 Passenger coaches Passenger coaches - Number Freight wagons Freight wagons - Number 168663 176663 180663 184663 188663 189899 175435 1100000 1108263 1036081 1005107 989638 977011 983800 951544 46300 49266 53179 51978 49526 48285 52134 55888 467,60 391,14 414,65 408,62 419,95 418,86 417,73 379,31 132576 110804 121745 118863 120043 119865 120671 109593 Total 30,4 69,1 91,1 0,0 0,0 0,0 100,5 229,9 Total constant 2000 68740,3 64343,4 58580,8 0,0 0,0 0,0 24788,4 16456,0 Total constant 2000 Dollars 15816,6 14804,9 13479,0 0,0 0,0 0,0 5703,6 3786,4 Total 61,2 131,6 232,7 0,0 0,0 0,0 714,4 2085,1 Total constant 2000 138221,9 122536,7 149604,7 0,0 0,0 0,0 176163,8 149228,8 Total constant 2000 Dollars 31803,8 28194,8 34422,9 0,0 0,0 0,0 40534,0 34336,5 Total 71,6 200,9 323,8 0,0 0,0 0,0 814,9 2315,0 Total constant 2000 161790,2 187103,7 208185,5 0,0 0,0 0,0 200952,2 165684,8 Total constant 2000 Dollars 37226,7 43051,2 47902,0 0,0 0,0 0,0 46237,6 Passenger 190,6 187,0 196,0 203,0 210,5 214,8 225,3 231,9 Freight 211,7 200,4 209,3 185,2 181,8 175,9 174,9 160,2 Total 402,3 387,4 405,4 388,2 392,4 390,7 416,7 392,1 648 595 623 623 620 452 TRAFFIC DATA Passengers [000] Total Passenger-kilometers [000,000] Suburban Short distance Long distance Total Freight tons [000,000] Freight ton-km [000,000] Total REVENUES DATA Passenger revenue [000,000] Freight revenue [000,000] Total revenue [000,000] 38122,9 Train-kilometers [000,000]: Engine-kilometers [000,000]: Passenger (excl. shunting) Freight (excl. shunting) Rolling stock-kilometers [000,000]: Passenger 55 EKONOMIKA Freight KOLEI 2/2 003 5260 4367 4526 4339 4306 4156 346344 364591 374315 377768 373639 372571 346344 364591 374315 377768 373639 372571 Staff (total number of rail employees): Permanent Temporary Total Estimated non-rail employees 360015 17013 345673 24454 Total wages [000,000] Total Total constant 2000 0,0 0,0 0,0 0,0 0,0 0,0 0,0 0,0 Total constant 2000 Dollars 0,0 0,0 0,0 0,0 0,0 0,0 0,0 0,0 Total receipts [000,000] 89,1 200,9 323,8 Net receipts [000,000] 89,1 200,9 323,8 1060,0 850,0 Operating costs [000,000] Working costs [000,000] 972,0 0,0 0,0 0,0 972,0 Total 89,1 200,9 323,8 Total constant 2000 201155,4 187103,7 208185,3 0,0 0,0 0,0 21700,5 0,0 Total constant 2000 Dollars 46284,4 0,0 0,0 4993,1 0,0 Net income [000,000] 43051,2 47901,9 88,0 0,0 Total value of: Assets [000,000] Locomotives, cars, and plant [000,000] Total debt outstanding [000,000] Average lead, freight (km) 283,52 283,28 293,61 290,89 285,85 286,17 288,88 288,92 Average lead, passenger (km) 42,09 44,45 51,33 51,71 50,04 49,42 52,99 58,73 Freight revenue per ton-km (Current, Local Currency) Passenger revenue per pass-km (Current, Local Currency) Freight ton-km per wagon [000] 0,00 0,00 0,00 0,00 0,00 0,00 0,01 0,02 0,00 0,00 0,00 0,00 0,00 0,00 0,00 0,00 656,95 689,14 657,93 650,07 635,34 635,45 624,69 Employee productivity 516,47 439,04 467,32 452,24 453,83 451,32 479,99 478,72 Employee per km of line 12,11 13,42 13,83 13,94 13,81 13,99 13,56 12,06 Total wages as % of total revenues 0,00 0,00 0,00 0,00 0,00 Ratio of Passenger fares to freight rates 1,42 1,18 0,90 0,33 0,22 Traffic density [000 of TU per km] 6579,95 5894,03 6461,91 Coach productivity [000 of Pkm per Coach +MU] Loco productivity [000 of TU per Loco + MU/MU Factor] Wagon productivity [000 of Tkm per wagon] PPP passenger revenue per pass-km [ICP], 2000 PPP freight revenue per ton-km [ICP], 2000 Official exchange dollars passenger revenue per pass-km, 2000 Official exchange dollars freight revenue per ton-km, 2000 Source: Worldbank 30818,25 6305,96 6265,48 6312,65 6509,89 6210,82 4997,88 4768,53 4656,67 5024,00 5863,20 21524,63 21369,08 21195,93 21779,97 24584,91 656,95 689,14 657,93 650,07 635,34 635,45 624,69 0,755 0,664 0,560 0,000 0,000 0,000 0,242 0,150 0,530 0,562 0,625 0,000 0,000 0,000 0,742 0,692 0,351 0,309 0,260 0,000 0,000 0,000 0,112 0,070 0,246 0,261 0,291 0,000 0,000 0,000 0,345 0,322 KOLEJE W ESTONII PASSENGER TRAFFIC VOLUME BY TYPE OF TRANSPORT Unit: million passenger-kilometres 1980 1985 1990 Passenger turnover Passenger turnover Passenger turnover Road transport (buses) total 3658 4279 4454 ..urban transport 1253 1560 .. Railway transport 1582 1649 1510 Sea transport 25 32 42 River transport 11 12 6 Air transport 990 1130 1244 56 EKONOMIKA 1991 1992 1993 1994 1995 1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002 Passenger turnover Passenger turnover Passenger turnover Passenger turnover Passenger turnover Passenger turnover Passenger turnover Passenger turnover Passenger turnover Passenger turnover Passenger turnover Passenger turnover 3833 3047 2538 2314 2048 2091 2238 2265 2222 2630 2461 2329,8 KOLEI .. 1352 1292 913 742 713 728 616 604 701 607 591 2/2 003 1273 950 722 537 421 309 262 236 238,1 263 183 177 42 211 247 286 244 272 302 372 433,1 455 376 420,1 3 1 1 0 0 0 0 0 0,4 0 0,3 0,4 1046 191 228 159 138 158 209 227,3 297,6 303 310 354,6 Ekonomika Kolei® Czasopismo poświęcone ekonomice kolei Redaktor naczelny: Adam Fularz wydawca: Centrum Statystyki Kolejowej Publikacja dostępna tylko w prenumeracie ISSN 1640 –XXXX (w trakcie rejestracji- przepraszamy -brak faktur na 7 % VAT) Nr KRS 0000014282 NIP 521-31-37-613 REGON: 016413994, Konto: PBK S.A. VIII o/w Warszawie nr: 11101037401030206765 Serwis internetowy: www.stat.fuli.net Nadsyłanie tekstów do publikacji: skr. pocztowa 30, 02-741 Warszawa 121; tel. 0604 44 36 23 fax 77/ 47 42 437 w. 34 z dopiskiem „Ekonomika Kolei” Poczta elektroniczna: [email protected] tel.red.nacz. (0)604 44 36 23 Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych. Redakcja zastrzega sobie prawo do zmian redakcyjnych. W następnym numerze: POLIWALENCJA NA KOLEJACH KOLEJE NIEMIECKIE I być może twój artykuł, jeśli go nam prześlesz... 57