Przypadek ł. zw. gruczolaka łojowego
Transkrypt
Przypadek ł. zw. gruczolaka łojowego
Odbitka z „Przeglądu Chorób Skórnych i Wenerycznych” . Przypadek i. m. gruczolaka łojowego (adenoma sebaceum). Skreślił Prof. Dr. Franciszek Krzyształoiuicz. Wg3 WARSZAWA. Odbitka z „Przeglądu Chorób Skórnych i Wenerycznych“ . Biblioteka Główna WUM Br.1936 000031089 P r z y p a d e k ł. zw. g r u c z o l a k a ł o j o w e g o (adenoma sebaceum). Skreślił Prof. Dr. Franciszek Krzyształowicz. P rz 3^padek, który zamierzam opisać, należy do typu cho roby, mającej w yraźne znamiona kliniczne, ale nieokreślonej dotąd w znaczeniu patologicznem. Przedew szystkiem zaznaczyć należy, że w literaturze istnieją dw a typy gruczolaków łojowych; jeden odnosi się do guzów w ystępujących nieum iarowo, najczęściej p o jed y n czo, rzadziej w większej liczbie — i przeważnie w skórze owłosionej. Drugi typ znamionuje się przedew szystkiem mniej lub więcej wybitną umiarowością, stałem umiejscowieniem i m nogością pojawiających się gruczolaków. P ierw szy typ zdaje się polegać na rzeczywistym przeroście gruczołów, które mogą ulegać później zwyrodnieniu, a na w e t przemianie w zło- Biblioteka Główna WUM www. dl i br a. wum. edu. pl 2 śliwy now otw ór. W przypadkach, należących do typu d ru giego, opisanych w literaturze, znajduje się we wszystkich praw ie je d n a k o w y obraz kliniczny, ale opisy histologiczne różne. Przypuszczaćby trzeba zatem, że p o d jed n ą nazwą „gruczolaka“ opisano różne spraw y now otw orow e. P rz y p ad e k mój zawdzięczam uprzejmości W. Prym . D-ra Borzęckiego, który mi go łaskawie użyczyć raczył do opra cowania. Ze stanow iska klinicznego zaliczam ten przypadek do typu drugiego t. j. do t. zw. gruczolaków symetrycznych. O to krótki rys kliniczny: J a n P., liczący 26 lat, spostrzegł pierwsze zmiany w dzie ciństwie, zauw ażył jednak od kilku lat większy w zrost guz kó w na twarzy. — W chwili przyjęcia na oddział znaleziono w skórze nosa, głównie jeg o skrzydełek, war-gi górnej, części policzków, sąsiadujących ze skrzydełkam i i brody, liczne guz ki, wielkości ziarna maku do wielkości prosa. S kóra, p o k ry wająca je, była praw idłow a, na niektórych tylko widać b 3’ło rozszerzenie naczyń lub b ru natnaw e plamy, a n a szczycie niektórych guzków drobne zaklęśnięcie, najpraw dopodobniej skutkiem rozszerzenia ujścia torebki włosowej lub gruczołu łojowego. Guzki były odgraniczone ściśle od otoczenia, leża ły dość gęsto obok siebie i symetrycznie na obu poło wach twarzy. Kształt ich był przew ażnie owalny, a po w ie rz chnia praw ie zupełnie gładka. Spoistość tkanki guzka była zbita, twarda. P o z a temi zmianami nie spotkało się innych zboczeń w ustroju; chory robił w rażenie człowieka silnego bez zmian w narządach w ew nętrznych i bez zboczeń władz um ysło wych. D la badania histologicznego, jako też w celach leczni czych, w 3^cięto dw a kawałki skóry z policzków. Na mocy opisanych objaw ów klinicznych rozpoznaw a no: adenom a sebaceum. Rozpatrując się w literaturze, widzimy, że pierw sze opi sy tego cierpienia zawdzięczamy B a l z e r o w i , któ ry w r. 1885 i 1886 podał dwa przypadki i nazwał tę chorobę „adé nome s é b a c é “. W pierwszym przypadku guzki zajmowały nietylko twarz, ale i skórę głow}7 owłosionej, — chora oka zyw ała objawy trądzika i łupieżu głow y (acne et seborrhoea sicca), a wreszcie guzki zasiane były w przeważnej liczbie www. dl i br a. wum. edu. pl 3 małymi, białymi punktami, które daw ały się z łatwością wjrłuszczyć. A u to r stw ierdza zarazem, źe, chociaż tw ory te p o chodzą z nieprawidłow ości gruczołów łojowych i ich rozsze rzeń aż do cyst, to jednak niektóre z nich zdają się brać p o czątek z gruczołów potnych. Drugi p rzypadek różnił się nie co od pierwszego przedew szystkiem brakiem guzków w skó rze owłosionej i brakiem zajęcia gruczołów potnych; chociaż cysty gruczołów łojowych były rów nież liczne. D w a przypadki V i d a l a , o których wspom ina w swej pracy P r i n g l e nie odbiegają wiele od poprzednich; w je d nym istniał także w yraźn y trądzik, w obu zaś zw raca autor uw agę na rozszerzenie naczyń w skórze, które spostrzegano albo na samych guzkach, albo w ich otoczeniu, lub też nie zależnie od nich na częściach odleglejszych. O bok tego autor wspom ina o w ystępow aniu plam barw ikow ych i piegów, a wreszcie o pojawianiu się w innych miejscach skóry zna mion miękkich (naevus mollis) i tw ardych (verrucosus). W przypadku H a l l o p e a u pojaw iły się także, obok znamiennych dla tego schorzenia guzków, znamiona (naevi) różnego rodzaju i różnej wielkości. Na m ocy tych pięciu w spom nianych przypadków stw ier dza P r i n g l e , opisując własny, że schorzenie to, nazw ane przez Balzera adénom e sébacé, jest chorobą sui generis o pewnych stałych znamionach i pew nym typie chorobow ym . O d tego czasu zaczęły się pojawiać w literaturze coraz częściej opisy podobnego cierpienia, — coraz więcej znajdo wano szczegółów klinicznych dla dokładnego określenia tego typu chorobow ego. Przedew szystkiem nie m ożna spostrzedz w znanych p rzy padkach przewagi jednej płci, — choroba pojaw ia się tak u mężczyzn, jak i kobiet praw ie w jednej mierze. Co do wie ku zaś, to praw ie wszystkie przypadki spostrzegano w wieku młodym, około 20 ro k u życia, kiedy, jak mówi D a r i e r , „on cherche à plaire et où l’on consulte po u r lesions, qui défi g u r e n t“. Najwcześniej spostrzegał S a v i l l , bo w 7 roku ż y cia, a cierpienie miało się rozwijać od bardzo wczesnego dzieciństwa; P e r r y u 11-letniej dziewczynki, u której plamy barw ikow e istniały już w 3-im roku życia, inni w nieco p ó źniejszym młodzieńczym wieku, szczególnie u dziewczyn; w 12-ym roku ( Do h i ) , w 13-ym ( B u s c h k e ) , w 13-ym (Viwww. dl i br a. wum. edu. pl 4 d a l) , w 17-ym ( D a r i e r ) , w 18-ym ( V i d a l , A u d r y , W i n k l e r ) . W reszcie spostrzegano i w wieku dojrzałym, j a k u 32 letniej kobiety ( B a l z e r ) , u której jednak zmiany istniały już w dzieciństwie, a naw et u kobiety 42-letniej ( F e l l ä n d e r ^ k tóra także młodzieńcze lata podaje za czas rozwoju guzków. Uwzględniając przytem podania autorów , którzy wedle mniej lub więcej pew nych w yw iadów odnoszą pojawienie się zmian do czasu, albo w krótce po urodzeniu, albo w e wczesnem dzieciństwie, — przyjść trzeba do przekonania, że m am y do czynienia ze zmianą, pow stającą w bardzo wczesnym w ie ku i dochodzącą do szczytu rozwoju w wieku młodzieńczym, w wieku dojrzewania płciowego. W stosunku do ogólnego stanu znajdujemy wzmianki, że zboczenie to występuje u osób, upośledzonych psychicz nie,—ze znanych przypadków zaznacza to wyraźnie w trzech swoich przypadkach C r o o k e r i P e l l a g a t t i . T e n ostatni miał sposobność wykonać sekcyę zwłok takiego chorego i zna lazł guzy w pow ierzchow nych częściach mózgu (la sclérosé c e rebrale tubéreuse). H a l l o p e a u i L e r e d d e podają, że w ich przypadku istniały objaw y kiły dziedzicznej (otwór w podniebieniu i padaczka), a W i n k l e r wspomina, że 5-ciu braci i siostra jeg o chorego mają wedle podania cierpieć na p o d o b n e cierpienie twarzy. Przechodząc teraz do obrazu klinicznego zmian tej cho roby, widzimy, że znamionuje się ona pow staw aniem guzków, k tóre tak swojem umiejscowieniem, ułożeniem, jak i kształtem, wielkością i barw ą, odróżniają ją wybitnie od innych spraw chorobow ych, w ystępujących w postaci guzków. W największej ilości p rzy p a d k ó w spotykano zmiany w skórze nosa, głównie zaś skrzydełek nosow ych i sąsiadu jącej z nimi części policzków, w fałdach noso-policzkowych. Rzadziej, chociaż w znacznej liczbie przypadków , opisują guz ki na czole, w ardze górnej i brodzie, — najmniej w zm ianek znajduje się o guzkach na pow iekach ( B a l z e r i P r i n g l e ) , jakoteż na odleglejszych od nosa częściach policzków i na skroniach ( B u s c h k e ) . W przypadku B a l z e r a znajdow ały się guzki także w skórze głow y owłosionej i uszu, jako też na szyi; M ö l l e r w spom ina o guzkach za uszami i na grzbie cie, a F e l l ä n d e r o zajęciu skóry uszu, szyi i grzbietu. W resz cie B u s c h k e opisuje guzki na przedniej części szyi i karku, a obok tego mówi o guzkach na błonie śluzowej policzków. www. dl i br a. wum. edu. pl 5 Ja k o znamię choroby uważać należy i sym etryczność zmian, o której już B a l z e r wspomina, a na którą bardzo wielu autorów zwraca uwagę, wskazując na śro d k o w e części twarzy jako na miejsce najczęstszego ich usadowienia. W p rzy padku D o r s t a i D e l b a n c o guzki znajdow ały się na karku i grzbiecie, a dalej na czole, skroni i poza uchem, ale po j e d nej stronie. A utorow ie ci jednak zwrócili uwagę, że w ich p rzy p a d k a c h były dwa rodzaje guzków: jed n e daw ały obrazy m ikroskopow e „epithelioma adenoides cysticum “, drugie „ade noma se baceum “. A chociaż oba te rodzaje guzków są wedle nich w bliskiem pokrew ieństw ie patogenetycznem , to jed n a k badanie m ikroskopow e bardzo wybitnie zdołało je wyróżnić. Nietylko umiejscowienie, ale i układ guzków w stosunku do siebie nadaje im pew n e znamię. Przedew szyskiem prawie wszyscy autorow ie m ówią o w yraźnych granicach pojedyńczych guzków n a w e t wtedy, gdy guzki nagrom adzają się na jednem miejscu w większej ilości, tworząc m o rw ow ate w y niosłości ( Vi d a l ) , jak to byw a w fałdach noso-policzkowych. Opisy barw y guzków nie różnią się wiele. Jedni mówią o barwie skóry praw ie zupełnie praw idłowej, inni o odmiennem zabarwieniu s k ó ^ , pokrywającej guzki w stosunku do otoczenia. A z tych ostatnich najczęściej wspom inają o b a r wie żółtej, żółto-różowej, żółto brunatnej i brunatnej. W ielu z nich wskazuje, że jed n e guzki u tego sam ego osobnika są więcej żółte, inne różow aw e, na w e t ciemno-czerwone, wresz cie na w e t czerw ono-brunate ( K o t h e ) i brunatne. D a r i e r mówi o barwie żywo-czerwonej. W przeważnej liczbie p rzy p a dków znajdują się opisy rozszerzeń naczyń na guzkach, choćby niektórych lub w ich otoczeniu, i tem tłomaczyć trze ba mniej lub więcej czerw one zabarwienie guzków. C r o o k e r rozróżnia na w e t na tej podstaw ie dwa typy guzków: j e den z rozszerzeniem naczyń, drugi niepokryty rozszerzonemi naczyniami. W ielkość guzków zdaje się być także stała we w szyst kich przypadkach i waha się od wielkości główki szpilki do wielkości soczewicy. Kształt był także przew ażnie jednakow y, nieco podłużny, owalny, półkolisty. O spoistości w yrażają się rów nież zgodnie wszyscy auto rowie; przy dotyku ma się uczucie tkanki znacznie twardszej w guzkach, niż w skórze otaczającej. www. dl i br a. wum. edu. pl 6 O ile zaczerwienienie gruczołów tłomaczy się łatw o czy to do pew nego stopnia ogólnem zaczerwienieniem części tw a rzy, zajęte] przez guzki (nos, policzki), szczególnie przy istnie jącym łojotoku, czy też rozszerzeniem drobnych naczyń krw io nośnych, — o tyle nie znajdujemy praw ie wzmianek o p rzy czynie zabarwienia brunatnego guzków. W przypadku przezemnie spostrzeganym zabarw ienie czerw one niektórych g uz ków polegało na widocznych rozszerzeniach naczyń w p o krywającej je skórze. Zabarw ienia brunatne zaś odnoszą do w yraźnych plam barw ikow ych, leżących częściowo tylko w skórze guzek pokrywającej, a przechodzących niejedno krotnie i w skórę otaczającą. Spostrzegałem zatem plamy barw ikow e do p e w nego stopnia niezależne od guzków. U nie których autorów znajdują się wzmianki o plamach barw iko wych na innych częściach ciała ( D a r i e r , P e r r y , B u s c h k e , M ö l l e r , F e i l a n d e r i inni) jako o znamionach barw i kowych. Prócz takich znamion wrodzonych: ograniczonych rozszerzeń naczyń ( H a l l o p e a u i L e r e d d e wspom inają na w e t o małych żylakach) i plam barwikowych, znajdują się w opisanych do tąd przypadkach wzmianki o istniejących rów nocześnie z powyżej opisanymi guzkami,— znamiennymi dla tego schorzenia, — włókniakach miękkich (fibroma molluscum) ( H a l l o p e a u i L e r e d d e , A n d e r s o n , B u s c h k e , K o t h e , M ö l l e r i F e l l ä n d e r ) , a nawet innych n o w o tw orach wrodzonych ( H a l l o p e a u , D a r i e r i in.). T o p o jawienie się rów noczesne i innych guzów w rodzonych w tem cierpieniu rzuca wiele światła na jej istotę. W ycięte dla badania histologicznego trzy guzki s tw a r dniałem w p ł y n i e Flemminga, Müllera i w wyskoku. W sk ra w kach, otrzym anych z tych trzech guzów, obrazy histologiczne różniły się dość w yraźnie między sobą. W skraw kach osm ow anych jednego guzka p rzew ażały gruczoły łojowe, wybitnie rozw inięte tak, ja k to spotykam y w skórze tw arzy dotkniętej łojotokiem. O bok bowiem g r u czołów o kilku płatach spotyka się rozszerzone torebki meszku w łosow ego, zajęte przez masy naskórka zrogow aciałego i miaz gę łojową. W ś ró d tej ostatniej spotyka się zwyczajną w tych przypadkach łojotoku florę bakteryjną. Niektóre torebki w ło sow e są jakby pokręcone i opatrzone bocznemi wyroślami naskórkow em i, inne są płytkie i drobne. T ka n k a klejorodna zdaje się być zupełnie praw idłowa, zawiera bowiem tylko www. dl i br a. wum. edu. pl 7 nieco więcej elem entów kom órkow ych, a w łóknom jej to w a rzyszą praw idłow e włókna elastyczne. W częściach pow ierz chow nych skóry pod w arstw ą brodaw kow ą, przykrytą p ra widłow ym naskórkiem, spostrzega się tu i owdzie nieco roz szerzone naczynia, ale nie tak w yraźne, jak w guzkach poni żej opisanych. (Fig. 1). W drugim guzku zwracają przedewszystkiem uw agę roz szerzone znacznie naczynia krwionośne w różnych prze k ro jach, skupionych obok siebie, zajmujące środek wyniosłości i dość znaczną część wysokości skóry właściwej, pozostawia- Fig. 1. Skrawek ze środkowej części guzka, stwardnianego w płynie Fleminga i barwiony safraniną i rozczynem błękitu wodnego w 33°/0 tanninie. Leitz. Ob. 4. Ok. 1. (Połow a w ielkości.) jące tylko pasek skóry praw idłowej, leżąc}^ pod praw idłow ym naskórkiem. T e n rąbek skóry powierzchownej odznacza się zaś bardzo znaczną zawartością barwika, leżącego luźno w p o staci dużych ziarn, skupionych w grom adki, naśladujące k o mórki tkanki łącznej. Barwik samego naskórka zdaje się nie przekraczać co do ilości stanu praw idłow ego. Prócz tego zau waża sią naokoło naczyń samej skóry części środkowej guzka nieco zwiększoną ilość komórek. Gruczoły łojowe zachowują się podobnie, jak w poprzednio opisanym guzku, z tą różnicą, że torebek włosowych jest w ogóle w tym guzku nieco mniej. T ka n k a klejorodna je s t w miejscu naczyniaka wiotka, o w łók nach cienkich, wiotkich, słabo się barwiących. W łókien elastycznych posif.da ta część tylko mało, widać je zaś w ilości www. dl i br a. wum. edu. pl praw idłowej w części brodaw kow ej skóry i poniżej poza g ra nicą naczyniaka. (Fig. 2). Fig. 2. Skrawek ze środkowej części drugiego guzka, stwardnianego w płynie Mullera i barwiony rozczynem Pappenheim -Unny. W pow ierz chownych warstwach barwik czarno oznaczony. Leitz. Ob. 4. Ok. 1. W trzecim guzku nareszcie, którego granice zarysowują się w yraźnie na przekrojach, znajdują się grupy kom órek, le żących jedne bliżej naskórka, inne głębiej w skórze właści- Fig. 3. Skrawek z trzeciego guzka, stwardnianego w wyskoku i bar w iony orceiną kwaśną i błękitem m etylow ym Unny. Gromady komórek znamienia miękkiego, rozszerzone naczynia, w górnych częściach skóry duże ilości barwika zaznaczone czarno. Ob. 4. Ok. 1. (Połow a wielkości.) www. dl i br a. wum. edu. pl 9 wej, a n a w e t na granicy tkanki podskórnej. G rom ady te ko m órek rozrzucone są nieregularnie w skórze i różnią się mię dzy sobą wielkością, kształtem i ilością komórek. (Fig. 3). Komórki te zaś należą bezwątpienia do typu kom órek, sp o strzeganych w znamionach miękkich (naevus mollis). Unna określa je w następujący sposób: „Die Zellstränge bestehen aus kleinen, kubischen oder länglichen, plasm areichen Zellen, die einen relativ grossen, ovalen, hellen, bläschenförmigen Kern besitzen. Sie sind also bis auf den fehlenden S tachel panzer den Deckepithelien se h r ähnlich.“ (Fig. 4). T o też Fig. k. Część guzka jak Fig. 3, barw ionego błękitem m etylow ym Unny. Silniejsze pow iększenie gromad kom órkowych znamienia, w grom adzie na prawo dużo barwika, oznaczonego na czarno. Ob. 8. Ok. 1. niektóre grupy komórek są jeszcze częściowo w łączności z naskórkiem, inne znacznie liczniejsze, zupełnie oddzielone. Jedne z tych ostatnich leżą zupełnie luźno bez związku z in nymi tw oram i skóry, inne znajdują się w sąsiedztwie naczyń, torebek włosow ych lnb gruczołów potnych czy łojowych. Prócz tego spostrzedz można w śró d tkanki klejorodnej i p o jedyncze komórki tego typu. N iektóre grupy kom órek, szczególnie bliżej naskórka leżące, zawierają bardzo duże ilości barwika, leżącego tak w kom órkach, jak i po za ich ciałami. D użo ziarn ba rw ik o wych spotyka się także w śró d wiotkiej tkanki klejorodnej www. dl i br a. wum. edu. pl 10 w a rstw y brodaw kow ej, częściowo także w sąsiedztwie g r o m ad kom órkow ych i naczyń. A naczynia i w tym guzku są rozszerzone, widzi się bowiem pom iędzy powyżej opisanemi gromadkami kom órek przecięcia świateł dużych różnego kształtu. T ka n k a klejorodna nie przedstaw ia zasadniczych zmian, tylko towarzyszące jej w łókna elastyczne są wr samym guzku bardzo nieliczne, podczas gdy w częściach, otaczających g u zek, ilość ich je s t zupełnie p raw idłow a,—przez co granica g uz ka daje się za pom ocą tego bardzo ściśle oznaczyć. Naskórek, pokryw ający guzek, jest nieco napięty, granica jeg o jest, szczególnie na szczycie guzka, praw ie zupełnie w y rów nana, bez smug,—barw ik jeg o zaś zajmuje w niektórych miejscach dw a i trzy szeregi kom órek, w innych miejscach znow u zdaje się być w ilości zmniejszonej. Kłębki po to w e i gruczoły łojowe zdają się być p raw i dło we. O braz histologiczny zatem opisanego przypadku w ska zuje, że zmiany znajdow ane w skórze nie odnoszą się tylko do jed n e g o czynnika, ale dotyczą częściowo tak gruczołów łojowych, jak w znaczniejszej mierze naczyń, barwika, a n a wet podścieliska skóry właściwej i naskórka. W różnych przypadkach opisanych w literaturze znajdujem37 także różne obrazy histologiczne. P ierw szy obraz histologiczny tej zmiany znajdujemy w pracy P r i n g l e g o , — obraz bowiem anatom iczny gruczolaków B a l z e r a zdaje się o d p o w ia d a ć ,— jak to i U n ii a stwierdził, — raczej obrazowi choroby zwanej akanthom a adenoides cysticum, za czem przem aw ia i obraz kliniczny, nie odpow iadający w całości obrazowi gruczolaków łojowych. Począwszy od P r i n g l e g o , wszyscy autorowie, b a d a jący histologicznie guzki tej choroby, zwracali przedew szystkiem uw agę na zachowanie się gruczołów łojowych, na ich ilość, wielkość i stosunek do otoczenia, szczególnie do to re bek w łosowych. Pringle twierdzi, że głównie zboczenie skóry polega na powiększeniu gruczołów łojow ych tak co do ilości, jak i ich rozgałęzień. Je dne z tych gruczołów są w w y ra ź nym związku z torebkami włosowemi, inne leżą bardzo nisko niezależnie od nich. G ruczoły te były czynne, gdyż znajdo w ano w* nich łój. Nabłonek, tworzący je był wszędzie dobrze rozwinięty bez jakichkolw iek zmian wstecznych. www. dl i br a. wum. edu. pl 11 Część au to ró w zgadza się w zupełności z tym opisem, mówiąc także o znacznie rozrosłych gruczołach, ale praw i dłowych, ja k C a sp a r y , A n d e r s o n , P e z z o l i , A u d r y , P e l a g a t t i , K o t h e , M o l i e r , P o o r . Inni wspominają 0 przeroście gruczołów łojowych, ale i o rów noczesnem zw y rodnieniu, ja k P o i l i t z e r , o zw yrodnieniu torbielow ym 1 kolloidowem. Niektórzy z wspom nianych autorów uwrażają tę zmianę gruczołów^ za P r i n g l e m za objaw anatomiczny tak dominujący, że na mocy tegoż uważają całą spraw ę cho robow ą za rzeczywisty gruczolak, a nie przerost lub znamię ( C a s p a r y , A u d r y , K o t h e , P o l l i t z e r ) . D ruga część au to ró w odm aw ia powiększeniu gruczołów w ybitnego zna czenia w tej spraw ie chorobowej i to tak ze stanow iska histo logicznego jak i patognom onicznego. D a r i e r stwierdza, że gruczoły łojowe nie są wcale przerosłe, a głów nem znamieniem anatomicznem schorzenia jest rozszerzenie naczyń i przerost tkanki włóknistej. R. C r o o k e r uważa całą spraw ę za wynik zaburzenia w rozwoju, dotyczący nietylko gruczołów łojowych, ale całych torebek, a naw et gruczołów potnych. H a l l o p e a u i L e r e d d e m ó wią także o praw idłow ych gruczołach łojowych, a zmianę odnoszą do zboczeń w tkance łącznej. P e r r y wyraża zapa trywanie, że choroba nie ogranicza się tylko do rozw oju gru czołów łojowych, ale skóry w ogólności. P o d o b n e g o zdania jest B u s c h k e , dla którego zmiany w gruczołach łojow ych nie stanow ią istoty choroby, a zboczenia torebek włosowych raz dotyczą tkanki łącznej i otaczających je naczyń, raz g ru czołu albo obu r a z e m , — i F e l i â n d e r , który uważa prze rost gruczołów za objaw podrzędny obok p rzerostu kłębków potnych i tkanki łącznej, a przypuszcza, że spraw a polega na bujaniu różnych tkanek i różnych narządów w różnych kombinacyach. P i c c a r d i stwierdza, opisując swój przy p a dek, że nazwa choroby (naevus sebaceus) nie ma nic w spól nego z morfologią i anatom ią choroby, a odnosi się tylko do jej pochodzenia embryonalnego. W i n k l e r wreszcie znajduje głów ne zmiany w naczy niach skóry, twierdząc, że bywają rozszerzone i mają ścieńczałe ściany, otoczone smugami kom órek tkanki łącznej, ale przeważnie niew rzecionow atego kształtu. Na m ocy wszyst kich znanych dotąd p rzypadków rozdziela je (pokrewnie z B u s e h k e m ) na cztery typy: 1. C a s p a r y: zmiana tylko www. dl i br a. wum. edu. pl 12 gruczołu łojowego, 2. P r i n g l e : gruczołu łojowego, naczyń i tkanki łącznej, 3. D a r i e r : tkanki łącznej i naczyń i 4. P e r ry : gruczołu potnego. P r i n g l e uważając swój przypadek za taki sam ja k przy p a d e k B a l z e r a , godzi się na nazwę: adenom a s e b a c e u m ,— za nim idą C a s p a r y , P o l l i t z e r , A n d e r s o n , A u d r y , K o t h e . Inni przechylają się do nazw y znamienia (naevus), jak o więcej odpowiadającej istocie choroby; — a z tych jedni za D a r i e r e m m ówią o znamionach naczyniowych i tw ardych (naevi vasculaires et verruqueux), jak W i n k l e r , — drudzy ja k H a l l o p e a u i L e r e d d e nazyw ają to schorzenie prościej znamionami um iarowemi tw arzy (naevi sym m etriques de la face), jak P e z z o l i , D o hi — dalej inni ja k P o o r mianuje to zboczenie znamieniem łojowem um iarow em (naevus sebaceus symmetricus) lub tylko wliczają do ogólnej grupy znamion ( M ö l l e r , F e l l ä n d e r , P i c c a r d i , R. C r o o k e r , P e r r y , B u s c h k e ) . W reszcie P e l a g a t t i używa jeszcze ogólniejszej nazw y zniekształtnień skóry (difformités cutanées). P o rów nyw ując zatem swój przypadek z d otąd znanymi, stwierdzić muszę, że zmiany gruczołów łojow ych nie o dgry w ały w tym przypadku praw ie żadnej roli, — a zatem nie mogę zgodzić się w spostrzeganym przypadku na nazwę gruczolaka łojow ego (adenoma sebaceum). Dla tej samej przy czyny nie m ogę nazywać tej spraw y chorobowej za C a s p a rym przerostem gruczołów łojow ych (hypertrophia glandularum sebacearum). A zwracając się do znalezionych zmian hi stologicznych, zaliczam to schorzenie do grupy znamion (naevus). Ze w zględu właśnie na w ym ienione w opisie histo logicznym zmiany naczyń w postaci drobnych naczyniaków, nagrom adzenie stosunkow o dużych ilości barw ika w w arstw ie brodaw kow ej, — a wreszcie ze względu na znalezione gro m a dy komórek, stanow iących cechę znamion miękkich (naevus mollis), — muszę stwierdzić, że m am do czynienia ze zmia nami różnych części skóry. U w ażam zarazem za uzasadnione dodać, że zmiany te podlegają w tych przypadkach na zbo czeniach w rozw oju s k ó ^ w całej jej g r u b o ś c i,— a zatem d o tyczyć mogą tak naskórka i części z nim złączon}^ch, jak to rebek w łosowych i gruczołów, (naevus mollis), jakoteż b ar w ika (naevus pigmentosus), wreszcie naczyń samej skóry i jej podścieliska (naevus vasculosus). www. dl i br a. wum. edu. pl 13 W poprzednich mych pracach, dotyczących n o w o tw o ró w skóry *), zwracałem uw agę na szczególne cechy tychże. W skazałem wów czas na analogię i wielkie podobieństw o w rozw oju tak pozornie różnych spraw, jak skóry pergam i nowej barwikowej ''xeroderma pigm entosum Kaposi), i nerw owłókniaków. P o d o b n ie w schorzeniu tak rożnem od p o p rze dnich pod względem klinicznym i anatomicznym, jak mięśnia ki wspom niałem o pewnej wspólności pochodzenia w szyst kich tych spraw , które zaliczyć trzeba do grupy ogólnej zna mion (naevus), a zatem do g ru p y w ad rozwojowych. W opisanym p rzypadku t. zw. gruczolaka łojow ego n a rzuca się znowu myśl, tak na m ocy spostrzeżeń klinicznych, jak i badań histologicznych, że je s t to spraw a zupełnie do poprzednich analogiczna, spraw a, pow stająca na tle w ady rozwojowej skóry. P o ró w n a n ie jest łatw e przedewTszystkiem na m ocy czasu w ystępow ania wszystkich tych spraw, a następnie na podstaw ie różnorodności spostrzeganych zmian w skórze. W e wszystkich spraw ach now otw orow ych, w y stępujących w skórze w wieku m łodym i stanow iących p e wne jednostki chorobow e, s p o s tr z e g a n y obok zmian n o w o tw orow ych, wybijających się, cechujących jednostkę chorobo wą, ja k raki i mięsaki w skórze pergaminowej barwikowej, lub nerw ow łókniaki w chorobie R ecklinghausena, albo mię śniaki i gruczolaki, — także znamiona uboczne głównie w p o staci plam barw ikow ych, czy mniej lub więcej wybitnych naczyniaków. W szystkie te spraw y zatem składają się na ogólny obraz całej grupy, którą oznaczamy ogólną nazw ą znamion (naevi), a k tó ra obejmuje niedokształcenia rozw ojow e różnych części skóry. Chociaż zatem każda z tych spraw chorobow ych n ow o tw o ro w y c h stanowi o drębny typ choroby, to je d n a k za sadniczo, patogenetycznie są bardzo sobie p o krew ne i dla tej samej przyczyny należą do jednej grupy. P o przednio wspom niane typy znalazły swe nazwy, które nie przeczą samej istocie choroby,—nie m ożna jednak godzić się na nazywanie opisanego schorzenia gruczolakiem łojo wym (adenoma sebaceum), a raczej nazywać je na razie c h o - ‘) O mięśniakach skóry. (Przegl. lek. 1905.) O nerwowłókniakacb. (Przegl. lek. 1902). www. dl i br a. wum. edu. pl 14 r o b ą P r i n gl e g o (morbus Pringle), a zatem w sposób przy ję t y i dla inn\Tch sp ra w c h orobow ych skóry. L I T E R A T U R A . A n d e r s o n . Brit. Journ. of. Derm . 1895), VII. A u d r y . Annal, d. derm. et syph. 1903, 7, 8. B a l z e r e t G r a n d h o m m e . Arch, de physiol. 1886. B a l z e r e t M é n é t r i e r . Arch, de physiol. 1885. B u s c h k e . Derm. Zeitschr. 1904. C a s p a r y. Arch. f. Derm. u. Syph. 1891. C o s t a M é n d e s. Vereing. d. niederłand. Derm. 1900. C r o o k e r R. II m iędzynarodow y Zjazd dermat. W iedeń 1902. D a r i e r . Annal, d. derm, et syph, 1900. — La practique derm. Paris. D o r s t u. D e l b a n c o . Montsh. f. p. Derm. 1901, 33. D o r s t. Diss. Leiden 1902. D o h i. Japan. Ztsch. f. Derm. 1903. E h r m a n n . Mracek-Handbuch. F e 11 à n d e r. Arch. f. Derm. u. Syph. 190b, 74. H a l l o p e a u w adle Pringlego. H a l l o p e a u i L e r e d d e . Tow. derm, franc. 189?. J a d a s s o h n . Arch. f. Derm. u. Syph. 68. J a r i s c h. Arch. f. Derm. u. Syph. 28. M o l i e r . Tow. derm, w Sztokholm ie 1904. P e 1 a g a 11 i. Annal, d. derm, et syph. 1904. P e r r y . Tow. derm, w Londynie 1896. P e z z o 1 i. Arch. f. Derm. u. syph. 1900. P i c c a r d i. Giorn. ital. d. mal. ven. et d. 1. pelle 1900. P o 1 i t z e r. Journ of. cut. aud gen. ur. dis. 1893. P o o r . Montsh. f. p. Derm. 190d. P r i n g l e . Brit. Jour, of Derm. 1893.—Montsh. f. p. Derm. 1890,10. S a v i 11. Ang. Tow . derm. 1900. U n n a. H istopathologie.—Histol. Atlas z. 5. V i d a l w ed le Pringlego. W i n k l e r . Arch. f. Derm. u. syph. 1903. Biblioteka Główna WUM www. dl i br a. wum. edu. pl