Wspomagając Anioła Stróża

Transkrypt

Wspomagając Anioła Stróża
Rower: test komfortowych rowerów miejskich
Miejska odrobina
luksusu
W krajach Zachodniej Europy bogato wyposażone i drogie rowery
świetnie się sprzedają. Stanowią logiczną konsekwencję stylu życia, do
jakiego przyzwyczajone są zamożne społeczeństwa.
W
naszym kraju nie jest niestety jeszcze tak
pięknie, ale nie ma co narzekać, ponieważ
powoli zaczynamy doceniać rzeczy nie tylko
za ich cenę czy funkcjonalność. Zaczynają się
liczyć komfort, design i prestiż, jakim się cieszą. Chcemy,
aby stanowiły namiastkę luksusu, którym większość z nas
tak bardzo chciałaby się otoczyć. Dlatego coraz częściej
na naszych ulicach wśród starych Ukrain, wysłużonych
holendrów i pokracznych hipermarketowców zaczynają
pojawiać się rowery przyciągające oko swoim wyglądem
i wyposażeniem. Rowery takie, mimo iż często wielokrotnie droższe od wymienionych wcześniej, nie kosztują znowu aż tak wiele, aby nawet przeciętnie zarabiająca osoba
nie mogła pomyśleć o przemieszczaniu się po mieście nie
tylko ekologicznie, ale także wygodnie i z klasą. Oczywiście
posiadanie takiego roweru, podobnie jak w przypadku
drogich samochodów, oprócz wielu zalet, nakłada na właściciela dodatkowy obowiązek zadbania o ich bezpieczeństwo. Niestety, o ile statystyki policji od kilku lat informują
o wyraźnie spadającej ilości kradzionych samochodów,
to nie mogą tego samego powiedzieć o rowerach. Pewnie
w przewidywalnej przyszłości wraz ze wzrostem naszej
zamożności, także i ta plaga zacznie zanikać, ale do tego
czasu radzimy zainteresować się także prezentacją zapięć,
która znajduje się poniżej. Nieprzypadkowo te dwa artykuły zestawiliśmy obok siebie.
Ale jaki powinien być rower miejski? Pokazane na kolejnych
stronach rowery nie zostały dobrane według klucza cenowego ani żadnego innego, wynikającego z ich specyfikacji
technicznych. Kryterium było jedno: to miały być skuteczne
lecz niebanalne rowery, na których każdy z nas chciałby wylansować się „na
mieście”. Naszym zamierzeniem nie było porównywanie ich między sobą i tego
nie robimy, ale mimo to okazało się, że bez trudu można w nich wyodrębnić
elementy wyposażenia wspólne dla wszystkich modeli. Można przyjąć, że są to
właśnie cechy, które powinny charakteryzować nowoczesny rower miejski.
Pierwszą jest napęd zbudowany z wykorzystaniem piast wielobiegowych. Jego
zastosowanie zupełnie nas nie dziwi, ponieważ to najlepsze rozwiązanie w tego
typu rowerach. Zapewnia wystarczająco duży zakres przełożeń, jest proste
w obsłudze, raz porządnie ustawione, nie wymaga praktycznie żadnych zabiegów konserwacyjnych, w przeciwieństwie do klasycznego napędu z przerzutkami. A dodatkowo, co też niezmiernie istotne, pozwala praktycznie w całości
zasłonić łańcuch i koronki suportu, chroniąc odzież przed zabrudzeniem.
W testowanych przez nas modelach tak się akurat złożyło, że trzy rowery (Arkus,
Maxim i Mbike) były wyposażone w identyczne, 7-biegowe piasty Shimano Nexus, a tylko zdecydowanie od nich droższy Cannondale w Shimano Alfine. O różnicach w budowie i działaniu obu tych piast możecie przeczytać w testach, jakie
zamieszczamy na naszej stronie internetowej, natomiast tutaj chcieliśmy zwrócić
uwagę na inny aspekt. Trzy rowery wyposażone w tego samego Nexusa miały
automatycznie ten sam zakres przełożeń, a mimo to na jednych podjeżdżało się
łatwiej, a z kolei na innych można było bardziej się rozpędzić. Odpowiada za to
przełożenie stałe przekładni łańcuchowej, które - jak się okazało - ma znaczny
wpływ na charakterystykę napędu. Najlżej podjeżdżało się na Arkusie i faktycznie
w nim zastosowano najbardziej miękkie przełożenie 38x22. W Mbike zauważyliśmy, że rzadko wykorzystujemy 6 i 7 bieg i proszę, przełożenie 42x18 wyjaśnia
wszystko. W Maximie i Cannondalu zastosowano rozwiązanie pośrednie, stosując przełożenie 38x18.
Kolejne elementy wyposażenia, które są wspólne dla wszystkich rowerów, można
podzielić na dwie kategorie: zwiększające komfort jazdy oraz te, które wpływają
na poprawę jego bezpieczeństwa. Do pierwszej grupy na pewno należą szerokie wygodne siodła dostosowane do wyprostowanej pozycji, jaką przyjmujemy
Ekwipunek: prezentacja zapięć rowerowych
Wspomagając Anioła Stróża
Podobno nic tak skutecznie nie
zniechęca złodzieja, jak tani rower
przypięty drogim (czyt. dobrym)
zapięciem.
S
entencja ta może mieć też swoją odwrotność: „nic tak
nie kusi złodzieja, jak ładny rower kiepsko lub w ogóle
nie zabezpieczony”. Dlatego chcąc cieszyć się swoim
jednośladem dłużej, nie tylko warto, ale trzeba zain-
94
bi ke Bo ar d # 7 l i pi e c 2009
westować w skuteczne zapięcie. Najlepsze na jakie nas stać, które pomoże uchronić
nasz rower przed miłośnikami cudzej własności. „Każde da się otworzyć” - powiedziałby Henryk Kwinto, pierwszy kasiarz II Rzeczypospolitej, ale jednak w przypadku
jednych jest to banalnie łatwe, drugich trudniejsze, a innych... się poważni złodzieje
nie tykają, tylko dalej szukają ofiary. Oczywiście najlepiej byłoby korzystać tylko
z tych ostatnich, ale w przypadku zapięć, stopień oferowanego przez nie bezpieczeństwa jest wprost proporcjonalny do ich ceny, a ta, jak wszędzie, stanowi barierę. Uważamy, że na zakup zapięcia należy przeznaczyć kwotę rzędu minimum 10%
wartości roweru. Przyjmując za przykład rowery z testu powyżej, daje to kwotę ok.
150-180 zł, a za takie pieniądze można już kupić sensowne zapięcie. Są oczywiście
droższe modele, ale są też droższe rowery. Każdy decyzję musi podjąć sam.
Arkus Style Lux 1480 zł, 18 960 g
Style Lux, wyposażony jest
w metalowy koszyk na zakupy. Jest
on łatwo zdejmowalny z uchwytu
zamontowanego na kierownicy
i ma rączkę do noszenia. Bardzo
fajny dodatek. Jednak mamy
zastrzeżenia do konstrukcji
samego uchwytu, ponieważ
zastosowany zatrzask nie
jest w 100% skuteczny
i może się zdarzyć,
że po najechaniu
na krawężnik nieobciążony koszyk wyskoczy
z mocowania.
Aluminiowa rama o kształcie „łabędzia” umożliwi swobodne wsiadanie i zsiadanie w dowolnym stroju, nawet w długiej spódnicy. Łańcuch i zębatki suportu zamknięte są pod plastikową osłoną, więc nie ma szans się pobrudzić. Napęd, oparty na siedmiobiegowej piaście Shimano Nexus działa bez
zastrzeżeń, przełożeń jest sporo i rower może przemieszczać się dość szybko
nie tylko po mieście. Jeżeli w weekend będziecie chcieli zrobić wycieczkę za
miasto, to też spokojnie da radę. Obsługa napędu jest banalnie prosta za pomocą wygodnej i czytelnej manetki obrotowej. Rower wyposażony jest w trzy hamulce, standardowe dla współczesnych rowerów v-brake’i oraz klasyczną kontrę
dla tradycjonalistów. V-brake’i, ze względu na dość skomplikowany przebieg linek
jaki wymusza kształt ramy, działają trochę ciężej niż powinny, ale za to kontra jest
bardzo skuteczna. Niestety amortyzator Zoom Enjoy T120 ma tylko 30 mm skoku
i prawie się nie rusza. Na komfort wpływ ma znikomy, lepiej jakby go nie było,
rower przynajmniej byłby lżejszy. Albo jeszcze lepiej jakby był, ale tak działający, ponieważ amortyzowałby pokonywanie krawężników i innych większych
nierówności, zapobiegając ryzyku wypadnięcia rzeczy przewożonych w koszyku. Problem jest też z chwytami kierownicy, które są
bardzo wąskie, śliskie i mają drażniące gołe dłonie nacięcia. Na szczęście jest to detal, który
można bardzo łatwo i tanio zmienić. Wyposażenie Arkusa dopełnia komplet oświetlenia Basta w całości zasilany dynamem
w przedniej piaście, błotniki z tworzywa
oraz aluminiowy bagażnik ze sprężynowym
uchwytem. Style Lux dość szybko reaguje na
ruchy kierownicą, jednak gdy nabierze prędkości, prowadzi się stabilnie i wygodnie. Gdyby ktoś
miał uczulenie na kolor liliowy, to Arkus dostępny
jest w jeszcze w wersji kolorystycznej biało-złotej,
a także tańszej wersji jednobiegowej. Nie ma
natomiast swojego męskiego odpowiednika.
Rower wyposażony jest
w niepozorne, ale wygodne
pedały. Obficie pokryte
warstwą tworzywa antypoślizgowego, stanowią bardzo
pewne oparcie dla buta
Nóżka nie ma możliwości
regulacji długości, a szkoda,
bo jest trochę za krótka przez
co rower postawiony z za
dużym „rozmachem” może się
przewrócić
Abus Bordo 6000
Zapięcie składane, 6 stalowych elementów o długość 14,5 cm każdy, 2 klucze, kabura do transportu
z mocowaniem do ramy. Stopień bezpieczeństwa
wg producenta: 8 na 15. Długość: 90 cm,
masa: 1196 g (1062 g)*, cena: 350 zł
Abus Granit X-Plus 54
U-Lock, materiał: stal w osłonie z tworzywa, pałąk
o średnicy 15 mm ma wymiary 230x108 mm, zamek
Abus X Plus, mocowanie TexKF Twin, 2 klucze. Stopień
bezpieczeństwa wg producenta: 15 na 15. Masa: 1571 g
(1480 g)*, cena: 370 zł
Axa Basta Defender RL/Axa Basta Defender Plug-in
Zamek na ramę blokujący tylne koło, 8,5 mm zamknięcie z hartowanej stali, 2 klucze. Do tego linka stalowa
o średnicy 10 mm w osłonie z tworzywa, długość:
115 cm, masa: 952 g (zamek 668 g, linka 284 g),
cena: 96 zł (zamek), 59 zł (linka)
bi ke B o a r d # 7 li p i ec 2 0 0 9
95
Cannondale Vintage 8 6590 zł, 15 160 g
To praktycznie szczyt szaleństwa, do jakiego można posunąć się
budując rower miejski. Rama, mimo smaczków w postaci szlifowanych
spawów czy mimośrodowego mocowania pakietu suportu, kształtem
czy kolorystyką nie sugeruje, że mamy do czynienia z szczególnie „wypasioną furą”. Wręcz odwrotnie, wygląda jakby projektanci dołożyli
wszelkich starań, aby rower uczynić maksymalnie „niewidocznym”. Ale
wyposażenie to już zupełnie inna bajka, bo wybór padł na komponenty
z wysokich półek. Ośmiobiegowa i pomalowana na czarno piasta Alfine to jeden z nich. Sterowana jest manetką cynglową, ale wyjątkowo
w tym przypadku bardziej pasowałaby nam manetka obrotowa. Jest
łatwiejsza w obsłudze dla laika, a także pozwala na szybszą i łatwiejszą
redukcję o wiele biegów, np. po zatrzymaniu na skrzyżowaniu. Hydrauliczne hamulce tarczowe w rowerze miejskim ocierają się o granicę zbytku, ale oczywiście nie można im odmówić skuteczności. Ręcznie
robionego z prawdziwej skóry siodła Brooks B17 chyba nie trzeba
dodatkowo przedstawiać. Wygląda niesamowicie elegancko, a czy
spełnia swoje zadanie, każdy musi ocenić sam, bo to sprawa indywidualna. Do tonacji kolorystycznej siodła nawiązują, także wykonane
ze skóry, chwyty kierownicy. Co ciekawe - są one zrobione z pasków
nawiniętych podobnie jak owijka w szosówkach. W zestawie z siodłem
stanowią nie tylko świetnie dobrany zestaw, ale są także przyjemne
w chwycie. Firmowe koła Shimano WH-S501 są logiczną kontynuacją
założeń product managera. Przednie kryje w sobie dynamo, które
zasila przednią lampkę Busch&Muller Lumotec IQ Fly Sensor. Na jej
temat można by napisać osobny artykuł, my ograniczymy się tylko do
stwierdzenia, że jest niesamowita. Pojedyncza, bardzo mocna dioda,
dzięki specjalnie ukształtowanemu odbłyśnikowi, daje bardzo mocne
światło już przy bardzo niewielkiej prędkości. Dodatkowo lampka
wyposażona jest w kondensatory podtrzymujące napięcie przez
kilkadziesiąt sekund po zatrzymaniu. Tylna trzydiodowa lampa
Googles zasilana jest bateriami. Jak na „klasyka” przystało,
rower prowadzi się dostojnie, ale jak trzeba, to można nim
dać czadu. Tylna piasta, działająca także pod obciążeniem,
pozwala na quasi-sportową zmianę biegów, a tarczówki są
naprawdę bardzo skuteczne. Opony Schwalbe w rozmiarze tylko 1,5 dają niewielkie opory toczenia, więc łatwo
utrzymać sporą prędkość, a w zakrętach rower wprowadza się łatwo i zachowuje stabilnie. Oczywiście ten pokaz
miejskiego vanity fair kosztuje niemałą górę pieniędzy. Jednak jeżeli miałbym porzucać Jaguara czy Mercedesa S-klasy
na rzecz roweru, to Vintage byłby jak najbardziej właściwym
wyborem. Rower dostępny jest też w wersji damskiej.
Pedały Octopus to popis sztuki
wzornictwa przemysłowego w czystej postaci. Nie tylko niesamowicie
wyglądają, ale także bardzo dobrze
spełniają swoje zadanie. Gumowe
nakładki, mimo iż są niewielkie,
dobrze trzymają podeszwę buta
Vintage wyposażony jest w sztywny przedni widelec i nie sądzimy, aby był to efekt
oszczędności. Gdyby komuś bardzo to przeszkadzało, to dostępny jest też model Vintage
8 Ultra z charakterystycznym dla Cannondale amortyzatorem typu HeadShock.
AxaBasta ProCarat Compact 105
Łańcuch zbudowany z ogniw o przekroju 11 mm ze
stali hartowanej, zamek ze stalowymi hartowanymi śrubami, osłona poliestrowa, 2 klucze.
Długość:108 cm, masa: 3411 g, cena: 249 zł
96
bi ke Bo ar d # 7 l i pi e c 2009
Kellys K825S
Stalowa linka o średnicy zewnętrznej 6 mm, osłona
z tworzywa, 2 klucze.
Długość: 80 cm masa: 105 g, cena: 7,90 zł
Stalowy bagażnik ma minimalistyczną formę, ale jego nośność
wynosi aż 30 kg. Błotniki są specjalnie zaprojektowane do tego
roweru, a tylny jest sprytnie zintegrowany z bagażnikiem
Kellys KL002
Stalowa linka (5,6 mm) o średnicy zewnętrznej
12 mm, osłona z tworzywa, zamknięcie kodowespirala, nastawiany kod PIN otwarcia/zamknięcia,
uchwyt na wspornik siodła. Długość: 100 cm, masa:
401 g (364 g)*, cena: 21,90 zł
Maxim Classic 333 Limited Editon
1799 zł, 17 240 g
Dwie cechy bardzo upodabniają Maxima do opisywanego wcześniej Arkusa. Pierwsza to rama
o bardzo zbliżonym kształcie, drugą jest oczywiście napęd z taką samą piastą Shimano Nexus
7. Classic jest także wyposażony w amortyzator, jednak w tym przypadku jest to odczuwalnie
sprawniejszy model. Spinner Tridium ma większy, sześćdziesięciotrzymilimetrowy skok, który
jest przez niego wykorzystywany. Nie reaguje wprawdzie na małe nierówności, ale osłabia
uderzenia koła o większe, takie jak krawężniki czy dziury w asfalcie. Rower ma przedni
hamulec v-brake działający lekko, z wygodną wyłożoną silikonem klamką oraz bardzo sprawne torpedo. Oświetlenie roweru składa się z zasilanej prądnicą w piaście
przedniej lampy Basta oraz bateryjnej lampy tylnej z dwoma diodami
świecącymi w trybie ciągłym. Maxim wyposażony jest w wygodne
siodło na sprężynach, które bardzo dobrze amortyzuje nierówności, a do tego jest świetnie dopasowane do stylistyki roweru.
Równie stylowe i dobrane kolorystycznie, a do tego bardzo wygodne są szyte chwyty kierownicy. W rowerze także znalazły się
pełne błotniki, bagażnik ze sprężynowym uchwytem, regulowana
nóżka i aluminiowe pedały z antypoślizgowymi nakładkami. Mimo iż
na Maximie można się porządnie rozpędzić i jeździć szybko, to jednak
najlepiej spisuje się on przy spokojnej, zrównoważonej jeździe. Dzięki starannemu doborowi kolorystycznemu wszystkich komponentów
w tonacji czarno-białej trudno powiedzieć, że ten nadzwyczaj elegancki rower nie rzuca się w oczy. Z jednej strony to duża zaleta, bo
przecież o to chodziło, aby rower był ładny, jednak w miejskiej dżungli może to stać się sporą wadą, bo może przyciągać także oczy tych, których zamiary nie są uczciwe.
Rower dostępny jest także w trochę uboższej wersji standardowej Classic 333 (w trzech kolorach)
oraz odpowiadającej jej wersji męskiej Classic
323 (dwie wersje kolorystyczne).
Dodatkowe osłony zapobiegają wkręceniu się luźnych
części garderoby w tylne koło.
W rowerze damskim to dobre
i przydatne rozwiązanie
König Multiflic
Stalowa linka o średnicy 15 mm, osłona z tworzywa, 2 klucze, mocowanie do ramy. Długość:
180 cm, masa: 804 g (753 g)*, cena: 39 zł
König Bike with padlock
Łańcuch zbudowany z ogniw o przekroju 6 mm ze
stali hartowanej, zapięcie w formie kłódki, osłona
poliestrowa, 4 klucze. Długość: 100 cm, masa: 2266 g,
cena: 117 zł
Testowana przez
nas wersja
należała do serii
limitowanej nazwanej Róża. Dla
zaakcentowania
tego faktu na ramię umieszczone
zostały staranie
wystylizowane
motywy
kwiatowe
Merida LC-MD004
Stalowa linka (7,2 mm) o średnicy zewnętrznej 10 mm, osłona z tworzywa, 2 klucze.
Długość: 185 cm masa: 644 g, cena: 45,90 zł
bi ke B o a r d # 7 li p i ec 2 0 0 9
97
Mbike Massive 28 Nexus 7
1599 zł, 16 475 g
Podparty na sześciu prętach aluminiowy bagażnik ma dużą nośność
25 kg. Jego konstrukcja nie zawiera
wprawdzie sprężyny mogącej przytrzymywać przewożone rzeczy, ale
producent wyposażył go w zestaw
praktycznych ściągaczy
Rower wyposażony jest w diodowe oświetlenie zasilanie bateriami. Przednia lampka
Basta Comet IV ma 4 diody i dwa tryby
świecenia: ciągły i mrugający, tylna
Basta Zoom ma jedną diodę LED
świecącą w trybie ciągłym
W dźwigni hamulca Tektro został
zintegrowany dzwonek. Super
patent fajnie wyglądający i bardzo praktyczny w użyciu
Merida LC-MD002
U-Lock, materiał: stal w osłonie z tworzywa, pałąk
o średnicy 14 mm ma wymiary 200x106 mm, mocowanie
do ramy, 2 klucze. Masa: 1020 g (950 g)*, cena: 59,90 zł
98
bi ke Bo ar d # 7 l i pi e c 2009
Rama Massiva zbudowana została
z aluminiowych rur, na których
w wielu miejscach znać użycie
technologii hydroformowania.
Kolor klasycznie elegancki ma zarazem pomagać „maskować” rower
w mieście. Napęd, zestawiony bardzo
podobnie jak w Arkusie i Maximie, działa
analogicznie dobrze. Podobnie zastosowane hamulce, przedni v-brake i skuteczne
torpedo z tyłu. Mbike wyposażony jest
w całkiem sprawnie reagujący amortyzator
Suntour CR8 o skoku 63 mm. Chociaż jego
domeną są większe przeszkody (oczywiście
w ramach jego 50 mm skoku) niż kostka
brukowa, to on odpowiada za komfort
w Massivie. Mamy bowiem też amortyzowaną sztycę Zoom oraz wielkie żelowe
siodło Selle Royal z grupy 90° Relaxed
(wszystkich, którzy nie wiedzą o co chodzi, odsyłamy do artykułu Jedź zdrowo
w bB #4/2009). Do tego na kierownicy ma mięsiste gripy, które prócz
tego, że są wygodne w trzymaniu to
także pochłaniają sporo nieprzyjemnych
drgań. Rower wyposażony jest w opony z niewielkim kierunkowym bieżnikiem, które oprócz
asfaltu sprawdzą się także poza nim na drogach
szutrowych czy gruntowych. To stanowi zachętę,
aby Mbike towarzyszył nam nie tylko jako rower
transportowy, ale także rekreacyjny. W takim
przypadku przydadzą się otwory w ramie, do
których można przykręcić koszyk na bidon.
Rower, prócz pełnych błotników, ma także
regulowaną nóżkę oraz aluminiowe pedały.
Mają one wprawdzie gumowe nakładki, jednak
w tym przypadku są one trochę za wąskie
i niektóre buty miały tendencje do ześlizgiwania
się z nich. Jak na spory rozmiar ramy, odległość
między siodłem i kierownicą nie jest duża i pozycja jadącego jest bardzo wyprostowana. Pedałuje
się z góry, dlatego najłatwiej jeździ się z wysoką
kadencją na miękkich biegach. W prowadzeniu rower
jest bardzo stabilny i przyjemny, nie ma tendencji do
przepadania w zakrętach. Wąskie opony łatwo się toczą
i dobrze trzymają nawet na mokrym asfalcie. Rower oferowany jest także w wersji damskiej Futura Nexus.
Trelock FS 401
Zapięcie składane, 6 stalowych elementów, długości
14,5 i 12,5 cm, 2 klucze, kabura do transportu
z mocowaniem do ramy. Stopień bezpieczeństwa wg
producenta: 4 na 6. Długość: 85 cm masa: 1244 g
(1091 g)*, cena: 299,90 zł
* w nawiasach masy samych zapięć bez uchwytów mocujących
** zdjęcia zapięć zrobione są w skali
Trelock PK 480
Linka ze specjalnej stali Tredur dodatkowo zbrojona
stalowymi „dzwonkami” o średnicy 21 mm, osłona z
tworzywa. Wzmacniany zamek Armadon, 2 klucze (w tym
jeden z diodą LED), mocowanie do ramy. Stopień bezpieczeństwa wg producenta: 4 na 6. Długość: 110 cm, masa:
1153 g (1128 g)*, cena: 219,90 zł
Ekwipunek
HOPE TECH M4
Cena: 799 zł
Masa: 445 g (komplet na przednie
koło z tarczą 183 mm)
Tekst: Paweł Kisielewski
Więcej zdjęć z testu oraz detali na www.bikeBoard.pl.
Oprócz ceny, ważnymi kryteriami oceny zapięć są: potencjalna trudność
ich sforsowania, wynikająca z konstrukcji, oraz masa. Za najtrudniejsze do
przezwyciężenia uchodzą U-Locki (szekle) oraz łańcuchy. Nikogo pewnie nie
zdziwi, że są to też zapięcia najdroższe i najcięższe. W dalszej kolejności mamy
zapięcia składane, które zachowują w miarę wysoki stopień odporności przy
umiarkowanej masie. Ich rozpiętość cenowa jest spora i zależy od producenta
oraz modelu. W dalszej kolejności mamy całą gamę linek. Te odznaczają się
łatwością w transporcie i w większości przypadków relatywnie niską ceną
i masą. Ale oczywiście trzeba pamiętać, że ich stopień bezpieczeństwa w bardzo dużym stopniu zależy od grubości samej linki, czyli nie należy przesadzać
z „wylajtowanymi” modelami. Generalnie większość zapięć tego typu, oprócz
najbardziej zaawansowanych modeli (czyt. najgrubszych), należy traktować
tylko jako zabezpieczenie roweru przed kradzieżą „na naszych oczach” sprzed
sklepu czy knajpy. Warto je mieć właśnie na takie okazje (nawet najmniejsze
z nich), ale koniecznie trzeba pamiętać o ich ograniczeniach i gdy chcemy zostawiać rower na dłużej bez opieki, zainwestować w lepszy model. Ostatnim typem
zapięć są zamki montowane do ramy i blokujące tylne koło. Mają swoje zalety
w postaci integracji z ramą roweru, jednak same w sobie nie zapewniają wystarczającej ochrony, dlatego koniecznie trzeba je łączyć jeszcze z innym zabezpieczeniem.
Aby ułatwić orientację przed zakupem, renomowani producenci stosują skale
poziomu bezpieczeństwa, jakie oferują poszczególne modele ich zapięć.
Niestety nie są one kompatybilne, ale mimo to niosą cenne wskazówki. Jednak
cena, masa czy poziom bezpieczeństwa to nie wszystkie kryteria, jakie możemy, a raczej powinniśmy, brać pod uwagę przy zakupie blokady. Ważnym
jest też łatwość ich transportu, szczególnie gdy będziemy to robić często
oraz wszechstronność jego użycia. Warto zwrócić uwagę, że U-Locki, mimo
iż dobrze chroniące rower, ze względu na swoją konstrukcję, nie w każdym
miejscu dają się wykorzystać. Dużo bardziej uniwersalne pod tym względem
są łańcuchy, ale te znowu są ciężkie i trudne w przewożeniu, ponieważ nie są
wyposażane w uchwyty i wymagają torby lub plecaka. Zdecydowanie najłatwiej
manewrować linkami, a i zapięcia składane dają w tej kwestii dużą swobodę.
Jedne i drugie także dobrze się „kompaktują” dlatego są łatwe w transporcie.
Wniosek z tego krótkiego poradnika powinien być taki: wybór zapięcia to
wypadkowa co najmniej pięciu cech i każdy sam, zależnie od indywidualnych
potrzeb, musi zdecydować o hierarchii ich ważności. Najważniejsze jednak jest
to, aby - jeżeli zostawiamy gdzieś rower - nie wystawiać na próbę naszego
Tekst: Paweł Kisielewski
Więcej na temat zapięć
Anioła Stróża.
znajdziecie na www.bikeBoard.pl w artykule „Blokada”.
Budowa 5
Działanie 5
Opłacalność 2,3
Ocena końcowa 4,5
Nowy
model
uznanego
brytyjskiego producenta, przeznaczony do rowerów
enduro/all mountain, z możliwością
wykorzystywania we FR i DH. Typowy dla Hope „frezarkowy-CNC” design - jedni go lubią, inni nie, ale trudno
powiedzieć, że nie robi wrażenia. Klamka o nowym kształcie
jest uniwersalna, czyli może być mocowana zarówno
z prawej, jak i lewej strony kierownicy. Sama dźwignia
jest łożyskowana i ma dwie regulacje - zasięgu i punktu
styku klocków z tarczą. Zacisk, wycięty z jednego
kawałka aluminium, „chwyta” tarczę dzięki 4 tłoczkom
równej wielkości. Przewody występują w dwóch wersjach
- z tworzywa (testowane) i stalowe. Również tarcze mamy
w kilku wersjach - w pełni stalową (tę mieliśmy w teście)
i „pływającą”, luźno zamocowaną na aluminiowym pająku. Dostępne rozmiary to:
140, 160, 183 i 203 mm. Montaż, niby prosty (Post Mount rules!), ale okazało się,
że Tech M4 nie pasuje zbyt dobrze do Rapidfire XT, XTR ani Deore. Producent lojalnie
uprzedza, że konieczne może być zdemontowanie optycznych wskaźników przełożenia
i z hamulcem łaskawie dostarcza dwie nalepki, mające uszczelnić miejsce po
„telewizorkach”. Można też dokupić specjalne adaptery, pozwalające dokręcić
manetki XT i XTR bezpośrednio do klamki, co ponoć rozwiązuje problem dopasowania.
Niby fajnie, ale szczerze mówiąc, nie rozumiemy, dlaczego projektant nie uwzględnił
kształtów najpopularniejszych manetek. Czyżby liczył na to, że Shimano dopasuje
do Tech M4 swoje produkty? W efekcie nie uzyskałem zadowalającego położenia ani
montując klamki na zewnątrz, ani wewnątrz manetek. Hamować się dało, zmieniać
biegi też, ale z moim ulubionym położeniem nie miało to nic wspólnego. Zdecydowanie odejmuję punkt za budowę. Dotarcie hamulca nie zajęło wiele, wystarczyło
kilkanaście umiejętnych hamowań i udało się osiągnąć 90% mocy. Pozostałe 10%
przybyło w ciągu pierwszego dnia jazdy. Testowany model po dotarciu pozwala
stwierdzić, że siła hamowania jest wystarczająca w enduro, jednak do zastosowań
FR czy DH może okazać się to za mało. Jednak trzeba pamiętać, że testowaliśmy
tarczę 183 mm, a jest jeszcze 203 mm. Modulacja jest dobra, choć niektóre modele
Shimano i Avida są pod tym względem lepsze. Punkt styku klocka z hamulcami jest
wyczuwalny, nie jest to jednak wściekłe wgryzienie się w tarczę bez ostrzeżenia, lecz
kulturalne, stopniowe wzmacnianie ścisku. Do ostatniej fazy, tuż przed blokadą koła,
też nie można mieć zastrzeżeń. Paskudny, długi zjazd pełen śliskich korzeni udało się
pokonać w deszczu podobnie jak na hamulcach, z którymi jestem na dobre i złe od
kilku lat. Szpetna pogoda i temperatury poniżej +10 stopni nie pozwoliły sprawdzić
odporności na przegrzanie w ekstremalnych warunkach. Czucie klamki jest bardzo
dobre, wprawdzie nie porusza się ona wybitnie lekko, ale łożyskowanie i dobry kształt nie
pozwalają narzekać na ból palców przy długim hamowaniu. Tech M4 to wysokiej klasy,
lekki hamulec dla wielbiciela obróbki CNC, jeżdżącego ostre XC lub enduro (z tarczą
183 mm). Do pełni zadowolenia brakuje sensownego mocowania klamki, bo zakup
adapterów jest co najmniej dziwnym rozwiązaniem.
Shimano Saint
4 tłoczki o dwóch średnicach, dwuczęściowy zacisk, dźwignia Servo Wave,
regulacja skoku klamki, masa: 495 g,
cena: 634 zł (komplet na jedno koło)
bi ke B o a r d # 7 li p i ec 2 0 0 9
99