Umowa - Wspólnota świętego Jana

Transkrypt

Umowa - Wspólnota świętego Jana
DĄB, Wspólnota św. Jana – 30 listopada 2010 r.
ĆWICZENIE PRZYGOTOWAWCZE
Usiądę wygodnie, rozluźniając po kolei wszystkie części ciała. Następnie przyjrzę się miejscu, w którym jestem, ludziom
dookoła mnie, spróbuję zauważyć każdy szczegół. Potem zamknę oczy i spróbuję usłyszeć wszystkie odgłosy – zarówno
te głośniejsze, jak i te, które ledwo do mnie docierają. Na koniec skupię się na swoim oddechu. Mogę wyobrazić sobie, że
powietrze, które wdycham, ma jakiś kolor, zobaczę, jak rozchodzi się po moim ciele.
Umowa
Część wstępna medytacji /ok. 3 – 5 min./
Stanąć w obecności Boga:
Uświadomię sobie, że Bóg, mój Ojciec, chce do mnie teraz Obraz do medytacji:
mówić, On tu jest teraz obecny...
Modlitwa przygotowawcza:
Poproszę, abym na tej modlitwie był w stanie odwrócić
wzrok od swojej wizji swego życia i przyjąć to, na co Bóg
chce mi wskazać...
Prośba o owoc medytacji:
Poproszę o umiejętność odczytywania wciąż na nowo
mojej „umowy” z Panem Bogiem
1
Albowiem królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem,
aby nająć robotników do swej winnicy. 2Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do
winnicy. 3Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie,
4
i rzekł do nich: Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam. 5Oni poszli.
Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. 6Gdy wyszedł około
godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?
7
Odpowiedzieli mu: Bo nas nikt nie najął. Rzekł im: Idźcie i wy do winnicy! 8A gdy nadszedł
wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: Zwołaj robotników i wypłać im należność,
począwszy od ostatnich aż do pierwszych! 9Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po
denarze. 10Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.
11
Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, 12mówiąc: Ci ostatni jedną godzinę pracowali,
a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty. 13Na to odrzekł jednemu z nich:
Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? 14Weź, co twoje
i odejdź! Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. 15Czy mi nie wolno uczynić ze swoim,
co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry? (Mt 20,1-15)
Część właściwa medytacji /ok. 25 min./
1) (Nie)sprawiedliwa zapłata
(1) Zobaczyć
Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: Ci ostatni jedną godzinę
pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty.
Przyjrzę się pracownikom winnicy, zobaczę jak biorą swoją wypłatę i skarżą się na gospodarza.
Posłucham, co mówią, zobaczę ich wyraz twarzy...
(2) Rozważyć
Przypomnę sobie chwile w moim życiu, kiedy czułem, że spotyka mnie niesprawiedliwość.
Zobaczę swoją „winnicę”, tych wszystkich, którzy przyszli później ode mnie, a otrzymali taką
samą zapłatę. Kim są ci ludzie? Jakie uczucia pojawiają się we mnie, kiedy o nich myślę?
Zazdrość, smutek, złość...? Zastanowię się, co powoduje we mnie takie uczucia. Może komuś
przychodzi wszystko z łatwością, podczas gdy mnie kosztuje to wiele wysiłku – może ma
świetną pracę, mnóstwo przyjaciół, idzie mu doskonale na studiach, ma wspaniałego
chłopaka/dziewczynę, ma coś, co dla mnie jest niedostępne...? Może czuję, że z czegoś
musiałem zrezygnować, bo ogranicza mnie zawarta „umowa”? Spróbuję przypomnieć sobie
jak w takich momentach widzę Boga? Czy obwiniam Go o to, że inni mają lepiej, czy mam do
Niego żal? Porozmawiam z Nim o tym.
2) Praca w winnicy
(1) Zobaczyć
Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.
Zobaczę pracowników winnicy patrzących, jak gospodarz wypłaca po denarze tym, którzy przyszli
ostatni, zobaczę ich rozczarowanie, gdy otrzymali swoją wypłatę...
(2) Rozważyć
Przyjrzę się swojej „pracy w winnicy”. Może czasem chciałbym otrzymać więcej, niż to, co było
określone w umowie? Może przychodzi pokusa, by przyjść do pracy w południe, chociaż
umawiałem się na wcześniej? Może czasem pojawia się myśl, że przecież jeszcze zdążę się
nawrócić, że jeszcze przyjdzie czas, że stanę się lepszy...? Bo przecież Pan Bóg nawet
bardzo spóźnionym daje taką samą zapłatę... A może jestem w tej mojej „winnicy”, ale pracuję
trochę „na pół gwizdka”? Może czasem myślę, że przecież wszyscy tak żyją, więc czemu ja
miałbym postępować inaczej? Może boję się, że ktoś uzna mnie za człowieka „nie na te
czasy”, posądzi o brak życiowego rozsądku? Może to ja jestem jednym z tych, co „jedną
godzinę pracowali”?
3) Treść umowy
(1) Zobaczyć
Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną?
Posłucham rozmowy pracownika z gospodarzem. Zobaczę jego reakcję, gdy gospodarz przypomina mu
o treści umowy...
(2) Rozważyć
Spróbuję wrócić pamięcią do treści mojej „umowy” z Panem Bogiem i z ludźmi – do ważnego
postanowienia, decyzji, wyboru drogi życiowej, może do odważnego przyjacielskiego słowa
albo złożonej obietnicy... Przypomnę sobie, co czułem i myślałem w momencie „zawierania
umowy”. Czy rzeczywiście oczekiwałem wtedy większej zapłaty? A może byłem naprawdę
szczęśliwy i nie żądałem niczego więcej w swoim szczęściu? Czy dostrzegam, że zawarta
„umowa” daje mi wolność od troski o przyszłość, od niepokoju o chleb codzienny, od tego
wszystkiego, co musi przygniatać tych, którzy bezczynnie stoją na rynku, bo nikt nie najął ich
do pracy? A może widzę tylko to, że muszę znosić trudy dnia i spiekotę?
Potrzeba wracać do naszej „umowy” z Panem, skoncentrować swoją uwagę na bardzo
osobistym kontakcie z Nim, bo wtedy łatwiej pojąć Boże zamysły, które są zupełnie inne od
naszych ludzkich, wtedy łatwiej zrozumieć, że przyjmuje faryzeuszów, że rozmawia
z celnikami, że grzech puszcza w niepamięć...
ROZMOWA KOŃCOWA
Porozmawiam z Jezusem o tym, co w czasie tej medytacji (1) zobaczyłem i (2) rozważyłem.
Poproszę, aby On przypominał mi o treści „umowy”.
6
Łaskawość Twoja, Panie, dosięga nieba,
a Twoja wierność samych obłoków.
7
Twoja sprawiedliwość - jak najwyższe góry;
Twoje wyroki - jak Wielka Otchłań:
niesiesz, Panie, ocalenie ludziom i zwierzętom.
8
Jak cenna jest Twoja łaska,
synowie ludzcy przychodzą do Ciebie,
chronią się w cieniu Twych skrzydeł:
9
sycą się tłuszczem Twojego domu,
poisz ich potokiem Twoich rozkoszy.
10
Albowiem w Tobie jest źródło życia
i w Twej światłości oglądamy światłość. (Ps 36,6-10)