harcerskie - Wędrowne Ptaki
Transkrypt
harcerskie - Wędrowne Ptaki
Wędrowanie Rozwichrzone nad głową sosny rosochate, Biegną niebem chmurki, owieczki skrzydlate, Senne oko jeziora, zda się, na wpół drzemie, Kolorowe sady słodkie niosą brzemię. adEa adGC CdGCE adEa A nam czegóż to więcej potrzeba? Powiedz nam! Powiedz nam lesie i drogo piaszczysta, Powiedz, powiedz, powiedz, powiedz nam… CGFC aGE CGFC aEa Połoniny zielone, przepastne doliny, Ukwiecone łąki, strojne jak dziewczyny, Płaczka wierzba przysiada na przydrożnym rowie, Matka żegnająca ruszających w drogę. Przemierzamy drożyny jak wędrowne ptaki, Co na niebie kluczem wyznaczają szlaki. Dokąd, dokąd tak pędzisz, uskrzydlony bracie? Pędzisz nie bez celu, już we krwi to macie. Już rozpaliło się ognisko Już rozpaliło się ognisko, Dając nam dobrej wróżby znak. Siedliśmy wszyscy przy nim blisko, Bo w całej Polsce siedzą tak C CG G G7 C Siedzą harcerki przy płomieniach Ciepły blask ognia skupia je. Wszystko co złe to szuka cienia Do światła dobro garnie się CF GC C GC Mówiłaś druhno komendantko, Że zaufanie do nas masz Że wierzysz w nasze szczere chęci, Wszak ty harcerskie serca znasz Warunki tylko warunkami, Od dawno już słyszymy to Bo my jesteśmy harcerkami i zwyciężymy wszelkie zło Plonie ognisko Płonie ognisko i szumią knieje, drużynowa jest wśród nas Opowiada starodawne dzieje, bohaterski wskrzesza czas 1 aEaEaE aEaEaG O rycerstwie spod kresowych stanic, C G O obrońcach naszych polskich granic, d E a E A ponad nami wiatr szumny wieje aEa I dębowy huczy las Ea Już do odwrotu głos trąbki wzywa, alarmując ze wszech stron. Wstaje wiara w ordynku szczęśliwa, serca biją w zgodny ton. Każda twarz się z uniesienia płoni, Każdy laskę krzepko dzierży w dłoni, A z młodzieńczej się piersi wyrywa Pieśń potężna pieśń jak dzwon. Gniezno Nad Gnieznem zapada już mrok Cień warty w oddali się snuje Znużeni wojowie zapadli w sen Snu polan sam książę pilnuje aE Ea da Ea ref. Czuwaj, czuwaj, czuwaj, czuwaj, czuj Świta już, bitwa tuż wojowie idą w bój aEa ada Wódz Polan dzielny i śmiały , Nie darmo Chrobrym go zwą Zjednoczył Polskę pod jednym berłem, Z drużyną pilnuje jej swą Odwieczni Polaków wrogowie , Pokornie schylili swe głowy Bo książę i jego drużyna, Są zawsze do boju gotowi Harcerzem być Harcerzem być to dobra rzecz, móc śpiewać przy ognisku Z gitarą swoją za pan brat, rozśpiewać cały świat CadG Księżyca blask i ognia żar, to rzecz niesamowita To nastrój, który dobrze gra, do tej melodii z gitar Gdy słońce zgasi blaski swe, i brzuch napełnisz jadłem Do kręgu staniesz z bratem swym, głosząc te słowa prawdy. Ramię pręż Na ścianie masz kolekcję swoich barwnych wspomnień Suszony kwiat, naszyjnik, wiersz i liść Już tyle lat przypinasz szpilką na tej słomie To wszystko co cenniejsze jest niż skarb 2 DAe Po środku sam generał Robert Baden-Powell Rzeźbiony w drewnie lilijki smukły kształt Jest krzyża znak i orzeł srebrny jest w koronie A zaraz po nim harcerskich dziesięć praw Ramię pręż, słabość krusz i nie zawiedź w potrzebie DAeh Podaj swą pomocną dłoń tym co liczą na ciebie Zmieniaj świat zawsze bądź sprawiedliwy i odważny Śmiało zwalczaj wszelkie zło , niech twym bratem będzie każdy I świeć przykładem świeć i leć w przestworza leć I nieś ze sobą wieść, ze yć harcerzem chcesz GAD A gdy spyta cię ktoś skąd ten krzyż na twej piersi DAeh Z dumą odpowiesz mu taki mają najdzielniejsi Bo choć mało mam lat w swym harcerskim mundurze Bogu, ludziom i ojczyźnie na ich wieczną chałę służę Pieśń gromady włóczęgów Kiedy Ci serce twe poda znak, Że czas najwyższy już, Wyruszyć na łono matki swej, Na włóczęgi harcerskiej szlak. aG aG aG aEa Nosisz na piersi harcerski krzyż, Na czapce lilijki znak. Totemem słońca znaczony szlak, A ojcem i matką Ci las. Więc chodź, więc chodź, tu miejsce twe, O dzielny bracie mój, Tu zielony skryje Ciebie las, Tu zielony skryje Cię strój. Jak każde ptaszę wolności chcesz, W podniebne szlaki się wzbić, Światło i Ciepło ze słońca brać, Zaś braciom miłość swą dać. Zielona puszcza oddaje nam Swe wdzięki, radość i czar. Ukryte ścieżki, znaczony szlak, Prowadzą do naszych gniazd. 3 Ca dG aG a E a /x2 Harcerstwo 1.Nie jesteśmy czerwonymi pionierami Chociaż wielu za takich nas ma My jesteśmy polskimi harcerzami Błędnymi rycerzami w kraju zła aEa CGC dGCEa dEa 2.W czas wrześniowy dziewczęta w mundurach Niosły uśmiech dla rannych żołnierzy A na Śląsku ciągle pamiętają Męstwo Druhów ginących na wieży aEa CGC dGCEa d Ea 3.Każdy słyszał o Szarych Szeregach Parasolu czy powstańczych dniach O ginących wśród ulic harcerzach Młodych druhach z szeregów AK 4.Lecz za krew przelaną w czasie wojny Pozbawiono wielu druhów praw A za krzyż noszony na mundurze Kopano i bito w twarz 5.Nam kazali nosić krwawe chusty trój płomienne znaczki z czuwaj Lecz niedługo trwały te zapusty Umarł Stalin i zmienił się świat 6.Znów powrócił stary Krzyż Harcerski Choć idee inne były już Pierwszy krok wydawał się zwycięski Nikt nie słyszał nadchodzących burz Krajka Chorałem dzwonków rozkwita, jeszcze od rosy rzęsy mokre We mgle turkoce pierwsza bryka, słońce wyrusza na włóczęgę adaF a d E E7 Drogą pylistą, drogą polną, jak kolorowa panny krajka. Słońce się wznosi nad stodołą, będzie tańczyć walca. A ja mam swą gitarę Spodnie wytarte i buty stare, Wiatry niosą mnie dG Ca dEa Zmoknięte świerszcze stroją skrzypce, żuraw się wsparł o cembrowinę, a d a Wiele nanosi wody jeszcze, wielu się ludzi z niej napije. AdE 4 Rudy, Alku, Zośko O czym marzyłeś druhu młody depcząc stopami granie Tatr? Jakie marzenia i przygody wyśpiewał Ci tatrzański wiatr? Jak piłeś radość kroplą rosy, jak ogarniałeś sercem świat? Jak na przyszłe swoje losy rzuciłeś czynu trwały ślad? Ref.: Gdzie jesteście? Rudy, Alku, Zośko? Gdzie jesteście? Gdzie Twe dzieci Polsko? adEa adEa adGa adGa ad G a/ E a O czym marzyłeś druhu młody, gdy z nagła pękł Twój marzeń świat? Jakie tęsknoty w chwili trwogi rozwiał okrutny dziejów wiatr? Jak wybierałeś w toni wojny i jak uciekałeś od swych snów? I jak stało się, że tak spokojny odszedłeś, aby wrócić znów? O czym dziś myślisz druhu młody stojąc gdzie krzyży białych ślad? O czym dziś myślisz i co chciałbyś zachować w sercu z tamtych lat? Jak to się dzieje, że pamiętasz, jak to się dzieje, że ich znasz? A może Tobie o nich śpiewa odwieczne pieśni echo Tatr? Lepszy świat Otrzymałem właśnie wczoraj, tajemniczy list do domu aFGaFG Na kopercie widniał napis: "Nie przekazuj byle komu!" Z drżeniem rąk wyjąłem kartkę, kilka wersów prostych myśli "Wiem jak zmienić świat na lepsze, może kiedyś sen się ziści?" Zbudujmy razem lepszy świat FGa Pozbawmy go obecnych wad FGa Zostawmy go choć trochę lepszym, lepszym by FCGa Spełnić to, czego chciał B-P FGa Zbudujmy razem lepszy świat Pozbawmy go obecnych wad Zacznijmy, więc od siebie, od siebie by Spełnić to czego chciał B-P FGa FGa FCGa FGC Choć minęły długie lata, gdy ktoś pierwszy to powiedział aFGaFG Wierzył w to mój drogi tata, chcę by każdy z was to wiedział Z drżeniem serca przekazuję, te najdroższe moje myśli "Wiesz jak zmienić świat na lepsze, może kiedyś sen się ziści?" 5 Orlątko O mamo, otrzyj oczy z uśmiechem do mnie mów Ta krew, co z piersi broczy ta krew to za nasz Lwów Ja biłem się tak samo jak starsi mamo, chwal Tylko mi Ciebie, mamo tylko mi Polski żal! De eDeD Z prawdziwym karabinem, u pierwszych stałem czat O, nie płacz nad twym synem, co za Ojczyznę padł Z krwawą na piersi plamą, odchodzę dumny w dal Tylko mi Ciebie, Mamo, tylko mi Polski żal! Czy jesteś Mamo ze mną? Nie słyszę Twoich słów W oczach mi trochę ciemno, obroniliśmy Lwów Zostaniesz biedna sama, baczność za Lwów cel pal Tylko mi Ciebie, Mamo, tylko mi Polski żal ! Wędrownicze dylematy Wędrujemy w swojej codzienności ad Wyszukując wielkiej prawdy sens GC Nie poddając się wcale szarości ad Prawe życie chcemy dzisiaj wieść E E7 Gdy brak już sił by dalej można iść Gdy człowiek słabnie jak jesienny liść Wtedy przypomnieć sobie trzeba gdzie Ukryty jest wędrówki naszej cel. Na szczyty gór harcerzu kieruj wzrok Ku ich wierzchołkom kieruj dziś swój krok Kiedy Ci życie figla spłatać chce Pamiętaj nie poddawaj się W gromadzie zawsze można dalej zajść Drużyna daje dużo więcej szans Przyjaźni moc otacza tutaj nas Nie jesteś sam nie jesteś sam Ideały w życie wcielać chcemy Chociaż w koło Ludzkiej dżungli gąszcz Służyć innym na co dzień pragniemy Człowiekowi pomóc w garść się wziąć Wędrując wciąż przez życia kręte drogi Raz płynąc z prądem a raz jemu wbrew Będąc gotowy kiedy ktoś zawoła Gdzie skryty jest wędrówki naszej cel 6 ad GC ad E E7 De eDeD Wspólne prawa Cichutkim krokiem idzie noc Mrokiem otacza ognia krąg Zapachem ziemi wonią traw Upaja się wieczorny wiatr e H7 e a H7 G aea a H7 e To wspólne prawa łącza nas a Płomienie ognisk światło gwiazd e Oddechy wiatru ukrytego gdzieś wśród drzew H7 e Wspomnienia prze minionych dni Służba pełniona wedle sił Więzy przyjaźni które wciąż hartuje czas Ognisko płonie sypie skry Snuje się w dal błękitny dym Płynie ku niebu rzewna pieśń Gdzieś w kręgu ognia wódz nasz jest e H7 e a H7 G aea a H7 e Czuwaj druhu ciemna noc Braterskim gestem splećmy krąg Niech dreszczem iskier zadrży mrok Czuwaj druhu ciemna noc Zielony płomień W dąbrowy gęstym listowiu Błyska zielona skra Trzepoce z wiatrem jak płomień Mundur harcerski masz Czapka troszeczkę na bakier Lecz nie poprawiaj jej Wiatr polny w uszach i ptaki W pachnących oczach drzew aEaE aEa aEaE aEC CGCG CGCE aEaE aEa Tam gdzie się kończy horyzont, Leży nieznany ląd Ziemia jest trochę garbata, Więc go nie widać stąd Kreska przebiega błękitną, Strzępioną pasmem gór żeglują ku tej granicy, Białe okręty chmur Gdzie niskie niebo usypia, Na rosochatych pniach Gdziekolwiek namiot rozbijasz, Będzie kraina ta Zieleń o zmroku wilgotna, Z niebieską plamką dnia Cisza jak gwiazda ogromna, W grzywie złocistych traw 7 Nasi dziadkowie Ognisko się pali, ognisko już mruga, C G Czas nową rozpocząć opowieść. FC Ognisko nie lubi gdy przerwa zbyt długa, Sen marny chce nas znów ponieść. Popatrzcie na zdjęcie, choć jest czarno białe, Czujecie, że mundur zielony, Że twarze od wiatru są ogorzałe, Kapelusz na bok skrzywiony. Kapelusz skautowy i laska dębowa, Dziarsko w dłoni trzymana, A spodnie choć krótkie, popatrzcie druhowie, Sięgają aż po kolana. Bo tak wyglądali przed nami harcerze, Z tym samym krzyżem na piersi, Wierni ideałom zieloni rycerze, W myślach w czynach i w pieśni. Bo to byli skauci, to nasi dziadkowie, Którzy tworzyli legendę. Niejedna piosenka o nich opowie, A wiatr ułoży gawędę. Szara lilijka Gdy zakochasz się w szarej lilijce ad I w świetlanym harcerskim krzyżu, E a Kiedy olśni Cię blask ogniska, Radę jedną Ci dam: Załóż mundur i przypnij lilijkę, Czapkę na bakier włóż, W szeregu stań wśród harcerzy, I razem z nami w świat rusz. ad GCE ad Ea Razem z nami będziesz wędrował, Po Łysicy i Świętym Krzyżu, Poznasz urok Gór Świętokrzyskich, Które powiedzą Ci tak: Gdy po latach będziesz wspominał, Stare dzieje z harcerskiej drużyny, Swemu dziecku, co dorastać zaczyna, Radę jedną mu dasz. 8