Materiał prasowy, 10.04.2015 Wspólne przejazdy

Transkrypt

Materiał prasowy, 10.04.2015 Wspólne przejazdy
Materiał prasowy, 10.04.2015
Wspólne przejazdy przestaną się opłacać?
Wczoraj w Internecie pojawiła się wiadomość o tym, że jeden z najpopularniejszych serwisów
carpoolingowych w Polsce wprowadza opłaty za rezerwację przejazdów. Do tej pory kierowca
i pasażerowie, którzy umawiali się na wspólne dojazdy, dzielili między siebie tylko koszty
podróży. Teraz dodatkowo pasażer będzie musiał uiścić opłatę na rzecz serwisu. Dodatkowe
koszty wywołały oburzenie użytkowników. Czy takie posunięcie oznacza, że wspólne przejazdy
przestaną się opłacać?
Serwisy i aplikacje carpoolingowe (z ang. wspólne przejazdy) opierają się na parowaniu kierowców
z pasażerami. W Polsce cieszą się od kilku lat dużym zainteresowaniem. W końcu obu grupom pozwalają
na znaczne oszczędności. Informacja o konieczności płatnej rezerwacji dla użytkowników oznacza jedno –
większe koszty.
Korzyści czy argumenty dla nietrafionej decyzji?
Twórcy rozwiązania tłumaczą, że konieczność rezerwacji zmniejsza anonimowość użytkowników, a także
ogranicza sytuacje, w których rezerwacje są niespodziewanie odwoływane. Nie wzięli jednak pod uwagę,
że dzisiejszy tryb życia wymaga od nas często szybkich decyzji, wyjazdów nie planujemy już
z wyprzedzeniem, a organizujemy „na ostatnią chwilę”. Takiej swobody nie daje system rezerwacji.
Podobnie jak z innymi środkami transportu – pasażerowie chcą mieć możliwość zmiany planów bez
konsekwencji. W sytuacji, gdy zapłacą raz czy drugi po kilka złotych za rezerwację, którą będą musieli
odwołać, zniechęcą się do tego rozwiązania jeszcze bardziej. Będą woleli kupić np. bilet na pociąg tuż przed
wyjazdem lub zabukować bilet autobusowy u przewoźnika, który w razie anulacji zwraca koszty biletu.
Czy to koniec wspólnych przejazdów?
Internauci nie są ślepo zapatrzeni w jedno rozwiązanie, doskonale zdają sobie sprawę, że jego miejsce
szybko mogą zająć inne tego typu produkty. A tych w Polsce nie brakuje. Od roku na rynku istnieje młodszy
brat znanej aplikacji dla kierowców Yanosik – Yanosik AutoStop. Aplikacja również opiera się na carpoolingu,
a twórcy już teraz podkreślają, że rozwiązanie zawsze pozostanie darmowe. Tej obietnicy dotrzymali przez
5 lat istnienia Yanosika i zdania nie zamierzają zmieniać.
Przez 5 lat rozwijania aplikacji dla kierowców przekonaliśmy się, że użytkownikom bardzo zależy na tym, aby
rozwiązanie pozostało darmowe. My, jako firma, znajdujemy inne sposoby, aby się utrzymać, m.in. reklamy
wyświetlane w aplikacji. Użytkownicy nie narzekają, a ich liczba wciąż rośnie – mówi twórca obu aplikacji,
Adam Tychmanowicz.
Opłaty? Ok, ale nie tak wysokie
W Internecie aż kipi od opinii krytykujących płatny system rezerwacji. Najczęściej pojawiającym się zarzutem
jest chęć szybkiego wzbogacenia się osób obsługujących serwis. Zdaniem użytkowników dodatkowe opłaty
są zdecydowanie za duże.
Rezerwacji dokonywać będziemy płacąc punktami. Jeden punkt będzie kosztował 78 gr brutto. Koszty
rezerwacji na trasie z Gdańska do Warszawy wyniosą 9 pkt, które serwis wycenia na 7,02 zł. Przy założeniu,
że za taką trasę pasażer dorzuci się do paliwa średnio 35 zł, 7 zł dodatkowej opłaty daje serwisowi 20%
prowizji.
Złotówka-dwie jest ok, ale na 20% się przejadą – pisze internauta o nicku ehtarr. Rozumiem parę groszy czy
jakieś abonamenty, ale 7,02zl opłaty [na trasie] Wawa-Gd [...]? – dodaje inny.
Użytkownicy nie rozumieją, dlaczego to pasażer ma być obarczony kosztami – Nie rozumiem, czemu opłat
nie można przenieść na kierowcę. Sam nim jestem i nie miałbym problemu z podzieleniem się tym,
co otrzymam. Pasażerowie […] będą raczej unikać nawet drobnych kosztów dodatkowych.
Płatny system rezerwacji ma być wprowadzony w serwisie do końca roku. To daje konkurencji czas, aby
przekonać do siebie użytkowników zrażonych dodatkowymi kosztami.
Źródło: pieniądze.gazeta.pl, yanosikautostop.pl
........................................
Dystrybucja materiałów:
Joanna Ciemny
[email protected]
tel. 730 311 112