9. Mający dwa domy
Transkrypt
9. Mający dwa domy
Mający dwa domy W codziennej pracy nauczyciela wiele może zaskakiwać: wypowiedzi uczniów, ich zachowanie czy relacje w kręgu rówieśników. Niemniej jednak ten proces jest wzajemny, w tym miejscu mam na uwadze wrażenia uczniów, którzy przybywają do naszej szkoły z innego państwa. Takich uczniów określa się mianem „cudzoziemców” (osób nieposiadających obywatelstwa państwa, w którym przebywają). Słowo to, może nie jest zbyt „łagodne”, ale daje wszystkim do zrozumienia, że ten, kto stoi przed nami jest nam obcy, z czym pozwolę sobie się nie zgodzić. Czy można powiedzieć, że mój przyjaciel jest mi obcy? Czy można powiedzieć, że kolega, z którym się dobrze rozmawia, który zawsze mi pomaga, gdy go poproszę, jest mi obcy? Czy można powiedzieć, że mój chłopak, czy moja dziewczyna jest mi obca, ponieważ jest obywatelką innego państwa? Nie! I mam nadzieję, że z tym twierdzeniem ze mną się zgodzicie. Zainteresował mnie ten temat i dla tego postanowiłam przeprowadzić wywiady z Waszymi kolegami, którzy pochodzą z innego kraju, i którzy nie są nam obcy. Każdy z moich rozmówców w swoim kraju zostawił rodzinę, przyjaciół. Zbyt często wyjazd powoduje, że Wasi koledzy i koleżanki na jakiś czas tracą kontakt z ojcem, braćmi, siostrami, nie widzą swoich dziadków. Niektórzy zmuszeni są porzucić swój dom, ratując swoje życie przed wojną. Ucieszyło mnie, że Wasi koledzy i koleżanki jednym głosem twierdzą, iż bardzo im się podoba nasza szkoła, owszem czasami ciężko idzie z nauką, ale starają się jak mogą i często odnoszą sukcesy, czego Wam wszystkim życzę. Oksana Kotormus Pierwszą osobą, z którą miałam przyjemność rozmawiać była Diana D. Otóż okazało się, że Diana jest w Polsce od 4 lat, a przyjechała do nas spod Lwowa (Lwów, miasto obecnie na Ukrainie - założone ok. 1250r., do 1939r. ważne polskie miasto). Diana okazała się bardzo otwartą, rozmowną osobą, która poważnie interesuje się kulturą Korei Południowej, samodzielnie uczy się języka oraz słucha K-POP. Następnym moim rozmówcą był Oleg N. Wasz kolega - tak jak i Diana - jest ze Lwowa (Lwów, jako miasto wieloetniczne rozwijał się do wybuchu II wojny światowej we współistnieniu wielu różnych narodowości: oprócz dominujących liczebnie Polaków zamieszkiwali tu Żydzi, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy, Czesi, Rosjanie). Oleg, także jak Wy, ma zróżnicowane zainteresowania, lubi jeździć na deskorolce, łyżwach, rowerze. To chłopak o wielkim sercu, który bezwarunkowo pomaga rodzicom w opiece nad młodszą siostrą. Olena R., po przybyciu do Polski, poznała wiele osób. Kontakt z nimi przekształcił się w prawdziwą przyjaźń. Jest bardzo kontaktową i szczera. Po skończeniu gimnazjum, chce podjąć naukę w liceum. Nie lubi siedzieć na jednym miejscu, bardzo lubi podróżować, poznawać kulturę innych państw. Olena też przyjechała ze Lwowa. Inna D., zawsze uśmiechnięta, miła, bardzo przyjazna osoba, która do Polski przyjechała w sierpniu 2015 roku, pierwsze doświadczenia z językiem polskim miała w szkole, gdy zwracali się do niej w tym języku jej szkolni koledzy. Na początku miała problemy ze zrozumieniem poleceń, nie znała znaczenia pewnych wyrazów, nie umiała pisać po polsku. Ponieważ jest bardzo dzielna, z czasem pokonała trudności i teraz dobrze sobie radzi, prawie na wszystkich przedmiotach. Muszę przyznać, że przeraziła mnie rozmowa z Waszą koleżanką Dianą K., która jest w Polsce nie dlatego, że jej przyjazd był zaplanowany. Okazało się, że Diana przyjechała początkowo w zeszłym roku na wakacje, a w drodze powrotnej dowiedziała się, że w mieście, w którym mieszkała, separatyści bombardują lotnisko, że wszędzie na ulice lecą pociski, że nie może być bezpieczna, więc zawróciła i teraz jest z nami. Jest osobą kochającą sport, jest bardzo wygimnastykowana, (o czym mogliśmy się przekonać podczas Dnia Integracji;)). Diana K. przyjechała z Ługańska (miasta, które obecnie jest w rękach separatystów). 6 kwietnia 2014 Ługańsk został faktycznie opanowany przez prorosyjskich separatystów – przeciwników rządu w Kijowie. Stanowi stolicę nieuznawanej Ługańskiej Republiki Ludowej.