REPORTA¯ Afganistan: czekaj±c na spojrzenie Buddy
Transkrypt
REPORTA¯ Afganistan: czekaj±c na spojrzenie Buddy
Stowarzyszenie "Szko³y dla Pokoju" REPORTA¯ Afganistan: czekaj±c na spojrzenie Buddy Rzeczpospolita 28.05.2007 Za kilka dni ma siê zacz±æ rekonstrukcja s³ynnych pos±gów Buddy w Bamianie zniszczonych przez talibów w 2001 roku. Miejscowi s± sceptyczni. Nie wierz±, ¿e 53-metrowa figura z piaskowca znów kiedy¶ na nich spojrzy Niq Muhammad i Abdul Khaleq Zariq podali sobie rêce i serdecznie siê wy¶ciskali. W ten sposób zakoñczy³a siê trwaj±ca od 1978 roku wojna miêdzy obu komendantami. ¦wiadkami uroczystego pojednania by³o ponad 350 osób, w tym najwa¿niejsi przedstawiciele w³adz prowincji Bamian. - Poczu³am ulgê - przyznaje gubernator Habiba Sarabi. Tutejsi mieszkañcy maj± do¶æ swoich problemów. Dzi¶ jeden z nich uda³o siê wykre¶liæ z listy. Wykre¶lony z listy problem zacz±³ siê niewinnie. By³ to klasyczny spór o miedzê. - Ludzie Zariqa zaczêli korzystaæ z naszej drogi, gdy ich zosta³a zalana przez powód¼ - wspomina komendant Muhammad. - Oburzy³o nas to, bo zrobili to bez naszego pozwolenia. Po prostu wdarli siê na nasz teren. I wtedy siê zaczê³o. Najpierw by³y k³ótnie, czasem kto¶ w kogo¶ rzuci³ kamieniem, ale gdy pewnego zimowego dnia staruszek z klanu Zariqa zgin±³ na miejscu trafiony rzucon± z dachu ³opat± do zgarniania ¶niegu, wybuch³a wojna. - By³y zamieszki, w których zginê³o kilka osób - przyznaje Muhammad. Prawdopodobnie zani¿a liczbê ofiar, bo mieszkañcy Bamianu zgodnie twierdz±, ¿e trup ¶cieli³ siê gêsto. Hazar nie wybacza Prowincjê zamieszkuj± prawie wy³±cznie Hazarowie potomkowie Mongo³ów, którzy wraz z Czyngis-chanem najechali te ziemie. Wybaczanie nie jest ich mocn± stron±. - Zariq nie chcia³ przyznaæ, ¿e z³ama³ http://www.szkolydlapokoju.pl Kreator PDF Utworzono 4 March, 2017, 04:54 Stowarzyszenie "Szko³y dla Pokoju" nasze prawo - wyja¶nia Muhammad. - I w³a¶nie dlatego to tak d³ugo siê ci±gnê³o. Trzeba by³o bez ma³a 30 lat, by Hazar wybaczy³ Hazarowi wtargniêcie na miedzê. Ile trzeba, by wybaczy³ talibom zburzenie 1600letnich pos±gów Buddy? - Nigdy siê z nimi nie pogodzimy - zarzeka siê komendant. Zniszczyli nasz± historiê, podeptali nasz± dumê. Mu³³a kontra symbole W marcu 2001 roku duchowy przywódca talibów mu³³a Mohammad Omar orzek³, ¿e w islamskim kraju nie ma miejsca na ba³wochwalstwo, i nakaza³ wyburzenie wszystkich symboli buddyzmu w Bamianie. Zniszczenie wykutych w piaskowcu rze¼b, o wysoko¶ci 53 i 36 metrów, nie by³o proste. Talibowie urz±dzili sobie najpierw strzelanie z dzia³. Dzie³a zniszczenia dope³ni³y ³adunki wybuchowe. Wnêki, z których przez ponad 15 wieków Budda spogl±da³ na miasto, s± dzi¶ ponurym ¶wiadectwem barbarzyñstwa talibów. Mieszkañcy Bamianu nienawidz± ludzi Omara tak samo jak komendant Muhammad. Nie o obronê sztuki czy wiary tu chodzi, ale o prosty fakt pozbawienia miasta atrakcji turystycznej. - Kiedy¶ ¿yli¶my z przyjezdnych, dziêki nim mieli¶my pracê - skar¿y siê cz³owiek czekaj±cy na ciep³y chleb z piekarni. - A teraz? Widzia³e¶ tu jakiego¶ turystê? Jeste¶my biedni i nie mamy ¿adnej nadziei na przysz³o¶æ. Jak sk³adanie puzzli Nadzieja jednak jest. W zesz³ym roku grupa japoñskich naukowców podjê³a próbê zrekonstruowania dwóch najwiêkszych pos±gów z tego, co uda³o siê znale¼æ. Przypomina to trochê ¿mudne uk³adanie puzzli. Zanim nadesz³a zima, uda³o im siê skatalogowaæ i zabezpieczyæ trzy tysi±ce fragmentów wiêkszej rze¼by i pó³tora tysi±ca mniejszej. Reszta czeka na identyfikacjê pod p³acht± bia³ej folii. - Da siê z tego z³o¿yæ mniej wiêcej po³owê Buddy - przypuszcza gubernator Habiba Sarabi. - Resztê trzeba bêdzie dosztukowaæ. Japoñczycy maj± wróciæ do Bamianu za kilka dni, ¿eby kontynuowaæ pracê. Sarabi niepokoj± jednak losy projektu odbudowy pos±gów. Plan dla UNESCO jest ju¿ gotowy, obliczyli¶my, ¿e jego realizacja bêdzie kosztowaæ 50 mln dolarów, ale wci±¿ nie wiemy, kiedy rozpocznie siê przetarg skar¿y siê gubernator. - Z niejasnych dla mnie powodów resort kultury w Kabulu opó¼nia jego rozpisanie. Chêtnych jest kilku. Do sk³adania pos±gów z fragmentów zebranych przez Japoñczyków zg³osili siê miêdzy innymi Francuzi, Niemcy i Szwajcarzy. Na razie w planach jest rekonstrukcja wiêkszego Buddy. - Je¶li siê powiedzie, zabierzemy siê do mniejszego pos±gu - mówi pani Sarabi. http://www.szkolydlapokoju.pl Kreator PDF Utworzono 4 March, 2017, 04:54 Stowarzyszenie "Szko³y dla Pokoju" Wed³ug niej zniszczona 53-metrowa postaæ ma odzyskaæ wygl±d z 2001 roku. - Przywrócenie jej wygl±du sprzed 1600 lat, gdy by³a pokryta stiukiem i glin±, nie wchodzi w rachubê. By³oby to stanowczo zbyt kosztowne, a poza tym na tym terenie od dawna nie ma buddyzmu. Zale¿y nam na odtworzeniu atrakcji turystycznej, a nie miejsca kultu - wyja¶nia. Wszyscy tylko obiecuj± Odbudowa zniszczonych pos±gów to jedyna nadzieja dla mieszkañców Bamianu. Zarówno w mie¶cie, jak i w ca³ej prowincji nie ma nawet pr±du i bie¿±cej wody, nie mówi±c ju¿ choæby o przyzwoitej drodze. Z Kabulu do Bamianu mo¿na siê dostaæ tylko górskim duktem, a pokonanie 180 kilometrów mo¿e zabraæ nawet kilkana¶cie godzin. I to siê w najbli¿szych latach nie zmieni. Pomoc humanitarna dla tego regionu nie przewiduje ani budowy drogi, ani dostarczenia energii elektrycznej. - Nie staraj± siê - ocenia pani gubernator. - Ograniczaj± siê tylko do budowy szkó³ i studni g³êbinowych, ale to w niczym nie poprawia naszej sytuacji. -Bieda by³a, jest i pewnie bêdzie - wyrokuje Fahimi, jeden z mieszkañców Bamianu. - Zawsze byli¶my zdani na samych siebie i to siê nie zmieni. Rz±d centralny obiecuje nam pomoc i nic z tego nie wynika. Zachód obiecuje pomoc i te¿ nic z tego nie wynika. Tak jak nic nie wynika z tego, ¿e o afgañskiej biedzie mo¿esz przeczytaæ w ka¿dej gazecie. RAFA£ KOSTRZYÑSKI SEWERYN SO£TYS (FOTO) z Bamianu http://www.szkolydlapokoju.pl Kreator PDF Utworzono 4 March, 2017, 04:54