Publikacja darmowa

Transkrypt

Publikacja darmowa
Maciej Celichowski
asesor notarialny
Zaspokojenie wierzycieli likwidowanego przedsiębiorstwa państwowego
I. Uwagi wstępne
Likwidacja przedsiębiorstwa państwowego, niezależnie od tego, czy jest przeprowadzana w trybie art. 37 ustawy z dnia 13 lipca
1990 r. o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych (Dz.U. Nr 51,
poz. 298 ze zm.) - zwanej dalej ustawą prywatyzacyjną czy w trybie art. 19 ustawy z dnia 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych (tekst jednolity: Dz.U. z 1991 r. Nr 18,
poz. 80 ze zm.) - zwanej dalej ustawą o p.p. - wiązać się musi
z uregulowaniem zadłużenia likwidowanego przedsiębiorstwa.
Problem, kto i kiedy powinien te kwestie rozwiązać, uregulowany jest nieco odmiennie w obu ustawach, toteż problem ten i tu
zostanie omówiony osobno dla każdej z ustaw.
Ze względu na odmienność tematyki nie zostanie tu omówiona problematyka likwidacji przedsiębiorstwa państwowego w
trybie art. 16 ust. 7 ustawy z dnia 5 stycznia 1991 r. - Prawo budżetowe (Dz.U. Nr 4, poz. 18 ze zm.) ani problematyka likwidacji
przedsiębiorstw państwowych w trybie art. 16 ustawy z dnia 19
października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. Nr
107, poz. 464 ze zm.). Nie omówiona zostanie również problematyka zawarcia układu.
118
Zaspokojenie wierzycieli.
II. Zaspokojenie wierzycieli likwidowanego przedsiębiorstwa państwowego w trybie art. 19 ustawy o p.p.
Zgodnie z art. 18a ustawy o p.p., likwidacja przedsiębiorstwa
państwowego polega na zadysponowaniu jego składnikami materialnymi i niematerialnymi, o których mowa w art. 55 kodeksu
cywilnego, i wykreśleniu przedsiębiorstwa z rejestru po zaspokojeniu lub zabezpieczeniu (pokreślenie moje) wierzycieli.
Zasada ta znalazła potwierdzenie w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 listopada 1981 r. w sprawie wykonania ustawy
o przedsiębiorstwach państwowych (Dz.U. Nr 31, poz. 170 ze
zm.) - zwanym dalej rozporządzeniem wykonawczyni do
ustawy o p.p. - które w §§ 45 i 51 wyraźnie rozgranicza moment rozpoczęcia likwidacji i jej zakończenia, a w § 50 nakazuje
likwidatorowi przed jej zakończeniem zaspokoić wierzycieli. Jak
z powyższego wynika, wykreślenie przedsiębiorstwa państwowego z rejestru, a co za tym idzie, koniec jego bytu prawnego może
nastąpić dopiero po zaspokojeniu lub zabezpieczeniu wierzycieli.
Obowiązek taki spoczywa na likwidatorze przedsiębiorstwa.
1. Sprzedaż mienia przedsiębiorstwa
Zaspokojenie wierzycieli może nastąpić przede wszystkim
przez ich spłatę za środki uzyskane ze sprzedaży mienia likwidowanego przedsiębiorstwa. Sprzedaż tę reguluje stosunkowo
świeże rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 5 października
1993 r. w sprawie zasad organizowania przetargu na sprzedaż
środków trwałych przez przedsiębiorstwa państwowe oraz warunków odstąpienia od przetargu (zwane dalej rozporządzeniem w sprawie przetargów), a nadto znowelizowany ustawą z
dnia 3 lutego 1993 r. o restrukturyzacji przedsiębiorstw państwowych i banków oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz.U. Nr
18, poz. 82) - ust. 3 art. 46 ustawy o p.p.
Zasadą jest sprzedaż środków trwałych przedsiębiorstwa
państwowego w drodze przetargu (§ 1 tego rozporządzenia). Jednakże od tej zasady istnieją wyjątki określone w §§ 28 i 29, z
których na uwagę zasługują przede wszystkim ust. 1 § 28 tego
119
REJENT Nr 7-8 - lipiec-sierpień 1994 r.
rozporządzenia, który stanowi, że bez przetargu można sprzedać
środki trwale, które mają cenę rynkową i jest oczywiste, że w
drodze przetargu nie otrzyma się ceny wyższej oraz § 29, który
stanowi, że od przetargu można odstąpić również wtedy, jeżeli
środki trwałe nie zostały sprzedane po cenie wywoławczej, jednakże wówczas cena nie może być niższa niż 1/2 ceny oszacowania ruchomości i 2/3 ceny oszacowania nieruchomości. Kto miałby orzekać o tym, że cena jest rynkowa i kto miałby stwierdzać,
że za zbywane środki trwałe nie uzyska się ceny wyższej niż cena wynegocjowana - ustawodawca nie precyzuje. Wydaje się, że
w tym przypadku całkowitą odpowiedzialność ponosi likwidator
przedsiębiorstwa państwowego, który w tej kwestii powinien po
prostu złożyć stosowne oświadczenie. Błędem natomiast wydaje
się przyjęcie w § 29 zasady, że w przypadku niedojścia przetargu
do skutku, cena nie może być niższa od 1/2 ceny oszacowania w przypadku ruchomości i 2/3 ceny oszacowania - w przypadku
nieruchomości, ponieważ zasada ta niejednokrotnie skrępuje likwidatorowi (czy dyrektorowi przedsiębiorstwa) ręce, uniemożliwiając, czy to efektywną likwidację przedsiębiorstwa państwowego, czy też jego odchudzenie poprzez pozbycie się zbędnego
majątku. Nadto, należy zwrócić uwagę na treść powołanego wyżej art. 46 ust. 3 ustawy o p.p., który w nowej wersji stanowi, iż
„w wypadku likwidacji przedsiębiorstwa państwowego sprzedaż
środków trwałych może być również dokonana na podstawie
oferty ogłoszonej publicznie bądź w wyniku rokowań podjętych
na podstawie publicznego zaproszenia". Oznacza to, że mienie likwidowanego przedsiębiorstwa może być sprzedane również bez
przetargu, o ile zostaną spełnione warunki jednej z tych dwóch
form sprzedaży. Przepis ten odpowiada treści art. 23 ust. 1 ustawy prywatyzacyjnej, jest to więc na pewno właściwy krok do
ujednolicenia procedury prywatyzacji przedsiębiorstw w trybie
obu tych ustaw.
Mimo braku szczególnej regulacji prawnej należy przyjąć, że
podstawą zawarcia umowy w przypadku zaproszenia do rokowań będzie protokół z rokowań.
Jeśli chodzi o drugi tryb, oferty ogłoszonej publicznie, to wydaje
się, że chodzi tu o pewnego rodzaju oświadczenie skierowane do nie
120
Zaspokojenie wierzycieli.
oznaczonych adresatów. Wynika z tego, że nie jest to oferta w rozumieniu art. 66 kodeksu cywilnego. Artykuł 66 kodeksu cywilnego wymaga bowiem, by w ofercie znalazły się istotne postanowienia umowy, do których określenie stron zalicza się z całą
pewnością. Co więcej, z samego sformułowania art. 66 (art. 66 § 1
in pńncipio stwierdza, że „kto oświadczył drugiej stronie wolę
zawarcia umowy ...") wynika, że oferta musi być złożona konkretnemu adresatowi. Potwierdza tę zasadę także art. 71 kodeksu cywilnego, stwierdzający, że „ogłoszenia, reklamy, cenniki i inne informacje, skierowane do ogółu lub do poszczególnych osób,
poczytuje się w razie wątpliwości nie za ofertę, lecz za zaproszenie
do rozpoczęcia rokowań". Pewien wyjątek od tej zasady stanowi
art. 543 kodeksu cywilnego, stwierdzający, że „wystawienie rzeczy w
miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa
się za ofertę sprzedaży". Jest to wyjątek od zasady, iż oferta powinna być skierowana do określonego adresata. Wprawdzie orzecznictwo sądów polskich dokonało rozszerzającej interpretacji tego
przepisu o wystawienie w miejscu publicznym automatu wskazującego przedmiot oferowany na sprzedaż (orzeczenie Sądu
Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 2 czerwca 1959 r. III Cr
202/59, PUG 1959, nr 9, s. 322), jednakże stosowanie w tym wypadku rozszerzającej interpretacji wydaje się nieco naciągane1. Tak
więc, w tym przypadku podstawą zawarcia umowy będzie protokół
z posiedzenia komisji ofertowej, wskazujący nabywcę.
Warto zwrócić uwagę na różnice przy sprzedaży składników
mienia przedsiębiorstwa państwowego w drodze przetargu oraz
na podstawie oferty ogłoszonej publicznie bądź w wyniku rokowań podjętych na podstawie publicznego zaproszenia. W pierwszym przypadku cena musi być zapłacona od razu przy umowie lub w terminie nie dłuższym niż 7 dni. Zgodnie bowiem z §§
19 i 26 rozporządzenia w sprawie przetargów nie istnieje możliwość rozłożenia ceny na raty. Inaczej rzecz się ma ze sprzedażą
dokonywaną na podstawie oferty ogłoszonej publicznie bądź w
wyniku rokowań podjętych na podstawie publicznego zaprosze1
Inaczej Wojciech Góralczyk, [w:| Komentarz do ustawy o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, TWIGGER SA, Warszawa 1991, s. 56.
121
REJENT Nr 7-8 - lipiec-sierpień 1994 r.
nia. W obu przypadkach ustawodawca nie zakazuje rozkładania
ceny na raty, wobec czego należy przyjąć, że możliwość taką istnieje.
Na końcu należy podkreślić, że sprzedaż przedsiębiorstwa państwowego w całości dokonana może być zarówno w trybie art. 37
ustawy prywatyzacyjnej, jak i w trybie art. 18a i 19 ustawy o p.p.
Wynika to w sposób pośredni z treści art. 18a ust. 1 ustawy o p.p.,
który stanowi, że „likwidacja przedsiębiorstwa państwowego polega na zadysponowaniu jego składnikami materialnymi i niematerialnymi, o których mowa w art. 55 kodeksu cywilnego i
wykreśleniu przedsiębiorstwa państwowego z rejestru, po zaspokojeniu lub zabezpieczeniu wierzycieli", a nadto z ust. 2 tego artykułu, który stanowi, że „sprzedaż przedsiębiorstwa w całości na
podstawie art. 37 ustawy z dnia 13 lipca 1990 roku o prywatyzacji
przedsiębiorstw państwowych (Dz.U. Nr 51, poz. 298 i z 1991 r.
Nr 60, poz. 253) może nastąpić bez przeprowadzenia likwidacji
przedsiębiorstwa państwowego w rozumieniu ust. 1". Skoro likwidacja przedsiębiorstwa państwowego polega na zadysponowaniu jego składnikami, to nic nie stoi na przeszkodzie, by zadysponować
nimi w drodze jednej czynności prawnej. Nadto, gdyby ustawodawca chciał wykluczyć możliwość sprzedaży przedsiębiorstw
państwowych w całości w trybie art. 19 ustawy o p.p., to w art.
46 ust. 2 nie wskazywałby podstawy sprzedaży przedsiębiorstwa
(art. 37), gdyż sugeruje to istnienie jeszcze innego trybu sprzedaży przedsiębiorstw państwowych w całości. Takie rozwiązanie jest
ponadto logiczne, ponieważ art. 37 ustawy prywatyzacyjnej należy traktować jako wyjątek od zasady, że rozdysponowaniem mienia przedsiębiorstwa państwowego zajmuje się likwidator. Jest
on podyktowany tym, że w tym przypadku nie ma potrzeby wykazywania specjalnej troski o wierzycieli, którzy mogą być z łatwością zaspokojeni przez Skarb Państwa z ceny sprzedaży. Nie ma
jednak przeszkód, by likwidator przedsiębiorstwa państwowego
sprzedał je w całości, jako przedsiębiorstwo w rozumieniu art. 55
kodeksu cywilnego.
Podobnie sprzedaż zorganizowanej części mienia przedsiębiorstwa państwowego, stanowiącego przedsiębiorstwo w rozumieniu art. 55 kodeksu cywilnego (na przykład zakładu przed-
122
Zaspokojenie wierzycieli.
siębiorstwa państwowego), będzie zadysponowaniem składników
materialnych i niematerialnych przedsiębiorstwa państwowego i
będzie podlegać regulacji obu ustaw.
Podobny pogląd podziela także doktryna, która stoi na stanowisku jednolitości instytucji prawnej likwidacji przedsiębiorstwa
państwowego w trybie obu ustaw 2 .
Powyższy sposób zaspokojenia wierzycieli jest oczywiście najprostszy. Jak jednak wiemy z doświadczenia, sprzedaż majątku
przedsiębiorstw państwowych, których kondycja finansowa zmusiła organ założycielski do ich likwidacji w trybie art. 19 ustawy
o p.p., jest niekiedy po prostu niemożliwa. Ich majątek jest często
mało atrakcyjny dla potencjalnych inwestorów, a sytuacja prawna,
jako dłużnika, zmusza do poszukania innych rozwiązań.
2. Świadczenie w miejsce wykonania (art. 453 k.c.)
Pierwszą nasuwającą się możliwością jest przeniesienie zorganizowanej części przedsiębiorstwa w rozumieniu art. 55 kodeksu cywilnego (na przykład zakładu przedsiębiorstwa) albo jego
składników materialnych lub niematerialnych na wierzycieli, w
celu zwolnienia się z zobowiązania (datio in solutum art. 453 kodeksu cywilnego). Wprawdzie ustawa o p.p. takiej możliwości
nie przewiduje wprost, ale również nie zakazuje. Co więcej, w
związku ze zmianą treści art. 46 ust. 3 tej ustawy do takiego zbycia
nie jest wymagany przetarg (jest on wymagany tylko dla umowy
sprzedaży) ani zgoda organu założycielskiego (art. 46a wyliczający czynności prawne, dla których wymagane jest zawiadomienie organu założycielskiego o zamiarze ich dokonania, nie przewiduje umowy zawieranej w trybie art. 453 kodeksu cywilnego).
Metoda ta ma wiele zalet. Jest przede wszystkim prosta, bo pozwala uniknąć fazy sprzedaży mienia celem uzyskania środków
na zaspokojenie wierzycieli. Ma jednak i swoje wady. Przede wszystkim brak przetargu może powodować podejrzenie o zaniżenie
wartości majątku. Taki zarzut bardzo łatwo postawić i bardzo
2
Patrz B. Popowska, |w:| Likwidacja przedsiębiorstwa państwowego, praca
zbiorowa po redakcją J. Napierały, t. II, Warszawa-Poznań 1992, s. 7.
123
REJENT Nr 7-8 - lipiec-sierpień 1994 r.
trudno się z niego wybronić, dlatego we własnym interesie likwidator powinien uprzednio dokonać oszacowania wartości zbywanych środków trwałych. Takie oszacowanie nie jest jednak wymagane przez przepisy i dlatego na przykład notariusz sporządzający
umowę nie ma prawa żądać przedstawienia mu takiego oszacowania. Taki obowiązek mógłby wynikać jedynie z ogólnej zasady
wyrażonej w art. 80 § 2 ustawy z 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie (Dz.U. Nr 22, poz. 91), w myśl której notariusz zobowiązany jest czuwać nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta
mogłaby powodować skutki prawne, jednakże taka interpretacja
wydaje się być zbyt daleko idąca.
Nie tylko jednak ustalenie wartości rynkowej zbywanych
środków trwałych nastręcza trudności, także i długi przedsiębiorstwa państwowego, za które wierzyciel nabywa jego mienie,
powinny być w umowie dokładnie opisane. W praktyce może to
przysporzyć dużo trudności, ponieważ wartość tych długów musi
być ustalona dokładnie na dzień transakcji. Nadto należy pamiętać, że wartość rynkowa zbywanych przez przedsiębiorstwo państwowe środków trwałych może być niższa niż nominalna wartość
umarzanych w zamian wierzytelności. Może tak być na przykład
wówczas, gdy likwidator zawrze stosowną ugodę z wierzycielem,
który te długi kupił od wcześniejszego wierzyciela za cenę i tak
niższą od wartości nabywanych składników mienia przedsiębiorstwa państwowego. Z przyczyn oczywistych, wartość tych długów wraz z należnymi odsetkami nie powinna być jednak niższa
od wartości nabywanych w zamian za ich umorzenie środków
trwałych.
3. Wniesienie mienia przedsiębiorstwa do spółki
Drugą możliwością, z której może skorzystać likwidator przedsiębiorstwa państwowego, jest wniesienie środków trwałych tego
przedsiębiorstwa do spółki w charakterze wkładu niepieniężnego. Do takiej czynności nie jest wymagane przeprowadzenie przetargu, co wynika z rozporządzenia w sprawie przetargów oraz
orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 1991 r. (PUG 1991,
nr 6, poz. 34). Następnie udziały w takiej spółce mogłyby być
124
Zaspokojenie wierzycieli.
zbyte wierzycielom w trybie art. 453 kodeksu cywilnego, w zamian za umorzenie długów. Ta metoda może się okazać skuteczna, jeżeli na przykład, w wyniku wniesienia mienia przedsiębiorstwa państwowego do spółki tworzonej z innymi osobami,
wartość rynkowa objętych udziałów przewyższy wartość wniesionych składników - dzięki lepszemu ich wykorzystaniu. Do takiej
czynności nie będą miały zastosowania przepisy §§ od 51a do
59g rozporządzenia wykonawczego do ustawy o p.p., ponieważ
nie mamy tu do czynienia z przekształceniem przedsiębiorstwa
w spółkę, a jedynie wniesieniem jego mienia do spółki. Nie będzie to również czynność dokonywana w trybie art. 37 ust. 1 pkt
2 ustawy prywatyzacyjnej, ponieważ likwidacja, z którą mamy
tu do czynienia, dokonuje się nie w celu wniesienia przedsiębiorstwa lub zorganizowanych części mienia do spółki, a
z przyczyn ekonomicznych. Przy zastosowaniu tej metody może
się jednak nasunąć pewna trudność. Likwidowane w trybie art.
19 ustawy o p.p. przedsiębiorstwo państwowe jest zwykle zadłużone i często jego nieruchomości i prawa użytkowania wieczystego są obciążone hipotekami, a ruchomości stanowią zabezpieczenie roszczeń wierzycieli ustanowione w formie zastawu. Nasuwa
się więc pytanie, czy można wnieść w formie aportu do spółki tak
obciążone mienie. Moim zdaniem jest to możliwe. W polskim prawie nie ma zakazu zbywania rzeczy obciążonych prawem zastawu
czy hipoteką. Co więcej, z treści przepisu art. 72 ustawy z dnia
6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece (Dz.U. Nr 19,
poz. 147) wynika, że niedopuszczalne jest zastrzeżenie, przez
które właściciel nieruchomości zobowiązuje się względem wierzyciela hipotecznego, że nie dokona zbycia lub obciążenia nieruchomości przed wygaśnięciem hipoteki. Podobną zasadę określa
art. 311 kodeksu cywilnego, który stanowi, że nieważne jest zastrzeżenie, przez które zastawca zobowiązuje się względem zastawnika, że nie dokona zbycia lub obciążenia rzeczy przed wygaśnięciem zastawu. Jednak dwie rzeczy wymagają tu podniesienia. Z
zasady wyrażonej w art. 80 § 2 ustawy o notariacie wynika obowiązek czuwania nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych
interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta mogłaby
powodować skutki prawne. W tym wypadku poszkodowanym mó-
125
REJENT Nr 7-8 - lipiec-sierpień 1994 r.
głby się okazać wierzyciel hipoteczny lub zastawnik, ponieważ
zgodnie z art. 1025 kodeksu postępowania cywilnego należności,
które były zabezpieczone hipotecznie lub prawem zastawu, ulegają zaspokojeniu po należnościach z tytułu zobowiązań podatkowych, opłaty za użytkowanie wieczyste gruntów z dodatkami za
zwłokę i kosztami egzekucyjnymi, i co więcej, po należnościach z
tytułu kredytów bankowych. Wobec powyższego pojawia się tu
pytanie, czy do takiej czynności likwidator nie powinien uzyskać
zgody wierzyciela na zbycie środka trwałego. Jest to zagadnienie
o tyle trudne, szczególnie w praktyce notarialnej, do ostatecznego rozstrzygnięcia, że w takiej sytuacji zachodzi zawsze pytanie
- co zrobić, jeżeli likwidator takiej zgody nie przedstawi albo
wierzyciel jej po prostu odmówi. Wydaje się, że notariusz nie
miałby prawa odmówić dokonania takiej czynności. Udzielający
kredytu bank czy inna osoba, godząc się na zabezpieczenie pożyczki (kredytu) w formie hipoteki, musi brać pod uwagę możność
sprzedaży nieruchomości i pogorszenia się w związku z tym warunków zabezpieczenia. Co więcej, warunki zabezpieczenia kredytu (pożyczki) w wyniku zbycia nieruchomości obciążonej hipoteką stanowiącą jego zabezpieczenie mogą się poprawić, a to z
tego względu na lepszą wypłacalność nabywcy. Trudno więc z art.
80 § 2 prawa o notariacie wysuwać wniosek, który prowadziłby do
nadmiernej ochrony tylko jednej ze stron stosunku prawnego.
Ewentualne roszczenia z tytułu pogorszenia się zabezpieczenia
wierzyciel mógłby kierować jedynie do swojego dłużnika względnie do nabywcy nieruchomości na zasadzie art. 527 i następnych
kodeksu cywilnego (ochrona wierzyciela w razie niewypłacalności
dłużnika).
Inną kwestią, na którą należałoby tu zwrócić uwagę, jest problem określenia wartości takiego środka trwałego, stanowiącego
wkład niepieniężny do spółki. Zgodnie z art. 176 § 1 kodeksu
handlowego, wspólnik wnoszący wkład niepieniężny w przypadku niewypłacalności spółki z ograniczoną odpowiedzialnością
przed upływem 3 lat od zarejestrowania, odpowiada za prawidłowość podanej wyceny. W przypadku zawyżenia wartości aportu
wspólnik taki będzie miał obowiązek wyrównać spółce brakującą
wartość. Natomiast w przypadku zaniżenia wartości aportu w
126
Zaspokojenie wierzycieli.
grę mogłaby wejść nawet odpowiedzialność karna likwidatora, a
już co najmniej odpowiedzialność cywilna likwidowanego przedsiębiorstwa wobec Skarbu Państwa, a nawet wobec wierzycieli
tego przedsiębiorstwa. W przypadku wniesienia takiego mienia
do spółki akcyjnej, proces ten poddany jest kontroli sądu poprzez
biegłych rewidentów, na podstawie art. 312 i 313 kodeksu handlowego. Zwalnia to wprawdzie likwidatora z odpowiedzialności
oraz ryzyka w przypadku błędnych szacunków, ale i przedłuża, i
podraża całą procedurę.
Należy na koniec zastanowić się krótko na tym, co to jest wartość rynkowa mienia obciążonego prawem zastawu lub hipoteką.
Nasuwa się tu przecież pytanie, czy nie należałoby po prostu od
wartości tego mienia odliczyć sumę zabezpieczoną hipotecznie, czy
też zastawem, po dodaniu do niej wymagalnych odsetek. Otóż taka
metoda wykrzywiałaby jedynie sytuację. Czym innym jest przecież wierzytelność, a czym innym ryzyko, jakie ponosi właściciel
rzeczy, na której wierzytelność ta została zabezpieczona, które to
ryzyko z kolei wpływa na umniejszanie wartości rynkowej rzeczy. Czym innym jest w końcu odpowiedzialność osobista, a czym
innym odpowiedzialność rzeczowa właściciela rzeczy, nie będącego dłużnikiem osobistym. Może się przecież zdarzyć tak, że osoba
odpowiedzialna jedynie rzeczowo nie będzie w ogóle zmuszona do
zapłaty długu, a może być i tak, że będzie musiała zapłacić go w
całości lub w części. W tym ostatnim przypadku pojawi się jednak
roszczenie regresowe wobec dłużnika osobistego, którego rzeczywista wartość będzie również zależeć od jego wypłacalności. Reasumując, określenie wartości rzeczy obciążonej prawem zastawu czy hipoteką zależne jest od bardzo trudnych do ustalenia
czynników, jak wypłacalność dłużnika w chwili dokonywania oceny
oraz perspektywa jego wypłacalności w chwili wymagalności długu. Taka ocena będzie stanowiła podstawę dokonania wyceny wartości aportu.
4. Przejęcie długów przez utworzoną w tym celu spółkę
Inną metodą zaspokojenia wierzycieli może być przejęcie długów przez powstającą spółkę. Przedsiębiorstwo państwowe w takim przypadku musi utworzyć z własnych środków spółkę, która
127
R E J E N T Nr 7-8 - lipiec-sierpień 1994 r.
następnie przejmuje jego długi. Sens ekonomiczny tej operacji
byłby taki, że spółka byłaby bardziej operatywna ze względu na
inne przepisy regulujące jej działanie oraz na przykład ze względu na planowane podniesienie kapitału zakładowego (akcyjnego)
i objęcie go przez osobę trzecią. Oczywiście, dla takiej czynności
wymagana byłaby zgoda wierzycieli (art. 519 § 1 ust. 2 i art. 521
§ 2 kodeksu cywilnego). Co więcej, może to nastąpić dopiero po
rejestracji spółki, ponieważ dopiero z tym momentem spółka uzyskuje osobowość prawną. Dokonanie tego w umowie (statucie)
spółki jest niemożliwe, ponieważ długi nie mogą być przedmiotem wkładu niepieniężnego. Tak zresztą orzekł również Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 19 września 1990 r. (PUG 1991,
nr 5, poz. 25), w którym stwierdzono, że aportem w spółce z
ograniczoną odpowiedzialnością mogą być wszelkie przedmiotu
majątkowe (rzeczy i prawa), o ile są zbywalne i mogą jako aktywa wejść do bilansu spółki. Tak więc a contrario przedmiotem
aportu nie mogą być przedmioty majątkowe, których nie można
zaksięgować w bilansie jako aktywa. Samo przejęcie długu w
statucie czy umowie nie mogłoby nastąpić, ponieważ jest to czynność prawna wymagająca co najmniej dwóch ston (przejmującego i dłużnika lub wierzyciela) oraz co najmniej zgody drugiej
strony stosunku zobowiązaniowego. W tym wypadku osoba przejmująca dług (spółka) jeszcze formalnie nie istnieje, ponieważ osobowość prawną nabędzie dopiero z momentem zarejestrowania.
Wprawdzie uważa się w doktrynie, że spółka z ograniczoną
odpowiedzialnością z momentem podpisania umowy do dnia rejestracji działa jako spółka cywilna3, jednakże i tak taka czynność,
o ile będzie dokonana w umowie spółki, będzie musiała być potwierdzona później przez jej zarząd. Wymagać więc będzie to
akceptacji członków zarządu, którzy za taką operację ponoszą odpowiedzialność odszkodowawczą na zasadzie art. art. 292 i 474 kodeksu handlowego. Odpowiedzialność ta jest niezależna od okoliczności powstania spółki (czyli tego, że powstała ona w celu przejęcia
!
Patrz A. Wiśniewski, Prawo o spółkach, Warszawa 1991, s. 75.
128
Zaspokojenie wierzycieli.
długów wspólnika). Zarząd mógłby więc odmówić przejęcia długu w sytuacji, gdyby mogło to narazić go na odpowiedzialność
odszkodowawczą. A związany byłby jedynie czymś w rodzaju
gentleman agreement z likwidatorem. Oczywiście likwidatorowi,
jako przedstawicielami jedynego wspólnika, pozostaje jeszcze
możliwość dokonania nacisku na zarząd poprzez zgromadzenie
wspólników lub walne zgromadzenie, jednak skuteczność takiego nacisku zależeć będzie od stopnia ryzyka, na jakie wystawiony będzie zarząd. Z inną sytuacją będziemy mieć do czynienia,
gdy w skład aportu wejdzie przedsiębiorstwo w rozumieniu art.
55 kodeksu cywilnego. Może to być na przykład zakład przedsiębiorstwa państwowego. Wówczas nowo powstająca spółka przejmuje automatycznie, z momentem rejestracji, długi związane z tym
przedsiębiorstwem, jeżeli będą wymienione w umowie (statucie)
lub w załączniku do niej. Oczywiście, długi te będą umniejszać
czystą wartość aportu. Nie będą do nich miały jednak zastosowania uwagi dotyczące wnoszenia długu jako aportu rzeczowego, ponieważ przedmiotem aportu w tym rozumieniu nie są długi, ale przedsiębiorstwo jako zorganizowana całość, wobec czego,
o ile aktywa przedsiębiorstwa przewyższają pasywa, należy uznać, że przedsiębiorstwo takie ma zdolność aportową. Czym innym jest przecież dług przedsiębiorstwa, a czym innym przedsiębiorstwo jako całość, które może być traktowane jako przedmiot
odrębnego prawa. Skoro może być ono zbyte w drodze jednej
czynności prawnej, to znaczy, że ma samoistą wartość i może być
wniesione do spółki w charakterze aportu 4 .
Na koniec należy zwrócić uwagę na to, że aż do momentu wykreślenia przedsiębiorstwa państwowego z rejestru i rozdysponowania akcjami czy udziałami tak powstałej spółki nie będzie się stosować przepisów art. 42 ustawy prywatyzacyjnej.
Ustawa ta ma zastosowanie jedynie do spółek Skarbu Państwa i
gmin, a w tym przypadku mamy do czynienia ze spółkami przedsiębiorstw państwowych.
4
Inaczej J. Napierała, |w:| Likwidacja przedsiębiorstwa państwowego, praca
zbiorowa pod redakcją J. Napierały, t. II, Warszawa-Poznań 1992, s. 64.
129
REJENT Nr 7-8 - lipiec-sierpień 1994 r.
5. Zaspokojenie n i e u r e g u l o w a n y c h d ł u g ó w zlikwidowanego p.p.
Na koniec zastanówmy się, co się stanie, gdy po zakończeniu
likwidacji przedsiębiorstwa państwowego okaże się, że nie wszystkie wierzytelności zostały przez likwidatora uregulowane. Wydaje się, że odpowiedź na to pytanie jest stosunkowo prosta. Zgodnie z art. 49 ustawy o p.p., „z chwilą likwidacji przedsiębiorstwa
mienie tego przedsiębiorstwa pozostałe po likwidacji przejmie
Skarb Państwa lub Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa.
(...)". Skarb Państwa zaś, na podstawie art. 40 § 2 kodeksu cywilnego, odpowiada za zobowiązania państwowych osób prawnych do
wysokości wartości składników mienia przejętych nieodpłatnie
na podstawie obowiązujących ustaw. Podobnie Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa odpowiada jedynie mieniem przejętego przedsiębiorstwa gospodarki rolnej (art. 14 ust. 3a ustawy z
dnia 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami
rolnymi Skarbu Państwa oraz zmianie niektórych ustaw (Dz.U.
Nr 107, poz. 464 ze zm.). Wierzyciel taki będzie więc mógł szukać
zaspokojenia swoich roszczeń z majątku Skarbu Państwa, ale
tylko do wysokości aktywów przejętych przez Skarb Państwa. W
przypadku zbycia całego przedsiębiorstwa, w rozumieniu art. 55
kodeksu cywilnego, przepisy te należy traktować jako wyjątek od
zasady, że zbywca przedsiębiorstwa odpowiada całym majątkiem
i bez ograniczeń za długi zbywanego przedsiębiorstwa (art. 526
kodeksu cywilnego). Skarb Państwa z kolei, poza prostym wypłaceniem należnej sumy, może przenieść na wierzyciela własność udziałów w spółkach należących przed wykreśleniem z rejestru do zlikwidowanego przedsiębiorstwa w trybie art. 453
kodeksu cywilnego lub przenieść w tym samym trybie pozostałe
mienie na tego wierzyciela. W tym pierwszym przypadku jednak,
należy pamiętać o konieczności uzyskania zgody Rady Ministrów
na dokonanie takiej czynności (art. 23 ustawy prywatyzacyjnej).
130
Zaspokojenie wierzycieli.
III. Zaspokojenie wierzycieli likwidowanego przedsiębiorstwa państwowego w trybie art. 37 ustawy prywatyzacyjnej
Postawienie przedsiębiorstwa państwowego w stan likwidacji
w trybie art. 37 ustawy prywatyzacyjnej nie nakłada na organ
założycielski obowiązku wyznaczenia likwidatora. Także tryb likwidacji jest inny. Organ założycielski nie rozdysponowuje w tym
trybie składników mienia likwidowanego przedsiębiorstwa, a jedynie całe przedsiębiorstwo lub zorganizowane części mienia.
Przy likwidacji przedsiębiorstwa państwowego w trybie art.
37 ustawy prywatyzacyjnej ustawodawca nie nakłada na likwidatora ani organ założycielski obowiązku zaspokojenia, ani zabezpieczenia roszczeń wierzycieli. Ze względu jednak na treść
art. 40 § 2 kodeksu cywilnego, długi przedsiębiorstwa państwowego po jego likwidacji przechodzą z mocy prawa do solidarnej z
nabywcą odpowiedzialności Skarbu Państwa do wysokości wartości przejętego mienia. Skarb Państwa będzie i tak więc zainteresowany w zaspokojeniu tych wierzycieli.
1. Sprzedaż przedsiębiorstwa lub zorganizowanych jego części
W przypadku sprzedaży całego przedsiębiorstwa, długi przedsiębiorstwa państwowego przechodzą na nabywcę na podstawie
art. 551 kodeksu cywilnego. Na zasadzie art. 526 kodeksu cywilnego, przejście tych długów dokonuje się tylko w zakresie wiedzy
lub przynajmniej należytej staranności nabywcy (nabywca nie
odpowiada za długi, o których nie wiedział, mimo zachowania
należytej staranności) i do wysokości wartości nabytego przedsiębiorstwa. Można oczywiście w drodze czynności prawnej wyłączyć przejście pewnych długów na nabywcę, jednak wydaje się,
że konieczne byłoby uprzednie lub co najmniej jednoczesne przejęcie tych długów przez Skarb Państwa. Jak słusznie zauważył
Sąd Najwyższy: „Przedsiębiorstwo jest to pewien zespół o charakterze faktycznym, który tak długo istnieje, jak długo istnieją
wszystkie składniki składowe. Nie można mówić o przejściu przed-
131
REJENT Nr 7-8 - lipiec-sierpień 1994 r.
siębiorstwa na drugą osobę, jeżeli jeden z elementów składowych nie został przeniesiony. W tym przypadku następuje jedynie przejście poszczególnych elementów przedsiębiorstwa." (orzeczenie z 18 grudnia 1948 r. IC 964/48).
Inaczej sprawa wygląda w przypadku sprzedaży zorganizowanej części mienia przedsiębiorstwa. Tu o powiązaniu długów
likwidowanego przedsiębiorstwa państwowego z danym zespołem składników majątkowych decydować będzie faktycznie likwidator lub - częściej - organ założycielski. W takim jednak
wypadku Skarb Państwa uzyskuje środki pieniężne, które może
przeznaczyć na spłatę długów.
Należy w tym miejscu zwrócić uwagę na treść art. 41 ustawy
prywatyzacyjnej, który stanowi, że mienie zlikwidowanego przedsiębiorstwa państwowego lub zorganizowane części tego mienia organ założycielski zbywa lub oddaje do odpłatnego korzystania,
stosując odpowiednio art. 23, 26 i 39 ust. 3 ustawy prywatyzacyjnej. Dlaczego ustawodawca używa pojęcia: „mienie likwidowanego
przedsiębiorstwa państwowego" zamiast „przedsiębiorstwo"? Zgodnie z art. 37 ustawy prywatyzacyjnej nie istnieje możliwość zbycia mienia przedsiębiorstwa państwowego w tym trybie. Zbyte
może być przedsiębiorstwo lub jego zorganizowana część. Sądzić
więc można, że ustawodawca miał na myśli szersze pojęcie niż
tylko „przedsiębiorstwo" i że przepis ten odnosi się także, choć
nie tylko, do zbycia całego przedsiębiorstwa państwowego. Ten
tok myślenia zaburzyć może jedynie użyte dalej określenie: „lub
zorganizowanych części tego mienia", ale należy chyba uznać, że
jest to podkreślenie zasady, że przepis odnosi się także do zbywania mienia przedsiębiorstw państwowych w formie zorganizowanych w przedsiębiorstwo - w rozumieniu art. 55 kodeksu cywilnego - części mienia. Tak więc, zbycie przedsiębiorstwa może
nastąpić w trybie przetargu, na podstawie oferty ogłoszonej publicznie oraz w wyniku rokowań podjętych na podstawie publicznego zaproszenia. W szczególnych przypadkach Rada Ministrów,
na wniosek ministra przekształceń własnościowych, może zezwolić
na inny niż określony wyżej tryb zbycia przedsiębiorstwa.
132
Zaspokojenie wierzycieli.
2. Wniesienia przedsiębiorstwa do spółki
W przypadku wniesienia całego przedsiębiorstwa do spółki
(art. 37 ust. 1 pkt 2 ustawy prywatyzacyjnej), długi przedsiębiorstwa przechodzą na tę spółkę. Ponieważ sytuacja wierzycieli się
nie zmienia, podobnie jak przy sprzedaży, nie jest wymagana w
tym przypadku zgoda wierzycieli na dokonanie tej czynności.
Akcje lub udziały w tworzonej spółce mogą stać się przedmiotem umowy - w trybie art. 453 kodeksu cywilnego - z wierzycielem. Również w przypadku oddania mienia Skarbu Państwa do
nieodpłatnego korzystania długi przedsiębiorstwa państwowego
przejmuje leasingobiorca.
Wniesienie zorganizowanych części mienia do spółki wywołuje takie same wątpliwości, co w przypadku ich sprzedaży. Należy
tu zwrócić uwagę na odpowiedzialność odszkodowawczą zarządu
tworzonej spółki oraz wspólnika lub akcjonariusza — czyli Skarbu Państwa - za prawidłowość wyceny aportu, oraz obowiązek
sporządzenia sprawozdania przez założycieli spółki akcyjnej, dotyczącego aportu rzeczowego wnoszonego do spółki, oraz uzyskania opinii biegłych na temat tego sprawozdania. Również i w tym
przypadku akcje lub udziały w tworzonej spółce mogą stać się
przedmiotem umowy - w trybie art. 453 kodeksu cywilnego - z
wierzycielem.
133