Konsiliencja ekoenergetyczna

Transkrypt

Konsiliencja ekoenergetyczna
STACHA felieton energetyczno-ekologiczny
Konsiliencja ekoenergetyczna
„Jedność daje siłę, wolność powiększa wiedzę”
przysłowie abisyńskie
Konsiliencja to jednoœæ, zbieganie siê wiedzy, jak
t³umaczy to s³owo Edward O. Wilson, autor œwietnej
ksi¹¿ki opatrzonej tym tytu³em. Cztery wielkie ga³êzie
poznania: biologia, ochrona œrodowiska, nauki spo³eczne
i etyka tworz¹ podstawê do wskazania z jednej strony
nowego obszaru badawczego ³¹cz¹cego te dziedziny,
z drugiej zaœ pozwalaj¹c¹ ³atwiej zrozumieæ trudnoœci, na
jakie trafia ka¿da z nauk oddzielnie.
Przenieœmy tê ideê do rozwa¿añ w dziedzinie energetyki,
ekologii, ekonomii i ... etyki! Do tej pory zwi¹zek energetyki
z ekologi¹ traktuje siê zapewnie jak, w najlepszym przypadku,
ma³¿eñstwo z rozs¹dku. W ostatnich latach przyby³o jednak
wielu specjalistów, którzy ³¹cz¹ sprawy ekoenergetyczne
z ekonomi¹. Trudno siê dziwiæ, jeœli korzystaj¹c ze œrodowiska
przy produkcji dóbr pogarsza siê jego stan, powinniœmy to
w jakiœ sposób rekompensowaæ. Skrajnym przypadkiem
zwi¹zku tych dziedzin jest handel emisjami.
WyobraŸmy sobie, ¿e ktoœ nie korzysta z energii
elektrycznej, to jednak ponosi skutki cywilizacyjnego rozwoju
z wykorzystaniem tej formy energii; dotyczy to tak¿e
skutków katastrof jak w Czarnobylu; wreszcie indywidualnych wypadków pora¿enia pr¹dem elektrycznym.
W imiê ekologicznych protestów jedni wywalczaj¹ dla
swoich np. gminnych potrzeb wysokie rekompensaty, na
które sk³adaj¹ siê tak¿e ci, którzy mogliby walczyæ, ale
inaczej pojmuj¹ wspólne dobro. W sumie sk³adamy siê
równie¿ na tych, którzy z ró¿nymi intencjami stawiaj¹
opór; wszak energetyka utrzymuje siê z op³at za pr¹d
elektryczny. „Pr¹d” trafiaj¹c na opór spo³eczny wywo³uje
napiêcia – ogl¹damy czasami relacje telewizyjne o konfliktach
przy budowie linii energetycznej, elektrowni atomowej,
przewozie odpadów radioaktywnych – i to nie maj¹c
„j¹drówki” itp.
Jakkolwiek byœmy nie patrzyli na te problemy, to
widzimy, ¿e w omawianych sytuacjach jest te¿ miejsce na
etykê. Nauka o moralnoœci wskazuje na dominuj¹ce
w epoce poprzemys³owej i informatycznej oceny, normy
strona
122
i zasady sk³adaj¹ce siê na zakres pogl¹dów i zachowañ
uwa¿anych przez energetyków za w³aœciwy. Gdyby badaæ
poziom moralnoœci liczb¹ konkursów, laurów i wprowadzanych systemów zarz¹dzania ochron¹ œrodowiska,
to nale¿a³oby wystawiæ wysok¹ ocenê energetykom.
Oni sami wzorem tych, którzy skodyfikowali podwaliny
pod etykê lekarsk¹ i zawodow¹ w ogóle stawiaj¹ sobie
przez stowarzyszenia zadania redakcji kolejnej instrukcji
przyzwoitoœci, prawomyœlnoœci i in¿ynierskiej odwagi.
Z moralnoœci spo³ecznej takiej szczególnej grupy zawodowej
powinna wynikaæ moralnoœæ indywidualna. Ta zaœ odnosi
siê do naszego ¿ycia psychicznego, czyli umys³u, myœli
i uczuæ. Energetycy przywykli do miar i wiele z nich ma
charakter uniwersalny, akceptuj¹ miary w ekonomii bo
one s¹ miar¹ zamo¿noœci bran¿y i pracowników, pokornie
przyswajaj¹ sobie miary ekologicznej oceny œrodowiska.
Jak jest z etyk¹?
Historyczny rozwój elektrycznoœci wyniós³ na piedesta³
miar wielu wybitnych uczonych: Alessandro Volta, Georga
Ohma, Michaela Faradaya, Nicola Teslê, Jamesa Watta,
Charlesa Coulomba czy André-Marie Ampèra. Z jednostkami miar wziêtymi od nazwisk tych osób jesteœmy
za pan brat. Warto dodaæ, ¿e z inicjatywy polskich
energetyków 10 czerwca (zachowuj¹c pamiêæ o dniu
œmierci Ampèra) ka¿dego roku obchodzimy Miêdzynarodowy Dzieñ Elektryka.
Znane s¹ pojêcia poziomu moralnoœci od wpajania zasad
przez obrazê, a¿ do upadku i nêdzy. Oceniaæ postêpowanie
w energetyce wg tych norm jest trudno, wiêc proponujê
ustaliæ jednostkê etyki in¿ynierskiej, energetycznej – jedno
kolbe, na czeœæ patrona energe-tyków.
Na styku nauk rodz¹ siê nowe pomys³y i idee.
E. O. Wilson pisze miêdzy innymi tak „Powsta³a nowa
dyscyplina wiedzy, ekonomia ekologiczna, która ma
po³o¿yæ zielony kciuk na niewidzialn¹ rêkê mechanizmów
gospodarczych. Jednak jej wp³ywy s¹ na razie minimalne.
Swoj¹ uwodzicielsk¹ moc wci¹¿ zachowuj¹ wskaŸniki
konkurencyjnoœci oraz wielkoœæ krajowego produktu
brutto, i nikt nie zamierza burzyæ ³adu konwencjonalnych
teorii ekonomicznych za pomoc¹ skomplikowanych
zmiennych œrodowiskowych oraz kosztów spo³ecznych.(...) Potrzebne s¹ nowe wskaŸniki postêpu
w gospodarce, które, nie ograniczaj¹c siê do samej
produkcji, w pe³ni uwzglêdnia³yby znaczenie œrodowiska
i jakoœci ludzkiego ¿ycia.” (...) „Dziedzictwo Oœwiecenia
polega na przekonaniu, ¿e cz³owiek mo¿e w³asnymi si³ami
zdobyæ wiedzê, która pozwoli mu zrozumieæ œwiat, dziêki
czemu bêdzie dokonywa³ m¹drych wyborów. To zaufanie
do w³asnych mo¿liwoœci zawdziêczamy coraz szybszemu
rozwojowi wiedzy naukowej, buduj¹cej coraz pe³niejsz¹
sieæ wyjaœnieñ przyczynowych.” (...) „Równoczeœnie
odkrywamy podstawowe znaczenia wartoœci etycznych.”
Nomen omen Nagroda Nobla 2002 z dziedziny
ekonomii przypada psychologowi Kahnemanowi, niwecz¹c
spokój moralny ¿ywych istot na Ziemi.
www.elektroenergetyka.pl
luty
2003