Hierarchie Mistrzów

Transkrypt

Hierarchie Mistrzów
Wewnętrzna religia Chrystusowa
Światowa religia i Królestwo Jezusa Chrystusa na tej Ziemi
HIERARCHIA MISTRZÓW
I OFIARA NA KRZYŻU
GOLGOTY
SPIS TREŚCI
Przedmowa
Akcje duchów sprzeczności na Dalekim Wschodzie
Uświadamianie przez proroków Boga - Oddziaływanie szatańskich hierarchii
Walka mocy duchowych w czasach teraźniejszych
Każdy obszar wibracji znajduje się pod wpływem wzmożonego promieniowania Prasiły
Kiedyś każdy człowiek i każda dusza uzna Chrystusa jako swego Zbawcę i Przewodnika
Prawdziwy uczeń Chrystusa spełnia wszechobejmujące przykazanie Miłości
Nauka chrześcijańskich teologów nie jest Moją nauką
Zbawienie bez poważnych starań tylko przez wiarę?
Golgota nie zniosła Prawa przyczyny i skutku
Skostniałe chrześcijaństwo nie rozpoznaje zbliżającego się czasu ostatecznego
Tylko prawdziwi chrześcijanie dostrzegają zbliżające się wydarzenia i rozpoznają zachodnich
i wschodnich antychrystów
Wielkie niebezpieczeństwo telepatycznego wpływu mistrzów Dalekiego Wschodu
Kto sumiennie stara się oczyszczyć ukierunkować na Chrystusa, ten nie stanie się igraszką sił ciemności
Dusze z różnych sfer astralnych oddziaływują na ludzi - Kto działa przez duchowych uzdrowicieli?
Dlaczego nasz Pan Jezus Chrystus tak często powtarza się w swych objawieniach
Ludzie i dusze dopiero wówczas się nawrócą, gdy wyładują się agresje
Chrześcijaństwo pozorne, nie żyjące nauką zaniknie
We wszystkich czasach uczeni w pismie i faryzeusze odrzucali zbawienne orędzie Miłości
Ofiara na krzyżu stała się symbolem własnego życia i śmierci człowieka
Dziś jak i przed 2000 lat odrzucają uczeni w piśmie i faryzeusze moją wyciągniętą do nich Dłoń i Prawo
nieograniczonej Miłości
Prawo wielokrotnych wcieleń wyłoni się na światło dzienne
Prawdziwe chrześcijaństwo jest dynamiczną wewnętrzną religią
Żydzi byli narodem wybranym, lecz swego zadania nie spełnili
Dynamiczne chrześcijaństwo powstało pośród nielicznych Zydów, którzy je przyjęli
Tak spełniłby się Boży plan zbawienia, gdyby naród żydowski przyjął naukę Chrystusa
Od chwili kiedy "dokonało się", droga do Królestwa Bożego prowadzi tylko przez samorozpoznanie,
samokontrolę urzeczywistnianie Boskich Praw
Co to jest pozorny chrześcijanin?
Wszechmoc Boża i Miłość pozwalają powrócić każdej duszy - tylko przez Chrystusa Zbawiciela
Prawdziwi nauczyciele wschodu a prorocy żydowscy
Jezus, Mesjasz, został nierozpoznany odtrącony. Przejście z prachrześcijaństwa do kościelnej hierarchii
Schyłek czasu i przestrzeni
1
2
3
4
4
5
6
7
8
9
9
10
10
12
13
14
15
15
15
16
17
17
18
19
19
20
21
22
23
23
24
25
25
ŻYCIE U N I W E R S A L N E
Żyjemy w czasach wielkich zmian. Wielu duchowo rozbudzonych ludzi odczuwa, że przełomowa faza rozwoju ludzkości
jest bliska. Tysiące lat minęło, a Boskich Praw, Dziesięciu Przykazań i Kazania na Górze nie przestrzegano i nie spełniono. To
będzie miało skutki. Wojny, kataklizmy i zamęt są zapowiedziane.
Chrystus chciałby nas przed najgorszym ochronić. Chrystus nie opuszcza Swoich wiernych, w ŻYCIU UNIWERSALNYM założył On dzieło, w którym On sam, Syn Najwyższego, chciałby wszystkich ludzi prowadzić. Chrystus podaje nam rękę,
Swoje osobiste kierownictwo!
W ŻYCIU UNIWERSALNYM Pan nasz urzeczywistnia to, co zapowiedział 2000 lat temu: "Jeszcze wiele mam wam
do powiedzenia, ale teraz jeszcze pojąć tego nie możecie. Gdyś zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej
Prawdy. ( Jan 16, 12).
Poprzez Swoją prorokinię Chrystus daruje nam dzisiaj nie tylko wgląd w przygotowania do nowego czasu, czasu
Ducha, którego nadejście zapowiedziane było przez wielu proroków ostatnich tysięcy lat; On chciałby nas także bezpiecznie
w ten czas wprowadzić. On chiałby nas wyprowadzić z duchowego zamroczenia i naszego samolubstwa, do wolności głębokiego duchowego rozpoznania, które możemy osiągnąć przez urzeczywistnianie i spełnianie Boskich Praw. Ta wolność
przyniesie nam ofiarną miłość, prawdę, mądrość i promieniującą siłę dynamicznego, chrześcijańskiego czynu.
Z urzeczywistnienia duchowych Praw wyłoni się typ człowieka nowego czasu. Pełen pokoju, miłosierdzia i mocy, zamieszka on w Królestwie Bożym na tej ziemi, w Królestwie Chrystusowym, które ukaże się po przełomie i stanie się widoczne
na całym świecie.
Już teraz zakładane są fundamenty Królestwa Chrystusowego według wskazówek Ducha. Przez ludzi, w których
Królestwo Boże rozkwitło i rozkwita, będzie budowane Królestwo Pokoju. Ci ludzie świadomie kroczą Wewnętrzną Drogą,
której teraz uczą Chrystus i Jego Słudzy, Cherubin Boskiej Mądrości w Życiu Universalnym.
Czarne chmury piętrzące się na horyzoncie dziejów są zbiorem ludzkich siewów. Przez te przełomowe czasy Syn Boży
nas przeprowadzi i to bezpiecznie. On jest naszą Drogą! Kto Jego przyjmie i obierze jako Drogę, temu nie grozi zagłada, temu
otworzą się wrota do nowych czasów!
Na to Pan chciałby Swoich wiernych, każdego człowieka, przygotować! Dlatego Duch Boży w Chrystusie i Jego Słudze,
Cherubinie Boskiej Mądrości, darował i daruje nam objawienia o kosmicznych Prawach. Chrystus nas poucza i napomina do
przestrzegania Boskich Praw. Aby to stało się możliwe, Ojciec nasz, Stworzyciel wszelkiego bytu, darował i daruje nam Swoje
potężne Prasłowo.
WOLNOŚĆ JEDNOŚĆ BRATERSTWO – Owocem tego będzie chrześcijańska dynamika dla nowych czasów.
Przedmowa
Ja Chrystus Boży, zabiegam i walczę o Moje owce.
Ja, Miłość i Miłosierdzie, idę za każdą owcą, obojętnie jak bardzo się ode Mnie oddaliła. Chrześcijaństwo oddaliło się
od prawdziwej nauki chrześcijańskiej i od wewnętrznej religii, która ofiaruje ludzkości królewską wiedzę.
Chrześcijanie w swojej masie są kościelnymi chrześcijanami, zadawalającymi się kościelnymi dogmatami. Zarówno ich
przywódcom, duchowieńtwu, jak również wiernym brakuje wiedzy o głębokich współzależnościach niebiańskiej Hierarchii, o
życiu i działaniu niebiańskich istot, będących ich braćmi i siostrami.
Autorytety kościelne dążące do zdobycia władzy i poważania same nie żyją tym czego nauczają.
Dusze wielu teologów, nasycone tym światem, zubożały. Stąd duchowieństwo nie jest w stanie rozpoznać i nauczać
głębokich współzależności duchowych praw.
Aby zakryć swe duchowe ubóstwo, ubierają się w inne szaty niż Mój lud. Tytułują sie nawzajem i każą się tytułować.
Wieloma intrygami i walką o władzę stworzyli ziemską hierarchię, rzekomo w imię "Chrystusa".
Aby się wykazać swą władzą, stworzyli rytuały, które częściowo przejęli od pogańskich obrządków i kultów.To widowisko
jest niczym innym jak zwodzeniem wiernych. Tym chcą oni pokryć ubóstwo swych własnych dusz.
Również sakramenty pokuty nie są zgodne z Niebiańskim Prawem. Zawężony sposób myślenia teologów i ich egoistyczne
naleciałości są źródłem, z którego te sakramenty powstały.
Nauczają oni do dziś z ich biblii tego co dla nich wygodne i co przynosi zysk.
Kiedy przedłoży się im cytaty, których wypowiedzi nie zgadzają się z ich postępowaniem, to i na to mają swe interpretacje.
Co nie odpowiada ich doktrynom i dogmatom podlega wyklęciu, dziś tak smo jak w średniowieczu. Tkwią oni w swych
tradycyjnych ale fałszywych pojęciach i w swej niezgodnej z prawem działalności.
Gdy dumni rodzice wynoszą ze wspaniałej budowli kościoła swe ochrzczone dziecko, kapłan jest szczęśliwy, gdyż doprowadził do zagrody kościelnego stada kolejną owcę.
Dzieciątko zostaje zarejestrowane w kościelnej księdze jako członek konfesji. Rozwijającemu się kościelnemu chrześcijanowi nakłada się jednocześnie"szatę" odpowiedniej konfesji, uprząż, w której to dziecko powinno się poruszać. Jednakże kiedy
2
później dorastająca owca trzymana w niewiedzy, wyrwie się z trzody ślepych owiec, aby szukać gdzie indziej swego pastwiska,
nie wie ona nic o Prawach życia i niebezpieczeństwach, które na nią czyhają. Szukająca, niegdyś ślepa owca, kościelny chrześcijanin idzie wówczas tam, gdzie drepcze wiele ślepych owiec, aby może w tym miejscu znaleźć zbawienie. Opiekunowie wyznaniowego stada, tzn. duchowieństwo wyklinają zbiegłą owcę, bo nie jest już ona zadowolona z ich nauk i nie zgadza się z nimi.
Wiele pogrążonych w niewiedzy dzieci człowieczych wierzy, iż znajdą drogę do oswobodzenia w naukach Dalekiego
Wschodu.To co ci nauczyciele, którzy nazywają się mistrzami, nauczają jako prawdy pogrążonych w niewiedzy ludzi, przyjmuje
ochoczo zaślepiona i zdeformowana dogmatami, brodząca w ciemności owca, dawny kościelny Chrześcijanin.
Skąd miałoby też to dziecko wiedzieć, czy to, co nauka Dalekiego Wschodu podaje jako dobre i prawdziwe - często
każąc sobie słono za to płacić - odpowiada w rzeczywistości prawdzie?
Nauczyciele Dalekiego Wschodu, tzw. mistrzowie, widzą właśnie w krajach Zachodu, pomiędzy kościelnymi chrześcijanami, swe pastwiska.
Krnąbrne autorytety kościelne ze swoimi osieroconymi duszami nie rozpoznają niebezpieczeństwa grożącego z tej strony
chrześcijanom. Nie spostrzegają jak rozczepione na konfesje, sekty i grupy, chrześcijaństwo powoli opanowują nauki Dalekiego
Wschodu.
Wręcz przeciwnie: wcale pokaźna liczba władz kościelnych otwiera bramy naukom Wschodnim, sądząc, że stamtąd
mogą pobrać praktyki, jak np. medytacje, których chrześcijaństwo nie posiada.
Tym objawieniem pragnę, Ja Duch Chrystusa, pouczać ludzkość, dlaczego chrześcijaństwo tak zubożało i dlaczego nauki
Dalekiego Wschodu szerzą się na Zachodzie wśród chrześcijan.
Kto ma uszy niech słucha!
Zdecyduj się człowieku za kim chcesz pójść - za kościelnymi autorytetami i ich wyznaniami, za mistrzami Wschodu i
“ich"nauką lub za mną, Chrystusem, który już jako Jezus przekazywał i urzeczywistnił prawdziwą naukę zbawienia, a który od
czasu czynu ofiarnego, w którym "dokonało się” jest jedynym prawdziwym Mistrzem, który i tobie może otworzyć Nieskończoność i Wszechbyt.
Kto chce pójść za mną, aby móc wejść do Królestwa Bożego, ten niechaj się zdecyduje: dla Mnie lub przeciw Mnie.
Ścieżek bocznych do Królestwa Bożego nie ma, Bóg jest Absolutem. Kto chce pójść za Mną, ten musi się zdecydować.
Objawia się Mistrz wszelkich Mistrzów, Jedyny Mistrz Nieba i Zbawca wszystkich ludzi, dusz, WspółrządcaNieskończoności, Chrystus.
AKCJE DUCHÓW SPRZECZNOŚCI NA DALEKIM WSCHODZIE
Z krajów wschodnich nadciągają nauki antychrześcijańskie do krajów zachodnich i rozprzestrzeniają się wśród rozbitego
na konfesje, sekty i grupy chrześcijaństwa.
Nauki Wschodu pochodzą przeważnie z ksiąg napisanych w wyniku objawień i widzenia wewnętrznego przed okresem
Mego życia i działalności jako Jezusa z Nazaretu. Nauki te są dodatkowo wspierane przez dawniej żyjących mistrzów, którzy
dziś przebywają na tzw. planetach Mądrości i stamtąd rozwijają swe działanie.
Łańcuch tych planet Mądrości, nazywany też Hierarchią Mistrzów, ciągnie się od pierwszego poziomu astralnego Porządku, przez obszary oczyszczania Woli, Mądrości, Powagi, Cierpliwości, Miłości i Miłosierdzia, aż do eterycznego muru
świetlanego, okalającego czyste nieba. Również przed moim czynem ofiarnym mistrzowie mieli ograniczone uprawnienia.
Obszary te, które obecnie nazywa się poziomami oczyszczania, były przed Moim czynem ofiarnym przed “dokonało
się”, hierarchami satanicznymi.
Dopiero na skutek Mego Zbawczego Światła, dzięki częściowej Sile z Prasiły, stały się te szatańskie hierarchie, nazywane
również obszarami upadku, sferami oczyszczania i stopniami ewolucji duszy aż do Nieskończonego.
Za przyczyną istot upadku, dusz, żyjących i działających w satanicznych hierarchiach i coraz bardziej podlegających woli
pierwszego anioła upadku Lucyfera - być równym Bogu, a mianowicie być wszechprzenikającym energetycznym Życiem,
rozprzestrzeniła się wieść o rozwiązaniu wszystkich duchowych i materialnych form.
Gdyby udało się aniołom upadku - świat nazywa go Lucyferem - i jego towarzyszom rozwiązanie wszystkich form
łącznie z materialnymi w płynący eter, to sataniczna siła zdobyłaby władzę nad Boską Prasiłą.
Sataniczne siły woli uaktywnione w płynącym eterze, mogłyby wówczas całkiem dowolnie kształtować nowe Stworzenie
i rządzić nim.
W tzw. hierarchiach szatańskich i na powstającej materii wydarzały się rzeczy, w które ludzkość nie ma wglądu, gdyż
przeszłość zakryta jest przed tymi, których dusze są zaciemnione i przywiązane do światowych wyobrażeń i rozpoznań.
Na tworzącej się materii odszczepieńcy, istoty upadku zmieniły intensywność promieniowania pięciu atomów duchowych
przez ich przemieszczenie.Ta sprzeczna z wiecznym Prawem akcja miała miejsce na Bliskim, Środkowym i Dalekim Wschodzie.
To działanie wbrew Prawu wywołało powstanie pól promieniowania o ogromnych rozmiarach, podobnych do dzisiejszych
czysto materialnych baz atomowych, które ludzkość stworzyła i stwarza swym również bezbożnym myśleniem i działaniem.
3
Działanie istot upadku miało miejsce na obszarach wschodnich, gdyż tam zeszły na tworzącą się materię, istoty
sprzeczności utworzyły swe terytorium.
Szczegółowe objawienie na temat tych baz dziś bardziej aktywnych niż kiedykolwiek zostało dane ludzkości przez Mego
sługę Brata Emanuela i zapisane w broszurce "Pola promieniowania".
Wszechmogący, który darował wszystkim swym dzieciom wolną wolę jako niebiańskie dziedzictwo, nie ingerował w to
sprzeczne działanie Swoich zbuntowanych dzieci. Jego zachowanie w stosunku do dzieci upadku pozostało takie same jak w
królestwie niebiańskim, chociaż Jego dzieci, poprzez swe nieszlachetne zachowanie oddalały się od Niego coraz bardziej.
Bóg Wszechmogący zachowywał i zachowuje Swe Prawo. On jest absolutny i niezmienny. Lecz szatan i jego wspólnicy
sądzili, że to zachowanie jest słabością Boga, a więc będą mogli pokonać Boga, Wszechmogącą Prasiłę.
Te ich przypuszczenia rozniosły się po całej szatańskiej hierarchii. Bazy, pola promieniowania, zostały założone, aby na
ziemi i w obszarach szatańskich siać niepokój, aby podtrzymać życzenie i zamiar istot upadku zniszczenia i rozwiązania całego
Stworzenia.
UŚWIADAMIANIE PRZEZ PROROKÓW BOGAODDZIAŁYWANIE SZATAŃSKICH HIERARCHII
Bóg, Odwieczna Moc, zsyłał za wszystkich czasów Swych proroków, którzy mieli pobudzić do nawrócenia się ludzkość
jak i dusze nieucieleśnione na planetach upadku.
Dawno przed Mojżeszem i prorokami w kraju żydowskim przychodzili na Ziemię i do hierarchii szatańskich niebiańscy
posłańcy, nazywani też wysłannikami Nieba lub mistrzami. Duch Boga objawiał mową proroczą Swym dzieciom upadku
konieczność zachowania niebiańskich Praw. Wieczny Bóg przedstawiał im Swoją Wszechmoc, Swoje bezgraniczne działanie.
On, Wszechmogący, uświadamiał im ich fałszywe zachowanie i wyjaśnił im, że nie mogą zwyciężyć.
Jednocześnie oświecał proroczy Duch, Bóg, Swe dzieci w krainach upadku o ich fałszywej wierze w absolutne rozwiązanie
wszelkich form w płynącym eterze, która to myśl była życzeniem i zamiarem dzieci upadku.
Tak jak i dzisiaj ludzkość nie słucha, również istoty upadku nie słuchały proroczego Ducha. Masy ludu trwały w swych
wyobrażeniach i teoriach o absolutnym rozwiązaniu wszelkich form, tak jak dzisiejsza ludzkość przywiązana jest do wiary kościelnej. Prorocy, natchnięci i przeniknięci Duchem Świętym, walczyli z ciemnymi mocami. Bez ogródek przemawiał Duch
Wiecznego przez Swoje instrumenty i ostrzegał Swe zbuntowane dzieci i napominał do przejrzenia, rozpoznania i nawrócenia
się. Prawieczna zasada objawiała wiecznie istniejące Królestwo. Boże, które On, życie utrzymuje w Swych Wszechmogących
dłoniach.
Tak jak ludzkość we wszystkich czasach, tak i istoty upadku nie słuchały przestróg. Wierzyły one i wierzą do dziś w swoją
moc, którą one zbudowały na nieprawidłowym myśleniu i działaniu, tzn. którą sobie wmawiały. Pola promieniowania miały i
mają swój udział w umacnianiu ich nieprawidłowego myślenia i działania.
Aby móc prawidłowo zrozumieć te wzajemne powiązanie dusz, ludzi i pól promieniowania potrzeba dobrego zrozumienia
wiecznej prawidłowości, która brzmi:
Wszelki byt bazuje na wibracjach - Prawo przyczyny i skutku - Podobne przyciąga sobie podobne, przez co następuje
wzajemne wzmocnienie.
Te wciąż mocno aktywne pola promieniowania działają na umysły tych, którzy żyją i działają na ich poziomie wibracji.
To samo dotyczy dzisiejszej ludzkości. Świadome zmiany materialnych atomów powodują poprzez zmienione
promieniowanie, dysharmonię zarówno w ziemskim ciele jak i w duszy człowieka. Również na planetę ziemię i na królestwa
natury działają te sprzeczne z Prawem siły.
Te w tym objawieniu wspomniane krótko bazy przemienionych duchowych atomów istnieją jeszcze dziś. Skutkiem
pewnych wydarzeń żywiołowych ich części zostały przesunięte.
Mocniejsze promieniowanie Pracentralnego słońca w rozpoczynającej się epoce Wodnika, jeszcze bardziej je uaktywnia
i wpływa na tych, którzy zwróceni są na ten świat i hołdują zwierzęcym instynktom.
WALKA MOCY DUCHOWNYCH W CZASACH TERAŹNIEJSZYCH
W całej Nieskończoności nie ginie żadna energia. Odczuwanie, myślenie, mówienie i działanie ludzkości przyjmuje np.
również formy w tzw. kronice atmosferycznej.
W atmosferze, która otacza ziemię, znajduią się pewne eteryczne warstwy, w których zapisywane są wszystkie wydarzenia
ludzkości. Planety oczyszczania, na których znajdują się dusze odpowiednio do ich stopnia świadomości, posiadają również swe
eteryczne powłoki. Te eteryczne powłoki planet Oczyszczania i eteryczne warstwy w atmosferze Ziemi rozwiążą się dopiero
wówczas, gdy ludzie i dusze będą odczuwały na sposób Boski, gdy ich myśli staną się zgodne z Prawem, a tym samym zgodne
z Wolą Wiecznego.
Wszechmogący nieustannie pouczał swe człowiecze dzieci, a również dusze w obszarach przygotowania o Niebiańskich
Prawach i upominał je, aby pamiętały o uszlachetnianiu swych myśli i swego postępowania.
4
Również dziś objawia się Życie przeze Mnie, Chrystusa. Ja również pouczam słuchających o przestrzeganiu wiecznego
Prawa. Boskie narzędzia wiodły bogobojne i szlachetne życie będąc przykładem dla współczesnych im ludzi.
Z powodu nieugiętości ludzi, ich sztywnego trzymania się własnych wyobrażeń i kierunków wiary, pola promieniowania
nie mogły zostać zneutralizowane życiem i działaniem według Prawa Bożego. Oddziaływanie pól nie mogło być zniesione.
Wręcz przeciwnie, podwyższone działanie światła Pracentralnego Słońca uaktywnia pola promieniowania bardziej niż kiedykolwiek.
Przede wszystkim na obszarach dalekowschodnich działają one szczególnie mocno. Ponieważ naród żydowski, a przez
to cały Wschód nie przyjął Mojej zbawiennej nauki, przetrwała więc m/in. również nauka o rozwiązaniu wszystkich duchowych
i materialnych form i w obecnych czasach ponownie się szerzy. Wzmożona aktywność Pramocy działa na ludzi i dusze, a więc
również na dawniej wcielonych mistrzów wschodnich, którzy zgodnie z ich poziomem świadomości żyją na planetach Mądrości
różnych obszarów świadomości. Większość dawniej i dziś wcielonych mistrzów wschodnich nie rozpoznaje i nie uznaje siły częściowej z Prasiły, Mnie - Współrządcy Hierarchii Nieba. Nie uznają oni również Światła Zbawienia, które od Mego Ofiarnego
Czynu działa jako moc przyciągająca i wspierająca w każdej duszy, a jednocześnie jest podporą elementów duchowych.
Ta duchowa energetyczna moc, moc częściowa z Pramocy, jest również pobudzona przez Pracentralne Słońce, przez co
rozpoczyna się w tych czasach duchowa walka o panowanie. Dlatego płonie na całym świecie, szczególnie pośród Chrześcijan
Mój Duch Chrystusowy coraz mocniej. Jednocześnie pobudzane są siły sprzeczności, które nie uznają Mnie jako Syna Bożego
i Mesjasza. Starają się one bronić i utrzymać swą wiarę i swój zakres władzy. Są to m/in. dawniej wcieleni mistrzowie na ich
planetach mądrości i wcieleni nauczyciele mądrości wschodnich, walczących o swoją wiarę, poważanie i władzę. Odpowiednio
do ich nastawienia działają oni poprzez telepatię na duszę i ludzi znajdujących się w obszarach wibracji ich promieniowania.
Kto nie zna głębokiego znaczenia ofiary na krzyżu Golgoty i nie podąża wewnętrzną ścieżką kazania na Górze, ten jest podatny
na te prądy i zdatny do ich odbioru.
Objawiałem już częściej prawdy o antychryście: antychryst pochodzi nie tylko ze Wschodu, lecz również spośród samego
chrześcijaństwa i spośród tzw. kościelnych chrześcijan.
Dowód na to wyznania chrześcijańskie przyjmują medytacje i techniki Wschodu. Nauki i medytacje natomiast, które Ja
objawiam, a które prowadzą do "Ścieżki Życia" i mogą uczynić z ludzi prawdziwych chrześcijan — odrzucają.
Ja Duch Chrystusa, proponowałem zwierzchnikom kościelnym Moją Prowadzącą dłoń, lecz oni odtrącili ją. Są gotowi
raczej przyjąć techniki Wschodnie jak moją"Wewnętrzną Drogę".
Chrześcijaństwo będzie się rozpadać coraz bardziej, jeżeli chrześcijanie nie opowiedzą się za prawdziwą i czystą nauką.
Chociaż większość już nie żyjących nauczycieli Dalekiego Wschodu nie akceptuje Mojej nauki, dostrzegają oni - z
powodu wzmożonego działania światła Chrystusowego - we Mnie, Chrystusie, pewne niebezpieczeństwo. Gdyż również zmarli
mistrzowie na ich planetach mądrości pobudzani są mniej więcej, w zależności od promieniowania kosmicznego, przez Prasiłę
Życia. W ten sposób mobilizowani są do mocniejszego działania, ale również przygotowywani na wysubtelnienie, przemianę i
asymilację do Boskości.
Tchnienie Ducha działa wszechwładnie. Ludzie, którzy zwracają się do Mnie będą kierowali się na Mnie coraz bardziej.
Pobudzani Moim Duchem próbują oni zanieść do wszystkich krajów Ewangelię Miłości i Jedności, a zatem uczynić to, czego
zaniechali chrześcijanie kościelni i znawcy biblii.
W tym objawieniu rozpoznają Moje człowiecze dzieci, iż podobne sobie wibracje zawsze się przyciągają. Badacze biblii,
wierni literze, mają swoje duchowe nadajniki i odbiorniki. Oni sami odbierają od dusz przywiązanych do dosłownych wersetów
biblii. W przeróżny sposób blokowani są przez siły niewiedzy i umacniani w ich ograniczeniu również ci, którzy lgną do własnych wyobrażeń i dogmatów. Tak też prowadzeni i pouczani są wcieleni nauczyciele Dalekiego Wschodu drogą telepatii przez
już nie żyjących na tej ziemi mistrzów.
Powtarzam: Również działające wciąż, a z powodu wzmożonego promieniowania Praświatła szczególnie aktywne pola
promieniowania przyczyniają się do szerzenia się nauk wschodnich.
KAŻDY OBSZAR WIBRACJI ZNAJDUJE SIĘ POD WPŁYWEM
WZMOŻONEGO PROMIENIOWANIA PRASIŁY
Za przyczyną podwyższonego promieniowania budzi się w ludziach uśpiona medialność. Odpowiednio do poziomu ich
świadomości zaczynają oni mówić i odbierać - w zależności od ich duchowego rozwoju i duchowej dojrzałości - przekazy z
różnych poziomów świadomości.
Im wyżej rozwinięta jest ludzka świadomość, tym obszerniejsze są objawienia odbierane przez człowieka. Jeśli człowiecze
dziecko już rozwinęło cztery pierwsze centra świadomości, to wówczas te cztery fundamentalne siły są w harmonii z Wiecznym
Źródłem, z Duchem. Dopiero wówczas człowiek jest w stanie odbierać przekazy Nieba z absolutnego Źródła i przekazywać je
dalej jasno bez żadnych domieszek własnych wyobrażeń. Gdy te cztery siły podstawowe, w których to Ja Jestem we wszechobecności Ojca, mocno się w człowieku prześwietla, to Moje święte impulsy będą czyste i wyraźnie odbierane w "Ja
5
Jestem"przez prześwietloną duszę i uduchowionego człowieka.
Zrozumcie: Słowa są dla Ducha tylko symbolami i jako takie powinny być rozpoznawane i rozumiane. Dlatego też
niechaj każdy pojmie Moje słowo w głębi jego znaczenia tak jak było pomyślane.
Zrozumcie też: Prasiła nie tylko w ludziach, duszach i planetach powoduje silniejszą aktywność. Również pola energii
aury konfesji, sekt przeróżnych duchowych ugrupowań pobudzane są przez wzmożone promieniowanie. Z tego powodu obszary
wibracji wszystkich religii czy to chrześcijańskich, buddyjskich, hinduskich, mahometańskich, judaistycznych przechodzą na
wyższe frekwencje. Duch Boży pobudza wszystkie siły do intensywniejszego działania.
Podwyższona wibracja w tych aurach, które w sposób zróżnicowany oddziaływują na ludzi, skłania wiele ludzi, zależnie
od poziomu ich świadości, do zastanowienia się. Niektórzy rozpoznają nieprawdy będące dorobkiem ich religii i rozpoczynają
poszukiwania głębszych rozpoznań. Inni opuszczają swe dotychczasowe wyznania i żyją bez konfesyjnego przymusu, całkiem
poddani wymaganiom tego świata. Jeszcze inni przytwierdzają się ze wszystkich sił do swych religijnych ugrupowań, które ich
ukształtowały, których to praktyk i doktryn nie chcieliby porzucać. To są ci, którzy nie chcą przyznać przed sobą, że dziesiątki
lat należeli do wspólnoty religijnej, której członkowie nie żyli według zasad Nazareńczyka.
Chwała tym, którzy otwarcie przyznają: omyliłem się z moim wyznaniem. Aby móc to wyznać, człowiek musi być wielkoduszny i mieć otwarte i bogate serce. Każda aura składa się z rzutowanych odczuć, myśli, słów czy to pozytywnych, czy też
negatywnych. Każda aura, zarówno jednostek jak i religii, sekt czy innych wspólnot religijnych, oddziaływuje wstecz na tych,
którzy przez swoje myśli i czyny stworzyli ją. Na skutek wzmożonej czynności pól energii również dusze oddziaływują na
ludzi i utrzymują ich na poziomie świadomości przyjętych przez nich nauk.
KIEDYŚ KAŻDY CZŁOWIEK I KAŻDA DUSZA UZNA
CHRYSTUSA JAKO SWEGO ZBAWCĘ I PRZEWODNIKA
Na skutek intensywniejszego wpromieniowania prasiły, uwolnią się wszystkie istniejące sprzeczności. Wszystkie stworzone w przeszłych wiekach, a nieodpokutowane przyczyny będą miały skutki. Dopiero gdy wzejdzie ten siew i żniwa się dokonają,
będzie mógł zawitać pokój w sercach wówczas jeszcze żyjących ludzi. Następstwa tych wydarzeń odczują również dusze w
niższych sferach oczyszczania i istoty przywiązane do Ziemi. Odczują one to na swych duchowych ciałach.
Poprzez wewnętrzne postrzeganie w formie obrazów, rozpoznają i odczują one wyraźnie swoje jeszcze nie wymazane winy
i grzechy, jak również swoje przywiązanie do ludzkich wyobrażeń, dogmatów, mniemań. Wszystkie istniejące w nich jeszcze
ziemskie skłonności, wszystkie sprzeczne z Prawem myśli, słowa, czyny, zmysłowość i wszystkie w nich tkwiące, a nieodpokutowane nałogi staną się odczuwalne w ciele duszy. Ich czyny będą wówczas płonąć w duszach jak ogień. Przez te własne duchowe
męki Moje nie znoszące pouczenia dzieci będą musiały doświadczyć, że Niebo i Piekło są stopniami świadomości, doświaczeniami w ich własnym wnętrzu. W wyniku takich i podobnych przeżyć dusze będą musiały rozpoznać, że Ja próbowałam nauczać
je w ich wielu wcieleniach na ziemi wewnętrznej ścieżki, ale nie chciały przyjąć Mojej zbawiennej nauki. Skrucha i żal będą dla
wielu bardzo bolesne w królestwie dusz, szczególnie wówczas, gdy Prasiła zacznie intensywniej działać. Pojmijcie, że najpierw
potrzeba rozpoznanie własnej winy i skruchy. Dopiero wówczas może nastąpić przebaczenie. Dlatego na ścieżce Chrystusa
konieczne jest najpierw samorozpoznanie, a potem skrucha. Ten jednak, kto trwoni dnie swego życia i nie poznaje sam siebie
i nie ukraca swych namiętności i popędów, ten również jako dusza wyląduje tam, gdzie były jego myśli i czyny, a mianowicie
wsród swoich dawnych namiętności. Co nie zostanie odpokutowane na tym świecie, to dusza zabiera ze sobą na tamten świat.
Tam będzie musiała rozpoznać, że namiętności stwarzają nowe cierpienia. Każda musi się kiedyś rozpoznać i wykazać skruchę
za swe niezgodne z Prawem postępowanie.
Intensywniejsze wpromieniowanie Mocy Ducha Świętego sprzyja rczpoznaniu wszystkich przyczyn. Wszechmoc,
prasiła, Bóg Wszechmogący uwidoczni wszystko.Tak też Wszechmoc, Centralne Prasłońce uwidoczni we wszystkich obszarach
niepokonaną Moc Chrystusa. Następstwem tego będzie rozpoznanie wielu dusz i ludzi, że Duch Chrystusa jest wszechobejmującą Prawdą i że tylko On może poprowadzić zarówno ludzi jak i dusze bezpośrednią drogą do Boskości.
Kto dziś jeszcze nie uznaje i nie przyjmuje Chrystusa, Mojej Mocy i Przywództwa, ten uzna i przyjmie Moc Chrystusa
i Jego Misję po czasach klęsk wojennych.
Rozpoznajcie, że nie każdy, kto nazywa się chrześcijaninem jest nim naprawdę. Ja rozróżniam prawdziwych uczniów
Chrystusa, myślących i działającyh zgodnie z Prawem życia i chrześcijan wykazujących się metryką chrztu, którzy przywiązani
są do zewnętrznej religii, do dogmatów i form. Prawdziwi uczniowie Chrystusa wkraczają dobrowolnie bez przymusu na
wewnętrzną ścieżkę, której nauczałem w Kazaniu na Górze. Pozorny chrześcijanin dumny z metryki chrztu, żyje na zewnątrz
według dogmatów swego kościoła. Wielu chrześcijan używa tylko Mego imienia. Legitymują się metryką chrztu i myślą, że
przez to są już chrześcijanami. Dla Mnie jednak tylko ten jest prawdziwym chrześcijaninem, kto z pełną konsekwencją urzeczywistnia Kazanie z Góry.
Moc Pracentralnego słońca pozwoli jeszcze wielu duszom rozpoznać się w lustrzanym odbiciu, tak więc i żądnym władzy
i uznania wcielonym mistrzom Dalekiego Wschodu i już zmarłym mistrzom na planetach mądrości. Obojętnie jak oni myślą
6
i czynią dzisiaj, przez Moc Pracentralnego słońca, ujrzą Mnie Chrystusa, Współrządcę Nieba i ostatecznie będą musieli Mnie
uznać. Dzięki wpromieniowaniu Prasiły, która objawi Prawdę, będą oni mogli wówczas zgłębić znaczenie moich słów: “Nikt
nie przyjdzie do Ojca jak przeze Mnie”.
PRAWDZIWY UCZEŃ CHRYSTUSA SPEŁNIA WSZECHOBEJMUJĄCE
PRZYKAZANIE MIŁOŚCI
Jezus z Nazaretu był dla ludzkości symbolem. Moje życie na Ziemi, Moja nauka i Moje działanie wskazały ludzkości
prawdziwą i bezpośrednią Drogę do Boga, do ich i do Mojego Ojca.
Głębokie znaczenie słów "Dokonało się” nie zostało zrozumiane przez ludzkość. Religie zewnętrzne nauczające i żyjące
tylko według litery biblii nie zrozumiały i nie rozumieją ogromu współzależności i wydarzeń, które się odbyły w momencie, kiedy
“Dokonało się".
Nauki chrześcijańskie mówią o Zbawieniu przez Chrystusa. Lecz co oznacza zbawienie w prawdziwym znaczeniu tego
słowa nie jest im wiadome. Przebaczenie wszystkich grzechów bez opanowania samego siebie jest złudzeniem. Ja Chrystus,
Wasz Zbawiciel mogę tylko wówczas przebaczyć winy i otworzyć przed Moimi wrota do Niebios, kiedy wykażą skruchę i w
swojej duszy stworzą Niebo, gdyż Królestwo Boże jest wewnątrz was. Niebiańska Moc jest gotowa służyć tylko tym, którzy żyją
zgodnie z Prawem tego Królestwa i więcej już nie grzeszą.
Moim apostołom obiecałem wszechobejmującą Prawdę, gdy mowiłem do nich: "Mógłbym powiedzieć Wam dużo więcej,
lecz teraz znieść tego jeszcze nie możecie. Ale kiedy przyjdzie Duch Prawdy i Życia, objawiający się, Duch Święty, wprowadzi
was wówczas we wszystkie prawdy.
Wybrany przez Boga naród tej ziemi znał przede wszystkim 10 przykazań Bożych, które Wszechmogący dał swemu
słudze Mojżeszowi. Inne narody, np. religie dalekowschodnie, posiadały również nauki pochodzące częściowo z głoszonych
objawień i widzeń.
Przeróżne religie i religijne grupy opierają się do dziś na 10 przykazaniach. Lecz do dziś interpretuje się je nie według
sensu, lecz ściśle według słowa.
Upór i ograniczoność tych, którzy trwają do dziś w wyobrażeniach wiary Dalekiego Wschodu – skąd również religie
chrześcijańskie przejęły niejedno - opiera się po części na promieniowaniu kosmicznych sił różnych stopni ewolucji.
Również wypowiedź: “Oko za oko, ząb za ząb"wiele Moich dzieci interpretuje fałszywie. Ta fałszywa interpretacja,
przynosząca szczególnie wiele dysharmonii i niepokoju na Bliskim Wschodzie jest wzmacniana i utrzymywana przez światy
astralne jak również przez wciąż aktywne pola promieniowania.
Lecz Ja mówiłem: “Ujrzyj najpierw belkę w twoim oku, a wówczas będziesz mógł dostrzec i ewentualnie usunąć drzazgę
z oka Twego brata”.
Mówiłem również: "Miłujcie nieprzyjaciół waszych". Te Moje wypowiedzi zupełnie zaprzeczają wykładanym według
litery słowom “oko za oko, ząb za ząb”
Wszechobejmujące przykazanie Miłości, która jest fundamentalną mocą nieskończoności i nie jest uznawane i urzeczywistniane ani przez religie Wschodu, sekty i wspólnoty religijne, ani przez ludzi związanych pozornym chrześcijaństwem.
Miłość do Boga zawiera w sobie miłość do bliźnych; kto nie kocha swoich bliźnych, zwierząt i królestwa natury, ten nie
może kochać Boga, gdy Bóg jest wszystko we wszystkim.
O zrozumcie: Wielkie Wszechobejmujące Prawo Mego Ojca jest to wszechmiłość, która wszystko łączy i przenika,
eteryczno-duchowa Moc. Doskonałe Prawo Nieskończoności głosi: człowiek może kochać Boga naprawdę tylko wówczas,
kiedy kocha również bliźnych, zwierzęta i całe królestwo natury. Jednostronna miłość nigdy nie doprowadzi duszy do pełnej
dojrzałości.
Wiedza o tej Wszechobejmującej Miłości zanikła w chrześcijaństwie z powodu skostniałych dogmatów i form. Chrześcijanin zna wprawdzie najwyższe z przykazań, przykazanie Miłości. Lecz o jego urzeczywistnieniu nie ma w ogóle mowy.
To Boskie przykazanie Miłości jest wprawdzie potwierdzane przez chrześcijan, lecz zawarta w tym przykazaniu wszechmocna siła miłości jest im absolutnie nieznana. Zabijają zwierzęta, czynią gwałt królestwu roślin i przemieszczają bez rozważania
skutków olbrzymie masy ziemi. Jeżeli Bóg jest prawdziwie wszechprzenikającą i wszechmiłującą Mocą, to Wszechmocny Duch
zawarty jest również we wszystkich formach bytu. Przenika On swym tchnieniem każdy minerał, każdą roślinę i każde zwierzę.
Miłość własna, to egoistyczne małe "ja", wykracza bez przerwy przeciw przykazaniu Wszech-Miłości. Przez to człowiek
zmniejsza w sobie Moce Odwiecznego. Kto zna prawo przyczyny i skutku - “co zasiejesz to pozbierasz", ten rozpozna: Jeżeli
jakiemuś człowiekowi powodzi się niezbyt dobrze, kiedy jest chory lub trędowaty, to według "Prawa siewu i zbioru" są to skutki
wcześniejszych przewinien.
Przykazanie Miłości nie mówi jednak, że nie powinniśmy naszym chorym bliźnim pomagać. Miłość bliźniego jest
Miłosierdziem, samarytańską służbą, która już tylko przez samo dobre słowo ze szczerego, otwartego serca może wiele uczynić
dla chorej duszy. Dary takie są dobrym nasieniem włożonym w ranną duszę. Ono wykiełkuje i w dalszym rozwoju przyniesie
7
owoce, gdyż dusza żyje wiecznie.
Niektóre religie, również sekty i grupy, szczególnie zaś religie Dalekiego Wschodu są zdania, że każdy człowiek, któremu
powodzi się nieszczególnie i ma do przeżycia trudne przeznaczenie, sam je sobie zawinił. Dlatego musi też według Boskiego
Prawa sam nieść swój los. Takie rozumowanie jest tylko względnie prawidłowe. Wprawdzie człowiek sam i tylko sam jest
sprawcą swoich nieszczęć i dlatego musi ich doznać. Ale według Prawa Życia jeden powinien stawać za drugim. Jeden niechaj
niesie ciężar drugiego, jest to prawidłowość, niebiańskie prawo służenia i pomocy, prawo Miłości bliźniego.
Jeśli twój brat prosi cię o pomoc i naprawdę potrzebuje twej pomocy, to powinieneś w miarę możliwości mu jej udzielić.
To jest prawdziwa Miłość bliźniego, to jest służba bliźnim. Tylko w ten sposób może nastąpić ewolucja ludzkości.
Dopóki przykazanie wszechobejmującej Miłości nie będzie praktykowane, ludzkość nawiedzać będą agresje, nieszczęścia,
troski, kłopoty i utrapienia.
Prawdziwie służący, wędrujący po ścieżce oświecenia wie, że powinien pomóc bliźniemu, wspomagać go w Miłości, ażeby
ten mógł znaleźć wyjście ze skutków własnego siewu i wstąpić na ścieżkę prowadzącą do Boskiej świadomości.
NAUKA CHRZEŚCIJANSKICH TEOLOGÓW NIE JEST MOJĄ NAUKĄ
Chrześcijanom postawiłem zadanie, nieść ewangelię wszechobejmującej Bożej Miłości do wszystkich krajów świata.
Dążąca do władzy kościelnej hierarchia nie urzeczywistnia tego przykazania altruistycznej miłości.
Wprawdzie wygłaszają ją w swoich kazaniach, lecz sami dają swym podopiecznym najgorszy przykład. Ich arogancja
zrodzona z ludzkiego egoizmu, uchwyciła nawet miecz, sądząc że wraz ze mną, z Chrystusem, w ten sposób rozbudzą chrześcijaństwo.
Nauka chrześcijańska teologów nie jest Moją nauką.Ta religia nazywającą się chrześcijańską nosi tylko na pozór płaszczyk
z imieniem Chrystusa. Rozpoznajcie, że Moja nauka nie została urzeczywistniona: zadanie zaniesienia do wszystkich krajów
Słów i Czynów Miłości bliźniego nie zostało wypełnione. Dlatego też to chrześcijaństwo nie jest ludem Chrystusa, lecz trzodą
kościelnej hierarchii. Arogancja, zatwardziałość serc i brutalność kościelnych władców przyjmują również ich owieczki jako
przymioty i cechy charakteru.
Dynamiczna chrześcijańska Nauka Zbawienia pomieszana została z tradycją pogańską i skrystalizowała się w postaci dogmatów, ceremonii i statutów. Po tej drodze wędrują ludzie i dusze już całe wieki.
Prawdziwa droga chrześcijańska uległa zapomnieniu w związanym konfesjonalnie chrześcijaństwie, gdyż autorytety kościelne nie kroczyły nią i stąd nie mogły jej też nauczać. Prawdziwi chrześcijanie, idacy drogą wewnętrzną i chcący wnieść
prawdziwą naukę Zbawienia, Moją Naukę do kościoła, byli zawsze w okrutny sposób zmuszani do milczenia.
Dążeniem i celem uzewnętrznionej władzy kościelnej było i jest ujarzmienie ludu i wykorzystanie go dla siebie, dla
swych celów. Dygnitarze kościoła prowadzili lud do świata zewnętrznego. Chrześcijanie związani z kościołami są ogłupiani przez
swych przywódców i przez zastraszenie trzymani w szachu.
Tak nauczają oni, że np. niebo, czyściec i piekło są to miejsca poza ludzką świadomością. Piekło jest np. żarzącym się
miejscem, gdzie ogień przysparza duszom wieczne męki. To rozrżarzone miejsce, piekło jest przewidziane według wyobrażeń
instytucji kościelnej dla tych, którzy nie żyją według nauki tej instytucji, czy też nie przestrzegają jej przykazań. Ani autorytety
kościelne, ani chrześcijanie kościelni nie kwestionują tej fałszywej aroganckiej i niemiłosiernej wypowiedzi.
Zaprawdę powiadam wam: Gdyby w całej niekończoności istniało jedno takie miejsce wiecznych mąk, to znaleźliby się
tam w pierwszym rzędzie władcy kościelni, którzy na trwodze swoich wiernych robili i robią wielkie interesy.
Chociaż w ich bibliach zawarta jest częściowa prawda, tym niemniej wiele zostało zmienione i wymyślone.
– Kto sam nie urzeczywistni tego co pozostało z Kazania na Górze, ten według Prawa Bożego nie ma prawa pouczać o
tym innych. Przez świadome i celowo fałszywe nauczanie teologów ponownie pojawiła się myśl o karzącym Bogu zemsty
starego testamentu. Chociaż Ja nauczałem i urzeczywistniłem Wszechmiłość, wślizgnął się również do chrześcijaństwa karzący i gniewny Bóg starego przymierza.
Rozpoznaj: Niebo, piekło, ogień czyśćca to są wszystko obszary świadomości twojej duszy, zaćmienie twych duchowych
partykułek. Na podstawie wewnętrznej księgi życia, tzn. duszy, ujrzysz człowieku twoje czyny i doznasz za nie cierpienia, jeżeli
się nie uszlachetnisz wykazując skruchę za grzechy i więcej ich nie popełniając.
Ani duchowni, ani ich zaślepione owieczki nie rozpoznają wielkiego zagrożenia wiszącego nad chrześcijaństwem. Zaprawdę powiedziane jest: ślepy wiedzie ślepego i razem wpadną w przepaść.
Przed upadkiem do dołu niewiedzy i duchowej śmierci chciałem ocalić chrześcijaństwo. Dlatego też wciąż na nowo
posyłam proroków, posłańców niebiańskiego światła, przez których pragnąłem pouczać chrześcijan łącznie z ich zaślepionymi
przewodnikami.
Duchowieństwo jak i posłuszni im chrześcijanie kościelni wzgardzili nauką Wiecznego.
Nosiciele Słów Boskiego życia zmuszeni byli zamilknąć, gdyż oskarżano ich m/in. jakoby służyli diabłu. Wielu wiernych
Boga spotykał los, a mianowicie prześladowanie, wzgarda i nierzadko męczeństwo w narzędziach tortur średniowiecza. W ten
8
sposób wielu wiernych Pana doznało śmierci w najstraszniejszy sposób.Tak miał zostać zmuszony do milczenia przemawiający
do ludzi Bóg. Skutki tego przeżywa teraz pogrążone w niewiedzy chrześcijaństwo i ich duchowieństwo. Kto nie rozpoznaje wielkich współzależności za słowem ”dokonało się”, ten sądzi, że przyjąłem na siebie wszystkie dawne i obecne grzechy.
Rozpoznajcie: Moim czynem ofiarnym dusze otrzymały wspierające światło, światło zbawienia. Tą dodatkową mocą
usunięte zostało zagrażające każdej duszy niebezpieczeństwo ewolucji wstecznej poprzez królestwa zwierząt, roślin, minerałów,
która prowadziłaby do rozwiązania form w płynący eter duchowy. Wszechświat, stworzony przez Boga jest absolutny i wieczny.
Tylko pełna materia ulegnie samounicestwieniu z powodu sprzecznego działania człowieka. Na każdą akcję zachodzi odpowiednia reakcja. Jednakże dusze i duchowe moce, działające w pełnej materii, żyją wiecznie i zostaną mocą “niech się stanie" i mocą
Mojej Zbawczej Siły sprowadzeni na powrót do ich Ojczyzny.
Światło Zbawienia w duszach jest energią z Mojego niebiańskiego dziedzictwa. W licznych Boskich objawieniach wyjaśniłem to szczegółowo. * Moc Chrystusowa jest energią, która zapobiega degeneracji wszystkich dusz.
*. “Pola Promieniowań” - “Szkoła misteriów chrześcijańskich”
Zbawienie nastąpiło. "Dokonało się" zostało wypowiedziane, powrót do Ojczyzny opiera się jedynie na przeobrażeniu
duszy. Kto pragnąłby wejść do Królestwa niebieskiego musi pozwolić iskrze zbawienia stać się gorejącym płomieniem.To może
zajść tylko poprzez świadome życie według Prawa Bożego. Nikt nie może wejść do Krainy Czystości, jeżeli dusza jego nie
będzie oczyszczona. Dzięki Mej Iskrze Zbawienia, Memu niebiańskiemu dziedzictwu, duszom jest w istotny sposób łatwiej
uszlachetnić się i oczyszczyć. Uszlachetnienie i oczyszczenie duszy wiedzie przez samego człowieka, przez samorozpoznanie.
Dopiero gdy człowiek ukrzyżuje swoje ja, swoje namiętności, popędy, swą zwierzęcą naturę i zrezygnuje ze swej indywidualności,
osiągnie on - mocą działającej w nim Siły Zbawczej - Łono Wszechmogącego.
ZBAWIENIE BEZ POWALNYCH STARAŃ – TYLKO PRZEZ WIARĘ?
Nie pomoże człowiekowi stosowanie takich czy innych duchowych praktyk, czy to własnych dróg do Boga czy medytacji.
Ani ciągłe, tępe powtarzanie głosek, dźwięków, ani ćwiczenie medytatywne, szerzone przez niektórych nauczycieli ze Wschodu
nie zaprowadzą człowieka do wyższej Boskiej świadomości.
Wyłącznie życie zgodne z Prawem Pana przynosi duszy ciągłe poszerzanie świadomości i tym samym Boską ewolucję.
Człowiek czy dusza nie będą mieli innego wyjścia jak wkroczyć na drogę uszlachetnienia zmysłów i oczyszczania duszy.
Nie tylko wielu nauczających na Dalekim Wschodzie wierzy, że droga do Boga jest automatycznym wniebowstąpieniem.
Wierzą w to również kościelni chrześcijanie, zadawalający się metryką chrztu i kościelną wiarą. Naucza się: Kto mnie Chrystusa
przyjął, ten bez własnych starań, tylko przez wyznanie grzechów i skruchę, ale bez samoopanowania własnej zwierzęcej natury,
otrzyma uwolnienie od grzechów i wejdzie do Wiecznego Światła, do Świadomości Wszechmogącego. Duchowieństwo, dające
swym wiernym najgorszy przykład, uważa tę naukę o Zbawieniu - bez własnej ścisłej dyscypliny i własnych starań i wkładu pracy
- za bardzo przyjemną i wygodną. Te wyobrażenia i nauki zgadzają się zupełnie ze stylem życia wielu teologów. Człowiek, tak
nauczają niektórzy “ślepi", nie musi nic więcej uczynić, jak przyjąć Mnie, Chrystusa.
Spowiedź, w której jeden grzesznik wyznaje drugiemu - być może jeszcze większemu grzesznikowi, teologowi - swe złe
uczynki, oraz skrucha i żal, które często są tylko powierzchowną, wystarczają, aby móc wejść do Królestwa Niebieskiego.
GOLGOTA NIE ZNIOSŁA PRAWA PRZYCZYNY I SKUTKU
Jest napisane: Idź i nie grzesz już więcej. Głębokie znaczenie tej wypowiedzi nie jest znane chrześcijanom. Wypowiedź
ta stwierdza: jeżeli nie będziesz już grzeszyć, to twoja podświadomość rozświetli się mocą Ducha, a dusza twoja się oczyści.Tak
oddziaływuje w skierowanym na Boga człowieku Duch, pragnący prowadzić Swe dziecko z powrotem do Domu Ojca. Jednakże
kto grzeszy wciąż na nowo, temu Królestwo Niebieskie jest niedostępne. W duszy i w człowieku znajdują się również grzechy
nieświadome, popełnione ewentualnie w poprzednim życiu i jeszcze nieodpokutowane. Poza tym czynna jest podświadomość,
która gromadzi odczucia, myśli, słowa i uczynki doczesne i przekazuje je po pewnym czasie duszy, księdze żywota.Te obciążenia
muszą się również ujawnić, gdyż człowiek może wykazać skruchę za swe uczynki, swoje grzechy, tylko wówczas gdy je rozpozna.
O tym nie myślą teolodzy i Moje dzieci wyuczone na wersetach biblii. Według Prawa "Przyczyny i skutku” muszą te jeszcze
nie rozpoznane wady i grzechy zostać kiedyś ujawnione. Dopiero gdy naczynie duszy jak również ciała opróżnione zostaną
całkowicie z wszystkiego co ludzkie i będzie w nich działać zgodne z Prawem Życie, wówczas osiągnie wniebowstąpienia.
Wiele z Moich dzieci uważa, że Ja wziąwszy krzyż na siebie, tym samym wziąłem ich winy na siebie, tych którzy mnie
przyjęli tylko co do litery. Gdyby tak było jak nauczają teolodzy i kaznodzieje, to byłbym zniósł Prawo Mego Ojca, Prawo
przyczyny i skutku brzmiące: “Co zasiejesz to pozbierasz”. Dlaczegóż to mam poddać się samokontroli - myślą niektóre z
Moich dzieci, kiedy Chrystus wziął za mnie wszystko na siebie? Skrucha, pokuta, którą nakłada na mnie ksiądz wystarczają mi
do życia w Chrystusie. Gdy jednak występują skutki stworzonych niegdyś przyczyn, wówczas wierny kościołowi jest przerażony
i zupełnie wytrącony z równowagi. Zapytuje więc on: Cóż złego uczyniłem? Spowiadam się przecież wciąż na nowo z grzechów
i potknięć wyświęconym Duchem Chrystusowym teologom! Czyniłem również moją pokutę. Dlaczegóż to karze mnie Bóg?
9
Chrześcijanie kościelni nie zostali pouczeni o ponownym wcielaniu się dusz, które zabierają swe nieodpokutowane czyny wciąż
na nowo w powłoki cielesne. Właśnie wiedza o tych prawidłowościach Życia czyniła pierwotne chrześcijaństwo duchowo bogatym i doniosłym.
Te z moich dzieci, które wezmą się do przestrzegania przykazań Życia, aby osiągnąć wewnętrzne oświecenie swych dusz,
rozpoznają bardzo szybko, że uzewnętrzniony kościoł przyspoprzył ludzkości dużą krzywdę i duchową śmierć. Obudzony
duchowo opuści wcześniej czy później tę drogę grzechu, naiwności i duchowej śmierci i wejdzie na prawdziwą ścieżkę do
wnętrza, aby uwolniony rozkwitnąć we Mnie, w Chrystusie.
SKOSTNIAŁE CHRZEŚCIJAŃSTWO NIE ROZPOZNAJE
ZBLIŻAJACEGO SIĘ CZASU OSTATECZNEGO
Z powodu nieprawego zachowania nie udało się chrześcijanom odbierać dynamicznej Boskiej Miłości, Mądrości i Mocy,
aby móc zanieść Moje Posłannictwo Miłości i Miłosierdzia do wszystkich ludzi na Ziemi.
Duchowieństwo i posłuszne mu owieczki odrzucają współczesne objawienia ich Zbawcy deklarując proroctwo i Objawienia Ducha Bożego za zakończone. Jak może zakończyć się coś, co się w pełni wcale jeszcze nie zaczęło? Przecież Ja obiecałem
Moim pocieszyciela, Ducha Świętego, który ma wprowadzić ich we wszystkie prawdy.
Zapytuję: kto posiada głęboką Prawdę Ducha Bożego, którą miał przynieść ludzkości pocieszyciel, Duch Swięty?
Za sprawą pocieszyciela i Ducha Świętego rozgorzał płomień pierwotnego chrześcijaństwa.Te pierwsze Chrześcijańskie
wspólnoty zostały jednak unicestwione przez Saulusa późniejszego Pawła i żądnych władzy przywódców. Na ten temat udzielę
w tym objawieniu jeszcze dalszych objaśnień.
Zrozumcie: Jeżeli lud nie słucha proroczego Ducha i nie przyjmuje Go, to nauka kostnieje.
Przez uzupełnienia z dorobku myśli ludzkiej i odrzucenie wiecznych Prawd i istotnych prawidłowości staje się ona
mieszaniną i błędną nauką. Skostniałym i żyjącym według dogmatów chrześcijaninom trudno jest rozpoznać niebezpieczeństwo
grożące Mojej nauce z Dalekiego Wschodu i wschodnich mistrzów.
Czas ostateczny już się rozpoczął. Szczególnie Daleki Wschód wysyła swych mistrzów i "chrystusów", zwodzących wiele
serc i prowadzących ich na manowce. Antychrysty w owczych skórach, głosiciele zbawienia nazywający się także nowym wcieleniem Mesjasza, będą głosili wielkie mowy i mocą sił telepatycznych osiągną bardzo wiele. W ten sposób uwiodą wiele z
Moich dzieci i ukierunkują ich dusze nie na mnie, Współrządcę Nieba w Bogu, Moim Ojcu, lecz na hierarchię mistrzów, od
której są posłani i których to siłami są też telepatycznie kierowani.
Duchowieństwo i lud kościelny są tu bezradni, gdyż Mnie, dynamicznemu Duchowi Chrystusa jest niemożliwym stanąć
po ich stronie ze względu na odwrócenie się ich od Mego Kazania na Górze. Zamiast Mnie kieruje nimi wehikuł mamony,
którego kołami i osiami są płacący podatki kościelni chrześcijanie.
Ponieważ autorytety kościoła i ich podopieczni nie nieśli mojej Dobrej Nowiny, Ewangelii Miłości, do wszystkich krajów,
Daleki Wschód ruszył więc ze swymi mistrzami na chrześcijan.
Ja, Chrystus wnętrza, Współrządca Nieba, zaproponowałem ponownie duchowieństwu Moją pomoc, aby zażegnać
grożące chrześcijaństwu niebezpieczeństwo. Lecz Moja dłoń została odrzucona, a Moja nauka określona jako błędna i szatańska.
Pomimo tego utrzymuję Moją propozycję dla duchowieństwa w mocy. Szczęśliwi chrześcijanie, którzy uchwycą Mą
wyciągniętą do nich rękę i chętnie poddadzą się Memu kierownictwu. Wówczas niebezpieczeństwo to zostanie przez Moich
rozpoznane, a Ja Chrystus będę mógł mu wówczas zapobiec.
TYLKO PRAWDZIWI CHRZEŚCIJANIE DOSTRZEGAJĄ ZBLIŻAJACE SIĘ
WYDARZENIA I ROZPOZNAJĄ ZACHODNICH I WSCHODNICH ANTYCHRYSTÓW
Pan Życia we Mnie, Chrystusie, daje wam dalsze wyjaśnienia o naukach dalekowschodnich i ich źródłach. Ziarno rozsiane
przez ludzkość w ubiegłych dwóch tysiącleciach na glebę ludzkiego egoizmu, zakiełkowało i dojrzało.
Żniwa będą musiały być zbierane przez moje dzieci, gdyż czyny ich nie są jeszcze odpokutowane, a więc zostaną
ujawnione. Czas żniw jest przed nami. Boskość napiera do ujawnienia się nie tylko na Ziemi, lecz również w obszarach
oczyszczania. Zanim jednak Wieczny stanie się widzialny musi przeminąć to co czasowe i przyczynowe. Aż po eteryczny mur
świetlny, aż po Bramę Niebiańską, którą przekroczyć może tylko czysta dusza, czysta istota duchowa, daje się odczuć działanie
tego"niech się stanie", Pracentralnego Słońca. Wzmożona aktywność Praświatła pobudza do duchowej aktywności słońca,
światy, istoty i ludzi przede wszystkim w obszarach Porządku, aby doprowadzić do asymilacji z wyższym światłem, ze źródlanoczystymi światami.
Jak zapowiedziałem już jako Jezus z Nazaretu, wydarzą się w czasach ostatecznych wielkie rzeczy.
Narody powstaną przeciwko sobie. Dzieci przeciwko rodzicom, a rodzice przeciwko swym dzieciom. Żona przeciw
mężowi, mąż zaś przeciw niej. Wśród dusz nastąpi wielkie zamieszanie, a wiele ludzi będzie przemawiać na skutek przekazów
medialnych. Antychryst, który ukaże się również m/in. w skórze owczej pozornego chrześcijanina, chrześcijanina wykazującego
10
się metryką chrztu, stanie przeciwko prawdziwym chrześcijanom. Zapanuje wielki chaos, zarówno na Ziemi jak i w obszarach
oczyszczania. Ludzkość szukająca Prawdy w świecie zewnętrznym, nie będzie już mogła rozpoznać, gdzie mówią prawdziwi, a
gdzie fałszywi prorocy.
Jak już objawiłem, "chrystusowie" w ciele ludzkim głosić będą wielkie mowy i czynić cuda. Wiele moich dzieci
szukać będzie prawdy, lecz jej nie znajdą, gdyż wierzą, że Prawdę można odnaleźć w mnożących się grupach religijnych i wspólnotach, w konfesjach lub sektach. Wielu się zawiedzie, zmieniać będą wspólnoty, jedną na drugą, w poszukiwaniu prawdy.
O rozpoznajcie, Synowie i Córki Boga, pomimo wszystko nie jesteście osieroceni. Wieczną Prawdę, Miłość i Mądrość
promieniującą intensywnie w świat doczesny i w sfery oczyszczania możecie znależć w was samych, gdyż wy jesteście świątynią
Ducha Świętego, Odwiecznej Prawdy.
Rozpoznajcie: Wiecznej Prawdy, Miłości, Mądrości Bożej nie można znależć ani w głowach, ani w dogmatach, lub też
w konfesjonłach, sektach i wspólnotach, lecz tylko, tylko wyłącznie w duszy każdego człowieka, gdyż tam zamieszkuje Duch
Prawdy.
Aby odnaleźć Niebiańską Prawdę, osiągnąć Pokój i Życie ze Mną, trzeba żyć zgodnie z Boskim Prawem. Tylko i
wyłącznie przez oddanie się Prawom Życia i ich urzeczywistnienie odnajdzie człowiek wieczną Prawdę, Ducha Życia, który w
nim zamieszkuje.
Niewiedzący, którzy pragną zgłębić Prawdę według tej litery, będą potem oskarżali tych, którzy przez ścisłą dyscyplinę
zdążają do wypełnienia Prawa ścieżką do Prawdy Życia, aby połączyć się z Wieczną Prawdą, z Wszechmogącym.
Ci chrześcijanie zdążający do wnętrza, do zbawienia życia, są prawdziwymi chrześcijanami, których masy nie pojmowały
i prześladowały we wszystkich czasach, gdyż oni nie przywiązywali się do litery, lecz rozpoznawali głęboki sens prawdziwego
życia, którego przez same litery i same słowa nikt nigdy nie będzie w stanie całkowicie pojąć.
Życie w Duchu Bożym jest ciągłą ewolucją, rozwojem duszy, aż do doskonałości, w której to wówczas ciało eteryczne
zjednoczy się z Bogiem, z Życiem.
Kto ma uszy niechaj słucha, kto ma oczy niechaj patrzy. On rozpozna, że także dzisiaj chrześcijanie są prześladowani.
Zaprawdę powiadam wam: Pozorni chrześcijanie, którzy są nimi tylko na podstawie metryki chrztu i litery, prześladują prawdziwych chrześcijan, chrześcijan czynu Kazania na Górze, uważających litery i słowa tylko jako symbole niedoskonałego języka
ludzkiego. Przez urzeczywistnienie niebiańskich Praw pojmują oni głęboki sens, który czynił Moje kazania, kazania Jezusa z
Nazaretu, tak doniosłymi.
Chrześcijaństwo, o ile można je tak jeszcze nazywać, dzieli się na chrześcijan pozornych, chrześcijan przywiązanych do
litery i dogmatów, oraz chrześcijan czynu. Jedynie chrześcijanie czynu, wolni od ograniczających nauk i dogmatów, dążą do
prawdziwego chrześcijańskiego życia przez urzeczywistnienie duchowych praw Kazania na Górze. Oni są tymi, którzy dąża do
zjednoczenia z Najwyższym i również nauczają tej ścieżki Miłości.
Prawdziwi chrześcijanie, których serca wypełnia Mój Duch, dostrzegają zbliżające się wydarzenia. Dla nich nauka
Dalekiego Wschodu nie ma nic pociągającego. Oni znają wielkie powiązania prawdziwego chrześcijańskiego planu Zbawienia.
W Praprzyczynie wszelkiego bytu widzą oni i przeżywają moc Chrystusa i rozpoznają, że nikt bez Siły częściowej z Prasiły nie
zdoła dotrzeć do Absolutu, do Wszechsiły.
Chrześcijanin pozorów i dogmatów poszukuje jednakże przyjemnego "wniebowzięcia". On jest tym, który otwiera drzwi
i wrota nauczycielom Dalekiego Wschodu i ustępuje gruntu wschodnim antychrystom, ażeby ci mogli go uprawiać swoją
wiedzą i użyźniać go . "
Pogrążeni w niewiedzy chrześcijanie, zachodni antychryści, współpracują świadomie ze wschodnimi antychrystami,
nauczycielami Dalekiego Wschodu, aby zelżyć Mnie Chrystusa, Zbawcę wszystkich ludzi i dusz, aby głosić drugorzędność, a
nawet nicość Mojej nauki.
Ale Mnie jest dana wszelka Moc na Niebie i na Ziemi. Po rozładowaniu napięć tego świata, gdy ludzkość wyzwoli
wszystkie agresje, ukaże się na Niebie Chrystus jako pierwotny Syn, Współrządca Nieskończoności, a wszyscy ludzie, którzy
znieważają Moją naukę, będą musieli rozpoznać, jak fałszywą ścieżką podążają.
Ażeby jeszcze wielu ludzi i dusz rozpoznało i weszło na prawidłową ścieżkę, będę walczył o każdą duszę przez wiernych
Mi zwolenników.
Z pewnością zbliża się czas, gdzie prawdziwy, głęboko wierzący chrześcijanin, wędrujący "Drogą do wnętrza" ponownie
będzie wyszydzany i wyśmiewany, lecz otrzyma on moc, aby osiągnąć wraz ze Mną Zwycięstwo nad wszystkim, co jest niezgodne
z Prawem.
W tym szybko zmieniającym się czasie, prawdziwym chrześcijanom nic się nie przytrafi, gdyż Anioł jest już w drodze.
Anioł strzeżący drzwi tych, którzy w głębokiej modlitwie i w głębokiej Miłości do Boga rozżarzyli serca swoje i przez to są ze
Mną związani.
11
WIELKIE NIEBEZPIECZEŃSTWO TELEPATYCZNEGO
WPŁYWU MISTRZÓW DALEKIEGO WSCHODU
Pod mocnym wpływem pól promieniowania Dalekiego Wschodu, Zachód objęty zostanie falą wschodniego dorobku
duchowego. Świadomie i nieświadomie zmarli i wcieleni mistrzowie Dalekiego Wschodu znajdują się pod wpływem tych
potężnych baz. Bazy te przyczyniają się w znacznym stopniu do wojennych konfliktów i rozłamów religijnych.
Pod pustynią Gobi znajduje się wielkie, rozłożyste i bardzo aktywne pole promieniowania, które oddziaływuje coraz
mocniej na planety. Mądrości czterech pierwszych poziomów oczyszczania. Tą sprzeczną siła pól promieniowania poruszeni
są również dawniej wcielone dusze byłych mistrzów żyjących na tych planetach Mądrości. I chociaż Boska praca nad nauczaniem
z Absolutu jest tu prowadzona szczególnie intensywnie, dusze tych mistrzów nie dają się pouczyć. Trzymają się uparcie swojej
nauki o rozwiązaniu wszystkich form, które to przezwyciężone zostało czynem zbawiennym na Golgocie. Oni są tymi, którzy
pobudzeni m/in. wzmożoną aktywnością baz oddziaływują telepatycznie na ludzi Wschodu i Zachodu.
Jeżeli człowiek nie jest umocniony w wierze we Mnie, w Chrystusa, to może on ulegać wpływom ze strony takich dusz,
które nie zważając na wolną wolę, chcą przeforsować swą własną naukę o szczęściu. Stąd też popadają niektórzy w duchowe
zamroczenie. Taki człowiek staje się piłką dla tych zatwardziałych, niepouczalnych istot.
Również dawni mistrzowie, żyjący na wyżej wibrujących planetach Mądrości trzech poziomów przygotowujących do Absolutu i posiadających już wyższą duchową wiedzę, oddziaływują przez telepatię na szukających prawdy ludzi. Wpływają oni
na tych, którzy dąża do wyższych ideałów i duchowych wartości. Myślami komunikują się oni szczególnie z ludźmi Dalekiego
Wschodu, którzy w wyniku duchowego rozwoju są zdolni do przejęcia funkcji jako nauczyciele na tej Ziemi. Są oni wówczas
posyłani przez już nie żyjących na tej Ziemi mistrzów telepatycznie na Zachód, gdyż istotom tym łatwo jest zawojować
człowieka i używać go jako ich kanał.
Nie wymaga to wcale wielkich przygotowań, by móc odbierać telepatyczne przekazy. Już samo życzenie posiadania
duchowej wiedzy i doświadczeń wystarcza, aby wytworzyć połączenie z innymi światami. W ten sposób może człowiek już samą
medytacją - opierającą się na wschodnich naukach - odbierać telepatyczne przekazy za pomocą ewentualnie drzemiącej jeszcze
w nim medialnych skłonności.
Rozpoznajcie: to zjawisko wykorzystują tzw. mistrzowie i wysyłają swoje przekazy na ten świat do tych, którzy są na
to otwarci i łatwo ulegają wpływom. Telepatia, bez opieki Ducha, nigdy nie jest czysta, gdyż w tym przypadku ani dusza, ani
człowiek nie potrzebują żadnego przygotowania.
Jednakże ten, kto chciałby nastawić, ukierunkować się na Mnie, Siłę częściową z Prasiły, ten musi najpierw oczyścić swoje
komórki mózgowe ze wszystkich ziemskich wrażeń i przyzwyczajeń, a swą eteryczną duszę uszlachetnić. Dopiero gdy szlachetność duszy uzewnętrzni się, tzn. gdy Duch przeniknie wyczuwalnie Duszę i człowieka, człowiek staje się zdolny do odbioru
Boskich impulsów i ich dalszego czystego przekazu.
Rozpoznajcie: Bóg, życie Absolutne, jest Ciszą, Harmonią, uduchawiającym Pokojem. Kto nie udaje się do Boskiej ciszy,
a nastawia swoją duchową antenę na inne nadajniki, ten nie może też odbierać z Boskiej Świętej Miłości i Mądrości żadnych
wskazówek.
Dopiero przez Życie prowadzące do uszlachetnienia i coraz głębszego oddania się Bogu Wszechmogącemu dusza i
człowiek osiągają wyższą wibrację i nastawiają się przy tym na prasilę, na sedno duszy. Poprzez sedno duszy i znajdujące się w
człowieku centra świadomości otrzymuje zwrócony na Mnie człowiek Moją Świętą Moc, która napływa do oczyszczonych
komórek mózgowych i tam się reflektując, objawia się. Oznacza to, że człowiek może stać się dla mnie użytecznym
przekaźnikiem dopiero wówczas, kiedy zbliża się do Wszechharmonii do Boskości.
Powtarzam: W przeciwieństwie do tego działa telepatia, używana przez tzw. mistrzów w celu nadawania ich przekazów
w tym świecie. Przez siły, które wprowadzają oni do myśli wschodnich i zachodnich ludzi - przy czym nie zawsze akceptują
oni wolną wolę - przygotowują oni sobie grunt dla swoich idei.
Telepatia jest szybkodziałającą siłą, którą może odbierać każdy, kto swą siłą woli wchodzi w zakres wibracji tych, którzy
tymi siłami operują.
Wszyscy ludzie mogą być odbiornikami w mniejszym lub większym stopniu, w zależności od siły woli. Jeżeli np. człowiek
praktykuje wschodnie medytacje i praktyki, to dostaje się automatycznie w obszar wpływów przewodników wschodnich.
Jak już objawiłem, tzw. mistrzowie wysyłają w eter wiedzę odpowiadającą każdorazowo zakresowi ich rozpoznania. Tak
wiedza dociera z różnych poziomów świadomości w zależności od dojrzałości duchowej tzw. mistrzów - od niskich poziomów
porządku aż do eterycznego muru światła - na ziemię.
Kto świadomie lub nieświadomie poprzez siłę woli i medytację ukierunkowuje się na jeden z tych nadajników, może
stamtąd odbierać.
Aby odnosić sukcesy u swych uczniów, mistrzowie (w zaświatach i również ci w powłoce cielesnej) powodują, co
następuje: Siłą myśli wysyłają każdorazowo promień na szóste lub czwarte centrum świadomości, na oba bardzo aktywne
obszary świadomości, które pobudzają w człowieku i przyśpieszają duchowy obieg. Ten przypływ energii, pochodzący z
12
zewnątrz, a przekazywany drogą telepatii, pobudza krążenie duchowych sił. W ten sposób wszystkie centra świadomości jak
również ciało fizyczne wpadają na krótki okres czasu w podwyższone wibracje. Jak długo trwa to magiczne wpromieniowanie,
medytującemu - będącemu w kontakcie z mistrzem - możliwym jest, postrzegać duchowe obrazy lub odbierać myśli mistrza.
Obrazy te nie pochodzą jednak od Boga, lecz zostały wywołane przez mistrza, aby przywiązać do siebie uczni. Jest to dziedzina
czarnej magii i wywierania wpływu na wolną wolę. Poza tym jest to sprzeczna z Prawem ingerencja w układ krążenia duchowych
energii.
Osoby medialnie chwiejne mogą poprzez takie niezgodne z Prawem oddziaływanie tego rodzaju mistrzów doznać
zaburzeń duchowych a nawet szkód cielesnych. Obieg duchowych energii jest Prawem Ducha. Prawidłowo może on być pobudzony tylko przez ludzi, którzy wypełniają Prawo Boże. Wówczas wzmożona aktywność krążenia energii duchowych następuje
poprzez sedno duszy.Takie uaktywnienie jest prawidłowe i prowadzi do duchowego rozwoju i uzdrowienia duszy i ciała. Wszystko inne jest wbrew Prawu i pociąga za sobą liczne niebezpieczeństwa.
Znaczna liczba nauczycieli wschodu, wcielonych i nie wcielonych, nie bierze pod uwagę duchowego i fizycznego stanu
swych uczniów. Stan ten nie jest dla nich, ani wyczuwalny, ani widoczny, gdyż możliwości ich postrzegania nie są wystarczające
dla subtelnych wibracji dusz ich bliźnych.
Nauczyciele wcieleni, napędzani poprzez telepatię, nauczają nie mogąc wgłębić się i zrozumieć poszczególnych uczniów.
Oni nie pytają, czy uczeń odpowiednio do poziomu swej świadomości jest w stanie przyswoić sobie duchowo i fizycznie podawane mu techniki i medytacje. Nauczają tego, do czego sami są zmuszani.
Wszyscy poddający się bez opieki niskim nauczycielom, którzy to często robią interesy na religijnej wierze i wiedzy, nie
znajdują się pod absolutną opieką Ducha.
Ci, którzy pragną sprzedawać swą wiedzę, nie wskazują na niebezpieczeństwo, w którym żyje człowiek pobudzający
moce Ducha, eteryczne siły duchowe, bez równoczesnej realizacji życia zgodnego z Prawem Bożym. Rzadko wyjaśniają swym
podopiecznym tak zwani mistrzowie, że człowiek będący odbiornikiem może doznać uszczerbku na zdrowiu, jeżeli ukierunkuje
się na kilka nadajników. Wielu z mistrzów wschodu stara się rozpowszechnić swe nauki na Zachodzie . Chociaż znają oni
prawo przyczyny i skutku, nie zastanawiają się nad tym, że szkody jakie przysparzają oni swoim bliźnim przez fałszywe
nauczanie i metody, są również i dla nich duchowym obciążeniem. Lecz i poszkodowany, który z powodu własnego nieodpowiedniego zachowania się, ewentualnie dozna uszczerbku na duszy i ciele, obciąża się, gdyż nie sprawdził on najpierw, czy
postępowanie to jest zgodne z przykazaniami.
Większość moich dzieci zna Przykazania życia. Kto myśli, że może je obejść, wykonując zaproponowane mu techniki i
medytacje, nie wymagające własnych starań i urzeczywistnienia Odwiecznych Praw, ten wykracza przeciw Prawu i obciąża swą
duszę.
KTO SUMIENNIE STARA SIĘ OCZYŚCIĆ I UKIERUNKOWAĆ NA CHRYSTUSA,
TEN NIE STANIE SIĘ IGRASZKĄ SIŁ CIEMNOŚCI
Brak skrupułów takich nauczycieli i ich łatwowierność, oraz mniemanie, że istnieje wygodna droga do Boga, doprowadziły
do tego, że wielu ludzi wpada w ręce mocy ciemności, czarnej magii. O ile ludzie ci znajdą się w obszarze wpływów takich istot
ciemności, to następuje znaczny ubytek ich sił duchowych.
Idąca za tym słabość woli czyni ich igraszką tych, którzy ludzkość pogrążają w niepewności i zwątpieniu.
O rozpoznajcie moje dzieci: Już przez samo wchłanianie wiedzy z książek, nie wskazujących na urzeczywistnienie Praw
Bożych, chwiejny człowiek może ukierunkować swą antennę na obszary nadawania, które wpływają na niego najpierw niespostrzegalnie, a następnie w sposób coraz bardziej wyraźny. Kiedy wówczas ofiara chce wyrwać się spod wpływu sił ciemności,
to często już jest za słaba, aby zmobilizować konieczną do tego siłę woli, gdyż złe moce pozbawiły go sił życia i woli.
Powtarzam: Kto utrzymuje kontakt telepatyczny bez przewodnictwa i dopuszczenia Ducha Bożego, ten może być
pewnym, że nie zostaje mu przekazana "czysta wiedza".
Kto nie wędruje ścieżką oświecenia, bezinteresowności, pokory i miłości bliźniego i wciąż jeszcze znajduje się w okowach
swojej ludzkiej indywidualności, tego komórki mózgowe nie są jeszcze oczyszczone. Osoby takie mieszają swą własną wiedzę
z tą, która jest im przekazywana wewnętrznie. Wszystkie nieoczyszczone pozostałości mózgu, a więc wszystkie wyczytane
wiadomości i wyobrażenia ludzkie są pobudzane przez wpływy telepatyczne.
Obie informacje mieszają się z informacjami przekazywanymi telepatycznie, a następnie poprzez dalsze impulsy telepatyczne wychodzące z nadajnika, są one przekazywane dalej w świat. W ten oto sposób dociera do świata tak wiele nieprawdy i
nieprawości.
Dzieci moje rozpoznajcie: człowiek, który odbiera czyste Słowo Życia ma również wysoki stopień prześwietlenia. On zna
kryteria przygotowania swojej duszy i swojego ciała, aby móc odbierać z czystego źródła i móc to odtworzyć.
Dla tych, którzy prawdziwie i szczerze szukają wewnętrznego uzdrowienia i nastawiają się na Mnie, Chrystusa w Bogu,
Moim i Waszym Ojcu poprzez bogobojne i zgodne z Prawem Życia, staje się odczuwalne, a dla niektórych nawet widoczne to
13
wewnętrzne źródło, Duch Boży.
Wszyscy ludzie odbierający Mnie z czystego wiecznego źródła rozpoznają i przejrzą szybko tych, którzy dążą tylko do
wiedzy i uznania. Dla nich tacy samowolni ludzie z silnie odznaczającym się "ja" są otwartą księgą. Prawdziwemu mędrcy objawia się wiele, nawet wówczas, jeżeli rzadko mówi on o tym.
Kto rozpoznaje swoje życie w prawdziwej szkole Ducha Bożego, oczyszcza swe ludzkie naleciałości i czyści swą duszę,
ten staje się wrażliwy na to co prawdziwe. Nie stanie się on igraszką nieczystych mocy i mistrzów, którzy teraz widzą, jak
chwieją się i zanikają ich wyobrażenia i światy mocą wzrastającego wpromieniowania Prasiły.
DUSZE Z RÓŻNYCH SFER ASTRALNYCH ODDZIAŁYWUJA NA LUDZI KTO DZIAŁA PRZEZ DUCHOWYCH UZDROWICIELI?
Dusze z przeróżnych sfer astralnych wysyłają swe odczucia i myśli na ten świat zewnętrznych zjawisk.Tak np. kontaktują
się dusze byłych chrześcijan kościelnych z podobnymi do nich. Wspólnie oddziaływują one na przywiązanych do konfesj i
ludzi, którzy myślami i sposobem życia znajdują się w zakresie wibracji tych dusz. Dlatego też ci, którzy są wierni kościołowi,
nie są zdolni do przyjęcia wolnej nauki Ducha.Te z Moich dzieci, które stoją pod takim przymusem nie oderwą się od wiążących
ich liter biblii i kościelnej wiary bez większych ciosów losu i tym podobnych zdarzeń. W wyniku tego omotania lgną oni uparcie,
bez najmniejszego wglądu do zdogmatyzowanych nauk. Oni też powstrzymują swym wpływem, groźbami i zastraszeniami
niejednego z tych, którzy pragną wstąpić na wolną ścieżkę do Boga.
Tak istnieją i działają w przeróżnych obszarach Oczyszczających grupy z wyższą i niższą świadomością, jak również
takie dusze, które czepiają się ze wszystkich stron ludzi zwróconych ku materialnemu życiu opanowanemu rozkoszami,
nałogami i popędami. Każda dusza, która opuszcza swe ziemskie ciało, tzn. doczesność, a nie jest jeszcze wolna od wyobrażeń
i dogmatów, przyłącza się w królestwie dusz ponownie do wspólnoty, odpowiadającej jej wyobrażeniom i skłonnościom. Albowiem podobne przyciąga sobie podobne.
Dusze niższych ale i wyższych obszarów świadomości, które jeszcze nie rozpoznają i nie przyjmują Wszechjedności
wciąż oodziaływują na sferę ziemi i ludzi znajdujących się na poziomie wibracji tych obszarów świadomości. Dopiero gdy
człowiek upominany siłą ducha się nawróci, może udać mu się przebicie do wyższego poziomu świadomości.Tam napływa weń
ponownie wzmożona duchowa moc pobudzająca go do dalszej duchowej ewolucji.
Z uduchowionych reakcji człowieka szukajacego i dążącego do wyższych ideałów, człowieka, który wydobył się z
mokradła i znajduje się na ścieżce do wyższej duchowej dojrzałości, mogą uczyć się przyziemne dusze w sferach Oczyszczania,
kiedy nie udaje się im już więcej wywierać wpływu na dawniej uległego im człowieka.Ten wyrwał się spod ich ograniczającego
kierowania poprzez skrajną dyscyplinę i mocne postanowienie woli. Jeżeli one to rozpoznają, to również im staje się możliwy
dalszy duchowy rozwój.
Tak ten częściowo materialny świat wraz ze wszystkimi jego duszami o rozmaitych stopniach świadomości wnika w
świat pełnomaterialny i odwrotnie, świat materialny wnika w obszary częściowo-materialne.
Na różnych stopniach świadomości królestwa dusz istnieją tak jak na ziemi ugrupowania dusz o podobnych poglądach,
dopóki - w przeciągu powtarzających się wcieleń - nie ukierunkują się one na absolutność i przez to osiągną wolność we
Wszechmocy Boga.
W poziomach oczyszczania istnieją np. wspólnoty duchowe teologów, lekarzy, nauczycieli, urzędników, rzemieślników
i wiele, wiele innych;
Tak jak w świecie doczesnym jako ludzie szukali oni sobie podobnych, aby wymieniać i przekazywać swe
doświadczenia, myślą i czynią oni dalej jako dusze. O zrozumcie, dusze zmieniają tylko obszary swej aktywności z obszarów
ciężkiej materii i do obszarów bardziej subtelnych. Lecz swą istotę, cechy charakteru, wyobrażenia i dogmaty, nienawiść, skłonności i pożądania, dusza zabiera ze sobą do następnej formy bytu. Tymi samymi właściwościami oddziaływuje ona na sfery
ziemskie, aby ewentualnie wywierać wpływ na sobie podobnych ludzi. Wraz ze swoim słabym charakterem odziewa się ona
ponownie w powłokę cielesną kontynuuje swoje szkolenie, swoją wędrówkę po tej ziemi, tam gdzie ją przerwała w poprzednim
życiu.
Ten kto na ziemi w szkole Bożej nie zaliczył jakiejś klasy, będzie wciąż na nowo odziany w nowy "mundurek" szkolny,
w "człowieka" i będzie uczęszczał do tej samej klasy.
To potrwa tak długo, aż dusza i człowiek poprzez spełnienie przykazanych im Boskich Praw uszlachetnią się, a zatem
przejdą do następnej duchowej klasy. W tej klasie człowiek może ponownie rozpoznać wyższe ideały i wartości, aby je następnie
w sobie rozwijać.
Jeżeli np. jakiś lekarz był według ludzkich pojęć znanym specjalistą, to jego dusza znajdzie się pomiędzy takimi, które
go uznają i umacniają w jego poglądach i wyobrażeniach.
Jeżeli jakaś dusza, żyjąca już w zaświatach, nie urzeczywistniła całkowicie swych wyobrażeń, to będzie ona szukała sobie
jakiegoś instrumentu, człowieka, poprzez którego mogłaby wnieść swoje dążenia w świat materialny. Tak więc nie jest wyklu-
14
czone, że dusze byłych lekarzy poprzez ziemskie instrumenty uzdrawiają ludzi nie przestrzegające prawa karmy.
W naszych czasach rozpocznie się w świecie materialnych pozorów duchowe uzdrawianie na wielką skalę, które wciągnie
w swą orbitę licznych ludzi szukających uzdrowienia.
Wiele ludzi nie prowadzących życia czystego i zgodnego z Prawem Bożym, myślą pod wpływem oddziaływania dusz ze
światów astralnych, iż dysponują siłami uzdrawiajacymi. Ludzie ci nie wiedzą, iż są tylko narzędziami pogrążonych w niewiedzy
dusz, pragnących uzyskać potwierdzenie swoich wyobrażeń, pragnień i niegdysiejszych wielkich ludzkich kwalifikacji. I to oddziaływanie objęte jest pojęciem telepatii.
Prawdziwi uzdrowiciele Chrystusa są to ludzie, którzy najpierw rozwijają w sobie moce Ducha Świętego poprzez szlachetne i zgodne z Prawem Boskim życiem. Światło zbawienia, Moja Moc Chrystusa, siła częściowa z Prasiły promieniuje wówczas przez nich. Istnieją kryteria pomagajace szczerze szukającemu odróżnić prawdziwego uzdrowiciela Chrystusa od
uzdrowicieli astralnych: czy człowiek ten jest skromny, czy chce się wykazać jako uzdrowiciel? Czy bierze on za uzdrawiające
moce Ducha pieniadze lub inne dobra? Czy wiedzie on życie szlachetne, czy też wypełnia to naczynie, służące duchowi do
przekazywania uzdrawiających mocy, nieczystymi myślami, alkoholem, nikotyną, nadmiarem pokarmu, zmysłowością itp. ?
W tym wypadku możesz być pewien, że nie może on pobierać mojej Mocy uzdrawiającej i Mojego Światła. Lecz ten
dar rozróżniania może tylko ten całkowicie w sobie rozwinąć, kto sam oczyszcza swe serce i nie podlega wpływom wyobrażeń
i pojęć. Kto szuka ze szczerego serca, ten znajdzie. Kto prosi temu będzie dane, a kto puka do wrót najwiekszej głębi, do Najświętszego, temu bedzie również otworzone.
DLACZEGO NASZ PAN JEZUS CHRYSTUS TAK CZĘSTO
POWTARZA SIĘ W SWYCH OBJAWIENIACH
Zależy mi na tym, aby raz jeszcze niektóre rzeczy, które już objawiłem w tym piśmie, powtórzyć. Dzieci moje powinny
wielokrotnie usłyszeć to co istotne, o nieodpokutowanych czynach, wykraczających przeciw Prawu Życia, aby utrwaliło się to
w ich duszach. Wówczas, nawet gdy dusza opuszcza doczesny świat, zabiera ze sobą do zaświatów te częściej oddawane Boskie
impulsy.Tam będzie jej wtedy łatwiej to wschodzące w niej ziarno zrozumieć całkowicie. Z tego to powodu uważam powtórzenia
za tak istotne.
LUDZIE I DUSZE DOPIERO WÓWCZAS SIĘ NAWRÓCĄ
GDY WYŁADUJĄ SIĘ AGRESJE
Każdy człowiek wypełniony swymi ideami i uważajacy swą zewnętrzną wspólnotę za swój ideał i najwyższą wartość,
jednoczy się z nią również jako dusza. Będzie on również oddziaływał na ludzi mających podobne wyobrażenia i ideały.
Dlatego też, Ja Chrystus nauczam: nie przywiązujcie się do zewnętrznych wspólnot, lecz pielęgnujcie jedność ze wszystkimi ludźmi i istotami. Starajcie się ukierunkować wyłącznie na wewnętrzną moc zbawczą, na Mnie, na ducha waszego wnętrza.
Rozpoznajcie, że jesteście świątynią Ducha Świętego i że Duch Życia, wszechmogąca Prasiła zamieszkuje w was. Pozwólcie
ujawnić się tej Mocy poprzez życie w czystości, poprzez uszlachetnienie uczuć i uświęcenie waszych myśli.
Niebezpieczeństwem, o którym już niejednokrotnie mówiłem, są dalekowschodnie nauki, które zakorzeniły się na Zachodzie wśród chrześcijan i zagrażają całkowitym zduszeniem kiełkujące życie światła Chrystusowego. Przywódcy chrześcijan
są duchowo tak ubodzy, że nie mogą stawić czoła temu prądowi. Wierzą oni, że nauki wschodnie i ich medytacje mogą odrodzić
Zachód i chrześcijaństwo.
Powiadam wam: Gdyby te medytacje były ukierunkowane na Mnie, na Chrystusa, gdyby pobudzały one do urzeczywistnienia Niebiańskiego Prawa, to nie byłoby żadnych zastrzeżeń, ponieważ jednak tak nie jest, to nauki te, medytacje i praktyki,
są pełne niebezpieczeństw dla wszystkich ludzi, nie tylko dla chrześcijan. Wibracje tych praktyk otaczają tych, którzy się tym
zajmują, ich dusze znajdą się kiedyś tam, skąd te wibracje pochodzą: w obszarach astralnych, wśród dusz tworzących te sfery
nadawające lub wśród dawniej wcielonych mistrzów na planetach mądrości różnych stopni świadomości.
Pragnę powtórzyć, gdyż jest to bardzo istotne: Podobne sobie wibracje zawsze się przyciagają.
Zanim w ludzkich sercach zagości zrozumienie i pokój, muszą zostać rozpoznane wszelkie sprzeczności z Prawem i
usunięte przez jednostki jak i przez całe narody. Z powodu braku jedności tak w polityce jak i w nauce zbawienia, wyładują się
nagromadzone agresje. Dopiero wówczas, gdy wszystko ulegnie zniszczeniu i nad całą ludzkością zawiśnie miecz głodu i zarazy,
gdy bogacze staną się tak biedni jak biedacy, wielu opamięta się i zastanowi się nad tym, co oznaczają walki o władzę w polityce
i religii, wówczas przejrzy wiele z moich dzieci i rozpozna. Zbawca nie przyjmie więcej ludzkiej postaci. On był już wśród nas
w Jezusie z Nazaretu. Wówczas jeszcze wielu ludzi i jeszcze więcej dusz rozpozna przygotowania na przyjęcie Mesjasza, którego
ukazanie się jako pierwszego ujrzanego Syna Niebios i Współregenta wnet nastąpi.
15
CHRZEŚCIJAŃSTWO POZORNE, NIE ŻYJĄCE NAUKĄ ZANIKNIE
Wypowiedź ta, którą uczyniłem jako Jezus z Nazaretu jest bardzo istotna, dlatego pragnę ją powtórzyć. Mówiłem do
wszystkich, którzy przyjmowali moją naukę: “Idźcie i nauczajcie wszystkie narody i chrzcijcie je w imię Moje”.
“Największy z pośród was niech będzie najmniejszy”. Moją nauką była i jest Miłość, miłowanie wrogów, tolerancja,
wolność i jedność.
Co natomiast się stało: podobnie jak żołnierze rzymscy wyszli z mieczami i pałkami, aby mnie pochwycić i związać, tak
też ruszyli pozorni chrześcijanie, z mieczem, aby brutalnie, nienawiścią i egoizmem uczynić Moich chrześcijan. I to im się
udało! Lecz oni nie czynili z Moich wiernych wewnętrznych chrześcijan serca, szukających Chrystusa w swym wnętrzu. Oni
zrobili z nich chrześcijan konfesyjnych, dążacych do zbawienia poprzez dogmaty i formuły modlitewne. Byli oni naj- pierw
chrzczeni, a potem wychowywani według dogmatów przez nauczycieli, którzy absolutnie nie chcieli być najmniejszymi wśród
Moich.
O rozpoznajcie: Ja powiedziałem: Co uczynicie najmniejszemu z pośród was, to Mnie uczyniliście. Chrześcijanie pozorni
wierzyli, iż walczyli dla Mnie, gdyż sądzili, że dzieje się to w imieniu Pana. W rzeczywistości zaś szli jak wówczas rzymianie z
mieczami, aby mnie pochwycić, związać i ukrzyżować. W wyprawach krzyżowych w średniowieczu chwytali Mnie oni ponownie
w Moich, wiązali Mnie i krzyżowali Mnie i moją naukę Zbawienia, Miłości. Powtarzam: Co uczynicie najmniejszemu z braci
Moich Mnieście uczynili.
A jak to dzisiaj wygląda?
Nauczałem Słowo Zbawienia i zwracałem uwagę na niebezpieczeństwa, ponownie wyruszają chrześcijanie pozoru i
biblii - w przenośnym znaczeniu tych słów - z mieczem i pałkami, aby mnie pochwycić, tzn. aby zmusić Mnie do milczenia.
Oczerniają wiernych Mi, wyszydzają i wyśmiewają ich i próbują podstępem zmusić Mnie do milczenia. Gdyby chrześcijanin
był prawdziwym chrześciianinem, to nie byłoby żadnych konfesji ani sekt, żadnych duchowych grup, związków. Wówczas
byłaby jedna gromada w Duchu, nie zwalczajaca się swymi własnymi prawami. Byłaby tylko jedność i jedno Prawo, Prawo
Ducha.
Chrześcijanin nie zneutralizował pola promieniowania, gdyż bazy te moga zostać zniesione tylko mocą Miłości. Bazy
te zostały założone przez istoty będące przeciwko Prawu Miłości. Siły te straciłyby moc działania tylko wówczas, gdyby moc
przeciwna im, a więc moc Absolutnej Miłości rozwinęła swoje działanie.
Chrześcijanin nie spełnił swego zadania. Dlatego też to pozorne chrześcijaństwo zazna swego schyłku. Niechaj mocą
Mego ponownego działania powstanie prawdziwe chrześcijaństwo, którym żyć będą i które wspierać będą ludzie zachowujący
jedność i szukający Boga, Wszechmoc tylko i wyłącznie w sobie. Prawdziwe Chrześcijaństwo jest mistyczne. Tylko na drodze
do wnętrza zostaje wypełnione przykazanie życia: Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, za Chrystusa. Oto Droga, oto
Życie, oto prawdziwa religia wnętrza.
Gdyby chrześcijanin żył według Moich nauk i szerzył je i połączyłby się w swym wnętrzu ze Mną, z Chrystusem, a nie
z pogrążonymi w niewidzy i całkowicie na świat materialny ukierunkowanymi władzami świeckimi i duchowymi, to posiadłby
prawdziwą wiarę i wiedziałby o sprawach Życia.Tą czystą nauką i głęboką Miłością do Boga i wszelkiego bytu przezwyciężyłoby
chrześcijaństwo wraz ze Mną, Chrystusem, wszystkie ziemskie moce i religie. Prawdziwy chrześcijanin stałby się wówczas
przeze Mnie i Ducha Chrystusowego nie do pokonania i niezniszczalny dla wszystkich innych sił i religii. Prawdziwą nauką
chrześcijańską jest nauka Boskiej Miłości i Miłości bliźniego, którą Ja jako Jezus z Nazaretu nie tylko nauczałem, lecz również
urzeczywistniłem.
WE WSZYSTKICH CZASACH UCZENI W PISMACH I FARYZEUSZE
ODRZUCALI ZBAWIENNE ORĘDZIE MIŁOŚCI
Prawdziwa Wszech-Miłość, która jest treścią chrześcijańskiej nauki, oznacza ogarnięcie Miłością wszystkich ludzi i istot
i dźwiganie ich ciężaru w miłości. Oznacza ona również miłość do królestwa natury, które Duch Stwórca tworzył i tworzy ze
swych sił elementarnych.
Nauka chrześcijańska, która tak jak i pogaństwo ją poprzedzające stało się religią zewnętrzną, nie jest w stanie rozpoznać
niebezpieczeństw objawiających się na wszystkich planach, ale przede wszystkim na planie materii. Pozorna nauka chrześcijańska opiera się na rozszczepieniu, a nie na Jedności i Miłości. Dowodem tego było i jest konfesjonalne myślenie, zboczenie
w postaci wypraw krzyżowych i szatańskie działalności w średniowieczu.
Ten kto dziś tak jak wówczas nie podąża śladami dogmatycznie wyznaczonych kierunków, zostanie w zależności od
wykroczenia przeciw dogmatom, ostrzeżony lub wyklęty jako tak zwany heretyk. Kto nie przyjmuje nauk kościelnych lub sprzeciwia się pozornemu chrześcijaństwu i zbliża do oczu zwierzchników kościelnych lustro Mego Kazania na Górze, ten zostaje
przeklęty.
O rozpoznajcie, epoka średniowiecza oddziaływuje jeszcze dziś. Kto nie podporządkuje się zdogmatyzowanej nauce instytucji kościelnych, lecz działa mocą prawdziwego Prawa Miłości i Mądrości, tego nauka zostaje odrzucona z uzasadnieniem,
16
że jej pochodzenie jest szatańskie i że, musi być wykorzeniona. Wychowany według kościelnych dogmatów chrześcijanin nie
zapytuje, która nauka i czyje działanie jest szatańskie: działanie otumanionych tym światem teologów, czy też nauka o Miłości
i Mądrości, którą Duch Boży ponownie przynosi w objawieniach na ten świat. To chrześcijaństwo nie da się utrzymać za
pomaca talarów, pompy i luksusu. Ani też nie pomogą zwierzchnikom kościoła argumenty, jak np. “szatańska” lub ”błędna"
nauka, którymi odrzucają oni odwieczną Prawdę.
Od Mojej ofiary na krzyżu minęło już ponad 2000 lat. W tym okresie czasu ludzkość nie była w stanie przyjąć i urzeczywistnić prawdziwej nauki zbawienia. Moja Nauka o Prawdzie, która przyniosła wiele nowego, tzn. rzeczy przez ludzkość jeszcze
nie rozpoznanych, przez uczonych w piśmie i przez faryzeuszy już przed 2000 latami została określona jako szatańska, a Moje
Jestestwo postawione na równi z szatanem.
Zapytuje ludzkość: czy we wszystkich czasach, a więc również i dziś, nie byli to uczeni w piśmie i faryzeusze, teraz zwani
teologami, którzy występowali i występują przeciw Mej nauce? Dlaczego walczą oni częściowo nieświadomie ale i świadomie
przeciw prawdziwemu Prawu? Otóż ponieważ większość z nich nie urzeczywistnia w swym życiu Kazania na Górze, które zawiera w sobie chrześcijańsko-mistyczną ścieżkę. Dlatego też argumentują oni w naszych czasach jak i epoce średniowiecza, w
której to poniewierali chrześcijan, że wszystko co nie odpowiada dogmatom kościelnym pochodzi od szatana.
Kim byli ci, którzy we wszystkich epokach podjudzali lud przeciw Mnie? Byli to uczeni w piśmie i faryzeusze, dziś są
nimi kościelni dygnitarze, teolodzy i znawcy biblii, ale również inteligencja.To co wydarzyło się wówczas, kiedy w ciele ludzkim
nauczałem prawdziwej nauki Miłości i Miłości bliźniego i urzeczywistniałem ją, to ma miejsce również dziś jeszcze, po prawie
2000 lat. Ludzkość wcale się nie zmieniła.
Chrześcijaństwo obchodzi rocznicę Mojego cierpienia i śmierci, które w gruncie rzeczy symbolicznie są ich cierpieniem
i śmiercią. Po dzień dzisiejszy przywódcy kościołów i ich zwolennicy starają się unicestwić wszystko, co nie odpowiada ich
wyobrażeniom i teologicznym pojęciom, tak jak to było w średniowieczu i za czasów Mej wędrówki po ziemi.
Pocieszyciel, Duch Święty, którego obiecałem apostołom i uczniom Moim, nie mógł wprowadzić chrześcijaństwo we
wszystkie prawdy w ciągu tych lat, gdyż duchowieństwo prześladowało prawdziwych posłańców Nieba, proroków i prorokinie, a wiele spośród nich zabito.
O rozpoznajcie: co człowiek zasieje to pozbiera. Skutki działań nie są zależne od czasu. Wywodzące się z przyczyn siewu
skutki mogą wystąpić po latach, po dziesiątkach, setkach lat, a nawet po tysiącleciach!
Jednakże każda przyczyna pociąga za sobą skutek, o ile nie zostanie odpokutowana. Siew chrześcijaństwa pozornego,
będący raczej chwastem aniżeli dobrym siewem, nie zotał odpokutowany. W dalszym ciągu zwierzchnicy kościoła lgną do swej
nauki pozorów. Okrucieństwa czy to w myślach czy w słowach, czy też w dziś osłabionych czynach utrzymują się w dalszym
ciągu. O zrozumcie: Każda niska myśl, każda nieopanowana wypowiedź człowieka może oznaczyć dla bliźniego “miecz średniowiecza". Język, który stał się mieczem, będzie jednocześnie klęską dla samej duszy. Gdyż na każdą akcję następuje reakcja.
OFIARA NA KRZYŻU STAŁA SIĘ SYMBOLEM WŁASNEGO
ŻYCIA I ŚMIERCI CZŁOWIEKA
Gdyby uczeni w piśmie i faryzeusze przyjęli Moją naukę, naukę Jezusa, naukę Prawa Bożego i sami ją najpierw urzeczywistnili, to ofiara na krzyżu nie byłaby potrzebna. Musiało to być jednak dokonane, gdyż ówczesne władze, w ich braku wiary
chcieli tego. Wszechmogący dopuścił do ukrzyżowania, aby dać ludziom symbol ich własnego życia i śmierci.
Symbol drogi krzyżowej i ofiary odnosi się do wszystkich, którzy marnują swe życie na ziemi nieprzestrzeganiem Prawa
Bożego. Każde z Moich dzieci powinno dlatego Moją drogę do ukrzyżowania i samo ukrzyżowanie traktować jako symbol
swego własnego życia i śmierci. Kto nie ofiaruje każdej godziny, a nawet minuty swego życia Bogu, wypełniając przykazania
będzie miał ciężko niosąc swój krzyż. Każdy musi kiedyś rozpoznać: bez ukrzyżowania zwierzęcego “ja” dusza i człowiek nigdy
nie osiągną zjednoczenia z Boskością.
Rozpoznaj o człowieku: nie pozwól się zmuszać do niczego przez jakiegoś z twoich współbraci. Nie słuchaj opinii i
wskazówek mistrzów ziemskich! Raczej urzeczywistniaj zbawienne przykazania, a wówczas znajdziesz w sobie twego Przywódcę
i Zbawiciela.
DZIŚ JAK I PRZED 2000 LAT ODRZUCAJĄ UCZENI W PIŚMIE I FARYZEUSZE MOJĄ
WYCIĄGNIETĄ DO NICH DŁOŃ I PRAWO NIEOGRANICZONEJ MIŁOŚCI
Znaczna część ludu izraelskiego była początkowo poruszona Moją nauką. Wychwalali Niebo wołając Hosanna. Ponieważ
jednak faryzeusze i uczeni w piśmie podjudzali i wprowadzali ludzi w błąd, zaczęli żądać króla tego świata. Masa słuchała
bardziej przywódców tego świata niż Słowa Bożego i dlatego demagogiczne mowy uczonych w piśmie i faryzeuszy szybko ją
przekonały. Tak więc oddali Mi hołd przy wejściu do Jerozolimy, a później życzyli Mi śmierci na krzyżu. To również jest symbolem. Kto słucha ludzkich przywódców i odrzuca słowo Boże, ten jest człowiekiem tego świata.
17
Ojciec Mój dał wybranemu ludowi izraelskiemu możliwość, mocą prawdziwej wiary opierającej się na Czystej Miłości
i Miłości Bliźniego, zneutralizowania i zniesienia pól promieniowania. Gdyby naród wybrany słuchał słów Bożych, a nie uczonych w piśmie faryzeuszy, to panowałby w skali całego świata pokój i zjednoczenie narodów.
Jak często głosiłem w świątyni w Jeruzalemie o baranku, który nie musiałby pójść na śmierć, gdyby naród izraelski wzmocnił się w Miłości i Miłości bliźniego.
Miłość, najwyższe z przykazań jest niezwyciężalną Mocą i Siłą. Tam gdzie urzeczywistnione zostaje to największe
przykazanie, to jego mocą może zostać pokonane wszystko co negatywne.
Śmierć, którą poniosłem na krzyżu, musiałem wziąć na siebie, gdyż żądni władzy i pogrążeni w niewiedzy uczeni w
piśmie i faryzeusze nie przyjęli nauki Niebios, a odrzucali ją jako diabelską i podburzali lud.
Moja droga ofiarna jest ścieżką ofiarną wszystkich ludzi i dusz. Kto Mnie przyjmuje, urzeczywistniając Moją naukę, ten
odczuje, jak Ja niosę i pomagam mu nieść jego krzyż, jego ciężary. Inni, którzy są chrześcijanami tylko według metryki chrztu,
a nie urzeczywistniają Kazania na Górze, czują cały ciężar swego krzyża na sobie.
O rozpoznajcie: Moimi słowami "Dokonało się" przyjąłem wszystkie dusze i ludzi, obojętnie czy to są chrześcijanie,
poganie, żydzi, wyznawcy islamu, hinduizmu, buddyzmu, czy też tzw. Mistrzowie Dalekiego Wschodu. Jednakże do Nieba
wejść może tylko dusza, która urzeczywistnia Kazanie na Górze i która osiągnęła Błogość w samej sobie. Miernikiem dla
rozpoznania prawdziwego chrześcijanina jest urzeczywistnienie Kazania na Górze. Tylko taka dusza może wstąpić do Nieba,
ponieważ spełnia Prawa Życia, tzn. przyjęła Moją naukę nie tylko w słowie lecz również urzeczywistnia ją.
Wezwanie Nazareńczyka jest również wezwaniem Chrystusa:"Pójdźcie za Mną"! Nie jest więc napisane: postępujcie
według opinii i dogmatycznych nauk waszych kościelnych zwierzchników, duchowieństwa, mistrzów i idźcie za nimi.
Jak wielka jest niewiedza i zaślepienie tych, którzy zniewoleni są literą biblii lub reprezentują nauki kościelne, zawierające
więcej ludzkich myśli aniżeli Prawdy! Nie jest też napisane: Skierujcie się na nauki Dalekiego Wschodu. Wezwanie Waszego
Zbawcy i Przywódcy brzmi "Pójdźcie za Mną”!
O wy ograniczeni teolodzy i wy powolni im, którzy jesteście tylko ich naśladowcami! Wierzycie, że Bóg ukarze wszystkich
tych, którzy według litery nie są chrześcijanami.
O wy ograniczeni i zapatrzeni w siebie dygnitarze kościelni i kaznodzieje! Gdyby naprawdę istniała kara Boża, to zasłużylibyście na nią wy, gdyż wy jesteście tymi, którzy zamykają wrota do Królestwa Bożego. A tych którzy tęsknią by tam
wejść, nie wpuszczacie do dnia dzisiejszego. Znieważacie ich i nazywacie Moją naukę szatańską, tylko dlatego, gdyż nie jest ona
zgodna z waszą zdogmatyzowaną nauką i dosłowną interpretacją waszej biblii.
Gdyby Bóg, Wszech-Miłość, karał i chłostał tak jak jest to fałszywie napisane w Starym Testamencie, a przejęte zostało
również i do Nowego Testamentu, to dawno już gniew Boży trafiłby duchownych. Gdyż oni są i byli tymi, którzy wprawdzie
przyjmują naukę chrześcijańską, lecz czynią z niej religię pogańską.
Oni byli i są tymi, którzy chcieli szerzyć chrześcijaństwo bronią i zgładzili miliony mężczyzn, kobiet i dzieci w najokrutniejszy sposób.
Dlatego też krew moja spadnie i spada nie tylko na Żydów, lecz również na pozornych chrześcijan, którzy zamienili
Słowo Miłości na broń i gwałt. Winnymi są zwierzchnicy kościoła. Oni nie nieśli Bożej Miłości do ludów.
Jeżeli dziś wiele z Moich dzieci w ciele ludzkim czy duchowym nie przyjmuje Ducha Chrystusowego i nie żyją według
Mojej nauki zbawienia, to odpowiadają za to przede wszystkim przywódcy kościołów, którzy zapomnieli wyjąć i usunąć belkę
ze swego własnego oka.
Dopiero wówczas według Prawa Życia ludzie są upoważnieni zwracać uwagę innym i usuwać źdźbło z oka bliźniego.
W Prawie Wszechmogącego nie ma ani kary ani chłosty. Nie ma również wiecznego przekleństwa. Bóg jest Bogiem bezgranicznej Miłości. Wypowiedzi o gniewie i karze Boskiej, o wiecznej pokucie przyniosły duchownym zyski. Jeżeli w człowieku
zagości strach, to może być trzymany przez pewień czas w szachu. Jako Jezus z Nazaretu nauczałem jednakże Prawa bezgranicznej Miłości.
Nieodmienne prawo Miłości mówi o siewie i zbiorze. Co człowiek zasieje, to będzie zbierał. Powtarzam w całej nieskończoności nie istnieje żadne piekło, w którym, jak tego naucza kościół, dusze dręczone będą po wieczność.
Niebo, piekło i ogień czyśćca to - zależnie od sytuacji to są stany twojej duszy. Jeśli człowiek żyje według Przykazań życia,
to prześwietla on swoją duszę Mocą wiecznego Ducha Świętego. Przez to człowiek odnajduje drogę do prawdziwej wewnętrznej
Miłości, do głębokiej Boskiej harmonii, do uduchawiającego niebiańskiego Pokoju. Ten więc kto pielęgnuje nieczyste uczucia,
myśli, słowa i popełnia złe czyny, ten stwarza w sobie ogień czyśćca lub piekło, gdyż wykracza przeciw Prawu wszystkich Praw,
przeciw Miłości. Kto sprawia ból ludziom i zwierzętom i niszczy rośliny i minerały, ten zaprawdę stwarza w sobie ogień czyśćca
i piekła. Każda przyczyna ma swój skutek. Skutki niektóryth przyczyn występują czasami dopiero po dziesiątkach, setkach, a
nawet tysiącach lat.
18
PRAWO WIELOKROTNYCH WCIELEŃ WYŁONI SIĘ NA
ŚWIATŁO DZIENNE
O kole powtarzających się wcieleń kościelny chrześcijanin wie bardzo mało, gdyż dążące do władzy i poważania autorytety
kościelne nie nauczają już wiedzy o wędrówce dusz. Wiedza ta była elementem pierwotnego chrześcijaństwa. Skutki tego
uwidaczniają się obecnie i przyjmują konkretne kształty prawidłowości ponownego wcielania się duszy w dalsze formy doczesnego bytu staną się coraz bardziej widoczne na tym świecie. Co zatajono przed chrześcijaństwem gwałtem i podstępem Duch
Boży wyniesie na światło dzienne.
PRAWDZIWE CHRZESCIJAŃSTWO JEST DYNAMICZNĄ
WEWNETRZNĄ RELIGIĄ
Konfesjonalna nauka chrześcijańska nie jest zgodna z Prawem Nieba. Opiera się ona na wyobrażeniach, dogmatach i
pozbawiona jest Miłości. Prawdziwa nauka Ducha jest Prawem wszechobejmującej i wszechprzenikającej Miłości. Kto pragnie
szerzyć Miłość Bożą nienawiścią, arogancją, fanatyzmem i nietolerancją, ten nie będzie miał Mnie, Chrystusa po swojej stronie.
O zrozumcie: Rozesłałem Moich z zadaniem zaniesienia wszystkim ludziom Radosnej Nowiny, Ewangelii Miłości.
O nienawiści, dążeniu do władzy, o przelaniu krwi i zabijaniu nie mówiłem nic.
Prawdziwe chrześcijaństwo jest dynamiczną w e w n ę t r z n ą religią. Kto wstąpi na tą drogę, ten będzie prowadzony
bezpośrednio przez Boga i proroków.
O rozpoznajcie: Wyznania chrześcijańskie noszą tylko płaszczyk nazywany dla pozoru chrześcijańskim. Pod nim ukrywa
się jednak drapieżny wilk.
W wielu moich ludzkich dzieciach żyła i żyje przygotowana i gotowa służyć dusza, która nic jeszcze nie słyszała o
prawdziwej chrześcijanskiej nauce Jedności i nieograniczonej Miłości. Według chrześcijańskich fanatyków taka dusza byłaby
skazana na zagładę, gdyż nie zna Chrystusa. Gdyby prawdziwy chrześcijanin zaniósł tym ludzkim dzieciom Moje wiele obiecujące Poselstwo Miłości, Miłości Bliźniego i Jedności, to Moje dzieci byłyby już dziś z pewnością świadomymi chrześcijanami.
Mocą Ducha Świętego, którego Ojciec Mój chciał posłać, aby wprowadził On Moich we wszelką Prawdę, umocniliby
się oni w Duchu Miłości i staliby się pełni siły i dynamiki. Zaprawdę, powiadam wam: Prawdziwie dynamiczne chrześcijaństwo,
urzeczywistniające świętą ewangelię Miłości, zgromadziłoby wokół siebie wszystkie narody. Mocą Miłości powstałby jeden
lud, który stałby pod Moim przywództwem, – przywództwem Boskiej Miłości i Miłosierdzia.
Ponieważ jednak ludzie w swej masie posłuszni byli i są swym kościelnym przywódcom, trzymających ich w zaślepieniu,
to obecne chrześcjaństwo znajduje się pod znakiem ducha epoki: nietolerancji, walki o władzę i pod wpływem tzw. mistrzów
Dalekiego Wschodu.
Szatan zmysłów szczodrze sieje pośród Moich i ma też dobry zbiór. To co dobre jak również to co mniej dobre i to co
złe jest zapisane w księdze życia w duszy. Otacza się ona wysokimi i niskimi wibracjami, które człowiek i dusza wysyłają poprzez szlachetne i nieszlachetne odczucia, myśli i czyny.Te niskie wibracje duszy, przysłaniające duchowe oko i nie pozwalające
dostrzegać prawdy mogą zostać usunięte tylko poprzez czyste i zgodne z Prawem życie. Mogą zostać usunięte na mistycznochrześcijańskiej ścieżce, której nauczałem jako Jezus z Nazaretu w Kazaniu na Górze. Na ścieżce, którą szedłem przed wami.
Gdyby chrześcijaństwo prawdziwie szło w Moje ślady, to nie byłoby ani wschodnich mistrzów, ani ich nauk. Nie byłoby
też judaizmu, islamu i innych wyznań. Istniałaby wówczas w świecie jedna religia, wewnętrzna religia serca, która czyni ludzi
wolnymi i szlachetnymi, która pozwala rozpoznać w bliźnim brata, gdyż czysta, szlachetna i bezinteresowna miłość czyni wolnym.
Zadanie dotyczyło wszystkich, którzy Mnie przyjęli: urzeczywistnić Moją naukę Miłości i Jedności, nieść ją w świat, do
wszystkich ludów, aby stały się jednym ludem pod chorągwią Baranka.
Ja Chrystus, Pan w Bogu, Moim Ojcu, zapytuję chrześcijaństwo: Co zrobiliście z Mojej nauki?
Czy żyjecie Miłością, którą wam ukazałem? Czy jesteście miłosierni, tak jak Ja byłem dla was miłosierny?
Czy żyjecie w braterstwie, czy miłujecie swoich wrogów?
Gdzie jest jedność wszystkich chrześcijan?
Kto jest waszym pocieszycielem, Ja, Wieczny Duch w Bogu, Moim Ojcu?
Prawdziwe chrześcijaństwo w jedności ze Mną, Chrystusem, Synem Bożym i Współrządcą Nieba, zaprawdę uczyniłoby
sobie poddaną Ziemię. Ponieważ jednak większość ludzi, włączając chrześcijan, występuje przeciw bliźnim i prawom natury,
spowoduje to, że Ziemia i jej pola promieniowania objawią wszelkie skutki działania ludzi. Odczują to szczególnie ci, którzy
znajdują się pod wpływem baz.
ŻYDZI BYLI NARODEM WYBRANYM, LECZ SWEGO ZADANIA NIE SPEŁNILI
Ponieważ ofiara na krzyżu Golgoty ma wielkie znaczenie dla wszystkich ludzi i dusz, a pozwala lepiej zrozumieć niek-
19
tóre wydarzenia, chciałbym raz jeszcze wspomnieć o tej prawdzie, ażeby utrwaliło się wśród Moich to wielkie wydarzenie.
"Dokonało się" musiało być wypowiedziane, gdyż naród żydowski nie przyjął nauki Boga przekazywanej przez proroków
Starego Testamentu, ani też Mojej nauki. Niewielu było żydów, którzy rozpoznali Mnie i przyjęli Moją naukę jako absolutną.
Naród żydowski był wybranym, aby urzeczywistnić Moje posłannictwo Miłości, a dopiero potem nauczać je najpierw w
obszarach wschodnich.
Jeżeli stawiam urzeczywistnienie ponad nauczanie oznacza to, co następuje: Według Prawa Ducha nauczać może tylko
ten, kto Prawo Nieba w znacznej mierze wypełnił na sobie i swojej duszy. Prawdziwymi nauczycielami są tylko ci ludzie, którzy
wykazują wysoki stopień oświecenia swej duszy i swego ciała, ludzie żyjący Miłością i urzeczywistniający ją wśród bliźnich, a
dopiero wówczas odpowiednio jej nauczający.
Żydzi byli dlatego wybranym narodem, gdyż tam zeszło do reinkarnacji wiele dusz z określonym zadaniem zaniesienia
tej nauki na Wschód o jednym Bogu Miłości i Miłosierdzia i aby pozbawić mocy pola promieniowania.
Bóg, Stwórca Nieskończoności, dawał narodowi żydowskiemu wciąż na nowo tę możliwość wypełnienia objętych przez
duszę zobowiązań. Bóg wszechmogący posyłał wciąż na nowo do kraju żydowskiego proroków i prorokinie mające przygotować
naród żydowski i ukierunkować go na Boga Miłości. Lecz ci nie znajdowali żadnego posłuchu. Dlatego też przez niektórych
z tych wielkich proroków zapowiedziany został największy prorok wszystkich czasów, Mesjasz, Współrządca Nieba. Miał on
wprowadzić naród żydowski w Prawdę Absolutną, w Prawo życia i w wiedzę o "polach promieniowania"; miał on chrzcić nie
tylko wodą doczesności, lecz Duchem Świętym, aby udziałem ich stało się pełniejsze oświecenie, głębszy wgląd w twórcze
życie Ducha, ale również i w szatańskie oddziaływanie.
Lecz nieugięty i krnąbrny naród żydowski, całkowicie posłuszny uczonym w piśmie i faryzeuszom, grzeszył w dalszym
ciągu i miał swoich bożków. Opanowany przez moce szatańskie wschód mocą ich promieni wysyłał swe pragnienie zniżenia
poziomu wibracj i ciała i duszy.
Kiedy to zaczęło się stawać realnym poprzez sugestywne i sprzeczne działanie, przybrałem szatę ziemską, aby ponownie
dać żydom możliwość spełnić swe zadanie.To było już zapisane we Wszechmądrości życia, że moje dziedzictwo, Siła częściowa
z Prasiły, będzie musiała się uaktywnić. Podczas gdy wypowiadałem na Golgocie słowa "Dokonało się" przekazałem Moje
niebiańskie dziedzictwo wszystkim ludziom i duszom. Rozdzieliło się ono na iskry duchowe, które stały się energetycznym
wsparciem obciążonych grzechem dusz.
Gdyby żydzi rozpoznali we Mnie, Synu Bożym, ponowne wyciągnięcie do nich pomocnej dłoni Boga, to "dokonało się"
nie musiałoby być wypowiedziane. Oznacza to, że Moje wszechobecne dziedzictwo, Siła częściowa z Prasiły, czyniąca Mnie
Współregentem Nieba, nie wypłynęłaby.
Gdyby mający wielki wpływ faryzeusze i uczeni w piśmie uznali Mnie i przyjęli Moją naukę, tzn. Prawo Nieba, Boskiej
Miłości, to Moja wędrówka po ziemi przyjęłaby inny obrót.
Bóg wszechmogący, Miłość, wyciąga swą dłoń do swych dzieci aż do końca, nawet wówczas, kiedy On jako Wszechwiedzący utorował już drogę innym możliwościom. Oto jest wszechdziałające, uniwersalne Prawo pojednania i Miłości, tak mało
zrozumiałe dla zwróconych na zewnątrz ludzi.
Gdyby uczeni w piśmie, faryzeusze i naród żydowski uznali i przyjęli Mnie, Syna Bożego, to Siła częściowa pozostałaby
w Prasile. Kto przyjmuje i urzeczywistnia Prawo życia nie potrzebuje żadnego dodatkowego energetycznego wsparcia, lecz żyje
on w ciągłej duchowej ewolucji. Jest on w stanie dokonać tego, co Wszechmogący zapowiedział Swym dzieciom: Uczyńcie
sobie ziemię poddaną.
Pomiędzy Żydami było wówczas i jest też dziś wiele dusz, które przyczyniły się do powstania pól promieniowania. Dusze
te, które w międzyczasie już powróciły do wyższych światów, zeszły w czasie Mego wcielenia jako Jezusa ponownie do inkarnacji,
aby pomóc naprawić to co uczyniono niegdyś wbrew Bogu, wbrew Wszech-Miłości.
Ponieważ przed Bogiem wszystkie dzieci ludzkie są równe, zostają zakryte im ich pochodzenie i zadanie. Dusza
wchodząca do ciała zna to Prawo. Musi ona tak jak wszystkie inne otworzyć się dla świętych Boskich celów, aby jej istota i
przyjęte zadanie mogły się objawić.
Tak było i jest w narodzie żydowskim, u wszystkich ludzi i również w obecnym chrześcijaństwie, które przyjęło Moją
misję i chciało zanieść tą głęboką Prawdę do wszystkich krajów. Kto pragnie nieść Prawdę, ten musi żyć według niej. A wówczas
Wieczna Prawda będzie mogła poprzez niego rozwiązać i wyrównać wszystko to, co nie odpowiada niebiańskiemu Prawu.
DYNAMICZNE CHRZEŚCIJAŃSTWO POWSTAŁO POŚRÓD
NIELICZNYCH ŻYDÓW, KTÓRZY JE PRZYJĘLI
Masy ludu we wszystkich czasach posłuszni są swym zwierzchnikom. Dlatego też władze ponoszą wielką odpowiedzialność wobec Boga i bliźniego. O rozpoznajcie: Jak długo istnieją włądcy, nie będzie na tej ziemi ani pokoju, ani jedności. Jak długo
jeden drugiemu rozkazuje, a nie jest sługą wszystkich, pokój nigdy nie zapanuje.
Treścią Prawa Bożego jest Miłość, Mądrość, Jedność i Pokój. Jeżeli to się rozpozna, przyjmie i zastosuje w życiu, to
20
otworzy się człowiek dla tych zbawiennych darów Bożych.
Niektórzy Rzymianie o dużym wpływie poznali Moje przepojone pokojem działanie i uznali naukę Najwyższego.
Ponieważ jednak masy ludu, podburzane przez uczonych w piśmie i faryzeuszy, żądały Mej śmierci na krzyzu, ci potężni
Rzymianie wycofali się tak jak i Moi apostołowie, myśląc iż nie sprostają masom.
O rozpoznajcie, gdzie nie ma mocnej wiary, tam jest zdrada, albo człowiek lękliwie wycofa się lub też wyprze się życia
w Prawdzie. Gdzie wiara nie stanie się głębokim rozpoznaniem, Boską wiedzą i niebiańską Mądrością, tam nie ma jedności,
lecz panuje rozkład.
Dlatego też wielu, którzy dziś wołają "Chrystus”, zaprą się Mnie, gdy hufce wojsk Wschodu nawiedzą Zachód. Kogut,
który zwrócił uwagę Piotra na jego słabość, piać będzie jeszcze często w nadchodzących najtrudniejszych czasach, jakie zawisną
nad ludzkością.
Chrześcijaństwo miało przez Żydów na Wschodzie żywić i nasycić cały świat Jednością, Mocą, Miłością i niebiańską Mądrością. Lecz niewielu tylko Żydów przyjęło Moją naukę. Poprzez tych nielicznych powstało prowadzone przez Ducha
Świętego, dynamiczne chrześcijaństwo religii wnętrza. Poprzez to Prachrześcijaństwo rozprzestrzeniło się Moje Zbawienie,
Posłannictwo Miłości i Pokoju.
TAK SPEŁNIŁBY SIĘ BOŻY PLAN ZBAWIENIA,
GDYBY NARÓD ŻYDOWSKI PRZYJĄŁ NAUKĘ CHRYSTUSA
Jak przebiegłoby Moje życie jako Jezus, gdyby naród żydowski przyjął i urzeczywistnił Moją naukę i Moje Zbawienie?
Jako Syn Boży i Współrządca Nieba, a tym samym największy z proroków chciałem wprowadzić naród żydowski w
Prawo życia i Miłości i nauczyć żydów prawdziwej ścieżki do wnętrza. Moja wędrówka po ziemi byłaby przez to dłuższa.
Naród wybrany, a więc Żydzi, posiedliby przeze Mnie niewyobrażalnie wielkie Mądrości Życia.
Moim życzeniem i dążeniem było założenie szkół misterii niepowtarzalnej wielkości i absolutności, w których to wszyscy
szukający mogliby odnaleźć w sobie i urzeczywistnić bezpośrednią ścieżkę, ścieżkę do Absolutu. W oczyszczonych duszach i
uszlachetnionych, istotach błogosławionych przez Boga mężczyzn i kobiet zadziałałby wówczas Duch święty, Pocieszyciel i
poprowadziłby ich na wyżyny, które teraz Żydzi sami z siebie nigdy nie osiągną. Byli oni do tego przeznaczeni, aby płomienną
miłością do Boga i do bliźnich zneutralizować i pozbawić mocy siły szatańskie łącznie z polami promieniowania.
Naród żydowski miał zlecenie przynieść światu Pokój i Jedność z Bogiem i wszelkimi istotami.
Jak już wspomniałem, na obszarach wschodnch, szczególnie w kraju żydowskim, wcieliło się wiele istot duchowych,
które już w niebiańskich światach podjęli się rozprzestrzeniać prawdziwą naukę Boskości. Również niemało tych wielkich dusz
padło łupem powabów tego świata i nie rozpoznało Mnie.
Moja wędrówka w szacie ziemskiej Jezusa przebiegłaby wówczas tak jak wszystkich dążących do Boga ludzi: dematerializacja i wniebowstąpienie istoty duchowej. Nie byłoby wówczas ani śmierci na krzyżu ani słów”dokonało się”.
Chociaż Wszechwiedzący Wieczny Duch, Ojciec Niebiański, wiedział o niewywiązaniu się z zadania Żydów i o śmierci
na krzyżu Swego Syna, dał On raz jeszcze przeze Mnie żydom tą możliwość do opamiętania się i nawrócenia.
Powtarzam raz jeszcze to co objawiłem: Gdybym został świadomie uznany i mógł żyć i działać wśród Żydów, ludzi, jako
Syn Boga i Współrządca Nieba, to “d o k o n a ł o s i ę “ nie musiało być wypowiedziane. A siła częściowa, Moje dziedzictwo
nie musiałoby się odłączyć od Pracentralnego słońca i rozdzielić się na iskry duchowe, aby dać elementom duszy wsparcie i ostoję.
Niebezpieczeństwo, które wówczas zaczynało zagrażać, mogłoby być zażegnane bez wypowiedzenia "dokonało się". Zagrożenie to polegało na przejściu w rotację lewostronną elementów duszy, co mogło spowodować degenerację ludzi i dusz,
rozwój wsteczny poprzez królestwo zwierząt, roślin i minerałów aż do całkowitego rozwiązania w płynnym eterze duchowym.
Dla narodu żydowskiego chciało się uchylić niebo, lecz naród ten nie przyjął Nieba. Dlatego też nie mogłem jeszcze
nauczać Moich apostołów głębokich Mądrości Bożych, gdyż najpierw musiałem spełnić mój czyn ofiarny. Musiało "dokonać
się" rozlanie Mego niebiańskiego dziedzictwa.
Obiecywałem im jednak Pocieszyciela, Ducha Świętego, który wprowadzi ich we wszystkie Prawdy. Pocieszyciel, Duch
Święty, jest wiecznym Niebiańskim Prawem, tym "Ja jestem". Jest siłą częściową połączoną z Wszechmocą Boga. Przeze Mnie
wszystkie Mądrości Nieba stałyby się dostępne dla narodu żydowskiego.
Gdyby nie doszło do Mojej ofiary na krzyżu to mógłbym pouczyć Moich wiernych o nauce, która pochodzi z obszarów
szatańskich, a mianowicie o nauce o rozwiązaniu wszelkich form.
Żydom danym było więc zneutralizować i przemienić wszystko co negatywne, tak iż przez życie w Bogu i z Bogiem powstałaby kwitnąca i zdrowa Planeta Ziemia, na której ludzie mogli coraz bardziej rozwijać się duchowo. Poprzez naród żydowski
danym byłoby wówczas wszystkim innym uczynić z hierarchii szatańskiej ewolucyjne poziomy życia.
Ten głęboki wszechobejmujący zbawczy plan Boga znałem jako Jezus z Nazaretu. Nosiłem go w sobie, nie mogłem go
jednak objawić, ponieważ masy ludu żydowskiego nie przyjęły Mnie. Gdyby naród żydów przyjął przeze Mnie, Jezusa z
Nazaretu Pocieszyciela, Ducha Świętego i urzeczywistnił Jego naukę i to święte Dobro zaniósł do wszystkich krajów, to staliby
21
się prawdziwie oświeconymi, duchowo prześwietlonymi ludźmi, mogącymi własnym przykładem przybliżyć swoim bliźnim
życie w Bogu. A wówczas działanie Ducha Świętego poprzez proroków i prorokinie nie byłoby już konieczne, gdyż cały naród
siłą przekonania, Jednością i Miłością wprowadziłby wszystko w duchową ewolucję. Wieczna, Wszechmogąca siła poprowadziłaby mocnych w wierze na niewyobrażalne wyżyny duchowe.
Chrystus znaczy Mesjasz, Zbawiciel, dzięki któremu Prawidłowości Boże dokonają się we wszystkich duszach.
Przez spełnianie niebiańskich Praw zelżałby ludzki los, gdyż nie stwarzano by żadnych nowych przyczyn. W najgłębszym
sensie spełnienie Prawa spowodowałoby: Ludzkość i Ziemia uszlachetniłyby się powoli i osiągnęłyby poziom subtelniejszych
wibracji, co zniosłoby śmierć i spowodowałoby dematerializację ziemskich form.
OD CHWILI KIEDY "DOKONAŁO SIĘ", DROGA DO KRÓLESTWA BOŻEGO
PROWADZI TYLKO PRZEZ SAMOROZPOZNANIE,
SAMOKONTROLĘ I URZECZYWISTNIANIE BOSKICH PRAW
"Dokonało się” zostało więc wypowiedziane. Energetyczna moc duszy, iskra zbawcza jest teraz wsparciem każdej duszy.
Stąd też każda dusza jest przeze Mnie przyjęta. Jednakże do wiecznych Niebiańskich Królestw może zostać wzniesiona tylko
ta dusza, która roznieci tę iskrę w potężny płomień. Dopiero wówczas dusza będzie czysta i rozkwitnie jej eteryczne ciało; które
może powrócić do odwiecznej Ojczyzny. Przyjęcie Mnie tylko według słowa nie wystarcza.
Warunkiem jest życie według Prawa Bożego, gdyż człowiek i dusza potrzebują uszlachetniania z człowieka zwierzęcego
do człowieka Bożego, aby ciało eteryczne mogło stopniowo wznieść się na wyżyny.
O rozpoznajcie: Ja ocaliłem dusze przed “degeneracją”, ale nie uwolniłem je od wszystkich popełnionych i przyszłych
grzechów. Aby móc zaznać życia Wolności i Czystości, dusza i człowiek muszą dokonać samorozpoznania. Bez samorozpoznania i oczyszczenia duszy nie ma drogi do niebiańskich obszarów. Kto nie rozpoznaje sam siebie, obserwując się codziennie
w każdej godzinie, a nawet minucie, tzn. kto nie przeprowadzi samokontroli, ten popełnia wciąż na nowo te same grzechy.
Grzesznik nie może wejść do Królestwa Bożego. Moc zbawcza jest Duchem Świętym we MNIE - CHRYSTUSIE.
Człowiek cierpi i będzie cierpiał tak długo, dopóki nie rozpozna on swoich błędów i nie zacznie dążyć do uszlachetniania
swojej duszy. Dopiero wówczas jest on zdolny do rozpoznania i przyjęcia głębszych prawd.
Duchowo uzdolnieni mężczyźni i kobiety żyli we wszystkich czasach. Byli to i są prorocy-wieszcze i prorocy-nauczyciele,
słyszący i widzący w sobie głębokie Prawdy Boże.
Wieczny Duch, pocieszyciel ludzkości i każdego z osobna, chciał przybliżyć te głębokie prawdy ludzkim dzieciom we
wszystkich epokach.
Jednakże lud odrzucał posłannictwo Nieba, gdyż duchowieństwo myślało inaczej i chciało też inaczej czynić aniżeli Moc
Boża. O zrozumcie: kto wciąż na nowo grzeszy, ten stwarza nowe przyczyny. Prawo "co zasiejesz, to będziesz zbierał”obowiązuje
w dalszym ciągu.
Dlatego też nie wziąłem na siebie nie rozpoznanych szczerze i nieodpokutowanych dawnych, obecnych i przyszłych
grzechów. Gdyż ten kto grzeszy, a nie rozpoznaje swych grzechów i nie wykazuje żalu i skruchy, ten pozostaje grzesznikiem.
Gdybym zmazał grzechy Mych podopiecznych bez ich samorozpoznania oraz prawdziwego żalu i skruchy, to grzesznik
pozostałby grzesznikiem, gdyż możliwość rozpoznania i skruchy nie byłaby mu wcale dana. Żal i skrucha oznaczają: to co
człowiek rozpoznał jako złe i fałszywe, nie czyni już więcej.
Jeżeli czynisz to wciąż na nowo, to pozostajesz grzesznikiem i nie możesz wejść do Królestwa Bożego, nawet gdybyś wciąż
na nowo odczuwał żal i skruchę. Żałować oznacza, nie czynić tego więcej, aby stać się czystym, przejrzystym i szlachetnym.
O rozpoznajcie: Gdybym był wziął na Siebie wszystkie dawne, obecne i przyszłe grzechy, bez samorozpoznania i skruchy,
to nie byłoby żadnych chorób i trosk. Wszystkie choroby, niedostatki, utrapienia i ciosy losu są, to skutki dawnych przyczyn,
tzn. skutki popełnionych, a nie odpokutowanych przyczyn. Jeśli więc istnieją przyczyny i skutki, siew i zbiór, to prawdziwe odpuszczenie grzechów może nastąpić tylko przez samorozpoznanie i szczerą skruchę, a zatem nie powtarzanie danego grzechu.
O zrozumcie: tam gdzie istnieją choroby i męki, tam panuje grzech przeciw Duchowi Świętemu, a więc przyczyna i skutek, siew
i zbiór.
Każdy będzie tak długo niósł swój krzyż, dopóki nie przyjmie Mnie przez urzeczywistnianie Niebiańskich Praw, a
mówiąc symbolicznie, aż wejdzie na Górę Golgoty.
Dusza ludzka przybierać będzie tak długo ziemską szatę, by móc rozpoznać w szkole tego świata i odpokutować swoje
błędy i słabości, dopóki nie uwolni się od koła reinkarnacji, życiem szlachetnym i etycznym, aby móc wejść do wyższych sfer
życia duchowego.
Moc Chrystusa w ludziach i duszach jest utrzymującym życiem dla duszy. Światło zbawienia, to utrzymujące życie, musi
jednak zostać rozwinięte. Być Chrześcijaninem oznacza wypełniać niebiańskie Prawo Miłości, które nauczałem w Kazaniu na
Górze. Być Chrześcijaninem oznacza wędrować ścieżką do wewnątrz, która prowadzi do stanu błogości. O rozpoznaj dziecko
człowiecze: dopiero wówczas będziesz prawdziwym chrześcijaninem.
22
Być chrześcijaninem znaczy, zbudować Królestwa Wnętrza, bez więzów kościelnych, albowiem Niebo jest w głębi twojej
duszy. Być chrześcijaninem oznacza miłować Boga ponad wszystko, z całego serca, z całej duszy, a twego bliźniego jak siebie
samego.
Być chrześcijaninem oznacza też kochać dalszych bliźnich, królestwa natury. Kto męczy zwierzęta i dla przyjemności
zabija je, kto niszczy samowolnie królestwo roślin i kto nie okazuje żadnego szacunku dla królestwa minerałów, ten jest bardzo
daleko od Miłości Bożej i Mocy Chrystusa.
Być chrześcijaninem oznacza nastawiać obydwa policzki.
Być chrzećijaninem oznacza nauczać bez fanatyzmu wewnętrzną Prawdę, którą uczeń Chrystusa najpierw sam urzeczywistnił.
Być chrześcijaninem oznacza wspomagać naszych bliźnich i uznać wszystkich ludzi i istoty za braci i siostry, gdyż
przed obliczem Boga wszyscy są równi. Wszyscy są dziećmi Boga.
Być chrześcijaninem oznacza miłować ludzi każdej rasy, obojętnie czy czarnej, białej, żółtej czy czerwonej.
Być chrześcijaninem oznacza prowadzić życie według Prawa Bożego. Takie życie jest ciągłą modlitwą.
CO TO JEST POZORNY CHRZEŚCIJANIN ?
Cechy takiego chrześcijanina są następujące:
Pozorny chrześcijanin ma swoje dogmaty, swych kościelnych zwierzchników, określone pory modlitwy i formuły
modlitewne.
Pozorny chrześcijanin samowolnie zabija zwierzęta i męczy je i gardzi nimi.
Pozorny chrześcijanin nie szanuje swych bliźnich, dla niego przykazanie miłości wrogów jest obce.
Pozorny chrześcijanin dąży do pieniędzy, dóbr materialnych i prowadzi życie pełne pychy.
Pozorny chrześcijanin jest człowiekiem nieoświeonym, który żyje według dogmatów, a rytuały uważa za wychwalanie
Boga.
Pozorny chrześcijanin kocha swych świętych i do nich zanosi swe modlitwy. Jest on posłuszny duchowieństwu i nie
zna przykazań życia, a tylko naukę kościelną.
Pozorny chrześcijanin jest zwykle ociężały i zniewolony przyswojoną mu wiarą, iż duchowieństwo wie o wszystkich
sprawach Nieba i może go prowadzić i nim kierować.
Pozorny chrześcijanin często nie ma tolerancji i sądzi innych. Jest zwykle zarozumiały i uparty, gdyż należy do organizacji, która go w tym kierunku wychowała.
O człowieku, odrzuć od siebie wszystkie te więzy, pętające twoją duszę w niewoli twego ludzkiego "ja".
WSZECHMOC BOŻA I MIŁOŚĆ POZWALAJĄ POWRÓCIĆ
KAŻDEJ DUSZY TYLKO PRZEZ CHRYSTUSA ZBAWICIELA
Słońce Praświętego życia wyniesie wszystko na światło dzienne. Wszechmoc i Miłość Boga promienują w pogrążone w
ciemności serca i w otępiałe umysły. Zmiękcza ona kamienie i pozwala rozkwitnąć na nich życiu, czyni ona ze skały kwitnącą
oazę i woniejące błonia dla ludzi poszukujących błogości i światła.
Miłość objawia się w różnorodnych formach. Miłość karmi i ratuje rozbitków i szukających oparcia.
Miłość rozbudzi nawet kiedyś serca demonów, gdyż Miłość jest we wszystkim i wszystko pochodzi z łona Miłości.
Miłość i Miłosierdzie tworzą nierozdzielną łączność, gdyż Miłość zrodziła w swym łonie Miłosierdzie, jako jedność i
wszelkość i pozwoliła jej działać dla Boskich przymiotów.
Syn Boga jako Współrządca Nieba działa w łonie Miłości i jako Moc czynna w czterech pierwszych niebiańskich
przymiotach, w Porządku, Woli, Powadze i Mądrości.
Te cztery niebiańskie przymioty czynne są również poza sferami czystego Nieba. Tworzą one pierwsze poziomy
oczyszczania. Również w tam żyjących duszach czynna jest utrzymująca i uwalniająca iskra zbawienia.
Kto nie rozpozna mocy zbawienia jako Siły częściowej z Prasiły, temu możliwym jest wprawdzie poprzez życie zgodne
z Prawem Odwiecznego dotrzeć aż do eterycznego muru niebiańskiego. W nim zawarte jest pozostałe duchowe światło duszy,
jej niebiańska mentalność. Pozostanie ono tam tak długo, dopóki dusza nie rozwinie się tak dalece, że będzie mogła zostać
odwołana do absolutnego udoskonalenia się, do wstąpienia w Jedność i stopienia się z Wszechbytem.
Nawet kiedy dusza jest już w dużym stopniu oczyszczona, ale nie rozpozna Mnie Chrystusa jako Współrządcę Nieba,
to eteryczny mur niebiański pozostanie dla niej nieprzekraczalną granicą. Dopiero poprzez uznanie Współwładcy uduchowione
eteryczne ciało będzie w stanie przeniknąć mur niebiański i wnieść iskrę zbawczą z powrotem do Praświatła.
Tak więc dzięki Miłości Wszechmogącego możliwym jest każdej duszy poprzez Boskie i zgodne z Prawem życie posiąść
tyle duchowej mocy, aby dotrzeć do Niebiańskiego muru. Tam zachowana jest część jej własnej energii.
Ta pozostawiona przez duszę energia, jej światło, które czyni ją czystą istotą Nieba, zaczyna uwalniać się z muru światła
23
i wpływa do wznoszącej się duszy dopiero wówczas, gdy ona przezwyciężyła już znacznie cztery poziomy oczyszczania.
Tak więc każdej duszy danym jest osiągnąć Bramę Nieba i mur Światła. Jednakże osiągnięcie absolutu i zjednoczenia z
Bogiem, staje się jej możliwym dopiero po uznaniu Iskry Zbawczej, która została jej ofiarowana przez Trójjedność jako wsparcie
i przewodnictwo. Tą Iskrę Zbawczą otrzymała dusza ode Mnie, Chrystusa, Współrządcy Nieba, poprzez Miłość i łaskę Ojca.
Trójjedność Nieba tworzą Prasiła z Siłą częściową, Duch Święty i pochodzące z nich manifestacje: pra-Ojciec /Stwórca
Absolutny/ i Jego Syn.
Kto uzna Prasiłę i pragnie się absolutnie z nią połączyć, ten może to osiągnąć tylko poprzez Moc Częściową, poprzez
syna, gdyż Wieczny Ojciec i Ja tworzymy utrzymującą Niebo Zasadę, prasiłę, płonący wszechobecny i przenikający wszystko
eter.
O rozpoznaj człowieku: Jeżeli Mnie nie uznasz, to pracujesz wprawdzie nad dużym zakresem twego pola duchowego,
gdyż Bóg i Wszechmoc większe są niż moc częściowa. Jednakże dopiero wówczas odnajdziesz powrotną drogę do absolutnej
wszechsiły, jeżeli uznasz Mnie. Chrystusa twego Zbawcę, Który wypożyczył ci iskrę ze Swego Niebiańskiego dziedzictwa jako
wsparcie i oświecenie dla twej duszy. Moim dziedzictwem i Moją Iskrą Zbawczą w twej duszy jesteś w stanie udoskonalić
cztery elementarne siły twego duchowego ciała. Ta doskonała siła napędowa umożliwi ci wówczas osiągnięcie Absolutu.
Każda dusza, choćby jeszcze w szacie ziemskiej była już dobra i bardzo bogobojna i oczyszczałaby się i uszlachetniła przez
święte posłuszeństwo, będzie kiedyś tak długo stała przed eterycznym murem Nieba, dopóki nie uzna Mnie, Mocy Częściowej,
Współrządcy, przez co udoskonali swe duchowe pole. Gdyż żadna dusza nie powróci do Ojca inaczej jak przeze Mnie.
PRAWDZIWI NAUCZYCIELE WSCHODU A PROROCY ŻYDOWSCY
Odcieleśnieni mistrzowie religii wschodnich, którzy przez nie wywiązanie się ze swego zadania Żydów, a również i
chrześcijan, nie mogli rozpoznać Absolutnej Prawdy Niebiańskich Praw, oraz urzeczywistniać i nauczać jej, w dalszym ciągu
tkwią w tej wiedzy, którą posiedli przez czystych posłańców światła w czasach przed Jezusem z Nazaretu. Wiedzę tę pomieszali
oni z biegiem czasu z wtrąceniami z Hierarchii szatańskiej.
O rozpoznajcie, że Duch Prawdy waży wszystko i każdemu przyzna jego pozytywną część, a więc również prawdziwym
i rzetelnym mistrzom. Prawdziwi nauczyciele Dalekiego Wschodu, którzy najpierw szczerze pracowali nad sobą, aby osiągnąć
wyższe cele, nauczają swych zwolenników prawdziwej wewnętrznej ścieżki, drogi do opanowania samego siebie.Tacy prawdziwi
nauczyciele opanowali swoją własną ludzką naturę i osiągnęli przez to wysoki stopień rozwoju duszy. U niejednych z tych
sprawiedliwych nauczycieli świadomość rozszerzyła się tak znacznie, że możliwe stało się im osiągnięcie Bramy Nieba, a nawet
Absolutu, o ile uznali oni Trójjedność w tamtych czasach przed Moim Zbawiennym Czynem.
Niektórzy z tych wielkich nauczycieli, jak również prorocy działający w kraju żydowskim starali się nauczać ludzkość Praw
Nieba i wtajemniczać ich w urzeczywistnienie.
Zanim przyszedłem na ziemię jako Jezus, przebiegało na Dalekim Wschodzie intensywne nauczanie przez niebiańskich
posłańców, którzy chcieli przygotować ludzkość na samozbawienie mocą Trójjedności, Mocą Boskości.
To nauczanie z Ducha nie było bez przyczyny: Na obszarach dalekowschodnich zeszły niegdyś istoty upadku. Tam założyli oni obszary promieniowania i swoje terytorium.
Na różne sposoby nauczali tam nauczyciele i działający w kraju żydowskim prorocy. Prawdziwi mistrzowie, którzy nie
musieli walczyć ze skostniałym narodem żydowskim byli bardziej akceptowani przez swych zwolenników aniżeli prorocy.
Masy ludzkie nigdy nie przyjęły nauki Miłości i stąd nie były gotowe wypełnić święte Prawa. Żydowscy uczeni w piśmie
i faryzeusze ośmieszali, wyszydzali, prześladowali i zabijali żydowskich proroków. Masy będące posłuszne uczonym w piśmie
i faryzeuszom wpadały coraz głębiej w swoje niepowściągliwe skłonności, pożądania i popędy. Przez to ciągłe postępowanie
wbrew Prawu naród odchodził coraz bardziej od moralności i etyki. Sfery ziemskie zagęszczały się coraz bardziej, a wibracje
dusz zniżały swój poziom.
W następstwie tego w Murze Świetlnym otaczającym czyste Niebiosa zaczął zapowiadać się Mój czyn ofiarny. Posłańcy
światła, którzy w celu nauczania schodzili do wcielenia, przechodząc przez Mur Światła zabierali te zarysowujące się tam
wydarzenia z sobą jako swą duchową wiedzę. Kiedy w Świetlnym Murze coraz wyraźniej zaznaczała się Wola Ojca i Moje życzenie, schodziło coraz mniej posłańców światła poprzez ten mur eteryczny na obszary Dalekiego Wschodu. Wcielały się
przede wszystkim te istoty światła, które nauczały w narodzie żydowskim, aby zapowiedzieć wybranemu ludowi przyjście Mesjasza. Te wzniosłe postacie światła w szacie proroczej nie zostały dobrze przyjęte przez masy ludowe. Chociaż Bóg Wszechmocny potężnie przemawiał przez usta proroków, Żydom, znajdującym się pod działaniem pól promieniowania, nie udało się
rozpoznać i wypełnić tę naukę w jej pełnej czystości. W dalszym ciągu lgnęli oni do swych obrządków składania ofiar zwierzęcych i nie można było ich od tego oderwać.
Chociaż Wieczny Bóg gromił jako pogańskie te obyczaje poprzez proroków, trwali oni w swych obrządkach i wciąż
tańczyli wokół swego milczącego i cierpliwego złotego cielca.
W czasach głoszenia żydowskich proroków w przeciwieństwie do nich schodzili do wcielenia na Dalekim Wschodzie
24
mistrzowie przeważnie z wyższych obszarów upadku, aby nauczać i potwierdzać w dalszym ciągu zbliżające się rozwiązanie
wszelkich form, któremu Ja jako Chrystus zapobiegłem.
JEZUS, MESJASZ, ZOSTAŁ NIEROZPOZNANY I ODTRĄCONY.
PRZEJŚCIE Z PRACHRZEŚCIJAŃSTWA DO KOŚCIELNEJ HIERARCHII
Raz jeszcze pragnę powtórzyć to, co już wyłożyłem:
Chociaż w Niebie było już wszystko przygotowane na wypłynięcie mocy częściowej z Prasiły, Wieczna Miłość wyciągnęła
raz jeszcze do wybranego narodu Żydów swą Dłoń przeze Mnie, Współrządcę, Syna Bożego w Jezusie z Nazaretu, aby wypełnić
przyzanie Miłości i zanieść je na cały świat. O zrozumcie: żadna istota nie powinna mieć kiedyś uczucia, że Wszechmiłość zbyt
wcześnie cofnęła swą wyciągniętą Dłoń. Lecz masy żydów nie uznały Mojej nauki, tak samo jak i nie uznały nauki Moich proroków.
Byli oni posłuszni uczonym w piśmie i faryzeuszom i szli za tym, czego oni nauczali i żądali od nich. Tak Ja, Mesjasz.
nie zostałem rozpoznany. To co zapowiedzieli prorocy stało się. Jezus, największy prorok wszystkich czasów, Mesjasz, musiał
ponieść haniebną śmierć, śmierć na krzyżu. Po Moim wniebowstąpieniu rozgorzało Prachrześcijaństwo, w którym objawiał się
pocieszyciel, Duch Święty, Chrystus, Moc częściowa z Pramocy.
Pierwszą przyczyną nieporozumień w Prachrześcijaństwie był Saulus. On to, rozpoczynając swą działalność nauczającą,
stał się powodem pierwszych sfałszowań Mojej prawdziwej nauki. Tak do pierwszych wspólnot wkradły się nieporozumienia.
Słowo prorocze, Słowo Boże wycofało się. Jasne okalające światło, wspierające i chroniące pierwsze wspólnoty, osłabło. Gdyż
tam gdzie zawitają kłótnie i nieporozumienia, tam nie działa już więcej Duch Absolutny. W dalszym przebiegu wydarzyło się
to, co już objawiłem: Narody nieżydowskie przyswoiły sobie chrześcijańską naukę i opierały ją na wypowiedziach rzymskiego
rozumowania Saulusa, który dopiero na skutek swej duchowej przemiany stał się Pawłem.
O zrozumcie: Jeżeli powołuję jakiegoś człowieka i stawiam w Moją służbę, to musi on oczyszcić swe zmysły.To dotyczyło
również Saulusa. On również powinien był najpierw oczyszcić swoje pragnienia i dążenia od wyobrażeń wojowniczych i żądnych
władzy Rzymian, aby mogło zacząć działać to co Czyste i Prawdziwe. Ale on pomieszał to, co otrzymał ode Mnie z utrwalonymi
w nim rzymskimi wyobrażeniami i spisał je w swych listach. Te pisma znalazły swe zastosowanie i zostały włączone w chrześcijańską naukę, w Moją zapowiedź Zbawienia.
Od tej pory ludzie żądni władzy przywłaszczyli sobie naukę chrześcijańską. Dążący do władzy, nie prześwietleni przez
Mego Ducha ludzie, polegali bardziej na wypowiedziach Pawła aniżeli na Mojej nauce Jedności, w której wszyscy ludzie są
braćmi i stworzyli w ten sposób z pierwszych prachrześcijańskich wspólnot hierarchię z dogmatami, ceremoniami i pogańskimi
kultami.
SCHYŁEK CZASU I PRZESTRZENI
O rozpoznajcie: Czas i przestrzeń mają się ku końcowi. Zanim jednak we wszystkich obszarach upadku, od najniższego
stopnia Porządku aż do eterycznego muru światła, to wszechobejmujące Boskie “niechaj się stanie” wszystko przemieni, wysubtelni i wprowadzi w eteryczne, nie znające czasu życie, Ja, Mistrz Niebiański, Chrystus, Zbawca wszystkich ludzi i dusz, jeszcze
raz intensywnie rozwinę Moje działanie.
Coraz silniejsze promieniowanie Pracentralnego Słońca zapowiada początek nowego eonu. Zaznacza się to szczególnie
na najniższym poziomie, na zasadzie Porządku. Mocą tego promieniowania jeszcze raz pobudzone będą do duchowej aktywności wszystkie systemy wibrujące w obszarze Porządku. Niezłomne Prawo, Prasiła, naświetla we wzmożonym stopniu niebiańską płaszczyznę Porządku, która mocą Prawa ekspansji roszerza się, rodzi nowe duchowe słońca i światy, poprzez niebiańską
sferę porządku mocniej zasilane są promieniowaniem także wszystkie obszary rozwoju i przygotowania, przynależne do poziomu
Porządku, a słońca, światy, ludzie i dusze wznoszone są na wyższe poziomy wibracji. Pełnomaterialne światy, ale również i
wszystkie częściowo-materialne i już bardziej eteryczne sfery pobudzane są do ekspansji.
Pełna materia podlega na skutek tego ekspansji, a w jej dalszym przebiegu rozwiązania, obszary częściowo-materialne
podlegają przemianie i wysubtelnieniu, natomiast wyższe obszary eteryczne doznają asymilacji do wyższego życia.
W przebiegu eonów za każdym razem jedno niebo z pośród siedmiu niebios, razem ze swoimi przynależnymi podobszarami zbliża się bardziej do Pracentralnego słońca. Zgodnie z niezłomnym prawem, pracentralne Słońce pobiera z tego do
niej zbliżającego nieba, jego częściowe zużyte energie, przemienia je w swoim sednie i zasila to niebo na nowo w dalszym przebiegu zregenerowaną energią. Pracentralne Słońce daruje zatem wszystkim obszarom porządku życiodajne energie i wywołuje
odpowiednie działanie w duszach i w ludziach, ale i we wszystkich systemach. Jeszcze raz daję ludzkości możliwość przyswojenia
sobie prawdziwej zbawczej nauki i mocą niebiańskich Praw szukania Prawdy w ciszy swego wnętrza. Moim życzeniem i Moją
wolą jest zaprowadzić Moich wiernych na wyżyny życia, gdzie sami rozpoznają odwieczną Prawdę.
Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem. Kto idzie w Moje ślady, ten będzie żył i zazna słodyczy Zbawienia. Kto jednak ulega
wątpliwym naukom, ten zazna niegdyś goryczy, która poprzez nieprzestrzegania Prawa prowadzi duszę w niziny łez, żalu i
zniewolenia. Ja pragnę Moim przynieść Światło i prowadzić ich na Wewnętrzną ścieżkę do wiecznej Prawdy.
25