Czytaj w 3 Numerze Naszej Anakondy

Transkrypt

Czytaj w 3 Numerze Naszej Anakondy
Nr 3, Wicko Morskie-Ustka, 01 października 2010 r.
Bałtyk
w
uścisku
„Anakondy”
Anakondy mogą osiągać nawet 250
niem rakietowym, torpedowym, artyleryjskim i minowym. Zapewniają obronę interesów państwa na morzu w bardzo skuteczny sposób...
kg masy ciała, potrafią pływać z szybko-
W portach wojennych w Gdyni
ścią 20 km/godz. i trwać w zanurzeniu 20
i w Świnoujściu do ćwiczenia „Anakonda”
minut. Ich długość może przekroczyć na-
2010 przygotowuje się 12 okrętów bojo-
wet 10 metrów, przy średnicy 30 cm i ob-
wych, 4 okręty wsparcia i 4 holowniki.
wodzie 1 m. Dorosłe anakondy żywią się
Największym z nich jest fregata rakietowa
tapirami,
jaguarami
ORP „Gen. K. Pułaski”.To wielozadanio-
i kajmanami. Czają się na zdobycz w wo-
wa jednostka świetnie sprawdzająca się
rybami,
czasem
dzie lub jej pobliżu, po czym znienacka
atakują. Przytrzymują pyskiem i owijają
się wokół ofiary. Swoimi mięśniami duszą
w bardzo skuteczny sposób...
Okręty Marynarki Wojennej osiągają wyporność ponad 3,5 tysiąca ton
i prędkości przekraczające nawet 30 węzłów. Długość największych jednostek
nawodnych dochodzi do 140 metrów,
przy szerokości blisko 14 metrów i zanurzeniu niemal 6 metrów. Okręty podwodne zanurzają się na głębokość do 200,
a nawet 300 metrów. W tej chwili stacjonują w portach wojennych i czekają na
rozkaz do alarmowego wyjścia w morze.
Na przeciwnika wykonują ataki uzbroje-
w akcjach zapewnienia bezpieczeństwa
morskim
szlakom
komunikacyjnym,
a zwłaszcza transportowi i żegludze. „Pułaski” to weteran operacji antyterrorystycznej NATO na Morzu Śródziemnym
„ACTIVE ENDEAVOUR”. Już dwukrotnie
działał tam w ramach elitarnych Sił Odpowiedzi Sojuszu Północnoatlantyckiego
SNMG1 (Standing NATO Maritime Group
stansach jest z góry skazana na niepo-
One). Jednostka ta będzie dowodzić dzia-
wodzenie. Każdy wyposażony jest w ka-
łaniami pozostałych okrętów bojowych na
rabiny maszynowe kalibru 12,7 mm.
morzu w trakcie „ANAKONDY”. Uzbroje-
Najniebezpieczniejszym i najbar-
nie „Pułaskiego” to przede wszystkim ra-
dziej tajemniczym zagrożeniem morskim
kiety przeciwokrętowe Harpoon i przeciw-
od lat są okręty podwodne. W „ANA-
lotnicze Standard oraz torpedy MU-90.
Znacznie mniejsze, ale nie mniej
silnie uzbrojone są okręty rakietowe
KONDZIE” działać będzie ORP „Kondor”,
jednostka typu Kobben. Podobnie jak
„Pułaski”
ORP „Orkan” i ORP „Grom”.
w
uczestniczył
operacji
on
niedawno
antyterrorystycznej
NATO
niewielkie
pk. „ACTIVE ENDEAVOUR”. „Kondor”
jednostki osią-
jest wyposażony w 8 wyrzutni torpedo-
gają prędkości
wych. Stanowi doskonałe narzędzie do
przekraczają-
monitoringu i osłony morskich szlaków
ce 30 węzłów.
komunikacyjnych i newralgicznych akwe-
Przenoszą na swoich pokładach nowo-
nów. Tego typu jednostka potrafi samo-
czesne
dzielnie zablokować całą bazę morską i
rakiety
związać swoimi działaniami flotę przeciw-
przeciwo-
nika w liczbie nawet kilkudziesięciu jed-
krętowe
nostek.
Te
RBS15
Najtańszym zagrożeniem morskim,
mk2. Uzbrojenie to stanowi zagrożenie
którego skuteczność jest nie do przece-
praktycznie dla każdej jednostki nawod-
nienia jest uzbrojenie minowe. O to żeby
nej przeciwnika, bez względu na klasę,
wody terytorialne nie były zagrożone
rozmiary i uzbrojenie obronne. Dwie ar-
przez siły stawiające miny morskie zadba
maty okrętowe (dziobowa AK-176 i rufo-
5 trałowców. ORP „Wdzydze”, ORP
wa AK-630) sprawiają, że walka z tymi
„Śniardwy”, ORP „Wicko”, ORP „Necko”
jednostkami na krótkich i średnich dy-
i ORP „Resko” będą z jednej strony wyty-
czać bezpieczne tory przejścia transportu
przerzucić wsparcie
morskiego, żeglugi i zasadniczych sił
jednostki sił pokojowych.
bojowych, z drugiej natomiast stawiać
zagrody
minowe,
które
uniemożliwią
logistyczne bądź
Każda flota wojenna potrzebuje
szczegółowego i bezbłędnego rozpoznania pola walki. W dokładne wiadomości
o ruchach przeciwnika morską armadę
wyposażać będzie okręt rozpoznania radioelektronicznego
ORP
„Hydrograf”.
Motto tego okrętu Arrectis Auribus, czyli
"Z nastawionymi czujnie uszami, z całą
uwagą", bardzo dokładnie oddaje specyfikę i skuteczność jego działań. Jeżeli
swobodne poruszanie się siłom przeciw-
którejś z jednostek przeciwnika uda się
nika. Trałowce nie są również bezbronne
dostrzec „Hydrografa”, mogą to być jej
w starciu bezpośrednim. Artyleria okręto-
ostatnie chwile przed atakiem naszych sił
wa (Zu-23M) oraz rakiety przeciwlotnicze
morskich, gdyż na długo wcześniej zosta-
Strzała S-2M potrafią zniechęcić do dzia-
ła ona rozpoznana przez „Hydrografa”,
łań każdego przeciwnika.
a dane o jej działaniach zostały przesłane
Czym byłby siły morskie bez szerokich
możliwości
transportowych.
do Centrum Operacji Morskich i Połączonego Dowództwa Operacyjnego.
W „ANAKONDZIE” uczestniczą dwa okrę-
Każda flota musi mieć specjali-
ty transportowo-minowe ORP „Gniezno”
styczne zaplecze działań. W „ANAKO-
i ORP „Toruń”. Jednostki te wykorzysty-
DZIE” uczestniczyć będą trzy okręty ra-
wane są głównie do przerzutu wojsk wraz
townicze: ORP „Lech”, ORP „Zbyszko”
ze sprzętem, transportu ładunków czy
i ORP „Maćko”. Obecność tych jednostek,
ewakuacji ludzi, mogą również wysadzać
które wyposażone w systemy ratowania
desant morski. Do załadunku bądź wyła-
życia i mienia na morzu oraz w systemy
dunku nie potrzebują portów, takie zada-
umożliwiające działania nurkowe, nawet
nia mogą wykonywać nawet na nieprzy-
głębokowodne (ORP „Lech”), pozwala na
gotowanym brzegu. Ich możliwości są
komfort działania sił bojowych. Dowódcy
więc bardzo cenne zwłaszcza w opera-
poszczególnych okrętów wiedzą bowiem,
cjach pokojowych, kiedy trzeba dostar-
że „w razie czego” pomoc przyjdzie na-
czyć pomoc humanitarną, ewakuować
tychmiast.
ludzi z rejonów objętych kryzysem, czy
operacji pod względem hydrologiczno-
Zabezpieczeniem
rejonów
meteorologicznym zajmie się ORP Hewe-
liusz”. Jednostka ta zapewni działającym
lotnictwo mogło bez ograniczeń realizo-
siłom kompleksową informację o warun-
wać swoje zadania. Walka powietrzna
kach panujących nad Bałtyku, na nim,
„efów” z „migami” była prawdziwym wi-
w jego toni oraz na dnie. Dodatkowymi
dowiskiem.
siłami uczestniczącymi w każdej operacji
są tzw. pomocnicze jednostki pływające.
Holowniki H-4, H-7, H-8 i H-9 będą
wspomagać siły główne zgodnie z zapotrzebowaniem dowództwa operacji.
Marynarka Wojenna przygotowywała się do kolejnej ANAKONDY przez
dwa lata. Przekrój sił pokazuje, że do
udziału
w
ćwiczeniu
niemal
Pokaz umiejętności prowadzenia walki
wszystko co najlepsze w portach wojen-
powietrznej zaprezentowali piloci samolo-
nych. Jednak obserwujących manewry
tów MiG-29 z 41. Eskadry Lotnictwa Tak-
zapewniamy,
tycznego w Malborku oraz F-16 z 31. Ba-
„niemal”
wysłała
robi
znacznie
większą różnicę niż „prawie”.
zy Lotnictwa Taktycznego z Krzesin.
tekst :kpt. mar. Grzegorz Łyko
Walki powietrzne F-16 i Mig-29 odbyły się
foto: Archiwum MW
w układzie dwa na dwa.
Rycerze
przestworzy
w akcji
Para samolotów F-16 tuż po 9-tej wystartowała z lotniska w Krzesinach, druga
Historia pojedynku powietrznego, który
para samolotów MiG-29 z lotniska w Mal-
można było dziś zobaczyć podczas ćwi-
borku, kilkanaście minut później byli już
czeń ANAKONDA 2010, sięga września
nad usteckim poligonem by stoczyć walkę
2008 r., kiedy to piloci z Malborka na sa-
powietrzną.
molotach MiG-29 oraz na najnowszych
Czwartego dnia ćwiczenia ANA-
F-16C/D Block 52 z Krzesin, wykonali
KONDA 2010 pogoda wreszcie dopisała,
pierwszą treningową walkę powietrzną.
Celem tego treningu było zaprezentowa-
mentami pokazu stawia pilotom samolo-
nie jego efektów Dowództwu Sił Po-
tów bardzo wysokie wymagania. Należy
wietrznych. Miało to miejsce nad lotni-
dopasować
skiem 22 Bazy Lotniczej w Królewie Mal-
pilotażowe i manewrowe w taki sposób,
borskim. Atrakcyjność walki powietrznej
aby walka i pokaz były jak najbardziej
wzmaga fakt, że Polskie Siły Powietrzne
dynamiczne, a jednocześnie samoloty
są jedynym na świecie użytkownikiem
pozostały w zasięgu wzroku widzów.
samolotów F-16 i MiG-29, które służą
Podczas dzisiejszej walki powietrznej pi-
razem w linii w lotnictwie jednego kraju.
loci zaprezentowali szereg energicznych
na
charakterystyki
ćwiczeniach
wiraży, zwrotów bojowych czy też rozej-
w Europie i na świecie wcześniej nie było,
ście ugrupowania pary samolotów w ma-
bo nikt nie miał takich możliwości organi-
newrze obronnym i ponowne odtworzenie
zacyjnych. Pierwsza walka F-16 z Mig-29
ugrupowania bojowego. Aby wykonać to
była na tyle atrakcyjna, że postanowiono
bezbłędnie i bezpiecznie, konieczne jest
zaprezentować ten element szkolenia
doskonałe wyszkolenie pilotów.
Takich
„pojedynków”
odmienne
lotniczego podczas Air Show w Radomiu
w 2009 r. Niestety fatalna pogoda pierwszego dnia pokazów w Radomiu, a drugiego dnia tragiczny wypadek białoruskiego Su-27 uniemożliwiły zaprezentowanie przygotowanego programu. Do
pierwszej publicznej prezentacji walki
powietrznej
wspomnianych
samolotów
doszło dopiero w tym roku podczas Pikni-
Wszystko odbywało się na stosunkowo
małej wysokości rzędu 100-1500 metrów
i prędkości 400-900 km/h. Całość podniebnego pokazu odbyła się w ogłuszającym ryku silników odrzutowych, których
odgłosy można było słyszeć nawet w odległym o 30 km od usteckiego poligonu
Słupsku. To daje w pewien sposób pojęcie o skali atrakcyjności walki powietrznej
ku Lotniczego w Dęblinie zorganizowanego z okazji obchodów 85-lecia "Szkoły
Orląt". Specyfika walki powietrznej z ele-
4 samolotów. Następna walka powietrzna
„efów” z „migami” zaplanowana jest na
5 października 2010. Miejmy nadzieję, że
jowej zajęły rejony ześrodkowania, a ich
nie pokrzyżuje widowiska.
dowódcy zameldowali o gotowości do
działania. Na sygnał o pojawieniu się
przeciwnika, pododdziały ruszyły do akcji.
Plaża
Najpierw, artyleria wraz ze śmigłowcami
w ogniu.
prowadziła ogień do zbliżającego się
przeciwnika, osłaniając
Pododdziały
Taktycznej
Grupy
wyjście
pododdziałów
jednocześnie
zmechanizowa-
nych i pancernych do walki. Na komendę
Bo-
jowej
z 7 Brygady
Obrony Wybrzeża zrealizowały strzelanie w ramach przeciwdesantowej obrony wybrzeża morskiego.
Od rana, na nadmorskiej plaży poligonu
w Ustce
pływający transporter samo-
bieżny ustawiał pole tarczowe dla pododdziałów Taktycznej Grupy Bojowej dowodzonej przez podpułkownika Jarosława Kozłowicza, etatowo dowódcy
1 batalionu zmechanizowanego ze Słup-
ska. Około południa, pododdziały zmechanizowane, pancerne, artylerii i przeciwlotnicze wchodzące w skład grupy bo-
pułkownika Kozłowicza, który z punktu
dowódczo-obserwacyjnego kierował walką, zmechanizowani wraz z czołgistami
ruszyli na pełnych obrotach do boju, by
po chwili na całej szerokości obrony zająć
swoje stanowiska ogniowe.
W tym czasie, pododdziały poszczegól-
nych rodzajów wojsk wykonywały strzelania do celów powietrznych i nawodnych.
Ich skuteczny ogień umożliwił wejście do
Prawdziwość jego oceny zajęć potwier-
walki pozostałych pododdziałów , których
dzają zniszczone cele, które leniwie ko-
żołnierze
celnym
ogniem
niszczyli
łyszą się na morzu.
transportery desantującej się piechoty
przeciwnika. Ogniowa obrona wybrzeża
trwała kilkadziesiąt minut, które uniemożliwiły „przeciwnikowi” wysadzenie desantu
morskiego w zaplanowanym miejscu. Po
jego odparciu, pododdziały Taktycznej
Grupy Bojowej, pod osłoną środków
dymnych wycofały się do rejonu ześrodkowania i przystąpiły do odtwarzania
zdolności bojowej. Tymczasem, dowódca
wraz ze swoimi podwładnymi przystąpił
do oceny i omówienia piątkowych zajęć.
„Pododdziały sprawnie
zajęły rubieże
obrony i dobrze wykonały postawione
zadania. Niezwykle celnym ogniem popisali się działonowi-operatorzy bojowych
wozów piechoty, działonowi czołgów T-72
i
celowniczowie
karabinów
maszyno-
wych”, podsumował strzelanie podpułkownik Jarosław Kozłowicz.
Tekst i foto:
Zespół Centrum Prasowego Ćwiczeń
pk. ANAKONDA 2010 na CPSP w Ustce.