Pobierz gazetkę - Dzielnica V | Kraków
Transkrypt
Pobierz gazetkę - Dzielnica V | Kraków
Czarna Wieś, Łobzów, Krowodrza, Nowa Wieś Narodowa Nr 7 (176) rok XXIII listopad 2016 www.dzielnica5.krakow.pl ISSN 1234-9739 WIELKIE DNI KROWODERSKICH SZKÓŁ Tak się złożyło, że w październiku byliśmy świadkami ważnych wydarzeń w trzech krowoderskich szkołach. Wbudowano kamień węgielny pod powstającą nową halę VII Liceum Ogólnokształcącego, obchodzono jubileusz 90-lecia Zespołu Szkół Specjalnych nr 4 oraz Święto Szkoły w ZSO nr 51, która dodatkowo wzbogaciła się o nowe boiska. Uroczystościom towarzyszyły wizyty znakomitych gości. Więcej na str. 5, 6, 7 Pierwsza Dama RP Agata Kornhauser-Duda na jubileuszu 90-lecia ZSS nr 4 Brązowa medalistka z IO w Rio 2016 w wioślarstwie Maria Springwald była gościem Święta Szkoły ZSO nr 51 W numerze: Z prac Rady i Zarządu – str. 2 Biblioteka w duchu Krowodrzy – str. 3 Czas zieleni na Krowodrzy – str. 3 Krowoderskie spacerowniki – str. 4 90 lat tradycji – str. 5 Poczytać przy kawie... – str. 5 Ważny dzień w VII LO – str. 6 Święto pod znakiem wiosła – str. 7 Patroni krowoderskich ulic (7) – Ignacy Domeyko – str. 8-9 Tercet niezłomnych – str. 10-11 Podpisanie aktu erekcyjnego nowej hali sportowej w VII LO przez przedstawicieli władz miasta, dzielnicy i szkoły O Strefach Płatnego Parkowania słów kilka… – str. 12 Z PRAC RADY I ZARZĄDU 18 października 2016 r. odbyła się XXIX sesja Rady Dzielnicy V Krowodrza. W związku z wygaśnięciem mandatu członka Rady Dzielnicy V Krowodrza Patrycji Gajdy, Rada Dzielnicy V Krowodrza stwierdziła, iż jej miejsce zajmie Adam Michaluk. Uzasadnienie brzmi: Zgodnie z § 158 Statutu Rady Dzielnicy V Krowodrza Rada po stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu członka Rady, podejmuje na następnej sesji uchwałę o wstąpieniu na jego miejsce kandydata, który uzyskał kolejno największa liczbę głosów i nie utracił prawa wybieralności, co potwierdza pisemnym oświadczeniem. Rada Dzielnicy V Krowodrza 27 września 2016 r. stwierdziła wygaśniecie mandatu członka Rady Patrycji Gajdy. Kandydatem, który uzyskał w przedmiotowym okręgu największą liczbę głosów jest Adam Michaluk, który złożył 11 października 2016 r. pisemne oświadczenie, iż do dnia złożenia oświadczenia nie utracił prawa wybieralności. Adam Michaluk wyraził również wolę objęcia mandatu członka Rady Dzielnicy V Krowodrza. Powołano członkinię Rady Dzielnicy V Krowodrza Annę Pojałowską w skład Komisji Kultury, Promocji i Aktywizacji Młodzieży Rady Dzielnicy V Krowodrza. W uzasadnieniu napisano: Radna Anna Pojałowska 27 września br. złożyła pisemną deklarację pracy w Komisji Kultury, Promocji i Aktywizacji Młodzieży Rady Dzielnicy V Krowodrza. Pozytywnie zaopiniowano: - planowane zbycie części działki nr 741 położonej w obrębie 4 jed. ew. Krowodrza przy ul. Józefitów na rzecz Muzeum Historii Fotografii. W uzasadnieniu czytamy: Rada wydaje opinię w związku z pływem pisma nr GS-01.6840.2.32.2016.BF.; - ponowne zawarcie umowy najmu lokali socjalnych na następny okres zgodnie z pismem – znaki: ML-02.7123.480.2016.JK, ML02.7123.525.2016.JK oraz ML-02.7123.491.2016.JK. Uzasadnienie brzmi: Rada Dzielnicy V Krowodrza wydaje opinie w oparciu o protokół z przeprowadzonej wizji; Negatywnie zaopiniowano: - wydanie decyzji ustalającej warunki zabudowy na terenie działki nr 382/32, 393/2 oraz części działek nr 393/1, 382/21, 393/3 przy al. Kijowskiej w Krakowie ze względu na to, że wniosek nie spełnia art.61 ust.1. pkt.1 i 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym; - wydanie decyzji ustalającej warunki zabudowy na terenie działki nr 392/2 oraz sąsiednich działek (nr 382/21, 393/1, 393/3, 959 obr. 4 Krowodrza) przy skrzyżowaniu Alei Kijowskiej i ul.J.Lea ze względu na to, że wniosek nie spełnia art.61 ust.1 pkt.1 i 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Wprowadzono zmianę realizatora zadania, przyjętego na liście zadań w uchwale nr XXVI/219/2016 Rady Dzielnicy V Krowodrza z 5 lipca 2016 r. w sprawie ustalenia listy zadań Rady Dzielnicy V Krowodrza na rok 2017 w zadaniu: A) PRACE REMONTOWE SZKÓŁ PODSTAWOWYCH, GIMNAZJÓW, kwota Jednostka realizująca PRZEDSZKOLI ORAZ ŻŁOBKÓW 5.Szkoła Podstawowa nr 36 (ul. Urzędnicza 65) - zakup i montaż zasuwy przeciwburzowej 3000 ZEO na : A) PRACE REMONTOWE SZKÓŁ PODSTAWOWYCH, GIMNAZJÓW, kwota Jednostka realizująca PRZEDSZKOLI ORAZ ŻŁOBKÓW 3000 SP nr 36 5.Szkoła Podstawowa nr 36 (ul.Mazowiecka 70) - zakup i montaż zasuwy przeciwburzowej W uzasadnieniu czytamy: W związku z tym, że Szkoła Podstawowa nr 36 zwróciła się z pismem informującym o prowadzeniu samodzielnej obsługi finansowej konieczne jest wprowadzenie zmiany realizatora zadania. Zawnioskowano o ustalenie poziomu limitu punktów sprzedaży napojów alkoholowych na terenie Dzielnicy V Krowodrza według limitów wskazanych w uchwale nr XI/88/2015 Rady Dzielnicy V Krowodrza z 16 czerwca 2015 r. w sprawie: limitu punktów sprzedaży napojów alkoholowych na terenie dzielnicy V Krowodrza, tj.: liczba punktów sprzedaży napojów o zawartości pow. 4,5% alkoholu oprócz piwa, przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży (lokale gastronomiczne): 45, liczba punktów sprzedaży napojów o zawartości pow. 4,5% alkoholu oprócz piwa, przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży (sklepy): 57. Uzasadnienie brzmi: Uchwałę podejmuje się zgodnie z kompetencjami statutowymi Rady Dzielnicy V Krowodrza. Zmieniono zapis Uchwały nr II/16/2014 Rady Dzielnicy V Krowodrza z 23 grudnia 2014 r. w sprawie powołania Komisji Rewizyjnej i jej składu: 1.§ 1 ust. 2 otrzymuje brzemiennie: „Komisja Rewizyjna Rady Dzielnicy V Krowodrza, o której mowa w ust. 1 liczyć będzie 4 osoby.” 2. W § 3 – określającym skład komisji, dopisuję się kolejna osobę: „4. Mateusz Jachimowski.” Uzasadnienie brzmi: Radny Mateusz Joachimowski 27 września br. złożył pisemną deklarację pracy w Komisji Rewizyjnej. Oprac. Zygmunt Wierzbicki przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy V Krowodrza CHOCHLIK W PODPISIE W podpisie pod tekstem opublikowanym w październikowym numerze Wiadomości Lokalnych wkradł się błąd. Autorem artykułu „Pożegnanie lata i powitanie nowych przestrzeni w MDK Dom Harcerza” jest oczywiście Edward Tarczałowicz, natomiast autorką fotografii – Marta Wojaczyńska. Red. 2 Biblioteka w duchu Krowodrzy Małgorzata Niechaj, redaktor książki „Z życia Krowodrzy” i prowadzący spotkanie Łukasz Mańczyk Dzisiejsze biblioteki to nie tylko wypożyczalnie książek, ale też bogata oferta różnorodnych imprez. Są to spotkania autorskie, wystawy artystyczne, warsztaty plastyczne, zajęcia przyrodnicze dla dzieci i wiele innych. Dodatkowo z myślą o naszej dzielnicy powstał cykl spotkań „Porozmawiajmy o Krowodrzy”. Cykl Porozmawiajmy o Krowodrzy organizowany jest przez bibliotekę przy ul. Królewskiej 59 i Radę Dzielnicy V Krowodrza. Podczas spotkań rozmawiamy z nietuzinkowymi gośćmi, autorami książek, autorytetami. Poruszamy tematy o rzeczach ważnych, przedstawiamy historię, zmiany i bieżące problemy dzielnicy. Osobą prowadząca rozmowy jest Łukasz Mańczyk (radny Dzielnicy V Krowodrza). Gościem ostatniego spotkania była Małgorzata Niechaj, redaktor książki pt. „Z dziejów Krowodrzy”, która jest zbiorem tekstów na różne tematy dotyczące dzielnicy (architektury, historii, urbanistyki). Jednak podczas spotkania nie tylko mówiliśmy o książce, ale przede wszystkim spróbowaliśmy odpowiedzieć na pytania - Czy lokalność jest modna i w jakim kierunku się rozwija? Kiedy przyjdzie czas na Krowodrzę? I jakie warunki trzeba spełnić by tak się stało? Jednym z rozwiązań może być fakt nabycia przez Radę Dzielnicy V rzadko już występującego kultowego krowoderskiego warzywa, głąbika. Jeśli uprawa okaże się sukcesem może być kolejnym elementem promującym dzielnicę. Innym rozwiązaniem jest wydawanie kolejnych publikacji doty- czących Krowodrzy. W tym zarówno omawiających chociażby dzieje jednej wybranej rodziny czy nieznanych ciekawostek dotyczących Krowodrzy. W ten oto sposób będzie głośniej o naszej dzielnicy. Pomysłów było wiele. Czas był nieubłagany i rozmowy musiały dobiec końca. Jednak już 9 grudnia (piątek) o godz. 17.30 w Klubie Pod Gruszką przy ulicy Szczepańskiej 1 odbędzie się kolejne spotkanie z cyklu Porozmawiajmy o Krowodrzy. Tym razem gośćmi będą: Michał Kozioł, Mariusz Bembenek, Anna Marszałek i Janusz Tadeusz Nowak. A już teraz można odwiedzić stronę web.facebook.com/Porozmawiajmy OKrowodrzy/ i dowiedzieć się o kolejnych wydarzeniach w ramach cyklu. W 1980 roku z ówczesnej Miejskiej Biblioteki Publicznej w Krakowie, wydzielono Krowoderską Bibliotekę Publiczną, po to by po 36 latach znów połączyć ją w raz z czterema innymi bibliotekami dzielnicowymi w jedną instytucję kultury – Bibliotekę Kraków. Mamy nadzieję, że zmiany, jakie będą zachodzić nie wpłyną negatywnie, a wręcz przeciwnie działalność biblioteki będzie wzbogacona w kolejne inicjatywy tak cenne dla dzielnicy. My pracownicy KBP ze swojej strony chcemy zapewnić, że Krowodrza również dla nas była, jest i będzie ważna. Ludmiła Guzowska Czas zieleni na Krowodrzy Dwie aktywne mamy: Natalia Nazim, autorka zwycięskiego projektu BO „Wodny plac zabaw” w parku Jordana oraz Anna Jakubiak, autorka zwycięskiego projektu również związanego z parkiem Jordana „Od dzieciaka do starszaka” napisały list otwarty do prezydenta miasta Krakowa w sprawie dokończenia rozpoczętej 10 lat temu całościowej rewitalizacji parku im. H. Jordana. Zgodnie z projektem mają powstać: zakątek dzikiej przyrody, ścieżka ornitologiczna oraz łąki kwietne. Ma być posadzonych około 100 tysięcy różnorodnych roślin ozdobnych wielobarwnych i około 100 drzew. Miałam przyjemność współpracy z autorkami „listu otwartego”. Wspólnie zebrałyśmy 1 750 podpisów mieszkańców Krakowa. Poparcia udzielili nam również parlamentarzyści mieszkający w naszej Krowodrzy Jarosław Gowin oraz Bogdan Klich. We wrześniu spotkałyśmy się z prezydentem miasta Krakowa prof. Jackiem Majchrowskim, w spotkaniu uczestniczył również dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej Piotr Kempf. Rozmowa była w bardzo przyjemnej i przyjaznej atmosferze. Uzyskałyśmy deklarację, że do końca 2018 r. zostanie odnowiony cały park. Prace będą podzielone na etapy. 29 października br. mieszkańcy, a głównie dzieci dość licznie jak na porę i aurę wzięli udział w pierwszym etapie, czyli w nasadzeniach nowych drzew oraz krokusów na łąkach kwietnych. W przyszłym roku planowane jest: aktualizacja przeterminowanej dokumentacji budowlanej, a w oczekiwaniu na pozwolenia prace związane z remontem alejek, wymiana ławek, koszy na śmieci oraz oświetlenie. Na 130-lecie istnienia nasz park zyska nową szatę. Anna Pojałowska członek Zarządu Rady Dzielnicy V Krowodrza 3 Zaproszenie na spotkanie „Porozmawiajmy o Krowodrzy”, piątek, 9 grudnia, godz. 17.30 Klub Dziennikarza Pod Gruszką, ul. Szczepańska 1 KROWODERSKIE SPACEROWNIKI Niemal rok temu, w Dużej Sali Fontany, w budynku Muzeum Historycznego M.K. odbyło się spotkanie poświęcone wydanym w 2016 krowoderskim książkom. To był udany dla Krowodrzy rok. Zaczęło się od książek i szacunku do przodków oraz budowaniu poprzez nie aktualnej wspólnoty, a skończyło na sporych miejskich inwestycjach i sukcesie w krakowskim budżecie obywatelskim. Na podsumowanie tego ważnego roku zapraszam do Małej Sali Fontany do budynku naprzeciw, do Klubu Dziennikarskiego Pod Gruszką, na spotkanie pod roboczym tytułem „3 x wokół”. Pierwszą bohaterką będzie książka Wokół Placu Inwalidów i para autorów – Mariusz Bembenek i Anna Marszałek. Inicjatywa tego pierwszego doprowadziła do powstania w MHK formuły spacerownika, niezobowiązującej opowieści, której podstawowe kryterium stanowiło początkowo przemierzenie określonego odcinka, by spotkać się z otaczającą architekturą. Wokół Oleandrów Jana Tadeusza Nowaka wydano w stulecie wymarszu Pierwszej Kompanii Kadrowej z Oleandrów (6 sierpnia 1914 roku). Utworzenie tego jednego z wielu oddziałów Austro-Węgier okazało się zalążkiem polskiej armii i było jednym z czynników odzyskania niepodległości w 1918 roku, a jej dowódcę uczyniło marszałkiem Polski. Na Oleandrach celebrowano tę rocznicę przez całe dwudziestolecie międzywojenne. Pokazywała ona, że warto marzyć i porywać się z przysłowiową motyką na słońce. Byli sprawni organizatorzy i sprzyjała sytuacja polityczna w Europie. Polska odzyskała wówczas niepodległość po 123 latach. Nie był pierwszy podobny wyczyn. Wystarczy przypomnieć, że dłużej, bo 182 lata, trwało rozbicie dzielnicowe. Jego symbolicznym zakończeniem była krakowska koronacja Łokietka na króla Polski w 1320 roku. Piszą wydawcy: „Każde opracowanie z tej serii ogniskuje się wokół tematów - obyczajowych, patriotycznych, 4 Krowoderskie wydawnictwa cieszą oko... Fot. M. Bembenek politycznych i gospodarczych. Seria ta wreszcie porusza się ,,wokół...’’ tego co jest ważne dla autora książki”. Za głosem serca poszedł trzeci z krowoderskich autorów, Michał Kozioł, pisząc Wokół Biprostalu. Wokół Rynku Krowoderskiego. Ten pochodzący ze Zwierzyńca krakauerolog doskonale zna historię sąsiadów. I rozumie, że potrzebujemy miejsca, będącego odpowiednikiem zwierzynieckiego Placu na Stawach, a zarazem lokalnego centrum na miarę XXI wieku. Przecież w granicach Krakowie jest już wieś, która wniosła w posagu Rynek Dębnicki. Opowieść Michała Kozioła to również szukanie tego, co było w centrum myślenia nas historycznych i tego, co ważne jest dla nas obecnie. Dzięki tym pisarskim wysiłkom Krowodrza ma aktualnie najwięcej książek w serii MHK „Wokół”. Co nie znaczy, że jest ich dosyć. Jest wiele niezgłębionych tematów, jak chociażby historia krowoderskiego przemysłu. Wystarczy też wybrać się do czytelni regionalnej Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej by zobaczyć, jak wciąż blado wypadamy na tle innych historycznych części Krakowa. Tę formę komunikacji z mieszkań- cami i ogólnokrakowskiego PR-u zaczynamy dopiero cenić. Spacerowniki to także idea krowoderskiego radnego Przemysława Łukasika. Kolorowe broszury i towarzyszące im dwie w roku wędrówki, wiosną i jesienią. Do Klubu Pod Gruszką przy Szczepańskiej 1 nie jest tak blisko, jak do Krowoderskiej Biblioteki Publicznej, współorganizatora, ale bardzo na Państwa liczymy. Liczymy też na to, że organizując co jakiś czas wydarzenia poza naszą Dzielnią, zainteresujemy Mieszkańców całego Krakowa. Dzięki temu Krowodrza stanie się ogólnokrakowskim dobrem, jak wcześniej Podgórze i Nowa Huta. Przybywajcie więc Państwo ze znajomymi ze wszystkich części miasta. 9 grudnia (piątek), godz. 17.30 Klub Dziennikarza Pod Gruszką, ulica Szczepańska 1 Do zobaczenia. Łukasz Mańczyk radny V Dzielnicy miasta Krakowa [email protected] tel 502 952 751 Facebook.com/PorozmawiajmyOKrowodrzy ZSS nr 4, ul. Zakątek 2 90 LAT TRADYCJI Program artystyczny przygotowany przez uczniów Wszystko zaczęło się 1 września 1926 r., kiedy przy ul. Rajskiej 14 otworzono pierwszą w Krakowie i jedną z pierwszych w Polsce szkołę specjalną. Od tego czasu minęło 90 lat, a Zespół Szkół Specjalnych nr 4 im. Jana Brzechwy ma obecnie siedzibę na Krowodrzy. ZSS tworzą: Przedszkole nr 24, Szkoła Podstawowa nr 44, Gimnazjum nr 55, Szkoła Przysposabiająca do Pracy. Wśród licznych odznaczonych dyrektor ZSS nr 4 Iwona Pasznicka-Longa, która otrzymała Medal Honoris Gratia oraz wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy V Krowodrza Edward Tarczałowicz Order Towarzystwa Przyjaciół Dzieci 12 października odbyła się uroczystość 90-lecia zasłużonej placówki. Szczelnie wypełniona sala gimnastyczna zgromadziła wielu nauczycieli, działaczy, samorządowców, służby mundurowe – ludzi przyjaznych szkole. Gościem honorowym była małżonka prezydenta RP Agata Kornhauser-Duda. W swoim wystąpieniu zwróciła uwagę na trudną pracę nauczycieli. – Najlepszym dowodem tego jak państwo działacie jest to, co mówią dzieci. A dzieci mówią, że czują się w swojej szkole szczęśliwe. W dzisiejszych czasach takie wyznanie należy do rzadkości – mówiła Pierwsza Dama. Niezwykle sympatyczny jubileusz dopełniły występy artystyczne uczniów i wręczanie odznaczeń dla nauczycieli, pracowników i przyjaciół szkoły. Z pewnością na nie zasłużyli... JM Konkurs rozstrzygnięty POCZYTAĆ PRZY KAWIE... W konkursie na najlepszą rymowankę lub kreatywne zdanie promujące książkę i kawę – ogłoszonym przez Krowoderską Bibliotekę Publiczną we współpracy z firmą Przyjaciele Kawy oraz Fundacją Promocji Kultury „Urwany Film” – jury przyznało trzy równorzędne nagrody. Otrzymali je: Mariola Frankiewicz, Agnieszka Ścigalska oraz Jaś, Adaś, Magda i Przemysław Łukasikowie. Specjalne wyróżnienie powędrowało do Mai Radzięty. Gratulujemy! Redakcja WL Prezentujemy nagrodzone wiersze: Mariola Frankiewicz Książka pachnąca kawą – klimaty południa... Zaparzam kawę, książkę czytam, popołudniowo się zachwycam... Aromat kawy czytam jak książkę. Widzę egzotyczne kraje, ekscytujące podróże, szaloną miłość. Czuję jej smak. Gdy filiżanka już pusta – otwieram książkę. Maja Radzięta Kawa to finezja wygląda jak Indonezja Książka to poezja smakuje jak Malezja Agnieszka Ścigalska Kawy zapach pobudza to wiemy Gdy z trudnością co rano wstajemy Co nam daje więc książka do kawy? Świat tajemny, bajkowy, ciekawy Gdy zanurzysz się w głębi i toni Książki melancholii i kawy woni To poczujesz rozkoszy zbawienie Ducha lekkość i ciała uniesienie. Jaś, Adaś, Magda i Przemek Łukasikowie Historie czytam ciekawe, kiedy piję kawę Książka, kawa – dobra sprawa Książka i kawa to dobra zabawa Po łyku kawy nawet Harlequin jest ciekawy 5 WAŻNY DZIEŃ W VII LO 6 października 2016 roku z pewnością zaznaczy swój ślad w szkolnych annałach, ale też szeroko pojętej historii naszej dzielnicy. Rozszerzenie bazy sportowej o nową, wielofunkcyjną halę jest ważnym wydarzeniem, które z pewnością będzie miało pozytywny wpływ na rozwój kultury fizycznej wśród młodzieży. Kulminacyjnymi punktami uroczystości były podpisanie aktu erekcyjnego. Podpisy pod nim złożyli: prezydent miasta Krakowa prof. Jacek Majchrowski, dyrektor VII LO Wojciech Zagórny, wykonawca (właściciel firmy KBUD) Krzysztof Łuksza, przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy V Krowodrza Zygmunt Wierzbicki oraz dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie Krzysztof Kowal. We wmurowaniu kamienia węgielnego gmachu Szkolnego Centrum Sportu i Kultury – poza wymienionymi – uczestniczyli ponadto: radna miasta Krakowa Marta Patena oraz najlepsi uczniowie „siódemki”. Byliśmy również świadkami, przygotowanego przez szkolną społeczność, programu sportowo-kulturalnego. Wystąpił zespół muzyczny Od Święta i, szczególnie oklaskiwany przez licznie zgromadzoną publiczność, linoskoczek. Trzypoziomowa hala jest obecnie wznoszona w bezpośrednim otoczeniu szkoły. O skali przedsięwzięcia mówią liczby. Otóż, parter to powierzchnia równa 973,60 m kw., piętro zajmie 421, 50 m kw., a poddasze techniczne – 174, 30 m kw. Boisko do koszykówki i siatkówki zostanie umiejscowione na parterze, a trybuny na 120 osób na piętrze. Oprócz tego powstaną salki do ćwiczeń indywidualnych, magazyny, wentylatornie i toalety (także dla niepełnosprawnych). Kiedy? Mniej więcej za rok, gdyż termin oddania obiektu do użytku określono na 31 października 2017. Za ile? Całkowity koszt budowy hali to 5,8 mln zł. JM 6 Podpisanie aktu erekcyjnego We wmurowaniu kamienia węgielnego uczestniczyli najlepsi uczniowie VII LO Tak będzie wyglądała za rok nowa hala Skoki na linie Zespół Od Święta podczas występu ZSO nr 51, al. Kijowska 8 ŚWIĘTO POD ZNAKIEM WIOSŁA 17 października, już po raz szósty, w gmachu Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 51 (Szkoła Podstawowa nr 5 i Gimnazjum z Oddziałami Sportowymi nr 76) odbyło się Święto Szkoły. Tym razem królowały dyscypliny wodne – wioślarstwo i kajakarstwo, a hasłem przewodnim były słowa: „Wiosła są jak skrzydła, pozwalają pokonać siłę żywiołów oraz własne ograniczenia”. Na uroczystość przybyli znakomici goście. Dyscyplinę wioślarską reprezentowały trzy tegoroczne olimpijki z Rio de Janeiro: brązowa medalistka w czwórkach Maria Springwald oraz siostry Anna i Maria Wierzbowskie (dwójka bez sterniczki). Zaszczytny tytuł i medal „Przyjaciela Szkoły” otrzymał Ludwik Miętta-Mikołajewicz, w przeszłości znakomity trener koszykarek, dzisiaj honorowy prezes TS Wisła. Podziwialiśmy też popisy gimnastyczne, a po południu uczniowie ZSO nr 51 udali się na zawody sportowe na stadionie WKS Wawel. JM Występ gimnastyczek. Fot. A.Sokół Ludwik Miętta-Mikołajewicz – wiślacka legenda i Przyjaciel Szkoły 2016 odebrał odznaczenie z rąk dyrektora placówki Pawła Maśleja. Fot. A.Sokół Zaproszeni goście i dyrekcja ZSO nr 51. Fot. A.Sokół 7 Patroni krowoderskich ulic (7) – Ignacy Domeyko BOHATER DWÓCH KONTYNENTÓW Przy krótkiej uliczce Ignacego Domeyki stoi zaledwie kilkanaście domów. Powstała w drugiej połowie lat 30., a dwie wille projektował Adolf Szyszko-Bohusz. Biegnie ona od ul. Igrców do ul. Beniowskiego i stanowi „nóżkę kielicha”, na planie którego zbudowano osiedle Cichy Kącik. Uliczka nieduża, za to jej patron wielki i znany daleko poza granicami Polski i Europy. Ignacy Domeyko herbu Dangiel przyszedł na świat 31 lipca 1802 r. w Niedźwiadce Wielkiej w powiecie nowogrodzkim, wiosce leżącej obecnie na terytorium Białorusi. Pochodził z rodziny ziemiańskiej. Ojciec Hipolit był prezesem sądu ziemskiego, zaś matka Karolina z Acutów była ciotką Maryli Wereszczakówny – ukochanej i wielkiej a niespełnionej miłości Adama Mickiewicza. Po wczesnej śmierci ojca opiekę nad małym Ignacym przejął stryj (także Ignacy). To on rozbudził w chłopcu zainteresowanie mineralogią. W latach 1816-1822 Domeyko studiował na Wydziale Fizyczno-Matematycznym Cesarskiego Uniwersytetu Wileńskiego słuchając wykładów chemii (u Jędrzeja Śniadeckiego), fizyki, matematyki, astronomii, historii naturalnej, mineralogii, a także architektury, filozofii, literatury polskiej i historii. Magisterium obronił z matematyki i filozofii. Do dzisiaj tłumaczenie rachunku różniczkowego opiera się na liczącej niemal 200 lat rozprawie Domeyki. W obronie Ojczyzny Podobnie jak młodszy od niego o 4 lata Mickiewicz, Ignacy Domeyko zaangażował się w tajną, antycarską działalność polityczną i w 1819 został przy8 jęty w szeregi Towarzystwa Filomatów. Po ukończeniu studiów nie zaprzestał patriotycznych knowań i został aresztowany wraz z 200 innymi osobami. Osadzono go w klasztorze bazylianów w Wilnie. Dzięki staraniom stryjów uniknął zesłania i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: odsunięcie na zawsze od służby cesarskiej i dozór policyjny na czas nieokreślony. Starania o zwolnienie go z tego dozoru nie dały rezultatów. W związku z tym Domeyko zajął się - z powodzeniem - gospodarowaniem na roli. Założył w tym czasie hodowlę krów rasowych. Nie pozostawał obojętny na los chłopów i zmniejszył ich pańszczyźniane powinności, a świadomy roli wiedzy i nauki, zorganizował wiejską szkołę. Wiosną 1831 r. nadarzyła się możliwość czynnego udziału w powstaniu listopadowym. Po licznych przygodach, został jednym z adiutantów pułku korpusu generała Dezyderego Chłapowskiego. Tu poznał m.in. Emilię Plater. Kiedy po krótkiej, nieudanej kampanii litewskiej oddziały powstańcze były zmuszone przekroczyć granice Prus Wschodnich, Domeyko rozpoczął życie wygnańca. Emigracyjny szlak prowadził go od Kłajpedy, przez Frombork, Malbork i Frankfurt nad Odrą do Drezna, gdzie spotkał się ze starymi znajomymi Adamem Mickiewiczem i Antonim Edwardem Odyńcem. Wobec niepowodzeń politycznych i niemożności dalszej walki powstańczej, Domeyko zwrócił się ku swym zainteresowaniom naukowym. Na emigracji zwiedził m.in. kopalnie srebra we Freibergu. Kiedy wraz z Mickiewiczem i grupą polskich uchodźców znaleźli się w Strasburgu, odłączył się i wyjechał nielegalnie do Paryża. Tam poznał środowisko wielkich uczonych (m.in. Ampère`a i Gay-Lussaca) których wykładów słuchał na Sorbonie. Ostatecznie skończył studia górnicze w École des Mines i wyjechał do pracy w Alzacji, gdzie poszukiwał złóż rud żelaza dla mającej powstać huty. Nieoczekiwana propozycja wyjazdu do Chile złożona Domeyce w 1837 r. przez słynnego mineraloga profesora Armanda Dufrénoy, spotkała się z jego entuzjastycznym przyjęciem. Za oceanem Wyjechał prawie natychmiast i po czterech miesiącach podróży dotarł do Coquimbo 3 czerwca 1838. Właściwa praca rozpoczęła się w pierwszych dniach listopada, gdy przypłynął statek z aparaturą laboratoryjną. Jednocześnie Domeyko rozpoczął wykłady w języku hiszpańskim dla uczniów szkoły górniczej. Okres wakacji szkolnych Domeyko przeznaczał na podróże po Andach na obszarze całego niemal kraju poszu- kując występujących tam licznych minerałów. Po ośmiu latach naukowiec opuścił Coquimbo i objął stanowisko profesora chemii na uniwersytecie w Santiago, a parlament chilijski – jednogłośnie – przyznał mu obywatelstwo tego kraju. Zaniepokojony dochodzącymi z Polski wieściami o rzezi galicyjskiej (1846) i Wiośnie Ludów (1848) nosił się z zamiarem powrotu do ojczyzny, ale... odwiodło go o tego małżeństwo zawarte w wieku 48 lat z zaledwie 15-letnią Enriquette de Sotomayor, które, mimo znacznej różnicy wieku, okazało się niezwykle udane. Pracował zatem nadal odkrywając nowe, nieznane dotąd minerały, m.in. arketyt, amiolit i domeykit, a zgromadzone przez niego zbiory liczyły ok. 4 tysięcy okazów. Zainteresowania Domeyki wykraczały poza mineralogię i geologię. Badał meteoryty zebrane podczas ekspedycji na pustynię Atakama. Przedstawił rządowi chilijskiemu elaborat o potrzebie wykorzystania przez rolnictwo chilijskie bogatych złóż saletry. Z czasem najważniejszą i najbardziej absorbującą Domeykę dziedziną działalności stała się praca nad organizacją nauki chilijskiej. Z pierwotnie istniejącego Universidad de Chile, stworzył Domeyko nowoczesny uniwersytet na wzór Uniwersytetu Wileńskiego i uczelni niemieckich. Od 1867 przez 16 lat był nieprzerwanie jego rektorem. Sprawy polskie zeszły, niestety, na drugi plan, nad czym – jako szczery patriota – bardzo ubolewał. Np. o powstaniu styczniowym (1863) Domeyko dowiedział się już po jego upadku... Na podróż do kraju uczony zdecydował się dopiero w 1884 r. W tym czasie Chile toczyło wojnę ze swoimi sąsiadami Boliwią i Peru. Punktem zapalnym był rejon Tarapaca i odkryte tam przez Domeykę złoża saletry. Podróż na Litwę wiodła przez Kraków i Warszawę. Przyjazd Domeyki stawał się wszędzie okazją do manifestacji. Na stacji granicznej przywitał go Antoni Odyniec, który z tej okazji napisał „Odę do starości”. Na Litwie Domeyko przebywał u zięcia i córki w Zyburtowszczyźnie. Z Litwy wyjeżdżał do Paryża, Rzymu i Ziemi Świętej. Z Neapolu zrobił wycieczkę do krateru Wezuwiusza. Jadąc przez Drezno wybrał się do podmiejskiego parku, po którym niegdyś spacerował z Mickiewiczem. W Zgorzelcu zawarł osobistą znajomość z mineralogiem Bernhardem Schuchardtem, z którym od lat utrzymywał korespondencję. W Krakowie wchodził na pamiątkowe kopce, w Wieliczce zwiedzał kopalnię soli. W kwietniu 1887 r. Uniwersytet Jagielloński przyznał Domeyce tytuł doktora honoris causa. Podczas ostatniego pobytu Domeyki w Krakowie jego syn Herman, wyświęcony niedawno na księdza, odprawił w wielkanocną niedzielę 1888 r. uroczystą mszę przy ołtarzu św. Stanisława w katedrze na Wawelu. Dwumiesięczna podróż powrotna do Chile wyczerpała siły Domeyki. Śmierć Ignacego Domeyki, która nastąpiła po kilkutygodniowej chorobie 23 stycznia 1889 r., okryła Chile żałobą. Dzienniki zamieściły obszerne nekrologi. W pogrzebie urządzonym na koszt republiki na Cmentarzu Generalnym w Santiago brał udział chilijski rząd. Syn – ksiądz – rzucił na trumnę grudkę ziemi z kopca Kościuszki, którą naukowiec przywiózł z tą właśnie intencją. Żegota i Domeykosaurus Trudno by znaleźć Polaka, którego imieniem nazwano tak wiele rzeczy. Na cześć uczonego jedną z planetoid nazwano Domeyko; w Chile istnieje pasmo górskie Góry Domeyki i miejscowość Domeyko; nazwisko lub imię Domeyki upamiętniono w nazwach paleontologicznych; nazwisko uczonego pojawia się też w nazwach pterozaura (Domeykodactylus), jurajskiej ryby kostnoszkieletowej (Domeykos) i nieformalnej nazwie nieoznaczonych rodzajów dinozaurów z epoki późnej kredy (Domeykosaurus). Jest też Domeyko patronem licznych ulic w kilku miastach polskich (m.in. w Warszawie, Wrocławiu i Lublinie), a także w białoruskim Mińsku. W 2007 r. Narodowy Bank Polski wprowadził do obiegu monety, przedstawiające wybitnego mineraloga, o nominałach 10 zł oraz 2 zł. Adam Mickiewicz – druh z lat młodzieńczych – uwiecznił go w III części „Dziadów” jako Żegotę, bohatera epizodycznego. Zdumiewająco adekwatnie. Nie zdobył bowiem Domeyko sławy zbrojnym czynem, ale rozsławił Polskę w świecie dzięki wybitnym umiejętnościom. Janusz Mika DYŻURY W RADZIE DZIELNICY Informujemy, że przewodniczący Rady Dzielnicy V Zygmunt Wierzbicki pełni dyżur w czwartki w godz. 10-12, a zastępca przewodniczącego Rady Dzielnicy V Krowodrza Edward Tarczałowicz dyżuruje w poniedziałki w godz. 10-12 oraz w każdy drugi czwartek miesiąca w godz. 18-19. Dyżury pozostałych członków Zarządu przypadają na każdy czwartek w godz. 18-19. Terminy tegorocznych dyżurów radnego miasta Krakowa Jakuba Koska to: 13 października, 10 listopada oraz 8 grudnia w godz. 18-19. 9 Półtora wieku walk, krwawych nieraz i ofiarnych, znalazło swój triumf w dniu dzisiejszym… TERCET NIEZŁOMNYCH O Ojcach Odrodzonej Polski pisze Przemysław Łukasik Roman Dmowski Ignacy Jan Paderewski Józef Piłsudski Trzy życiorysy i trzy różne pomysły na odzyskanie niepodległości po 123 latach niewoli doznanej od trzech zaborców. Trzech mężów stanu i trzy legendy II Rzeczpospolitej... W 98. rocznicę odrodzenia się Państwa Polskiego przypominamy ich sylwetki. i francuskimi przekonywał o potrzebie istnienia niepodległej Polski. W odpowiedzi słyszał, że jego rodacy mogą liczyć jedynie na szeroką autonomię w obrębie państwa rosyjskiego. W memoriale wysłanym w 1917 r. Dmowski żądał dla Polski: Górnego Śląska, części Dolnego, całego Poznańskiego, Pomorza Gdańskiego, Warmii i Mazur, całej Galicji oraz połowy Śląska Cieszyńskiego. Wschodnia granica Polski – w opinii polityka endecji - miała biec wzdłuż linii drugiego rozbioru. Podejście zachodnich polityków wobec kwestii polskiej uległo zmianie po obaleniu monarchii w Rosji w lutym 1917 r. Perspektywa rychłego wycofania się Rosjan z wojny sprawiała, że za zgodą państw Entanty stworzono polską reprezentację polityczną na Zachodzie. Dmowski, który stanął na czele powołanego 15 sierpnia 1917 roku Komitetu Narodowego. KNP deklarował: „Celem polityki polskiej w obecnej wojnie jest utworzenie niepodległego państwa polskiego w warunkach zapewniających mu całkowitą niezależność od sąsiadów i rolę mocarstwową w Europie. Tym warunkom może odpowiadać tylko państwo polskie na obszarze trzech zaborów, oparte o Bałtyk z granicą o tyle na wschód posuniętą, żeby mogło posiadać 35-40 milionów ludności”. 3 czerwca 1918 r. premierzy państw alianckich zadeklarowali, że „utworzenie państwa polskiego stanowi jeden z warunków trwałego i sprawiedliwego pokoju oraz panowania prawa w Europie”. Roman Dmowski obok Ignacego Paderewskiego był polskim delegatem na konferencję pokojową w Wersalu. 29 stycznia 1919 r. zaprezentował wobec Rady Dziesięciu całość kwestii polskiej przemawiając po angielsku i francusku przez 5 godzin (nie ufał tłumaczom, którzy wcześniej błędnie przekazywali jego słowa). Odwołując się do argumentów historycznych i narodowościowych, uzasadniał istnienie silnego państwa polskiego z dostępem do morza jako ważny element planu obrony przed rewanżyzmem niemieckim. Cechy Dmowskiego: bystrość, logika i determinacja jego argumentacji robiły wrażenie, ale wywoływały również irytację dyplomatów. Polski dyplomata złożył swój podpis pod traktatem wersalskim 28 czerwca 1919 r. Świadom triumfu podsumował wyniki konferencji w następujący sposób: „Osiągnąłem swój cel w 90 procentach”. Roman Dmowski Dmowski, który osobiście nienawidził Rosji, w zbliżającej się konfrontacji pomiędzy państwami Trójprzymierza (Niemcy, Austro-Węgry, Włochy) a mocarstwami Trójporozumienia (Rosja, Anglia, Francja) stawiał na zwycięstwo koalicji pod przewodnictwem silnych mocarstw zachodnich. W 1915 roku po zwycięstwie niemiecko-austriackim w ofensywie gorlickiej i zajęciu ziem polskich przez wojska państw centralnych, Dmowski konstatował: „Dotychczasowy przebieg wojny wskazuje na to, że rozstrzygnięcie jej nastąpi na froncie zachodnim, a nie rosyjskim. Niemcy będą niewątpliwie pobite, a o następstwach wojny zadecydują mocarstwa zachodniej koalicji, a nie Rosja.(…) Główne zabiegi polityczne polskie muszą być robione na Zachodzie”. Przywódca endecji wyjechał zatem na Zachód. W kolejnych latach w kontaktach z politykami angielskimi 10 Ignacy Jan Paderewski Genialny muzyk odgrywał wobec świata rolę ambasadora kultury polskiej, wy- korzystując każdą okazję, aby zapoznać cudzoziemców z tragedią i aspiracjami swojego narodu. Jednym z jego gestów pokrzepiających rodaków stało się zamówienie u rzeźbiarza Antoniego Wiwulskiego pomnika dla uczczenia w 1910 r. 500-lecia bitwy pod Grunwaldem. Odsłonięcie pomnika, które zgromadziło w Krakowie 150 tysięcy osób, było wielką manifestacją patriotyczną. Pianista w swej uroczystej oracji mówił wówczas: „Dzieło, na które patrzymy, nie powstało z nienawiści. Zrodziła je głęboka miłość Ojczyzny nie tylko w jej minionej wielkości i dzisiejszej niemocy, lecz i w jej jasnej, silnej przyszłości…”. Paderewski fundujący pomniki i wygłaszający zaangażowane patriotyczne mowy został przez prasę amerykańską okrzyknięty „niekoronowany królem Polski”. Podobnie jak Dmowski, wierzył w bliskość konfrontacji Niemiec i Rosji. W tym konflikcie i on stawiał na Rosję jako na mniejsze zło. Po wybuchu wojny udało się Paderewskiemu i Henrykowi Sienkiewiczowi uzyskać zgodę rządu Szwajcarii na utworzenie Komitetu Generalnego Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce (styczeń 1915 rok). Artysta i mąż stanu wykorzystując swoje znajomości w świecie polityki i kultury, rozpoczął szeroko zakrojoną działalność na rzecz Polski. Od 1915 do 1918 roku Paderewski wygłosił w Ameryce 340 przemówień i zagrał tyle samo koncertów, aby gromadzić pieniądze i zapoznawać ze sprawą Polski (Komitet Pomocy zebrał ponad 9 milionów dolarów). Paderewski poznał najbliższego doradcę amerykańskiego prezydenta Edwarda Housa, a następnie samego prezydenta Thomasa Wilsona i przekonał ich, że Polska powinna odzyskać niepodległość. Obiecał w zamian wsparcie amerykańskiej polonii dla reelekcji Wilsona w 1916 roku (wówczas w USA mieszkała 4 milionowa społeczność polska). W dniu wyborów prezydenckich (6 listopada 1916 r.) Wilson złożył, obchodzącemu urodziny Polakowi, deklarację: „Mój drogi Paderewski, mogę zapewnić pana, że Polska się odrodzi i będzie znów istnieć”. Wilson powtórzył swoją deklarację w orędziu do Senatu 22 stycznia 1917 r.: „powinna istnieć zjednoczona, niepodległa i samodzielna Polska”. W 1917 r. Paderewski uzyskał zgodę na rekrutację Polaków z USA dla potrzeb Polskiej Armii tworzonej we Francji. „Inquiry Group”, amerykańska grupa ekspertów, która analizowała powojenne plany granic, często korzystała z pomocy Paderewskiego. Po kapitulacji Niemiec Paderewski jako symbol Polski udał się do kraju, aby pogodzić różne opcje polityczne i stanąć na czele akceptowanego przez Aliantów rządu narodowego. Rząd Paderewskiego został na przełomie stycznia i lutego 1919 roku uznany przez: USA, Wielką Brytanię, Francję i Włochy. W trakcie konferencji wersalskiej Paderewski musiał mocno bronić praw Polski do Górnego Śląska i Gdańska wobec Anglików, którzy chcieli, aby ziemie te otrzymali Niemcy. Józef Piłsudski W przededniu wojny stanął na czele jawnego Związku Strzeleckiego jako jego komendant tajny Związek Walki Czynnej. Celem ruchu strzeleckiego było według słów Piłsudskiego: „znaleźć warunki, aby zacząć wytwarzać siłę zbrojną w Polsce, która by też znaczyła na szali przy końcu wojny, gdy wojna zrobi już wszystkich słabymi, a nie wtedy, gdy wojna wszystkich jeszcze przemocą w stosunku do nas obdarzy”. Dla Piłsudskiego Austro-Węgry były „przypadkowym sojusznikem” w walce o niepodległość. Z perspektywy lat wspominał: „nie wahałbym się z niczym bez względu na to, czy byłby to nasz wschodni sąsiad, czy to nawet Niemcy”. W momencie wybuchu wojny za zgodą Austro-Węgier uformował Pierwszą Kompanię Kadrową. 6 sierpnia 1914 r. oddział 144 żołnierzy, na czele z Piłsudskim i Tadeuszem Kasprzyckim, wyruszył z Oleandrów przy krakowskich Błoniach w kierunku granicy z Rosją. Pomimo niepowodzenia akcji Kadrówki (Piłsudski chciał wywołać antyrosyjskie powstanie) jej żołnierze zostali wykorzystani do utworzenia autonomicznych Legionów Polskich, które walczyły u boku armii Austro-Węgier przeciwko Rosji. Jednocześnie, w październiku 1914 Piłsudski zainicjował powstanie Polskiej Organizacji Wojskowej, tajnego zrzeszenia działającego we wszystkich zaborach, którego został komendantem głównym. POW miał stanowić kręgosłup oficerski przyszłej armii odrodzonej Polski. Zaangażowanie w walce u boku Austro-Węgier wykorzystywał do wywierania presji na rządy państw centralnych, aby te zrealizowały obietnice restytucji państwa pol- skiego. Efektem tej presji był między innymi akt 5 listopada 1916 roku nazywany również aktem dwóch cesarzy. Dokument ten wystawiony przez cesarza Niemiec Wilhelma II oraz cesarza Austro-Węgier Franciszka Józefa obiecywał Polakom odtworzenie państwa polskiego jako monarchii parlamentarnej związanej sojuszem z państwami centralnymi. Piłsudski wszedł do Tymczasowej Rady Stanu, namiastki polskiego rządu, która powstała na skutek aktu dwóch cesarzy. Brak realizacji postulatów odbudowy państwa polskiego przez Niemców i Austriaków doprowadził do „kryzysu przysięgowego” w lipcu 1917. Piłsudski i jego legioniści odmówili złożenia przysięgi na wierność cesarzowi Niemiec i Austro-Węgier. Komendant legionów został aresztowany i umieszczony w więzieniu w Magdeburgu, a jego żołnierze internowani w Benjaminowie i Szczypiornie. Piłsudski przywitał rewolucję w Rosji i obalenie monarchii w marcu 1917 roku z entuzjazmem, stwierdzając, że „ten wróg spadł z naszego organizmu”, z kolei klęska Niemiec w wojnie (zawieszenie broni 11 listopada 1918 r.) oznaczała, że w „pierwszej chwili po wojnie zabraknie Niemcom sił do ujarzmienia nas”. Zwolniony z więzienia przez Niemców, Piłsudski przybywa do Warszawy, gdzie następczyni Tymczasowej Rady Stanu, czyli Rada Regencyjna przekazuje mu pełnię władzy. W lutym 1919 r. Piłsudski otwierał pierwsze obrady Sejmu słowami: „Półtora wieku walk, krwawych nieraz i ofiarnych, znalazło swój triumf w dniu dzisiejszym. Dzisiaj mamy wielkie święto narodu, święto radości po długiej, ciężkiej nocy cierpień (...). Obdarzeni dziś zaufaniem narodu, dać macie podstawy dla jego niepodległego życia w postaci prawa konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polski”. W trakcie walk o granice odradzającej się Polski jako naczelnik Polski organizował armię i osobiście jej przewodził w przełomowych momentach jak: wyprawa kijowska czy bitwa warszawska. W 1922 r., po wyborze Gabriela Narutowicza na stanowisko prezydenta, Piłsudski złożył urząd głowy państwa i wycofał się z życia publicznego. Przemysław Łukasik przewodniczący Komisji Edukacji Rady Dzielnicy V Krowodrza 11 O STREFACH PŁATNEGO PARKOWANIA SŁÓW KILKA… Jest oczywistym, iż strefy płatnego parkowania stanowią remedium na niedostateczną liczbę miejsc parkingowych, wymuszają bowiem większą rotację pojazdów. Biorąc pod uwagę fakt, że np. w Krakowie miesięczny abonament postojowy dla mieszkańca to koszt 10 zł, gdy tymczasem osoba niezamieszkująca w strefie musi płacić nie mniej niż 3 zł za każdą godzinę postoju (lub wykupić wielokrotnie droższy abonament), strefy te – przynajmniej teoretycznie – powinny stanowić znacznie ułatwienie dla zamieszkałych w nich posiadaczy pojazdów. Stąd też z dużym entuzjazmem podchodziłem do pomysłu utworzenia strefy płatnego parkowania na terenie Krowodrzy. Przyznać jednak muszę, nie zwiększono skalę tego problemu, dodatkowo w sposób równie jaskrawy, co bezzasadny różnicując komfort życia mieszkańców Starego Miasta i Krowodrzy. Jak pisał – w trochę innym kontekście – Talleyrand: to gorzej niż zbrodnia – to błąd. Błąd ten może być jednak stosunkowo łatwo naprawiony poprzez scalenie trzech stref płatnego parkowania oraz poprzez poszerzenie obszaru strefowego w ten sposób, by oprzeć go w całości o czytelne granice takie jak: nasypy kolejowe, istotne arterie komunikacyjne, itp. Rada Dzielnicy V Krowodrza planuje kroki, które zmierzać będą do realizacji powyższych postulatów. Przygotowywana jest petycja do prezydenta miasta Krakowa i Rady Miasta, niezależnie od powyższego Rada Dzielnicy opracowuje również (zgodnie ze statutowymi kompetencjami) projekt uchwały Rady Miasta. Paradoksem życia publicznego jest jednak to, że czasami – wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi – nawet oczywiste absurdy trudno jest wyeliminować (zdaje się, iż jest to zjawisko uniwersalne, dotyczące nie tylko Krakowa i nie tylko Polski). Dlatego tak ważne jest Państwa zaangażowanie, które pokaże Władzom Miasta, że problem rzeczywiście istnieje i nie jest tylko wymysłem grupki dzielnicowych radnych. Jan Hoffman członek Zarządu Rady Dzielnicy V Krowodrza iż cechowałem się wówczas nazbyt dużą prostolinijnością (by nie rzec: naiwnością), która sprawiła, iż przyjąłem apriorycznie, że strefa płatnego parkowania w Krowodrzy będzie wzorowana na dobrze funkcjonującej strefie C (obecnie P1). Moja wyobraźnia nie nadążyła jednak za realiami. Okazało się, że owszem wprowadzono strefę ale nie jedną dużą, a trzy małe, a do tego granice obszaru objętego strefami zdają się mieć charakter całkowicie przypadkowy i ani ja, ani większość mieszkańców nie może pojąć kryteriów, którymi się kierowano przy ich wyznaczaniu. W efekcie strefy wprowadzone na terenie Krowodrzy tyle mają wspólnego z rozsądnie zaplanowaną strefą P1 ile – z zachowaniem wszelkich proporcji – krzesło elektryczne z poczciwym krzesłem stołowym. Zauważmy, że mieszkaniec ulicy Lea zatrzymując pojazd obok poczty przy ul. Królewskiej parkuje w innej strefie i choć ma wykupiony abonament w swojej strefie, musi zapłacić opłatę postojową (3 zł za pierwszą godzinę). Tymczasem mieszkaniec ul. Siemiradzkiego może parkować bez dodatkowych opłat w okolicach… Poczty Głównej. Oczywiście zawsze musi być gdzieś granica strefy i zawsze osoby mieszkające blisko tej granicy będą musiały zmierzać się z niedogodnościami z tego tytułu. Jednakże ustanawiając w naszej dzielnicy trzy malutkie strefy płatnego parkowania zupełnie niepotrzeb- GŁO WAC KIEG O Rada Dzielnicy V Krowodrza WR A 12 29 AL. EW SK A . AL CZA NIC KA RNO WIE REYM ONTA JSK A MICK MY DL IEWIC ZA NAW OJKI AL. 3 MAJA A FOCH AC OW SŁ O EG KI ÓL ALE JA K KR AL. Druk: Alnus Sp. z o.o. ul. Wróblowicka 63, 30-698 Kraków tel. 12 659 71 80, www.alnus.pl KRAJO WEJ PIASTOWSKA Adres redakcji: ul. Kazimierza Wielkiego 112/2, 30-074 Kraków tel. 12 636 95 95 ARMII PIAST OWSK A Koordynacja redakcyjna: Janusz Mika IJOW SKA LIS ŁA WS K TO PA DA OC