Pobierz gazetkę - Dzielnica V | Kraków

Transkrypt

Pobierz gazetkę - Dzielnica V | Kraków
Czarna Wieś, Łobzów, Krowodrza, Nowa Wieś Narodowa
Nr 7 (176) rok XXIII listopad 2016
www.dzielnica5.krakow.pl
ISSN 1234-9739
WIELKIE DNI KROWODERSKICH SZKÓŁ
Tak się złożyło, że w październiku byliśmy świadkami
ważnych wydarzeń w trzech
krowoderskich szkołach.
Wbudowano kamień węgielny
pod powstającą nową halę VII
Liceum Ogólnokształcącego,
obchodzono jubileusz 90-lecia Zespołu Szkół Specjalnych
nr 4 oraz Święto Szkoły w ZSO
nr 51, która dodatkowo wzbogaciła się o nowe boiska. Uroczystościom towarzyszyły wizyty znakomitych gości.
Więcej na str. 5, 6, 7
Pierwsza Dama RP
Agata Kornhauser-Duda
na jubileuszu 90-lecia
ZSS nr 4
Brązowa medalistka z IO w Rio 2016 w wioślarstwie
Maria Springwald była gościem Święta Szkoły ZSO nr 51
W numerze:
Z prac Rady i Zarządu – str. 2
Biblioteka w duchu Krowodrzy – str. 3
Czas zieleni na Krowodrzy – str. 3
Krowoderskie spacerowniki – str. 4
90 lat tradycji – str. 5
Poczytać przy kawie... – str. 5
Ważny dzień w VII LO – str. 6
Święto pod znakiem wiosła – str. 7
Patroni krowoderskich ulic (7)
– Ignacy Domeyko – str. 8-9
Tercet niezłomnych – str. 10-11
Podpisanie aktu erekcyjnego nowej hali sportowej w VII LO
przez przedstawicieli władz miasta, dzielnicy i szkoły
O Strefach Płatnego Parkowania
słów kilka… – str. 12
Z PRAC RADY I ZARZĄDU
18 października 2016 r. odbyła się XXIX sesja Rady Dzielnicy V Krowodrza.
W związku z wygaśnięciem mandatu członka Rady Dzielnicy V Krowodrza Patrycji Gajdy, Rada Dzielnicy V Krowodrza stwierdziła, iż
jej miejsce zajmie Adam Michaluk. Uzasadnienie brzmi: Zgodnie z § 158 Statutu Rady Dzielnicy V Krowodrza Rada po stwierdzeniu
wygaśnięcia mandatu członka Rady, podejmuje na następnej sesji uchwałę o wstąpieniu na jego miejsce kandydata, który uzyskał kolejno największa liczbę głosów i nie utracił prawa wybieralności, co potwierdza pisemnym oświadczeniem. Rada Dzielnicy V Krowodrza
27 września 2016 r. stwierdziła wygaśniecie mandatu członka Rady Patrycji Gajdy. Kandydatem, który uzyskał w przedmiotowym okręgu
największą liczbę głosów jest Adam Michaluk, który złożył 11 października 2016 r. pisemne oświadczenie, iż do dnia złożenia oświadczenia
nie utracił prawa wybieralności. Adam Michaluk wyraził również wolę objęcia mandatu członka Rady Dzielnicy V Krowodrza.
Powołano członkinię Rady Dzielnicy V Krowodrza Annę Pojałowską w skład Komisji Kultury, Promocji i Aktywizacji Młodzieży Rady
Dzielnicy V Krowodrza. W uzasadnieniu napisano: Radna Anna Pojałowska 27 września br. złożyła pisemną deklarację pracy w Komisji
Kultury, Promocji i Aktywizacji Młodzieży Rady Dzielnicy V Krowodrza.
Pozytywnie zaopiniowano:
- planowane zbycie części działki nr 741 położonej w obrębie 4 jed. ew. Krowodrza przy ul. Józefitów na rzecz Muzeum Historii Fotografii.
W uzasadnieniu czytamy: Rada wydaje opinię w związku z pływem pisma nr GS-01.6840.2.32.2016.BF.;
- ponowne zawarcie umowy najmu lokali socjalnych na następny okres zgodnie z pismem – znaki: ML-02.7123.480.2016.JK, ML02.7123.525.2016.JK oraz ML-02.7123.491.2016.JK. Uzasadnienie brzmi: Rada Dzielnicy V Krowodrza wydaje opinie w oparciu o protokół z przeprowadzonej wizji;
Negatywnie zaopiniowano:
- wydanie decyzji ustalającej warunki zabudowy na terenie działki nr 382/32, 393/2 oraz części działek nr 393/1, 382/21, 393/3 przy al. Kijowskiej w Krakowie ze względu na to, że wniosek nie spełnia art.61 ust.1. pkt.1 i 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym;
- wydanie decyzji ustalającej warunki zabudowy na terenie działki nr 392/2 oraz sąsiednich działek (nr 382/21, 393/1, 393/3, 959 obr. 4 Krowodrza) przy skrzyżowaniu Alei Kijowskiej i ul.J.Lea ze względu na to, że wniosek nie spełnia art.61 ust.1 pkt.1 i 3 ustawy o planowaniu
i zagospodarowaniu przestrzennym.
Wprowadzono zmianę realizatora zadania, przyjętego na liście zadań w uchwale nr XXVI/219/2016 Rady Dzielnicy V Krowodrza
z 5 lipca 2016 r. w sprawie ustalenia listy zadań Rady Dzielnicy V Krowodrza na rok 2017 w zadaniu:
A) PRACE REMONTOWE SZKÓŁ PODSTAWOWYCH, GIMNAZJÓW,
kwota Jednostka realizująca PRZEDSZKOLI ORAZ ŻŁOBKÓW
5.Szkoła Podstawowa nr 36 (ul. Urzędnicza 65) - zakup i montaż zasuwy przeciwburzowej
3000
ZEO
na :
A) PRACE REMONTOWE SZKÓŁ PODSTAWOWYCH, GIMNAZJÓW,
kwota Jednostka realizująca PRZEDSZKOLI ORAZ ŻŁOBKÓW
3000
SP nr 36
5.Szkoła Podstawowa nr 36 (ul.Mazowiecka 70) - zakup i montaż zasuwy przeciwburzowej
W uzasadnieniu czytamy: W związku z tym, że Szkoła Podstawowa nr 36 zwróciła się z pismem informującym o prowadzeniu
samodzielnej obsługi finansowej konieczne jest wprowadzenie zmiany realizatora zadania.
Zawnioskowano o ustalenie poziomu limitu punktów sprzedaży napojów alkoholowych na terenie Dzielnicy V Krowodrza według limitów wskazanych w uchwale nr XI/88/2015 Rady Dzielnicy V Krowodrza z 16 czerwca 2015 r. w sprawie: limitu punktów sprzedaży napojów alkoholowych na terenie dzielnicy V Krowodrza, tj.: liczba punktów sprzedaży napojów o zawartości
pow. 4,5% alkoholu oprócz piwa, przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży (lokale gastronomiczne): 45, liczba punktów sprzedaży napojów o zawartości pow. 4,5% alkoholu oprócz piwa, przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży
(sklepy): 57. Uzasadnienie brzmi: Uchwałę podejmuje się zgodnie z kompetencjami statutowymi Rady Dzielnicy V Krowodrza.
Zmieniono zapis Uchwały nr II/16/2014 Rady Dzielnicy V Krowodrza z 23 grudnia 2014 r. w sprawie powołania Komisji
Rewizyjnej i jej składu: 1.§ 1 ust. 2 otrzymuje brzemiennie: „Komisja Rewizyjna Rady Dzielnicy V Krowodrza, o której mowa
w ust. 1 liczyć będzie 4 osoby.” 2. W § 3 – określającym skład komisji, dopisuję się kolejna osobę: „4. Mateusz Jachimowski.”
Uzasadnienie brzmi: Radny Mateusz Joachimowski 27 września br. złożył pisemną deklarację pracy w Komisji Rewizyjnej.
Oprac. Zygmunt Wierzbicki
przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy V Krowodrza
CHOCHLIK W PODPISIE
W podpisie pod tekstem opublikowanym w październikowym numerze Wiadomości Lokalnych wkradł się błąd. Autorem
artykułu „Pożegnanie lata i powitanie nowych przestrzeni w MDK Dom Harcerza” jest oczywiście Edward Tarczałowicz, natomiast autorką fotografii – Marta Wojaczyńska.
Red.
2
Biblioteka w duchu Krowodrzy
Małgorzata Niechaj, redaktor książki „Z życia Krowodrzy”
i prowadzący spotkanie Łukasz Mańczyk
Dzisiejsze biblioteki to nie tylko wypożyczalnie książek, ale też bogata
oferta różnorodnych imprez. Są to
spotkania autorskie, wystawy artystyczne, warsztaty plastyczne, zajęcia przyrodnicze dla dzieci i wiele
innych. Dodatkowo z myślą o naszej
dzielnicy powstał cykl spotkań „Porozmawiajmy o Krowodrzy”.
Cykl Porozmawiajmy o Krowodrzy organizowany jest przez bibliotekę przy
ul. Królewskiej 59 i Radę Dzielnicy V
Krowodrza. Podczas spotkań rozmawiamy z nietuzinkowymi gośćmi, autorami książek, autorytetami. Poruszamy
tematy o rzeczach ważnych, przedstawiamy historię, zmiany i bieżące problemy dzielnicy. Osobą prowadząca
rozmowy jest Łukasz Mańczyk (radny
Dzielnicy V Krowodrza).
Gościem ostatniego spotkania była
Małgorzata Niechaj, redaktor książki
pt. „Z dziejów Krowodrzy”, która jest
zbiorem tekstów na różne tematy dotyczące dzielnicy (architektury, historii,
urbanistyki). Jednak podczas spotkania nie tylko mówiliśmy o książce, ale
przede wszystkim spróbowaliśmy odpowiedzieć na pytania - Czy lokalność
jest modna i w jakim kierunku się rozwija? Kiedy przyjdzie czas na Krowodrzę? I jakie warunki trzeba spełnić by
tak się stało? Jednym z rozwiązań może
być fakt nabycia przez Radę Dzielnicy
V rzadko już występującego kultowego krowoderskiego warzywa, głąbika.
Jeśli uprawa okaże się sukcesem może
być kolejnym elementem promującym
dzielnicę. Innym rozwiązaniem jest
wydawanie kolejnych publikacji doty-
czących Krowodrzy. W tym zarówno
omawiających chociażby dzieje jednej
wybranej rodziny czy nieznanych ciekawostek dotyczących Krowodrzy. W ten
oto sposób będzie głośniej o naszej
dzielnicy. Pomysłów było wiele. Czas
był nieubłagany i rozmowy musiały dobiec końca.
Jednak już 9 grudnia (piątek) o godz.
17.30 w Klubie Pod Gruszką przy ulicy Szczepańskiej 1 odbędzie się kolejne spotkanie z cyklu Porozmawiajmy
o Krowodrzy. Tym razem gośćmi będą:
Michał Kozioł, Mariusz Bembenek,
Anna Marszałek i Janusz Tadeusz Nowak. A już teraz można odwiedzić stronę web.facebook.com/Porozmawiajmy
OKrowodrzy/ i dowiedzieć się o kolejnych wydarzeniach w ramach cyklu.
W 1980 roku z ówczesnej Miejskiej Biblioteki Publicznej w Krakowie, wydzielono Krowoderską Bibliotekę Publiczną, po to by po 36 latach znów połączyć
ją w raz z czterema innymi bibliotekami
dzielnicowymi w jedną instytucję kultury – Bibliotekę Kraków. Mamy nadzieję, że zmiany, jakie będą zachodzić nie
wpłyną negatywnie, a wręcz przeciwnie
działalność biblioteki będzie wzbogacona w kolejne inicjatywy tak cenne dla
dzielnicy. My pracownicy KBP ze swojej strony chcemy zapewnić, że Krowodrza również dla nas była, jest i będzie
ważna.
Ludmiła Guzowska
Czas zieleni na Krowodrzy
Dwie aktywne mamy: Natalia Nazim, autorka zwycięskiego projektu BO „Wodny plac zabaw” w parku Jordana oraz Anna Jakubiak,
autorka zwycięskiego projektu również związanego z parkiem Jordana „Od dzieciaka do starszaka” napisały list otwarty do
prezydenta miasta Krakowa w sprawie dokończenia rozpoczętej 10 lat temu całościowej rewitalizacji parku im. H. Jordana. Zgodnie
z projektem mają powstać: zakątek dzikiej przyrody, ścieżka ornitologiczna oraz łąki kwietne. Ma być posadzonych około 100 tysięcy
różnorodnych roślin ozdobnych wielobarwnych i około 100 drzew.
Miałam przyjemność współpracy z autorkami „listu otwartego”. Wspólnie zebrałyśmy 1 750 podpisów mieszkańców Krakowa.
Poparcia udzielili nam również parlamentarzyści mieszkający w naszej Krowodrzy Jarosław Gowin oraz Bogdan Klich.
We wrześniu spotkałyśmy się z prezydentem miasta Krakowa prof. Jackiem Majchrowskim, w spotkaniu uczestniczył również dyrektor
Zarządu Zieleni Miejskiej Piotr Kempf. Rozmowa była w bardzo przyjemnej i przyjaznej atmosferze. Uzyskałyśmy deklarację, że do
końca 2018 r. zostanie odnowiony cały park. Prace będą podzielone na etapy. 29 października br. mieszkańcy, a głównie dzieci dość
licznie jak na porę i aurę wzięli udział w pierwszym etapie, czyli w nasadzeniach nowych drzew oraz krokusów na łąkach kwietnych.
W przyszłym roku planowane jest: aktualizacja przeterminowanej dokumentacji budowlanej, a w oczekiwaniu na pozwolenia prace
związane z remontem alejek, wymiana ławek, koszy na śmieci oraz oświetlenie. Na 130-lecie istnienia nasz park zyska nową szatę.
Anna Pojałowska
członek Zarządu Rady Dzielnicy V Krowodrza
3
Zaproszenie na spotkanie „Porozmawiajmy o Krowodrzy”,
piątek, 9 grudnia, godz. 17.30 Klub Dziennikarza Pod Gruszką, ul. Szczepańska 1
KROWODERSKIE SPACEROWNIKI
Niemal rok temu, w Dużej Sali Fontany, w budynku Muzeum Historycznego M.K. odbyło się spotkanie
poświęcone wydanym w 2016 krowoderskim książkom. To był udany
dla Krowodrzy rok. Zaczęło się od
książek i szacunku do przodków oraz
budowaniu poprzez nie aktualnej
wspólnoty, a skończyło na sporych
miejskich inwestycjach i sukcesie
w krakowskim budżecie obywatelskim.
Na podsumowanie tego ważnego roku
zapraszam do Małej Sali Fontany do
budynku naprzeciw, do Klubu Dziennikarskiego Pod Gruszką, na spotkanie
pod roboczym tytułem „3 x wokół”.
Pierwszą bohaterką będzie książka
Wokół Placu Inwalidów i para autorów
– Mariusz Bembenek i Anna Marszałek. Inicjatywa tego pierwszego doprowadziła do powstania w MHK formuły
spacerownika, niezobowiązującej opowieści, której podstawowe kryterium
stanowiło początkowo przemierzenie
określonego odcinka, by spotkać się
z otaczającą architekturą.
Wokół Oleandrów Jana Tadeusza Nowaka wydano w stulecie wymarszu Pierwszej Kompanii Kadrowej z Oleandrów
(6 sierpnia 1914 roku). Utworzenie
tego jednego z wielu oddziałów Austro-Węgier okazało się zalążkiem polskiej
armii i było jednym z czynników odzyskania niepodległości w 1918 roku,
a jej dowódcę uczyniło marszałkiem
Polski. Na Oleandrach celebrowano
tę rocznicę przez całe dwudziestolecie
międzywojenne. Pokazywała ona, że
warto marzyć i porywać się z przysłowiową motyką na słońce. Byli sprawni
organizatorzy i sprzyjała sytuacja polityczna w Europie. Polska odzyskała
wówczas niepodległość po 123 latach.
Nie był pierwszy podobny wyczyn.
Wystarczy przypomnieć, że dłużej, bo
182 lata, trwało rozbicie dzielnicowe.
Jego symbolicznym zakończeniem
była krakowska koronacja Łokietka na
króla Polski w 1320 roku.
Piszą wydawcy: „Każde opracowanie
z tej serii ogniskuje się wokół tematów - obyczajowych, patriotycznych,
4
Krowoderskie wydawnictwa cieszą oko...
Fot. M. Bembenek
politycznych i gospodarczych. Seria ta wreszcie porusza się ,,wokół...’’
tego co jest ważne dla autora książki”.
Za głosem serca poszedł trzeci z krowoderskich autorów, Michał Kozioł,
pisząc Wokół Biprostalu. Wokół Rynku
Krowoderskiego. Ten pochodzący ze
Zwierzyńca krakauerolog doskonale
zna historię sąsiadów. I rozumie, że potrzebujemy miejsca, będącego odpowiednikiem zwierzynieckiego Placu na
Stawach, a zarazem lokalnego centrum
na miarę XXI wieku. Przecież w granicach Krakowie jest już wieś, która
wniosła w posagu Rynek Dębnicki.
Opowieść Michała Kozioła to również szukanie tego, co było w centrum
myślenia nas historycznych i tego,
co ważne jest dla nas obecnie. Dzięki
tym pisarskim wysiłkom Krowodrza
ma aktualnie najwięcej książek w serii
MHK „Wokół”. Co nie znaczy, że jest
ich dosyć. Jest wiele niezgłębionych
tematów, jak chociażby historia krowoderskiego przemysłu. Wystarczy też
wybrać się do czytelni regionalnej Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej by zobaczyć, jak wciąż blado wypadamy na
tle innych historycznych części Krakowa. Tę formę komunikacji z mieszkań-
cami i ogólnokrakowskiego PR-u zaczynamy dopiero cenić. Spacerowniki
to także idea krowoderskiego radnego
Przemysława Łukasika. Kolorowe broszury i towarzyszące im dwie w roku
wędrówki, wiosną i jesienią. Do Klubu
Pod Gruszką przy Szczepańskiej 1 nie
jest tak blisko, jak do Krowoderskiej
Biblioteki Publicznej, współorganizatora, ale bardzo na Państwa liczymy.
Liczymy też na to, że organizując co jakiś czas wydarzenia poza naszą Dzielnią, zainteresujemy Mieszkańców całego Krakowa. Dzięki temu Krowodrza
stanie się ogólnokrakowskim dobrem,
jak wcześniej Podgórze i Nowa Huta.
Przybywajcie więc Państwo ze znajomymi ze wszystkich części miasta.
9 grudnia (piątek), godz. 17.30
Klub Dziennikarza Pod Gruszką,
ulica Szczepańska 1
Do zobaczenia.
Łukasz Mańczyk
radny V Dzielnicy miasta Krakowa
[email protected]
tel 502 952 751
Facebook.com/PorozmawiajmyOKrowodrzy
ZSS nr 4, ul. Zakątek 2
90 LAT TRADYCJI
Program artystyczny
przygotowany przez uczniów
Wszystko zaczęło się 1 września
1926 r., kiedy przy ul. Rajskiej 14
otworzono pierwszą w Krakowie i jedną z pierwszych w Polsce szkołę specjalną. Od tego czasu minęło 90 lat,
a Zespół Szkół Specjalnych nr 4 im.
Jana Brzechwy ma obecnie siedzibę na
Krowodrzy. ZSS tworzą: Przedszkole
nr 24, Szkoła Podstawowa nr 44, Gimnazjum nr 55, Szkoła Przysposabiająca do Pracy.
Wśród licznych odznaczonych dyrektor ZSS nr 4 Iwona Pasznicka-Longa, która
otrzymała Medal Honoris Gratia oraz wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy V
Krowodrza Edward Tarczałowicz Order Towarzystwa Przyjaciół Dzieci
12 października odbyła się uroczystość
90-lecia zasłużonej placówki. Szczelnie
wypełniona sala gimnastyczna zgromadziła wielu nauczycieli, działaczy, samorządowców, służby mundurowe – ludzi
przyjaznych szkole.
Gościem honorowym była małżonka
prezydenta RP Agata Kornhauser-Duda. W swoim wystąpieniu zwróciła uwagę na trudną pracę nauczycieli.
– Najlepszym dowodem tego jak państwo
działacie jest to, co mówią dzieci. A dzieci mówią, że czują się w swojej szkole
szczęśliwe. W dzisiejszych czasach takie
wyznanie należy do rzadkości – mówiła
Pierwsza Dama.
Niezwykle sympatyczny jubileusz dopełniły występy artystyczne uczniów
i wręczanie odznaczeń dla nauczycieli,
pracowników i przyjaciół szkoły. Z pewnością na nie zasłużyli...
JM
Konkurs rozstrzygnięty
POCZYTAĆ PRZY KAWIE...
W konkursie na najlepszą rymowankę lub kreatywne zdanie promujące
książkę i kawę – ogłoszonym przez
Krowoderską Bibliotekę Publiczną we
współpracy z firmą Przyjaciele Kawy
oraz Fundacją Promocji Kultury „Urwany Film” – jury przyznało trzy równorzędne nagrody. Otrzymali je: Mariola
Frankiewicz, Agnieszka Ścigalska oraz
Jaś, Adaś, Magda i Przemysław Łukasikowie. Specjalne wyróżnienie powędrowało do Mai Radzięty. Gratulujemy!
Redakcja WL
Prezentujemy nagrodzone wiersze:
Mariola Frankiewicz
Książka pachnąca kawą – klimaty południa...
Zaparzam kawę, książkę czytam,
popołudniowo się zachwycam...
Aromat kawy czytam jak książkę. Widzę
egzotyczne kraje, ekscytujące podróże,
szaloną miłość. Czuję jej smak. Gdy filiżanka już pusta – otwieram książkę.
Maja Radzięta
Kawa to finezja wygląda jak Indonezja
Książka to poezja smakuje jak Malezja
Agnieszka Ścigalska
Kawy zapach pobudza to wiemy
Gdy z trudnością co rano wstajemy
Co nam daje więc książka do kawy?
Świat tajemny, bajkowy, ciekawy
Gdy zanurzysz się w głębi i toni
Książki melancholii i kawy woni
To poczujesz rozkoszy zbawienie
Ducha lekkość i ciała uniesienie.
Jaś, Adaś, Magda i Przemek Łukasikowie
Historie czytam ciekawe, kiedy piję kawę
Książka, kawa – dobra sprawa
Książka i kawa to dobra zabawa
Po łyku kawy nawet Harlequin jest ciekawy
5
WAŻNY DZIEŃ W VII LO
6 października 2016 roku z pewnością zaznaczy swój ślad w szkolnych annałach, ale też szeroko pojętej historii naszej dzielnicy. Rozszerzenie bazy sportowej o nową,
wielofunkcyjną halę jest ważnym
wydarzeniem, które z pewnością
będzie miało pozytywny wpływ
na rozwój kultury fizycznej wśród
młodzieży.
Kulminacyjnymi punktami uroczystości były podpisanie aktu erekcyjnego.
Podpisy pod nim złożyli: prezydent
miasta Krakowa prof. Jacek Majchrowski, dyrektor VII LO Wojciech Zagórny, wykonawca (właściciel firmy
KBUD) Krzysztof Łuksza, przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy V
Krowodrza Zygmunt Wierzbicki oraz
dyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie Krzysztof Kowal.
We wmurowaniu kamienia węgielnego gmachu Szkolnego Centrum Sportu i Kultury – poza wymienionymi
– uczestniczyli ponadto: radna miasta
Krakowa Marta Patena oraz najlepsi
uczniowie „siódemki”.
Byliśmy również świadkami, przygotowanego przez szkolną społeczność,
programu sportowo-kulturalnego. Wystąpił zespół muzyczny Od Święta i,
szczególnie oklaskiwany przez licznie
zgromadzoną publiczność, linoskoczek.
Trzypoziomowa hala jest obecnie
wznoszona w bezpośrednim otoczeniu szkoły. O skali przedsięwzięcia
mówią liczby. Otóż, parter to powierzchnia równa 973,60 m kw., piętro zajmie 421, 50 m kw., a poddasze
techniczne – 174, 30 m kw. Boisko
do koszykówki i siatkówki zostanie
umiejscowione na parterze, a trybuny na 120 osób na piętrze. Oprócz
tego powstaną salki do ćwiczeń indywidualnych, magazyny, wentylatornie i toalety (także dla niepełnosprawnych).
Kiedy? Mniej więcej za rok, gdyż termin oddania obiektu do użytku określono na 31 października 2017. Za ile?
Całkowity koszt budowy hali to 5,8
mln zł.
JM
6
Podpisanie aktu erekcyjnego
We wmurowaniu kamienia węgielnego
uczestniczyli najlepsi uczniowie VII LO
Tak będzie wyglądała za rok nowa hala
Skoki na linie
Zespół Od Święta podczas występu
ZSO nr 51, al. Kijowska 8
ŚWIĘTO POD ZNAKIEM WIOSŁA
17 października, już po raz szósty, w gmachu Zespołu Szkół
Ogólnokształcących nr 51 (Szkoła Podstawowa nr 5 i Gimnazjum z Oddziałami Sportowymi nr 76) odbyło się Święto
Szkoły. Tym razem królowały dyscypliny wodne – wioślarstwo
i kajakarstwo, a hasłem przewodnim były słowa: „Wiosła są jak
skrzydła, pozwalają pokonać siłę żywiołów oraz własne ograniczenia”.
Na uroczystość przybyli znakomici goście. Dyscyplinę wioślarską
reprezentowały trzy tegoroczne olimpijki z Rio de Janeiro: brązowa
medalistka w czwórkach Maria Springwald oraz siostry Anna i Maria
Wierzbowskie (dwójka bez sterniczki).
Zaszczytny tytuł i medal „Przyjaciela Szkoły” otrzymał Ludwik Miętta-Mikołajewicz, w przeszłości znakomity trener koszykarek, dzisiaj
honorowy prezes TS Wisła.
Podziwialiśmy też popisy gimnastyczne, a po południu uczniowie
ZSO nr 51 udali się na zawody sportowe na stadionie WKS Wawel.
JM
Występ gimnastyczek. Fot. A.Sokół
Ludwik Miętta-Mikołajewicz – wiślacka legenda
i Przyjaciel Szkoły 2016 odebrał odznaczenie z rąk
dyrektora placówki Pawła Maśleja. Fot. A.Sokół
Zaproszeni goście i dyrekcja ZSO nr 51. Fot. A.Sokół
7
Patroni krowoderskich ulic (7) – Ignacy Domeyko
BOHATER DWÓCH KONTYNENTÓW
Przy krótkiej uliczce Ignacego Domeyki stoi zaledwie kilkanaście domów. Powstała w drugiej połowie lat
30., a dwie wille projektował Adolf
Szyszko-Bohusz. Biegnie ona od ul.
Igrców do ul. Beniowskiego i stanowi „nóżkę kielicha”, na planie którego zbudowano osiedle Cichy Kącik.
Uliczka nieduża, za to jej patron
wielki i znany daleko poza granicami
Polski i Europy.
Ignacy Domeyko herbu
Dangiel przyszedł na świat
31 lipca 1802 r. w Niedźwiadce Wielkiej w powiecie nowogrodzkim, wiosce
leżącej obecnie na terytorium Białorusi. Pochodził
z rodziny ziemiańskiej. Ojciec Hipolit był prezesem
sądu ziemskiego, zaś matka Karolina z Acutów była
ciotką Maryli Wereszczakówny – ukochanej i wielkiej a niespełnionej miłości
Adama Mickiewicza.
Po wczesnej śmierci ojca
opiekę nad małym Ignacym przejął stryj (także
Ignacy). To on rozbudził
w chłopcu zainteresowanie mineralogią.
W latach 1816-1822 Domeyko studiował na Wydziale
Fizyczno-Matematycznym Cesarskiego
Uniwersytetu Wileńskiego
słuchając wykładów chemii
(u Jędrzeja Śniadeckiego),
fizyki, matematyki, astronomii, historii naturalnej, mineralogii,
a także architektury, filozofii, literatury
polskiej i historii. Magisterium obronił z matematyki i filozofii. Do dzisiaj
tłumaczenie rachunku różniczkowego
opiera się na liczącej niemal 200 lat rozprawie Domeyki.
W obronie Ojczyzny
Podobnie jak młodszy od niego o 4 lata
Mickiewicz, Ignacy Domeyko zaangażował się w tajną, antycarską działalność polityczną i w 1819 został przy8
jęty w szeregi Towarzystwa Filomatów.
Po ukończeniu studiów nie zaprzestał
patriotycznych knowań i został aresztowany wraz z 200 innymi osobami.
Osadzono go w klasztorze bazylianów
w Wilnie. Dzięki staraniom stryjów
uniknął zesłania i otrzymał stosunkowo
łagodny wyrok: odsunięcie na zawsze
od służby cesarskiej i dozór policyjny
na czas nieokreślony.
Starania o zwolnienie go z tego dozoru
nie dały rezultatów. W związku z tym
Domeyko zajął się - z powodzeniem
- gospodarowaniem na roli. Założył
w tym czasie hodowlę krów rasowych.
Nie pozostawał obojętny na los chłopów i zmniejszył ich pańszczyźniane
powinności, a świadomy roli wiedzy
i nauki, zorganizował wiejską szkołę.
Wiosną 1831 r. nadarzyła się możliwość
czynnego udziału w powstaniu listopadowym. Po licznych przygodach, został
jednym z adiutantów pułku korpusu
generała Dezyderego Chłapowskiego.
Tu poznał m.in. Emilię Plater. Kiedy po
krótkiej, nieudanej kampanii litewskiej
oddziały powstańcze były zmuszone
przekroczyć granice Prus Wschodnich,
Domeyko rozpoczął życie wygnańca.
Emigracyjny szlak prowadził go od Kłajpedy, przez Frombork, Malbork i Frankfurt nad Odrą do Drezna, gdzie spotkał
się ze starymi znajomymi Adamem
Mickiewiczem i Antonim
Edwardem Odyńcem. Wobec
niepowodzeń politycznych
i niemożności dalszej walki
powstańczej, Domeyko zwrócił się ku swym zainteresowaniom naukowym. Na emigracji zwiedził m.in. kopalnie
srebra we Freibergu. Kiedy
wraz z Mickiewiczem i grupą
polskich uchodźców znaleźli się w Strasburgu, odłączył
się i wyjechał nielegalnie do
Paryża.
Tam poznał środowisko
wielkich uczonych (m.in.
Ampère`a i Gay-Lussaca)
których wykładów słuchał na
Sorbonie. Ostatecznie skończył studia górnicze w École
des Mines i wyjechał do pracy
w Alzacji, gdzie poszukiwał
złóż rud żelaza dla mającej
powstać huty. Nieoczekiwana
propozycja wyjazdu do Chile
złożona Domeyce w 1837 r.
przez słynnego mineraloga
profesora Armanda Dufrénoy, spotkała się z jego entuzjastycznym przyjęciem.
Za oceanem
Wyjechał prawie natychmiast i po czterech miesiącach podróży dotarł do
Coquimbo 3 czerwca 1838. Właściwa praca rozpoczęła się w pierwszych
dniach listopada, gdy przypłynął statek
z aparaturą laboratoryjną. Jednocześnie
Domeyko rozpoczął wykłady w języku
hiszpańskim dla uczniów szkoły górniczej. Okres wakacji szkolnych Domeyko przeznaczał na podróże po Andach
na obszarze całego niemal kraju poszu-
kując występujących tam licznych minerałów.
Po ośmiu latach naukowiec opuścił
Coquimbo i objął stanowisko profesora chemii na uniwersytecie w Santiago,
a parlament chilijski – jednogłośnie –
przyznał mu obywatelstwo tego kraju.
Zaniepokojony dochodzącymi z Polski
wieściami o rzezi galicyjskiej (1846)
i Wiośnie Ludów (1848) nosił się z zamiarem powrotu do ojczyzny, ale...
odwiodło go o tego małżeństwo zawarte w wieku 48 lat z zaledwie 15-letnią
Enriquette de Sotomayor, które, mimo
znacznej różnicy wieku, okazało się
niezwykle udane.
Pracował zatem nadal odkrywając
nowe, nieznane dotąd minerały, m.in.
arketyt, amiolit i domeykit, a zgromadzone przez niego zbiory liczyły ok.
4 tysięcy okazów.
Zainteresowania Domeyki wykraczały
poza mineralogię i geologię. Badał meteoryty zebrane podczas ekspedycji na
pustynię Atakama. Przedstawił rządowi
chilijskiemu elaborat o potrzebie wykorzystania przez rolnictwo chilijskie
bogatych złóż saletry. Z czasem najważniejszą i najbardziej absorbującą Domeykę dziedziną działalności stała się
praca nad organizacją nauki chilijskiej.
Z pierwotnie istniejącego Universidad
de Chile, stworzył Domeyko nowoczesny uniwersytet na wzór Uniwersytetu
Wileńskiego i uczelni niemieckich. Od
1867 przez 16 lat był nieprzerwanie
jego rektorem.
Sprawy polskie zeszły, niestety, na drugi
plan, nad czym – jako szczery patriota
– bardzo ubolewał. Np. o powstaniu
styczniowym (1863) Domeyko dowiedział się już po jego upadku...
Na podróż do kraju uczony zdecydował się dopiero w 1884 r. W tym czasie
Chile toczyło wojnę ze swoimi sąsiadami Boliwią i Peru. Punktem zapalnym
był rejon Tarapaca i odkryte tam przez
Domeykę złoża saletry.
Podróż na Litwę wiodła przez Kraków
i Warszawę. Przyjazd Domeyki stawał
się wszędzie okazją do manifestacji. Na
stacji granicznej przywitał go Antoni
Odyniec, który z tej okazji napisał „Odę
do starości”. Na Litwie Domeyko przebywał u zięcia i córki w Zyburtowszczyźnie.
Z Litwy wyjeżdżał do Paryża, Rzymu
i Ziemi Świętej. Z Neapolu zrobił wycieczkę do krateru Wezuwiusza. Jadąc
przez Drezno wybrał się do podmiejskiego parku, po którym niegdyś spacerował z Mickiewiczem. W Zgorzelcu
zawarł osobistą znajomość z mineralogiem Bernhardem Schuchardtem,
z którym od lat utrzymywał korespondencję. W Krakowie wchodził na pamiątkowe kopce, w Wieliczce zwiedzał
kopalnię soli. W kwietniu 1887 r. Uniwersytet Jagielloński przyznał Domeyce tytuł doktora honoris causa. Podczas
ostatniego pobytu Domeyki w Krakowie jego syn Herman, wyświęcony niedawno na księdza, odprawił w wielkanocną niedzielę 1888 r. uroczystą mszę
przy ołtarzu św. Stanisława w katedrze
na Wawelu.
Dwumiesięczna podróż powrotna do
Chile wyczerpała siły Domeyki. Śmierć
Ignacego Domeyki, która nastąpiła po
kilkutygodniowej chorobie 23 stycznia
1889 r., okryła Chile żałobą. Dzienniki
zamieściły obszerne nekrologi. W pogrzebie urządzonym na koszt republiki
na Cmentarzu Generalnym w Santiago
brał udział chilijski rząd. Syn – ksiądz –
rzucił na trumnę grudkę ziemi z kopca
Kościuszki, którą naukowiec przywiózł
z tą właśnie intencją.
Żegota i Domeykosaurus
Trudno by znaleźć Polaka, którego
imieniem nazwano tak wiele rzeczy. Na
cześć uczonego jedną z planetoid nazwano Domeyko; w Chile istnieje pasmo
górskie Góry Domeyki i miejscowość
Domeyko; nazwisko lub imię Domeyki
upamiętniono w nazwach paleontologicznych; nazwisko uczonego pojawia
się też w nazwach pterozaura (Domeykodactylus), jurajskiej ryby kostnoszkieletowej (Domeykos) i nieformalnej
nazwie nieoznaczonych rodzajów dinozaurów z epoki późnej kredy (Domeykosaurus).
Jest też Domeyko patronem licznych ulic
w kilku miastach polskich (m.in. w Warszawie, Wrocławiu i Lublinie), a także
w białoruskim Mińsku. W 2007 r. Narodowy Bank Polski wprowadził do obiegu monety, przedstawiające wybitnego
mineraloga, o nominałach 10 zł oraz 2 zł.
Adam Mickiewicz – druh z lat młodzieńczych – uwiecznił go w III części
„Dziadów” jako Żegotę, bohatera epizodycznego. Zdumiewająco adekwatnie. Nie zdobył bowiem Domeyko
sławy zbrojnym czynem, ale rozsławił
Polskę w świecie dzięki wybitnym
umiejętnościom.
Janusz Mika
DYŻURY W RADZIE DZIELNICY
Informujemy, że przewodniczący Rady Dzielnicy V Zygmunt Wierzbicki pełni
dyżur w czwartki w godz. 10-12, a zastępca przewodniczącego Rady Dzielnicy
V Krowodrza Edward Tarczałowicz dyżuruje w poniedziałki w godz. 10-12 oraz
w każdy drugi czwartek miesiąca w godz. 18-19.
Dyżury pozostałych członków Zarządu przypadają na każdy czwartek
w godz. 18-19.
Terminy tegorocznych dyżurów radnego miasta Krakowa Jakuba Koska to:
13 października, 10 listopada oraz 8 grudnia w godz. 18-19.
9
Półtora wieku walk, krwawych nieraz i ofiarnych,
znalazło swój triumf w dniu dzisiejszym…
TERCET NIEZŁOMNYCH
O Ojcach Odrodzonej Polski pisze Przemysław Łukasik
Roman Dmowski
Ignacy Jan Paderewski
Józef Piłsudski
Trzy życiorysy i trzy różne pomysły na
odzyskanie niepodległości po 123 latach niewoli doznanej od trzech zaborców. Trzech mężów stanu i trzy legendy II Rzeczpospolitej... W 98. rocznicę
odrodzenia się Państwa Polskiego
przypominamy ich sylwetki.
i francuskimi przekonywał o potrzebie
istnienia niepodległej Polski. W odpowiedzi słyszał, że jego rodacy mogą liczyć
jedynie na szeroką autonomię w obrębie
państwa rosyjskiego. W memoriale wysłanym w 1917 r. Dmowski żądał dla Polski:
Górnego Śląska, części Dolnego, całego
Poznańskiego, Pomorza Gdańskiego,
Warmii i Mazur, całej Galicji oraz połowy
Śląska Cieszyńskiego. Wschodnia granica
Polski – w opinii polityka endecji - miała biec wzdłuż linii drugiego rozbioru.
Podejście zachodnich polityków wobec
kwestii polskiej uległo zmianie po obaleniu monarchii w Rosji w lutym 1917 r.
Perspektywa rychłego wycofania się Rosjan z wojny sprawiała, że za zgodą państw
Entanty stworzono polską reprezentację
polityczną na Zachodzie.
Dmowski, który stanął na czele powołanego 15 sierpnia 1917 roku Komitetu
Narodowego. KNP deklarował: „Celem
polityki polskiej w obecnej wojnie jest
utworzenie niepodległego państwa polskiego w warunkach zapewniających mu
całkowitą niezależność od sąsiadów i rolę
mocarstwową w Europie. Tym warunkom może odpowiadać tylko państwo
polskie na obszarze trzech zaborów, oparte o Bałtyk z granicą o tyle na wschód
posuniętą, żeby mogło posiadać 35-40
milionów ludności”. 3 czerwca 1918 r.
premierzy państw alianckich zadeklarowali, że „utworzenie państwa polskiego stanowi jeden z warunków trwałego
i sprawiedliwego pokoju oraz panowania
prawa w Europie”. Roman Dmowski obok
Ignacego Paderewskiego był polskim delegatem na konferencję pokojową w Wersalu. 29 stycznia 1919 r. zaprezentował
wobec Rady Dziesięciu całość kwestii
polskiej przemawiając po angielsku i francusku przez 5 godzin (nie ufał tłumaczom,
którzy wcześniej błędnie przekazywali
jego słowa). Odwołując się do argumentów historycznych i narodowościowych,
uzasadniał istnienie silnego państwa polskiego z dostępem do morza jako ważny
element planu obrony przed rewanżyzmem niemieckim. Cechy Dmowskiego:
bystrość, logika i determinacja jego argumentacji robiły wrażenie, ale wywoływały
również irytację dyplomatów. Polski dyplomata złożył swój podpis pod traktatem
wersalskim 28 czerwca 1919 r. Świadom
triumfu podsumował wyniki konferencji
w następujący sposób: „Osiągnąłem swój
cel w 90 procentach”.
Roman Dmowski
Dmowski, który osobiście nienawidził Rosji, w zbliżającej się konfrontacji
pomiędzy państwami Trójprzymierza
(Niemcy, Austro-Węgry, Włochy) a mocarstwami Trójporozumienia (Rosja,
Anglia, Francja) stawiał na zwycięstwo
koalicji pod przewodnictwem silnych
mocarstw zachodnich. W 1915 roku
po zwycięstwie niemiecko-austriackim
w ofensywie gorlickiej i zajęciu ziem polskich przez wojska państw centralnych,
Dmowski konstatował: „Dotychczasowy przebieg wojny wskazuje na to, że
rozstrzygnięcie jej nastąpi na froncie zachodnim, a nie rosyjskim. Niemcy będą
niewątpliwie pobite, a o następstwach
wojny zadecydują mocarstwa zachodniej
koalicji, a nie Rosja.(…) Główne zabiegi
polityczne polskie muszą być robione na
Zachodzie”. Przywódca endecji wyjechał
zatem na Zachód. W kolejnych latach
w kontaktach z politykami angielskimi
10
Ignacy Jan Paderewski
Genialny muzyk odgrywał wobec świata
rolę ambasadora kultury polskiej, wy-
korzystując każdą okazję, aby zapoznać
cudzoziemców z tragedią i aspiracjami
swojego narodu. Jednym z jego gestów
pokrzepiających rodaków stało się zamówienie u rzeźbiarza Antoniego Wiwulskiego pomnika dla uczczenia w 1910 r.
500-lecia bitwy pod Grunwaldem. Odsłonięcie pomnika, które zgromadziło
w Krakowie 150 tysięcy osób, było wielką manifestacją patriotyczną. Pianista
w swej uroczystej oracji mówił wówczas:
„Dzieło, na które patrzymy, nie powstało
z nienawiści. Zrodziła je głęboka miłość
Ojczyzny nie tylko w jej minionej wielkości i dzisiejszej niemocy, lecz i w jej jasnej,
silnej przyszłości…”.
Paderewski fundujący pomniki i wygłaszający zaangażowane patriotyczne mowy został przez prasę amerykańską okrzyknięty
„niekoronowany królem Polski”. Podobnie
jak Dmowski, wierzył w bliskość konfrontacji Niemiec i Rosji. W tym konflikcie i on
stawiał na Rosję jako na mniejsze zło. Po
wybuchu wojny udało się Paderewskiemu
i Henrykowi Sienkiewiczowi uzyskać zgodę rządu Szwajcarii na utworzenie Komitetu Generalnego Pomocy Ofiarom Wojny
w Polsce (styczeń 1915 rok). Artysta i mąż
stanu wykorzystując swoje znajomości
w świecie polityki i kultury, rozpoczął szeroko zakrojoną działalność na rzecz Polski.
Od 1915 do 1918 roku Paderewski wygłosił w Ameryce 340 przemówień i zagrał tyle samo koncertów, aby gromadzić
pieniądze i zapoznawać ze sprawą Polski
(Komitet Pomocy zebrał ponad 9 milionów dolarów). Paderewski poznał najbliższego doradcę amerykańskiego prezydenta Edwarda Housa, a następnie samego
prezydenta Thomasa Wilsona i przekonał
ich, że Polska powinna odzyskać niepodległość. Obiecał w zamian wsparcie amerykańskiej polonii dla reelekcji Wilsona
w 1916 roku (wówczas w USA mieszkała
4 milionowa społeczność polska). W dniu
wyborów prezydenckich (6 listopada
1916 r.) Wilson złożył, obchodzącemu
urodziny Polakowi, deklarację: „Mój
drogi Paderewski, mogę zapewnić pana,
że Polska się odrodzi i będzie znów istnieć”. Wilson powtórzył swoją deklarację
w orędziu do Senatu 22 stycznia 1917 r.:
„powinna istnieć zjednoczona, niepodległa i samodzielna Polska”. W 1917 r. Paderewski uzyskał zgodę na rekrutację Polaków z USA dla potrzeb Polskiej Armii
tworzonej we Francji. „Inquiry Group”,
amerykańska grupa ekspertów, która analizowała powojenne plany granic, często
korzystała z pomocy Paderewskiego. Po
kapitulacji Niemiec Paderewski jako symbol Polski udał się do kraju, aby pogodzić
różne opcje polityczne i stanąć na czele
akceptowanego przez Aliantów rządu
narodowego. Rząd Paderewskiego został
na przełomie stycznia i lutego 1919 roku
uznany przez: USA, Wielką Brytanię,
Francję i Włochy. W trakcie konferencji
wersalskiej Paderewski musiał mocno
bronić praw Polski do Górnego Śląska
i Gdańska wobec Anglików, którzy chcieli, aby ziemie te otrzymali Niemcy.
Józef Piłsudski
W przededniu wojny stanął na czele jawnego Związku Strzeleckiego jako jego komendant tajny Związek Walki Czynnej.
Celem ruchu strzeleckiego było według
słów Piłsudskiego: „znaleźć warunki, aby
zacząć wytwarzać siłę zbrojną w Polsce,
która by też znaczyła na szali przy końcu
wojny, gdy wojna zrobi już wszystkich
słabymi, a nie wtedy, gdy wojna wszystkich jeszcze przemocą w stosunku do nas
obdarzy”. Dla Piłsudskiego Austro-Węgry były „przypadkowym sojusznikem”
w walce o niepodległość. Z perspektywy
lat wspominał: „nie wahałbym się z niczym bez względu na to, czy byłby to nasz
wschodni sąsiad, czy to nawet Niemcy”.
W momencie wybuchu wojny za zgodą Austro-Węgier uformował Pierwszą
Kompanię Kadrową. 6 sierpnia 1914 r.
oddział 144 żołnierzy, na czele z Piłsudskim i Tadeuszem Kasprzyckim, wyruszył
z Oleandrów przy krakowskich Błoniach
w kierunku granicy z Rosją. Pomimo niepowodzenia akcji Kadrówki (Piłsudski
chciał wywołać antyrosyjskie powstanie) jej żołnierze zostali wykorzystani do
utworzenia autonomicznych Legionów
Polskich, które walczyły u boku armii Austro-Węgier przeciwko Rosji.
Jednocześnie, w październiku 1914 Piłsudski zainicjował powstanie Polskiej
Organizacji Wojskowej, tajnego zrzeszenia działającego we wszystkich zaborach,
którego został komendantem głównym.
POW miał stanowić kręgosłup oficerski
przyszłej armii odrodzonej Polski. Zaangażowanie w walce u boku Austro-Węgier
wykorzystywał do wywierania presji na
rządy państw centralnych, aby te zrealizowały obietnice restytucji państwa pol-
skiego. Efektem tej presji był między innymi akt 5 listopada 1916 roku nazywany
również aktem dwóch cesarzy. Dokument
ten wystawiony przez cesarza Niemiec
Wilhelma II oraz cesarza Austro-Węgier
Franciszka Józefa obiecywał Polakom
odtworzenie państwa polskiego jako monarchii parlamentarnej związanej sojuszem z państwami centralnymi. Piłsudski
wszedł do Tymczasowej Rady Stanu, namiastki polskiego rządu, która powstała na
skutek aktu dwóch cesarzy. Brak realizacji
postulatów odbudowy państwa polskiego
przez Niemców i Austriaków doprowadził do „kryzysu przysięgowego” w lipcu
1917. Piłsudski i jego legioniści odmówili
złożenia przysięgi na wierność cesarzowi
Niemiec i Austro-Węgier. Komendant legionów został aresztowany i umieszczony
w więzieniu w Magdeburgu, a jego żołnierze internowani w Benjaminowie i Szczypiornie.
Piłsudski przywitał rewolucję w Rosji
i obalenie monarchii w marcu 1917 roku
z entuzjazmem, stwierdzając, że „ten wróg
spadł z naszego organizmu”, z kolei klęska
Niemiec w wojnie (zawieszenie broni 11
listopada 1918 r.) oznaczała, że w „pierwszej chwili po wojnie zabraknie Niemcom sił do ujarzmienia nas”. Zwolniony
z więzienia przez Niemców, Piłsudski
przybywa do Warszawy, gdzie następczyni Tymczasowej Rady Stanu, czyli Rada
Regencyjna przekazuje mu pełnię władzy.
W lutym 1919 r. Piłsudski otwierał pierwsze obrady Sejmu słowami: „Półtora wieku walk, krwawych nieraz i ofiarnych,
znalazło swój triumf w dniu dzisiejszym.
Dzisiaj mamy wielkie święto narodu,
święto radości po długiej, ciężkiej nocy
cierpień (...). Obdarzeni dziś zaufaniem
narodu, dać macie podstawy dla jego
niepodległego życia w postaci prawa konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polski”.
W trakcie walk o granice odradzającej się
Polski jako naczelnik Polski organizował
armię i osobiście jej przewodził w przełomowych momentach jak: wyprawa
kijowska czy bitwa warszawska. W 1922
r., po wyborze Gabriela Narutowicza na
stanowisko prezydenta, Piłsudski złożył
urząd głowy państwa i wycofał się z życia
publicznego.
Przemysław Łukasik
przewodniczący Komisji Edukacji
Rady Dzielnicy V Krowodrza
11
O STREFACH PŁATNEGO PARKOWANIA
SŁÓW KILKA…
Jest oczywistym, iż strefy płatnego
parkowania stanowią remedium na
niedostateczną liczbę miejsc parkingowych, wymuszają bowiem
większą rotację pojazdów. Biorąc
pod uwagę fakt, że np. w Krakowie
miesięczny abonament postojowy
dla mieszkańca to koszt 10 zł, gdy
tymczasem osoba niezamieszkująca
w strefie musi płacić nie mniej niż 3
zł za każdą godzinę postoju (lub wykupić wielokrotnie droższy abonament), strefy te – przynajmniej teoretycznie – powinny stanowić znacznie ułatwienie dla zamieszkałych
w nich posiadaczy pojazdów. Stąd
też z dużym entuzjazmem podchodziłem do pomysłu utworzenia strefy płatnego parkowania na terenie
Krowodrzy. Przyznać jednak muszę,
nie zwiększono skalę tego problemu,
dodatkowo w sposób równie jaskrawy, co bezzasadny różnicując komfort życia mieszkańców Starego Miasta i Krowodrzy. Jak pisał – w trochę
innym kontekście – Talleyrand: to
gorzej niż zbrodnia – to błąd.
Błąd ten może być jednak stosunkowo łatwo naprawiony poprzez
scalenie trzech stref płatnego parkowania oraz poprzez poszerzenie
obszaru strefowego w ten sposób,
by oprzeć go w całości o czytelne
granice takie jak: nasypy kolejowe,
istotne arterie komunikacyjne, itp.
Rada Dzielnicy V Krowodrza planuje kroki, które zmierzać będą do
realizacji powyższych postulatów.
Przygotowywana jest petycja do
prezydenta miasta Krakowa i Rady
Miasta, niezależnie od powyższego Rada Dzielnicy opracowuje
również (zgodnie ze statutowymi
kompetencjami) projekt uchwały
Rady Miasta. Paradoksem życia publicznego jest jednak to, że czasami
– wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi – nawet oczywiste absurdy
trudno jest wyeliminować (zdaje
się, iż jest to zjawisko uniwersalne,
dotyczące nie tylko Krakowa i nie
tylko Polski). Dlatego tak ważne
jest Państwa zaangażowanie, które
pokaże Władzom Miasta, że problem rzeczywiście istnieje i nie jest
tylko wymysłem grupki dzielnicowych radnych.
Jan Hoffman
członek Zarządu
Rady Dzielnicy V Krowodrza
iż cechowałem się wówczas nazbyt
dużą prostolinijnością (by nie rzec:
naiwnością), która sprawiła, iż przyjąłem apriorycznie, że strefa płatnego parkowania w Krowodrzy będzie
wzorowana na dobrze funkcjonującej strefie C (obecnie P1).
Moja wyobraźnia nie nadążyła jednak za realiami. Okazało się, że owszem wprowadzono strefę ale nie
jedną dużą, a trzy małe, a do tego
granice obszaru objętego strefami
zdają się mieć charakter całkowicie
przypadkowy i ani ja, ani większość
mieszkańców nie może pojąć kryteriów, którymi się kierowano przy
ich wyznaczaniu. W efekcie strefy
wprowadzone na terenie Krowodrzy
tyle mają wspólnego z rozsądnie zaplanowaną strefą P1 ile – z zachowaniem wszelkich proporcji – krzesło
elektryczne z poczciwym krzesłem
stołowym.
Zauważmy, że mieszkaniec ulicy Lea
zatrzymując pojazd obok poczty
przy ul. Królewskiej parkuje w innej
strefie i choć ma wykupiony abonament w swojej strefie, musi zapłacić
opłatę postojową (3 zł za pierwszą
godzinę). Tymczasem mieszkaniec
ul. Siemiradzkiego może parkować
bez dodatkowych opłat w okolicach… Poczty Głównej. Oczywiście
zawsze musi być gdzieś granica strefy i zawsze osoby mieszkające blisko
tej granicy będą musiały zmierzać
się z niedogodnościami z tego tytułu. Jednakże ustanawiając w naszej
dzielnicy trzy malutkie strefy płatnego parkowania zupełnie niepotrzeb-
GŁO
WAC
KIEG
O
Rada Dzielnicy V Krowodrza
WR
A
12
29
AL.
EW
SK
A
.
AL
CZA
NIC
KA
RNO
WIE
REYM
ONTA
JSK
A
MICK
MY
DL
IEWIC
ZA
NAW
OJKI
AL. 3
MAJA
A
FOCH
AC
OW
SŁ
O
EG
KI
ÓL
ALE
JA K
KR
AL.
Druk:
Alnus Sp. z o.o.
ul. Wróblowicka 63, 30-698 Kraków
tel. 12 659 71 80, www.alnus.pl
KRAJO
WEJ
PIASTOWSKA
Adres redakcji:
ul. Kazimierza Wielkiego 112/2, 30-074 Kraków
tel. 12 636 95 95
ARMII
PIAST
OWSK
A
Koordynacja redakcyjna:
Janusz Mika
IJOW
SKA
LIS
ŁA
WS
K
TO
PA
DA
OC