Pół tysiąca mieszkań dla żołnierzy

Transkrypt

Pół tysiąca mieszkań dla żołnierzy
Pół tysiąca mieszkań dla żołnierzy
2015-01-19
Wojskowa Agencja Mieszkaniowa przekaże w tym roku żołnierzom ponad pół tysiąca służbowych
mieszkań. Na lokum mogą liczyć na przykład ci, którzy służą w Warszawie, Sulechowie, Żaganiu i
Kołobrzegu. W kolejce po wojskowe „M” czeka w sumie ponad 2,2 tysiąca wojskowych.
Najwięcej mieszkań dla żołnierzy wybudowano w Warszawie. Wkrótce 132 wojskowe rodziny
zamieszkają na nowym osiedlu przy ulicy Chełmżyńskiej. Czterdzieści wojskowych rodzin
wprowadzi się do nowych służbowych „M” w Lidzbarku Warmińskim, tyle samo w SulechowieBrzeziu.
Do przeprowadzki będą się szykować żołnierze z 11 Dywizji Kawalerii Pancernej. Dla nich
przygotowano po 32 mieszkania w Przemyślu i Żaganiu. Klucze do nowego lokum otrzyma też 36
żołnierzy z Kołobrzegu, po 24 w Jarocinie, Szczytnie i Lesznie, 30 w Nisku i 25 w Rzeszowie.
A to jeszcze nie koniec inwestycji WAM. Nowe lokale dostaną żołnierze w Gdyni (18), Koszalinie
(13), Bolesławcu (10), Redzikowie (12) oraz Stargardzie Szczecińskim (12). W sumie w tym roku
wojskowi otrzymają 504 mieszkania wykończone pod klucz.
Nowocześnie i pod klucz
Lokalizacja wojskowych osiedli nie jest przypadkowa. – Wszystko zależy od potrzeb żołnierzy.
Bierzemy także pod uwagę plany dyslokacji wojska oraz dane o rotacji kadry w poszczególnych
garnizonach – mówi Tomasz Szymanik, pełniący obowiązki prezesa WAM.
WAM buduje więc tam, gdzie żołnierzom brakuje mieszkań. Ale bywa też, że lokale Agencja
kupuje od innych inwestorów. Pod koniec ubiegłego roku oddział regionalny WAM w Warszawie
kupił w stolicy 129 mieszkań zlokalizowanych m.in. na Bielanach, Żoliborzu i Mokotowie. –
Zawsze w takich sytuacjach najpierw sprawdzamy dostępność działek budowlanych na danym
terenie, a także badamy rynek deweloperski, kalkulując koszty. Dopiero potem podejmujemy
decyzję o ewentualnym zakupie – dodaje Tomasz Szymanik.
Budowę osiedli Agencja zleca firmom budowlanym. Pozostawia sobie jednak jak największy
wpływ na decyzje dotyczące budowy. WAM określa np. własne normy jakości technicznej
budynków (np. gwarancje odpowiedniego standardu materiałów do budowy). Stosuje też własne
normy architektoniczno-funkcjonalne, kładąc nacisk np. na to, aby w mieszkaniach ograniczać
powierzchnię korytarzy na rzecz pokoi. Agencja ma też własnych ekspertów, m.in. inżynierów
Autor: PG
Strona: 1
budowlanych.
– Jeśli porównać standard budowanych osiedli do tych, na których żołnierze zamieszkiwali jeszcze
8–10 lat temu, to różnice zarówno w estetyce, jak i jakości wykonania są znaczące. Podążamy za
nowoczesnością, budujemy w różnych technologiach, wykorzystujemy ciekawe projekty – mówi
prezes WAM. Wojskowe osiedla są więc zazwyczaj budowane w takiej okolicy, by ich mieszkańcy
mieli blisko do sklepów, szkół i przedszkoli.
Kwatera albo świadczenie
Choć Agencja co roku przekazuje żołnierzom średnio 700–800 nowych mieszkań, chętnych na
wojskowe „M” nie brakuje. Obecnie najwięcej zainteresowanych złożyło wnioski w Gdyni,
Krakowie, Szczecinie i Warszawie. – Z naszych analiz wynika, że w kolejce oczekuje blisko 2300
żołnierzy. Do czasu otrzymania decyzji o przydziale lokalu żołnierze mają zagwarantowane
zakwaterowanie np. w internacie albo otrzymują świadczenie mieszkaniowe, za które mogą
wynająć lokal na wolnym rynku – mówi Tomasz Szymanik.
Od 2011 roku WAM nie dostaje dotacji budżetowej na inwestycje mieszkaniowe. Budowy nowych
mieszkań w całości są więc finansowane ze środków Agencji. Zdobywa je ona samodzielnie,
sprzedając lokale lub wynajmując je. Dotowane są natomiast świadczenia i odprawy
mieszkaniowe wypłacane żołnierzom, utrzymanie miejsc internatowych i remont kwater.
Tegoroczna dotacja na te cele to około 607 mln zł.
W 2014 roku Agencja oddała żołnierzom 731 mieszkań. Najwięcej w Warszawie (129), Szczecinie
(70), Sulechowie (58) i Krakowie (43). Po 40 mieszkań przekazano żołnierzom w Gdyni, Giżycku,
Jarosławiu i Sulęcinie.
Przez 19 lat działalności WAM przekazała żołnierzom 15 930 nowych lokali.
Autor: PG
Strona: 2