For you - selmac youshondar
Transkrypt
For you - selmac youshondar
Czesław Magnowski FOR YOU Sztuka w jednym akcie z prologiem i epilogiem OSOBY Starszy Młodszy 2 PROLOG Scena I Biurko. Fotel za i przed biurkiem. Za biurkiem siedzi starszy, ubrany w modny garnitur mężczyzna, prze nim siedzi młodszy, pełna awangarda. STARSZY Rozliczyłeś się? MŁODSZY Nie całkowicie. Chodzi jeszcze o prace literackie. Administracja radzi, by pisać umowę na adaptację, z kolei ja, jakby to powiedzieć... STARSZY Hm, zabiłeś klina. Jakby to, bądź co bądź, nie Gombrowicz, to może i adaptacja, ale tak... Wiesz co? Napiszemy umowę na scenariusz przedstawienia. Co ty na to? MŁODSZY Może być. A suma? STARSZY Standard, dwie godziny widowiska, będzie dobrze. Ale pamiętaj, jesteś mi dłużny dwie sztuki i wydarzenie. MŁODSZY Przewidujesz odlot? Przecież jesteś a fali? STARSZY Artystycznie jest w porządku, ale wybory. A moja administracyjna ma dwa lata do emerytury i akuratnie ze zwycięzcami bawiła się w piaskownicy. MŁODSZY To już takie rzeczy. Od piaskownicy? 3 STARSZY Nie ryzykuj. Jeszcze możesz przyjść do niej na kolanach. Stulecie teatru będzi obchodzone i jak wynika z mego czuja – pod jej egidą. MŁODSZY Ja nic złego, ot tak tylko, ale przecież tu było sto lat temu Cesarstwo Niemieckie, to jaki tu mógł być teatr polski? STARSZY Zdolny jesteś, a takiej prostej rzeczy nie rozumiesz. Oni będą z całym miastem obchodzić jubileusz budynku teatralnego, w skrócie teatru, i szmal popłynie. Rzucą się Niemcy, kontakty, przyjaźnie. Oni pamiętają o posłannictwie kultu tregrów. MŁODSZY To tak, jak z kościołem. Mówisz kościół i wszyscy myślą budynek z krzyżami, a nie o wiernych. I kto dziś pamięta o hakacie? Chyba jakieś oszołomy. Scena II Ławeczka w parku. Na ławeczce siedzi Starszy, awangardowo ubrany. Podchodzi Młodszy w elegancki garniturze. Witają się. STARSZY Czemuś prosił, bym przyszedł bez komórki? MŁODSZY Tak się składa, że konfiguracja sił w sejmiku się zmieniła i jest chętny na moje miejsce. STARSZY A co na to szefowa? Ona zaprawiona w bojach jeszcze z ZSP. Ją niełatwo ruszyć. MŁODSZY 4 Właśnie dlatego. Nie piszę listów, poważnie rozmawiam tylko w plenerze. I uważam, że komórki szkodzą. Mają jakieś dziwne pole magnetyczne. Głowa mnie od nich boli. Słucham cię. STARSZY Jesteś mi winien wydarzenie. MŁODSZY W tej sytuacji to samobójstwo. Z chęcią dam ci przedstawienie, nawet dwa, ale wydarzenie? Nie, nie mogę. STARSZY Mnie jest potrzebne wydarzenie. Wyjeżdżam do Rosji i muszę mieć szum. MŁODSZY Petersburg? Moskwa? STARSZY Nie Daleki Wschód. Mandżuria. Oni muszą wiedzieć, że ja pracuję nad Czechowem. MŁODSZY Kto z nich na tym zadupiu dowie się, że ty w tym teatrze pracujesz nad Czechowem? Zresztą Czechow nie nadaje się na wydarzenie. STARSZY Jacy wy jesteście zaściankowi, jak nic nie rozumiecie. Zaprasza mnie tam osobiście król kilki. MŁODSZY No nie żartuj! Jakiś alfons zaprasza cię nad Chałchyn Goł, a ty przygotowujesz się , jakbyś jechał na Brodway. STARSZY Co ty pleciesz! Jaki alfons? MŁODSZY No król kiły, jak sam mówisz. STARSZY 5 Nie kiły, a kilki. Kilka to taka mała rybka, bardzo smaczna. Jedzą ją w każdej postaci. Jedzą wszyscy. Bogacze i nędzarze. Wy tu myślicie, że jak Rosja to syf, kiła i mogiła. Posłuchaj mojego wykładu, byś wiedział, co to jest potęga. Otóż ten król kilki jest dowódcą okręgu wojskowego i jego gubernatorem cywilnym. Okręg ten to obszar dwa razy większy od Polski i graniczy z Chinami. Ten gubernator to cwany gość i siedzi na tym stanowisku już ponad dwadzieścia lat. Rządzi tak długo, bo jest prawdziwym ruskim człowiekiem, patriotą, talentem organizacji. Po prostu król. Wojsko i ludzie mają co jeść, mają gdzie pracować, mają się w co odziać i Moskwa wie, że Chińczycy na jego odcinku granicy nie ważą się ruszyć. To geniusz. Poza tym do Moskwy nie jeździ. Żyje sobie w tym garnizonie i kocha teatr, a ta kilka to jakieś zajęcie dodatkowe, jak kiedyś w Polsce żupy solne. MŁODSZY Trochę rozumiem. Oni w każdym zadupi mają teatr. W Legnicy też mieli. STARSZY Znowu błąd. To zadupie to garnizon ze sto tysięcy. Administracja, przetwórstwo to drugie sto. A rodziny? Samych Ruskich koło miliona, a Chińczyków to nikt nie wie, chyba tylko służby, ale to tajne. To tętniące handlem, przemysłem i życiem ogromne miasto. Teatr ma pięć tysięcy miejsc i codziennie komplety. MŁODSZY Teraz powiedziałeś! Pięć tysięcy widzów codziennie. Bzdura! STARSZY Prawda najświętsza. Każdy zakład, czy państwowy, czy prywatny musi wykupić i oddelegować na przedstawienia widzów. Wszystkie miejsca muszą być zajęte. MŁODSZY A to co innego, teatr jest państwowy, jesteśmy w domu. Możesz tam sobie robić awangardę. STARSZY 6 Niestety nie, teatr jest prywatny. Rządzi w nim jakiś dowódca lotników i dlatego tylko metoda Stanisławskiego. Ogólnie powiem ci, że awangarda to tylko teatry państwowe. Francja, Niemcy, my, Szwecja, Szwajcaria. A te Nowe Jorki, Londyny to komercha służalczo schlebiająca modzie i szmalowi. Nic twórczego. Minęła epoka dyrektorów takich jak Pawlikowski. Na Wyspiańskiego poszła cała jego Medyka, a to był piękny majątek pod Przemyślem. MŁODSZY Ale i czasy były też inne, bo taka Zapolska za Skiz kupiła sobie willę i młodego dupcyngiera. Ale, ale, co ty kombinujesz, że tak ci na tym wyjeździe zależy, przecież nie reżyserujesz? Do klasyki wystarczy inspicjent i dobrzy aktorzy. STARSZY Masz rację. To robię dla pieniędzy, a prawdziwą sztukę robię z gubernatorem. Dojrzewa ona w bólach. Dlatego chcę tu zrobić z Czechowa wydarzenie, tam pojechać dopracować pomysły i wrócić tu i uderzyć z całej mocy, stworzyć teatr nowy, niespotykany do tej pory nigdzie. I potrzebuję szumu trochę, szumu medialnego. MŁODSZY Z tego wynika, że ten król kilki zna się na teatrze, ale skąd wie, co się dzieje w świecie? STARSZY Tylko my tu, w tym kraju nad Wisłą, wierzymy jeszcze w ogląd świata dziewiętnastowieczny. Wierzymy, że jak nasz specjalny wysłannik nie zobaczy przedstawienia, to ono nie istnieje. Ten, jak z przekąsem mówisz, król kilki ma dzieci – obywateli świata, wnuki studiują na najlepszych uczelniach, a jego centrum komputerowe ma najlepsze maszyny na świecie. Tam, w osobnym gmachu, kilkuset oficerów pracuje w dzień i noc nad internetem i tylko u nas, w tym Priwisleniju, od 45 roku nie znaleziono ani jednego ruskiego szpiega. Nie bój się, on się nie dowie, co ja tu wyczyniam w teatrze. MŁODSZY 7 To da się zrobić. A co chcesz wystawić? STARSZY Czechow. MŁODSZY No dobrze, Czechow. Ale jaką sztukę Czechowa? STARSZY Czechow, po prostu Czechow. Taki tytuł: Czechow. MŁODSZY Aha. Literatura, reżyseria dla ciebie. STARSZY Tak. I jeszcze grał będę demiurga. MŁODSZY Dobrze. Scenografia, kostiumy jak zwykle oszczędne. STARSZY Nie tym razem. Potrzebuję większej oprawy, potrzebuję fachowców. MŁODSZY Skąd ci ludzi wezmę. Sam wiesz, że na osiemdziesiąt osób ze sprzątaczkami i bileterkami jest sześćdziesiąt w biurze. Stara nie da ich ruszyć, bo to jej polisa na trwanie. STARSZY Jakoś dam sobie radę. Chodźmy coś zjeść. Teraz możesz chyba. MŁODSZY O technicznych szczegółach mogę rozmawiać wszędzie. Przecież wszyscy wiedzą, że masz u nas robić. Chodźmy do monopolu, tam trwa akcja Pajacyk. STARSZY Co to za akcja? MŁODSZY A, taka akcja, że jak w tej knajpie dajmy na to za stówkę, to czworo dzieci dostanie po obiady po dwa pięćdziesiąt za obiad. 8 STARSZY Makabra. Nie mógłbym tam połknąć ni kęsa. Widziałbym cztery małe łepki chłepcące zacierkę. Nie mogliby ogłosić, że Pajacyk bierze też dziesięć procent od każdego Maybacha, mieszkania, jachtu, samolotu? MŁODSZY Aleś ty wrażliwy. Nie mogliby, bo jakby brali, to biedne dzieci byłyby bogate i trzeba by zbierać na te teraz bogate. STARSZY No tak. Interes mógłby pierdolnąć, a tak maleńką łyżeczką brzuszek trzeba napełnić. Chodźmy do tego Monopolu. AKT I Scena I Scena teatralna. Duży stół. Na stole siedzą dwie młode aktorki, przed nimi Starszy STARSZY Jeszcze raz to zróbmy. Pamiętaj. W oczach, w oczach masz ból, taki ból, że widz w trzynastym rzędzie ma czuć go razem z tobą, ma czuć ostrze bólu w sercu.. No. Pojmujesz? AKTORKA II A co ja w tym czasie robię? STARSZY Ty oczywiście też cierpisz razem z nią, tak cierpisz, że osuwasz się, ba spływasz ze stołu. No pokaż, jak spływasz. Aktorka osuwa się na ziemię. 9 STARSZY Nie, nie tak. O popatrz, zrób to tak. Starszy „splywa” ze stołu tak, że nogi zostają na stole STARSZY Tak masz to robić. Tu ma być twoja głowa, bo potem mówisz: Ach! AKTORKA II Będę w sukni? STARSZY A co tu ma do rzeczy suknia? AKTORKA II Bo będę musiała mieć ładne majtki w tej pozycji. STARSZY Słusznie. Uwaga, grajmy! Aktorki grają. Jedna patrzy w przestrzeń, druga osuwa się na ziemię, w końcu wzdycha:Ach. STARSZY I bardzo dobrze, to tak trzeba grać, to było piękne.Teraz malutka przerwa. Poprawcie urodę, będzie telewizja robić reportaż. Starszy wychodzi, aktorki poprawiają makijaż. AKTORKA II Phu. Powiedz mi, jak zagrałaś to spojrzenie, że ten pierdziel cię pochwalił? AKTORKA I Tajemnica, głębia, wnętrze. AKTORKA II Nie chcesz, nie mów. AKTORKA I Pieprz się staruchu, tak myślałam, naprawdę. AKTORKA II Genialne, ale on jeszcze, jeszcze. 10 AKTORKA I Trzyma się dobrze, ale ojcem moim lekko mógłby być. Wchodzi Młodszy, a z nim facet w garniturze, facet z kamerą i statywem i dziewczyna z walizeczką. MŁODSZY Nie ma mistrza? AKTORKA I Wyszedł na chwilę. MŁODSZY (zwrócił się do faceta w garniturze) Maksiu, rozpakuj się. FACET W GARNITURZE Rozłużcie się. Dziewczyna wyjmuje z walizeczki sprzęt nagrywający, operator stawia statyw i kamerę. Wchodzi starszy ubrany w hinduskie sari, ze srebrną laską w dłoni. STARSZY O już jesteście. Witam! Maksiu, jak się cieszę, nie widzieliśmy się od szkoły. Co u ciebie? MAKSIU A tyram tu, w lokalnej. MŁODSZY No to pracujcie. STARSZY Nigdzie nie odchodź, jesteś tu potrzebny. Zaprosiłem jeszcze Kasię i Gabrysię. O, już są. Wchodzą dwie superawangardowo ubrane kobiety. STARSZY Siadajcie proszę, o tu. Ty siądziesz obok, a ty, Maksiu, zrobisz ogólny plan z próby, która zaraz zaczniemy. Potem zbliżenia aktorek, rozmowę moją z dyrektorem, kostiumolożką, scenografką i oczywiście za mną. 11 MAKS To kto tu właściwie robi reportaż, ja czy ty? STARSZY Maksiu, o kim jest reportaż, o mnie czy o tobie? Rób tak, jak mówię, a potem coś ci opowiem. MŁODSZY Zaskakujesz mnie. STARSZY O to chodzi. Spokojne, nic się nie martw. Miłe panie, proszę na miejsca, będzie próba. DŹWIĘKOWIEC Z dźwiękiem? STARSZY A jakże, z dźwiękiem. Maksiu, powiedz, kiedy będziesz gotów. Maks podchodzi do Młodszego MAKS Co on knuje? MŁODSZY Sam nie wiem, ale rób, co każe. MAKS Gotów! Starszy zastyga w pozie posągu. STARSZY Proszę, aktorki grają! Aktorki powtarzają scenę wcześniej próbowaną. STARSZY Stop, stop! Co wy gracie? Słuchaj, ty cierpisz, Ty masz z ukochaną kobietą mieć dziecko, a okrutny ciemny, bezduszny, zacofany, ksenofobiczny świat zmusza 12 cię do pozbycia się tego waszego cudownego zdarzenia. Za tobą jest kwitnący wiśniowy sad. Kaziu! Do mówiącego starszego podchodzi jedna z awangardowo ubranych kobiet. STARSZY Kaziu, to musi być japoński delikatny czarowny wiśniowy kwitnący sad. KAZIA Okey, japońszczyzna. Starszy zwraca się do aktorek. STARSZY I w tym pełnym idylli świecie już siły ciemnogrodu knują... Gabrysiu! Do Starszego podchodzi druga z nowo przybyłych kobiet, też awangardowo ubrana. STARSZY Gabi, ty zrób z dwójki aktorów dwa kaczory. One będą karczować ten sad. Takie demoniczne stwory, gnomy. GABRYSIA W porzo, dwa kaczorki z maskami w jakimś fluidzie. STARSZY Czerń, śliwka dojrzała, żółć papieska. MŁODSZY To ryzykownw. STARSZY Cenzorujesz mnie? MŁODSZY A gdzież tam, tylko wiesz, wiatry są różne. STARSZY Oni już na nogi nie staną. MŁODSZY Ale jeszcze się ruszają i tu w sejmiku, sam wiesz. 13 STARSZY Gabi, jest problem. GABRYSIA Daj pomyśleć. Te siły zła, to może by... MŁODSZY Gabi, myśl tanio. GABRYSIA Jak tanio, to maski te same, a tylko mundurki marynarskie się dołoży i będzie. STARSZY Bomba, będzie Donald. Od kamery odszedł kamerzysta. STARSZY Maks, co się dzieje? MAKS Taśma się skończyła. STARSZY Co ty za sprzęt przynosisz? Kaseta się kończy. MAKS Myślałem, że to będzie króciutki reportaż. Starszy podchodzi do Maksa i razem idą do Młodszego. STARSZY Słuchajcie! Maks ma kręcić longiem akcje, wybierając te momenty, w których ja działam, potem zrobi się zbliżenia na aktorki, na scenografkę, na kostiumolożkę i dyrektora. MAKS To co ja u diabła tu robię? STARSZY Powiedz mu. MŁODSZY 14 Zapraszamy cię do tego projektu. Zajmiesz się stroną medialną. Zmontujesz coś do internetu, do kabli, puścisz w lokalnym. MAKS Dziękuję. Mogą mnie przycisnąć, a mam stałą pracę. STARSZY Nie bój się, wejdziesz na dwadzieścia procent. MAKS A co to jest? MŁODSZY Jeszcze dzisiaj się dowiesz, a teraz kręć! STARSZY A tę rozmowę o kaczorach się wytnie. Zresztą będę przy montażu, przecież wszyscy jesteśmy z filmówki, a kto to szwenker i dźwiękówka? MAKS Pewni, jak się im coś da. Też filmówka. MŁODSZY Nasza? MAKS Nie, jakaś lokalna, ale zdolni. STARSZY Idź, pogadaj ze szwenkerem i dźwiękiem, a ja zacznę od Gabi. Starszy przybrał majestatyczną pozę STARSZY Kaziu! Podeszła kostiumolożka. Starszy zdjął chustę z szyi, zwinął w kulę i rzucił w powietrze. Szlachetny materiał rozwinął się i miękko spłynął na ziemię. Starszy podniósł go i podał Kazi. STARSZY 15 Kaziu, na takim materiale namalujesz twarze Che, Mao, Obamy. Lennona, Lenina, Dalaj Lamy. Chrystusa z karabinem, Ghandiego, Moona, Obalacza i Noblisty. Jak na tęczy, każdy na innym tle. KAZIA Wymieniłeś dziesięć twarzy, a kolorów tęczy jest siedem. STARSZY No, fakt. MŁODSZY Chrystus z karabinem. Ryzykowne. STARSZY Co za duszyczka cenzorska. Chrystus musi być. MAKS Stop! Maks podszedł do Starszego. MAKS Młodszy ma rację. Teraz mordują katolików w Indiach. To noże być odczytane jako nawoływanie do samoobrony. STARSZY No to biczowanie Cranacha. KAZIA Jeszcze gorzej. STARSZY Mają, co chcieli. Pokutują za inkwizycję. MŁODSZY Inkwizycja skończyła się, nim misjonarze, tam gdzie mordują chrześcijan, dotarli. STARSZY To co ma być? Chrystus być musi. KAZIA 16 To noże Wniebowstąpienie Michała Anioła? STARSZY No, niech będzie, ale to jakieś takie... Bo musicie zrozumieć, że to ważna rzecz w tej sztuce. Te twarze jak chorągwie mają płynąć między wiśniowym sadem a aktorami, słyszysz Kaziu? Takie chorągwie dwa na dwa metry. Rozwiąż to jakoś technicznie. KAZIA A co z liczbą? Kolorów jest siedem. MŁODSZY Może coś z Mao i Dalaj Lamą? STARSZY Mao wylatuje, to jest dziewięć. KAZIA Obalacz i Noblista w jednym. STARSZY 17