FREUD OCENIONY. Analiza krytyczna dzieła

Transkrypt

FREUD OCENIONY. Analiza krytyczna dzieła
3
Wprowadzenie
Wprowadzenie
Alles Gescheite ist schon gedacht worden;
man muss nur versuchen, es noch einmal zu denken.
Johan Wolfgang Goethe, Sprüche in Prosa,
Maximen und Reflexionen, I
Książka niniejsza poświęcona jest krytycznej analizie teorii osobowości
Freuda i wskutek swego osadzenia w realiach historycznych, przynosi jej
ocenę bardzo odmienną od większości pozostałych. Przedstawiam tu spostrzeżenia, które poczynił Freud, i omawiam koncepcje teoretyczne, które
wysuwał w celu ich wyjaśnienia. Następnie próbuję ocenić trafność jego
wyjaśnień w odniesieniu do kryteriów logicznych i naukowych jego czasów.
To w znacznej mierze te historyczne podstawy moich dociekań doprowadzają mnie do przekonania, że dodanie niniejszego tomu do prawdziwego
zalewu książek poświęconych Freudowi jest uzasadnione. Mam nadzieję,
że perspektywa historyczna stworzy czytelnikowi solidne podstawy do wyrobienia sobie własnego poglądu na psychoanalizę jako metodę badawczą
oraz teorię osobowości, a także na to, czym zajmował się Freud.
Freud w kontekście swoich czasów
Wysiłki Freuda, zwłaszcza ich pierwsze dwadzieścia lat, przedstawiam
w psychologicznym i psychiatrycznym kontekście tamtych czasów. Okresowi temu nie poświęcono uwagi, na jaką zasługuje, mimo ważnych prac
Anderssona (1962), Stewarta (1967) i Sullowaya (1979). W tym okresie
kształtowania się koncepcji Freuda można odnaleźć wszystkie istotne
jego założenia i charakterystyczny sposób jego myślenia. Sprawdzenie
21
FREUD OCENIONY – ANALIZA KRYTYCZNA DZIEŁA
wielu jego twierdzeń teoretycznych było prostsze wówczas, niż stało się
później, i łatwiej było wskazać źródła bieżących trudności teorii psychoanalitycznej.
Badając wczesny okres, wyraźniej widzimy ciągłość myśli Freuda
w stosunku do jego poprzedników, zwłaszcza Charcota – dopiero mniej
więcej w latach 1900–1905 stworzył on teorię radykalnie różniącą się od
którejkolwiek z poprzednich. Uwydatnianie tego rodzaju ciągłości nie ma
na celu pomniejszania oryginalności Freuda. Mam nadzieję, że pozwala
ono spojrzeć na jego osiągnięcia jako na element rozwoju już istniejących
kierunków. Dla mnie szczególne cechy ujęcia Freudowskiego wydają się
w takim ujęciu wyraźniejsze, niż gdy odnosimy je tylko do ogólnego
kontekstu intelektualnego, jak na przykład czyni to Ernest Jones (1953–
1957), albo też do ogólnego kontekstu społecznego, jak przedstawia je
w swojej historii Ellenberger (1970).
Umieszczenie Freuda w kontekście psychologicznym i psychiatrycznym jego czasów uwypukla również podłoże licznych nierozwiązanych
problemów współczesnej teorii psychoanalitycznej. Na przykład oryginalne notatki Breuera na temat przypadku Anny O. pokazują, że on
i Freud źle zinterpretowali znaczenie leczenia tej pacjentki. Nie była to
specyficzna, choćby i ograniczona, terapia histerii – była to dość typowa terapia, zapoczątkowana i kierowana przez pacjenta. Notatki Breuera
potwierdzają również, że o cechach emocjonalnych wczesnej terapii
psychoanalitycznej decydowały w istocie retrospektywne powtórne interpretacje. Gdy nadeszła pora, afekt stał się libido, a specyficzna metoda
katartyczna Breuera – bardziej skomplikowaną, choć tak samo specyficzną terapią opartą na ponownym przeżywaniu zdarzeń. Niektóre z podstawowych problemów dotyczących roli libido oraz zasadniczych cech
terapii – problemów, które do dziś nękają psychoanalityków teoretyków
i klinicystów – są moim zdaniem skutkiem tego, że Breuer i Freud nie
zrozumieli swoich pierwotnych spostrzeżeń klinicznych.
Istota zarzutów
Mimo iż to, co powiedziałem, może wskazywać, że Freud oceniony –
analiza krytyczna dzieła jest pracą przede wszystkim historyczną, to jednak tak nie jest. Istota moich zarzutów skupia się na podstawowej Freudowskiej metodzie gromadzenia danych – swobodnych skojarzeniach.
22
Wprowadzenie
O metodzie tej nie pisze się wiele, a nadzwyczaj rzadko krytykuje się
ją. Sądzę, że to, co mam do powiedzenia na jej temat, jest nowe i że
moje zarzuty są znacznie poważniejsze niż te nieliczne, które dotychczas
wysunięto. Analizuję również bardzo dużo współczesnej literatury psychoanalitycznej, starając się wykryć korzenie różnorodnych dzisiejszych
trudności teoretycznych w pierwotnych niewłaściwych spostrzeżeniach
i metodach Freuda, w błędnie przyjętych przez niego zasadach poszukiwania przyczyn oraz w jego źle sformułowanych pojęciach teoretycznych.
Tak rzadko zarzuty metodologiczne tego rodzaju przedstawiane są w pracach poświęconych psychoanalizie, że moje stanowią niemalże nowość.
Jest także trochę autentycznych nowości. Najważniejsza z nich odnosi
się do deterministycznych założeń, na których opiera się psychoanalityczna metoda obserwacji. Na podstawie badań eksperymentalnych Delboeufa nad zjawiskami hipnotycznymi przedstawionymi przez Charcota, które
zaobserwował on praktycznie w tym samym czasie, co Freud, stwierdzam
naiwność w podejściu Freuda do determinantów zjawisk psychologicznych, naiwność, którą przeniósł on na metodę wolnych skojarzeń. Sądzę
również, że Freud oceniony – analiza krytyczna dzieła jest pierwszą większą pracą na temat rozwoju koncepcji Freuda, która wykorzystuje pełne
wydanie listów Freuda do Fliessa w przekładzie i opracowaniu Massona.
Na podstawie tych listów byłem w stanie wykazać, że Freud rozpoczął
swoje poszukiwania przyczyn histerii z wyraźnym zamiarem rozbudowania swoich już sformułowanych, lecz niepoprawnych hipotez mówiących,
że przyczyną nerwic aktualnych są czynniki seksualne.
Chociaż Freud oceniony – analiza krytyczna dzieła to praca krytyczna,
nie sądzę, by jakakolwiek inna tego rodzaju praca pozwalała Freudowi i jego
kolegom oraz zwolennikom przemawiać tak bezpośrednio we własnym
imieniu. Moja metoda postępowania jest ogromnie odpowiedzialna. Analizy spostrzeżeń i koncepcji teoretycznych Freuda dokonałem w większości
przed przystąpieniem do czytania literatury psychoanalitycznej. Muszę powiedzieć, że z niemałym zdziwieniem stwierdziłem, iż tak wiele z tego, do
czego doszedłem sam, zostało tam powiedziane wprost, choć w większości
w sposób fragmentaryczny i nieuporządkowany. Jednak duże niezadowolenie psychoanalityków z teoretycznych aspektów ich dyscypliny nie jest powszechnie znane poza nią. Książka ta wprowadza inteligentnego czytelnika
niemalże w ich tajemnicę zawodową i, jak sądzę, robi to wszechstronnie.
Krytyczne pisma psychoanalityczne mają trzy cechy. Po pierwsze, jak
już wspomniałem, zarzuty wydają się być odosobnione i wzajemnie niepo23
FREUD OCENIONY – ANALIZA KRYTYCZNA DZIEŁA
wiązane. Można tam na przykład znaleźć zupełnie druzgoczący argument
za odrzuceniem Freudowskiego pojęcia popędu instynktownego, który
nie bierze pod uwagę skutków tego odrzucenia dla takich hipotetycznych
procesów, jak wyparcie. Po drugie, mimo iż wiele zarzutów rozpoczyna
się od przeglądu literatury, zwłaszcza pism samego Freuda, nie mają one
rzeczywistego znaczenia historycznego. Wyraźnie przedstawiają zmiany
pojęciowe, ale nie uwypuklają z taką samą jasnością ich przyczyn. Po
trzecie, zarzuty nie wnikają nigdy bardzo głęboko w sferę dowodową.
Czasami podnoszone są zagadnienia związane z interpretacją danych, na
przykład jednostronne ujęcie zagadnień rozwojowych z punktu widzenia
płci męskiej, rzadko kiedy jednak kwestionowana bywa wartość samych
danych oraz metody, jaką zostały zebrane. Swobodne skojarzenia, niepokalanie poczęte dziecię Freuda, pozostawiają dziewiczo nietknięte nawet
najbardziej wszechstronni krytycy psychoanalizy.
Rola oceny historycznej
Analizy historyczne, a nawet oparte na ujęciu historycznym, nie są powszechne. Połączenie metod historycznych i logicznych sprzeciwia się
jednemu z najbardziej wpływowych współczesnych poglądów, zgodnie
z którym względy historyczne nie mają znaczenia dla oceny prawomocności teorii naukowych. Pogląd ten pochodzi od Poppera (1959), który
podkreślał, że teorie należy sprawdzać, badając następstwa logiczne, jakie
można z nich wyprowadzić. Zgodnie z tym poglądem, sprawdzian teorii
naukowej jest tożsamy ze sprawdzianem następstw dowodu dedukcyjnego. Hipotezę można uważać za przesłankę, z której można wyprowadzić
następstwa faktyczne. Tak samo, jak odrzucamy przesłankę w dowodzie
logicznym, jeśli jej następstwa, czyli konsekwencje logiczne są fałszem,
tak też odrzucamy hipotezę, jeżeli przewidywane następstwa faktyczne
są niezgodne z obserwacją. Popper uważał, że nauka podąża naprzód
dzięki kolejnym falsyfikacjom hipotez. Czasami odrzucenie jednej hipotezy o rozstrzygającym znaczeniu miało przypuszczalnie doprowadzać do
odrzucenia teorii, na której podstawie została ona sformułowana. Częściej
jednak do odrzucenia teorii potrzebny był zbiór złożonych sądów o stosowności pewnej liczby takich odrzuceń (Popper, 1970, s. 50). Jakiekolwiek byłyby komplikacje, teorie należało odrzucać, gdy obserwacja
falsyfikowała wypływające z nich następstwa logiczne.
24
Wprowadzenie
Dla Poppera rozważania pozalogiczne nie mają znaczenia. Nie liczy
się, jaki zamiar miał autor teorii, jakie motywy doprowadziły go do sformułowania teorii ani jak się ona rozwijała. O jej przyjęciu lub odrzuceniu
decydują jedynie jej obecne następstwa logiczne. Liczą się tylko wyniki
sprawdzianów, jakim można ją poddać. Chociaż historia teorii może być
interesująca z punktu widzenia społecznego albo też sama w sobie, to analizy dokonywane pod takim kątem są zupełnie inne od oceny naukowej.
Stanowisko to następująco podsumował Feigl:
Odtwarzanie źródeł historycznych, psychologicznej genezy i rozwoju, uwarunkowań społeczno-polityczno-ekonomicznych w celu przyjęcia lub odrzucenia teorii naukowych to jedna rzecz; zupełnie czym innym jest dokonywanie rekonstrukcji logicznej struktur pojęciowych i sprawdzanie teorii
naukowych (Feigl, 1970, s. 4).
Wniosek ten budził zastrzeżenia co najmniej od czasów Kuhna (1962,
wyd. pol. 2001). Historia pokazuje, że w rzeczywistości teorie naukowe rzadko przyjmuje się bądź odrzuca po prostu na skutek sprawdzenia
ich następstw (Lakatos, 1970, wyd. pol. 1995; Feyerabend, 1970). Praca
uczonych nie polega też na systematycznych usiłowaniach zmierzających
do falsyfikowania swoich teorii ani na sprawdzaniu, czy nie można ich
poniechać.
W istocie te dwie raczej odmienne dyscypliny, historia i logika, mogą
się nawzajem uzupełniać. Jest nawet możliwe, że ocena historyczna może
być pomocna w rozwiązywaniu pewnych problemów, wobec których logicy byli dotychczas bezradni. Ocena oparta na ujęciu historycznym uściśla fakty i pozwala nam zobaczyć, jakie naprawdę były zależności między
faktami empirycznymi a tworami teoretycznymi. Wyjaśnienie to samo
w sobie wspomaga proces oceny. Przypuśćmy na przykład, że próba potwierdzenia teorii zawodzi. Niepowodzenie to samo w sobie nie pokazuje
nam, gdzie leży błąd. Być może pierwotne fakty zostały nieściśle opisane
albo pierwotne kategorie nieadekwatnie sformułowane. Czy nie miałoby
sensu zobaczyć, jak twórca teorii do nich doszedł? Czy istniała teoria, od
której warto było zacząć? Dopóki zależność między faktami a tworami
teoretycznymi nie zostanie wyjaśniona, nie możemy powiedzieć, czy koncepcje teoretyczne powstały wskutek wymagań samej obserwacji, samej
teorii, czy też jakiegoś połączenie teorii i obserwacji. Krótko mówiąc,
oceny oparte na ujęciu historycznym pomagają ustalić, co trzeba wyjaśnić
i czy podjęte działania wyjaśniające są uzasadnione. Mamy też pewniej25
FREUD OCENIONY – ANALIZA KRYTYCZNA DZIEŁA
sze podstawy do decyzji, jakiego rodzaju dowody powinniśmy uznać za
potwierdzenie teorii, a jakie – za jej zaprzeczenie.
Trzeci powód skłaniający do podjęcia analizy historycznej jest taki,
że czasami pomaga nam ona rozwikłać dwa powiązane ze sobą problemy występujące przy konwencjonalnej interpretacji Popperowskiej zasady falsyfikacji. Obydwu nie udało się dotychczas rozwiązać na drodze
logicznej. Pierwszy to określenie, czy dane negatywne spostrzeżenie lub
wynik badania eksperymentalnego naprawdę ma rozstrzygające znaczenie. To znaczy, czy konkretny wypadek niepotwierdzenia obserwacji wymaga odrzucenia teorii. Drugi, związany z nim, to stwierdzenie, kiedy
nadchodzi ten moment, gdy kolejne wypadki niepotwierdzenia obserwacji
wymagają poniechania teorii. Przy podejmowaniu tych decyzji musimy
się na czymś wesprzeć. Nie istnieje żaden dobrze zdefiniowany próg logiczny, oddzielający dobrą naukę od złej; zasada Poppera sama w sobie
nie oddziela nawet nauki od pseudonauki, wbrew jego przekonaniu.
Zobrazujmy te tezy na przykładzie. Na pewnym etapie teoria nerwic
wymagała od Freuda przyjęcia założenia, że pewne doświadczenia seksualne z dzieciństwa, które przypominali sobie jego pacjenci, rzeczywiście
miały miejsce. Później, gdy doszedł on do wniosku, że pacjenci relacjonowali fałszywe wspomnienia, sformułował wyjaśnienie konkurencyjne,
oparte w znacznej mierze na założeniu, że w dzieciństwie istnieje popęd
seksualny o dość specyficznych cechach. Następnie rozmaite badania
oparte na obserwacji oraz badania kliniczne nie potwierdziły istnienia
popędu mającego takie cechy. Same w sobie te późniejsze wypadki niepotwierdzenia przyjętych założeń nie wskazywały (i nie mogły wskazywać)
na niewłaściwą interpretację przez Freuda owych nielicznych danych obserwacyjnych, jakimi dysponował, na pochodny od teorii charakter jego
pierwotnych ustaleń pojęciowych i ich wewnętrzne sprzeczności, ani też
na ograniczony zakres możliwości, które doprowadziły go do konkretnych rozstrzygnięć. Nie pozwoliły też one sprecyzować, co takiego mianowicie wymaga wyjaśnienia.
Nie chciałbym przeceniać zalet badań opartych na ujęciu historycznym, nawet gdyby miało mi się udać je pokazać. Historia każdej nauki
nie tylko jest niepowtarzalna, ale czynniki empiryczne i teoretyczne mogą
odmiennie współdziałać ze sobą na różnych etapach rozwoju tej samej
dyscypliny. W konsekwencji nie jest możliwe sformułowanie takiego
twierdzenia na temat wartości ocen historycznych, które odnosiłoby się
do teorii naukowych w ogóle. Powinniśmy tylko pomyśleć o losie tezy
26
Wprowadzenie
Kuhna, zgodnie z którą teorie naukowe miały rozwijać się poprzez wpływ
rewolucyjnych zmian paradygmatu na przyziemną dłubaninę uczonych
w ich normalnym, codziennym świecie. Nie przypisując sobie wielkiej
znajomości historii nauki, odnoszę zdecydowane wrażenie, że niewielu
historyków nauki uważa dziś, by dokonaniem Kuhna było coś więcej
aniżeli opis j e d n e g o ze sposobów, w jaki czasami zachodzą zmiany.
Analogicznie, cokolwiek uznalibyśmy za wartość historycznej oceny psychoanalizy, może to nie mieć zastosowania gdzie indziej.
Niektórzy psychoanalitycy docenili wartość historycznych analiz niezupełnie zgodnych z moją. A więc Klauber (1968), omówiwszy wpływ
oddzielenia się nauk historycznych od nauk przyrodniczych na metody
badawcze stosowane przez psychoanalityków, stwierdził, że umieszczenie teorii psychoanalitycznych w kontekście historycznym dokonało się
zgodnie ze sposobem wyjaśniania, którego zastosowanie w innych naukach wywarło duże wrażenie. Sądził on również, że metody historyczne mogą mieć wartość dla oceny znaczenia kontrowersji teoretycznych
w psychoanalizie. Ellman i Moskowitz (1980) wprawdzie zgadzają się,
że analizy historyczne nie mówią nic o statusie naukowym teorii, jednak
wskazują na dwie „pozateoretyczne (…) pouczające” ich cechy. Pierwsza,
zrozumienie źródeł danej teorii, może być pomocna w stwierdzeniu, czy
trzymanie się analogii, jakie zwykle nasuwają teorie, okazało się szkodliwe dla własnego rozwoju tej teorii. Po drugie, analizy historyczne mogą
przyczynić się do wykazania, czy dana teoria i analogiczny do niej model
uległy pomieszaniu.
Plan książki
Freud oceniony – analiza krytyczna dzieła jest książką bardzo obszerną.
Aby jej lekturę jak najbardziej ułatwić, podzieliłem ją na cztery części.
W części pierwszej staram się ustalić, jakie założenia wstępne Freud poczynił w swoich badaniach nad zjawiskami psychicznymi oraz nerwicami. Ponieważ większość z nich wiąże się bezpośrednio lub pośrednio
z terapią pacjentki określonej jako Anna O., zaczynam od szczegółowego
omówienia jej przypadku. Wśród omawianych założeń znajdują się założenie o roli myśli i znaczeniu emocji jako determinantów objawów,
naiwne, deterministyczne poglądy Freuda na przyczyny zjawisk hipnotycznych i histerycznych oraz przyjęte przez niego błędne zasady groma27
FREUD OCENIONY – ANALIZA KRYTYCZNA DZIEŁA
dzenia i oceny danych dotyczących przypadków nerwic. Choć metodę
swobodnych skojarzeń stworzył on dopiero później, to założenie leżące
u jej podstaw tkwiło również u podłoża metod, które wówczas stosował,
wydobywam więc na światło dzienne problemy z nim związane.
Część druga zawiera opis oraz ocenę pierwszych koncepcji teoretycznych Freuda i ich zastosowania. Wymagany przez niego mechanizm
wyparcia jest porównywalny z podobnymi wymaganiami autorów konkurencyjnych. Nie ma podstaw, by jego koncepcję przedkładać nad tamte.
Poszukuję źródeł teorii nerwic, jaką Freud sformułował wspólnie z Breuerem, oraz formalnie przedstawiam i oceniam samą tę teorię. Stwierdzam,
iż opiera się ona na koncepcjach funkcjonowania układu nerwowego, które były przestarzałe już w czasach Freuda, nie ma autentycznej struktury
logicznej i nie przynosi możliwych do przyjęcia wyjaśnień. Dowodzę, że
oczekiwania Freuda dotyczące przyczyn nerwic były chybione i sprowadziły go na błędną drogę w badaniach nad, jak to określał, nerwicami aktualnymi. Te same oczekiwania legły u podstaw hipotezy uwiedzenia w dzieciństwie oraz jej upadku. Na podstawie oceny nowych teorii, dokonanej
w części drugiej wnioskuję, że nie wyjaśniają one marzeń sennych, objawów ani seksualności dziecięcej i nie stanowią adekwatnej teorii psychiki
ani seksualności.
Ostateczną syntezę, do jakiej doszedł Freud, przedstawiam w części trzeciej. Analizuję tam, w jaki sposób wprowadził on do swojej teorii psychiki
pojęcia ja i instynktownych popędów ja oraz przedstawiam konkluzję, że ich
wprowadzenie było następstwem wcześniejszej teorii seksualnej. Po to, by
delikatne ja dziecka mogło panować nad instynktownym dziecięcym popędem seksualnym, musiało ono mieć podobną siłę, a energię taką byłoby mu
w stanie zapewnić tylko coś w rodzaju instynktownego popędu ja. W swojej
analizie wykazuję ogólną nieadekwatność przyjętego przez Freuda pojęcia
popędu instynktownego oraz fakt, że nie było ono zdolne koncepcyjnie zasilić funkcji ja w taki sposób, jakiego Freud wymagał. We wprowadzenie
popędu śmierci i potrójnego aparatu – to, ja i nad-ja – upatruję nieco odleglejszych następstw wspomnianej teorii. Trudności z instynktownym popędem ja legły u podstaw popędu śmierci. Ponieważ we wcześniejszej teorii
psychiki Freud nie potrafił znaleźć miejsca dla popędu śmierci, musiał skonstruować to, ja i nad-ja, by gdzieś go pomieścić. Sam instynkt śmierci jest
jednak nieadekwatny pojęciowo, toteż musiał on przyjąć niekonsekwentne
założenia co do niego. Nie był też w stanie adekwatnie opisać, jak struktury
psychiczne kształtują się, ani jak spełniają swoje funkcje.
28
Wprowadzenie
W części czwartej zestawiam wszystkie te zarzuty. Najpierw przedstawiam ogólną ocenę psychoanalizy jako teorii osobowości. Szczególną
uwagę poświęcam elementom składowym osobowości i ich domniemanemu pochodzeniu, przytaczając dane empiryczne, odnoszące się do ich
prawomocności. Usiłuję wyjaśnić, jakie znaczenie ma minimalna skuteczność psychoanalizy jako rodzaju terapii dla oceny jej trafności jako
teorii osobowości. Następnie szczegółowo rozpatruję dowody trafności
metody swobodnych skojarzeń i omawiam pozycję psychoanalizy jako
nauki. Stwierdzam, że metoda Freuda nie jest w stanie dostarczyć obiektywnych danych dotyczących procesów psychicznych ani też nie ma potencjalnej wartości dla tych, którzy chcieliby przekształcić psychoanalizę
w możliwą do przyjęcia dyscyplinę historyczną bądź humanistyczną. Ponieważ dla niektórych może być rzeczą zagadkową, że można dojść do
takich negatywnych wniosków na temat domniemanej nauki, która jest
tak szeroko uznawana, kończę książkę rozważaniami nad ciągłą aktualnością koncepcji Freuda.
Uważam, że historyczna ocena, jakiej próbowałem tu dokonać, pokazuje, gdzie leżą główne słabości psychoanalitycznej teorii osobowości i że
pomaga wskazać, co wymaga wyjaśnienia. Czy mój osąd ma mniejszą
lub większą wartość, będą mogli stwierdzić tylko ci, którzy wytrwają
w lekturze do końca rozdziału 16.
29
FREUD OCENIONY – ANALIZA KRYTYCZNA DZIEŁA
MYŒL
2
Wydawnictwo WAM Bibliografia
polecaw języku polskim
Ronald Melzack,
Patrick D. Wall
TAJEMNICA
BÓLU
tł. Elżbieta Wesołek
seria: Myśl Psychologiczna
ss. 408, format 156×232 mm,
cena det. 69.00 zł
Tajemnica bólu to jedna z najbardziej znanych w literaturze
światowej książek poświęconych bólowi. Autorzy przedstawili
problemy badawcze i terapeutyczne związane z bólem z różnych
perspektyw. Czytelnik znajdzie tutaj wyczerpujące informacje
o kulturowych i psychologicznych aspektach doznań bólowych,
o rodzajach bólu, a także o fizjologicznym podłożu bólu. Szczególny
nacisk autorzy położyli na omówienie teorii bólu, a zwłaszcza –
opracowanej przez nich samych w 1965 roku i później dalej
rozwijanej – tzw. bramkowej teorii bólu. Dała ona początek wielu
badaniom eksperymentalnym nad bólem i zainspirowała nowe
podejścia terapeutyczne. W książce przedstawiony został również
bardzo bogaty wachlarz sposobów walki z bólem. W ich zakres
wchodzi nie tylko stosowanie coraz nowszych, skuteczniejszych
i mniej szkodliwych środków farmakologicznych, ale także wiele
technik o charakterze psychologicznym, takich jak: relaksacja,
biofeedback, hipnoza lub techniki warunkowania instrumentalnego.
Prezentowana książka jest dziełem dwóch wybitnych
amerykańskich psychologów. Przedstawia aktualny stan
wiedzy na temat osobowości i rozwoju człowieka
dorosłego. W sposób szczególny autorzy zwracają
uwagę na model pięcioczynnikowy jako doskonałe
narzędzie do systematycznego pomiaru osobowości.
Ponadto przedstawiają wyczerpującą teorię osobowości
oraz porządkują liczne dane empiryczne, rozważając
starannie plusy i minusy różnych metod badawczych.
Książka adresowana jest do szerokiego grona
odbiorców. Jej przejrzysty język czyni ją wartościowym
źródłem informacji dla specjalistów – badaczy,
wykładowców i studentów zajmujących się psychologią
osobowości, psychologią społeczną i rozwojową – oraz
wszystkich, interesujących się tymi zagadnieniami,
nieprofesjonalistów.
Robert R. McCrae, Paul T. Costa
OSOBOWOŚĆ
DOROSŁEGO
CZŁOWIEKA
Perspektywa teorii
pięcioczynnikowej
tł. Beata Majczyna
seria: Myśl Psychologiczna
ss. 308, format 156×232 mm,
cena det. 49.00 zł
— — — — — — — — — — — — — — — — —
Zamówienia pisemne, telefoniczne lub elektroniczne
prosimy kierować na adres:
WYDAWNICTWO WAM
Księgarnia Wysyłkowa
ul. Kopernika 26, 31-501 Kraków
tel. 012 629 32 60, tel./fax 012 629 32 61
http://WydawnictwoWam.pl
e-mail: [email protected]
Koszty wysyłki na terenie Polski pokrywa Wydawnictwo WAM
przy zamówieniu od 50.00 zł.
959