Konkurencyjność gospodarki? Surowce? Wizja?
Transkrypt
Konkurencyjność gospodarki? Surowce? Wizja?
EUROPEJSKIE FORUM NOWYCH IDEI 2014 Sesja plenarna, piątek 3 października 2014, godz. 10:00-11:30 Partner: PKN ORLEN S.A. Co stanowi o przewadze cywilizacyjnej w XXI wieku? Technologia? Kultura? Obronność? Konkurencyjność gospodarki? Surowce? Wizja? Emocje? Tematyka: Energetyka i konflikty zbrojne powróciły na czołówki gazet. Czy zmierzch epoki surowców i silnego wojska nie został ogłoszony zbyt wcześnie? Podporządkowanie regułom rynku coraz większych obszarów życia jest faktem. W jaki sposób rynek kształtuje świadomość i oczekiwania współczesnego człowieka? Na ile kultura decyduje, w jakim kierunku idzie świat? Czy prawdą jest stwierdzenie, że póki Hollywood rządzi emocjami globalnego konsumenta kultury, póty cywilizacja zachodnia jest silna? Współczesny świat charakteryzuje się wysoką współzależnością i, w przeciwieństwie do XX wieku, rozproszoną strukturą politycznych i gospodarczych sił. Towarzyszy temu masowe przebudzenie polityczne i wzrost znaczenia gospodarczego społeczeństw kontynentu azjatyckiego i krajów rozwijających się, połączone ze zmniejszającą się atrakcyjnością i siłą gospodarczą świata Zachodu. W 1970 roku 28% światowego PKB pochodziło z Europy, wskaźnik ten spadł do 24% w 1990 roku, a obecnie wynosi 19%. Wedle prognoz spadek ten będzie postępował – do 11% w 2030 roku, a w 2050 roku PKB Europy będzie stanowił nie więcej niż 7% – mniej, niż Ameryka Południowa i Afryka. W rezultacie tych zmian łączny udział Europy i Stanów Zjednoczonych w gospodarce światowej 1 spadnie z obecnych 44 do 18% w 2050 roku, podczas gdy udział kontynentu azjatyckiego wzrośnie w tym okresie z 27 do 49%.1 Takie jest szerokie tło polityczno-gospodarcze dla równie globalnych przemian związanych z szybkim awansem społecznym ludzi młodych – wychowanych w świecie internetu i portali społecznościowych, nakierowanych na ciągłą zmianę tak w sposobie życia, jak w narzędziach to życie ułatwiających. Ludzi reagujących spontanicznie na akcje realizowane poprzez media społecznościowe i nieufnych wobec wszelkich organizacji i systemów. Często uciekających od codzienności do świata wirtualnego. Wyborcy i konsumenci, od których będzie zależała przyszłość, nie ułatwiają zadania osobom odpowiedzialnym za długofalowe strategie. Mają inne wartości, oczekiwania i kod porozumiewania się niż współcześni 30-latkowie. A wpływają na „wielki świat” już dziś – vide akcja „ice bucket challenge”, której – choć dowodzi infantylizacji życia publicznego – nie oparli się nawet szefowie niektórych rządów. Powitanie z bronią? Aneksja Krymu i wspierana przez Rosję destabilizacja wschodniej Ukrainy oraz coraz większe napięcia militarne na Bliskim Wschodzie i w części państw arabskich postawiły przed społecznością międzynarodową konieczność redefinicji polityk, przywołały do debaty publicznej tematy w ostatnich latach podejmowane jedynie w wąskim gronie ekspertów. Wydatki na armię, skala zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie, wspólny europejski rynek energii, zdolność Unii Europejskiej do sformułowania wspólnej polityki zagranicznej, w tym jednolitej politycznej odpowiedzi na agresję Rosji na Ukrainę znalazły się w centrum debaty publicznej. Rozpowszechniona w latach 90. XX wieku teza o „końcu historii”, rozumiana jako koniec sporu o prymat różnych modeli polityczno-gospodarczych i ostateczne zwycięstwo demokracji oraz rynku, została w ostatnich latach wielokrotnie zakwestionowana. Opracowany przez the Economist Intelligence Unit tzw. Democracy Index, oceniający stan demokracji w 167 krajach, praktycznie stanął w miejscu, a były takie lata, gdy się obniżał i to znacząco. Tak było np. w 2011 roku, gdy – w porównaniu do roku 2010 – wskaźnik ten spadł w aż 48 krajach, głównie ze względu na polityczne skutki kryzysu ekonomicznego. Były też spektakularne obniżki pojedynczych państw, jak w przypadku Rosji, która – ze względu na sposób przeprowadzenia wyborów w grudniu 2010 roku oraz decyzję 1 Gnesotto, Nicole, “Przyszłość Europy strategicznej”, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, Warszawa 2012 2 Putina o ponownym starcie w wyborach prezydenckich w 2012 roku – została zakwalifikowana do „reżimów autorytarnych”, choć wcześniej znajdowała się wśród „reżimów hybrydowych”. Historia uczy, że im mniej demokracji i więcej władzy nie podlegającej realnej kontroli, tym większe zagrożenie konfliktami zbrojnymi. Na naszych oczach Europa rozstaje się definitywnie z iluzją, że projekt europejski, będący u swych źródeł narzędziem do budowy pokoju i dobrobytu, na trwałe odsunął od naszego kontynentu możliwość konfliktu zbrojnego na wielką skalę. Różne oblicza globalizacji Równocześnie jesteśmy świadkami niepohamowanego wzrostu politycznego i gospodarczego znaczenia Azji. Jeśli ekstrapolować współczesne trendy demograficzne widać, że w ciągu najbliższych 15 lat co drugi mieszkaniec Ziemi będzie Azjatą, podczas gdy w Europie i Stanach Zjednoczonych będzie mieszkało 9 proc. ludności świata. Wzrost potęgi Chin, które już stały się drugą gospodarką świata, będzie budził niepokój w regionie. Prawdopodobne są też niepokoje społeczne w tym kraju. W nieprzewidywalnym kierunku może rozwinąć się konflikt pomiędzy dwoma mocarstwami atomowymi – Indiami i Pakistanem. Kraje kontynentu będą kontynuowały wyścig z krajami Zachodu o dostęp do surowców w Afryce i na Bliskim Wschodzie. Z kolei w rejonie Afryki subsaharyjskiej postępuje proces rozwarstwienia dochodów ludności. W regionie trwa też rywalizacja o dostęp do wody i źródeł energii. Bez wsparcia z zewnątrz za 20 lat nawet 40 proc. mieszkańców Afryki może żyć w skrajnej nędzy, co spowoduje, że kraje południowej Europy będą musiały stawić czoła kolejnym falom imigracji. Pogłębianie się różnic między wielkimi regionami świata pod względem ich zamożności i stopnia modernizacji, powiększanie się przepaści pomiędzy bogatymi a biednymi oraz polityczna i kulturowa kontestacja Zachodu i demokratycznych standardów będą czynnikami generującymi konflikty i zderzenia między tworzącymi się światowymi biegunami cywilizacyjnymi. Globalizacja, dzięki której w skali Ziemi ubóstwo ma szansę spaść w przyszłym roku o 75% w stosunku do stanu z 1990 r. 2, równocześnie uwypukla zjawiska negatywne, które miały zniknąć dzięki światowemu wzrostowi, w tym przede wszystkim zagrożenie bezpieczeństwa żywnościowego oraz ideologiczną konfrontację pomiędzy beneficjentami i ofiarami globalizacji w skali międzynarodowej lub wewnątrz poszczególnych państw. 2 http://www.cebr.com/reports/globalisation-can-reduce-poverty/ 3 Wyścig o zasoby naturalne Wzrost, lub utrata znaczenia krajów na arenie światowej będzie w kolejnych dekadach zależał w dużej mierze od dostępu do zasobów energetycznych. Światowe złoża ropy i gazu rozłożone są nierównomiernie – dostęp do nich jest więc problemem natury politycznej, a nie tylko gospodarczej. Wszystkie rejony świata, gdzie wydobywane są surowce energetyczne – Rosja, Bliski Wschód i Afryka, skąd pochodzi 70% surowcowych dostaw do Europy – są politycznie niestabilne. W perspektywie kilkudziesięciu lat można spodziewać się poważnych zmian w światowym bilansie energetycznym. Jednak nie dlatego, że wyczerpią się zasoby ropy naftowej czy gazu – choć padały nawet konkretne daty, kiedy tych surowców miałoby zabraknąć. Wszystko wskazuje na to, że – podobnie jak epoka kamienia łupanego nie skończyła się z powodu braku kamieni tylko dzięki odkryciu nowych technologii produkcji narzędzi – także epoka ropy naftowej i gazu ziemnego skończy się nie wtedy, gdy zabraknie tych surowców, ale w momencie odkrycia bardziej efektywnych źródeł energii. Energetyczny układ sił na świecie zmienia rewolucja łupkowa, która wywindowała Stany Zjednoczone – drugiego po Chinach konsumenta energii na świecie – na pozycję największego producenta gazu ziemnego na świecie. Od 2000 roku udział gazu łupkowego w całkowitej produkcji gazu w USA wzrósł z 1 do 39% i doprowadził do znaczącego spadku cen na amerykańskim rynku. Rewolucja dotyczy nie tylko gazu – łupki są zasobne także w ropę, dzięki czemu USA ma szansę stać się eksporterem netto także tego surowca. Jeśli w USA zostanie zniesiony zakaz eksportu surowców paliwowych, nastąpią szybkie zmiany w geopolitycznym układzie sił związanym z bezpieczeństwem energetycznym. Tym bardziej, że w ocenie geologów największe na świecie złoża gazu łupkowego są w Chinach. Nie można wykluczyć sytuacji, w której inwestycje takie jak Nord Stream i South Stream okażą się ekonomicznie nieopłacalne. Te zmiany tłumaczą nerwowość, z jaką Kreml patrzy na przyszłość: obecnie ponad połowa dochodów budżetowych Rosji to wynik eksportu ropy i gazu. Pojawienie się nowych źródeł tych surowców i prawdopodobny dalszy spadek ich cen to fatalna wiadomość dla rosyjskiej gospodarki. Pozostaje otwartym pytanie, na ile aneksja Krymu i konflikt na Ukrainie są działaniami wyprzedzającymi możliwy kryzys gospodarczo-polityczny w Rosji. W tej sytuacji dla Unii Europejskiej, obecnie bardzo mocno uzależnionej od importu surowców energetycznych z Rosji, niezwykle istotne jest przezwyciężenie różnych interesów narodowych i stworzenie unii energetycznej, dzięki której żaden dostawca zewnętrzny nie będzie miał szans na prowadzenie rozgrywek wewnątrz UE. 4 Sytuacja gospodarcza Unii Europejskiej jest dwoista. W kontekście globalnym prezentuje się niemal imponująco – Unia Europejska jest największym eksporterem i inwestorem na świecie. Jednocześnie kryzys zadłużenia podminował konkurencyjność Unii Europejskiej i doprowadził niemal do rozpadu strefy euro, a niektóre kraje członkowskie, w tym tak duże – jak Francja czy Włochy – zmagają się z rekordowym poziomem zadłużenia, deficytu budżetowego i bezrobocia. Jednocześnie w niektórych z nich – jak we Francji – dominuje retoryka anty-kapitalistyczna, a znaczącą część klasy politycznej jest przywiązana do poszukiwania źródeł wzrostu w inwestycjach finansowanych z zaciągania dalszych pożyczek. W poszukiwaniu recepty na wyjście UE z kryzysu takie właśnie podejście ściera się ze stanowiskiem niemieckim akcentującym rygorystyczną politykę budżetową jako drogę do odbudowy wzrostu gospodarczego w długim terminie. Walka o „rząd dusz” Globalnej niestabilności politycznej towarzyszy poddawanie w wątpliwość do niedawna powszechnie obowiązującego na Zachodzie neoklasycznego paradygmatu w ekonomii. W książce „Economics as Religion: From Samuelson to Chicago and Beyond” Robert Nelson zwraca uwagę na zasadniczy paradoks współczesnej gospodarki rynkowej: według wielu ekonomistów działanie gospodarki rynkowej zawdzięczamy interesowności, jeśli jednak siła tej interesowności „przekracza pewne granice”, może zagrażać funkcjonowaniu samej gospodarki rynkowej. W odpowiedzi na elitaryzację decyzji gospodarczych oraz stałe powiększanie się warstwy biurokracji, w której rękach następuje koncentracja czynności administracyjnych, rosną w Europie emocje społeczne. Wyrazem tego są ruchy oburzonych i partie antysystemowe. Kryzys wywołany zadłużeniem stał się nie tylko kryzysem gospodarczym, ale również kryzysem wartości, tożsamości i więzi społecznych. Podważył zaufanie do zachodniego modelu ekonomicznego i wywołał dyskusję o zasadności koncepcji homo oeconomicus – człowieka kierującego się w swoich wyborach wyłącznie korzyściami ekonomicznymi. Polityka gospodarcza nakierowana na nieustanny wzrost doprowadziła w wielu krajach deklarujących przywiązanie do zasad rynkowych do powstania gigantycznego długu publicznego, który teraz uniemożliwia prowadzenie bardziej aktywnej polityki prowzrostowej. Jak twierdzi Tomáš Sedláček, czeski ekonomista uważany za jeden z najciekawszych młodych umysłów w ekonomii, autor m.in. przetłumaczonej na wiele języków książki „Ekonomia dobra i zła”, w ostatnich dziesięcioleciach ekonomia porzuciła zagadnienia, którymi zajmowała się pierwotnie, a więc etykę i moralność, a skupiła się na budowie odległego od ludzkich potrzeb aparatu analityczno-technicznego. Jednocześnie, gdy w krajach Zachodu ekonomiści i socjologowie zastanawiają się nad przywróceniem ekonomii jej „miękkiego” wymiaru, w krajach rozwijających się 5 mało kto zaprząta sobie tym głowę, a stosunki pracodawców i pracowników przypominają niebezpiecznie często XIX wieczny kapitalizm. „Wyścig mocarstw” – starych i nowych – trwa nie tylko w obszarach tradycyjnie uznawanych za wyznacznik siły, czyli gospodarce czy wojskowości. Globalizacja, która sprawiła, że w zasięgu człowieka jest nie tylko najbliższa kultura narodowa, ale też wiele innych, czasem potężnych, bogatych i oferujących kusząco proste odpowiedzi na najważniejsze pytania, nadała czynnikowi kulturowemu jeszcze większe znaczenie. Amerykańska kreatywność w dziedzinie kultury masowej i jej eksport do krajów na całym świecie przez dekady przynosił Stanom Zjednoczonym ogromne korzyści. Wytwory amerykańskiej kultury – filmy, seriale, muzyka rozrywkowa, literatura generowały nie tylko wielkie zyski, ale też zaszczepiały w świecie przekonanie o atrakcyjności modelu społecznego, gospodarczego i politycznego zachodnich demokracji. Dziś zachodnia kultura, choć nadal potężna, w wyniku pobudzenia politycznego w niestabilnych częściach świata spotyka się z czynnym sprzeciwem; jest synonimem upadku i dekadencji i jest wykorzystywana jako narzędzie pobudzania resentymentów i frustracji, z których czerpie siłę międzynarodowy terroryzm. Przez dekady czempionem „miękkiej siły” była też Europa oferując atrakcyjny model gospodarczy i społeczny, wyznaczając standardy, przyciągając imigrantów i inspirując kraje postkomunistyczne do zmian, które miały je „zwesternizować”. Dziś tożsamość i atrakcyjność Europy są trudne do zdefiniowania – gubione w kryzysie gospodarczym, niepokojach społecznych i wzroście narodowych partykularyzmów. Europejczycy coraz słabiej rozumieją, dlaczego mają stanowić wspólnotę. Choć coraz więcej osób podkreśla, że europejską tożsamość zbudują przede wszystkim „miękkie” wartości – takie jak kultura – nikt nie wie, jak zrobić to w praktyce. Takie rozterki są obce Rosji, od lat wprzęgającej kulturę do projektu odnowienia narodowej, mocarstwowej dumy. W 2014 roku wprowadzono w Rosji nową ustawę o kulturze, która wypiera złe, „zachodnie” idee liberalne i wyraźnie ma służyć ideologii. Także Chiny rozumieją znaczenie kultury w polityce. Według Hu Jintao, przewodniczącego ChRL w latach 2003-2013, kultura to „siła międzynarodowej konkurencyjności”. W samym 2011 roku „na chińskim rynku księgarskim pojawiło się 370 tys. nowych książek (najwięcej na całym świecie), wyprodukowano 558 filmów fabularnych, a na prowincji otwarto 600 tys. małych, dostępnych dla wszystkich i darmowych czytelni ze 6 stanowiskami komputerowymi”3. Czy kulturowy model Zachodu, osłabiony kryzysem, wytrzyma zderzenie z upraszczającymi świat kulturami opartymi na jednej religii (państwo islamskie) lub głodnymi sukcesu wielkimi kulturami wschodniej Azji? Powstaje nowa, złożona architektura globalnych wpływów i zależności. W tej mozaice żaden z graczy nie może być pewny swojej przewagi. Kluczowe pytania Które przewagi cywilizacyjne będą decydujące dla sukcesu państw oraz organizacji ponadnarodowych w XXI wieku? Jaka jest najbardziej efektywna mieszanka cech i przewag, która będzie decydowała o sukcesie na globalnej arenie? Co jest teraz ważniejsze: środki wojskowego lub ekonomicznego przymusu, czy raczej narzędzia walki o „rząd dusz” umożliwiające prowadzenie polityki kulturalnej? Źródła 1. Balcer, Adam, Wóycicki, Kazimierz, „Polska na globalnej szachownicy”, Wydawnictwo Poltext 2014 2. Brzeziński, Zbigniew, „Druga szansa”, Świat Książki, Warszawa 2008 3. Brzeziński, Zbigniew, „Strategiczna wizja”, Wydawnictwo Literackie 2013 4. Cieślik, Andrzej, Michałek, Jan Jakub (redakcja naukowa), „Niedoskonała globalizacja. Czy światowy system gospodarczy wymaga gruntownych reform? Księga jubileuszowa Profesora Włodzimierza Siwińskiego”, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego 2014 5. „Gaz niekonwencjonalny – szansa dla Polski i Europy? Analiza i rekomendacje”, Instytut Kościuszki 2011 3 http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1532597,1,chiny-chwala-sie-osiagnieciami-wkulturze.read 7 6. Gnesotto, Nicole, “Przyszłość Europy strategicznej”, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, Warszawa 2012 7. Kapuściński, Ryszard, „Kultura Narodowa w erze globalizacji”, wystąpienie podczas Kongresu Kultury Polskiej 2000 8. „Kompendium wiedzy o gazie łupkowym”, Instytut Kościuszki 9. Sedláček, Tomáš, „Ekonomia dobra i zła”, Wydawnictwo Studio Emka 2011 AUTOR: WOJCIECH BIAŁOŻYT 8